Dodaj do ulubionych

O korzyściach z małżeństwa

26.12.21, 18:37
Nie ma ich wiele, ale przynajmniej można zwalić, że mąż jest covid+ jeśli nie ma się ochoty iść do pracy przez następne 2 tygodnie. W tym bajzlu i tak nikt się nie połapie jeśli naprawdę zachoruje , przecież testy dają mylne dane każdego dnia.
Ja po prostu mam psychiczny zjazd i muszę wziąć te 2 tygodnie, nie mogę już patrzeć na chorych ludzi, po prostu nie mogę.
Obserwuj wątek
    • elissa2 Re: O korzyściach z małżeństwa 26.12.21, 22:43
      Twój organizm wyraźnie daje Ci do zrozumienia, że musisz odpocząć.
      I musisz, wszelkimi sposobami, osiągnąć ten cel.
      Powodzenia.
      • shachar Re: O korzyściach z małżeństwa 27.12.21, 01:52
        Widzisz Eliska, jak sobie fajnie wymyśliłam, że żeby mieć wolne naoszukuję w pracy, że męża mam chorego na covid, kto mi udowodni, że tak nie jest. Już nawet zatekstowałam do dyrektora, że zrobiliśmy testy, ja negatywna, a mąż pozytywny niby, srutututu, pęczek drutu....dyrektor chyba mi nie zabardzo wierzył, po tym moim znienacka nieprzyjściu do pracy w czwartek i piątek, powiedział, że jeśli nie mam objawów to żebym przyszła jutro, ....Nawet się nie wybierałam, po to te kłamstwa wszystkie wymyśliłam, tylko kombinowałam, żeby się gdzieś w tym wszystkim nie poplątać i nie spalić całego kunsztownego planu na dni wolne ( Poza tym ten człowiek chyba oszalał, nawet proponując mi przychodzenie do pracy, jeśli wie że ktoś w domu pracownika ma covid! WTF?!?!?)

        No więc jedziemy dziś z powrotem do miasta po Swiętach, ale zaczepiliśmy o aptekę, bo mąż srednio na jeża jednak się czuł przez te dni. W jednej aptece nie testują, ale apteka na przeciwko podobno oferuje testy, tak więc w tej drugiej zawaleni testami pracownicy, powiedzieli, że oni już nie maja mocy przerobowych ale żebym za 4 dychy kupiła sobie domowy test i sama się przetestowała. Tak też się stało. No i jaki myślicie że był rezultat? Oczywiście, właśnie taki.
        Ja negatywna, a mąż pozytywny.
        Coś niesamowitego.
        Więc zrobiłam zdjęcie i wysłałam do dyrektora, a ten dalej, żebym przyszła do pracy jutro!
        Stopień pojebania ludzi, aby nabić kabzę komuś jest przerażający.
        Potem zadzwoniliśmy do tej pary znajomych z którymi spędzaliśmy Wigilię żeby uprzedzić o sytuacji. Okazuje się, że jej brat dziś umarł na covid w Polsce, a bratanica jest w stanie krytycznym, oboje nie zaszczepieni.
        • jan_stereo Re: O korzyściach z małżeństwa 27.12.21, 23:29
          Kto siebie nie szanuje to go nie poszanuja, niech dyrektor spierdala.
    • elissa2 Re: O korzyściach z małżeństwa 26.12.21, 22:55
      Twoja praca to bardzo ciężki kawałek chleba...
      Czy nie możesz znaleźć czegoś lżejszego i bliżej?
      Wiesz... Ludziom przytrafiają się różne upierdliwe (i bardzo bolesne) dolegliwości, zapalenie w stawie barkowym, przeciążenie kolana np po długim intensywnym marszu czy w wyniku uprawiania amatorsko sportu, napięte mięśnie karku - ucisk na trigger points itd, itd
      W Polsce pod tym względem jest dobrze bo szybko można trafić za niewielkie pieniądze na fizykoterapię. Wiesz... pole magnetyczne, laser, ultradźwięki, lampa, prądy zmienne, ewentualnie miejscowa krioterapia, akupresura itd [tu w NL to zabiegi alternatywne i trzeba za nie słono bulić lub mieć dodatkowe prywatne ubezpieczenie] Może taki gabinet mogłabyś stworzyć w swoim domu?
      • kalllka Re: O korzyściach z małżeństwa 27.12.21, 12:19
        O o proszę bardzo jaki świetny pomysł, zamiast b&brb -gabinety. Kriokomora ale i leczenie alternatywne; takie cus- babka zaprasza.
        Witasz na progu w mazowieckiej zapasce przystrojona w wieniec z czystych mleczy i traw…
        • elissa2 Re: O korzyściach z małżeństwa 27.12.21, 12:29
          Taki concierge lasu mógłby witać gości i klientów
          • kalllka Re: O korzyściach z małżeństwa 27.12.21, 12:44
            saharo-mąz stałby u wjazdu tak przystrojony? Nie chce grymasić ale z takim majstersztykiem zamiast brody moglby kojarzyć się z gejbarberem. Ale nie znam się na trendach i NYangkersach.
            Moze pomysł na wspolna prace to pomysk na małżeństwo…Postawić dziada / babę, u wrót, na osiem godzin niech schną z tęsknoty, w każdych warunkach pogodowych zreszta.



            • shachar Re: O korzyściach z małżeństwa 27.12.21, 13:17
              Hahahasmile)) dobre, zależnie od tego jakie tryndy we wsi NY, będziemy pozować u wejścia jako para gender neutral (they), Ukraińcy z czerwonymi nosami straumatyzowani groźbami Putina, lub Ted Kaczyński z kotką.
              Mój kolega z pracy, od razu skombinował, że najlepiej otworzyć tam burdel.
    • jan_stereo Re: O korzyściach z małżeństwa 27.12.21, 23:26
      A kiedy zaczynasz to wolne jesli mozna wiedziec ? W sumie to slusznie, psychika wie co jej potrzebne, choc ja mam problemy z przestawieniem sie do pracy po dlugim nicnierobieniu.
      • jan_stereo co tak cicho ? 28.12.21, 22:20
        poszlas do roboty ? ;'))
        • shachar Re: co tak cicho ? 28.12.21, 23:28
          Nie, ale od wczoraj, zmieniły się wytyczne CDC i ogłoszono, że obowiązuje już tylko 5 dni kwarantanny po zakażeniu, nie 10, a osoby które jak ja mają 2x szczepionkę + booster + są C- i bezobjawowe, mogą pracować, nawet po kontakcie z zakażonym. Zadzwoniłam do NYS Dept of Health, aby uściślili, czy dotyczy to także tych, którzy cały czas kontaktują się z zarażonym z objawami w domu. To NYS odesłał mnie do NYC dept of Health and Mental Hygiene, jako , że stan to stan, a jeszcze każda dzielnica wyznacza swoje bardziej ścisłe regulacje. Niby. W NYC wczoraj już nie odbierali telefonów, a dziś 4x przełączali mnie do jakichś dziwnych swoich odnóg, a to na contact tracing, a to w ogle telefon się wyłączał. O i tak. Nikt nic nie wie.
          Najwyraźniej polityka dotycząca straszności tego virusa i postępowania z nim zależy od tego, kogo CDC politycznie popiera, no a poza tym wydaje się, że ludzi po szczepieniach ten omikron tak nie zmiata.
          • elissa2 Re: co tak cicho ? 29.12.21, 01:04
            Ale durnie! Durne urzędasy. Przecież Ty masz w pracy stały kontakt z pacjentami, którzy powinni być szczególnie chronieni.
            Kolejna sprawa... 2 szczepienia + booster chronią tylko Ciebie przed rozwojem zakażenia i ciężkim przebiegiem choroby. Jeśli Twój mąż jest zarażony, to teraz może i Ty już będziesz pozytywna, choć bezobjawowa. Test z apteki to tzw szybki test antygenowy. Przypuszczalnie wynik testu PCR będzie pozytywny.

            W Austrii zaczął się sezon sportów zimowych, jednak władze w obawie przed kolejną falą epidemii, nie bacząc na straty tych, którzy żyją z urlopowiczów od 15-12 wprowadziła zakaz wjazdu do Austrii wszystkim "podejrzanym", tj. wszyscy (tylko zaszczepieni i ozdrowieńcy) oprócz QR-code (paszport szczepieniowy lub status ozdrowieńca) muszą mieć negatywny wynik testu PCR + międzynarodowy certyfikat. I bardzo skrupulatnie sprawdzają na granicy oraz na miejscu, w hotelu, restauracjach, knajpach itd. Takim sposobem Austria zrobiła brzydkiego psikusa również wszystkim tym tysiącom ludzi, którzy już jakiś spory czas temu zarezerwowali sobie hotele i zadatkowali.

            A zmodyfikowana szczepionka przeciw najnowszym wariantom/mutacjom będzie dostępna najwcześniej w II kwartale 2022.
          • elissa2 Re: co tak cicho ? 29.12.21, 01:17
            Wyjątkowo elastyczny "naukowy konsensus". Czy to ma związek z paraliżem linii lotniczych w USA i zgłaszanych w ostatnich dniach obawach paraliżu w związku z omikronem i brakiem pracowników w wielu branżach? to było do przewidzenia. Strach się bać, jakie będą tego skutki.

            A z nimi się kontaktowałaś? CDC 24/7 - saving lives, protecting people

            www.cdc.gov/media/releases/2021/s1227-isolation-quarantine-guidance.html?fbclid=IwAR3EaskWtXYsFToW8QpS-RAXQYdsgUMbPk6n34ZOIK4iy0V0Fqarfx3q5V0
            • shachar Re: co tak cicho ? 29.12.21, 10:58
              Nie, nie kontaktowałam się. W tych dwóch instytucjach, do których dzwoniłam, ludzie czytali mi tekst tych wytycznych, co sama już przeczytałam wcześniej. Po uściślenia wysyłali od Sasa do lasa. A tu w CDC jest napisane, żebym nosiła maskę przez 10 dni i tyle.
              Zara zrobię sobie jeszcze raz ten domowy test i zobaczymy. No w każdym razie od ubiegłego czwartku nie było mnie w pracy, a to już coś. Będę dalej kombinować co z tym burn out zrobić.
              • elissa2 Re: co tak cicho ? 29.12.21, 14:09
                A może covid to nie jest najlepszy pomysł? Może mogłabyś coś innego posymulować?
                Sama wiesz, na jakie przeciążenia fizyczne jesteś narażona w swojej pracy. Może zapalenie stawu barkowego, np wiązadeł - bardzo bolesne, uniemożliwiające funkcjonowanie (a co dopiero pracę) i trochę trwające lub rwa kulszowa...
                Gdy opiekowałam się Mamą regularnie dopadały mnie takie nieprzyjemności. Wystarczył jeden fałszywy ruch np. przy sadzaniu na wózku.
                • shachar Re: co tak cicho ? 29.12.21, 14:28
                  Ja myślę, że najlepszym pomysłem jest po prostu powiedzieć, że się chce pracować 4 dni w tygodniu, piątki wolne, taki mam zamiar. Jestem independent contractor, mogę pracować ile chcę. Tylko to ciśnienie, bo nie ma ludzi do pracy.....
                  • kalllka Re: co tak cicho ? 29.12.21, 15:12
                    No i takie / 4 dniowy tydzień pracy/ jest najkorzystniejszy dla wszystkich.
                    Gdy pracowałam podobnym do twojego trybie, czyli byłam dostępna z dnia na dzień, zawsze mnie wkręcali" dodatkowe godziny nawet wtedy gdy mnie to podatkowo rozwalało...
                    Z moich obserwacji różnych agencji / pracodawcow/ wszystko zależy od robiącego rotę. Wystarczy niezgula która podlizuje się właścicielowi / pokazując wyniki finansuwe/ a właściwie niszczy zasoby naciagajac do granic rote kontraktraktowych, zeby w ciągu kilku lat wyhustac go z rynku..
                    Tak było z kilkoma amerykańskimi właścicielami hotelo- pensjonatów / domów opieki/ w UK.
                  • jan_stereo Re: co tak cicho ? 29.12.21, 21:07
                    Moj dobry znajomy z pracy tak wlasnie zrobil, powiedzial ze ma juz dosc zapierdalania i ze go kasa tak bardzo nie kreci, wystarczy na oplacenie rat za dom i jest kontent, zmienil sobie wiec kontrakt i pracuje od 2 miesiecy od poniedzialku do czwartku i koniec.
              • elissa2 Re: co tak cicho ? 30.12.21, 00:06
                shachar napisała:

                > Zara zrobię sobie jeszcze raz ten domowy test i zobaczymy.

                Już wiadomo, że testy antygenowe z apteki są mniej wrażliwe na wariant Omikron. Oznacza to, że zachodzi prawdopodobieństwo, ze test wykaże negatywny wynik pomimo infekcji.
            • shachar Re: co tak cicho ? 30.12.21, 00:20
              elissa2 napisała:

              > Wyjątkowo elastyczny "naukowy konsensus".

              Dziś w pracy dowiedziałam się, że za moment będą nowe rozluźnienia procedur, czyli nie będzie się zwracać zbytniej uwagi na któryś tam kolejny pozytywny test na wirusa, bo wg CDC, najbardziej zaraźliwy jest delikwent do paru dni po rozpoczęciu objawów, a poza tym istniejące testy wskazują wynik pozytywny do kilku miesięcy po zakażeniu, co powoduje braki w sile roboczej niepotrzebnie.Czyli te 5 dni dla szczepionych i 10 dni dla niezaszczepionych to będzie maximum od momentu pierwszego pozytywnego testu.
              Nie ma wyjścia, z nowym rokiem, nowym krokiem, 4 dni pracy w tygodniu smile
              • elissa2 Re: co tak cicho ? 30.12.21, 12:31
                To pewnie dlatego wczoraj ogłosili w NL, że osoby przylatujące z USA będą testowane testami pcr i od wyniku zależeć będzie okres kwarantanny. Wynik pozytywny - kwarantanna minimum 14 dni, a właściwie to do momentu uzyskania wyniku negatywnego, negatywny - kwarantanna 10 dni.
              • elissa2 Re: co tak cicho ? 31.12.21, 15:48
                Najlepiej by było (czego szczerze i z całego serca Ci życzę), gdybyś w jakiegoś totka czy lotka wygrała trochę kasy, żebyś mogła odpocząć i kreatywnie wyżyć się na swojej niezwykłej posiadłości. Niezwykłej - bo uwielbiam takie naturalne otoczenie, stare dorodne drzewa i krzewy.
                • shachar Re: co tak cicho ? 31.12.21, 17:56
                  OK, to ja tak zrobię! smile znaczy gram, robię co mogę! Dziękuję za piękne życzenia!

                  Bardzo chciałabym znaleźć balans w tym roku. A balansu można szukać tylko w swojej głowie, nie w okolicznościach zewnętrznych. Pieniądze pomogłyby, ale myślę, że tak naprawdę, byłabym kim jestem, tylko z pieniędzmi. Po prostu inne sytuacje, ten sam człowiek. Więc program na jutro, przeprogramować się. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka