Dodaj do ulubionych

Czy moja druga połówka wróci do mnie?

05.07.11, 00:28
witam próbowałem sobie odpowiedzieć czy moja druga połówka do mnie wróci strasznie się pokłóciliśmy i z jej strony nie ma możliwości na powrót, bo jak twierdzi nie kocha mnie po tym jak postąpiłem . Zadałem pytanie, czy wróci do mnie
postawiłem karty i wyszło 6buław to dało mi ogromna nadzieje, ale 5mieczy i 9mieczy zbiło mnie z tropu i nie wiem jak mam to rozumieć. Pomożecie mi ? jak mi przyjdzie coś do głowy to napiszę jak narazie nie jestem pewny mam mętlik w głowie
Obserwuj wątek
    • algaria Re: Czy moja druga połówka wróci do mnie? 05.07.11, 01:03
      źle zadane pytanie i zły rozkład Karty pokazały historyjkę było miło pokłóciliście się i Ty się zadręczasz
      rozłóż celtycki na wasze uczucia albo na dalszą znajomość i będzie wiadomo
      • ma_ewa01 Re: Czy moja druga połówka wróci do mnie? 05.07.11, 05:31
        ...i nie zapomnij najpierw sam zinterpretować karty.
        Msmile
    • zainteresowany1977 Re: Czy moja druga połówka wróci do mnie? 05.07.11, 11:32
      Celtycki albo np. taki, pytanie ,,tak się rozwinie sytuacja jeśli chodzi o naszą wspólną przyszłość z punktu widzenia tej osoby", myślę że właśnie takie pytanie bo to jej odczucia są przedmiotem Twojego zainteresowania, pamiętaj że wspólna przyszłość może być razem lub osobno, razem i miło lub razem i byle jak, więc nie może Cię ponieść optymizm ani pesymizm. Na to pytanie rozkład trzech kart:
      1). teraz,
      2). bliska przyszłość,
      3). dalsza przyszłość.
      Masz pierwszeństwo jeśli idzie o interpretację.
      • doloo_22 Re: Czy moja druga połówka wróci do mnie? 05.07.11, 12:51
        Zrobiłem jak poradził Zainteresowani1977
        rozkład 3 kart
        1)teraz: karta cesarzowa
        2)bliska przyszłość: pustelnik
        3)dalsza przyszłość: rydwan

        ja to widze tak, że teraz będzie wspierać się swym otoczeniem, ma nademna władze i wie, że milczeniem i przetrzymaniem mnie w niepewności ukarze mnie za moje postępowanie. Bliska przyszłosc będzie ostrożnie przyglądać się zastanawiać bo ma swoje obawy. Ogólnie to ja to widze tak; boi sie powrotu, bo mysli sobie, ze nie wyciagne wniosków ze swojego postepowania. podoba sie jej obecna sytuacja, że ja przepraszam proszę o powrót. Obawia sie przyszłości naszego zwiazku zastanawia sie czy to ma sens w dalekiej przyszłosci nie widzi poprawy mysli ze kłótnie beda sie powtarzały mimo, iż ma nademna władze.

        Sam nie wiem trudno jest samemu sobie zinterpretować karty. Obawiam sie, że od pewnego czasu utraciłem zdolność poprawnej interpretacji kart miałem spora przerwe w tym.
        • felutka Re: Czy moja druga połówka wróci do mnie? 05.07.11, 13:11
          Kurczę, ja karty odwracam i dopiero się uczę więc weź poprawkę na to, co napiszę smile
          Wydaje mi się, że jej jest dobrze w tym układzie...ma czas zająć się sobą smile I na pewno nie czuje się samotna, wręcz przeciwnie... Sądzę, że chce dać sobie czas, pobyć sama ze sobą, przemyśleć...Przez pewien okres będzie sama, potem chyba wasze drogi całkiem się "rozjadą " a ona zacznie się rozgladać za kimś innym... rydwan pędzi przed siebie, nie wraca...
          pozdr smile
          • ma_ewa01 Re: Czy moja druga połówka wróci do mnie? 05.07.11, 14:10
            Mam identyczne odczucia jak Felutkasmile
            Msmile
        • zainteresowany1977 Re: 05.07.11, 13:20
          Czy wyciągałeś z samych WA czy z pełnej talii?
          • doloo_22 Re: 05.07.11, 15:02
            użyłem całej talii. Sesmuciłem się bo mam już mętlik w głowie zadzwoniłem do wróżki poprosiłem o wróżbę zadałem pytanie czy do mnie wróci dostałem odpowiedź, ze tak ale muszę czekać dać jej czas na przemyślenie i poukładanie sobie tego wszystkiego. Powiedziała mi. że w kartach widać silny nierozrywalny zwiazek. który bedzie jeszcze trwał bo uczucie nie wygasneło u nas oboje sie kochamy itp.
            Możęe moja wróżba wyszła mi taka, bo jestem strasznym pesymista i obawiam się , że nie wróci juz do mnie mimo tego, iż wiele razy jednak sie schodzilismy.
            Zapytałem też czy mam sie odezwać pierwszy, bo nie wiem co robic przepraszałem wiele razy , ale to jeszcze bardziej szkodziło i byłem wyzywany sad Wróżka powiedziała, ze mam czekać najlepiej jeszcze kilka dni i spróbować sie odezwać.
            Wróżyłem sobie co bedzie jak sie odezwe i mi jednoznacznie wyszło , że nic to nie da a jedynie pogorszy. Czy mimo wszystko odezwać sie czy czekać ?
            • zainteresowany1977 Re: 05.07.11, 15:35
              No to z tych trzech kart można wyczytać to co powiedziała Ci ta wróżka, wyszły WA więc pustelnik może być etapem dojścia do prawdy a rydwan ożywieniem po zastoju który był potrzebny by dokonać decyzje o wznowieniu działań, na ile to prawda to tak czy inaczej musisz poczekać, tylko się zbytnio nie sugeruj i pamiętaj że wszystko można przespać, wszystkie szanse, i nie ma żadnej gwarancji że między Wami byłby już spokój, dla każdego szczęście jest czym innym. Cesarzową można odczytać jako możliwości, podatność na stworzenie czegoś, jest kartą po kapłance czyli jest energią która szuka ujścia i jest gotowa, po niej cesarz który już decyduje ale karta nr jeden to cesarzowa, czyli szansa.
              Przed pustelnikiem jest moc a po nim koło fortuny, czyli on szuka prawdy i potem dostanie szansę na postęp który zsyła los czyli koło. Rydwan jest po kochankach i przed mocą, czyli wybór który zrodził konieczność zweryfikowania jego słuszności, moc po rydwanie to ujarzmienie. W mojej talii cesarzowa jest na żółtym tle, eremita na szarym, rydwan na żółtym, więc jest szansa na pojednanie. Tak to widzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka