krolowa.mieczy
15.02.12, 15:37
LUDZIE, siedze se w kafejce internetowej w pieknym miescie Tubingen i serfuje.
Zabrzmi to szpanersko ale cholera nie mam tego na celu ´- serio. Niemcy maja zupelnie inne klawiatury (Z zamienuiine miejscem z Y i znaki przystankowe sa gdzie indyiej) wiec moge sie mylic pryz pisaniu. Nawet nie wiem jak zroic dwukropek zeby narysowac wam usmieszek!
OGOLNIE - jest ok, duyo zwiedyam, robie zdjecia (zobaczycie jak wroce), jestem po raz pierwszy wzluzowana i zadowolona.
Na pewno nie bede miala jak odczytac odpowiedzi bo spadam za godzine (1h netu 1,45 euro), ale caluje was wszystkich i naprawde tym razem jest inaczej.
Aha, info dla dziewczyn ktore przepowiadaly mi tu jakiegos faceta- owszem jest. Spotykamy sie co tydz we wtorki przy okazji innych zajec naszych (to nie sa randki ani umawianie si€, po prostu sytuacja nas dwoje zmusza do przebywania w tym saym mscu we wtorki). Facet po 40sce, obraczki nie widzialam nigdy (ale to o niczym nie swiadczy - same wiecie), coraz lepiej go rozumiem bo mowi w dialekcie szwabskim (boszsz, na poczatku nie wiedzialam o co kaman!). Blondyn, szczuply, niezachwycajacy ale ja dla niego jestem jak 9 monet (tak mi moja talia pokazuje). Milo si€ gada i nic wiecej.
A jestem tutaj -
pl.wikipedia.org/wiki/Tybinga