• madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 14:17
      Jako jedna z miejscowości w gminie została założona przez ewangelickich kolonistów niemieckich. Wieś powstała na przełomie XVIII i XIX wieku. Dokładna data nie jest znana, choć niektóre źródła podają, że pierwsi koloniści przybyli w 1786 z Czech i Niemiec, m.in. z Wirtembergii i Szwarzwaldu (Szwabia). Pierwotnie wieś tkaczy nazywała się Hilsbach (bądź Hillbach)[5], co znajduje potwierdzenie w księgach parafialnych z pierwszej połowy XIX wieku.
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 14:19
      Domy budowano wzdłuż drogi wiodącej z Kuźnicy Kiedrzyńskiej do Częstochowy przez Kiedrzyn. Do 1930 roku Czarny Las należał administracyjnie do gminy Grabówka, potem do gminy Kamyk
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 14:23
      Dzięki działalności mieszkańców we wsi powstały między 1921 a 1924 straż pożarna i kółko rolnicze. Dzięki staraniom tych organizacji zelektryfikowano wieś. Ochotnicza Straż Pożarna dysponowała całym sprzętem pożarniczym łącznie z beczkowozem. W latach 1933–1935 przeprowadzono meliorację większości gruntów[potrzebny przypis]. W roku 1937 powstała spółka wodna. Teren wsi był bardzo dobrze zagospodarowany, a dzięki żyznym glebom jej mieszkańcy oprócz tkactwa mogli także zająć się uprawą roli. Uprawiano głównie truskawki, które następnie były sprzedawane na całym terenie Śląska. Wkrótce Czarny Las stał się znaczącym ośrodkiem plantacji truskawek. Oprócz ciężkiej pracy mieszkańcy Czarnego Lasu znajdowali także czas na wspólną zabawę. Temu celowi służył budynek remizy bądź ogrody gospodarcze. Zabawy te były często połączone z loterią fantową, a do tańca grała miejscowa orkiestra dęta. Dzięki spisowi ludności, który miał miejsce w latach 1915–1942, wiadomo, iż w tych latach Czarny Las zamieszkiwały 633 osoby, z których 480 było wyznania ewangelickiego.
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 14:24
      W roku 1945 i następnych latach mieszkańcy wsi pochodzenia niemieckiego, na podstawie przepisów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej musieli opuścić swoje posiadłości. Część z nich trafiła do więzienia. W kwietniu 1945 roku do Czarnego Lasu przybyli repatrianci zza Buga, którzy zajmowali poniemieckie gospodarstwa
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 14:26
      W Czarnym Lesie znajduje się dawny cmentarz ewangelicki, założony w XVIII wieku przez kolonistów niemieckich. Zachowało się kilkadziesiąt grobów w różnym stanie. Najstarsze pochodzą z połowy XIX wieku, a najnowsze z okresu II wojny światowej. Kilka grobów ma zamontowane nowe tablice. Ewangelicy częstochowscy korzystają z Cmentarza św. Rocha w Częstochowie, gdzie jest część ewangelicko-augsburska. Teren cmentarza w Czarnym Lesie w 2009 został przekazany parafii katolickiej w Czarnym Lesie i połączony z tamtejszym cmentarzem. Planowana była rewitalizacja terenu. Większość krzewów i zarośli porastających teren nekropolii usunięto, niwelując również znaczną liczbę istniejących w dobrym stanie grobów ziemnych. Mimo tego cmentarz był zarośnięty i zaniedbany. W 2018 na zlecenie parafii rzymskokatolickiej wycięto drzewa i wyrównano teren, co zatarło ślady pochówków. Pozostał jedynie drewniany krzyż i kilka murowanych nagrobków
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 14:31
      Łany (niem. Lohn, 1936-1945 Hubenland, śl. Łōny) – wieś sołecka w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie gliwickim, w gminie Rudziniec.
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 14:33
      Wieś wzmiankowana w 1292 roku jako Kolęda, a w 1305 roku jako Łany. W okresie hitlerowskiego reżimu w latach 1936-1945 miejscowość nosiła nazwę Hubenland
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 18:56
      Specyficzne ukształtowanie terenu Woźnik i okolicy, miejscami
      szczególnie dobra jakość gleb na obszarze wchodzącym w skład tej,
      jak i innych okolicznych miejscowości, była od czasów
      prehistorycznych przyjaznym terenem działań osadniczych. Świadczą
      o tym znaleziska ceramiki, narzędzi, ozdób oraz innych wyrobów
      w okolicy Lubszy1, Boronowa2 oraz Kalet3, poczynając od czasu wycofania
      się lodowca z Górnego Śląska i pojawienia się pierwszych mieszkańców na
      tych terenach.4 Te specyficzne, materialne dokumenty przeszłości,
      znajdywane były przypadkowo lub w trakcie systematycznie
      prowadzonych prac terenowych. Pierwszym, który zainteresował się
      prehistorycznymi śladami przeszłości okolic Woźnik był Józef Lompa wieloletni nauczyciel szkoły elementarnej w Lubszy, u schyłku swego
      bogatego w dokonania żywota, mieszczanin woźnicki.6
      Systematyczne, terenowe prace badawcze w rejonie Woźnik rozpoczęto
      prowadzić dopiero w okresie międzywojennym XX wieku, zwłaszcza
      w końcu dwudziestych oraz w trzydziestych latach.
      Na szczególną uwagę zasługuje odnalezione w międzywojennych
      latach cmentarzysko kultury łużyckiej w Piasku7, pochodzące z V okresu
      epoki brązu i początku okresu halsztackiego (800-500 p.n.e.).8 Sprawcą
      odkrycia był Józef Danek, kierownik nowo wybudowanej w 1926 roku
      szkoły publicznej w Piasku. On to na przyszkolnym terenie przypadkiem
      odnalazł nietypowe, ceramiczne wyroby. O swoim odkryciu powiadomił
      władze konserwatorskie ówczesnego województwa śląskiego.9
      Prace wykopaliskowe rozpoczęto w początkach sierpnia 1928 roku
      a prowadził je Tadeusz Reyman z Krakowa. Początkowo prowadzono je na
      piaszczystym wzgórku (wydmie) oddalonym około 650 metrów od centrum
      Piasku, w pobliżu drogi prowadzącej do Bukowca10, w kierunku
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 18:58
      i czy w ogóle prowadzono poszukiwania nie wiemy, gdyż na ten temat brak
      śladu w dokumentacji archiwum bytomskiego muzeum.20
      Oprócz Grójca, także i sąsiednią, Lubszecką Górę, najbardziej wyniosłe
      w tej części Śląska wzniesienie, ludowa tradycja upatruje za ważny punkt
      osadniczy w zamierzchłej przeszłości.21
      W dokumentach przechowywanych we wspomnianym wcześniej
      Archiwum Działu Archeologii Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu,
      ciekawostką jest zachowany list Tadeusza Reymana do Tadeusza
      Dobrowolskiego, dyrektora Muzeum Śląskiego w Katowicach, datowany
      w Lubszy 27 sierpnia 1928 roku. Reyman informował nim
      Dobrowolskiego, że:
      „Za Grójcem pod Lubszą, w lasku jest wielki kamienny słup bez napisów,
      i jak twierdzą okoliczni mieszkańcy, pochowany ma tam być francuski
      generał z 1812 roku. Koło wspomnianego słupa włościanie z sąsiedniej
      wsi Babienica kopali za złotem i podobno wykopali brązową
      bransoletkę?'?2
      Przypadkowe znaleziska: kamienne siekierki w Lubszy z informacji
      Lompy, skarb z epoki brązu w Ligocie Woźnickiej23 czy cmentarzysko w Piasku oraz krążące wśród ludności fantastyczne niejednokrotnie
      opowieści o ukrytych skarbach jak i niepotwierdzonych naukowo
      znaleziskach, wymuszały potrzebę systematycznych, terenowych prac
      badawczych. Jak wspomniano wcześniej, w rejonie Woźnik badania
      rozpoczęto prowadzić je dopiero w okresie międzywojennym XX wieku,
      zwłaszcza w końcu lat dwudziestych a szczególnie w trzydziestych latach.
      Wtedy to, między innymi Zakład Archeologii Przedhistorycznej
      Uniwersytetu Warszawskiego w dniach pomiędzy 8 a 20 września 1933
      roku zorganizował wyprawę archeologiczną na Górny Śląsk, w czterech
      grupach.24 Penetracją objęto ówcześnie także i rejon Woźnik w trzech
      grupach badawczych (II, III i IV). Bazą wypadową był Lubliniec zaś
      dworce kolejowe w Kaletach i Boronowie obrano jako punkty graniczne
      marszrut. Grupa „II” wzdłuż wybudowanej w XIX wieku drogi udała się
      w kierunku Sośnicy a następnie wzdłuż szosy do Piasku. Stamtąd polną
      drogą przemieszczono się w rejon Góry Grójec. Grupa ta, penetrowała
      następnie szlak drogowy od wioski Psary25, poprzez Babienicę26, Mzyki27
      do Boronowa. Grupa „III” penetrowała teren wzdłuż drogi z Kalet, poprzez
      Kuczów28, Miotek29, Zieloną30 a następnie wzdłuż północnego brzegu
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 19:00
      archeologiczny nie pozawala na dokładne datowanie znaleziska lub
      potwierdzenie bądź odrzucenie postawionej wcześniej hipotezy. W tym
      drugim przypadku, znalezisko wskazywałoby na istnienie na tym terenie
      innej, wcześniejszej grupy kulturowej z okresu brązu, zaś odkryte nad
      Ligockim Potokiem ślady osadnictwa nawiązują prawdopodobnie do
      wcześniej odnalezionych śladów kolonizacji z końcowej fazy okresu
      wpływów rzymskich w dorzeczu Małej Panwi i Liswarty48: Rybna Kolonia,
      Kolonowskie, Turawa,49 Świbie50, Dobrodzień - Rędziny51 oraz Żyłka52
      i inne, które przypisywane są kulturze przeworskiej.53
      W tym samym niemal miejscu, w 1994 roku, natknięto się na osadę
      z okresu wczesnego średniowiecza.54 Brak jednak w przekazie informacji
      o dokładnym jej osadzeniu w przedziale czasowym. Nie pozwala to nam
      odpowiedzieć na ewentualnie postawione pytanie, czy osada ta stanowi
      kontynuację procesu osadniczego na tym terenie? Czy zaistniała dopiero
      w okresie średniowiecznych działań osadniczych w Ligocie, mających
      miejsce w wieku XIV lub nieznacznie wcześniej.
      Działania archeologów w 1994 roku w rejonie posadowienia na
      woźnickim Staromieściu rycerskiego gródka, którego powstanie literatura
      datuje na XIII - XIV wiek, pozwoliły na odkrycie średniowiecznej osady55
      W tym miejscu pozyskano także materiał archeologiczny (ceramika)
      datowany na okres pomiędzy XII a XIV stuleciem, czyli na czasy
      historyczne, mające w przypadku Woźnik odzwierciedlenie w źródłach
      pisanych.
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 21:45
      Na Staromieściu w Woźnikach, nieopodal miejsca, gdzie w okresie wczesne-
      I \ I go średniowiecza pobudowano stożkowy gród rycerski, który przez pewien
      JL T okres czasu w wieku czternastym a prawdopodobnie także i w piętnastym
      stuleciu pełnił funkcję stacji celnej na przebiegającej w pobliżu granicy pomiędzy
      księstwem opolskim a księstwem bytomskim, oraz szlaku handlowym prowadzą
      cym z Wrocławia przez Oleśnicę, Olesno, Lubecko, Lubszę, w kierunku małopol
      skiego Krakowa i dalej na Wschód, stoi od wieków przycupnięty, niepozorny, stary
      kościółek pod wezwaniem świętych Walentego, Bartłomieja i Stanisława.
      W literaturze historycznej przyjmuje się różne daty na określenie czasu bu
      dowy tego kościółka. Najczęściej wymienianym jest rok 1696, uznawany przez
      Józefa Knosałę1 , Katalog zabytków Sztuki w Polsce2 , Ignacego Płazaka,3 Józefa Ma-
      tuszczaka,4 Stanisława Gadomskiego5 i innych
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 21:46
      wzniesiono i poświęcono w roku Pańskim 172i”11 , już w samym swoim sfor
      mułowaniu posiada błąd, na który przed laty Ludwik Musioł zwrócił uwagę.12 13
      Nie mógł kościół być wzniesiony i poświęcony po czasie spisania aktu wizyta
      cyjnego. Czy zatem rok 1696?
      Zachowane zapiski zaprzeczają jednak, by w wymienionym roku pro
      boszcz woźnicki prowadził jakiekolwiek inwestycje parafialne. Z odnalezio
      nych i opublikowanych w 2001 roku Rejestrach dochodów i wydatków kościo
      ła św. Katarzyny w Woźnikach13 wynika, ze jedyną robotą wokół kościołów
      w Woźnikach było: „sprawienieprogu w babienczu” za co też cieśli zapłacono
      12 grajcarów. Sprawiono także dwa pasy rzemienne do dzwonów, lecz z całą
      pewnością z przeznaczeniem do parafialnego kościoła św. Katarzyny.14 Wy
      mowna jest także informacja, że: „Na trunekprzess czaty rok rożnieprzipra
      czach kościelnych [wydano] 1 zloty” skoro w poprzednim 1695 roku: „Przesz
      czaty rok na trunek przy praczach kościelnych y dla pomocników wydało się
      rożnie — 27 grajcarów” ,15
      Ludwik Musioł, próbował dociec prawdziwej daty budowy pisząc: „Skąd
      ten rok, z jakiego źródła? Także powizytacyjny protokół z roku 1720 zawiera co do
      odbudowy tego kościółka mylną datę, raczej błąd pisarski. Czytamy tam: Ecclesia
      sive Capella s. Valentini... reaedificata Anno 1721 (!). To niemożliwe, przecież
      sam protokół pisano w 1720 roku! Otóż tu albo rok 1621 jestpoprawny albo raczej
      1521, gdyż 5 a 7 w dawnym piśmie bardzo do siebie podobne.”16 Musioł miał po
      części rację twierdząc, że jest to „raczej błąd pisarski”.
      Wspomniane wcześniej „Rejestry dochodów i wydatków kościoła św. Katarzy
      ny w Woźnikach” nie wyjaśniają zaistniałej pomyłki wizytatora lustracji z grud
      nia 1720 roku, który w miejsce poprawnego roku zapisał datę 1721. Gdyby
      przykładowo miał to być rok 1701, nie była by to budowa nowego kościoła,
      lecz generalny remont starej świątyni wzniesionej kilka wieków wcześniej. Ile?
      - Dokładnie nie wiadomo
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 21:48
      Gromadzenie środków finansowych kontynuowano także i w następnych
      latach: W 1702 roku przeprowadzono zbiórkę, która przysporzyła kolejny do
      chód: „Wychodzielissmy z pokładniczą od samsiadów nafundatią kościoła spięte
      go) Valentego — 6 złotych”24 25, „Przyjęliśmy odZofiey Raczki — 9 złotych>25. W 1703
      roku, „ Od Pawła Dominika na fundatią kościoła s(więtego) Valentego — 3 złote”26 27 28,
      w 1704 roku: „ Od Gerzego Cruzela na fundatią kościółka s(więtego) Valentego 20
      złotych”11 zaś w 1708 „ .. odMaxisia na fundatię... — 6 złotych”2 *.
      Przygotowania trwały równocześnie i w dziele gromadzenia materiału bu
      dowlanego, co też skrupulatnie odnotowane zostało w zapisach „Rejestrów
      Planując wymianę belek w kościele, celem sezonowania już w 1699 roku za
      płacono 3 złote 24 grajcary: „Dwiema chłopom odspusczania drzewa na kosci
      s. Valenty w pinczyckirrP lesie, y leśnym pniowego dalissmy” . 2930 Równocześnie
      w tym samym roku, zatrudnionemu do obróbki pozyskanego drewna cieśli,
      zapłacono 3 złote i 3 grajcary: „Odciosaniaprzyciesi do kościoła św. Valentego”.31
      W następnym roku zakupiono na pokrycie dachu 68 kop gontu (szędziołów),
      43 kopy gwoździ szędzielnych oraz 13 kop bretnali.32
      Rok 1700 był także początkiem prac remontowych w kościele św. Walentego.
      Roboty rozpoczęto od heblowania tarcic, które posłużyły następnie do zbudowa
      nia w kościele chóru. Koszty robót wyniosły 5 złotych.33 Kolejno, wstawiono nowe
      okna za 18 złotych 15 grajcarów oraz w dwóch etapach postawiono nowy ołtarz.
      Za prace murarskie zapłacono 2 złote zaś za roboty przy ołtarzu 18 grajcarów.34
      W tym samym roku zlecono malowanie obrazów do kościoła nieznanemu mala
      rzowi z Gór.35 Prawdopodobnie ten sam malarz w roku następnym „od malowania
      rożnego w kosciolku otrzymał zapłatę nieznanej nam wysokości od Gerzego Cruze-
      la, do której to pleban zmuszony był dopłacić jeszcze 6 złotych.36 Kontynuowano
      także roboty przy kościelnych oknach. Wykonano nowe okiennice i zawieszono
      okna. Sprawiono także rzemień do dzwonka — sygnaturki.37 Dzwonek ten, co
      odnotowane zostało w Księdze Zgorkowica: „Slachetny Pan Adam Czerny pisarz
      zamku y państwa woznickiego kupieł do ś(więtego) Walentego in A(nn)o 1701 ”38
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 21:49
      1704 kontynuowano prace dekarskie. W 1703 zakupiono 21 kop gontów i 42
      kopy szędzielnych gwoździ „dla pobijania kosciolka ” każdy z asortymentów po
      4 złote 6 grajcarów. W roku następnym obito gontem ściany. Zakupiono 53
      kopy gwoździ szędzielnych i 40 kop szędziołów (gontów).45 46
      W pracach wykorzystano również stare gwoździe odzyskiwane z fragmen
      tów zdemontowanego dachu, które następnie prostowano. Za tę robotę pleban
      zapłacił 19 grajcarów. Wydatek za robociznę w kwocie 4 złotych 24 grajcarów
      odnosił się jednak także i do pobijania kossniczeA6przy kościele farnym w Woźni
      kach.47 Prace wokół kościółka trwały nieprzerwanie. Największą ilość środków
      pochłaniało pokrycie świątyni gontem.
      Z innych robót należy wspomnieć o postawieniu nowej ambony w 1714
      roku. Wtedy to też w „Rejestrze”pleban odnotował:
      „Daliśmy kowalowi za trzy hasspy, 3 mądeli pulbretnali y za 4 klamerki
      do ambony y od składania tey ambony w kosciolku s(wietego) Valentego za
      wssytko — 1 zloty 2 grajcary”.48
      Wizytacja biskupia przeprowadzona w 1720 roku przy opisie kościółka świę
      tego Walentego nadmieniła, że w kościele znajduje się drewniany ołtarz z mensą
      i portatylem49 . Pośrodku, na kościele, znajdowała się wieżyczka z dzwonkiem,
      czyli sygnaturką. Cmentarz [przy kościele św. Walentego] otoczony drewnia
      nym płotem pokrytym gontem. Kościół nie posiadał własnego uposażenia
      a aparaty liturgiczne do odprawiania nabożeństw przynosiło się do kościółka
      (kaplicy) z woźnickiego kościoła parafialnego stojącego przy Rynku.50
      Drewniany kościół św. Walentego wzniesiono na miejscu poprzedniego,
      prawdopodobnie jeszcze w średniowieczu, dokonując w przeszłości licznych
      remontów oraz przekształceń. Jedne z istotniejszych, a dokonanych w początkch
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 21:50
      zachowanego przekazu wiemy, że budowniczym drewnianego kościół
      ka w Cynkowie był Walenty Ruraj z Pyskowic. Informują o tym inskrypcje
      umieszczone nad drzwiami prowadzącymi do wnętrza kościoła św. Wawrzyńca:
      ARCHITECTVS CIRCA HANSCE AEDES
      SACRAS FVIT VALENTINVS RVRAY DE
      PYSCOWICZE SVMPTIBVS EORVMDEM
      et ab illorum piorum hominum eleemosinis exceptus” 53
      Kolejna inskrypcja w cynkowskim kościółku, informuje o czasie powstania
      świątyni:
      I.+.N.R.I.
      HOC TEMPLVM AEDIFICATVM EST
      per incolas vill(ae) Cinkow AN(N)O D(OMI)NI 1631
      [die .. juni. Oretur pro eis]54
      W świadomości społecznej istnieje przekonanie, że legendy i podania zawie
      rają w sobie cząstkę prawdy. Patronem budowniczego cynkowskiego kościółka
      był święty Walenty, którego wezwanie nosi również woźnicka świątynia. Także
      i data „1631” ma wiele wspólnego z niepewnym zapisem biskupiego protokołu
      z 1720 roku. Brak jednak informacji w dokumentach o ewentualnych robotach
      wokół kościółka św. Walentego w Woźnikach w tym burzliwym okresie lat woj
      ny trzydziestoletniej. Wspomniany rok 1631 był dla Woźnik bardzo znaczącym
      w dziejach miasta, zaś dla Cynkowa, data wiązała się wyłącznie z wzniesieniem
      nowego kościółka, jako że protokół wizytacyjny z 1598 roku wzmiankował ist
      nienie starszej świątyni, lecz w nienajlepszej już wtedy kondycji.
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 21:52
      Gdy w sierpnia 1798 roku pożoga ogarnęła miasto, oddalony znacznie ko
      ściółek ocalał i przez pewien czas służył parafianom św. Katarzyny w sprawo
      waniu ich obrządków religijnych. Później, po odbudowie spalonego farnego
      kościoła około 1813 roku, powrócił do swego przeznaczenia i stał się ponownie
      starym drewnianym kościółkiem cmentarnym.
      W 1901 roku dokonano generalnego remontu kościółka. Polichromię wy
      konał wtedy Oskar Kowalewski, artysta malarz z Katowic. Był autorem licznych
      prac o tematyce religijnej, szczególnie dla kościołów na Górnym Śląsku. Niemal
      wszystkie jego prace w woźnickim kościółku noszą jego podpisy lub sygnatury.
      Jedna ze scen dodatkowo została datowana: „1901 / O. Kowalewski”. Według
      opinii Joanny Wnorowskiej - Jakubowskiej i Małgorzaty Kowalewskiej, które
      w 2004 roku prowadziły prace konserwatorskie jednej ze scen z życia Chrystusa,
      obrazu przedstawiającego Chrystusa w Ogrojcu, prace noszą bardziej lub mniej
      udane ślady pracy kilku rąk. Jak duży był wkład pracy samego Kowalewskiego
      (oprócz złożenia podpisów), trudno obecnie ocenić. W trakcie przygotowywa
      nia konserwatorskiego sufitu, pod warstwą farby z 1901 roku, centralnie uka
      zała się symboliczna scena Zmartwychwstania - Baranek Boży na ziemskim
      globie w otoczeniu dwóch aniołów. Z całą pewnością można stwierdzić, że ten
      częściowo zachowany fragment polichromii stropu jest w datacji znacznie wcze
      śniejszy i nosi barokowe cechy.
      Prace malarskie z 1901 roku objęły całe wnętrze kościoła. Wspomnia
      ne sceny z życia Chrystusa umieszczono na czterech ścianach (bokach
      trapezu) wyznaczających w kościółku prezbiterium. Po lewej stronie oł
      tarza umieszczono sceny, które przedstawiają: „ Chrzest Jezusa w Jordanie
      przez św. Jana” oraz „Modlitwę Chrystusa w Ogrojcu”. Po prawej stronie
      znajdują się sceny: „Zdjęcie z Krzyża” i „Zmartwychwstanie”. Po przeciw
      ległej stronie wnętrza kościółka, pod parapetem chóru, w trzech kwate
      rach — płycinach, umieszczono wizerunki świętych wraz z objaśniającymi
      inskrypcjami: po lewej: św. Piotra - „S. PETRUS”, centralnie świętego
      Walentego - „S. VALENTIN” oraz po prawej św. Pawła — „S. PAULUS” .
      Polichromią pokryta została w tym samym czasie także ambona, stojąca
      w kościele po stronie ewangelii. Posiada ona dekoracje wykonaną z papier
      mache z motywami cesarskich orłów. W płycinach ambony umieszczono
      postacie czterech ewangelistów wykonane farbą olejną. Na jednym z ob
      razów umieszczony są inicjały - podpis artysty, jako enklawa utworzona
      przez nałożenie inicjałów imienia i nazwiska: „OK.”. W trakcie general
      nego remontu z 1901 roku dokonano także wymiany ołtarza dedykowa
      nego św. Walentemu. Od tego czasu w ołtarzu znajduje się wbudowany
      olejny obraz przedstawiający klęczącą matkę z dzieckiem przed św. Wa
      lentym w uroczystym biskupim stroju. Inskrypcja umieszczona na lewej
      ścianie drewnianej okładziny mensy ołtarza, odkryta w trakcie renowacji
      a sporządzona kapitałą humanistyczną na drewnianej tabliczce, informuje
      o tym, że nowy ołtarz wykonała firma:
      FERDINAND STÜFLESSER / ALTARBAUER & BILDHAUER
      / ST. ULRICH= GRÖDEN / TIRO
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 21:56
      Całość robót prowadził Józef Margosik, mistrz ciesielski z Raby Wyżnej
      pod nadzorem Romana Szewczyka. Przy pomocy nadleśniczego Pana Wali-
      sko, zakupiono odpowiednie gatunki drewna. Sędzioły czyli gonty z drewna
      modrzewiowego wykonali: Roman Szewczyk i Czesław Szewczyk. Remont da
      chu, sobót i pobijanie gontu wykonał wspomniany wcześniej Józef Margosik
      z Raby Wyżnej. Instalację odgromową założył Ludwik Morcinek, zaś krzyż
      z nierdzewnej blachy na wieżę kościółka wykonali: Eugeniusz Brodziak i Lu
      dwik Brzozowski. Wszelkie obróbki blacharskie były dziełem Edwarda i Wal
      demara Fabianczyków. Instalację elektryczną poprowadził Arkadiusz Gorol
      z Babienicy a roboty związane z instalacją lamp, reflektorów i nagłośnienia wy
      konał Antoni Fabiańczyk. Autorem płaskorzeźb „Anioły ” do ołtarza głównego
      wykonał Ryszard Wysocki. Bramy, furtki, ozdobne kraty wykonali w Warszta
      tach Szkolnych w Tarnowskich Górach panowie Emil Broncel i Piotr Warczok.
      Duży wkład pracy przy różnych pracach wnieśli również Jan Janus i Jan Lewek.
      Koszt wszelkich prac remontowych wyniósł w sumie 70.000,00 złotych
      z czego 10.000,000 pochodziło z środków przyznanych przez Fundację Ko
      ścielną przy Ministrze Spraw Wewnętrznych. Pozostałe 60.000,00 złotych po
      chodziło z środków miejskich.
      W 2003 roku okna z modrzewiowego drewna wykonał Rafał Kopyciok
      zaś opierzenie parapetów okiennych z blachy miedzianej Gerard i Waldemar
      Fabiańczykowie. W roku tym Grzegorz Kabus wykonał słupki do mocowania
      (zawieszenia) bram.
      W 2004 roku (9.02.) dokonana została lustracja kościółka św. Walentego
      przez Jadwigę Antoniewicz i Annę Sypek z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony
      Zabytków Delegatura w Częstochowie w obecności Ks. Romana Pilorza, pro
      boszcza woźnickiego, Romana Szewczyka, radnego, Alojzego Cichowskiego,
      burmistrza i Gintera Koszera, przedstawiciela Urzędu Miejskiego w Woźnikach.
      Komisja wskazała na pilną potrzebę podjęcia prac konserwatorskich scen figu
      ralnych, dekoracji szablonowej, sufitu i fragmentów ścian. Polecono również
      księdzu proboszczowi by Ten wystąpił o stosowne zezwolenia konserwatorskie.
      Jeszcze w tym samym roku odrestaurowane zostały polichromie wewnątrz
      kościoła. Całość prac przeprowadziła pracownia Małgorzaty Kowalskiej z Łodzi.
      W następnym 2005 roku wykonane zostały wiszące, kute lampy boczne
      oraz stojąca skarbonka przez Piotra Farbowskiego prowadzącego warsztat ko
      walstwa artystycznego.
      W kolejnych latach 2009 - 2015 wykonane zostało ogrodzenie starego
      cmentarza przy kościółku św. Walentego przez firmę Wojciecha Kocota z Rud
      nika Małego. Jednocześnie opierzenie słupków bram cmentarnych wykonali
      Grzegorz Bartos i Piotr Farbowski.
      W końcu czerwca 2010 roku Kierownik Częstochowskiej Delegatury Śląskie
      go Konserwatora Zabytków wydała pozwolenie na prowadzenie prac konserwa-
      torsko-budowlanych przy zabytkowym kościółku św. Walentego w Woźnikach.
      W zakresie pozwolenia była wymiana drewnianej podłogi wewnętrzu kościoła.
      Roboty rozpoczęto w miesiącu wrześniu 2010 roku. Środki na ten cel po
      chodziły z budżetu miasta Woźniki, Starostwa Powiatowego w Lublińcu, dat
      ków ludności miasta w czasie kwesty przeprowadzonej przez radę
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 21:58
      Bernard Szczech
      # /
      Drewniany kościółek
      św. Walentego na Staromieściu
      w Woźnikach

      Bernard Szczech
      św. Walentego na Staromieściu
      w Woźnikach
      Woźniki
      2017
      Biblioteczka Wiedzy o Mieście i Gminie Woźniki
      Zielony Śląsk
      Wydano staraniem Alojzego Cichowskiego
      Burmistrza Miasta Woźniki
      w 520 rocznicę pierwszej pisemnej wzmianki
      o kościółku św. Walentego na Staromieściu.
      Fotografie:
      Dominika Szczech
      Wydawca:
      Turystyka-Fotografika-Wydawnictwo
      ED-FEL Edward Wyżgoł
      42-620 Nakło ŚL, ul.Dworcowa 32
      www.edfel.pl
      Druk:
      Drukpol Sp.j.
      www.drukpoltg.pl
      1%
      s i?
      *,4.10. MOT}
      ISBN 978-83-944618-3-6
      TL "T"a Staromieściu w Woźnikach, nieopodal miejsca, gdzie w okresie wczesne-
      I \ I go średniowiecza pobudowano stożkowy gród rycerski, który przez pewien
      JL T okres czasu w wieku czternastym a prawdopodobnie także i w piętnastym
      stuleciu pełnił funkcję stacji celnej na przebiegającej w pobliżu granicy pomiędzy
      księstwem opolskim a księstwem bytomskim, oraz szlaku handlowym prowadzą
      cym z Wrocławia przez Oleśnicę, Olesno, Lubecko, Lubszę, w kierunku małopol
      skiego Krakowa i dalej na Wschód, stoi od wieków przycupnięty, niepozorny, stary
      kościółek pod wezwaniem świętych Walentego, Bartłomieja i Stanisława.
      W literaturze historycznej przyjmuje się różne daty na określenie czasu bu
      dowy tego kościółka. Najczęściej wymienianym jest rok 1696, uznawany przez
      Józefa Knosałę1 , Katalog zabytków Sztuki w Polsce2 , Ignacego Płazaka,3 Józefa Ma-
      tuszczaka,4 Stanisława Gadomskiego5 i innych.
      1 Josef Knosalla: Das Dekanat Beuthen in seinen schlesischen Teil. Katowice 1935: 1696
      erbauten wohlhabende Bürger der Stadt ein Kirchlein, das się dem hl. Valentin weichten und
      zu dessen Unterhaltung sie sich verpflichten.
      2 Katalog zabytków sztuki w Polsce. T.VI województwo katowickie z. 8, powiat lubliniec-
      ki. Pod redakcją Izabeli Rejduch-Samkowej i Jana Samka. Warszawa 1961 s. 37.
      3 Ignacy Płazak: Architektura i budownictwo zabytkowe powiatu lublinieckiego. Kato
      wice 1961 s. 28 - 30: „Na sam koniec XVII wieku przypada budowa niewielkiego kościółka
      cmentarnego p.w. św. Walentego w Woźnikach wzniesionego w 1696 roku. Jego korpus stanowi
      prostokąt zamknięty od wschodu trójbocznie. Tak więc, nie spotykamy tutaj typowej formy
      wyodrębnionego prezbiterium, co jest zrozumiałe ze względu na niewielkie rozmiary oraz cha
      rakter budowli. Przy północno-wschodniej ścianie mieści się prostokątna zakrystia. Takie jej
      usytuowanie, aczkolwiek logiczne i praktyczne z uwagi na łatwą komunikatywność z głównym
      ołtarzem, stanowi wyjątek w układach rzutów poziomych drewnianych budowli sakralnych na
      Śląsku. Także i część zachodnią kościoła w Woźnikach rozwiązano nader wyjątkowo. Zamiast
      najczęściej występującej bryły wieży, wprowadzono dość obszerny prostokątny przedsionek,
      ponad którym wznosi się wysmukła, ośmioboczna wieżyczka nakryta hełmem baniastym z la
      tarnią. Cały kościół otaczają soboty wsparte na słupach z zastrzałami. Wewnątrz znajdują się
      dwa masywne portale: jeden w zachodniej ścianie zamknięty lukiem spłaszczonym półkoliście
      oraz drugi w północnej, znadprożem ukształtowanym w tzw. ośli grzbiet".
      4 Józef Matuszczak: Kościoły drewniane w dawnych dekanatach bytomskim i pszczyń
      skim. W: Studia nad kościołami drewnianymi na Górnym Śląsku. Rocznik Muzeum Gór
      nośląskiego w Bytomiu. Sztuka, zeszyt nr 9. Bytom 1989 s. 23.
      5 Stanisław Gadomski: Drewniane kościoły województwa śląskiego. Chorzów 2001 s. 54:
      „Woźniki; kościół św. Walentego wzniesiony w 1696 r.; orientowany, konstrukcji zrębowej; za
      mknięty trójbocznie od wschodu; dach, ściany i daszek sobót otaczających kościół pobite gon
      tem; zachowana storczykowa więźba dachowa; nad zachodnim przedsionkiem wysmukła,
      ośmioboczna wieżyczka o ścianach pionowych szalowanych deskami, przyległa do ściany szczy
      towej korpusu, zwieńczona latarnią nakrytą niskim i baniastym hełmem; w jednym z okien
      stare oszklenie gomółkowe; we wnętrzu polichromia figuralna z 1901 r., ambona z XVII wieku.”
      3
      Datę tę zanegował w 2006 roku Bernard Szczech w swej publikacji o kościół
      ku św. Walentego.6 7Ostatnio odniósł się do jego stwierdzeń Bronisław Cenda
      w swej pracy: Kościoły, kaplice i dzwonnice drewniane. Województwo śląskie który
      napisał: „Dotychczas datowany był na 1696 r, jednak badania historyczne Bernar
      da Szczecha cofają jego datację o 200 lat, czyli na koniec XV w. Jeżeli w przyszłości
      badania dendro-chronologiczne potwierdzą to, ten uroczy kościółek będzie można
      Ludwik Musioł, autor licznych publikacji, w tym znanej pracy monogra
      ficznej o Woźnikach, przytacza za zaginionym, manuskryptem Józefa Lompy
      o przeszłości Woźnik, anegdotę o niebieskiej szybie z kościółka św. Walente
      go. W rękopisie Lompa przekazał słowa Bernarda Dyrdzilca, starego obywatela
      miasta, który 25 marca 1860 roku opowiadał Lompie zdarzenie, według któ
      rego w latach 1825 — 1860 znajdować się miała - wmontowana w znajdujące
      się w pobliżu chóru okno kościółka - niebieska szyba z umieszczoną na niej
      datą budowy świątyni. W trakcie jednych z odwiedzin kościółka, na polece
      nie ówczesnej, dziedzicznej pani Woźnik, hrabiny Henckel von Donnersmarck
      na Grąbczycach 8 wymontowaną z okna szybę, jako swoisty souvenir zabrała
      hrabina.9 Nie wiemy czy oprócz daty na szybie była dodatkowo umieszczona
      jakakolwiek inna informacja.
      Wizytacja biskupia w Woźnikach przeprowadzona 5 grudnia 1720 roku
      wprowadziła spore zamieszanie odnośnie czasu budowy drewnianego kościół
      ka świętego Walentego.10 Zapis wizytatora: „Est et alia ecclesia sive capella extra
      oppidum Woźniki lignea, scandulis tecta, tituli s(ancti) Valentini, Bartholoma-
      « ff ff ff 7Z27, z%
      est altare ligneum, mensam habens cum portatili. In medio supra ecclesiam est
      ZM AgMfźy
      didis tectum. Dotem non hanet et apparatus pro celebratione missae sacrificii in
      eadem zapella exparochiali ecclesia woznicensi suppeditatur” Co w tłumaczeniu
      znaczy: „Jest i inny kościół, czyli kaplica poza miastem Woźniki drewniany, gon
      tem kryty, pod wezwaniem świętych Walentego, Bartłomieja i Stanisława, który
      6 Bernard Szczech: Z dziejów kościółka św. Walentego w Woźnikach. Woźniki 2006.
      7 Bronisław Cenda: Kościoły, kaplice i dzwonnice drewniane. Województwo śląskie Prze
      wodnik. Kraków 2015, s. 228 - 229.
      8 Wieś w pobliżu Namysłowa.
      9 Ludwik Musioł: Parafia, maszynopis.
      10 Ks. Franciszek Marom Materiały źródłowe do dziejów Kościoła w obecnej diecezji ka
      towickiej. Protokoły wizytacyjne z 1720 i 1721 r. Śląskie Studia Historyczno-Teologiczne.
      XII (1979) s. 294 - 295.
      4
      wzniesiono i poświęcono w roku Pańskim 172i”11 , już w samym swoim sfor
      mułowaniu posiada błąd, na który przed laty Ludwik Musioł zwrócił uwagę.12 13
      Nie mógł kościół być wzniesiony i poświęcony po czasie spisania aktu wizyta
      cyjnego. Czy zatem rok 1696?
      Zachowane zapiski zaprzeczają jednak, by w wymienionym roku pro
      boszcz woźnicki prowadził jakiekolwiek inwestycje parafialne. Z odnalezio
      nych i opublikowanych w 2001 roku Rejestrach dochodów i wydatków kościo
      ła św. Katarzyny w Woźnikach13 wynika, ze jedyną robotą wokół kościołów
      w Woźnikach było: „sprawienieprogu w babienczu” za co też cieśli zapłacono
      12 grajcarów. Sprawiono także dwa pasy rzemienne do dzwonów, lecz z całą
      pewnością z przeznaczeniem do parafialnego kościoła św. Katarzyny.14 Wy
      mowna jest także informacja, że: „Na trunekprzess czaty rok rożnieprzipra
      czach kościelnych [wydano] 1 zloty” skoro w poprzednim 1695 roku: „Przesz
      czaty rok na trunek przy praczach kościelnych y dla pomocników wydało się
      rożnie — 27 grajcarów” ,15
      Ludwik Musioł, próbował dociec prawdziwej daty budowy pisząc: „Skąd
      ten rok, z jakiego źródła? Także powizytacyjny protokół z roku 1720 zawiera co do
      odbudowy tego kościółka mylną datę, raczej błąd pisarski. Czytamy tam: Ecclesia
      sive Capella s. Valentini... reaedificata Anno 1721 (!). To niemożliwe, przecież
      sam protokół pisano w 1720 roku! Otóż tu albo rok 1621 jestpoprawny albo raczej
      1521, gdyż 5 a 7 w dawnym piśmie bardzo do siebie podobne.”16 Musioł miał po
      części rację twierdząc, że jest to „raczej błąd pisarski”.
      Wspomniane wcześniej „Rejes
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 22:01
      Wyżyna Woźnicko-Wieluńska (341.2) – makroregion geograficzny położony w południowej Polsce. Stanowi północną część Wyżyny Śląsko-Krakowskiej. Nazwa nawiązuje do miast leżących na krańcach regionu – Woźniki i Wieluń.
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 22:02
      Najwyższym wzniesieniem jest Góra Trzech Rzek (386 m n.p.m.) położona koło Markowic w gminie Koziegłowy
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 22:03
      Główne miasta: Częstochowa, Działoszyn, Kłobuck, Lubliniec, Myszków, Pajęczno, Praszka, Woźniki i Wieluń.
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 22:05
      Góra Trzech Rzek – wzniesienie o wysokości 386 m n.p.m. znajdujące się w gminie Koziegłowy, najwyżej położony punkt Wyżyny Woźnicko-Wieluńskiej
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 22:06
      Nazwa wzgórza została oficjalnie nadana rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, które weszło w życie 1 stycznia 2022 roku. O jej nadanie wnioskowała Rada Gminy i Miasta Koziegłowy. Pomysłodawcą nazwy był Wojciech Smolarek, doktor nauk o Ziemi w zakresie geografii
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 22:10
      Od 1996 r. wzgórze objęte jest ochroną jako rezerwat przyrody „Góra Grojec”.
    • madohora Re: Lubliniec 19.09.25, 22:11
      Rezerwat przyrody Góra Grojec – rezerwat położony na terenie gminy Woźniki w województwie śląskim na terenie wzniesienia Góra Grojec, utworzony 31 października 1996 roku. Rezerwat wchodzi w skład nadleśnictwa Koszęcin. Obszar rezerwatu podlega ochronie czynnej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka