Dodaj do ulubionych

20 lat samotnosci...prosze o pomoc...

28.12.07, 19:27
to juz dwadziescia lat odkad jestem sama...brak nadziei, brak mysli
pozytywnych coraz bardziej...choc w zyciu zawodowym uklada mi sie
doskonale, zycie prywatne to wyschnieta od 20 lat studnia...

czy karty powiedza mi cos o mnie...o mojej przyszlosci, czy jest
jeszcze dla mnie szansa na zbudowanie zycia prywatnego?

bardzo prosze o pomoc...
Obserwuj wątek
    • ines113 persona incognita- 5 postow 28.12.07, 19:36
    • open.mind Re: 20 lat samotnosci...prosze o pomoc... 28.12.07, 19:54
      witaj iness, dziekuje za Twoj wpis, czy mogę prosić o jego
      wytłumaczenie...laikiem jestem...wybacz
    • ines113 Re: 20 lat samotnosci...prosze o pomoc... 28.12.07, 20:03
      Przeczytaj regulamin probny, ktory jeszcze funcjonuje, podnioslam go
      dla Ciebie i innych.
      • open.mind Re: 20 lat samotnosci...prosze o pomoc... 28.12.07, 20:09
        bardzo dziekuje iness i rozumiem zasady, juz pozwolilam sobie
        wyslac "zaplate" na Twojego maila...
    • ines113 Re: 20 lat samotnosci...prosze o pomoc... 28.12.07, 20:09
      nie napisalam, ze postawie Ci karty, podana informacja jest dla
      wrozek, ktore bylyby zainteresowane powrozeniem Ci. Do tego
      wyjasnilam sprawy regulaminowe, z zaplata poczekaj wiec, az ktos
      wyraznie napisze, ze postawi Ci karty.
      Pozdrawiam.
      • open.mind Re: 20 lat samotnosci...prosze o pomoc... 28.12.07, 20:11
        rozumiem, przepraszam, czekam cierpliwie i z nadzieja
        • bennaz Re: 20 lat samotnosci...prosze o pomoc... 28.12.07, 22:21
          ja juz wrozylam Tej Pani!!!
          • open.mind Re: 20 lat samotnosci...prosze o pomoc... 28.12.07, 22:30
            bennaz, mijasz się z prawdą, nie miałam przyjemności mieć z Toba
            kontaktu na tym forum, a jeżeli za "wróżbę" uznać Twój niczym nie
            udokuemntowany i nie wnikliwy w żaden sposób, a wręcz powiedziałabym
            że nieprzyjazny wpis na numerologii - w zaden zresztą sposób nie
            wpisujący się w zalozony przeze mnie wątek cytuje:
            Twoje zwiazki nie naleza do udanych, bo nie potrafisz odsaecznie sie
            w nie zaanagazowac. Jestes w nich niajka, niezidetyfikowana. Ciegle,
            benzakmietnie, czekajac, ludzac sie, interpetujac, zastanoawiajac
            wchodzisz w ziwazek, ktory nawet nie jest zwiakziem! Raz tu, raz tam-
            to pwazne, tamto nie. Jkabys nie rozrozniala, co jest czym.
            Do tego wcale tymi sytuacjami nie kierujesz, one same rzadza sie
            swoimi prawami. Padasz czesto ofiara, 'bo nie wiesz', 'nie
            potrafisz' i zanim zaczniesz miec rozeznaine jest juz po wszystkim..

            a więc jezeli to uznać za wrózbę, to chyba podziekuje...
            brak empatii i wyzszosc? to pomoc...?
            proszę porównaj swoją wypowiedź z pozostalymi, wywazonymi,
            poglebionymi - tak a propos Twoja wrozba mija się z prawdą tak
            bardzo, że mocniej nie moze, wyrokujesz o związkach w ktorych jakoby
            bylam, gdy tymczasem tytul mojego watku nawet brzmi 20 lat
            samotnosci...

            przykre, smutne, niesmaczne tylko co Ci po tym?
            • bennaz Re: nieladnie! 28.12.07, 22:48
              chodzilam po bardzo roznych forach... i mialam wtedy swoja aure...
              ciagle zakladasz swoje watkii o tym samym.. mam wrazenie, ze w pelni
              relaizujesz moje niechlubna wrozbe

              nieuczciwe!

              • ines113 dziewczyny 28.12.07, 23:37

                Bennaz, w sumie Twoja wrozba moze odpowiadac okreznie na zadane
                pytanie, czyli uwazasz, ze problem tkwi w open.mind. Jednak jej
                pytanie nie dotyczylo tematu, dlaczego nie moze wejsc w zwiazek, ale
                czy kogos pozna, dlatego mysle, ze prosba o wrozbe moze tu pozostac.
                Nie wiedzialam Bennaz, ze robisz tez wrozby numerologiczne? Tutaj
                jednak prosby jeszcze tej nie bylo.
                open.mind, mam nadzieje , ze w podobny sposob mimo wszystko nie
                potraktujesz kolejnej wrozki, jesli znajdzie sie osoba, ktora zechce
                powrozyc, bo jak ktos ma byc objechany za wrozbe, to nie zechce jej
                postawic. Ty uwazasz, ze wrozba byla nie na temat , Bennaz ze karty
                tak okreznie powiedzialy, ze jesli nie zmienisz swego nastawienia,
                to nie poznasz nikogo.
                Jesli ktos prosi o wrozbe numerologiczna, a potem o postawienie
                kart, to w niczym to nie przeszkadza i juz byly takie przypadki.
                Proponuje wiec potraktowac caly incydent jako nieporozumienie.
                Zgoda dziewczyny?
            • morgana8 bennaz i open.mind 29.12.07, 01:18
              Bennaz:

              Wyciagnelas Glupca. Na jakie pytanie ta karta ma odpowiadac, to juz nie
              napisalas. Pytalas o przeszlosc? Jezeli to miala byc prognoza na przyszlosc, to
              z jednej karty niewiele wynika.

              Ale cos jednak wynika. Glupiec to czlowiek stojacy na poczatku nowej drogi.
              Jozwiak chyba pisze, ze kazdy z nas kilka razy w zyciu znajduje sie w roli
              glupca - kiedy wszystko inne zawiodlo i zaczynamy od nowa. Cala wczesniejsza
              wiedza okazuje sie nieprzydatna, po prostu trzeba zaczac od nowa i jak glupiec
              poznawac swiat od poczatku. To dobra wrozba na przyszlosc. Naiwnosc glupca daje
              nadzieje, ze w przyszlosci sie jednak ulozy.


              Openmind:

              Mysle, ze jednak wrozba bennaz byla w jakims stopniu trafna w odniesieniu do
              sytuacji z panem, o ktorym wspominasz na forum numerologicznym. Zastanow sie,
              wszystko bylo OK i... skonczylo sie na tym, ze dalas mu wizytowke. A jego
              wizytowki nie wzielas, ani numeru telefonu, nic?

              W tarocie i podobnych technikach wrozbiarskich interpretacja, ktora dostajesz
              jest silnie "przefiltrowana" przez osobowosc osoby, ktora czyta karty. Na wrozke
              nie ma sie co obrazac, nawet jezeli Twoim zdaniem jest po prostu glupia.
              • open.mind bardzo Wam dziękuję... 29.12.07, 15:33
                bardzo serdecznie dziękuję za wejście w mój wątek i tak wywazone
                posty - odpowiedzi...

                morgan8 podziwiam za wielka empatię i stonowanie a także jakże
                pokojowe nastawienie do ludzi naprawdę doceniam i z przyjemnościa
                wyciągam na zgodę rękę do bennaz...
                bo tylko zgoda i wsparcie wzajemne uratuje nas w tym swiecie
                szalonym...

                morgan8 dla Ciebie szczególne podziękowania...zapłatę za wrózbę
                pozwoliłam sobie z kilkoma słowami komentarza - jestem naprawdę pod
                wrażeniem Twoich słów, wysłac na Twojego maila...

                raz jeszcze wielkie podziękowania dla Was...
    • morgana8 Re: 20 lat samotnosci...prosze o pomoc... 29.12.07, 02:04
      Rozlozylam dla Ciebie karty, potem dopiero zajrzalam na forum numerologiczne,
      zeby zobaczyc, o co tu wlasciwie chodzi. Jutro pewnie nie bede miala sily i
      ochoty do tego wracac, wiec zeby bylo zgodnie z regulaminem forum, wyslij
      podziekowanie na maila po wrozbie.

      Rozlozylam krzyz celtycki, zeby sie dowiedziec, o co wlasciwie w tym wszystkim
      chodzi:

      1. 7 mieczy
      2. 10 pucharow
      3. Giermek pentakli
      4. 7 pentakli
      5. Rydwan
      6. Pustelnik
      7. 4 pentakle
      8. Krolowa pucharow
      9. Rycerz mieczy
      10. Krol pucharow

      Pierwsze dwie karty czesto interpretuje jako "co w sercu". Ano w sercu widac, ze
      po prostu kochasz faceta skrycie. Ewentualnie, skrycie bardzo pragniesz milosci,
      stabilizacji, zycia rodzinnego, etc.

      Pierwsze szesc kart mowi o Twoich pragnieniach i przezyciach wewnetrznych.
      Przeszlosc to czekanie. Czekalas az On sie odezwie? Jak sie do tej pory nie
      odezwal, to sie raczej nie odezwie. Najblizsza przyszlosc to dla Ciebie
      samotnosc Pustelnika. Pustelnik to dziwna postac w tarocie - jest sam, bo chce
      byc sam? jest sam, bo cos utracil? a moze jest sam, zeby cos znalezc? Pewnie sie
      tego nie dowiemy.

      Giermek pentakli pokazuje, ze jest w Tobie ciekawosc swiata i ludzi, otwartosc
      na nowe. Tak jest i Ty wiesz, ze taka wlasnie jestes, kropka. Ale... nie tak Cie
      postrzega otoczenie, a przynajmniej meska czesc tego otoczenia w kontaktach
      innych niz zawodowe. Moze nawet i to dostrzegaja, ale przede wszystkim widza to,
      co na karcie 4 pentakle. Mezczyzni widza kobiete, ktora ma wszystko i niczego
      nie potrzebuje. W relacjach mesko-damskich stworzylas wokol siebie cos w rodzaju
      szklanego klosza - moze szklanej gory - przez ktory zaden normalny facet sie nie
      przebije. Pozadana, ale niedostepna.

      To czego Ty chcesz i o czym marzysz pokazuje Rydwan. Marzy Ci sie wielka milosc,
      idealne dopasowanie, wspolne zycie i cele, wspanialy seks itd. A najlepiej by
      bylo, zeby facet zajechal na lsniacycm rumaku, ewentualnie lsniaca limuzyna
      (wybierz wersje, ktora Ci bardziej pasuje smile) i kompletnie zawrocil Ci w glowie.
      Tak, zeby od pierwszego wejrzenia bylo wiadomo, ze to wlasnie to. Ale tak nie
      bedzie... Marzenia rzadko realizuja sie same. Na ogol trzeba im troche pomoc w
      realizacji i do tego jeszcze spelniaja sie zawsze troche inaczej niz bysmy tego
      chcieli.

      Jest ktos w poblizu Ciebie, kogo prawdopodobnie nie dostrzegasz, kto teskni i
      potajemnie wzdycha, ale nie ma odwagi. Nie mam pojecia, kto to jest - moze ten
      pan, poznany na wakacjach, moze ktos inny. Na ksiecia z bajki, albo innego
      Harlekina, to on mi raczej nie wyglada, ale mysle, ze moglabys stworzyc z nim
      udany zwiazek. Choc bedzie inaczej niz sobie wyobrazasz, nie bedzie zle, ale pod
      jednym wielkim warunkiem - ze sie o to bardzo, ale to bardzo postarasz. To jest
      wlasnie karta dziewiata, tradycyjnie interpretowana jako karta-rada, czyli co
      zrobic, zeby zrealizowal sie ostateczny rezultat przedstawiony na ostatniej
      karcie. Rycerz mieczy idzie do celu przebojem, najkrotsza droga. Jezeli czegos
      chcesz, musisz o to zawalczyc - bierne czekanie nic nie da. W internecie
      znalazlam taka rade, ktora moim zdaniem bardzo pasuje do tej karty - jak
      biegniesz na dol po schodach, to nie patrz pod nogi, bo wtedy na pewno sie
      wywrocisz.
      • wyrdlove1 Re: 20 lat samotnosci...prosze o pomoc... 29.12.07, 09:46
        Bywam na forum Numerologia, i w/w pani, nie prosiła o wróżbę z Tarota, na co
        wskazuje nazwa forum, tylko prosiła Janusza o interpretacje daty urodzenia, w
        sensie, że może w Numerologii istnieje problem bycia samotną przez tyle
        lat.Bennaz na własną rękę postawiła karty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka