ancodin
31.08.07, 21:58
Nie powiem ,że to całkiem prawda, częściowo tak jest,ale tylko na
pierwszych 2latach. Potem odkrywamy życie ...ogólnie Ci co jeszcze
tego nie zrobili, bo mam na roku takich co balują już od samego
początku, a do paszczaków im daleko, do niedorozwojów podobnie.
Znaleźli równowage, złoty środek. Ja sie obudziłam po 2 roku i
teraz :) zaraz idziemy z moją koleżanką też z AM na impreze :)Co do
urody...kwestia względna , każdy piękno postrzega inaczej.
Jak jestem na imprezie to nie mówie ,że jestem z AM(podobnie reszta
moich koleżanek)- może dlatego nie widzicie nas na imprezach-jak
powiem żem z AM to facet bierze nogi za pas albo zadręcza mnie
pytaniami czy widziałam sekcję zwłok <o bosz>...są ciekawsze tematy
do rozmowy na imprezach...
Medycynę wybrałam, bo zawsze chciałam być lekarzem, kocham być w
szpitalu i sprawia mi nieziemską frajde kontakt z ludźmi(szkoda że
chorymi,ale świadomość faktu ,że moge im pomóc jak skończe
studia ,uskrzydla)
W pewnym momencie praca przestaje być pracą, bo staje się pasją,
przyjemnością- najchętniej to bym z ksiązek nie wychodziła jak się
czymś zainteresuje :) lubie to -nienormalne?? Może...
Gdzieś mam że po 6 latach bede miała 8.30zł za h!!! Będe robić to co
kocham -pomagać innym - i to najważniejsze :)
Takich fanatyków jest pełno , nie tylko na medycynie...