Witam, moja sytuacja przedstawia się następująco: po długiej nieobecności wróciłam do pracy, której nienawidzę i zawsze nienawidziłam. Cierpię tu straszliwe katusze, męczę się w tej korporacji. Jednocześnie próbuję pisać i to stanowi dla mnie odskocznię od pracy, zupełnie nie widzę siebie pracującej w molochu przez najbliższe 30 lat (do emerytury

), dlatego też mam pytanie: czy z mojego pisania wreszcie urodzi się coś konkretnego?
Z góry dziękuję i będę dozgonnie wdzięczna za pomoc.
agata102