Dodaj do ulubionych

Wozek inwalidzki a ojcostwo.....

07.02.06, 00:13
Czy jest to mozliwe, zeby mezczyzna ze sparalizowanymi nogami (jezdzacy na
wozku) mogl splodzic dzieci??????
Cos mi sie to kupy nie trzyma, a jego zona w ciazy.......
Dzieki za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • blondyneczka_niebieskooka Re: Wozek inwalidzki a ojcostwo..... 07.02.06, 10:44
      Jeżeli osoba ma niedowład kończyn to nie widzę przeszkód aby miała potomstwo,
      nogami się tego nie robi............

      Problemy mogę zacząć się gdy niedowład jest np. od pasa w dół ale to też nie
      wyklucza potomstwa.

      Myślę że sam zainteresowany wie najlepiej jakie ma możliwości...........

      wózek nie oznacza bezpłodności


      pozdrawiam
    • tanczykiewiczowna Re: Wozek inwalidzki a ojcostwo..... 07.02.06, 10:52
      i weź tu człowieku wierz ze masz tolerancyjne państwo...
      uczą o ptaszkach motylkach, pszczólkach, dokładnie pokazują jak to przebiega, a
      słowem nie wspomną ze kazdy wręcz człowiek ma mozliwosc, no chyba ze inne
      przyczyny wykluczają, ale napewno nie wozek....
      • blondyneczka_niebieskooka Re: Wozek inwalidzki a ojcostwo..... 07.02.06, 12:40
        niestety tak to jest z ludziskami że myżlą że jak jeden narząd nie działa jak
        trzeba to cała reszta też jest niesprawna
        • niepelnosprawni.info Re: Wozek inwalidzki a ojcostwo..... 07.02.06, 14:10
          angelfish z całym szacunkiem ale ty nie jesteś tą osobą.
          TO co cię to obchodzi???? Twoje pytania wydaja mi sieniestosowne - co więcej
          nie zmaczne!
          • angelfish Re: Wozek inwalidzki a ojcostwo..... 08.02.06, 19:27
            Jeny wyluzujcie sie.....chodzi o pewien scenariusz!
            Kiedys na Learning Channel byl program o pewnym mlodym malzenstwie, gdzie maz
            po wypadku siedzial na wozku inwalidzkim i cala tragedia mlodych nie polegala
            na tym, ze on jest niepelnosprawny, bo sie potwornie kochali, byli mlodzi i
            mieli plany na przyszlosc ale ze nie mogli miec dzieci z powodu jego kalectwa.

            Wiec jak zobaczylam, ze w scenariuszu jest taka sama sytuacja - on po wypadku
            na wozku, a ona zachodzi w ciaze to cos mi nie pasowalo, dlatego postanowilam
            zasiegnac informacji na forum- w koncu przypadki sa rozne.
            Widac zle trafilam. Trudno. Szukam dalej.
            Mimo wszystko dziekuje za odpowiedzi, a najbardziej wlascicielom forum:(
            Pozdrawiam.
    • wyspy_borneo Re: Wozek inwalidzki a ojcostwo..... 08.02.06, 19:13
      a co obawiasz się czegoś?
    • c-leg do angelfish 08.02.06, 21:17
      G... cie to obchodzi! Spiep..j stad!
      • wozkarz Re: do angelfish 10.02.06, 20:00
        heh jak wy sie zachowujecie? Dziewczyny chce sie dowiedziec i tyle a wy
        jestescie chamscy. Sami sobie wystawiacie ocene i to wy jestescie
        nietolerancyjni.No wiec odpowiadam. Fakt masz racje facet ktory jest na wozku
        moze miec problemy z zapłodnieniem dziewczyny.Jednak istnieja inne sposoby np
        zapłodnienie in vitro, albo stymulacja penisa. Ale z tego co pisalas to chyba
        jest to sztuczne zapłodnienie.
        • tanczykiewiczowna Re: do angelfish 10.02.06, 21:09
          sex to oddziaływanie mózgu... wszystko ejst możliwe, nawet zapłodnienie. O jakim
          invitro mowisz?
          Sprawny się odezwał...
          • wozkarz Re: do angelfish 11.02.06, 14:14
            mowilem oczywiscie o stymulacji jakimis pompkami czy nawet ostatnio robia
            jakies operacje ze wszepuja jakies protezy co zatrzymuja krew.Sprawny nie
            jestem bo tez jestem sparalizowany od pasa w dol.Mozg to nie wszystko.Jak dolna
            cześć ciała leży i jest sparalizowana to naturalna metoda zaplodnienia odpada.
            • jacek1982 Re: do angelfish 11.02.06, 22:39
              albo zonka mu sie puszcza i zapldnil ja kto inny:) jak maz ma sparalizowany
              interes :D
              • mantis77 Albo oczy 11.02.06, 23:15
                Może ma sparaliżowane oczy, że nie widzi że mu się puszcza. Ale to co pisali
                przedmówcy to prawda. To że jeździ na wózku nie znaczy że nie może mieć dzieci.
                Słyszałem już o takich co to niepełnosprawny tetrus i teges z laseczką a potem
                MUSIAŁ się hajtać.
                • antidotumm Re: Albo oczy 13.02.06, 13:35
                  Ludzie, przeciez ze jezdzi na wozku to nie znaczy ze jest sparalizowany. Ja
                  jezdzilam przez rok z uwagi na ciezkie zlamania.
                  • wozkarz Re: Albo oczy 15.02.06, 11:37
                    przeciez wyraznie napisala ze jest sparalizowany od pasa w dół!!!!

                    Ja obstawiam ze laska sie puscila. a Wy?:)
                    • antidotumm Re: Albo oczy 16.02.06, 14:30
                      A ja obstawiam, ze dobrze ze beda mieli malenstwo!
                    • blondyneczka_niebieskooka Re: Albo oczy 16.02.06, 14:51
                      wozkarz napisał:

                      > przeciez wyraznie napisala ze jest sparalizowany od pasa w dół!!!!
                      >
                      > Ja obstawiam ze laska sie puscila. a Wy?:)


                      a ja widzę tylko że jest napisane że ma sparaliżowane nogi.

                      odpowiadając na pytanie autora wątku to ten scenariusz jest jak najbardziej
                      realny i nie ma w nim nic niezwykłego.
                      pozdrawiam
                      • antidotumm WSTYD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!! 16.02.06, 15:03
                        A nie slyszeliscie o sztucznym zaplodnieniu? Stosowanym przez miliony par na
                        calym swiecie? O bankach spermy nie slyszeliscie?
                        Ludzie wstyd!

                        Czy ojcowie na wozkach maja byc otoczeni jakims dziwna aura?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka