extramuralrura
17.07.25, 02:21
Wilczamia has been erased...
Pewnie powinniście wygumować i mnie. Aż dziw bierze, że nie zrobiliście tego do tej pory, ale voila...
Fakt, nieco się zacietrzewiła co do używania argumentów ad personam... Ale, o ile czytałem (może się mylę, lub pominąłem), to Wyście zaczynali od nich, tylko że w formie uogólnionej, epitetów etc...
Ona odgryzała się tym samym, plus fakty z tego, co napisaliście o sobie na forum.
I tutaj pewnie możnaby wieść długie dyskusje co do tego, czy tak należy czy nie, ale upublicznialiście informacje o sobie, a potem byliście oburzeni, że ktoś je Wam wytknął, i co gorsza inaczej je interpretował.
No ale cóż, skoro już zabrałem głos, to wypowiem się za siebie:
podobnie jak Wilczamia, uważam, że gadanie niegatywne (albo i w ogóle gadanie) o byłych partnerach seksualnych i życiowych publicznie, jest kurewstwem, niezależnie od tego jak osoba gadająca jest rozżalona.
Imagine: masz coś w tym temacie za uszami?
Krytyku: jakiś czas temu puszyłeś się na tym forum, jak to bardzo masz rozwiniętą zdolność myślenia rozumowego i logicznego, jak i intuicję...
I trochę później okazało się, że zarówno pierwsze, jak i drugie o dupę potłuc, bo jakoś nic nie wyrozumiałeś ani nie wyczułeś, ale wredna żona Cię zostawiła, jak to pisałeś, nie zostawiając na niej suchej nitki.
Tak więc, pomijając epitety, jak to ktoś powiedział: nic tak nie wkurwia jak prawda...
Tak, zabić ją (Wilczamię) !!! Bo kto to słyszał, żęby takie rzeczy gadać !!!
To forum jest dowodem do czego prowadzi wszechogarniający rozwój socjalizmu. Bo czymże się na chwilę obecną rózni ono od zebrań ZSMP?
Jakby jeszcze ze 30 lat temu ktoś by Wam opisał IDENTYCZNĄ sytuację z zebrania ZSMP, wszyscy pewnie bylibyście oburzeni, zniesmaczeni etc...
I pewnie, jakby Wilczamia ogłosiła samopotępiającą samokrytykę, to pewnie, tak jako i zarząd gminnego koła, pewnie przychylilibyście się do jej prośby i ją przywrócili.
Nie jestem pewien jednak, czy ona zechce złożyć samokrytykę.
Rasumując: to nie epitety Was oburzały: to treść.
Ale myślcie tam sobie co chcecie, jutro wstaniecie z kolejnym poczuciem dobrze spełnionego obowiązku na zebraniu ZSMP...