Dodaj do ulubionych

nuda jako symptom...

12.09.11, 20:51
Rano wstaję pełna energii i w pracy daję z siebie wszystko. Po powrocie do domu jestem już bez życia, nic mi się nie chce, szczególnie gdy postanowię, że będę grzeczna. Drink sprawia, że wieczorem życie nabiera kolorów. To nie jest normalne. Co z tym zrobić?
Obserwuj wątek
      • blaszany_bembenek Re: nuda jako symptom... 12.09.11, 21:48
        A ty co? chcesz być cyborgiem?
        Normalnym jest, że rano człowiek wstaje wypoczęty.
        Ze w pracy daje z siebie wszystko i jak wraca do domu, to jest zmęczony.
        Jak się człowiek zmęczy to odpoczywa.
        I to jest normalne.
        Nie normalne jest gdy pobudza się do życia ponad miarę.
    • aaugustw Re: nuda jako symptom... 12.09.11, 22:12
      fortalez napisała:
      > Rano wstaję pełna energii i w pracy daję z siebie wszystko. Po powrocie do domu
      > jestem już bez życia, nic mi się nie chce, szczególnie gdy postanowię, że będę
      > grzeczna. Drink sprawia, że wieczorem życie nabiera kolorów. To nie jest norma
      > lne. Co z tym zrobić?
      ______________________________________________________.
      W zasadzie to wszystko zostalo tu juz powiedzane, ale na koniec
      dnia napisze sobie cos takze jeszcze...
      Jezeli Ty rano wstajesz pełna energii, to ten "drink" wieczorny musi byc malutki...!
      Zatem problem Twoj lezy gdzie indziej... - Moze w samotnosci...(!?).
      A...
    • el_capricho Re: nuda jako symptom... 13.09.11, 12:17
      hmm. zasadniczo alkohol jest środkiem psychoaktywnym, więc z definicji powoduje zmianę w postrzeganiu rzeczywistości, stanie emocjonalnym etc. i oczywiście ta zmiana jest przyjemna, inaczej ludzie nie piliby alkoholu. nie widzę powodów do niepokoju, dopóki picie nie wymyka Ci się spod kontroli.

      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: nuda jako symptom... 22.09.11, 13:21

        August zauwazyl podstawowa rzecz- skoro rano werwa, to znaczy ze nie ma kaca- albo maly drink albo silny organizm. Wg mnie jestes tak samo uzalezniona jak ja- (choc ja nie praktukuje tego rytualu od jakiegos czasu). ty nazywasz to nuda- bo ciezko ci to okreslic- a to jest brak czegos, a czyms jest alkohol.
        Ja nigdy w zyciu nie pamietam bym mial wiecej czasu niz pomyslow na jego wykorzystanie. Zawsze brakuje mi czasu, wiec w teorii nigdy nie powinienem sie nudzic. A jednak to uczucie nawiedza mnie czesto, glownie wieczorem. Czy to nuda- chyba nie, to jakis dziwny sposob pobdzenia- polaczenie stresu i oczekiwania z brakiem skupienia.
        Alkohol daje chwilowa ulge, ale po paru drinkach to ja juz nie jestem w stanie ani czytac, ani pisac, najwyzej ogladac Xfactor w tv a to mnie nudzi:)
        • kaballa Re: nuda jako symptom... 02.10.11, 16:08
          czym jest nuda?
          zniechęceniem? brakiem chęci robienia czegokolwiek?

          myślę, nuda jest BRAKIEM nieuświadomionym i nienazwanym
          jak dobrze przeanalizujesz miejsce w którym jestes, łatwiej będzie Ci odkryć co kryje sie za poruszonym problemem
        • sabinac-0 Re: nuda jako symptom... 03.10.11, 16:57
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

          > Wg mnie jestes tak samo uzalezniona jak ja-

          Nie przesadzajmy.
          Jest roznica miedzy dobrze funkcjonujaca osoba ktora pije male ilosci alkoholu gdy moze sobie pozwolic (np. w domu, wieczorem po pracy) a kims kto pije bez umiaru rozwalajac sobie i innym zycie.

          > Alkohol daje chwilowa ulge, ale po paru drinkach to ja juz nie jestem w stanie
          > ani czytac, ani pisac, najwyzej ogladac Xfactor w tv a to mnie nudzi:)

          Niemniej autorka pisze o drinku bez upijania sie a nie o piciu na umor.
      • ta_ruda Re: nuda jako symptom... 04.10.11, 19:14
        tak, zacznij sie martwic dopiero wtedy jak bedziesz w ciagach alkoholowych, jak nie bedziesz pamietac co sie stalo poprzedniego dnia, jak bedziesz zawalac prace, wtedy sie martw, z pewnoscia nie bedzie za pozno! (to byla sarkazm)
        a teraz na powaznie, jeden drink od czasu do czasu towarzystko to nic zlego, ale picie moze prowadzic do problemow, tak jak jedzenie moze prowadzic do otylosc, czy powinnismy sie martwic wtedy kiedy bedziemy smiertelnie otyli ( czy kompletnie pijani) czy moze wtedy kiedy jesesm nadal szczupli? mysli ze wtedy kiedy jestesmy szczupli i trzezwi.

        Przestan pic te drinki, proste rozwiazanie. znajdz sbie cos innego wieczorem - sport moze?

        [/b]el_capricho napisała:

        > hmm. zasadniczo alkohol jest środkiem psychoaktywnym, więc z definicji powoduje
        > zmianę w postrzeganiu rzeczywistości, stanie emocjonalnym etc. i oczywiście ta
        > zmiana jest przyjemna, inaczej ludzie nie piliby alkoholu. nie widzę powodów d
        > o niepokoju, dopóki picie nie wymyka Ci się spod kontroli.
        >
    • sabinac-0 Re: nuda jako symptom... 03.10.11, 16:52
      Znalezc sobie jakies ciekawe zajecie na wieczor, chocby spacer czy pogaduchy przez telefon.

      P.S. Czy dobrze spisz? Wiele osob siega po wieczornego drinka bo stres calego dnia nie pozwala im zasnac. Jesli tak jest u Ciebie warto pojsc do lekarza i poprosic o cos na bezsennosc.
    • psychospec Re: nuda jako symptom... 07.10.11, 16:38
      Twój problem nie jest jeszcze oczywisty, ale radzę Ci przeprowadzić prosty test. Postaraj się przez kilka dni nie pić, bez względu na samopoczucie. Zobaczysz czy kosztuje Cię to dużo wysiłku, jaki masz wtedy stosunek do alkoholu.

      Jeżeli praca stresuje Cię tak bardzo,może dla Twojego dobra warto rozejrzeć się za nową?
      • aaugustw Re: nuda jako symptom... 07.10.11, 17:20
        psychospec napisała:
        > Twój problem nie jest jeszcze oczywisty, ale radzę Ci przeprowadzić prosty test. Postaraj się przez kilka dni nie pić, bez względu na samopoczucie. Zobaczysz
        > czy kosztuje Cię to dużo wysiłku, jaki masz wtedy stosunek do alkoholu.
        - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Nawet rasowy alkoholik potrafi bez wysilku nie pic przez kilka tygodni...!
        _________________________.
        psychospecowa napisała dalej:
        > Jeżeli praca stresuje Cię tak bardzo,może dla Twojego dobra warto rozejrzeć się
        > za nową?
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Ktora dalej bedzie cie stresowala...! ;-)
        Mnie (dzis trzezwego alkoholika) kazda praca stresowala, a raczej;
        To ja stresowalem sie przy kazdej pracy, dlatego gdybym mial dawac
        psychospecowe porady, powiedzialbym tej osobie; Stan "obok siebie"
        i zapytaj sie tej drugiej "siebie", czy ta praca naprawde jest stresowa,
        i czy tzw. >normalna< osoba takze by sie przy niej stresowala...!?
        A...
        • kaballa Re: nuda jako symptom... 07.10.11, 19:45
          każde postanowienie bardzo duzo kosztuje, jesli ktos jest uzalezniony chocby w minimalnym stopniu, takie "spróbuj" często graniczy z absurdem.
          Zrób sobie test aaugustaw i przez cały miesiąc każdego dnia, o tej samej porze wykonuj dokładnie tą samą czynnośc, coś prostego, może to być chocby napisanie na kartce jednego pytania związanego chocby z życiem, bądz wpisanie marzenia, pragnienia. Sam zobaczysz, ze wcale to nie jest proste, dyscyplina, systematycznosc, pokonywanie siebie....... a co dopiero pokonywanie czegos, co "wgryzło" sie w jakiś sposób i jest ponad nami.
          Na wszystko jest sposób :)
        • upsididit1 Re: nuda jako symptom... 07.10.11, 23:52
          aaugustw napisał:

          psychospec napisała:
          Twój problem nie jest jeszcze oczywisty, ale radzę Ci przeprowadzić prost
          > y test. Postaraj się przez kilka dni nie pić, bez względu na samopoczucie. Zoba
          > czysz
          > > czy kosztuje Cię to dużo wysiłku, jaki masz wtedy stosunek do alkoholu.
          > - - - - - - - - - - - - - - - - -
          > Nawet rasowy alkoholik potrafi bez wysilku nie pic przez kilka tygodni...!
          > _________________________.
          > psychospecowa napisała dalej:
          > > Jeżeli praca stresuje Cię tak bardzo,może dla Twojego dobra warto rozejrz
          > eć się
          > > za nową?
          > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Ktora dalej bedzie cie stresowala...! ;-)
          Mnie (dzis trzezwego alkoholika) kazda praca stresowala, a raczej;
          To ja stresowalem sie przy kazdej pracy, dlatego gdybym mial dawac
          psychospecowe porady, powiedzialbym tej osobie; Stan "obok siebie"
          i zapytaj sie tej drugiej "siebie", czy ta praca naprawde jest stresowa,
          i czy tzw. >normalna< osoba takze by sie przy niej stresowala...!?
          A...
          -------------------------------------
          Guciu. Wreszcie profesjonalna porada i profesjonalne podejście. Jestem pod wrażeniem:)! Uśmiech jest z radości a nie na prześmiewki.
          • aaugustw Psychospec... 08.10.11, 12:45
            upsididit1 napisała (do A...):
            -------------------------------------
            > Guciu. Wreszcie profesjonalna porada i profesjonalne
            podejście. Jestem pod wrażeniem:)!
            ____________________________________.
            Oh...:-o Dziekuje...! ;-)
            A wiec moge uzywac tytulu psychospeca...!?
            A...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka