romanticca 04.07.07, 20:13 Proszę aby wpisały się tu wszystkie osoby wróżące na tym forum. Chciałabym Wam przesłać mailem pewną informację a nie chcę nikogo pominąć Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
romanticca Re: Do wróżących - ważne 05.07.07, 19:28 Dziewczyny wysłałam Wam maila - mam nadzieję, że dotarł. Dopisałam do listy kopalinkę i wyrdlove1. jeśli kogoś pominęłam to proszę się upomnieć Odpowiedz Link
kopalinka Re: Do wróżących - ważne 05.07.07, 19:56 dziękuję romanticco właśnie miałam się wpisać ale mnie ubiegłaś zaraz zajrzę na pocztę Odpowiedz Link
romanticca Re: Do wróżących - ważne 12.07.07, 19:12 To wiadomość do wróżących tylko na tym forum. Jeżeli chcesz się przyłączyć to prześlę Ci w skrócie o co chodziło i jakie są ustalenia Pozdrawiam Odpowiedz Link
wyrdlove1 Re: Do wróżących - ważne 12.07.07, 21:37 Tak, czekam cały czas wyrdlove1@NOSPAM.gazeta.pl Odpowiedz Link
romanticca Re: Do wróżących - ważne 12.07.07, 23:05 Wiolu, cała korespondencja szła do Ciebie na bieżąco, nie dostałaś ani jednego maila? Prowadziliśmy dyskusję. Jeśli nic nie dostałaś to streszczę Ci wszystko lub przekopiuję maile w całości. Do dziewczyn - być może niefortunnie ułożyłam tytuł wątku, ale chodziło mi o osoby, które stawiają karty. Dla proszących o wróżbę niestety nie mam żadnej ciekawej wiadomości. Zresztą to nawet nie była wiadomość a pewien temat/problem do przedyskutowania. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do odwiedzania forum Odpowiedz Link
liv00 Re: Do wróżących - ważne 20.07.07, 13:05 Ja sie wpisuję i proszę o informację. liv00@gazeta.pl Odpowiedz Link
neceg Re: Do wróżących - ważne 11.08.07, 20:16 Bardzo proszę o tę tajemniczą wiadomość. neceg@NOSPAM.gazeta.pl Odpowiedz Link
morgana8 Re: Do wróżących - ważne 11.08.07, 22:02 Chyba tu utknelam. Tez prosze: gazeta.pl Odpowiedz Link
kija4 Re: Do wróżących - ważne 08.10.07, 14:00 Romantiko ja też bardzo chętnie się dopiszę Odpowiedz Link
romanticca Dziewczyny 08.10.07, 16:46 zupełnie straciłam rachunek do kogo już wysłałam info a do kogo jeszcze nie, dlatego postaram się mniej więcej napisać tutaj. Dyskutowałyśmy swojego czasu z dziewczynami o sposobach ochrony czy też odcięcia się od problemów osób, którym wróżymy. Przejrzę pocztę i umieszczę wszystko co ustaliłyśmy tutaj Odpowiedz Link
ines113 Re: Do wróżących - ważne 08.10.07, 20:48 jayanti napisała: > yajanti rozaczarynska@wp.pl Yajanti, mozesz tez korzystac ze swojego adresu gazetowego czyli jayanti@gazeta.pl , moze niech lepiej Romanticca skasuje Ci tego posta? Chyba ze Ci nie zalezy? Odpowiedz Link
jayanti Re: Do wróżących - ważne 08.10.07, 22:58 mogę, będę teraz częściej zaglądać do tej skrzynki jayanti jayanti@gazeta.pl Odpowiedz Link
betulanana i ja się wpisuję 12.10.07, 16:10 oraz pozdrawiam przy okazji solaris.center@gmail.com Odpowiedz Link
romanticca WIADOMOŚĆ!!! 15.10.07, 13:39 Rozgrzebałam skrzynkę pocztową na wszystkie strony i oto co znalazłam w interesujacym Was temacie odcinania się od energii "klientów". Jeśli ktoś ma coś do dodania do opinii koleżanek to śmiało - musimy sobie jakoś radzić ------ Kiedy podchodzimy emocjonalnie do klientów to otwieramy się pozwalamy na połączenie, a to jest złe. Powinno to wyglądać: klient wchodzi robimy co trzeba i wychodzi, kiedy zamyka za soba drzwi nie ma go, emocji brak, energia wraz z zamknieciem drzwi zerwana, to samo dotyczy pracy na odległość. W ezoteryce trzeba, wręcz należy mieć takie podejście bo ono daje nam bezpieczeństwo i to w zupełności wystarczy. Napewno każdy z czasem rozwoju, doświadczeń własnych dochodzi do tych wniosków, wprowadza właściwe zmiany, ludzi nie zmienimy mozemy tylko siebie zmienic, zdystansować sie i inaczej na to spojrzeć, a problem z czasem minie. Wszelkie obawy z czasem okazą się burz? w szklance wody. Mogę dla poczucia bezpieczeństwa poradzić metodę którą stosuję. Energia to też myśl, ja energię kieruję tam gdzie chcę. Więc przed rozpoczęciem wróżenia mów: Asertywnie zakazuje połaczeń energetycznych z moimi klientami. Pamietaj, że brak wiary niszczy skutek. Taka postawa wystarczy, mi wystarcza przy bezpośrednim wejściu w organizm, a Bóg jeden wie co tam mogę zastać. Ja tez się czasem boję, że energia problemu osoby, której wróżę pozostanie przy mnie. Czasem tak mi samo się dzieje, że myśli nie daja mi spokoju. Chodzi mi o powracające myśli o tej osobie i jej problemie. Wtedy sama robie "odcięcie". Prysznic z wizualizacj? oczyszcznia lub palę świecę i proszę ogień o oczyszczenie. Odcinam mentalnie nożyczkami nitkę łączącą nasze energie. No i zapominam. Odpowiedz Link
kija4 Re: WIADOMOŚĆ!!! 16.10.07, 21:37 Bardzo podoba mi się to co napisałaś. I w pełni się z tym zgadzam, co wcale nie jest takie proste do zrobienia. Jak komuś przekazać złą wiadomość? Przecież nie wszystkim wychodzą pozytywne wróżby. Na pewno zalecany jest dystas ale to chyba szczyt marzeńCzy lepiej być taką zimną wróżką? Odpowiedz Link
ines113 Re: WIADOMOŚĆ!!! 16.10.07, 21:42 np. jak ja? na swoja obrone chce dodac, ze w tych sprawach kieruje sie intuicja, nie wiem, czy zawsze slusznie to oceniam, ale jak mam odczucie, ze takie wspolczucie okazywane drugiej osobie bardziej jej zaszkodzi niz pomoze, to mowie otwarcie. jak mam uczucie, ze dana osoba jest naprawde zagubiona, staram sie cieplutko i budujaco. Odpowiedz Link
ines113 Re: WIADOMOŚĆ!!! 16.10.07, 23:12 Wiesz Kija, zakladam, ze jak ktos pyta, to chce wiedziec , co faktycznie stoi w kartach. Czym czlowiek szybciej wyjdzie ze zludzen, tym szybciej sie podniesie. Innym razem jednak trzeba sie zastanowic, co powiedziec osobie, jesli mozemy ja tylko niepotrzebnie zdolowac, bo np. nie ma na to wplywu, co sie dzieje. Wtedy trzeba szukac dla tej osoby swiatelka, ktore bedzie jej dodawac sily i nadziei. Ale jesli ktos sam na wlasne zyczenie pakuje sie w klopoty i jeszcze twierdzi, ze mu dobrze... to albo nie powinien pytac o wrozbe, albo przyjac co uslyszy. W praktyce wiem, ze nawet jak komus wyjdzie niepomyslna wrozba i to go podlamie na poczatku, ale potem jak sobie uswiadomi, ze rzeczywiscie spelnia sie ona i jest prawdziwa, to predzej przyjdzie do Ciebie po raz drugi w poszukiwaniu rady, niz jak raz poczuje sie przez Ciebie oklamany, zwlaszcza jak nastawi sie na wielkie szczescie, a spotka go rozczarowanie. Poza tym inaczej rozmawia sie na zywo, a inaczej tak na forum. Na forum nie widzisz, jak dana osoba reaguje, nie ma dialogu, kazde Twoje zdanie moze zostac odebrane jako chlod lub cieplo, nawet nie do konca zamierzony przez Ciebie. Czesto zglaszaja sie osoby nastawione tylko na przyjecie wygodnej sobie prognozy. Wiem, ze niektorym sie bardzo nie podoba , ze jestem taka bezposrednia, ale nie jestem taka specjalnie , zeby komus przykrosc sprawic, zeby kogos zabolalo itp. Po prostu mowie czy pisze tak jak widze karty. Przeciez jakby osoba nie miala problemu, to by nie pytala, a jakby sprawa byla prosta, sama by to rozwiazala. Jesli nie potrafi, to czesto jest to zwiazane tylko z tym, ze nie potrafi nabrac dystansu do siebie i swoich spraw. Dlatego jest to potem takim niemilym szokiem. A to tylko to samo z innego punktu widzenia. I jak sie tak zastanowic, to przewaznie wcale nie sa to jakies tragedie zyciowe, tylko raczej wszystko wskazuje na wybor nowej drogi zyciowej, szukanie lepszego partnera itp. Wszystko obraca sie w koncu w dobro. Odpowiedz Link
romanticca Re: WIADOMOŚĆ!!! 17.10.07, 12:22 Wiecie co? Jest taki link podczepiony do samouczka tarotowego. Przeczytałam tam (chyba tam) świetną myśl dotyczącą złych wiadomości. Otóż autorka uważa, a chyba nawet udowodniła, że Tarot pokazuje WYŁĄCZNIE te zdarzenia, na które ciągle jeszcze mamy wpływ. Natomiast tych nieuchronnych już nie pokaże. Podoba mi się to, bo wobec tego wszystko co karty pokażą pytający może jeszcze odwrócić i wszystkiemu zapobiec. Zdarzyło mi się, że musiałam przekazać złą wiadomość. Łatwe to nie było. Starałam się przekazać ją rzetelnie, ale kładłam nacisk na to, że to tylko karty, a życie zależy od nas samych. Odpowiedz Link
ines113 Re: WIADOMOŚĆ!!! 17.10.07, 16:56 Zauwazcie, ze wiekszosc problemow, z ktorymi zwracaja sie tu osoby , dotycza spraw damsko-meskich. W takich sytuacjach problem polega na tym, ze jesli z kart wynika, ze nie widac w kartach zwiazku dwojga ludzi, to raczej trudno cos na to poradzic, bo nie mozemy zmusic kogos do milosci, ktorej nie czuje. W takiej sytuacji jest bardzo nieprzyjemnie informowac kogos, ze niestety, ale ta druga osoba nie odwzajemnia uczuc. Trzeba wiec zdecydowac czy tej osobie to uswiadomic jasno i wyraznie czy dac nadzieje. Jesli damy jej nadzieje, to osoba taka bedzie tkwic w toksycznej pulapce uczuciowej, bedzie sie ludzic, ze cos sie odmieni itp. Gdy czlowiek czuje sie wolny uczuciowo, jest bardziej otwarty na innych ludzi, na swiat, na swoje potrzeby. Jesli wiec powiemy tej osobie prawde, ze na dzien dzisiejszy nie stoja w kartach zadne uczucia ze strony tej drugiej osoby, bedzie jej przykro, ale w koncu sie otrzasnie i zacznie zyc bez zludzen, a to oznacza, ze da sobie szanse na zauwazenie i poznanie innej osoby, z ktora moze stworzyc zdrowy i szczesliwy zwiazek. Powiem Wam, ze takie ciagle zycie nadzieja, ze ktos , kto nas nie kocha, moze nas jeszcze zauwazy i zechce pokochac, kojarzy mi sie bardzo z karta diabla. Taka osoba sama naklada sobie wiezy i nie widzi, ze najlepszym wyjsciem byloby zycie bez zludzen, bo wtedy otworza sie przed nami nowe mozliwosci, ktorych dzis nie dostrzegamy. Kazdy ma swoje zdanie na ten temat. Jednak ja staram sie nie dawac falszywych nadziei, bo nieszczesliwych zwiazkow i malzenstw jest cala masa dookola i czasem lepiej zrezygnowac z toksycznego zwiazku, niz sie potem w nim dusic. Odpowiedz Link
angelbell Re: WIADOMOŚĆ!!! 17.10.07, 17:47 TAK,TAK,TAK. Podpisuje sie obiema lapkami pod tym, Ines.Falszywa nadzieja gorsza niz gorzka pigulka, ktora trzezwi.Gorzka pigulke mozna podac umiejetnie i nie zadlawic nia pacjenta.Falszywa nadzieja jest zas gorsza niz narkoza. Odpowiedz Link
romanticca Re: WIADOMOŚĆ!!! 17.10.07, 19:57 Oj to oczywiście się zgadza w 100% Fałszywa nadzieja jest zła i nigdy jej nie daję, jednak my też musimy pamiętać, że ludzie mają wolną wolę. Potrafią się zmieniać, zmieniając swoje życie. Tarot pokazuje przyszłość, ale począwszy od danego punktu w rzeczywistości. Jeśli osoba pod wpływem wróżby przemyśli swoje postępowanie, zrobi coś czego nie zrobiłaby bez wiedzy od kart to nadal może przyszłość zmienić, nawet gdy karty pokazały, że nie ma szans. Bo nie ma szans, jeśli wszystko pozostanie jak teraz, ale może można zrobić jakiś krok? Zmienić się? Przeprosić? Dać się poznać? Poderwać? Ale jak mówiłam - złudnej nadziei nie daję, ale zawsze mam dystans, bo nasz los zależy głównie od nas samych. Odpowiedz Link
lavanya37 Re: WIADOMOŚĆ!!! 17.10.07, 20:15 Z jednej strony "fałszywa nadzieja", a z drugiej mówicie,że karty to tylko karty i oczywiście jeszcze wolna wola człowieka. Co do pokazania nieuchronnych sytuacji, to bym tu polemizowała- tarot takie też pokazuje. Ostrożna jestem co do oceniania, rodzaju nadziei. Szczęsliwi nie przychodzą do Tarocistek. Każdy jest inny i nie mamy pewnosci jaka informacja jest w stanie jeszcze bardziej przybić. Chodzi tu może o formę, jak się to przekazuje i oczywiście ukazanie innych dobrych stron w życiu pytającego. Dziś czytałam na jednym forum tarota, jak to podeszli "profesjonalisci" do kogoś kto prosił o rozłozenie kart w trudnej sytuacji.Sens był taki: Jak już jesteś w dolku, to karty pokazą i tak dołek , bo wszystko zalezy od Ciebie. Nie wazne co, ale jak się przekazuje... Odpowiedz Link
ines113 Re: WIADOMOŚĆ!!! 17.10.07, 20:54 Lavanya, a czy ogladalas film "Glupi i glupszy"? Tam jest taka scena, jak bohater pyta sie dziewczyny , jakie ma u niej szanse. Ona jest szczesliwa mezatka i wie, ze nie ma w ogole szansy , aby byli razem, nie chce go jednak urazic, wiec mowi: "Jedna na milion". Na co on wielce uradowany wykrzykuje: "To jednak jest jakas szansa!!!" Dlatego sadze, ze czasem mozna komus tak delikatnie przekazac odpowiedz, ze czy chcesz czy nie, on i tak sobie z tego wyciagnie cos, co mu da nadzieje, nawet jak jej nie widac w kartach. Czesto to widac na tym forum. Mowisz komus jedno, a on rozumie to calkiem inaczej i tak mozna bez konca. Poza tym jesli ktos kogos nie kocha, to jak mozna przekazac taka informacje, zeby nie zabolalo? Zawsze zaboli. Ale za to szybciej taka osoba rozejrzy sie za nowa miloscia, co jest korzystne. Mialam juz takie sytuacje, ze ludzie, ktorym odebralam cien nadziei, dziekowali mi potem za to, bo mowili, ze dopiero to im pomoglo znow cieszyc sie zyciem. Paradoks. Ale tak czasem bywa. Odpowiedz Link
lavanya37 Re: WIADOMOŚĆ!!! 17.10.07, 21:02 Ja nie pisalam o sprawach dotyczących rozterek sercowych..stykam sie z troszkę innymi dylematami. Chodzilo mi glownie o sposób przekazywania informacji. Odpowiedz Link
krysia17171 Re: WIADOMOŚĆ!!! 17.10.07, 22:52 To o czym piszecie drogie wrózki, oczywiście jest bardzo ważne- to swojego rodzaju kodeks moralny taracisty i każdej osoby wróżącej innym osobom, to takie 10 przykazań-jeśli tego nie będziesz stosować, to raczej nie bierz się za wróżenie nawet dla siebie.. ROMANTICCA prosiła o wypowiadanie się w temacie [odcinania się od energii klientów]- jestem początkującą tarocistka- i bardzo interesuje mnie ten temat, jesli można napiszcie coś z własnego doświadczenia-jak to robicie... pozdrawiam Krystyna Odpowiedz Link
kija4 Re: WIADOMOŚĆ!!! 19.10.07, 10:02 Krysia to esencja i w temacie. Już tłumacze: Po kupieniu kart czułam się b nieswojo. „Osadzało” się na mnie dużo paproctwa – a tak na prawdę to sama sobie szkodziłam. Ustaliłam, że chce pomagać innym wróżbami i że nie wróże z ciekawości. Więc dla mnie dystans i całe BHP Tarotowe odcina mnie od złych energii. Przynajmniej na razie wysoko procentowa skuteczność Pamiętam, że strzepywałam to z siebie, myłam głowę itp., od niedawna magiczny dystans;p I wiara, że nie robie czegoś n moralnego. Podaje jeszcze link do mojego wątku (tam też jest nadmienione co robić): forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46867&w=69750948&a=69755271-- sprawa jest świerza ale skutkuje Odpowiedz Link