koniec1
29.10.03, 20:22
wytrzymalosci. Czy wizyta u wrozki moze zaszkodzic!? Rok temu poszedlem do
wrozki traktujac to bardziej jako zabawe /w sumie w moim zyciu bylo
przecietnie chcialem sie dowiedziec czy czeka mnie moze jakies dobre
niespodzianki-dzis patrzac z perspektywy przed wizyta bylo w moim zyciu
dobrze,KOSZMAR zaczal sie po wizycie i wciaz trwa..I to rzeczy ktorych wcale
wrozka mi nie przepowiedziala.Stracilem prace potem druga teraz nawet
zasilek , zmarla jedyna mi bliska osoba Babcia/ktora b kochalem i ktora mie
praktycznie wychowala i ktora do samego konca mi pomagala/ odeszla ode mnie
osoba z ktora bylem w zwiazku partnerskim/jestem gejem/nie mam za co oplacic
dalszych studiow/zaoczne-rozpoczolem jak mialem prace +pomoc Babci/ plus
rozne "drobiazgi" ktore jednak w tej calej sytuacji zupelnie juz mnie
rozkladaja/np moje mieszkanie po babci *gdzie wynajmuje 1 pokoj i tylko z
tego teraz zyje*jest o 0,5 m za duze zebym dostal dodatek mieszkaniowy,teraz
staralem sie byc lawnikiem/mam 30 lat/ tez mnie nie wybrali.JUZ NIE MAM SILY
WSPARCIA DO WALKI.KIEDY TEN KOSZMAR SIE SKONCZY.wrozka tego mi nie
przepowiedziala wrecz przeciwnie pozytywne rzeczy A PARADOKSALNIE ten ciag
niepowodzen zaczal sie od wizyty u niej. Czy wrozka moze zaszkodzic/np zeby
czesciej do niej przychodzic po rade/ czy to jest nieszczesliwy zbieg
okolicznosci!? BLAGAM O POMOC/chcialem do niej nawet isc drugi raz ale juz
mnie nie stac.../