Witam, nie było mnie na tym forum baaardzo długo, ale miałam na to swoje
powody. ukłony dla kochanej Ines, która wsparła mnie w bardzo trudnej chwili
życia.
Zwracam się z prośbą o interpretację rozkładu. Jako że jestem zaangażowana
uczuciowo, moje interpretacje można spuścić z wodą, bo mam zamęt w głowie.
Rzecz jasna, że możecie potraktować mnie jak natręta i odrzucić moją prośbę,
nie obrażę się. w końcu na prawdę dawno tu się nie udzielałam. Jednak,
obiecuję, że odwdzięczę się jakoś, a najlepiej pomogę w interpretacji innych
rozkładów, kiedyś byłam z tego niezła. A ze strony zawsze łatwiej o zdrowy osąd
Pewne karty dają mi nadzieję, na miłość, ale zachowuję się mój luby niestety
tak jak Paź Mieczy. rozkłady były stawiane na wiktoriańskim tarocie. Paź to
niedojrzały chłopczyk, który ma broń i wyszedł za bramy swego zamku, ale na
twarzy wymalowane strach i niepewność, czyli żaden z niego żołnierz niestety.
Niby już wychodzi ze swojej skorupki, ale nic nie jest jasne, żadnych
deklaracji itp. Szczerze mówiąc w ogóle nic nie jest jasne!!!!!! od prawie
roku nie stawiałam kart, nie wytrzymałam, i ot co mi wyszło.
1. Co on o niej myśli:
Rydwan
2. Co on do niej czuje:
As Kielichów
3. Jak ma zamiar postępować:
Paź Mieczy
4.Jaki jest jego cel odnośnie niej:
8 monet
5.Co dobrego mogą przynieść te relacje dla niej:
Umiarkowanie
6. Co złego mogą przynieść te relacje dla niej:
8 kielichów
7. Co zrobić, żeby poprawić/ umocnić więź:
Król Buław
8. Co zrobić, żeby uniknąć przykrości:
7 monet
Na tę samą osobę był krótki rozkład również:
1. Jego myśli o niej:
DIABEŁ - wiem że bardzo go pociągam fizycznie.
2. Jego uczucia do niej:
As Mieczy
3.Jego podświadome nastawienie do niej:
2 kielichów
Jeszcze nigdy nie wypadały mi kielichy na tych pozycjach...POMOCY!!!!!