25.01.11, 19:23
jest jakims koszmarem. Po co to wszystko? po co sie starac, po co zyc, dla kogo ? czym bardziej sie staram, tym wieksza dupa z tego wychodzi. Jaki ma to sens ? przestaje go dostrzegac...
Obserwuj wątek
    • ma_ewa01 Re: zycie 25.01.11, 19:27
      Szeltie, dam Ci dobrą radę: przetań się " starać" , po prostu bądź sobą...Reszta Twojego komentarza jest mi dosyć bliska, niestety...
      Msmile
      • ivana Re: zycie 25.01.11, 20:44
        Rada dla ma-ewy- paź denarow
        TArot radzi Ci sie zaglebic w nauce, ona pozwolic Ci oderwac sie od problemow dnia codziennego, studiuj pilnie wszystko to , co Cie zainteresuje, poszerzaj swoje horyzonty, nauka Cie pochlonie i odkryjesz w niej wiele madrosci o ktorych do tej pory nie wiedzialas, zajmie Twoja glowe , w ktorej nie bedzie miejsca na toksyczne mysli....wiele spraw na ktore do tej pory nie znalazlas rozwiazania ujrza swiatlo dzienne
    • 2bieguny Re: zycie 25.01.11, 19:30
      Sze. tez tak czesto mysle, ale nic nie poradze na to, ze zycie ułozyło sie tak, a nie inaczej, powiem więcej w jakis sposób przyczyniłam się do tego, a teraz, tzn. kilka juz lat temu, kiedy chciałam to zmienic, okazało się, ze nie potrafie, ze zycie to nie koncert zyczeń i nie dostane tego co chce, ot tak, bo chce i mimo, ze sie staram to nic z tego. Czasem tez mam dosc, a czasem staram się zyc zyciem jakie zostało mi dane, a może mogłoby byc jeszcze gorzej, przeciez człowiek dla człowieka potrafi byc szczesciem ogromnym, ale tez piekłem na ziemi. Postaraj się uspokoic wewnętrznie i zyc dla siebie, znajdowac pasje i nowe zainteresowania, jak masz na cos ochote, to to rób na tyle na ile mozesz.
      Trzymaj się smile))
      • zainteresowany1977 Re: zycie 25.01.11, 19:37
        Też tak myślę, to my mamy nadawać sens życiu smile
        • 2bieguny Re: zycie 25.01.11, 19:41
          och zet smile szkoda, ze ty taki młody jesteś wink
          • szeltie Re: zycie 25.01.11, 20:40
            jesli 77 to jego rocznik, to juz nie tak mlody wink
            • zainteresowany1977 Re: zycie 25.01.11, 20:43
              7,7 cm haha...
              • szeltie Re: zycie 25.01.11, 20:47
                To dlaczego wprowadzasz ludzi w blad ? wink
                • zainteresowany1977 Re: zycie 25.01.11, 20:53
                  Bo wstyd jak beret wink
                  • szeltie Re: zycie 25.01.11, 20:54
                    a tam wstyd. Mow szybko tu, o ile oklamales w nicku wink
                    • ivana Re: zycie 25.01.11, 21:01
                      Wylozylam karty bo chcialam pomoc ale i tak nie zostalo to docenione.. Zycie sklada sie z drobiazgow i jak nie widzimy pozytywow to jak mozemy zobaczyc Dobro? Nic na sile dziewczyny, przepraszam ze chcialam pomoc. I tak juz macie wizje swojego zycia i to jakie ono jest wiec faktycznie trzymajcie sie tych problemow kurczowo. Moze paradoksalnie to Wam daje poczucie bezpieczenstwa bo to juz znacie? To jak z zona alkoholika. Jest z nim bo ten schamat juz zna mimo ze jest przez niego niszczona ale pociesza sie potrafi sobie z tym poradzic, niewazne ze kosztem swego zdrowia
                    • zainteresowany1977 Re: zycie 25.01.11, 21:04
                      Serio mam 33 l smile
              • czu-jka Re: zycie 25.01.11, 21:04
                To nie byłby wtedy powód do dumysmile Sama jestem ciekawa, napewno roczniksmile
    • krolowa.mieczy Re: zycie 25.01.11, 19:44
      Pozwolisz, że się dołączę? Też puszczają mi nerwy, też już brak mi łez i też mam dość już życia.
      uncertain
      • ma_ewa01 Re: zycie 25.01.11, 19:49
        I Ty Mieczyku, ostojo realizmu i spokoju...?
        Msmile
        • krolowa.mieczy Re: zycie 25.01.11, 20:04
          Przykro mi Ewciu, ale jak życie przygniata i brak miękkiego ladowania, to się po prostu jest jak w 10 mieczy. Niby powinnam się przyzwyczaić, bo mam tak od zawsze, ale jednak zostaje jakaś komiczna myśl: "to niesprawiedliwe".
      • 2bieguny Re: zycie 25.01.11, 19:49
        Widzicie, po takim watku widac, jakie osoby zagladają tutaj smile
        • ivana No przepraszam 25.01.11, 19:56
          No przepraszam bardzo! Ja Wam zaraz tu dam rozczulac sie nad zlym losem! Nie zgadzam sie na takie pisanie! Stanowczo protestuje. Co to ma byc co? To nasze mysli ksztaltuja nasze zycie wiec zacznijmy od elementarnej jego budowy a jesli ktos woli odbudowy.
          Zadanie na 10! Wypiszcie na kartce 10 rzeczy ktore Wam w zyciu wyszly....i zobaczycie ze na 10 nie poprzestaniecie!
          • czu-jka Re: No przepraszam 25.01.11, 20:04
            Czytam i mnie trochę przytkałosmileWidzę, że wiele z nas ma ostatnio kiepski czas. Wiem też, że tak naprawdę to kwestia właściwego spojrzenia. Wszystko może być bardziej białe lub czarnesmile
            Ivanko, tych 10 rzeczy to chyba za dużo.
            Jako jedną mogłabym napewno wpisać umiejętność zakupu pysznych słodyczysmileObjadam się właśnie cynamonowymi chrupkami, a figura nadal jak modelka ;p
            Pozdrawiam Was cieplutko
          • krolowa.mieczy Re: No przepraszam 25.01.11, 20:08
            A propos tych 10 rzeczy...
            Ja to bym chciała kiedyś gdy będę stara usiąść w fotelu, spojrzeć na bruzdy na swoich rękach i twarzy i pomyśleć: "było ciężko, ale dałam radę; życie mnie zginało, ale nie złamało".
            .
            A teraz idę popłakać crying
            • zainteresowany1977 Re: No przepraszam 25.01.11, 20:46
              No co Ty, nie wymiękaj, ludzie patrzą smile
              • krolowa.mieczy Re: No przepraszam 25.01.11, 21:01
                Hehe
                Ja nie Hiacynta Bukiet z serialu "Co ludzie powiedzą", żeby się przejmować ze patrzą smile
          • szeltie Re: No przepraszam 25.01.11, 20:09
            Nie spodziewalam sie, ze te pare slow bedzie mialo taki odzew. Wiem, ze nie jestem sama w takich myslach, ze inni tez maja ciezko. Ale musialam to napisac... Powoli dojrzewam do tego, ze nic na sile, ze nie warto az tak bardzo chciec, gdy los nie sprzyja. Widac tak musi byc. Ucze sie tego wciaz, mimo ze mam juz troche lat. Ale to chyba nie od wieku zalezy... Dziewczyny - te, co macie zle mysli- trzymajcie sie i nie odpuszczajcie, w koncu to my dla siebie powinnysmy byc najwazniejsze. Krolowo - zawsze odbieralam Cie jako osobe silna, stanowcza... dlatego tym bardziej nie mozesz miec takich dolujacych mysli. Ivana! w Tobie jest tyle sily przebicia, samozaparcia i energii, ze starczyloby dla nas wszystkich. Ale potrzeba takich osob jak Ty.
            • ivana Karty chca Wam cos powiedziec (moje karty) 25.01.11, 20:26
              Co karty radza na teraz Krolowej?
              3 denary- nie oceniaj jesli sama nie chcesz byc oceniana...zycie tez ma sporo odcieni , ktore chca zebys je zauwazyla..jestes na dobrej drodze do mistrzostwa w tym co robisz wiec nie watp w swoje poczynania, ta droga jest trudna i dluga ale na jej koncu czeka Cie nagroda. Postaraj sie dostrzegac i wprowadzac w swoje zycie przyjemnosci... widzisz jak inni z nich korzystaja a Ty nie potrafisz sie do nich przekonac, to bląd . Za powaznie traktujesz zycie. Karta radzi Ci abys nauczyla sie czesciej usmiechac a jesli chodzi o facetow to zamiast ich testowac kokietuj ich i uwódz usmiechem i tajemniczoscia oraz pewnoscia co do swojej kobiecosci.
              • krolowa.mieczy Re: Karty chca Wam cos powiedziec (moje karty) 25.01.11, 20:33
                Dziękuję, ale tu nie chodzi o mężczyzn.
                3 monet to sedno wszystkiego - tak jak ją sie widzi klasycznie, tak jest u mnie teraz.
                eech... nie mam sił...
                • szeltie Re: Karty chca Wam cos powiedziec (moje karty) 25.01.11, 20:37
                  Krolowo, do jasnej ciasnej. Nie praw takich rzeczy, bo to ja w koncu mialam byc ta potrzebujaca pocieszenia wink. Dlatego, znajdz w sobie te sile, ktora masz (powaznie, jestem tego pewna ) i czekaj na lepsze. Zycze Ci tego w calego serducha.
                  • krolowa.mieczy Re: Karty chca Wam cos powiedziec (moje karty) 25.01.11, 20:40
                    Sorry - nie chciałam psuć ci wątku sad

                    To dla ciebie:
                    https://twist33r.wrzuta.pl/sr/f/4PQTQJsjF1I/pomocna_dlon.
                    • szeltie Re: Karty chca Wam cos powiedziec (moje karty) 25.01.11, 20:42
                      Nic nie zepsulas. Masz sie tam trzymac i nie dawac.
                • asia.33 Re: Karty chca Wam cos powiedziec (moje karty) 25.01.11, 21:00
                  hmmm...smutne ale prawdziwe bo takie jest zycie ..i Dziewczyny / Chłopcy kazdy ma ogrszedni czy nawet miesiace.
                  Ja tez niestey takie miewam ...od lat naucylam sie polegac na sobie..dawac innym wiare choc sama jej nie milam ..ale to jest jakis sposob bo zaczynam wierzyc ze to "zle" co nas rani tez jest po cos i przyznam sie ze nauczylam sie optymizmu..po za tym powtarzam sobie w mysli ..."Boze wiesz co dla mnie najlepsze wiec prowadz mnie" po prostu ufam opatrznosci i powiem Wam ze to dobre jest. Nie raz milam trudna sytuacje w kazdej dziedzinie ..i uczuciach (ale to wiecei) w pracy 9milam taka prace do ktorej chodzilam z tak wielkim stresem odpowiedzialne stanowisko itp) finansowo tez bylo roznie ...nauczylam sie optymizmu choc to zabrzmi ...mozna sie tego nauczyc . Teraz jak wstaje rano szukam czegos co powoduje usmiech i staram sie nie narzekac , usmiecham sie do ludzi nie tak zeby od razy szczerzyc kły ale taki mily usmech do Pani w sklepie itp, do Córki, sasiadki itp
                  Trzymajcie sie ..nic nie dziej sie bez powodu..wszystko ma cel....jestem o tym rzekonana.
                  Buziaki dla Wszystkich kiss
                  asia
            • ivana Re: No przepraszam 25.01.11, 20:36
              Karta dla Szeltie-7 denarow
              Nie spiesz sie, nie wybiegaj przed szereg myslac ze nikt inny nie zrobi tego lepiej. Okaz cierpliwosc i poczekaj na tego faceta ktory pokaze Ci wlasciwy kierunek w zyciu i okaze sie wartym zaufania. Moze nie bedzie to ksiaze z bajki ale przeciez Ty tez nie jestes ksiezniczka. Docen jego czystosc intencji wobec Ciebie i cierpliwosc dla Twojego dosc emocjalnego usposobienia. On jest blisko Ciebie i mysli o Tobie tylko Ty nie chcesz isc za nim bo nie odpowiada Ci jego status. Docen jego serce a nie licz jego pieniedzy


              • szeltie Re: No przepraszam 25.01.11, 20:39
                Ivana, czyzbys pisala o mym bylym ? Jesli tak, to nie da rady. Mam nadzieje, ze to ktos inny jednak...
            • krolowa.mieczy Re: No przepraszam 25.01.11, 20:37
              Szeltie, trzymaj się też smile
              Wiadomo, ze przyszło i minie tylko jak wytrzymać gdy przyszło?
              • zainteresowany1977 Re: No przepraszam 25.01.11, 20:51
                Np. obniżyć próg aspiracji i pomyśleć o tych którym ciężej, gwarantuję, że od razu przejdzie.
                • krolowa.mieczy Re: No przepraszam 25.01.11, 21:00
                  zainteresowany1977 napisał:

                  > Np. obniżyć próg aspiracji i pomyśleć o tych którym ciężej, gwarantuję, że od r
                  > azu przejdzie.
                  >

                  Oduczyłam się porównywać do tych którym cieżej. Bo zrozumiałam, ze dla każdego z osobna jego krzyż jest tak samo ciężki i stopniowanie przymiotnika nie ma sensu.
                  Jedyne o czym myślę w takich chwilach, to że za jakiś czas sama sobie będę się dziwić, ze wpadłam w dolek, bo np dobrze się skończyło.
        • krolowa.mieczy Re: zycie 25.01.11, 20:05
          No takie, które mają kręte ścieżki raczej...
          • czu-jka Re: zycie 25.01.11, 20:11
            Królowo
            Przesyłam Ci (i wszystkim pozostałym) duży uśmiech smile pełen pozytywnej energii.
            • krolowa.mieczy Re: zycie 25.01.11, 20:35
              Dziękuję Czujko smile
              Nawzajem smile
              https://streemo.pl/Image/376954_m.jpg
    • ma_ewa01 Re: zycie 25.01.11, 20:52
      Dziewczynki i chłopcysmile, słuchajcie może to jakieś tranzyty dają nam taka fazęsad . Może Asia by nam coś powiedziała...Zapisała jakieś remedium.
      Ja też wysyłam nam wszystkim pozytywną energię, otulam złotym światłem nasze złamane serduszka ... Kiedyś słyszałam taką modlitwe ateisty:
      panie boże uwolnij mnie od pragnienia bycia kochanym, szanowanym...( i coś tam jeszcze, ale zapamiętałam tylko te dwie prośby ...)
      ....I modlę się ... panie Boże, uwolnij mnie od pragnienia....
      Pozdrawiam wszystkich pragnących za bardzo...
      Msmile
      • szeltie Re: zycie 25.01.11, 20:56
        przypomnial mi sie film " kobiety pragna bardziej " - cos w tym jest ;]
        • czu-jka Coś pozytywnego:) 25.01.11, 21:20
          Bardzo trafny tytuł, choć jeszcze nie oglądałam.
          Jestem tu od niedawna i jeszcze nie wiem, kto jest jakim (nawet mniej więcej rocznikiemsmile)(jeden jest już ujawnionysmile).
          Pomyślałam, że miłe jest jednak to, że w jednym miejscu spotyka się tak wiele różnych, ale sympatycznych osóbsmile.
      • asia.33 Re: zycie 25.01.11, 21:12
        -dopiero widze co tu piszcie
        juz podaje wlasnie jowisz wszedl do Barana ... i nastepuje zmiana bo jeli byl dla kogos w korzystnym pol teraz moze prowokowac do zmian lub zamykac
        Jowisz dzila przychylnie dla Baranow, Lwow, Strzelca
        Niekorzystnie dla Raka , wagi i koziorozca
        Jesli jestes Bykiem teraz jest kwadratura marsa ..przez ok 2 miesiace
        To est tak ze cos (jakis trnzyt) dobry dla jednych jest zly dla innych
        po za tym mozna miec slonce w trygonie do Jowisza(kotzystnie lub koniunkcje) a ksiezyc w kwadraturze i juz to szczscie nie jest takie szczesliwe
        Bardzo ogolnie pisze ...za chwilke Uran wychodzi z Ryb do Barana i bedzie tam przez 7lat ..odetchna blizniaki, panny, strzelce..strzelce i baranat i lwy super rok przed Wami szczegolnie te z 1 dekady
        • ivana Re: zycie 25.01.11, 21:17
          Asienko jestem barankiem z pierwszej dekady i ciesze sie na te super zmiany i nie dam ich sobie zepsuc.... Czuje w sobie taka super energie jak nigdy dotad i wiem ze wiele rzeczy sie dobrych wydarzy i ja dam wielu ludziom szczesciewink
        • szeltie Re: zycie 25.01.11, 21:31
          Tia, ja jestem wagą. Mam u siebie w horoskopie natalnym jowisza w baranie wlasnie. Nie wiem jednak, czy, jesli on teraz wszedl do tegoz znaku - czy mam sie cieszyc czy plakac wlasnie...?
          • asia.33 Re: zycie 25.01.11, 21:41
            jesli urodzniowy to wazne na pewno ... ciekawe jaki to dom wiesz moze ?
            • szeltie Re: zycie 25.01.11, 21:46
              7 - czyli dom zwiazkow i spolek - tyle wiem.
              • asia.33 Re: zycie 25.01.11, 21:57
                -czyli masz szczesciee do ludzi
                masz dobry czas na zwiazki te uczuciowe ale i te w pracy miedzyludzkie
        • misboaa Re: zycie 25.01.11, 22:14
          asia.33 napisała:

          > Bardzo ogolnie pisze ...za chwilke Uran wychodzi z Ryb do Barana i bedzie tam p
          > rzez 7lat ..odetchna blizniaki, panny, strzelce..strzelce i baranat i lwy super
          > rok przed Wami szczegolnie te z 1 dekady

          yes yes yes!!!!!!!!!! big_grin
          /a kawadratura to coś dobrego?
        • felutka Re: zycie 25.01.11, 22:45
          Kurczę asia.33 z całym szacunkiem dla Ciebie, nie propaguj tu astrologii gazetowej bo zacznę scyzorykiem w kieszeni obracać...Słońce to nie wszystko uncertain
          Pierwsza dekada Barana wcale nie odetchnie, bo Pluton ciśnie im Słońce kwadratem...za chwilę do niego dołączy Jowisz, później koniunkcją Uran. Opozycja Saturna z Wagi też swoje robi, już rozpoczął retro...Ogromnie ważna jest pozycja osi i innych planet...
          Wszystkie Wagi, ascendentalne, słoneczne, ksieżycowe itp mają teraz trudny okres bo Wagę tranzytuje Saturn. Dyscyplinuje, rozlicza z popełnionych błędów, zmusza do ciężkiej pracy, wiekszej dbałości o zdrowie, przynosi lęki, stany depresyjne itp...Na jego tranzycie szybciutko się chudnie...
          A Jowisz jest przereklamowany. I jego opozycja czy kwadrat wcale nie działa niekorzystnie, to zbytnie uproszczenie...
          pozdr
          • asia.33 Re: zycie 25.01.11, 23:01
            nie estem profesjnalistak w astrologii i wszyscy to widza napislam ogolnie bonie da sie odp Wszystkim na takie pytnie..wiem ze jowisz w dobrym ukladzie jest naprawde przynajmniej pomocny = przerobione na sobie i znajomych nawet jak sa inne niekorzytne na pewno. Po za tym przeczyta ponizej napislam wlasnie ze to wszytko zalezy od tego jaki ma wplyw na inne planety. Bo tak jak napislam nie wiem czy zauwazylas trygon lub koniunkcja do jedej planety moze tworzyc kwadrature do innej ..ta k tylko napislam bo Dziewczyny pytaly ogonlnie a jak ktos jest bardziej zainteresowany to zawsze mze zajrzec na inne forum o astrologii.
          • szeltie Re: zycie 25.01.11, 23:10
            ano wlasnie. Ja sloneczna waga z ascendentem w wadze ale i jowieszem w baranie...przezywam od dluzszego czasu tego saturna, bo przemieszcza sie przez moj 12 dom, a teraz nieublagalnie zbliza sie do mego ascendentu. Mam ciezki czas, i juz nie daje rady... a staram sie zrozumiec, co sie dzieje...
        • aniesa Re: zycie 26.01.11, 00:49
          asia.33 napisała:


          > Bardzo ogolnie pisze ...za chwilke Uran wychodzi z Ryb do Barana i bedzie tam p
          > rzez 7lat ..odetchna blizniaki, panny, strzelce..strzelce i baranat i lwy super
          > rok przed Wami szczegolnie te z 1 dekady

          jestem baranem i ulzylo mi troche na te slowa...ufff....mialam/mam takie trudne lata i zdarzenia. bardzo bardzo pragne by passa sie odwrocila...
          • felutka Re: zycie 26.01.11, 11:26
            asia.33 takie prognozowanie mija się z celem, podważa wiarygodność astrologii i utrudnia jej zrozumienie. Dawanie złudnych nadziei czasem może wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku, jowiszowy huraoptymizm może sprowadzić na manowce...Z uśmiechem na ustach można wpakować się w niezły pasztet a konsekwencje ponosić latami...Każdy kosmogram traktuje się indywidualnie, ślizganie się po powierzchni i ogólne tendencje zostawmy prasie. To tyle w temacie smile
            pozdr
            • asia.33 Re: zycie 26.01.11, 16:10
              alez ja o tym pisze , jesli ktos jest zaintereowany to sam zglosi sie po porade "ja znam sie na tyle na ile" ..obserwuje od ponad 12 lat cykle Jowisza nie tylko u siebie ale w dzinie, u Córki, Znajomych ...i w KAZDYM!!!!! przypadku Jowisz w pozytywnie stymulujac jakas planete wlasnie "pomagał"' i tego bede sie trzymac ..nie traktujcie tego jak informacji astrologicznej ale jako moje wlasne dswiadczenie. Zauwazylam ze w zaleznosci od tego w jakim jest domu Jowisz w tym temacie mam mozliwosci dzialania i osiagnieca mniejszego badz wiekszego "sukcesu" , Gdy milam Jowisza w 6 domu znalazlam prace taka jakiej szukalam kilka lat i wiele innych przykladwow moglabym tu przytaczac. Widze wlasnie po znajomych ze Jowisz aspektujac pozytywnie slonce po prostu pomaga im i mowie to we wlasnym imieniu a kazdy moze sobie myslec co chce.
              • felutka Re: zycie 26.01.11, 17:26
                Wyobraż sobie, że nie w każdym przypadku...Uogólniasz...Ja właśnie jestem świeżutko PO koniunkcji Jowisza po natalnym Słońcu, Merkurym i Wenus po raz kolejny w życiu i co? I jak zwykle nic, poza lenistwem, dobrym humorem i życzeniowym myśleniem absolutnie nic, mimo, że starałam się jak mogłam wykorzystać moment. Nawet nie przytyłam...A wiesz dlaczego? Bo natalnie mam Jowisza bardzo słabego, w upadku i całe g...o może. Nawet najlepszy tranzyt i doskonałe aspekty nic nie wskórają, jeśli w natalu jest pokaleczony. Każdy astrolog Ci to potwierdzi. O tym trzeba pamiętać a nie obiecywać gruszki na wierzbie. I ja nie "myślę", tylko zajmuję się astrologią intensywnie od 8 lat, obserwuję jej działanie w praktyce i po prostu takiego "ślizgania się" po temacie nie trawię...sorry jeśli Cię uraziłam, ale taka jest prawda.
                Kończę temat, bo to nie miejsce na takie polemiki. TUTAJ przyszłam poznać Tarota
                pozdr
                • asia.33 Re: zycie 26.01.11, 18:54
                  coz nadal nie rozumiesz ze pislam jako Ja a nie jako astrolog..nie jestem astrologiem.Pisalam o swoich doswiadczeniach zwazanaych z Jowiszem i przykro mi ze u Ciebie nie zadziałał u mnie dziala i mam nadzieje dzialac bedzie a z nie moge sie doczekac co bedzie w 2012 bo to bedzie kniunkcja z moim sloncem ur i trygon z ur jowiszem rozbiezny. Podczas konunkcji Jowisz Jowisz kilka lat temu dostalam potezny awans jakieo sie nie spodziewalam tzn wiedzilam ze cos sie wydarzy bo juz wtedy obserwowalam Jowisza . Bede sie nadal tak wypowiadac i nie obchodzi mnie co astrologia na to..swoja droga kiedys pewnien Astrolog tutaj napisla mi ze jest jemu bardzo przykro poniewaz mam paskudny tranzyt i mam sie szykowac do smierci kgos bliskiego bylo to ok rok temu ..i na szczescie nicsad Sama obserwuje sobie swoj horoskop programem zet8lite i zawsze cos sie dzieje ..przykro mi ze nie odczulas Jowisza podczas koniunkcji ..moze byc tak ze cos sie stalo , poznlas kogos, lub jakis kontakt lub zapracowlas na cos waznego co zaowocuje niebawem - kiedys czytalam ze i tak sie moze objawiac w tzw "lzejszej" formie. I prosze Cie nie przekonuj mnie abym zmienila zdnaie skoro moje Jowiszowe szczescie wlasnie sie dzieje.
                  • felutka Re: zycie 26.01.11, 19:35
                    No nie, nie próbuj mnie uczyć astrologii, tego jeszcze brakowało...I niepotrzebnie jest Ci przykro, bo ja chcąc coś ważnego zdobyć, zyskać coś wartościowego, czekam na Saturna. To on właśnie potężnie mnie obdarowuje, dzięki niemu właśnie mam to, co mam (a mam niemało) nie dzięki Jowiszowi big_grin. "Coś" "gdzieś" przeczytałaś ? Radzę sięgnąć do wiarygodnych źródeł zanim zaczniesz się wymądrzać, sam programik w komputerku nie wystarczy, tu trzeba ogromnej wiedzy popartej latami praktyki...A skoro nie obchodzi Cię, co na to astrologia, to przestań używać jej terminologii bo to wprowadza w błąd osoby czytające...
                    Bez odbioru
                    • asia.33 Re: zycie 26.01.11, 19:42
                      napisze szczerze guzik mnie obchodzi opinia astrologa profesjonalisty..i nie ucze ciebie astrologii - gdzie to wyczytalas....czuje ze jestes rozczarowana tym ze milas koniunkcje jowisza i nic..nie moja wina..ja dostaje to czego chce i nie atakuj mnie bo bede pisac to co chce ..nie jest mi przykro..wrecz przeciwnie ciesze sie jowiszowo.
                      Moze wypowiedz sie na ten temat - ktos kto czuje sie astrologiem od lat mowi mi ze ktos umrze z rodziny w najblizszych dnaich - pisze do mnie gdy o to nie prosze wyrazajac juz swoj smutek, zal i wspolczujac mi zawczasu...nic takiego nie mialo miejsca wiec jak to wytlumaczysz?? A zaznaczam to asrtolog profesjonalista moze nawet go znasz.
                      Czekaj na saturna nie mam nic przeciw..ja sobie lubie Jowisza i Jowiszowo jestem szczesliwa big_grin . Nie wporwadzam nikog w blad ..wszyscy przeczytali co napislam a kazdy moze sobie sadzic co che ..tu nikt niczego nie musi wink
                      aaaaa tak nie musis odbierac jak nie chesz ..chociaz nie prosilam cie o komentowanie mojego wpisu...kazdy mze robic co che i pisac co uwaza .
                      tymczasem wink
                      • mrgodot Re: zycie 27.01.11, 22:04
                        Zupełnie niepotrzebnie się sprzeczacie. Jednym daje Saturn, innym Jowisz, a jeszcze innym Uran, itp. Tak naprawdę nie przydarzy nam się w życiu nic czego nie mamy wpisanego w kosmogram natalny i tam trzeba szukać przede wszsytkim. Tranzyty to za mało. One raczej przynoszą klimat, atmosferę któa nas pobudza lub zniechęca. A jeszcze są dyrekcje, progresje. Cała masa tego do przestudiowania a i tak może się skońćzyć na tym, że ktoś prześpi najlepsze tranzyty i nic nie osiągnie.

                        Felutka ma rację pisząc, że żaden super tranzyt nie pomoże jak ktoś ma natalnie pokaleczone planety lub planetę, która odbiera aspekt. I jest nadużyciem to co można poczytać w byle gazecie z horoskopem, że skoro Jowisz jest w Baranie a potem Uran też tam wejdzie to zwiastuje super klimat dla Baranów, Lwów i Strzelców. Sam tranzyt przez Słońce to o wiele za mało. Trzeba się przyjrzeć pozostałym aspektom i dopiero wyciągać wnioski.
                        Ale ja sama czekam na Jowisza i Urana w Baranie (Jowisz już jest ale jeszcze parę stopni) bo lubię tę energię. Tylko ważne żeby sobie od razu złotych gór nie obiecywać. A Saturn akurat jest w Wadze i ładnie się wpisuje w ten cały klimat.
                        • asia.33 Re: zycie 27.01.11, 22:26
                          z mojej strony to nie byla sprzeczka pislam to co zauwazylam z wlasnych obserwacji ... i doadalam ze wszystko zalezy od osobistych "lokacji"planet w horoskopie ... coz to prawda bardzo sobie cenie jowiszowa energie akurat mi duzo dobrego przyniosla... zawsze uwazam ze to jakas szanase i nic samo sie nie stanie ..ale fajnie jest wykorzystac taka wlasnie mzoliwosc...o jowiszu i uranie nie wyczytalam z gazet ale z programu zet8lite..tam pieknie mozna zaobserwowac . Mowilam podkresle o swoich spostrzezeniach bo nie da sie ogolnei powedziec kazdeu co moze sie wydarzyc nie znajac jego hroskopu i powtarzalam to welokrotnie.
                        • felutka Re: zycie 27.01.11, 23:13
                          mrgodot nie bedę dyskutowała o progresjach, dyrekcjach, horoskopach węzłów, obietnicy natalnej i astrologii z kimś, kto wiedzę astrologiczną czerpie z....programiku komputerowego i jeszcze się tym szczyci. I do tego próbuje mi wmówić, że czuję się rozczarowana tranzytem Jowisza...Żenada. Niech leci z tymi rewelacjami na któreś forum astrologiczne, tam jej dopiero pojadą...Ja tylko zwróciłam uwagę ale jak widać asia.33 ma niemały problem ze zrozumieniem niektórych kwestii, co już zresztą moim zmartwieniem nie jest...
                          Życzę Jej tego jowiszowego szczęścia i dobrodziejstwa ile dusza zapragnie, oby tylko całej garderoby wymieniać w efekcie nie musiała big_grin
                          pozdr
                          • mrgodot Re: zycie 27.01.11, 23:30
                            Dziewczyny, przestańcie kruszyć kopie o Saturna i Jowisza bo wyprzedzacie wydarzenia na niebie smile Jeśli dobrze pamiętam opozycję Jowisz-Saturn mamy dopiero z końcem marca i możemy sobie poobstawiać co ona przyniesie w ujęciu mundalnym np.
                            Osobiście (aczkolwiek niechętnie) obstawiam, że Saturn przyblokuje rozbrykanego Jowisza na jakiś czas i pokaże kto tu rządzi. Ale z Saturnem w Wadze idzie się dogadać.

                            A wątek Szeltie dotyczył przecież poszukiwania optymizmu i radości życia. Szeltie i resztę przywołuję niniejszym do porządku - stop marudzeniu, trzeba wierzyć w siebie i swoje szczęście i przyciągać to co dobre. Złe i tak przyjdzie ale podobno "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło." Pozdrawiam uranicznie smile
                            • asia.33 Re: zycie 27.01.11, 23:40
                              ja z nikim sie nie spieram ..zapytana odpowiadam co wiem ...nawet jesli Moj Jowisz jest tyko moim wyobrazeniem to fajnie bo dostarcza mi wiele optymizmu i wiary w to co bedzie i za to uwielbaim go ...nie wspominajac o milosci jakiej nigdy nie milam, o awnasach kiedys , o dalekich egzotycznych podrozach ...czy mam powody do narzekan???
                          • asia.33 Re: zycie 27.01.11, 23:34
                            nie wiem skad tyle jadu w Twoim poscie felutka...czujesz sie znawca teamtu??? Ja nigdy nie zaczynalam z toba zadnej dyskusji to Ty przypomne wtracilas sie w watek pomiedzy mnie a Kogos kto mnie o cos pytal. Poniewaz na temat astrologii nie wiele moge powiedziec nie uwazam se za specjaliste wiec na forum astrologiczne sie nie pcham....a o moja garderobe sie nie martw od ponad 15 lat mam 48kg ...coz to prawa ze przytyc moge i planuje ale to raczej z powodu planowania ciazy, nawet mam takie polecenie od lekarza i wiem ze musze ..nie mniej jednak wcale mnie to nie przeraza...a Jowisz owszem zafundował mi wiele dobrego ..dlaczego mam nie pisac o tym skoro tak bylo??? Ten Twoj dziwny atak na mnie przypomina wrozke ktora jest przeswiadczona o swojej nieomylnosci lub zdania na temat znaczenia jakiejs karty ...a "prawda jest jak D**A kazdy ma swoja" i niech tak pozostanie. Ne kreuje sie tu na nieomyslna ...Tarot to tylko moja passaj ktora uprawiam w zaciszu domowym dla wlasnej satysfakjcji lub na prosbe znajomych..nie amierzam sie popisywac wiedza. Jesli ktos mnie po nicku wywoluje do odpowiedzi to odpowiadam i juz ..i stram sie to robic najlepiej jak potrafie
                            • krolowa.mieczy Re: zycie 27.01.11, 23:54
                              Za daleko zaszło to wszystko.
                              Wszelkie aluzje, złośliwości i reszta. Ostatnio ciągle są tu kłotnie przez zapiekłość i tupanie nogami.
                              Proszę o spokój.
                              • asia.33 Re: zycie 28.01.11, 00:16
                                przeprasza...ze swojej strony dodam ze we wszystkim zawsze satram sie widziec choc szczypte opytmizmu i w ten sposb chce postrzegac swiat ..zamiat marudzic i widziec wszystko w czanych kolorach ..a temat mial byc o optymizmie..nie chialm nikogo urazic a jedynie dodac wiary, ze nawet jak jest zle to to kiedys minie ..wszystko kiedys mija i jak sie patrzy na cos posytywnie z wiara i nadzieja to jest łatwiej .
                                • ma_ewa01 Re: zycie 28.01.11, 09:25
                                  Witajcie...
                                  Chciałabym coś powiedzieć niejako z ostatniej chwili, moąe mnie zaraz zakrzyczycie, ale niech tam, potraktujmy to jako kamyczek o ogródka.
                                  Otóż forum, to taki żywy organizm, jak człowiek. Ma dobre i gorsze chwile, ciepłe i chłodne energie, dobre i złe emocje... Nie da się przeżyć zycia jedzac tylko ptysie z kremem i popijając słoką herbatą... Negatywne emocje też są. Dajmy sobie prawo do ich odczuwnia, pozwólmy sobie tupnąć nogą i zakląc siarczyście. Oczywiście może ktoś przy tym oberwać słusznie czy nie, poczuć się dotknięty,czy urażony.
                                  Nie ma tylko słodko. Wtedy jest jedna strona, fałsz, złudzenie, a zła energia gromadzi się i eksploduje Wieżą.
                                  Pozwólmy sobie pokazać od czasu do czasu swoje prawdziwe twarze- jak się złościmy, jak nielubimy, jak nas wkurza, dajmy sobie szansę poznać się z różnych stron.
                                  Nie bierzmy wszystkiego do siebie i nie odbierajmy jako personalnej krytyki. Pozwólmy naszym wieżom od czasu do czasu uwolnić się z trudnych energii. Dajmy sobie prawo do złości, niezadowolenia, niecierpliwości, wkurzenia. To wieczna słodycz jest podejrzana, pozbawiona ludzkiej twarzy, zimna i niewzruszona.... Nie uwalniane zło i tak znajdzie sobie ujście i skanalizuje sie w najmniej odpowiednim momencie i miejscu...
                                  To taka moja erfleksja z kilku ostatnich dni...
                                  Ciepełko dla wszystkich
                                  Msmile
                                  • krolowa.mieczy Re: zycie 28.01.11, 09:36
                                    Cóż, powtarzam to od jakiegoś pół roku, ze słodzenie sobie i picie z dzióbków to paranoja. Ale zawsze to ja bylam zakrzykiwana, że to nic złego i ze sie czepiam. I że jestem najgorszą złośliwą i zimną s.ką.
                                    Ewciu, mówisz moimi słowami sprzed iluś tam dni, miesiecy. smile
                                    A wtykanie złośliwości między wiersze i zawoalowane personalne wycieczki nie mają nic wspólnego z dyskusją i zdrowym podejsciem do rozmówcy.

                                    To jest moje zdanie i go nie zmienię. Dla każdego równa miarka smile
                                    Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka