Dodaj do ulubionych

pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję

29.07.11, 14:17
Rok temu poszłam- w trudnej sytuacji życiowej- do wróżki, która bardzo zawsze mi się sprawdzała. Otrzymałam odpowiedź- była dla mnie pozytywna. Niestety, nie sprawdziła się. Chociaż owa wróżka wciąż twierdzi to samo. Dostałam jakiegoś szaleju. sad((( Poleciałam do jednej- wróżba pozytywna, drugiej- też, trzeciej- już inna, czwartej też inna. Postanowiłam iść do słynnej wróżki Marii Bigoszewskiej- kompletnie mnie zdołowała. Boże, czy dobra wróżka może się mylić. Czy niezależnie ile razy stawiałam tarota ona na pewno ma rację? Jedna mówiła, że w ciąże zajdę już, druga, że do końca roku, trzecia, że w przyszłym. Ta mówi, że mam problemy i ciąża najwcześniej za dwa lata. To samo z pracą- jedna, że nowa praca już, teraz ta, że nie widzi nowej przez dwa lata.sad((( Powiedzcie co jest najbardziej prawdopodobne, czy to karty się mieszają, czy energie czy już wychodzą tylko moje lęki i paranoje, albo pragnienia. Dół Dół Dół. Mam dzisiaj naprawdę myśli samobójcze. Nie obwiniam za to Marii Bigoszeskiej tylko siebie... jeszcze problemy miłosne- które też każda widzi inaczej....
Obserwuj wątek
    • mrgodot Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 14:34
      Tak to zwykle bywa kiedy ktoś chodzi od wróżki do wróżki i sprawdza co dalej na 10 sposobów. To, że się pierwsza wróżba nie sprawdziła może wynikać z tego, że nie dałaś czasowi czasu. Czas trudno jest odczytać, czasem sami sobie szkodzimy i nie dajemy się wróżbie spełnić. A potem w fazie tego "szaleju", o którym piszesz tak namotałaś, że w najbliższym czasie trudno będzie postawić jasną prognozę. Nawet najlepsza wróżka się może w tej sytuacji pomylić. Za dużo różnych energii wpakowałaś w jeden problem i w pewnym momencie Tarot zaczyna mówić o wszystkim wokół, tylko nie o tym co już przekazał.
      Piszesz, że "każda widzi inaczej" - a jak ma widzieć skoro po każdej wizycie u wróżki idziesz do następnej z jeszcze większym bagażem wątpliwości? Tarot jak zwierciadło odbija twoje lęki. Z czym przychodzisz do kolejnej wróżki, to tej wróżce Tarot pokazuje w kartach.
      Błędne koło. Wycisz się, daj sobie czas.
    • asia.33 Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 14:35
      hmmmmmmm ... powiem wg swojego doswiadczenia.... popatrz na to tak : wszystkie nie mylily sie do jednego do wyniku..bedzie ciąza, bedzie milosc bedie praca ...bo tarot pokazal im wynik - czyli to co w komncu osiagniesz ale nie pokazal co bedzie po drodze by ten cel osiagnac . Rozumiesz? Trzymaj sie mysli ze bedzie tak jak chcialas..alepo drodze do tego celu moga byc komplikacje wynik jedak byl w kazdym przypadku taki sam. NAJTRUDNIEJ ODPOWIEDZIECNA PYTANIE "KIEDY=CAS" TO NAPRAWDE MAŁO KOMU SIE UDAJE GDYZ DLA TAROTA CZAS JAKO TAKI NIEISTNIEJE..WROZKI MOGLY SZACOWAC CZAS JEDAKNAK DLA KAZDEGO WROZBA BIEGNIE SWOIM TEMPEM... ja bylam z koleznaka u wrozki , kolezance spelnilo sie pom 3 mies a mi spelnia do dzisiaj poeoli ale jednak i z przebojami, zalamkami i wielkimi radosciami tego sie trzymaj. A co to za roznica czy ciaza bedzie teraz czy za dwa lata ...wazne ze bedzie i wazne by byla w najlepszym dla Ciebie okresie zycia i wtedy gdy Twoj stan zdrowia bedzie iodelany pod tym wzgledem ....jasne ze kazdy po uslyszeniu wrozby chcilaby aby ona najlepiej juz po wyjsciu od wrozki zaczela sie spelniac ale to tak nie działa niestey.
      Mysl pozytywnie to przyciaga wlasnie te wydarzenia , nie doloj sie i nie wpedzaj w czarna rozpacz.
      Pozdrawiam
    • czu-jka Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 14:37
      A ja odpowiem, ze karty często pokazują różne wydarzenia. Nie powinnaś traktować tego w sposób tak emocjonalny, bo faktycznie można zwariować. Wrzuć na luz. Wierzę, że od przeznaczenia i tak nie uciekniemy/
    • indi12 Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 14:37
      Witaj!
      Coś Ci powiem
      Im bardziej się zagłębiasz w jeden temat tym bardziej chaotyczne dostajesz odpowiedzi - bo jak sama swietnie okresliłas "wychodzą tylko moje lęki i paranoje, albo pragnienia"
      Zwróć uwage - każda z nas inaczej zadaje pytania - niby o to samo chodzi a jednak...
      Pytałam kilka razy czy moja koleżanka zostanie mamą - i wychodziło Tak Tak zawsze tak , jak chciałam okreslić czas pytałam kiedy będzie w ciąży - ni cholery - nigdy.
      Dziś przywozi małą do domy ( adoptowali córeczkę ) - jest szczęśliwą mamą.
      Jak widzisz to samo a jednak inne podejście i odpowiedź w każdym to -prawda
      • spytamsie Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 14:44
        mrgodot- nie wiem, jak to powiedzieć. Ale przy pierwszej wrózbie myślałam pozytywnie i wyszło dobrze. Dziś do Marii Bigoszewskiej szłam sfrustrowana nieszczęśliwa i pełna lęku- i te karty wyszły najgorzej. Jeden wielki dramat. Wiesz, ja już mam 35 lat... ciąża za dwa lata mnie przeraża sad
        po prostu ten tarot pokazał dziś wszystko to, czego się boję... łącznie z tym, że zapomniał o mnie mężczyzna z przeszłości którego darzę uczuciem, a wcześniej, innym wychodziło, że on też mnie darzy. O rany, dziś to chyba tylko na Sobieskiego by mi pomogli. sad((((((
        • asia.33 Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 14:52
          to nie dramat ..ja jestem nawet starsza odrobinke i dziecko misie marzy ..coz co rpawda mam dorosła córke ale marzy mi sie od lat i tez mam wywrozone i czekam na to i mysle i mam nadal nadzieje ze sie spelni wreszcie.....pomysl tez o tym ze mnostwo kobiet w podobnej sytuacji , naprawde i nie rozpaczaj zacznij zyc tym co teraz, naucz cieszyc drobnostakmi, by nie zyc w leku i wiecznym umartwianiu ..jak w takim stanie wogole myslec o ciazy o zdrowej ciazy????
        • mrgodot Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 14:56
          spytamsie napisała:

          > mrgodot- nie wiem, jak to powiedzieć. Ale przy pierwszej wrózbie myślałam pozyt
          > ywnie i wyszło dobrze. Dziś do Marii Bigoszewskiej szłam sfrustrowana nieszczęś
          > liwa i pełna lęku- i te karty wyszły najgorzej.
          To już wiesz dlaczego. Bo Tarot jak lustro te wszystki twoje lęki odbił w jej kartach. To teraz się wycisz i na co najmniej 3 miesiące odpuść sobie wróżby.

          > już mam 35 lat... ciąża za dwa lata mnie przeraża sad
          > po prostu ten tarot pokazał dziś wszystko to, czego się boję... łącznie z tym,
          > że zapomniał o mnie mężczyzna z przeszłości którego darzę uczuciem, a wcześniej
          > , innym wychodziło, że on też mnie darzy.
          Ale tego to nie rozumiem. Po pierwsze to z kim ty chcesz byc w ciąży skoro mężczyzna, którego kochasz o tobie zapomniał? Sama chcesz w ciążę zajść czy nie chcesz? Nie rozumiem. Poukładaj sobie życie po kolei. Nie jest tak i nie ma być, że każdy w wieku lat dwudziestu paru ma osiągnąć szczyt wszystkiego - mieć współmałzonka, dzieci, dom, pracę, itp. A co z resztą życia? Mamy się rozwijać poprzez doświadczenia a nie przystanąć i się delektować tym co mamy. Coś nam los daje wcześniej, coś później. Trzeba mieć dążenia, marzenia, trzeba iść do przodu. Jest masa kobiet, które realizują się w macierzyństwie późno, nawet mocno po 40-tce. Są takie, które nie chcą i realizują się inaczej. Ja nie rozumiem czy ty jesteś w związku? Bo to chyba logiczne, że jeśli zależy ci na dziecku to chyba nie z przypadku, byle szybko, z byle kim i tylko po to by je mieć. Skup się na sobie, uspokój, wszystko się ułoży ale trzeba myśleć pozytywnie. Jak będziesz przyciągać same negatywy i biegać od wróżki do wróżki po słowo pocieszenia, to nie znajdziesz spokoju.
          • spytamsie mrgodot 29.07.11, 15:06
            Jestem w związku. Odeszłam od mężczyzny, którego kochałam, zrobiłam to z rozsądku. A potem pytałam: czy dobrze zrobiłam, czy on mnie wciąż kocha, czy się odezwie. Ech, wiem, że to głupie. Chciałam, żebyśmy byli chociaż przyjaciółmi. Z tym, z którym jestem tworzę rodzinę. Boże, jak to czytam to sama pukam się w czoło. Co za historia....sad((
            • asia.33 Re: mrgodot 29.07.11, 15:08
              tzn masz meza ale byl jeszcze ktos kogo kochałas?
              • spytamsie Re: mrgodot 29.07.11, 15:10
                taksad
                • mrgodot Re: mrgodot 29.07.11, 15:22
                  Kochana, ale brniesz... Chcesz zakładać rodzinę z mężczyzną, którego nie kochasz (bo skoro kochasz innego to tego chyba nie) i pytasz Tarota o szczęśliwe pożycie i miłość, i dziecko? A nie przyszło ci do głowy, że najpierw musisz zrobić porządek wokół siebie? Że np dziecko w twoim życiu nie ma się pojawić na zawołanie, bo ty tego chcesz, a dopiero w szczęśliwym związku? Może karty pokazują ci, że czas na porządek, bo inaczej nic nie dostaniesz. Skoro sama piszesz, że "pukasz się w głowę"?
                  Czasami Tarot pokazuje nam jakis framgment, wycinek życia i dalej nie rozwija - bo to jest dla nasz czas na przemyślenie, dojrzewanie do decyzji i przygotowanie się na zmiany. A ty to możesz odbierać właśnie jako wróżbę, która się nie sprawdziła. A karty nie kłamią. Tak jak to dziewczyny napisały powyżej, mogły ci pokazać za pierwszym razem rezultat ale nie pokazać etapów tej drogi. A ty zabłądziłaś po drodze i teraz na siłę szukasz drogowskazu.
                  Nikt ci tu nie będzie moralizował, ale sama sobie odpowiedz na pytanie czego tak naprawdę chcesz i w jakiej kolejności.
    • algaria Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 18:38
      Znalazłam identyczny post na forum "wróżbiarstwo" - czego od nas oczekujesz spytamsie?
      • spytamsie Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 20:12
        A co w tym złego? Napisałam na dwóch forach które są związane z tą sferą, gdzie ludzie się znają na tej delikatnej materii. Czy coś jest w tym nieprawidłowego? Przecież nie poprosiłam Was o powróżenie tylko spytałam, co się dzieje w takiej sytuacji. Nie wiedziałam czy w ogóle ktoś odpisze. Jestem b.wdzięczna za tak szybką reakcję tutaj. Zrobiłam coś Twoim zdaniem nie tak?
        • mrgodot Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 20:21
          spytamsie napisała:
          > Zrobiłam coś Twoim zdaniem nie tak?

          Nie, nie zrobiłaś nic złego, ale lepiej jest poruszać temat na jednym forum. Wtedy lepiej się czujemy i wiemy, że pytanie było do nas i otrzymasz więcej odpowiedzi.
          Proszę bez sprzeczek przed nowiem smile
          • spytamsie Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 20:42
            Przepraszam, nie chciałam nikogo urazić. Przez chwilę się zastanawiałam czy napisać też tam, ale potem pomyślałam, że tak bardzo zależy mi na szybkiej odpowiedzi, jestem tak skołowana. Raczej w takim stanie psychicznym byłam i jestem, że po prostu strasznie potrzebowałam wsparcia. Do tej pory wciąż to analizuję, zastanawiam się kto miał rację, dlaczego tak się pogubiłam, i dlaczego jestem tak cholernie zestresowana, i dlaczego już mi się plączą te wróżki i karty mówią co innego. Próbujecie mi to wytłumaczyć... i za to b.dziękuję, bo naprawdę b.mi źle.
          • algaria Re: pomóżcie:((( mam wrażenie, że oszaleję 29.07.11, 21:42
            Ja się nie kłócę Zauważyłam tylko ten wpis i napisałam Ja jestem dziś bardzo spokojna choć tęskniąca
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka