Dodaj do ulubionych

5 pucharów

23.10.08, 13:09
w rozkładach na przyszłość związku pojawia mi się dość często 5
pucharów. Długo bylam związana z kartami klasycznymi i dla mnie
piątka i kolor serca kojarzą się z ciepłymi uczuciami. Czy tarot
zawsze traktuje ją jako kartę samotności, oglądania się wstecz?
zwłaszcza jeśli np. jako jedna odpowiada na jedno pytanie? Jestem
ciekawa, jakie macie uczucia i doświadczenia związane z tą kartą
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gosiadzika Re: 5 pucharów 23.10.08, 13:20

      taak, w mojej talii - Rohrig Tarot ta karta wygląda tak :

      taroteca.multiply.com/photos/album/21#109.jpg
      oznacza rozczarowanie uczuciowe, jeśli pojawia się u kogoś w kartach mówiących o
      przeszłości znaczy to że ktoś się na kimś zawiódł w miłości i jest zablokowany
      emocjonalnie
      • rozgwiazdadwa Re: 5 pucharów 23.10.08, 14:48
        Witam!
        Z mojego doswiadczenia tez nic dobrego z tej karty nie
        wynika....zawsze to jakas ciezka
        proba...rozczarowanie....rozgoryczenie,ciezki i trudny okres dla
        zwiazku,co nie oznacza jednak ,ze wszystko moze pozniej wrocic na
        wlasciwy tor.
        Pozdrawiamsmile
    • szczepan4053 Re: 5 pucharów 23.10.08, 19:16
      Szanowna Pani Gonka1.
      Piątka Kielichów nie jest złą kartą,ponieważ jest kartą bramy, która
      zapowiada ze sobą nowe uczucie. To zależy jaka karta jest w pozycji?
      Czy w pozycji prostej bądż odwróconej. W pozycji prostej rokowanie
      jest obiecujące i pomyślne, czyli podświadomość jest zdecydowana na
      przemianę w sferze uczuć, doświadczyłam i więc idę do przodu ,
      natomiast odwrócona Piątka Kielichów jest w kryzysie i trzeba
      przeczekać, podświadomość jest w zastoju i czeka na informację od
      świadomości, czeka na wsparcie..... Czasowo trudno mi określić!!!W
      tym przypadku u Pani nie ma powodu do załamania! Czy warto oglądać
      się wstecz!
      • wiola2626 Re: 5 pucharów 23.10.08, 19:59
        5 kielichów,jezeli pytamy o uczucia niesie za sobą duzy ładunek żalu,głębokiego
        rozczarowania straty.Ja tak widzę tą kartę i zawsze kiedy się pojawia w moich
        rozkladach oznajmia uczucia ogromnego zawodu.
    • okwilk Re: 5 pucharów 23.10.08, 22:10
      V kielichów w moim przypadku zawsze oznaczała żal, smutek, rozczarowanie... to
      takie uczucie jakby Ci nagle cały świat na ramionach usiadł, a Ty zawalasz się
      pod tym ciężarem. To uczucie nie jest jednak nie do pokonania - to w pewnym
      stopniu jest iluzja.

      Kiedy coś tracimy to jesteśmy tym tak pochłonięci jakby to był cały nasz świat.
      Zapominamy o dwóch pucharach które są za nami... te dwa kielichy jest wskazówką,
      odpowiedzią na pytanie "jak pozbyć się tego ogromnego smutku?" - najprościej w
      świecie, docenić to co nam zostało.

      Ta karta w moim przypadku rzadko bywała pozytywna w początkowym odbiorze tzn.
      pojawiając się zapowiadała smutek ale kiedy już udało mi się przez to wszystko
      przebrnąć to pojawiały się nowe możliwości. Czasami to czego trzymamy się tak
      kurczowo nie jest dla nas dobre.

      Czy ta karta w pytaniu o związki musi oznaczać rozpad?
      Wydaje mi się że nie, może oznaczać ciężkie chwile w których trzeba skupić się
      na tym co mamy a nie na rozpaczaniu. Smutek i żal to emocje równie potrzebne jak
      i radość i śmiech - jesteśmy ludźmi i dzięki naszym emocjom "głębiej" przeżywamy
      nasze życie. Jest jednak drobna ale bardzo zdradliwa granica między smutkiem a
      zasmucaniem się, między żalem a użalaniem się...
      Żal to emocja, użalanie się to proces prowadzący nas prosto w przepaść...

      Jeśli więc w Twoim przypadku pojawia się piątka, może powinnaś pomyśleć co masz?
      Może Miłość przyjdzie sama wtedy kiedy Ty jeszcze bardziej docenisz przyjaźń,
      rodzinę, znajomych itd. ?

      Pozdrawiam,
      Oktawiusz Wilk.

      • wiola2626 Re: 5 pucharów 23.10.08, 23:11
        okwilk napisał:
        Czy ta karta w pytaniu o związki musi oznaczać rozpad?
        > Wydaje mi się że nie

        rowniez tak to widzę.To nie rozpad,na to wskazywaly by
        miecze,wieża,smierc to bardziej dosadne karty.5K to glębokie emocje
        rozgoryczenia, ale z mozliwoscią powrotu do tego co bylo.I pozostaje
        mi sie zgodzic z postem przedmowcy,pięknie ujęty.
        • morgana8 Re: 5 pucharów 24.10.08, 00:42
          wiola2626 napisała:

          > rowniez tak to widzę.To nie rozpad,na to wskazywaly by
          > miecze,wieża,smierc to bardziej dosadne karty.5K to glębokie emocje
          > rozgoryczenia, ale z mozliwoscią powrotu do tego co bylo.

          Tarot nie zna pojecia "na zawsze".

          5 kielichow dla mnie to karta rozpaczy zwiazanej ze strata.

          Interpretacja karty zawsze zalezy od calosci rozkladu. Kilka nietypowych
          interpretacji, ktore mi sie potwierdzily w rozkladach:

          10 mieczy - teatralne zerwanie, po ktorym byly powroty i proby naprawienia
          zwiazku (niezbyt udane)
          9 mieczy - karta udreki, obaw o przyszlosc, ktore nie zawsze znajduja
          potwierdzenie w rzeczywistosci
          Smierc - nic nigdy nie bedzie juz takie jak bylo przedtem, rowniez moze oznaczac
          inicjacje seksualna (Smierc oznaczala dziewczyne w rozkladzie dla chlopaka)
          Wieza - dla mnie to byla karta autentycznego przelomu w pracy zawodowej,
          pierwsze wazne wydarzenie po dluzszym okresie na jalowym biegu, troche jakby
          przejsc przez sciane, ktora wydawala sie murem nie do przebicia

    • rasatabula Re: 5 pucharów 26.10.08, 08:58
      A ja się wtrącę i zapytam czy w tej karcie jest też nieumiejętność przebaczania?
      A jeżeli nie, to w której? Bo tak sobie myślę, że apteki są pełne specyfików
      wzmacniających pamięć, a tych na zapomnienie nie ma, myślę, że mogłyby zrobić
      furorę smile
      Gdzieś wyczytałam, że wybaczenie jest w paziu kielichów - gdzie ono jest?
      • rasatabula Re: 5 pucharów 26.10.08, 09:05
        > Gdzieś wyczytałam, że wybaczenie jest w paziu kielichów - gdzie ono jest?

        moze w glupcu?
        • morgana8 Re: 5 pucharów 26.10.08, 21:27
          Przyszlo mi do glowy, ze karta wybaczenia moze byc tez 6 mieczy. Tak karta
          symbolizuje podroz. Zostawiamy stare za soba i ruszamy w trudna droge ku nowemu.
          W talii RW w lodzi podrozuje cala rodzina, wiec jest to droga, w ktora wyruszamy
          wspolnie, razem z kims. Wybaczenie czesto wlasnie jest dlugotrwalym procesem.
          Trudno jest tak w jednej chwili wybaczyc i zapomniec. Zwykle jest to praca,
          ktora musimy podjac w jakiejs relacji, jezeli nie chcemy, zeby przeszlosc
          wrocila. 6 mieczy to jest dla mnie wlasnie podroz w strone nadziei.
        • gonka1 Re: 5 pucharów 27.10.08, 13:40
          spotkałam się kiedyś z okresleniem, że 6 pucharów oznacza
          umiejętność i gotowość wybaczenia i kiedy na nią patrzę, czuję, że
          może to uczucie wyrażać. Ale ja widzę karty z Pictorial Key
          pozdrawiam
      • morgana8 Re: 5 pucharów 26.10.08, 13:50
        5 kielichow to zal. Czesto zal do siebie, czesto rozpaczamy nad tym, co
        zepsulismy z wlasnej winy lub przez wlasna lekkomyslnosc. To jest takie "co by
        bylo gdyby", ale wiemy, ze tego "gdyby" juz nie bedzie, bo byc nie moze.

        5 mieczy to jest niemoznosc przebaczenia. To wtedy, kiedy otrzymujemy
        sprawiedliwe w naszym mniemaniu rozwiazanie sprawy, ale ta sprawiedliwosc jest
        powodem jeszcze wiekszego cierpienia.

        3 miecze pokazuja, ze mozna przebaczyc, ale nie sposob zapomniec.

        Zapomnienie? Nie wiem. 6 kielichow czasami wskazuje, ze trzeba wrocic do czegos,
        o czym chcielibysmy zapomniec.

        Moze Umiarkowanie? To przeciez jest karta spokoju i pogodzenia ze swiatem.
        • gosiadzika Re: 5 pucharów 26.10.08, 18:16

          ja myślę że Swiat jest taką kartą, odchodzimy od tego co było, Sąd - jako odrodzenie też pasuje
          • morgana8 Re: 5 pucharów 26.10.08, 19:31
            Glupiec? Glupiec zaczyna przeciez od poczatku. Nie ma przeszlosci.
            • okwilk Re: 5 pucharów 26.10.08, 20:30
              morgana8 napisała:

              > Glupiec? Glupiec zaczyna przeciez od poczatku. Nie ma przeszlosci.

              Głupiec jest ufny jak dziecko, a kiedy go zranimy on znowu daje nam szansę i tak
              w nieskończoność... Jego serce jest czyste, potrafi przebaczać i pełen wiary
              ciągle daje szansę tak jakby niczego się nie nauczył...

              Pozdrawiam,
              Wilk.
              • rasatabula Re: 5 pucharów 26.10.08, 21:14
                okwilk napisał:


                > Jego serce jest czyste, potrafi przebaczać i pełen wiary
                > ciągle daje szansę tak jakby niczego się nie nauczył...
                >
                > Pozdrawiam,
                > Wilk.

                czy to głupie?
                • morgana8 Re: 5 pucharów 26.10.08, 21:20
                  rasatabula napisała:

                  > czy to głupie?

                  Czasami tak. Glupiec w swojej naiwnosci daje sie nabierac wciaz na te same sztuczki.
                  • ines113 Re: 5 pucharów 26.10.08, 23:13
                    W moim odczuciu karta przebaczenia najbardziej jest papiez. Czesto
                    pojawia sie w rozkladach kobiet zdradzonych, upokorzonych, ktore
                    trwaja w nadziei na powrot swojego eksa, bo mu "przebaczyly"
                    (jakokolwiek to rozumiec). Oczywiscie zalezy to od calego rozkladu,
                    bo karta ta ma wiele znaczen, jednak to ona jest chyba tym
                    przebaczeniem, o jakim jest tu mowa?
                    • morgana8 Re: 5 pucharów 27.10.08, 00:00
                      Ines, a czy to nie jest takie "przebaczenie", ktore winowajcy reszte zycia
                      zatruje? Papiez wybacza, bo jego wiara nakazuje winy odpuszczac, ale to
                      przebaczenie nie dokonuje sie naprawde gdzies gleboko w duszy, bo jednak ta
                      "dusza" nie potrafi zapomniec o krzywdzie. Kobieta bedzie przez lata chodzic i
                      opowiadac, jak to on niecnie z nia postapil, ale ona mu "przebaczyla". Tu
                      wlasnie wylazi ten Papiez z jego cala hipokryzja. Papiez zawsze musi czuc sie
                      ponad, zawsze moralnie lepszy. Papiez jako chodzaca doskonalosc nigdy nikomu
                      niczym nie zawinil - a jak moze odpuscic winy blizniemu ktos, kto nigdy sam
                      sobie nie nauczyl sie wybaczac?

                      Tak troche od siebie, bez wchodzenia w szczegoly: Jak mam, kurcze, przebaczyc,
                      jezeli wciaz boli? Chce przebaczyc, wiem, ze nie zrobil tego specjalnie. Raczej
                      to bylo z glupoty, z nieswiadomosci, ze pewnych rzeczy ruszac nie wolno. I co z
                      tego, jak na samo przypomnienie tamtego zdarzenia nagle ni z tego nie z owego
                      zapada jakas klapka i wszystko mi sie blokuje? To nie jest zadne przebaczenie.
                      Nie chce sama siebie oszukiwac, ze cokolwiek przebaczylam. Staram sie i pracuje
                      nad tym. Pracuje nad soba. Zal za grzechy i szczera chec przebaczenia to dopiero
                      polowa drogi. Zapomniec sie nie da, trzeba nauczyc sie z tym zyc.
                      • czaszka00 Re: 5 pucharów 27.10.08, 21:11
                        hmm może wybaczenie w 8 pucharach ....
                        zostawiamy to co już zostało "zrobione" zostawiamy żale , smutek i idziemy dalej.


                        papież też mi się kojarzy z wybaczaniem.
                        papież nie kojarzy mi się z taką doskonałością jak ktoś napisał
                        tylko raczej z dobrym sercem , ze zrozumieniem drugiego człowieka
                        z błogosławieństwem smile i takie tam wink
                      • ines113 Re: 5 pucharów 27.10.08, 22:22
                        morgana8 napisała:

                        > Ines, a czy to nie jest takie "przebaczenie", ktore winowajcy
                        reszte zycia
                        > zatruje? Papiez wybacza, bo jego wiara nakazuje winy odpuszczac,
                        ale to
                        > przebaczenie nie dokonuje sie naprawde gdzies gleboko w duszy, bo
                        jednak ta
                        > "dusza" nie potrafi zapomniec o krzywdzie. Kobieta bedzie przez
                        lata chodzic i
                        > opowiadac, jak to on niecnie z nia postapil, ale ona
                        mu "przebaczyla". Tu
                        > wlasnie wylazi ten Papiez z jego cala hipokryzja. Papiez zawsze
                        musi czuc sie
                        > ponad, zawsze moralnie lepszy. Papiez jako chodzaca doskonalosc
                        nigdy nikomu
                        > niczym nie zawinil - a jak moze odpuscic winy blizniemu ktos, kto
                        nigdy sam
                        > sobie nie nauczyl sie wybaczac?

                        W sumie sama sprowokowalam takie spojrzenie na papieza i zgadzam sie
                        z tym, co napisalas jako obraz negatywnej strony papieza.
                        Jest jednak jeszcze druga strona tej karty, bardziej sloneczna i bez
                        hipokryzji. Prawdziwe przebaczenie plynace z serca.
                        Inne karty tez mozna odczytac w kontekscie przebaczania, ale wymowa
                        bedzie za kazdym razem inna. Glupiec- zaslepienie, naiwnosc.
                        Umiarkowanie kojarzy mi sie z medytacja, wznoszeniem sie ponad swoje
                        przyziemne sprawy i z takiej perspektywy probowanie przebaczenia
                        sobie i innym dla wlasnego zdrowia psychicznego oczywiscie, czyli ze
                        zdrowego egoizmu, zeby pozbyc sie obciazen, bo karta ta zmierza do
                        wewnetrznej harmonii, ma dzialanie kojace po ciosie.
                        Male Arkana to raczej male sprawy i male "przebaczenia" na codzien,
                        wyjatkiem moga byc karty bramy, jednak i tak szukalabym raczej wsrod
                        WA jesli mialaby to byc karta symbol.
                        Morgano, do tematu przebaczania podchodze egoistycznie. Wiem, ze
                        jesli tego nie zrobie, to JA bede miala problem i nikt inny. Bedzie
                        mi to szkodzic, dostane wysypki, nerwicy albo popadne w depresje(to
                        teoretyczne przykladysmile, a reszta swiata bedzie miala sie dobrze z
                        moim przebaczeniem czy bez niego.
                        Oczywiscie tez nie zawsze mi sie to udaje tak od razu, czasem to
                        trwa. Ale caly czas obserwuje jakby z boku, co to uczucie ze mna
                        wyrabia, jakie spustoszenie sieje i mowie sobie- zrob cos z tym w
                        koncu. Dla wlasnego dobra. I przewaznie mi to pomaga.
                        Gdy komus przebacze, nie oznacza to jednak, ze moze mi dalej skakac
                        po glowie, a ja bede bez konca tylko przebaczala. Dla mnie
                        przebaczenie laczy sie czasem z odcieciem sie od jakiejs osoby.
                        Troche na zasadzie: wybaczam Ci, ale odejdz w pokojusmile Jednak wtedy
                        juz nie boli, wyrasta obojetnosc czy tez ogolna zyczliwosc ale bez
                        spoufalania sie emocjonalnego. To jakby zamknac jakis rozdzial i
                        przejsc do nastepnego. Pamietasz, co bylo, ale juz nie boli.
                        Najtrudniej wybaczyc sobie samemu i osobom najblizszym, bo tutaj
                        stawiamy najwyzej poprzeczke.
                        • morgana8 Re: 5 pucharów 27.10.08, 22:53
                          Ale odciecie sie nie zalatwia sprawy. Odcinasz sie, zapominasz, a po jakims
                          czasie i w jakiejs innej sytuacji, moze nawet z inna osoba, TO wylazi. Zeby
                          naprawde wybaczyc, mysle, ze jednak trzeba cos w sobie przepracowac. Wiec moze
                          jednak Sad? Bo na tej karcie wciaz jestesmy razem, ale jacys tacy inni, lepsi,
                          odrodzeni?
                          • ines113 Re: 5 pucharów 27.10.08, 23:23
                            Zgadzam sie, ze sad moze byc pojednaniem, ale to tez karta starych
                            niezalatwionych spraw albo takich zakopanych na czas jakis, ktore
                            potem wylaza.
                            Mysle, ze odciecie sie od osoby, ktora byla nie w porzadku wobec
                            Ciebie, nie musi znaczyc czegos nieprzepracowanego, zalezy, jakie
                            budzi w Tobie uczucia cala sprawa z przeszlosci. Przebaczenie w
                            pewnym sensie zawsze jest odcieciem sie od czegos, np. od uczucia
                            bycia skrzywdzonym, trwania w tym wyobrazeniu, jaka ktos zrobil nam
                            krzywde. Jesli sie od tego nie odetniemy, to nadal bedziemy trwac w
                            odczuciu bycia ofiara.
                            Przebaczenie to nie musi byc koniecznie dawanie drugiej szansy komus
                            czy tulenie go do serca, bo czesto jest tak, ze tej osobie nie
                            zalezy na naszym przebaczeniu, nie zalezy jej na naszej przyjazni i
                            akceptacji. Dopiero gdy to dotyka naszych bliskich, sytuacja sie
                            zmienia oczywiscie.
                            Dlatego nie rezygnuje z tego papiezabig_grin Prawdziwe przebaczenie jest
                            odkryciem w sobie Boskiej Iskry, swojego lepszego ja, jest
                            zrozumieniem, ze nikt nie jest doskonaly, my rowniez, ale skoro Bog
                            nam przebacza, to czemu my nie mielibysmy sobie wybaczyc, a skoro
                            nam jest wybaczone, czemu innym nie mozemy? "i odpusc nam winy jako
                            i my odpuszczamy..."
                            • morgana8 Re: 5 pucharów 27.10.08, 23:39
                              W Sadzie wylaza stare, niezalatwione sprawy, od ktorych nie da sie uciec, ale to
                              jest negatyw Sadu. Sad to tez decyzja, ktora zmienia nasze zycie i do ktorej
                              musimy dojrzec. Te niezalatwione sprawy wylaza na powierzchnie, abysmy wreszcie
                              zrobili z nimi porzadek, bo nie mozna uciekac w nieskonczonosc. Jest taki latwy
                              rodzaj przebaczenia, w ktorym uciekamy przed wlasnymi emocjami. Sad te ucieczki
                              bezlitosnie obnaza i mowi - przed soba nie uciekniesz, zrob z tym wreszcie cos.
                              • ines113 Re: 5 pucharów 28.10.08, 18:53
                                Nie kojarze tej karty koniecznie z uciekaniem przed starymi
                                problemami (czasem tym, co jest w nas pogrzebane, to zapomniane
                                marzenia, milosc itd.), ale mysle, ze jest tez ladna karta
                                pojednania i przebaczenia w zaleznosci od kontekstu jak bywa z kazda
                                kartasmile
                                • morgana8 Re: 5 pucharów 28.10.08, 19:03
                                  Sad nie jest karta ucieczkismile Sad jest wtedy, kiedy dopada cie to, co zapomnianesmile
                                  • ines113 Re: 5 pucharów 28.10.08, 22:19
                                    Mysle, ze obie znamy znaczenie tej karty i lapanie sie za slowka i
                                    przekomarzanie nie doprowadzi nas do pomnikowego odkrycia.
                                    Pozdrawiamsmile
                                    • morgana8 Re: 5 pucharów 28.10.08, 23:01
                                      > Pozdrawiamsmile

                                      smile
                                      Rowniez. Slonecznie.


                • okwilk Re: 5 pucharów 01.11.08, 07:39
                  rasatabula napisała:

                  > czy to głupie?

                  Zależy z której strony patrzysz... Jeżeli całe życie jesteś wykorzystywana,
                  prowadzona prosto w przepaść, oszukiwana itd. a Ty bez zastanowienia ciągle
                  dajesz wiarę to może to być uznane za głupotę.

                  Z drugiej strony, głupiec jest osobą o czystym sercu. Młody żądny przygód z
                  białą różą w ręku. Nie znane mu zwątpienie w ludzi, w Boga, w miłość i piękno
                  świata. "Całym sobą" - ciałem, umysłem i duszą idzie w wierze. Chce doświadczać,
                  chce poznawać świat... A skoro uznaje wszystko jako doświadczanie, poznawanie
                  świata to nic nie jest krzywdą - są jedynie nowe przygody, lepsze lub gorsze w
                  odbiorze ale ciągle dają mu to czego che - poznania świata.
                  W tym nie ma nic głupiego.


                  Pozdrawiam,
                  Wilk
                  • rasatabula Re: 5 pucharów 01.11.08, 13:13
                    okwilk napisał:

                    > Z drugiej strony, głupiec jest osobą o czystym sercu. Młody żądny przygód z
                    > białą różą w ręku. Nie znane mu zwątpienie w ludzi, w Boga, w miłość i piękno
                    > świata. "Całym sobą" - ciałem, umysłem i duszą idzie w wierze. Chce doświadczać
                    > ,
                    > chce poznawać świat... A skoro uznaje wszystko jako doświadczanie, poznawanie
                    > świata to nic nie jest krzywdą - są jedynie nowe przygody, lepsze lub gorsze w
                    > odbiorze ale ciągle dają mu to czego che - poznania świata.
                    > W tym nie ma nic głupiego.
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    > Wilk
                    o taki zestaw mi się rozchodziło smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka