Dodaj do ulubionych

Granice intuicji a etyki

17.07.07, 17:54
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46867&w=66011360&v=2&s=0
Czytajac Wasze posty nasunelo mi sie pewne pytanie.
W pismie sw pisze proscie a bedzie wam dane.
Ponad to kazdy czlowiek ma swojego chocby jednego
przewodnika ktory sprawuje piecze nad kazdym z nas.
Prowadzi, podpowiada jak, dlaczego nie tak, mamy postepowac
nie kazdy ma mozliwosc to slyszec ale taki informacje dostajemy
w rozny sposob, np. sny, instynktownie robimy cos a potem okazuje sie,
ze to bylo sluszne i uniknelismy tragedii.
Jasnowidze uzyskuja wiele informacji nawet czasem ponad to co klient
chce uslyszec lub to co w danej chwili jest dla nich wazne.
Nigdy nie ma czegos nie udziele pani panu informacji bo to tylko dla
zaspokojenia ciekawosci.
Wiec czy zasady w tarocie waszym zdaniem sa wlasciwe, skoro ma nam pomagac
czy postepujemy slusznie, czy dokonany wybor jest wlasciwy, kto to ustalil bo
ktos musial,ze teraz to jest stosowane, od jakiegos czasu zastanawiam sie
gdzie sa granice i dlaczego np w tarocie sa tak surowe.
Np. czytamy temat na str. glownej cos nami powoduje, ze go otwieramy czytamy
bo chcemy pomoc nagle po przeczytaniu dochodzimy ze to bylo by nieetyczne bo
ktos chce zaspokoic ciekawosc,wiec lekcewazymy, co wiec z tym pierwszym
naszym odczuciem pomocy ? Uwazam ze to nie byl przypadek ani zaspokojenie
ciekawosci tylko chec pomocy. Co z tym pierwszym instynktem.

Obserwuj wątek
    • renate_s Re: Granice intuicji a etyki 17.07.07, 21:38
      Wiesz tak mysle jak lekarz;po 1 nie szkodzic...Czasem lepiej jest czegos nie
      powiedziec na wszelki wypadek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka