algaria
26.07.10, 22:32
zapytałam się kart o pewną zaginioną dziewczynę - nie znam jej ale z
ciekawości bo to dość głośna sprawa . Gdzie ona jest? i wyszły mi 7 denarów
8 buław 8 mieczy + Q monet W pierwszym momencie pomyślałam że nie żyje i
jest zakopana ale nie widzę śmierci w tych kartach.
Odczytałam je że stało się coś bardzo szybko - chyba porwanie - w celach
zarobkowych (prostytucja) jest odseparowana czuje się samotna i nieszczęśliwa?
A może ona sama chciała uciec miała dość wszystkiego i podjęła szybką decyzję
na odseparowanie się by przemyśleć swoją sytuację i za parę dni ujawni się
cała i zdrowa?
A jak wy to widzicie?