Dodaj do ulubionych

Opowieści niesamowite

10.06.20, 18:17
Chociaż zamysł tego wątku jest zupełnie inny zamieszczam tutaj link do artykułu - gdyż sytuacja wydaje się również nie tyle niesamowita co absurdalna!!!
Obserwuj wątek
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 10.06.20, 18:18
      POLSCY ŻOŁNIERZE STRZEGLI DOSTĘPU DO CZESKIEJ KAPLICZKI - Interia - 10.06.2020
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 10.06.20, 18:52
        Miał być zupełnie inny wątek a zrobił mi się inny - czyli opowieści o dziwnej treści
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 10.06.20, 18:52
          https://img20.dmty.pl//uploads/202006/1591782593_x7stul_600.jpg
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 31.07.21, 11:50
          PIJANA KOBIETA ZASNĘŁA NA CMENTARZU, GDY SIĘ OBUDZIŁA BRAMY BYŁY ZAMKNIĘTE - www.voxfm.pl - 31.07.2021
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 31.07.21, 11:51
            Sama była winna zaistniałej sytuacji a potem narobiła zamieszania bo....ją zamknęli
            • madohora Re: Opowieści niesamowite 31.07.21, 11:55
              Przypomniała mi się pewna sytuacja z Kazimierza Górniczego. Koleżanka poprosiła mnie bym z nią tam pojechała na groby bliskich bo sama się bała. Nie, nikt nas nie zamknął na cmentarzu, nie zasnęłyśmy ale to było w tygodniu, pora obiadowa więc na cmentarzu prawie nikogo nie było. Tam są jeszcze takie stare., duże grobowce z piwniczkami do których można wejść. Nagle jakiś facet wychodzi z takiej piwniczka ale zaraz się do nas odzywa:
              - Ja nie jestem żadnym duchem. Ja tu mieszkam!
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:25
          Pewnego razu na przyjęciu bożonarodzeniowym moja młodsza siostra, która ma zespół Downa, podbiegła i przytuliła się do zupełnie obcej osoby. Ja i mama przepraszałyśmy tę kobietę, kiedy moja siostra nagle powiedziała z płaczem: „Tak mi przykro, że twoja mamusia odeszła”. Kobieta też się rozpłakała, a potem powiedziała nam, że jej matka zmarła kilka dni wcześniej
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 05.07.24, 20:00
            Klątwa kozy Billego
            W 1945 roku fan drużyny futbolowej „Cubs” przyszedł na mecz swojej ukochanej drużyny. Nie był jednak sam! Towarzyszyła mu koza. Został szybko wyrzucony ze stadionu. Wychodząc powiedział: „Cubs nie będą już wygrywać…” I tak też się stało!
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:40
            Był to ponury przedsmak tego, co czekało Pierwszą Damę po śmierci Lincolna 15 kwietnia 1865 r. Mary nigdy więcej nie zobaczyła męża. Po jego zabójstwie walczyła o przetrwanie — i stała się pośmiewiskiem pomimo swojego niepewnego zdrowia psychicznego.
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:32
          Pewnego dnia mój tata opowiadał mi, że miał naprawdę ciężkie życie i że w jednym z najgorszych momentów chciał po prostu uciec. Następnego dnia pojechał pomóc jednemu z naszych krewnych, który mieszka 3 godziny drogi stąd, a ja z jakiegoś powodu zaniepokoiłam się i postanowiłam sprawdzić, co u niego
          Nie wiem, co we mnie wstąpiło, ale zadzwoniłam do taty i zaczęłam płakać, mówiąc mu jak wiele dla mnie znaczy i jakim jest wspaniałym człowiekiem. On też płakał i obiecał, że porozmawiamy, kiedy wróci. Po powrocie opowiedział nam, że jakieś 30 lat temu jechał do tego samego miasta i myślał, żeby z tym wszystkim skończyć. Po drodze zatrzymał się, żeby zadzwonić, ale kiedy podniósł słuchawkę, usłyszał dokładnie te same rzeczy, które wczoraj powiedziałam mu przez telefon
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:34
          Kiedy miałam 13 lat, moja siostra i ja doświadczyłyśmy najdziwniejszej rzeczy w życiu. Przeprowadzałyśmy się do nowego miejsca i początkowo miałyśmy problem z przesunięciem dużego regału z książkami. Półka trafiła do pokoju mojej siostry i widziałam, jak układała na niej swoją kolekcję zabawek i książek, stojąc na kuchennym krześle. Chwilę później usłyszałam głośny trzask i pobiegłam do środka, myśląc, że siostra spadła. Ale nie! W pokoju nie było żadnego krzesła, półka całkowicie zniknęła, a wszystkie rzeczy mojej siostry leżały na podłodze. Nikt w naszej rodzinie nie pamięta, że mieliśmy ten regał - oprócz nas
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 09.10.21, 16:51
          Gdy coś jest niesamowicie niesamowite to przestaje być niesamowite.
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.08.24, 17:28
          Pewnego dnia Lou przyszedł do Angie i Donny, by przestudiować z koleżankami trasę ich wspólnej weekendowej wycieczki. Siedzieli we trójkę w pokoju Angie, planując zbliżającą się wyprawę. W pewnym momencie usłyszeli hałas dobiegający z pokoju Donny. Lou wybiegł z pomieszczenia mając wrażenie, że ktoś włamał się do mieszkania. Gdy wszedł do lokum Donny, wszystko nagle ucichło. Mężczyzna zapalił światło i zauważył leżącą na podłodze Annabelle. W tym samym momencie Lou osunął się na ziemię, czując przeszywający ból w klatce piersiowej. Pielęgniarki od razu do niego przybiegły. Gdy odwróciły mężczyznę na plecy okazało się, że miał podartą koszulę. Ubranie coraz szybciej nasiąkało krwią. Okazało się, że klatka piersiowa mężczyzny była pocięta. Znajdowały się na niej wyraźne ślady… pazurów. Lou już nigdy więcej nie wrócił do mieszkania koleżanek. Czy właśnie tego chciała Annabelle?
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.06.25, 13:36
          DZIECI WRÓCIŁY Z ZAŚWIATÓW - www.wp.pl 21.06.2025
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 11.06.20, 18:00
        https://img1.dmty.pl//uploads/202006/1591884094_tzdkge_600.jpg
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:25
        Mam 4 dzieci, ale ciągle odnoszę wrażenie, że kogoś brakuje. Często zaczynam panikować, myśląc, że mam piąte dziecko, którego nie mogę znaleźć. Nigdy nikomu o tym nie mówiłam, ale kiedyś wydarzyła się bardzo dziwna rzecz. Moi rodzice wysłali 500 dolarów jako prezent dla dzieci, mówiąc, że każdemu z nich należy się 100. Kiedy powiedziałam im, że mam tylko 4 dzieci, na początku byli naprawdę zdezorientowani, a potem stwierdzili, że może starość daje im się już we znaki, bo myśleli, że było ich 5
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:25
          Odwiedziłam rodziców mojego chłopaka w mieście, w którym nigdy wcześniej nie byłam. Siedzieliśmy w kuchni i rozmawialiśmy, a potem jego mama poprosiła mnie, żebym przyniosła jej nożyczki. Wstałam, poszłam do komody stojącej w pokoju gościnnym, otworzyłam drugą szufladę i wyjęłam je. Nikt nigdy nie mówił mi, gdzie one są
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 09.10.21, 16:50
            Myślałam że z artykułu dowiem się czegoś nowego. Na przykład że na szlaku pojawia się zmarły przewodnik i bezpiecznie prowadzi wybranych ludzi albo zrzuca ich w przepaść itp. a tutaj znowu wszystkim znane z innych źródeł prawdy objawione.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 01.02.22, 13:43
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/wd/qa/jcow/RYdgUwFaa5fXUy7G2X.png
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 02.02.23, 00:19
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/ckBD9NLF1cbzFRyxX.jpg
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 17.06.24, 16:33
            Jeśli jako dziecko chodziłeś do kościoła lub chociaż raz otwierałeś Biblię, to prawdopodobnie wiesz, co według chrześcijan dzieje się z nami po naszej śmierci: stajemy przed Stwórcą i jesteśmy pociągani do odpowiedzialności za wszystkie nasze grzechy. Naukowcy mają inny punkt widzenia. Lekarze nie mają co do tego żadnych wątpliwości: od chwili, gdy serce przestaje bić, wkracza się w pierwszy etap umierania, który inaczej nazywany jest śmiercią kliniczną.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 17.06.24, 16:33
            Nauka obecnie próbuje dowiedzieć się, co naprawdę dzieje się z człowiekiem, gdy umiera.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 17.06.24, 16:34
            Todd i Sonya nadal wierzyli, że ich dziecko ma jakąś formę infekcji, więc byli zszokowani, gdy Colton został wysłany na operację. „Patrzenie na jego martwe ciało było bolesne, ponieważ zawsze był takim żywym, aktywnym chłopcem” – wspomina Sonya.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 17.06.24, 16:35
            Przyznaje, że jest strasznie zły na Boga.

            „Powiedziałam: «Boże, czy po tym wszystkim, co dla Ciebie zrobiłam, weźmiesz moje dziecko?»” – wspomina Todd. Półtorej godziny później Colton nadal chciał porozmawiać z tatą. Kiedy pielęgniarki wprowadziły Todda do pokoju chłopca, jego pierwsze słowa brzmiały: „Tato, wiedziałeś, że prawie umarłem?” Colton powiedział, że pierwszą osobą, którą spotkał w niebie, był sam Jezus Chrystus, ubrany w białą tunikę przepasaną fioletową szarfą.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 17.06.24, 16:36
            Kilka miesięcy później chłopiec opowiedział Toddowi o swoim pradziadku o imieniu Pop. Colton naprawdę lubił swojego pradziadka. Chłopiec przypomniał ojcu różne rzeczy, które robił z dziadkiem. Todd zapytał syna, skąd to wszystko wie, na co odpowiedział: „Pradziadek sam mi wszystko powiedział”.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 17.06.24, 16:37
            Sonia przeprowadziła podobną rozmowę ze swoim synem, gdy ten powiedział jej, że oprócz najstarszego ma jeszcze jedną siostrę. Sonya rzeczywiście była w ciąży z dziewczynką, ale poroniła, o czym oczywiście Coltonowi nigdy nie powiedziano.
            • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.09.24, 21:09
              https://img16.dmty.pl//uploads/202206/1727023244_zsjwlm_600.jpg
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 17.06.24, 16:38
            „Ona po prostu czeka, aż dołączymy do niej w niebie” – powiedział.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 17.06.24, 16:39
            Colton stwierdza: „Niebo jest prawdziwe i na pewno je pokochasz”.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 05.07.24, 19:39
            Klątwa diamentu Hope
            Ten 112 karatowy diament znaleziono w Indiach. Prawdopodobnie został skradziony z świątyni bogini Sita.
            Jego późniejszym właścicielem został król Francji Ludwik XVI. Był noszony m.in. przez księżną de Lamballie i Marię Antoninę. Jego właścicieli spotkała okrutna śmierć, zostali ścięci podczas rewolucji francuskiej. Następni posiadacze również nie mieli szczęścia: często trafiali do więzień, byli mordowani, rabowani. W końcu kamień przekazano Muzeum Historii Naturalnej w Waszyngtonie
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 05.07.24, 19:40
            Klątwa Madden
            Pojawienie się na okładce Madden NFL, to wielki zaszczyt dla sportowców. Później jednak nie jest już tak kolorowo… Wielu z nich zalicza słaby sezon, doznają kontuzji i tracą popularność.
            Oto lista tych, którzy mieli nieudany rok po trafieniu na okładkę: Michael Vick (Madden 2004), Donovan McNabb (Madden 2006), Shaun Alexander (Madden 2007), Vince Young (Madden 2008), Brett Favre (Madden 2009), Troy Polomalu (Madden 2010) i Peyton Hillis (Madden 2012)
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 05.07.24, 19:41
            Samochód Jamesa Deana
            Jamesa Dean zginął w wypadku samochodowym, jadąc swoim Porsche 550. Kilka dni przed śmiercią wziął udział w reklamie, gdzie wygłosił słowa: „Pamiętaj by zwolnić. Życie, które uratujesz może być moim.”
            Po wypadku, silnik z jego samochodu został przełożony do auta wyścigowego. Kierowca już podczas pierwszego pościgu doznał poważnych obrażeń
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 05.07.24, 20:04
            Klątwa Tutenhamona
            Archeolog Howard Carter w 1922 roku odnalazł grób Tutenhamona. Kilka miesięcy później, jego sponsor Lord Carnarvon, zmarł z powodu infekcji, spowodowanej przez ukąszenie komara. 11 osób które były związane z ekspedycją zmarło w niewyjaśnionych okolicznościach
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:25
            Podczas gdy wiara w życie pozagrobowe jest kamieniem węgielnym wielu starożytnych i współczesnych religii i kultur na całym świecie, idea, że ​​można komunikować się ze zmarłymi, nigdy nie osiągnęła takiego samego poziomu akceptacji. Jednak przez okres około stulecia, począwszy od lat 40. XIX wieku, wysyłanie wiadomości między światem ludzi i duchów było popularne nie tylko jako religia, ale także jako rozrywka.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:26
            Popularność spirytualizmu rosła i malała przez resztę XIX wieku i pierwsze dekady XX wieku, przewidywalnie wzrastając po ogromnych stratach w ludziach , takich jak wojna secesyjna , I wojna światowa i pandemia grypy w 1918 roku . I chociaż ruch spirytualistyczny nigdy całkowicie nie zanikł, nie miał już takiego samego uroku po II wojnie światowej . Ale przez blisko 100 lat spirytualizm przyciągał ludzi z każdej części społeczeństwa — w tym gwiazdy.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:27
            „Poza przełomowym wyczynem przełamania zasłony, uważam, że jego zainteresowanie spirytualizmem wynikało po prostu z chęci zademonstrowania, że ​​nauka, a nie media i tablice Ouija, jest sposobem na osiągnięcie tego celu” – mówi Hartzman. W rzeczywistości w 1920 r. Edison powiedział magazynowi American Magazine , że „metody i aparaty powszechnie stosowane i omawiane są po prostu masą nienaukowych bzdur”.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:29
            Chociaż to powiedziane naukowo to zgadza się z reinkarnacją
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:30
            Królowa Wiktoria

            Chociaż współczesny spirytualizm istniał już od lat 40. XIX wieku, zyskał znaczną popularność w Wielkiej Brytanii, gdy królowa Wiktoria zainteresowała się tą praktyką. Zrozpaczona śmiercią męża, księcia Alberta w 1861 roku, Wiktoria weszła w „okres żałoby”, który trwał do końca jej życia w 1901 roku i obejmował noszenie całkowicie czarnych ubrań , a także żałobnej biżuterii, która zawierała zdjęcia Alberta i kosmyki jego włosów. Obejmował również próby nawiązania kontaktu z Albertem w życiu pozagrobowym.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:32
            Arthur Conan Doyle

            Chociaż Sir Arthur Conan Doyle jest dziś najbardziej znany jako twórca Sherlocka Holmesa , pod koniec XIX i na początku XX wieku był również jednym z najbardziej znanych spirytualistów. „Ten łatwowierny pisarz wierzył głęboko w moc wielu mediów i był nawet przekonany o istnieniu wróżek po tym, jak kilka nastoletnich dziewcząt sfałszowało kilka zdjęć” – mówi Hartzman.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:33
            Żarliwe przekonania Doyle'a ostatecznie nadwyrężyły jego przyjaźń ze słynnym artystą ucieczki i iluzjonistą Harrym Houdinim , który uważał spirytualizm za oszustwo i spędził lata na obalaniu rzekomej komunikacji, która miała miejsce podczas seansów spirytystycznych, i demaskowaniu mediów jako oszustów. Według Hartzmana ich związek znacznie ucierpiał, gdy Lady Doyle twierdziła, że ​​otrzymała długą wiadomość od matki Houdiniego, a Houdini odmówił uwierzenia w to.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:36
            Wiara w duchy była z korzyścią dla nas, bo świetnie pisał.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:37
            Ale to, co dziś może wydawać się dziwne, było wówczas dość powszechne, mówi Lucile Scott , dziennikarka i autorka książki An American Covenant: A Story of Women, Mysticism and the Making of Modern America . „Mary Todd Lincoln dołączyła do ogromnej fali Amerykanów zwracających się ku spirytualizmowi podczas wojny secesyjnej, gdy duchy poległych żołnierzy i dosłowne i duchowe ruiny rozprzestrzeniały się w całym kraju”, mówi. „Pod koniec lat 50. XIX wieku około 10 procent wolnej dorosłej populacji amerykańskiej sprzymierzyło się ze spirytualizmem w jakiejś formie, a trend ten utrzymywał się do lat 60. XIX wieku”.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:38
            „W 1872 r. zarówno Boston Herald , jak i New York Times wyśmiały Mary za udział w seansie spirytystycznym, aby skontaktować się z duchem jej zmarłego męża” – mówi Scott. „Następnie, w 1875 r., syn Mary, Robert, na krótko umieścił ją w sanatorium, aby mogła praktykować spirytualistyczne praktyki”.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:41
            Pierwszy powiew kłopotów pojawił się w postaci reakcji samej Mary na śmierć jej męża. Chociaż epoka była znana z wystawnych przejawów żałoby, obyczaje społeczne nakazywały również, aby kobiety z wyższych sfer tłumiły swoje emocje publicznie. Ale Mary, która straciła dwóch synów w dzieciństwie i która, jak się uważa, cierpiała na chorobę afektywną dwubiegunową, nie okazywała żadnych zahamowań w swoim żalu. Niedługo po śmierci Lincolna Waszyngton wypełniły plotki o scenach, jakie pani Lincoln robiła w Białym Domu. Przerażała obserwatorów swoimi wyrazami bólu.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:43
            Mary nigdy nie była kochana w Waszyngtonie. Jako Pierwsza Dama wzbudzała zdziwienie swoimi wyrazistymi opiniami i nawykami zakupowymi. Mary pochodziła z bogatej rodziny i robiła zakupy dla siebie, swojej rodziny i nowego domu bez opamiętania. Dostała hojny budżet na remont Białego Domu, ale go przepłaciła i znalazła się pod ostrzałem krytyki za ekstrawagancką garderobę i zakupy, które były powszechnie wyśmiewane, zwłaszcza gdy kraj znosił niedostatki wojny secesyjnej. (Dziś można ją scharakteryzować jako kompulsywną zakupoholiczkę .)
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:44
            Miała pomysł, jak rozwiązać problem zadłużenia, a dotyczył on ubrań, w które zainwestowała tak wielkie pieniądze. Jako wdowa, Mary nie mogła już nosić ekstrawaganckich sukni balowych ani innych ubrań… więc dlaczego ich nie sprzedać?
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:45
            „Publiczne widowisko skarg pani Lincoln w druku było strasznym naruszeniem wiktoriańskiego postępowania” – wyjaśnia historyczka Catherine Clinton. „Listy napisane przez nią osobiście, które ukazały się w druku, były przestępstwem naruszającym zasady etykiety, a ataki prasy były brutalniejsze niż jej najgorsze dni w Białym Domu”.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:46
            Presja stała się zbyt duża dla niestabilnej byłej pierwszej damy. Kiedy jej syn, Tad, zmarł w 1871 r., zaczęła zachowywać się coraz bardziej nieprzewidywalnie. Jej zdrowie się pogorszyło i zaczęła cierpieć na urojenia paranoidalne. Przerażony jej objawami, jej syn Robert w 1875 r. umieścił ją w zakładzie psychiatrycznym.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:49
            Oprócz kandydowania na prezydenta, Woodhull była również pierwszą kobietą, która była właścicielką firmy inwestycyjnej na Wall Street , założyła własną gazetę i przemawiała przed Kongresem, domagając się przyznania kobietom prawa głosu. I chociaż jej kampania wyborcza nie zakończyła się przeprowadzką do Białego Domu, Woodhull została wybrana na prezesa Amerykańskiego Stowarzyszenia Spirytualistów w 1871 r., nazywając to „największym zaszczytem” w swoim życiu
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:51
            Hilma z Klint

            Chociaż artystom z początku XX wieku, takim jak Wasilij Kandinsky i Piet Mondrian, przypisuje się w dużej mierze zapoczątkowanie zjawiska abstrakcyjnej sztuki zachodniej, szwedzka malarka o nazwisku Hilma af Klimt zaczęła tworzyć podobne śmiałe, kolorowe i geometryczne dzieła jeszcze wcześniej. Oprócz sztuki, af Klimt miała inne ważne zainteresowanie w swoim życiu: spirytualizm. Według Scotta uważa się, że po raz pierwszy wykazała skłonności spirytualistyczne w 1879 roku, w wieku 17 lat, czyli krótko przed rozpoczęciem kariery artystycznej.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:52
            „Duchy powiedziały jej, że pewnego dnia obrazy znajdą się w świątyni, którą Hilma wyobrażała sobie jako składającą się z wielu poziomów połączonych spiralną ścieżką” — zauważa Scott. „Trochę ponad 100 lat po tym, jak ukończyła serię, jej prace zostały zaprezentowane w nowojorskim Muzeum Guggenheima , świątyni sztuki o takim właśnie projekcie”
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.08.24, 12:31
            Wkrótce po zakończeniu działań wojennych w 1939 roku bardzo wiele osób szukało swoich bliskich. Z braku innych możliwości zwracano się o pomoc do jasnowidzów, których ogłoszenia coraz częściej pojawiały się w prasie. Tak reklamował się w „Nowym Kurierze Warszawskim” jeden z nich: „Przepowiadam z niespotykanych kart, wody, rąk, fotografii i pisma. Jasnowidzeniem odnajduję zaginionych. Sprawę traktuję poważnie. Codziennie, oprócz niedziel, Hoża 15/12”. Oczywiście nie brakowało oszustów, którzy widząc zapotrzebowanie na tego typu usługi, podszywali się pod wróżbitów. Władze okupacyjne nie zakazywały działalności jasnowidzom, ale na łamach jawnej prasy potępiano ich za powtarzanie niesprawdzonych informacji oraz wyśmiewano.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.08.24, 12:33
            Pod koniec wojny mnożyły się zupełnie nieprawdopodobne teorie. We Lwowie na przykład miano nadzieję, że okupacja zakończy się w 1944 roku, powołując się na wspomnianą w części III Dziadów magiczną liczbę 44. W Krakowie natomiast wierzono, że miasto nie może zostać zniszczone, bo chroni je moc czakramu. W latach trzydziestych pojawiła się legenda mówiąca o tym, że na Zamku Królewskim na Wawelu znajduje się magiczny kamień emitujący specjalną energię, tak zwany czakram, związany z religią hinduistyczną.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.08.24, 17:23
            W 1968 roku niejaka Donna, pielęgniarka z Anglii, dostała na urodziny nietypowy prezent. Matka wręczyła jej szmacianą lalkę, która nazywała się Reggedy Ann. Jej imię w tłumaczeniu na język polski oznacza dosłownie „Szmacianą Anię”. Mimo że zabawka nie była zbyt urodziwa, Donna postanowiła ją zachować. Kobieta stwierdziła, że zatrzymując lalkę w domu z całą pewnością sprawi mamie przyjemność. Nie miała jednak pomysłu na to, w którym miejscu ją usadowić. Na biurko była za duża, z parapetu cały czas spadała, zaś na meblach nie było już miejsca. Donna posadziła ją więc na łóżku w swoim pokoju. Gdy już ułożyła Szmacianą Anię, zawołała do siebie Angie – współlokatorkę i przyjaciółkę z pracy. Angie z początku przestraszyła się szmacianej zabawki, jednak w końcu uznała, że przecież nie ona śpi w tym pokoju. W ten sposób lalka zamieszkała pod wspólnym dachem z pielęgniarkami.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.08.24, 17:28
            Decyzja pielęgniarek nie spodobała się Lou, przyjacielowi Donny i Angie. Stwierdził, że życie z opętaną lalką wcale nie jest mądrym pomysłem. Mężczyzna sugerował koleżankom, by wyrzuciły Szmacianą Anię, która zagrażała ich życiu. Nie podejrzewał, że lalka rzeczywiście miała wobec współlokatorek okropne zamiary.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.08.24, 17:29
            Historia wydaje się niewiarygodna, jednak wydarzyła się naprawdę. Opętanie szmacianej lalki Reggedy Ann do tego stopnia zafascynowało reżyserów kina grozy, że na podstawie tej historii nakręcili już trzy części Annabelle – serię horrorów zainspirowanych wydarzeniami z 1968 roku. Ile prawdy zostało przemyconej do trzymających w napięciu filmów o Annabelle? Przekonaj się sam, włączając jeden z trzech horrorów o demonicznej lalce. Tylko nie zapomnij później zgasić światła!
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.09.24, 12:50
            Od tamtego czasu mieszkańcy Reszla stali się świadkami niewytłumaczalnych i niepokojących zjawisk. Mają one miejsce na zamkowym dziedzińcu, gdzie podobno rozlegają się tajemnicze jęki i krzyki, wydobywające się ze znajdującej się tam głębokiej studni. Coś dziwnego dzieje się także za murami miasta, na moczarach, w pobliżu gotyckiego mostu łączącego strome brzegi rzeki Sajny, płynącej w głębokim wąwozie, niedaleko od Szubienicznej Góry. Tam wiodła droga z Reszla do Korsz i tam spalono Barbarę.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.09.24, 12:56
            Czerwony Upiór z Grodźca
            Dawny piastowski zamek Grodziec na Dolnym Śląsku, usytuowany na najwyższym wzniesieniu Pogórza Kaczawskiego, był kolejno siedzibą kasztelanów Bolesława Krzywoustego, gniazdem osławionych rycerzy – rabusiów grabiących kupieckie karawany, wreszcie rezydencją księcia Fryderyka II legnickiego (1473). Zniszczony w XVIII w. przez władze habsburskie (w których ręce przeszedł w 1646 r.), został w 1823 r zakupiony i odrestaurowany z inicjatywy berlińskiego finansisty, Wilhelma Krystiana Beneckiego. Tuż przed ostatnią wojną pełnił funkcję luksusowego hotelu. Wiosną 1945 r. spłonął, strasząc przez kilkanaście lat sczerniałymi potężnymi murami, w których zagnieździły się puchacze i nietoperze.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.09.24, 12:59
            Kim był (jest?) Czerwony Upiór? Na pewno to któryś z rycerzy – rabusiów może jeszcze z czasów średniowiecznych, skoro z tego okresu pochodzi - wiążąca się z opisanym duchem - opowieść o okrutnym kasztelanie Janie z Grodźca. Srogiemu panu pojawił się podczas uczty Czerwony Upiór, w wyniku czego śmiertelnie przerażony kasztelan uwolnił wszystkich więzionych w zamku chłopów, rozdał skarby ubogim, a sam spędził resztę życia na dobrych uczynkach, postach i modłach. Widmowy rycerz miał także ukazać się wnukowi i imiennikowi tegoż Jana, równie okrutnemu jak jego dziad w młodości, z równie pozytywnym efektem.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.09.24, 20:27
            Pod zamek „na Grójcu” wyruszyły królewskie oddziały. I choć jego właściciel był doskonale przygotowany do oblężenia (miał zapasy jedzenia, picia oraz amunicji), a sekretne przejścia z Grójca w góry gwarantowały ucieczkę, to tym razem hersztowi powinęła się noga. Ktoś go zdradził. Wojska królewskie, znając wszystkie zamkowe tajemnice, rozpoczęły regularne oblężenie i po paru tygodniach zmuszono rozbójnika do poddania się. Nie mógł on liczyć na żadną łaskę, skoro wyrok śmierci wydał sam monarcha – od takiej decyzji nie było odwołania. Narzędziem kaźni stała się wielka dębowa beczka, nabijana wewnątrz ostro zakończonymi gwoździami. Skrzyńskiego – po odczytaniu wyroku – wsadzono do tej beczki i spuszczono z zamkowej góry. Odtąd Żywiec mógł wreszcie odetchnąć, podobnie jak kupcy i podróżnicy.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.09.24, 20:36
            Duchy w kieleckim pałacu
            Do najpiękniejszych zabytków architektonicznych z epoki Wazów w Polsce należy barokowy pałac biskupi w Kielcach, wzniesiony w latach 1637 – 1641 przez biskupa krakowskiego Jakuba Zadzika. Ten dygnitarz – dyplomata zatrudnił architektów Jana Trevano i Tomasza Poncino oraz malarza Tomasza Dolabellę; w efekcie powstała okazała rezydencja, będąca niejako skrzyżowaniem pałacu w Czemiernikach z zamkiem w Ujazdowie pod Warszawą. Fundator zmarł w rok po jej zbudowaniu; potem – do czasów rozbiorów – rezydowali w niej biskupi krakowscy, a w 1816 r. Stanisław Staszic założył tam Szkołę Akademiczno – Górniczą. W latach międzywojennych mieścił się w gmachu urząd wojewódzki, podobnie w latach 1945 – 1971 zlokalizowano tam Wojewódzką Radę Narodową. Od 1971 r. gmach oddano do dyspozycji Muzeum Świętokrzyskiego, przemianowanego w 1975 r. na Muzeum Narodowe.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.09.24, 22:45
            Fantomy z Pieskowej Skały
            Zamek w Pieskowej Skale, dawną siedzibę Szafrańców i Wielopolskich, nocami od od niepamiętnych czasów nawiedzają duchy: po urwiskach skalnych snuje się młoda dziewczyna, przez nieistniejący most zwodzony wjeżdża do zamku zbrojny hufiec rycerzy, a w zamkowych wnętrzach spotkać można zakapturzoną postać męża w długiej czarnej opończy, jakby skrywającego własną ściętą głowę...
