Przeklejam pytanie

Czy jeśli jesienią siostra Godotki zdecyduje się na zapłodnienie in vitro w klinice w Warszawie to doczeka się potomka?
Położyłam celtycki:
1. syt. wyjściowa siostry: 3 monet
2. to co pomaga lub przeszkadza: 6 mieczy
3. jej świadomość - 9 monet
4. jej podświadomość - paź kijów
5. co było - Qmieczy
6. będzie jako pierwsze - 7 kijów
7. jej własny stosunek - Moc
8. okol. zewn - 6 pucharów
9. jej nadzieje lub obawy - 5 mieczy
10. przyszłość - 4 kijów (śmierć, Kochankowie, król mieczy)
Na dziś odczytuję 3 i 9 monet jako pobieranie jajeczek, bo chyba ma dość już przełykania łez z przeszłosci (Qmieczy z 5 mieczy). Pokazał mi się paź kijów i mogę ostrożnie powiedzieć, że stawiam na syna (albo ona podświadomie woli syna).
7 kijów jako "pierwsza przyszłość" to zapewne ich wspólna walka o potomstwo; chociaż może twój szwagier z rodziną próbują ją przekonać do in vitro a ona jest niezdecydowana na razie.
Tarot pokazał z dołożenia króla mieczy i sądzę, ze to dobry fachowiec i zna sie na rzeczy. Może być i tak, ze mimo wszystko będzie zachęcał ich do naturalnego poczęcia i równocześnie pobierze jajeczka. Zastanawiam sie jeszcze czy Śmierć, Kochankowie i Król mieczy nie próbują mi powiedzieć, zeby zmienili lekarza... To jest moja druga myśl...
No i gdy zobaczyłam 4 kijów to pomyślałam od razu: ona zajdzie w ciążę naturalnie.
Uważam, ze ważne dla niej jest aby z 7 kijów cofnęła się do 4 kijów, ponieważ 7 kijów wzmaga napięcie i nakierowana jest na osiągnięcie celu, a jej teraz potrzeba oddechu, luzu, machnięcia ręką, radości itd.
Godotko, nie ma informacji wprost czy donosi ciążę. Pośrednio (4kijów) skłaniałabym się ku odpowiedzi - tak, ale tylko pod ścisłą opieką lekarza.