Dodaj do ulubionych

czy będę się dobrze bawić?

28.05.08, 23:56
Kolega, naonczas przyszły, a w sumie teraz jest cos nieokreslonego i
takiego-sobie miedzy nami, zaprasza mnie na wesele w rodzinie. Ja mam wtedy
zjazd na studiach i mi sie nie usmiecha tracic zajecia i zalatwiac lewe
zwolnienia, z drugiej strony pobawilabym sie, a i familie poobserwowala.
Jesli sie nie zdecyduje to tez mam argument, bo on z zadnej obietnicy sie nie
wywiazal, a ze jest typowym rycerzem pucharow, na dodatek (-), to duzo gada,
nie robi nic, wiec sumienie mialabym przyklepane (mam wady, ale slowa nie
dotrzymywac nie znosze, wiec mnie to gryzie).

Zastosowalam rozklad DECYZJA, R-W, odwrocone

I - decyzja na tak
II - decyzja na nie

II......... I

5...........2
6.....1.....3
7...........4

1 - karta symbolizująca problem 2 kielichy O
odczuwam brak jego zainteresowania i specjalnie mi sie nie chce isc

I alternatywa (isc):
2 - stan obecny: as mieczy P
wreszcie go prawidlowo ocenilam (?)
3 - rada: rycerz palek P
bedzie troche milych panow? wink a moze on sie bedzie puszył, hmm
4 - wynik po podjęciu decyzji: 10 kielichow O
klotnia albo zazdrosc miedzy nami (jesli on o mnie, to w sumie dobrze wink

II alternatywa (nie isc):
5 - stan obecny: sprawiedl O
WA trudnosc mi sprawiaja... jestem do niego uprzedzona, (choc stawiajac ten
uklad kilka dni temu bardziej chcialam isc niz nie isc)
6 - rada: 8 palek P w zamian pojawi sie jakas okazja, cos sie wyjasni (?)
7 - wynik po podjęciu decyzji: 7 palek P moze tez sie zastanowi, ze
"przegial" w niedotrzymywaniu slowa i bedzie to dla niego prztyczek?
Obserwuj wątek
    • vickydt Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 11:06
      smile)) duszyczki, please o potwierdzenie/ zaprzeczenie interpretacji...
      • czaszka00 Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 11:22
        ja ci moge odpowiedzieć ale po 13.00 bo nad tym muszę trochę podumać a Arek mój
        teraz rozrabia ...
        • vickydt Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 11:24
          ale serek zjadl? smile)))
          • czaszka00 Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 11:29
            hehehe smile oczywiście jak mąż wstał i robił sobie kanapki do pracy to Aruś już
            stał przy nim i zabierał mu plasterki sera hehe
    • czaszka00 Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 13:51
      Na moje oko nie iść smile)))
      a teraz interpretacja


      Stan obecny sprawiedliwość (-)
      nie zbyt się lubicie - łączą was jakieś konflikty

      rada 8 buław (+)
      Jakieś kontakty towarzyskie , zabawa , jakaś okazja , przygoda

      wynik 7 buław (+)
      Jeśli nie pójdziesz on najprawdopodobniej być może cię obgada , oczerni uncertain ,
      może będziesz musiała się tłumaczyć czemu cię nie było na tym weselu.

      II decyzja jakbyś poszła

      1 stan obecny - AS mieczy (+) podięła byś decyzję wbrew swoim odczuciom
      ...(tutaj mam tak fajnie w mojej tali zilustrowane miecz wynurza się z wody) a
      woda wiadomo uczucia ...
      Rada - Rycerz buław (+) on byłby zadowolony że jesteś ...
      Wynik - 10 pucharów (-) niezbyt miło się to dla ciebie skończy, kłótnia , albo
      chociaż po prostu jakaś przykrość ze strony jego albo innego członka rodziny


      Także na moje oko nie iść ...








      • vickydt Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 14:00
        smile no wlasnie mi tu przeważajacą rolę mają ta 10 pucharów (-) i 8 buław (+).

        Fajnie interptetujesz smile)

        Teraz wydumam tylko jakieś usprawiedliwienie. I tak niech sie cieszy, ze mowie
        mu 2 tyg. przed czasem, on mnie wielkokrotnie nie informowal o zmianie planow,
        po prostu nie dotrzymywal slowa.
        Tak dumam, czy udać chorą, uśmiercić nieżyjącą prababcię czy powiedzieć, że
        studiow nie chce puscic płazem. Mało asertywna jestem i chciałabym i swietemu
        świeczke i diablu ogarek wink)
        • ines113 Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 16:31
          A mi sie skojarzyl ten rozklad drugi zaczynajacy sie od karty
          sprawiedliwosc czyli co mowi za tym, zeby nie isc, z sytuacja na
          studiach.
          Odwrocona sprawiedliwosc tak mi sie skojarzyla w pierwszym odruchu,
          bo to karta obowiazkow bardziej niz zabawy i odnioslam wrazenie,
          jakby Tarot chcial powiedziec, ze te zajecia okaza sie bardzo
          istotne, bedzie trzeba wlozyc w to wiele zaangazowania (8 bulaw),
          ale tez przyniesie to dobre owoce, wyniki w przyszlosci czyli 7
          bulaw.
          • vickydt Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 18:30
            ja jeszcze nie mam takich skojarzen z kartami, na pewno są ważniejsze niż
            ksiazkowa interpretacja smile)
            Ines, jestes Boska, nie ide. Nawet wymyslilam wytlumaczenie: ze przyjezdza
            profesor z Poznania, potem go 3 miesiace nie bedzie i ewentualnie we wrzesniu,
            hihi smile)) W gtuncie rzeczy nie powinny mnie jego odczucia obchodzic, bo wiecznie
            sie wywijał, jednak gdy ktos stara mi sie wytlumaczyc z czegos, to doceniam
            nawet inwencje w wymyslaniu...
            • ines113 Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 20:26
              vickydt napisała:

              > ja jeszcze nie mam takich skojarzen z kartami, na pewno są
              ważniejsze niż
              > ksiazkowa interpretacja smile)
              > Ines, jestes Boska, nie ide. Nawet wymyslilam wytlumaczenie: ze
              przyjezdza
              > profesor z Poznania, potem go 3 miesiace nie bedzie i ewentualnie
              we wrzesniu,
              > hihi smile)) W gtuncie rzeczy nie powinny mnie jego odczucia
              obchodzic, bo wieczni
              > e
              > sie wywijał, jednak gdy ktos stara mi sie wytlumaczyc z czegos, to
              doceniam
              > nawet inwencje w wymyslaniu...

              Ciesze sie, ze cos pomoglam, od tej "boskosci" rumiencow dostane,
              hihi smile
              Pod latarnia zawsze najciemniej. W sumie to logiczne, ze jesli jedna
              opcja dotyczy wesela, a druga studiow, to i odpowiedz Tarota moze
              sie odnosic do obu spraw.
              • vickydt Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 20:39
                tez fakt, a ja kombinuje jak koń. Jeszcze tylko bede musiala zniesc foch pana od
                wesela wink i udać zmartwioną. Chyba czasem staje sie tą odwróconą cesarzową z
                innego układu wink
                • czaszka00 Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 21:04
                  ni taaak sprawiedliwość urzędy , i po za tym ona ma miecz czyli wiedza he !!
                  Ines jest guru
                  • vickydt Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 21:21
                    ja to bym najchetniej wziela sobie urlop, pojechala do domku nad bajorem wink))
                    wziela knigi i sciagniete watki ze Szkolki i sie uczyla.
                    ZDziś zamowilam intuicyjnego Wlazinskiej, o Wy niedobre, zawsze mnie do czegos
                    namowicie wink)) (joke!)
                    • czaszka00 Re: czy będę się dobrze bawić? 29.05.08, 21:25
                      hehe polecam kup jeszcze sobie vademekum ....
                      a intuicyjnego 1 i 2 czesc od razu
    • vickydt sprawdzam siebie... 30.05.08, 20:59
      wiem, nie powinno sie. Ale dzis po przeanalizowaniu planu zajec za 2 tygodnie
      pomyslalam, ze moze z jednych zajec wyskocze do fryzjera, jedno zaliczenie
      zrobie idac do profesor na inne zajecia i dam swietem swieczke i diablu ogarek wink)

      Nie bijcie, na te "nowe okolicznosci" zrobilam rozklad studnie.
      A wiec:
      Rozkład studnia

      1) karta pierwsza określa osobę pytającą, szczególnie w kontekście
      zaistniałej sytuacji
      2) karta druga symbolizuje lustro wody, odbija ono obraz problemu,
      który dostrzegł pytający zaglądając do studni.
      3) Karta trzecia to przeszłość, bliższa lub dalsza, w zależności od
      tego gdzie znajduje się przyczyna zaistniałej sytuacji, jest to
      głębokość studni
      4) karta czwarta to dno studni. Tutaj spoczywa problem, przyczyna dla
      której zaistniała rozpatrywana sytuacji
      5) karta piąta, leżąca na tym samym poziomie co trzecia stanowi
      opzycję do niej i oznacza przyszłość, nakreśla prawdopodobny rozwój
      wypadków. Do tej pory schodziliśmy do studni w poszukiwaniu
      przyczyny naszych problemów. Ta karta rozpoczyna proces wychodzenia
      ku przyszłości.
      6) Karta szósta to lustro wody lecz widziane od dołu. O ile karta
      druga symbolizowała odbicie naszych zmartwień to tutaj widzimy drugą
      stronę tego problemu czyli jego rozwiązanie. Otrzymujemy radę co
      zrobić aby maksymalnie poprawić zaistniałą sytuację.
      7) karta siódma - znów jesteśmy ponad studnią. Teraz mądrzejsi o
      wyprawę w głąb siebie. Jest to karta określająca rezultat podjętych
      działań.

      1: 7 pentakli - mła jest sfrustrowana i opuszczona i kombinuje jak kuń
      2: 6 kijow + problem to zapowiedz wesela, no jakby strzelil, haha
      3: glupiec - przeszlosc to moje wahanie, nieostroznie obiecalam i mi glupio sie
      wywinac...
      4: 10 palek + dno problemu to moje przeladowanie, a i potencjalne przeladowanie
      tego dnia (studia, kolokwia, fryzjer, wesele)
      5: wisielec - prawdopodobny rozwoj wyoadkow to moja wewnetrzna szamotanina,
      niemoznosc pogodzenia wszystkiego
      6: rycerz mieczy + rozwiazanie to wieksza pewnosc siebie, walka o siebie zamiast
      zadowalania wszystkich dookola (a tu: zadowalania kolesia, ktoremu obiecalam
      pojscie)
      7: 10 pentakli - i tak zle i tak niedobrze: nie pojde to on bedzie sie dąsał.
      Pojde to strace na uczelni. Wolę jego dąsy

      Juz po spojrzeniu na karty (jeszcze nie pamietam znaczen, korzystam z linkow i
      ksiazek) widze, ze powtorzyl sie uklad Decyzja.
      • ines113 Re: sprawdzam siebie... 30.05.08, 22:54
        Ta dwojeczka pucharow odwrocona jako problem, rezultat 10 pucharow
        odwrocone... Vickydt, jesli chcesz sobie tego pana wybic z glowy, to
        trafia Ci sie niepowtarzalna okazja, jest szansa, ze poczujesz w
        koncu dobitnie, ze nie jestescie dla siebie stworzeni i moze stac
        sie to poczatkiem odkochiwania sie. Trzeba tylko pojsc na wesele.
        Ale z drugiej strony skoro i tak Ci sie z nim nie uklada, to moze
        szkoda marnowac swoj czas. Chyba ze potrzebujesz wyraznego bodzca do
        zaprzestania robienia sobie nadziei. A jesli sprawa tak wyglada, to
        jego dasy powinny byc akurat najmniej wazne. Fakt, ze lepiej
        odmawiac wczesniej, bo gosc moze miec problem teraz zeby kogos
        zaprosic, ale coz... jest juz duzym chlopcem i jak pojdzie sam, to
        chyba sie swiat nie zawali.
        • vickydt Re: sprawdzam siebie... 30.05.08, 23:16
          juz poczulam nie raz. Az mnie przeraza to moje nieodczepienie sie od niego. Dzis
          gadalam z kumpelą, "walnela mi" prawde miedzy oczy, ze zdurnialam na punkcie
          jego fizycznosci po dlugim zwiazku z brakami w tej materii i dorabiam sobie
          teorie, a jemu zalet wink)
          Nie mam sily na to wesele, i tak ostatnio ryje nosem, jutro wiec mnie czeka
          rozmowa z nim. Dzieki Ines smile))
          • ines113 Re: sprawdzam siebie... 30.05.08, 23:33
            Nie wiem, czy Cie to pocieszy, ale kazdemu moze sie zdarzyc, ze sie
            tak "czepi" czegos, co nie ma perspektywsmile
            I zdarza siesmile Tez mialam taka sytuacje, wiedzialam, ze to nie wrozy
            nic dobrego, ale nie umialam sobie faceta wybic z glowybig_grin
            Poradzilam sobie sposobami , o ktorych nie bede opowiadac na forumsmile
            Bylo bolesne dosyc , ale poskutkowalo...
            • vickydt Re: sprawdzam siebie... 30.05.08, 23:47
              a wiesz, ze pocieszy? To tak, jak po rozwodzie myslalam, ze jestem mega pechowa,
              ze takiego maxi padalca ex mezusia przywolalam. Potem poznalam tylu ancymonkow,
              ze mi biadolenie przeszlo wink)
              Sposoby powiadasz? smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka