ilnyckyj
14.11.13, 23:08
To co piszę nie wynika ze spiskowej teorii świata, ale z pewnych realiów światowej polityki. Wiemy, że obecnym światowym hegemonem jest USA. Jednak: naprawdę światową politykę prowadzi tak naprawdę od roku 1918 (i to z przerwami na tzw. izolacjonizm). Natomiast Rosja światową politykę prowadzi od ponad 200 lat, z początkami od panowania Piotra I. Co ciekawe: te początki były związane głównie z bezpośrednią ingerencją w sprawy powoli rozkładającej się Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Nie inaczej dzisiaj, opierając się na wieloletniej tradycji, Rosja prowadzi swoją grę m.in. na obszarze naszego kraju. Szczególnie jest to widoczne po katastrofie smoleńskiej. Samo to straszne zdarzenie, w momencie w którym miało miejsce, nie było Rosji na rękę. Ponieważ zginęli przedstawiciele wszystkich partii i opcji politycznych, mogło się przyczynić do większej konsolidacji, narodowej koncyliacji, czyli w sumie: wzmocnienia moralnego i politycznego Polski. Dlatego różnymi sposobami przeprowadzili udaną grę strategiczną pod hasłem: "podzielić Polskę Smoleńskiem". W tej grze wykorzystali nie tylko swoich zwolenników czy agentów, ale może jeszcze bardziej - swoich wrogów z panami Kaczyńskim i Macierewiczem na czele.