Dodaj do ulubionych

Moim marzeniem

04.08.25, 19:06
Jest brak nadziei. Tylko wtedy mozna przestac sie martwic i oczekiwac.
Szalom.
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Moim marzeniem 04.08.25, 19:34
      Mnie tam wystarczy wypadzik w gory.
    • extramuralrura Re: Moim marzeniem 04.08.25, 20:36
      Cóż za zdumiewająco błyskotliwa wypowiedź.

      Prawie tak samo logiczna, jak twierdzenie, że obozy koncentracyjne II wojny światowej , czy radzieckie gułagi wpływały pozytywnie na długowieczność więźniów. Bo duży procent z tych, co je przeżyli, żył potem do ponad osiemdziesięciu lat...
      • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 04.08.25, 20:50
        Nie zrozumiales o co mi chodzi.
        • extramuralrura Re: Moim marzeniem 04.08.25, 21:09
          Zrozumiałem, zrozumiałem.

          Siejesz idiotyzmy publicznie (co z tego, że w ograniczonym zakresie, bo to tylko małe, nieznane forum), kiedy tylko zalęgną się w Twojej w głowie i wydają Ci się prawdą objawioną.

          A Ty rozumiesz Hitlera czy Stalina? Bo pewnie też mogliby powiedzieć, że nie zrozumiałeś, o co im chodziło.
        • extramuralrura Re: Moim marzeniem 04.08.25, 21:26
          Moim marzeniem jest brak nadziei. Tylko wtedy mozna przestac sie martwic i oczekiwac

          Pomijam już fakt, że ciekawe, jakbyś się zachowywał, gdybyś własnie bez nadziei zachorował. I nagle by Ci przyszło do głowy, że jeszcze coś masz do zrobienia na tym świecie, być może do tej pory nie zdawałeś sobie z tego sprawy, o Oświecony.

          I co z tego, że piszesz, że to Twoje marzenie. Plujesz tym w oczy wielu ludziom.

          I naprawdę, nie życzę Ci by Twoje marzenie się spełniło. Bo mogłoby być dramatycznie.
          • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 04.08.25, 23:02
            Czy ty kiedys wydoroslejesz? Kazde twoje wejscie to ujadanie na ludzi, ze brak im logiki,
            Ze sa grafomanami, ze niczego nie rozumieja, ze maja spierdalac.
            Kim ty jestes, ze dajesz sobie prawo do cenzurowania tego forum i naszych wypowiedzi?
            Nudzisz mnie tymi swoimi analizami.
            • extramuralrura Re: Moim marzeniem 04.08.25, 23:07
              No, ja tylko piszę, co myślę. Tego forum nie zabrania, ani nie daje prawa czy nie. Mylisz singular i plural, że użyję Twojego języka.

              Tutaj akurat nie Waszych, tylko Twoich wypowiedzi. A co robią inni to ich.
    • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 05.08.25, 02:36
      Nie moglem sie powstrzymac, piekne to.
    • shachar Re: Moim marzeniem 05.08.25, 13:51
      a_iii_ty napisał: Jest brak nadziei. Tylko wtedy mozna przestac sie martwic i oczekiwac.

      Mysle Imus, ze lepiej to ujal Mark Manson, i pewnie wielu glowkujacych przed nim, kiedy powiedzial, ze "The secret to happiness isn't getting what you want- it comes from not wanting what you not have."
      Brak nadziei to bardzo smutny stan, natomiast brak pozadania, to to co moze warto jest w sobie kultywowac. Brak pozadania specjalnych efektow, jakiegos jedynego rezultatu, co tylko konczy sie frustracja. Brak nadziei, to koncowy punkt takich wlasnie ciagle i ciagle niespelnionych oczekiwan, podczas gdy niechcenie od razu ustawia ci w pozycji silniejszej energetycznie.
      • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 05.08.25, 14:02
        Masz racje jesli chodzi o nie-pozadanie. To jest buddyjski concept of "not-cravings".
        Brak nadziei nie musi oznaczac desperacji. Wedlug mnie nadzieja na cokolwiek to wybieganie w przyszlosc, ciagle pozadanie i oczekiwanie na cos.
        Czym to sie rozni od Twej mysli? Prawie niczym.
        Brak nadziei to zycie tu i teraz. W tym sensie to zdrowe podejscie.
        Szalom.
        • shachar Re: Moim marzeniem 05.08.25, 14:14
          Znaczy to, ze brak nadzei, brzmi mi w uszach strasznie smutno, jak brak nadzei dziecka na adopcje przez kogos normalnego, w tym sensie, jak zabicie ducha w kims. A brak cravings, to jest jakies inne jakosciowo. Brak nadzei na tort to co innego, niz brak craving na tort.
          • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 05.08.25, 16:37
            Dobrze mowi, dac jej wodki...
    • krytyk2 Re: Moim marzeniem 06.08.25, 06:39
      Nadzieja jest istotą życia : żyję i myślę co stanie się za chwilę, za miesiąc, za rok. Jeśli deklaruję chęć życia bez nadziei, to tym samym mówię- nie chcę żyć
      • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 06.08.25, 14:32
        Nadzieja odsuwa w cien bycie tu i teraz. Neguje moment, przesuwa osobnika w przyszlosc. Zycie jest tylko tu i teraz. Nadzieja jest iluzja, produktem umyslu ludzkiego. Zwierzeta nie maja nadziei (w naszym rozumieniu) i zyja.
        • elissa2 Re: Moim marzeniem 06.08.25, 15:32
          Zwierzęta nie mają nadziei w naszym rozumieniu? To weź jakieś zwierzę, np psa i trzymaj w otwartej dłoni jakiś smakołyk (mięso, żwacz czy coś innego) i udawaj, że się zastanawiasz, czy sam zjesz czy podzielisz się z psem. Na 100% zobaczysz w jego oczach nadzieję. smile
          Nawet gdy nazrywam trawy lub soczystych listków i podchodzę do ogrodzenia, za którym są kozy, można zobaczyć nadzieję w ich oczach. Nie to, że się z nimi droczę. Tak się tłoczą, pchają i włażą jedna na drugą, że trzeba celować, żeby w miarę sprawiedliwie je obdzielić.
          Nawet czapla, siedząca wysoko, z nadzieją mnie obserwuje, czy przyniosłam ryby.
        • elissa2 Re: Moim marzeniem 06.08.25, 16:01
          A psy w azylu? Wpatrują się w człowieka z nadzieją na adopcję aż serce się kraje.
          • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 06.08.25, 17:10
            To sa akcje w danym momencie. Nie maja nadziei na nic poza tym momentem. Myslisz, ze pies ma nadzieje na smakolyk w nastepnym tygodniu?
            • elissa2 Re: Moim marzeniem 06.08.25, 19:58
              Kiedyś na spacerze w lesie natknęliśmy się w wąwozie na wiewiórkę. Mój piesieł kochany był pod wielkim wrażeniem a potem bardzo rozczarowany, gdy uciekła na drzewo. Każdy następny spacer, codziennie i przez wiele miesięcy był pod znakiem odwiedzenia wąwozu, nawet gdy szliśmy górą ponad wąwozem dokładnie się wpatrywał w to miejsce, gdzie wtedy była wiewiórka. To co to było jak nie nadzieja, że ją znowu zobaczy? smile
            • krytyk2 Re: Moim marzeniem 06.08.25, 20:08
              Bicie serca, oddech, wszystkie pozostałe funkcje nakierowane są na utrzymanie i popychanie organizmu do przodu. One stanowią fizjologiczna podstawę tego, że nie zastanawiamy się czy mamy mieć nadzieję czy nie. Po prostu wstajemy rano z łóżka ( w nadziei), robimy krok w kierunku ..( w nadziei ). Cokolwiek robimy, o czymkolwiek myślimy, jest " rzutem" w bliższa lub dalsza przyszłość, mniejszym lub dalszym.planem.Ta nadzieja, to pozostawanie w przyszłości nie jest wieczne, wracamy myslamy do przeszłości- na dłuższą lub krótsza chwilę. Potem skupiamy się tu i teraz na tym co mamy zamiar zaraz zrobic. Nadzieja, wszędzie nadzieja.. Ona jest bez treści i formy, ona jest nastawieniem , zyciem
              • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 06.08.25, 21:32
                Starasz sie poetycko upiekszac zwyczajne, zyciowe czy fizjologiczne procesy. One dzieja sie w czasie, stad iluzja ze maja forme nadziei.
                • krytyk2 Re: Moim marzeniem 06.08.25, 21:52
                  Nie, chce Ci powiedzieć, ze to w Twoim.ujeciu następuje ideologizacja pojęcia nadziei. Dla mnie ona jest ściśle związana z funkcją Życia, czyli jest jego naturalna emanacja i dopiero stan chorobowy typu depresja może to wywrócić do góry nogami
                  • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 06.08.25, 22:01
                    Funkcja zycia jest posuwanie sie na skali zycia. Czlowiek w spiaczce tez na tej skali sie porusza, tez mu wlosy rosna, tez "chce" jesc, wydalac, tez mu serce bije itp.
                    Gdzie tu jest mowa o nadziei? To tylko wytwor umyslu, nic wiecej.
                    • krytyk2 Re: Moim marzeniem 06.08.25, 23:51
                      Wytwor umysłu skądś sie bierze. Moim zdaniem właśnie z funkcji życiowych. Organizm " chce" żyć i nie interesują go wytwory ducha. Stąd niejako z automatu mamy wolę życia, i ona wciąż konstruuje nowe zamierzenia, opierając je na gruncie " nadziei ". Jeśli jest inaczej, to oznacza, że mechanizm działa wadliwie
                      • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 07.08.25, 02:10
                        Mylisz dyrygenta z orkiestra.
    • elissa2 Re: Moim marzeniem 07.08.25, 13:47
      a_iii_ty napisał:

      > Jest brak nadziei. Tylko wtedy mozna przestac sie martwic i oczekiwac.
      >
      Szczerze mówiąc, Imuś, nie bardzo rozumiem, co masz na myśli.
      Tak trochę pół żartem pół serio pisałam o psiakach i innych zwierzakach...
      A tak serio, to nie rozumiem, jak możesz marzyć o braku nadziei.
      Nie chcesz mieć nadziei na to, że Twoim dzieciom i wnukom dobrze ułoży się życie, że jakiś kataklizm nie zniszczy Twojego dachu nad głową i wszystkiego co posiadasz, że nie zostaniesz w przysłowiowych jednych majtkach (lub jak wolisz w kalesonach) na tyłku, że jakiś pomyleniec nie doprowadzi do tego, że stracisz prawo do emerytury, że nie dopadnie Cię jakieś okropne choróbsko i że nie spędzisz ostatnich lat życia w cierpieniach i niedolny do samodzielnego funkcjonowania??? Itd itd...
      • a_iii_ty Re: Moim marzeniem 07.08.25, 16:16
        To na co mam nadzieje, a to co przyniesie zycie, to sa dwie rozne sprawy. Jesli nadziejami moglbym wplynac na bieg wydarzen, to nie ma sprawy.
        Ale nie moge i nikt nie moze.
        Millardy ludzi na swiecie ma na cos nadzieje. Mozesz mi udowodnic, ze dzieci w Gazie maja jakies korzysci z nadziei? Czy ta nadzieja da im pelna miske czy nie?
        Ja rozumiem ze ludzie maja nadzieje na to czy tamto, ale nie widze zadnego zwiazku miedzy nadzieja, a spelnieniem.
        To sie chyba nazywa poboznym zyczeniem.
        To projekcja umyslu w przyszlosc, majaca sie nagiac to naszych oczekiwan.
        Szalom.
        • elissa2 Re: Moim marzeniem 07.08.25, 17:43
          a_iii_ty napisał:

          > Mozesz mi udowodnic, ze dzieci w
          > Gazie maja jakies korzysci z nadziei? Czy ta nadzieja da im pelna miske czy nie
          > ?
          >
          To co się dzieje w Gazie, ten syjonistyczny obóz zagłady to jest niewyobrażalny koszmar. Wyć się chce, że jesteśmy bezsilni. Dlaczego reszta świata nie jest w stanie natychmiast ukrócić tego ludobójstwa (i nie tylko tam)?

          Ale ponoć ludzie nawet w takich sytuacjach mają nadzieję do końca.
        • rzeka.suf Re: Moim marzeniem 08.08.25, 17:41
          Dzieci w gazie, ludzie w gazie w ogóle, już chyba tylko nadzieję mają. A i to pewnie coraz mniej liczni.
          • jan_stereo Re: Moim marzeniem 09.08.25, 13:01
            Ameryka nie ma z tym wiekszego problemu, to sie niejako wpisuje w ich polityke swiatowa i popelnione wczesniej wojny, rowniez przepelnione cierpieniem cywilow na niewyobrazalna skale (w tv nigdy tego nie relacjonowano). Na dobra sprawe, nie robia wcale nic drastycznie innego od faszystowskich Niemiec, jedynie po zachodniemu, ladniej uzasadniajac i reklamujac swoje mocarstwowe zapedy, no bo kto powien nie szerzeniu demokracji. Izrael tez szerzy teraz 'demokracje' w Gazie morzac glodem i strzelajac do bezbronnych cywilow.
            • rzeka.suf Re: Moim marzeniem 09.08.25, 15:12
              generalnie propaganda wojenna uzywana jest zawsze i wszedzie. nie przypominam sobie, zeby jakikolwiek wodz glosil ze prowadzi wojne napastnicza bo tak, dla lupow i materialnych korzysci. Zawsze jest do tego jakas ideologiczna nadbudowa, zawsze cel jest zbozny i zasadniczo wyswiadcza sie wielka przysluge ludzkosci. Krzewienie wiary w boga, najlepsza mozliwa idee, ogniem i mieczem, skoro po dobroci dzikusy nie chca sie cywilizowac.
              nic nowego, ale czy to znaczy, ze nalezy po prostu wzruszyc ramionami?
              • jan_stereo Re: Moim marzeniem 09.08.25, 16:00
                No, przynajmniej nie mowia ze czynia to dla utrzymania czystosci rasowej, chociaz Izrael sie juz nie ceregieli w zadne niuanse, mowia czesto wprost ze te zwierzeta nalezy gwalcic i nalezy sie ich pozbyc. Bardzo jest to niewygodne dla politykow europejskich.

                • shachar Re: Moim marzeniem 09.08.25, 23:18
                  Moim zdaniem, oprocz posiadania dronow , a przedtem czolgow i innych wspomagaczy, niczym sie specjalnie nie roznimy od ludzi za czasow Aleksandra Macedonskiego. Pewnie te same argumenty byly uzywane od setek lat i te same racjonalizacje. To jest fascynujace obserwowac, ze niby wyroslismy w czasach "nigdy wiecej wojny"'', niby madrzejsi o wydarzenia II wojny swiatowej, a okazuje sie, ze III wojna jest wokol nas no i co? No i chuj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka