Dodaj do ulubionych

Problem alkoholowy - proszę o karty

15.12.15, 09:45
Witajcie,
Bardzo proszę o postawienie kart na mój problem, który ostatnio spędza mi sen z powiek… Od pewnego czasu mierzę się z problemem alkoholowym męża. Dotarło do mnie, że ma problem, prawdopodobnie jest alkoholikiem (?). Zawsze lubił piwo, ale od dłuższego czasu (tak ze 3 lata) wieczór kończył z butelką w ręku. Jedno, dwa, a nawet trzy piwa. Zaprzeczałam sama przed sobą, że ma problem, chociaż doskonale wiem, że jego ojciec był alkoholikiem. Miesiąc temu mąż zaczął brać leki (na coś innego) i co za tym idzie nie może pić alkoholu. Ta sytuacja uświadomiła mi z całą mocą ile piwa pił do tej pory i że ma problem z odstawieniem. Zaczął mnie oszukiwać. Zdarzyło się kilka razy, ze po powrocie do domu czułam od niego alkohol – nawet mu powieka nie drgnęła, gdy przekonywał, że pił. W pewnym momencie poczułam się jak wariatka, która szuka dziury w całym… Dwa razy przyparty do muru – przyznał się, wcześniej oczywiście wypierając się na całego. Zdarza się, że znajduję butelki po piwie schowane w szafie z garnkami, w jakimś plecaku. Odbyliśmy wreszcie poważną rozmowę – przyznał, że ma problem. Boję się. Jestem przybita. Jak to wszystko się ułoży? Czy faktycznie jest alkoholikiem? Jaka jest nasza przyszłość? Wszystko kłębi mi się w głowie. Pomożcie…
Obserwuj wątek
    • tabularasa22 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 15.12.15, 10:48
      Witam dziewczyno.
      Oraz wszystkich innych, jako że pierwszy raz się ujawniam, ale czytam od dawna smile
      Odpowiem nie tarotowo , ale życiowo. I niech cię nie zmyli mój nik - nie mam już niestety 22 lat.
      Twój post poruszył mnie bardzo, przywołał doświadczenia, sama kilka lat temu siedziałam u tarocistki z tego rodzaju pytaniami i do dziś pamiętam finałowe karty rozkładu, i co mi powiedziała a czego ( co dla mnie dziś zrozumiałe ) nie....
      Alkoholizm jest niezwykle złożoną i ciężką chorobą. Najczęściej nie tylko samego uzależnionego, ale całej rodziny. To choroba iluzji, kłamstwa, zaprzeczeń, dla niego utraty kontroli, a dla ciebie nadkontroli. Choroba lęku, poczucia winy i poczucia krzywdy. Niezwykle trudno zachować partnerowi alkoholika trzeźwy umysł i ochronić siebie, a także pomóc komuś, ale w sposób mądry, niedestrukcyjny. Dlatego potrzebna jest pomoc profesjonalna. I to nie przesada. Jeśli już się zaczęło, jeśli już sobie coś uświadomiłaś, jeśli masz wątpliwości i toniesz w niewiedzy to działaj. Udaj się do profesjonalistów - psychologa, poradni leczenia uzależnień i współuzależnień, umów się na wizytę , porozmawiaj, popytaj. Nie zamykaj się z tym sama. Myśl o sobie i jeszcze raz sobie ! To kluczowa sprawa dla ciebie, jeżeli faktycznie mąż okaże się alkoholikiem.
      Pozdrawiam, życzę wytrwałości, otwartości i pogody ducha smile
      • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 15.12.15, 11:35
        Tabularasa... dziękuję za Twoje słowa i wsparcie. Nawet nie wiesz, jak ważne dla mnie w tym momencie. Mąż jest zapisany do poradni leczenia uzależnień na styczeń. Powiem szczerze, że o sobie nie pomyślałam...
        • tabularasa22 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 15.12.15, 13:39
          smile Skoro jest zapisany, to dobra wieść. Ale alkoholicy potrafią się kamuflować. Może deklaruje że pójdzie dla świętego spokoju, a może naprawdę sam czuje że coś jest nie tak, może pójdzie, a może nie, tego nie wiemy o twoim mężu, a i ty sama w tym wypadku powinnaś zachować dystans. Tego wszystkiego możesz się dowiedzieć właśnie dla siebie, żeby nie dać sobą manipulować, ani żeby niepotrzebnie nie szkodzić jeśli ma szczere intencje. Trzymam kciuki smile
          • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 23:35
            Tabularasa, podziękowania dla Ciebie smile
            Taki piękny drobiazg.
    • bladamery Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 15.12.15, 11:26
      Może się nie znam, ale....Dla kobiety 1, czy 2 piwa to już całkiem niezły szum w głowie, natomiast dla faceta, (który w dodatku pije regularnie) nawet 3 piwa nie dadzą poczucia "wstawienia". Jeśli jeszcze jest to postawny facet, to tym bardziej. Dlatego sądzę, że to nie jest uzależnienie od alkoholu, ale od PIWA właśnie.
      Czy inny alkohol moze stać w domu, czy wypija wszystko co jest?

      • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 15.12.15, 11:41
        Piwo to także niestety alkohol. Wódki nie pije, bo nie lubi. Jego ojciec tez zaczął od piwa. Potem była wódka. Nie ma u nas burd, krzyków, mąż pracuje. Nie pije na umór. Jednak w każdy wieczór był podchmielony. Bardziej - mniej. To mnie męczyło. Trudno iść przez życie z człowiekiem, który po pracy jes tciągle na rauszu.
        • hanna1985 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 15.12.15, 16:35
          Musi byc jakas przyczyna, domyslasz sie jaka?
          • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 15.12.15, 18:51
            Zawsze był piwoszem, ale po śmierci ojca zaczął pić więcej. Z ojcem nie miał dobrego kontaktu ze względu na ojca alkoholizm (do tego teśckowa całkowicie odtrąciła teścia, prawie z nim nie rozmawiała, żyli w jednym domu, ale obok siebie), ale towarzyszył mu w umieraniu do ostatniej chwili. Codziennie był w hospicjum. Przynał mi się, że gdy tam jechał, to musiał wypić 2-3 piwa żeby jakoś się trzymać. Do tej pory ojciec często mu się śni, choć minęło już kilka lat. Myślę, że w jakimś stopniu (może znacznym) zaburzona relacja z ojcem jest przyczyną jego problemów...
            sad
    • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 16.12.15, 10:17
      Popieram, w pierwszej kolejności powinnaś zająć się sobą i poczytać o problemie. On pije, ale problem masz i Ty, bo ta trzeźwa osoba chce najczęściej zmienić, naprawić zachowanie partnera, tłumaczy go, chroni, wypiera fakty, a to już jest współuzależnienie. Super,że zaczęłaś coś dostrzegać, teraz tylko odwagi, zajmij się swoją edukacją w tym kierunku, bo już pierwsze szkody doznałaś- wątpienie w swoje osądy, bo druga osoba struga głupa.
      Świetnie,że mąż chce iść na terapie, a by wytrwał w postanowieniu, poszedł w ogóle i nie nie zrezygnował po 2 spotkaniach. Ty jednak nie powinnaś uzależniać swojego samopoczucia od jego działań. W tym czasie wzmacniaj siebie, swoją wiedzę, zainteresowania, samoocenę, grono osób, które są w stanie Cię wspierać, chociażby dobrym słowem.
      Tabularasa napisała Ci całą prawdę, wykazując się wiedzą godną psychologa. Podziwiam, choć wiem,że cenę poniosła wysoką, ucząc się na własnym doświadczeniu.
      Nie ma co tłumaczyć,że tylko piwo, skoro nadużywa, to jest problem.
      Jest jeszcze jedna prawidłowość - zazwyczaj kobiety wchodzące w takie związki same wyniosły jakieś deficyty z okresu dzieciństwa i dorastania.
      Pomyśl nad tym wszystkim, a karty będę mogła CI w weekend postawić. Tylko napisz czego chcesz się konkretnie dowiedzieć? smile
      • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 16.12.15, 19:54
        Beata, dziękuje za mądre słowa smile Teraz jestem na etapie szoku, jakbym dostała obuchem w łeb.
        Z mojej strony jest deficyt z dzieciństwa.
        Co do pytań... to może:
        1. Jak mąż poradzi sobie z problemem alkoholowym?
        2. Jak ja poradzę sobie z tą sytuacją?
        3. Co jest ważne, co pozwoli wyjść z tej sytuacji? A może nigdy nie wyjedziemy?
        4. Czy nasze małżeństwo przetrwa?
        Nie wiem, czy pytania dobre. Naprawdę trudno mi zebrać myśli do kupy od kilku dni.
        • hanna1985 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 16.12.15, 23:00
          BEatko pomoge w pytaniach. Najwazniejsze to Sygnifikator czyli On, przyczyna siegania po alkohol.Co karty radza robic zonie? Wpływ z przeszlosci na problem, jego podejscie do problemu, jak znim postepowac I wskazowki.
          • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 16.12.15, 23:07
            Dziękuję Haniu. smile
            Czy te konkretnie pytania użyć czy jeszcze jakoś dalej modyfikować?
          • hanna1985 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 16.12.15, 23:09
            Narazie tyle pytan. Tarot doradza przede wszystkim. Po to jest. Nie wyrokuje.

            • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 16.12.15, 23:12
              Masz rację Haniu. Bardzo dziękuję za pomoc smile
        • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 16.12.15, 23:11
          Przyszło zrozumienie sytuacji, otrzepałaś piasek z oczu. Ciesz się, bo to dobra chwila dla Ciebie, tylko musisz iść do przodu. Przecież poza Twoim zrozumieniem i podejściem, tak naprawdę chyba nic się diametralnie nie zmieniło przez te kilka dni? Czy mam rację? Pomyśl z jakiego powodu takie uczucia i co możesz zrobić dla siebie,żeby poczuć się lepiej. smile Trzymam za Ciebie kciuki dziewczyno! smile
          • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 18.12.15, 18:29
            Dziękuję jeszcze raz za wsparcie smile Mój mąż aktualnie na mnie obrażony (?), bo nie spływa po mnie ta sytuacja jak po kaczce. Chyba wolałby, żebym tak jak dawniej była ślepa i głucha. Ale to się już zadziało i nie ma powrotu, do tego co było. Jestem od 2 dni "karana" wydzielaniem pieniędzy (mamy dwa osobne konta, moje zaczęło świecić pustkami - wzięłam na siebie wydatki prezentowo-świąteczne). Ale ja się nie daje. Mam swoją godność i nie biorę tych ochłapów.
            • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 02:32
              Nie przejmuj się tym,że on się obraził. Jak ma problem, to niech przyjdzie i porozmawia jak dojrzały człowiek. Bądź otwarta, ale nie nadskakuj, bo jemu też powinno zależeć. Zamiast spalać energię na przetwarzanie zachowań partnera skup się na sobie i te NA SOBIE niech będzie słowem kluczowym dla Ciebie. Tylko siebie i swoje zachowania możemy zmienić, trwonienie energii na zmienianie kogoś to strata czasu.
              Co do tego "karania" finansowego, to poszukaj książek na temat przemocy emocjonalnej.
              Tak, to że nie bije, to nie znaczy,ze nie ma przemocy, że Cię nie krzywdzi! To struganie głupa, gdy myślałaś,że odchodzisz od zmysłów, to też podła manipulacja i przemoc psychiczna!
              • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 10:29
                Beata, nawet nie wiesz jak Twoje słowa mi pomagają. Właśnie miałam zwinąć się w szlafroku w kłębek i "przeczekać", ale wstanę, pomaluje się i wyjdę do ludzi. Wczoraj wieczorem wrócił z kina z synem. Tzn. wrócił syn z informacją, że tata poszedł pod sklep, bo jest umówiony z klientem (jest handlowcem). Nie trudno domyśleć się jaka była moja pierwsza myśl. Po 40 min. zadzwoniłam z pytaniem kiedy wraca. Za 10 min był w domu. Zapytałam od kiedy umawia się z klientem pod sklepem. Zarzucił mi że mu nie wierzę, że jestem podejrzliwa. Spokojnie odpowiedziałam, że zaufania nie da się odbudować ot tak. Na koniec usłyszałam "Nie to nie!". Obrażony. Dziś rano to samo. Miałam leżeć skulona, ale wstanę i będę żyć.
                • tabularasa22 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 12:51
                  I brawo dla ciebie smile
                  ja jeszcze dodam z własnego doświadczenia - bywałam na grupie Al-anon. Poznałam tam wspaniałe kobiety , które w trudnych momentach udzieliły mi ogromnego wsparcia. Osoby rozwinięte duchowo, pełne życia, doświadczenia. Bardzo mi te spotkania pomogły dostrzec kilka spraw we właściwym świetle, zwrócić się do siebie.
                  I jeszcze jedna rzecz z mojego doświadczenia - długo myślałam , że wraz ze zniknięciem alkoholu z życia znikną największe trudności, że już ze wszystkim sobie poradzimy. Bardzo się myliłam. Doszłam do wniosku, że problemy nie biorą się z alkoholizmu, ale na odwrót. Alkoholizm wyrasta z wewnętrznych problemów, deficytów i wraz z odstawieniem używki dopiero nadchodzi trudny czas zmierzenia się z tym wszystkim, pracy nad sobą, czas konieczności rozpoczęcia rozwoju osobistego. To trudna droga dla każdego z pary. Ale kiedyś przeczytałam zdanie wypowiedziane chyba przez p. Osiatyńskiego , mniej więcej : " Trzeźwy alkoholik to piękny człowiek ".
                  I jest w tym sporo prawdy, bo poznałam takich ludzi, i wywarli na mnie ogromne wrażenie.
                  Dużo dało mi też słuchanie audycji radiowych z udziałem p. Ewy Woydyłło , można je znaleźć na youtube. Świetna, mądra kobieta. Jest tam też cykl pt. "na własne nogi" poświęcony problematyce alkoholizmu i DDA.
                  Pozdrawiam
                  • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 20:12
                    Tabularasa, dziękuję smile Ja wiem, że alkohol to skutek. Przyczyna tkwi gdzie indziej. POczukam na YT filmów Ewy Woydyłło.
                • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 19:14
                  Bardzo się cieszę,że mogłam Ci pomóc. smile
                  Tak trzymaj! Jestem dumna z Ciebie! Może zadbanie o siebie i wyjście do ludzi, nie rozwiąże wszystkiego, ale z pewnością nabierzesz siły i będziesz się czuła lepiej, niż jakbyś leżała zwinięta w kłębek w szlafroku. Niech jego zachowania nie wpływają na Twoje plany zagospodarowania dnia!
                  Czytaj uważnie Tabularasa, bo to bardzo mądra i doświadczona dusza! smile
                  Wiedza wyniesiona z własnych doświadczeń, poparta wiedzą teoretyczną ma dużo większą siłę, niż suche formułki z książek.
                  • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 20:11
                    Beata, czy mogę liczyć, że spojrzysz w tarota? smile
                    • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 20:24
                      Tak, właśnie się do tego zabieram smile
                    • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 20:44
                      Stosowałam jak zawsze AW i AM, karty proste i odwrócone.
                      Problem jest spory i bolesny, trudny do rozwiązania, bo wszystkie karty wyszły mi poodwracane, az patrzyłam, czy aby na pewno je przemieszałam.

                      1. Przyczyna siegania po alkohol: Sprawiedliwość - odwrócona
                      Brak równowagi, wewnętrzne konflikty, z którymi partner sobie nie radzi, brak odpowiedzialności, wewnętrzne frustracje, może również jakieś napięcia związane z pracą.
                      Partner używa alkoholu,zeby te wszystkie nieprzyjemne odczucia zagłuszyć, dodać sobie pewności siebie, wprowadzić się w lepszy nastrój.
                      W skrócie - nie radzi sobie z własnymi emocjami, więc ucieka w alkohol.

                      2. Co karty radza robic zonie: 9 Mieczy - odwrócona
                      Skupić się na sobie, na włsanych problemach i zacząć je rozwiązywać, bo narazie nie działasz, tylko umartwiasz się. Jesteś nieszczęśliwa i powinnaś dojść do przyczyny i pomóc sobie.

                      3. Wpływ z przeszlosci na problem: Głupiec - odwrócony
                      Lekkomyślność, nieodpowiedzialność, chęć zabawy.
                      Możliwe,że nie sądził, iż zabawa przy alkoholu, poprawianie sobie nim nastroju doprowadzi do alkoholizmu.

                      4. Jego podejscie do problemu: - 9 Kielichów - odwrócone
                      Podejście egoistyczne, myślenia aby mi było dobrze, liczy się tylko zabawa, moje dobre samopoczucie. Tabularasa wspominała chyba,że jej ta karta własnie alkoholizm pokazywała.

                      5. Jak znim postepowac: 8 kielichów - odwrócone
                      Odsunąć się i skupić na sobie. Pokazać smutek i kres wytrzymałości co do całej sytuacji. Czy Ty myślisz o odejściu lub zagrożeniu odejściem? Ta karta jest taka mocno rozstaniowa. Nie wiem tylko czy mu groziłaś rozwodem, czy może to tylko sugestia, żeby odseparować się uczuciowo i nabrać dystansu do sprawy.

                      6. wskazowki: As monet - odwrócony
                      Da się coś z tym zrobić, bo as monet, to bardzo pozytywna karta, nawet w położeniu odwróconym. Zyski będą, ale nie tak spektakularne jak przy prostym asie monet, trzeba też będzie poczekać na poprawę.
                      • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 23:24
                        Tarot stanął na głowie, tak jak moje życie. Nie bedzie łatwo, wiem. Postanowiłam pomyśleć o sobie i chociaż martwię się o niego, to muszę zatroszczyć się też o siebie. Nie groziłam rozwodem, ale dziś gdy już się ubrałam, pomalowałam i wyszłam na kawę - przyglądałam się bacznie ludziom, których mijałam. Byli różni - weseli, smutni, zamyśleni, zmęczeni. Ale każdy z nich szedł przed siebie i ja także postanowiłam iść... Znaleźć w sobie tę siłę. Nawet, gdyby się nie udało, było gorzej - to bez niego też sobie poradzę. Może to szokujące, co piszę, ale chcę żebyś wiedziała, że postaram się zrobic wszystko, żeby nasze małżeństwo przetrwało. Ale jeżeli się nie uda, to będę żyła dalej. Dosłownie. 8 lat temu pierwszy raz zachorowałam na depresję. Miałam różne myśli. Nie miałam siły żyć, być sobą, wsłuchać się w swoje prawdziwe potrzeby, a nie w oczekiwania innych. Leczyłam się. Bywało różnie. Pracowałam ciężko nad sobą przez te lata, jak mówi moja psychoterpaeutka - odwaliłam kawał dobrej roboty. Zaczęłam stawać na nogi, mówić: "nie" i "potrzebuję tego". Złościć się. Odnalazłam prawdziwą siebie. Mąż przyjmował to różnie. Były kryzysy i lepsze chwile. Teraz przyszło się mierzyć z tym problemem, któremu najdłużej zaprzeczałam - jego problemom z alkoholem. Odważyłam się powiedzieć: "za dużo pijesz", "przestań pić". Już nie chcę mieć wiecznie podchmielonego męża. Rozwiązujmy problemy dojrzale, a jeżeli ma problem - niech się leczy.

                        Beata, dziękuję Ci serdecznie i za wróżbę i za wsparcie. Byłam sama ze swoim problemem, poruszyło mnie to, że ktoś obcy się zainteresował, dodał otuchy. Zebrałam się w sobie i pomyślałam: "zobacz, nie jesteś sama, nawet jeśli Ci się tak wydaje" smile
                        W podziękowaniu wrzucam moją ulubioną piosenkę:
                        • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 21.12.15, 01:05
                          Cieszę się,że chociaż trochę mogłam Ci pomóc. smile
                          Nigdy nie jesteśmy sami w życiu, jeśli umiemy poprosić, poszukać pomocy. Przyszłaś tu do nas na forum i poprosiłaś o karty i jak widzisz Twój problem poruszył wiele serc.
                          Jak będziesz chciała, to zawsze możesz też napisać do mnie na maila - beata25_84.1984@o2.pl.
                          Cieszę się,że psychoterapia tyle Ci pomogła. Sama obecnie własną rozpoczęłam.
                          Co do Waszego małżeństwa, to cieszę się,że będziesz o nie walczyć i wcale nie chce,żebyś zostawiała męża, a jedynie,żebyś umiała dbać o siebie i była z nim nie przez obawy, ale dlatego,że naprawdę chcesz.
                          Dziękuję za piosenkę - jest piękna.smile
                    • evro44 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 21:20
                      Podczytuję was trochę, jednak ten wątek poruszył mnie szczególnie. Może narażę się na krytykę ale mam zgoła odmienne zdanie na temat Twojego "problemu".Jak sama na wstępie zaznaczyłaś, mąż pił piwo systematycznie już wcześniej. Ale czy wpływało to na inne aspekty waszego życia? Czy robił awantury, bił Ciebie lub wyżywał się na dzieciach a może zaniedbywał obowiązki domowe i zawodowe? Brakowało pieniędzy na podstawowe potrzeby a może znikały z domu przedmioty lub pojawiali się ludzie którym mąż był winny jakieś kwoty? Jeżeli to miało miejsce to można mówić o alkoholizmie. Miałam ojca uzależnionego który wcale nie pił systematycznie, miał przerwy nawet półroczne ale kiedy wpadał w trans to pił na umór przez kilka dni nie trzeżwiejąc. Z dobrego człowieka robił się potwór dla którego poza upojeniem nic nie było ważne. Jestem żoną od ponad 32 lat.Mój mąż uwielbia piwo i pija je praktycznie codziennie od kilkudziesięciu lat. Nie przekłada się to w żaden sposób na jego funkcjonowanie. Pogodziłam się z tym, że ma jakąś odskocznię od stresów w pracy, chociaż woń piwa często mi przeszkadza. Ale porównując wcześniejsze doświadczenia z obecnymi nie ma w ogóle problemu natury alkoholowej i w Twoim przypadku chyba jest podobnie. Oczywiście możesz się nie godzić na taki stan rzeczy i walczyć z mężem chociaż skutek może być odwrotny od oczekiwanego. Pozdrawiam Ewa
                      • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 22:01
                        Ewa ale dużo jest osób, które chodzą do pracy, coś tam w domu lepiej lub gorzej zajmą się dziećmi,nie biją, nie robią awantur, ale np.są ciągle podpici piwem (nie mówię tu o nawet codziennym wypiciu jednego piwa dla smaku), czy jak przychodzi jakaś impreza, to piją do czasu aż dna nie zobaczą. Alkoholizm ma róże postaci i stopnie "zaawansowania".
                        Zapominasz też o przemocy psychicznej, którą mąż Dziewczyny z pochodnią stosuję, a te dwa przykłady, to pewnie tylko wierzchołek góry lodowej.
                      • tabularasa22 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 19.12.15, 23:41
                        Evro, twój post dobrze wpasowuje się w dyskusję, i nie ma co krytykować.
                        W twoim przypadku - wszystko jest w porządku. Mąż pije tyle ile chce, ile jest mu dobrze, a ty to zaakceptowałaś, nie cierpisz z tego powodu. Wasza ocena sytuacji jest zgodna, więc oboje czujecie się dobrze.
                        Autorka wątku natomiast opisała, że jest jej źle. I nie diagnozujemy tu jej męża. Od tego są specjaliści, może jest alkoholikiem a może nie. Jemu jest z pewnością dobrze z tym popijaniem. To ona czuje dyskomfort, to ona źle się czuje, zła, sfrustrowana, nieszczęśliwa, zatroskana o jego zdrowie, posądza samą siebie o paranoje, nie wie czy ma ufać sobie czy nie, czy może szuka dziury w całym, a może jej intuicja mówi że ktoś narusza jej granice i naraża rodzinę. Dlatego piszę, żeby poszukała pomocy dla siebie. Bo to ona ma problem. I to poważny. Potrzebuje wiedzy i wsparcia - dla niej samej. Może dowiedzieć się dużo o alkoholizmie co pomoże jej lepiej ocenić sytuację, i może też dowiedzieć się czegoś o sobie - dlaczego JEJ to przeszkadza, dlaczego nie umie i nie chce zaakceptować tego stanu rzeczy. Może pomóc sobie lepiej się zrozumieć. W efekcie może dojść do wniosku że rzeczywiście nie ma o co kruszyć kopii, mąż pije umiarkowanie i ze spokojem żyć dalej bogatsza a samopoznanie i spokój ducha , a może zobaczy że nie chce akceptować takiego stanu rzeczy, pomimo zewnętrznych ocen , że przecież wszystko jest społecznie jak należy, nie ma destrukcji itp.
                        W żadnym razie nie zachęcam do walki z mężem - zachęcam do przyjrzenia się sobie.
                        • hanna1985 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 20.12.15, 12:17
                          Maz dziewczyny z pochodnia ma problem, bo leczy sie na jakas chorobe i pic alkoholu nie moze, a jednak popija i jeszcze klamie. Stad obawy sie pojawily. Przeanalizuje karty Beatki i napisze.
                          • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 20.12.15, 12:25
                            Dziękuję Haniu.
                          • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 21.12.15, 01:10
                            Haniu jesteś genialna, jak to po kartach wyczytałaś? Czekam na Twój odczyt, bo sama się chętnie czegoś nowego nauczę. smile
                      • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 20.12.15, 12:39
                        Evro, szanuję Twoje doświadczenia życiowe, ale są one zgoła inne od moich. Mój mąż bierze silne leki - nie może spożywać alkoholu. Tymczasem znajduję butelki po piwie pochowane w szafkach, za firanami, w plecaku itp. Potrafi wyjść do piwnicy zrobić porządek, a w tym czasie wypić 2-3 piwa w samochodzie. Wypiera się tego i boli mnie to, że kiedy proszę spokojnie (nie urządzam awantur), żeby tego nie robił, bo leki, no się martwię - potrafi kłamać w żywe oczy. Bo mi się wydaje, no jestem przewrazliwiona, bo to po cukierku. Do tego wszystkiego dochodzą sprawy związane z ciągłą niedyspozycją seksualną - alkohol ma na to wpływ. To tylko nasze niektóre problemy. Czy to nie jest problem alkoholowy? Z pewnością w przypadku Twojego męża wszystko jest ok i super. Niestety, u nas nie wygląda to dobrze.
                        Liczę na to, że pomoc psychologa w poradni leczenia uzależnień pomoże. Chcę go wspierać, ale nie kosztem siebie, nie przymykajac oczy, ale w dojrzały sposób. Czy to się uda - nie wiem. Ale będę próbować.
                        • evro44 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 20.12.15, 19:59
                          Przepraszam, że wczoraj zamilkłam. Z tym chowaniem butelek to masz rację oraz bagatelizowaniem łączenia leków z alkoholem. Ale zastanowiła mnie ta "impotencja" męża. Czy nie nałożyła się ona z jakimś poważnym stresem i traumą (wspominałaś o umieraniu teścia) a ucieczka w piwo to następstwo utraty męskości? Bo u facetów wbrew pozorom, też zaczyna się wszystko w głowie. Może zródło leży właśnie tutaj? Pozdrawiam Ewa
                          • misboaa Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 25.12.15, 21:07
                            Zachowanie ktore opisujesz swiedczy o tym ze maz ma problem alkoholowy. Na iarty tylko rzucilam okiem- on nie ma swiadomosci tezgo ze robi zle. Nie mysli logicznie. Ty jie mozesz popasc w niemoc tulko masz zadzialac racjonalnie. Sama jednak tego nie jestes w stanie sprawic, zrobi to specjalista. Psycholog, terapeuta. Waze by ta osoba lub grupa byla dobrze dobrana dla niego. Nie kazda terapeuta jest dla wszystkich tak samo skuteczny. Maz musi trafic do swojego miejsca. Jest wiele metod lecznia i chodzi o to by bylo to skrojone na jego miare. Jesli pierwsze miejsce nie bedzie odpowiednie nalezy poszukac nastepnego.
                            • dziewczyna_z_pochodnia Boję się i jestem zraniona :-( 31.12.15, 21:58
                              Dziś Sylwester. Siedzimy w domu. Wyszedł o 20.00 na spacer. Wrócił podchmielony. Jest mi tak bardzo smutno, źle i boję się... Jestem zmęczona. Chce mi się tak po prostu płakać z bezsilności, z utraconych marzeń, ze strachu, ze złości, z wyczerpania psychicznego. Gdzie jestem? Dokąd zmierzam? Jak wygląda moje życie? Co mogę zrobić dla siebie? W jaki sposób znaleźć siłę? Co dalej? Boże, jeżeli istniejesz, pomóż mi. Daj mi jakąś wskazówkę, ześlij spokój.
                              • beata25_84 Re: Boję się i jestem zraniona :-( 01.01.16, 15:50
                                Przykro mi ,że tak wyglądał Twój Sylwester. sad To jest jednak dobry moment, żebyś zawalczyła o siebie. Na początku grupy wsparcia tak jak pisała Tabularasa - tam znajdziesz osoby z podobnymi przeżyciami, które będą potrafiły dać Ci wsparcie i zrozumienie, może dowiesz się jak one sobie radziły w podobnych kłopotach.
                                Pomyśl też o własnej psychoterapii, bo to bardzo wzbogacające doświadczenie, które może pomóc nabrać Ci dystansu do problemu i poukładać emocje. Przede wszystkim mów otwarcie o swoich emocjach, nie blokuj ich i zastanów się dlaczego tak się czujesz.
                                Czy w tej sytuacji bałaś się samotności, czy mąż zaczął być agresywny, a może jeszcze o coś innego chodziło?
                                Dziewczyno z pochodnią życzę Ci dużo odwagi i siły. Wiem,że je masz w sobie, bo inaczej byś tego wszystkiego nie tolerowała, teraz tylko przekieruj tą energię którą wkładasz w "naprawianie" partnera na siebie. Czas żebyś zawalczyła o siebie, o swoje szczęście i żeby nikt i nic nie było dla Ciebie od tego ważniejsze.
    • tabularasa22 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 20.12.15, 21:19
      Dziewczyno , jeśli można, jesteś spod ognistego znaku zodiaku ?
      • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 20.12.15, 22:59
        Ja - Skorpion.
        Mąż - Rak.
        • hanna1985 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 21.12.15, 13:48
          Ewidentnie widac z kart w Sprawiedliwosci odwroconej, ze Twoj maz ma problem, dlatego siega po alkohol. Byc moze jest krytykowany w pracy, badz istniej jakies napiecie, ale ty z pewnoscia o tym nie wiesz. Kto trzyma finanse? Ty? Wazna jets tez karta Glupca, tez w negacji, jaki wplyw z przeszlosci. Taki Glupiec bedzie mowil, ze w ostatnim czasie mial problem albo z dzieckiem, badz cos utracil. Macie jakies sprawy prawne? Obecnie?
          • hanna1985 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 21.12.15, 14:19
            Ty w 9 mieczy masz nauczyc sie, ze zycie sklada sie z problemow, nie blokuj sie uczuciowo, bo problemy innych to obecnie czynia. Bledy i negatywne uczucia to normalna rzecz, kazdy to przechodzi w zyciu. W tej dziewiatce to cholernie trudne, wiem!!! Jako skorpionica jestes pesymistka i trudno bedzie Ci przesypiac noce, ale trzeba zrobic korekte kursu i ratowac chlopa swego.

            On w 9 pucharow jest tak skoncentrowany na sobie, ze nie dostrzega innych punktow widzenia, stad mysle sobie, ze trzeba bedzie go jednak pinowac, aby chodizl na terapie. Folowanie jego jest widoczne w tej karcie.

            RADA 8 pucharow to przyjecie nowych wartosci, poradzenie sobie z sytuacja, proba zmiany stylu zycia, uswiadomienie sobie, ze pora zaczac od poczatku, krok ku lepszemu. Zapytaj meza czy chcialby cos zmienic w Tobie. Jakie byly dotychczas Wasze relacje? Przyjazn istniala? Uczuciow bylo ok? Karty radza, aby porzucic strach i zrobic krok do przodu, by ratowac sytuacje.

            As denarow w negacji radzi, aby nie koncentrowac sie rzeczach materialnych, ale zastanowic sie nad glebszym sensem zycia. Moze zatracily sie miedzy wami jwartosic duchowe? Moze trzeba na nowo cos zbudowac? Wspolnie spedzac czas, wyjechac gdzies, pojsc do kina, teatru. Podzielic pasje z mezem.Warto wyciagnac reke ku niemu i czekac na dobre wyniki sowich dzialan, noi dzialac przede wszystkim a nie myslec!!! Zblizyc sie do niego i wyciganac ta przyczyne, bo jesli to robota, to potrzebna jest zmiana.
            • dziewczyna_z_pochodnia Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 22.12.15, 13:02
              Haniu, dziękuję za zaangażowanie w interpretacje układu. Z tego wniosek, że trzeba pracować nad relacją, nie poddawać się, przygotować na trudności i wierzyć w lepszą przyszłość smile
              Dziękuję za wszystkie pytania - dały mi do myślenia.

              W podziękowaniu bukiet:
              https://www.story.gala.pl/fotka/138/138713_l/Bukiet+polnych+kwiat%c3%b3w.jpg
          • hanna1985 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 21.12.15, 14:21
            Beatko dociagnij jeszcze karte sygnifikator an Tego Pana. Wyciagnij wszystkie karty z ukladu i dociagnij na sama gore ta karte. Bedzie okreslala nam jego samego na teraz.
            • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 24.12.15, 03:05
              Haniu a ten sygnifikator to mam tak z całej talii (po odłożeniu tych kart co w rozkładzie wylosowałam) ciągnąć? Pytam się, bo do tej pory to czytałam,że sygnifikator ustala się wg znaków zodiaku i są to tylko figury dworskie. Twoje podejście jest dla mnie nowością, ale zawsze chętnie się czegoś nowego nauczę. smile
            • beata25_84 Re: Problem alkoholowy - proszę o karty 28.12.15, 00:14
              Haniu odłożyłam z talii wcześniejsze karty i wyciągnęłam jako sygnifikator 3 Kielichy odwrócone, więc jakieś problemy w odnalezieniu się w większym gronie, dogadaniu się i zapijanie tych lęków lub też inne skojarzenie, które mi się pojawiło, to,że znajomi go jakoś w te picie wciągają.
              Co Ty na to Haniu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka