18.06.07, 12:49
Hej,
Chciałbym żeby to forum stało się miejscem spotkań ludzi cierpiących na nerwicę natręctw. Wydaje mi się, świadomość istnienia ludzi z podobnymi odczuciami, myślami, obsesjami jest bardzo istotna w procesie leczenia, radzenia sobie z tym zaburzeniem. Mam nadzieję, że jeśli będzie taka możliwość i będą chętni to uda nam się spotkać w realu.
Ja cierpię już na zespół zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych (nerwicę natręctw) już 6 lat chiciaż pewne syndromy zaczęły pojawiać się już w dzieciństwie. Ostatnio męczą mnie przede wszystkim obsesyjne myśli.


pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_obsesyjno-kompulsywne
www.nimh.nih.gov/healthinformation/ocdmenu.cfm
www.ocduk.org/
www.zok.net.pl/
Tutaj umieściłem kilka linków ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi tego zaburzenia.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • piekna5552 Re: Witajcie 23.06.07, 13:14
      Czesc,odpowiem Ci jako pierwsza:) Tez choruje na nn,teraz jest duzo lepiej,lecze sie od ponad 5
      lat,bardzo chce,wszystko robie,zeby z tego wyjsc...mam pytanie,jak sobie radzisz w zyciu codziennym,np.
      w pracy,co mowia ludzie z tego spotkania w UK? jak sobie radza? czy Twoj stan jest taki,ze masz te
      natretne mysli non stop,codziennie,czy np.sa takie dni ,kiedy w ogole ich nie masz?Ja bardzo chce sie
      wyleczyc,bardzo...A,ile masz lat? Ja mam 25 lat, jestem mloda... i po prostu piekna5552. pozdrawiam.
      • ocd82 Re: Witajcie 23.06.07, 22:24
        Hej piekna,
        Dzieki za odpowiedz. Mam 25 lat. Mysli natretne mam codziennie. Raczej nie
        miewam dni zeby ich w ogole nie bylo. To sa raczej momenty.
        Tutaj w UK mozna znalezc sporo informacji na temat OCD. Niestety zeby dostac
        sie na terapie (bezplatna) trzeba dluuugooo czekac. Podobnie zreszta jak w
        Polsce. Chyba, ze sie zaplaci. Wtedy mozna uzyskac pomoc od reki.
        W leczeniu tego zaburzenia stosuje sie przede wszystkim terpaie kognitywno-
        behawioralna. Chociaz jak sama pewnie wiesz sa rozne teorie na temat przyczyn
        OCD.
        Dowiedzialem sie tu jednej dosc trudnej rzeczy. OCD nie da sie zupelnie pozbyc.
        Kiedys marzylem o tym zeby to zupelnie zniknelo. Teraz wiem, ze to moze zniknac
        na jakis czas a potem znowu wrocic. Mysle, ze wazne jest zeby sobie to
        uswiadomic i zaakceptowac. Bo chyba najwazniejsze w OCD jest wlasnie
        pogodzenie. Im bardziej czlowiek ze soba walczy tym bardziej OCD sie nasila.
        Jakiego typu masz natrectwa?
        Dowiedzialem sie tez tu ze pomimo ogolnych cech tego zaburzenia i pewnych
        powtarzajacych sie natrectw, kazda osoba ma tez swoje wlasne, indywidualne
        obsesje. :-)

        :-)

        piekna5552 napisała:

        > Czesc,odpowiem Ci jako pierwsza:) Tez choruje na nn,teraz jest duzo
        lepiej,lecz
        > e sie od ponad 5
        > lat,bardzo chce,wszystko robie,zeby z tego wyjsc...mam pytanie,jak sobie
        radzis
        > z w zyciu codziennym,np.
        > w pracy,co mowia ludzie z tego spotkania w UK? jak sobie radza? czy Twoj stan
        j
        > est taki,ze masz te
        > natretne mysli non stop,codziennie,czy np.sa takie dni ,kiedy w ogole ich nie
        m
        > asz?Ja bardzo chce sie
        > wyleczyc,bardzo...A,ile masz lat? Ja mam 25 lat, jestem mloda... i po prostu
        p
        > iekna5552. pozdrawiam.
        • piekna5552 Re: Witajcie 24.06.07, 20:35
          Czesc,fajnie,ze piszesz.Ja ,niestety,z tym NIGDY sie nie pogodze,bede szukala pomocy,gdzie sie da.Co do
          natrectw,to kiedys tez tak mialam,ze caly dzien mialam mysli natretne,do tego dochodzilo jeczsze
          sprawdzanie,pytalam sie tez bez przerwy,teraz jest lepiej,bo chodze na terapie prywatnie,teraz mam
          raczej lek i jakies napiecie,z tym,ze w domu mam lepiej,gorzej,gdy wychodze,i jakos ostatnio natretnie
          kaszle.Jak Ty sobie dajesz rade w pracy czy tam z nauka? Jakie masz te mysli natretne,to znaczy na jaki
          temat? Moze sproboj tez terapii prywatnej,ja nie jestem jakas tam super zamozna,ale mi na to nie szkoda
          rzadnych pieniedzy,zeby tylko pomoglo.A w jakim stanie ci ludzie ze spotkania z UK? jak daja sobie rade?
          pozdrawiam.
        • piekna5552 Re: Witajcie 24.06.07, 20:39
          Jeszcze mam pytanie ,czy bierzesz jakies leki? Czy Ci pomagaja? Ja bralam kiedys seroxat,ale jakos nie
          bardzo mi pomogl.
          • ocd82 Re: Witajcie 26.06.07, 23:10
            Biore Fevarin juz od dluzszego czasu ale czesto odnsze wrazenie, ze mi to nie pomaga.
            Radze sobie roznie. Cierpie przede wszystkim z powodu mysli natretnych, ze moglbym skrzywdzic kogos bliskiego lub ze strace kontrole nad swoim zachowaniem, strace panowanie nad soba itd.
            W pracy czasem musze sprawdzac niektore rzeczy kilka razy, upewnic sie czy wszystko dobrze zrobilem. Niekiedy jest to dosc meczace...takie ciagle sprawdzanie upewnianie sie.
            Najgorsze jednak sa chyba natretne mysli. Bywa, ze nie daja mi chwili wytchnienia przez caly dzien.
            Tutaj w UK stosuje sie przede wszystkim terapie kognitywno-behawioralna w leczeniu OCD.
            Ja jestem pod opieka psychologa i psychiatry tyle ze w Polsce, wiec widuje sie z nim tylko raz na jakis czas.
            Mysle, ze nie nalezy sie poddawac. Trzeba szukac roznych sposobow radzenia sobie z OCD. Dobrze jest odwracac uwage. Nie nalezy jednak za wszelka cene walczyc z natrectwami. Wazne jest tez zeby miec swiadomosc (jak juz mowilem), ze to zaburzenie moze nigdy nie zniknac. Moze poajawiac sie z roznym nasileniem w roznych okresach zycia, ale to nie znaczy ze nalezy sie poddawac. Trzeba szukac drog jak sobie z tym radzic...zeby w koncu wygaslo. :-)

            Pozdrawiam.
            • 125klara Re: Witajcie 03.07.07, 23:53
              hej,

              jestem jak najbardziej za tym,zebysmy sie trzymali razem :),tak bedzie latwiej.
              Chociaz moje OCD jest troche inne.Mam bardzo konkretne obsesje zwiazane z
              brudem, bakteriami,a takze z tym,ze jestem komus winna jakies
              pieniadze.Natrectwa typu,ze strace nad soba kontrole i zrobie komus krzywde, sa
              mi raczej obce.
              Biore Fevarin juz od 5 lat,bywalo ze natrectw praktycznie nie mialam i bralam
              jedynie 25 mg,teraz biore 100 mg i natrectwa sa.Poza tym chodzilam do kilku
              psychologow i byly to raczej sporadyczne wizyty,bo w panstwowych zakladach.
              Wlasnie skonczylam tez kilkumiesieczna terapie grupowa,na ktorej dowiedzialam
              sie wielu ciekawych rzeczy o sobie,z ktorymi natrectwa na pewno sie wiaza,ale
              niestety nie zlikwidowalo to objawow.Mysle nad terapia behawioralno-poznawcza w
              prywatnym osrodku,gdzie wizyta kosztuje 100 zl,ale trudno.
              Aha- mam 23 lata i jestem z Poznania.A wy skad jestescie?
              Pozdrawiam cieplo
              • ocd82 Re: Witajcie 04.07.07, 11:32
                Witaj,
                Super, ze napisalas. :-)
                Ja obecnie mieszkam w Londynie, ale od jesieni bede znowu w Warszawie.
                Mysle, ze terapia behawioralno-poznawcza to dobry pomysl. Tutaj w Anglii bardzo wielu specjalistow zaleca ja jako terapie stosowana w leczeniu OCD.



                125klara napisała:

                > hej,
                >
                > jestem jak najbardziej za tym,zebysmy sie trzymali razem :),tak bedzie latwiej.
                >
                > Chociaz moje OCD jest troche inne.Mam bardzo konkretne obsesje zwiazane z
                > brudem, bakteriami,a takze z tym,ze jestem komus winna jakies
                > pieniadze.Natrectwa typu,ze strace nad soba kontrole i zrobie komus krzywde, sa
                >
                > mi raczej obce.
                > Biore Fevarin juz od 5 lat,bywalo ze natrectw praktycznie nie mialam i bralam
                > jedynie 25 mg,teraz biore 100 mg i natrectwa sa.Poza tym chodzilam do kilku
                > psychologow i byly to raczej sporadyczne wizyty,bo w panstwowych zakladach.
                > Wlasnie skonczylam tez kilkumiesieczna terapie grupowa,na ktorej dowiedzialam
                > sie wielu ciekawych rzeczy o sobie,z ktorymi natrectwa na pewno sie wiaza,ale
                > niestety nie zlikwidowalo to objawow.Mysle nad terapia behawioralno-poznawcza w
                >
                > prywatnym osrodku,gdzie wizyta kosztuje 100 zl,ale trudno.
                > Aha- mam 23 lata i jestem z Poznania.A wy skad jestescie?
                > Pozdrawiam cieplo
                • piekna5552 Re: Witajcie 08.07.07, 18:06
                  Jestem z Krakowa.
                  • grapaula Re: Witajcie 20.07.07, 23:34
                    czesc masz natre3ctwa ja mialem przeczytalem na angielskiej stronie najnowsze
                    badania odnosnie przyczyn mi pomoglo w 100 % w ciagu trzech dni masakra jakie
                    to proste daje nr gg 1228806 napisz powiem ci co mi pomoglo mysle ze tojest to
            • ewa_john Re: Witajcie 26.08.07, 16:09
              cześć, fajnie, że was znalazłam, jestem z Łodzi, oczywiście nerwica
              natręctw nie jest mi obca, momentem przełomowym było dla mnie
              uświadomienie sobie, że niesamowita liczba osób cierpi na nerwicę
              natręctw - naprawde odkryłam, że ok. 80% moich znajomych ma własnie
              jakieś "swoje własne" natręctwo... poza tym od jakiegoś czasu już
              byłam tym tak zmęczona i po prostu w którymś momencie zaczęłam się z
              tego śmiać. Naprawdę jestem małym psycholem, który nie wyjdzie z
              domu jak nie sprawdzi kontaktów czy gazu (i MILIONA innych rzeczy,
              ale po co was zanudzać ;))... Uważam, że dobrym sposobem jest nie
              ukrywanie tych problemów - jak zaczniecie swobodnie traktować ten
              temat i na przykład z kimś o tym porozmawiacie, odkryjecie, że
              najprawdopodobniej sporo osób z waszego otoczenia ma podobny problem.
        • martiig5 Re: Witajcie 26.11.07, 00:10
    • martiig5 Re: Witajcie 26.11.07, 00:33
      Cześć!
      Problemem,który stanowi nieciekawy pryzmat,przez który widzę i czuję
      świat jest nerwica z "iluminacjami natrętnymi" połączona z okresami
      depresji(tak po części mój problem został zdiagnozowany).Leczę sie
      farmakologicznie od 5 lat,ciągle innymi specyfikami,konsultowałam
      się z kilkoma lekarzami,z których każdy ma swoją wersję podjęcia
      działania w związku z moją przypadłością,wszelkie ich działania jak
      do tej pory sprowadzają się do przepisywania recept.
      Radzę sobie w życiu,bo bardzo chcę czuć się zdrowa,lecz niestety
      nawet w chwilach radości czuję swoją odrębność,która mnie wciąż
      zasmuca.
      Czytałam sporo o terapii kognitywno behawioralnej,próbuję stosować
      się do wskazówek dotyczących zatrzymywania "złych" myśli,radzenia
      sobie w najtrudniejszych momentach.
      Martwi mnie jednak świadomość,że bez leków nie dałabym sobie
      rady...a terapia jest jedynie skromnym dodatkiem.
      Czy znasz moze jakiegos eksperta w dziedzinie terapii poznawczo
      behawioralnej(może znasz sprawdzony ośrodek),ktory wyprowadzil by
      mnie z błednego myślenia.
      Pozdrawiam.


      • 125klara Re: Witajcie 26.11.07, 21:56
        Czesc,

        z jakiego miasta jestes?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka