turzyca
13.04.08, 19:11
No wlasnie co?
Gulaszyk miesny odpada, bo my wegetarianie. Wprawdzie jadlam u tesciowej z
gulaszem wegetarianskim, ale nie chce mi sie leciec do specjalnego
wegetarianskiego po owze, a nie chce mi sie ryzykowac z dowolnym granulatem -
wciaz mam jeszcze za malo wprawy w uzywaniu sojowych erzacow.
Grzybowy, ktory mi sie marzy, odpada, bo moj polowek nie lubi grzybow.
Za to uwielbia sos brazowy. Wiec Semmelknödel i sos brazowy i? Jakies pomysly?
I jeszcze jedno pytanie. Czy Sonntagsbroetchen sie nadaje do produkcji? Bo ja
na polnocy mieszkam i nie ma tych pakowanych gotowych kosteczek.