mat120
15.10.09, 21:39
W Zielonej Górze przebywał w ostatnich dniach ks. Isakowicz-Zaleski. Ks.
Zaleski wziął udział w sesji naukowej "Pamięć czasu zagłady" zorganizowanej
przez Uniwersytet Zielonogórski. Władze województwa lubuskiego, miasta
Zielonej Góry oraz UZ, w odróżnieniu od hipokrytów z Warszawy, stanęły na
wysokości zadania. Rektor uniwersytetu, marszałek i wojewoda lubuscy oraz
prezydent Zielonej Góry objęli patronat nad tym wydarzeniem. Nic w tym
dziwnego; mieszkają tu w ogromnej większości uciekinierzy spod banderowskich
siekier i ich potomkowie. Ściemnianie tu nie przejdzie.
Mimo to było wiele osób, którymi wykłady wstrząsnęły - "To był ciekawy wykład
historyczny, wcześniej nie znane nam były te fakty" - mówili słuchacze.
www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2261
Ważnym wydarzeniem była sesja naukowa pt. „Pamięć czasu zagłady” na
Uniwersytecie Zielonogórskim, przygotowana przez prof. dr hab. Leszka
Jazownika i tamtejszy Instytut Filologii Polskiej. Świetna organizacja, duża
frekwencja, a przede wszystkim referaty odważnie poruszające trudne tematy. W
ramach sesji mogłem także dwukrotnie mówić o zagładzie Kresów, odradzającym
się faszyzmie ukraińskim i błędach MSZ kierowanego przez Radka Sikorskiego. Co
ciekawe, patronat nad tym wydarzeniem wzięli rektor uniwersytetu, marszałek i
wojewoda lubuscy oraz prezydent Zielonej Góry. Jakże to wszystko kontrastowało
z postawa rektora Uniwersytetu Wrocławskiego Marka Bojarskiego, który najpierw
nie dopuścił w maju br. do przeprowadzenia analogicznej konferencji na swojej
uczelni. Rektorr, skądinąd profesor prawa, obiecywał wprawdzie, że konferencja
odbędzie się jeszcze w tym roku, ale mijają kolejne miesiąca i nadal panuje
głucha cisza. Dlatego pytam publicznie - Wasza Magnificencjo, co z
zapewnieniami danym na piśmie? Czemu nie potrafi Pan przełamać tych barier?
Zwieńczeniem sesji w Zielonej Górze były uroczystości w pobliskiej Łężycy,
zasiedlonej m.in. przez wygnańców z Gniłowód k. Podhajec na Tarnopolszczyźnie.
Owi wygnańcy swoim wielkim wysiłkiem ufundowali cztery obeliski, na których
wypisali nazwiska ofiar UPA. Obeliski poświecił delegat bp. Stefana Regmunta.
W czasie mszy św., którą koncelebrowałem wraz z innymi księżmi mówiłem, że
tylko przez prawdę prowadzi droga do pojednania polsko-ukraińskiego.