Dodaj do ulubionych

Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przyszłość

IP: *.aster.pl 18.01.08, 12:44
Czy zdolność przepowiadania przyszłości jest grzechem? Czy dla osoby
mocno wierzącej darem? Bo przecież prorocy przepowiadali przyszłość!

Tytułem wprowadzenia: prorocy nie tylko przepowiadali przyszłość.
Także interpretowali teraźniejszość, przez ich pośrednictwo Pan Bóg
objawiał swoją wolę ludowi, przekazywał ważne treści, zawierał
przymierze. Biblia wiele razy wspomina również o fałszywych
prorokach. Byli oni surowo karani przez Jahwe za to, że samozwańczo
czynili się Jego rzecznikami.

Na początek pytanie: czy możliwe jest przepowiadanie przyszłości? W
perspektywie Bożej nieskończoności z pewnością tak. Nie jest to
żaden determinizm, nie ogranicza to wolnej woli człowieka. Bóg jest
panem czasu, więc dla niego „teraz” jest „jutro”. Jest poza czasem.
Pan Bóg sam zapowiadał wydarzenia, pozwalał też zajrzeć w przyszłość
prorokom (przepowiednie mesjańskie, zapowiedzi zagłady, jako kary za
nieposłuszeństwo, wizja końca czasu itd.) Pozostaje jednak pytanie:
czy ten dar jest tak powszechny, że dziesiątki tysięcy wróżek,
astrologów i różnej maści jasnowidzów uzurpują sobie coś, co w
istocie jest dla nich niedostępne? I dodajmy: wykorzystywany nie w
celach wyższych, ale dla zwyczajnej komercji. To ich sposób na
życie. W dobrym tonie dziś ponoć w wielu środowiskach jest mieć
swoją wróżkę i jej się radzić w ważnych momentach życia, czy nawet
przy podejmowaniu decyzji politycznych. Paranoja. Nie sądzę, aby Pan
Bóg był aż tak rozrzutny. I „na zawołanie” podporządkowywał się
ludzkim fanaberiom. To zwyczajne neopogaństwo.
Zapytają pewnie niektórzy: skąd się zatem się bierze to, że wróżbita
jest w stanie opowiedzieć zupełnie obcemu człowiekowi jego
przeszłość? Czy jest to możliwe? Jest. Dotykamy tu pewnego aspektu
rzeczywistości, która przez wielu jest kwestionowana. Chodzi o
obecność i działanie złego ducha. Szatan jest w stanie przeniknąć
ludzkie myśli, zna także jego przeszłość. Może się zdarzyć więc, że
dzięki tej asystencji dokonuje się uwiarygodnienie wróżby przez
wróżbitę. Przyjęcie przeszłości (fikcyjnej zwykle, ponieważ wróżbita
nie jest w stanie zgłębić przyszłości) jest już wtedy tylko kwestią
formalną. Ten bezkrytycyzm często kończy się tragicznie. Stwarza
również doskonałą okazję do manipulacji człowiekiem. Powiem tylko
tyle, że przy konfesjonałach (także w gabinetach psychiatrycznych)
jest coraz więcej osób, które znalazły się tu na skutek praktyk
spirytystycznych, praktykowanych wróżb, czy bezkrytycznej wiary w
horoskopy, bądź astrologię.(...).

Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 18.01.08, 14:24
      Tak,tylko katolicyzm ma prawo na wrozbitow,tzw.prorokow. Tylko
      Kosciol ma monopol na takie zjawiska. Nie wszyscy jestesmy
      katolikami. Swiat nie ogranicza sie tylko do chrzescijan. Troche
      wiecej tolerancji i troche wiecej szacunku dla innych wyznan.

      Kosciol zwalcza wszystko to,co moze zaszkodzic jemu samemu w
      utrzymaniu wladzy. Zastraszanie i negowanie to jego domena.
      • Gość: Basia Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.aster.pl 18.01.08, 14:28
        Wkleiłam ten tekst nie dlatego że jestem katoliczką i nie mam
        tolerancji dla innych wyznań, ale dlatego, że wydaje mi się mądry i
        nie narzucający.
        Ale każdy ma swój punkt widzenia i wolny wybór. Pozdrawiam.
        • Gość: Ann Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.elpos.net 18.01.08, 14:58
          Według mojej oceny w tym tekście nie ma nic mądrego ani tolerancyjnego, gdyż
          jest to niezwykle płaski moralnie tekst, napisany jedynie w celu jawnej
          prowokacji. Szczególnie zainteresował mnie fragment o komercji ze strony
          współczesnych jasnowidzów - a teraz proszę mi powiedzieć, czy kościół nie jest
          skomercializowany? I w imię czego, w imię Boga? Wróżki przynajmniej płacą
          podatki, a władze kościelne to, przepraszam za wyrażenie, ale istne pasożyty i
          pracze mózgów. Ciekawe więc, w czyim działaniu ciemna siła, czy jak kto woli -
          szatan, objawia swoje moce.

          A właśnie co do szatana, to zależy, kto w co wierzy. Jeśli wierzy się w złego
          ducha w postaci kosmatego kozła, to ta wiara sprawia, że sami swoimi
          myślokształtami tworzymy czy też nadajemy postać cielesną ciemnej stronie. A tak
          naprawdę każdy z nas składa się z dwóch biegunów - jasnego i ciemnego - problemy
          zaczynają się wtedy, gdy wyrzeka się jednej ze stron swej natury, a często tak
          się dzieje za namowami kościoła i straszeniu przez niego demonami i diabłami.

          Jeśli człowiek żyje w zgodzie z samym sobą i potrafi odpowiednio wykorzystywać
          moce swojej duszy, jeśli nauczy się czerpać lekcje ze swoich doświadczeń, oraz
          odnajdzie w sobie własną wartość, własne "Ja", miłość do Siebie, do ludzi -
          wtedy napewno żaden demon nie przejmie władzy nad jego duszą.
          • Gość: Basia Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.aster.pl 18.01.08, 21:01
            Uderz w stół a nożyce się odezwą. Podejrzewam, że sama
            uprawiasz "wróżbiarstwo komercyjne", i dlatego ten tekst tak Ciebie
            rozdrażnił.
            • Gość: ala Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.0-85.cust.bluewin.ch 18.01.08, 22:51
              ojjj jeszcze wiele przed Toba Basiu.
            • Gość: Ann Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.elpos.net 18.01.08, 23:44
              Gość portalu: Basia napisał(a):

              > Uderz w stół a nożyce się odezwą. Podejrzewam, że sama
              > uprawiasz "wróżbiarstwo komercyjne", i dlatego ten tekst tak Ciebie
              > rozdrażnił.

              Hm, po czym wnioskujesz, że ten tekst mnie rozdrażnił? Jest wręcz przeciwnie -
              tego typu głupot naczytałam się w necie mase, więc już nie robi to na mnie
              większego wrażenia.

              Jedynym co mnie rozdrażniło to fakt, iż wypomina się w tym tekście uczciwą pracę
              - bo wróżka bądź co bądź też musi mieć na życie, jej z nieba manna nie spada.
              Wróżki nie mają nad sobą żadnej instytucji, która wspierałaby je finansowo, a
              więc ludzie korzystający z ich porad w ramach wdzięczności i sumiennego
              honorarium za wykonaną pracę płacić powinni.

              Kościół widzi źdźbło w oku bliźniego, a nie widzi belki w swoim oku. Nie płacą
              podatków, ustalają swój własny cennik jaki tylko sobie zamarzą, nie muszą bać
              się o swoją przyszłość finansową. Czy Bóg im tak przykazał robić??
              Nie głupi powiedział, że "kto ma księdza w rodzinie tego bieda ominie..."
              Współczuję im tylko tak niskiego obycia względem osób, które mogłyby być
              zagrożeniem wobec kościoła i całego kleru. Duchowni nauczyli się stawiać
              wnioski, nieważne, czy są prawdziwe, czy nieprawdziwe, zabrali wolę myślenia dla
              swoich wyznawców, aby byli od nich całkowicie zależni. Powiewa mi tu istnymi
              sektowskimi chwytami...

              Wróżka w przeciwieństwie do kleru nie podejmuje za kogoś decyzji. Pokazuje "za"
              i "przeciw". A decyzje pozostawia w rękach samej osoby zainteresowanej, czyniąc
              ją jednocześnie człowiekiem wyzwolonym.
              • angelbell Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys 19.01.08, 01:04
                Dogmatyzm uwstecznia-ale czasem i niektorym o to wlasnie chodzi....
              • Gość: Ewa Janson Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.chello.pl 07.05.08, 22:39
                Manny Izraelici jakoś też nie docenili, prawda?
          • Gość: Ewa Janson Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.chello.pl 07.05.08, 22:38
            Jedną ze sztuczek szatana jest "Nie ma mnie, nie wierzcie we mnie".
        • Gość: Ewa Janson Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.chello.pl 07.05.08, 22:37
          Pierwszym jest kościół Chrystusa, a katolicyzm powstał przejmując pewne
          upoważnienia apostolskie, mniej lub bardziej moralnie.
      • Gość: Ewa Janson Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.chello.pl 07.05.08, 22:36
        Na proroków to ma monopol tylko Bóg
    • Gość: Basia Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.aster.pl 19.01.08, 12:03
      „Mało komu chyba trzeba przedstawiać osobę Stefana Ossowieckiego.
      Ten żyjący w latach 1877-1944 z pozoru zwykły mężczyzna był jednym z
      najbardziej niesamowitych i największych jasnowidzów wszechczasów, a
      jego inne niewiarygodne umiejętności, wśród których były m.in.
      czytanie w czyichś myślach, "widzenie" mającej wkrótce nastąpić
      czyjejś śmierci są ogólnie znane.
      Ossowiecki znany był z odczytywania informacji znajdujących się w
      zaklejonych kopertach (nawet w innym pomieszczeniu), zalutowanych
      rurach, czy w innym mieście (a nawet kraju), odnajdywania ludzi i
      przedmiotów, przekazywania wiadomości od zmarłych, odczytywania aury
      człowieka, pojawiania się w różnych miejscach jednocześnie czy wizji
      przyszłości i przeszłości. Rozwiązywał także zagadki kryminalne – na
      przykład w 1931 roku miał on uratować honor polskiej czekolady,
      odkrywając tajemnicę zanieczyszczania słodyczy metalem w zakładach
      Wedla. W seansach Ossowieckiego gromadnie uczestniczyły naukowe
      sławy, takie jak fizyk Mieczysław Wolfke, lekarz Edward Loth czy
      językoznawca Witold Doroszewski. Ponadto, w mieszkaniu przy ul.
      Polnej pojawiali się: Reymont, Stefan Żeromski, Stanisław
      Przybyszewski i Juliusz Osterwa. Najsłynniejszym klientem
      Ossowieckiego miał być marszałek Piłsudski, żywo interesujący się
      metapsychiką, który ponoć przeprowadził z nim kilka eksperymentów.

      Eksperymenty z Ossowieckim były szeroko znane w przedwojennej
      Europie. Pomagał BEZINTERESOWNIE ludziom z całego świata. Nigdy nie
      zarzucano mu oszustwa.

      Inżynier Stefan Ossowiecki był człowiekiem głęboko wierzącym.
      Podkreślał to zawsze, że jego jasnowidzenia są darem od Boga danym.
      Nie przyjmował żadnych pieniędzy za swoje usługi, ponieważ
      twierdził, że DAR DARMO DANY MUSI BYĆ DARMO ROZDAWANY.”



      Czy ktoś z tłumów dzisiejszych „wróżek”, czy „wróżbitów” może się z
      nim równać ? –NIE. Pobierają za swoje usługi jednakże stawkę –
      bagatela- od 100 do 300 zł. I ktoś tu napisał, że ludzie płacą
      z „wdzięczności”. Ha Ha, - jakiej ? – za opowiadanie steku bzdur i
      żerowaniu na naiwnych ?
      Zastanówcie się, czy w ciągu kilku lat tego forum pojawiła się tu
      jakaś naprawdę wiarygodna wróżka, której przepowiednie by się
      sprawdzały ?- NIE. Weźcie to pod rozwagę, zanim ktoś naopowiada wam
      dyrdymałów i skasuje za to odpowiednią stawkę, nie biorąc żadnej
      odpowiedzialności za swoje „przepowiednie”.
      Pozdrawiam.


      • Gość: Ann oj Basiu Basiu... IP: *.elpos.net 19.01.08, 15:18
        Gadał dziad do obraza, a obraz ni raza...

        Zastanawiam się, jak można w kraju, w którym panuje waluta PLN pracować za
        darmo. Czyli, że w razie "otrzymania" od Boga talentu , nieważne jakiego, czy
        malarskiego, czy wokalnego, czy talentu jasnowidzenia - nie można brać pieniędzy
        za uczciwą pracę? Ich czas nie jest nic warty?

        Nie porównujmy Stefana Ossowieckiego do współczesnych wróżbitów. Czasy się
        zmieniły. Dziś osoby z darami nadprzyrodzonymi, chcące pomagać potrzebującym,
        powinny po pierwsze zarejestrować swoją działalność. Tak! wróżbita to zawód
        (zobacz:
        www.praca.gov.pl/index.php?page=klasyfikacja_zawodow&klasyfikacja_zawodow_id=1987)
        i według prawa wymagane jest jego zalegalizowanie. Gdyż nie sądzę, aby
        ktokolwiek miał się zajmować tym za darmo, ze względu na rachunki, opłaty,
        podatki itd. No chyba, że na emeryturze, chociaż aktualnie bywają takie
        emerytury, że mimo to wróżki starej daty dorabiają sobie poprzez karty.

        Co do wdzięczności - Ty się lepiej na ten temat nie wypowiadaj, bo widać, że
        nigdy nie skorzystałaś z usług profesjonalnej wróżki. Ciekawe jak Ci będzie
        wesoło, kiedy ksiądz skasuje od Ciebie 500 zł za 15 min pomodlenia się nad
        grobem albo kolejne stówki na kolęde, oczywiscie na budowe kościoła ;] Tylko
        dziwnym trafem kościół jaki był taki jest a ksiądz ma nowego merca.

        Acha, jeszcze jedno. Zarzucasz, że nie ma dobrych wróżek. Jesteś w wielkim
        błędzie. Stawiasz sądy na podstawie własnej, chorej i wyimaginowanej fantazji -
        to nawet nie są Twoje opinie, a jedynie papugowanie tego, co się gdzieś zasłyszało.

        Jest wiele profesjonalistek i profesjonalistów w tym zawodzie. Owszem, czasem
        można trafić na hochsztaplera, dlatego zawsze powinno się iść do osób
        polecanych! A nie do kolejnej "profesjonalnej" wróżki z Allegro za 20 zł.

        I co jest istotne: nie ma człowieka nieomylnego. Stefan Ossowiecki również
        przepowiedział, że w 1939 r nie wybuchnie II wojna światowa. A co się stało?
        Wybuchła.

        W 100% nieomylny jest tylko Bóg. Pamiętajmy o tym.
        • Gość: Ann Link :) IP: *.elpos.net 19.01.08, 15:19
          O tu prawidłowy link:
          www.praca.gov.pl/index.php?page=klasyfikacja_zawodow&klasyfikacja_zawodow_id=1987

          :)
          • Gość: Ann Co łaska! - zobacz IP: *.elpos.net 19.01.08, 15:38
            Dla lubiących wiedzę praktyczną polecam ten artykuł :)

            duchowa.pl/art2.php
        • Gość: Basia Do Ann IP: *.aster.pl 19.01.08, 19:49
          > Co do wdzięczności - Ty się lepiej na ten temat nie wypowiadaj, bo
          widać, że
          > nigdy nie skorzystałaś z usług profesjonalnej wróżki.

          Mylisz się - korzystałam. Odwiedzałam nawet takie sławy jak Zawadzki
          czy Sandra z Kielc i nie będę odkrywcza na tym forum gdy napiszę -
          porażka. Bywałam też u mniej znanych wróżek. Też nic się nie
          sprawdzało, a ja wychodziłam rozczarowana i zażenowana ich poziomem.
          Ale przyznam - te panie przynajmniej starały się być miłe i u nich
          wizyta nie trwała 15 minut, jak u dwójki sławnych kolegów po fachu.

          > Acha, jeszcze jedno. Zarzucasz, że nie ma dobrych wróżek. Jesteś w
          wielkim
          > błędzie. Stawiasz sądy na podstawie własnej, chorej i
          wyimaginowanej fantazji -
          > to nawet nie są Twoje opinie, a jedynie papugowanie tego, co się
          gdzieś zasłysz
          > ało.

          To są jak najbardziej MOJE opinie. A co do "chorej i wyimaginowanej"
          fantazji, to nie wiem naprawdę, gdzie tu nafantazjowałam. Wręcz
          przeciwnie, życie mnie doświadczyło i nauczyło twardo stąpać po
          ziemi.

          Tak, odwiedzałam wróżki, i wychodziłam od nich przynajmniej o stówkę
          lżejsza. Lepiej było te pieniądze przekazać np. na dom dziecka.
          Ale za głupotę się płaci, i dochodzi do WŁASNYCH wniosków.
          Jedynym usprawiedliwieniem dla "gaż wróżek" może być
          jedynie: "jesteś głupi, to płać", tylko czy moralnym ?

          A jeśli chodzi o księży...jest mnóstwo innych forów, na których
          znajdzesz takich, którzy będą przyklaskiwać TWOIM WŁASNYM opiniom. I
          takiego sobie poszukaj.
          Pozdrawiam
          Basia

          • Gość: Ann Re: Do Ann IP: *.elpos.net 21.01.08, 19:47
            Hm, są ludzie, którym wróżby się po prostu nie sprawdzają. Nie wiem, z czego to
            wynika - czy właśnie z nauki przysłowiowego "twardego stania na Ziemi" i
            liczenia przede wszystkim na siebie, czy też z ewentualnych energetycznych
            blokad - chociaż uważam, że z tego pierwszego powodu. Ja jestem również jedną z
            tych osób, dla których mało czyja wróżba się sprawdza, co również nauczyło mnie
            liczenia głównie na siebie w swoim życiu. Aczkolwiek z doświadczenia wiem, że
            wróżbici (wybrani) mają bardzo duży dar pomocy. Przekonałam się o tym z czasem,
            kiedy w końcu natrafiłam na dobrych dla mnie prognostyków.

            > A jeśli chodzi o księży...jest mnóstwo innych forów, na których
            > znajdzesz takich, którzy będą przyklaskiwać TWOIM WŁASNYM opiniom. I
            > takiego sobie poszukaj.
            > Pozdrawiam
            > Basia

            Droga Basiu katoliczko :) Czy widzisz nazwę tego forum? ;) "Wróżbiarstwo". ;) I
            kto jest w niewłaściwym miejscu?
            Żegnam ;)



            > A jeśli chodzi o księży...jest mnóstwo innych forów, na których
            > znajdzesz takich, którzy będą przyklaskiwać TWOIM WŁASNYM opiniom. I
            > takiego sobie poszukaj.
            > Pozdrawiam
            > Basia

      • Gość: Ewa Janson Re: Podlaskie Echo Katolickie-za darmo IP: *.chello.pl 06.05.08, 16:49
        W życiu za darmo nie ma nic.
        Wielu, ale na szczęście nie wszyscy, mówią tak, bo nie umieją docenić tego, co
        dostają.
        Jak już tu są takie poważne odwołania, to:
        - Jezus czynił cuda za darmo,
        - apostołowie czynili cuda za darmo?

        Otóż nie, bo ktoś ich gościł pod swoim dachem i utrzymywał.

        Apostołowie, zależnie od okoliczności, albo żyli z pracy własnych rąk, albo z
        dziesięcin zborów, albo byli u kogoś w gościnie tygodniami.

        Za "za darmo" innych ktoś zawsze zapłacił.

        Ja w naszym kościele też pracuję za darmo - społecznie. Tylko muszę się sporo
        naharować w tak zwanym międzyczasie, żeby tam coś w ten sposób zrobić.



        Ewa

    • Gość: Ewa Janson Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.chello.pl 05.05.08, 07:38
      Komentując ten tekst i stanowisko Kościoła oraz nie tylko:
      Bóg opisał - czy jak wolicie - przepowiedział czas, który sam stworzył.
      Prorocy byli wysyłani w świat przez Niego w określonym celu.
      Sytuacja zmieniła się nieco po zmartwychwstaniu Jezusa i zesłaniu Ducha Świętego.
      Jakby ktoś specjalnie przeoczył fakt i płynące z tego przesłanie, że każdy z nas
      może dary otrzymać i być prowadzony bezpośrednio przez Ojca. W miłości i
      pewności, w bezpieczeństwie.
      Czas wybrańców się skończył!!!

      Ludzie z mikstami darów duchowych - dary zawsze występują w ten sposób - są do
      dzis po to, by jak najwięcej osób zaprowadzić do Ojca.
      Fajnie mieć takie dary spektakularne, ale szkoła jest niesamowicie ciężka, a
      próby niewiarygodne.
      Tymi darami można służyć tylko w miłości i wierności Bogu.

      Sutanna monopolu nie czyni - moi drodzy członkowie Kościoła.
      Inaczej Bóg stworzyłby tylko księży!!!

      PS. Całe szczęście, że nie można znowu rozpalić stosów Inkwizycji - czy to był
      dar miłości tych, którzy tak wiel;e mówią o szatanie???
      • greenpoziomka Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys 06.05.08, 12:54
        Ok, to też skomentuję. Zauważam tu poważne w swoich konsekwencjach mieszanie
        pojęć. Wróżka, astrolog, jasnowidz to nie jest ten sam format co prorok. Prorocy
        działają na innym poziomie, w inny sposób i z całkiem innych przyczyn. Proroctwa
        dotyczą losów świata, społeczności, całych narodów, a nigdy zwykłych jednostek.
        Prorok nie bywał nigdy wróżką, nie można nawet powiedzieć że przepowiadał lub
        wróżył - prorok był przede wszystkim jakimś duchowym nauczycielem, który
        wygłaszając nauki skierowane do społeczności w jakiej żył, niejako "przy okazji"
        coś przepowiadał. Jego słowa zawsze miały uniwersalny wymiar, były ponadczasowe
        i nierzadko wywierały duży wpływ na moralność i kulturę kilku pokoleń..
        Rozumiem, że taka osoba musi mieć nie lada dar, Bożą Łaskę, natchnienie czy jak
        to jeszcze zechcemy nazwać.
        Kompletnie nie rozumiem jak można wrzucać proroków i zwykłe wróżki do jednego
        worka. Jedyne wytłumaczenie jakie mi się tu nasuwa jest takie, że o ezoteryce,
        astrologii i Tarocie najczęściej piszą ludzie którzy nie dysponują żadną wiedzą
        o istocie tych zagadnień, piszą więc przez pryzmat stereotypów, uprzedzeń i mitów.
        • Gość: Ewa Janson Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.chello.pl 06.05.08, 14:24
          Ano właśnie.
          Jak Eliasz odwołał deszcz, to nie padało 3 lata.
          A potem na jego słowo - znowu padało - oczywiście za wolą i poparciem Boga.
          Bardzo słuszna uwaga, "Poziomko".

          U proroków czynienie cudów jest na porządku dziennym, i to taka "subtelna
          różnica" pomiędzy nimi i nie tylko a jasnowidzami itp.

          Ewa

          • greenpoziomka Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys 06.05.08, 15:36
            Hmmm... Nie wiem jak dla Ciebie Ewo, ale dla mnie ten tekst jest fatalnym
            poplątaniem z pomieszaniem.
            Autor pisze:

            "prorocy nie tylko przepowiadali przyszłość.
            Także interpretowali teraźniejszość, przez ich pośrednictwo Pan Bóg
            objawiał swoją wolę ludowi, przekazywał ważne treści, zawierał
            przymierze. Biblia wiele razy wspomina również o fałszywych
            prorokach.".

            Ok, to samo powiedziałam w poprzednim poście. Teraz wyraźnie widzimy, że
            podstawowy błąd polega na utożsamianiu wróżki, tarocisty, astrologa czy
            jasnowidza z prorokiem. Wróżka w ogóle nie jest prorokiem, nie jest też
            prorokiem fałszywym - logika mówi że fałszywy prorok to np. założyciel jakiejś
            sekty, jak choćby ten gurus z Bractwa Himavanti. Sekty były, są i będą, bo
            zawsze znajdzie się człowiek mający odpowiednia charyzmę i przekazując swoje
            nauki pociągnie za sobą całe masy, zupełnie jak prorocy uznani przez KK.

            Co mają do tego wrózki, tarociści, astrologowie? Nic, to przecież inna działka,
            dalsze wywody autora nie mają większego sensu.


            "Byli oni surowo karani przez Jahwe za to, że samozwańczo
            czynili się Jego rzecznikami."

            Nooo ba, Jahwe to w ogóle krwawa bestia jest. Wystarczy wspomnieć potop,
            atrakcje jak obrócenie w perzynę kilku miast i tym samym mord na mieszkańcach,
            domaganie się ofiar, brak litości i miłosierdzia... w Starym Testamencie
            przykładów jest całe mnóstwo. Czytając Nowy Testament i słowa Jezusa, jakoś nie
            mogę się oprzeć wrażeniu że Jezus mówi o zupełnie innym Bogu. ;) Ale to tak na
            marginesie.


            "Pozostaje jednak pytanie:
            czy ten dar jest tak powszechny, że dziesiątki tysięcy wróżek,
            astrologów i różnej maści jasnowidzów uzurpują sobie coś, co w
            istocie jest dla nich niedostępne? I dodajmy: wykorzystywany nie w
            celach wyższych, ale dla zwyczajnej komercji. To ich sposób na
            życie."

            Prorok działa w celach ogólnospołecznych, można powiedzieć wyższych. Praca
            wróżki ma charakter indywidualny, ale czy to oznacza że cele są niższe albo
            gorsze? Nie, tego nie powinno się porównywać, nie ma sensu, zbyt wielka różnica
            w proporcjach. Wróżka zajmuje się codziennością, zwyczajnym życiem jednostki,
            nie świadomością narodów czy społeczeństw. To tak jakby starać się dociec czyja
            praca ważniejsza i ma większe znaczenie, prezydenta państwa, czy prezydenta
            małego miasteczka. Wszystko zależy od perspektywy - ludzie żyjący w tym małym
            miasteczku z pewnością bardziej odczuwają na codzień rozporządzenia swojego
            prezydenta, niż głowy całego państwa.



            "Zapytają pewnie niektórzy: skąd się zatem się bierze to, że wróżbita
            jest w stanie opowiedzieć zupełnie obcemu człowiekowi jego
            przeszłość? Czy jest to możliwe? Jest
            Chodzi o
            obecność i działanie złego ducha. Szatan jest w stanie przeniknąć
            ludzkie myśli, zna także jego przeszłość. Może się zdarzyć więc, że
            dzięki tej asystencji dokonuje się uwiarygodnienie wróżby przez
            wróżbitę."

            Aaaaaaaa... :P Ratunku, nie ma to jak "argument".
            Tak, złe byty istnieją i - panie autorze - żaden z tych paskudnych "neopogan"
            tego nie kwestionuje.
            Gdy słyszę że to diabeł steruje kartami i umysłem wróżacego, niezmiennie
            przypomina mi się Inkwizycja. Ciekawa jestem co też powiedzieliby o
            elektryczności, samochodach, komputerach... Pewnie to samo, tj. że diabeł w tym
            siedzi. Bo KK zawsze tak tłumaczył zjawiska i rzeczy których nie rozumiał. A
            Tarota i astrologii właśnie nie rozumie, nie zna, co niezmiennie wyłazi przy
            okazji różnych arcymądrych artykułów w katolickich pismach. Nie czytałam ani
            jednego, po którego lekturze mogłabym powiedzieć, ze autor wie o czym rozmawia,
            takie bajanie jak w tym powyższym jest normą. Problem zaczyna się tutaj, że
            znakomita większość społeczenstwa nie zajmuje się ezoteryką, też nie zna
            konkretów i siłą rzeczy nie jest w stanie zweryfikować sensu czytanych słów.

            Echhh.
            • Gość: Ewa Janson Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys IP: *.chello.pl 06.05.08, 16:42
              No bo to jest, "Poziomko", poplątanie z pomieszaniem w tym tekście.
              Dar nie jest powszechny, a żródło w obu przypadkach jest zupełnie inne.
              Tylko po prostu do tych, co biorą sobie monopol z tytułu sutanny czy czegoś,
              uprzejmie jeszcze raz:

              !!!! z Bogiem może sobie rozmawiać codziennie każdy!!!! i nie róbcie z nas,
              ludzi, jakiegoś bydła bezrozumnego.
              Dary są darami miłości i możemy je mieć wszyscy.I każdy moze dostać najlepszą
              radę w najodpowiedniejszym momencie!

              Ewa

    • Gość: Ewa Janson Re: Podlaskie Echo Katolickie-wróżka a prorok IP: *.chello.pl 06.05.08, 14:42
      O rany... pomieszanie z poplątaniem.
      Różnica jest taka:
      wróżka strzela i często chybia, wiele rzeczy nie zaistnieje, wiele jest
      wypaczonych, wyłudzonych od klienta itp.

      Prorok wie zawsze i jego słowo nie upadnie na ziemię, nawet jeśli wszystko temu
      przeczy.

      Wróżka czerpie dane z zupełnie innych źródeł, prorok czerpie z serca Boga.

      Wróżka musi się oczyszczać, uczyć, kształcić i chronić,
      prorok jest prowadzony przez Boga.

      Wróżka nie umie czynić cudów,
      prorocy to potrafią.


      Wróżki nie obalaja reżimów i państw i królów, prorocy to robili.
      i tak dalej, bo tu miejsca brak.

      Wróżki muszą się prób stanów duchowych i wydarzeń w czasie, prorok je widzi jak
      w filmie panoramicznym.

      Ewa
    • agrentowy4321 Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys 06.03.23, 04:17
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • irona.sonata Re: Podlaskie Echo Katolickie-"Zaglądanie w przys 26.04.23, 16:12
      Oniemiałam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka