krolowa.mieczy
12.05.10, 16:29
Kiedys miałam kontakt z panem X - skorpionem. Przecięłam ostatecznie tą
relację w lutym. Wyobraźcie sobie, ze wczoraj w nocy dostałam smsa od niego o
durnej treści "trzymaj się". Zigorowałam. Za pól godziny dzwoni telefon - on.
Potraktowałam go "z buta" - rozmowa trwała z minutę może.
Czasem nie kumam mężczyzn, wiecie?
Dziś zrobiłam rozkład partnerski. talia 78 drzwi
-------------ja-------------on
myśli: 5 monet-------kochankowie
emocje: 4 puch------as mieczy
na zew: diabeł------cesarz
co wnosi: 8 puch----2 puch
jak dalej: 6 kijów, słońce, ryc monet
No jaki uparty! będzie wracał jak ten bumerang! nie chce mi sie ani z nim
rozmawiać, ani spotykać - nic. Mam go gdzieś - słowem. a diabeł? dziś jest
cisza m. nami to nie wiem czemu diabeł.
A może jego ta moja krótka piłka zachęciła do gonienia króliczka? Bo w głowie
ma kochanków (z kimś tam jest - związek na odległość), wnosi 2 pucharów...
te 3 karty "co dalej" - cholera nie da mi spokoju; myślicie że w końcu mnie
"rozmiękczy"? tak powoli jak kropla drąży skałę?
bo ja nie mam ochoty na tą znajomość. Zresztą widzicie po kartach z mojej strony.
dopytałam:
w jaki sposób zniechęcić go na dobre do kontaktów ze mną?
sytuacja- ryc monet
w taki sposób nie - kapłanka
w taki sposób - as mieczy
podsumowanie - 8 pucharów
czyli rozumiem, ze jak flaki z olejem ciagnie się to, że moze on niezbyt
dokłądnie zrozumiał moje słowa lutowe, zeby dał mi spokój. Ze następnym razem
gdy zadzwoni (bo widać z poprzedniego rozkładu, że to zrobi) powiedzieć mu
znów "żegnam pana" i nie kluczyć, nie postępować jak z jajkiem a twardo
przeciąć tym mieczem nitki, o których on myśli, że jeszcze istnieją...