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.09.24, 22:50
            Kim są opisane zjawy? Przeważnie wiąże się je z tymi przedstawicielami rodu Szafrańców, którzy wsławili się okrucieństwem i popełniali czyny haniebne. Jeden z Szafrańców uwięził i zniewolił urodziwą pannę, która nie chcąc wiązać się ze szlachetnie urodzonym Raubritterem, skoczyła w przepaść z wieży zwanej Dorotką. Od tej pory widmo dziewczyny zaczęło ukazywać się na pobliskich urwiskach, nie przestając nawet wtedy, gdy w 1853 r. skała dźwigająca tzw. Dorotkę osunęła się, grzebiąc część budowli (tę starą część zamku można oglądać na akwareli Zygmunta Vogla z 1787 r.). Inna wersja tej opowieści utrzymuje, że uwiedziona panna, pilnowana w baszcie przez strażników, zmyliła w końcu ich czujność i skoczyła z wysokiego okna wprost na skały. Według trzeciej wersji ową nieszczęsną ofiarą miała być małżonka któregoś z Szafrańców, zamknięta w wieży za rzekomy romans z nadwornym lutnistą i skazana na śmierć głodową. Leitmotiv legendy (kobieta zadręczona przez okrutnika) pozwala domniemywać, że opisane fakty zdarzyły się naprawdę w jakiejś odległej przeszłości.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.09.24, 22:55
            https://media.tenor.com/QVHT9yzUNWIAAAAM/sleepy-hollow-headless-horseman.gif
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 21:41
            Jechała szybko – może nawet zbyt szybko jak na stromą i wyboistą drogę. Nie zauważyliśmy, czy ktoś siedział na koźle – najbardziej nas jednak zdumiał fakt, że nie słychać było turkotu kół po kamieniach i tętentu końskich kopyt. Wtedy dopiero przeraziliśmy się naprawdę i biegiem wróciliśmy do namiotu. Na drugi dzień wyruszyliśmy w dalszą drogę”.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 21:49
            Upiory z Rydzyny
            Z zamkiem w Rydzynie (którego początki sięgają XV w., a dzieje splatają się z losami rodów Leszczyńskich i Sułkowskich) związany jest nie jeden, lecz kilka upiorów, tworzących makabryczne theatrum.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 21:52
            Wiedziano wówczas tylko tyle, że ową niewiastą „wyższego stanu” była podobno wdowa po jednym z mieszkańców tutejszego zamku. Na swoje nieszczęście zakochała się w bracie swego zmarłego męża, przynależnym do stanu duchownego. Czynione przez nią starania, by kapłan mógł powrócić do świeckiego życia, okazały się bezowocne. Nieszczęsna, chcąc za wszelką cenę zbliżyć się do ukochanego, pozbyła się swoich dwóch małych synków, zabijając ich sztyletem i grzebiąc w pałacowym parku. Rychło porażona nagłą śmiercią, zaczęła odtąd ukazywać się w murach zamkowych tylko w jedną noc, z 1 na 2 listopada, czemu towarzyszyły dziwne zjawiska: szum i łoskot w kaplicy, wyraźne kroki i ustawianie sprzętów
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 21:56
            Drobne dwa szkielety, klęcząc i modląc się, zdają się błagać za winną. Wyznała już wszystko i schyla głowę, i bije się w piersi na znak żalu i skruchy. Bije silnie – płacze i czeka. Czeka chwil kilka, wreszcie podnosi na kapłana wzrok błagalny i mówi: „Przebaczenia”! A kapłan jej grobowym odpowiada głosem: „Nie w tym roku jeszcze!”... „i kiedyż, kiedyż!” – odzywa się widmo, kapłan milczy. Wskazuje jej na dwa klęczące szkielety – znika – gasną świece, zamykają się drzwi kaplicy – jęk tylko długi słychać za niemi i naraz wszystko cicho, i ani śladu tego, co przed chwilą było...”.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 22:00
            https://media.tenor.com/qu9UjlgVnRUAAAAM/bad-apple-touhou.gif
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 22:03
            Współczesny mu Joseph Addison, wydawca słynnego i wpływowego „Spectatora”, wtórował, że Anglicy są z natury bardziej niż inne narody skłonni do wyobrażania sobie niestworzonych rzeczy i akceptacji nieskończonej liczby nadprzyrodzonych opowieści, co skutkowało tym, że „nie było w Anglii ani jednej wioski bez [przynajmniej] jednego ducha; na wszystkich cmentarzach straszyło... i nie sposób było spotkać pasterza, który nie widziałby [kiedyś] jakiejś zjawy”
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 22:13
            Na przełomie wieku XVIII pojawił się nowy gatunek pisarstwa: współczesna literacka opowieść o duchach. Należy w tym miejscu przywołać, jak się uznaje, pierwszą z nich[4], czyli Prawdziwą relację o duchu niejakiej pani Veal z roku 1706. Jej anonimowy autor – którym był, najprawdopodobniej, wspomniany już Daniel Defoe – opisał, jak niejaka pani Bargrave z Canterbury 8 września 1705 r. o dwunastej w południe podjęła swoją długoletnią, ale długo niewidzianą przyjaciółkę, panią Veal. Później, już po wizycie, okazało się, że w czasie kiedy gawędziły, pani Veal już od doby nie żyła (zmarła poprzedniego dnia w samo południe). Relacja była dłuższa niż wcześniejsze podobne opowieści, zawierała rozbudowane dialogi, tło obyczajowe, sprawnie naszkicowaną psychologię postaci, suspens, a także kilka efektownych zabiegów artystycznych jak, na przykład, symboliczna scena, gdy zjawa, ubrana w strój podróżny, powoli odchodzi ulicą odprowadzana wzrokiem przez przyjaciółkę i ostatecznie znika za rogiem[5]. Opowieść o wizycie pani Veal była więc bardziej wyrafinowana literacko niż jej dużo prostsi poprzednicy, popularne szesnasto- i siedemnastowieczne ballady i druki ulotne. Zapowiadała późniejsze utwory, które zaczęły pojawiać się coraz liczniej, zwłaszcza w „romantycznym” wieku XIX. Jednakże pisane później literackie historie o duchach rzadko spełniały funkcję inną niż rozrywkową, czym odróżniały się od swoich antenatek z pierwszej połowy XVIII stulecia, w których duchy z pewnością nie służyły jedynie czczej rozrywce.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 22:16
            Tę tradycję z powodzeniem kontynuowano i rozwinięto w następnym stuleciu, co najlepiej widać na przykładzie metodyzmu założonego przez Johna i Charlesa Wesleyów, ruchu odnowy religijnej, który zaczął wyłaniać się z kościoła anglikańskiego w latach trzydziestych i czterdziestych XVIII w. Metodyści, przynajmniej na początku swej historii, za nic mieli obowiązującą w Kościele Anglii zasadę umiarkowania i z zapałem oddawali się religijnemu „entuzjazmowi”, który objawiał się w doświadczaniu osobistych objawień, ekstatycznych transów, cudownych uzdrowień, proroczych snów, piekielnych i niebiańskich wizji. Główny przywódca ruchu, John Wesley, przywiązywał wielką wagę do wszelkich manifestacji rzeczywistości nadprzyrodzonej, a bycie ich świadkiem lub uczestnikiem stało się niejako znakiem firmowym jego ruchu, który w ten sposób reklamował się podkreślając swoją wyjątkowość i wiarygodność. Rzecz jasna Wesley nie mógł pominąć kwestii istnienia duchów[7]. W swoich dziennikach, na przykład, skrzętnie odnotowywał ciekawsze historie o zjawach, zasłyszane w czasie nieustannych podróży po kraju lub przesłane mu przez licznych korespondentów. Według Wesleya, jednym z bardziej intrygujących przypadków, z jakimi się zetknął, była sprawa Elizabeth Hobson, młodej dziewczyny z Sunderland, o której usłyszał w 1768 r. Duchowny wkrótce spotkał się z nią osobiście, uważnie wysłuchując jej historii o tym, jak od wczesnego dzieciństwa regularnie widywała swoich zmarłych krewnych i sąsiadów, którzy nocną porą pojawiali się przy jej łóżku, świadcząc swoimi słowami, wyglądem i zachowaniem o tym, czy przybyli do niej z nieba czy też piekła[8]. Przypadek Hobson – a także innych ludzi, którzy twierdzili, że weszli w interakcję z duchami – był o tyle istotny, że dla Wesleya ukazywanie się duchów przeciwdziałało zwątpieniu w życie po śmierci i wynikającej z niego rozpaczy; potwierdzało nieśmiertelność duszy i nieuchronność sądu Bożego, którego wynik zależał od ludzkich czynów za życia. Nie do przecenienia była również użyteczność i skuteczność duchów w walce z rosnącymi w siłę tendencjami racjonalistycznymi i sekularyzacyjnymi, czym Wesley bardzo się niepokoił. Założyciel metodyzmu zdawał się święcie wierzyć, że „gdyby choć jedna relacja o spotkaniu ludzi z duchami potwierdziła się… cały ten zamek budowany na piasku (deizm, ateizm, materializm) natychmiast by runął”
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 22:20
            Istniała również świecka odmiana utylitarnego podejścia do duchów. Na przykład, Joseph Addison i Richard Steele – redaktorzy periodyków „Spectator” i „Tatler” – zamieszczali na swoich łamach teksty dotyczące duchów, wiążąc je jednocześnie z oświeceniowym programem wychowywania mas i kształtowania ich moralności. W publikowanych historiach liczył się ich moralny, a raczej moralizatorski aspekt, co oznaczało, że duchy stawały się nauczycielami ludzkiej etyki oraz jej strażnikami i egzekutorami. Nawiasem mówiąc, dla Addisona i Steele’a dopuszczanie i publikowanie rozważań o duchach było też formą walki z ekstremizmami ateizmu i deizmu, które swym sceptycyzmem zagrażały moralnej podstawie ładu społecznego[12]. To, że osiemnastowieczne historie o duchach funkcjonowały jako moralne przypowieści widać wyraźnie w Eseju o historii i realności zjaw Daniela Defoe (1727). Ten traktat pisany był z myślą o wykształconych odbiorcach, którzy wybierali drogę środka pomiędzy dwiema skrajnościami: łatwowiernym przyjmowaniem za dobrą monetę każdego przekazu o pojawieniu się gdzieś duchów a absolutną niewiarą w ich istnienie. Książka spotkała się z uznaniem czytelników – do końca XVIII w. ukazały się jej cztery wznowienia (1735, 1752, 1770 i 1791) – którzy docenili zawarte w niej opowiastki stanowiące moralne lekcje wyraźnie definiujące co jest dobre, a co złe. W swym zbiorze Defoe zawarł więc historię o tym, jak duch uniemożliwił uwiedzenie młodej damy; zapobiegł bratobójczemu pojedynkowi; napomniał rozbójnika ostrzegając go przed jego niechybnym końcem na szubienicy; nastraszył nieuczciwego wykonawcę testamentu, który po tej interwencji natychmiast dopełnił swoich obowiązków; skłonił mordercę do przyznania się do winy ukazując mu się w czasie procesu jako duch jego ofiary, itd. itp.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 23.09.24, 22:23
            Zajmując się angielskimi duchami w wieku XVIII nie sposób choćby nie wspomnieć chyba najsłynniejszego z nich, a mianowicie tak zwanego „ducha z Cock Lane” w Londynie. W roku 1762 miasto obiegła wiadomość, że w domu Richarda Parsonsa pojawił się duch, i to taki, z którym można się porozumieć za pomocą systemu stuknięć i drapnięć. Zjawą miała być młoda kobieta, Fanny Lynes, która mieszkała tam przed trzema laty i tam została otruta. Po przeprowadzonym śledztwie orzeczono, że cała sprawa była oszustwem zainscenizowanym przez właściciela domu, by zemścić się i oskarżyć o morderstwo swojego byłego wspólnika, Williama Kenta, narzeczonego Fanny. Najistotniejsze w tej sprawie jest nie to, że duch ostatecznie okazał się fałszywy – zresztą nie wszyscy zaakceptowali tę wersję, nawet po skazaniu Parsonsa przez sąd – lecz furora, jaką zrobił wśród londyńczyków. Przez cały czas trwania tej sprawy na Cock Lane przybywały prawdziwe tłumy bijąc się niekiedy o jak najlepsze miejsca do obserwacji nawiedzonego domu. Wszyscy, bez względu na stan społeczny, chcieli wejść do środka i posłuchać na własne uszy odgłosów z zaświatów. Reakcje były różne – jedni wierzyli w ducha, drudzy nie, a trzeci nie wiedzieli co o tym myśleć – ale wszystkich na Cock Lane przyciągnęła ciekawość i fascynacja oraz możliwość uczestniczenia w emocjonującym spektaklu, jaki tylko duch mógł im zapewnić
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 02.08.25, 23:23
            Niektóre dokumenty sugerują, że wódz Powhattan zabił część kolonistów, ale nie ma na to dowodów archeologicznych. Inne teorie sugerują, że mieszkańcy zostali zaatakowani przez Hiszpanów lub że koloniści po prostu zmarli z przyczyn naturalnych. Tak czy inaczej, los kolonistów jest „największą nierozwiązaną zagadką w historii Ameryki” – powiedział wcześniej w wywiadzie dla Live Science William Kelso , emerytowany dyrektor ds. archeologii i badań w Jamestown Rediscovery Foundation.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 02.08.25, 23:26
            Kidd twierdził, że ukradł około 100 000 funtów brytyjskich (około 20 milionów dolarów dzisiaj) i zakopał je gdzieś, oferując w zamian za swoje życie miejsce ukrycia, zgodnie z listem, który napisał do rządu brytyjskiego, a który obecnie znajduje się w Brytyjskich Archiwach Narodowych . Oferta została odrzucona, a Kidd został stracony. Do ostatniego tchu Kidd twierdził, że był prawowitym korsarzem, który rabował wyłącznie cele zatwierdzone przez Koronę. Został jednak powieszony, a jego ciało oblane smołą i ściśnięte w żelaznej klatce wystawionej na widok publiczny nad Tamizą. Tak czy inaczej, żadnego z tych skarbów nigdy nie odnaleziono i prawdopodobnie nigdy nie zostaną odnalezione.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 02.08.25, 23:36
            Gdzie znajduje się grób Kleopatry?
            Starożytni pisarze twierdzą, że Kleopatra VII i jej kochanek Marek Antoniusz zostali pochowani razem w grobowcu po swojej śmierci w 30 r. p.n.e. Pisarz Plutarch (45–120 n.e.) napisał, że grób znajdował się w pobliżu świątyni Izydy, starożytnej egipskiej bogini, i był „wzniosłym i pięknym” monumentem zawierającym skarby wykonane ze złota , srebra, szmaragdów, pereł, hebanu i kości słoniowej.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 02.08.25, 23:47
            Czy skarb Miedzianego Zwoju jest prawdziwy?
            W 1952 roku archeolodzy odkryli miedziany zwój w jaskini w Qumran , wraz z innymi zwojami znad Morza Martwego . Jak sama nazwa wskazuje, napis został wyryty na miedzianym zwoju. Zwój zawiera zapis o ogromnej ilości ukrytych skarbów ze złota i srebra.
            Zwój pochodzi sprzed ponad 1900 lat, z czasów, gdy obszar Qumran znajdował się pod kontrolą Cesarstwa Rzymskiego . W czasie powstawania zwoju doszło do licznych buntów przeciwko władzy rzymskiej, a naukowcy wysunęli hipotezę, że skarb został ukryty, aby zapobiec jego przejęciu przez siły rzymskie. To, czy skarb jest prawdziwy, gdzie dokładnie został ukryty, czy kiedykolwiek go odnaleziono i czy może istnieć do dziś, to zagadki, których prawdopodobnie nigdy nie uda się rozwiązać.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 02.08.25, 23:51
            Kiedy narodził się Jezus?
            Chociaż wielu chrześcijan obchodzi dziś 25 grudnia jako dzień narodzin Jezusa , prawdopodobnie nie urodził się on tego dnia. Data 25 grudnia mogła zostać wybrana ze względu na bliskość Saturna lia, rzymskiego święta ku czci boga Saturna. Najwcześniejsze wzmianki o 25 grudnia jako dniu narodzin Jezusa pochodzą z IV wieku n.e. – ponad 300 lat po jego narodzinach. Inną hipotezą jest to, że pierwsi chrześcijanie wybrali 25 grudnia, ponieważ jest to dziewięć miesięcy od dnia, który uważali za dzień poczęcia Jezusa.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 02.08.25, 23:54
            Jak dotąd archeolodzy prowadzący wykopaliska w Babilonie nie znaleźli pozostałości ogrodu odpowiadającego temu opisowi. To postawiło archeologów przed pytaniem: czy wiszące ogrody rzeczywiście istniały? W 2013 roku Stephanie Dalley , badaczka z Uniwersytetu Oksfordzkiego, w swojej książce zasugerowała, że ogrody te znajdowały się w asyryjskiej Niniwie. W ciągu ostatnich dwóch dekad zarówno Babilon, jak i Niniwa ucierpiały w wyniku wojen i grabieży i wydaje się mało prawdopodobne, aby ta zagadka kiedykolwiek została w pełni rozwiązana.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 02.08.25, 23:58
            Co więcej, archeolodzy odkryli, że Minojczycy zostali ostatecznie pokonani (lub zmuszeni do przyłączenia się do) przez grupę ludów zwanych Mykeńczykami, zamieszkującą Grecję kontynentalną. Jest mało prawdopodobne, aby ta debata kiedykolwiek została w pełni rozstrzygnięta.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 03.08.25, 00:03
            Chociaż nowe badania dostarczą więcej informacji, naukowcy uważają, że jest mało prawdopodobne, aby kiedykolwiek w pełni poznali prawdziwy wygląd Jezusa. Jednak w 2018 roku pewien badacz opublikował ilustrację przedstawiającą możliwy wygląd Jezusa, opartą na danych archeologicznych i starożytnych tekstach opisujących współczesnych Jezusa w Judei i Egipcie. Badacz oparł się na wizerunkach na starożytnych monetach i egipskich malowidłach mumii i odkrył, że Jezus prawdopodobnie miał brązowe oczy, czarne włosy i oliwkowobrązową skórę. Mógł mieć około 1,65 metra wzrostu, co było średnią dla dorosłych mężczyzn w tamtej epoce, biorąc pod uwagę szczątki kostne.
          • madohora Re: Opowieści niesamowite 03.08.25, 00:08
            Nie ma poważnych naukowych prób odnalezienia Świętego Graala, choć wciąż cieszy się on popularnością w literaturze pięknej, wykorzystując go jako element fabuły w filmach takich jak „Indiana Jones i ostatnia krucjata” z 1989 r., w którym posłużył do uzdrowienia ojca Indiany Jonesa postrzelonego przez nazistowskiego kolaboranta.
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:26
        Siedziałam sobie na kanapie, kiedy mój pies przeszedł obok mnie i usiadł za mną na swoim legowisku. Od poprzedniego dnia nasz zwierzak trochę kaszlał. Kilka minut później, kaszel zmienił się w chrapanie, a następnie w straszny i przerażający świszczący dźwięk. Natychmiast wstałam, żeby sprawdzić, co dzieje się z psiną, ale kiedy spojrzałam na jej posłanie, dźwięk nagle ustał, a jej tam nie było. Od pół godziny przez cały czas była z moimi rodzicami
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:32
        Mój młodszy brat postanowił odwiedzić mnie w hostelu, w którym przebywałem. Kiedy rozmawialiśmy, przypadkowo zapytał o dziewczynę imieniem Nisha. Nigdy wcześniej nie słyszałem tego imienia, więc zapytałem go, o kim mówi. Był wyraźnie zaskoczony i poprosił mnie, abym przestał się zgrywać. Kilka dni później spotkałem się z moją mamą i zapytałem ją o tę dziewczynę. Była zaskoczona i powiedziała mi, że to przecież moja dziewczyna i najlepsza przyjaciółka mojego brata, która zginęła w wypadku samochodowym kilka lat temu. Pokazała mi zdjęcie, ale ja nadal nie mogłem sobie tego przypomnieć
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:33
        Pewnego ranka, w wieku 15 lat, po drodze do szkoły szłam w kierunku domu mojej przyjaciółki. Kiedy przechodziłam przez zwężoną ulicę, zobaczyłam uroczą starszą panią, która uśmiechnęła się do mnie i grzecznie mnie pozdrowiła. Z radością odwzajemniłam ten gest i szłam dalej, ale wtedy jej oczy zupełnie się zmieniły i były pełne przerażenia. Trzęsła się i błagała mnie, abym poszła w drugą stronę. Nie rozumiałam, o co jej chodzi, ale mimo to zawróciłam. Kilka sekund później samochód uderzył w róg ulic, dokładnie tam, gdzie stała ta pani. Przerażona pobiegłam w stronę miejsca wypadku, aby upewnić się, że babci nic się nie stało, ale ku mojemu zaskoczeniu nikogo tam nie było
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 09.10.21, 16:45
        Zamek w Niedzicy. To miejsce wiąże się z wieloma legendami. Naukowcy udowodnili, że mieszkali tu potomkowie inkaskich królów, ale nie o tym chcemy wam dziś opowiedzieć.
        W Niedzicy na zamku straszą bowiem nie indianie tylko Biała Dama. Tą jest niejaka Brunhilda. Ta była żoną Bronisława i razem mieszkali na zamku. Jako, że często się kłócili zatruwali życie innym mieszkańcom swoimi nieprzerwanymi wprost sporami. Aby ich nieco odseparować od reszty zamkowych rezydentów zostali przeniesieni do wieży. Niestety ich kłótnie przybrały na sile, aż jednego dnia zdenerwowany Bolesław wypchnął swą małżonkę przez okno, a ta wpadła do studni i tam utonęła. Dopiero po chwili Bolesław zrozumiał swój straszliwy czyn i popadł w prawdziwą rozpacz. Całe dnie spędzał nad studnią błagając swoją żonę o wybaczenie. I tak, pewnego dnia, gdy kolejny raz powtarzał „Przebacz mi Brunhildo”, studnia odpowiedziała „Przebaczam ci Bolesławie Łysy”. Warto dodać, że mężczyzna znany był ze swych pięknych, bujnych włosów, stąd początkowo nie zrozumiał sensu usłyszanych słów. Dopiero rano okazało się, że po jego pięknej fryzurze nie ma śladu, gdyż na głowie nie pozostał mu ani jeden włos. Legenda dalej głosi, że jeśli jakiś mężczyzna wypowie przy niedzickiej studni imię ukochanej kobiety, a ma coś na sumieniu, to następnego dnia obudzi się...łysy.
        Na zamku w Niedzicy nie tylko można usłyszeć szeptanie Brunhildy z zamkowej studni, lecz także spotkać jej ducha zwanego Białą Damą. Przed nią zresztą ostrzega znak drogowy przed wejściem do zamku „Uwaga Duchy” lub jak kto woli „uwaga, tutaj straszy”.
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 09.10.21, 16:46
        Ruiny Zamku Czorsztyn. W tym miejscu wznosiła się kiedyś osada Woronin. Gród słynął z wielkiego zła jakie było udziałem mieszkańćów. Dlatego na rozpustnych i niepobożnych ludzi spadła kara. Miasto się zapadło i odtąd czasem o północy słychać z podziemi dzwony zapadłego kościoła.
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 22.01.23, 22:00
        Jedna uboga wdowa rzekła pewnego po
        ranku do swoich dzieci:
        — Moje drogie dziatki, smutno mi, ale muszę
        wam oznajmić, że nie mam dziś nic dać wam na
        śniadanie, ani chleba, ani mąki, ani jajka, ani gró-
        sza pieniędzy. Proście kochanego Boga, aby
        wam zesłał pomoc, bo On jest bogaty i dobry i
        powiedział nawet: „Wołaj Mię w potrzebie, a
        wysłucham cię!“
        P oszły tedy dzieci bez śniadania do szkoły
        i bardzo b yły smutne. Gdy przechodziły koło
        kościoła, mały Jerzyk zobaczył, że są drzwi o-
        tworzone, w szedł więc, klęknął przed ołtarzem,
        a niewidząc ludzi, począł się głośno modlić: „Ko
        chany Ojcze w niebiesiech, my ubogie dzieci nie
        mamy nic do jedzenia; mama nasza niema chle
        ba, ani mąki, ani jajka, ani grosza w kieszeni. Daj
        nam też cokolwiek, abyśm y z naszą mamą nie
        umarli z głodu!“
        Potem w stał mały chłopczyna, poszedł spo
        kojnie do szkoły, gdzie był uważny i pilny. Kie
        dy dzieci w róciły ze szkoły i w eszły do izby, o!
        jakiż widok przedstawił się ich oczom? Na stole
        stał woreczek pełen mąki i koszyk jaj, oraz bo
        chenek chleba i kupka pieniędzy.
        — Mamo! — zaw ołał Jerzyk pełen radości
        — czy to Anioł ci przyniósł!
        — Tak, moje dziecię — rzekła matka — nie
        był to rzeczyw isty Anioł, ale człow iek taki do
        bry, jak Anioł.
        — Któż to był tak dobry? — pytał ciekawie
        chłopiec.
        — To była nasza bogata sąsiadka, ta poboż
        na pani sekretarzowa. Kiedyś ty w szedł do ko
        ścioła i modliłeś się serdecznie, ona też tam była
        w kościele, aleś ty jej nie widział, bo klęczała za
        filarem i słyszała twoją głośną modlitwę. Patrz
        cie dziatki, jak nam Bóg hojnie dopomógł przez
        tą dobrą panią. On zaw sze dopomaga, kto się
        udaje do Niego w szczerej modlitwie
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 25.08.24, 15:41
        Później, w książce, w której opowiada o dniach po zamachu, służąca Mary, krawcowa i powiernica Elizabeth Hobbs Keckley wspominała „jęki złamanego serca, nieziemskie wrzaski, straszne drgawki” pogrążonej w żałobie wdowy. Choć reakcje te mogą wydawać się właściwe dla kobiety, która była świadkiem traumatycznego zamachu na męża z bliska, uznano je za oznakę niekobiecego pragnienia uwagi w tamtym czasie.
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.08.24, 17:21
        Jeżeli znasz Eda i Lorraine Warren, z całą pewnością słyszałeś też o lalce Annabelle. Szmaciana zabawka była jednym z najgroźniejszych nawiedzonych obiektów, które badali Warrenowie. Demonolodzy w latach 70-tych za wszelką cenę chcieli pomóc dwóm młodym pielęgniarkom, którym Annabelle zmieniła życie w koszmar. Oto historia demonicznej lalki, która sprawi, że wieczorem nie zmrużysz oka.
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.08.24, 17:24
        Kolejne dni mijały spokojnie. Jednak po upływie miesiąca w domu zaczęło się robić… dziwnie. Pewnego wieczoru Donna wróciwszy z pracy zauważyła, że lalka nie siedzi na łóżku tak, jak ją zostawiła. Rankiem zabawka była oparta o poduszkę, zaś teraz jej głowa opierała się na materacu. Donna sprawdziła okno w pokoju. Było zamknięte. Kobieta uznała to za przypadek i zapomniała o sprawie. Kilka dni później sytuacja się powtórzyła, jednak Donna znów przymknęła na to oko. Z dnia na dzień zaczęło się jednak robić coraz bardziej niepokojąco. Po każdym powrocie Donny z pracy, Szmaciana Ania siedziała inaczej. Donna opowiedziała o całej sytuacji swojej koleżance ze szpitala. Kobiety postanowiły sprawdzić, co tak naprawdę dzieje się z lalką. Następnego dnia zostawiły zabawkę z założonymi na krzyż rękoma. Po powrocie z pracy odkryły, że Szmaciana Ania… rozłożyła ręce.
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 11.06.20, 19:25
      Grodzisk Wielkopolski (wówczas Grodzisk pod Poznaniem) - rok 1930 miejscowy piekarz jak zwykle wypieka chleby oraz 120 bułek, z których do czasu rozpętania się afery sprzedano 100 bułek. 4 z tych bułek zjadł pomocnik piekarza i wkrótce potem on jako pierwszy zachorował. Dopadły go mdłości oraz inne objawy zatrucia. Posłano po lekarza. Wkrótce potem zajęcie mieli już lekarze przyjmujący w mieście. Zachorowało początkowo 20 osób. Wezwano policję a wieść o masowym zatruciu obiegła całe miasto. Stało się też jasne, że przyczyną zatrucia są bułki, które zjedli. Wkrótce do lekarzy w mieście zaczęło zgłaszać się wiele osób - zdiagnozowano dalsze 50 osób. Jednak lekarze orzekli, że niektórzy z nich nie jedli bułek a mimo to mają objawy, być może pod wpływem sugestii. Zmarła jedna osoba, ale jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli "miała choroby współistniejące" a tak poważnie miała bardzo osłabione serce. Stało się jasne, że przyczyną zbiorowego zatrucia były bułki ale co się tak naprawdę stało? Otóż piekarz zamierzał w swym domu wyłożyć truciznę na szczury. W tamtym czasie takie trucizny zawierały w swym składzie arszenik. Piekarz posłał swego pomocnika do sąsiada, który obiecał piekarzowi że da mu trutkę na szczury. Pomocnik przyniósł ją, położył na półce. Ktoś ją przełożył raz i drugi i w końcu trafiła na półkę obok cukru. Rano kiedy zaczęto wypiekać bułki ten sam pomocnik zamiast cukru wziął z półki torebkę z trutką na szczury i - nie wiedząc co ma w ręku - dosypał zamiast cukru do ciasta. Jednak zastanawia to, że chociaż arszenik jest silną trucizną to zatrucia przebiegały dość łagodnie i oprócz jednej ofiary wszyscy po jakimś czasie z tego wyszli. Z jednej strony ilość arszeniku w bułkach była minimalna ale jest on dość silną trucizną a z drugiej być może był już mocno zwietrzały i stąd tak łagodne objawy. Zarówno piekarz jak i pomocnik zostali osadzeni w areszcie. Przypominam, że w 1930 roku obowiązywał inny kodeks karny.
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 12.06.20, 12:04
      https://img14.dmty.pl//uploads/202006/1591914374_8cmrdf_600.jpg
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 12.06.20, 14:12
      W 1916 roku pewna pani z Londynu zapuściła się na mały, podmiejski cmentarz. Przechadzając się alejkami nagle odkryła nie dawno postawiony grób a na nim tabliczka ...z jej imieniem, nazwiskiem, datą śmierci i napisem :"Drogim cieniom mojej ukochanej żony Edyty, zgasłej przedwcześnie - niepocieszony mąż" - data urodzenia i data śmierci. Edyta czym prędzej udała się do Urzędu Stanu Cywilnego by wyjaśnić tę straszną pomyłkę. Urzędnik po sprawdzeniu akt oświadczył, iż nie ma mowy o żadnej pomyłce, bo Edyta zmarła 16 maja 1916 roku i tak jest odnotowane w aktach. Edyta prosto z Urzędu udała się na policję a ta wszczęła dochodzenie. I to nie jedno. Bo jak się okazało sprawcą całego zamieszania był były mąż Edyty. W Sądzie znalazły się aż trzy sprawy:
      - o uznanie Edyty za żywą
      - oskarżenie męża za tak makabryczny żart lub akt zemsty na byłej żonie
      - dojście do tego w jaki sposób udało się dokonać zarejestrowania zgonu żony - może się okazać że ta sprawa będzie "rozwojowa"
      - sąd musi ustalić też czy grób jest pusty
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 12.06.20, 14:22
      W 1932 roku w Ameryce pewien więzień został skazany na karę śmierci. Spędził on w więzieniu 22 miesiące i aż 5 razy był odprowadzany do celi śmierci, skąd jedyną drogą był spacer na krzesło elektryczne. Za każdym razem tuż przed egzekucją gubernator odkładał egzekucję. W końcu na ponownej rozprawie więzień został całkowicie oczyszczony z zarzutów i wypuszczony na wolność.
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 12.06.20, 14:35
        Mordercze łóżko:

        Pewien bogaty Anglik kupił kiedyś łóżko, które zgodnie z przedstawionymi certyfikatami należało do Cezarego Borgii. Łóżko prezentowało się wspaniale, z baldachimem i ciężkimi portierami i materacami. Wróciwszy do domu postawił łóżko w pokoju gościnnym - chcąc zaimponować tak wspaniałym meblem. Za jakiś czas odwiedził go stary znajomy. Właściciel łoża chciał przyjąć gościa z największymi honorami umieścił go w pokoju gościnnym, w tym właśnie łożu. Gdy następnego dnia przybył służący ze śniadaniem zobaczył, że ów gość nie żyje. Zawezwany lekarz stwierdził naturalny zgon z powodu zawału serca. Sytuacja powtórzyła się jeszcze dwukrotnie. Zrozpaczony Anglik zainteresował sprawą policję i wezwał detektywa. Ten badał łóżko z wszystkich stron ale nic nie znalazł. W końcu postanowił, że zostanie w tym pokoju na noc. Niestety, nic nie wykrył - bo również nie doczekał rana - lekarz stwierdził zgon z powodu zawału serca. Po dokładnym zbadaniu łóżka, ktoś wpadł na pomysł aby zbadać pościel w laboratorium. Okazało się, że zarówno materace jak i portiery były przesiąknięte jakąś nieznaną substancją o właściwościach trujących. Substancja uaktywniała się, pod wpływem podniesionej temperatury. Łóżko dość długo znajdowało się w zimnych pomieszczeniach nic się nie działo. Wszyscy ci ludzie, którzy w nim spali ciepłem swego ciała uaktywniali truciznę.
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 12.06.20, 14:37
          Mimo wszystko nasuwają mi się dwa pytania:
          - Jaka trucizna daje objawy podobne do zawału serca?
          - To on jak przywlókł to łoże, nie wiadomo skąd to nie wyprał wcześniej ani materacy ani portier
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.06.20, 19:40
      Poniższą historię wyczytałam gdzieś w jakiejś prasie, jeszcze sprzed I wojny światowej:
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.06.20, 19:54
      Rzecz zdarzyła się już po I wojnie światowej. W niewielkiej miejscowoścu i OLSZANA miejscowym robotnikom zlecono wyremontowanie przydrożnej kapliczki. Jako, że kapliczka była mocno nadwyrężona zębem czasu remont obejmował wszystko. Także wymianę podłogi i położenie nowych belek na suficie. Chłopy raźno zabrali się do roboty. Jakieś było ich zdziwienie, gdy zza jednej z belek wypadł jakiś zwój starego, pożółkłego płótna. Z ciekawością rozwinęli płótno, które okazało się być zabezpieczonym obrazem. Zawołali zleceniodawcę robót u którego gościł dziennikarz i zaczęli dalej przeszukiwać kapliczkę. Okazało się, że pod podłogą zostały schowane dokumenty z Powstania Krakowskiego z 1846 roku oraz trochę kosztowności oraz list, który wyjaśniał przyczyny zakopania tych rzeczy w kapliczce. Okazało się, że obaj powstańcy zdołali uciec ale byli ranni. Jeden z nich ciężko, drugi lżej. Obawiając się o swoje życie skryli się w tej kapliczce i schowali tam swój bagaż. Mieli nadzieję, że kiedyś po niego wrócą. Niestety nie wiadomo co się z nimi stało. Jednak rzeczy przetrwały przez lata aż do remontu kapliczki.
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.06.20, 19:55
      Rzecz zdarzyła się już po I wojnie światowej. W niewielkiej miejscowoścu i OLSZANA miejscowym robotnikom zlecono wyremontowanie przydrożnej kapliczki. Jako, że kapliczka była mocno nadwyrężona zębem czasu remont obejmował wszystko. Także wymianę podłogi i położenie nowych belek na suficie. Chłopy raźno zabrali się do roboty. Jakieś było ich zdziwienie, gdy zza jednej z belek wypadł jakiś zwój starego, pożółkłego płótna. Z ciekawością rozwinęli płótno, które okazało się być zabezpieczonym obrazem. Zawołali zleceniodawcę robót u którego gościł dziennikarz i zaczęli dalej przeszukiwać kapliczkę. Okazało się, że pod podłogą zostały schowane dokumenty z Powstania Krakowskiego z 1846 roku oraz trochę kosztowności oraz list, który wyjaśniał przyczyny zakopania tych rzeczy w kapliczce. Okazało się, że obaj powstańcy zdołali uciec ale byli ranni. Jeden z nich ciężko, drugi lżej. Obawiając się o swoje życie skryli się w tej kapliczce i schowali tam swój bagaż. Mieli nadzieję, że kiedyś po niego wrócą. Niestety nie wiadomo co się z nimi stało. Jednak rzeczy przetrwały przez lata aż do remontu kapliczki.
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.06.20, 19:57
        KAPLICZKA W OLSZANIE W KTÓREJ ZNALEZIONO SKARB
        • madohora Re: Opowieści niesamowite 26.06.20, 19:58
          Nie wiem czy ta kapliczka przetrwała ale zastanawiam się jakie "skarby" mogą kryć nasze, przydrożne kapliczki. Skarby o których nikt nic nie wie.
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 06.02.21, 19:51
      Czasem coś nas nocy straszy
      Ale to wrażenie nasze
      Sami się tak napędzamy
      Gdy coś na sumieniu mamy
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 06.03.21, 00:19
      https://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/202103/1614939574_qysqx0_600.jpg
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 06.03.21, 00:20
        Bo ten kot był duchem poprzedniego kota....itd....anie w banie...
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 30.07.21, 13:24
      LIBAN MĘŻCZYZNA OŻYŁ NA SWOIM POGRZEBIE - Interia - 30.07.2021
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 16.08.21, 19:24
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:25
      Pewnego dnia, kiedy miałam 16 lat, nikogo nie było w domu, a ja obudziłam się około 11:00. Miałam spotkać się z koleżanką o 16:00, więc postanowiłam pooglądać telewizję. Po 30 minutach przyszła moja mama i zapytała mnie, gdzie byłam cały dzień. Spojrzałam na zegarek i była 17:00. Moja mama twierdziła, że ona i mój brat byli wtedy w domu, ale z jakiegoś powodu mnie nie widzieli, a ja też nie byłem świadoma ich obecności. Minęło 10 lat i nadal jest to dla mnie najdziwniejsza rzecz, jaka kiedykolwiek mi się przytrafiła.
      • madohora Re: Opowieści niesamowite 12.01.25, 23:24
        Nic nie napiszę a mogłabym bardzo dużo
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:26
      Kiedy miałam 10 lat, mój brat woził mnie po okolicy swoim jeepem, puszczając piosenkę Song 2 zespołu Blur, machając ręką i wykrzykując „Wahoo!”. Zmarł w 2000 roku, a ja upamiętniłam go napisem „Wahoo!” na mojej tablicy rejestracyjnej. Kilka lat później spotkałam na meczu zupełnie obcą osobę i akurat grano tam wspomnianą piosenkę. Ta dziewczyna powiedziała mi, że jej brat zwykł puszczać ten utwór podczas jazdy swoim jeepem. Zmarł w 2000 roku, a ona zrobiła ku jego pamięci napis „Wahoo!” na swojej tablicy rejestracyjnej
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:32
      Moja mama odeszła 13 lat temu. Kiedy 4 lata temu, mój tata był na wakacjach ze swoją dziewczyną, nagle zadzwonił telefon hotelowy. Gdy odebrał, usłyszał moją mamę mówiącą: „Wszystko jest w porządku”. Mój tata był zaskoczony i wykrzyknął imię mojej mamy, na co ona odpowiedziała: „Powiedz Heather (mnie), że wszystko jest w porządku”. Ojciec natychmiast do mnie zadzwonił i zaczął płakać
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:33
      Jakieś 7-8 lat temu, kiedy oglądaliśmy z mężem telewizję, nagle zobaczyliśmy dzieciaka podglądającego nas przez okno. Myśleliśmy, że to nasz syn próbuje zrobić nam psikusa, ale kiedy chłopiec się zbliżył, zobaczyliśmy, że to ktoś inny. Powoli podszedł do nas ze swoimi falującymi lokami i schował się pod łóżkiem. Ale kiedy pod nie zajrzeliśmy, nikogo tam nie było! Po kilku miesiącach zdałam sobie sprawę, że jestem w ciąży i wkrótce urodziłam chłopca. Kilka lat później, Liam, który ma teraz 2 lata, wszedł powoli do mojego pokoju, jego loki falowały, a ja doznałam olśnienia. To właśnie on odwiedził nas tamtego dnia
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:33
      Moja rodzina szykowała się do wyjścia z domu, a ja byłam ostatnią osobą w środku. Wyczułam, że mój mąż wrócił do mieszkania, więc zapytałam go, czy zamknął okna. Odpowiedział: „Yyy, nie. Pójdę to zrobić”. Wyszłam więc, a kiedy chciałam wsiąść do samochodu, zobaczyłam, że mój mąż siedzi na miejscu kierowcy. Zdziwiona zapytałam go, czy zamknął już okna, a on odpowiedział: „Nie, pójdę to zrobić”. Przysięgał, że wcześniej nie cofnął się do domu ani nie rozmawiał ze mną. Ale najzabawniejsze jest to, że kiedy weszliśmy do środka, okna były już zamknięte
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:34
      Kilka miesięcy temu jechałem na wizytę do lekarza. Od lat odwiedzam tego samego doktora i jeżdżę tą samą trasą, która zajmuje mi około 10 minut. To przeważnie prosta droga i zawsze mijam na niej szkołę, za którą jest szpital. Jechałem na autopilocie, kiedy nagle zdałem sobie sprawę, że zajmuje mi to więcej czasu niż zazwyczaj. Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem, że wszystkie domy wyglądają tak samo, a ja w kółko przejeżdżam przez te same światła, mimo że wcale nie zawracam. Wydawało mi się, że to trwa wieczność, a wokół mnie nie było żadnych innych samochodów. Zatrzymałem auto, aby sprawdzić mapę. Co ciekawe, mapa pokazała, że byłem na dobrej drodze. Wyjechałem z mojego miejsca parkingowego i nagle tuż obok zobaczyłem szkołę. Wcześniej jej tam nie było
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 21.08.21, 20:35
      Rozmawiałam przez telefon z moją przyjaciółką. Opowiadała o czymś, a ja jej przytakiwałam. Nagle zaczęła w kółko powtarzać te same rzeczy, które mówiła już jakiś czas temu. Zdania brzmiały inaczej, ale wszystkie znaczyły to samo i to mnie dziwiło. Czułam się tak, jakbym straciła poczucie czasu i słyszałam, jak ktoś ciągle wysyła do mnie smsy. Powiedziałem koleżance, że już wcześniej mi to wszystko mówiła, a ona nagle ucichła, jakby słuchała, ale potem znowu zaczęła powtarzać to samo! To było naprawdę dziwne i przyprawiło mnie o dreszcze. Potem połączenie zostało przerwane, a ja sprawdziłam swój telefon, aby zobaczyć, od kogo były wcześniejsze wiadomości i nieodebrane połączenia. Okazało się, że od tej samej przyjaciółki — prosiła, żeby jak najszybciej do niej oddzwonić
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 05.10.21, 23:49
      SACRAMENTO. MAKABRYCZNE ODKRYCIE NA CMENTARZU - www.msn.com.pl - 05.10.2021
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 09.10.21, 16:44
      W Górach:
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 09.10.21, 16:44
      Na Czerwonych Wierchach coś człowieka ciągnie w przepaść. Bardzo dużo osób w nich zginęło. Bardzo często młodych, silnych, z górami obytych.
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 09.10.21, 16:46
      Przełęcz Snozka w Pieninach. Pojawia się tu podobno w nocy kobieta owinięta białą płachtą. Przeklęta lub przeżegnana, rzuca się na człowieka. Podobna mara zjawiała się przy drodze z Łącka do Krościenka w postaci ogromnego psa lub chłopa krzeszącego ogień. Poczwara znikła, gdy pewien żandarm, nie zląkłszy jej się, strzelił do psa. Wówczas mara przeszła na Snozkę gdzie żandarma już nie było.
    • madohora Re: Opowieści niesamowite 09.10.21, 16:46
      Sucha Beskidzka - Karczma Rzym. Choć każdego dnia działa w tym budynku restauracja czasem przy "kotlecie" może towarzyszyć nam... diabeł. Ten wg. znanej legendy właśnie tu "dopadł" bowiem sławnego Twardowskiego. Od tego czasu diabeł podobno lubi do karczmy wpadać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka