Dodaj do ulubionych

Krzyż Celtycki na pracę

28.08.09, 13:54
Mój Celtycki

1. Sytuacja wyjściowa - as monet
2. Zewnętrzny impuls, który może być wspomagający, uzupełniający lub
także zakłócający - 6 monet
3. To do czego świadomie dąży- świadome stanowisko - 8 buław
4. Nieświadome (wewnętrzne) stanowisko - Siła
5. Niedaleka przeszłość (karta pokazuje to co doprowadziło do
zadania pytania i daje wskazówkę odnośnie przyczyn lub tła
zaistniałej sytuacji - 5 buław
6. Pierwsza, wskazująca na przyszłość karta daje wgląd na
najbliższy czas, na to co nastąpi jako pierwsze - Rydwan
7. Nastawienie pytającego do problemu - Rycerz mieczy
8. Otoczenie; tutaj może być przedstawione zarówno miejsce
wydarzenia, jak i wpływ innych osób na sytuację - Umiarkowanie
9. Nadzieje i obawy; znaczenie tej karty jest często bagatelizowane,
ponieważ nie ma ona żadnego prognostycznego charakteru. Jednakże
udziela wartościowej wskazówki, szczególnie jeśli interpretujesz
karty innej osobie. Pokazuje jak pytający ocenia sytuację, z czym
się liczy, czego się spodziewa lub obawia - 7 denarów
10. Wynik, rezultat; końcowy, ostateczny wynik przyszłego rozwoju
sytuacji w odniesieniu do danego problemu lub osoby - Cesarz

Interpretacja moja - karty proste, talia Hanson-Roberts

5 buław mówi o dynamizmie w moim działaniu, aktywności w pracy.
Pozycja 9 – 7 denarów świadczy że oczekuję iż dalej znajdę miejsce w
tej firmie. Poniosłam pewien wkład w pracę i powinnam zobaczyć
właśnie teraz efekt mojego nakładu którym jest dalsza praca w firmie.
Karty 1 i 2 – as monet i 6 monet hmmm… as monet to dobry impuls,
dobry znak, w połączeniu z 6 monet może mówić że jest szansa na
jakąś nagrodę, korzystne transakcje, korzystne miejsce pracy.
Jakoś mi trudno zinterpretować te moje karty … świadome i
nieświadome stanowisko:
8 buław (świadome) i Siła (nieświadome). Wydaje mi się że 8 buław
pokazuje jakiś ruch, szybkość w moich poczynaniach, tak patrząc
jeszcze na 5 buław – też ogień i dynamizm. Ja jestem raczej osobą
aktywną, nie odkładającą spraw na potem. Ale Siła ….
Moje nastawienie do problemu – rycerz mieczy – pokazuje, że raczej
nie będę siedziała cichutko jak mysz pod miotłą (zresztą i tak nie
robię) tylko dyskutuję o tych zmianach, interesuję się nimi, rycerz
mieczy jest odważny, porywczy, atakuje a nie jak Królowie siedzi i
obserwuje. Czyli ujmując w skrócie będę aktywnie uczestniczyć w tych
zmianach.
Wpływ zewnętrzny – Umiarkowanie- chyba jakiś większych tu nie ma??
Nie wiem o czym ta karta chce mi powiedzieć??
No i na koniec przyszłość a więc karty 6 i 10: Rydwan i Cesarz.
Gdzieś wyjadę??? Chyba pomyślne dla mnie. Cesarz jest osobą władczą,
więc jako efekt końcowy traktuję go jako że będę pracować dalej,
może na innym stanowisku czy w innym dziale, lub inaczej się dział /
stanowisko nazywać będzie (Rydwan) ale pracę będę miała.

Pomóżcie mi bo ja mam pełno wątpliwości smile??
Obserwuj wątek
    • krolowa.mieczy Re: Krzyż Celtycki na pracę 28.08.09, 14:06
      Na szybko, bo jestem w pracy smile

      boisz się, ze jakies niesnaski z ludźmi z pracy będą się ciągnąć za tobą, a
      właściwie to jesteś pewna że nie dotkną ciebie zmiany (pod wzgl. negatywnym).
      Zamieszanie będzie i dostaniesz dowództwo jakąś komórką, grupą ludzi;
      ewentualnie przejmiesz stanowisko i obowiązki po kimś (+ podwyżka). karty
      zamykają cię w Cesarzu - umoszczoną, zasiedziałą, z autorytetem na stanowisku.

      Hmmm, teraz przyszło mi do głowy że jak ty tak szybko chcesz rozwiązania (ryc
      mieczy) to może tupniesz, zakręcisz się szybko i znajdziesz inną pracę? Albo...
      tak uparcie będziesz się zgłaszać aż zauważą cię i dadzą to stanowisko o którym
      pisałam.

      smile
      Juz mnie sie pomnięszało samej wink

      Będzie ok smile
      • dobema Re: Krzyż Celtycki na pracę 28.08.09, 14:35
        5 buław to faktycznie mogą być jakieś zamieszania, niesnaski,
        nieporozumienia, może nawet rywalizacja wink
        A ten rycerz mieczy to tak troszkę mnie przypomina, bo ja czasem za
        dużo gadam, w tym sensie, że mogę komuś na odcisk nadepnąć i
        powiedzieć to co myślę prosto w oczy.
        A zmiany bym chciała już mieć za sobą, bo taki okres wyczekiwania
        jest najgorszy, choć masz rację Królową, że jestem dość pewna że
        pracę będę miała jeszcze tym razem i nie zwolnią mnie. No i ten
        Cesarz na końcu pocieszający - choć stanowiska nie chciałabym bo to
        chyba nie dla mnie - za duża odpwiedzialność i obowiązki. Zawsze
        wolałam biurko w kącie wink
        Dlatego ja traktuję tego Cesarz jako zapowiedź pracy z jakimś
        przemieszczeniem, inna komórka może??

        Dzięki Królowo - tak liczyłam że się wypowiesz bo Ty wiele razy już
        krzyż robiłaś a ja pierwszy raz i muszę Wam powiedzieć że fajnie się
        go interpretuje... co prawda zajęło mi to kilka dni, bo siedziałam i
        dumałam nad tymi dwoma rozkładami... wogóle Hajo Banzhaf zrozumiale
        to opisał, przynajmniej dla mnie.

        Reaumując powinnam być spokojna smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka