Dodaj do ulubionych

Chyba pierdolicie ???

20.06.25, 22:55
A może nie pierdolicie...

To tak a propos Waszych ostatnich wypowiedzi na emat etyki, moralności itp...

Cała historia ludzkości daje się sprowadzić do jednego zdania: ktoś kogoś ekspoloatuje. Znaczy w ten, czy inny sposób zabiera mu , bez jego zgody, jego owoce pracy.

Oczywiście jest to niemoralne i nieetyczne, jak to powiecie...

Ale upoścmy to: całe pytanie prowadzi do jednego: KRAŚĆ CZY NIE KRASĆ ???

I, nie odpowiadajcie mi, chyba, że ktoś z Was jest przekonany, że nie kradnie, i chce o tym pogadać....

Ale raczej, odpowiedzie sobie.

To tak a propos tzw prawdy...
Obserwuj wątek
    • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 20.06.25, 23:08
      Zarabiasz na klepaniu postów i ktoś potem je kopiuje i umieszcza gdzie indziej, stąd wścieklizna?
      • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 20.06.25, 23:13
        Sugerowalabym raczej lekture ematki. Tam bedzie Ci po prostu latwiej zrozumiec, co czytasz.
        • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 20.06.25, 23:19
          Ja tam nikogo nie wyzyskuje 🥱
          • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 20.06.25, 23:26
            Zdejmjj T-shirta.

            To nie rośnie w europie, a jesli, to ne takiej skali...
            • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 20.06.25, 23:48
              Staram się wspierać polskie firmy. Aczkolwiek nie stać mnie żeby kupować tylko lniana odzież z lnu czesanego pod Przemyślem.
              • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 20.06.25, 23:53
                to ze sie starasz, super, jest OK, pytanie brzmi, czy się zesrasz, kiedy czas przyjdzie...
                • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 20.06.25, 23:55
                  Haha co ty pie..lisz. mega wysyp dzisiaj...
                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 00:08
                    A doradzalam ematke... wink Krishowi chodzi o to, czy sie bedziesz bala umrzec.
                • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 13:08
                  Twoje pytanie przypomina mi te scenę.
          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 20.06.25, 23:29
            Acha. I nie robisz kupy.
            • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 20.06.25, 23:54
              Jak czytam takie posty to aż poprawia mi się perystaltyka. Idę wtedy do łazienki która była szpachlowana zaprawa gipsowa z polskich odkrywkowych kopalni.
              A potem piszemy wszyscy razem na telefonach składanych u chinola, a materiały na nie były sprowadzane z Afryki.
              Dziś już prawdziwych dziewczynek z zapałkami nie ma. Jest tylko Greta Thunberg.
              • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 00:02
                wiadomosci.onet.pl/swiat/krwawe-mineraly-z-kongo-w-twoim-smartfonie/90pxs22
                • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 00:04
                  Można też na smartfonie odsłuchać sobie klasykę
                  youtu.be/92FCRmggNqQ?si=UOWCFZf-uOxuhCUT
                  • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 00:08
                    Zatem chyba wyrzucę smartfona. Założę sobie znów stacjonarny - please leave a message after the tone. I ten dreszczyk emocji. A tyłek w ramach oszczędności proszę podbierać zawsze gazeta z dnia poprzedniego, co się ma marnować. Wyborcza się nada, matowy papier.
    • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 02:40
      Moim zdaniem to jest następny twój intelektualnie plytki wątek o forumowaniu, który sam utrzymywałeś przez, można powiedzieć, dekady.
      Dlaczego nie mogę spodziewać się po Tobie wpisu : zacząłem robić to, jestem w trakcie, skonczyłem.
      Może dlatego , bo jesteś pusty jak bania.


      Tak sachar potraktowala moj watek na temat celu dyskutowania na forum.
      Ciekawe, ze te watek, absolutnie durny, kolejne spluczki hsirka nie potraktowala w podobny
      Sposob.
      • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 09:43
        No to już wiem, dlaczego tak zwalczasz kościół katolicki. Po prostu tępisz konkurencję. Jesteś równy bogu, a tabletek uparcie nie weźmiesz.

        Zaczynasz odczuwać gniew na innych ie tylko z powodu tego co zrobili, ale również z powodu tego, czego nie zrobili...

        NIe wiem, co Ci powiedzieć. Chyba tylko można współczuć.
        • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 10:11
          I to jest wszystko, na co cie stac. Zamilcz. Spojrzyj w lustro, tam ujrzysz facjate kogos, komu mozna
          wspolczuc. Zawsze ten sam, chlopski filozofek, wpadajacy raz na pare miesiecy z rewelacjami na temat innych. Odjazd.
          • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:00
            Nigdy nie twierdziłem, że nie jestem chłopskim filozofem, wręcz przeciwnie. I, nie uwierzysz, patrzę w lustro. I, nie do końca mi się podoba to, co widzę.

            Ale przynajmniej próbuję gadać, co myślę.
    • elissa2 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 12:37
      My jak my, ale oficjele związani z NATO, którzy zwalili się do Hagi, to i owszem. big_grin
      Najbardziej luksusowy Vialet High Class Escort Service, ma pełne.. hmm.. "ręce" roboty. big_grin
      Ceny od 700 euro (za 2 godziny) wzwyż.
      smile
      • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 12:50
        To jakis super burdel
        • elissa2 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 14:03
          Ekskluzywna agencja, gdzie zamawia się luksusowe prostytutki
          • chocolate_dog123 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 14:12
            Nie są za piękne te Holenderki...
    • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 12:53
      czy jest coś pozytywnego na tym świecie wg Ciebie?
      • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 15:28
        Pytanie pewnie do extramuralrury, ale ja podrzuce cos ode mnie: jedynym pozytywem tego zycia jest to, ze ono sie konczy. Szkoda tylko, ze nie bedziemy juz mogli uczestniczyc w tym pozytywie.
        • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 18:01
          Deklarujesz wiele pozytywnych emocji np wobec zwierząt, przyrody w ogóle, drzew, poezji. Potrafisz fajnie o nich pisać, czy to za mało żeby być (pozytywnym)?
          • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 18:45
            Tak, lubie przyrode, zwierzeta, poezje...jak sie ma niby ta pozytywnosc manifestowac? Nie bardzo rozumiem tej calej idee pozytywnosci w twoim rozumiemiu. Wystarczy cos lubiec by byc pozytywnym?

            W takim ukladzie kazdy z nas jest pozytywnym, bo nie ma czlowieka, ktory by czegos tam nie lubil.
            Zycie jest cierpieniem, ale jedyna rzecza naprawde pozytywna jest fakt, ze kiedys to cierpienie przeminie,
            I to jest ten jedyny pozytyw wspolny dla wszystkich. Nie ma niczego, co by nas nie zrownalo w tak perfekcyjny sposob. A to czy ktos lubi banany, a inny jak mu nogi smierdza ... no coz, kazdy z nas niech
            sobie pielegnuje swoje male pozytywy, czekajac na odpadniecie z drzewa zycia.
            • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 20:13
              I to jest ten jedyny pozytyw wspolny dla wszystkich. Nie ma niczego, co by nas nie zrownalo w tak perfekcyjny sposob.

              Absolutnie nie. Jest wielu ludzi, ktorzy ciesza sie ze zyja i bedzie im zal umierac smile Szpetota Twojej postaci polega na tym, ze uwielbiasz te radosc zycia w innych jebac, bo chcesz, zeby kazdy mial tak chujowo jak Ty.
              • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 20:47
                Juz cie ze smyczy spuscil hsirk?
                Na drzewo idiotko!!!
                • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 21:07
                  Próżnoś repliki się spodziewał.
                  Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
                  Nie powiem nawet pies cię jebał,
                  bo to mezalians byłby dla psa.
                  • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 21:15
                    a kysz przekleta!!!
            • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 20:53
              Realizm nakazuje dostrzegać też pozytywy i równoważyć ni.i negatywy. Samo życie, istnienie ma pozytywny wydźwięk- że Jest. Bo przecież mogłoby go/ nas nie być. To ,że wstajemy codziennie jest przejawem nadziei
              • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 21:08
                Nadziei na co?
                • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 22:45
                  To jest pozasłowne, pierwotne, nie ma tu sensu pytać o "przedmiot" nadziei. Samo życie- to , że bije Ci serce, że pracuje układ trawienny, nerwowy, to wszystko jest nastawieniem na dalszy ciąg, na najbliższą i dalszą przyszłość.Wiesz doskonale, że racjonalizacja nic tu nie wnosi
                  • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:12
                    Realizm nakazuje dostrzegać też pozytywy i równoważyć negatywy.

                    To jest pozasłowne, pierwotne



                    Realizm nakazuje? Czy pierwotne niewypowiedziane?
                    • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:32
                      "Pozasłowne pierwotne" zostało przeze mnie użyte w opozycji do uporczywego pytania a-iii-ty o przedmiot myślenia nadziei. Nadzieja w swym podstawowym wydaniu jest bezslowna, pierwotna : ciało się nie zastanawia po co funkcjonuje, ono jest nastawione na przyszłość. Świadomość ma aprioryczna gotowa sytuację, że coś musi z tym zrobic- zrozumieć, uchwycić, zaplanować, kontrolować, śledzić. Pierwotnie jest to ślepa wola życia, potem dorabia się sensy
      • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 21:26
        Tak. Na przykład Austin Powers.
        • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 22:53
          nie oglądałem , ale próbuję zrozumieć co miałeś na mysli
          • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:02
            Jak możesz zrozumieć, skoro nie oglądałeś?
            • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:18
              Przeczytałem opis na filmweb, dosyć dobry i dlatego próbuję zrozumieć.
              I wychodzi mi, że dla Ciebie w rzeczywistości nie ma nic pozytywnego, natomiast jest - w satyrze na rzeczywistość. Co dla mnie jest przejawem niezwykłego idealizmu- wierzysz, że istnieje naprawdę coś, co jest tylko poznawczym odbiciem
              • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:21
                I tu jestem zadziwiony, bo wychodzi, że masz naturę artysty i romantyka i widzisz byty tam gdzie inni przechodzą nic nie widząc
              • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:26
                Nie widziałeś, próbujesz, ale Ci wychodzi...

                Nie próbuj już dalej, daremne żale, próżny trud...

                OK. niech Ci będzie. tylko zdefiniuj, co to jest "poznawcze odbicie"?
                • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:39
                  Odbicie świata w świadomości jest dla wielu czymś co naprawdę nie istnieje, bo istnieje tylko to coś na zewnątrz, co nazywamy światem. Dlatego uznanie przez Ciebie za coś istniejącego , jako pozytywne , filmu , jest dla mnie przejawem idealizmu
              • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:47
                Przeczytałem opis na filmweb, dosyć dobry

                To tak jak tamten, co ma zdanie nt Biblii, ktorej nie czytal 😂
                • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 14:03
                  podważasz jakąkolwiek wartość informacyjną różnych specjalistycznych portali ?
                  A może mi powiesz , że nie korzystasz z nich w ogóle, nie czytasz zawartych tam tekstów??
                  Masz czas na czytanie wszystkiego w oryginale i oglądanie wszystkich wartościowych filmów??
                  Pogratulować!
                  Jaka ty jesteś wilczamio oryginalna i niedzisiejsza!
                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 18:05
                    Jezu.

                    Opis filmu sluzy mi co najwyzej do wstepnego rozpoznania czy mam na ten film ochote, czyli czy ma on szanse byc dla mnie po obejrzeniu filmem waznym albo przyjemnym. Na pewno nie do opinii na jego temat a tym bardziej do wrozenia, co chcial ktos powiedziec, wymieniajac jego tytul w odpowiedzi na nonsensowne pytanie, czy cokolwiek w ogole mu sie podoba.
                    • krytyk2 Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 22:00
                      a mnie widzisz taki opis służy selekcji - o czym, dlaczego i po co -miałbym udać się do Poznania i zasiąść w jakimś fotelu kinowym. Pewne rzeczy można rozstrzygnąć już na wstępie, a niektóre - po kilkudziesięcioletnich badaniach naukowych.Podobno ekonomia króluje też w aparacie poznawczym- jak szybko załatwić pierdoły a czego nie wolno lekceważyć
                      • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 23:37
                        OK, o tym wlasnie napisalam: opis jest haczykiem, ktory lykne lub nie, natomiast na jego podstawie nie bede dyskutowac o filmie.

                        A merytorycznie cos w temacie etyka katolicka vs inne etyki na polu walki z natura Lucka? Czy nadal sie upierasz, ze wrecz wynika z prawa dzunglii i jest jego bezposrednia kontynuacja?
    • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 12:59
      Jak konkretnie rozumiesz to okradanie innych. Wezmy kierowce autobusu miejskiego za przyklad, zeby nie byl jakos wydumany.

      Mozesz sie tez podzielic owocami swojej pracy, ktore sa Ci regularnie kradzione, to tez powinno naswietlic temat.
      • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 13:26
        Oj oj oj, chyba za duzo chcesz od grubejrury.
        On tu pojawia sie nie w celu tlumaczenia sie ze swoich tez, tylko po to by udowodnic ci, ze nic rozumiesz z tego o czym pisze.
        20 lat nie nauczylo cie, ze dyskusja z tym typkiem
        Do niczego nie prowadzi?
        • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 13:34
          Niesmialo liczylem ze Krzychu szybko udowodni, ze wie o czym sam pisze, to juz duzy plus bylby i podstawa do dalszej dyskusji.
          • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 13:53
            Licz dalej jasiu.
            Sa 3 rozlegle tereny w temacie okradania innych:

            1. Czy okradanie zlodzieja jest okradaniem? Patrz: Robin Hood.
            2. Czy sciaganie haraczu i naleganie by oddac cesarzowi co cesarskie jest forma zlodziejstwa?
            Patrz: Jezus
            3. Czy systematyczne odbieranie bezposredniemu wytworcy owocow pracy jest okradaniem?
            Patrz: Karol Marks.
            Na tych punktach mozesz zaczac dyskusje.
            Szalom.
          • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 21:43
            Nieśmiało liczyłeś, że wiem, o czym piszę. Cóż, zawiodłeś się. Bez dużego plusa mam. Chyba zapłaczę, albo i będę potrzebował terapii. O, już tiki mi się pojawiły. Przepraszam.
      • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 22:26
        Po przeczytaniu Waszych dyskusji o etyce i moralności, to była taka moja... paranoja? paracetamol? parazytaza? Aaa... parafraza (trudne słowo), tekstu z klasyka zwalczanej przez Was etyki katolickiej, Jezusa Chrystusa, który rzekł był: "niech pierwszy kamieniem rzuci, kto z was jest bez grzechu".

        Niektórzy mówią, że po tych słowach poleciał jeden kamień, rozbijając kobiecie głowę. A Chrystus się odwrócił i żachnął się z wyrzutem: "Mamo, prosiłem byś się nie wtrącała, kiedy nauczam".

        Ale do brzegu:

        Dyskutujecie o etyce, moralności, etc. I jakoś tak statystycznie wychodzi, że etyka chrześcijańska (katolicka) jest tylko wypadkiem przy pracy, że w sumie to wszyscy dochodzili do tego samego wniosku, a KK zawłaszczył sobie światłe dokonania ludzkości.

        I również zupełnie przypadkiem statystycznie wpisuje się to w ogólnoświatowy trend zwałczania chrześcijaństwa katolickiego, nie protestantyzmu, nie judaizmu, nie islamu... Wszystkiemu winni są katolicy! I ich głupia religia!

        Chcecie czy nie, etyka katolicka jest fundamentem cywilizacji łacińskiej. I tyle. Wiem, że z czasem to się rozjechało na może dziwne tory, ale nie zaprzeczałbym faktowi. A dlaczego się rozjechało, to temat na 50 innych dyskusji.

        Ale dyskutujecie na temat etyki i moralności w sensie, że jest ona czymś przyrodzonym, ale nie o to mi chodzi. Rónież nie o to, że używając słów "etyka" i "moralnośc" macie na myśli z definicji etykę i moralnośc katolicką. Bo w takim społeczeństwie zostaliście wychowani, bez Waszej wiedzy i zgody nawet.

        Ale dyskutując z etyką chrześcijańską czy też umniejszając jej znaczenie, stawiacie się w pozycji ludzi etycznych.

        I moralnych.

        Dlatego nie życzę Wam, byście mogli się przekonać, ile warta jest Wasza etyka, o której tak ochoczo dyskutujecie. Obyście nie stanęli w obliczu próby.

        Muszę wyjść, ciąg dalszy nastąpi.
        • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 23:13
          Jesli o mnie chodzi to jestem przeciwnikiem wszystkich religii, ale nie jestrm przeciwnikiem wiary, tej chyba ludzie potrzebuja.

          Jest tez cos takiego jak ludzka przyzwoitosc, bez wzgledu z jakiej religii ktos sie wywodzi mozna jej doznac, musi to byc chyba wrodzone, bo wyuczyc sie raczej pewnych rzeczy nie da.
          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 23:46
            Ty naprawde nie czujesz, ze Twoja "przyzwoitosc" powstala w procesie socjalizacji? Lub przynajmniej socjalizacja nadala jej ksztalt? Gdyby przebiegal w Chinach, opieralaby sie na innym "dekalogu", nie to samo uwazalbys za "przyzwoite". Wychowales sie w kulturze silnie naznaczonej chrzescijanstwem. Gdyby wychowaly Cie malpy w dzungli, zachowywalbys sie jak one. Twoje wewnetrzne "nie" przeciwko niektorym zachowaniom, poczucie dyskomfortu wobec czyichs czy wlasnych dzialan wg Ciebie bierze sie z czego?

            • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:23
              A czy Ty naprawde nie czujesz ze sa ludzie bardzo przyzwoici z innych kultur (zylem jakis czas w Azji wiec znam z pierwszej reki), wiec jak najbardziej mam na mysli przyzwoitosc ludzi wychowanych w Chinach, jest i byla mi ona (ich przyzwoitosc) bardzo bliska, wyobraz to sobie.

              Moj dyskomfort sie zmienia i mowa o tych samych dzialaniach, a powinienem wedle tego co piszesz miec staly/ustalony stosunek do tych samych spraw, a nie mam.

              Poza tym, skoro ludzie zyjacy od urodzenia w danej kulturze nie przyswoili jej 'etyki' to z czego to sie bierze ?

              Mowisz o wychowaniu przez malpy, czy wiesz ze i one sie roznia miedzy soba i nie zachowuja zawsze tak samo i wedle tego samego schematu, mowa o malpach zyjacych w tym samym stadzie.
              • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 01:26
                A czy Ty naprawde nie czujesz ze sa ludzie bardzo przyzwoici z innych kultur

                Czy moglbys czytac to, co komentujesz zamiast zmyslac, co zostalo napisane? Przeciez napisalam wyraznie, ze Twoja “przyzwoitosc” bylaby inna. Nie ze gorsza. Masz irytujaco manipulacyjny sposob prowadzenia rozmowy.

                I coz takiego “chinskiego” przez ow “jakis czas” przyswoiles, ze weszlo Ci w krew i sie az identyfikujesz?

                Moj dyskomfort sie zmienia i mowa o tych samych dzialaniach, a powinienem wedle tego co piszesz miec staly/ustalony stosunek do tych samych spraw, a nie mam.

                Bzdura. Podobnie jak bzdura jest teza, ze 2 osoby wychowane w obrebie tej samej kultury beda dokonywac tych samych wyborow i nawet mi sie nie chce pisac dlaczego, bo to oczywiste: podlegasz wielu systemom normatywnym, nie tylko etyce o religijnej proweniencji, a w obrebie Ciebie role odgrywaja takze inkstynkty, wszystko to jest na dodatek zmienne w czasie.
                • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 11:39
                  No to napisz mi konkretnie/praktycznie w jaki sposob moja przyzwoitosc (pomijajac czy ja mam czy nie) bylaby zasadniczo inna od przyzwoitosci kogos wychowanego w Chinach, czy tez dlaczego nie moglaby byc bardzo podobna/taka sama, bo nie wiem czy ja cos upraszczam czy Ty czegos nie piszesz.
                  • rzeka.suf Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 13:50
                    moral circle

                    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4b/MoralCircleEN.svg/800px-MoralCircleEN.svg.png

                    uniwersalizm etyki
                    • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 14:11
                      Postrzeganie blizniego jako czlowieka spoza wlasnej grupy etnicznej pojawilo sie w judaizmie wraz z chrzescijanstwem, na co bezposrednim dowodem jest tresc ST.
                    • elissa2 Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 14:19
                      rzeka.suf napisała:

                      > moral circle
                      >
                      > https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4b/MoralCircleEN.s
> vg/800px-MoralCircleEN.svg.png
                      >
                      > uniwersalizm etyki
                      >
                      Super

                      (i cieszę się, że się pojawiłaś bo gdzieś zniknęłaś i trochę się martwiłam)
                      • rzeka.suf Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 15:00
                        czytam ostatnio nawet dosc czesto, ale nie mam ochoty na dyskusje.
                        • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 15:20
                          Tez mi ciebie brakowalo. Uwazaj na wilczyce, szuka szarpaczki gdzie tylko moze.
                          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 17:38
                            Juz cie ze smyczy spuscil hsirk? Na drzewo idiotko!!!

                            A paszuatywonnapizdeszczekac.

                            cos beukotala o przewadze alfonsa nad Tuskiem, ze niby moze go wygumowac. Ta Polka nie wie o czym pierdoli.

                            Mam taka cyniczna maniere dopierdalania ludziom

                            jestes agentem putlera

                            Rozkladasz nogi przed moskwa, zarozumialcu sprzedajny... wara ci od tego co uwielbiam, z pewnoscia nie meskie dupy, wielbicielko meskich zaganiaczy.
                            forum.gazeta.pl/forum/w,48376,178966092,178966092,Dzisiaj_zrelaksuj_sie_.html?p=178967762

                            A nie wpadlo do pustego dzbana

                            Zamknij juz ta jadaczke, przekupko.

                            A zona alfonsa ma gebe jak gwiazda tanich pornusow.

                            Tatulo byl w SB? Matula dawala na prawo i lewo...

                            Najwazniejsze, ze Trumpdolf wierzy Putlerowi.

                            Uwazaj na wilczyce, szuka szarpaczki gdzie tylko moze.

                            Szarpaczki szuka extramural rura.




                            To tylko probka z ostatnich kiilku dni. Przykro patrzec, czym sie stales. Ale przyjmuje, ze to proces chorobowy i nie bede z tym procesem wiecej dyskutowala. Szczegolnie w swietle faktu, ze wrzucasz publicznie twarze krewnych i wydaje Ci sie, ze nicki sa Twoimi realnymi znajomymi.
                            • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 18:14
                              Buahaha, dostalas prezenty, na jakie sobie zasluzylas. Zajmij sie czyms poza forum, bo widze, ze szpiegowanie innych
                              to twoja misja. Oj ty nieszczesliwa samotnico, przyspawalas sie do fotela i komputra. Widzisz, ludziska tutaj sa bardzo kulturalni, poza mna, chamem nabijanym. I mnie przypadla misja nazwania ciebie po imieniu. Co czynie z wielka satysfakcja. A teraz idz na spacer i przestan guglowac i popisywac sie swoja erudycja.
                              Bez odbioru. Gasniczy Imczy.
                              • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 18:57
                                To nie jest "szpiegowanie", poniewaz nie napisales tego w ukryciu. Napisales to na forum otwarcie do mnie i do innych. Zebralam Twoja agresywna tworczosc tylko z watkow, ktore sa na gorze strony, niczego nie trzeba "guglowac". Rzygasz ze szczegolnym upodobaniem na tych, ktorzy wyrazniej widza, kim jestes i o ktorych wiadomo, ze z roznych wzgledow nie dadza Ci po prostu symbolicznie w morde.

                                Dyzurujesz tu 24/7 od poczatku istnienia tego portalu (co tez jest znamienne), wrzucasz zdjecia krewnych (w tym dziecka, choc tyle sie mowi o tym, jak to jest potencjalnie niebezpieczne), opisujesz rozne intymne fragmenty zycia, bez najmniejszej zenady i refleksji, a nawet natarczywie sie tego domagasz od innych. Jestes ostatnia osoba, ktora powinna recenzowac cudze zycie.

                                Kto jest kim, widac jak na dloni. Wystarczy troche poskrobac to pazlotko.

                                Ignor for good.

                                • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 19:31
                                  Ty masz wyjatkowe szczescie, ze ani jasio, ani krytyk, ani Elissa, ani rzeka nie powiedzieli co o tobie mysla, po tym jak swoje drapiezne pazury pokazalas odpowiadajac na ich posty.
                                  Ze mna tego szczescia nie mialas. Kazdy, kto wytknie ci twoja bute, sposob dyskutowania skonczy jak ja, w jeziorze pomyj. Ty za wszelka cene starasz sie zdolowac czlowieka, wynoszac sie ponad niego. Poniewaz ja sie nie dalem, dostalem dziesiatki kopniakow.
                                  Jestes brutalna, emocjonalna strzyga.
                                  Bezdzietna, samotna i do tego stanu doprowadzila cie twoja paskudna natura.
                                  Im wiecej tacy ludzie jak ty opowiadaja o wspanialych, napotkanych ludziach, o codziennej ekstazie zycia, o cudownym partnered tym wiecej w tym wishful thinking i zal za utraconym zyciem. A po mojemu to zwyczajny bullshit.
                                  Poskrobalem twoje "pazlotko". I przynajmniej dla mnie widac, kto jest kim.
                                  Ignor for good.
                                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 20:30
                                    Ach, jak mi w piety poszlo big_grin

                                    Zaczales ten rozdzial naszej e-znajomosci, po 2 dekladach, od przepraszania mnie za swoje zachowanie. Miales za co. Teraz rowniez masz za co, ale mysle, ze umrzesz w zapartym.

                                    Natomiast wiedz jedno: budzisz wspolczucie, choc i odruch wymiotny. Ale wieksze wspolczucie budza we mnie osoby, ktore musialy znac Cie realnie. Brrr!

                                    To tyle.
                                    • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 20:57
                                      Paszau von, silvuple.
                    • elissa2 Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 16:15
                      Bardzo fajne to zestawienie, ale brakuje mi tam głównych wyznań chrześcijańskich (rzymski-, grecki katolicyzm, protestantyzm, ewangelicyzm, anglikanizm, adwentyzm itd.) I ciekawe, jak to jest we współczesnym szintoizmie?
                      • rzeka.suf Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 17:18
                        To ChatGPT już jakiś czas temu mi przygotował takie ładne zestawienie, więc możesz kontynuować temat na własną rękę.
                        A poza tym to carpe diem 🤯😀
                        • elissa2 Re: Chyba pierdolicie ??? 23.06.25, 14:31
                          Jakoś źle to ujęłam smile Pomroczność mnie dopadła, bo wczoraj był kolejny dzień tropikalnego upału (dla Ciebie to pewnie pikuś), 35 stopni, ale wysoka wilgotność powietrza; zdechnąć można.
                          Dzisiaj już zimny wiatr, to lepiej. Kilka dni odpoczniemy.
                          Owszem Google wyświetla informację (ogólny zarys) wygenerowaną przez ai.
                          Może więcej poszukam o etyce w szintoizmie. Tej dotyczącej grzechów ziemskich. Głównie chodzi mi o urzędników i polityków, którzy za jakieś drobne (w porównaniu z Zachodnimi a o Polsce już nie wspominając) wykroczenia bardzo się kajają a czasem są skończeni.
                          (ale był okres w historii, gdy wykorzystano tę religię i zrobiono z niej ideologię na użytek absolutyzmu cesarzy i imperializmu smile )
                          • rzeka.suf Re: Chyba pierdolicie ??? 23.06.25, 16:31
                            polecam chatgpt, w tym wzgledzie, po raz kolejny. ja tam nic o szintoizmie nie wiem i 35 stopni niemal ciagle jednak daje sie we znaki. kompletnie rowniez nie interesuja mnie tutejsze forumowe przepychanki lekko przypudrowane na powazne dysputy o powaznych sprawach. mam w pracy taka jedna pania owladnieta potrzeba bycia centrum uwagi za wszelka cene, obecnie jest na wakacjach od reszty zespolu, a reszta zespolu jest na wakacjach od niej. jesli po jej powrocie wroci ten mentalny mlyno-chlewo-burdel-absurd, to pozegnamy te pania i tyle.
                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 13:57
                    Niespecjalnie jestem zainteresowana tlumaczeniem Ci podstaw etycznych konfucjanizmu i roznic miedzy nim a chrzescijanstwem. Jesli nie udalo Ci sie zaobserwowac jego wplywu na postawy ludzi z jego kregu kulturowego - coz, nie udalo Ci sie zaobserwowac. Mam nadzieje, ze chociaz sie najadles.
                    • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 23.06.25, 11:57
                      Oczywiscie ze nie jestes zainteresowana wytlumaczeniem czym sie rozni zaobserwowana przeze mnie przyzwoitosc spotkanych ludzi z roznych obszarow kultorowych, a to z dosc prostego powodu, NIE masz najmniejszego pojecia, jak to zrobic.

                      Widac to chociazby po tym jak i co odpowiadasz, ja tu nigdzie nie pytam o roznice pomiedzy konfucjanizmem a chrzescijanstwem, to Ty je wplatasz do dyskusji, a do tego wkladasz mi swoje nieprawdziwe twierdzenia. Ja nigdzie nie twierdzilem ze etyka z obszaru gdzie kwitlo chrzescijanstwo oraz etyka ksztaltujaca sie na terytorium Chin nie mialy zadnego wplywu na ludzi tam zyjacych. To dosc durne stwierdzenie.

                      To co ja pisze, juz chyba prosciej sie nie da, to fakt, ze poszczegolni ludzie z obu tych obszarow 'kulturowych', moga i wykazuja w praktyce takie samo podejscie wobec pewnych, podstawowych aspektow zyciowych, i to podejscie jest bliskie mojemu spojrzeniu i widze je, jako wlasnie ludzka przyzwoitosc i dziele ja z tymi ludzmi.
                      • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 23.06.25, 14:40
                        Dzis: ja tu nigdzie nie pytam o roznice pomiedzy konfucjanizmem a chrzescijanstwem

                        Wczoraj: No to napisz mi konkretnie/praktycznie w jaki sposob moja przyzwoitosc (pomijajac czy ja mam czy nie) bylaby zasadniczo inna od przyzwoitosci kogos wychowanego w Chinach

                        Notorycznie mijasz z prawda nt tego, co napisales Ty i ja i dlatego rozmowa z Toba jest tak nudna. No i polemizujesz z tezami, ktore stawiasz tylko Ty sam (Ja nigdzie nie twierdzilem ze etyka z obszaru gdzie kwitlo chrzescijanstwo oraz etyka ksztaltujaca sie na terytorium Chin nie mialy zadnego wplywu na ludzi tam zyjacych - nikt nic takiego nie sugerowal, powstalo to w Twojej "glowce"). Mozesz to uznac, za "brak najmniejszego pojecia" lub wrecz za dowod na istnienie UFO, ale nie zmieni to faktu, ze jakakolwiek dyskusja z Toba nie ma zadnego sensu, poniewaz w odpowiedzi znow zaprzeczysz czemus, co sam napisales.

                        To, co sie faktycznie stalo w tych watkach przebieglo nastepujaco: napisalam, ze to nowa koncepcja blizniego jest punktem zwrotnym odrozniajacym chrzescijanstwo (reprezentowane dzis przez katolicyzm w opozycji do nurtow reformacyjnych) od innych waznych czy wczesniejszych nurtow etycznych. Blizni przestal byc "synem Izraela" w opozycji do cudzoziemca/obcego.

                        Nie jest to nic odkrywczego, gdybys w zyciu mial jakikolwiek zwiazek z historia filozofii czy religioznawstwem, byloby to dla Ciebie oczywiste. Miales na ten temat do powiedzienia same banaly nie na temat albo jawne bzdury: a to, ze KK sie zle prowadzi (nihil novi), a to ze slowo "blizni" wystepuje juz w ST (ufff....), a to ze Chinczycy nie sa niemoralni (czego nikt nie twierdzi)...

                        To wlasciwie konczy temat. Sorry, ze zapominam, ze polemizuje z kims, kto twierdzil, ze w ST nie ma monoteizmu i ze ST nie obejmuje czasow, w ktorych powstal judaizm big_grin Sorry, moja wina, masz prawo byc ignorantem big_grin
                        • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 23.06.25, 16:10
                          wilczamia napisała:

                          > Dzis: ja tu nigdzie nie pytam o roznice pomiedzy konfucjanizmem a chrzescija
                          > nstwem

                          >
                          > Wczoraj: No to napisz mi konkretnie/praktycznie w jaki sposob moja przyzwoit
                          > osc (pomijajac czy ja mam czy nie) bylaby zasadniczo inna od przyzwoitosci kogo
                          > s wychowanego w Chinach


                          No i tu wychodzi czytanie ze zrozumieniem. Napisalem jasno moja i dalem Ci wczesniej kontekst, gdzie wedle moich obserwacji spotykalem osobnikow z wychowanych w Chinach i ich przyzwoitosc nie roznila sie niczym istotnym od mojej, nadawalismy na tych samych falach, mozna rzec. To Ty zaczelas to podwazac, to poprosilem o przyklad.

                          Jak ja mam Ci takie detale tlumaczyc za kazdym razem to pewnie ze rozmowa nie ma sensu i wychodza jakies kurioza.


                          > To, co sie faktycznie stalo w tych watkach przebieglo nastepujaco: napisalam, z
                          > e to nowa koncepcja blizniego jest punktem zwrotnym odrozniajacym chrzescijanst
                          > wo (reprezentowane dzis przez katolicyzm w opozycji do nurtow reformacyjnych) o
                          > d innych waznych czy wczesniejszych nurtow etycznych. Blizni przestal byc "syne
                          > m Izraela" w opozycji do cudzoziemca/obcego.

                          Tu juz widze zmieniasz troche akcenty, nigdy z czyms tak napisanym nie polemizowalem i wcale tak tego nie ujmowalas wowczas. Ja sie w tamtej rozmowie odnosilem tylko i wylacznie do punkcikow z Dekalogu (wielokrotnie to podkreslalem) datowanym na jakies 800lat zanim powstalo chrzescijanstwo pod katlicka strzecha koscielna, w ten obszar czasowy wcale nie chcialem wchodzic.


                          > To wlasciwie konczy temat. Sorry, ze zapominam, ze polemizuje z kims, kto twier
                          > dzil, ze w ST nie ma monoteizmu i ze ST nie obejmuje czasow, w ktorych powstal
                          > judaizm big_grin Sorry, moja wina, masz prawo byc ignorantem big_grin

                          O to jest typowy przyklad na Twoje klamstwka i zaciecie do powtarzania tego samego przeklamania, no ale czego mozna oczekiwac od osoby ktora sama przyznaje ze czytanie Biblii jest ponad jej intelekt big_grin

                          Napisalem wowczas:

                          Jahwe, ten ze Starego Testamentu byl wlasnie takim co patrzyl z wyzszoscia na innych ludzi, dopominal sie wylacznosci, chuj go strzelal ze ludzie moga oddawac czesc innym osobnikom, ale to nie przeszkodzilo aby stal sie wzorem milosci, w kolejnej czesci, czyli w NT, tak sprawnie to przeprowadzono i rozpropagowano w KK ze mega skurwiela stal sie bogiem litosciwym, to jest wlasnie sila wiary ;'D

                          Napisalem ze w Starym Testamencie Jahwe zachowywal sie jak despota, sadysta i masowy morderca oraz ze w NT oraz wspolczesnie, go wybielono. Gdzie Ty wyczytalas cos o judaizmie w powyzszym to nie wiem ;'))
                          • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 23.06.25, 16:31
                            Buahaha, juz sie zaczelo! Juz teraz wiesz jasiu, ze jestes nudny i gowno kumasz.
                            Idz dalej w te dyskusje, a dowiesz sie, ze masz demencje, obrzydliwa nature, jestes prostakiem etc.
                            Good luck!
                            • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 23.06.25, 22:57
                              Buahaha, juz sie zaczelo! Juz teraz wiesz jasiu, ze jestes nudny i gowno kumasz.
                              Idz dalej w te dyskusje, a dowiesz sie, ze masz demencje, obrzydliwa nature, jestes prostakiem etc.
                              Good luck!


                              Jestes absolutnie pewiem, ze on chce, zebys mu lizal dupe? big_grin Ja tam sie w sumie nie znam na tych mesko-meskich pieszczotach... big_grin
                              • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 00:39
                                O czym ty piszesz? Idz wyliz dupe komus,
                                I daj mi spokoj dziewico wiatropylna.
                                Jarozbaw podobno lubi nadstawiac rowa zwolennikom jego paranoi. Zapylaj na Zoliborz i wyciumkaj mu kiszke.
                                • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 00:43
                                  Jarozbaw podobno lubi nadstawiac rowa zwolennikom jego paranoi

                                  A Imek PODOBNO był w początkowych latach jego amerykańskiej kariery męską prostytutką...

                                  I co? Ta sama wartość poznawcza, PODOBNO lubi, PODOBNO był...
                                • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 00:45
                                  I daj mi spokoj


                                  To Ty wpierdoliles sie w cudza dyskusje z komentarzem na moj temat.
                          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 23.06.25, 22:51
                            No i tu wychodzi czytanie ze zrozumieniem.

                            Nie wiem, co jest w tym zwrocie magicznego, ale jest bezblednym papierkiem lakmusowym... zawsze!!! big_grin

                            Jak by Ci to... Serio? Oczekujesz ode mnie opisu, jak moje kontakty z Chinczykami w 2 roznych krajach, w ramach organizacji o multikulturalnym charakterze, doprowadzily mnie do refleksji, ze daje o sobie znac paradygmat kultury naznaczonej prymatem grupy ponad jednostka, szacunkiem dla hierarchii i swiata form ponad, say, prymat wolnosci slowa? A w jakim celu ja mialabym to zrobic?

                            Ani Ty tego nie zamierzasz przyjac, ani mnie nie jest to do niczego potrzebne. Jesli, jak twierdzisz, mieszkajac w Azji, nie byles w stanie zaobserwowac, ze ludzie sie zasadniczo roznia w swoich wyborach etycznych nie tylko miedzy soba, ale i nacja-nacja, ze przyczyna tego jest kultura, ktora tworzy odmienne sytemy normatywne, oparte o inny system wartosci, tym bardziej Twoj swiatopoglad ani drgnie po lekturze 5 wersow.

                            O to jest typowy przyklad na Twoje klamstwka

                            Klamczuszku, zacytowalam Cie dokladnie w sasiednim watku, a link ponizej.

                            Napisalem wowczas:

                            Klamczuszku, cala rozmowa jest tu. Jest absolutnie jasne, co napisales i przy czym blednie obstawales. Cojones rzadka sprawa, wiem wink
                            • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 20:48
                              wilczamia napisała:

                              > A w jakim celu ja mialabym to zrobic?

                              Wiesz, jak sie neguje czyjas wypowiedz to trzeba byc przygotowanym, ze ktos powie sprawdzam i zapyta o wytlumaczenie. Ja napisalem ze 'moja przyzwoitosc' zaobserwowalem u ludzi wywodzacych sie z calkiem odmiennych kulturowo spolecznosci, traktujac ja jakos cos w pewnym sensie uniwersalnego (ponad historycznym 'wychowaniem'), kiedy napisalas, ze sie myle i na pewno tak nie jest, to poprosilem o wykazanie dlaczego tak uwazasz.


                              > Ani Ty tego nie zamierzasz przyjac, ani mnie nie jest to do niczego potrzebne.
                              > Jesli, jak twierdzisz, mieszkajac w Azji, nie byles w stanie zaobserwowac, ze
                              > ludzie sie zasadniczo roznia w swoich wyborach etycznych nie tylko miedzy soba,
                              > ale i nacja-nacja, ze przyczyna tego jest kultura, ktora tworzy odmienne sytem
                              > y normatywne, oparte o inny system wartosci, tym bardziej Twoj swiatopoglad ani
                              > drgnie po lekturze 5 wersow.

                              Zaobserwowalem bardzo skrajne wybory etyczne w obrebie samej polskiej spolecznosci i o czym to swiadczy ? Poza tym przekrecasz, ja nie twierdzilem ze 100% ludzi z Chin ma dokladnie takie samo podejscie etyczne jak moje, tylko ze sa takie osoby. Ty opisujesz wszystko w czarno-bialych kolorach, jedna nacja czarna a inna juz wszyscy biali, a ja wskazuje ze jest znacznie wiecej odcieni i to w obrebie tej samej kultury, a takze u kultur nam obcych.

                              > O to jest typowy przyklad na Twoje klamstwka
                              > Klamczuszku, zacytowalam Cie dokladnie w sasiednim watku,
                              > a link ponizej.

                              A ja Ci dokladnie juz ze 20 razy wytlumaczylem ze rozmowa toczyla sie w kontekscie opisu bogow w ST. Nie chcialo Ci sie jej nawet przeczytac od poczatku i widze ze trzymasz sie tego jak tonacy brzytwy, nic juz wiecej nie znalazla, tylko ten jeden wpis ktory tak naciagasz za kazdym razem ?

                              • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 01:10
                                Wiesz, jak sie neguje czyjas wypowiedz to trzeba byc przygotowanym, ze ktos powie sprawdzam i zapyta o wytlumaczenie.

                                Nie, nie powiedziales sprawdzam, tylko zszedles na poziom dowodow anegdotycznych - Ty znasz jakiegos Chinczyka, ktory robi inaczej niz ja mowie, ze Chinczycy postepuja na skutek socjalizacji w ramach konkretnego, powszechnie znanego systemu normatywnego opartego o system filozoficzny, ktorego zalozenia etyczne sa jasne. OK, znaj. Ja nie jestem zainteresowana takim dialogiem. To, ze istnial Chiune Sagihara, nie oznacza, ze Japonczycy nie sa przesiaknieci etyka konfucjanska, nie zywia szczegolnego szacunku dla tych, co wyzej w hierarchii, dla panstwa, straszenstwa, autorytetu, hierarchii i nie sa w stosunku do tych wartosci lojalni.

                                Zaobserwowalem bardzo skrajne wybory etyczne w obrebie samej polskiej spolecznosci i o czym to swiadczy ? Poza tym przekrecasz, ja nie twierdzilem ze 100% ludzi z Chin ma dokladnie takie samo podejscie etyczne

                                Po raz kolejny usilujesz mi wcisnac tezy, ktorych nie stawiam. Nie wiem, jak to rozumiec. Czy polszczyzna nie jest Twoim jezykiem ojczystym? Nie uwazam, ze napisales, ze 100% Chinczykow... Dziwie sie tez, ze w ogole podnosisz kwestie, ze ludzie nie sa identyczni, choc wychowuja sie w tej samej kulturze (teoretycznie). Oczywiscie, bo o tym, jacy sa, wspoldecyduja tez inne czynniki, m.in. stopien demoralizacji, indywidualna wrazliwosc, czyli w ogole zdolnosc do wyksztalcenia sumienia, poziom ekspozycji na oddzialywanie kultury miejsca, w ktorym sie wychowujemy itd. Ja tylko mowie, ze netto, srednio, in gremio, Polacy sa inni niz Chinczycy, poniewaz inne systemy etyczne, w ktorych zyja inaczej ksztaltuja ich stystemy wartosci. Nie wiem, co w tym dziwnego albo zaskakujacego. Mniej wiecej to samo napisal Krish.

                                A ja Ci dokladnie juz ze 20 razy wytlumaczylem

                                Mozesz przeinaczac fakty i 220 razy, to wszystko jest napisane, uzywales zdan prostych i dokladnie widac, co pisales od poczatku w tej dyskusji. Zarzucasz mi, ze jej nie przeczytalam, choc przeciez dlatego linkuje ja cala, ze ja przeczytalam. Zaczales ja nie ze mna od Podejscie bogow ze starego testamentu do czlowieka bylo diametralnie rozne (w zaleznosci od boga), inaczej sie zachowywal taki Enlil (przywodca wszystkich bogow), a inaczej Jahwe (bog Izraela), Marduk (bog egiptu), Ashur (bog Syrii). Nastepnie podtrzymales narracje o politeizmie w ST No dobrze, zakladam ze odnosisz sie do najbardziej u nas popularnego Jahwe boga Izraelitow, a nie przykladowo Baala czy Ela. Jak zatem definiujesz jego pozycje boga, co to oznacza dla Ciebie, jest on rownoznaczny z czlowiekiem ? Na co ja Ci zwrocilam uwage na monoteizm w ST i prawdopodobienstwo, ze do niego wlasnie odnosi sie Twoj rozmowca w zwiazku z uzyciem slowa "bog" bez przymiotnikow Wiadomo, ze jak ktos pisze "bog", to chodzi o monoteizm, chyba ze po slowie "bog" nastepuje dopelnienie.

                                Na co Ty napisales jasno, prosto, w sposob jednoznaczny: W czasach Starego testamentu nie bylo jeszcze monoteizmu. Jahwe byl czczony na rowni z innymi bogami. W czasach Starego testamentu nie bylo jeszcze monoteizmu.

                                Na co ja Ci zwrocilam uwage, ze sie mylisz, a Ty zamiast sprawdzic i uznac, ze sie pomyliles zaczales brnac... A zaczales, bo opierales sie na popkulturowym wyobrazeniu, ze ST dotyczy tylko opowiesci z bardzo zamierzchlej, faktycznie politeistycznej przeszlosci i jego akcja nie konczy sie tuz przed Chrystusem. Nie napisales "tak, ST obejmuje tez monoteizm, ale ja sie odnosze do tego pierwszej politeistycznej czesci", tylko W czasach Starego testamentu nie bylo jeszcze monoteizmu.

                                Brnij dalej, droga wolna, powodzenia smile
                          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 00:02
                            Tu juz widze zmieniasz troche akcenty,

                            Nie zmieniam akcentow, od poczatku pisalam, o co mi chodzi i dlaczego uwazam etyke katolica za zdecydowany zwrot.

                            Napisalem ze w Starym Testamencie Jahwe zachowywal sie jak despota, sadysta i masowy morderca

                            To takze nie jest prawda, o czym tez juz pisalam, podajac przyklady. Starotestamentowy bog nie jest tak milosierny jak nowotestamentowy, akcenty rozlozone sa inaczej, ale i w ST znajduje sie wiele kontrprzykladow wobec tego, co piszesz. Co swiadczy o pewnej ewolucji w postrzeganiu boga na tamtym terenie na przestrzeni co najmniej setek lat. Mozesz to sobie nazywac "wybielaniem", ja nazywam to przyblizaniem sie do rozumienia istoty swiata.
                            • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 20:50
                              wilczamia napisała:


                              > To takze nie jest prawda, o czym tez juz pisalam, podajac przyklady. Starotesta
                              > mentowy bog nie jest tak milosierny jak nowotestamentowy, akcenty rozlozone sa
                              > inaczej, ale i w ST znajduje sie wiele kontrprzykladow wobec tego, co piszesz.
                              > Co swiadczy o pewnej ewolucji w postrzeganiu boga na tamtym terenie na przestrz
                              > eni co najmniej setek lat. Mozesz to sobie nazywac "wybielaniem", ja nazywam to
                              > przyblizaniem sie do rozumienia istoty swiata.

                              Owszem, ale to jest tak jak w matematyce minus razy plus jest minusem a nie plusem, mowiac inaczej, jego przewinienia biora moim zdaniem gore. Troche jak z Hitlerem, gdyby ktos powiedzial ze pod koniec zycia byl mily dla wielu Zydow to czy calosciowo tez bys powiedziala ze byl postacia pozytywna?
                              • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 01:17
                                Przeciez ja nie napisalam, ze starotestamentowy bog jest bogiem netto milosiernym. Jprdl. Napisalam, ze nie jest tak, ze w ST tylko okrutny, a dopiero w NT milosierny. Gdyby tak bylo, Twoja narracja, ze po Chrustusie boga "wybielano", zeby bardziej przypominal czlowieka (ze rzekomo czlowiek jest z natury lepszy niz bog w ST, tak?) i tym samym Chrystus mogl byc czczony jako bog, moglaby sie trzymac kupy. Tymczasem faktycznie proces "miekkniecia" boga zachodzi juz w ST.

                                JPRDL. Zywcem trafie do nieba w wyniku tej rozmowy. Co za kolo.
                                • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 11:15
                                  Ujme to krotko, to co napisalas wcale nie przeczy temu co ja napisalem. LOL

                                  W ST ogolny obraz boga wypada bardzo negatywnie. Traktuje go jako jeden obraz na ktorym ow bog robi haniebne moralnie rzeczy obok tych, ktore mozna mu poczytac za dobre dla czlowieka, ja ich jednak nie rozdzielam (stad odrzucam owo zmiekczanie jego wizerunku).

                                  W NT ow bog nie wykonuje ani jednej akcji masowych mordow, mszczac sie za to czy tamto itp. w zasadzie jest on calosciowo dobry lub w najgorszym wypadku jakby nieobecny/odlegly (traci swa fizycznosc tez).

                                  W czasach NT az do obecnych, podkresla sie glownie boskie milosierdzie, to ze wszystkie nasze grzechy, nawet te najgorsze, jesli wykazemy skruche, zostana nam wybaczone, stad jego wizerunek jest calosciowo pozytywny i tak zostaje utrwalony.

                                  ps. Jezusa traktuje tylko jako czlowieka, wiem, to sie nie klei z przekazem KK odnosnie Jezusa.
        • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 23:36
          OK, lećmy dalej...

          O co chodzi z tą kradzieżą? Człowiek do życia potrzebuje dóbr. A człowiek cywilizacji łacińskiej obecnie potrzebuje więcej dóbr niż inni. Każdy potrzebuje mieć furę, skórę i komórę, że nie wspomnę, że musi wypić i zakąsić.

          I teraz wyobraźcie sobie: gdyby wszystko, co konsumujecie, musielibyście wytworzyć sobie sami, to ile żyć Wam by to zajęło? I nie gadajcie, że automatyzacja, że procesy wytwórcze, etc. Ktoś tam zapierdala, byśmy my mogli się budzić szczęśliwi i mądrzy.

          I podejrzewam, że przynajmniej połowa z obecnych na forum, nigdy nie zapierdalała tak jak ci, kórzy wytwarzają te dobra. Ale powiecie: no tak, jestem jakoś wybitny, mam dobrą pracę, zarabiam dobrze, stać mnie. Ale ciekawe, czy bez Waszej pracy, świat by upadł, czy też cokolwiek się pogorszył? I nie mam na myśli Was, że nie jesteście do zastąpienia. Mam ma myśli, że gdyby Waszego stanowiska nie było, czy świat by się pogorszył?

          To temat za długi, by tu go streścić.

          Ale chodzi o to, że żyjemy w bańce luksusu, i łatwo nam pierdolić co nam się w móżdżkach zalęgnie. A rzeczona "kradzież" to po prostu przywłaszczanie dóbr produkowanych przez innych bez zasługi.

          Ale chciałem zapytać, czy naprawdę czujecie się tacy czyści i moralni, by dyskutować, czym jest etyka i moralność i skąd się wzięła ???

          Dla ułatwienia dodam, że sam się w to wpisuję, konsumuję te dobra, jakoś musiałem się z tym w moim ptasim móżdżku pogodzić, i nawet ta konsumpcja mi się podoba...

          Ale powstrzymuję się od pierdolenia, co jest moralne, a co nie, i dlaczego etyka, w której mnie wychowano, jest do dupy, bo są już nowe, lepsze teorie.

          Tak na koniec, pytanie, na które odpowiedzcie sami sobie:

          Wyobraźcie sobie, że możecie ukraść bardzo dużą sumę pieniedzy (tak na luksus do końca życia), zero ryzyka, i macie ABSOLUTNĄ pewność, że nikt się po nie nie zgłosi, żaden właściciel, mafia czy państwo...

          Weźmiecie? Odpowiedzcie sobie, nie mi.
          • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:35
            Temat juz chyba byl walkowany. Nie wiem czy nie mylisz kradziezy z wyzyskiem.

            Jeden zapierdala na moje buty i zabiera smieci spod domu, a ja zapierdalam projektujac szpital dla tego kogos, choc wczesniej zapierdalalem w restauracji 7 dni w tygodniu, jakies 70 godzin wychodzilo, wiec nie za bardzo czuje aby te wywody mialy prowadzic do jakiejs oswieconej prawdy.

            Co do zadania intelektualnego. Wyobrazac sobie mozna bardzo wiele, wazne jest co sie faktycznie robi.
            • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 00:54
              Jeden zapierdala na moje buty i zabiera smieci spod domu, a ja zapierdalam projektujac szpital dla tego kogos, choc wczesniej zapierdalalem w restauracji 7 dni w tygodniu, jakies 70 godzin wychodzilo, wiec nie za bardzo czuje aby te wywody mialy prowadzic do jakiejs oswieconej prawdy.

              Och tak, żadna to oświecona prawda, to tylko że ktoś zapierdala
              • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 01:44
                Przeszedl na etyke konfucjanska w wyniku wizytacji Chin: wybral kult hierarchii, w ramach ktorej jego miejsce na drabinie swiata slusznie mu sie nalezy wszak te 70 h w restauracji, no i tego ten szpital, conie, nie ze tam jakis niegodny sklep czy siedziba, fuj fuj, partii politycznej 😀

                OMG niektorzy ludzie sa niezawodni 😂



                • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 11:42
                  No ikto tutaj wymysla dyrdymaly bo mu tak pasuje, sluchaj sie tego co innymwytykasz a juz bedzie postep ;D

                  Ja zwyczajnie rozrozniam wyzysk od zlodzejstwa i nie robie zaslon dymnych i darcia szat za cale narody, ja Wy, swieci obroncy etyki chrzescijanskiej z Warszawy, dobrze ze nie krzyzujecie innych w ramach tej argumentacji ;')
                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 14:06
                    Ja zwyczajnie rozrozniam wyzysk od zlodzejstwa

                    Nie, Ty idziesz w analize znaczen slow, niczym dziecko, ktoremu sie wydaje, ze jak zamknie oczy, to nie bedzie go widac. Podejmujesz probe skierowania dyskusji na tory rozpierdolmytonaatomyniechdowodanegdotycznyobaliteze.

                    Wy, swieci obroncy etyki chrzescijanskiej

                    Nie niestety, wypierdalasz sie o wlasne nogi... (dla ulatwienia: zdanie zaczynajace sie od Dla ulatwienia...)
                    • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 18:25
                      Sorry ale jak chcesz rozmawiac z pominieciem znaczenia slow to masz wlasnie tytulowe pierdolenie, szkoda czasu.

                      A te banaly Krzycha o tym ze inni zapierdalaja to sobie mozna darowac, co Ty myslisz, ze nikt nie wie ze innym jest ciezej.
                      • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 19:15
                        Pierdolenie, to jest prowadzenie analizy lingwistycznej czym sie rozni kradziez od przywlaszczenia. To jest wlasnie banalne, po pierwsze, a po drugie ma zakamuflowac fakt, ze nie do konca sie zrozumialo o czym mowa. Na pewno nie o tym, ze innym jest ciezej - choc oczywiscie nie jest im az tak ciezko jak bylo Tobie w restauracji big_grin

                        Znaczy, zeby nie bylo, nie zglaszam pretensji. Nie oczekuje od pingwina, ze poleci.
                        • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 19:37
                          No sorry ale juz wymyslasz fabule, weszlas w faze wlasnego swiata, dosc szybko big_grin


                          Cała historia ludzkości daje się sprowadzić do jednego zdania: ktoś kogoś ekspoloatuje. Znaczy w ten, czy inny sposób zabiera mu , bez jego zgody, jego owoce pracy.

                          'Zabieranie bez naszej zgody owocow naszej pracy' to zwyczajnie kradziez, Krzychu zatem chcial sie podzielic wielkim odkryciem z nami ze ludzie na calym swiecie od zarania dziejow sa okradani. Nosz ja pierdole, odkrycie na miare Nobla forumowego ;D

                          Nie podal jednak przykladu, ani nie potwierdzil czy tez i jego okradaja w pracy, to wydalo mi sie ciekawe.
                          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 20:51
                            Widze, ze po 20 latach codziennego zadawania sie z tym dziwakiem z Nebraski i Tobie udzielil sie tryb "opowiedz mi cos publicznie o swoim zyciu osobistym" big_grin A moze jestescie spokrewnieni? On w koncu tez zyje w alternatywnej rzeczywistosci, w ktorej Chrystus jest skurwysynem, a Krish zasugerowal, ze go ktos okrada w pracy wink

                            Janie_stereo! Budowniczy szpitali z zyciem naznaczonym udreka epizodu z angielskim biznesie restauracyjnym! Znawco i fanie etyki Wschodu oraz piewco degrengolady etyki katolickiej!

                            Zastanawiam sie, czy Ty faktycznie nie rozumiesz, czego dotyczy ten watek czy tak dobrze udajesz? Obstawiam to pierwsze, ale moge sie myslic. Jakies tipy?

                            • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 21:12
                              Zaczelo sie, buahaha! Jasiu nastepny do golenia i zdolowania.
                            • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 22:06
                              Wyluszczylem Ci glowne wpisy z tego tytulowego postu, mozglas sie juz dawno ustosunkowac zamiast chowac za prywatnosc i inne, przeciez nie piszesz tu z imienia i nazwiska, mowiac krotko, mozesz bzdzic co tylko zechcesz i co tez w sumie czynisz ;D
                              • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 23:05
                                Ty serio nie rozumiesz o czym jest ten watek i czego dowodza Wasze komentarze?

                                Najwyrazniej nie. "Ustosunkowalam" sie tu.
                                Najwyrazniej przerasta Cie jakikolwiek poziom abstrakcji i wyzej anegdotycznego przykladu "z zycia" nie podskoczysz. OK, spoko.

                                No to masz tipa, skoro takie trudne: kontekstem tego watku jest dyskusja o etyce katolickiej. Jakos kurwa kazdy, kto byl pierwszy do kwestionowania jej wartosci w watku tego nieszczesliwego czlowieka z prerii, postanowil wygodnie nie zauwazyc, ze akurat tylko ona jedna, wbrew systemom konkurencyjnym, ktore premiuja zjawisko, ktore Krish opisuje w tym watku, jest glosem sprzeciwu czy proba zmiany paradygmatu. Kazdy alternatywny system w ramach naszej kultury popiera "kradnij".

                                Mam prosbe - zamiast jebac na oslep, chwile sie nad tym zastanow.
                                • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 23.06.25, 11:13
                                  Ty serio wierzysz ze sie do czegokolwiek ustosunkowalas i zrobilas to w sposob warty powazniejszego potraktowania, mozna tylko pokiwac glowa z politowaniem na kolejne uniki z Twojej strony.

                                  Wychodzi tez, ze Ty nic nie zrozumialas z tej poprzedniej dyskusji o etyce katolickiej, skoro uwazasz ze jakas zajebiscie wartosciowa etyka katolicka byla tam kwestionowana.

                                  Ja podwazalem dzialanie KK (ktory wlasnie kradl i wykorzystywal poddanych, bratal sie z faszystami, chronil pedofilii itd), a sama etyke/wartosci ktorymi sie zaslania, uwazalem od poczatku za bardzo sensowne (odwolujac sie chociazby do Dekalogu, z wylaczeniem kilku, konkretnych odniesien czysto boskich). Mowiac krotko, pierdolisz, zgodnie z tematem watku ;D


                                  A Krish niczego alternatywnego nie opisywal, nie przeinaczaj faktow, zacytowalem Ci jego konkretne wpisy z wyjsciowego postu, ktore zignorowalas i ktore jakos nie pasuja do tej koncepcji ktora starasz sie teraz tu karkolomie bronic.

                                  Krish jasno stawia pytanie: KRASC czy Nie KRASC, z domyslem ze na pewno wszyscy tutaj kradna (wlacznie z nim zapewne, no chyba, ze on to ten jeden czysty wytykajacy innym).

                                  Gdyby Ci to umknelo to cytuje ponownie:

                                  Ale upoścmy to: całe pytanie prowadzi do jednego: KRAŚĆ CZY NIE KRASĆ ???

                                  I, nie odpowiadajcie mi, chyba, że ktoś z Was jest przekonany, że nie kradnie, i chce o tym pogadać....
                                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 00:29
                                    Wychodzi tez, ze Ty nic nie zrozumialas z tej poprzedniej dyskusji o etyce katolickiej, skoro uwazasz ze jakas zajebiscie wartosciowa etyka katolicka byla tam kwestionowana.

                                    Ktorej poprzedniej? Jest jedna w 2 watkach. W jej ramach jak dotad stwierdziles, ze kazda etyka jest rownie dobra i ogolnie wszyscy ludzie zachowuja sie prawie tak samo, o czym mialby decydowac jakis wewnetrzny wbudowany w nas imperatyw na motywach przyrodniczych (w co zdaje sie wierzyc rowniez Krytyk, z ta przyroda), a natomiast ten nieszczesnik w pioropuszu z klockow Lego wprost i z impetem powiesil psy na centralnej postaci NT.

                                    A ja uwazam, ze nie kazda jest jednak rownie dobra, skoro w obrebie cywilizacji Zachodu znaczna czesc publiki (w sondzie doszlo do 40% z ponad tysiaca odpowiadajacych) ma aktualnie problem z udzieleniem odpowiedzi "dziecko" na pytanie, kogo by ratowali od smierci majac jeden slot: cudze dziecko czy swojego psa. Uwazam to za przejaw degeneracji, I'm so fucking sorry.
                                    • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 20:59
                                      Sama etyka nigdy nie wymusi u nas dobrego czy zlego zachowania, to musi byc nasz wewnetrzny splot decyzyjny, dlatego tak czesto sa te wszystkie dobre przykazy olewane/lamane i to dziala w obie strony (bo wliczam rowniez i zle przykazy). Do tego ci sami ludzie potrafia sie zachowac zupelnie inaczej w rozych warunkach, mozna powiedziec ze jeden bedzie przyzwoity do pewnej kwoty a powyzej jej juz nie.

                                      Natomiast co do odpowiedzi, cudze dziecko czy wlasny pies, ludzie potrafia byc przyzwiazani do swoich zwierzat tak samo jak do czlowieka, a wrecz bym powiedzial, ze jeszcze bardziej, to jest niezwykle silna wiez psychologiczna, ktorej zadna etyczna logika nie lamie ot tak.

                                      Takie podejscie, ale w skrajnej formie, pozwala Zydom mordowac, dosyc niefrasobliwie , Palestynczykow, traktuja ich jako podludzi, czyli cos obcego, a tym samym nie maja wyrzutow sumienia.
                                      • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 00:28
                                        Nie etyka wymusza zachowanie, tylko etyka jest niezbedna, zeby uksztaltowac sumienie, ktore decyduje o zachowaniu.

                                        Napisze o Gazie tylko raz, bo nie jestem zainteresowana dyskusja, natomiast nie moge przejsc obojetnie obok tego, co napisales w ostatnim zdaniu i co uwazam za gleboko niemoralne.

                                        Izraelczycy zostali zaatakowani przez organizacje terrorystyczna Hamas, ktora Gazanczycy do wladzy kiedys demokratycznie wybrali i ktora gremialnie popieraja, czyli de facto Izraelczycy zaatakowani zostali przez Gaze w pazdzierniku 2023 - niefrasobliwie, w wyniku potraktowania ich jak podludzi, w stosunku do ktorych nie ma sie wyrzutow sumienia.

                                        Smierc ponioslo 1400 osob. Glownym celem politycznym ataku bylo zapobiezenie dalszemu zblizaniu sie Izraela z krajami arabskimi, m.in. postepujacy proces normalizacji stosunkow z Arabia Saudyjska, a takze rywalizacja o wplywy z nieterrorystycznym, propokojowym al-Fatah. Hamas zaatakowal kraj silny, przygotowany do przeprowadzenia krwawego odwetu. Mozna wiec powiedziec, ze to Hamas ponosi moralna i faktyczna odpowiedzialnosc za cierpienie w Gazie.

                                        Ludnosc Gazy w duzym odsetku popiera i dzialania Hamasu, i jego cele (zniszczenie Izraela), co wiemy nie z Izraela, tylko z arabskich badan opiniii publicznej. Gazanczycy, zamiast oddawac wladze terrorystom, mogli kontunuowac proces pokojowy. Prawie 20 lat temu podjeli decyzje odwrotna, pozwalajac w rezultacie terrorystom wysadzic proces pokojowy.

                                        W efekcie tego ataku i w swietle skali poparcia dla rzadzacego Gaza Hamasu, a takze niestety czynnego zaanagazowania "cywilnej" ludnosci Gazy w terrorystyczna dzialalnosc Hamasu, Izrael podjal decyzje o odwecie na poziomie, ktory ma zagwarantowac kastracje Hamasu, usuniecie go ze struktur wladzy i zniechecenie kogokolwiek do przyszlych atakow terrorystycznych na sasiada. Czy to ma sens, uda sie i bedzie dzialac w dluzszej perspektywie - jest odrebna kwestia.

                                        Z punktu widzenia bezpieczenstwa Izraela byl to racjonalny wybor, poniewaz alternatywa bylo pozwolenie na dalsze zarzynanie wlasnych obywateli. Tak sie niefortunnie sklada, ze to Izrael ma srodki, zeby to przeprowadzic, i nie ma zadnego powodu, dla ktorego nie mialby ich uzyc w obronie wlasnej. Ma wrecz taki obowiazek. Mozna oczywiscie uzywac retoryki, ze moralnie dopuszczalne jest zabic 1400 osob w odwecie za zabicie 1400 osob, mozna opowiadac, ze nie nalezy nikogo zabijac i jedynie nadstawic wlasny policzek, ja jednak uwazam, ze kazdy ma prawo do samoobrony, kiedy jest zabijany i nie moja rola jest wyznaczac skale tego odwetu. Ciesze sie, ze nie musze podejmowac takich decyzji, natomiast Twoja jednoznacznie antyizraelska narracje (przy braku jakiegokolwiek slowa potepienia dla ekstremizmu muzulmanskiego, ktory to bezposrednio sprowokowal) uwazam za niemoralna.

                                        Przypominam tez, ze to agresywny islam dokonuje zamachow terrorystycznych w Europie, nie judaizm, a Hamas dazy do budowy panstwa opartego na prawie szariatu. To radykalizujacy sie muzulmanie stanowia w Europie problem, ktory doprowadzil juz do istnienia calych dzielnic miast wylaczonych spod europejskiej jurysdykcji, nie wyznawcy judaizmu.

                                        Zupelnie osobna kwestia sa historyczne bledy Izraela, dzieki ktorym Hamas byl w stanie osiagnac taka pozycje w Gazie, glownie mam na mysli jebanie Abbasa i siadanie z Hamasem do stolu negocjacyjnego.

                                        Fakt, ze widzisz to w tak skrzywiony, jednostronny sposob, wyjmujac tylko wygodny dla siebie fragment rzeczywistosci, wiele mowi o Tobie.

                                        To, ze w gruncie rzeczy szukasz w przywiazaniu do psa czegos na ksztalt usprawiedliwienia zabojstwa czlowieka celem uratowania psa, natomiast odmawiasz ludziom prawa do zabijania w obronie wlasnej (nawet jesli w zakresie znacznie przesadzonym w Twojej ocenie) takze wiele mowi o Tobie.

                                        • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 11:34
                                          Zaden opis ktory sie zaczyna od 2023 nie bedzie sprawiedliwy odnosnie Gazy, zwlaszcza tak jednostronnie napisany.

                                          Gaza zostala zamieniona w okupacyjne getto dla Palestynczykow, w rzeczy samej, oni mieli moralne prawo zaatakowac Izrael, jedyne co mozna im wytknac za niegodne to atak na cywilow, bo powinni zatakowac wojsko izraelskie.

                                          Pomija sie tez poczatki, przykladowo masakre cywilow przez militarne oddzialy izraelskie , ktore przeprowadzily brutalna akcje zbrojna nawiosce Deir Yassin w 1948 wprowadzajac terror i przepedzajac blisko 600-700 tysiecy Palestynczyk, ktorzy bali sie ze spotka ich ten sam los.

                                          Wyciszone latami byly ruchy niemalze faszystowskich w zachowaniu grup izraelskich osiedlencow, zastraszajacych Palestynczykow, zmuszajac ich do opuszczania swoich gospodarstw w efekcie calych wiosek. Te byly NIELEGALNIE zajmowane przez Izraelczykow, przy cichej aprobacie rzadu Izraela.

                                          Nie mowi sie tez ze Natanyahu celowo oslabial konkurentow politycznych Hamasu, czyli niezwykle umiarkowane Fatah (a-religijny ruch, nastawionych na negocjacje, nie walke), robil to metodycznie i celowo, bo w jego oczach latwiej mu walczyc z Hamasem sprzedajac jego wizerunek swiatu jako grupa terrorystyczna. Pokazuje to oblude takich ludzi.
                                          • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 11:39
                                            Aha i dosc wazne, a moze najwazniejsze.

                                            Izrael prawie na pewno swiadomie dopuscil do tego ataku na wlasnych cywilow. Przed akcja Hamasu w 2023 roku, mieli ostrzezenia od Egiptu oraz USA, co samo USA przyznalo wowczas(!).

                                            Choc watpie aby sluzby izraelskie same tego nie wiedzialy, biorac pod uwage jak doskonale maja rozeznanie we wszystkim. Ow atak zostal zatem 'zaaprobowany' przez Izrael bo byl on Natanyahu potrzebny jako mocny preteskt do finalnego przejecia tych ziem, z czym nigdy sie nie kryl, jego polityka to wizja ekspansji terytorialnej.
                                            • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 15:08
                                              Izrael mogl cos dopuscic lub nie, ale to nie Izrael sam siebie zaatakowal, zrobila to organizacja terrorystyczna wspierana przez mieszkancow Gazy. To, czy ten atak jest ewentualnie na reke wladzom Izraela i z jakich przyczyn, jest calkowicie odrebna kwestia. Przypomne po raz drugi kluczowa sprawe: to nie Izrael odwrocil proces pokojowy Palestyna-Izrael. Zrobili to sami Palestynczycy, ktorych "cywilizacja" przegrywala z "cywilizacja" Izraela. Blokade strefy Gazy, przypominam, prowadzi nie Izrael, ale Izrael wraz z Egiptem. To jest zasadniczy czynnik degrengolady gospodarczej Gazy w ciagu ostatnich prawie 2 dekad i - przypominam again - nastapil on w wyniku zastopowadnia procesu pokojowego przez mieszkancow Gazy przy pomocy demokratycznych wyborow. Te wybory nie byly sfalszowane, Gazanczycy wybrali eskalacje konfliktu i zaglosowali w sposob dajacy absolutna wiekszosc organizacji jawnie nieuznajacej prawa Izraela do istnienia. No to Izrael w koncu postanowil pokazac, kto tu nie ma prawa do istnienia...
                                              • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 17:53
                                                wilczamia napisała:

                                                Zrobili to sami Palestynczycy, ktorych "cywilizacja" przegrywala z "cywilizacja" Izraela

                                                To zdanie jest sednem tego problemu na ktore przymyka sie oko. Tak samo 'cywilizacja ludzi w getcie warszawskim przegrywala z cywilizacja faszystowskich Niemiec, uznajac ostatecznie przemoc za jedyne rozwiazanie w tej walce, bo na pokojowe zalatwienie sprawy nie zostawiono im zadnego miejsca.

                                                Natanyahu od dziesiecioleci aprobowal, a wrecz wspieral wsparcie finansowe dla Hamasu plynace z Kataru, celowo oslabial tez pozycje Fatah, mowiac krotko, robil wszystko aby szanse na zwycestwo w Gazie mial Hamas, bo nie chcial zadnych pokojowych rozmow z Fatah, potrzebowal wojny dla swoich celow no i ja dostal, co tez uchronilo go od wiezienia (liczne malwersacje, przekupstwo, typowy gangster).

                                                Przypominam tez ze Egipt moze i graniczy z Gaza ale nie przeprowadzal zadnych wrogich akcji wobec jej mieszkancowna terenie Gazy, jak to czynila od lat policja izraelska (pomijam tez blokade morska przez Izrael), co wiecej, to Egipt popiera dwu-stanowe panstwo na co Izrael pod rzadami Natanyahu nigdy nie chcial sie zgodzic.

                                                Pomijam juz obecne brutalne lamanie prawa wojennego przez izrael, czy celowe morderstwa medykow, ostrzaly szpitali, nawolywanie przez politykow izraeliskich do gwaltow na kobietach palestynskich itp. Nie bardzo wiem jak osoba wyznajaca 'wartosci chrescijanskie' tak latwo sobie te zbrodnie zakceptowala.

                                                • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 18:19
                                                  Uwazanie za tak sama sytuacji ludzi, ktorzy nikogo nie atakowali, a zostali zgromadzeni na konkretnym terytorium bez mozliwosci opuszczenia go, jak sytuacja ludzi, ktorzy mordowali, a jednak mordowani umozliwi im ucieczke przed kontratakiem, jest wyjatkowym poziomem zezwierzecenia. To be continued.
                                                  • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 20:45
                                                    O tych co mordowali, to masz na mysli IDF ktory aresztowal, torturowal i zabijal cywilow, ze Strefy Gazy jak i West Bank, i to przez ostatnie kilkadziesiat lat ?

                                                    Dosc wrednym klamstwem jest pisanie ze wypedzenie kogos z wlasnego domu to humanitarne posuniecie bo jak nie, to zostaniecie metodycznie zgladzeni, a my i tak przejmiemy wasze ziemie. A juz calkiem bezczelnym klamstwem jest pisanie ze dzieci, niemowleta, starcy kogos tutaj mordowali, podobnie odnosnie wiekszosci cywilow, ktorzy przeciez nie walczyli zbrojnie i nie posiadaja nawet broni.

                                                    No i czekam na opis wyceny wartosci ludzko-zwierzecych, bo ludzko-ludzkich juz dostalem.
                                                  • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 20:53
                                                    No i przypominam, bo widze ze sie nie odnosisz do tego, ze to Zydzi zaczeli brutalnie mordowac ludnosc arabska na tamtych terenach celem przejecia ich ziem, a nie odwrotnie.
                                                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 26.06.25, 23:58
                                                    Wg Ciebie Izrael mial nieprzerwanie atakowac Iran az do jego anihiliacji, taki z Ciebie znafca Bliskiego Wschodu.

                                                    Dyskusja z Toba nie ma dla mnie sensu. Kiedy ktos tak namietnie i bezrozumnie angazuje sie po jednej stronie obcego sporu, zawsze jest jakis trup w kulisach. Jak Krytyk z ta Ukraina. Spoko, rozumiem, w UK mieszka wielu Arabow, mozna czasem kogos kochac lub cos komus zawdzieczac, geny tez można mieć rozne. Ale jak sie w zwiazku z tym dostaje kompletnego zajoba i nie widzi sie jak zlozony proces prowadzi do punktu, w ktorym jestesmy (czyli w jaki sposob wine za sytuacje w Gazie ponosza Gazyjczycy czy szerzej czesc swiata arabskiego), to nalezy sie spodziewac w ktoryms momencie odpowiedzi. Ale to jeszcze nie znaczy, ze Ty bedziesz manipulowal w kazdym komentarzu, a ja w kazdym bede to prostowac. To jest nudne.

                                                    Gaza nie atakuje Egiptu, to i Egipt nie atakuje Gazy. Egipt natomiast dystansuje sie od Gazy, choc to ta sama religia i kultura, trudno Egipt posadzac o zakochanie w Izraelu. Jeszcze troche natomiast i traktat pokojowy Izrael-Egipt bedzie mial pol wieku. Dramatycznie rosnie tez wymiana handlowa miedzy tymi krajami, co jest najlepszym indykatorem klimatu politycznego. Gdyby Izrael mial ambicje zagarniecia wszelkich ziem, do których czesc religijnej prawicy aspiruje, Egipt bylby pod ostrzalem. Poki co nic na ten temat nie wiadomo i nic na to nie wskazuje. Z Jordania tez jest pokoj, juz 30 lat, a spory kawal moglby byc sporny, wlacznie z Ammanem.

                                                    Start krwawej jatki lezy po stronie arabskiej: pogrom w Hebronie w 2029. A finisz jest taki: w ostatnich miesiacach izraelscy cywilni jency byli torturowani w mieszkaniach arabskich cywili, jest dokumentacja filmowa. Acha, zapomnialam, to jest usprawiedliwione. Nie to co te niemowleta, oczywiscie tylko arabskie, bo tylko te sie licza. W dupie tam z bezprecedensowo brutalnym atakiem na cywilow ponad poltora roku temu. To byla koniecznosc dziejowa, jakies tam dorobne potkniecie, zapomnialam.

                                                    Dosc wrednym klamstwem jest pisanie ze wypedzenie kogos z wlasnego domu to humanitarne posuniecie.

                                                    Nic takiego nie napisalam i, jeszcze raz powtorze, nuzy mnie permanentne prostowanie Twoich manipulacji - napisalam, ze zgromadzic kogos na zamknietej powierzchni i go tam wiezic pod grozba smierci (jednoczesnie zreszta w celu zabicia go), choc nikogo nie atakowal, nie jest tym samym co powiedziec do atakujacego zbrojnie spierdalaj albo zginiesz. Ty twierdzisz, ze to to samo albo bardzo podobnie, czyli jest w Tobie ultrasilna namietnosc antyizraelska, na poziomie obledu. Jebiesz na oslep, choc kazdy przytomny czlowiek rozumie, jak powstaje spirala i co w tym przypadku jest prazrodlem: sama idea powstania wspolczesnego panstwa Izrael i fakt, ze akurat ta nacja potrafila je (i zewnetrzne poparcie dla niego) zorganizowac w sposob bardziej efektywny, prorozwojowy niz nieco mniej rozwinieci pod kazdym wzgledem sasiedzi. W tym najwyrazniej rowniez intelektualnie, sadzac po ataku 7 pazdziernika '23.

                                                    W tej chwili jestesmy na etapie, na ktorym religijny syjonizm ma w Izraelu wplywy znacznie ponad stopien poparcia spolecznego, przede wszystkim w silach specjalnych, mozna sie domyslac, ze rowniez w sluzbach. Nic dobrego to nie jest, to fanatyzm, a co najgorsze - kolo napedowe antypolskich nastrojow i dzialan. I raczej ma to szanse pojsc w kierunku odzyskiwania Ziemi Obiecanej, choc nie musialo - punktem zwrotnym bylo zdobycie przez Hamas pelnej wladzy w demokratycznych wyborach. Nie widac drogi powrotu z tej spirali, a Izrael na pewno sie nie cofnie i na pewno nie odda tego, co ma na Zachodnim Brzegu, ponieważ sa to pkty strategiczne, gwarantujące bezpieczeństwo. Jesli atakujesz silniejszego, spodziewaj sie, ze odgryzie Ci leb. Proste.

                                                    Ja przykladowo nie oceniam zycia podlego czlowieka wyzej od zycia ukochanego psa, wrecz przeciwnie.

                                                    A ja tak, dlatego majac do wyboru uratowac zycie Twoje czy jakiegokolwiek zwierzecia, ukochanego czy nie, uratowalabym Twoje. Choc Twoj fanatyzm budzi we mnie silna awersje. Dla Ciebie jest oczywiste, ze poswiecisz czlowieka dla psa w okreslonych warunkach, dla mnie jest oczywiste, ze nigdy.

                                                    Czuje w Tobie energie, z ktora nie chce miec do czynienia. Ale chcialabym Ci zarekomendowac do dyskusji te Emilke Korczynska, co zaleca studiowanie szintoizmu via czat gpt i czyta uwaznie nawalanki, ktore jej nie interesuja, pasujecie do siebie pod absolutnie kazdym względem, będziesz miał z nia wspaniala slodkopierdzaca duskusje o Gazie – czy tez dyskurs, jesli wolisz.

                                                    A poza tym "wygrywaj" sobie, dla mnie EOT. I am whatever you say.

                                                    Acha, i jeszcze jedno na koniec. Uczyc powinnismy sie od Egipcjan, zamiast kibicowac "jednej stronie", jak te bezmozgi, co sie modla do tego chuja Zelenskiego. Zapewne zdajesz sobie sprawe, dlaczego w jezykach zachodnich Slavs i slaves brzmi podobnie. Bo kurwa jedni sprzedawali nas drugim. Wiec sie zastanow kim jestes, zanim cos napiszesz.
                                                  • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 14:10
                                                    A ostrzegalem przed ta wampirzyca.
                                                    Jeszcze 20 lat temu ja przepraszalem, bo mozliwe bylo, ze sie mylilem. Dzisiaj widze, co jej ego zrobilo z jej umyslem.
                                                    Tu juz nawet nie chodzi o to, czy ma racje czy nie ma.
                                                    Jasiek, moja rada. Daj se spokoj. Nie wygrasz z ta agentka Mosadu KGB.
                                                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 14:58
                                                    Zapomniales dodac, ze jestem idiotka, kurwa itd.

                                                    Przepraszales mnie w zeszlym roku, nie 20 lat temu.

                                                    Mozna Ci juz tylko wspolczuc.
                                                  • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 15:05
                                                    Tak, bo ja jestem ciagle pelen watpliwosci. Ty natomiast wiesz wszystko, ponizasz ludzi, poprawiajac,
                                                    wysmiewajac. Klepiesz na kazdy temat jak nawiedzona. Chcesz zaistniec w virtualu, bo w zyciu realnym nikt juz ciebie nie moze sluchac.
                                                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 15:21
                                                    Nie, nie wiem, wszystkiego. Kiedy Cie e-poznalam, dostales kredyt jak kazdy. Szczegolnie ze byles w fazie sklonnosci do smiechu i zartow. Zrobilo mi sie Ciebie szybko zal, bo pojawilam sie w momencie, kiedy jakis obszczymurek agresywnie sie na Ciebie rzucal, chyba nawet dwoch. Nawet im poskrobalam marchewki na te okolicznosc. Ale dosc szybko sie zorientowalam, ze sam potrafisz byc jeszcze bardziej agresywny i po 20 latach to sie tylko poglebilo.

                                                    Odpowiedzialam jednym postem na kilka postow Jana, w tym polajanke, ze na cos nie odpowiadam, tak wiec apage.

                                                    O moim zyciu realnym nie wiesz nic i widze, ze Cie to intensywnie wpierdala. Mysle, ze powinienes sie z tym problemem zglosic do swojego lekarza.

                                                  • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 15:23
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Wg Ciebie Izrael mial nieprzerwanie atakowac Iran az do jego anihiliacji, taki
                                                    > z Ciebie znafca Bliskiego Wschodu.

                                                    Kazdy jest wielkim znafca po fakcie. Trzeba naprawde duzego samozaparcia aby nie dostrzec jak ten konflikt mogl sie wymknac spod kontroli. Do anihilacji doszlo juz kilkukrotnie z udzialem wspomnianych panstw, Libia, Syria, Irak.

                                                    > Dyskusja z Toba nie ma dla mnie sensu.

                                                    Sugeruje obejrzec 'Where Olive Trees Weep', moze wowczas zobaczysz kto tutaj jest przesladowanym, a kto przesladowca, no i nie bedziesz musiala dyskutowac zemna tylko z rzeczywistoscia, o ile ja przyjmiesz do swiadomosci.

                                                    > Gaza nie atakuje Egiptu, to i Egipt nie atakuje Gazy. Egipt natomiast dystansuj
                                                    > e sie od Gazy, choc to ta sama religia i kultura, trudno Egipt posadzac o zakochanie w Izraelu.

                                                    To akurat bardzo proste wytlumaczenie, nie wierze ze go nie widzisz. Nawet najmniejszy ruch Egiptu aby mieszac sie w sytuacje pomiedzy Izraelem a Palestynczykam w Gazie sciagnalby silny atak medialny na Egipt i dosc szybko Izrael jak i US juz by sie Egiptowi dobraly do tylka (patrz przyklad z niedalekiej przeszlosci). Mowisz ze Izrael nie ma ambicji przejmowania terytoriow nie nalezacych do niego. Obszar Gazy juz jest downo rozpisany pod parcele dla Izraelczykow, Palestynczycy z West Banku sa regularnie i brutalnie pacyfikowani i przepedzani ze swoich gospodarstw, procesowi ktoremu patronuje wspaniala Daniella Weiss. Wzgorza Golan, nalezace wczesniej do Syrii, zaaneksowane nielegalnie przez Izrael, teraz wkraczaja ze swoja infrastruktura nawet na te obszary ktore mialy byc 'neutralne'. Wczesniej okupowali latami Polwysep Synajski, po wczesniejszym ataku na Egipt w 1956..


                                                    > Start krwawej jatki lezy po stronie arabskiej: pogrom w Hebronie w 2029.


                                                    Zapomnialas wspomniec ze okolo 200 Zydow znalazlo wowczas schronie w domach arabskich, a za faktyczny start nalezy uznac ale bezwzgledne utworzenie panstwa Izrael. W Polsce tez dochodzilo do pogromu Zydow, jak w Jedwabnem, ale nie przerodzilo sie to przezciez w trwaly konflikt pomiedzy obiema nacjami. Gdyby jednak wygospodarowano dla Polakow jedno wojewodztwo, a reszte przekazano Zydom jako ich panstwo, to wierz mi ze na tym by sie to nie skonczylo..

                                                    > Nic takiego nie napisalam i, jeszcze raz powtorze, nuzy mnie permanentne prosto
                                                    > wanie Twoich manipulacji - napisalam, ze zgromadzic kogos na zamknietej powierz
                                                    > chni i go tam wiezic pod grozba smierci (jednoczesnie zreszta w celu zabicia go
                                                    > ), choc nikogo nie atakowal, nie jest tym samym co powiedziec do atakujacego zb
                                                    > rojnie spierdalaj albo zginiesz.

                                                    Wybacz, ale gdybys Ty nie zaczynala manipulowac faktami i ich nadinterpretowywac na swoja strone bo tak Ci pasuje w dyskusji, to rozmowa przebiegalaby zupelnie inaczej.



                                                    > A ja tak, dlatego majac do wyboru uratowac zycie Twoje czy jakiegokolwiek zwier
                                                    > zecia, ukochanego czy nie, uratowalabym Twoje. Choc Twoj fanatyzm budzi we mnie
                                                    > silna awersje. Dla Ciebie jest oczywiste, ze poswiecisz czlowieka dla psa w ok
                                                    > reslonych warunkach, dla mnie jest oczywiste, ze nigdy.


                                                    Czyzby ? Nie mowimy o jakimkolwiek zwierzeciu, tak samo jak w poprzednim przykladzie nie mowilismy od jakimkolwiek dziecku. Napisalas ze poswiecilabys 100 obcych dzieci aby uratowac wlasne, dlatego ze masz z nim silna wiez emocjonalna i to ona decyduje i nadaje glowna wartosc i ja to rozumiem. Czy gdybys musiala wybierac pomiedzy swoim dzieckiem a istota, ktora stoi na szczeblu ewolucji wyzej od czlowieka, to wybralabys te istote , tak jak tutaj, obcego czlowieka ponad ukochanego psa ? Watpie.

                                                    Tak samo ktos majacy niezwykle silna wiez emocjonalna ze swoim psem, ktora wypiera czysta logike, tez moze odruchowo odmowic poswiecenia go dla obcego czlowieka. Nie wiem po co wciagasz do rozmowy fanatyzm, jestes strasznie negatywnie nakrecona. Powiem wiecej, podejrzane sa dla mnie osoby ludzkie ktora z taka latwoscia poswiecilyby zycie zwierzecia, nie wazne czy slusznie czy nie, chodzi o sam fakt, widac ze mala dla Ciebie znacza, a kto nie kocha zwierzat....

                                                    > Czuje w Tobie energie, z ktora nie chce miec do czynienia. Ale chcialabym Ci za
                                                    > rekomendowac do dyskusji te Emilke Korczynska, co zaleca studiowanie szintoizmu
                                                    > via czat gpt i czyta uwaznie nawalanki, ktore jej nie interesuja, pasujecie do
                                                    > siebie pod absolutnie kazdym względem, będziesz miał z nia wspaniala slodkopie
                                                    > rdzaca duskusje o Gazie – czy tez dyskurs, jesli wolisz.

                                                    Ta energie czujesz zapewne w sobie i projektujesz ja na innych, zauwazylem to w Twoich rozmowach tutaj na forum, jestes dla wiekszosci dyskutantow niestrawna.

                                                  • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 22:37
                                                    Weźcie przestańcie pierdolić, bo już słuchać (czytać?) hadko...

                                                    Co chcecie sobie udowodnić? Wiedzę na temat Bliskiego Wschodu??? Ja się na tym ni w chuj nie znam.

                                                    Oczywiście macie swoje racje. ale...

                                                    Gary Lineker, wybitny piłkarz, rzekł był kiedyś

                                                    Futbol to prosta gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy

                                                    I to samo w parafrazie możnaby odnieść do tzw. Bliskiego Wschodu... To gra, w której napierdalają się wszyscy ze wszystkimi a na końcu i tak wygrywają amerykanie (pewnie ze specyficznym wskazaniem narodowościowym, nie mylić z państwem USA)

                                                    Oczywiście, że Izrael dopuścił się ludobójstwa. I że nie jest mozliwe, by nie wiedział o pierwszym ataku Hamasu, skoro nawet zamontował ładunki wybuchowe w pagerach Hesbollahu, co wymagało akcji prowadzonej przez lata.

                                                    Z drugiej strony, pomimo, że Palestyńczycy są w tym konflikcie na dzień dzisiejszy poszkodowanymi, to nie mówmy, że są tacy czyści i niewinni. Myśle, że wielu ze starszych mieszkańców Libanu, króry był podobno dobrym i stabilnym państwem w regionie, przed tym zanim Palestyńczycy zaczęli się na dobre napierdalać się z Izraelitami i przenosić konflikt na inne terytorium, mogłoby mieć inne zdanie.

                                                    I tu mamy konflikt dwóch etyk klanowych. I tyle.

                                                    Naszym, polskim problemem, jest, że tu już nie mamy żadnej etyki.




                                                  • elissa2 Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 22:46
                                                    extramuralrura napisał:
                                                    >
                                                    > Oczywiście, że Izrael dopuścił się ludobójstwa. I że nie jest mozliwe, by nie w
                                                    > iedział o pierwszym ataku Hamasu, skoro nawet zamontował ładunki wybuchowe w pa
                                                    > gerach Hesbollahu, co wymagało akcji prowadzonej przez lata.
                                                    >
                                                    Hmmm, pierwszy atak Hamasu był 7-10-2023.
                                                    Wybuchające pagery Hesbollahu 17-18 września 2024.
                                                  • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 22:51
                                                    No i co z tego wynika?
                                                  • elissa2 Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 23:25
                                                    To, że masz rację, że nie ma takiej możliwości, że Izrael nie wiedział o pierwszym ataku Hamasu.. "nie wiedział" zamieniłabym na "nie spodziewał się", wręcz oczekiwał bo potrzebował pretekstu
                                                    Ale już "skoro nawet zamontował ładunki wybuchowe w pagerach Hesbollahu, co wymagało akcji prowadzonej przez lata." jest jakim dziwnym uzasadnieniem".
                                                    Przede wszystkim Hezbollah to szyici a Hamas niby sunnici, ale w gruncie rzeczy jak IS czy Al-Kaida żadni z nich muzułmanie.
                                                    Po ataku Hamasu, Hezbollah nie włączył się do wojny o Strefę Gazy i West Bank. A na tym z pewnością zależało Izraelowi. I chyba te wybuchające pagery, prawie rok później, miały być "zachętą" smile
                                                  • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 23:29
                                                    Do brzegu. Co chiałaś powiedzieć?
                                                  • elissa2 Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 23:38
                                                    Nie możesz się doszukać (krypto)ataku z mojej strony? smile
                                                    Nie szukaj. To nie był atak.
                                                    Przyznałam Ci rację.
                                                    >
                                                    > Co chiałaś powiedzieć?
                                                    >
                                                    Chciałam powiedzieć... dokonać drobnej korekty, że nie to, że się spodziewali a to, że wręcz oczekiwali.
                                                  • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 23:46
                                                    Nie doszukiwałem się, po prostu nie rozumiałem moim ptasim możdzkiem.

                                                    Ale o tym co jak się domyślam, co mówisz, to nie oczekiwali wg mnie, byli pewni
                                                  • elissa2 Re: Chyba pierdolicie ??? 28.06.25, 01:00
                                                    No tak, byli pewni (bo od dawna prowokowali) więc oczekiwali.
                                                  • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 00:10
                                                    Nie. Ja myślę że Bibi miał gorącą linię z kimś strasznie ważnym w Hamasie.
                                                  • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 18:20
                                                    Futbol to prosta gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy
                                                    Jakbym slyszal kaczafiego, z ta jego obsesja.
                                                  • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 23:30
                                                    20 lat temu pewien broniacy fok przed polowaniami kolo bardzo natarczywie domagal sie podpisow pod petycja, napierdalal na forach gazety miesiacami w tej sprawie. Jesli sie nie myle, tez miales z nim lekka kose. W pewnym momencie zaczal pisac o holocauscie fok. Pomyslalam sobie wtedy, ze ludzie posuna sie chetnie do kazdego zla, granic nie ma, w tzw. walce o tzw. dobro.

                                                    Od tej pory slowa zdewaluowaly sie znaczniej, kazda wojna jest juz ludobojstwem, innych nie ma. I juz nikogo nie interesuje zaden dolus specialis.

                                                    A propos "ludobojstwa" w Gazie, zdaje sie, ze Hamas jest w nie umoczony:
                                                    wiadomosci.wp.pl/hamas-poluje-na-amerykanow-wyznaczyl-nagrody-7172764245330848a

                                                    Oj niedobra, niedobra o tym pisac... smile

                                                    Kiedy Izrael zabija - ludobojstwo. Kiedy Hamas zabija dokladnie tych samych ludzi - ciekawe czy tez ludobojstwo czy tak jak z zabijaniem innych ludzi: no tak, troszke przesadzili, to jedyne co mozna im zarzucic, no nie powinni byli...

                                                    Tak ze tak, jestem jebana ksiezniczka na jebanych pierzynach, sorry. Im bardziej duszyszczypatielnyj przedmiot werbalnej troski, tym intensywniej zapala mi sie lampka "sprawdzam". Wierze tylko ludziom, ktorzy dzis w Gazie rozdaja jedzenie. Albo komus, kto zebrakowi na ulicy oddaje ostatnie pieniadze. Nie wierze nikomu, kto z wygodnego fotela w ladnym domu w bezpiecznej czesci swiata placze nad losem dzieci w Gazie i godzinami "walczy o ich los" na forach. Szczegolnie, kiedy deklaruje, ze dla psa zabije czlowieka. Po prostu kurwa nie wierze, juz tam mam i bede miala. Interesuje mnie glownie to pierdolone ziarnko grochu, ktore czuje przez pierdyliard pierzyn. I zebym zawsze potrafila je rozpoznac.

                                                    Hamas mordujacy w celu glodzenia gazanskich dzieci. Przepiekna klamra tej dyskusji.

                                                    Naszym, polskim problemem, jest, że tu już nie mamy żadnej etyki.

                                                    Juz?
                                        • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 11:44
                                          wilczamia napisała:

                                          > To, ze w gruncie rzeczy szukasz w przywiazaniu do psa czegos na ksztalt usprawi
                                          > edliwienia zabojstwa czlowieka celem uratowania psa, natomiast odmawiasz ludzio
                                          > m prawa do zabijania w obronie wlasnej (nawet jesli w zakresie znacznie przesad
                                          > zonym w Twojej ocenie) takze wiele mowi o Tobie.


                                          To ja zadam Ci inne pytanie, skoro lubisz wartosciowac i oceniac moralnie zycie innych istot. Tak jak w tej ankiecie, ale lekko zmienione. Gdybys miala poswiecic zycie wlasnego dziecka aby uratowac zycie 100 innych dzieci, rozumiem ze zrobilabys to bezdyskusyjnie, bo 100 dzieci jest w oczywisty sposob wiecej warte niz jedno?
                                          • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 12:55
                                            Ciekawe pytanie. Ona nie odpowie ci wprost. Zakladam sie, ze wymanewruje w sposob, by pokazac twoja bezczelnosc, brak zrozumienia " co mial na mysli hsirk"
                                            itp. O tym juz pisalem kiedys. Mam znajomego, zwolennika otwartych granic, w szczegolnosci z Meksykiem. Do dzisiaj nie doczekalem sie odpowiedzi, czy pozwolilby
                                            rozbic namiot na swoim front yard meksykanskiej rodzinie.
                                            Ludzie udaja wielkich chrzescijan, gdy ich cos osobiscie nie dotyczy.
                                            Nara.
                                          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 13:42
                                            To ja zadam Ci inne pytanie, skoro lubisz wartosciowac i oceniac moralnie zycie innych istot

                                            Ciekawe zdanie. Skad wiesz, co ja lubie? Oceniam, poniewaz padlo pytanie, ktore takiej oceny wymaga, a duza czesc odpowiadajacych udzielila bulwersujacej mnie odpowiedzi.

                                            Absolutnie nie oceniam wyzej zycia 100 ludzi od jednego zycia czlowieka zawsze i wszedzie. Oczywiscie, ze uratowalabym czlowieka, ktorego kocham kosztem zycia innych ludzi. Natomiast oceniam wartosc zycia psa nizej niz zycia czlowieka i jest to dla mnie oczywiste. To jest elementarny instynkt moralny i tyle. Cos jak ziarenko grochu pod dupa jebanej ksiezniczki, sorry. Albo masz sumienie i wiesz, ze nie zabijasz czlowieka, zeby uratowac psa, albo Twoje sumienie sie zwichrowalo. Bo jesli zabicie czlowieka dla psa jest ok, to czemu nie w celu ocalenia akwaryjnej rybki, wszak, ktos moze miec silna relacje emocjonalna z rybka?
                                            • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 25.06.25, 18:07
                                              Rozumiem zatem, ze uratowalabys zycie jednej osoby ktora kochasz i poswiecila w to miejsce zycie 100 osob ktorych nie znasz, majac taki wybor.

                                              Tym samym, w tej konkretnej sytuacji stawiasz zycie tej jednej osoby wyzej od tych 100 osob.

                                              Jednoczesnie dosc gladko przyjmujesz do wiadomosci mordowanie niewinnych dzieci, w tym setek/tysiecy niemowlakow w Strefie Gazy, no bo Hamas dal na to przyzwolenie Izraelowi, wedlug Twojego rozumienia i moralnosci ? Oko za oko zab za zab ?

                                              Chociaz ten kodeks Hamurabiego tez zostal zlamany, bo za 1400 cywilow zabito juz 54000.


                                              Natomiast oceniam wartosc zycia psa nizej niz zycia czlowieka i jest to dla mnie oczywiste

                                              W jaki sposob to wyceniasz ze jest to tak oczywiste ? Jestem autentycznie ciekaw.

                                              Ja przykladowo nie oceniam zycia podlego czlowieka wyzej od zycia ukochanego psa, wrecz przeciwnie.
              • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 11:45
                extramuralrura napisał:

                > Och tak, żadna to oświecona prawda, to tylko że ktoś zapierdala

                No a co Ty robisz w tym czasie, umartwiasz sie caly czas ze zyjesz i ze masz 'za dobrze' bo mozesz sobie pisac na forum?
                • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 13:59
                  Przeciez juz odpowiedzial na to pytanie i to w tym watku.
                  • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 18:32
                    A no tak, mowil ze on kradnie aby sobie odebrac za wlasne krzywdy i ze inni na bank tez to robia, faktycznie.
                    • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 18:41
                      ROTFL

                      Nic takiego nie napisal.
                      • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 22.06.25, 19:42
                        No to zobaczmy co napisal:

                        Ale upoścmy to: całe pytanie prowadzi do jednego: KRAŚĆ CZY NIE KRASĆ ???

                        I, nie odpowiadajcie mi, chyba, że ktoś z Was jest przekonany, że nie kradnie, i chce o tym pogadać..


                        A faktycznie, Krzycho tylko zasugerowal ze to my kradniemy jak nic ;D

                        No jak tak, to na bank sam Krzychu nic nie kradnie, a my zlodzieje z frum mozemy co najwyzej sobie o tym porozmawiac, zwlaszcza gdybysmy uwazali ze nimi nie jestesmy big_grin



                        • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 00:10
                          Oj, nienienienie...

                          Napisałem tylko, że wszyscy kradniemy (powiedzmy tak w moim rozumieniu, bo znoowy zaczniecie się czepiać definicji). Bo wzrośliśmy i nadak korzystamy z rabunku poprzednich pokoleń czy narodów. I każdy musi się z tym jakoś pogodzić, w swój własny sposób. I Ty, i ja, i Wilczamia, i nawet Święty Imek, (obecnie już nieco zgorzkniały). I może dlatego nie podoba mi się Wasza maniera dyskusji o moralności i etyce: katolicka be, bo tak z definicji, ale inne już takie neutralne, a w ogóle wszyscy jesteśmy etyczni z założenia. Bo jesteśmy ludźmi i tak mamy gatunkowo.

                          Moim zdaniem bzdura. Jesteśmy wytworem cywilizacji łacińskiej, a co za tym idzie etyki katolickiej. I wiem, że Wam się to nie podoba, bo trzeba ją zwalczać (chyba?), ale tak już wychodzi.

                          Przypomina mi się artykuł chyba z gazety wyborczej (kiedy jeszcze czasami dziennikarze mogli tam pisać co chcą, bo szefowie nie zawsze widzieli zagrożenie, inne czasy itp...)

                          I człowiek napisał, że na studiach mieszkał w Londynie i jego współmieszkaniec z sąsiedniego pokoju był Arabem, islamskim. Ale, jak to autor napisał, był najbardziej proeuropejskim Arabem, jakiego można sobie wymarzyć. Był zafascynowany kulturą europejską, czytałl Goethego, twierdziłl, że u siebie się dusi, i nie chciał tam wracać...

                          No i kiedyś poszedł do sąsiada, a on jakoś smutny był. Zapytał, o co chodzi.

                          "-wiesz, tesknię za siostrą bo ona ma 18 urodziny etc, a ja pracuję, studiuję i nie mogę do niej pojechać"

                          "-to niech ona przyjedzie do ciebie"

                          "- niemożliwe, bo ojciec już ma lata i chory i nie może z nią przyjechać"

                          " -to niech przyjedzie sama?"

                          I tu najlepiej zintegrowany arabski zwolennik kultury Europy nagle stężał i powiedział głośno z wyraźną agresją: " MOJA SIOSTRA NIE JEST KURWĄ, BY SAMA PODRÓŻOWAŁA!"

                          No i właśnie to taki mały przykład różności kultur i etyk, w jakich nas wychowano.

                          A propos etyki katolickiej: to nie jest to samo co kościół katolicki, nawet nie to samo, co religia katolicka.

                          Słyszałeś kiedyś o bulli papieskiej Pawła III "Sublimis Deus" ? Opublikowanej trochę po odkryciach Kolumba, kiedy się okazało, że to co się dzieje na nowo odkrytych Karaibach, na dzień dzisiejszy nazwalibyśmy rabunkiem, zniewalaniem i ludobójstwem.

                          To był chyba PIERWSZY dokument w historii, i jedyny przez następne 300 lat (z pewnymi perturbacjami, ale zawsze) który mówił, że wszyscy ludzie (a w szczególności nowi indianie, już odkryci, ale nawet i jeszcze nieodkryci) mają prawo do wolności, godności i własności, jak wszyscy ludzie, NAWET, JEŚLI NIE PRZYJMĄ RELIGII CHRZEŚCIJAŃSKIEJ.

                          Taka kultura nas wytworzyła. I jesli nawet uwazacie inaczej, to nie moje, uważam, że tkwicie w mylnym błędzie.



                          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 01:14
                            I tu najlepiej zintegrowany arabski zwolennik kultury Europy nagle stężał i powiedział głośno z wyraźną agresją: " MOJA SIOSTRA NIE JEST KURWĄ, BY SAMA PODRÓŻOWAŁA!"

                            Cos mi sie jeszcze przypomnialo a propos, ze Jan twierdzi, ze 10 przykazan juz bylo w ST, chyba tego nie napisalam, a tylko chcialam. Tak, byly, ale potem nastapila redakcja. M.in. rozdzielono 'nie pozadaj' na 2 osobne: zone oddzielono od rzeczy materialnych. Przestala byc wlasnoscia miedzy domem a przedmiotami. To jest unikalnie katolickie, co ciekawe: w tradycji protestanckiej zona znowu wraca pomiedzy rzeczy, identycznie jest w prawoslawiu.
                          • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 21:01
                            extramuralrura napisał:

                            > Oj, nienienienie...
                            >
                            > Napisałem tylko, że wszyscy kradniemy (powiedzmy tak w moim rozumieniu, bo znoo
                            > wy zaczniecie się czepiać definicji). Bo wzrośliśmy i nadak korzystamy z rabunk
                            > u poprzednich pokoleń czy narodów. I każdy musi się z tym jakoś pogodzić, w swó
                            > j własny sposób.

                            Rozumiem, grzech pierworodny.
                            • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 22:07
                              Rozumiem, grzech pierworodny

                              Z mojego punktu widzenia nic nie rozumiesz. Grzech pierworodny, czy też karma, to zupełnie inne zagadnienia.

                              Ta dyskusja była o etyce, i o tym, że wszyscy dziwnie, stayystycznie, zwalczają etykę chrześcijańską (katolicką), choć jest ona najlepsza ze wszystkich etyk dotychczasowo stworzonych.

                              Bo w niej wyrośliśmy i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, choć czasami pierdolimy.

                              I właśnie ta łatwośc pierdolenia o etyce mnie poraża, z punktu widzenia człowieka w fotelu z drinkiem...

                              Bo clue etyki chrześcijańskiej nie zawiera się w dziesięciu przykazaniach tylko w stwierdzeniach guru:

                              "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście"

                              "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście"

                              I tyle, uniwersalizm, na wszystkich ludzi i nie tylko działanie, ale i zaniechanie.

                              I ciekawe, ilu z Was, etyków dyskusyjnych nie ZANIECHAŁOBY działań, gdyby to jakoś bezpośrednio zagrażało tu i teraz Waszemu stanowi posiadania?

                              I od razu uprzedzę: nie mam na myśli wpływu zagrożeń zewnętrznych, mam na myśli ciche przyzwolenie, na łamanie wolności innym, w obrębie Waszego społeczeństwa. Nie mam na myśli wielkich słów ale takie plaskie sranie pod siebie, by zachowac jakieś tam status quo. Ciekawe ilu z Was, o Dyskutatorzy???

                              A ponadto, KAŻDA etyka, nawet najlepsza, bez wiary w boga, tego uniwersalistycznego dla wszystkich ludzi,staje się tylko wydrukiem na papierze z regułek, którymi można sobie podetrzeć dupę (takie tam bajania o wrodzonej ludzkiej moralności). Coko;wiek sobie wyobrażamy pod pojęciem boga. Problem tkwi w tym, że niewielu już z ludzi wierzy w tzw. boga.

                              Przykłady? W czasie II wojny i Sowieci mordowali jeńców, i Niemcy, pomimo konwencji genewskiej. I wymordowali ich bardzo dużo. I ktoś to musiał robić, ale ze strony niemieckiej to byli przecież naziści, nie Niemcy, nie europejczycy.

                              A tak a propos tego, że naziści to inna rasa, skadś się tam wzieli, etc, może obejrzyjcie - to jest znane, ale nie tak mocno, wklejam może dość stronniczą wersję, ale tylko by wybrzmiały takie małe fakty na końcu, często pomijane przez inne.

                              www.youtube.com/watch?v=VxJkdQyrv8U

                              Etyka okazuje się być względną?

                              OOO tak. Tylko MY jesteśmy etyczni, i możemy o tym dyskutować.









                              • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 23:14
                                too many viewers, too less heroes

                                jak ktoś kiedyś rzekł...

                                I dyskutantów z foteli. Z całym szacunkiem.
                              • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 28.06.25, 19:28
                                extramuralrura napisał:

                                > Z mojego punktu widzenia nic nie rozumiesz. Grzech pierworodny, czy też karma,
                                > to zupełnie inne zagadnienia.


                                Napisałem tylko, że wszyscy kradniemy (powiedzmy tak w moim rozumieniu, bo znoowy zaczniecie się czepiać definicji). Bo wzrośliśmy i nadak korzystamy z rabunku poprzednich pokoleń czy narodów.

                                Czyli obecnie , nawet jak nie kradniemy to i tak jestesmy zlodziejamy, bo nasi poprzednicy kradli. Prawie ta sama analogia jak z grzechem pierworodnym. Jednej rzeczy tylko nie wyjasniasz, bo skoro jedni kradli to innych musiano okradac. Mozesz napiszesz konkretnie o tych okradanych, kim oni byli i czym sie roznia od naszych przodkow.

                                I wracamy do etyki:

                                I od razu uprzedzę: nie mam na myśli wpływu zagrożeń zewnętrznych, mam na myśli ciche przyzwolenie, na łamanie wolności innym, w obrębie Waszego społeczeństwa. Nie mam na myśli wielkich słów ale takie plaskie sranie pod siebie, by zachowac jakieś tam status quo. Ciekawe ilu z Was, o Dyskutatorzy???

                                No wlasnie, dlaczego kurwa przyzwalales Krzycho na lamanie wolnosci innych, mozesz to do cholery wszystkim nam tu wyjasnic ?


                                A ponadto, KAŻDA etyka, nawet najlepsza, bez wiary w boga, tego uniwersalistycznego dla wszystkich ludzi,staje się tylko wydrukiem na papierze z regułek, którymi można sobie podetrzeć dupę (takie tam bajania o wrodzonej ludzkiej moralności). Coko;wiek sobie wyobrażamy pod pojęciem boga. Problem tkwi w tym, że niewielu już z ludzi wierzy w tzw. boga.

                                To akurat wierutna bzdura, z tym, ze przyzwoite zachowanie wobec innych ludzi bez wiary w boga jest gowno warte, jest wrecz przeciwnie, bo to na nas spada cala odpowiedzialnosc i przestajemy sie zaslaniac wyzszymi bytami, jesli nie potrafisz tak zyc to trudno, kazdy orze jak moze.
                                • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 28.06.25, 23:16
                                  No wlasnie, dlaczego kurwa przyzwalales Krzycho na lamanie wolnosci innych, mozesz to do cholery wszystkim nam tu wyjasnic ?

                                  Argumentum ad populum. Poziom gimnazjum.

                                  To akurat wierutna bzdura, z tym, ze przyzwoite zachowanie wobec innych ludzi bez wiary w boga jest gowno warte, jest wrecz przeciwnie, bo to na nas spada cala odpowiedzialnosc i przestajemy sie zaslaniac wyzszymi bytami, jesli nie potrafisz tak zyc to trudno, kazdy orze jak moze.

                                  Przeciez jestes zywa ilustracja hipotezy Krisha. Zabilbys czlowieka dla psa. A skoro dla psa, to i dla muchy, jako ze obstajesz przy pogladzie, ze wszystkie zwierzeta sa rowne, jesli chodzi o wartosc ich zycia, i to stosunek emocjonalny decydujacego do przedmiotu decyzji jest jedynym czynnikiem decydujacym, kto ma przezyc. A wrecz napisales, ze kto sie z tym nie zgadza, ten nie kocha zwierzat i zasugerowales, ze jest zlym czlowiekiem.
                                  • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 12:07
                                    wilczamia napisała:

                                    > Argumentum ad populum. Poziom gimnazjum.

                                    Niesamowity masz potencjal do pisania glupot, ale tak tak, nudna rozmowa ;D
                                    • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 13:14
                                      Jan: Pada deszcz.
                                      Wilczamia: Wypowiedziales sie nt pogody.
                                      Jan: Jestes glupia.

                                      big_grin
                                      • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 13:45
                                        Jan - nie lubie upalow
                                        Wilczamia - no tak, Ty bys tylko chcial aby bylo -40C i wszyscy pozamarzali, co za zla energia!

                                        Pozdro ;D
                                        • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 14:53
                                          Jak ona cudownie wyciaga wnioski...
                                          Imek: nie jestem glodny
                                          Wilcza: acha, i pewnie wydaje ci sie, ze wszyscy na Czarnym Ladzie sa nasyceni...
                                          Co za zla energia!
                                          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 17:24
                                            Jak ona cudownie wyciaga wnioski...
                                            Imek: nie jestem glodny
                                            Wilcza: acha, i pewnie wydaje ci sie, ze wszyscy na Czarnym Ladzie sa nasyceni...
                                            Co za zla energia!


                                            Nie podobaly Cie sie nawet piosenki? sad

                                            No to nie wiem, to moze sprobuj tu...
                                            www.lincolndiocese.org/news/diocesan-news/15723-ask-the-register-exorcists
                                        • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 17:21
                                          Wilczamia - upaly sa niezdrowe
                                          Jan - no tak, Ty bys tylko chciala aby bylo -40C i wszyscy pozamarzali, nie mam nic przeciwko umiarkowanej temperaturze, oczywiscie dla ludzi zgodrzknialych, i tak dalej...

                                          Nie dogadamy sie, poniewaz z nawyku nie czytasz tego, co jest napisane, tylko to, co potrzebujesz, zeby bylo napisane. Widze Cie przez pryzmat fontanny Twojego ego. Za pierwszym razem mnie silnie odrzucilo, jak napisales o wkurwie na kogos, kto zbyt dlugo wybiera dodatki do kawy, kiedy Ty sie spieszysz. Za drugim razem kiedy nazwales holota ludzi w centrum Londynu, ktorzy robia cos, co ci sie nie podoba. A ostatnio postawiles hipoteze, ze Biblia jest wlasciwie prostacka opowiescia, ktora wymyslili ciesle, wiec nic dziwnego, to nie to co Twoj swiatly umysl...

                                          Jestes entitled, a ja niestety bardzo tego w ludziach nie lubie. Tyle.
                                          • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 18:07
                                            Tak tak Wilczusiu, nudna rozmowa, ja wiem. Moze czas ochlonac ;D
                                            • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 18:22
                                              Cos Ci sie plyta zaciela? big_grin

                                              Prosba - nie zdrabniaj, bo dreszcz po plecach...
                                • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 00:05
                                  bo to na nas spada cala odpowiedzialnosc i przestajemy sie zaslaniac wyzszymi bytami, jesli nie potrafisz tak zyc to trudno, kazdy orze jak moze


                                  Coż. Co mogę rzec? Ty Wiesz. Może jedynie mi się zdawać, że Vonnegut miał rację, twierdząc, że najgorszą przypadłością rasy ludzkiej jest Choroba Zbyt Dużych Mózgów.

                                  Tak czy inaczej, jakoś jestem zadowolony z posiadania mojego małego kurzego rozumku. I chyba dlatego się nie dogadamy.
                                  • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 12:11
                                    extramuralrura napisał:

                                    > Tak czy inaczej, jakoś jestem zadowolony z posiadania mojego małego kurzego roz
                                    > umku. I chyba dlatego się nie dogadamy.

                                    Brak dogadania wynika z odmiennych paradygmatow. Ty jestes chyba mocno przekonany o sensie i potrzebie boskiej bytnosci, kiedys pewnie straszny idealista ktory sie sparzyl i zgorzknial. Ja tez kiedys bylem idealista, ale obecnie nie opieram swojego bycia i zachowania na wierze w boga bo inaczej nie mialoby ono sensu.

                                    Nie ma wiec potrzeby sie przekonywac do naszych wlasnych stanow zyciowych. Twoj widac Ci sluzy albo i nie, to samo mozna powiedziec o moim.
                                    • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 13:12
                                      zgorzknial

                                      Mozna miec rozne poglady, wielu rzeczy nie rozumiec, ale zeby tak totalnie odwrotnie kogos czytac via net... To trzeba miec naprawde specyficzny rozum big_grin
                                      • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 13:46
                                        wilczamia napisała:

                                        > Mozna miec rozne poglady, wielu rzeczy nie rozumiec, ale zeby tak totalnie odwr
                                        > otnie kogos czytac via net... To trzeba miec naprawde specyficzny rozum big_grin

                                        Tak tak Wilczamio, nudna rozmowa ;D
                                    • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 01.07.25, 09:21
                                      Nie miałem zamiary Cię do niczego przekonywać. Stwierdziłem tylko że chóralne zwalczanie etyki katolickiej, które jest faktem w przestrzeni publicznej a nawet i na tym forum, nie ma podstaw moim zdaniem i jest narzucone z jakiś przyczyn z zewnątrz.

                                      A codo naiwności: dziwi mnie w takim razie, że taki sensowny, rozumny i nie naiwny człowiek robi do własnego gniazda (uprzejmie zakładam że nieświadomie, bo inaczej to już bardzo niefajne by było):

                                      W Polsce tez dochodzilo do pogromu Zydow, jak w Jedwabnem

                                      Akurat to zdanie, potwierdzone jedynie objawienieniami i szklaną kulą Jana Tomasza Grossa, pasowanego publicznie na HISTORYKA (i to od razu wybitnego), przyjmujesz jako z definicji prawdziwe i oczywiste.

                                      Kosiński też wyśpiewywał, jak go ci polacy gnębili i też wypisywał najszczerszą prawdę. Dopóki mu nie udowodniono, że jest tylko małym, bezczelnym kłamcą.

                                      I właśnie dlatego się nie dogadamy. Możesz nazywać to różnicą paradygmatów.
                        • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 00:13
                          Krish: I, nie odpowiadajcie mi, chyba, że ktoś z Was jest przekonany, że nie kradnie, i chce o tym pogadać..

                          Pinczerek: wpadasz z rewelacjami nt innych

                          Krish: to nie jest tylko o innych

                          Ty: No jak tak, to na bank sam Krzychu nic nie kradnie, a my zlodzieje z frum mozemy co najwyzej sobie o tym porozmawiac

                          Sa tylko 2 mozliwosci: albo celowo manipulujesz, albo jestes tak nieuwazny, ze to przegapiles, a potrzeba interpretacji slow na niekorzysc innych dyktuje Ci takie wnioski jak wyzej. Dokladnie te sama metode dyskusji, bezwiednie lub wiednie, stosujesz w rozmowie ze mna. Dlatego uwazam te rozmowe za tak malo wartosciowa.
                          • jan_stereo Re: Chyba pierdolicie ??? 28.06.25, 19:15
                            wilczamia napisała:

                            > Dlatego uwazam te rozmowe za tak malo wartosciowa.

                            Tak tak, bardzo malo wartosciowa rozmowa, chociaz ciezko ja nazwac rozmowa.
                            • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 28.06.25, 20:33
                              Dla wilczej, rozmowa musi spelniac dwa warunki by byla interesujaca.
                              1. Rozmowca milczy
                              2. Rozmowca przytakuje (wilczycy).
                              Wszystkie inne pogaduszki sa nudne.
                              Co za typek, ja pierdole!!!
                              Extramural dodupiec nie pada daleko od tej powyzszej definicj.
                              • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 00:08
                                Wszystkie inne pogaduszki sa nudne

                                No racja. Kiedy my nie piszemy, forum umiera. Jakoś taka statystyka.
    • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 21:31
      smile

      W watku wystapily nastepujace metody radzenia sobie z dysonansem poznawczym, wywolanym podejrzeniem, ze cos smierdzi:

      - aleinnirobiagorzej
      - niemamwyboruprzeciezniewrocedojaskini
      - jesteschujemktorynasatakuje (wersja soft: alebotobienicsienigdyniepodoba)
      - rozpierdolmytonaatomyniechdowodanegdotycznyobaliteze (wzmocnione przez niegraszwmojagreczyligluptaskucoscisiepomylilo)

      Kazdy sluzy oczywiscie temu samemu celowi: instynktowi obrony wlasnego wizerunku w swoich oczach. Mysle, ze to jest instynkt kurwa silny, prawie jak przetrwania.

      A ten w tym plastikowym pioropuszu juz sie chyba nadaje do szpitala, nabrzmial jak wrzod i siarkowodor sie unosi wink
      • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 21.06.25, 22:03
        Buahahaha. A paszuatywonnapizdeszczekac.
    • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 12:44
      1. Chyba pierdolicie???
      2. A moze nie pierdolicie...
      3. Nie odpowiadajcie mi.
      4. Chyba, ze...
      5. Ale raczej
      6. A propos TZW prawdy
      ***
      Oto spluczki mozgowe samozwanczego guru.
      • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 13:39
        Tak, napoleonie, tak... big_grin
        • a_iii_ty Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 14:08
          O, wilczyca w obronie swego alfa-samca wyje.
          Dla niej kazde slowo dodupca, grubejrury czy extramuralrury to SLOWO BOZE.
          • wilczamia Re: Chyba pierdolicie ??? 24.06.25, 14:19
            ROTFL a wiec Ty od 5 rano o pozycje w stadzie walczysz?! big_grinbig_grinbig_grin
      • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 27.06.25, 22:44
        Glukhurgurghurgh
        Glugububugurgurg
        Blughyrghgugugurgough

        (onomatopeja indyka)

        Wyluzuj, obejrzyj sobie coś ładnego i kojącego...

        www.youtube.com/watch?v=ckWLcTrKzaw&list=RDckWLcTrKzaw&start_radio=1
      • extramuralrura Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 00:16
        Oto spluczki mozgowe samozwanczego guru

        Pewnie, że moje spłuczki mózgowe, tak samo jak każdego, co tu pisze.

        Ale ciekawe, czy jeśliby poddać pod obiektywny sąd całokształt moich wypowiedzi na forach GW i skonfrontować przed tym samym obiektywnym sądem całokształt Twoich dokonań na nich...

        Ciekawe, kto by bardziej zasłużył na miano "samoznańczego guru" ???
    • shachar Re: Chyba pierdolicie ??? 29.06.25, 14:44
      'jestes glupi' na 166 sposobow w tym watku, gratulacje smile
      przeczytalam w te bezsenna noc, bo klima sie zepsula w ten upal, kojoty wyly, a psy szczekaly na kojoty. Posmialam sie pare razy, a jakze, ale tez uzmyslowilam sobie ze to cale walenie w klawiature ma niewiele sensu. Niezrozumienie i obelgi, kiedy poza miska i cieplym lozkiem kazdy chce byc jakos tam zauwazony i doceniony. Cos mi sie przetkalo, po tym, jak zajechalam nieznajomemu droge i on mnie potem gonil pare mil, no i to ostatnie moje wystapienie nt Imka,ze nie mam ochoty wywolywac w ludziach zlych emocji. Zobaczymy, jak dlugo mi sie uda.
      Ciekawe z ewolucyjnego punktu widzenia, ze ludzie bronia sie przed przyznaniem sie do postaw niemoralnych w spoleczenstwie np przywlaszczenia cudzej wlasnosci z powodu niechybnego odrzucenia jako czlonka spolecznosci, kiedy tak naprawde, jesli nie byloby to karalne odsunieciem sie reszty, ludzie w calej swej masie braliby, co znajda, ze soba. Anonimowosc/brak osobistej relacji rozmydla moralnosc, tak wiec wspolczuje tej setce dzieci, niezbyt dlugo zreszta.
      Drugie ciekawe to obserwowac nawet w tym watku, jak bardzo zakorzenione jest w ludziach chec pokazania sie innym jako ten moralny, to jest tak silne, jak sam instynkt przetrwania. Silniejsze nawet niz cenienie czlowieka prawdomownego, co powinno byc , teoretycznie, wysoko cenione w spoleczenstwie jako pozyteczna cecha, a otoz nie jest. Umowa spoleczna opiera sie na klamstwie/obietnicy, ze ja pomoge tobie a ty mnie, co ma malo wspolnego z prawda a wiecej z mirazem spokoju i pokoju, ktory pierzcha jak dmuchawiec w chwili proby, ale takie chwile sa jednak w mniejszosci, a uluda moralnosci jest mila.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka