Kiszone ogórki - pasteryzować?

29.08.11, 13:01
Kochani, poradźcie. Kisiłam ogórki tylko raz w życiu, dawno temu, według przepisu byłej teściowej. I ona kazała pasteryzować. Zresztą ogórki wyszły świetne. Ale czytam teraz różne przepisy i większość mówi, że nie pasteryzować. Nie chcę nakisić jakichś niejadalnych kapci, co często się zdarzało moim rodzicom, więc powiedzcie, czy ta pasteryzacja coś daje i czy zalewać ogóry wrzątkiem czy letnią zalewą i marsz z nimi do piwnicy?
    • zwiatrem Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 29.08.11, 14:12
      zalewam wrzatkiem z sola i wynosze z mieszkania, kisze w ten sposob od ponad 20 lat, jadlam tez smaczne, zalewane zimna zrodlana
    • salsadura Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 29.08.11, 14:54
      Nie za późno na kiszenie ogórków?Moi rodzice kiszą swoje,z działki i wiem,że robią to dużo wcześniej..Te "końcowe" ogórki podobno nie za bardzo nadają się do kiszenia.
      • iwu Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 29.08.11, 16:08
        A nie wiem, nie znam się. Serio za późno? sad
        • czekolada72 Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 29.08.11, 16:12
          A skad!
          Sama kisilam nieraz w drugiej polowie pazdziernika i byly super!

          Co zas do asteryzacji - wyroslam w kregu ogorkow niepasteryzowanych, zalewanych do kiszenia chlodna woda, a teraz co raz - pasteryzowac. I tez nie wiem - lepsze maja byc??
          • qubraq Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 29.08.11, 17:16
            Ja kupuje od kumpla mającego u nas na osiedlu sklepik z warzywami, jego własnoręcznie kiszone ogorki ale w beczce odlewam troche płynu spod ogórków do osbnego słoja - zabieram do domu i dokiszam w wielkim słoju po swojemu tzn. na mój smak i potem trzymam
            je w kilku słoikach w lodowce w dolnej kieszeni tak dlugo poki ich nie zjem i potem powtarzam
            operację z tym ze chowam w zamrażalniku liscie chrzanu dębu wiśni a wiązkę kopru trzymam ususzoną w szafce "na zaś" smile
            • jacek1f rozumiem, ze pronblem jest z czasem.. 29.08.11, 18:05
              normalnie kisi sie i zjada na birzaco,
              albo kisi sie i puszcza dalej.
              A Iwu chodi pewnieo zamykane w sloikach?!
              • czekolada72 Re: rozumiem, ze pronblem jest z czasem.. 29.08.11, 18:25
                jacek1f napisał:

                > normalnie kisi sie i zjada na birzaco,
                > albo kisi sie i puszcza dalej.
                > A Iwu chodi pewnieo zamykane w sloikach?!
                Takze normalnym jest kiszenie do sloikow zakreconych , przechowywanie w piwnicy lub spizarni i wyciaganie z tychze kolejnych sloi gleboka zima i wtedy dopiero konsumpcja specjału.
                • iwu Re: rozumiem, ze pronblem jest z czasem.. 29.08.11, 18:54
                  No właśnie, chcę zrobić coś z całą armią słoi, które znalazłam u mamy w piwnicy i pomyślałam, że ogórki byłyby nie od rzeczy. Tak właśnie jak mówi Czekolada - żeby sobie wyciągać po jednym z piwnicy. smile
                  • qubraq Re: rozumiem, ze pronblem jest z czasem.. 30.08.11, 10:50
                    Iwuniu, przeciez możesz nie tylko ogórki ale jeszcze mase innych rzeczy na zimę zakisic lub zakonserwować - owoce np... smile
                    • iwu Re: rozumiem, ze pronblem jest z czasem.. 30.08.11, 11:01
                      Tak, wiem Andrzeju, zrobię też gruszki w zalewie, narobiłam masę przecierów i keczupu. Zostały litrowe słoje.
                      A niech tam, zrobię 5 kg na próbę, ryzyk fizyk. Wcześniej nie mogłam, całe wakacje hulałam sobie poza domem.
      • salsadura Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 29.08.11, 22:08
        Zasięgnęłam "języka"smile.Jest przysłowie (powiedzonko) ludowe,że ogórki po Bartłomieju(24 sierpnia) robia się gorzkie.Cytatu nie będzie,bo słownictwo raczej z tych mało eleganckich big_grin.
        • wilowka Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 29.08.11, 22:52
          Żadna ze mnie ekspertka, ale zalewam gorącą osoloną - szybko zakręcam - wywalam na plecki, ustawiam na ręczniku, przykrywam ściereczką, na drugi dzień stawiam już po bożemu na denku i są ok smile

          Salsadura, zacytuj i wykropcz niecenzuralne, ciekawa jestem wink
          • salsadura Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 30.08.11, 20:45
            Na Twoją odpowiedzialność Wilowkasmile..Wykropkowywania nie będzie,bo trudno byłoby się domyślić,co poeta miał na myśliwink.Mama nie mogła sobie przypomnieć,czy istnieje rymowanka,w każdym bądź razie mądrość ludowa(Małopolska)głosi,że jak Bartek ogórki obździ to są do niczego.Ot cobig_grin!
            • wilowka Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 30.08.11, 21:42
              big_grin Luuubie to wink
        • czekolada72 Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 30.08.11, 15:44
          Nop coz - moje nie maja odrobiny goryczy...
    • smutas13 Re: Kiszone ogórki - pasteryzować? 30.08.11, 17:50
      iwu napisała:

      > Kochani, poradźcie. powiedzcie, czy ta pasteryzacja coś daje
      Daje. Przerywa się proces kiszenia - ogórki lub kapusta, już nie nabierają kwaśności.
      I masz pewność, że słój jest zamknięty.

      Inna rzecz - smak. My wolimy niepasteryzowane.
    • aleksandra999 Mój sprawdzony przepis na kiszenie bez pasteryzacj 30.08.11, 18:37
      Dziś kupiłam kolejna partię ogórków do kiszenia w słoikach. Od 20 lat robię w ten sam sposób ( tak samo robię małosolne):
      staram się kupować drobniejsze ogórki, dobrze myję w zimnej wodzie, obkrawam delikatnie końcówki. Układam ciasno w słoikach. Wkładam przetestowany zestaw przypraw: listek laurowy, ziele angielskie, kawałki korzenia chrzanu, ząbki czosnku, liście wiśni, liście czarnej porzeczki, liść winogrona, jak kto ma mozliwośc może być i listek dębu, koper na sam wierzch. Gotuję wodę, dodaję sól do smaku, zalewam słoiki do pełna pod samą pokrywkę i od razu zakręcam.
      Odstawiam sobie na kilka dni na ściereczce na podłodze albo na szafce gdzieś , bo one sobie " kipią " przez pierwsze dni w czasie kiszenia. Po kilku dniach wynoszę do piwnicy albo chowam gdzieś tam. Smacznego!!! smile)) Można dodać też ziarna gorczycy i kolendry, ale nie obowiązkowo. Jak się doda to są jędrniejsze.
      Nigdy nie pasteryzowałam. Ogórki same w sobie są ważne, gatunek, np takie pękate bardzo ciemnozielone nie nadają się za bardzo. Lepsze takie podłużne jaśniejsze.
      • iwu Re: Mój sprawdzony przepis na kiszenie bez paster 30.08.11, 23:44
        No to już. Załadowałam 5 kg. No i zobaczymy co dalej, bo zostało sporo słoików. smile
        • qubraq Re: Mój sprawdzony przepis na kiszenie bez paster 31.08.11, 15:10
          iwu napisała:

          > No to już. Załadowałam 5 kg. No i zobaczymy co dalej, bo zostało sporo słoików. smile

          Moge Ci jeszcze troche moich dołozyć... smile ... a propos dokładanie to za 3 tygodnie przyleci na tydzień autorka Bingo i poproszę ją zeby jesli jakichś książek angielskich już nie potrzebuje zostawiła je dla Ciebie to sie jakoś dogadamy z Tobą w sprawie odbioru z W-wy, dobrze?
          • iwu Re: Mój sprawdzony przepis na kiszenie bez paster 31.08.11, 17:04
            Andrzeju, mój facet czasem bywa w Wawie, więc gdybyś coś miał na zbyciu, to jasne, bardzo dziękuję. smile
            • qubraq Re: Mój sprawdzony przepis ... 01.09.11, 09:58
              iwu napisała:

              > Andrzeju, mój facet czasem bywa w Wawie, więc gdybyś coś miał na zbyciu, to jasne,
              > bardzo dziękuję. smile

              okej, dam znać "jakby co" smile
              • iwu Re: Mój sprawdzony przepis ... 23.09.11, 21:57
                No więc melduję, że Bartłomiej jakoś nie obździł moich ogórków, bo wyszły pyszne, chrupiące i pachnące czosnkiem. Właśnie konsumuję jednego z kanapką z maminym pasztetem. Mniam. To się źle skończy, kurczę. Takie obżarstwo, znaczy.
Pełna wersja