Gość: PEK nr 51/07
IP: *.aster.pl
18.01.08, 12:44
Czy zdolność przepowiadania przyszłości jest grzechem? Czy dla osoby
mocno wierzącej darem? Bo przecież prorocy przepowiadali przyszłość!
Tytułem wprowadzenia: prorocy nie tylko przepowiadali przyszłość.
Także interpretowali teraźniejszość, przez ich pośrednictwo Pan Bóg
objawiał swoją wolę ludowi, przekazywał ważne treści, zawierał
przymierze. Biblia wiele razy wspomina również o fałszywych
prorokach. Byli oni surowo karani przez Jahwe za to, że samozwańczo
czynili się Jego rzecznikami.
Na początek pytanie: czy możliwe jest przepowiadanie przyszłości? W
perspektywie Bożej nieskończoności z pewnością tak. Nie jest to
żaden determinizm, nie ogranicza to wolnej woli człowieka. Bóg jest
panem czasu, więc dla niego „teraz” jest „jutro”. Jest poza czasem.
Pan Bóg sam zapowiadał wydarzenia, pozwalał też zajrzeć w przyszłość
prorokom (przepowiednie mesjańskie, zapowiedzi zagłady, jako kary za
nieposłuszeństwo, wizja końca czasu itd.) Pozostaje jednak pytanie:
czy ten dar jest tak powszechny, że dziesiątki tysięcy wróżek,
astrologów i różnej maści jasnowidzów uzurpują sobie coś, co w
istocie jest dla nich niedostępne? I dodajmy: wykorzystywany nie w
celach wyższych, ale dla zwyczajnej komercji. To ich sposób na
życie. W dobrym tonie dziś ponoć w wielu środowiskach jest mieć
swoją wróżkę i jej się radzić w ważnych momentach życia, czy nawet
przy podejmowaniu decyzji politycznych. Paranoja. Nie sądzę, aby Pan
Bóg był aż tak rozrzutny. I „na zawołanie” podporządkowywał się
ludzkim fanaberiom. To zwyczajne neopogaństwo.
Zapytają pewnie niektórzy: skąd się zatem się bierze to, że wróżbita
jest w stanie opowiedzieć zupełnie obcemu człowiekowi jego
przeszłość? Czy jest to możliwe? Jest. Dotykamy tu pewnego aspektu
rzeczywistości, która przez wielu jest kwestionowana. Chodzi o
obecność i działanie złego ducha. Szatan jest w stanie przeniknąć
ludzkie myśli, zna także jego przeszłość. Może się zdarzyć więc, że
dzięki tej asystencji dokonuje się uwiarygodnienie wróżby przez
wróżbitę. Przyjęcie przeszłości (fikcyjnej zwykle, ponieważ wróżbita
nie jest w stanie zgłębić przyszłości) jest już wtedy tylko kwestią
formalną. Ten bezkrytycyzm często kończy się tragicznie. Stwarza
również doskonałą okazję do manipulacji człowiekiem. Powiem tylko
tyle, że przy konfesjonałach (także w gabinetach psychiatrycznych)
jest coraz więcej osób, które znalazły się tu na skutek praktyk
spirytystycznych, praktykowanych wróżb, czy bezkrytycznej wiary w
horoskopy, bądź astrologię.(...).