Kolega, naonczas przyszły, a w sumie teraz jest cos nieokreslonego i
takiego-sobie miedzy nami, zaprasza mnie na wesele w rodzinie. Ja mam wtedy
zjazd na studiach i mi sie nie usmiecha tracic zajecia i zalatwiac lewe
zwolnienia, z drugiej strony pobawilabym sie, a i familie poobserwowala.
Jesli sie nie zdecyduje to tez mam argument, bo on z zadnej obietnicy sie nie
wywiazal, a ze jest typowym rycerzem pucharow, na dodatek (-), to duzo gada,
nie robi nic, wiec sumienie mialabym przyklepane (mam wady, ale slowa nie
dotrzymywac nie znosze, wiec mnie to gryzie).
Zastosowalam rozklad DECYZJA, R-W, odwrocone
I - decyzja na tak
II - decyzja na nie
II......... I
5...........2
6.....1.....3
7...........4
1 - karta symbolizująca problem 2 kielichy O
odczuwam brak jego zainteresowania i specjalnie mi sie nie chce isc
I alternatywa (isc):
2 - stan obecny: as mieczy P
wreszcie go prawidlowo ocenilam (?)
3 - rada: rycerz palek P
bedzie troche milych panow?

a moze on sie bedzie puszył, hmm
4 - wynik po podjęciu decyzji: 10 kielichow O
klotnia albo zazdrosc miedzy nami (jesli on o mnie, to w sumie dobrze
II alternatywa (nie isc):
5 - stan obecny: sprawiedl O
WA trudnosc mi sprawiaja... jestem do niego uprzedzona, (choc stawiajac ten
uklad kilka dni temu bardziej chcialam isc niz nie isc)
6 - rada: 8 palek P w zamian pojawi sie jakas okazja, cos sie wyjasni (?)
7 - wynik po podjęciu decyzji: 7 palek P moze tez sie zastanowi, ze
"przegial" w niedotrzymywaniu slowa i bedzie to dla niego prztyczek?