Dodaj do ulubionych

Religia...

22.01.10, 11:00
Zapytam otwarcie: Jak Wy godzicie tarota z religią (rzymskokatolicką lub
inną). Tarot przez Kościół uznawany jest otwarcie za grzech.

Ostatnio mam potrzebę duchową powrotu do Kościoła, ale z 2 strony nie chce
zostawiać tarota. Zdaję sobie sprawę, że te dwie rzeczy siebie wykluczają
(bardziej Kościół wyklucza tarota niż tarot Kościół)

Pojęcia nie mam co zrobić w tym błędnym kołem. Poradźcie coś proszę
Obserwuj wątek
    • dobema Re: Religia... 22.01.10, 11:29
      no fajny temat zapododałeś tommy smile

      U mnie wygląda to tak, zostałam wychowana w wierze rzymsko-
      katolickiej, ale nie kontynuuję tego w moim już dorosłym życiu. Więc
      nie mam z tym problemu.
      Instytucja kościoła ma wiele zakazów, które przez katolików nie są
      przestrzegane (np. regulacja poczęć, cudzołóstwo )więc moim zdaniem
      to kwestia sumienia.

      Pewnie za wiele nie pomogłam smile
      • tommy994 Re: Religia... 22.01.10, 12:15
        Zgadzam się, że Kościół bardziej obecnie ogranicza niż daje wolność. Sam się o
        tym przekonałem.
        Może to brzmieć śmiesznie ale czasem bardziej pobożność u mnie bierze górę nad
        rozsądkiem czy zdrowym myśleniem. Dajmy na to nienawidzenie osób o orientacji
        homoseksualnej. Przyznam, że takich osób nie cierpiałem. Dziś patrze na to
        inaczej, a nawet popieram. Nie brzydzę się bynajmniej, nie tak jak kiedyś.
        Zmądrzałem pod tym względem. Ale to inna sprawa.
        Zastanawiam się jak pogodzić tarota i religię. Przyznam, że ja sam sobie mało
        wróżę, prawie nic. Bardziej innym osobom. Pomagam, tylko narzędziem jakiego
        Kościół nie uznaje. I tutaj jest dylemat moralny. Nie pomagać i żyć w zgodzie ze
        sobą, przynajmniej połowicznie, czy "tkwić w grzechu" tarota.

        Niestety tendencja jest taka, że ludzie odstawiają religię na boczne tory.
        Często z powodu samej instytucji kościoła, a nie religii.


    • ja_lenormand Re: Religia... 22.01.10, 12:15
      ja wypowiem sie za siebie , otoz sama jestem tarocistka wroze
      rowniez z kart lenormand , klasycznych , w niczym mi to nie
      przeszkadza , otoz bylam w silnej katolicko rzymskiej rodzinie
      wychowywana . Jestem wierzaca, chodze czasami do kosciola, do
      spowiedzi nie chetnie , ale jestem osobom wierzaca i w niczym mi to
      nie przeszkadza w zajmowaniu tym czym sie zajmuje .Moze ktos pomysli
      ze pisze glupoty bo jak bym katoliczka byla to bym sie wrozbiarstwem
      nie zajmowala- to jest w bledzie , bo modle sie co wieczor do Boga
      to on dodaje mi sily, a kosciol to tylko instytucja na ktora malo co
      zwracam uwage, Bog to nie kosciol , jestem dobrym czlowiekiem , i
      znam dobrych z serca wrozbitow ktorych napewno Bog nie opuszcza i
      nie opusci bo staraja sie pomoc , z sercem ..
      Ojciec /Biskup xx jakis tam tongue_out rowniez zajmuje sie rozdzkarstwem i
      bioenergoterapeutem wiec...???
      to jest moja mysl , i tak jak naprawde u mnie jst w niczym mi to nie
      przeszkadza , nie chodze do kosciola z powodu ksiezy (ktorzy
      zakazaja czy kosciola - bo to tylko mury) ale ide do Boga smile
      pozdrawiam
    • szpilki-only Re: Religia... 22.01.10, 12:59
      wierzę, ale inaczej niż jest to przyjęte, do kościoła nie chodzę(nie uznaję tej
      instytucji-tzn akceptuję że jest, tylko po prostu mnie nie dotyczy), więc nie
      mam tego problemu, ale jestem ciekawa opinii osób praktykujących, które wróżą,
      dobry topik.
      • algaria Re: Religia... 22.01.10, 13:27
        Kościół zabrania nawet czytaniahoroskopu w gazecie a raczej
        sugerowaniem się nim. Ja oddzielam kościół ( a w zasadzie Boga) od
        tarota Kładę karty a księdza po kolędzie przyjmuję. Dla mnie to dwa
        odrębne światy. Może dla tego że ze mnie taka katoliczka
        praktykująca jak z koziego tyłka akwarium. A jak kiedyś może jeszcze
        pójdę do spowiedzi to raczej nie wyjawię że "zajmuje" się tarotem smile
        • jasmin_25 Re: Religia... 22.01.10, 13:50
          Ja mialam kiedys taka przygode, ze zrobilam cos co jest zabraniane przez
          kosciol, niby nigdy nie bylam praktykujaca ale to zdarzenie wywolalo we mnie
          takie poczucie winy, ze sie potem rozchorowalam w rezultacie. Mialam wiec okazje
          sobie przeanalizowac kosciol, jego zakazy, Boga, siebie i te wszystkie
          powiazania. Doszlam do wniosku, ze Bog jest calkiem niezalezny od kosciola, te
          zakazy koscielne zostaly wymyslone przez ksiezy itp. Lata wczesniej i teraz
          zreszta tez oni sami maja zwyczaj lamac swoje zakazy, wiec po co jeszcze Boga do
          tego mieszac. Postanowilam dac sobie wiec spokoj z kosciolem, bylam u proboszcza
          ale aby zakonczyc moja przygode z ta instytucja musze dopelnic formalnosci z
          kuria. Rodzice sie troche wsciekali na poczatku ale oni tez nie sa za kosciolem.
          Dla mnie wiec najlepszym wyjsciem bylo oddzielenie kosciola od Boga i kierowanie
          sie wlasnym sumieniem i rozumem a nie nakazami koscielnymi. To, ze sie zajmuje
          ezoteryka tez mialo wplyw na ta decyzje, bo skoro tak zle sie czulam po zwyklej
          sprawie to co dopiero jak bawie sie we wrozkewink Teraz mam przynajmniej spokojna
          glowe i nie biore juz pod uwage koscielnych zakazkow.
        • tommy994 Re: Religia... 22.01.10, 13:51
          Z tego co widzę to raczej większość osób religię lub praktykę religijną sobie
          odpuściła lub praktykuje po swojemu.

          Sądzę, że ciekawym rozwiązaniem jest jak wspomniano już, wierzyć, praktykować
          religię (po swojemu lub zgodnie z etyką Kościoła) i mimo to, zajmować się tarotem.

          Mnie jeden bogobojny kolega powiedział bym zostawił tarota, nie powiedział mi,
          że po tym jak mu powróżyłem miał hmm ciężko to nazwać, powiedzmy nie ciekawe
          sny. Inną ciekawą stroną jest to że ów kolega widzi aury ludzi, jakieś energie
          i latające kulki. Z jego relacji można stwierdzić, że tarot to zło.
          Stąd też radzi mnie pozostawić tarota. A wiadomo, że od tak tego zostawić nie
          można. I chciałoby się znaleźć jakiś złoty środek by mieć i to i to.

    • asia.33 Re: Religia... 22.01.10, 13:43
      znamy stosunek Koscioła do Tarota ale nie znamy stosunku Boga do
      Tarota.. jesli stosujemy Tarota w dobrej wierze to pomagamy ..ja sie
      za bardzo nie zagłebiam , moze jest tak ze takie talenty dostaje sie
      od Boga własnie prawda?
      • dobema Re: Religia... 22.01.10, 14:36
        asia.33 napisała:

        > znamy stosunek Koscioła do Tarota ale nie znamy stosunku Boga do
        > Tarota.. jesli stosujemy Tarota w dobrej wierze to pomagamy ..ja
        sie
        > za bardzo nie zagłebiam , moze jest tak ze takie talenty dostaje
        sie
        > od Boga własnie prawda?


        Święte słowa Asiu!!!

        Kościół jest instytucją jak każda inna a przynajmniej ja tak go
        postrzegam.
        Dlatego wyznacznikiem tego co jest złe a dobre jest dla mnie moje
        sumienie i tylko moje a nie sąsiada czy znajomego.
        Dla mnie Tarot jest dobry. A dobro jak wiadomo jest pojęciem
        względnym.
        smile
        • algaria Re: Religia... 22.01.10, 15:26
          Miałam właśnie napisać,że czytanie z kart, jasnowidztwo czy widzenie
          aury to rodzaj daru, talentu, iskry Bożej i skoro dane jest to tylko
          nielicznym to znaczy że jest to dobre. Myślę że większym "grzechem"
          byłoby gdybyśmy te Boże dary wykorzystywali w złych zamiarach, -
          szkodząc komuś, ale jeśli pomagamy to nie jest to złe - przecież
          tarot to nietylko wróżba na przyszłość to pokazanie możliwości
          wyboru, terapia. Lekarzem by pomagać może zostać każdy a z
          darem "wróżbiarstwa" trzeba się urodzić i kościół nie ma z tym nic
          wspólnego.
    • tommy994 Re: Religia... 22.01.10, 16:43
      Było kilku świętych co miało dar jasnowidzenia. Te dzieci z Lourdes którym Matka
      Boska objawiła 3 przepowiednie (dość słynne by każdy o tym wiedział, jedna z
      przepowiedni tyczyła się Jana Pawła II). Jeszcze kilku inny by się na pewno
      znalazło.
      • remon70 Re: Religia... 22.01.10, 17:17
        Niestety, ludkowie ezoteryczni, nie jest prawdą, że to tylko
        stanowisko kościoła.
        W Starym Testamencie można przeczytać jaki stosunek do wróżenia ma
        Stwórca. Kto chce wiedzieć, niech sprawdzi.
        Sama mam z tym wielki problem sad
        • asia.33 Re: Religia... 22.01.10, 17:29
          remon opisz tak w skrócie jesli mozesz bo trudno tak znalezc to w
          jednej chwili.
          Słuchajcie ja bede do bólu szczera..wcale sie o to nie prosiłam,
          wolałabym chyba nie miec takich zainteresowan ..byłoby mi łatwiej,
          nie nazywam sie wrózka bo do tego mi daleko i co raz bardziej mam
          watpliwosci czy tego chce. Po pierwsze nie za wielu ludzi z moich
          bliskich wie ze tym sie interesuje...nie wykorzystuje do innych
          celów..pomagam sobie w trudnych chwilach , gdy ciezko...i jak do tej
          pory to bylo dla mnie duze wsparcie..dawało mi nadzieje ze jeszcze
          cos przede mna, ze warto na cos czekac , ze bedzie lepiej. Tylko
          tyle. Mysle ze gdyby zycie mnie w jakis sposób nie doswiadczyło nie
          signełabym po karty . Ludzie którym wszystko sie układa nie maja
          takich dylematów, bo tarot im nie potrzebny.
          • remon70 Re: Religia... 22.01.10, 17:33

            Asiu, mogłabym się podpisać pod każdym Twoim słowem smile

            Siedzisz mi w głowie wink

            Poszukam smile
            • asia.33 Re: Religia... 22.01.10, 17:36
              no widzisz mysle, ze wiele osób napisze to samo
              • remon70 Re: Religia... 22.01.10, 18:10
                (26) Nie będziecie jeść niczego z krwią. Nie będziecie uprawiać
                wróżbiarstwa. Nie będziecie uprawiać czarów. (Ks. Kapłańska 19:26,
                Biblia Tysiąclecia)

                (31) Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do
                wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się
                przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz! (Ks. Kapłańska 19:31, Biblia
                Tysiąclecia)

                (6) Także przeciwko każdemu, kto się zwróci do wywołujących duchy
                albo do wróżbitów, aby uprawiać z nimi nierząd, zwrócę oblicze i
                wyłączę go spośród jego ludu. (Ks. Kapłańska 20:6, Biblia
                Tysiąclecia)

                (10) Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez
                ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i
                czary; (Ks. Powt. Prawa 18:10, Biblia Tysiąclecia)


                Tyle Stwórca, są jeszcze słowa proroków.
                • ma_ewa01 Re: Religia... 22.01.10, 18:16
                  (10) Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez
                  ogień swego syna lub córkę,
                  uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i
                  czary; (Ks. Powt. Prawa 18:10, Biblia Tysiąclecia)

                  No to mam przerąbane...Z dwóch artykułów.

                  Msmile
                  • jasmin_25 Re: Religia... 22.01.10, 18:32
                    wezcie pod uwage:
                    - tlumaczenie(mogly z niego wyniknac liczne przejezyczenia, obecne w roznuych
                    miejscach bibli z tego co czytalam po ksiazkach i necie),

                    - wplywy drogich ksiezy na to tlumaczenie (wiele ksiag zostalo usunietych z
                    biblii na kolejnych soborach, gdyz ksiezom nie odpowiadalo to co bylo w nich
                    zapisane)

                    - oraz fakt, ze nie wiadomo co w dawnych czasach okreslano mianem wrozenia,
                    skoro tutaj jest ono stawiane w szeregu z wywolywaniem duchow( akurat
                    wywolywanie duchow tez mi sie wydaje troche nieodpowiednim zajeciem)
    • ma_ewa01 Re: Religia... 22.01.10, 18:12
      Dla mnie też kościół i Bóg to dwie rózne rzeczy. Jestem niby wychowana i
      ochrzczona w KK ale do kościoła nie chodzę od dawna, jakoś mnie specjalnie nie
      ciągnie. Z odczuwaniem Boga mam niejaki problem, chociaż bardzo chciałabym, żeby
      był. Z moralnego p-ktu widzenia zwracanie sie do niego jedynie w chwilach klęski
      też mi raczej nie leży.
      Tarot nie koliduje więc mi z niczym.
      Szanuję innych ludzi, staram się nikogo nie krzywdzić. Pomagam, jak potrafię i
      nie wydaje mi sie, że to jakiś grzech - zresztą to pojęcie od zawsze wzbudzało
      we mnie kontrowersje, podobnie jak apoteoza cierpienia głoszona przez KK.
      To tyle w tym temacie, pozdrawiam wszystkich wierzących inaczej
      Msmile
      • remon70 Re: Religia... 22.01.10, 18:31

        A ja pozdrawiam wszystkich wierzących i niewierzących smile

        Bo w każdym może być Dobro smile
        • jasmin_25 Re: Religia... 22.01.10, 18:38
          przypomnialas mi Remon ciekawa kwestie a mianowicie, ze jesli ktos nie nalezy do
          kosciola to jest automatycznie zaliczany do niewierzacych. Przeciez nie trzeba
          gdzies nalezec, zeby wierzycsmile A takie wlasnie rozumienie jest nagminne
          niestety, i mocno meczace, jak trzeba takiemu "wierzacemu nalezacemu" ta kwestie
          wyjasniac.
          oczywiscie nie chodzi mi o to, ze ty tez tak Remonku masz, tylko mi sie to przy
          okazji twojego postu przypomnialowink
          • remon70 Re: Religia... 22.01.10, 18:52
            Nie wiem Jasmin dlaczego tak jest, że nienależący do kościoła jest
            traktowany jako niewierzący.
            W każdym razie, patrząc obiektywnie jest to zupełnie nielogiczne.smile
    • rasid Re: Religia... 22.01.10, 18:41
      Oczywiście, mamy fragmenty w Biblii piętnujące wróżenie. Ale mamy też opis, który wszyscy znamy: nowonarodzonego Jezusa odwiedziło Trzech Mędrców (Magów nazwanych póżniej Królami). Byli to astrologowie, którzy przewidzieli narodziny Zbawcy i obserwując niebo, wiedzeni gwiazdą dotarli do Betlejem. I jakoś nie zostali przegonieni, a nawet Bóg ich uchronił póżniej od zguby. A ludzie do dziś na pamiątkę tego zdarzenia odprawiają magiczny rytuał, rysując nad drzwiami trzy litery K+M+B i wierząc w ich magiczną moc ochrony. Kościół tego nie potępia.

      Po drugie sam Kościół ma w materii wróżb i przepowiedni schizofrenię. Zabrania i piętnuje, a sam później wynosi na ołtarze i stawia za wzór osoby duchowne, które miały dary przepowiadania przyszłości (choćby ojciec Pio lub Klimuszko).

      Tak więc są jak widać dwie strony medalu, każdy powinien sam sobie to poukładać.
      A jak ma z tym trudności, to powinien zapytać tarota smile
      • remon70 Re: Religia... 22.01.10, 19:02
        "A ludzie do dziś na p
        > amiątkę tego zdarzenia odprawiają magiczny rytuał, rysując nad
        drzwiami trzy li
        > tery K+M+B i wierząc w ich magiczną moc ochrony. Kościół tego nie
        potępia."
        Nie, Rasid, te litery to nie od 3 Magów smile
        Oczywiście, tak to zwyczajowo wygląda.

        Skrót ten jest od : " Christus Mansionem Benedicat" co
        znaczy "Chryste, błogosław ten dom".
        Gdzieś tam w przeszłości ktoś zapisał jak słyszał i tak zostało, a
        że pasowało do Kacpra, Melchiora i Baltazara to...wink
        >
        "Po drugie sam Kościół ma w materii wróżb i przepowiedni
        schizofrenię. Zabrania
        > i piętnuje, a sam później wynosi na ołtarze i stawia za wzór osoby
        duchowne, kt
        > óre miały dary przepowiadania przyszłości (choćby ojciec Pio lub
        Klimuszko)."

        to prawda, Oni mieli dar i dłuuugo byli traktowani po macoszemu
        ( że się łagodnie wyrażę).

        Ale mnie dzieli od w/w odległość większa niż ....sama nie wiem,
        olbrzymia w każdym razie.
        Nie myślę nawet porównywać się do Nich.
        • rasid Re: Religia... 22.01.10, 19:22
          > Nie, Rasid, te litery to nie od 3 Magów smile
          > Oczywiście, tak to zwyczajowo wygląda.

          Ja to wiem, ale piszę, jak to postrzegają powszechnie ludzie. Poza tym, bez
          względu na to, co ludzie rozumieją pod tym skrótem, jest to tzw. myślenie
          magiczne, a więc wiara, że napisanie tego skrótu ochroni. Magia w czystej postaci.
          • remon70 Re: Religia... 22.01.10, 19:52
            Nie ma chyba religii, wiary która by tych zabiegów nie stosowała
            tzn. myślenia magicznego.
            Myślenie w kategoriach sacrum-profanum występuje i w ateistycznym
            oglądzie rzeczywistości.
            Wg buddystów są 4 etapy :
            wiara ( to co przyjmujemy od rodziców, wychowawców),
            forma ( kiedy wiara styka się z praktyką naszą lub otoczenia-wtedy
            następuje często odejście od religii),
            magia ( kiedy szukamy ( np. w tarocie), bo pustka jaka została po
            wierze i formie jest przytłaczająca), prawda- połączenie wszystkch
            etapów w jedno.
            Bardzo mi się podoba takie podejściesmile
            • rasid Re: Religia... 22.01.10, 20:24
              > Nie ma chyba religii, wiary która by tych zabiegów nie stosowała
              > tzn. myślenia magicznego.

              No właśnie. Dlatego uważam, że nie jest tak, iż Kościół piętnuje rytuały
              magiczne jako takie. Jest raczej tak, że swoją postawą mówi "tylko nasze rytuały
              są dobre". Innymi słowy widzę tu biskupa, który chce przekonacć np. buddystę
              tymi słowy: "pomoże ci recytacja modlitwy, a zaszkodzi ci recytacja mantry". A
              mnie takie stawianie sprawy nie przekonuje.

              • asia.33 Re: Religia... 22.01.10, 20:58
                tego tematu nigdy nie rozstrzygniemy..jest wiele innych jescze np
                chocby to ze np ja wierze w reinkarnacje a tego tez religia "nasza"
                zabrania , nie ma idealnego człowieka..samo palenie tytoniu tez jest
                zabronione wiec ja nie bede sie obwiniac za cos ...nie robie niczego
                złego tak po prostu czuje
              • remon70 Re: Religia... 22.01.10, 20:59
                "Innymi słowy widzę tu biskupa, który chce przekonacć np. buddystę
                > tymi słowy: "pomoże ci recytacja modlitwy, a zaszkodzi ci
                recytacja mantry". A mnie takie stawianie sprawy nie przekonuje."

                Taki biskup to niedouczony musiałby być wink
                Różaniec to nic innego niż mantra smile
                Inna nazwa, inne modliwty, ale cel taki sam ( ogólnie mówiąc).
                Nie ma religii, która by uznawała inne rytuały za właściwe, zawsze -
                "tylko nasze rytuały są o.k".
                Rabin, biskup, szaman,druid - to nie ma znaczenia wink

                W mojej wielowyznaniowej rodzinie jakoś to wszystko łączymy smilesmile
                >
    • algaria Re: Religia... 22.01.10, 21:05
      Jeszcze niedawno wierzono, że wianki uplecione na św. Jana
      zaniesione do kościoła i poświęcone później powieszone w oknie
      chronią przed piorunem.
      Wiele symboli kartolickich związanych jest z wierzeniami pogańskimi
      np malowanie jajek na Wielkanoc, wyznaczenie symbolicznej daty
      narodzenia Jezusa, nie mówiąc o wyznaczeniu ruchomego święta
      Wielkiejnocy W pierwszą niedzielę po wiosennej pełni księżyca.
      • remon70 Re: Religia... 22.01.10, 21:14
        Oczywiście, że tak smile
        A w tych zwyczajach pobrzmiewają echa jeszcze starszych religii i
        jeszcze starszych, czasem z tak odległych stron, że można się
        zdziwić.
        W rumuńskich wierzeniach ludowych na poprawę zdrowia na takim
        specjalnym talerzu, naczyniu toczy się wodę.
        Sam zwyczaj jest rumuński, ale rysunki na nim, spoób użycia mają
        żródło w starożytnej Mezopotami.
        Z| tymi świętami Wielkiejnocy to nie wiem, ale chyba tablice
        stworzył Beda Czcigodny, możliwe że oparł się na kalendarzu lunarnym
        (pogańskim) a nie solarnym.
        • asia.33 Re: Religia... 22.01.10, 21:26
          a wiecie co teraz tak mi sie kojarzy, swoja przygode z ezo zaczełam
          dosc dawno ponad 10 lat temu ( pozniej przerwa na kilka lat)
          zaczynalam od astrologii Zaytsewa - polecam swietne ! i w Pismie Sw.
          był jakis framgent mniej wiecej taki " ..po to dałem Wam gwiazdy
          byscie w nich widzieli nadzije " ..i tego nie zapomne !!! i dla
          mnie jest to nadzieja ..szczególnie cykle jowisza
    • margot988 Re: Religia... 23.01.10, 13:23
      Religia, religią, sama swojego czasu podczas studiów analizowałam
      prawo i kodeks kanoniczny i naprawdę, większość zakazów nie ma
      takiego źródła. Księża powołują się na rzeczy, których zwykli ludzie
      nie mogą sprawdzić.
      Po karty sięgnełam w okresie, gdy nie miałam pomocy z zewnątrz, tzn.
      inni ludzie nie rozumieli mojej sytuacji, ja to bardzo przeżywałam,
      związane było z miłościa i nawet jesli jakiś ksiądź znalazł by na to
      czas, to i tak nie zrozumiałby do końca czegoś, co jego nie dotyczy.
      • asia.33 Re: Religia... 23.01.10, 14:38
        to zalezy sa tacy co zrozumieja...znam takiego jednego..byl kiedys
        moim proboszczem...rozmawiałam z nim gdy byłam przed
        rozwodem..wiecie co mi powiedział..mniej wiecej tak " prosze robic
        tak by była Pani szczesliwa , myslec o sobie , coz przepisy Kosciola
        nie przewidziały pewnych okolicznosci , nie brały pod uwage tego co
        sie teraz dzieje w jaki sposób zyje...ja nie pomoge bo nie mam jak
        ale wysłucham" a na pytanie jak mam postapic , jak sie
        zachowywac..powiedział "badz soba , nie udawaj..zrób tak jak serce
        Tobie dyktuje" byłam pod wrazeniem
    • calkiemzielona Re: Religia... 23.01.10, 14:37
      Mi się wydaje, że osoba zajmująca się tarotem, staje się bardziej wyczulona na
      to, co dzieje się miedzy ludźmi, w ich wnętrzu, to, co z pozoru niewidoczne,
      trudne do zwerbalizowania. Z takim doświadczeniem i bez kart łatwiej nam takie
      stany diagnozować. To raczej argument po stronie pozytywów, to tam jakby
      zgłębianie psychologi nazwać z gruntu złym i grzesznym.
      • margot988 Re: Religia... 23.01.10, 14:51
        Tak, dla mnie karty to nie "dzieła szatana" czy inne opowieści
        grzeszne, a czysta psychologia i praca z podświadomością. Mnie nie
        stać na psychologów, wizyty prywatne, także żadna koleżanka nie
        potrafiła mi odp na pytania, wczuć się w moją rolę, bo każdy sądzi
        po sobie.
        A pomoc kart była nieodzowna. Nie tylko ukazały mi moją sytuację, a
        także wytłumaczyły przeszłość, rzeczy, których nie mogłam zrozumieć.
        Moja pierwsza przygoda z tarotem odbywała się drogą mailową z pewną
        wróżką i to, że np. miałam zapisane meile pomogło mi jeszcze
        bardziej zrozumieć problem i przyczyny. W sytuacjach zwątpienia
        ponownie czytałam sobie jej słowa, interpretację i to mnie
        uspokajało.
        No dobra dziewczyny smile a kto postawi mi karty na pn spotkanie z
        szefem wink kilka wątków poniżej smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka