coill
19.04.09, 20:41
sprawa:
Kiedy mialam lat nascie, poznalam mezczyzne,ktory wydawal sie miloscia wielka.
Polączylo nas pare lat, wtedy myslalam ze trwac bedzie wiecznie, Kochalam go
bardzo mocno,mimo ze uczynil koszmar z mojego zycia to uczucie to nie chcialo
sie zakonczyc. Bylo coraz gorzej czulam ze to juz koniec.Ale Wkoncu wszsytko sie
zmienilo o 180stopni-on rowniez, doslownie Niemozliwe stalo sie mozliwym,
myslalam: 'cuda sie zdarzaja'...skakalam do nieba, czulam ze moja wiara okazala
tak silna by gory przenosic.A milosc nieskonczona ktora zniesie naprawde
wszsytko...
wyszlo na jaw Zboczenie mojego wybranka,ktore tez myslalam ze da sie uleczyc,ze
mu minie,albo zyc jakos-skoro inen rzeczy sie naprawily.. NAGLE wszsytko sie
skonczylo..Jednego dnia,wydarzylo sie COS - z pozoru banalne, ale do dzis niczym
fobia 'nabyta' pod wplywem silnego przezycia daje o sobie znaki, utrudnia-jakie
niepowiem terazsmile Ta rzecz jest teraz tym co oficjalnie przerwalo znajomosc raz
na zawsze. Jednak w tym samym czasie poznalam mezczyzne,kt byl jak ktos o kim
marzylam cale zycie, i pewnie to dzieki temu nie wybaczylam(mimo prosb)i nie
hccialam bo zakochalam sie w tym nowym(czyli szczescie w nieszczesicusmile
pytania -
1 - jaką to trudną DEWIACJE posiadala moja 'pierwsza milosc'?(jezeli mialby
wystapic problem np z nazewnictwem, mozna pytac np o Objawy zboczenia, lub jakie
czynnosci taka osoba musi wykonywac?)
2- Co wydarzylo sie tamtego zlego dnia i jakie mam skutki tego w psychice(objawy
jakie nabylam)?
3-Ten nowy Pan- czy zagoscil w moim sercu na dlugo, co jest miedzy nami dzisiaj?