Dobry wieczór.
Jeśli byłaby taka sposobność,ktoś dysponowałby nań chęcią i czasem prosiłabym
o rozkład kart na temat mego życia uczuciowego, tzn.za chwile wszystko
dokładniej wyjaśnię.
Od momentu rozpoczęcia studiów w tym roku ,co rusz wpadam w jakieś uczuciowe
zawirowania. Niby tęsknię za odwzajemnioną sympatią,związkiem (de facto w
żadnym jeszcze nie byłam)z drugiej strony ciężko mi się na cokolwiek
zdecydować,a i obawiam się,że gdy taki pan dowie się o pewnej chorobie
onkologicznej natury, którą niby zwalczono operacją,acz przez kilka lat jest
spore ryzyko agresywnego nawrotu, po prostu kopnie mnie w 4 litery,jak czasem
bywa..
Obecnie są dwie osoby,które darzę pozytywnymi odczuciami ,jeden 'kolega' z
jednego roku (Mateusz) drugi ,niedawno poznany,z widzenia (Mariusz 22 lata,
dokładniejszych danych nie znam

) ,miło byłoby chociaż się za kumplować,ale
jak zwykle pojawiają się pytania czy warto,co potem ,plus lekka' tęsknota za
niespełnioną (dwukrotnie..)znajomością z Bartłomiejem (8 luty 1988 r.),ot taki
galimatias.
Ściślej chciałabym zapytać czy z perspektywy kart warto jest nawiązać
znajomość z którymś z wymienionych osób, czy też czeka mnie jako-taki związek
z kimś innym w nadchodzącym czasie ?
Adrianna 22.12.1989
Pozdrawiam serdecznie,A.