Dodaj do ulubionych

problem z pracą ;-(

08.10.08, 23:42
Czesc.Problem jest powazny na ten moment dla mnie, wiec sie tu
wklejam, proszac o porade zanim zrobie drastyczny krok i odejde byc
moze z pracy.
Kilka tygodni temu mialam dwie prace. pracowalam w klinice i jako
opiekun. Tak w Anglii. Problemy zaczely sie niedawno po tym jak
dlugoletni opiekun kobiety w moim wieku odszedl z pracy. Ja
fizycznie nie dawalam rady ciagnac dwoch prac. Zrezygnowalam z
kliniki i obecnie pracuje na etacie jako opiekun. Przejelam te
kobiete po starej opiekunce, ktora nie wiem czemu odeszla z tej
pracy. Poczatki byly w porzadku, ale od jakiegos czasu moja
podopieczna ma wzgledem mnie coraz wiecej ale! W koncu nie
wytrzymalam i mowie Jej, ze zostalo zlamanych tyle zasad,z e tak
dluzej nie moge pracowac. I wiecie co sie stalo? Zobaczylam osobe na
wozku, ktora nie majac innej obrony zaczela wymyslac, czego nie
robie. Opadla mi szczeka. Dla mnie to juz koniec tej pracy z ta
osoba. Przez ostatnich 5 miesiecy bylam praktycznie jak sluga,
przynies wynies pozamiataj. Pozniej zaczelo sie, ze powinnam
schudnac, bo mam brzuszek, wlosy mam zniszczone to zle, zaczelo Jej
przeszkadzac, ze chodze dzinach i adidasach, ze sie nie maluje, ze
to ze tamto. Do pewnego momentu nie zwracalam uwagi, sumowalam to
smiechem,a le po wtorkoewj wojnie o malo nie zatrzasnelam drzwi.
Zrobilam tyle rzeczy dodoatkowych dla Niej, ze gdyby moj assesssor
to zobaczy, a wie o tym, trace licencje w trybie natychmiastowym.
Takie zasady. Czuje sie zaszczuta, nie moge odejsc z pracy, bo jak
przezyje, poinformowalam swoje biuro, ze chce wrocic do swojej
starej roty z ludzmi i nie che pracowac dluzej w tym domu. Te 5
pentakli mnie wystarszylu, powialo bezdomnoscia i brakiem funduszy.
Prosze Was o porade, czy zostac z nia, milczec i szukac innej pracy,
czy moze mam szanse na zmiane ze strony biura, bo dziewczyna mocno
przegiela fajke. Nie ma racji i zaczyna wymyslec. az sie boje co
bedzie dalej. Kiedy powiedzialam, ze jestem zaskoczona Jej postawa
zaczela sie po prostu wojna. Ja osobiscie juz nie widze sensu
dalszej wspolpracy. Zastanowilo mnie, kiedy stwierdzila, ze na moje
miejsce jest tysiace innych osob, ze jest recesja w Angii, ze to ze
tamto. Co za bzdury! Nie wiem, czy ktos sie zgodzi za takie
pieniadze i traktowanie wozic Ja, jak stwierdzila dobrze wyedukowana
panna, potem moze dostac baty za sam wyglad, wyzsze wyksztalcenie.
Sa pewne zasady, reguly, ktorych nie wolno nam i podopiecznym lamac.
Wyszlo na to, ze Jej tak, mnie nie. Cos tu nie grac.
Rozklad na problem: Czy zostawic te prace?
1 - Twoj problem - 2pentakle
2- to, czego nie mozesz zmienic:paź kielichow
3-to, co mozesz zmienic:paz mieczy
4 - to, co pomoze ci w rozwiazaniu problemu:5 pentakli
5-wynik: 3 bulawy
W przelozeniu Swiat i 6 bulaw.
Dodam,z e po kilku godzinach pracy z nia jestem tak wyczerpana i
jakas taka nerwowa, ze jak wychodze to dopiero oddycham. Odkad
zostawilam klinike i pracuje tylko z nia docelowo, mam coraz mniej
pieniedzy, coraz bardziej stresujace sytuacje i pojawily sie jakies
dziwne lęki. Po prostu sie boję. Zmiana wyszla mi na gorsze, ale
psychicznie jestem strasznie zdolowana.
Jak sadzicie: wiac czy meczyc sie i przygladac. Z autopsji wiem,z e
lepiej wiac, ale moze nie widze czegos, co moze Wam sie uda dostrzec.
Pzdr
Obserwuj wątek
    • ines113 Re: problem z pracą ;-( 09.10.08, 18:59
      Czekamy na Twoja interpretacje zgodnie z regulaminem forumsmile
      • ucztababette Re: problem z pracą ;-( 09.10.08, 23:54
        Nie potrafie sobie trafnie sama odpowiedziec. Mam bardzo mieszane
        uczucia.
        Nie zagladam do tarota od dwoch miesiecy. Wypadlam z toru. dwa
        pentakle to konflikt - odejsc czy sie meczyc. Jak odejde moge
        stracic prace i zostac bez pieniedzy a najbardziej straszy mnie i
        przesadza o tym 5pentakli. Wyszly jakies smutne te karty. Dluzej
        pracujac z ta osoba po prostu sie udusze.
        Paz mieczy przypomina mi moje wnetrze sama sobie tne rany,z e
        pozwolilam na takie skrocenie dystansu. Praca to praca. A nie
        chodzenie na kawe i stawiac ja pod przymusem dzis Ty jutro ja.
        Dlaczego taki przymus. Ja wcae nie chce pic z nia kawy, bo wole ja
        wypic w domu z najblizszymi.
        I ostatecznie 3 bulawy - ze chyba odejde. Juz szukam nowej pracy.
        Moj wniosek, ze raczej odejde z tej pracy niz sama pozwole sobie na
        taka meke. Najgorsze jest to, ze dziewczyna nie ukarze mnie
        fizycznie, moze tylko wymyslic historie i ukluc slowami, ale za soba
        mam te wszystkie zlamane reguly, ktorych nie wolno bylo jej zlamac.
        Pzdr


    • ines113 Re: problem z pracą ;-( 10.10.08, 17:54
      - Twoj problem - 2pentakle
      2- to, czego nie mozesz zmienic:paź kielichow

      Moje skojarzenie: to Ty dla niej pracujesz, a nie ona dla Ciebie,
      ona ma odczucie-"place, wiec wymagam", a wiec jest jakby Twoim
      klientem, o ktorego powinnas dbac, a jak Ci proponuje kawe, to
      okazuje swoja ogromna zyczliwosc w jej mniemaniu, wiec nie powinnas
      byc niewdzieczna. Paz kielichow to nie jest zadna wazna
      persona,tylko osoba do pomocy, ktora od tego jest, zeby wypelniac
      swoje obowiazki i nic poza tym. Nie rozumiem dobrze o zlamanie
      jakich regul chodzi, pisze tylko, jak odbieram te karty w kontekscie
      calej sytuacji. Oznacza to, ze jestes "tylko" pracownikiem czyli
      najwazniejsze jest tu aby klient byl zadowolony.

      3-to, co mozesz zmienic:paz mieczy

      Paz mieczy w tej konkretnej sytuacji kojarzy mi sie z nierozwaznym
      paplaniem, nieuwaznym wyborem slow czyli zacznij sie zastanawiac,
      zanim cos jej powiesz, moze czasem warto przemilczec, jesli cos sie
      moze przerodzic w konflikt. Zauwaz, ze pojawia sie dwa razy paz,
      ktory nie ma silnej pozycji i na chwile obecna nie powinien stawiac
      zbyt wysokich zadan. Po prostu taka praca. Ale trzymaj jezyk za
      zebami, staraj sie tak kierowac sytuacja, zeby nie miala sie czego
      czepic.
      4 - to, co pomoze ci w rozwiazaniu problemu:5 pentakli

      Nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlosmile Najwyrazniej cos
      jeszcze fajniejszego stanie na Twojej drodze, moze bys to
      przegapila, gdyby nie obecny kryzys. 5 monet moze tu oznaczac rozne
      rzeczy w rzeczywistosci, jednak Tarot sygnalizuje tu, ze to, co wyda
      Ci sie zlem i kryzysem, pomoze Ci tak naprawde wyjsc na prosta.
      Nawet jesli wiec stracilabys ta prace, to po to aby wydarzylo sie
      cos nowego i abys ujrzala dla siebie nowe prespektywy.

      5-wynik: 3 bulawy

      A to wlasnie ta karta nowych perspektyw, moze nowej pracy, nowych
      pomyslow, to najwazniejsza karta w Twoim rozkladzie, karta brama.
      Bedzie dobrze, zycze powodzeniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka