Dodaj do ulubionych

Saturn-Pluton a Unia Europejska

04.01.09, 14:19
W poszukiwaniu horoskopow, o ktore moga zahaczyc zblizajace sie tranzyty
trafilam na Unie Europejska. Traktat z Maastricht, 1 listopada 1993. I coz widze?
UE powstala na kwadraturze Saturn-Pluton.
A dokladniej koniunkcja Marsa (24^30 Skorpiona) i Plutona (24^36 Sko) 1/4
Saturna (23^38 Wodnika).
Bardzo luzny polkrzyz z Ksiezycem, na styku Byk/Bliznieta, w koniunkcji z
Wezlem). Oprocz Marso-Plutona w Skorpionie Merkury i Slonce, a Wenus i Jowisz
w Wadze.
Nie tyle silny Skorpion mnie zdziwili, co ta kwadratura.
Dotad jasne dla mnie bylo, ze to aspekty napiec i wojen:
www.taraka.pl/index.php?id=satuplut.htm
Nawet 11 wrzesnia 2001 to opozycja Saturn-Pluton. A tu Unia...
To jednak optymistyczne, mimo ze UE nagle zlowrogo zaczela mi wygladac -
pasuje do Plutona w Koziorozcu. Toz nawet NATO ma slabszy horoskop (Slonce,
Ksiezyc, Saturn na poczatku Panny, Mars w Raku, Pluton w Lwie)
W kontekscie jesiennej kwadratury Saturna i Plutona to odkrycie ma wydzwiek
pozytywny, znaczy: da sie cos z taka potezna sila zrobic. Moze nie bedzie tak
zle - teraz.

W dluzszej persektywie panowania tej kwadratury patrzylabym na Jowisza. Teraz
w Wodniku, wiec spolecznie nic groznego sie chyba nie zdarzy. Potem (krotko,
pol roku z hakiem, potem powrot) w Rybach, czy tu fanatyzm? Czy lekliwosc i
skupienie sie ludzi w podobne do rybich lawice? Najgorzej wyglada ten szybki
marsz Jowisza przez Ryby do Barana, by stworzyc w sierpniu 2010 polkrzyz
Uran-Jowisz 1/4 Pluton 1/4 Saturn-Mars. No ale po tym unijnym znalezisku juz
nie mam samych zlowrogich przeczuc.
Byc moze UniaEur (Sat 1/4 Pluton) urosnie w sile, bo USA oslabna i te sily sie
zrownowaza (Saturn w Wadze), zbalansuja.
Tranzyt z 2010 bedzie zahaczal o MC-IC horoskopu StanowZj. ale to powszechnie
wiadomo, wklejam dla ilustracji:
https://astrologia.kaluski.net/pics/astro/radix020522_dla_usa.gif

Horoskop z astrologia.kaluski.net/portrety.php?id=98
Obserwuj wątek
    • romy_sznajder Re: Saturn-Pluton a Pakistan 04.01.09, 14:24
      Czeski astrolog, jak wielu innych, zwraca oczy na Pakistan. www.astrotheme.fr/celestar/portrait.php?clef=QKs33uNcV673&info=1

      Pakistan, jak wiele panstw z tego obszaru na kon Saturn-Pluton.
      https://www.astrotheme.fr/celebrites/cartes/QKs33uNcV673.png
      Horoskop za astrotheme, co chyba widac.
    • kita32 Re: Saturn-Pluton a Unia Europejska 04.01.09, 23:18
      > W poszukiwaniu horoskopow, o ktore moga zahaczyc zblizajace sie tranzyty
      > trafilam na Unie Europejska.

      ...a ja przejrzałam tranzyty bliskich osób na 15.11.2009, bo wtedy Saturn będzie w kwadraturze do Plutona. Jedna moja córka będzie wtedy miała tranzytującego Saturna w środku swojej koniunkcji Saturna z Jowiszem blisko MC i w kwadraturze do swojego Merkurego...
      • romy_sznajder Re: Saturn-Pluton a Unia Europejska 05.01.09, 01:09
        Ja tam mam Ksiezycsad, zreszta w aspektach z Saturnem i Plutonem, wiec szukam
        konstruktywnych rozwiazan..


        > w środku swojej koniunkcji Saturna z Jowiszem blisko MC

        Sluchaj, to ona w 2010 bedzie miala polkrzyz na tej osi. Uran - Jowisz na IC.
        Przeciez to miedzynarodowa kariera, jak nic!
        • bindu Re: Saturn-Pluton a Unia Europejska 06.01.09, 00:34
          romy_sznajder napisała:

          > Ja tam mam Ksiezycsad, zreszta w aspektach z Saturnem i Plutonem, wiec szukam
          > konstruktywnych rozwiazan..
          >


          u mnie wtedy do obecnej kwadratury Plutona do Ksiezyca dołączy sie opozycja
          Saturna do tegoż.
          cala nadzieja w trygonie Plutona do Slonca.

          Romy, jak cos wymyslisz, podzielisz sie?
    • aarvedui Re: Saturn-Pluton a Unia Europejska 04.01.09, 23:48
      www.youtube.com/watch?v=4ytb5ll_VlU
      ogólnie polecam posłuchać wystąpień tego nowego lidera "europejskiej UPR". od
      skrajnych liberałów można się czegoś ciekawego dowiedzieć o niektórych
      niejawnych aspektach funkcjonowania UE, np o siłowej próbie przepchnięcia
      eurokonstytucji.
    • arossa Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 21.06.09, 22:56
      ...dojrzalosci Wspolnoty a nie akt urodzenia smile

      Unia Europejska narodzila sie 18 kwietnia 1951 r w Paryzu, gdy
      podpisano Traktat Paryski ustanawiajacy Wspolnote Wegla i Stali.
      Kazdy nastepny traktat byl, jest i bedzie tylko kolejnym etapem w
      rozwoju Wspolnoty.

      Jest tylko jedno male "ale": Traktat Paryski zostal podpisany dzieki
      deklaracji Roberta Schumana wygloszonej 3 maja 1950, a zaaprobowanej
      po burzliwej dyskusji 9 maja 1950 (podejrzewam ze przed obiadem,
      czyli ok. 12.00). Te ostatnia date uznaje sie za narodziny Unii,
      wtedy Unia swietuje.

      Wiec jaka data jest dobra?
      • arossa Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 21.06.09, 23:04

        Jesli chodzi o wojne, to jest ona kluczowa dla istnienia UE.

        Jak wszycy wiemy, zanim Unia powstala europejskie narody regularnie
        sie tlukly ile wlezie (duzo roznych narodow na malym terenie, duzo
        roznych sprzecznych interesow). Deklaracja Schumana, o ktorej
        wspomnialam mowi wyraznie, ze chodzi o taka konstrukcje Europy,
        ktora na zawsze zapobieze wojnom. To byl i jest glowny cel
        dziesiejszej Unii.

        Przez szescdziesiat lat zdazylismy juz sie przyzwyczaic do pokoju,
        ale wtedy gdy Schuman proponowal utworzenie Wspolnoty, piece
        krematoriow jeszcze byly cieple, ludzie pamietli dwie wojny, a
        nienawisc miedzy narodami byla ogromna.
        • neptus Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 22.06.09, 22:48
          Dynamiczne układy Saturn/Pluton sprawiają, ze potem "niegdy nie
          będzie juz tak jak było". W większości, owszem, wiążą sie z tym
          wydarzenia dramatyczne. Tym razem wprowadzono cos całkiem nowego
          drogą pokojową. Układ paryski był umowa trójstronną. Mastricht to
          pierwszy układ scalajacy faktycznie wiele narodów we wspólnej
          organizacji. Dla nas likwidacja granic to Schoengen. Dla "starych"
          członków UE to Mastricht. Unia stała sie organizmem faktycznie
          łączącym Europę, nie tylko umową gospodarczą.
              • neptus Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 23.06.09, 17:55
                Masz rację, nawet wczesniej, w Brukseli. Liczyły sie trzy z nich, a
                pozostałych "maluchach" z Beneluksu łatwo się zapomina.

                Tu jest przegląd kolejnych umów całej wspólnoty:
                pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3lnoty_Europejskie
                Horoskopów jest do wyboru, do koloru. Współczesny kształt i nazwa
                tej organizacji, to jednak Mastricht. Pierwsze poczatki to Bruksela
                1948 ale to był sojusz innego typu, głównie ekonomiczny, choć miał
                już pewne projekty ogólniejsze.
                • arossa Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 23.06.09, 21:43
                  Zaskoczylas mnie ta Bruksela 1948 smile)))) Niezle jakis mlokos
                  namieszal na Wikipedii - taki jej urok. Traktat Brukselski z 1948
                  to... dzisiejsze NATO (przynajmniej wiadomo dlaczego glowna kwatera
                  NATO jest w Brukseli a nie w Waszyngtonie).

                  ***
                  Ustalenie daty urodzin Unii to kluczowa sprawa, zeby moc rozpatrywac
                  jej horoskop, dlatego zalezy mi na Waszej pomocy.

                  W mojej ocenie: gdybym miala przelozyc losy Unii na ludzkie losy, to
                  Maastricht jest jedynie kolejnym etapem w "zyciu" Unii. Moze
                  najlepiej to porownac do... malzenstwa? Zmiana nazwiska, nie
                  zmienila jednak charakteru ani podwalin UE. W deklaracji Schumana
                  jest tez mowa o przyszlym charakterze politycznym, choc wtedy to byl
                  surrealizm polityczny - wielka wizja.

                  Jeszcze raz zapytam wiec: ktory moment najlepiej uznac za narodziny
                  Unii:
                  1.wygloszenie deklaracji Schumana w Strasburgu przed miedzynarodowym
                  audytorium, 3 maja 1950 (rusza machina)
                  2.przyjecie w/w deklaracji, 9 maja 1950 w Paryzu (data swietowana),
                  3. podpisanie Traktatu Paryskiego, 18 kwietnia 1951 r
                  (faktyczne "spiecie" panstw zalozycielskich umowa miedzynarodowa)

                  PS. O Robercie Schumanie mowi sie ze jest ojcem Unii wink
                  • romy_sznajder Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 23.06.09, 23:13
                    > Jeszcze raz zapytam wiec: ktory moment najlepiej uznac za narodziny
                    > Unii:
                    /.../


                    Mnie? Poddajesz w watpliwosc to, co napisalam, i .... pytasz?



                    > Ustalenie daty urodzin Unii to kluczowa sprawa, zeby moc rozpatrywac
                    > jej horoskop, dlatego zalezy mi na Waszej pomocy.


                    Powklejaj moze horoskopyy i zobacz, ktory ma mocne tranzyty.
                    O co wlasciwie chodzi?
                    Na pewno o pomoc?
                    smile
                    • arossa Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 24.06.09, 20:42
                      O rany... Romy, przepraszam jesli poczulas sie dotknieta moimi
                      dociekaniami na temat Unii sad O co innego mogloby mi chodzic...
                      Przeciez mozna zrobic horoskop na date slubu czy na zakladanie
                      spolki przez jakiegos czlowieka... W kazdym razie mialam dobre
                      intencje.

                      Dzieki za podpowiedz, ze tranzyty moga wskazac date.
                      • romy_sznajder Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 25.06.09, 14:43
                        Aaauć. No jakos mi sie to wydalo wywazaniem otwartych drzwi. Sorrki.

                        Arossa, tak mi sie zycie ulozylo, ze w 2007 musialam zdac trudny egzamin ze
                        stosunkow miedzynarodowych. Tego Maastricht jestem pewna, tzn. wtedy bylam;
                        politolodzy uznaja Maastricht za poczatek dzisiejszej UE, ze wzgledu na rozne
                        uzgodnienia, ktore skutkuja rzeczywista wspolnoscia. albo dopiero beda
                        skutkowac. Tak uznaja politolodzy. Pamietam tez, ze mocno sie zawiodlam wtedy na
                        Wikipedii, postawilam na madre ksiegi uczonych mezow.

                        Byc moze mam jakies notatki "z wtedy", sprawdze, ale nie wiem nawet czy je
                        jeszcze mam, i nie bedzie to szybko, bo roboty i klopotow mam po dziurki w nosie.

                        Aa, na uzytek tego watku to mgliscie pamietam, ze szukalam w astrotheme, i nie
                        znalazlam, ale nie szukalam w astro.com., a oni potrafia pozytywnie zaskoczyc.
                        • neptus Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 27.06.09, 14:40
                          Zdecydowanie Mastricht uznaje się za początek współczesnej Unii. To
                          był bardzo wazny traktat, który ta organizacje bardzo zmienił,
                          przełom.

                          Żeby wiecej namieszać, dla nas i paru innych krajów akurat wazny
                          jest moment naszego akcesu i traktat lizboński, bo to jest "nasza"
                          UE. smile
                          • a.rd Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 27.06.09, 23:57
                            Jak w takim razie podejść do największej podstawy Unii, czyli
                            integracji gospodarczej, co zostalo uchwalone w Rzymie w 1957
                            (Traktat Rzymski) i obowiazuje do dnia dzisiejszego i bedzie
                            obowiązywać poki UE bedzie istniec? Uznajemy ze nie ma tego etapu?
                            To jest najsilniejsze spoiwo trzymające Unie.

                            Tego, ze PRZED Maastricht powtalo tez cale prawodawstwo
                            dotyczące systemu działania Uni (Komisja Europejska, Rada, PE, itp.
                            itd.) tez nie bierzemy pod uwage?
                              • romy_sznajder Re: Traktat z Maastricht to raczej swiadectwo... 28.06.09, 04:11

                                Nie przepadam za takimi dysputami: "a moze nie to, a moze poszukamy", ale ani nikt nie wklei konkretnego horoskopu, ani nawet nie opisze gdzie osie, gdzie swiatla, co dominuje. To przestaje byc forum astrologiczne przeciez.smile


                                Jak sprawdzam polskie wydarzenia, to nie patrze na watpliwy Chrzest, ktory mi nijak nie chce pracowac, ani nie na II RP, tylko na III RP, z mocna obsada Koziorozca i IC. I ten horoskop mi dziala i sie sprawdza.

                                Zreszta jesli daty sa wazne i graniczne, to sa swoimi wzajemnymi silnymi tranzytami. I takie spostrzezenia bylyby pouczajace: jesli np. jednak Rzym, to Maastricht byloby do niego wyrazistym tranzytem. Jesli Rzym nie pracuje, to moze Ateny, itd.. Proste.



                                > A może trzeba zacząć od "ojca UE"? Jeana Monneta?



                                https://www.astrotheme.fr/celebrites/cartes/bpNN2fAZ8Du9.png

                                Slonce w Skorpionie, Ks w Wodniku.. Moglby miec te swiatla w 26^znakow. Saturn w Lwie. Jakas relacja z Maastricht jest, ale co z tego wynika?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka