Dodaj do ulubionych

Przewróżenie

29.12.11, 09:12
Chciałam podpytać o ten termin, bo już różne zdania czytałam.
Zaczęło się od tego, że poszłam do wróżki i ona bardzo tak ogólnie wszystko mi powiedziała, ze właściwie nic nie wiedziałam... koleżanka dała mi namiary do innej wróżki, przez maila, ta napisała bardzo konkretnie, zgadzały się niektóre rzeczy, ale w innym znaczeniu, najgorsze, że nie zgadzała się odpowiedź najważniejsza o któą pytałam... od tego się zaczęło, chciałam się dowiedzieć która miała rację, dostawałam za każdym razem różne odpowiedzi, jedno mówia tak zaraz druga mówiła inaczej.. dałam sobie spokój z wróżbami, stwierdzając że chyba karty chcą mi pokazać że wszystko zależy ode mnie.
Niedawno jednak spotkałam się z tym terminem "przewróżenie".. powiem szczerze, że na początku myślałam, że to takie wytłumaczenie kogoś kto nie potrafi interpretować kart i zawsze może obronić się tym, że karty szaleją... Jak to z tym jest?
Obserwuj wątek
    • dziczek1983 Re: Przewróżenie 29.12.11, 09:17
      może opowiem jaka różnica była w dwóch wróżbach. Pytanie dotyczyło mojego małżeństwa, zdrady męża.
      Obie pwoiedziały, że mąż mnie zdradził, obie twierdziły, że dalej sa sobą zafascynowani. Co do przyszłości jednak jedna powiedziała, że wszystko się ułoży, że będziemy razem i że w przeciągu 5 lat to ja zdradzę męża (ze starszym mężczyzną, że będzie to pomyłka, że mnie zrani) a on będzie mi już wierny. A druga powiedziała, że mąż znów mnie zdradzi, ja odejdę, ale spotkam kogoś (starszego mężczyznę) i będe z nim szczęśliwa, wszystko się ułoży.
      • krolowa.mieczy Re: Przewróżenie 29.12.11, 10:11
        Z tego co piszesz to te dwie panie powiedziały Ci podobnie. Wróżba różni się jedynie "szczegółami" (w sensie tarotowym szczegółami, bo w życiowym to jest duża różnica czy odejdziesz od meża czy zostaniesz z nim).
        Sądzę, że ta różnica wynika po prostu z życia. Twoje życie nie jest stałe, codziennie podejmujesz małe decyzje, które wszystkie razem wzięte w efekcie po paru miesiacach lub latach powodują, ze jednak idziesz ścieżką bardziej w prawo choć na początku szłaś prosto. Niektórzy nazywają to efektem motyla. W skrócie chodzi o to, że malutkie i pozornie nic nieznaczące decyzje prowadzą po czasie do ogromnych zmian w życiu.

        A przewróżenie istnieje naprawdę. Częste pytania do tarota o to samo mogą spowodować "blokadę informacji" od kart lub pokazywanie odwrotności pierwszej wróżby.
        • dziczek1983 Re: Przewróżenie 29.12.11, 10:23
          to w co teraz wierzyć? Przechodzimy teraz bardzo ciężkie chwile, jeszcze tak źle nie było, mam wrażenie że to początek końca. Mieliśmy takie "doły", ale zawsze z tego wychodziliśmy i jakoś było, ale teraz mąż jest już tak zrezygnowany, że tylko czekam aż przyjdzie i powie że to koniec...
          • 2bieguny Re: Przewróżenie 29.12.11, 10:55
            Wiele zależy od Ciebie, jeśli chcesz, musisz zawalczyc o związek, nastawienia i decyzji mężą nie zmienisz, ale postepując w jakis sposób tez mozesz zmienic przyszłość.
            Karty to pewnien klimat, ze się dzieje, zle, ze sa kłopoty, ale one za ciebie zycia nie przezyją. Jak stwierdzisz, ze odchodzisz, to zadna wrózba Cię nie powstrzyma, jak bedziesz się starała to i może mąż się bedzie starał.
            Ja kiedys tez tak zaczęłam, najpierw wrózka (nic się nie sprawdziało big_grin, oprócz jednego egzaminu) potem to forum, własna talia i wrózenie na wiele rzeczy istotnych i mniej istotnych.
            Teraz mam długie przerwy, a się gam po karty rzadko, ale jednak. I co zauwazyłam, zawsze byłam zwolenniczką rozkładów, teraz róznie robię.
            Np zadaję pytanie jakim jest X człowiekiem i ciagne 3 karty i mam.
            Robię krzyz, ale tak na serio mówią do mnie 2-3 góra 4 karty i juz wiem w jakim kierunku cos pójdzie, bez szczegolów tak mi sie porobiło smile
            Pozdrawiam.
            • algaria Re: Przewróżenie 29.12.11, 12:38
              Przewróżenie również polega na tym że klient pyta kilku wróżek do skutku tzn dopóki nie usłyszy tego czego chce ale wtedy karty mogą wcale nie mówić prawdy - karty mogą być zmęczone Twoimi pytaniami. Mąż może być zmęczony kontrola i zadręczaniem przez Ciebie a przecież karty powiedziały Ci kilka razy że jego romans z tą konkretną kobietą się skończył. Popadłaś w samo destrukcje i obsesje i albo odpuścisz sobie, mężowi, wróżkom albo się zadręczysz i zniszczysz siebie i swoją rodzinę.
              Musisz sobie odpowiedzieć czego chcesz .... i walczyć o to np odpuszczając. Jeśli nie potrafisz wybaczyć, jeśli nie potrafisz odpuścić .. to daj sobie spokój nikt nie będzie siedział w piekle podejrzeń szpiegowania zadręczań - skoro zdradził a jednak wybrał Ciebie to znaczy że jesteś dla niego ważniejsza niż tamta... Albo skończ małżeństwo bo masz powód - zdrada albo skończ dręczenie - czyli wybacz bo po zdradzie też można żyć razem - wiem bo mnie mąż zdradził pierwszy raz 18 lat temu - jesteśmy nadal małżeństwem choć nie było łatwo. Ale to Ty musisz wiedzieć na czym Ci zależy i zastosować rady tarota - bo chyba po to też chodzisz do wróżki by dowiedzieć się co zrobić by było dobrze...
              • 2bieguny Re: Przewróżenie 29.12.11, 12:56
                Ha Algario, tylko jest pewnien problem, wrózki powiedziały jej o romansie z innym starszym mężczyzną i pewnie się teraz zastanawia, bo jedna wrózyła jej, ze sie poukłada, a druga, ze nie. I jest Kobieta w dylemacie smile Gdyby była pewna, ze poukłada zycie z tym kims nowym, to by walnęła to staranie się o męża, ale gdyby jednak nie, to lepszy wróbel w garsci. Myslę, ze tutaj lezy problem.
                Teraz to juz trochę psychologiczne zgadywanki.
                Ja jednak będe podkreslac, nie wierzcie wrózkom smile Z tego co mi powrózyła, sprawdzona, polecona wrózka, nic sie nie sprawdziło.
                Trzeba zyci swoim zyciem, ponosic za nie pełna odpowiedzialność smile
                • algaria Re: Przewróżenie 29.12.11, 14:20

                  > Ja jednak będe podkreslac, nie wierzcie wrózkom smile Z tego co mi powrózyła, spra
                  > wdzona, polecona wrózka, nic sie nie sprawdziło.

                  Nie bronię wróżek bo nie ale pamiętasz/kojarzysz tutaj asię33 ona czekała 12 lat na spełnienie wróżby która rzekomo miała sie spełnić max w ciągu 2-3 lat Także różnie bywa A koleżanka Dziczek może spotkać owego pana za 30 lat jak będzie wdową i co?? warto zatruwać sobie życie w imię wróżby?? naginać i tworzyć pod karty? Uważam że nie, bo wróżba sobie a życie sobie i trzeba żyć tym co się ma teraz a jeśli pan na romans jest nam przeznaczony to czy będziemy w związku z kimś innym czy nie to nie ma znaczenia i czy do faktycznego "romansu" dojdzie czy nie - to już zależy od nas
                  • dziczek1983 Re: Przewróżenie 29.12.11, 15:10
                    Dzięki dziewczyny. Sprawa jest taka, że ja wybaczyłam a w zamian spotkałam się z całymi pokładami złości, to było jak gwóźdź do trumny...
                    Nie nie chodzi mi o tego drugiego, nie wyobrażam sobie być z kimś innym. Zadręczałam go to fakt, ale on też swoim zachowaniem wcale nie starał się mnie uspokoić. jak mogłam mu zaufać skoro wcale nie zabiegał o to zaufanie, skoro powiedział że nie wraca do mnie tylko do dzieci. Starałam się ale nie chciałam być oszukiwana. A teraz... katastrofa
                  • nielaik Re: Przewróżenie 29.12.11, 15:32
                    Temat wypłynął i bardzo dobrze. Widzę, że ma kilka warstw, o których warto porozmawiać.
                    Dziczek w twoim przypadku, być może chodzi o to, że wróżki się nie myliły, ale każda z nich podała scenariusz, który ma prawo się zrealizować. Kiedyś pomyślałabym: jak to, jeden mówi, że będzie tak, a drugi, że będzie inaczej. Ktoś z nich się myli, albo jest niedouczony (taka możliwość oczywiście też istnieje). Ale rozmawiałam z ludźmi, którzy zjedli już trochę zęby na przepowiadaniu przyszłości, tu na forum również się nad tym zastanawialiśmy i doszliśmy do wniosku, że sens, a raczej beznens wróżenia na 5 lat, 10 lat do przodu jest taki, że w tym czasie, w głowie klienta może się poprzestawiać, możesz przeżyć w ciągu jednego dnia wydarzenie, które cię oświeci, stwierdzisz pieprzyć to wszystko, jadę do Las Vegas...kiedy jesteśmy zdecydowani na to co chcemy mieć, siłą rzeczy odrzuca się kapcie i nudną pracę, albo zakłada ogródek i płotek i ma święty spokój. Jest wiele czynników, które zmieniają przyszłość. Według starych wyg wróżbiarskich, możliwych jest KILKA SCENARIUSZY DO REALIZACJI. Każdy z wróżących może uchwycić coś innego. Kiedy dwie koleżanki patrzą na nowo poznanego kolegę, jedna powie ma w sobie coś ciekawego, towarzyski, potrafi nawiązywać kontakty,fajny, druga stwierdzi, ten gość jest niesłowny, niesympatyczny. Każda może mieć rację, bo coś innego wypatrzyła.

                    P.S. Nigdy nie rozmawialiśmy na szkółce o scenariuszach. Dlaczego zawsze bierze się pod uwagę tylko jeden?
                    • algaria Re: Przewróżenie 29.12.11, 17:42
                      nielaik napisała:

                      > P.S. Nigdy nie rozmawialiśmy na szkółce o scenariuszach. Dlaczego zawsze bierze
                      > się pod uwagę tylko jeden?

                      Bo wróżka widzi jeden, bo co to za wróżka która powie klientowi będzie tak, albo tak, albo siak, albo na wznak Nie może powiedzieć do klienta że:
                      Na świętego Hieronima jest pogoda lub jej ni ma a pod koniec listopada to deszcz pada lub nie pada... bo by wyszła na niekompetentną idiotkę, dlatego wybiera jej zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz, którego realizacja zależy od zainteresowanego
                      • krolowa.mieczy Re: Przewróżenie 29.12.11, 18:06
                        algaria napisała:

                        > nielaik napisała:
                        >
                        > > P.S. Nigdy nie rozmawialiśmy na szkółce o scenariuszach. Dlaczego zawsze
                        > bierze
                        > > się pod uwagę tylko jeden?
                        >
                        > Bo wróżka widzi jeden, bo co to za wróżka która powie klientowi będzie tak, al
                        > bo tak, albo siak, albo na wznak Nie może powiedzieć do klienta że:
                        > Na świętego Hieronima jest pogoda lub jej ni ma a pod koniec listopada to desz
                        > cz pada lub nie pada... bo by wyszła na niekompetentną idiotkę, dlatego wybiera
                        > jej zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz, którego realizacja zależy o
                        > d zainteresowanego
                        >
                        >
                        Niee nooo Algario jesteś debeściara big_grin

                        A poważnie uważam podobnie jak Algaria. Scenariusze mogą się zmienić gdy klient zrobi coś aby wróżba się nie spełniłą (klasyczny przykład: odejdzie z pracy zanim go zwolnią, bo szuka i znalazł inną) lub zrobi zupełnie inaczej niż radzi tarot. Oczywiście jest też tak, że jak ma się coś zdarzyć to się zdarzy (Koło), ale o tym przypadku nie mówimy.
                        Albo gdy klient przychodzi do mnie po pół roku lub po roku i widać, że jest na innym etapie życia i poprzednia wróżba już nie jest istotna.
                    • dziczek1983 Re: Przewróżenie 29.12.11, 17:47
                      No dobra, to teraz opowiem jeszcze przypadek jednej wróżki, generalnie zgłaszałam się do niej co miesiąc (akurat jak miałam doła) właściwie co miesiąc było podobnie, aż wreszcie pewnego razu mój mąż jakby oprzytomniał, zaczął się starać, sam zaproponował terapię... jak co miesiąc napisałam do wróżki, która włąśnie to wyczytała w kartach, że facet przemyślał, zrozumiał, że jest szczery i będzie dobrze. Później wywiązała się taka sprawa, że (no muszę to opisać) mąż i ta kobieta byli na jakimś spotkaniu (każdy mówił o innym) w czwartek, wrócili z tych spotkań bardzo podobnie, w sobotę przejrzałam mu tel. i zobaczyłam że przeglądał strony hotelu, zadzwoniłam tam z pytaniem czy mój mąż był tu w czwartek, usłyszałam, ze był. No było to dla mnie jasne jak słońce ... napisałam do tej wróżki że jak mogła się tak mylić, opisałam tą sytuację i dostałam odpowiedź, że faktycznie źle odczytała karty i że on mnie zdradza itd, zupełnie odwrotny scenariusz.... Okazało się że to wielki zbieg okoliczności ale jednak nieporozumienie....
                      Moje pytanie.... czy aż tak mogła zadziałać sugestia? To naprawdę dobra wróżka, powiedziała mi takie rzeczy i tyle ich było... dużo szczegółów które w 90% się sprawdziły.
                      • krolowa.mieczy Re: Przewróżenie 29.12.11, 18:01
                        Chcesz znać całą prawdę i tylko prawdę, tak mi dopomóż Bóg?
                        To Ci powiem jak to działa z drugiej strony.
                        Zdarza sie, że w kartach widać romans meża lub żony, zdarza się, że widać straty finansowe, zdarza się, ze widać śmierć lub wypadek (klienta lub kogoś z rodziny).
                        Ale obok zawsze pojawiają się karty mówiące o tym, ze człowiek sobie poradzi, że wyjdzie z dołka albo że jeszcze trochę pokręci się w kółko aż mu klapki z oczu same spadną albo że ten romans nie będzie miał wpływu na rozpad małżeństwa. Więc po co mówić to klientowi? Po to, żeby człowiek się zdołował i czekał na nieszczęście? Albo nakręcał sam siebie jak Ty to robisz?
                        Nie twierdzę przez to, że trzeba tylko opowiadać klientowi wspaniałe rzeczy. Sama osobiście mówię to, co widzę, ale bardzo ogólnikowo opowiadam o katastrofach w życiu czy niepowodzeniach czekających kogoś. ZAWSZE dopytuję tarota co człowiek może zrobić w danej sytuacji, aby sobie pomóc lub proszę karty o radę dla tej osoby.

                        Dlaczego winisz wróżkę (wróżki) za swoje życie? Zastanów się czy sama nie nakręcasz siebie ciągłym poszukiwaniem dowodów na zdradę. Spróbuj poszukać choć JEDEN RAZ dowodów na to, że mąż Cię kocha i się stara. Inaczej zamęczysz siebie i jego i naprawdę się rozejdziecie.

                        Już nie komentuję tego, ze co miesiac wypytujesz wróżek o to samo. Od pewnego momentu będziesz otrzymywać sprzeczne informacje.
                        • dziczek1983 Re: Przewróżenie 29.12.11, 19:34
                          królowo nie winię wróżek. One bardzo mi pomagają dobrym słowem, radą. Dla mnie to jak rozmowa z terapeutą, który wie trochę więcej smile.
                          Co do tej wróżki to ona brutalnie mówi wszystko jak widzi smile nic nie ukrywa.
                          Nie muszę szukać dowodów na to, że mąż mnie kocha, bo mówi otwiercie, że nie kocha. Jednak wiem, ze długo był we mnie zakochany do szaleństwa i dlatego staram sie wierzyć że to kryzys, który przejdzie. Jednak jego postawa jest czasem nie do zniesienia, jego chłód, obojętność, stąd moje ciągłe podejrzenia i niepokój...
                          • hoaxx Re: Przewróżenie 29.12.11, 20:16
                            Jeżeli nie kocha, to po co tkwić w takim związku?
                            • dziczek1983 Re: Przewróżenie 29.12.11, 20:33
                              Bo myślę, że taka wielka miłość jak nas łączyła jest do odbudowania... że może wrócić... Może jestem naiwna, ale warto spróbować chociażby dla dwójki naszych dzieci...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka