Dodaj do ulubionych

Piesek Łukasza

10.09.11, 20:00
Pamiętacie Łukasza ( vel Sodr). Otóż po rozstaniu z dziewczyną zostawił pod jej opieką ich wspólnego pieska Astona). Teraz pyta- jak się czuje Aston, czy jest otaczany miłością....
Syg Paź den
7mieczy, Diabeł, Kochankowie


Niby miłości nie powinno mu brakować, ale ten Diabeł z 7 mieczami jakoś nieciekawie wygląda. Może ona zamyka go w domu na długo, albo przywiązuje np do kaloryfera, żeby nie latał po całym mieszkaniu w czasie jej nieobecności. Jakiś zonk z tym psem jest...
Msmile
Macie jakiś pomysł, Łukasz się bardzo niepokoi...
Obserwuj wątek
    • sodr Re: Piesek Łukasza 10.09.11, 20:18
      Dziękuję Ewo za karty!
      Ze swojej strony postaram się Wam rozjaśnić sytuację:
      Ona kupiła drugiego pieska, żeby Aston nie czuł się samotny kiedy ona będzie w pracy. Jednak chyba dała się wciągnąć w imprezowe życie i od dobrych kilku tygodni mam bardzo niepokojące myśli odnośnie pieska. Samemu wydaje mi się, że większość czasu nie ma jej w domu i opuszcza psiaki, albo - co gorsza - oddała je komuś, bo nie potrafiła sobie z nimi poradzić(mam tu na myśli np jej mamę, która w rodzinnym domu ma 3 psy i 3 koty).
      Swego czasu dużo wyjeżdżała, w tym czasie jej kuzynka opiekowała się mieszkaniem oraz psiakami i - potajemnie - zabierała psy na spacer razem ze mną, żebym mógł szkraba zobaczyć.
      Moje przeczucia i prośba do Ewy nie wzięły się od tak - niepokój co do Astona ogarnął mnie już jakiś miesiąc temu, teraz coraz bardziej się nasila, dlatego postanowiłem poprosić o pomoc.
      Serdecznie Wam dziękuję za każdą interpretację
    • czu-jka Re: Piesek Łukasza 10.09.11, 20:43
      Witaj Sodr.
      Wprawdzie nie pamiętam Twojej historii, ale spróbuję.
      Wydaje mi się, że Paź den moze wskazywac na to, ze ma dom. Ale te pozostałe mi się niepodobają.
      Kochankowie ok, ale 7 mieczy i Diabel? Trudno okreslic o co tak naprawdę chodzi.
      A nie mogłbyś go zabrać do siebie?
      • sodr Re: Piesek Łukasza 10.09.11, 20:52
        Niestety nie - raz, że to dla pieska byłby zbyt duży mętlik, bo ma dopiero rok i 3 miesiące, a już zmieniał miejsce zamieszkania 3 razy. Po drugie to już się przyzwyczaił, że jest z nią od 9 miesięcy, a po trzecie to właśnie oddając go jej braliśmy pod uwagę dobro pieska - ona pracuje od 8 do 16, a ja mam bardzo nieregularne godziny pracy i dużo wyjeżdżam, więc kierowaliśmy się właśnie tym, że ona może mu poświęcić więcej czasu.
        Poza tym teraz jej duma i honor nie pozwoliłyby go mnie oddać, a piesek by już chyba kompletnie nie wiedział co się dzieje...
        Niestety jak teraz widzę, to był bardzo zły wybór pozostawić go z nią sad
        • algaria Re: Piesek Łukasza 10.09.11, 23:05
          albo piesek został skradziony 7 mieczy albo oddany diabeł Albo uciekł i trafił do i nnego domu gdzie mu dobrze Kochankowie.
          A czy Ty nie możesz się jej wprost zapytać jak się miewa "wasz" piesek?


          Nic nikomu nie jest dane na wieczność
          • magdalena.1230 Re: Piesek Łukasza 11.09.11, 11:04
            7mieczy, Diabeł, Kochankowie

            Piesek jest twój to dlaczego zostawiasz go na opiekę innej osobie ?.Jak wiesz , że nie możesz sie nim opiekować bo czas pracy nie odpowiada aby mieć zwierzątko to nie kupuj psa tylko innego zwierzaka , którego można w domu zostawić rybki , żółwia , papugę .
            Piesek ma swój kąt, swoje miejsce gdzie sobie spędza czas w domu (mieszkaniu .
            Nie zawsze tam jest super bo diabeł umi pomęczyć ,to różnie z tym bywa może bez jedzenia ,może rzadko na pole wychodzi.
            Czułości napewno są , głaskany , przytulany .
            • sodr Re: Piesek Łukasza 11.09.11, 15:11
              Dziękuję wszystkim za interpretacje.

              Magdaleno, to nie jest tak, że to jest tylko mój pies. Trafił do nas i był nasz kiedy jeszcze żyliśmy ze sobą. Potem trzeba było podjąć decyzję z kim ma zostać i padło na nią.
              • magdalena.1230 Re: Piesek Łukasza 11.09.11, 15:30
                sodr napisał:

                > Dziękuję wszystkim za interpretacje.
                >
                > Magdaleno, to nie jest tak, że to jest tylko mój pies. Trafił do nas i był nasz
                > kiedy jeszcze żyliśmy ze sobą. Potem trzeba było podjąć decyzję z kim ma zosta
                > ć i padło na nią.

                Sodr bo ja zrozumiałam , że pieska zostawiłeś u niej jak sie rozstaliśmy . Pieskowi to niby dobrze , ale na pewno rewelacyjnie tam nie jest bo diabeł on potrafi przykuć do niewoli , nie zostawia wiele do wyjścia z kłopotu ,podejrzewam , że może piesek długo przebywać w domu i długo na swoją Panćię czekać a sikać jemu się chce to trzyma trzyma.
                smile
                • sodr Re: Piesek Łukasza 14.09.11, 12:47
                  Nic się nie stało smile

                  Niestety okazało się, ze dla psiaków dziewczyna szuka nowego domu, a duma jej i jej matki nie pozwola na oddanie ich mnie.
                  Ona tłumaczy decyzję o oddaniu psów tym, ze nie było jej często w domu i były same, przez co zdarzało się im załatwić w domu, więc chyba o to chodziło w tym diable.

                  Dziękuję wszystkim za pomoc smile
                  • asia.33 Re: Piesek Łukasza 14.09.11, 12:58
                    diabel to wzajemne uzaleznienia pieski od niej a ona uzlezniona od nich gdyz nie była swobodna, musiałą je miec na uwadze...diabel to tez chec uwolnienia sie z tych uzaleznien i tak jak mowisz ona chce zrzucic ten balast
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka