madohora 26.06.12, 10:24 Proszę was, proszę przetrzyjcie oczy Bo cuda będą dzisiejszej nocy Spójrzcie tam w lesie coś nam się złoci To zakwitł znowu Kwiat Paproci Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:25 Noc Kupały, zwana też nocą kupalną, kupalnocką, kupałą, sobótką lub sobótkami – słowiańskie święto związane z letnim przesileniem Słońca, obchodzone w najkrótszą noc w roku, czyli najczęściej (nie uwzględniając roku przestępnego) z 21 na 22 czerwca (późniejsza wigilia św. Jana - potocznie zwana też nocą świętojańską i posiadająca wówczas wiele zapożyczeń ze święta wcześniejszego - obchodzona jest z 23 na 24 czerwca). Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości, obchodzone na obszarach zamieszkiwanych przez ludy słowiańskie, bałtyckie, germańskie i celtyckie, a także przez część narodów wywodzących się z ludów ugrofinskich, np. Finów (w Finlandii noc świętojańska jest jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu) i Estończyków. Noc Świętojańska, Līgo, na Łotwie jest świętem państwowym, a po odzyskaniu niepodległości 23 i 24 czerwca stały się dniami wolnymi od pracy. Również na Litwie dzień 24 czerwca, od 2005 roku, jest dniem wolnym od pracy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.19, 22:09 ODRZAŃSKA NOC ŚWIĘTOJAŃSKA NAD RAWĄ - Dziennik Zachodni - 21.06.2019 Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.06.20, 14:01 Kiedyś ludzie się w ten dzień naprawdę bawili Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:53 Tak jak dzikie zioła, ulegają ciągłym ale powolnym zmianom, i to tak powolnym, że po tysiącach lat te same jeszcze przedstawiają kształty, kiedy tymcza sem przeniesione do ogrodów pod wpływem starań i uprawy, jakie koło nich łożymy, w krótkim stosunko wo czasie zyskują na woni, barwach i kształtach, za tracając pierwotne swe formy, tak też i w narodach. Lud tylko przechowuje wyobrażenia i zwyczaje jakie mieli jego przodkowie przed wiekami, a wykształcona część społeczeństwa pod wpływem umysłowej uprawy, zatraca je w zupełności. Podania więc ludowe są ni- czem innem, jak tylko żyjącą kroniką, która opowiada nam przedzmierzchłe nieraz wyobrażenia, tylko, źe prze chodząc z ust do ust przez liczne pokolenia, w baje czne ubrały się formy. Takież same znaczenie mają i zwyczaje ludowe, sięgające większości wypadków, pogańskich jeszcze czasów. Chcąc więc sobie wytło- maczyć myt ludowy o kwiecie paproci, musimy się cofnąć do czasów, kiedy to podanie powstało, a zatem do przedhistorycznej epoki naszych dziejów, aby sobie odtworzyć wyobrażenia i pogląd na przyrodę pogań skiej słowiańszczyzny. Historya tych czasów została spisaną dopiero w ostatnich dziesiątkach naszego wie ku, a do odtworzenia jej dwojakie służyły materyały t. j. krytyczny rozbiór podań ludowych i porównawcze badania językowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 23:53 Motyw kwiatu paproci wystąpił także w kulturze popularnej, np. na początku XIX w. we wspomnianych tu baśniach Braci Grimm[4], w dramacie Baśń nocy świętojańskiej Jana Kasprowicza oraz w powiastce Kwiat paproci Józefa Ignacego Kraszewskiego. Piosenkę „Kwiat jednej nocy” z tekstem Jonasza Kofty nagrał w 1969 roku polski zespół Alibabki[5]. W 2004 roku powstał film animowany Tajemnica kwiatu paproci w reżyserii Tadeusza Wilkosza Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 22:18 Zaszumiały lasy, popłynęły wody, popłynęły wody, wiosenka/ wiosenka popłynęły lody, wiosenka, wiosenka popłynęły lod. 2. Po szerokim lesie, głos się ptasząt niesie, głos się ptasząt niesie/ wiosenka, wiosenka głos się ptasząt niesie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 22:19 Do tego tu domu wstympujymy,/ szczęścio, zdrowio winszujymy/ na tyn nowy roczek co nom doł Pon Bócek,/nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 2. Na naszym Goiku malowane jajka,/ co je malowała Brynicko kaczmarka,/ cało noc nie spala ino malowała,/ nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 3. Na tym placu jest tu gnotek/ jest tu Maryjka, jak różowy kwiotek./ Nasz Goik zielony piyknie ustrojony, nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 4. Nsz gospodarzyk mo wysoko copka, doł se swoi Pani wybudować klotka, coby w ni siedziała, z ludźmi nie godała,/ nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 5. Ale łona na to nic nie zważała,/ z kim zeszła to se pogadała./ nasz Goik zielony piyknie ustrojony, nasz Goik zielony piyknie ustrojony. 6. Na tym placu jest tu piosek,/ jest tu Francik taki łobejscosek./ nasz Goik zielony piyknie ustrojony, nasz Goik zielony piyknie ustrojony./ Z Panym Bogiem już idymy już tu wiency nie przydymy, aż na drugi roczek jeśli dożyjymy, aż na drugi roczek jeśli dożyjymy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:33 Skakanie przez ogniska i tańce wokół nich miały oczyszczać, chronić przed złymi mocami i chorobą. W ogniu składano również ofiary ze zwierząt dla bogów Według niektórych przekazów, w Rosji przez ogień skakały pary niosące na ramionach figurkę Kupały (przedstawiającą raczej już wówczas znanego pod tym przydomkiem Jana Chrzciciela, niż domniemane bóstwo miłości). Jeśli w trakcie tego zabiegu figurka wpadła do ognia, młodym wróżono rychły koniec miłości Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:34 Noc sobótkowa była również nocą łączenia się w pary. Niegdyś kojarzenie małżeństw należało do głowy rodu oraz starszyzny rodu i wynajmowanych przezeń zawodowych swatów. Ale dla dziewcząt, które nie były jeszcze nikomu narzeczone i pragnęły uniknąć zwyczajowej formy dobierania partnerów, noc Kupały była szansą zdobycia ukochanego. Młode niewiasty plotły wianki z kwiatów i magicznych ziół, wpinały w nie płonące łuczywo i w zbiorowej ceremonii ze śpiewem i tańcem powierzały wianki wodom rzek i strumieni. Poniżej czekali chłopcy, którzy – czy to w tajemnym porozumieniu z dziewczętami, czy też liczący na łut szczęścia – próbowali wyłapywać wianki. Każdy, któremu się to udało, wracał do świętującej gromady, by zidentyfikować właścicielkę wyłowionej zdobyczy. W ten sposób dobrani młodzi mogli kojarzyć się w pary bez obrazy obyczaju, nie narażając się na złośliwe komentarze czy drwiny. Owej nocy przyzwalano im nawet na wspólne oddalenie się od zbiorowiska i samotny spacer po lesie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:23 Der Iwan-Kupala-Tag (russisch Иван-Купала; weißrussisch Купалле; ukrainisch Івана Купала; polnisch Noc Kupały/Noc Iwana Kupały) ist das in Russland, Weißrussland, Polen und der Ukraine traditionell gefeierte Fest der Sommersonnenwende. Üblicherweise wird dieser Tag nach dem Gregorianischen Kalender am 7. Juli (Feiertag von Johannes dem Täufer) gefeiert. Iwan Kupala hat heidnische Wurzeln. Der Tag steht Korotschun, dem Fest der Wintersonnenwende, gegenüber. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:23 Der Name des Festes leitet sich von den russischen Namen für Johannes und Baden/Taufen ab (Iwan Kupala = Johannes der Täufer), und nicht wie fälschlicherweise angenommen von einem slawischen Sonnen- und Lichtgott Kupala. Wissenschaftler nehmen an, dass Neu-Heiden den Gott Kupala erfunden haben, die Alt-Slawen hatten diesen Gott jedoch nicht. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:58 Traditionally, unmarried women, signified by the garlands in their hair, are the first to enter the forest. They are followed by young men. Therefore, the quest to find herbs and the fern flower may lead to the blooming of relationships between pairs within the forest. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:10 En anglais et en allemand on emploie respectivement les expressions de Midsummer et de Mittsommerfest. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 20:02 По мнению В. К. Соколовой, среди восточных славян в наиболее «архаичной» форме праздник сохранился у белорусов. Украинцы также сохранили основные древние элементы, но в XIX веке они видоизменялись и изменяли смысловое значение. Русскими же основные элементы купальских обрядов были или забыты, или перенесены на другие праздники (Троицу, Петров день). Белорусы в центре купальского костра ставили столб, на котором сверху крепилось колесо. Иногда на колесо клали конский череп, называемый «ви́дьма» и сбивали в огонь, где он и сгорал; после чего молодёжь веселилась, пела и плясала у костра[29]. В Белоруссии по всем дворам собирали старые ненужные вещи и вывозили их на выбранное для торжества место (опушку, поляну, высокий берег реки), где они позже сжигались Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 23:08 По представлениям гуцулов после Купалы наступают «воробьиные ночи», когда часто гремят громы и вспыхивают молнии. Это дни, когда гуляют грозовые духи, посылая на землю молнии. «И тогда между тёмным небом и верхушками гор вырастают огненные деревья, соединяя небо и землю. И так будет аж до дня Ильи, старинного Громового праздника», после чего, как говорят «громы становятся не бойными»[ Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 13:12 Купальский венок был обязательным атрибутом игрищ. Изготавливали его до праздника из диких трав и цветов. Обрядовое употребление купальского венка связано также с магическим осмыслением его формы, сближающей венок с другими круглыми и имеющими отверстия предметами (кольцом, обручем, калачом и т. п.). На этих признаках венка основаны обычаи доить или процеживать молоко сквозь него, пролезать и протаскивать что-либо через венок, смотреть, переливать, пить, умываться сквозь него Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:04 На Украине и в Белоруссии магические свойства приписывались головешкам из купальского костра. В западном Полесье молодёжь вытаскивала из костра головни, бегала с ними как с факелами, размахивала над головой, а затем забрасывала их в поле «для защиты урожая от нечистой силы» Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 31.07.21, 18:27 Oddziaływanie z innymi roślinami, połączone z długotrwałym zatruciem lub wyjałowieniem podłoża. Rośliny te nie mogą się rozwijać nie tylko w miejscu zajętym przez żywą kolonię grzyba, ale również w całym skażonym wnętrzu – obserwujemy pozbawione roślin koło. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 31.07.21, 18:28 Tworzenie przez grzyb owocników, widocznych ponad ściółką. Obserwujemy krąg utworzony z owocników. Dotyczy to głównie grzybów z rodziny pieczarkowatych, jak np. Macrolepiota, Tricholoma, Agaricus i – w Polsce najczęściej – muchomor czerwony. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 18:03 Sprzyja za to prawdziwej miłości i przywiązaniu. Wzmacnia wierność partnera, zwłaszcza wtedy, kiedy jest daleko. Pomaga odróżnić to, co autentyczne, od chwilowego zauroczenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 22:31 KORZEŃ Wybierz się na łąkę i wyciągnij z ziemi jakąś roślinę z korzeniem. Jego wygląd powie ci, jaki będzie twój przyszły facet: długi – szczupły i wysoki; krótki – krępy, ale na pewno uroczy; krzywy – uważaj, to niezły krętacz; prosty – trafi ci się szczery i uczciwy gość; oblepiony ziemią – super, im bardziej, tym będzie bogatszy; twardy – nic z tych rzeczy, to gwarantuje tylko uparciucha; miękki – nie ciamajda, lecz po prostu spokojny, ugodowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.02.23, 21:45 Odyn. zw any też W o t a n . lub W o d a n . bóstw o pogańskie ludów g erm a ń sk ic h (t. j. niem ieckich) zanim przy jęli chrześcijaństw o i kiedy żyli w S kandynaw ii. M niemano, że O dyn z s y ła burze, że je s t królem bogów , najw yższym sędzią i praw odaw cą. O ta czał go orszak dziew ic uzbrojonych, W a lk iry i, a m ieszkaniem jego b y ł za m ek W alhalla Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.03.23, 22:15 Sobótka, albo K u p ała, zabaw a lu du polskiego, sięga bardzo daw nych, jeszcze pogańskich czasów . O bchodzą ją zwyczajnie około św . J a n a C hrzci ciela w czerwcu. L u d schodzi się do oła ognia, roznieconego n a pag ó rk u za, wi°ską i śpiew a w esołe p ieśn i a młodsi tańczą i skaczą przez płom ienie. J a n K ochanow ski opisał p ięk n ie Sobótkę. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.03.23, 21:38 Sobótka, albo K u p ała, zabaw a lu du polskiego, sięga bardzo daw nych, jeszcze pogańskich czasów . O bchodzą ją zwyczajnie około św . J a n a C hrzci ciela w czerwcu. L u d schodzi się do oła ognia, roznieconego n a pag ó rk u za, wi°ską i śpiew a w esołe p ieśn i a młodsi tańczą i skaczą przez płom ienie. J a n K ochanow ski opisał p ięk n ie Sobótkę. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 20:52 Przy zbliżających się Walentynkach warto przypomnieć jak dawniej przeżywano pierwsze miłostki, zaloty i swaty… Czas na tego rodzaju uczucia przychodził niepostrzeżenie i nieodwołalnie. Sam Melchior Wańkowicz mówił, że „Idzie ku dorosłemu”… Dziewczyny i chłopcy – odrębne dotychczas światy, nagle zaczynali spoglądać na siebie inaczej i inaczej siebie spostrzegać. Zaczynały się wzajemne fascynacje i nieznane dotąd uczucia… Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 20:54 Okazją do zalotów były młodzieżowe majówki z muzyką i tańcami, zabawy przy ognisku, na świeżym powietrzu, a przede wszystkim zabawy świętojańskie, z puszczaniem wianków na wodę i poszukiwaniem kwiatu paproci. Na wsi zalotami były spotkania i wspólne zabawy np. na pastwisku. Zalotami były też gawędy przy płocie, czy przesiadywanie wieczorami „na miedzy”. Doskonałą okazją do zamanifestowania swoich uczuć były doroczne uroczystości i różne święta. Zalotny charakter miały zabawy wielkanocne, a szczególnie szalone figle i psoty śmigusa-dyngusa, chodzenie z kurkiem dyngusowym (co uosabiało chłopaka idącego w konkury), dyngusowe przywoływki, stawianie słupów majowych pod oknami urodziwych panien; obdarowywanie wybranych chłopców najpiękniejszymi, własnoręcznie wykonanymi pisankami. W okresie świątecznym odwiedziny kawalera w domu, w którym była panna na wydaniu – traktowano zawsze, jako przyjście w konkury i deklaracja matrymonialnych zamiarów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 20:56 W tak zwanych dobrych domach podobne uczucia i te same prawa natury rządziły młodymi. Inne były jedynie obowiązujące tu konwenanse. Panny na wydaniu musiały zachowywać się skromnie, nie ujawniać zbyt pochopnie swych uczuć. Wymagano, aby inicjatywę w zalotach podejmowali mężczyźni, jeżeli byli pretendentami do ręki panienki. Uosobieniem niewinności, dobrych manier i cnoty były spuszczone wstydliwie oczy i buzia w ciup. Spotkania młodych zawsze odbywały się w obecności przyzwoitki, zazwyczaj w domu panny. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 20:56 Konwenans wymagał, aby kawaler zainteresowany panną, odwiedzał ją w domu, przedstawił się rodzicom i pozyskał ich zgodę na następne wizyty. Podczas tych wizyt, młodzi spędzali czas na konwersacji, przy herbacie i ciasteczkach, często grali na fortepianie – na cztery ręce, co stwarzało okazje do muśnięć rąk i palców. Wizyty kawalerów i mężczyzn wolnego stanu były dobrze przyjmowane przez rodzinę, bowiem świadczyły o powodzeniu panny i szansy na zawarcie udanego małżeństwa. Rodzina poddawała własnej ocenie ewentualnego kandydata na męża. Brała po uwagę przede wszystkim koligacje i majątek kawalera, a uczucia wcale nie były koniecznym dodatkiem. Dla rodziny żadną przeszkodą do zawarcia małżeństwa nie był zaawansowany wiek, często młode panny były wydawane za dużo starszych od nich mężczyzn. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 20:57 Swoje przyszłe małżonki, kawalerowie mogli spotkać na balach karnawałowych, które często nazywano „giełdą małżeńską”. Tam (dosłownie) „pokazywano” panny na wydaniu, tańczyły one pod czujnym okiem matek, które spośród asystujących im kawalerów wybierały później najodpowiedniejszego ich zdaniem. Karnawał był czasem kojarzenia małżeństw. Dla młodych dziewczyn zwłaszcza ten pierwszy bal był nie lada przeżyciem, awansował ją bowiem na osobę dorosłą i gotową do zamążpójścia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 16:20 Wszystko, co wiadomo o Walentynie, to to, że ten rzymski kapłan został pochowany wzdłuż Via Flaminia po doświadczeniu męczeństwa za panowania Klaudiusza II Gotyckiego ( Marius Aurelius Valerius Claudius Gothicus , ogłoszony cesarzem w Mediolanie we wrześniu 268 r. po zabójstwie Galliena). Valentin celebruje związki pomimo zakazu małżeństw wydanego przez cesarza, który nie może gromadzić wojska z powodu braku motywacji żonatych żołnierzy. Mówi się, że wszystkie małżeństwa pobłogosławione przez Walentego były szczęśliwymi, owocnymi i trwałymi związkami. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 21:50 Jednem słowem obecne Wianki Świętojańskie stały się w Krakowie uroczystością na rodową. Od kilku lat zajmuje się jej urządzeniem towarzystwo »Sokole«. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 09.05.23, 22:13 Sobótka już za miesiąc. Trzeba być gotowym Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 18:38 SAŁATKA OWOCOWA Z GRILLA 2 Figi 4 Truskawki 2 Śliwki (żółte, ringelottes) 1 Mandarynki 1 Rubinowy grejpfrut 1/4 Ananas 1 łyżeczka Cukier puder 1 łyżka Sok z cytryny 2 łyżka Pistacje (posiekane) 3 łyżka Olej z pestek winogron Do sałatki z grillowanych owoców najpierw przygotuj dressing. Dobrze wymieszaj cukier puder, sok z cytryny, olej z pestek winogron i pistacje. Pokrój truskawki i figi na pół. Pokrój ananasa w cienkie kliny, a pozostałe owoce na grube kawałki. Posmaruj wszystkie owoce odrobiną oleju z pestek winogron. Grilluj owoce na patelni grillowej lub na grillu ze wszystkich stron, aż owoce zmienią kolor na ładny ciemny. Następnie ułóż owoce na talerzu i skrop dressingiem. Podawaj sałatkę z grillowanych owoców, gdy jest jeszcze ciepła. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 18:41 TRUSKAWKOWA RÓŻA Truskawki (duże i soczyste) W dużej truskawce wykonaj wąskie cięcie w każdej ćwiartce na dole, aby powstałe 4 liście nadal przyklejały się do truskawki. Teraz obróć trochę truskawkę i wykonaj 4 małe cięcia w przestrzeniach między dolnymi liśćmi. W zależności od wielkości truskawki proces ten można powtarzać ponownie, aż truskawka rozejdzie się w pojedyncze "płatki" i pojawi się róża truskawkowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 18:44 RÓŻE Z JABŁKA 2 Jabłka (czerwone) 1 Pkg. Ciasto francuskie 120 g Konfitura Cynamon W przypadku róż jabłkowych umyj jabłka, pokrój je na pół, usuń nasiona i pokrój w bardzo drobne plasterki. Rozwałkuj ciasto francuskie nieco większe na lekko posypanej mąką powierzchni roboczej i pokrój je na 6 równych pasków. Posmaruj każdy pasek dżemem i umieść plasterki jabłka zachodzące na siebie na górze i posyp cynamonem. Następnie złóż dolną połowę każdego paska ciasta francuskiego i zwiń paski luźno, wzdłuż. Piec w foremce do muffinek w nagrzanym piekarniku zgodnie z instrukcją na opakowaniu, a następnie wyjąć z formy i pozostawić do ostygnięcia. Posyp róże jabłkowe cukrem pudrem do smaku i podania. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 20:49 egendy o kwiecie paproci, zwanym też perunowym kwiatem, opowiadają o wielu ludziach, którzy błądzili po lasach i mokradłach, próbując odnaleźć magiczny, obdarzający bogactwem, siłą i mądrością, widzialny tylko przez okamgnienie kwiat paproci. W podaniach czeskich i niemieckich znalazca kwiatu paproci powinien szukać skarbów w ciemnym borze. We francuskich – na najwyższym w okolicy wzgórzu, do którego ma dobiec przyświecając sobie ognistym kwiatem jak pochodnią. W legendach rosyjskich, po zerwaniu gorejącego kwiatu, należy wyrzucić go jak najwyżej w powietrze i szukać skarbu tam, gdzie spadnie. Zdobycie rośliny nie było łatwe – strzegły jej widzialne i niewidzialne straszydła, czyniące straszliwy łoskot, gdy tylko ktoś próbował się do perunowego kwiatu zbliżyć[ Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 19:42 Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami. Tradycja nakazywała, aby orszak złożony z kukły i dzieci z zielonymi gałązkami jałowca w dłoniach, obszedł wszystkie domy we wsi. Po drodze podtapiano marzannę w każdej wodzie, jaka się nadarzyła. Wieczorem kukłę przejmowała młodzież. W świetle zapalonych gałązek jałowca wyprowadzano marzannę ze wsi, podpalano i wrzucano do wody. Z topieniem Marzanny, również obecnie, związane są różne przesądy: nie wolno dotknąć pływającej w wodzie kukły, bo grozi to uschnięciem ręki, obejrzenie się za siebie w drodze powrotnej może spowodować chorobę, a potknięcie i upadek – śmierć w ciągu najbliższego roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 23:08 Известны украинские и малопольские поверья, отождествляющие светлячков с душами людей. Эти представления сближают светлячка с бабочкой, которая у болгар называется также, как и светлячок: «вещица» — ночная бабочка, светлячок, определяющие их как ведьму Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 20:56 Stary i bardzo skuteczny rytuał miłosny: dwie połówki jabłka Dla ambitnych i naprawdę zdeterminowanych podajemy rytuał ze starej magicznej księgi. Wymaga większego zaangażowania, a nawet poświęcenia, więc powinien zadziałać. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:26 Słowo kupała, wbrew powszechnie głoszonym opiniom, najprawdopodobniej nie ma nic wspólnego z rosyjską formą słowa kąpiel. Tłumaczenie takie zostało wymyślone przez świat chrześcijański nie wcześniej niż w X-XI stuleciu – Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Nadano kupalnocce patrona Jana Chrzciciela i zaczęto nawet zwać go Kupałą, z racji tego, że stosował chrzest w formie rytualnej kąpieli (w obrządku wschodnim. W wyniku chrystianizacji próbowano także przenieść obchody nocy kupalnej na okres majowych Zielonych Świątek, a następnie bliżej ich pierwotnego terminu, na specjalnie w tym celu ustanowioną 23 czerwca wigilię św. Jana. Przypuszczalnie w efekcie właśnie tych zabiegów, a także stopniowo przebiegającej (to postępującej, to znów cofającej się) chrystianizacji, nastąpiła wtórna personifikacja terminu Kupała, a tym samym powstały odwołania do rzekomego słowiańskiego bóstwa miłości. Stosunkowo częstym zabiegiem w średniowieczu było bowiem wypieranie lokalnych bóstw etnicznych chrześcijańskimi świętami, którym z kolei lokalna społeczność (szczególnie po cofnięciu się wpływów tegoż chrześcijaństwa, zanim całkowicie zdobyło dominację w Europie) nadawała znany sobie dotychczasowy, rodzimy wymiar kultowy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:26 Etymologicznie wyraz kupała pochodzi najpewniej z indoeuropejskiego pierwiastka kump, oznaczającego grupę, gromadę, zbiorowość, z którego wywodzą się słowa takie jak kupa, skupić, kupić (w sensie ‘gromadzić’wink. Jeśli natomiast chodzi o słowo sobótka, późniejsze określenie kupalnocki, to prawdopodobnie stworzone zostało przez Kościół i, co od zarania miało wydźwięk pejoratywny; znaczyło tyle, co mały sabat. Z nazwą tą wiąże się również pewna legenda, mówiąca o tym, jakoby sobótka była uroczystością ku czci pięknej dziewczyny o tym właśnie imieniu. Sobótka w bliżej nieokreślonym czasie zamieszkiwała ponoć bliżej nieokreśloną wioskę. Narzeczony jej, Sieciech, powróciwszy z wojny, miał swą wybrankę pojąć za żonę, jednak wioska ich została nagle zaatakowana przez hordy wroga. Podczas odpierania ataku Sobótka zginęła, trafiona w samo serce. Miało się to dziać w noc letniego przesilenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:27 Informacje na temat obchodów sobótki są dosyć skąpe, z racji tego, że Kościół próbował te obchody początkowo zwalczać (zarówno własnymi środkami, jak i za pośrednictwem zakazów i kar ogłaszanych przez władców świeckich), później zmieniać, nadając im sens, wyraz i symbolikę chrześcijańską. W wyniku tych działań obchody kupalnocki stopniowo zaczęły zanikać, ulegały zapomnieniu bądź zniekształceniu już w okresie XII-XV wieku, by w drugiej połowie XVI stulecia znów „odżyć”, wraz z nadejściem epoki głoszącej powrót człowieka do natury, do tego, co dawne i pierwotne. Znalazło to zresztą odzwierciedlenie w literaturze tamtego okresu (vide: Pieśń świętojańska o sobótce autorstwa Jana Kochanowskiego Odpowiedz Link
madohora Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowski 26.06.12, 10:29 Gdy słońce Raka zagrzewa, A słowik więcej nie śpiewa, Sobótkę, jako czas niesie, Zapalono w Czarnym Lesie. Tam goście, tam i domowi Sypali sie ku ogniowi; Bąki za raz troje grały A sady sie sprzeciwiały. Siedli wszyscy na murawie; Potym wstało sześć par prawie Dziewek jednako ubranych I belicą przepasanych. Wszytki spiewać nauczone, W tańcu także niezganione; Więc koleją zaczynały, A pierwszej tak począć dały: Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:30 Panna 1 Siostry, ogień napalono I placu nam postąpiono; Czemu sobie rąk nie damy, A społem nie zaspiewamy? Piękna nocy, życz pogody, Broń wiatrów i nagłej wody; Dziś przyszedł czas, że na dworze Mamy czekać ranej zorze. Tak to matki nam podały, Samy także z drugich miały, Że na dzień świętego Jana Zawdży sobótka palana. Dzieci, rady mej słuchajcie, Ojcowski rząd zachowajcie: Święto niechaj świętem będzie, Tak bywało przed tym wszędzie. Święta przed tym ludzie czcili, A przedsię wszytko zrobili; A ziemia hojnie rodziła, Bo pobożność Bogu miła. Dziś bez przestanku pracujem I dniom świętym nie folgujem: Więc też tylko zarabiamy, Ale przedsię nic nie mamy. Albo nas grady porażą, Albo zbytnie ciepła każą; Co rok słabsze urodzaje, A zła drogość za tym wstaje. Pracuj we dnie, pracuj w nocy, Prózno bez Pańskiej pomocy; Boga, dzieci, Boga trzeba, Kto chce syt być swego chleba. Na tego my wszytko włóżmy, A z sobą sami nie trwóżmy; Wrócąć sie i dobre lata, Jeszczeć nie tu koniec świata. A teraz ten wieczór sławny Święćmy jako zwyczaj dawny, Niecąc ognie do świtania, Nie bez pieśni, nie bez grania! Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:31 Panna 2 To moja nawiętsza wada, Że tańcuję barzo rada; Powiedzcież mi, me sąsiady, Jest tu która bez tej wady? Wszytki mi sie uśmiechacie, Podobno ze mną trzymacie; Postępujmyż tedy krokiem, Aleć nie masz jako skokiem. Skokiem taniec nasnadniejszy, A tym jeszcze pochodniejszy, Kiedy w bęben przybijają, Samy nogi prawie drgają. Teraz masz czas, umiesz li co, Mój nadobny bębennico! Wszytka tu wieś siedzi w koło, A w pośrzodku samo czoło. Żeby też tu ta nie była, Która twemu sercu miła? Każesz li, wierzyć będziemy, Aleć insze rozumiemy. Pomóż oto dobrej rzeczy, A nasz taniec miej na pieczy; Owa najdziesz i w tym rzędzie, Coć za wszytki płatna będzie. Ja sie nie umiem frasować, Toż radzę drugim zachować; Bo w trosce człowiek zgrzybieje Pierwej, niż sie sam spodzieje. Ale gdzie dobra myśl płuży, Tam i zdrowie lepiej służy; A choć drugi zajdzie w lata, I tak on ujdzie za swata. Za mną, za mną, piękne koło, Opiewając mi wesoło! A ty sie czuj, czyja kolej, Nie masz li mię wydać wolej! Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:32 Panna 3 Za mną, za mną, piękne koło, Opiewając mi wesoło! Czuję sie, że moja kolej, A ja nie mam wydać wolej. Sam ze wszytkiego stworzenia Człowiek ma śmiech z przyrodzenia; Inszy wszelaki źwierz niemy Nie śmieje sie, jako chcemy. Nie ma w swym szaleństwie miary, Kto gardzi Pańskimi dary; A bodaj miał płakać siła, Komu dobra myśl niemiła. Śmiejmy sie! Czy nie masz czemu? Śmiejże sie przynamniej temu, Że, nie mówiąc nic trefnego, Chcę po was śmiechu śmiesznego. Wystąp ty, coś ciągnął kota, A puść sie na chwilę płota! Uchowa cię dziś Bóg szkody, Bo tu opodal do wody. Ciągnie go drugi na suszy, Tobie trzeba aż po uszy; Nieboże mój, kto cię zbłaźnił, Żeś tak srogie źwierzę draźnił? Nie znasz ludzi, co przed kotem Pierzchają nawiętszym błotem? A na jego głos straszliwy Ledwe drugi będzie żywy. Głaszcz na nim, jako chcesz, skórę, On przedsię ogonem wzgórę; Zły z nim pokój, gorsza zwada; Jeszcze i dziś strach sąsiada. Czasem też i z dachu spadnie, A przedsię na nogi padnie; I chłop foremniejszy bywa, Gdzie kot we łbie przemieszkiwa. A to jako w nim szacować, Że umie i praktykować? A to tak wieszcza bestyja, Że sie zawżdy na deszcz myją. Więc łowiec niepospolity A w swych sprawach dziwnie skryty. K' temu rzadko uśnie w nocy Ale ufa zawżdy mocy. Kocie, wszytko to do czasu, Strzeż wilka wyszczekać z lasu; A może być i w tym stadzie, Co już myśli o zakładzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:33 Panna 4 Komum ja kwiateczki rwała, A ten wianek gotowała? Tobie, miły, nie inszemu, Któryś sam mił sercu memu. Włóż na piękną głowę twoją Tę rozkwitłą pracą moję; A mnie samę na sercu miej, Toż i o mnie sam rozumiej. Żadna chwila ta nie była, Żebych cię z myśli spuściła; I sen mię prace nie zbawi, Spię, a myślę, by na jawi. Tę nadzieję mam o tobie, Że mię też masz za co sobie: Ani wzgardzisz chucią moją, Ale mi ją oddasz swoją. Tego zataić nie mogę, Co mi w sercu czyni trwogę; Wszytki tu wzrok ostry mają I co piękne, dobrze znają. Prze Bóg, siostry, o to proszę, Niech tej krzywdy nie odnoszę, By mię która w to tknąć miała, O com sie ja utroskała. O wszelako inszą szkodę Łacno przyzwolę na zgodę; Ale kto mię w miłość ruszy, Wiecznie będzie krzyw mej duszy! Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:34 Panna 5 Zwierzęć sie, gromado moja, Nie mam przed Szymkiem pokoja! Za trzewik mi zastępuje, A powiada, że miłuje. Szymku, by to prawda była; Dobrze bych Bogu służyła; Ale ty rad z ludzi szydzisz, Zwłaszcza gdy prostaka widzisz. Tobie to wolno samemu, Ale, wierę, nie inszemu; Bo ty z tym nadobnie umiesz, A gdzie kogo tknąć, rozumiesz. I któraż by nie szła rada Za tak gładkiego sąsiada? Podajże jej kęs nadzieje, Alić sie już moja śmieje. I samam tak głupią była, Żem ci też kiedy wierzyła; Dziś już nic i pókim żywa, Znam cię, ziółko, żeś pokrzywa. Ze mną sobie rzecz najdujesz, Drugiej nogę przystępujesz; Odpuść mi: silnyś przechyra, A ja z takim nie mam mira. Nie sprawujże sie przez miarę, Boć zaś ludzie dadzą wiarę; A mało sobie poprawisz, Że mię w nieprawdzie zostawisz. Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:35 Panna 6 Gorące dni nastawają, Suche role sie padają; Polny świercz, co głosu sstaje, Gwałtownemu słońcu łaje. Już mdłe bydło szuka cienia I ciekącego strumienia, I pasterze, chodząc za niem, Budzą lasy swoim graniem. Żyto sie w polu dostawa I swoją barwą znać dawa Iż już niedaleko żniwo: Miej sie do sierpa co żywo! Sierpa trzeba oziminie, Kosa sie zejdzie jarzynie; A wy, młodszy, noście snopy, Drudzy układajcie w kopy! Gospodarzu nasz wybrany, Ty masz mieć wieniec kłosiany, Gdy w ostatek zboża zatnie Krzywa kosa już ostatnie. A kiedy z pola zbierzemy, Tam dopiero odpoczniemy Dołożywszy z wierzchem broga; Już więc, dzieci, jedno Boga! Wtenczas, gościu, bywaj u mnie, Kiedy wszystko najdziesz w gumnie, A jesli ty rad odkładasz, Mnie do siebie drogę zadasz. Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:36 Panna 7 Prózno cię patrzam w tym kole: Twoja, miły, rozkosz pole; A raczej źwierz leśny bijesz, Niż tańcujesz albo pijesz. Ja też, bym nabarziej chciała, Trudno bym sie zdobyé miała Na lepszą myśl; bo po tobie Serce zawżdy teskni sobíe. Wolałabym też tym czasem Gdziekolwiek pod gęstym lasem Użyć z tobą towarzystwa, Pomogę ja i myślistwa. Czego miłość nie przywyknie? Już ja trafię, gdy pies krzyknie, Gdzie zajeżdżać zającowi Mając charty pogotowi. A kiedy rzucisz sieć długą, Jeslić sie swoją posługą Ni nacz więcej nie przygodzę, Niech za tobą smycz psów wodzę! Żadna gęstwa, żadne głogi Nie przekażą mojej drogi; Tak lato jako śrzeżogę Przy tobie ja wytrwać mogę! Albo, mój myśliwcze, tedy Pokwap sie do domu kiedy; Albo mnie ciężko nie będzie Ciebie naszladować wszędzie! Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:37 Panna 8 Pracowite woły moje, Przy tym lesie chłodne zdroje I łąka nieprzepasiona, Kosą nigdy nie sieczona. Tu wasza dziś pasza będzie; A ja, mając oko wszędzie, Będę nad wami siedziała I tymczasem kwiatki rwała. Kwiatki barwy rozmaitej, Które na łubce obszytej Usadzę nadobne koło I włożę na swoje czoło. Tak dziewka, jako młodzieniec, Nie proś mię nikt o mój wieniec! Samam go swą ręką wiła, Sama go będę nosiła. Dałam wczora taki drugi; Będzie mi go żal czas długi; Bo mię za raz pobrać dano, Czego mi czynić nie miano. Pracowite woły moje, Wam płyną te chłodne zdroje; Wam kwitnie łąka zielona, Kosą nigdy nie sieczona! Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:39 Panna 9 Ja płaczę, a żal zakryty Mnoży we mnie płacz obfity. Spiewa więzień okowany Tając na czas wnętrznej rany. Spiewa żeglarz w cudze strony Nagłym wiatrem zaniesiony; I oracz ubogi śpiewa, Choć od pracej aż omdlewa. Spiewa słowik na topoli, A w sercu go przedsię boli Dawna krzywda; mocny Boże, Iż z człowieka ptak być może! Nadobnać to dziewka była, Póki między ludźmi żyła; Toż niebodze zawadziło, Bo każdemu piękne miło. Zły a niewierny pohańcze, Zbójca własny, nie posłańcze! Miawszy odnieść siostrę żenie Zawiodłeś ją w leśne cienie. Próznoś jej język urzynał, Bo wszytko, coś z nią poczynał, Krwią na rąbku wypisała I smutnej siestrze posłała. Nie wymyślaj przyczyn sobie, Pewnać już sprawa o tobie; Nie składaj nic na źwierz chciwy, Umysł twój krzyw niecnotliwy. Siadaj za stół, jesliś głodzien, Nakarmią cię, czegoś godzien; Już ci żona warzy syna, Nieprzejednanać to wina. Nie wiesz, królu, nie wiesz, jaki Obiad i co za przysmaki Na twym stole; ach, łakomy, Swe ciało jesz, niewiadomy! A gdy go tak uraczono, Głowę na wet przyniesiono; Temu czasza z rąk wypadła, Język zmilknął, a twarz zbladła. A żona powstawszy z ławy: "Coć sie zdadzą te potrawy? To za twą niecnotę tobie, Zdrajca mój, synowski grobie!" Porwie sie mąż ku niej zatym, Alić nasz dudkiem czubatym; Sama sie w jaskółkę wdała, Oknem, łając, poleciała. A ona niewinna córa Obrosła w słowicze pióra; I dziś wdzięcznym głosem cieszy, Kto sie kolwiek w drogę śpieszy. Chwała Bogu, że te kraje Niosą insze obyczaje, Ani w Polszcze jako żywy Zjawiły sie takie dziwy. Jednak ja mam, co mię boli; A by dziś nie ludziom k'woli, Co spiewam, płakać bych miała, Acz me pieśni płacz bez mała. Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:39 Panna 10 Owa u ciebie, mój miły, Me prośby ważne nie były; Próznom ja łzy wylewała I żałosnie narzekała. Przedsięś ty w swą drogę jechał, A mnieś, nieszczęsnej, zaniechał W ciężkim żalu, w którym muszę Wiecznie trapić moję duszę. Bodaj wszytkich mąk skosztował, Kto naprzód wojsko szykował I wynalazł swoją głową Strzelbę srogą, piorunową. Jakie ludzkie głupie sprawy: Szukać śmierci przez bój krwawy! A ona i tak człowieczy Upad ma na dobrej pieczy. Przynamniej by mi w potrzebie Wolno stanąć wedle ciebie; Przywykłabych i ja zbroi, Bodaj przepadł, kto sie boi! Jednak ty tak chciej być śmiałym, Jakoby sie wrócił całym; A nie daj umrzeć mnie, smutnej, W płaczu i w trosce okrutnej. A wiarę, coś mi ślubował, Pomni, abyś przy tym chował; Tę mi przynieś a sam siebie; Dalej nie chcę nic od ciebie! Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:42 Panna 11 Skrzypku, by w tej pięknej rocie Usłyszeć co o Dorocie, Weźmi gęśle, jakoć miła, A zagraj nie myśląc siła! Nieprzepłacona Doroto, Co między pieniędzmi złoto, Co miesiąc między gwiazdami, Toś ty jest miedzy dziewkami! Twoja kosa rozczosana Jako brzoza przyodziana; Twarz jako kwiatki mieszane Lelijowe i różane. Nos jako sznur upleciony, Czoło jak marmór gładzony; Brwi wyniosłe i czarnawe, A oczy dwa węgla prawe. Usta twoje koralowe, A zęby szczere perłowe; Szyja pełna, okazała, Piersi jawne, ręka biała. Serce mi zakwitnie prawie Przy twej przyjemnej rozprawie; A kiedy cię pocałuję, Trzy dni w gębie cukier czuję. W tańcuś jak jedna bogini, A co sie skutniejszą czyni: Nie masz w tobie nic hardości, Co więc rzadko przy gładkości. Tymeś ludziom wszytkim miła I mnieś wiecznie zniewoliła; Przeto cię me głośne strony Będą sławić na wsze strony. Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 26.06.12, 10:44 Panna 12 Wsi spokojna, wsi wesoła, Który głos twej chwale zdoła? Kto twe wczasy, kto pożytki Może wspomnieć za raz wszytki? Człowiek w twej pieczy uczciwie Bez wszelakiej lichwy żywie; Pobożne jego staranie I bezpieczne nabywanie. Inszy sie ciągną przy dworze Albo żeglują przez morze, Gdzie człowieka wicher pędzi, A śmierć bliżej niż na piędzi. Najdziesz, kto w płat język dawa, A radę na funt przedawa, Krwią drudzy zysk oblewają, Gardła na to odważają. Oracz pługiem zarznie w ziemię; Stąd i siebie, i swe plemię, Stąd roczną czeladź i wszytek Opatruje swój dobytek. Jemu sady obradzają, Jemu pszczoły miód dawają; Nań przychodzi z owiec wełna I zagroda jagniąt pełna. On łąki, on pola kosi, A do gumna wszytko nosi. Skoro też siew odprawiemy, Komin wkoło obsiędziemy. Tam już pieśni rozmaite Tam będą gadki pokryte Tam trefne plęsy z ukłony, Tam cenar, [tam] i goniony. A gospodarz wziąwszy siatkę Idzie mrokiem na usadkę Albo sidła stawia w lesie; Jednak zawżdy co przyniesie. W rzece ma gęste więcierze, Czasem wędą ryby bierze; A rozliczni ptacy wkoło Ozywają sie wesoło. Stada igrają przy wodzie, A sam pasterz, siedząc w chłodzie, Gra w piszczałkę proste pieśni; A faunowie skaczą leśni. Zatym sprzętna gospodyni O wieczerzej pilność czyni, Mając doma ten dostatek, Że sie obejdzie bez jatek. Ona sama bydło liczy, Kiedy z pola idąc ryczy, Ona i spuszczać pomoże; Męża wzmaga, jako może. A niedorośli wnukowie, Chyląc sie ku starszej głowie, Wykną przestawać na male, Wstyd i cnotę chować w cale. Dzień tu, ale jasne zorze Zapadłyby znowu w morze, Niżby mój głos wyrzekł wszytki Wieśne wczasy i pożytki. Odpowiedz Link
madohora Re: Pieśń Świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowsk 07.03.17, 18:15 Paproć zakwita podług podania ludu w wigilią św. Jana, a kwitnie tylko godzinę. Ktoby tego kwiecia dostał, ten ujrzy wszystkie skarby w ziemi, dowie się o wszystkiem. Żył dawnemi czasy w pewnej wsi gospodarz, mający starego ojca. Żona tego gospodarza była bardzo kłótliwą, a nadewszystko nie mogła wcale zgodzić się z ojcem męża. Wciąż mu dokuczała, biła nawet staruszka. Stało się razu pewnego, że temu gospodarzowi zabłąkała się w lesie krowa. Na dworze było ciemno, wicher straszliwy dął przeraźliwie i deszcz padał rzęsisty, jednak Atoli bardzo trudno owa niegodziwa kobieta wygnała starego ojca, aby poszedł do lasu szukać zgubionej krowy. Szuka biedak i płacze gorzko na swą dolę, ale krowy jak nie ma, tak nie ma. W tern zakwitła paproć, gdyż była to właśnie wigilia św. Jana. Kwitnęła cudnie paproć, blask nadziemski rozsiewając. Poskoczy starzec, aby zerwać kwiat złocisty, ale kwiat spadł na ziemię i wsunął się w but biedakowi. Wiedział on zaraz, gdzie krowa i widział w polu wielkie skarby. Zaprowadził czemprędzej krowę do domu, a poszukawszy rydla poszedł w pole, aby skarby wykopać. Aby śladów nie poznano, postanowił przecież iść boso. Zezuł tedy buty, ale niestety wytrząsnął cudowne kwiecie i nie wiedział gdzie skarby. Daremnie skopał całe pole — skarbów już nie znalazł dostać kwiata paproci, gdyż złe duchy czynią, wielkie przeszkody. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:45 Wiadomo na pewno, że kupalnocka poświęcona jest przede wszystkim żywiołom wody i ognia, mającym oczyszczającą moc. To również święto miłości, płodności, słońca i księżyca. Na Litwie istnieje pieśń, opowiadająca jak to pierwszej wiosny po stworzeniu świata, Księżyc wziął ślub ze Słońcem. Kiedy jednak Słońce po nieprzespanej nocy poślubnej wstało i wzniosło się ponad horyzont, Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką. Od tamtej pory oba ciała niebieskie są wrogami, którzy nieustannie ze sobą walczą i rywalizują – najbardziej podczas letniego przesilenia, kiedy noc jest najkrótsza, a dzień najdłuższy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:46 Paweł Jasienica podał, że ostatni zarejestrowany przypadek prawdziwie pogańskiego świętowania kupały miał miejsce w 1937 r. na Opolszczyźnie. Współcześnie, na fali zainteresowania ludowością i ładunkiem kulturowym narodów, obchody związane z letnim przesileniem zyskują na popularności wśród społeczeństw europejskich. W swym najściślej pierwotnym znaczeniu zaś, święto to jest nadal obchodzone przez wielu neopogan: rodzimowiercy słowiańscy nawiązują jak najściślej do słowiańskiej tradycji tego święta, podczas gdy np. wikanie w obchodach święta przesilenia letniego bazują na różnych tradycjach, głównie brytyjskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:48 Kupalnockę wszędzie, nie tylko wśród ludów słowiańskich, obchodzono podobnie. W Czechach, tak jak w Polsce, skakano przez ogniska, co miało oczyszczać oraz chronić przed wszelakim złem i nieszczęściem. Zasuszone wianki z bylicy zakładano na rogi bydłu, by ustrzec je przed chorobami i urokami czarownic. Serbowie od dogasających o świcie ognisk zapalali pochodnie i obchodzili z nimi zagrody i domostwa, co chronić miało przed złymi duchami. W Skandynawii palono ogniska na rozstajnych drogach albo nad brzegami jezior, bo wierzono, że woda, w której koniecznie należało się zanurzyć, miała podówczas właściwości lecznicze. Święto to pod nazwą Līgo (23 czerwca) i Jāņi (24 czerwca) jest np. nieprzerwanie obchodzone i nadal bardzo popularne na Łotwie, gdzie ma charakter święta państwowego. Na Litwie miejscowe Rasos cieszy się nieco mniejszą popularnością Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:48 Swoistym fenomenem w dzisiejszych czasach są coraz częściej organizowane w różnych miastach Polski obchody luźno nawiązujące do owych dawnych rodzimych tradycji. Do najbardziej spektakularnych zaliczyć tu można widowisko na wałach wiślanych pod Wawelem, czyli tzw. Krakowskie Wianki. Podobne obchody w Polsce (najczęściej o charakterze masowych imprez kulturalnych) - wówczas zazwyczaj pod nazwą nocy świętojańskiej - organizowane są również w wigilię św. Jana Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:50 Przeprowadzane w jej trakcie zwyczaje i obrzędy słowiańskie miały zapewnić świętującym zdrowie i urodzaj. W czasie tej magicznej nocy rozpalano ogniska, w których palono zioła. W trakcie radosnych zabaw odbywały się różnego rodzaju wróżby i tańce. Dziewczęta puszczały w nurty rzek wianki z zapalonymi świecami. Jeśli wianek został wyłowiony przez kawalera, oznaczało to jej szybkie zamążpójście. Jeśli płynął, dziewczyna wyjdzie za mąż, ale nie prędko. Jeśli zaś płonął, utonął lub zaplątał się w sitowiu, prawdopodobnie zostanie ona starą panną. Prawdopodobnie pozostałości dawnych wiosennych obrzędów magicznych kończących zaklinanie „dobrego początku”, nawiązujących do obrzędowości zadusznej i nadchodzącego urodzaju. Kupałą lub sobótkami nazywano również ogniska palone podczas tych obrzędów. Na Mazowszu i Podlasiu obrzędy sobótkowe były zwane kupalnocką, na pograniczu polsko-ukraińskim – kupałą, zaś w zachodniej i środkowej Polsce – sobótką. Nazwa zwyczaju odnosi się także błędnie do rzekomego słowiańskiego bóstwa płodności Kupały. W niektórych regionach wierzono, że od przesilenia wiosennego do letniego nie można kąpać się za dnia w rzekach, strumieniach czy jeziorach; natomiast kąpiel po zmroku lub przed wschodem słońca leczyła rozmaite dolegliwości, jako że woda była podówczas uzdrawiającym żywiołem należącym do księżyca Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:52 Ognie sobótkowe Obchody kupalnocki rozpoczynały się od rytualnego skrzesania ognia z drewna jesionu i brzozy (w niektórych źródłach mowa jest tylko o drewnie dębowym), po uprzednim wygaszeniu wszelkich palenisk w całej wsi. W obranym miejscu wbijano w ziemię brzozowy kołek, po czym zakładano nań jesionową piastę, koło ze szprychami owiniętymi smoloną słomą. Następnie obracano koło tak szybko, że w wyniku tarcia zaczynało się ono palić. Wtedy je zdejmowano i płonące toczono do przygotowanych nieopodal stosów, dzięki czemu szybko zajmowały się ogniem. Szeregi stosów układanych zazwyczaj na wzgórzach płonęły owej nocy niemalże w całej Europie. Skakanie przez ogniska i tańce wokół nich miały oczyszczać, chronić przed złymi mocami i chorobą, a palenie na stosach ofiar, składanych z drobnej zwierzyny i ptactwa oraz magicznych ziół, zapewniało urodzaj tudzież płodność zwierząt i ludzi. Według niektórych przekazów, w Rosji przez ogień skakały pary niosące na ramionach figurkę Kupały (przedstawiającą raczej już wówczas znanego pod tym przydomkiem Jana Chrzciciela, niż domniemane bóstwo miłości). Jeśli w trakcie tego zabiegu figurka wpadła do ognia, młodym wróżono rychły koniec miłości W Grecji, przy okazji skoków, najpierw dziewczęta, a później chłopcy ogłaszali, że zostawiają za sobą wszystkie swoje grzechy. W noc przesilenia letniego ogniska płonęły również na ziemiach północnej Afryki, zamieszkiwanej przez ludy muzułmańskie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:54 Wianki Noc sobótkowa była również nocą łączenia się w pary. Niegdyś kojarzenie małżeństw należało do głowy rodu oraz starszyzny rodu i wynajmowanych przezeń zawodowych swatów. Ale dla dziewcząt, które nie były jeszcze nikomu narzeczone i pragnęły uniknąć zwyczajowej formy dobierania partnerów, noc Kupały była wielką szansą na zdobycie ukochanego. Młode niewiasty plotły wianki z kwiatów i magicznych ziół, wpinały w nie płonące łuczywo i w zbiorowej ceremonii ze śpiewem i tańcem powierzały wianki falom rzek i strumieni. Trochę poniżej czekali już chłopcy, którzy – czy to w tajemnym porozumieniu z dziewczętami, czy też liczący po prostu na łut szczęścia – próbowali wyłapywać wianki. Każdy, któremu się to udało, wracał do świętującej gromady, by zidentyfikować właścicielkę wyłowionej zdobyczy. W ten sposób dobrani młodzi mogli kojarzyć się w pary bez obrazy obyczaju, nie narażając się na złośliwe komentarze czy drwiny. Owej nocy przyzwalano im nawet na wspólne oddalenie się od zbiorowiska i samotny spacer po lesie. Przy okazji rzeczonego spaceru młode dziewczęta i młodzi chłopcy poszukiwali na mokradłach kwiatu paproci, wróżącego pomyślny los. O świcie powracali do wciąż płonących ognisk, by przepasawszy się bylicą, trzymając się za dłonie, przeskoczyć przez płomienie. Skok ów kończył obrządek przechodzenia przez wodę i ogień, i w tym jednym dniu w roku swojego czasu stanowił podobnie rytuał zawarcia małżeństwa. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 07.03.17, 18:52 Od ogni świętych tw arz mi ogorzała, O tom zdyszana od zapartych tchów, O d widzeń oczy moje zaszły mgłą 1 nieprzytom na jestem od ciężkiego dymu Spalonych ziół... Pełno na o k ó ł m ar, Pełno na o kół snów! N apatrzyłam się ja, N apatrzyła Dziwu do syta, 1 wiem, Cudu dotarłszy sedna, Kędy jest świętość i siła niezbyta W czem... Z otchłani-m dobyta, Ze dna. Ja wieczna, wieczyście m łoda, O brzędy gontyn opuszczonych znam, Ja u stóp Jasnego boga Na strażach czuwam i trw am . Serce me Tajni podnóże, Duch usty mojemi gada, a żniwa pogodne wróżę, Bogi przezemnie widzicie, Przezem nie klęsk idzie wiada, Ja w rpgów wieszczę przybycie! Moc w racam , gdzie ramię opada, D o boju budzę o świcie... O biada ci, rzeszo, hej biada! Słyszycie kam ienny m ło t W miedzianą walący tarczę?!! O dw ieczne stare bogi, Wstawajcie, Bywajcie w lot! O biaty w am krw aw ej dostarczę, Z łow rogi dzień nasz a wiek... O Dolo, Dolo, hej Dolo! Nad polem hańby i waśni, Nad ziemią męki i trwogi, Możni w y nasi a właśni, Czuwajcie! Z uroczysk jaró w i błot, Z topielisk, ługów i rzek, Nad błoni polnych rozłogi, Nad lasów dźwignijcie się karcze; Pod runią skryte i w strudze, Ojczyce rodne, Piastuny godne, P rzyzyw am w as Jaśni, Budzę! S k ła m a ły w różby nieprawe, P ogasły ognie święte na głaziskach I żar się stlił. W szystko wielkie i potężne śpi, Mocy zbaw ione i sił... A czas się zm ierzcha i dłuży, A czas się wlecze i cni; D aw n o łzy gorżkie w yschły na dnie kruży 1 słońca mniej... O , że tak m ożna w dale minione W jutrzejsze mroki, hen, O b racać doczesne źrenice, W yprężać nudą ram iona I czekać na m ajak-sen, Ukojnie, spokojnie C zekać! 0 rzeszo, dalekać, Długa tobie droga znaczona! Pełne łzawnice biała płaczka niesie W kurhan popielny, Hojną daniną goryczy, Słonym haraczem, Jednać wieczystą ciszę popiołom. Siwe pisane dzbany łez Niesie kapłanka W polny grób, Gdzie każdą kroplę ofiarnego dzbanka Życia wrogini, drapieżnica łuta, Morana zliczy... Umarłych pokój trzeba kupić płaczem. A oto suche są moje źrenice 1 puste czerepy ofiarne... Żywych z martwicy trzeba budzić krwią O czasy, czasyż wy moje Przemarne! 0 Dolo, Dolo, hej, Dolo! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 16:19 Przed świętym Janem najdłuższy dzień panem (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 16:30 Gdy święty Jan łąkę rosi, to chłop siano kosi (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 16:53 Jaka na Jana od Krzyża pogoda się głosi, taką, jak starzy mówią, Nowy Rok przynosi (14.12.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 17:26 tańce dziewcząt wokół rozpalonego w nocy ogniska (np. Białoruś, Podlasie), Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 17:55 W przypadającą na 23-24 czerwca wigilię św. Jana, przeprowadzano tzw. obrzęd święcenia wody. W liturgii kościelnej zastosowanie miały również sekwencje i hymny świętojańskie, które przywędrowały do Polski z Zachodu. W kościołach chrześcijańskich jest to również okres przede wszystkim święcenia ziół leczniczych[j]. Z ziół obowiązkowo święcone są dziurawiec, macierzanka oraz kwiaty ogrodowe. Dziurawiec używany w ludowej medycynie i magicznych praktykach, nosił podwójną nazwę: ziela guślarskiego lub świętojańskiego. W chorobie miała także pomagać paproć trzymana w izbie. W krajach bałtyckich i skandynawskich święto Jana Chrzciciela nazywa się również „dniem lub wieczorem ziół”. W wigilię św. Jana we wsiach dorzecza Sanu pospolite było przysłowie „Na św. Marka sieje się ostatni owies, pierwsza tatarka”. Tradycja świętojańska ma też w Polsce cechy wybitnie towarzyskie, kontynuowane do dziś. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:11 Wyraz kupała pochodzi najpewniej z indoeuropejskiego pierwiastka kump, oznaczającego grupę, gromadę, zbiorowość, z którego wywodzą się słowa takie jak kupa, skupić, kupić (w sensie ‘gromadzić’)[potrzebny przypis]. Natomiast słowo sobótka, późniejsze określenie kupalnocki, prawdopodobnie stworzone zostało przez Kościół i, od początku mając wydźwięk pejoratywny, znaczyło „mały sabat”. Z nazwą tą wiąże się również legenda, mówiąca, jakoby była to uroczystość ku czci pięknej dziewczyny o imieniu Sobótka. Jej narzeczony, Sieciech, powróciwszy z wojny, miał swą wybrankę pojąć za żonę, jednak ich wioska została nagle zaatakowana przez hordy wroga. Podczas odpierania ataku Sobótka zginęła, trafiona w samo serce. Miało się to dziać w noc letniego przesilenia. Informacje na temat obchodów sobótki są dosyć skąpe, z racji tego, że Kościół próbował te obchody początkowo zwalczać (zarówno własnymi środkami, jak i za pośrednictwem zakazów i kar ogłaszanych przez władców świeckich), później zmieniać, nadając im sens, wyraz i symbolikę chrześcijańską. W wyniku tych działań obchody kupalnocki stopniowo zaczęły zanikać i ulegały zapomnieniu bądź zniekształceniu już w okresie XII-XV wieku, by odrodzić się w drugiej połowie XVI stulecia wraz z nadejściem epoki głoszącej powrót człowieka do natury, do tego, co dawne i pierwotne. Znalazło to odzwierciedlenie w literaturze tamtego okresu (Pieśń świętojańska o sobótce autorstwa Jana Kochanowskiego). Henryk Siemiradzki, Noc świętojańska, 1892 Kupalnocka poświęcona jest przede wszystkim żywiołom wody i ognia, mającym oczyszczającą moc. To również święto miłości, płodności, słońca i księżyca. Na Litwie istnieje pieśń Mėnuo Saulužę vedė („Księżyc poślubił Słoneczko”), opowiadająca jak to pierwszej wiosny po stworzeniu świata, Księżyc wziął ślub ze Słońcem. Kiedy jednak Słońce po nieprzespanej nocy poślubnej wstało i wzniosło się ponad horyzont, Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką. Od tamtej pory oba ciała niebieskie są wrogami, którzy nieustannie ze sobą walczą i rywalizują – najbardziej podczas letniego przesilenia, kiedy noc jest najkrótsza, a dzień najdłuższy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:13 Przy okazji tego spaceru młode dziewczęta i młodzi chłopcy poszukiwali na mokradłach kwiatu paproci, wróżącego pomyślny los. O świcie powracali do wciąż płonących ognisk, by przepasawszy się bylicą, trzymając się za dłonie, przeskoczyć przez płomienie. Skok ów kończył obrządek przechodzenia przez wodę i ogień, i w tym jednym dniu w roku swojego czasu stanowił podobnie rytuał zawarcia małżeństwa Legendy o kwiecie paproci, zwanym też perunowym kwiatem, opowiadają o wielu ludziach, którzy błądzili po lasach i mokradłach, próbując odnaleźć magiczny, obdarzający bogactwem, siłą i mądrością, widzialny tylko przez okamgnienie kwiat paproci. W podaniach czeskich i niemieckich znalazca kwiatu paproci powinien szukać skarbów w ciemnym borze. We francuskich – na najwyższym w okolicy wzgórzu, do którego ma dobiec przyświecając sobie ognistym kwiatem jak pochodnią. W legendach rosyjskich, po zerwaniu gorejącego kwiatu, należy wyrzucić go jak najwyżej w powietrze i szukać skarbu tam, gdzie spadnie. Zdobycie rośliny nie było łatwe – strzegły jej widzialne i niewidzialne straszydła, czyniące straszliwy łoskot, gdy tylko ktoś próbował się do perunowego kwiatu zbliżyć Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:15 Etymologia niejasna. Palenie sobótek[16] połączone było z obrzędami i tańcami. Na Mazowszu i Podlasiu obrzęd nazywany był kupałnocką, na Mazurach i Warmii palinocką. Na wschodniej słowiańszczyźnie zwany jest kupałą (błr. kupało ognisko, kupec tleć), inne. niemieckie Johannisfeuer ognie świętojańskie, norweskie St. Hansbål. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:18 Formą wyznaczania ról w odegraniu widowiska jest ciągnienie losów lub wyszukiwanie chętnych (wcześniej lub już na miejscu i w dniu obrzędu) i przydzielania postaci według klucza: Sołtys i jego żona: Sołtys jest najczęściej organizatorem widowiska, jego rolą jest witanie i żegnanie gości. To on wygłasza mowę, podczas której skazuje kanię na śmierć. Na głowie ma czapkę przybraną wstążkami i kwiatami. Razem z katem są najbardziej charakterystycznymi postaciami widowiska. Kat i jego żona: Kat ścina kanię; czasami wygłasza oskarżenie kani. Przebrany w strój w kolorze czerwonym, białym lub czarnym. U lewego boku na białym pasie szabla. Sędzia i jego żona: Postać Sędziego pojawiła się dopiero na początku XX wieku. W trakcie obrzędu sędzia domaga się odczytania dekretu o charakterach i zachowaniu się żon poszczególnych postaci[8]. Występuje w białej szacie, czasem z peleryną. Na piersiach ma łańcuch ze złotego papieru. Leśny i jego żona: Obowiązkiem leśnego jest dostarczenie i przywiązanie do słupa kani. Rakarz i leśny opisywani są czasem jako słudzy kata. Łowczy i jego żona: Pomocnik leśnego. Rakarz i jego żona: Zadaniem rakarza jest usunięcie zabitej kani. W różnych wariantach widowiska zastępowany przez postaci Kopacza i Tragarza z noszami. Żyd: Postać w zwykłym ubiorze żydowskim niosąca na plecach worek z kotami. Pełni rolę rozweselającego akcentu na koniec widowiska Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:26 Wróżby dla kobiet... w sprawie mężczyzn Nie ma go – źle, jest wielu – też niedobrze. Ale noc świętego Jana zna skuteczne zaklęcia zarówno na brak chłopa, jak i na ich nadmiar! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:30 Zerwij gałązkę jaśminu. Pamiętaj, by zrobić to przed świtem. Zakop kwiaty pod progiem domu ukochanego (ewentualnie połóż pod wycieraczką) w pierwsze południe po ich zerwaniu. To zagwarantuje ci jego miłość i niegasnącą namiętność. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 19:41 I znów ulata coś — znów coś się zbliża — myśl jedna — czucie — przypom nienie — snadź już nigdy się nie zm ienię — zawsze ten sam i zawsze inny — bo — czemże jest przestrzeń czasu? — godziny — kw adranse — m in u ty — sekundy — — czemże jest przestrzeń czasu? — sale — sypialnie — kopuły — rotundy, czy dom czy izba szałasu, czyż to nie wszystko jedno? — a wreszcie i pokój w ynajęty z m eblowiną biedną — może być jak sacrosanctum — święty — wszystko to jedno — z kanapy zwichniętej i krzeseł trzech może się radość począć, zamienić w śmiech — już widzę — jak się czai — jak skrada wzdłuż ściany słoneczny, pijany, w tysiąc roztrąca się ech — rozbija okno, z drzew które m okną na szarudze, deszczu, słocie strąca srebrnych kropel krocie, wichrzy liście, leci w pola przez osiedla i okolą, poprzez miasta, wsie i rzeki wzlata — m ierzy w strop daleki, skłębią chm ury i przebija — — — w skier pośpiechu ru n ie z góry błyskawicznem podniesieniem w tarczę słońca by nauczyć gwiazdy śm iech u !! W ięc t a k ! więc i pokój w ynajęty może stać się jak cud święty — bo omija dom zagłada, kędy miłość sercem włada — więc tak ! Ach już widzę co się św ięci: błysk się czai w niepam ięci — już ballada cichcem kroczy — rym y, ry tm y — przedsię toczy jak ów skarabeusz, co to w symbol życia zm ienia błoto — - więc : (— poczyna się ballada — ) któregoś tam listopada — dzień deszczowy pod num erem czterdziestym ulicy Koszykowej niedaleko, raczej blisko, placu — niedziela — — {— lirycznie — ): o zm ierzchu cichym ro ztęsknionych dn i przyszłaś tak w onna, tak srebrna, tak blada — o zm ierzchu cich y m — serce ciągle śni i pieśni tobie z gw iazd i blasków składa — o oczy — usta — o u m iło w an a — 0 ręce — piersi — w y tęsk n io n a — m oja — z m gieł się tw a postać w yśw ietla nieznana 1 krucze kosy zaplata u zdrój a -------------------- — o zm ierzchu c ic h y m . . . o zm ierzchu — — m oje dziew cze zapom ni, m oje dziew cze zapom ni o m iłości i o m n ie i o m n ie — tęsknoty — znużenia — — taka człowiecza racja — tak wszystko znane a zapom niane jak z przed tygodnia kolacja — — znów ktoś o szklankę dzw oni — ktoś się w kącie sroży — tan kieliszków i flaszek — historja w idelców i noży — sarabanda talerzy białych, okrągłych jak dyski a dzień pochm urny — deszcz chlapie — tro tu a r błotny i śliski — -— gaz się pali — — zielono i trupio — okno — — idą ludziska — narodziny — śmierć bliska — idą — patrzą ludziska — patrzą tępo i głupio ten i ów się przeciska tak się śpieszą — tak śpieszą — — do celu !! — — i znów ulata coś — znów coś się zbliża — — wizja drożyny polnej i przydrożnego krzyża, co tak boleśnie ręce rozpina nad światem w pytaniu beznadzieją zastygłej rozpaczy: kiedy stanie się człowiek człowiekowi bratem i bezinteresow nie rannego opatrzy i bez myśli zapłaty poda ram ię w drodze i cierń czuć będzie tkw iący u bliźniego w nodze — ktoś tam kom uś znów gada m arka w kursie wciąż spada a drożyzna! jej bohu — co z tego ? wszystko złe jest a złego wciąż więcej — błoto — błoto deszcz chlapie w oda ciu rk a — z okapów kap kapie dorożkarski koń człapie ceratow e lśni pudło m okre drepcą kob iety — — a przecie — a przecie (— niezapom nij o serce poety !! — ): jest spłacheć ziem i na św iecie długi jak rzeka i wąski w ciśnięty pom iędzy góry na granicy śląskiej — jest wieś nieurodzajna jałow cam i w onna głuchaw a nieco, z w olem , w iecznie n iep rz y to m n a — m gły m a w głow ie, a nogi grzęzną w grząskim błocie i jeno serce nosi w szczerem słońca złocie — jest dw ór biały, obszerny z arjańskiej bożnicy przebudow any skrzętnie — ; w obszernej św ietlicy pali się w ieczna lam pka u stóp M atkiboskiej orędowmiczki w iernej doliny i w ioski — jest i syn m arn o tra w n y co po św iecie lata i co rok w raz z ptakam i pow raca ze św iata — jest kobieta co strzeże d o bytku i czeka kiedy cygan pow róci w przeb ran iu człowieka — — powróci cygan, powróci szaty splam ione zrzuci i podniesie ram iona i padnie na kolana i ucałuje ziemię — — błogosławiona mocy n iezn an a! — upadnie na kolana i ucałuje ziem ię!! — Ach t a k ! — a t a k !! właśnie : tak !! tak — ta dziwność wszechrzeczy, — sm utek okropnie blady, — wTe łbie jakieś ballady majaczeją wr przedśpiewie rozełkane — przeciągłe jak ukraińskie pola — — a nikt o nich nic nie wńe, a nikt o m nie nic nie wie — bo i cóż to kogo obchodzi — i cóż obchodzić może, że ręce m am kobiece i serce m am kobiece, że z każdą się chm urą przyjaźnię i z każdą w dale lecę —- że kocham kw iaty, zwierzęta a przedewrszystkiem w iew iórki — że za siedm iu g ó ram i że za siedm iu rzekam i m am dw ie m aleń k ie córki — (— jedna m a roczek piąty a d ru g a cztery m iesiące — a obie m ają jednakie oczęta duże, m arzące), że baw ię się z n iem i jak dziecko tak m ądry jak one obie i poraź d ru g i się z niem i w podróż żywrota sposobię — — — opow iadam y bajki 0 krajach — gdzie po drzew ach latają róże błękitne, m o ty le rosną na krzew ach — — — — a każde drzew o śpiew a a ptak każdy zakw ita — — — a gospodarzy te m w szystkiem jakaś przepiękna kobieta — żadnych tam w alk nie słychać, nie m ów i n ik t o w ojnie — jak na wsi polskiej w Beskidzie tak cicho tam spokojnie — — — bo i cóż to kogo obchodzi 1 cóż obchodzić m oże, że bardzo nam dobrze ze sobą — — wszakże jesteśm y m ęd rcam i — cały świat, w sercu nosim y nic niem a poza nam i — — tak — ta dziwność wszechrzeczy — sm utek okropnie blady — w e łbie jakieś ballady majaczeją w przedśpiewie rozetkane, przeciągłe jak ukraińskie pola — — a n ik t o nich nic nie wie, a nikt o m nie nic nie wie — to d obrze!! — gość — zwyczajnie — jak wczoraj — i dziś przyszedł na obiad — może i nieco pobladł — w ślepiach coś tam się jarzy — w okno wlepił półtwarzy — deszcz i siępa i błoto — odpowiada turkotom wozów i autom obili — jakby sm utny od chwili — tam do djabła — dzień nazbyt ponury — — jakże miło spowszednieć, — zszarzeć, — zapaść się w nicość — wsiąknąć w tłum — — Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 20:13 B A LLA D A O R A D O SN Y C H Z A M IA R A C H D N IA M A R C O W E G O Słońce sm ugą św ietlaną gościniec naw iedza, śkli się pośród w ylew isk tra w ę śniąca m iedza, w ierzby szaleją — liści żądają i krzyczą czerw o n em i pięściam i i m ow ą słowiczą u k ry tą w zm arszczkach kory, w roz wid leniach, w pąkach, i patrzą się po składach, po w odach, po łąkach — zali idzie — czy idzie — czy przyjdzie — a kiedy dziedziczka odrodzona pow rześniow ej s c h e d y : w io s n a ! Kroczą ludzie — wóz jedzie — (koń k ary — koń siw y) — niosą w fałdach sw ych u b rań , w oczach niosą — d z iw y ! n ik t nie m ów i, a jeśli — to m ow ą n ie z d a rn ą ; a przecie się te oczy k u sobie tak g arn ą — — p atrzą — pytają — — m ów ią — słyszą — «a ta k !» — «a n ie!» — a to już będzie w ieczór w n e t «a ta k !» — «a n ie!» — «a przygarnia się słuch jeden do drugiego słu ch u — zaroiło się znagła w u lu : człeczym d u ch u ! Pod ziem ią praca : ziarna ! Nad ziem ią : drzew m ow a ; — bruzdam i idą k w iaty jak słowa — jak słowa — : w io sn a ! naw ołują się w ro n y na pobrzeżach lasu — spiesznie, g w arn ie, czerniąco - już nie m ają czasu! — kraczą, lecą, kołują, gną gałęzie sośnie — czarny zastęp w przelocie w zm aga się i rośnie. A dzień już taki d łu g i! — i ciepły na w ietrze ; granacą się gór grzb iety w przeźrocze powietrze. A nagle! — teraz — już — 0 drżąca ręko, tęsknotą zmożona 1 radosną m ęką — rozewrzej, rozewrzej okno — pchnij zawias zardzewiały — o ręko niecierpliw a! — Dziwa, szczęsne d ziw a: błękit wpada do izby już z krat w yzw olony! ch m u r białych rozw ichrzone, kupałow e g o n y ! — o św iecie! — ziem io ! — okno — na w rzechśw iat patrzące — — — — bruzdam i oziminy w topieliskach m okną — — — lśnią wody chm ur odbiciem żywe, migocące Drzew a — góry — i radość! radość niesłychana! W yzw olenie! — o kw iaty! — Czekałoś od rana o serce, serce słońcem pulsujące! — wszak w iesz! wszak wiesz ! — : w iosna!! — pieśń prosta, nieuczona, natchniona radością — objęła ziemi wiosnę sturam ienną miłością — — schyla się śnienie człowiecze, dotyka w argam i kw iatów i błogosławi wiosnę idącą z poza światów — — krok za krokiem się zbliża w kw itnieniu i wonności — tchem w iatrów śpiew wyszumia w gałęźnej przy nagłości — — dźwiga się śnienie człowiecze pieśniami ponad życie — i drży w rozdzwonnej pieśni, jak skowronek w błękicie — — aż ciszę oniemiałą rąk m odlitw y pokornej — przerywa bicie dzwonów na Aniołpański wieczorny — — przestały już dzwony bić — w przestrzeniach dźwięk zamiera ostatni pobrzęk echa śród ch m u r się poniew iera —- — jeno serce radosne rozkw ita w słońca zgorzy, na której miłość pisze: a v e ! ave — Syn Boży. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 12:09 Kochałam go platonicznie W mych marzeniach wyglądał ślicznie Czas dla nas wcale nie leci A on mi mówi: mam pięcioro dzieci Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:20 W końcu krzykniesz "Boże mą duszę zbaw" I rzucisz się w głęboki staw Woda wyrówna swoje fale I nic już nie będzie dalej... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:25 Cześć ci, nocy jedynej, rozświetlona płomieniem świętego Ognia. W opalowej mgle powstały, z zimnego oddechu wód przezroczych, całowanych przez słońce, zapachów zawrotnych i namiętnych westchnień dziewiczych kwiatów, wśród konarów kędy się kołyszą na wielkich prętach chmielu dziwożony, wśród bajki o szczęściu, którym jest niedościgły, potworami otoczony, kwiat paproci wśród całego tego czarodziejstwa i szalu, święci się odwieczna tajemnica ognia. Największa i najwspanialsza sprawa Człowieka. Ten, który pierwszy z żagwią płonącą wpadł w gromadę ludzką, tęskniącą do życiodajnego słońca, ten był bogiem porywającym promie- je marnym robakom ziemskim na pastwę. Wszystkie wiary, wszystkie kulty, wszystkie tęsknoty i namiętności istoty zwanej człowiekiem, wszystkie zbiegają się w symbolu słońca - w Ogniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:28 Jeszcze jest wielu śród nas z tego grona, co brali udział w pierwszych "Wiankach", warto przypomnieć sobie, jak to się wówczas odbywało. Juź od godz. 4-ej popołudniu wagony tramwajowe na dystansie "Plac Katedralny - Pośpieszka", acz zdublowane i do granic ostatecznych zapchane publicznością, zdobywano śród ogólnej wesołości szturmem, i tak to trwało aż do godz. 8-ej wieczorem. Nieświadoma rzeczy publiczność napróżno łamała sobie głowę, coby mogło ściągać tak licznych uczestników, skoro nie był to ani "Dziesiąty piątek", ani też doroczny fest i kiermasz pod kościołem św. Piotra i Pawła, dni nawet wyścigi konne Dujeżdzano do kresu, u wnijścia do ogrodu Pomologicznego, i tam parami lub gromadkami skierowywano się drożyną dość mozolną i pod górę, mniej więcej o pół wiorsty w prawo. Tę mozolną wędrówkę hojnie wynagradzał widok naraz uderzający przybysza. Obszerną, czystą i równą dolinę, obrzeźoną dokoła lasem młodocianym, ożywiało kilkadziesiąt lub kilkaset osób, śród których było mnóstwo barwnych plam lekkich toalet i kostjumów damskich. Dookoła obciągano dolinę drutem. nie tyle dla ochrony przed natręctwem niepożądanych uczęstników, co dla rozwieszania różnokolorowych lampjonów. Nawet u wejścia parokrotnie wznoszono ozdobną bramkę, gdzie gospodarze zabawy spotykali swych gości radośnem powitaniem i różami (dla pań). Na uboczu grzmiała orkiestra wojskowa zdobywając się na numery najmniej rażące, a nawet i specjalnie dobrane. Kilkanaście stołów i rzędy umyślnie na ten cel wzniesionych, dawało możność zmęczonym i łaknącym szukania wypoczynku i posiłku. Obsługiwano się wzajemnie na zasadzie bezwzględnej uprzejmości i równouprawnienia. To urządzenie skromnej uczty śród lasu kosztowało zawsze wiele pracy i wysiłków, gdyż wszystko bez wyjątku przywożono z miasta, nie wyłączając i wody źródlanej na samowary, podobne do kotłów fabrycznych. Bilet raz opłacony składką "śród swoich" dawał prawo ryczałtowe do wszelkich zabaw i używek. O godz. 8 1 / 2 czas schodził na zabawach, pełnych ruchu i wesołości. Ale niestety, nie było jeszcze wtedy Idnematografów i nie było miljonowych przedsiębiorstw filmowych, i skutkiem tego ogromna ilość przepięknych obrazów z naszej "Doliny Sobótek" pozostała nieznaną Natomiast z każdego roku mógł skrzętny zbieracz zdobyć coś nie coś z amatorskich zdjęć fotograficznych, które zapewne przechowały się aź dotychczas. O godz. 8 lub 9 rakiety zapowiadały pochód z góry przez las do obranej przystani nad Wilją. Oczywiście, maszerowano parami, - śmiem sądzić - nie przygodnie tylko składanemi. A na rzece obraz czarodziejski i zupełnie nowy. Setki barwnych i świetlisLych łampjonów połyskują na łodziach i barkach wraz z ogniami bengalskimi i płonącemi beczkami ze smołą, odbijając się po kilkakroć na powierzchni "naszych strumieni rodzicy" Rozgwar, gorączkowy pośpiech, ciągłe nawoływania, oderwane głosy komendy gospodarzy wodnych. Wyruszamy... przed nami, jako zapowiedź, płyną setki wianków, a każdy rozświetlony i w kolorową osłonę zaopatrzony. Chóry męskie i kobiece rozlegają się rozgłośnie i biegną ku miastu, aby wstrząsnąć każdą piersią polską i zbudzić w nich wiarę i ufność w lepszą dolę i przyszłość...Po opuszczeniu barek i łódek tylko 2/3 towarzystwa wracały ostatniemi tramwajami na "Dolinę" i tu doskonale się bawiono jeszcze godzin parę skakaniem przez ogniska, śpiewem i t. d. Dopiero o brzasku wracano gromadami do miasta z zasobem dobrych uczuć i myśli, które niejednemu, a może bardziej jeszcze niejednej, wystarczały na długo. Wianki w Wilnie 1905 rok Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:31 Chwyciłeś mię w gorące swoje dłonie. W ogień. lub za ogień lecimy jak dwie ćmy. Drżą serca w nas. sośnina smolna plonie. Nad ogniem brzozy cień. a w ogniu Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:33 W lasach gór Świętokrzyskich rośnie ziele podobne do mięty, nazwane przez lud zielem św. Jana, a po które czarownice odbywają podróż na Łysicę w wigilię Św. Jana. Uszczknięty wierzchołek ziela, w dzień ten ma mieć jakąś moc czarodziejską i dlatego zabobonni dokładają wszelkich starań, aby uszczknąć ziele które ma zapewnić skuteczność ich czarom. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:37 Krom zbierania bylicy, po wielu , szczególnie w Pińczowskiem, praktykuje się zwyczaj p a l e n i a przy zmierzchu dnia, na miejscach wyniosłych, S o b ó t e k " (dziś wychodzący już z użycia). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:43 Jeno mi żal cię dziewczyno moja, com cię marnie opuścił. Koniczek lata, koniczek pląsa, na cugle następuje- Kasieńka plącze—Kasieńka krzyczy, i rączki załamuje. Kasieńku nie płacz, Kasieńku nie krzycz, nie psujże sobie główki: Weź se chusteczki, z mśj kieszoneczki, i utrzyj sobie oczki. Teraz chusteczka, i ta jedwabna, i ta nic nie pomoże. Mojój urody, mojej swobody, pożal się mocny Boże! Hej! hej! łabędzie płyną—a z łabędziami płynie wianeczek. Stoi kochaneczek, Kasiu moja Kasiu—między dziewczętami. Tak mi żal upłynie, jak ten wianek płynie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:55 Sobótka. Dzisiaj wieczór krótki, Zapalmy sobótki. Hej dziewki wybrane! Byłem przepasane, Tańcujcie na dworze, Aż do rannój zorze, Aż do świtania. Lecz nie bez grania. Hej grajki wybrane! Byłem przepasane, Dudy niechaj zagrzmią, Kotły, trąby zagrzmią, Niech skrzypią skrzy pęczki, Piszczą piszczateczki, W bęben niech biją, Piwo niech piją. Hej chłopcy wybrane! Byłem przepasane, Z dziewkami skakajcie, Pożar rozpalajcie, Kładąc s'wierkowe, Drzewo cisowe. Palmy sobótki, Bo wieczór krótki! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:57 *** Zalał nas świat rodem z Ameryki Czerwone balony, serduszka, wierszyki W MC Donaldzie wyznania miłości A przecież i u nas prastary zwyczaj gości Gdy chcesz poznać wybraną lub wybranka Jest taka jedna noc w roku - Świętego Janka Bo gdy tradycja dla ciebie się liczy Upleciesz wianek z kwiatów i bylicy A potem - wszak tego nie robisz na co dzień Puścisz swój wianek gdzieś na wodzie A on - tak jak tradycja każe Tego wybranego niebawem ci wskaże Możesz skakać przez ogień przy dźwiękach muzyki A więc po co nam te Walentynki - rodem z Ameryki?!-- Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:01 29 sierpnia Ścięcie Jana Chrzciciela - niegdyś trzymano się przesądy iż w przeddzień kopiąc ziemię, złoto znaleźć można było pod zielem paprocią, może przypadek jaki dał powód do tego przesądu, może chęć wygubienia paproci przez jej wykopanie jako chwastu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:45 Przed świętym Janem o deszcz prosić, potem sam się będzie rosić (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:46 Gdy święty Jan łąkę rosi, to chłop siano kosi (24.06.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:52 Już niebawem Świętego Jana Przeżywam bo jestem zakochana Nie mogę tego powiedzieć prościej Bo przecież to nasze święto miłości Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 16:34 A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają. Mikołaj Rej Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.09.17, 16:16 Samotne ognie po łąkach płonące Z jakiemż uczuciem człowiek was spostrzega Kiedy daleko do wsi i do brzega A tu i nogi - ach i serce drżące *** Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.09.17, 16:21 Bo choć to obca i nieznana strzecha Komuś tam pod nią rośnie i pociecha I przy tym ogniu wszystko się ogrzewa Co i po Bogu i po ludziach bywa *** Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.09.17, 16:22 Wincenty Pol był również jednym z pierwszych etnografów, stąd zapewne zainteresowanie tak kiedyś popularną "Sobótką" Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.07.18, 18:41 Zerwę, zawinę go do fartuszka I tu przyniosę... BABCIA. O dziecko miłe, ** Jeśli odwagę czujesz i siłę, To nie zważając na pokus rój Idź prostą drogą—kwiat będzie twój! (Jania biegnie do drzwi, Aniela ją zatrzymuje). AN1ELCIA. Janiu, gdzie lecisz?! Czyś zwarjowała Stój, nie rób tego! Wielka to chwała Jak ci łeb urwie smok albo zmora I jutro martwą przyniosą z bora... JANIA. Nic się nie boję, ani troszeczkę; Do nabożeństwa wezmę książeczkę, Odżegnam djabła, zwyciężę lęki... ANIELC1A. Och straszne będziesz znosić tam męki. JANIA. (Klęka przy łóżku babci z książką w ręku). Błogosław babciu, a twoja Janka Wróci, nim słońce zejdzie z poranka. BABCIA. Idź śmiało tylko i za nic w świecie Nie patrz za siebie. Bóg z tobą dziecię. (Janka wybiega, Anielcia odprowadza ją do drzwi—łamiąc rą ce. -Kurtyna zapada) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.07.18, 18:44 DJABEŁ (pada w trawą, fikając nogami) Aj, a to pech, Upadłem w mech! Piecze, siecze, boli, parzy, Czemś tak dała mi po twarzy, Że jak rózgi czy pokrzywy, Piecze, boli, ledwiem żywy. Oj hoc, oj hoc, Paskudna noc! (Odchodzi kulejąc). (Jania podchodzi do krzaku, gdzie małe światełko rozbłyska w coraz jaśniejszy i wiąkszy zielony blask. — Trzeba, żeby schowana w gałęziach osoba powoli odkręcała lampkę okrytą zielonym czy niebieskim papierem). JANIA. Co tam w gąszczu nagle błyska? Czy to złota skra z ogniska? Albo gwiazda spadająca, Co paproci kiść roztrąca, Czy świętojański robaczek, Zdobi leśnej mięty krzaczek? Jasność! Boże, co za cuda! Kwiat paproci! Więc się uda Zdobyć szczęście, nieść je w darze Bliźnim, z łez osuszać twarze Mieć skarb drogi wiedzy, cnoty, W pracy zasób sił, ochoty; Być szczęśliwym, szczęście dawać, Coraz lepszym wciąż się stawać, O to, wierzcie mi jest przecie Najpiękniejsze życie w świecie. KURTYNA SPADA. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 00:52 O cóżżeś się zadumab, Dziewczyno moja? O temem się zadumala : Nie będę twoja! Ty dziewczyno, ty jedyna, Ty będziesz moją; Tylko mi się przysieweczki W polu dostoją. - Już się żytko zaplon?ło, T uż się godzi żąć; Obiecałeś mię, mój Jasiu, Tego roku wziąć. A tyś Jasiu już posprzątal, Wszystko wymłócił. A mnie biedną. n;eszczęśliw?! Tylko zasmucil. Ty ze mnie szydzisz, chłopczyno, Ty ze mnie szydzisz; Ty mnie tylko wtedy kochasz, Kiedy mi? widzisz. ciebie nie szydzę, dziewczyno, Z ciebie nie szydzę; Ja cię zawsze równie kocham, Choć cię nie widzę. Weźże mię z sobą, chlopczyno, Weźże mię z sobą. Kiedy trudna poniewierka U ludzi z tobą. Przez te bory, przez te lasy, Przez tę dolinę, Jeźli mi cię Bóg przeznaczyI, To cię nie minę Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 01:34 To moja największa wada, Ze tańcuję bardzo rada: Powiedźcież mi me sąsiady, Jest tu która bez tej wady? . Wszystkie mi się uśmiechacie, Podobno zemną trzymacie: Postępujmyż tedy krokiem, Aleć niemasz jako skokiem. Skokiem taniec najsnadniejszy, A tem jeszcze pochopniejszy Kiedy w bęben przybijają, Same nogi prawie drgają. Teraz masz czas, umieszli co Mój nadobny bęben nico : Wszystka tu wieś siedzi w kolo, A w pośrodku samo czolo. Ja się nie umiem frasować, Toż radzę drugim zachować: Bo w trosce czlowiek zgrzybieje, Pierwej niż się sam spodzieje. Ale gdzie dobra myśl pluży, Tam i zdrowie lepiej sluży: A choć drugi zajdzie w lata. J tak on ujdzie za swata. Za mną, za mną piękne kolo, Opiewając mi wesolo: A ty się czuj czyja kolej Nie maszli się wydać wolej Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:00 Wyraz kupała pochodzi najpewniej z indoeuropejskiego pierwiastka kump, oznaczającego grupę, gromadę, zbiorowość, z którego wywodzą się słowa takie jak kupa, skupić, kupić (w sensie ‘gromadzić’)[potrzebny przypis]. Natomiast słowo sobótka, późniejsze określenie kupalnocki, prawdopodobnie stworzone zostało przez Kościół i, od początku mając wydźwięk pejoratywny, znaczyło „mały sabat”. Z nazwą tą wiąże się również legenda, mówiąca, jakoby była to uroczystość ku czci pięknej dziewczyny o imieniu Sobótka. Jej narzeczony, Sieciech, powróciwszy z wojny, miał swą wybrankę pojąć za żonę, jednak ich wioska została nagle zaatakowana przez hordy wroga. Podczas odpierania ataku Sobótka zginęła, trafiona w samo serce. Miało się to dziać w noc letniego przesilenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:05 Święto przesilenia letniego wszędzie, nie tylko wśród ludów słowiańskich, obchodzono podobnie. W Czechach, tak jak w Polsce, skakano przez ogniska, co miało oczyszczać oraz chronić przed wszelakim złem i nieszczęściem. Zasuszone wianki z bylicy zakładano na rogi bydłu, by ustrzec je przed chorobami i urokami czarownic. Serbowie od dogasających o świcie ognisk zapalali pochodnie i obchodzili z nimi zagrody i domostwa, co chronić miało przed złymi duchami. W Skandynawii palono ogniska na rozstajnych drogach albo nad brzegami jezior, wierząc, że woda, w której koniecznie należało się zanurzyć, miała podówczas właściwości lecznicze[8]. Święto to pod nazwą Līgo (23 czerwca) i Jāņi (24 czerwca) jest np. nieprzerwanie obchodzone i nadal bardzo popularne na Łotwie, gdzie ma charakter święta państwowego. Na Litwie miejscowe Rasos cieszy się nieco mniejszą popularnością Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:14 W niektórych regionach wierzono, że do święta Kupały nie można kąpać się za dnia w rzekach, strumieniach czy jeziorach, natomiast kąpiel po zmroku lub przed wschodem słońca leczyła rozmaite dolegliwości, jako że woda była wówczas uzdrawiającym żywiołem należącym do księżyca. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:16 Noc sobótkowa była również nocą łączenia się w pary. Niegdyś kojarzenie małżeństw należało do głowy rodu oraz starszyzny rodu i wynajmowanych przezeń zawodowych swatów. Ale dla dziewcząt, które nie były jeszcze nikomu narzeczone i pragnęły uniknąć zwyczajowej formy dobierania partnerów, noc Kupały była szansą zdobycia ukochanego. Młode niewiasty plotły wianki z kwiatów i magicznych ziół, wpinały w nie płonące łuczywo i w zbiorowej ceremonii ze śpiewem i tańcem powierzały wianki wodom rzek i strumieni. Poniżej czekali chłopcy, którzy – czy to w tajemnym porozumieniu z dziewczętami, czy też liczący na łut szczęścia – próbowali wyłapywać wianki. Każdy, któremu się to udało, wracał do świętującej gromady, by zidentyfikować właścicielkę wyłowionej zdobyczy. W ten sposób dobrani młodzi mogli kojarzyć się w pary bez obrazy obyczaju, nie narażając się na złośliwe komentarze czy drwiny. Owej nocy przyzwalano im nawet na wspólne oddalenie się od zbiorowiska i samotny spacer po lesie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:19 Nasięźrzale, nasięźrzale, Rwę cię śmiale, Pięcią palcy, szóstą dłonią, Niech się chłopcy za mną gonią; Po stodole, po oborze, Dopomagaj, Panie Boże. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:32 W Polsce Kościół katolicki, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej sobótki (nocy Kupały), podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:49 y smutny od chwili — tam do djabła — dzień nazbyt ponury — — jakże miło spowszednieć, — zszarsieć swą mota — przypomnienie — tęsknota — zwidzenie czy pragnienie — coś w tym rodzaju (nieuchwytne) baj baju przy ruczaju — — kukułeczko gdzieś bywała żeś tak długo nie śpiewała romtaj, romtaj hej kuku — w czarnym lasku na bucasku, na buku, na buku — — nazwijcie to kaprysem — (— poecie wszystko wolno —) chcę sobie o sobie coś rzec idący ścieżką polną — chcę sobie rzec i chmurom, które widziałem w mieście przez okno jeno patrzący — myśląc o pięknej niewieście — — mieszkałem na czwartym piętrze w przepodłym pensjonacie — chodziłem w butach dziurawych i źle związanym krawacie i referentem byłem w cichym i skromnym urzędzie — słyszałem jak kiedyś szef mówił: — dobry urzędnik zeń będzie — lecz nim nie bywogóle nie wiem co «dobrym być» znaczy; (— kiedyś to zagadnienie grążyło mnie w rozpaczy — a dziś — o ludzie!! — te chmury! te chmury białe, przelotne i zwiewne — te pola rozchibotane, a melodyjne, a śpiewne — to taka ludzka poezja, taka poezja człowiecza, która jedynie krzepi, która jedynie ulecza !! — prosta jak źdźbło pszenicy — jak ona ziarna rodząca pod rosą chłodnych nocy i pod promieniami słońca; o zboża, zboża rozchwiane! o żywa, szumiąca rzeko! o srebrne mgły nad ranem rozprzestrzenione daleko, daleko — aż pod gór szczyty, — aż po ten bór gorliwy! 1 dziwy nad dziwy !! Stoję — i szeptem rozmawiam z czemś co to zowią duszą — — mówię jej : duszo ma cicha — najlepiej chyba być gruszą — maćkową gruszą nad miedzą, o której ludzie nie wiedzą do kogo drzewo należy (bo owoc do pasterzy) — najlepiej chyba być gruszstarą jak bajka niańczyna co śliczną jednostajnością od «było to» gędźby poczyna — najlepiej chyba być gruszą — liście mieć — latem owoce — i bez pretensji wychwalać gwieździste, jasne noce, cieszyć się ciepłem, wilgocią, deszczem, krowami i orką — nie przypisywać niczego sobotom, piątkom czy wtorkom — mieć cały rok boży niedzielą — bez samowiedzy pracować i pszczołom złotym pozwalać na wiosnę kwiaty całować — — Przejdą wiosny i lata jesień przejdzie bogata jedna druga, dziesiąta — przejdzie zima tak biała ogromnie: tak biała! — : człek się z człekiem pobrata w jakiejś religji serca!! ach tak! — a tak!! właśnie : tak !! ... spojrzenie rzucić za się ... ... zyskać na czasie ... ... powiedzieć : przepadło ... ... zapłacić co się zja.. . przekreślić wszelkie udręki... ... wziąć kapelusz do ręki... ... czemuż ten pan tak zwleka ... ... minuta minutę goni... ... czas ucieka ... ... wieczność czeka ... ... smętna dola człowieka ... ... kapelusz trzymam w garści... ... i tak sobie z nim gwarzę ... ... (— kwiat gruszy tak pachnie — — wicher od gór mię upił — — tak cicho — — tak spokojnie — — tak cicho — — i znów ulata coś — znów coś się zbliża ... i tak sobie z przyjacielem gwarzę : ... kapeluszu mój czarny czarny jak ludzka dola co idzie po Beskidzie przez oszronione pola — jak ona wyświechtany codzienny i powszedni — (— o męczennicy bezwiedni : Paździory, Maje, Daniki, Molentki, Kupciaki, Twarogi —) jak ona — jesteś mi drogi (— jakkolwiek sprzeciwiam się złemu —) — jest w tobie coś z tułaczki, coś z cygańskiego systemu kupiłem ciebie kiedyś, kiedyś tam po maturze — lata się jawią rozmaite w każdej twej plamie i dziurze, ileż tam śmierci było, narodzin — ślubów ile — wszystko to zległo na tobie w nijakim pyle — włóczęgi z głową do góry, włóczęgi z głową spuszczoną — spacery za miasto z kochanką, spacery poważne z żoną — i to — i tamto — i owo — myślałem, że wyjdziesz (o ile, o tyle) cało z walki — że będzie z ciebie kołyska dla małej — najmniejszej lalki — a gdyby ci coś życie nazbyt dopiekło i zbrzydło mogłoby stać się z ciebie nieladajakie straszydło — — nie! raczej — gniazdo (coś jakoby rzecz święta) przez dziury łebki swe strosząc ćwierkałyby żwawe pisklęta ćwierk, ćwierk — wróble, sikorki czy trznadle — ćwierk, ćwierk — — tak cicho los twój marzyłem — — a dziś ? — coś dziać się zaczyna — co bardzo mnie martwi i gnębi — moja najmilsza dziewczyna w której się kocham na zabój, rzekła: «dobrze » «lecz» «znieść nie mogę twojego kapelusza» — «kochana mi twa dusza» «lecz ten kapelusz — do czego to podobne» — kapeluszu mój czarny czarny jak ludzka dola co idzie po Beskidzie przez oszronione pola — było nie było! — chodź ze mną — nie mówmy nic nikomu cichcem wymkniemy się z miasta do domu — pojedziem — do domu! — — — o ludzie!! te chmury! te chmury białe, przelotne i zwiewne — te pola rozchibotane, a melodyjne, a śpiewne — to taka ludzka poezja, taka poezja człowiecza, która jedynie krzepi która jedynie ulecza — — ! ! — — — kwestje ważne rozpląta rok — godzina — minuta skądziś znagła wysnuta moje dziewczę zapomni o miłości i o mnie, i o mnie — — a najrealniejsza prawda w której poezja tonie mówi: że święta za tydzień — choinka świeczkami zapłonie i zwiąże serca łańcuchem ze złoconego papieru — szpak tenorem krzyknie czasem, a gołąbek gruchnie basem — hej ! kolęda ! kolęda ! a najrealniejsza prawda w której poezja tonie mówi: pojedziesz za tydzień na wilję w rozklekotanym wagonie — on — z wybitemi szybami — ty z najcudniejszemi snami — — a po wilji do świetlicy przyjdą z szopką kolędnicy i zagrają kolędę: cztery lata zawszem pasał w tej tu dolinie, jako żywo nie słyszałem o tej nowinie — hej ! kolęda ! kolęda Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.05.20, 17:58 8 Powiedz Gorysławko, Powiedz moja miła, Kogoś na Kupale Z chłopców polubiła? Poślę pas jedwabny, Niech go tu prowadzi 5 Niechaj będzie znakiem, Żeśmy jemu radzi.— Nie posyłaj ojcze, Nie posyłaj pasaj Mnie przywiedzie chłopca Moja młoda krasa Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.20, 15:02 TORT W KSZTAŁCIE SERCA Biszkopt: 5 jajek ¾ szklanka cukru ¾ szklanka mąki pszennej 3 łyżki mąki ziemniaczanej Bita śmietana: litr śmietany 36% 3 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w ¾ szklanki gorącej wody 4 – 5 łyżek cukru pudru cukier waniliowy Biszkopt: Żółtka oddzielić od białek, i ubić z nich sztywną pianę. Do sztywnej piany z białek dodawać małymi porcjami cukier, dalej ubijając. Dodawać po jednym żółtka, nie przestając ubijać. Obie mąki przesiać, dodać do piany, delikatnie wymieszać najlepiej łyżką. Ciasto podzielić na dwie równe części wylać do obu form wyłożonych papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 160 -170 C około 20-25 minut (do tzw. suchego patyczka). Upieczone biszkopty pozostawić do wystudzenia, i dopiero wówczas przekroić na trzy blaty. Bita śmietana: Schłodzoną śmietanę z cukrem pudrem i waniliowym ubić na sztywno, pod koniec ubijania cały czas miksując powoli wlewać przestudzoną rozpuszczoną żelatynę, miksować jeszcze chwile aby śmietana połączyła się z żelatyną. Bitą śmietanę podzielić na dwie części, jedną połową śmietany posmarować blaty oraz wierzch i boki obu biszkoptów. Okrągły biszkopt przekroić na pół, tak aby uzyskać dwie równe części (fotka poniżej jak złożyć tort w kształcie serca). Kwadratowy biszkopt ułożyć „ukośnie” tak aby przyłożone po bokach półokręgi utworzyły kształt serca. Pozostałą częścią śmietany dokładnie posmarować tort, oraz ozdobić np. rozetkami z bitej śmietany. Wstawić do lodówki na całą noc. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 09.06.20, 23:01 W Noc Świętojańską szukano kwiatu paproci,który miał znalazcy przynieść wielkie szczęście,mądrość i zdolność widzenia wszystkich skarbówukrytych w ziemi. Niebieski kwiat paproci zakwitaraz w roku - właśnie w noc śwętojańską. Z jednejstrony kwiat paproci gwarantuje znalazcy szczęście,bogactwo oraz możliwość wpływania na uczuciainnych, ale niestety z drugiej - jego samegoprawdziwych uczuć pozbawia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 16:35 Najdłuższa tradycyjnie już będzie w Bieszczadach, a dokładniej na ich południowych krańcach należących jeszcze do Polski, gdzie potrwa 7 godzin i 50 minut, a więc o ponad godzinę dłużej niż na Pomorzu Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 16:55 Mamy wyjątkową gratkę dla miłośników astronomii. W niedzielę (21.06) w pierwszej połowie dnia dojdzie do niecodziennego zjawiska, a mianowicie zaćmienia Słońca. Będzie ono w pełnej okazałości widoczne w Afryce i Azji, a częściowo także w Europie i Australii. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:55 Lecz jak od sam mamy nie tylko samiec, samiutki, samiuteńki, samiuteneczki, samiusieńki, ale i samota, w znaczeniu samotnie żyjący, odludek, tak od sób mamy nie tylko sobiec, sobczyk, sobień, soboń, sobiesierny, ale i sobota. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:05 Jakkolwiek wszystkie ludy słowiańskie obchodzą lub obchodziły do niedawna uroczystość świętojańską i to na pustkowiach, bo to jest istotnem, choć tylko zewnętrznem znamieniem tej uroczystości (bo zresztą takiego ognia nie można palić wśród osad ludzkich), to jednakże tylko u nas zowie się ona Sobótką. Pochodzi to stąd, że inne ludy sło wiańskie od wyrazu sób, które wszystkie znają, słowa sobota sobótka na oznaczenie miejsc pustych albo wcale sobie nie wytworzyły, albo jak Czesi lub Słoweńcy, choć go miały, to wcześnie utraciły, co już z tego wynika, że niema lub prawie niema u nich nazw miejscowych tego nazwania Zato inne znamiona istotne tej uroczystości uderzały umysł naszych po bratymców i dały powód do jej nazwania. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:12 Ruskie Kupało mogłoby brzmieć po polsku Kąpadło i możnaby mniemać, żetak właśnie brzmiał pierwotnie ten przydo mek, ale odmiana jego Kupajło wskazuje, że ruskie Kupało to polskie Kąpała, a nie Kąpadło. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:18 Oto najważniejsze nazwania uroczystości świętojańskiej u nas i u innych ludów słowiańskich. Wskazują one: polska nazwa Sobótka i czeskaTuf ice, gdzie się uroczystość odbywała; czeska Letnice, kiedy ją obchodzono; ruska Kupało, Kupajło i czeska Kupadlo, że ta uroczystość oczyszczała wody i odtąd ludność mogła bezpiecznie zażywać kąpieli; południowo-sło- wiańska kres, że krzesanie i palenie ognia należało do istot nych znamion tej uroczystości Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:33 Uciekajcie niedźwiadki W Kubowe ziemniacki Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:42 Ze wszystkiego widać, że jak słowiańskie Sobótki, (nie mniej germańskie), tak i ta uroczystość rzymska była uroczy stością religijną, uroczystością oczyszczenia (lustratio) przede- wszystkiem pól, zabezpieczenia przed wszelką szkodą plonów rolnych i uproszenia jak najobfitszych zbiorów. Jak Ambar- valia, tak i Sobótki musiały trwać przez kilka dni, skoró na zwy ich czeskie Tufice i Letnice są liczbą mnogą (p 1 u r a 1 i a tantum). Różnica zasadnicza między jednemi a drugiemi świę tami tylko w tern, że ogień w tej uroczystości jako środek oczy szczający u Słowian (a zapewne u wszystkich ludów północnych) tak ważną odgrywa rolę, kiedy u Rzymian służy do tego woda i sama ofiara. Może codzienne warunki życia wśród olbrzymich borów, które trzebiono zapomocą ognia, i gdzie ogień przed robactwem i dzikiem zwierzem dawał dzielną obronę, a do tego stosunki klimatyczne, zimy i mrozy, sprawiły to, że kult ognia utrzymął się tutaj dłużej przy swem większem znaczeniu, aniżeli u Greków i Rzymian, u których zresztą ogień był także środ kiem oczyszczającym, choć mniej stosowanym, aniżeli woda. Ten kult ognia u Słowian wydaje się nawet rzeczą całkiem na turalną, skoro, jak sie pokazuje zaraz z pierwszej, znanej po wszechnie wzmianki historycznej o ich religii u Pro ko piusa (żył koło r. 562), czcili swego najwyższego boga jako „sprawcę piorunów , którego też, jak już zauważyliśmy wyżej, wprost Piorunem nazywali, a o którym nasz Sarnicki, żyjący w XVI. w. powiada, że Rosyanie (Moschi) „jeszcze teraz“ czczą go pod tern imieniem i „nieustannie ogień mu palą“ Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:25 nie będzie mówił moje, to twoje, tamto wasze — — BRAT!! WSZYSTKO NASZE —: i słońce co grzeje i księżyc co się srebrzy i gwiazdy co się jarzą i lasy, które szumią i rzeki co się wstężą przez łąki kwieciste przez łany złociste, srebrzyste, rozliczne, pszeniczne, rosami perliste — o tak !! — któż mi to szepcze — kto — poprzez tragedję i zło mych dni — ? — któż poprzez ból i nędzę tęczową przędzie przędzę żyznych, bezpańskich pól — ? — kto śni ? kto mówi ? kto ? czy ja ? — czy moje serce — ? czyli ta noc czerwcowa, czy czas spóźnionej pory, czy snów i baśni zmowa, czyli ta noc czerwcowa Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:29 cisza, czary sny — zdrowaś Marjo łaskiś pełna ... ha — ha — ha — ha kto to ? tupot duh, duh, duh, duh, — jeleń mknie — poszust liści — zsyp igliwa — czary, dziwa, sny — ach!! tam — tam — lśni — skrzy — tam! — Jezu! — dotrzeć — krzyk!!! zarywa się głos — — wykrot — ręce tęskne wyciągam pełne pytań zbiegłych krwią z mych żył: więc CO ? — podziwajcie się oczy jasności — wędrowałem po świecie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:34 aż dotrze prochów lont, aż z najdalszych dróg przyjdzie — — NĘDZARZ będzie skwarne południe — wiatr żrącym pyłem zasypie nam oczy podamy sobie ręce — wejdziemy w miasto Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:40 Z tych trzech rzeczy kiełek jest naturalnie naj ważniejszy, bo z niego wyrasta po umieszczeniu pestki w ziemi nowa roślinka. Otóż ten kiełek rozwija się jak wiemy z maleńkiego pęcherzyka ukrytego w zalążku ku. Pęcherzyk ten jest otoczony ze wszech stron de likatną drewnianą błonką i zawiera w środku wodę i białko; taką rzecz nazywamy komórką. Z takich ko mórek składają się wszystkie rośliny, tak jak budynek z pojedynczych cegieł lub kamieni. Ta komórka, z któ rej ma powstać nowa wiśnia, jest jednak pod pewnym względem szczególną, to jest, źe się odrazu rozwijać dalej nie może. Tak jak nasienie musi być umieszczo ne w zierni i czerpać w niej pożywienie, żeby rosnąć i wytwarzać nowe listki i gałązki, tak i ten pęcherzyk wymaga do swego rozwoju pokarmu. A pokarmu te go może zaczerpnąć tylko z pyłku. Żeby z niego wy tworzyło się nasienie, kwiat musi być zapylony, to jest, jeden taki pyłek, jakich jest tysiące w pręcikach, musi jakimś sposobem przenieść się na bliznę. Dostawszy się tutaj wypuszcza on długą rurkę, która przeciska się przez szyjkę słupka, dostaje się do jego dolnej części, wchodzi przez ten otworek do zalążka i zetknąwszy się z pęcherzykiem, przelewa do niego pokarm, jaki się w pyłku znajduje Dopiero pod wpływem tego odży wienia zaczyna nasz pęcherzyk dalej rosnąć i zamieniać się powoli na kiełek wiśni. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:48 Powiedziałem, że z zarodników wyrosnąć może no wa paproć, a fakt ten odkryty został dopiero w końcu zeszłego wieku. Poprzednio sposób w jaki rozmnażają się paprocie, był nieznany. Utrzymywało się owe po danie o nocy świętojańskiej, a pomimo to, że znano owe kupki na spodniej stronie liści paproci i proszek czyli zarodniki, które z nich się wysypują, nikomu nie przyszło na myśl zrobić z nim doświadczenie. Nasienie paproci było mytem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:52 Tak przekonawszy się, źe nauka i podania ludo we w zupełnej z sobą pozostają sprzeczności, musimy przystąpić do innego zadania t. j. wyjaśnienia czy po danie to ma jakie znaczenie i gdzie go właściwie szu kać należy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 17:01 Nic łatwiejszego jak przypuszczenie, że właśnie paproć najuporniejsza ze wszystkich roślin, potrzebuje całego wysiłku słońca, żeby zakwitnąć, kwitnie więc w nocy Sobótki, kiedy dzień, objaw słońca, jest naj dłuższy w roku. Naturalnie, że kwiatowi, który tak jest rzadkim, przypisywano szczególne własności, a z cza sem dodano i opowiadanie o trudnościach jakie się w zdobyciu go napotyka. Że kwiat ten ma być świetnie błyszczący to tylko dowód, źe w mycie tym za chowało się pierwotne pojęcie o kwiecie, który według aryjskich poglądów, był tylko uosobieniem blasku, wskutek czego pojęcia na kwitnąć i świecić były u Sło wian wspólnego pochodzenia i nieledwie jednego brzmie nia: svetiti i cvisti. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 20:40 Etymologia niejasna. Palenie sobótek połączone było z obrzędami i tańcami. Na Mazowszu i Podlasiu obrzęd nazywany był kupałnocką, na Mazurach i Warmii palinocką. Na wschodniej słowiańszczyźnie zwany jest kupałą (błr. kupało ognisko, kupec tleć), inne. niemieckie Johannisfeuer ognie świętojańskie, norweskie St. Hansbål. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 20:48 Przy okazji tego spaceru młode dziewczęta i młodzi chłopcy poszukiwali na mokradłach kwiatu paproci, wróżącego pomyślny los. O świcie powracali do wciąż płonących ognisk, by przepasawszy się bylicą, trzymając się za dłonie, przeskoczyć przez płomienie. Skok ów kończył obrządek przechodzenia przez wodę i ogień, i w tym jednym dniu w roku swojego czasu stanowił podobnie rytuał zawarcia małżeństwa Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 23:52 Dodatkowo do powstania legendy o perunowym kwiecie (napięcie w przyrodzie podczas burz miało sprzyjać kwitnieniu tej rośliny) przyczynić się mogły gatunki paproci zwane potocznie „paprociami kwitnącymi”, jak np. gatunki podejźrzona, których drobne sporonośne liście zebrane w obfite grona na wydłużonych łodygach sprawiają wrażenie gron kwiatowych (tym bardziej, że rośliny te mają inne liście bez zarodni). Tym samym szukanie i znajdowanie „kwiatu paproci”, choć utrudnione podmokłym gruntem i nocą, wcale nie było skazane na niepowodzenie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 19:19 Marzanna to również nazwa kukły przedstawiającej boginię, którą w rytualny sposób palono bądź topiono w czasie wiosennego Jarego Święta, aby przywołać wiosnę. Zwyczaj ten, zakorzeniony w obrzędach ofiarnych, miał zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Zgodnie z opisanymi przez Jamesa Frazera zasadami magii sympatycznej wierzono, że zabicie postaci przedstawiającej boginię śmierci spowoduje jednocześnie usunięcie efektów przez nią wywołanych (zimy) i nadejście wiosny. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 20:03 Współcześnie obrzęd często przybiera formę „przyprowadzenia” do wsi ozdobionego gaika po utopieniu marzanny; źródła podają, że obrzęd złożony z dwóch części (zniszczenie kukły, a następnie powrót z gaikiem) miał miejsce na Opolszczyźnie, w zachodniej części Krakowskiego, Podhala, na Słowacji, Morawach, w Czechach, na Łużycach, w południowych Niemczech (Turyngia, Frankonia)[4]. Gaik obnoszony bez wcześniejszego zniszczenia Marzanny był obecny według XIX-wiecznych badań Oskara Kolberga np. w Krakowskiem, Sandomierskiem i na Mazowszu (we wtorek wielkanocny) i w Małopolsce (pierwsze dni maja lub w czasie Zielonych Świąt) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 22:17 Marzanioku, marzanioku,/ty stary próżnioku, ty stary próżnioku,/przez cały rok z nami byłeś,/a nic nie robiełyś/przez rok cały z nami byłeś, nic nie robiełyś. 2. Inoś latał za dziołchami za tymi szfarnymi, za tymi szfarnymi,/ galotami potrząsałeś tymi łotanymi,/ galotami potrząsałeś tymi łotanymi. 3. Piwko tyz ci smakowało z kufla i butelki, z kufla i butelki,/ wypijałeś tego wiela choć żeś chop nie wielki,/wypijałeś tego wiela choć żeś chop nie wielki. 4. Za to teraz mizeroku płynu ci nie braknie, płynu ci nie braknie/ w Brynicy cie utopimy, do morza wyślemy,/ w Brynicy cie utopimy, do morza wyślemy. 5. Zamiast ciebie łochlaptusie, wiosna zaproszymy, wiosna zaproszymy/ i radośnie Goikami droga ustrojymy/i radośnie Goikami droga ustrojymy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 23:44 Ku przestrodze On był bardzo młody Więc ciągle skakał do wody Robił tak cały czas Aż ten jeden raz Złamał kręgosłup i nogi Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 23:59 Słowo kupała, wbrew powszechnie głoszonym opiniom, najprawdopodobniej nie ma nic wspólnego z rosyjską formą słowa kąpiel[5]. Tłumaczenie takie zostało wymyślone przez świat chrześcijański nie wcześniej niż w X – XI stuleciu – Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską. Nadano kupalnocce patrona Jana Chrzciciela i zaczęto nawet zwać go Kupałą, z racji tego, że stosował chrzest w formie rytualnej kąpieli. W wyniku chrystianizacji próbowano także przenieść obchody nocy kupalnej na okres majowych Zielonych Świątek, a następnie bliżej ich pierwotnego terminu, na specjalnie w tym celu ustanowioną 23 czerwca wigilię św. Jana. Przypuszczalnie w efekcie właśnie tych zabiegów, a także stopniowo przebiegającej (to postępującej, to znów cofającej się) chrystianizacji, nastąpiła wtórna personifikacja terminu Kupała, a wraz z nią odwołania do rzekomego słowiańskiego bóstwa miłości. Stosunkowo częstym zabiegiem w średniowieczu było wypieranie lokalnych bóstw etnicznych chrześcijańskimi świętami, którym z kolei lokalna społeczność (szczególnie po cofnięciu się wpływów chrześcijaństwa, zanim całkowicie zdobyło dominację w Europie) nadawała znany jej dotąd obecny, rodzimy wymiar kultowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:05 Święto przesilenia letniego wszędzie, nie tylko wśród ludów słowiańskich, obchodzono podobnie. W Czechach, tak jak w Polsce, skakano przez ogniska, co miało oczyszczać oraz chronić przed wszelakim złem i nieszczęściem. Zasuszone wianki z bylicy zakładano na rogi bydłu, by ustrzec je przed chorobami i urokami czarownic. Serbowie od dogasających o świcie ognisk zapalali pochodnie i obchodzili z nimi zagrody i domostwa, co chronić miało przed złymi duchami. W Skandynawii palono ogniska na rozstajnych drogach albo nad brzegami jezior, wierząc, że woda, w której koniecznie należało się zanurzyć, miała podówczas właściwości lecznicze[7]. Święto to pod nazwą Līgo (23 czerwca) i Jāņi (24 czerwca) jest np. nieprzerwanie obchodzone i nadal bardzo popularne na Łotwie, gdzie ma charakter święta państwowego. Na Litwie miejscowe Rasos cieszy się nieco mniejszą popularnością Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:20 Obchody kupalnocki rozpoczynały się od rytualnego skrzesania ognia z drewna jesionu i brzozy (w niektórych źródłach mowa jest tylko o drewnie dębowym), po uprzednim wygaszeniu wszelkich palenisk w całej wsi. W obranym miejscu wbijano w ziemię brzozowy kołek, po czym zakładano nań jesionową piastę, koło ze szprychami owiniętymi smoloną słomą. Następnie obracano koło tak szybko, że w wyniku tarcia zaczynało się ono palić. Wtedy je zdejmowano i płonące toczono do przygotowanych nieopodal stosów, dzięki czemu zajmowały się ogniem. Szeregi stosów układanych zazwyczaj na wzgórzach płonęły owej nocy niemalże w całej Europie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:44 Kupala Night, (Belarusian: Купалле, Polish: Noc Kupały, Russian: Иван-Купала, Ukrainian: Івана Купала), also called Ivanа-Kupala, is a traditional Slavic holiday that was originally celebrated on the shortest night of the year, which is on 21-22 or 23-24 of June (Czech Republic, Poland and Slovakia) and in Eastern Slavic countries according to traditional Julian calendar on the night between 6 to 7 July (Belarus, Russia and Ukraine). Calendar-wise, it is opposite to the winter holiday Koliada. The celebration relates to the summer solstice when nights are the shortest and includes a number of Slavic rituals Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:57 There is an ancient Kupala belief that the eve of Ivan Kupala is the only time of the year when ferns bloom. Prosperity, luck, discernment, and power befall whom ever finds a fern flower. Therefore, on that night, village folk roam through the forests in search of magical herbs, and especially, the elusive fern flower. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:03 Le mot « Kupala » proviendrait de la racine indo-européenne « kup », qui signifie « faire bouillir » ou « luxure », et d'où est également issu le mot latin « cupido » (désir), qui a donné son nom au dieu de l'amour Cupidon. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:09 Fête des amoureux, elle est parfois comparée à la Saint-Valentin. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:25 Kupadelné svátky je označení pro slovanské oslavy letního slunovratu. Byly vázány na církevní svátek Jana Křtitele (rusky Иван Купала – Ivan Kupala), tj. na svatojánskou noc z 23. na 24. června nebo na období mezi tímto večerem a svátkem sv. Petra 29. června. Tomuto období předchází v pravoslavném prostředí letnice, během nichž se také dodržovaly další příbuzné zvyky mezi něž patří rusalné svátky. Původ svátků a zvyků ovšem leží v období před christianizací. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:29 Stejně jako při mnohých jiných slovanských svátcích letního slunovratu byly dočasně odvrženy normy věrnosti a cudnosti, proti čemuž horlily církevní autority až do novověku. Typickým pokrmem při této slavnosti je pražmo, hledal se bájný kapradinový květ. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:46 Nejstarší zpráva o slovanském letním slunovratu pochází z roku 1128 a zmiňuje velký svátek Pomořanů doprovázený zpěvem a veselím. Narážkou na tyto slavnosti může být i Dívčí válka zmiňovaná Kosmou. (Váňa, 219.). Název Kupalo a další se objevují v ruských pramenech od 13. století,v bulharských od 14. století a v českých a polských od 15. století. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:56 По мнению Н. М. Гальковского, «в купальском празднике соединилось два элемента: языческий и христианский». Точку зрения о дохристианских истоках праздника критикуют историк В. Я. Петрухин и этнограф А. Б. Страхов. По мнению этнографа В. К. Соколовой, «Купала» — название более позднее, появившееся у восточных славян, когда праздник был приурочен ко дню Иоанна Крестителя. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 20:01 Ночь на Ивана Купалу заполнена обрядами, связанными с водой, огнём и травами. Основная часть купальских обрядов производится ночью. Считалось обязательным к празднику искупаться до захода солнца: на севере русские чаще в банях, а на юге — в реках и озёрах. Ближе к закату, на возвышенностях или у рек, разжигались костры. Порой огонь добывали древним способом — трением дерева о дерево. В отдельных местах Белоруссии и на Волынском Полесье этот архаичный способ добывания огня к празднику сохранялся до начала XX века Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 20:13 Известен обычай публичного осуждения и осмеяния на Ивана Купалу (также в Юрьев день и на Троицу). Критике и осуждению подвергаются обычно жители своего или соседнего села, нарушавшие в течение прошедшего года общественные и нравственные нормы. Это общественное осуждение звучит в украинских и белорусских песнях, содержащих мотивы перебранки девушек и парней или жителей соседних сёл. Осуждение и насмешки высказываются публично и служат регулятором общественных отношений Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 23:18 Обязательным обычаем этого дня было массовое купание. Считалось, что с этого дня из рек выходила вся нечисть, поэтому вплоть до Ильина дня можно было купаться без опасений. Кроме того, вода Иванова дня наделялась живительными и магическими свойствами Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 23:34 Костры разжигали поздним вечером и жгли чаще всего до утра. В разных традициях имеются свидетельства о требовании разжигать купальский костёр непременно «живым огнём», добытым трением[60]; кое-где огонь от этого костра несли домой и разводили новый огонь в очаге. К огню должны были выйти все женщины села, так как не пришедшая подозревалась в ведьмарстве[61]. Вокруг костра водили хороводы, плясали, пели купальские песни, через него прыгали: кто удачнее и выше прыгнет, тот будет счастливее[62]. Девушки прыгают через огонь, «чтобы очистить себя и предохранить от немочей, порчи, заговоров», и чтобы «русалки не нападали и не приходили в течение года». Девушку, не перепрыгнувшую через костёр, называли ведьмой (в.-слав., пол.); её обливали водой естали крапивой, как не прошедшую «очищения» купальским огнём. В Киевской губернии девушка, потерявшая до свадьбы девственность, не имела права прыгать через костёр на Ивана Купалу, так как она тем самым осквернила бы его Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 13:57 Для обряда деревце могли не рубить, а просто нарядить выбранное дерево, находящееся в удобном для хороводов месте. На Житомирщине в одном из сёл избирали для этого сухую сосну, растущую за селом возле реки; называли такое дерево гильце. Обгоревший ствол дерева бросали в воду и убегали, чтобы «ведьма не догнала» Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:00 У славян существовало поверье, согласно которому только один раз в году, в ночь на Ивана Купалу цветёт папоротник. Мифический, несуществующий в природе цветок якобы даёт тому, кто сорвал его и сохранил при себе, чудесные возможности. Согласно поверью, обладатель цветка становится прозорливым, может понимать язык животных, видеть все клады, как бы глубоко в земле они ни находились, а также входить беспрепятственно в сокровищницы, приложив цветок к запорам и замкам (и они должны рассыпаться перед ним), владеть нечистыми духами, повелевать землёй и водой, становиться невидимым и принимать любое обличье Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:03 В Подолии собирали на Ивана Купалу конопляный цвет («кашку») и рассыпали перед входом в дом, в хлев, чтобы преградить путь ведьме. Чтобы ведьмы не украли их и не поехали на них на Лысую гору (живой оттуда лошадь уже не воротится), нужно запирать лошадей[95]. Белорусы считали, что на Ивана Купалу домовой катается на лошадях и замучивает их Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:08 Среди наиболее характерных действий в полесских описаниях бесчинств упоминаются следующие: крали у соседей и таскали по селу телеги, лодки, сани, переворачивали их (ср. переворачивание возов после погребения); разбрасывали дрова, колоды, жерди, бочки, лестницы; разбирали и раскидывали заборы, колодцы; снимали ворота, калитки; перегораживали всеми этими предметами дорогу, строили из них баррикады; переплетали дорогу нитками, кишками зарезанного барана, перегораживали палками; забрасывали телеги, лодки, сани, лестницы, колоды, бочки, колёса, плуги, бороны, ульи, калитки на крыши домов; закрывали трубу, чтобы дым шёл в хату; подпирали тяжёлыми предметами двери, чтобы хозяева не могли выйти из дома; бросали в колодец ульи, колоды, гладышки, дежу, жлукто, мялку для льна, жерди и т. п.; выводили из хлева скотину, угоняли лошадей. Характер этих действий и прежде всего такие их элементы, как воровство, переворачивание, разбрасывание, разрушение, сжигание, перегораживание дороги и др., не оставляют сомнения в их сакральной функции и заставляют относить ритуальные бесчинства к категории охранительных и очистительных обрядов. Перечень мест, куда относят краденые предметы: на соседние дворы, на улицу, в реку, на кладбище, на крышу, на дерево, на грушу, в огонь, — поразительно близок к локативам в обрядах проводов или изгнания нечистых духов и персонажей (зимы, масленицы, ведьмы, русалки и т. п.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:20 Празднование новомесячий возжиганием костров и прыжками через них осуждает ещё 65-ое правило Трулльского собора (692 год), приводя в пример языческие обряды ветхозаветного царя Манассии. Феодор Вальсамон (XII век) в своём комментарии к этому правилу детально описывает празднование Рождества Иоанна Предтечи в Константинополе: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:23 В «Стоглаве» (сборнике решений Стоглавого собора 1551 года) также осуждается разгул купальских празднеств, который возводится к «эллинскому» язычеству: Ещё же мнози от неразумения простая чадь православных християн во градех и в селех творят еллинское бесование, различныя игры и плескание против праздника рождества великого Ивана Претечи в нощи и на самый праздник в весь день и нощь. Мужи и жены, и дети в домех, и по улицам обходя, и по водам глумы творят всякими игры и всякими скомрашствы, и песньми сатанинскими, и плясанми, и гусльми, и иными многими виды, и скаредными образовании, ещё же и пьянством. — Стоглав. Гл. 92. Ответ о игрищах еллинскаго бесования Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:27 «На Иван-день жито выколоситься должно, а не заколоситься Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:43 Ścinanie kani (kasz. Scynanié kanie) – kaszubski obrzęd ludowy towarzyszący w tym regionie obrzędowości świętojańskiej, polegający na rytualnym, zwyczajowym straceniu kani, ptaka uznawanego dawniej na Kaszubach za symbol zła Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 17:59 Nie wydawaj pieniędzy na drogie specyfiki, które mają za zadanie sprawić, że będziesz bardziej atrakcyjna dla mężczyzn, bo prawdopodobnie najlepszy afrodyzjak masz w swoim ogrodzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 18:38 Niektórzy uważają, że nie zaszkodzi też dodać do tego wszystkiego odrobiny cynamonu i kopru. Receptury są różne, ale chodzi o to, aby rozkochać w sobie do szaleństwa wybranka serca. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 20:59 Gdy wybranek już zmięknie i wyzna ci miłość, dobrze byłoby przywiązać go do siebie, by nie czmychnął do innej. W czasie nowiu daj mu na chwilę (pod jakimkolwiek pretekstem) okrągłe lusterko, niech się w nim przejrzy. Potem, gdy będziesz już sama, narysuj na powierzchni zwierciadełka symbolicznie jego twarz. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 21:30 Wszystkie czynności rób tak, jak nakazuje receptura – nie zmieniaj na własną rekę akcesoriów ani sposobu wykonania. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 21:33 Święty Mikołaj Pomaga osobom samotnym, które tęsknią za prawdziwą miłością i szukają jej bezskutecznie. Na jego wsparcie mogą liczyć dziewczyny, które pragną szybko wyjść za mąż. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 22:22 obótkami albo wigiliami nazywano dnie poprzedzające święto Tradycja przypisywała czerwcowym obrzędom charakter demoniczny. To kazało łączyć sobótkę z sabatem czarownic i diabłów. Z kolei znaczenie słowa „kupała” może pochodzić z indoeuropejskiego „kup”: jarzyć się, błyszczeć, płonąć i nawiązywało do ognisk. Inni doszukują się tu związku z rodzimym słowem „kąpiel” i rytualnym pierwszym wiosennym zanurzeniem się w wodzie oraz praktykowanym w prawosławiu chrztem poprzez zanurzenie. Jednak to ogień, a nie woda odgrywa najważniejszą rolę w czasie sobótki. To właśnie wokół niego tańczono, śpiewano rytualne pieśni i odprawiano wróżby. Popiołem ze świętojańskich ognisk posypywano pola, by zapewnić urodzaj i uchronić je przed gradem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 22:26 Nazbieraj kwiatów albo liści z drzew. Każdy niech reprezentuje inną osobę. Wieczorem rozłóż jena parapecie, a rano sprawdź, jak wyglądają. Te, które zwiędły, wróżą, że wasza znajomość nie przetrwa nawet najbliższego roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 22:30 Zerwij gałązkę jaśminu. Pamiętaj, by zrobić to przed świtem. Zakop kwiaty pod progiem domu ukochanego (ewentualnie połóż pod wycieraczką) w pierwsze południe po ich zerwaniu. To zagwarantuje ci jego miłość i niegasnącą namiętność. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 21:01 Zawarcie małżeństwa było sprawą niezwykle ważną, zatem procedury towarzyszące temu wydarzeniu były uroczyste, liczne, ściśle przestrzegane, utrwalone przez tradycję, obyczaj i społecznie przyjęte normy. Kończył się czas westchnień, a nastawał etap poważnych małżeńskich decyzji i pertraktacji. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 21:33 Zwyczajem było, że dziewczyna, o której rozmawiano, kryła się w zakamarkach domu i nie uczestniczyła w rozmowach. Jeśli rozmowa przebiegała korzystnie, czyli oferta małżeńska została przyjęta, wzywano dziewczynę i jedynie dla formalności pytano ją o zgodę, a ona zwykle z zażenowaniem kiwała głową. Teraz można było przystąpić do układów majątkowych i wzajemnych zobowiązań, dotyczących wyposażenia młodych, ustalić termin i podział kosztów wesela, liczbę gości, skład drużyny weselnej itd. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.04.23, 22:43 Wielkanocne menu weselne również powinno mieć świąteczny klimat. W przypadku aranżacji obiadowych zawsze warto zdecydować się na dużą salę. W samym sercu lokalu postaw stół z koszyczkiem wielkanocnym i ułóż na nim wspaniałe świeże lilie. Kup też piękne ozdoby ze skorupek jajek i udekoruj nimi swoją kolację. Stwórz piękną atmosferę, grając naprzemiennie pieśni wielkanocne i weselne. W menu nie może zabraknąć czekoladowych króliczków i puszystych żółtych piskląt, bułek z masłem, sernika z pokrojonymi truskawkami, przepisu na wędzoną jagnięcinę i wina. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.04.23, 00:01 GRILLOWANE PASZTECIKI 2 łyżeczki oleju 1 mała cebula (starta) 2 ząbki czosnku (rozgnieciony) 2 marchewki (posiekane) 1 mała cukinia (posiekana) 1½ szklanki płatków owsianych 1/4 szklanki sera Cheddar (rozdrobnionego) 1 jajko 1 łyżka sosu sojowego 1½ szklanki mąki Rozgrzej olej na patelni, na małym ogniu. Wrzuć do niego cebulę i czosnek i gotuj przez około 5 minut, aż zmiękną. Dodać marchewkę i cukinię. Kontynuuj gotowanie i mieszanie przez 2 minuty. Zdejmij patelnię z ognia i wymieszaj z płatkami owsianymi, serem i jajkiem. Dodać sos sojowy. Przenieś mieszaninę do miski i wstaw do lodówki na godzinę. Rozgrzej grill na dużym ogniu. Umieść mąkę na dużym talerzu. Z mieszanki warzywnej uformuj okrągłe placki. Każdy placek oprószamy mąką. Natłuść ruszt grilla i grilluj kotlety przez 5 minut z każdej strony lub do zrumienienia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.04.23, 22:07 Historia zajączka wielkanocnego Początki zajączka wielkanocnego sięgają starożytnych osad pogańskich. Uważali króliki za symbole płodności, ponieważ zwierzę rodzi jednocześnie wiele potomstwa. Ponieważ króliki były ikonami płodności, stały się symbolami rosnącej płodności Ziemi podczas równonocy wiosennej. Starożytne plemiona świętowały początek wiosny podczas równonocy wiosennej, błogosławiąc nasiona na wzrost i umieszczając kolorowe jajka na ołtarzu. Dlatego można powiedzieć, że zając wielkanocny ma swoje korzenie w starożytnych poganach. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 16:25 W 1969 roku, w celu oczyszczenia kalendarza liturgicznego ze wszystkich mniej lub bardziej legendarnych świętych, papież Paweł VI usunął święto św. Walentego z rzymskiego kalendarza liturgicznego, ale zostało ono zachowane w kalendarzach regionalnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 16:47 Warto jeszcze dodać, że obok krakowskich, funkcjonowały jeszcze trzy jarmarki na Kazimierzu. Najstarszy z nadania Władysława Jagiełły (1399), na św. Marcina odbywał się w listopadzie, późniejsze na św Bartłomieja oraz na św Jana Chrzciciela, odbywały się w lecie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:06 Uważa się, że ptaki wybierają tę porę roku na rozpoczęcie zalotów i godów. W Galii nie można ich prześcignąć, jak głosi przysłowie: W połowie lutego dobry kos musi zagnieździć się . Również w średniowieczu Walentego ogłoszono patronem narzeczonych i młodych par, gdy zauważono, że data jego święta pokrywa się z okresem godów ptaków. 14 lutego młode dziewczyny próbują odgadnąć, jaki będzie ich przyszły mąż. W tym celu obserwują ptaki. Jeśli zobaczą rudzika, poślubią marynarza. Wróbel oznacza szczęśliwe małżeństwo, ale z mniej szczęśliwym mężczyzną, podczas gdy szczygieł wskazuje na małżeństwo z bogatym mężczyzną. Walentego modli się także o ochronę przed zarazą, epilepsją i omdleniami. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:11 W Stanach Zjednoczonych na Walentynki, chłopcy oferują róże swojej dziewczynie; ale przesyłamy również najlepsze życzenia przyjaźni. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:16 W japońskich firmach niezamężne dziewczęta oferują kolegom czekoladę: giri-choko , obowiązkowa czekolada, jest zarezerwowana dla kolegów i szefów, podczas gdy honmei -choko , czekolada premium, jest tylko oznaką prawdziwej miłości. Miesiąc później, 14 marca, chłopcy, jeśli są spokrewnieni, odpowiadają na prośbę dziewcząt, oferując im białą pościel i pudełko słodyczy; ten dzień, zwany Białym Dniem , został przejęty przez Koreę Południową, Tajwan i Hongkong. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:39 W Niemczech obchodzimy także kolejną Walentynkę, opiekuna epileptyków: Walentego z Recji, biskupa Pasawy w Noricum i ewangelistę Raetii (+440/ 450). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:52 W Walentynki Sroka wspina się na drzewo; Jeśli tam nie zostanie, zima nie dobiegnie końca. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:58 Taka pogoda w Walentynki, taka pogoda nadchodzącej wiosny. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 21:42 I dziś, chociaż przedzierzgnął się romantyczny zwy czaj w publiczne widowisko, nie przestał mieć cha rakteru ludowej uroczystości, połączonej z przeszło ścią narodową. Gdzie kilkadziesiąt tysięcy ludzi na gromadzi się w jednem miejscu, jak tu nad brzegami Wisły u stóp Wawelu, tam już objawy duchowe wymagają głośnej manifestacyi uczuć, a więc dwie bandy muzyczne potrzebne, chóry liczne na stat kach, ognie sztuczne odźwierciadlające się w po wierzchni Wisły, setki i tysiące wianków światłem gorejących; na przeźroczach ukazywać się zwykły postacie historyczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 22:29 Spektakl Justyny Zar to uniwersalna opowieść o potrzebie akceptacji, miłości do siebie samego i bliskich. „Kwiat Paproci” daje młodego widzowi (kat. wiekowa 7+) możliwość zdobycia wiedzy na temat legend staropolskich, poznania muzyki ludowej, skomponowanej przez Łukasza Damrycha i zanurzenia się w świat słowiańskich mitów, stworzony przez scenografkę Aleksandrę Redę. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 22:41 Noc Świętojańska – najkrótsza noc w roku, zwana Sobótką lub Kupalnocką. Czas swawoli, magii i miłości, w którym woda i ogień posiadały szczególnie oczyszczającą moc. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 22:53 23 czerwca wieczorem, chłopi w całej Europie rozpalali ogniska na ulicach lub placach i przeskakiwali je. Te ogniska czasami otrzymywały błogosławieństwo kapłana. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:08 Przekroczenie 9 sygnalizacji świetlnej dawało szczęście i pewność zamążpójścia w ciągu roku dziewczynie, która nie spaliła halki. Ogień św. Jana chronił także przed reumatyzmem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:15 We Francji tylko w kilku miejscowościach, a zwłaszcza na wsi, Saint-Jean i jego ogniska zostały uwiecznione. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:28 Dobro i Zło, te antagonistyczne siły, które konfrontują się ze sobą we Wszechświecie, są przeciwieństwami, które nie mogą bez siebie istnieć, jak światło i ciemność, prawda i fałsz, życie i śmierć, przyciąganie i odpychanie, miłość i nienawiść, przyjemność i ból, radość i smutek, śmiech i płacz, piękno i brzydota, pozytyw i negatyw, plus i minus, prawa i lewa strona (sinistrium # sinister), materia i antymateria, przód i tył, przód i tył (dwie strony tej samej kartce), tak i nie, 1 i 0 w numeracji binarnej, + i - prądu elektrycznego itp. Czy te dwa przeciwstawne aspekty (dobry bliźniak i zły bliźniak obecne w wielu mitologiach) wyjątkowej boskiej Mocy, stwórczego Słowa (lub Słowa lub Logosu), którego dwubiegunowa emanacja przenika wszystko? Czy ta Moc ma dobrą i złą stronę? Czy musimy zachować równowagę między tymi przeciwieństwami, aby nasz materialny świat nadal istniał? Czy też musi zwyciężyć absolutne dobro i Duch musi unicestwić materię? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:34 W symbolice chrześcijańskiej Dobro i Zło uosabia odpowiednio Trójca Święta i Szatan, ojciec oszustwa; nagrody są obiecane tym, którzy czynią dobro, podczas gdy wieczne męki czekają tych, którzy czynią zło. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:42 Filozofowie i teologowie na ogół umieszczają Boga poza dobrem i złem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 21:23 Teologowie chrześcijańscy twierdzą, że aniołowie zostali poddani próbie przez objawienie Wcielenia drugiej Osoby Trójcy Świętej: Jezusa Chrystusa , Syna Bożego. Rzeczywiście, dla tych czystych duchów było nie do pomyślenia, aby zniżyć się przed człowiekiem, ułomną i słabą istotą w porównaniu z ich niesamowitymi zdolnościami anielskimi. Co więcej, mieli uznać za królową ( Regina angelorum = Królowa aniołów) kobietę, Dziewicę Maryję , która nie mogła, tak jak Jezus Chrystus, korzystać z boskiej natury. Lucyfer , Niosący Światło, zbuntował się i pociągnął za sobą jedną trzecią aniołów; stał się Szatanem (przeciwnikiem) lub Diabłem (rozdzielacz). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 23:19 Istnieje teoria, że: - część aniołów zdecydowała się poprzeć Lucyfera - inna poszła za Michałem i pozostała wierna Bogu - inna nie odważyła się opowiedzieć po żadnej ze stron. Te tchórzliwe lub niezdecydowane duchy zostały uwięzione przez Boga w ludzkich ciałach, aby mając wolną wolę mogły ostatecznie wybrać swoją stronę... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 23:25 Człowiek powinien (...) traktować wszystkie stworzenia tego świata tak, jak on sam chciałby być leczony .” ( Sutrakritanga I.11.33,patrz dżinizm ) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 23:36 Cokolwiek chcecie, aby ludzie dla was czynili, czyńcie im to samo, bo takie jest Prawo i Prorocy ” ( Mt 7,12); „ A co chcecie, aby ludzie dla was czynili, to samo czyńcie ” ( Łk 6,31); „ Miłujcie się wzajemnie, tak jak ja was umiłowałem ” ( Jan 13,34); „ Po tym wszyscy poznają was jako moich uczniów; do tej miłości, którą będziecie mieć dla siebie nawzajem ” ( Jan 13,35). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 23:58 Walentynki. Apteka: - Dzień dobry. - Skończyły się! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 00:14 - Jakie są Twoje fantazje erotyczne? - Szyszki. Pełno szyszek. Na łóżku, na podłodze, na meblach. Wszędzie szyszki. Dużo szyszek. Ja leżę na niej, ona krzyczy, bo leży na szyszkach. Ogólne szaleństwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 18:20 GRZANE WINO Z RABARBAREM 250 g Rabarbar 150 ml Woda 2 łyżki Miód 1 wędka(i) Cynamon 1 strzał Białe wino (ewentualnie) 2 Goździki Umyj rabarbar, obierz go i pokrój na małe kawałki. Umieść w wystarczająco dużym rondlu z resztą składników i gotuj na wolnym ogniu, aż rabarbar będzie miękki, około 20-30 minut. Pozostaw do ostygnięcia i usuń laskę cynamonu i goździki. Następnie pozwól kompotowi dobrze ostygnąć. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 19:12 Para wybrała się na zimowe ferie do małego, romantycznego domku gdzieś w górach. On od razu poszedł do drewutni po drwa do kominka. Po powrocie krzyczy: - Kochanie, jak strasznie zmarzły mi ręce! - Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ona czule. Jak powiedziała, tak zrobił i to go rozgrzało. Zjedli obiad i on poszedł narąbać jeszcze trochę drewna. Po powrocie woła: - Kochanie, ależ mi zimno w ręce! - Włóż je między moje uda i ogrzej - odpowiada ponownie dziewczyna. Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Po kolacji chłopak udał się po zapas drewna na całą noc. Ledwo wrócił, od razu woła: - Jejku, jejku, kochanie, jak mi zimno w ręce! - Ręce, ręce! - nie wytrzymuje dziewczyna. - A uszy to ci nie marzną? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 19:42 Kochany, dziękuję Ci za uroczy wieczór i cudowne 45 sekund! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 20:07 Noc poślubna. Pan młody stanął w oknie, gapi się i wzdycha. W końcu panna młoda pyta co się dzieje. A on: - mówią że noc poślubna jest taka piękna, a tu leje i leje... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 23:09 Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc poślubna. - Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że się jej wstydzę. Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomyślała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że jej potrzebuję. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 23:45 - Franek, dzisiaj mija 30 lat od naszego ślubu. Może zarżnąć kurę? - A co ona winna??? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 20:26 Podczas przyjęcia z okazji 40-stej rocznicy ślubu poproszono Tomka, żeby wyjaśnił pokrótce, jakie są korzyści z małżeństwa z tak długim stażem. - Powiedz nam, czego się nauczyłeś przez te wszystkie wspaniałe lata z twoją żoną? - Cóż - odpowiedział Tomek - Nauczyłem się, że małżeństwo jest najlepszym nauczycielem życia. Uczy lojalności, skromności, łagodności, powściągliwości, wybaczania i wielu innych umiejętności, których nie potrzeba, gdy jest się samemu Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 20:33 Wiara w anioły, czyli istoty wyższe od natury ludzkiej, nie jest charakterystyczna dla judaizmu , chrześcijaństwa i islamu . Zajmuje wielkie miejsce w teoriach religijnych Indii, Chin, Egiptu i Persji; jednym słowem, jest to jedno z ogólnych przekonań ludzkości. Aniołowie to czyste duchy przeznaczone do służby, posłane na misje dla dobra tych, którzy mają odziedziczyć zbawienie . (List do Hebrajczyków 1,13-14). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 23:15 Anioł może pełnić rolę strażnika, obrońcy, niebiańskiego wojownika, a nawet kosmicznej mocy. Aniołowie są uosobieniem mocy. Umykając naszej zwykłej percepcji, tworzą tajemniczy świat. Ich istnienie nigdy nie jest problemem w Biblii. Jednak granica oddzielająca dobrego anioła od złego (lub demona) czasami się zaciera... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 23:21 Według Henocha (K 5) święci i sprawiedliwi mają swoich aniołów opiekuńczych. Ta rola ochrony jest potwierdzona w Piśmie Świętym dla Lota ( Genesis19), Izmaela ( Rdz 21), Jakuba ( Rdz 48). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 23:28 Pomocnicy Chrystusa w dziele zbawienia ( Hbr 1,14), aniołowie zapewniają straż ludziom ( Mt 18,10;Dz 12,15), przedstawcie Bogu modlitwy świętych ( Ap 5,8; 8,3), zaprowadźcie duszę sprawiedliwego do raju ( Łk 16,22). Anioł mierzy niebiańskie Jeruzalem ( Objawienie 21:17). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 23:37 Aniołów jest bardzo dużo: „ Tysiąc tysięcy służyło Bogu i niezliczone miriady stanęły przed Nim ”. ( Daniel 7,10) Pochwyceni do stóp tronu Wiekuistego, Daniel i Jan mówią o milionach aniołów, a Dawid, śpiewając na harfie triumf Pana, ukazuje nam rydwan Boży eskortowany przez niezliczonych liczba błogosławionych duchów. Zapewnia to Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.05.23, 00:18 Aniela z Foligno (+ 1309) ujrzała pewnego dnia tak liczny zastęp Aniołów wokół tabernakulum, że powiedziała: „ Gdybym nie wiedziała, że Bóg stworzył wszystko według liczby, wagi i miary, uwierzyłabym, że ten wspaniały zastęp nieskończony; Nie widziałem tego tłumu kompletnego ani pod względem szerokości, ani długości, a tłumy te były większe niż nasza liczba . Françoise Romaine, której Bóg raczył pokazać stworzenie aniołów, widzi, jak wychodzą z rąk Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.05.23, 00:29 Pierwotnie aniołom przypisywano bez różnicy dobre lub złe zadania ( Job 1, 12). Bóg posyła swojego dobrego anioła , aby czuwał nad Izraelem ( Wj 23,20); ale dla katastrofalnej misji wysyła anioły nieszczęścia ( Psalmy 78,49), takie jak Eksterminator ( Wyjścia 12,23; 2 Samuela 24,16). Nawet Szatan z Księgi Hioba nadal jest częścią boskiego dworu ( Job 1.6 12; 2.1 10). Po wygnaniu zadania anielskie stają się bardziej wyspecjalizowane, a aniołowie uzyskują kwalifikacje moralne odpowiadające ich roli: z jednej strony dobrzy aniołowie, z drugiej szatan i demony; między nimi stała opozycja ( Zachariasz 3,1). Ta koncepcja podzielonego świata duchowego zdradza pośredni wpływ Mezopotamii i Persji; Księga Tobiasza (12,15) i Apokalipsa Jana (8,2) cytują 7 aniołów stojących przed Bogiem i mających swój odpowiednik w angelologii Persji. Ale rola przypisywana aniołom nie uległa zmianie. Czuwają nad ludźmi ( Tb 3,17; Psalmy 91,11; Daniel3.49) i przedstawiają swoje modlitwy Bogu ( Tob. 12.12), przewodzą losom narodów ( Dan. 10; 13.21). Od czasów Ezechiela wyjaśniają prorokom znaczenie swoich wizji ( Ezechiel 40,3; Zachariasz 1,8); ostatecznie staje się charakterystyczną cechą literacką apokalips ( Dn 8,15-19; 9,21). Otrzymują imiona związane z pełnionymi funkcjami: Rafał = Bóg uzdrawia ( Tobiasz 3.17; 12.15), Gabriel = Bohater Boży ( Dan. 8.16; 9.21), Michał = Któż jak Bóg? ( Daniel10.13-21; 12.1). To temu ostatniemu, ich wspólnemu księciu, powierzono społeczność żydowską. Dane te są wzmacniane w literaturze apokryficznej ( Księga Henocha ) i rabinicznej , która próbuje uporządkować je w mniej lub bardziej spójne systemy. Aniołowie wstawiają się za ludźmi u Boga ( Etiopski Enoch 99,3; Job 6,1). Prowadzą także ludzi prostą drogą i objawiają boskie tajemnice dotyczące ziemi i nieba ( Etiopski Henoch 60.11). Nowy Testament , który czerpie zarówno ze świętych ksiąg, jak i współczesnej tradycji żydowskiej, wymienia Archaniołów (1 Tesaloniczan 4.16; Juda9), Cherubinów ( Hebrajczyków 9,5), Tronów, Zwierzchności, Zwierzchności, Władz ( Kol 16), do których w innych miejscach dodawane są Cnoty ( Efezjan 1,21). Ta hierarchia , której stopnie różnią się w wyrazie, nie ma charakteru ustalonej doktryny: istota myśli jest przeorganizowana wokół objawienia Jezusa Chrystusa Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.05.23, 00:41 Vehuiah (Bóg podniesiony i wywyższony ponad wszystko): transformacja (chęć tworzenia i przekształcania); daje zdolność do podejmowania i osiągania sukcesów; uczy się rozwijać wolę. -Yeliel lub Jeliel (pomoc Bogu): wierność małżeńska, płodność wszystkich istot królestwa zwierząt; przynosi spokój i przywraca pokój między małżonkami. -Sitael (Bóg nadziei wszystkich stworzeń): anioł danego słowa; pozwala stawić czoła przeciwnościom losu, pomaga rozjaśnić swoje przeznaczenie i rozwinąć osobowość. -Elemiah lub Alamiah (ukryty Bóg): sukces, ochrona; daje powodzenie w działaniu, zdolność do działania i waleczność w obliczu przeciwności losu; symbolizuje kwestionowanie bycia w obliczu Boskiego Planu. -Mahasiah (Bóg Zbawiciel): pogoda ducha (pokój), sukces na egzaminach; dominuje nad naukami o wysokim stopniu wtajemniczenia, takimi jak filozofia i teologia, i zapewnia piękną i szczęśliwą egzystencję w pokoju i harmonii. -Lelahel (Pochwalny Bóg): równowaga (zdrowie, uzdrowienie); obdarza sławą i fortuną w nauce i sztuce oraz sławę dzięki talentom i osiągnięciom; daje oświecenie, które leczy wszystko. -Achajasz (dobry i cierpliwy Bóg): zrozumienie (wiara), cierpliwość; daje możliwość odkrycia roli cierpliwości w procesach Stworzenia; ułatwia wykonanie najtrudniejszych prac. -Cahetel (uwielbiony Bóg): błogosławieństwo (wzniesienie ku Bogu); anioł przed złymi urokami, jest przydatny do uzyskania Bożego błogosławieństwa i uwolnienia się od złych duchów; daje dużą zdolność do pracy w aktywnym życiu i osiągania sukcesów w rolnictwie i biznesie. Regent lub Rektor: Metatron . Przedstawiany jako istota o jasnej twarzy jak słońce, niosąca dwa rogi nad czołem. Jest jak miedź roztopiona od stóp aż do pasa, a najjaśniejszy ogień od pasa aż do głowy. W prawej ręce trzyma miarkę, a w lewej nieskazitelny lniany sznur. 2 Metatron, którego imię oznaczałoby tego, który zasiada na tronie w pobliżu Boskiego Tronu, jest największym ze wszystkich aniołów, zarówno pod względem rangi, jak i wzrostu. On jest pod Tronem i przed Nim. Książę Obecności, strzeże i chroni boski Tron. Jest aniołem Oblicza lub Oblicza , aniołem Teofanii, aniołem spoczywającym w komnacie największych tajemnic. Misją Metatrona jest zapisywanie dobrych uczynków i służenie merkabie (boskiemu rydwanowi). Rządzi wszystkimi siłami twórczymi i jest odpowiedzialny za wyżywienie ludzkości. Architekt i zegarmistrz Boga, jest Aniołem czasu i przestrzeni. Według niektórych tekstów Enoch nie doświadczył fizycznej śmierci, ale wstąpiłby do niebios, gdzie Bóg przemieniłby go w anioła o imieniu Metatron, obdarzonego 36 skrzydłami i 365 000 płonących oczu. Mówi się, że Metatron to anioł, który powstrzymał ramię Abrahama, aby uniemożliwić mu złożenie w ofierze syna Izaaka, ten, który walczył z Jakubem, a wreszcie ten, który pojawiając się w postaci słupa ognia jaśniejszego od słońca, poprowadził Hebrajczyków podczas ich 40-letniej wędrówki po pustyni. Najwyższy Anioł Śmierci, któremu Bóg daje listę dusz, które będą musiały zostać zebrane każdego dnia, Metatron przekazuje następnie swoje rozkazy swoim podwładnym, Gabrielowi i Samaelowi . Jest także nauczycielem przedwcześnie zmarłych dzieci. Metatron ma brata bliźniaka: Sandalphona (proroka Eliasza?). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.05.23, 20:07 Dominium lub Seignies to aniołowie obdarzeni najwyższą władzą swojego Mistrza, aby pracowali nad budową królestwa Bożego na ziemi. Są wzywani w intencji nawrócenia heretyków, grzeszników i niewiernych oraz wspierają misjonarzy. Odpowiadają za naturalne żywioły i ciała niebieskie i reprezentują czyste duchowe wzniesienie, oderwane od wszelkich ziemskich kompromisów. Są przedstawiani w koronie i berle. Ich kolor to niebieski. Ich kamieniem jest żółtozielony chryzolit, drogocenny kamień, który Albert Wielki uważał za środek chroniący przed szaleństwem. Nadal ma tę zaletę, że wprowadza skruchę w serce człowieka, który popełnił błędy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 00:04 Hahahel (Bóg w trzech osobach): misja, wiara, powołania zakonne; anioł miłości Boga, panuje nad powszechną religią; służy przeciwko wrogom wiary i duchowości; chroni misjonarzy i wszystkich uczniów świętego imienia Bożego, którzy objawiają uniwersalnego Boga; pozwala tym, którzy korzystają z jego wpływu, mieć powołanie związane z duchowością i działać w niewidzialnym w sposób bezosobowy i oderwany. -Michael lub Mikael lub Miyakel (Bogobojny): porządek polityczny, rozeznanie, talent do sukcesu; anioł podróży, pomaga podróżować bezpiecznie; wpływa na prezydentów, ambasadorów i konsulów; pozwala odkryć tajemnice i tajemnice oraz zdemaskować zdrajców; pozwala tym, którzy wykorzystują swoje wpływy, na swobodę w sprawach politycznych i sukces w stosunkach zagranicznych. -Veualiah lub Veuliah lub Vevaliah (dominujący król): dobrobyt; służy pokonaniu wrogów wewnętrznych i zewnętrznych; zapewnia obfitość i radość; pozwala tym, którzy wykorzystują swoje wpływy, być uzdolnionymi w sprawach wojskowych lub cywilnych oraz pokazać, że są potężni i hojni. -Yelaiah lub Yelahiah (Wieczny Bóg): Wojownik Światła; służy zwycięstwu; jest uniwersalnym obrońcą, wykonawcą boskiej sprawiedliwości; pozwala tym, którzy wykorzystują swoje wpływy, odnosić sukcesy w swoich przedsięwzięciach, wyróżniać się talentem wojskowym i łatwo działać w służbie słusznym celom. -Sealiah lub Sehaliah lub Saliah (Silnik wszystkich rzeczy): motywacja, sukces pokornych; służy zawstydzeniu dumnych i próżnych; przywraca nadzieję poniżonym i upadłym; dominuje nad czterema żywiołami; przynosi zdrowie i pobudza siły witalne; pozwala tym, którzy wykorzystują jego wpływy, na posiadanie zapału i entuzjazmu. -Ariel (Bóg objawiający): mediumizm, urzeczywistnienie; rozwija mediumizm, propaguje odkrywanie snów i marzeń oraz pomaga odkrywać ukryte skarby; służy uzyskaniu wdzięczności; pozwala tym, którzy używają jej wpływu, mieć subtelne idee i dużą dozę ostrożności. -Asaliah lub Essaliah (sprawiedliwy Bóg wskazuje prawdę): kontemplacja, poznanie prawdy; służy wewnętrznej kontemplacji i uwielbieniu Boga; panuje nad prawdą i zapewnia wielką równowagę; pozwala temu, kto używa jego wpływu, mieć wzniosłe wizje i doznania mistyczne, wykazując duże zainteresowanie ezoteryką. -Mihael lub Miahel (Pomocny Ojciec Bóg): płodność, harmonia i pokój w parach; służy utrzymaniu harmonii i pokoju małżeńskiego; panuje nad zrzeszeniami i związkami partnerskimi, nad przyjaźnią i wiernością; daje dar jasnowidzenia i poprawia percepcję; ten, kto wykorzystuje jego wpływ, może z łatwością spłodzić wielką duszę. Regent lub rektor: Michaël ; Piękno. Przedstawiany z czterema białymi skrzydłami, ubrany w długą złoto-białą szatę, panujący nad smokiem pod stopami i trzymający biały sztandar z czerwonym krzyżem i mieczem przed tryskającym płomieniem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 00:10 Sobór Rzymski z 23 października 745 r., pod przewodnictwem papieża Zachariasza , zabrania wzywania imion anielskich i ogranicza cześć do trzech aniołów z Pisma Świętego: Michała, Gabriela i Rafała, uznając pozostałych za istotę demoniczną : modlitwa napisany przez Franka Aldeberta, który przywołuje Uriela, Raquel, Michaela, Adama, Tubuasa, Sabaotha i Simihela, jest potępiany jako demoniczny. W 789 r. Sobór w Aix-la-Chapelle potwierdził decyzję Soboru Rzymskiego, zakazując nadawania imion aniołom oprócz Michała, Gabriela i Rafała. W listopadzie 1215 r. IV Sobór Laterański ustanowił dogmat o istnieniu aniołów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 01:04 Każdy archanioł ma przypisany dzień tygodnia: Michał (niedziela), Gabriel (poniedziałek), Rafał (wtorek), Uriel (środa), Selaphiel (czwartek), Raguel (piątek) i Barachiel (sobota). 26 Przypisuje się im również kolor: Michał (niebieski) Gabriel (biały) Rafał (zielony) Uriel (złoty i rubinowy) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 14:15 Michel jest zwycięzcą smoków, Gabriel posłańcem i inicjatorem, Raphaël przewodnikiem opiekunów i podróżników. Te trzy wielkie archanioły świętują razem 29 września. "Podziw, jaki budzi w nas ich wierność, odbija się także na Tobie. Wspaniałość tych duchowych stworzeń pozwala nam dostrzec, jak wielki jesteś i jak bardzo przewyższasz wszystkie istoty .” ( Przedmowa o Świętych Aniołach ) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 19:01 Tym, który pojawia się najczęściej, z racji swojej misji, jest Gabriel (Siła Boga). On jest tym, który wychodzi, aby pouczać (ludzi) w inteligencji ( Dn 9,23), tym , który stoi przed Bogiem ( Łk 1,19), posłańcem par excellence. Zapowiada Danielowi nadejście czasów mesjańskich ( Dn 8,19) i objawia mu swoje wizje (zwłaszcza straszliwego kozła); ogłasza Zachariaszowi narodziny Jana Chrzciciela ( Łk 1,19), a Maryi narodziny Jezusa ( Łk 1,24). "Uważa się, że Gabriel był archaniołem, któremu Dziewica została powierzona od urodzenia i że tylko on znał Boży plan wobec niej . wypowiedziane w wieży Babel Rozkazuje grzmotom i dojrzewa owoce W sztuce jest zwykle przedstawiany niosący lilię, kwiat Maryi, podczas Zwiastowania lub trąbę, za pomocą której ogłosi drugie przyjście. Gabriel jest patronem agentów telekomunikacji i Arme of Signals Według Kabały, Gabriel jest regentem (lub rektorem) grupy Aniołów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 19:26 Nemamiah lub Nemimiah (Pochwalny Bóg): rozeznanie, awans, szybki awans zawodowy; służy do odkrycia przyczyny problemów; panuje nad wielkimi strategami, którzy mają władzę decydowania i którzy muszą poświęcić się wielkim sprawom; pozwala tym, którzy wykorzystują swoje wpływy, wyrzec się materialnych przywilejów, aby poświęcić się swojej misji i wyróżnić się męstwem i wielkością duszy. -Yeyalel lub Yeialel lub Eyaël lub Yiyalel (Bóg daje pokolenia): siła umysłowa, mistrzostwo, rygor, precyzja, zrozumienie; służy opanowaniu namiętności i emocji; rozwija zdolności umysłowe i zdolność koncentracji; ktokolwiek wykorzystuje jego wpływy, może być szanowanym informatykiem lub przodować w handlu precyzyjnym. -Harael lub Harahel (Bóg wie wszystko): bogactwo intelektualne, dobre cechy kierownicze; służy wychowaniu dzieci w uległości i szacunku wobec rodziców; promuje bogactwo intelektualne; wpływa na działalność wydawniczą, poligraficzną i tych, którzy nimi handlują; kto wykorzysta jego wpływy, będzie mógł zbić fortunę dzięki swoim walorom intelektualnym. -Mitzrael lub Metsarel (Bóg pociesza uciśnionych): zadośćuczynienie, uzdrowienie z choroby psychicznej, uwolnienie od prześladowców, chęć służenia, posłuszeństwo; pomaga leczyć choroby psychiczne poprzez świadomość i ćwiczenia z psychologii; dominuje nad wewnętrzną harmonią i zrozumieniem posłuszeństwa lub autorytetu; ten, kto wykorzystuje swój wpływ, będzie łatwy w obsłudze i ugodowy. -Umabel lub Vamavel (Bóg ponad wszystko): przyjaźń, oderwanie, pocieszenie (pocieszenie smutków i bólów serca); pomaga zdobyć przyjaźń i powinowactwo z osobą; dominuje w astronomii, astrologii i fizyce; daje tym, którzy korzystają z jego wpływu, zdolność nauczania i wyjaśniania analogii między Wszechświatem a światem ziemskim. -Iahhel lub Yehahel (Istota Najwyższa): wiedzieć; daje wiedzę i mądrość; dominuje nad spłatą długów karmicznych, spokojem i internalizacją poprzez przejście na emeryturę; pozwala temu, kto korzysta z jego wpływu, rozwinąć wewnętrzne uczucia i być pełnym skromności i łagodności. -Anauel lub Anouel (nieskończenie dobry Bóg): jedność, biznes, sukces; pomaga firmom oddanym służbie boskiej; dominuje w handlu, bankierach i agentach biznesowych; pozwala temu, kto wykorzystuje swoje wpływy, odnieść sukces w relacjach międzyludzkich dzięki subtelnemu postrzeganiu jedności i mądremu zmysłowi komunikacji. -Mehiel (Bóg ożywia wszystko): ożywienie, komunikacja, inspiracja; jest antidotum na siły otchłani; panuje nad prasą drukarską, rozgłośniami radiowymi i mówcami; pozwala tym, którzy wykorzystują swoje wpływy, wyróżnić się w rozwoju technologicznym, w audycjach telewizyjnych lub radiowych lub w literaturze. Regent lub rektor: Raphael : Chwała. Przedstawiony z dwoma białymi skrzydłami, ubrany w szarozieloną suknię, trzymający w jednej ręce pyxis lub kustode (pudełko), a drugą podający dziecku niosącemu rybę Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 20:05 Święto Aniołów Stróżów, potwierdzone w Walencji (Hiszpania) w 1411 r., rozciągnęło się na Portugalię w 1513 r. (urząd zatwierdzony w 1590 r. przez Sykstusa V ). Leon X zatwierdził taki urząd w Rodezie w 1518 r. Na prośbę Ferdynanda II Paweł V, w 1608 roku, ustanowił święto Świętych Aniołów Stróżów, obowiązkowe w Świętym Cesarstwie Rzymskim i opcjonalne gdzie indziej. W 1667 roku Klemens IX przywrócił ją z 2 października na pierwszą niedzielę września i wzbogacił o oktawę. Dopiero 13 września 1670 r. Klemens X przełożył święto Świętych Aniołów Stróżów na 2 października i uczynił je obowiązkowym dla Kościoła powszechnego, jako podwójny ryt, czekając, aż Leon XIII podniesie je do głównego podwójnego rytu, w 1883 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 20:13 Anioły są przedstawiane ze skrzydłami i białą szatą, aby wyrazić ich niematerialną istotę i czystość ich natury. Na Wschodzie kolor niebieski, niebiański, dominował nad białym, jako symbol czystości. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 20:19 Według teologii Mormona, Moroni jest drugim aniołem , którego Jan, autor Objawienia , ujrzał lecącego środkiem nieba, mającego wieczną ewangelię, aby głosił ją mieszkańcom ziemi, każdemu narodowi, każdemu plemieniu, każdemu językowi i każdemu ludowi . ( Objawienie 14.6) Posąg anioła dmącego w trąbę zdobi iglicę wielu świątyń Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich zakłada, że Ogród Eden znajduje się w obrębie murów miasta Independence w stanie Missouri, którego nadal strzeże archanioł. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 21:04 Wyobraźni łatwiej jest stworzyć piekło z bólem niż raj z przyjemnością. (Rivarol 1753-1801, Dyskurs o człowieku intelektualnym i moralnym ) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 21:10 Gdyby ludzie żyli w pokoju z Bogiem i między sobą, Ziemia naprawdę wyglądałaby jak raj. Grzech niestety zniweczył ten Boży plan, tworząc podziały i sprowadzając na świat śmierć. Tak się składa, że ludzie ulegają pokusom Złego i toczą ze sobą wojny. Konsekwencją jest to, że w tym wspaniałym ogrodzie, jakim jest świat, bramy piekła są otwarte. ( Benedykt XVI , 22 lipca 2007) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 21:35 Strzeż się „łatwej” dziewczyny: za dużo leży w łóżku, by być czystą. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 22:16 Wróżbita zawsze w końcu wierzy, że jest boski. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 23:33 Kobiety, godne córki Ewy, nie szukają już towarzyszki, ale wspólniczki... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 00:24 Bóg, który woła wszystkie gwiazdy po imieniu, sam wie to spośród wszystkich wzniosłych inteligencji, które go otaczają. (Jérôme de Stridon+ 420) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 00:31 Jeśli demony nam zagrażają, Anioły są naszymi tarczami. (Victor Hugo 1802-1885) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 00:42 Małe rzeczy nie wydają się wielkie, ale dają spokój (…) W każdej małej rzeczy jest Anioł.” (Georges Bernanos 1888-1948) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 11:09 Facebook powinien wprowadzić limit zmian statusu związku. Po 3 zmianach automatycznie na stały powinien być włączony "niestabilny". Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 11:17 - Co to jest, panie Kohn, że pan możesz zrobić, a ja za nic nie mogę? - No nie wiem... - Pan mnie możesz pocałować w dupę! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 11:33 Naświecie tyle ludzi, Ile gwiazd na niebie. Każdy swą gwiazdke w serduszku nosi A ja w sercu nosze Ciebie . Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 11:46 Kochana Waletynko... - kiedy będziemy już rodzinką? Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 20:01 Jeśli zdziwiona jest Twoja minka, z jakiej okazji ta walentynka, to przecież dzisiaj jest czternastego, święto każdego zakochanego! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 13:47 Aż do XV wieku ludzie wierzyli, że aby iść na szabat, tysiące czarownic i czarodziejów nacierają się maścią (a właściwie halucynogenem: sokiem z belladonny), przechodzą przez komin i przemierzają niebo na miotle lub na kozie, lecąc w kierunku konkretnych miejsc, w których się spotykają, podczas gdy ich dzieci pasą stada ropuchy na polach. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 14:03 Oto zaklęcie miłosne zaczerpnięte z grymuaru:W piątek, w bezchmurną noc, zmiażdż trzy garście czarnego ryżu. Uzyskaną mąkę zagnieść na pastę i ułożyć figurę osoby, którą chcesz pokochać. Nie zapomnij zrobić małego serduszka, które umieścimy wewnątrz figurki, tam gdzie powinno być ludzkie serce. Rozpal ogień z białej psiankowatej, czerwonego kwitnącego mleczu, białego głogu i gałęzi dębu. Ugotuj figurkę na popiół i zjedz ją bardzo gorącą. Wszystko oprócz serca. W przeciwnym razie pożądana osoba umrze . » Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 19:24 Opętane kobiety z Loudun 18 sierpnia 1634 r. Urbain Grandier , libertyn proboszcz parafii Saint-Pierre de Loudun (Vienne) od lipca 1617 r., autor traktatu przeciwko celibatowi księży i broszury przeciwko Richelieu, który zawsze przysięgał być niewinnym (nawet podczas tortur), został spalony żywcem za zbrodnię czarów po aferze „opętanych kobiet z Loudun” (23 urszulanki 16 ). Podczas procesu wykazano szatański pakt, który ksiądz został oskarżony o spisanie własną krwią. Zarzucano jej, że wywołała magią straszliwe zaburzenia psychiczne, które od września 1632 r. nękały dziesięć młodych urszulanek w wieku od osiemnastu do trzydziestu lat. Egzorcyści godzinami walczyli z diabłami , które w osobie opętanych odpowiadały im tysiącem obelg, przepowiadały przyszłość, odgadywały tajemnice pomocników, tarzały się po ziemi i wyły z wściekłości potępiając maga ( demonyBehemoth, Belaam, Issacarum, Ausitive i Zebulun zostali zidentyfikowani). Grandier, nieumyślnie zmieszany z przeciwnikami władzy centralnej (głównie protestantami), sprzeciwiając się zniszczeniu twierdzy i fortyfikacji Loudun, Richelieu 15 uważnie śledził sprawę, a kanclerz Séguier wysłał mu raporty. Czary? Oszustwo? Choroba ? Spisek? W każdym razie wyrok zorganizowany przez Laubardemonta, komisarza Richelieu, miał charakter polityczny. Po procesie (który skazał księdza przede wszystkim za winnego zbytniego kochania żon swoich parafian i zapłodnienia córki Ludwika Trincanta, pełnomocnika króla w Loudun i bliskiego kanonika Mignon, spowiednika klasztoru urszulanek) i egzekucja, posiadanieKontynuuj. W grudniu jezuita Surin został wysłany do Loudun z kohortą egzorcystów; robi wszystko, aby zmniejszyć, jeśli nie stłumić, publiczne egzorcyzmy. W marcu 1643 roku, na podstawie zeznań demona Lewiatana, Madeleine Bavent została oskarżona o czary: została pozbawiona welonu i skazana na dożywocie w więzieniach Oficjalności (była jedyną zakonnicą uznaną za odpowiedzialną). Wreszcie przeorysza Joanna des Anges, po odbyciu pielgrzymki do grobowca Franciszka Salezego w Sabaudii, zmienia charakter z opętanej (jako pierwsza oskarżyła Grandiera, na którego punkcie była histerycznie oszalała, o to, że użył czarnej magii do uwieść ją: zaczarowaną kwitnącą gałązkę róży) w wizjonerkę: Loudun staje się wtedy pobożnym ośrodkiem... Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 19:40 Niedługo po zakończeniu procesów „czarownic” w Salem mieszkańcy kolonialnego Massachusetts zaczęli uświadamiać sobie straszliwe błędy wymiaru sprawiedliwości, które zostały popełnione w latach 1692–1693, w wyniku których ponad 200 osób zostało oskarżonych o uprawianie czarów w wiosce Salem, a 19 straciło życie w wyniku egzekucji. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 19:51 Przez długi czas wydawało się, że brytyjskie kolonie w Nowym Świecie nie dały się porwać szaleństwu, które od schyłku średniowiecza toczyło Europę. Procesy czarownic zdarzały się tutaj rzadko i – co ciekawe – jeszcze rzadziej kończyły się wyrokami śmierci. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 20:15 Na rozprawie obecny był William Penn, założyciel kolonii Pensylwania. […] miał on zapytać jedną z oskarżonych: „Czy jesteś czarownicą? Czy latałaś kiedy na miotle?”. Wystraszona kobieta przyznała się do tego od razu, na co Penn oświadczył, że ma ona niezaprzeczone prawo latać sobie na miotle, gdyż nie ma takiego przepisu, który by tego zabraniał. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 20:24 W Salem wszystko zaczęło się od dwóch dziewczynek, do których wkrótce dołączyła grupa nastolatek oskarżających o czary rozmaite osoby, w wielu przypadkach zupełnie im obce. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 20:51 Wiadomości z Europy docierały za ocean z bardzo dużym opóźnieniem. Niejednokrotnie koloniści nie wiedzieli o kryzysach politycznych czy militarnych, rozgrywających się na Starym Kontynencie. Można śmiało stwierdzić, że mieszkańcy Nowej Anglii żyli poza czasem, w rytm lokalnych wydarzeń, które ograniczały się do ich najbliższego otoczenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 21:04 Co więcej, purytanie wierzyli, iż swoim przybyciem uwolnili Nową Anglię z rąk szatana. Jak relacjonuje Stacy Schiff w Salem „prawie każdy miał w domu Biblię. Biblijne obrazy powracały w myślach, snach, karach i majakach. […] Czary stanowiły ulubiony złowieszczy omen”. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 21:32 Trzy pierwsze rozprawy zapoczątkowały tragiczną serię procesów, w wyniku których kilkunastu pozwanych zawisło na stryczku, część zmarła w więzieniu, a jedna osoba podczas tortur. Podłoże zarzutów bywało różne. Od odmiennego wyglądu czy zachowania, po wzajemnie animozje w rodzinie i sąsiedztwie. Dziewczęta kierowały oskarżenia również wobec tych, którzy otwarcie kwestionowali zasadność całej akcji, i dawały przy tym niesamowity pokaz umiejętności aktorskich. Krzyki, rzucanie się na podłogę i wicie w konwulsjach – to tylko nieliczne z ich „popisowych” numerów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.05.23, 14:10 Ale przez to wszystko jedna kobieta pozostała nieznana, a jej dziedzictwo wciąż nadszarpnięte fałszywymi zarzutami: Elizabeth Johnson Jr. Teraz imię Johnsona zostało oczyszczone, w końcu przynosząc sprawiedliwość ostatniemu wyrokowi skazującemu za procesy czarownic w Salem, donosi „New York Times ” Vimal Patel. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.05.23, 20:58 „Ci studenci dali niesamowity przykład siły rzecznictwa i mówienia w imieniu innych, którzy nie mają głosu”, mówi DiZoglio dla Timesa . Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 00:06 Mary Webster ( fl. 1684) była mieszkanką kolonialnej Nowej Anglii , która została oskarżona o czary i była celem próby linczu przez przyjaciół oskarżyciela. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 00:15 Kiedy leżał chory, wielu energicznych chłopców próbowało eksperymentu na starej kobiecie. Wyciągnąwszy ją z domu, powiesili tak, że była bliska śmierci, spuścili ją, tarzali przez jakiś czas w śniegu, w końcu zakopali w nim i tam ją zostawili, ale tak się złożyło, że przeżyła a zmarł melancholijny człowiek. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 00:26 Pomimo narastającej krytyki Cotton Mather utrzymał samotność i przedrukował swoją relację o Philipie Smithie i Mary Webster w 1702 roku, choć nieco pogrzebaną pod koniec bardzo obszernego folio różnych fragmentów zatytułowanego Magnalia Christi Americana . Istnieją niewielkie różnice w przedruku z 1702 r., Na przykład Mather wyjaśnia, że strażnicy, którzy zaatakowali Mary Webster, byli „młodymi mężczyznami”, a Mather uderza w poprzednie odniesienie do „jednej nocy”, zamiast tego sugeruje, że strażnicy zaatakowali ją trzy lub cztery razy. Mather dodaje stanowcze „tak”, aby jeszcze bardziej podkreślić ideę, że były to jedyne okazje, podczas których Smith mógł spać w okresie, który Mather rozszerza, obejmując „całą swoją chorobę”. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 00:39 Ława przysięgłych w Massachusetts uniewinniła Mary Webster od czarów w 1683 roku, ale jej sąsiedzi z Hadley nadal uważali ją za czarownicę – zwłaszcza że przeżyła po tym, jak zostawili ją wiszącą na drzewie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 13:10 „Pogardzana, a czasem źle traktowana, była zgorzkniała na świat i złośliwa wobec niektórych swoich sąsiadów; zaczęli nazywać ją czarownicą i znęcać się nad nią” – napisał Judd. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 13:42 Czekała w więzieniu do rozprawy sądowej 22 maja 1683 r., Kiedy to gubernator Simon Bradstreet , zastępca gubernatora Thomas Danforth i dziewięciu asystentów przesłuchali przeciwko niej dowody Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 13:51 Cotton Mather , znany ze wspierania procesów czarownic z Salem, poświęcił rozdział swojej książki Magnalia Christi Americana z 1702 roku ostatnim dniom Smitha i tajemniczym okolicznościom, które je otaczały. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 13:59 Po śmierci Philipa Smitha jego zwłoki miały obrzęk jednej piersi, siniaki na plecach i dziury, które wyglądały jak zrobione szydłem. I choć zmarł w sobotę rano, jego ciało było jeszcze ciepłe w niedzielne popołudnie, chociaż na zewnątrz było zimno. W poniedziałek jego twarz była odbarwiona, a po policzku spływała mu krew. W końcu ludzie usłyszeli dziwne odgłosy w pokoju, w którym leżały jego zwłoki. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 14:44 Kobieta wielokrotnie spotykała się również z agresją sąsiadów, którzy obrzucali ją wyzwiskami oraz atakowali fizycznie. Ostatecznie doprowadzili ją przed sąd w Bostonie. Podczas procesu przedstawiono również oświadczenia naocznych świadków jej rzekomych czarów. „Sąd wysłuchał zeznań. Przeczytał dokumenty. Rozpatrzył sprawę najlepiej, jak mógł, bezstronnie i racjonalnie. Przysięgli przedyskutowali ją między sobą i wrócili na salę z wyrokiem: Mary Webster jest niewinna”. Niestety, nie była niewinną w oczach mieszkańców Hadley. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 14:53 Gdy kobieta przestała się ruszać, została odcięta i pochowana pod śniegiem. Niestety jej śmierć nie uratowała życia Philipa Smitha, który zmarł następnego ranka. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:09 Podobnie jak w przypadku większości spraw o czary, o poczynaniach Mary krążyły różne dziwne historie. Zachowało się kilka tradycji, chociaż źródła nie są oryginalnymi dokumentami, ale lokalnymi historiami: · Według niektórych zaczarowała bydło i konie, aby zwierzęta nie mogły przepędzić się obok jej domu. W rezultacie kierowcy wchodzili do domu i bili ją, a kiedy to robili, najwyraźniej zwierzęta były w stanie przejść. · Jest też często powtarzana historia, że pewnego razu weszła do domu, a kura zeszła przez komin i wpadła do garnka z gotującą się wodą. Chociaż jest to z pewnością dziwne, prawdziwym problemem był fakt, że wkrótce okazało się, że Mary miała oparzenia na ciele. Chociaż można by przypuszczać, że została ochlapana wrzątkiem, jej współcześni wierzyli, że to znak, że jest czarownicą. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:17 10 stycznia 1685 r. por. Philip Smith zmarł w rzekomo tajemniczych okolicznościach. Smith był wybitnym członkiem społeczności Hadley i prawdopodobnie miał spotkania z Websterem. Najwyraźniej Mary była podejrzana o spowodowanie śmierci, a niektórzy mieszkańcy próbowali ją za to powiesić. W tym momencie wyjaśnienia tego, co się stało, różnią się w zależności od źródła. Najbardziej szczegółowe informacje, jakie posiadamy, pochodzą od Cottona Mathera, chociaż ważne jest, aby zwrócić uwagę na jego szczególny dystans do wydarzeń i własne uprzedzenia. Mather poświęca cały rozdział swojej Magnalia Christi Americana z 1702 roku historii Smitha, ale od początku wiemy, jakie jest jego stanowisko w sprawie wydarzeń: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:30 Mather wyjaśnia, że niektórzy świadkowie okrzyków Smitha próbowali sprawdzić teorię, że Webster był zaangażowany w interesujący sposób: Niektórzy z młodych mężczyzn w mieście, którzy stracili rozum z powodu dziwnych nieszczęść, jakie spadły na jednego z ich najbardziej ukochanych sąsiadów, poszli trzy lub cztery razy, aby niepokoić kobietę, na którą tak się skarżyli, i przez cały ten czas przeszkadzali jej. , był spokojny i spał jak zmęczony człowiek: tak, to były jedyne chwile, kiedy widzieli, żeby spał w całej swojej chorobie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:38 Interesujący przypis do tej historii wydaje się wart odnotowania w tym miejscu. Jednym z potomków Mary Webster jest obecnie znana kanadyjska powieściopisarka i poetka Margaret Atwood, która napisała wiersz „Half-Hanged Mary” (1995) o swoim niesławnym przodku i jedną z jej najpopularniejszych powieści „Opowieść podręcznej ” (1985), jest jej dedykowany. Wiersz doczekał się również kilku przedstawień scenicznych i interpretacji. Wiersz Atwooda składa się z części, z których każda opisuje godzinę wiszenia Maryi na drzewie, zaczynając o 7 wieczorem i kończąc o 8 rano następnego dnia. Zacytuję ze zwrotki Atwooda opisującej ścięcie Mary: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:54 Polowania na czarownice trwały od końca XIV wieku do połowy XVIII. Ich rozkwit nastąpił w połowie XV wieku, kiedy to papież Mikołaj V w liście do Hugunesa Lenoira, inkwizytora na Francję, przekazał inkwizycji prawo do zajmowania się wszystkimi przypadkami praktyk magicznych i czarów, nawet jeśli nie trąciły jawnie herezją. Wcześniej niejako chronił domniemane czarownice przed śmiercią dokument wydany w 906 – Canon Episcopi. Nakazuje on, aby ludzi, którzy uprawiają wróżbiarstwo i praktyki czarownicze, wypędzano z gminy, jednak o karze śmierci nie ma mowy. Canon Episcopi odprawianie guseł uważał za przestępstwo, lecz nie za herezję, gdyż zakładał, iż loty czarownic i ich sabaty to nieszkodliwe dla osób postronnych wytwory wyobraźni; późniejsze rozstrzygnięcia były rozbieżne. Największe natężenie polowania na czarownice osiągnęły w krajach niemieckich Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 16:08 Procesy o czary można tłumaczyć mechanizmem „kozła ofiarnego”: pod koniec średniowiecza społeczeństwa europejskie przechodziły zmiany gospodarcze, polityczne, społeczne oraz religijne. Oskarżano przeważnie kobiety, argumentując, że są z natury słabe moralnie (także w wierze w Boga), łatwowierne i rozpustne, a przez to bardziej uległe szatanowi. Procesy o czary są uważane za zjawisko podobne do pogromów Żydów w krajach, z których Żydów wypędzono już wcześniej i prześladowań mniejszości religijnych. W Anglii i Szkocji szczególnie częste były w tych regionach, gdzie pozostały ukrywające się grupy katolików, z którymi dominujący protestantyzm wiązał czarownictwo. Na dodatek reformacja, a szczególnie nauki Lutra, wzmogły wiarę w obecność szatana w życiu ludzi, a także w konieczności nieustannej walki z nim. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 16:31 Doruchów – wieś w Polsce, położona w województwie wielkopolskim, w powiecie ostrzeszowskim, w gminie Doruchów, przy drodze wojewódzkiej nr 450 między Grabowem nad Prosną a Wieruszowem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:04 Pierwsza wzmianka o Doruchowie pochodzi z 1213. Była wsią szlachecką. W 1415 odnotowana jako własność Mikołaja z Kępna. W XV i XIV wieku istniały tutaj huty żelaza, do których dostarczano rudę żelaza wydobywaną m.in. w okolicznym Wyszanowie. Do XIX wieku znajdował się tu ośrodek hutnictwa żelaza na lokalną skalę, a do 1852 we wsi czynna była kopalnia wapienia. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:14 Według artykułu B. Szymańskiego w Archiwum Akt Dawnych w Ostrzeszowie miano znaleźć dokument z roku 1783, według którego wójt i ławnicy z Grabowa nad Prosną zostali usunięci z urzędów za to, że wezwani przez dziedzica z Doruchowa skazali na spalenie na stosie 6 kobiet uznanych za czarownice. Szymański nie podaje jednak źródła tej wiadomości. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:25 Młyn z początków XIX wieku, początkowo młyn wodny, a od 1959 (po elektryfikacji) elektryczny, obecnie w posiadaniu rodziny Bogaczyńskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:46 Dziedzic sprowadził do wsi trzech sędziów z Grabowa, a takżę dwóch katów i trzech zakonników. Przesłuchania i tortury prowadzono w domu podstarościego (ekonoma). W ich wyniku trzy kobiety zmarły (ich ciała zakopano w pobliżu stosu, wcześniej odcinając im głowy). Egzekucję pozostałych obserwowało kilka tysięcy (!) gapiów. Stos palił się całą noc. Następnego dnia przyprowadzono na plac w jego pobliżu trzy kilkunastoletnie córki straconych kobiet. Stały tam trzy słupy z żelaznymi obręczami do których je przykuto. Ukarano je chłostą, w wyniku której jedna z dziewczyn kilka dni później zmarła. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:54 Co ciekawe, to właśnie wspomniany wyżej Baranowski odnalazł w aktach miejskich ostrzeszowskich wpis z 1783 roku mówiący o tym, że "przed laty" pozbawiono urzędu wójta i ławników z Grabowa. Mężczyźni mieli przyjechać do Doruchowa i wydać tam wyrok spalenia na stosie sześciu obwinionych o czary kobiet. W dokumencie nie podano, czy wyrok ten wykonano (Tazbir pisał, że pełnomocnik starosty grabowskiego Franciszek Przebołowski uznał ten wyrok za nieprawomocny). Czyli - podsumowując - jakiś proces o czary był, skazano w nim na śmierć sześć kobiet, ale nie wiadomo dokładnie kiedy przeprowadzono to dochodzenie i czy zakończyło się ono egzekucją. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:06 Relacva naocznego świadka o straceniu? razem 14stu mniemanych czarownic? w drugiej połowie 15 g° wieku.? Jakkolwiek Stanisław August starał się usil‐ nie o wykorzenienie szkodliwych przesądów,? przez upowszechnienie światła w narodzie; je‐ dnakże wielkie jeszcze wtedy, mianowicie zaś w? pierwszych latach jego panowania, działy się bez‐ prawia i okrucieństwa, czego jest dowodem na‐ stępujące zdarzenie.? W roku 1775 we wsi Doruchowie, w? powiecie ostrzeszowskim, odbyła się w miesiącu? Sierpniu okropna exekucya na czternastu ko‐ bietach, posądzonych o czarodziejstwo. Było w? tej wsi trzech dziedziców : ich nazwisk dla tego? nie wymieniam, aby w ich potomkach, jeżeli są? jacy, nie wzbudzać przykrego wspomnienia.? Dotychczas jest tam kościół parafialny, a wuj mój? był naówczas miejscowym plebanem. Kie tru‐ dniąc sic rolnictwem, lecz obowiązkami stanu? swego i naukami, oddał rządy gospodarstwa? rodzicom moim. Pewnego wieczora mając się? już udać na spoczynek z wujem (bośmy w je‐ dnym pokoju sypiali), usłyszeliśmy krzyk blisko? probostwa. Nie widząc ognia, tylko słysząc jęk? płacz i narzekanie, wychodzimy na dwór, pytając,? co to znaczy? Na co Podstarości (tak wtedy? ekonomów nazywano) odezwał się,,z rozka‐ zu pana pojmujemy czarownice.66 Poj‐ mano ich siedin tej nocy; pięć żon gospodar‐ skich, jedne wdowę, i jedne służącą dziewczynę.? Wróciwszy do domu, wuj mój całą noc spać nie? mógł. Na drugi dzień odprawiwszy Mszą ś. po‐ szedł do dziedzica, chcąc go odwieść od karania? niewinnych kobiet; lecz nic nie wskórawszy, przy‐ szedł do probostwa w największej niespokojności.? Ponieważ rodzice moi pełni byli przesądów, wie‐ rząc w czarownice i w ich wspólność z djablami,? jak w artykuły wiary; przeto łatwo sobie wy‐ stawić można, że ich to niespodziewane zdarze‐ nie, bardzo ucieszyło: i ja się cieszyłem, gdyż? miałem wtedy lat ośin.? Tegoż samego dnia pławiono je w wodzie.? Był to staw obszerny, który do dziś dnia exy-? stuje. Ponieważ w całej wsi i w sąsiedztwie? rozruch powstał wielki, przeto zgromadziło się? niezliczone mnóstwo ludu na to rzadkie widowi-? { sko pławienia czarownic: poszedłem także z dru-? | ginu", i w ciżbie nie byłbym zapewne nic wi-? ; dział, gdyby nie syn jednego z dziedziców,? 15 lat liczący, mając łódkę, zabrał umie z sobą tak więc popłynęliśmy naprzeciwko mostu,? t którego czarownice pławić miano: widzieli‐ śmy dokładnie całą ceremonią. Wprowadzano? je na most, miały ręce powiązane: brano jednę? kobietę po drugiej, założono pod pachy powroz czterech ludzi na tym powrozie spuszczało ją po‐ woli z inostu w wodę. Żadna z nicli nietonęla,? albowiem suknie a zwłaszcza obszerne spódnice,? nim uamokły, unosiły każdą na powierzchni? wody. Dziedzic był przytomny na koniu, a wi‐ dząc pływającą wołał: „nie tonie! — Cza‐ rownica!“ Słowa te jak się później poka‐ zało, były nieodzownym wyrokiem wskazującym? na śmierć niewinne ofiary. Ludzie natychmiast? wyciągali kobiety, i tym sposobem wszystkie? siedm zostały czarownicami.? Poczem odprowadzono je na powrót do wię‐ zienia na spichlerz, pcw sadzano w beczki, ja‐ kich do kiszenia kapusty na zimę używają. Tam? nie wolno było nikomu wchodzić, jak tylko pod-? slarościenm, mającemu nad niemi dozor, i szesciu? ludziom, z innych dóbr umyślnie na to sprowa‐ dzonym,- którzy je karmili i pić im podawali.? Ciekawy byłem bardzo, zobaczyć także owe? czarownice. Podstarości miał syna w moim? wieku: chodziliśmy razem do organisty, uczyć? się czytać, i żyliśmy z sobą w przyjaźni. Ten? na moje żądanie uprosił ojca swego, iż nas obu? wziął z sobą, i wpuściwszy do spichlerza, drzwi? na klucz za sobą zamknął. Usłyszawszy jęcze‐ nie tych męczennic w ciemności, wydobywające? się z beczek jak z podziemnych lochów, zląkłem? się okropnie, i straciwszy ochotę zaspokojenia? mej ciekawości, zaledwo obejrzałem jednę tylko? beczkę: wszystkie jednak podobnie były urzą‐ dzone. Ta, którą oglądałem, stała na dwóch? podstawach: w klepkach blisko dua wyrżnięta? była dziura, dość duża, czworograniasta. Kobieta? wsadzona w beczkę, miała ręce i nogi z tyłu? związane, które tą dziurą zewnątrz kołkiem dre‐ wnianym zatknięte były, tak, że ani stać ani sie‐ dzieć nie mogąc, przez cały czas, aż do okropnej? exekucyi klęczeć musiała. Każda beczka po‐ kryta była płótnem grubem, a na boku przyle‐ piona karteczka z napisem: Jezus, Marya, Józef,? 8 przyczyny, aby djabli nie mieli do nich przy‐ stępu i nie uwolnili swych oblubienic od śmierci.? Później z pobliskich wsi przyxtieziono, ale za‐ wsze w nocy, już w takich beczkach uwięzio‐ nych jeszcze siedm innych kobiet; a zatem było? ich wszystkich czternaście.? Zaczął dziedzic robić przysposobienie do exe‐ kucyi, kazał w boru kopać pnie sosnowe, takie,? 8 których już biel w ziemi opruchniat, a tylko? sam stnól pozostał, ścinać sosny najsmolniejsze,? i sążnie z nich bić. Wuj widząc przygotowa‐ nia, a niemogąc odwieść dziedzica od tego krwa‐ wego zamiaru, postanowił jechać do Warszawy,? aby u króla wyjednać ułaskawienie. Jakoż po‐ jechał. Dziedzic dowiedziawszy się o tem, za‐ raz po wyjeździć wuja, kazał zwozić drzewo? już przysposobione, na granicę pomiędzy Doru-? chowein a Pilą, przy trakcie, prowadzącym z? Kalisza do Kempna; najprzód sosnę w ielką w ko‐ pano w ziemię, i około niej stós okrągły ukła‐ dano, jednę warstwę pniów i smolnych drew, a? druga słomy, na kilkanaście łokci wysokości.? Ciekawością zdjęty poszedłem z synem podstaro-? ściego, oglądać stós, a widząc drabiny przysta‐ wione, chcieliśmy wnijść na wierzch. Ludzie? będący na straży, aby go nie podpalono, zrazu? bronili nam przystępu ; atoli później dali się upro‐ sić. Tutaj na samym wierzchu była słotna ró‐ wno usłana jak na stole, i kilkanaście klocków? dębowych dosyć wielkich, na każdym z nich? była przylepiona kartka z napisem: Jezus, Ma‐ rya, Józef, dla wyżej wyrażonych przyczyn.? Jeden z tych stróżów powiedział nam, że temi? klockami przyciskać będą czaroyynice, aby spokojnie na miejscu leżały Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:20 Ostatecznie czary przestały być w Wielkiej Brytanii przestępstwem w 1951, kiedy Witchcraft Act zastąpiono liberalniejszym Fraudulent Mediums Act Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:30 Jan Kalwin wierzył, iż zgodnie ze słowami Biblii czarownice są „wrogami Boga” i należy je zabijać bez litości (Księga Wyjścia 22,17). Konstytucja Genewy przewidywała karę śmierci dla czarownic, heretyków i bluźnierców. Przyczyny epidemii były nieznane. Z tych powodów Kalwin był przekonany, że prawdą jest oskarżenie grupy kobiet i mężczyzn z Peney o roznoszenie (za pomocą zaklęć i magii) dżumy w tej miejscowości w okresie 3 lat. Uznał też za prawdziwe ich przyznanie się do winy, wymuszone podczas tortur. Pastorzy otrzymali polecenie piętnowania oskarżonych podczas kazań. Po kilkumiesięcznym procesie 34 kobiety zostały skazane na spalenie żywcem przed domami, które jakoby zaraziły. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:39 Stopniowo objawy choroby zaczęły pojawiać się też u innych mieszkanek Salem. Domniemane 3 „czarownice” były przesłuchiwane przez kilka dni, począwszy od 1 marca 1692 r., a następnie trafiły do więzienia. Kiedy w czasie publicznego przesłuchania któraś z oskarżonych zabierała głos, dotknięte osobliwą „chorobą” dziewczynki tarzały się po podłodze. Jeszcze bardziej zadziwiła sędziego Tituba, która nie tylko przyznała się do winy, ale także podała nazwiska wielu innych mieszkańców miasteczka, rzekomo parających się czarną magią. Liczba kolejnych osób oskarżanych o czarnoksięstwo rosła lawinowo (do około 80 oskarżonych) i więzienia nawet w okolicznych miejscowościach były przepełnione. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:49 Na polecenie sędziego Jonathana Corwina, ciało Coreya zostało pogrzebane w nieoznaczonym grobie na wzgórzu Gallows Hill. W toku procesów czarownic z Salem od 2 czerwca do 22 września 1692, łącznie 19 osób zostało powieszonych na szubienicy w czterech grupach, w ostatniej także żona Coreya, Marta. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 23:26 Czarownice z Witten To nazwa nadana grupie kilkudziesięciu (brak dokładnych danych) kobiet, dzieci i nielicznych mężczyzn, oskarżonych w latach 1580–1647 o czarnoksięstwo i sądzonych w miejscowości Witten (obecnie w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia, Niemcy). W rezultacie skazano w Witten na śmierć co najmniej 25 kobiet, 2 mężczyzn i 2 dzieci. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 23:47 Od 1780 r. pracowała w Glarus jako służąca w domu lekarza i sędziego, Jakoba Tschudi. Prawdopodobnie wdała się z nim w romans i urodziła mu dziecko. Straciła pracę po odkryciu w październiku 1781 r. szpilek w mleku drugiej córki gospodarza, ośmioletniej Annemigeli. Zgodnie z zeznaniami członków rodziny dziewczynka miała pluć szpilkami i mieć drgawki, a Göldi uzdrowiła ją, co miało umocnić gospodarzy w przekonaniu, że jest czarownicą. Göldi zbiegła, a władze kantonu ogłosiły nagrodę za jej pojmanie. W lutym następnego roku została uwięziona pod zarzutem uprawiania czarów i po torturach przyznała się do korzystania z pomocy szatana. Sąd w Glarus skazał ją 13 czerwca 1782 r. na śmierć przez ścięcie, oficjalnie za próbę otrucia, a nie czary. Wyrok wykonano natychmiast po ogłoszeniu, mimo że jako obywatelka Zurychu nie mogła być sądzona przez sąd w Glarus. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:00 Kathrin Zimmermann jest uznawana za ostatnią kobietę osądzoną i spaloną za domniemane czary w Słupsku. Przed nią na stos skazano 18 mieszkanek miasta. Na przełomie czerwca i lipca 2016 roku przez Urząd Miasta w Słupsku była błędnie przedstawiana jako ofiara katolickiej inkwizycji, lecz zarzut ten szybko sprostowano. Kathrin Zimmermann była katoliczką posłaną na stos przez niemiecki sąd. Rzeczywistą przyczyną oskarżeń o czary wytoczonych przez aptekarza Zieneckera wobec Kathrin Zimmermann mogła być sprzedaż przygotowywanych przez nią ziół. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:31 W kolejnych latach dochodziło do różnych demaskacji działań Duncan i obciążania jej karami finansowymi Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:41 Zofia Marchewka (zm. 1717 w Brześciu Kujawskim) – Polka, uznana za czarownicę, skazana na spalenie na stosie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:55 Sydonia wyjechała z Wołogoszczy, osiadła w Strzmielach i wraz z siostrą Dorotą (zm. 1600) trafiła pod opiekę niechętnego im brata Ulricha. Wymusił na siostrach zrzeczenie się praw majątkowych po rodzicach (spadek obejmował pobliskie wsie, Siedlice i Rogowo) Gdy w 1569 Ulrich ożenił się z Otylią von Dewitz, siostry, nie mogąc porozumieć się z bratową, opuściły popadający w ruinę zamek w Strzmielach, brat zaś, nękany przez wierzycieli, zamieszkał w zamkowym młynie wodnym Mühlenstrom. W 1570 decyzją księcia pomorskiego Jana Fryderyka prawnymi opiekunami sióstr Borcke zostali Martin i Hasso von Wedel. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 16:26 W 1278 na terenie Grabowa powstała jedna z najstarszych pomorskich winnic. Wieś rozwijała się jako osada wokół klasztoru Gottesgnade (dosł. łaska Boża) założonego 21 stycznia 1360 (według innych źródeł w 1342) roku przez kartuzów. Przy zabudowaniach klasztornych powstały tu wówczas piekarnia, stajnie, stodoły i browar. Po roku 1534, po wprowadzeniu luteranizmu na Pomorzu podczas sejmu trzebiatowskiego, klasztor został sekularyzowany 18 maja 1538 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 16:38 W 1360 książę Barnim III sprowadził kartuzów i ufundował im klasztor w podszczecińskiej wsi Grabowo. W 1364 teren klasztoru został powiększony o ogrody odkupione od zakonu cysterek. Liczne nadania, jakie na rzecz klasztoru czynili książęta pomorscy, pozwoliły zakonnikom wznieść okazałą siedzibę z bogatym wyposażeniem. W skład kompleksu klasztornego wchodziła trzynawowa, dwuwieżowa bazylika z wirydarzem otoczonym przez trzy skrzydła klasztorne. W XVI w., w okresie reformacji kartuzi opuścili Szczecin, a posiadłości klasztorne przekształcone zostały w domenę książęcą. W połowie XVI w. książę Barnim XI postanowił przekształcić dawne zabudowania klasztorne w rezydencję książęcą. Decyzja ta spowodowana była poważnymi zniszczeniami Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie jakie powstały w wyniku pożaru w 1551. Książę był także fundatorem wyposażenia kaplicy książęcej w Oderburgu, które dotrwało do naszych czasów i obecnie znajduje się w kościele w Sownie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 17:24 Pierwsza Brama Młyńska (niem. Mühlentor) znajdowała się w okolicach współczesnej ulicy Staromłyńskiej (niem. Mühlenstraße) i Placu Żołnierza (zob. rejon ul. Tkackiej). Prowadziła w kierunku młynów nad strugą o dzisiejszej nazwie Osówka (zob. Dolina Siedmiu Młynów), wcześniej nazywaną Szemrzącym Strumieniem, Dzwoniącym Potokiem (niem. Klingende Beke) i Młynówką (niem. Mühlenbachmm). Według części źródeł mogła być najstarszą z bram miejskich Szczecina. Wspominał o niej w 1268 roku biskup kamieński Hermann von Gleichen w dokumencie rozstrzygającym spór między parafiami kościoła św. Jakuba i kościoła św. Piotra. Stwierdził, że granica między nimi przebiegała przy murach miejskich Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:03 Dzieło to wywierało olbrzymi wpływ w swoim czasie i przez kilka kolejnych stuleci. Pośród autorów piszących o czarownictwie, traktat ten cieszył się ostatecznym autorytetem. Pod koniec XVI wieku jego rolę, jako teoretyczny autorytet w katolickim świecie, zastąpiły Daemonolatreiae libri tres autorstwa łowcy czarownic Nicholasa Rémy'ego oraz Disquisitiones Magicae napisane przez jezuitę Martina Del Rio Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:13 Tekst zaczyna się dyskusją o naturze czarów. Zawiera ona dyskurs wyjaśniający, dlaczego kobiety w mniemaniu autorów, z powodu słabszej natury i pośledniego intelektu, są z natury bardziej podatne na pokusy Szatana. Autor wyjaśnia też, że niektóre rzeczy wyznane przez czarownice podczas procesów, jak np. przemiana w zwierzę, były tylko omamem wywołanym przez Diabła, by je usidlić. Inne z kolei rzeczy, jak latanie, wywoływanie burz i niszczenie zbiorów, miały być rzeczywiste. Ze szczegółami opisywane są lubieżne praktyki, którym czarownice miały się oddawać z Diabłem – poruszony został nawet problem pomiotu, który czarownice miałyby rodzić Szatanowi. Wszystko pisane jest najzupełniej poważnie, jeden z ustępów przytacza nawet antyklerykalny dowcip, tak jakby opisywano zdarzenie, które wydarzyło się naprawdę. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:44 A zatem, dla pokoleń uczonych, dociekania w obszarze problemu czarownictwa rozpoczynały się, dosłownie, od sławnego tekstu Institorisa oraz Sprengera, i słusznie, gdyż sama koncepcja „czarownictwa” zawdzięcza tak wiele ich płodnej wyobraźni Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:18 W 1475 poświadczony jest jego udział w procesie przeciwko Żydom w Trydencie, którzy mieli dopuścić się mordu rytualnego. 13 marca 1479 papież Sykstus IV mianował go inkwizytorem okręgu Górnych Niemiec. W grudniu tego samego roku otrzymał od generała zakonu Leonarda Mansuetiego tytuł doktora teologii. W 1480 wytoczył proces o herezję kanonikowi oraz „begince” z Augsburga, jednak nie udało mu się udowodnić im winy. W latach 1481–1483 sprawował funkcję przeora Schlettstadt. W tym też czasie zaangażował się w działalność polemiczną przeciwko koncyliarystom, co zostało zauważone i docenione w Rzymie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:27 Sykstus IV w 1478 powołał Kramera na inkwizytora. Wraz z Jakobem Sprengerem, jako współpracownikiem, Sysktus IV ponownie powołał go na inkwizytora w 1482, a w liście potwierdzającym jego pozycję inkwizytorską nie szczędził mu słów uznania, pochwalając go jako słynącego z "gorliwości religijnej, znajomości piśmiennictwa, prawości życia, stałości wiary, oraz innych godnych cnót i zasług" Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:37 Był przedstawicielem zreformowanego odłamu zakonu dominikanów (obserwantów). Uczestniczył w reformie konwentów w Kolonii (1464) i Frankfurcie (1474). W 1474 roku został wikariuszem zreformowanych konwentów w Brabancji. W latach 1485–1488 był wikariuszem prowincji zakonnej Teutonia (tj. południowe i zachodnie Niemcy), a następnie od 1488 roku aż do śmierci Sprenger sprawował funkcję prowincjała tej prowincji. Zajmował się także propagacją modlitwy różańcowej i założył 8 września 1475 w Kolonii pierwsze Bractwo Różańcowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:47 Wier uważał za niesprawiedliwe, iż wykształconych magów-czarnoksiężników puszcza się wolno, podczas gdy nierozumne, omamione i melancholijne, ale całkowicie nieszkodliwe starsze kobiety pali się na stosach. Był przeciwnikiem procesów czarownic (przed sądami świeckimi), ponieważ według niego były one nieludzkie, okrutne i często prowadziły do śmierci niewinnych osób, ale z drugiej strony nie uwalniał osób wyobrażających sobie jedynie, że paktują z diabłem, od winy herezji. Wier był także przeciwnikiem stosowaniu tortur podczas procesów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:58 Napisał również dzieło w dziedzinie demonologii, które wywarło wpływ na nasilenie polowań na czarownice. Traktat ten nosi tytuł De la démonomanie des sorciers (O demonomanii czarowników) i zaleca ekstremalnie brutalne metody karania rzekomych czarownic Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:07 Ukończył studia na Katolickim Uniwersytecie w Leuven, gdzie otrzymał święcenia. W 1574 wyjechał do Moguncji, gdzie w 1578 uzyskał stopień doktora teologii na Uniwersytecie w Moguncji. W 1580 powrócił do Moguncji, gdzie wykładał i napisał szereg prac na temat obrony Kościoła katolickiego. Około 1585 wyjechał do Trewiru jako profesor teologii. W kolejnych latach miał styczność z procesami o czary. Wystosował szereg pism do władz, w których sprzeciwiał się wierze w czarownice i moc diabła Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:26 Rémy osobiście nadzorował wiele procesów o czary. W latach 1576–1591 miał skazać na śmierć blisko dziewięćset osób. Sam przyznawał się do spalenia na stosie od dwóch do trzech tysięcy czarownic. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:37 Tablice IV i część V – organizacja wewnętrzna rodziny rzymskiej (np. ojciec nie może sprzedać syna więcej niż 3 razy) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:49 Oryginalne tablice dość szybko zaginęły, a do dzisiejszych czasów nie przetrwała również pierwotna treść prawa. Znane są jedynie z rekonstrukcji na podstawie rzymskiej literatury prawniczej i gramatycznej (gramatycy przytaczali fragmenty ustawy dla zobrazowania dawnych form wyrazów). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:59 Próba zimnej wody ożyła w procesach o czary, stosowana wobec podejrzanych o ich uprawianie. Szczególnie popularna stała się w Europie w XVI–XVIII wieku, po wejściu kodyfikacji karnej Karola V Constitutio Criminalis Carolina (1532), która obowiązywała na terenie całego Świętego Cesarstwa Rzymskiego (I Rzeszy) oraz częściowo recypowana była w państwach ościennych. W Polsce posługiwano się tą kodyfikacją w sądach miejskich, głównie w łagodzącej jej surowość przeróbce autorstwa Bartłomieja Groickiego Postępek z praw cesarskich (Postępek sądów około karania na gardle). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 14:09 Z podziwem patrzeliśmy na to w naszym kraju. Czy wolę swą w tym wszystkim objawia sam Bóg, Czy rośnie to i ginie dzięki czarnym sztukom, Częstokroć to pytanie rozstrzyga nasz duch. Lecz zioła na północy taką mają siłę, W zaklęciach, w zamawianiach tak straszna jest moc, Że powieść o Medei nie wyda się baśnią, Lecz każdy ją za prawdę będzie zmuszon mieć, Zważywszy wszelkie dziwy tych czasów dzisiejszych. Jakkolwiek takich rzeczy zabrania nam ksiądz, Jakkolwiek słać gotowi na stos płomienisty Każdego – gdy przewina wypływa na wierzch – Co nawet niezbyt chętnie w te sprawy się miesza, A widząc to, od razu nie da o tym znać. A wskaże li na kogo niepewny głos ludu, Choć szczegóły niepewne tajny skrywa mrok, Od razu go pochwycą i, ręce i nogi Związawszy, rzucą nagle w wir spienionych fal. Jeżeli zacznie tonąć, znak to, że niewinny, Jeżeli zaś przeciwnie, wina pewną już. Spętanych widzieliśmy, jak na wielkiej głębi Zmagali się, w odmętach chcąc zanurzyć skroń. Krzyk ludu tysiącznego towarzyszył temu Zjawisku i mnie również straszny chwytał dziw: Płynąca fala głowę wyrzucała grzeszną, Jak gdyby niepodobna do siebie w ten czas. Lecz ogień sprawiedliwy pochłania potwory I tępi częstokrotnie ten ohydny grzech. Wątpiący nieraz ujrzy w litewskiej krainie To wszystko i me słowa sprawdzić będzie mógł. Praktykom uprawianym przez złe białogłowy, Li rzadko ustępliwy oddaje się mąż Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 15:22 Co powiem, nie zmyślona bajeczna nowina, Lecz prawda od polskiego wzięta ziemianina. U tego, gdy o czary babę spotwarzono, Nalegali, by kata na nią sprowadzono, Pan uczynił. Zwyczajnej trzymając się mody, Rozkazał obwinioną sprowadzić do wody. Stanęły za rozkazem wszystkie białogłowy, Z dziewczętami, co tylko zażyć mogły mowy. Rzucono obwinioną na staw i pływała. Rzucono drugą, trzecią, każda tak latała. I tak dalej, aż dzieci na wodę rzucone Pływają, jakby kaczki do wody zrodzone. Uważa pan uważny i myśli sam w sobie: Niepodobna, by wszystkie były w jednym grobie. Każe siebie samego związać tym postronkiem, Unosi się na wodzie, jakby był skowronkiem. Na koniec każe związać syneczka małego, Rzuca na staw, aż woda unosi i jego. Krzyknie ojciec: „O już też to niewinne dziecię! Darmo prawdy szukamy w omylnym zamęcie”. Każe rzucić na wodę i samego kata, Aż on pływa po stawie jak sosnowa łata. To widząc, każe przynieść postronki ze dwora, Które były kupione na jarmarku wczora. W tych znowu już skąpanych swym porządkiem pławi, Aż tu każdą osobę woda na dnie stawi. Dopiero jak rozsądny uznał, że zdradliwa Próba na czarownice i woda kłamliwa Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 15:34 Załuski starał się wytłumaczyć, jak to możliwe, że ludzie w takich sytuacjach nie toną, co było czasami sprawą przypadkową, a czasami naturalną. Biskup kijowski powołał się tu na badania „fizyków, to jest naturalistów”: powiadają, iż ludzie, częstokroć się trafia, piersi szersze mają jak do statury człowieka być powinni, a przeto mając piersi szersze, jak dru- dzy więcej powietrza w siebie wziąwszy, dłużej go zatrzymać mogą, co ich czyni lekszymi od wody, a przeto tonąć zaraz wrzuceni na wodę nie mogą Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:31 Diabeł a próba wody W trakcie okrutnych tortur oskarżone kobiety na ogół zeznawały to, co sędziowie chcieli od nich usłyszeć. Często wypytywano oskarżo- ne/ych o kontakty z diabłem i m.in. o to, czy diabeł obiecywał pomoc „swojej” czarownicy w trakcie prób wody. Okazywało się, oczywiście, że niektóre diabły obiecywały kobietom wsparcie. Tak było m.in. w sprawie Katarzyny Oleyniczanki (1690), która zeznała, że po aresz- towaniu czart Hans „obiecał ją do dna topić, aby nie pływała”, ale słowa nie dotrzymał, „bo ją tegoż dnia, jak [ją] wzięto, odstąpił. Także i Janek, czart drugi, tegoż dnia ją odstąpił”103. Marianna Kowalka (1709) twierdziła, że kiedy ją pławiono, to diabeł siedział na olszy, a kiedy szła do wody, to ją pocieszał, że będzie tonęła104. Zdążającej na pławienie Elzie Kucharczykowej (1689) natomiast diabeł obiecał dać sztabę żelaza, lecz zawiódł ją, gdyż uciekł105. Anna Krucha, sądzona przez sąd miejski Nowego nad Wisłą w 1698 r., zeznała po przeprowadzonej niepomyślnie dla niej próbie wody, że był z nią ten „przeklętnik” i pocieszał ją, iż będzie tonąć, a w trakcie tortur mówił: „ja za cię będę cierpiał i cierpiał, żeby[ś] tor- tury swoje wytrwała”106. Także w procesie w Czerniewie (Prusy Kró- lewskie) w 1727 r. jedna z sądzonych i torturowanych kobiet zeznała, że po podjęciu decyzji o pławieniu diabeł obiecywał włożyć jej za ucho żelazo, aby poszła pod wodę, co miało dowieść jej niewinności107. Oskarżone osoby – ufające, że próba wody oczyści je ze stawianych zarzutów – musiały być mocno zdziwione, kiedy tak się nie działo. Próbowały więc w jakiś sposób oskarżycielom, sądowi, a zapewne także i samym sobie wytłumaczyć, dlaczego tak się stało. Jedna z kobiet, pławiona w trakcie procesu prowadzonego przez sąd miejski Warty (Wielkopolska), tłumaczyła sędziom, że w młodości smarowana była przez matkę gęsim sadłem w celach zdrowotnych, i dlatego, jak gęś, utrzymywała się na powierzchni wody108. Z kolei Barbara Grzeszówka, sądzona w czerwcu 1665 r. przez sąd wójtowski w Chęcinach (Mało- polska)109, jeszcze przed wniesieniem formalnego oskarżenia podda- na została próbie pławienia. Nie wiemy, kto i gdzie ją przeprowadził, ale wiemy, że utrzymywała się na powierzchni wody, a potem broniła, twierdząc: „Dlategom po wierzchu pływała, bom wczora cały dzień nie jadła”110. Próbie pławienia poddany został także jej mąż, Mikołaj Skowronek, który również utrzymał się na powierzchni wody. Przed sądem zeznał: „Nie wiem, co za przyczyna, żem pływał po wierzchu, żadnych czarów nie umiem. Czyńcie waszmościowie co rozumiecie” Pławiona w 1648 r. w Koźminie Zofia Kaliścina tłumaczyła sądowi, że utrzymywała się na powierzchni wody nie z tego powodu, że była czarownicą, tylko dlatego, że „na sobie miała grzech o dziecię, którem była u Bożej męki [kapliczki] zakopała Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:42 Chłosta, biczowanie (łac. flagellatio) – rodzaj kary cielesnej (stosowanej też w charakterze tortury), polegającej na wielokrotnym uderzaniu osoby torturowanej w plecy (ewentualnie inne części ciała, np. niepokornego niewolnika, rzekomej czarownicy – w twarz, czy w stopy – falaka) przy pomocy bicza, bata, kańczuga, rzemienia lub rózgi. Chłostę wykonywał kat bądź inna osoba (np. na okrętach), ponieważ jej przeprowadzenie nie wymagało szczególnych umiejętności. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:53 Humiliores (łac. l.p. humilior stopień wyższy od humilis 'niski, przyziemny' z humus 'grunt, gleba, ziemia') - od II wieku niższa klasa rzymskiego społeczeństwa, której prawa były gorsze niż przysługujące honestiores. Przykładem było zróżnicowanie kar grożących za zniewagę (Actio iniuriarium aestimatoria). Stopniowo warstwy upośledzone zostały przypisane do ziemi lub do pracy (np. kolonat). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 00:03 Biczowanie stosowano w wielu zakonach. Było czymś zupełnie normalnym dla zakonników i zakonnic. Wspomina o tym św. Faustyna Kowalska w swoim Dzienniczku: "Dziś poznałam jak niedaleko naszej furty popełniały się grzechy ciężkie. Było to wieczorem, modliłam się w kaplicy gorąco, potem poszłam odprawić biczowanie, kiedy zaś uklękłam do modlitwy, dał mi Pan poznać, jak cierpi dusza odrzucona przez Boga...". "Nieraz się zdarza, że czuję zupełny rozkład własnego trupa, co to jest za wielkie cierpienie, to trudno wyrazić. Choć wolą jestem najmocniej z tym zgodzona, ale jednak dla natury jest to wielkie cierpienie, większe aniżeli noszenie włosiennicy i do krwi biczowanie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 14:05 Położone jest pomiędzy liniami kolejowym: Kępno-Namysłów (nieczynna) i Ostrów Wielkopolski-Tarnowskie Góry. Krzyżują się tu droga krajowe nr 39 Baranów-Brzeg z drogą krajową nr 11 Poznań-Bytom. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 14:51 Późnobarokowy ołtarz główny z 1785 roku, jest ozdobiony rzeźbami św. Jana Nepomucena oraz nieznanego biskupa i obrazem adoracji Dzieciątka Jezus z poł. XVII w. Świątynia ma trzy ołtarze boczne oraz późnorenesansową ambonę z baldachimem z około 1640 r. Na belce tęczowej, wewnątrz kościoła, ustawiony jest krzyż, a obok niego barokowe figury Matki Bożej i św. Jana Apostoła z 2 poł. XVII w. Chór muzyczny wsparty na czterech słupach z prospektem organowym z XVIII w. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 20:24 Niekiedy na stosie palono zwłoki skazańców straconych w inny sposób np. przez powieszenie lub uduszenie. Ta definicja jest zawężona, ponieważ uwzględnia spalenie żywej osoby (w odróżnieniu od kremacji, gdzie pali się zwłoki zmarłego, często także na stosie). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 23:34 W 1701 roku pruski sąd w Stolp (obecny Słupsk) skazał na spalenie na stosie katoliczkę Kathrin Zimmermann podejrzewaną o czary Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 23:42 Była córką Stanisława Zalasowskiego, wdową po Melchiorze Wejglu, kupcu i rajcy krakowskim. Niewiele wiadomo o życiu Weiglowej, zanim w latach 1529 i 1530 stanęła kilkakrotnie przed sądem biskupim i odmówiła wyrzeczenia się „błędów wiary żydowskiej”. W wieku 70 lat, na polecenie biskupa krakowskiego Piotra Gamrata (który oskarżył ją przed królową Boną) została uwięziona w Krakowie pod zarzutem wyznawania herezji. Prawdopodobnie zaczęła wyznawać unitarianizm pod wpływem pism Martina Borrhausa (Cellariusa) opublikowanych w 1527. Weiglowa próbowała szerzyć swoje poglądy podczas obrad sejmowych w latach 1538–1539 Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 23:53 Barbara Zdunk miała urodzić się koło Bartoszyc, w rodzinie pastucha Urbana. Gdy miała 9 lat opuściła dom i zaczęła pracować. Mając 17 lat wdała się w romans z bliżej nieznanym żołnierzem, ale do zawarcia małżeństwa nie doszło. Jakiś czas później poślubiła innego żołnierza, nazwiskiem Sdunk, lecz po sześciu tygodniach jej małżeństwo się rozpadło. W późniejszym okresie miała wielu kochanków. Jednym z nich został dwudziestodwuletni parobek Jakob Auster, młodszy od niej o 16 lat. Była matką kilkorga dzieci ze związków pozamałżeńskich Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 00:10 Matatiasz Calahora urodził się w Krakowie w rodzinie żydowskiej, jego ojcem był kupiec Izrael, a dziadkiem Salomon Calahorra, lekarz nadworny króla Zygmunta Augusta i Stefana Batorego. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 00:20 Wydarzenie było opisane m.in. przez Stefana Żeromskiego w jego książce pt. „Wiatr od morza”. W 2010 Anna Koprowska-Głowacka na podstawie tej historii napisała opowiadanie, które opublikowała w swojej pracy "Czarownice z Pomorza i Kujaw Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 12:42 Trzykrotnie rozciągana i przypalana ogniem Szwedyczka potwierdziła, że diabła na panią Gołuchowską nasłała z polecenia szlachcica Bireckiego, od którego miała otrzymać za to 10 złotych. W ten sam sposób uśmierciła także zmarłego niedawno wójta lubelskiego (żeby pomarł, żebym od niego miała pokój, żeby go udusił o godzinie wtórej z południa na ratuszu w izbie sądowej). Opowiedziała również o kilku innych czarownicach, z którymi spotykała się na sabatach na Łysej Górze w pobliżu Starej Soli. Były wśród nich mieszczka Kruszyńska z Sambora, Lisia z Bilicu, Łysa ze Stychoi oraz Szeptycka, zajmująca się m.in. odnajdywaniem zaginionych i skradzionych przedmiotów. Ona także miała utrzymywać własnego diabła (o imieniu Hawryło). Czarami zajmowała się ponoć też siostrzenica Szeptyckiej, Anna Miklaszewska, oraz żona Bireckiego, Gabriela Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 14:27 Czarcia Łapa – obiekt legendy związanej z charakterystycznym śladem widocznym na zabytkowym stole znajdującym się w Muzeum Narodowym w Lublinie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 14:42 Według pisarza i regionalisty Władysława Zielińskiego, legenda narodziła się z połączenia dwóch elementów: ustnego podania o niesłusznie osądzonej przez Trybunał Koronny wdowie oraz plotki o przechowywanych w lubelskim archiwum „diabelskich dokumentach”. Taką właśnie jej genezę miały potwierdzać odnalezione przez niego w Archiwum Akt Dawnych Grodzkich i Ziemskich (obecnie Archiwum Państwowe w Lublinie) zapisy, opatrzone podpisem „Plutona, władcy i króla piekieł”. W rzeczywistości wpisy te, umieszczone w księdze lubelskiego sądu grodzkiego z 1637 roku (seria: Relacje, sygn. 66, k. 177v-179v) i zatytułowane odpowiednio Marcin Luter w imieniu Statoriusza przywilej oblatuje oraz Oblata tegoż [przywileju], nie dotyczą żadnego sporu o majątek ubogiej wdowy. Jest to pastisz skierowany przeciwko innowiercom (zwłaszcza arianom), którzy mieli jakoby dzielnie służyć siłom piekielnym i promować fałszywą doktrynę wiary Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 19:50 Informacje o diabłach sądzących w Piotrkowie pojawiają się również w książce Janusza Tazbira Arianie i katolicy z 1971. W rozdziale zatytułowanym Zagłada ariańskiej stolicy znaleźć można zdanie, jakie na sejmie w 1638 wygłosił podobno poseł rawski Stanisław Studziński. Miał on powiedzieć do zebranych Panowie, bójmy się, żeby tu diabli nie sądzili miasto nas, jak i w Piotrkowie sądzili. Również Bohdan Baranowski w swojej książce Kultura ludowa XVII i XVIII w. na ziemiach Polski Środkowej podawał, że do diabelskiego sądu doszło właśnie w Piotrkowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 20:07 Kamień nieszczęścia – kamień znajdujący się w Lublinie na skrzyżowaniu ulic: Prezydenta Teodora Gruella i Jezuickiej. Legendy dotyczące tego kamienia mówią o tym, że dotknięcie go przynosi nieszczęście. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 20:20 Niestety jak się okazało również tutaj szlachcicowi udało się sędziów przekupić. Znów wyrok stwierdzał, że wdowie nic nie należy się z jego strony, że nie popełnił żadnego przestępstwa. Kobieta została pozbawiona szansy na odzyskanie choć części zagrabionego majątku. “Nawet diabli sprawiedliwiej by osądzili!!” - wykrzyknęła załamana i z płaczem wybiegła z Trybunału. Wieczorem tego dnia stało się coś dziwnego… Pod budynek Trybunału zajechała bardzo piękna, bogato zdobiona karoca, ciągnięta przez wyjątkowo dorodne konie. Z karocy wysiedli elegancko ubrani panowie. Płaszcze ich zdobione były kamieniami szlachetnymi, obszywane złotem. Gdyby nie fakt, że zamiast stóp mieli kopyta, nie różniliby się niczym od zwykłych ludzi… Weszli do Trybunału. Na wokandzie znów znalazła się sprawa biednej wdowy. Wezwano świadków, przesłuchano ich. Tym razem nikt nie śmiał kłamać w obecności tak niezwykłych sędziów. Wyrok, który wydali, był na korzyść wdowy. Szlachcic miał jej oddać zagrabiony majątek i wypłacić odszkodowanie za wyrządzone szkody. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 23:45 Kościół powstał przypuszczalnie pod koniec XIII wieku lub na początku XIV wieku. Poglądy o tym, że kościół istniał już od 876 są niepoparte naukowo. W niektórych pracach pojawia się informacja, że kościół został zbudowany po pożarze Lublina w 1282 r., jednak też nie jest to pewne i bardziej prawdopodobne jest, że kościół powstał jednak w późniejszym okresie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 23:56 Fara posiadała siedem kaplic bocznych. Fundowali je rajcy lubelscy oraz szlachta. W kaplicy Jezusa Miłosiernego wisiał Krzyż Trybunalski. W kaplicy "Ogród Jezusa" w Wielki Tydzień odgrywano Misterium Męki Pańskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 00:10 W 1727 podczas posiedzenia Trybunału Koronnego, krzyż wiszący w sali obrad jakoby zapłakał łzami. Krucyfiks uroczyście przeniesiono do jednej z kaplic w farze św. Michała i odprawiono mszę. W związku z tym wydarzeniem powstała legenda mówiąca, że krzyż zapłakał podczas sądu diabelskiego, w wyniku którego pewna kobieta, która niesłusznie przegrała sprawę w Trybunale, została sprawiedliwie osądzona przez szatanów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 00:43 Podczas przesłuchania Zofia przyznała, że nauczyła się czarować przed dziesięciu laty od niejakiej pani Zawadzkiej. Wspomniała również o innej czarownicy, sprowadzonej do Korzyc z Zawad, przez Zofię Zabielską. Chociaż Filipowiczowej groziło odesłanie w ręce kata i tortury, dzięki wstawiennictwu różnych osób (w tym duchownych) decyzję tę złagodzono. Nie orzeczono wobec niej również najwyższego możliwego wymiaru kary, czyli śmierci przez spalenie na stosie (to iest aby ogniem [...] spalona bydz miała) Skazano ją, podobnie jak Ewę i Łucję, na chłostę i wygnanie z majętności Podlodowskich. Musiała ponadto złożyć przysięgę, że nie będzie już nikomu szkodziła czarami. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 00:52 Nie udało się dotąd potwierdzić, czy wspomniana w aktach Zofia Zabielska rzeczywiście była narzeczoną Pawła Podlodowskiego, jak pisał w swoim opowiadaniu Józef Zięba. Prawdopodobnie żoną szlachcica była nieznana z imienia córka Jana Kietlińskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:00 Z uwagi na braki źródłowe oraz dotychczasowe niepełne opracowanie materia- łu, nie da się w pełni określić, kiedy miał miejsce pierwszy proces o czary w Lu- blinie. Wiemy, że tutejszy sąd konsystorski rozpatrywał taką sprawę w roku 1456, w sądownictwie świeckim natomiast pierwszy proces o czary miał miejsce praw- dopodobnie w 1627 r. Wiek XVII, począwszy od jego drugiej ćwierci, przyniósł „rozkwit” prześladowań czarownic, w tym regionie, choć o polowaniu - w jego zachodnio-europejskim wydaniu - nie może być mowy. Ani Rzeczypospolitej, ani Małopolski w szczególności, nie nawiedziła żadna histeria, więc i masowych pro- cesów o czary tu nie było, choć sprawy, w których oskarżano więcej niż jedną oso- bę, też się zdarzały. XVII i XVIII-wieczny Lublin był jeszcze stosunkowo znaczącym miastem, mimo jego powolnego gospodarczego i kulturalnego upadku. Ośrodek sądownic- twa jakim był spowodował, że mieszkańcy okolicznych wsi i miasteczek oddawali swoje sprawy w ręce tutejszej palestry. Działalność Trybunału Koronnego, sądów ławniczego i radzieckiego, czy chociażby możliwość korzystania z usług lubelskie- go mistrza sprawiedliwości sprawiły, że rozpatrywane tu pozwy dotyczyły nie tylko mieszkańców miasta, ale także osób z odległych obszarów kraju. W aktach spoty- kamy nazwy między innymi takich miejscowości jak: Skrzyńsko, Ryków2, Kozice3, Przewłoczna i Sokołówka w okolicach Lwowa4 oraz Bar na Podolu. Dotychczasowa literatura przedmiotu jest, jeżeli chodzi o Lublin, raczej skąpa. Sprawami o czary zajmowała się w zasadzie trójka autorów: Antoni Żbikowski, Jan Riabinin oraz Mirosława Dąbrowska-Zakrzewska. Wyniki ich badań ukaza- ły się w kilku artykułach jeszcze przed II wojną światową5, jeśli chodzi o dwóch pierwszych autorów oraz w postaci wydawnictwa źródłowego - w roku 1947. Pra- ca M. Dąbrowskiej-Zakrzewskiej przedstawia w pełnym brzmieniu dziesięć do- tychczas nigdzie nie drukowanych akt procesowych, z typowymi, jeśli można użyć tego określenia, czarownicami w roli głównej. W ostatnich latach ukazał się także artykuł Michaela Ostlinga6, który stanowi niejako uzupełnienie wspomnianej wy- żej pracy. Z jakich powodów znane nam oskarżone trafiły przed lubelski wymiar spra- wiedliwości? Zofia Filipowiczowa posądzona została o działanie na szkodę szlach- cica Pawła Podlodowskiego. Miała ona doprowadzić do śmierci jego ojca, szko- dzić na zdrowiu jemu samemu, a także, jak mówił oskarżający ją Podlodowski, „swemi zabobonami, budynki, obory zaszpeciła iż mi ninaczym powodzić się nie może ale i drugich czarownic po majętnościach guślić nauczyła”7. Ludzie oskarża- ni w lubelskich procesach o czary odpowiadali nie tylko za wywoływanie chorób, ale i za próby - udane bądź nie - ich leczenia. Innymi zarzutami były też: spędze- nie płodu i pojęcie męża przy pomocy czarów, używanie komunikantów w celach magicznych, nasyłanie diabła na ludzi, odbieranie mleka krowom, czy wreszcie - korzystanie z zaczarowanych przedmiotów. Czarami wyjaśniano nieraz niewy- tłumaczalne bądź nagłe zgony - Oryszka, Paraszka Hłacholicha i Stefan Koczan posądzeni zostali o uśmiercenie przynajmniej czterech osób. Porównując daty epidemii z latami procesów o czary w Lublinie, nie można przedstawić wielu punktów styczności. W procesie z roku 1627 jedna z oskarżo- nych tłumaczyła się z wylania pomyj na drogę (czym chciała zażegnać panującą w domu chorobę), ale czy pytanie sądu o to konkretnie zdarzenie miało związek z zaczynającą się właśnie w mieście kolejną epidemią - nie wiemy. Wątek powietrza morowego jest wyraźnie ukazany w innej sprawie z lubelskich ksiąg miejskich - dzieci kowala Wawrzyńca, szwagra oskarżonej o czary Reginy Sokołkowej - zmar- ły najprawdopodobniej w wyniku zarazy, którą miał przynieść z Warszawy czelad- nik Jędrzej Kowalczyk8. Jak odnotowuje Andrzej Karpiński, od 6 lutego do 6 marca 1711 r., toczyła się przed sądem miejskim w Lublinie sprawa o przeniesienie przez trzech grabarzy zarazy morowej. Oskarżonym Marcinowi Morawskiemu, Jakubo- wi Szumilasowi i Stanisławowi Kromczakowi postawiono zarzut rozmyślnego sze- rzenia choroby. Mazacze, jak określono ludzi, którzy celowo rozprzestrzeniali epi- demię, na rozprawie tłumaczyli się z tego występku chęcią zysku: „kiedy nie będą ludzie umierali, nie będziemy mieli co jeść”. Oskarżeni spreparowali z mózgów i wnętrzności trupów zapowietrzonych specjalną maść, którą smarowali klamki w różnych domach. Im sama maść nie szkodziła, gdyż „mieli czarta przy sobie”. Ponieważ początkowo nie chcieli przyznać się do winy, wzięto ich na tortury, na których wszystko wyznali. Ostatecznie, mimo, że odwołali wymuszone na mękach zeznania, sąd uznał, że zatrzymani powinni zostać „rozpalonemi kleszczami przez kilka dni przypalani i rozrywani, na kole rozpostarci i w to koło wpleceni jeszcze żywi, wspólnie w ziemi zagrzebani lub ogniem spaleni”. Obawiając się jednak, aby oskarżeni, mający wyraźnie kontakt z siłą nieczystą, nie uczynili większej jeszcze szkody całemu miastu, sąd ograniczył się do odcięcia skazanym obu rąk oraz ich dekapitacji. Egzekucja odbyła się 7 marca 1711 r. Ciała zabitych pochowano na miejscu każni, a kończyny ich poprzybijano na palach na rozstajnych drogach9. Chociaż czasami oskarżano czarownice o wzniecanie pożarów, wśród lubel- skich procesów nie znajdujemy na to potwierdzenia. Wiadomości o „ogniu wiel- kim” w mieście, które dotyczą roku 1640, czy informacje o pożarze Przedmieścia Krakowskiego w latach 1643 i 1768 trudno byłoby połączyć z oskarżeniami o cza- ry. Jedyny znany nam proces, który miał miejsce w tym czasie, dotyczył czarowni- cy z oddalonych o ponad 150 kilometrów okolic Skrzyńska10. Mimo panowania nastroju nietolerancji i podejrzliwości wobec domniema- nych wspólniczek szatana, wiara w niszczycielską moc diabła i jego pomocnic nie była w Lublinie zbyt silnie zakorzeniona. Nie odnotowujemy w aktach żadnych masowych procesów o czary, sporadycznie zdarzają się jedynie przypadki oskarża- nia w tej samej sprawie większej ilości osób. Jeżeli mielibyśmy mówić o jakimkol- wiek szczycie polowania na czarownice w Lublinie, przypadłby on zapewne na lata 1625-1645, w którym to okresie miało miejsce aż sześć tego typu procesów11. Procesy o czary, wedle konstytucji sejmu z 1543 r., pozostawały w kompetencji sądów kościelnych. W praktyce jednak sprawy te rozpatrywane były przez sądy świeckie. Utworzony, prawdopodobnie już pod koniec XIV w., oficjalat okręgowy w Lublinie obejmujący część diecezji krakowskiej, głównie archidiakonat lubel- ski12, nie sądził według ks. Piotra Hemperka żadnej tego typu sprawy13. Konsy- storz prowadził za to kilkakrotnie dochodzenia przeciw oskarżonym o wyznawa- nie i głoszenie poglądów niezgodnych z nauką Kościoła. Nie wiemy jednak czy było mu wolno karać sprawców takich przestępstw, czy też ograniczał się tylko do zbierania dowodów ich winy14. W późnym średniowieczu na ziemiach pol- skich prawie 33% wszystkich spraw o czary rozpatrywanych przez sądy kościelne dotyczyło małżeństw15. Były to głównie prośby o unieważnienie związku, moty- wowane impotencją, szkodą na zdrowiu lub życiu współmałżonka wywołaną za pomocą czarów. Według Joanny Adamczyk do połowy XVI w. sąd konsystorski lubelski rozpatrzył jeden taki przypadek. Dotyczył on mieszczki Małgorzaty, wdo- wy po Piotrze z Piasków, która w 1456 r. miała pozbawić życia swego małżonka za pomocą bliżej nieznanej trucizny (toxicum)16. Czy w latach późniejszych roz- patrywano podobne sprawy? Odpowiedź na to pytanie wymaga dalszej dokładnej kwerendy źródłowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:14 Kolejna sprawa wydaje się być w porównaniu z powyższą, dużo łagodniejsza. W roku 1680 miał miejsce przed urzędem radzieckim proces Katarzyny Karwato- wej. Kobieta ta oskarżona została o posyłanie swojego syna pod szubienicę, aby zbierał tam przynoszące ponoć szczęście powrozy, które odpadły od powieszonych złodziei. Została z tego też powodu - dość niewybrednym językiem - pomówiona o bycie czarownicą68. Ponieważ sprawę tę znamy jedynie z księgi brudnopisowej, przy braku dalszego ciągu sprawozdania sądowego, nie jesteśmy w stanie ustalić jaki był wynik tego procesu, niewątpliwie jednak z uwagi na - jak powiedzieliby- śmy dzisiaj: „niską szkodliwość społeczną czynu” - kara śmierci nie została w tej sprawie zapewne zasądzona. W roku następnym Oryszka z Ozydowa69 i Paraszka Hłacholicha z Przewłocz- nej70 odpowiadały przed lubelskim Trybunałem za uśmiercenie kilku osobisto- ści ówczesnego życia politycznego: szlachcica Michała Popiela, nie wymienionych z imienia panów Kłodnickiego i Gałeckiego71 oraz zmarłego w 1680 r. starosty lwowskiego Jana Cetnera. Oskarżycielami w tej sprawie była wdowa Barbara Lip- nik Popielowa i Jerzy Popiel. Domniemane czarownice przesłuchiwane i torturo- wane były wcześniej we wsi Sokołówka, między innymi w obecności okolicznego samorządu. Świadkiem tego zdarzenia był też Stefan Koczan, którego „jegomość pan Gałęski dwa razy uderzył w kark, aby słuchał jako generał i potem zeznał przed sądem co Hłacholicha i Oryszka na torturach zeznawały”. Koczan także był podejrzanym w tym procesie, gdyż w imieniu nieznanego bliżej Mnichowskiego, który jak się wydaje był inicjatorem całej sprawy, chodził do czarownic, a następ- nie „uciekł i gdzie [ś] się bawił tak niemały czas”. Z jego przekazu dowiadujemy się, że Hłacholicha czarów nauczyła się od niejakiej Ozydowskiej mieszkającej w ma- jętnościach kasztelana Myszkowskiego. Pan Mnichowski, „konie postawiwszy w sadzie” przyszedł do niej i dał jej 5 zł i dwa krupce zboża by zgładziła ze świata pana Kłodnickiego. Namawiał też by zgładziła Michała Popiela, obiecując za to 30 zł. Okazuje się że Hłacholicha ma swojego diabła, który chowa się „w Stupisczach” i „grosz mu daje czylny kiedy go potrzebuje”72. Koczan, trzykrotnie rozciągany nic więcej nie powiedział. W procesie tym pada wiele informacji odnośnie samych oskarżonych, głównie ich stanu cywilnego. O zeznającej Oryszce dowiadujemy się, że miała 50 lat, a męża jej „Tatarowie wzięli”. Twierdzi, że została niewinnie powołana przez Hłacholichę i czarować nie umie. Torturowana do niczego w So- kołówce się nie przyznała i teraz też nie przyznaje. Paraszka natomiast jest od 23 lat zamężna i ma siedmioro dzieci. Czarami nigdy się nie bawiła tylko „babiła”. Był u niej Mnichowski, który dał jej 1 zł i krupkę jęczmienia i żyta oraz cztery złote dla Oryszki „tą intencją aby która lepiej umie ta nasłała na p. Popiela” - i to właśnie Oryszka miała nasłać na niego swego diabła Ihnata Zahorowskiego. Torturowana, zrzuca na nią całą winę. Wszyscy oskarżeni, którzy z dekretu Trybunału posła- ni zostali na tortury, odpowiadali na przygotowane wcześniej przez sąd pytania. Dotyczyły one - w wypadku Koczana - głównie jego powiązań z Mnichowskim i Hłacholichą. Pytano też czy wie, co było przyczyną śmierci panów Popiela, Ga- łeckiego i Kłodnickiego i czy sam umie czarować. Oryszkę także starano się wy- badać o znajomość z Hłacholichą i Mnichowskim. Zadano jej 15 pytań, między innymi o to, czy zna jakieś inne jeszcze czarownice, kogo zabiła swymi czarami i w jaki sposób odpłaca się diabłu za jego usługi. Do naszych czasów dochował się jedynie fragment zeznań podejrzanych. Nie mamy informacji na temat wyroku w tej sprawie. Ponieważ w proces wmieszane były wysoko postawione osobistości prawdopodobnie zakończył się on niekorzystnie dla pochodzących z niskiego stanu społecznego oskarżonych Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:24 Chociaż prawo magdeburskie nie przewidywało ułaskawienia, w praktyce zła- godzenie lub nawet darowanie kary zdarzało się dość często111. W lubelskich pro- cesach o czary znajdujemy dwa takie przypadki - Regina Lewczykowa uwolniona została przez sąd od zarzutu nasłania diabła na Wojciecha Koziełka w 1698 r.112, a Reginę Zalewską wypuszczono z więzienia w roku 1644. W Lublinie odbywało się od kilku do kilkunastu egzekucji w ciągu roku113. Szczególnie surowe wyroki w stosunku do plebejuszy ferowały sądy szlacheckie: z wydanych przez lubelski sąd wójtowsko-ławniczy w drugiej połowie XVII w. 53 wyroków ścięcia, 41 dotyczyło osób sądzonych z polecenia Trybunału Koronne- go114. Chociaż nie znamy wszystkich wyroków w sprawach o czary, możemy śmia- ło przypuszczać, że wśród lubelskich sędziów nie zapanowała „moda” na łapa- nie wspólniczek szatana. Maryna i Jadwiga sądzone w 1627 r. skazano jedynie na chłostę i wygnanie z miasta, podobnie zakończyła się sprawa Zofii Filipowiczowej i jej wspólniczek, Ewy i Łucji. Na karę chłosty w roku 1643 skazał sąd także Zofię Baranową115. Ostrzejszy wyrok zapadł w długim procesie Reginy Sokołkowej z lat 1660-1662, który zakończył się skazaniem oskarżonej zaocznie na infamię i spa- lenie na stosie116. Karą ścięcia zakończyła się sprawa Maryny Białkowej tocząca się w 1664 r. Warto dodać w tym miejscu, że kobiety powołane przez nią w czasie procesu, Anna Wojtaszkowa i Katarzyna Pawłowa, zostały oczyszczone prze sąd ze stawianych im przez główną oskarżoną zarzutów117. Najostrzejsza kara spotkała Annę Szwedyczkę - w 1678 r. została spalona żywcem na stosie. Nie jesteśmy w stanie, na podstawie zachowanego materiału, określić, czy z biegiem czasu zaostrzały się kary za czary - jak wynikałoby z przytoczonych wyżej przykładów - czy też wynik procesu nie zależał od jakichś ogólniejszych tendencji. Tak oto zamyka się lista spraw o czary przeprowadzanych przed lubelskimi są- dami od końca XV do XVIII w. Spośród wszystkich wymienionych tu procesów jedynie w dwóch przypadkach - Zofii Filipowiczowej i Reginy Sokołkowej - zna- my w miarę pełen przebieg postępowania sądowego. W większości spraw opiera- my się jedynie na wyrywkowym materiale - samych wyrokach bądź wyłącznie zeznaniach oskarżonych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:40 Przyczyn prześladowań i oskarżeń o czary w księstwie nyskim upatruje się, tak jak w innych rejonach Europy, w próbach wyszukania osób odpowiedzialnych za klęski żywiołowe oraz epidemie, a także w gorliwości działających w imieniu biskupa wrocławskiego pełnomocników. Duże znaczenie miała też trwająca od 1618 roku wojna trzydziestoletnia i towarzyszące jej cierpienia ludności. Z biegiem czasu, kiedy okazywało się, że profity płynące z egzekucji czarownic są całkiem spore (m.in. za sprawą konfiskaty majątku skazanych), właśnie owe profity stały się przyczyną eskalacji pościgu za czarownicami. Z chwilą, kiedy krąg oskarżeń rozrastał się nadmiernie i już nikt nie mógł czuć się bezpiecznie, fala prześladowań powoli malała, by po jakimś czasie powrócić ze wzmożoną siłą. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 13:06 Według Malleus Maleficarum („Młot na czarownice”) miały zdolność zapładniania kobiet nasieniem, które sukkuby zbierały od skuszonych przez siebie mężczyzn. Dzieci spłodzone w ten sposób miały być szczególnie podatne na wpływ Szatana. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 13:27 Według Malleus Maleficarum („Młot na czarownice”) sukkuby zbierały od skuszonych mężczyzn nasienie, którego potem inkuby używały do zapładniania kobiet. Dzieci spłodzone w ten sposób miały być szczególnie podatne na wpływ Szatana. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 19:27 Sukkuby pojawiają się także w dwóch pierwszych grach z serii Diablo. Są w nich jednymi z ostatnich, zwykłych przeciwników. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 19:42 Wiły wywodziły się z dusz zmarłych młodo dziewczyn. Zamieszkiwały lasy (samowiły), góry (zagorkinie), rzeki i jeziora (brodarice) oraz obłoki (oblakinie). Potrafiły dosiadać obłoków i przesuwać je spojrzeniem. Zazwyczaj zjawiały się w gromadach, mogły przybrać postać pięknych skrzydlatych dziewcząt o lekkich i niemal przezroczystych ciałach, nagich lub kuso odzianych, ale także koni, łabędzi, sokołów lub wilków. Czasami zmieniały się też w wiry powietrzne. Według niektórych naukowców te wiry powietrzne przyjmowały kształty węży. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:14 Przybierała kobiecą postać. Jej siedziba znajdowała się w niedostępnych miejscach górskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:23 Posiadała kobiecą postać, zamieszkiwała zbiorniki wodne – głównie brody i płycizny. Strzegła te miejsca przed człowiekiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:39 Na Śląsku nocnicą nazywano demona płci żeńskiej, duszącego ludzi we śnie – zwłaszcza niemowlęta – i sprowadzającego choroby. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:51 Południca (przypołudnica, żytnia, rżana baba, baba o żelaznych zębach) – według wierzeń słowiańskich złośliwy i morderczy demon polujący latem na tych, którzy niebacznie w samo południe przebywali w polu Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 21:10 Chabernica (żytnia baba, chaber – roślina z rodziny astrowatych) – polny demon żeński na Śląsku, w okolicach Prudnika. Odpowiedniczka południcy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 21:25 Uboże, ubożę, w l.mn. często uboża, ubożęta, bożęta – postać z wierzeń staropolskich, opiekuńczy duch domowy, zapewniający dostatek, często wywodzony od dusz zmarłych przodków. Jego postać pojawia się w literaturze w XV i XVI wieku, później zaś zanika. Odpowiednikiem ubożąt na Rusi był domowik. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:23 Mamuna w ludowych opowieściach znana jest także pod imionami Boginka, Czarcicha, Dekla, Dziwożona, Łanucha, Oćwiara, Odmienica, Osinauczycha, Pałuba, Paniuńcia, Płaczka, Siubiela, Zamianica Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:39 Prawdopodobnie również na skutek późniejszych nawarstwień pojawiły się informacje, że dzieci zamieniały w małpy, lub, że boginki miały postać małpy Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:49 Dziwożona (także boginka, mamuna) — demon żeński z wierzeń dawnych Słowian Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:59 Od dziwożon można było się uwolnić albo je odstraszyć, używając kwiatu dziurawca (popul. „dzwonek”, reg. „zwonka”). Ten opis zachowań dziwożon i metod ochrony przed nimi jest tożsamy z zapisami wierzeń z różnych terenów odnoszącymi się do boginek Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:24 Wielki Żabi Staw Mięguszowiecki (Veľké Žabie pleso Mengusovské) – największy ze stawów, o powierzchni 2,6 ha i głębokości 7 m, znajduje się na wysokości 1921 m n.p.m., Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:55 Jędza, jęza, jęga, zła baba, jędza baba, jędzyna – demon starosłowiański, pierwotnie zła bogini, wyobrażająca chorobę i gniew, po chrystianizacji zdegradowana do miana gniewliwej, wychudzonej czarownicy, o charakterze strzygi, porywająca i pożerająca dzieci Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:19 Rusałka – w religii Słowian demoniczna istota zamieszkująca lasy, pola i zbiorniki wodne Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:36 Od roku 2016 polskie środowisko rodzimowiercze, skupione w ramach Konfederacji Rodzimowierczej, organizuje ogólnopolskie obchody święta, zrekonstruowanego do rodzimowierczej formy na podstawie kwerend archiwalnych, etnograficznych i folklorystycznych. W 2016 roku obrzęd na Stadzie poprowadziło 11 żerców, co czyniło je największym świętem w dotychczasowej historii rodzimowierstwa w Polsce Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:44 Inne archiwalia potwierdzają jedynie fakt obchodzenia święta w okresie majowym oraz imiona czczonych na terenie Polski Bogów: „Zabraniajcie również klaskań i śpiewów, w których wzywa się imiona bożków Lado, Yleli, Yassa, Tya, a które się zwykło odprawiać podczas Zielonych Świąt.” [Statua provincialia breviter -1420 r.] „Polacy jeszcze teraz około Zielonych Świąt czczą bożków Alado, Gardzyna, Yesse…” [Postilla Husitae anonymi, przed 1450 r.] „niestety nasi starcy, starki i dziewczęta nie przykładają się do modłów, aby godni byli przyjąć Ducha św, ale niestety w te trzy dni <Zielonych Świątek>, co by należało spędzić na rozmyślaniu, schodzą się starki, kobiety i dziewczęta nie do kościoła, nie na modły, ale na tańce, nie Boga wzywać, ale diabła, mianowicie Ysaya, Lado, Ylely, Yaya (…). Tacy (…) jeśli nie będą pokutować, przejdą z Yassa, Lado na wieczne potępienie” [Sermones per circulum anni Cunradi, 1423 r.] Do powyższego warto dodać historię usunięcia święta spod szczytu Łyśca, najważniejszego miejsca kultu Łado i Wielkiej Leli (Dzidzi-Leli, Pani Leli od dzidzi – dziedzina, dziedzic, dziedziczenie – władanie, panowanie) „1468 król Kazimierz IV Jagiellończyk dowiedziawszy się od opata Mikołaja, że corocznie, na Zielone Świątki, przybywają na Święty Krzyż tłumy ludzi obojga płci na jarmark roczny niezatwierdzony żadnym przywilejem, podczas którego przy głośnej muzyce trąb, piszczałek, bębnów i innych instrumentów zabawiają się tańcem ze śpiewkami, klaskaniem i innymi żartami, a nadto dochodzi do kradzieży, zabójstw i innych nieprawości, to zaś wszystko bezcześci owo miejsce, gdzie winno ciągle rozbrzmiewać słowo boże, i zakłóca trwającą w dzień i w nocy służbę bożą [w klasztorze], na prośbę tegoż opata znosi jarmark, ustanawiając w jego miejsce w mieście Słupi [Nowej], położonym pod Świętym Krzyżem 2 jarmarki tygodniowe: na Zielone Świątki i na św. Wawrzyńca [10 VIII], a także zakazuje dostarczania na szczyt Świętego Krzyża w te dni piwa i innych trunków, wyłączywszy jednak spod zakazu karczmę z dawna tu istniejącą, która ma funkcjonować na dotychczasowych zasadach” (za Jan Długosz, AG 1869; Pol. 222) Co istotne dla oceny przywiązania do starych Bogów i do charakteru święta, ludzie nie zaakceptowali jarmarków w Nowej Słupi i rokrocznie aż do XVII w. obchodzili Stado na górze Witosławskiej, w sąsiednim górskim paśmie Jeleniowskim. Przy tym o ile tańce, śpiewy, klaskania i zachowania miłosne miały miejsce to żadnych zabójstw czy kradzieży nie odnotowano. Te wydają się próbą oczernienia świętujących przez mnichów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:54 Święto Stado jawi się nam jako nad wyraz interesujące z ośmiu powodów: 1. To nasze, historyczne święto wiary rodzimej. Taki jego charakter (pogański) jednogłośnie wytykają kaznodzieje i kościelni kronikarze. 2. Jest zakorzenione w przeszłości, było obchodzone w Polsce co najmniej od VI w. – odejście części Chorwatów na południe, do co najmniej XV w. – zapis: „skąd też do naszych czasów dociera ten obrzęd” w: Postylla Łukasz z Koźmina Wielkiego 1405 – 1412 r., najpewniej 1409 r. Zapiski kronikarzy nie pozostawią wątpliwości, że jest to święto rodzime pisząc o pochodzeniu święta od przodków i uczestniczeniu w nich współplemieńców. 3. W święcie uczestniczą rodzimi Bogowie. W materiałach porównawczych, imiona postaci są tożsame z imionami Bogów tzw. panteonu łysogórskiego (patrz opracowania prof. dr hab. Krzysztofa Brachy) obecnego we wszystkich dzielnicach Polski. 4. Istnieją możliwości odtworzenia szczegółów święta dzięki studiom folkloru chorwackiego (dalsze pace trwają). 5. Ma niezwykle ciekawą, niewystępującą gdzie indziej formę – tańca kobiet z mieczami. 6. Jak się wydaje, ma odmienną od wielu innych świąt istotę – obrazuje przyjście Bogów do ludzi, nawiedzenie ich domostw z przyniesieniem w darze pomyślności i szczęścia. Dodatkowo, np. w Dalje czy Mitrovicy zawiera elementy inicjacji, rycerskiego pasowania młodzieńców szablą. 7. Obchody święta dają gwarancję, że nie trafi się tam, gdzie się nie chce trafić – do chrześcijańskiego raju, lecz w towarzystwo Bogów Łado, Leli, Jasse, może również Nyji : <schodzą się starki, kobiety i dziewczęta nie do kościoła, nie na modły, ale na tańce, nie Boga wzywać, ale diabła, mianowicie Ysaya, Lado, Ylely, Yaya (…). Tacy (…) jeśli nie będą pokutować, przejdą z Yassa, Lado na wieczne potępienie” [Sermones per circulum anni Cunradi, 1423 r.] 8. Kobiety z mieczami i ich widok zachęca sam w sobie do wysiłków o zachowanie święta w naszym kalendarzu. Ta opinia jest, zdaje się, powszechna. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:22 boginki przychodzą podmienić dziecko w południe w domu (gdy matka wychodzi w pole zanieść jedzenie starszym domownikom) lub o północy, gdy wszyscy śpią Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:40 Podmienione dziecko stawało się odmieńcem. Wskazywały na to szczególne cechy wyglądu dziecka, np. duża głowa, wybałuszone oczy, niesprawność umysłowa oraz szczególne zachowanie, takie jak: płaczliwość, problemy z mową, koordynacją ruchów itp Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:47 okna i drzwi domu, gdzie leżała kobieta z noworodkiem, obtykano poświęconymi palmami wielkanocnymi i/lub kwiatami „dzwonka”, by odstraszyć boginki, a także zawieszano w oknach wianki. Zioła i kwiat kładziono także do kołyski dziecka. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:54 Cykoria podróżnik (Cichorium intybus L.) – gatunek rośliny należący do rodziny astrowatych. Znany też jako podróżnik błękitny. Rodzimy obszar jego występowania to znaczna część Europy, Azji oraz Algieria i Tunezja w Afryce Północnej, ale rozprzestrzenił się szeroko i obecnie występuje na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Jest także uprawiany w Azji, Europie, Australazji, Afryce i Ameryce Północnej. W polskiej florze jest archeofitem pospolicie występującym na całym obszarze Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:01 Gdy już rozpoznano strzygę za pierwszego życia, przepędzano ją z ludzkich siedzib. Strzygi ginęły zazwyczaj w młodym wieku, gdy jednak jedna dusza odchodziła, druga żyła dalej i aby przetrwać musiała polować. Strzyga wysysała krew, wyżerała wnętrzności i latała pod postacią sowy po nocach. Zazwyczaj poza polowaniem chodziło o zemstę za krzywdy wyrządzone podczas pierwszego żywota. Strzygi potrafiły zadowolić się przez jakiś czas także krwią zwierząt. Strzygi szkodziły zbłąkanym przechodniom, ale też członkom własnej rodziny, np. zwiastując im śmierć. Powodem mógł być np. brak chrztu jednej z dusz dziecka, co uniemożliwiało opuszczenie świata ludzi. Zarówno męskie, jak i żeńskie wersje strzyg mogły wracać do swoich żyjących członków rodziny, do swoich domostw i nocami wykonywać swoje dawne obowiązki. Wpływało to na stan rodziny – ich niewyspanie, osłabienie, bladość itd. zrzucano właśnie na działalność strzyg. Strzygonie mogły też psuć świece w kościele Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:06 wymierzenie policzka strzygoniowi lewą ręką Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:33 Na Górnym Śląsku zapisano historię powstałej z martwych kobiety, która zamieniła się w strzygę i rzuciła się na obecnych w pokoju żywych ludzi. Wbiła się zębami w brodę najstarszej mieszkanki, ale obecni mężczyźni pomogli za pomocą brony staruszce. Następnie mąż zmarłej nałożył jej na głowę swoją baranią czapkę, a do ust włożył jej kawałek krzemienia. Wtedy strzyga uklękła, po czym upadła nieżywa Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:20 Zapobiec pośmiertnej przemianie w istotę półdemoniczną można było poprzez ochrzczenie → dziecka dwojgiem imion lub bierzmowanie (Biegeleisen 1930, s. 30). Nawet po dłuższym czasie od śmierci strzygoń miał zachowywać rumianą cerę: „[…] ten trup jego był taki czerwony, jak gdyby mu krew miała wytrysnąć z twarzy” (Ulanowska 1887, s. 99). Cecha ta odróżniała półdemona od innych → zmarłych, pośrednio wskazując na jego wampiryczną naturę (kąsanie, wysysanie krwi ludzkiej), i jednocześnie wzbudzała wśród żyjących największy lęk i grozę (Kolczyński 2003, s. 228). Złożony do trumny strzygoń miał mieć jeden bok ciepły, bowiem nieochrzczony → duch wciąż w nim wykazywał oznaki życia. Jednocześnie − spotykany poza swoim miejscem pochówku, na rozdrożach − mógł odznaczać się bladością, a jego demoniczny rodowód dodatkowo poświadczały czerwone paznokcie, duże zęby oraz iskry sypiące się z ust. W jednej z realizacji wątku T 4006 strzygoń pozostaje niewidzialny, a zdradzają go jedynie okulary i kij (Siewiński 1906, s. 253). O nocnej aktywności domniemanego strzygonia może zaświadczać również popękana ziemia w miejscu pochówku. W ludowych podaniach strzygoń, który opuścił grób, nagabuje najczęściej samotnego przechodnia, niosąc „[…] uciętą swą głowę pod pachą” (Matyas 1893, s. 105), ewentualnie głowę swojej → ofiary: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:26 W wariancie wątku T 4006, posiadającym najbogatszą reprezentację w źródłach etnograficznych, strzygoń nocami ima się różnych gospodarskich zajęć, takich jak rąbanie drewna, młócenie, rżnięcie sieczki, noszenie → wody i doglądanie inwentarza, domostwo opuszczając tuż przed lub w chwili pierwszego piania koguta. W Spytkowicach opowiadano o mężczyźnie, który po śmierci nie tylko wykonywał w nocy swe dawne domowe obowiązki, ale i pracował – jak za życia − w karczmie (Gonet 1897, s. 154). W innej realizacji tego wątku zmarły leśniczy wstaje z grobu, by polować ze swoimi → psami (Świętek 1893, s. 496). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:36 Badania archeologiczne pochówków zaświadczają, że wiara w upiory i strzygonie pozostawała żywa wśród ludu od czasów przedchrześcijańskich (Baranowski 1981, s. 50) aż do lat 60. XX wieku (Pełka 1987, s. 166-167). Jednakże sądzono, iż coraz większa waga przywiązywana do sakramentu chrztu oraz przede wszystkim bierzmowania znacznie ograniczyła liczbę osób, które potencjalnie mogłyby stać się strzygoniem po śmierci (Bohdanowicz 1994, s. 48). Dziecięca zabawa „w strzygonia”, której istnienie odnotowano pod koniec XIX wieku (Gonet 1897, s. 155), może być dowodem na to, iż postać demonicznego bohatera podań wierzeniowych zaczęła przenikać do folkloru dziecięcego, jednak nadal w wyraźny sposób nawiązywała do ich fabuły: osoba wcielająca się w strzygonia kładła się twarzą do ziemi, inni uczestnicy zabawy odliczali do dwunastu, następnie „strzygoń” wstawał i gonił uciekające dzieci. W przeciwieństwie do upiora, → wampira czy nawet strzygi (jako demona żeńskiego), których wizerunki utrwaliła kultura wysoka i masowa, postać strzygonia z rzadka tylko pojawia się w literaturze polskiej. Do nielicznych utworów o tej tematyce należy jednoaktowy dramat Stefana Grabińskiego pt. Strzygoń. Klechda zaduszna (1921), w którym m.in. wiejska społeczność próbuje przekonać plebana do ochrzczenia drugiej duszy zmarłego Gruceli (Mianecki 2009, s. 149-151). W Dolinie Issy (1955) Czesława Miłosza ciało zmarłej samobójczą śmiercią gospodyni księdza, Magdaleny, poddaje się podobnym zabiegom, jak w wypadku podaniowego strzygonia (otwarcie trumny, odcięcie głowy i położenie jej w nogach), by nie wstawała z grobu i nie nawiedzała żywych. Motyw zmarłego mężczyzny, rzekomo powracającego do chałupy nocami i pomagającego wdowie w zajęciach gospodarskich, pojawia się w powieści Konopielka (1973) Edwarda Redlińskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:38 Sławni ludzie mogli być wyniesieni do rangi elfa po śmierci, jak w przypadku kowala Völunda. Poza tym norweska Heimskringla wspomina o linii lokalnych królów, którzy rządzili Álfheimem – ostatni król z tej dynastii nazywał się Gandalf. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:44 Najbardziej znaną baśnią o elfach jest Szewczyk i Elfy autorstwa braci Grimm. W tej historii elfy mają tylko stopę wysokości, są nagie i (podobnie jak leprechauny) robią buty. W ten sposób pomagają szewcowi. Gdy zaś szewc nagradza ich pracę ubrankami, elfy są zachwycone, zabierają rzeczy i znikają na zawsze (podobnie zachowują się skrzaty domowe w serii książek o Harrym Potterze) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:54 Homer przedstawiał je jako córki Zeusa. Były pięknymi, młodymi i długowiecznymi kobietami. Mieszkały we wsiach, lasach i wodach. Były duchami pól i ogólnie całej przyrody. Stanowiły uosobienie jej płodności i wdzięku. Zamieszkiwały groty, gdzie spędzały czas przędąc i śpiewając. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:00 W Grecji wierzono w nimfy do czasów nowożytnych. Obecnie tłumaczy się ich kult jako pozostałości pierwotnego animizmu. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:08 Notos (gr. Νότος Nótos ‘południe’, łac. Notus ‘wiatr południowy’, Auster ‘wiatr południowy’, ‘południe’) – południe; Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:24 Skiron (Scirron, Skejron, Argestes, Olimpias, gr. Σκίρων Skírōn, Skeirōn, łac. Caurus, Corus ‘wiatr północno-zachodni’) – północny zachód; Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:29 Ocypete (Okypete, gr. Ωκυπέτη Ōkypétē, łac. Ocypete, „Prędka w locie”, „Pędziwiatr”); Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:36 Według panujących wierzeń Srala Bartek pojawiał się najczęściej w czasie sianokosów i żniw. Krążył po ziemi w słupie wirującego powietrza, dokuczał ludziom, głośno się przy tym śmiejąc. Psuł snopy, rozdmuchiwał siano, rozrzucał zżęte zboże w taki sposób, że nie udawało się go ponownie związać. Powiadano, że jest on zdolny porwać chłopa razem z koniem i wozem. Zdarzało się, że zniszczył strzechę. Aby się uchronić przed jego szkodliwym działaniem, należało ostatnią zżętą garść złożyć na krzyż i przeżegnać. Skutecznym sposobem w przypadku napotkania na Srala Bartka było trzykrotne splunięcie albo przeżegnanie się; można go było też zranić lub przepędzić, rzucając w niego nowym, dobrze naostrzonym nożem. Znikał on wtedy, jęcząc i złorzecząc. Innym sposobem na dokuczenie Srala Bartkowi było spluwanie w jego stronę przy jednoczesnym klepaniu się w pośladek. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:44 Lamasztu[a] (akad. Lamaštu; sum.ddim3.me) – w religii mezopotamskiej rodzaj żeńskiego demona, groźnego dla kobiet w czasie porodu i w połogu, powodującego choroby lub śmierć niemowląt i małych dzieci, oraz dla karmiących matek. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:52 Oprócz zmór duszących ludzi, były też zmory duszące kamienie, rośliny (wypijają sok z drzew), wodę, ciernie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:57 W wielu podaniach zmora pojawia się jako znana we wsi osoba, na przykład czyjaś żona, która skutecznie latami ukrywa swoją prawdziwą naturę. W jej wyglądzie uderzała wtedy siność ust, obwisła dolna warga oraz podpuchnięte lub zapadłe oczy. Zmora-mieszkanka wsi może być zarówno zmorą duszącą ludzi lub zwierzęta, jak i taka duszącą rośliny (np. poprzez conocne wypijanie soku z osiki). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:04 Najedzona zmora udaje się do stajni, gdzie dosiada konia i zmusza go do galopu, dbając, by zawsze być oświetloną promieniami księżyca. Kiedy koń osłabnie, zawraca i zostawia zwierzę w stajni. Niektóre zmory męczyły zwierzęta gospodarskie i sprowadzały na nie pomór. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:11 Różne sposoby ochrony przed zmorą stosowano także wobec nawiedzanych przez istotę zwierząt domowych. Sposobem na zabezpieczenie stajni przed zmorą było przybicie nad drzwiami lub na drzwiach zabitej sroki lub drapieżnego ptaka zabitego w wigilię Bożego Narodzenia. Koniom wplatano czerwone wstążeczki w grzywę, wokół stajni rysowano poświęconą kredą krąg, zawieszano nad żłobem lustro. Smarowano też grzbiet konia cuchnącą substancją. Z kolei splecioną w warkoczyki końską grzywę ucinano, następnie kładziono na kamieniu i drugim kamieniem obijano, by „wybić zmorze palce” Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:19 Bywały też bardziej drastyczne sposoby pozbycia się zmory. Należało uszkodzić jej ciało i następnie obserwować, czy któraś kobieta w okolicy przypadkiem nie zachoruje. Pewien krawiec, którego odwiedzała prawie każdej nocy zmora w postaci paskudnej staruchy, zaczaił się na nią z olbrzymimi nożycami, usiłując ją przeciąć w talii, jednak zjawa mu się wywinęła i wypłynęła przez szparę pod drzwiami. Już następnego dnia przybiegła do jego matki kobieta mieszkająca pod lasem i opowiedziała, że w jej domu leży stara żebraczka zdjęta ciężką niemocą. Kiedy po kilku dniach zabrano chorą do przytułku, okazało się, że cierpiała na półpasiec! Opowieści o zmorach było tyle ilu opowiadaczy, ale ile było w tym prawdy, trudno dziś dociec! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:25 Charakterystyczna dla paraliżu przysennego jest pełna świadomość człowieka przy jednoczesnej, absolutnej niemożności wykonania najmniejszego ruchu. Zwykle towarzyszy temu stanowi silne uczucie strachu, a nawet ogromne, paniczne przerażenie. Ponadto występują często wizualne, dźwiękowe albo dotykowe halucynacje. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:30 W islamie obwiniano o to samo Ifryta, wyjątkowo niebezpiecznego i złośliwego dżina. Według ludowych wierzeń Ifrytem stawała się dusza człowieka, który zmarł nagle i nie został pochowany. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:35 Współcześni naukowcy uważają, że paraliż przysenny stanowi niczym niewyróżniające się zjawisko biologiczne, przewidziane przez naturę. Najbardziej rozpowszechnione wyjaśnienie psychoanalityków – paraliż mięśniowy, który stanowi naturalny stan naszego ciała w fazie snu zwanej REM (ang. Rapid Eye Movement). Na tym etapie snu występują szybkie ruchy gałek ocznych, nieregularny oddech, pojawiają się marzenia senne. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:41 👉Najlepszy moment w jej życiu Moja mama opowiadała mi, że kiedy była mała, przytrafiło jej się coś, czego nigdy nie zapomniała. Przebudziwszy się zobaczyła siedzących na krawędzi swojego łóżka dwóch mężczyzn w żółto-białych strojach, którzy grali na skrzypcach. Mamie było tak lekko i wesoło, że nie chciała, aby odeszli. Ale kiedy już zdołała poruszyć głową, usłyszała, jak jeden powiedział do drugiego: „Obudziła się. Czas na nas”. I zniknęli. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:47 Wampir – istota demoniczna, zazwyczaj pijąca krew ludzi, obecna w wierzeniach ludowych w wielu kulturach oraz współcześnie w kulturze popularnej. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:55 Od czasów romantyzmu wampir stał się popularnym motywem wykorzystywanym w różnych dziedzinach sztuki i rozrywki. Z postaci z wierzeń ludowych, wampir przerodził się w element kultury popularnej, wykorzystywany głównie w filmie – horrorze, ale także komedii. Klasycznymi postaciami wampirów w kulturze popularnej stali się Nosferatu i Drakula; zwłaszcza imię tego drugiego stało się wręcz synonimem wampira. Wampiryzm od czasu romantyzmu łączony był także często z erotyzmem. Współcześnie koncepcja wampira pojawia się również często w publikacjach psychologicznych i ezoterycznych rozwijających koncepcję wampiryzmu emocjonalnego (psychicznego) lub energetycznego. Mianem wampira określa się często seryjnych morderców oraz osoby, które spożywają symboliczną dawkę krwi od dobrowolnych dawców, jest to tak zwany sanguarianizm. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 10:56 W systemie gry RPG Wampir: Maskarada różne klany przejawiają różne cechy wyglądu (np. Nosferatu są potworni, a Toreadorzy piękni). Tytułowa postać Księżniczki Andrzeja Pilipiuka – Monika Stjepanković (Kuzynki, Księżniczka, Dziedziczki) różni się od najczęściej przedstawianych w literaturze wampirów między innymi tym, że zamiast ostrych zębów posiada ssawkę. W mandze i anime Wampirzyca Karin wampirom kły rosną, dopiero gdy zamierzają kogoś ugryźć. Cassidy z Kaznodziei nie posiada nawet tej wampirzej cechy – swoje ofiary atakuje przy pomocy w pełni ludzkiego zgryzu; jedynym elementem wyróżniającym go spośród śmiertelników są ukrywane za ciemnymi okularami oczy, po których widać jego wiek. W Hellsingu Alucard może przybierać postać każdej istoty, której krew wypił. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:03 Niektóre źródła pozwalają na ludzko-wampirze krzyżówki, zwane dhampirami (Akademia wampirów, Blade, BloodRayne, Vampire Hunter D, Zmierzch, Castlevania), inne wykluczają ich powstanie (Kroniki wampirze). W filmie Underworld możliwa okazała się hybryda wampira z wilkołakiem. W „Nekroskopie” występują pół-wampiry, obdarzone nieśmiertelnością i niektórymi zdolnościami wampirów, jednakże niezdolne do rozmnażania się. W Zmierzchu ludzko-wampirze hybrydy posiadają nadludzkie umiejętności tj. ostre zmysły, siłę, szybkość, ale trochę słabsze niż u wampirów oraz twardą skórę i znakomitą pamięć, są też nieludzko piękne i blade, po osiągnięciu dojrzałości stają się nieśmiertelne. Potrzebują snu i mogą żywić się jak ludzie. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:11 Zjawisko to jest czasem tłumaczone jako krytyczne uczulenie na ultrafiolet, co pozwala wampirom np. na bezpieczne poruszanie się za dnia dzięki kremom z filtrem UV (Blade, Underworld). W sadze Zmierzch światło nie szkodzi wampirom, ale w jasnym słońcu ich skóra błyszczy, więc, zwłaszcza na południu, nie mogą wychodzić w dzień, aby uniknąć rozpoznania. W sadze Pamiętniki wampirów na wychodzenie na światło pozwalają im specjalne pierścienie, które nie wszyscy posiadają. Bez nich na słońcu płoną. W książkach Anne Rice im wampir jest starszy, tym bardziej odporny jest na słońce (wyjątkiem był Lestat po napiciu się krwi Akashy), dlatego niektóre stare wampiry jak np. Maharet lub Pandora wychodziły czasem na słońce by „nabrać bardziej ludzkich kolorów” (zamiast płonąć, szybko się opalały). W serii „Dary Anioła” światło słoneczne może zabić wampira, chyba że jest tzw. Chodzącym Za Dnia (np. Simon po wypiciu krwi Jace’a) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:41 W Gospodzie pod Upiorkiem Stanisława Pagaczewskiego cechą szczególną wampira jest głowa trzymana pod pachą Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:46 W przeciwieństwie do wampirów, wokół których przez wieki narosły i utrwaliły się mity, legendy i przesądy, dhampiry obecne są w szerszej świadomości twórców i czytelników fantastyki od stosunkowo niedawna. Wskutek tego pisarze czy scenarzyści nadal przypisują dhampirom cechy pożądane dla konkretnego bohatera, przez co trudno jest dokładnie scharakteryzować posiadane przez mieszańców moce. Ogólnie przyjmuje się, że dhampir po ojcu dziedziczy pewne zdolności właściwe tylko wampirom. Mogą być one różne, indywidualne dla każdego dhampira, np. jeden dhampir może przebywać na świetle słonecznym, musi za to pić krew, inny nie może przebywać na słońcu, ale nie musi pić krwi, jeszcze inny może przebywać na słońcu i nie pić krwi. Dhampiry ze względu na wampirze dziedzictwo posiadają także nadprzyrodzone umiejętności takie jak: czynnik regeneracyjny, ostre zmysły, wytrzymałość, siłę i szybkość, niektóre z nich są uderzająco urodziwe zależnie od wizerunku wampira w folklorze. Może także się zdarzyć, że dhampir zaaklimatyzuje się do otaczającego go świata i będzie mógł funkcjonować niemal jak człowiek. Po matce-człowieku dhampiry dziedziczą przeważnie ludzkie słabości i uczucia, jak np. miłość, strach, nienawiść. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:55 Upiorami zostawali ludzie, których za życia ktoś przeklął; zmarli śmiercią gwałtowną; ci, których zwłoki sprofanowano; zmarli, nad którymi przeskoczyło zwierzę, samobójcy i wiedźmy oraz nieochrzczone dzieci; także ci, którzy zginęli na skutek ataku innego upiora Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:01 Brak stężenia pośmiertnego, rumiana twarz lub krew gromadząca się pod paznokciami, były znakiem, iż zmarły może przeistoczyć się w upiora/wąpierza. Objawami działania upiora w kręgu rodziny lub sąsiadów miały być: coraz większe osłabienie, bladość i pot na czole po obudzeniu oraz koszmarne sny i stałe uczucie wielkiego zmęczenia. Upiór z rodziny mógł nawiedzać i dręczyć bliskich, jeśli wcześniej spalono jego fotografię lub portret. Jeśli pochowano zmarłego w starej koszuli, mógł również stać się upiorem. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:07 Zmarłych, by nie stali się upiorami, należało z domu wynosić innym, specjalnym wyjściem/otworem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:11 Jeśli upiór nękał człowieka nocami, sposobem na przetrwanie było powstrzymanie demona przed powrotem do grobu: o świcie upiór zamieniał się czarną maź lub znikał, a na pewno tracił swoją moc. W walce mogły pomóc akcesoria takie jak: poświęcona w święto Trzech Króli kreda, pasek św. Franciszka, ucieczka na zaorane pole lub uderzenie w kościelny dzwon Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:17 We wsi Liszki (Małopolska) podawano historię o upiorze, którego nocą w jednej z trzech trumien znalazła pewna gospodyni. Wycięła mu wątrobę na posiłek dla męża. Upiór nękał potem rodzinę tak, że zachorowali i umarli. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:22 Historia z 1701 roku zanotowana przez podróżników na Mykonos, opisywała kilkudniową walkę mieszkańców z upiorem. Zmarły mieszkaniec miał wchodzić do domów, przewracać świece, niepokoić ludzi tak, że całe rodziny przenosiły się z łóżkami na plac, by tam spędzać noce. Nieboszczykowi wyjęto, a następnie spalono nad morzem serce. Gdy to (oraz modlitwy, posty i msze) nie pomogło, spalono ekshumowane ponownie ciało Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:28 Rozróżnienia pomiędzy postacią wieszczego a zwykłym upiorem występowały przede wszystkim w wierzeniach Kaszubów, Kociewiaków, a także wśród ludu kujawskiego. Charakterystyczne przekonania wierzeniowe, przypisywane właśnie wieszczemu, pojawiały się jednak również w innych regionach kraju, gdzie postać tę uznawano bądź za autonomiczną istotę demoniczną, bądź za specyficzną w swoim zachowaniu odmianę upiora. Nie posiadamy danych dotyczących fizycznych wyobrażeń tej postaci, można jednak przypuszczać, że nie różniły się one od przedstawień upiorów. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:35 Lud z Ropczyc i okolicy wyobraża sobie gnieciucha jako małego chłopca, który zawsze zimny i milczący mlaszcze ustami, gdy zbliża się do człowieka, żeby go zgnieść. Nosi czerwoną czapeczkę. Jeśli komuś udało się ową czapeczkę zabrać gnieciuchowi, ten prosił o jej zwrot i ofiarował za nią tyle pieniędzy, ile się zmieściło w tej czapeczce, bądź mścił się za wydarcie mu jej Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:42 Bohater ludowych → bajek magicznych (np. T 307 → „Królewna strzyga”), → legend (np. T 760 „Wybawienie stracha’) i → podań wierzeniowych (T 4006 → „Strzygoń”). Postać demoniczna popularnie określana jako „żywy trup”, czyli osoba, która po → śmierci wychodzi nocą z grobu i podejmuje różnego rodzaju działania, zazwyczaj szkodliwe dla ludzi. Najbardziej typową formą jej aktywności jest wysysanie ludzkiej krwi. Wiele wskazuje na to, że wampiryzm to idea uniwersalna, a istoty o charakterze wampirycznym występują w wierzeniach bardzo wielu grup etnicznych i obszarów kulturowych (Roux 1994, s. 245). W tradycji europejskiej → demony żywiące się ludzką krwią spotykamy już w antyku grecko-rzymskim (Petoia 2003, s. 35-53), aczkolwiek dość powszechnie uznaje się zarazem, że pierwotnym lub najważniejszym źródłem tego typu wierzeń była Słowiańszczyzna, co potwierdzają m.in. niektóre źródła archeologiczne w postaci tzw. pochówków wampirycznych (Wawrzeniuk 2016, s. 223-231; Stanaszek 2016, s. 86-99). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:48 W wyobrażeniach ludowych człowiek, który potencjalnie mógł stać się upiorem, posiadał pewne cechy umożliwiające rozpoznanie go już za życia albo tuż po śmierci. Charakterystycznymi znakami były: wyjątkowo blady lub czerwony kolor twarzy, duża głowa, lunatykowanie, siny znak na plecach (często w kształcie nożyc), dwa rzędy zębów, dwa „wicherki” we włosach, zrośnięte brwi lub brak owłosienia pod pachami i/lub w kroczu. Również jako nieboszczyk człowiek taki cechował się specyficznymi właściwościami: jego → ciało pozostawało wiotkie i z jednego boku ciepłe, usta były lekko rozchylone, oczy otwarte, twarz utrzymywała rumianą barwę, pod paznokciami pojawiała się krew, a ręce nie chciały „trzymać” krucyfiksu. Praktykowany w wielu regionach Polski zwyczaj pustych nocy był kanwą licznych opowieści z życia traktujących o różnego rodzaju niesamowitych zdarzeniach zachodzących w trakcie czuwania przy → zmarłych, którzy przejawiali symptomy wampiryzmu (Kolberg 1979 (1884), s. 67). Pochowane ciało zmarłego-upiora nie ulegało rozkładowi i mogło przejawiać niektóre funkcje życiowe (np. krwawienie, rosnące → włosy i paznokcie). Jednocześnie wychodzący z grobu demon posiadał zwykle pewne cechy odróżniające go od żywych ludzi, przede wszystkim jego ciało było opuchnięte, miał czerwony lub przeraźliwie blady kolor skóry, często nie posiadał pleców, a z jego ust wydobywał się trupi oddech lub zapach ziemi. Upiorom przypisywano zazwyczaj nadludzką siłę, czasami także zdolność latania i zmieniania się w → zwierzęta (głównie → ptaki, nietoperze, płazy i gady) oraz szczególne upodobanie do przebywania w → kościołach, zwłaszcza zaś do obgryzania stojących na ołtarzach świec. Niekiedy uznawano też, że demony te są niewidzialne, a ich obecność można rozpoznać jedynie po takich symptomach, jak „trupi pocałunek” czy ślady ugryzień na ciele lub świecach (Kolczyński 2003, s. 211-222; Bohdanowicz 1994, s. 46-51). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 13:04 Jedno dziecko służyło u gospodarza Góry; był u tego Góry syn i dziewka, i wszyscy robili krzywdę temu dziecku, wiec on wtendy wzion i pomar i leżał na ziemi bez truny jeszcze. Lig se stary Góra za piecem. A była jeszcze dziewczyna u tego Góry, co tyż krzywde robiła. Tak on wstał ten umarty i nachuchał w gebe ij, i ona do trzeciego dnia pomarła; poszeł do syna tego Góry i tylko go dotchnoł, a do ojca poszeł, dopiro zaczoł ojca dusić. A ten Góra był wpisany w pasek św. Franciszka, tak Góra wzion ten pasek i zaczoł go bić, ale z lewej reki, i nic mu nie zrobił; a jak uderzył prawo reko, dopir sie ten wypiór przewrócił. Potem zrobili mu trune, zabili bronny goźdź w piersi, dali mu w zęby taki grosz, co to już nie pońdzie, i pochowali go, gebo do spodu: to już taki wypiór nie bedzie ludziom robić na niecnotę (Dąbrowska 1902, s. 437). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:43 Jak się Janek (24.06.) rozbeczy, a Maryś (02.07.) go nie utuli, to będzie beczał do świętej Urszuli (21.10.) Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:28 Kupała, Kupało, Kupajło – domniemane słowiańskie bóstwo płodności. Informacje o męskim bóstwie imieniem Kupała pojawiają się w XVII-wiecznych podaniach, wiążąc jego kult z obchodzeniem Nocy Kupały. Przypuszczalnie jest to zjawiskiem wtórnym, wynikłym z prób zasymilowania przez chrześcijaństwo dawnych słowiańskich obrzędów kupalnych z postacią Jana Chrzciciela (którego w niektórych regionach zaczęto wręcz zwać Kupałą). Mianem kupały określano słomianą kukłę wykorzystywaną podczas święta, możliwe zatem że wraz ze stopniowym zanikiem dawnych wierzeń wykreowano z niej bóstwo, któremu ludowa wyobraźnia przypisała opiekę nad zalotami i miłosnymi igraszkami. Noc Kupały obchodziło się w najkrótszą noc w roku (21/22 czerwca). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.19, 00:13 BALLADA O NOCY ŚWIĘTOJAŃSKIEJ — ludowe wiary kądzielne, gędziebne pogwary idące przez bruki miast — — depcą śpieszący przechodnie ubrani wytwornie i modnie nieznany, zbłąkany chwast — — — dokąd pogwary idziecie rzucane w tułactwo po świecie — wygnane z miast i wsi — — niestety — niestety — niestety — jedynie serce poety tak nierealne! — o was — o was — śni — — — pobrzęki gęślane, nieznane, zgubione, zapomniane jak od wierzyciela list — jakże was głuszy, zakrzycza idea najemnicza — syren ochrypły gwizd — — — leń — pracowity — rad nierad wzębia się w t szprychy i kierat w machiny, w urzędy, w rząd — a tam u spodu — u spow najgłębszych podziemiach narodu płonie DZIWNOŚCI lont — — tli się — ogień raz zniża — raz zwyża — — lecz krok za krokiem się zbliża przez mroki, groty, podziemia — do celu — do wyzwolenia — do ognia — wybuchu — płomienia — do DNIA! drepccie i kręćcie się w krążek — pieniążek — pieniążek — pieniążek — — kukły — czciciele kies — — proch i dynamit pod wami podminowany SNAMI: materjalizmu kres!! — — zerwie się wicher i burza w ogniu się serce unurza w REWOLUCJI!! ŚWIADOMOŚĆ ku gwiazdom wybłyśnie DUCH się POEZJĄ zachłyśnie, upije — — na wieczność — — do dna — — zmierzwią się warstwy i klasy zmilkną w zaułkach hałasy i ból i nędza i wrzask — w bezdeń bezzwrotną upadnie dziś wasze głowy tak — ładnie zdobiący — żelazny kask w najgłębszych podziemiach narodu płonie DZIWNOŚCI lont — — tli się — ogień raz zniża — raz zwyża — — lecz krok za krokiem się zbliża przez mroki, groty, podziemia — do celu — do wyzwolenia — do ognia — wybuchu — płomienia — do DNIA! drepccie i kręćcie się w krążek — pieniążek — pieniążek — pieniążek — — kukły — czciciele kies — — proch i dynamit pod wami podminowany SNAMI: materjalizmu kres!! — — zerwie się wicher i burza w ogniu się serce unurza w REWOLUCJI!! ŚWIADOMOŚĆ ku gwiazdom wybłyśnie DUCH się POEZJĄ zachłyśnie, upije — — na wieczność — — do dna — — zmierzwią się warstwy i klasy zmilkną w zaułkach hałasy i ból i nędza i wrzask — w bezdeń bezzwrotną upadnie dziś wasze głowy tak — ładnie zdobiący — żelazny k— upadną feudalne blanki, kościoły kupczące i banki krzyczące klombami róż — rotszyldy, upiory i trądy DZIEŃ WTÓRY wezwie na sądy — na sądy i pośle na szafot pod gilotyny nóż — a zaś w DZIEŃ TRZECI: CZŁOWIEKA — powstanie i przyjdzie z daleka NĘDZARZ bez miana i powie ZIEMI: kochana — i rzuci to słowo w świat to wielkie, jedyne słowo: — BRAT — i ziemi cześć przywróci i skałom i drzewem i trawom chmurom i wodom i SŁOŃCU SERCU przywróci cześć — — a rola jest szczodra i wierna (— wód żywych pełna cysterna —) — stokroć opłaci się trud kochania 0 tak! wszyscy będą mieli co jeść 1 chleba będzie w bród i nikt nie będzie kradł nie będzie mówił moje, to twoje, tamto wasze — — BRAT!! WSZYSTKO NASZE —: i słońce co grzeje i księżyc co się srebrzy i gwiazdy co się jarzą i lasy, które szumią i rzeki co się wstężą przez łąki kwieciste przez łany złociste, srebrzyste, rozliczne, pszeniczne, rosami perliste — o tak !! — któż mi to szepcze — kto — poprzez tragedję i zło mych dni — ? — któż poprzez ból i nędzę tęczową przędzie przędzę żyznych, bezpańskich pól — ? — kto śni ? kto mówi ? kto ? czy ja ? — czy moje serce — ? czyli ta noc czerwcowa, czy czas spóźnionej pory, czy snów i baśni zmowa, co oto z manowców wstaje i idzie w szumiące czarami bory w Beskidzie — — ? — kto śni ? kto mówi ? kto ? — ... cisza — przycupły drzewa ...gwiazd spadających ulewa - ej płynie rzecka płynie po zielonej dolinie ej lasy moje lasy kas te ślebodne easy — ... noc ... ... noc śpiewa ! !... — kędy pojrzeć — ogniska - — jedno — drugie wy błyska już ze wszystkich wzgórz wian płonących róż w ogniowej koronie wyrasta i płonie — i płonie świętojańska noc ... wieczne wici w dal słane — wody, wody wiślane, topiele rusałczane, klangory żórawiane — — o wspomnienia rzewliwe, — o melodje tęskliwe, — o modlitwy matczyne, — sentymencie niewieści, dziecięcy — — baśnie, klechdy, powieści — — co więcej — co więcej — — więc co ? — — — — hejże ino — fijołecku leśny cemuześ sie nie ozwinął wceśni bedzies cekoł jaze rosa spadnie jaz listecek uśnienty opadnie — więc co ? więc co ? mamże iść ? (— człowieku !! —) niewierny, szydzący, drwiący — sceptyk! obywatel dwudziestego wieku — rozbitek: «— lecz jak — lecz gdzie —» prawie na jawie trochę w śnie w potakującem tak w zaprzeczającem nie idę — — płoną — płoną sobótki — wśród wszystkich gościńców i miedz — dzieci, chłopcy, dziewczynki — rózg rozżarzone pęk■j Dziewanny. 12 177 ! mioteł zdartych pochodnie rzucają, chwytają, skręcają, miotają — wzdłuż łanów wśród wszystkich gościńców i miedz — — sobótki!! — — naprzód! — któżby przystawał — — trza biedź — — noc najkrótsza — czas krótki a drogi jeszcze kawał!! — miedze — rozstaje — gościńce — łany — sobótki — ogniska — — pohukiwania i krzyki — — śpiewy — śpiewy przeciągłe — dalekie I mrok poszum las — las — las!! o jakże pachnie żywiczny wilgny chłód — — odetchnąć! — wchłonąć żywicę i las! — — szumi baldachim splątanych gałęzi — — gę sta > szumiąca, zielona powała — las — mrok — chłód — lęk — przebudzony trzepoce się ptI tiŚ I m r Y zamrocz — oczy, oczy zmęczone — nogi drogą strudzone — serce takie znużone — serce takie strwożone bije, bije o pnie o pnie o pnie — serce bardzo znużone, serce wielce strwożone zalęknione — jak w zmorze jak w śnie — bije, bije, uderza w takt krwi w pnie w pnie — idę — skradam się — — w trwodze ... kto to ? — matko — matko — to ty? — — szumi dąb — po jęk — szelest — poszum — stuk — kto to ? — ojcze — ojcze — to ty? — — sosna — sosna — — szum — jęk — — westchnieniesny — zdrowaś Marjo łaskiś pełna ... ha — ha — ha — ha kto to ? tupot duh, duh, duh, duh, — jeleń mknie — poszust liści — zsyp igliwa — czary, dziwa, sny — ach!! tam — tam — lśni — skrzy — tam! — Jezu! — dotrzeć — krzyk!!! zarywa się głos — — wykrot — — odnalazłem cię kwiecie — — podziwajcie się uszy muzyce — — pątnik — szedłem jak w zwidzie — tutaj — kwitniesz — w Beskidzie — podziwajcie się ręce cudności — — jako płonie w rozzłoci — — kwiat przedziwny paproci — — podziwajcie się nozdrza pachnieniu — pachną rajskie ogrody — — myrry, ambry i miody — — podziwajcie się wargi słodkości — — wędrowałem po świecie — — odnalazłem cię kwiecie -— ręce tęskne wyciągam pełne pytań zbiegłych krwią z mych żył: więc CO ? ... poprzez liści zawiłość szepce paproć: TO — MIŁOŚĆ — ... poprzez mszane kobierce szepce paproć: TO — SERCE — — więc TO !! — zapada świadomość w mrok — — błogość — — cisza — — ukojenie — TO — TO — TO — ... skrzydlate poematy, płomienne języki — — słów — — niesłyszanych nigdy — dźwięki, barwy, wonie — strugi ognia, płonące, w dal lecące szyki, gryfy, hipocentaury, stukopytne konie — ... lecą sny — ... wzdyma się ziemia — — pręży w kabłąk — — huczy — napięta jak pod werbel bęben świętej wojny — a nad nią zwisa bania purpurowej tuczy, której wędzidło kąsze piorun niespokojny — ... lecą sny — ... ponad tym mostem ziemi pod banią sklepienia wytryskują sny moje parabolą w przestrzeń — radosne przekonania, iż miarą cierpienia jest MIŁOŚĆ — (— żywa— a gdy ranek zaświta, — a gdy ranek zaświta, — gdy się zorza przebudzi różana — wstanę — wstanę — i pójdę w stronę miasta — tam — pomiędzy ludzi — lecz cóż im powiem ? — że oto stał się cud ? — lecz jak im powiem o mądrości co trudzi — wszak mądrość to trud — — — czyż się dla nich rozzłoci krwią serdeczną żywiony kwiat bajeczny, kwiat złoty paproci — ? — czyliż zdolą bez szydu, — czyż będą do tyła prości, ubodzy duchem i szczerzy by zrozumieć sen nocy Beskidu gędzącego o miłości radosne wieści — ? — — któż uwderzy ? — kto ? lecz nic to! — — doszedłszy do miejskich bram u przeraakcje pójdą w górę upadną poniektóre — ten się wzbogaci ów straci — wszakże to jest treścią dnia! waszego dnia, jedynie to: — na wszystkie mówione tony - zarobek, zasobek miljony!! — więc mogłożby być inaczej, iżbym nie ostał sam ? wńęc tak — u bram, u przeraźliwych przedmieści ostanę sam pełen Miłości kamieni, drzew, zwierząt i tej najtrudniejszej, naj żmudniej szej MIŁOŚC Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 09.06.20, 22:44 Na Mazowszu i Podlasiu dzień przesilenia letniego nazywano sobótką. Dlaczego? Otóż, dzień przed każdym wielkim świętem - wigilię Bożego Narodzenia. Wielką Sobotę przed Wielkanocą, sobotę przed każdą niedzielą - Kościół zwykł obchodzić uroczyście, w skupieniu. Z czasem. by odróżnić wigilie ważnych świąt od zwykłych sobót (zwanych wielkimi). lud nazwał je sobótkami. Kupalnocką czyli Nocą Kupały nazywano sobótkowe święto na Rusi, w Wielkopolsce i Małopolsce. Nazwa ta znaczyć miała, że od tego dnia wolno kąpać się (kupat'sa) w rzekach i jeziorach. nie obawiając się wirów i zdradliwości wody. bo wszelka niechryst'ją zamieszkująca została ochrzczona przez stojącego w wodzie Jana Chrzciciela. Owa nie chryst' to świat rojący się od pogańskich bóstw. boginek. widm i demonów. Swiat straszny. złowrogi i posępny. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:25 Oto hebrajska sobota zowie się w języku starosłowieńskim są bota. Z tern w zgodzie zostaje język rossyjski i ruski, w któ rych mamy su bota 1 )- Tak samo ma się rzecz we wszystkich języ kach południowo - słowiańskich. Zgodnie z tern powinniśmy mieć po polsku sąbota, a tymczasem mamy sobota, tak samo Łużyczanie i spokrewniona z nami najbliżej Połabszczyzna, a więc cała zachodnia połać ludów słowiańskich. Co za przy czyna, że w tej połaci języków słowiańskich ani śladu nosowej samogłoski w tym wyrazie? Musi to zadziwiać tern bardziej, że niemczyzna ze swoim Samstagiem była ciągle tak blizko, a język polski tak ulubował sobie w samogłoskach nosowych, że je sam jeden z pomiędzy wszystkich języków słowiańskich zachował podziśdzień: sąbota nie mogła go razić, a on wła śnie naprzekór temu wszystkiemu ma sobota wraz z Poła- bianami, wraz z językiem łużyckim i czeskim. Jak wytłóma- czyć to zjawisko? Stało się to tak, jak się dzieje podziśdzień: mó wią naszemu chłopu: habt Acht! a on powtarza: hop tak! bo z domu przyniósł i hop i tak; mówią mu: Wippers- dorf 2 ), a on powiada: Wypij zdrów! bo tamto widzi mu się do tego podobne; mówią mu Brodsack, a on mówi burcak, bo go nieraz w domu za to i owo burceli 3 ) i widać Niemiec coś po dobnego chce powiedzieć, tylko nie umie. Innemi słowy: kiedy do Słowian zachodnich przychodziła z chrześcijaństwem hebrajsko- niemiecka sąbota, mieli oni swój własny wyraz sobota i dlatego ten nowy również taką przybrał postać. A jeżeli tak, to znaczy: jeżeli Słowianie zachodni przed przyjęciem chrześcijaństwa mieli swój własny wyraz sobota, który nie ma nic wspólnego z he brajsko - niemiecką sobotą (sąbotą), przyjętą do języków za chodnio - słowiańskich dopiero z chrześcijaństwem: to nasza — 7 — Sobótka nie ma także nic wspólnego z hebrajsko - niemiecką sobotą (sąbotą), nie zmieniała wcale swej nazwy i pochodzi wprost od swojskiego, rdzennie słowiańskiego wyrazu sobota. Ale czy taki wyraz słowiański był? a jeżeli był, to co znaczył? Oto pytania, na które teraz musimy odpowiedzieć. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:56 Wniosek nasz ostateczny ten, że Sobótki obchodziliśmy na cześć najwyższego boga Jarowita, który w skróceniu zwał się u nas Jesza , i na cześć bogini urodzajów, którą przodkowie nasi zwali Marzaną. Nazwę, istotę i cel uroczystości staraliśmy się wyjaśnić w dwu poprzednich rozdziałach. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 22:34 Ciastka mogą być przyrządzane z dużych blatów ciasta przekładanych masą i krojonych na mniejsze porcje, jak wuzetka albo karpatka. Takie ciastko ma wówczas kształt zbliżony do sześcianu lub prostopadłościanu. Inne ciastka składają się ze specjalnie wypiekanych części, które przekłada się nadzieniem (np. eklery albo ptysie). Te typy ciastek, ze względu na zastosowany rodzaj ciasta i krem, są mało trwałe i sprzedawane są głównie w cukierniach na sztuki. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:19 Les jeunes filles toutes de blanc vêtues faisaient flotter leurs fleurs (avec les bougies) sur les rivières, le signe que quelqu'un pourrait découvrir et revenir l'année suivante vers elle échanger leurs fleurs séchées afin de fleurir leurs couronnes de fleurs. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 31.07.21, 18:26 Oddziaływanie z innymi roślinami. Jeśli zatrucie gleby może wpływać również na inne rośliny rosnące na tym samym obszarze, na przykład trawy, to w miejscu rozwijającego się kręgu trawa rośnie słabiej lub ma zmieniony kolor; obserwujemy pierścień zmienionej roślinności. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 31.07.21, 18:33 Z kolei czarcie koła w formie układu koncentrycznych kręgów bywają tworzone przez kolonie grzybów i porostów na wapiennych ścianach skalnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 18:03 Groszek pachnący to roślina, którą z pewnością warto posadzić w swoim ogrodzie. W japońskiej kulturze jest symbolem pożegnania, więc może pomóc zapomnieć o toksycznej relacji, która wprowadzała do naszego życia więcej złego niż dobrego. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 20:55 Nic prostszego, chyba że któreś z was ma krótkie włosy, ale wtedy możesz po prostu włączyć je w większy splot nitek lub rzemyków. Taką bransoletkę zawiąż sobie na przegubie dłoni, wymawiając zaklęcie: „Musisz mnie kochać! Będziesz mój i połączysz się ze mną, jako te nasze włosy". Teraz wystarczy delikatnie dotknąć go ręką, na której nosisz magiczną ozdobę, a jego serce zacznie bić tylko dla ciebie! Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 10:57 kwiat paproci Legendy o kwiecie paproci, zwanym też perunowym kwiatem (napięcie w przyrodzie podczas burz miało sprzyjać kwitnieniu tej rośliny), znane są z przeróżnych podań i gdzieniegdzie przetrwały do dziś. Opowiadają o wielu ludziach, którzy błądzili po lasach i mokradłach, próbując odnaleźć magiczny, obdarzający bogactwem, siłą i mądrością, widzialny tylko przez okamgnienie kwiat paproci. W podaniach czeskich i niemieckich znalazca kwiatu paproci powinien szukać skarbów w ciemnym borze. We francuskich – na najwyższym w okolicy wzgórzu, do którego ma dobiec przyświecając sobie ognistym kwiatem jak pochodnią. W legendach rosyjskich natomiast po zerwaniu gorejącego kwiatu należy wyrzucić go jak najwyżej w powietrze i szukać skarbu tam, gdzie spadnie. Zdobycie rośliny nie było łatwe – strzegły jej widzialne i niewidzialne straszydła, czyniące straszliwy łoskot, gdy tylko ktoś próbował się do perunowego kwiatu zbliżyć Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:40 Od imienia osobowego Sobota mogą brzmieć nazwy miejscowe: Sobocin, Sobocice, Sobotów, Sobotowice ale nie Sobota, Sobótka. Nazwy topograficzne Sobota, So bótka nie pochodzą tedy od imienia osobowego Sobota, So bótka, lecz od imienia pospolitego sobota, sobótka, co znaczy, że, nim na tych miejscach powstały osady ludzkie, miej sca te już się tak nazywały. Z temi nazwami rzecz ma się tak samo, jak z nazwami: Brzezie, Mokre, Okopy, Moczary, Las, Leszczyna, Jeziorko, Suchodół, Borek, Góra, Doły, Równe, Tu- rzepole, Turze, Turzec i t. p. Nazwy Sobota, Sobótka nie pochodzą także od wyrazu hebrajsko-germańskiego sobota, bo w takim razie dziwnieby wyglądało zdrobnienie sobótka i niepodobna zrozumieć, dla jakiej przyczyny tym miejscowo ściom takie dano nazwy. Powiedziano wprawdzie przed 50 laty, że w tych miejscowościach zapewne w sobotę odbywały się jarmarki, ale na to trzeba zauważyć, że miejscowości te pier wotnie, a niektóre jeszcze dziś, to puste miejsca górskie albo leśne, potem osady wiejskie, (rzadko miejskie), gdzie nigdy ża dnych jarmarków nie było i jarmarków w sobotę zgoła być nie mogło, i u nas jarmarki nigdy się w sobotę nie odbywały, a to z powodu święta żydowskiego 2 ). Wiemy zresztą od Thietmara, że góra Sobota na Śląsku już za czasów pogańskich tak się nazywała i prawie za świętą uchodziła J )- Thietmar mógł o tem dobrze wiedzieć, gdyż bardzo blizki jest czasów naszego po gaństwa. W każdym razie to rzecz pewna, że nazwy Sobota nie stworzył i że ta nazwa sięga czasów pogańskich, a skoro tak, to nie może być mowy o tem, żeby pochodziła od he brajsko-niemieckiej soboty (sąboty), która dopiero z chrze ścijaństwem do nas przybyła i upłynęło zapewne niemało czasu, zanim przyszła do świadomości ogółu i w tej świadomości tak się ustaliła, żeby mogła objawić się w nazwach topograficznych. Mamy więc i historyczną wiadomość, że wyraz sobota, napo tykany w nazwach miejscowości, nie ma nic wspólnego z he brajsko-niemiecką sobotą (sąbotą) i że to nazwa rodzima, która, jak to każdy gramatyk odrazu widzi, pochodzi od imienia pospolitego sobota. Gdybyśmy zresztą tej wiadomości od Thie- tmara nie mieli, to i tak wiedzielibyśmy, że te nazwy nie mogą pochodzić od hebrajsko - niemieckiej soboty (sąboty), jak z wielu innych względów, tak i dlatego, że są także inne nazwy topograficzne, które od hebrajsko - niemieckiej soboty nie po chodzą, a w najściślejszym pozostają związku etymologicznym z nazwami Sobota, Sobótka i z imieniem osobowem Sobota, Sobótka, że zatem to wszystko opiera się na wyrazie zupełnie i rdzennie słowiańskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:02 Kwiatu paproci należało szukać podczas księżycowej nocy a gdy się go znalazło zapewniał: · Szczęście · Bogactwo · Mądrość · Skarby · Człowiek otrzymywał dar, że mógł się stać niewidzialny Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:06 Gdy ktoś już miał to szczęście i znalazł kwiat paproci musiał postępować według ściśle określonych zasad: 1. Rozebrać się do naga 2. Przepasać na krzyż zielem bylicy, różańcem i szkaplerzem 3. Trzymać w ręce pismo święte lub modlitewnik 4. Nakreślić krąg święconą wodą 5. Przynieść go do domu owinięty w białe płótno (najlepiej obrus z ołtarza) i nie oglądać się za siebie 6. Położyć przed obrazem świętym Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:09 Wróżby Poza skakaniem przez ogień i szukaniem kwiatu paproci, w noc Kupały odprawiano również rozmaite wróżby, bardzo często związane z miłością, które miały pomóc poznać przyszłość. Wróżono ze zrywanych w całkowitym milczeniu kwiatów polnych i z wody w studniach (opis rzeczonych dwóch wróżb znajduje się nawet w jednej z bajek dla dzieci o Muminkach autorstwa Tove Jansson), wróżono z rumianku i kwiatów dzikiego bzu, z cząbru, ze szczypiorku, z siedmioletniego krzewu kocierpki, z bylicy i z innych roślin oraz znaków. Powszechnie wierzono też, iż osoby biorące czynny udział w sobótkowych uroczystościach, przez cały rok będą żyły w szczęściu i dostatku Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:10 Kąpiel przed nocą Według wierzeń wodniki, wodnice i utopce oraz większość pozostałych demonów wodnych lubiły zaczajać się na spragnionych lata ludzi, którzy nierozsądnie zażywają kąpieli przed nocą Kupały. Dopiero po tym święcie kąpiel w akwenach stawała się stosunkowo bezpieczna. W okresie późniejszym wierzenia te znalazły swoje odbicie w święceniu wody w przypadającą na 23-24 czerwca wigilię św. Jana, co w konsekwencji przeganiać miało złe moce i niejako oficjalnie otwierać sezon kąpielowy (stąd przypuszczalnie kolejne późniejsze powiązanie postaci Jana Chrzciciela z nocą Kupały). Źródło: Wikipedia.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:16 Po rosyjsku dlatego, że jedne źródła podają, że właśnie z tamtych stron wziął się sobótkowy zwyczaj. Nie wiem skąd tak dokładnie ale dzisiaj Walentynki wypierają Świętego Jana a przecież właśnie dzisiejszy (Wigilia Świętego Jana) i jutrzejszy Dzień to nasze prastare święto miłości. Z jakże pięknymi zwyczajami i legendami. A Walentynki - kartki, serduszka to czysta komercja. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:17 Ива́н Купа́ла, также Ива́нов день — летний народный праздник языческого происхождения у восточных и западных славян. Отмечается в России, Белоруссии, Польше, Литве, Латвии, Эстонии, Украине. Иванов день имеет старинную традицию празднования практически по всей Европе. Изначально, до распространения христианства, праздник был связан с летним солнцестоянием (20-22 июняwink. C принятием христианства обрядовая часть праздника была приурочена ко дню рождения Иоанна Крестителя — 24-го июня по старому стилю. С переходом на новый стиль дата рождения Иоанна Крестителя сдвинулась на 7 июля (в XX—XXI векахwink, так как православная церковь живёт по старому стилю. В связи с этим праздник потерял астрономическое соответствие солнцестоянию. Odpowiedz Link