09.11.09, 22:32
Popijamy z P. wino z okazji MURu.
Gdyby nie jego upadek, nie byloby nas razem teraz smile
I malej Mati tez by nie bylo.
Mialam wtedy 15 lat i pamietam, gdy pocieszalam kolezanke z klasy na
przystanku autobusowym. Kolezanka bala sie, ze po zjednoczeniu Niemiec
wybuchnie wojna smile
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: MUR 09.11.09, 23:19
      o murze trabia w radio i tv lokalnym
      trabia od tygodnia, wszedzie

      o wyborach czerwcowych nie bylo ani piskniecia, za pare lat ogolnoswiatowo
      bedzie wiadomo ze to niemieckim zmianom zawdzieczamy obalenie komunizmu...
      • emigrantka34 Re: MUR 09.11.09, 23:33
        Zgadza sie, tutaj tez slowem nie wspomnial dzis o Okraglym Stole. Za
        malo spektakularnie bylo.
        Co do mnie - rocznice nasze odpowiednie oblewalam bedac w Polsce, ale
        wtedy jeszcze nie bylo mnie na tym forum, o smile
        • diegosia Re: MUR 10.11.09, 10:58
          Upadek muru chyba rzeczywiscie byl bardziej spektakularny, a przez to bardziej medialny smile

          Ale w Berlinie wisialy w bardzo centralnych miejscach ogromne plakaty przypominajace o wyborach czerwcowych.
          na Haupbahnhof

          http://up.picr.de/3219839.jpg

          i przy Unter den Linden Unter den Linden
          • fettinia a widzieliscie czekoladowy? 10.11.09, 12:08
            www.welt.de/videos/politik/ausland/article5152735/Franzosen-lassen-Schoko-Mauer-einstuerzen.html
            • szpulkaa Re: a widzieliscie czekoladowy? 10.11.09, 13:32
              Super big_grin Francuskie wyczucie smaku tongue_out
            • ewa9717 Re: a widzieliscie czekoladowy? 10.11.09, 13:48
              A poza tym Niemcy, choć im świętowanie wypadło w listopadzie
              (podobnie jak nam święto narodowe), potrafią z tego zrobić
              optymistyczną fetę, a my, obojętnie czy w czerwcu, czy w listopadzie
              mamy jeden model obchodów: msza, apele poległych, składanie kwiatów
              pod pomnikami.
            • emigrantka34 Re: a widzieliscie czekoladowy? 10.11.09, 14:13
              Kurcze, przez to, ze to po niemiecku, nawet nie wiem, gdzie w Paryzu to
              mialo miejsce.
              • diegosia gdzie? 10.11.09, 16:56
                donosze, ze mur czekoladowy wykonany zostal przez
                Patricka Roger smile
                • emigrantka34 Re: gdzie? 10.11.09, 16:59
                  dzieki; ja po niemiecku nie rozumiem ani slowa;
                  • jan.kran Re: Moje wspomnienia. 12.11.09, 10:49
                    Pozwolę sobie wkleić wpis z sąsiedniego forumsmile


                    W dniu upadku muru leżałam w małym bawarskim szpitalu z malutkim Juniorem w
                    ramionach , Młoda miala 3,5 roku , synek jeden dzień smile
                    Pokój był teoretycznie dwuosobowy , moją sąsiadką była młoda bawarska
                    rolniczka. Ale wstawiono nam trzecie łóżko bo pojawiła się dziewczyna z deder
                    która tuż przed rozwiązaniem uciekła przez Czechosłowację do Bawarii.
                    Każda z nas miała po synkusmile
                    Ja się cieszyłam nowym dzidziusiem natomiast ex przyszedł
                    cały zdenerwowany., opowiadał co się dzieje ,ja szoku doznałam.
                    Polityka była od lat moją pasją
                    , sporo czytałam i wiedziałam ale nigdy , przenigdy nie sądziłam że doczekam
                    upadku komunizmu ...

                    Ex powiedział że będzie nieciekawie i powinniśmy zwijać żagle i się wynosić z
                    Niemiec.
                    Miał częściowo rację bo po pierwszej euforii zjednoczeniwej nastąpiły nieciekawe
                    czasy.
                    Ale każdy tak glęboki przełom niesie za sobą zmiany i dobre i złe.
                    Wyemigrowaliśmy dopiero wiele lat później do Norwegii , ex po czterech latach
                    norweskiej emigracji wylądował na dederowskiej prowincji i ma przyjaciółkę
                    prawdziwą ossitongue_outPP
                    Moje dzieci czują się obco w deder ale jest coraz lepiej.
                    Ja jechałam wiele razy przez deder , odwiedzałam exa.
                    Jak chodzi o infrastrukturę to nie ma ogromnych różnic ale jest w mentalności.
                    Dziesięć lat temu miałam do wyboru albo Goerlitz albo Norwegia.
                    Znałam kilkoro wessi którzy próbowali szczęścia na wschodzie i powiedziałam ze
                    tam zamieszkam po moim trupie .J
                    Jako wessi i Polka miałabym dwa razy przerąbane ...
                    Ale widzę że czasy się zmieniaja.
                    Sądzę że następne pokolenie zatrze głębokie różnice i DE sie zjednoczy nie tylko
                    na papierze ...
                    Moja zachodnia córka ostatnio kompletnie mnie zaskoczyła oświadczając że nie
                    wyklucza pisania doktoratu w Lipsku.
                    Jest teraz świetne stypendium w Jej dziedzinie w Max Planck Institut i ogólnie
                    projekty tamtejsze są bardzo ciekawe.
                    Na razie ma około dwóch lat do ukończenia studiów < na rok przyjeżdża do Oslo w
                    międzyczasie > ale Jej stosunek do wschodnich landów powoli sie zmieniasmile

                    To tylko ulamek moich przeżyć i przmyśleń ale ten czas zawsze jest w moich
                    myślach i wspomnieniach ...


    • pani.serwusowa Re: MUR 10.11.09, 14:02
      Niby ladnie, ten mur to taki symbol, ale komunizm i tak chylil sie
      ku upadkowi, a najlepiej wiedzieli o tym sami kumunisci i wrecz
      inicjowali pewne dzialania, tak aby bezbolesnie przesmyknac sie do
      nowej rzeczywistosci.

      Fajnie, ze dzis mozemy podrozowac po Europie bez problemu, ze nikt
      nie cenzuruje ksiazek jednego z moich ulubionych pisarzy, ale same
      te przemiany, ktorych apogeum nastapilo pod koniec lat
      osiemdziesiatych we mnie budza ogromne rozczarowanie. Stad tez
      niechec moja wobec swietowania rocznicy Okraglego Stolu, bo dla mnie
      to symbol hanby, a nie powod do dumy. sad

      Podkreslam, ze komunizmu nie znosze, uwazam, ze to najbardziej
      bestialski i niesprawiedliwy system z mozliwych. Jedna z najgorszych
      zaraz jakie dotknely ludzkosc.
      • emigrantka34 Re: MUR 10.11.09, 14:36
        Abstrahujac od faktu, ze media i ludzie uwielbiaja tzw symbole nie
        zgadzam sie w kwestii przemian i Okraglego Stolu.
        Poniewaz jednak ten watek wbrew pozorom ma charakter rekreacyjny, nie
        chce nawet zaczynac dyskusji na temat polityki - rowniez z powodow
        osobistych, ze sie tak wyraze.
        Ot, po prostu przypomnialam sobie sytuacje, jaka miala miejsce 20 lat
        temu i dziecieca reakcje na to wydarzenie.


        • pani.serwusowa Re: MUR 10.11.09, 14:50
          Tego typu wspomnien nie mam. Za mala bylam, zeby cos kumac. wink Tzn.
          pamietam ekscytacje rodzicow i nic wiecej.
      • turzyca Re: MUR 12.11.09, 22:27
        Popatrz jak zupelnie odmiennie mozna patrzec na rozne sprawy. Ja z Okraglego
        Stolu jestem dumna. Dumna ze w koncu zamiast isc z kosami na armaty, zamiast
        placic danine krwi za wolnosc ojczyzny, zamiast strzelac do wroga z brylantow,
        siedlismy do stolu i pogadalismy. I udalo nam sie uzyskac calkiem niezly
        kompromis, ktory w efekcie doprowadzil nas duzo dalej niz bylo uzgodnione (bo
        przeciez wynikow wyborow czerwcowych i dalszych konsekwencji nikt nie
        przewidzial). Moze mozna bylo ugrac wiecej, moze mozna bylo winnych ukarac
        surowiej, moze... a moze ostrzejsze stawianie sprawy doprowadziloby gdzie
        indziej? Jak sobie mysle, ze zamiast okraglego stolu moglo byc kolejne
        powstanie, krwawo stlumione, z licznymi ofiarami smiertelnymi, to mi sie zimno
        robi i zaczyna mnie autentycznie mdlic. I naprawde ciesze sie, ze 4 czerwca u
        nas kojarzy sie tak,
        a nie tak.
        • pani.serwusowa Re: MUR 12.11.09, 23:16
          Pisanie o mozliwosci powstania, krwawo tlumionego, pod koniec lat
          osiemdziesiatych to wg mnie nieznajomosc wielu procesow, ktore mialy od lat
          miejsce w Europie pod rzadami komunistow. Okragly stol to wg mnie porozumienie w
          duchu - my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych.

          Zreszta, Emigrantka ma zupelna racje. Nie to forum. Niepotrzebnie zaczelam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka