Dodaj do ulubionych

Normalnie weny brak

19.07.10, 17:15
Landlord i landlady zaproszeni na kolacje, siedze wiec i mysle nad menu (przekaski na wjazd, starter, glowne i deser) i mysle i pustka w glowie. Ryzykowac polskie dania? Jakis fusion z polskimi akcentami? Zrobic wieczor tematyczny - Wlochy, a moze Maroko? Z premedytacja chce unikac angielskich klasykow. I o ile to mozliwe wiekszosc rzeczy do przygotowania wczesniej, abym nie musiala podczas wizyty stac przy kuchni i mieszac.

Dobrze, ze to dopiero za miesiac, hi, hi. Wiem, walnieta jestem, ale jak wiem, ze przychodza, to juz mysle. wink Tylko nic wymyslec nie moge na chwile obecna, bo skupiam sie bardziej na wizycie piatkowej u Sis... Mam nadzieje, ze jednak mnie natchnie. tongue_out
Obserwuj wątek
    • achulaw Re: Normalnie weny brak 19.07.10, 19:08
      Cześć Serwusowasmile mnie też weny brak, ale nie przyjęciowej- choć ta
      czeka mnie 18 sierpnia( będę chyba też prosić o wsparcie;P).
      Weny brak przy codziennym pitraszeniu...sad. Najprościej mięcho, ale co
      za przyjemność w te upały! Moje Kochanie zgadza się na " chaciu-paciu"
      jarzynowe, ale mnie się nawet TEGO NIE CHCE!!!!
      Jeśli chodzi o Twoje ugaszczanie to proponuję Ci po Polsku i letnio!
      Zrób, póki jeszczejest, młodą kapustę na gęsto np. z przysmażoną piersią
      z kurczaka i zamroź.
      Na pierwsze botwinka ( j.w.) też jeszcze do zdobycia lub chłodnik ( ale
      to ryzykowne zestawienie z kapustą, no... chyba,że gaspaczio)
      Proponuję Ci również Nasz hit - pstrąga duszonego w szpinaku lub pierogi
      ze szpinakiem i sosem z duszonych na maśle pieczarek.
      Na deser biszkopt z malinami lub jagodami, albo szarlotkę z cynamonem i
      lodami smile
    • a74-7 Re: Normalnie weny brak 19.07.10, 19:10
      lekka salatka zapozyczona z kitchen nouvelle, salmon pan fried w
      teriyake sauce , malutkie warzywa na parze ziemniaczek czy troche
      ryzu, i lekki kolorowy deser .Winko
      • achulaw Re: Normalnie weny brak 19.07.10, 19:22
        "salmon pan fried w
        teriyake sauce"....???? Przetłumacz proszę!!!
    • fettinia Re: Normalnie weny brak 19.07.10, 19:39
      ee za miesiac-zdazymy pomyslecbig_grin dzisiaj dalej upal mozg wyzeratongue_out
    • at.at Re: Normalnie weny brak 19.07.10, 20:11
      Pomysł na przekąski: malutkie bliny, może gryczane, na wierzchu odrobina łososia
      lub kawioru. Co podajesz na aperitif?

      Reszcie nadałabym letnie motto, czyli lekko, delikatnie. Może sorbet na deser?
      Sorbet cytrynowy lub limonkowy z odrobiną wódki, naprawdę fajny efekt!

      Na starter krewetki tygrysie, nie mam pomysłu jak je przygotować, ale tak mi się
      letnio kojarzą. Nad głównym pomyślę.
    • pani.serwusowa Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 10:08
      Dzieki. Ale... ja jak Scarlett O'Hara - pomysle o tym jutro. wink
    • emigrantka34 Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 10:56
      a dlaczego by nie ryzykowac dan z polskim akcentem ? mini
      kulebiaczki, niekoniecznie z kapucha ale np z ryba albo jagniecina.
      ewentualnie tarteletki z polskim nadzieniem. zupa grzybowa albo
      klarowny bulion z koldunami. chlodnik (niekoniecznie buraczany) z
      szyjkami rakowymi. A moze zupa grzybowa na delikatnym bulionie z
      domowymi cienkimi lazankami badz paluszkami z ciasta francuskiego ?
      Krem ziemniaczany w kurkami.
      A moze rolada z jakiejs ryby slodkowodnej i szyjki rakowe? mini
      golabki z wloskiej kapusty, z jagniecina i kasza jeczmienna albo
      bulgurem smakuja wysmienicie. do tego mozna zrobic sos pomidorowo -
      warzywny z akcentem poludniowym; ewentualnie sos grzybowy (morozone
      grzyby tam macie, a zreszta swieze tez powinny juz byc).
      nie wiem czy tam krolika lubia (na zajaca chyba jeszcze nie sezon).
      jakis delikatny pasztet w stylu polskim z konfitura z czerwonych
      owocow, ewentualnie delikatniym sosem chrzanowym z dodatkiem lekko
      ubitej smietanki, poza tym cumberland tez swietnie idzie.... w
      kwietniu robilam krolika (bo zajaca nie mialam) po polsku w
      smietanie, tylko przerobilam troche na francuski styl dodajac biale
      wino i tymianek. do tego mini kopytka albo nawet jakies bardziej
      wykwitne pjure.
      O deserach nie wspomne. A co im szkodzi pasche z sezonowymi owocami
      zapodac, choc teoretycznie to nie pora...,czy jakies sezonowe ciasto
      - Ty umiesz je robic.
      • pani.serwusowa Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:08
        Emi, na bogow! Przylec mi te kolacje ugotowac. PROSZE! Albo przynajmniej mnie
        nadzorowac. wink Masz naprawde dobre pomysly, zaczynam zmierzac w strone polskich
        acentow, choc luby mi medzi caly czas, zebym zrobila na przystawke figi pieczone
        w parmenskiej i nadziewane gorgonzolla...

        Tyle, ze ja dzis rano wymyslilam rosti z burakow, z kwasna smietana, wodka,
        lososiem i koperkiem (moze z wege kawiorem, bo na prawdziwy mnie nie stac i nie
        lubie jego zapachu), ale to taka luzna mysl.
        • emigrantka34 Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:21
          to rosti fajne. polski akcent - burak i koperek.
          albo placki ziemniaczane wypiekane w ramekinach, ktore potem
          wyjmujesz z ramekinow i serwujesz z jakas ryba w srodku (chocby ta
          slodwowodna w sosie koperkowym). choc tu juz chyba fantazjuje. pewnie
          sos wsiaknie w placek i sie zrobi mamalyga. mam w planach
          eksperyment, ale za goraco bylo ostatnio.
          a. nie wiem, czy lubisz kluski slaskie. ja lubie i moim zdaniem nie
          dosc, ze prezentuja sie ladnie, to spokojnie mozna eksperymentowac z
          dodaniem ziol lub szpinaku, jak przy makaronach zreszta. zrobic je
          mniejsze, takie "ąę", do tego jakies miesiwo w stylu polskim z sosem
          wykonczonym beef stockiem, ktory masz w zamrazalniku.
          juz ty tam cos wymyslisz smile
      • pani.serwusowa Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:12
        Zajace niekoniecznie tu, ale sa dzikie kroliki i nawet mam pana, ktory strzela i
        obrabia, musze do niego zadzwonic, jakis pasztet bylby fajny, moze nie do
        jedzenia, ale zrobilabym, zeby sie popisac, he, he i dalabym im w prezencie po
        kolacji. ;> Kroliki sa tu popularne, tylko niektorzy maja problem z ich
        jedzeniem. To jednak zatwardzali konserwatysci od 10 pokolen wink (polowania,
        tweedy, psy mysliwskie itp) wiec chyba tu nie bedzie problemu.
        • pani.serwusowa Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:16
          Tiaaa.. Pasztet nie do jedzenia... W sesnie nie koniecznie na kolacje.
        • krysia2000 Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:22
          No to jak Twoi landlordowie, to prawdziwi Land Lordowie o żeliwnych żołądkach,
          to się nie zastanawiaj, tylko napisz, a Ci podrzucę kilka przepisów i na
          pasztety i na różne takie inne.
      • krysia2000 Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:19
        Dobrze prawi Emi. Cebularzyki umisz. Jakiś barszczyk z pasztecikiem. Sałatka
        śledziowa? Grzybowa, taka lekka właśnie z łazankami, albo superklarowny rosół
        (koniecznie korzeń pietruchy!) i do tego potrawka z kurczaka (choć to specjalnie
        polskie nie jest, francuskie raczej). "Kotlety" jajeczne może? Pieczeń z pyzami
        i ciemnym sosem? Karkówka wieprzowa? Ryba w cieście? Pierogi z jagodami i kwaśną
        śmietaną, albo ruskie, albo grzybno-kapuściane? A na deserek sernik z kratką,
        taki na twarogu twarogu, żeby szlachetnie kwaskowaty był i "piaszczysty".

        Polska kuchnia nie jest ryzykowna wcale.
        • pani.serwusowa Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:26
          Co raz bardziej korca mnie zrazy wolowe, czyli rolady po mojemu. Moze nawet
          klusek bym uturlala. Macie calkowita racje, kuchnia polska lub inspirowana
          popularnymi w PL skladnikami bedzie w ten wieczor. smile
          • emigrantka34 Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:33
            oczywiscie, zrazy, rozplywajace sie w ustach powinny im smakowac.
            a ja mam jeszcze przepis na krokieciki ziemniaczano-orzeczowo-migdalowe
            z pietruszka. tylko one u nas w domu na BN serwowane sa, do ryby. no i
            smazone sa na tluszczu. chyba gotowany klusek bedzie lepszy.
        • emigrantka34 Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:30
          wlasnie serwusowa, mozna zrobic mini cebularzyki - z mniejszych
          porcji ciasta. ja to lubie marynowane miesa, mozna zamarynowac
          pieczen wolowa z winie na dziko (choc to lato i raczej nam sie z zima
          kojarzy, moze byc za ciezkie).
          ja tez jestem sledziara, ale we francji ich nie robie, gdyz nie maja
          tam takich dobrych matjasow jak w Polsce (tylko raz do roku, przed BN
          w polskim sklepie mozna je kupic).
          Pierogi tez moga byc. Ruskie to raczej wszyscy lubia, moim gosciom
          podeszly z jagniecina, na kilku blogach widzialam ostatnio pierogi z
          bobem, ktore istnieja tez na poludniu polski; (tylko przepisu na ten
          ostatnie nie mam). pierogi z pieczona kaczka i sosem sliwkowym, nie
          wspominajac o pierogach z ryba.
          • pani.serwusowa Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 11:39
            Mini cebularzyki na wjazd, tak, tak! smile

            Zrazy beda lepsze niz pieczen, bo oni pieczen wsuwaja tradycyjnie na Sunday
            lunch. Bede miala pretekst aby przetestowac te dania tydzien wczesniej i w koncu
            zabrac sie za robienie klusek slaskich (ostatni raz robilam dla Sis chyba 2 lata
            temu). Ku uciesze lubego swoja droga.

            Klaruje mi sie powoli ta kolacja. smile
            • ania_m66 Re: Normalnie weny brak 20.07.10, 22:13
              ja mialam taki mniej formalny obiad z polskim akcentem w weekend
              podalam chlodnik (przeszedl bez bolu i chyba nawet smakowal)
              cielecine w postaci bitkow duszona z kurkami plus kluski kladzione, mizerie i
              salate mieszana z ogorecznikiem, mieta, pietruszka, trybula, koperkiem i
              szczypiorkiem z oliwa i cytryna.
              o, i ugotowalam na prosbe jednego uczestnika fasolke szparagowa. podalam a la
              polonaise do miesa i klusek.
              na deser byla napoleonka na gotowym ciescie francuskim. krem budyniowy zostal
              rozrzedzony bita smietana. do tego byla borowka amerykanska, maliny, truskawki i
              biala porzeczka.
              roboty mialam tyle co nic: chlodnik zrobilam dzien wczesniej, cielecine rowniez.
              slaty i ziola umylam rano, owoce na krotko przed goscmi, psolilam na sicie
              ogorka. fasolke przebralam i oczyscilam rowniez rano, bulke tarta podrumienilam.
              napoleonka tez odstala noc w lodowce.
              oprocz momentu robienia klusek i montowania poszczegolnych elementow obiadu,
              caly czas siedzialam z goscmi
              • izabelski Re: Normalnie weny brak 21.07.10, 00:13
                podoba mi sie to fajne i lekkie menu letnie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka