koziouek-matouek
24.10.23, 03:02
jedyny okres w zyciu, dla ktorego warto bylo zjawic sie na tym padole.
Do czasu, gdy hormony zaczely buzowac i co sie popularnie nazywa okresem utraty niewinnosci.
To co potem sie dzieje, to jeden wielki kociol, walka o partnerow, o miejsce w hierarchii zarobkowo-karierowej, starsi w rodzinie zaczynaja umierac, czlowiek podswiadomie zaczyna postrzegac siebie w kolejce do zejscia.
Swiat naokolo jest miejscem dramatow, czy to narodowosciowych, politycznych,
rasowych czy zwyklych sasiedzkich.
Basnie, w ktore wierzylismy okazaly sie tylko wymyslem, nie majacym nic wspolnego z rzeczywistoscia.
Bog, opiekuncza Istota, okazal sie fikcja.
Dziadkowie odkrywaja we wnukach dawno zapomniane piekno ignorancji i basniowosci.
To sa moje mysli, kazdy z nas niech sobie
sam przyjrzy sie swemu zyciu. Czy znajdziecie jakis inny okres, dla ktorego warto bylo sie narodzic.
🏝️