madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 24.10.23, 01:00 PAJĄKI Z CIASTA ciasto drożdżowe serek mascarpone czekolada Nogi i oczy: cukrowe koraliki precelki Suche, pokruszone ciasto zmieszaj z serem mascarpone. Z masy ulep małe kulki i zanurz w rozpuszczonej czekoladzie nadziane na patyczek lub długą wykałaczkę. Z białych cukrowych koralików zrób oczy, a jako nóg użyj obtoczonych w czekoladzie precelków. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 24.10.23, 23:24 Zrób bitą śmietanę Zbierz składniki.Ubijaj śmietanę w schłodzonej misce za pomocą ręcznego miksera, aż utworzą się miękkie szczyty. Dodaj ekstrakty i cukier i ubijaj jeszcze przez kilka sekund, aż masa będzie nieco sztywniejsza. Nie ubijaj zbyt mocno, bo zrobi się masło. Kiedy wszystkie naleśniki będą już ugotowane, podajemy je z bitą śmietaną. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 22:04 PUDDING CZEKOLADOWY 500 ml mleka 50 ml śmietana 30% 3 łyżki kakao 3 łyżki mąki ziemniaczanej 150 g czekolady gorzkiej 0,5 łyżeczki soli 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego 50 g cukru brązowego 1 opakowanie oreo 4 kruche ciasteczka Suche składniki (oprócz czekolady, oreo i krakersów) wymieszaj trzepaczką w misce. Dodaj mleko, oraz śmietanę. Ponownie wszystko dokładnie wymieszaj tak aby składniki się połączyły. Przelej wszystko do rondelka i dodaj drobno posiekaną czekoladę. Na średnim ogniu podgrzej całość, aż czekolada się rozpuści, i zaczną się pojawiać bąbelki na wierzchu. Od czasu do czasu przemieszaj całość. Następnie zmniejsz siłę płomienia i gotuj wszystko przez około 4 minuty, aż masa zacznie gęstnieć. Teraz musisz pilnować aby nie przypalić masy, dosyć często mieszaj całość Gotowy pudding czekoladowy przelej do 6 niewielkich naczyń i przykryj folią spożywczą tak aby dotykała wierzchu puddingu (nie powstanie wtedy kożuch). Ciasteczka oreo pozbaw kremu mlecznego, powinien dosyć swobodnie zejść z ciastek. Same suche ciasta zblenduj na nieco większe kawałki. Na wierzch puddingu rozsyp pokruszone oreo. Na kruchych ciasteczkach stwórz napis, możesz to zrobić przy użyciu rozpuszczonej czekolady. Wbij ciasteczko w pudding. Całość przechowuj w lodówce maksymalnie 3-4 dni. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 22:20 BURGER NA HALLOWEN 6 czerwonych papryk (z ogonkami) 1 czerwona cebula 1 duży pomidor (np gargamel) 6 korniszonów 6 liści karbowanej sałaty 12 plastrów sera cheddar 6 bułek do burgerów 1 kg mielonego mięsa wołowego (tłustego) 1 biała cebula 1 jajko sól, pieprz (do smaku) ulubiony sos Umyj papryki. Odkrój górę każdej z nich. Zachowaj ogonki, ale usuń gniazda nasienne. Resztę papryk wykorzystaj do innych celów (np. do sałatki). Czerwoną cebulę obierz i pokrój w krążki. Z środka pomidora wykrój 6 grubych plastrów. Pokrój wzdłuż korniszony (na cienkie plasterki). Liście sałaty opłucz i osusz. Przekrój na pół bułki do burgerów. Z górnych połówek wydrąż miąższ. Wytnij w każdej dwa trójkąty (tak, jak wycina się oczy halloweenowej dyni), a na środku – niewielkie kółko. Przekrój plastry (najlepiej kwadratowe) sera cheddar na trójkąty. Umieść w misce mielone mięso, drobno posiekaną białą cebulę i jajko. Posól i popieprz do smaku. Dokładnie wymieszaj wszystkie składniki. Uformuj trzy kule. Rozgnieć je na dość płaskie, okrągłe kotlety. Ułóż na ruszcie do rozgrzanego do 200°C piekarnika połówki bułek do hamburgerów - 6 z nich nałożonych na „czapeczki” papryk. Piecz przez kilka minut. W międzyczasie obsmaż kotlety z obu stron (po 2-3 minuty z każdej) na rozgrzanej patelni grillowej. Gdy przewrócisz kotlety na drugą ze stron, ułóż na każdym po 4 trójkąty sera cheddar – tak, by powstały „zęby” dyni. Patelnię przykryj, by ser się podgrzał. Złóż burgery halloweenowe. Na spód każdej bułki ułóż liść sałaty i plaster pomidora. Posmaruj go ulubionym sosem – może to być np. chutney z czerwonej cebuli albo zwykły ketchup. Następnie ułóż krążki cebuli, kotlety z zapieczonym serem i plasterki korniszonów. Całość przykryj połówkami bułek z papryką. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 22:26 KRWAWE BISZKOPCIKI mąka orkiszowa (lub pszenna) - 50g mąka ziemniaczana - 25g jajka - 2 szt. cukier - 35g sól - szczypta masło do wysmarowania formy Czerwona polewa: biała czekolada - 50g śmietanka 30% - 10ml czerwony barwnik spożywczy w żelu Dodatkowo: opłatkowe ozdoby Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy z solą na sztywną pianę, stopniowo dodajemy cukier i razem miksujemy, stopniowo dodając rozkłócone żółtka. Następnie dodajemy przesiane mąki i dokładnie mieszamy. Formę na muffinki z płytkimi otworami smarujemy masłem lub wykładamy papierem do pieczenia. Ciastem napełniamy otwory. Jeśli nie mamy formy, ciasto wykładamy łyżką na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, formując okrągłe ciasteczka. Między ciasteczkami zachowujemy ok. 2 cm odstępy. Piekarnik nagrzewamy do 170 st., wstawiamy formę na środkową półkę i pieczemy ok. 20 minut do zrumienienia. Upieczone ciasteczka odstawiamy na 10 min. do przestudzenia. Czerwona polewa: Do rondelka wlewamy śmietankę i połamaną czekoladę. Podgrzewamy na małym ogniu aż czekolada się roztopi, nie dopuszczając do zagotowania. Gdy czekolada ze śmietaną dokładnie się połączy, dodajemy barwnik spożywczy aż uzyskamy pożądany kolor. Dokładnie mieszamy i odstawiamy do lekkiego przestudzenia. Polewamy ciastka, imitując krwawe smugi. Na wierzchu układamy opłatkowe ozdoby i odstawiamy do zastygnięcia polewy. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 22:34 ZIELONY BANAN 40 ml białego rumu 40 ml likieru pisang 100 ml soku bananowego Do shakera wlewamy rum oraz pisang. Następne dolewamy sok bananowy. Wszystko dokładnie mieszamy. Podajemy od razu po przygotowaniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 22:38 NAPÓJ SHREKA Kiwi 5 szt. Miód 2 łyżki napój o smaku kiwi 1 litr napój gazowany o smaku cytrynowym 1 litr Kiwi obrać, pokroić na kawałki, wymieszać z miodem i odstawić w chłodnym miejscu. Następnie wlać schłodzone napoje, ponownie wymieszać i trzymać w lodówce. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 22:44 STRASZNY PONCZ syrop grenadyna 750 ml wódka 3/4 l sprite 3 l 2 puszki liczi po 255 g owoców borówki amerykańskie 1 rękawiczka lateksowa + woda Rękawiczkę napełnić wodą, zawiązać i włożyć do zamrażalki na kilka godzin. Potem rozerwij rękawiczkę. Do środka każdej liczi włożyć borówkę. Do dużej miski wlać grenadynę, wódkę i sprite, następnie włożyć liczi. Teraz umieścić dłoń z lodem. Podajemy ze słomką. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 22:54 DYNIE Z PREPAROWANEGO RYŻU *z podanych proporcji wyszło mi 16 sporych dyń -100-110g ryżu preparowanego bezsmakowego -ok 120g pianek marschmallows (najlepiej białych lub różowo białych) -50g masła -pomarańczowy barwnik spożywczy lub żółty i czerwony (po zmieszaniu wyjdzie pomarańczowy) DODATKOWO -ok 50g czekolady deserowej -zielony wyciskany pisak spożywczy,lub lukier Do garnka o dużym dnie dajemy masło i rozpuszczamy na niewielkim ogniu. Następnie dodajemy pianki ,Wszystko podgrzewamy i mieszamy do rozpuszczenia pianek, dodajemy barwnik, mieszamy. Ściagamy z ognia i dodajemy ryż, mieszamy dokładnie i chwilę studzimy, następnie formujemy rękami kule, polecam posmarować ręce np olejem, wtedy kule lepiej się formują Powstałe kule dekorujemy według własnego uznania. Z roztopionej czekolady robimy buźki kawałek czekolady kroimy na małe kawałki, topimy końcówkę nad ogniem i przyklejamy tak by tworzył ogonek dyni. Pisakiem robimy kłącza. Dynie powinny chwilę postać w temp pokojowej by wszystko się zsiadło. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:09 Tytułowa istota przypomina zmorę z wierzeń słowiańskich. Jest to złośliwa istota, wzorowana na diable, siadająca na piersi i wysysająca z niej dech, zwłaszcza w sytuacji smutku i nieszczęścia. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:11 Według podań Hrabia Manteufel poruszał się czarną karetą, zaprzęgniętą w sześć czarnych koni. Towarzyszyła mu liczna służba, również ubrana na czarno. Sam Hrabia ubierał się w czarny kontusz, opasany jedwabnym pasem (tureckim, w kolorach austriackich, tj. w pręgi czarno-żółte) i w narzucony żupan płomienistej barwy. Budził strach, gdyż jego wizyta wiązała się z porwaniem ludzi do piekła Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:14 Biesy mogły wnikać w poszczególne osoby i kierować ich działaniami (stąd określenie „zbiesiony”), przypisywano im też pilnowanie skarbów ukrytych w ziemi. Bytowały w lasach, bagnach i w głębinach wodnych Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:17 Czart, zwany także jako czort (cz. czert, rus. czort, ros. чёрт) – w wierzeniach Słowian demon zła, znany głównie u plemion ruskich, zastąpił starosłowiańskiego biesa. W gwarze ludowej nazywany kusym, a w wierzeniach chrześcijańskich diabłem Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:18 Etymologię słowa wywodzono od określenia „czarny” lub „czary”, wskazywano też na podobieństwo do litewskiego kyréti, „złościć się”. Inna możliwość to związek ze słowem „krótki”, „skrócony” (por.: ang. short, niem. kurz, łac. curtis), na co wskazuje też określenie „kusy” stosowane niekiedy wobec diabła. Imię pochodziłoby w tym wypadku od faktu, że czart miał jedną nogę krótszą. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:21 Na Śląsku Rokita nosił miano Wodnegomęża, czyli był traktowany jako utopiec (wodnego demona, który zamieszkuje stawy, rzeki, studnie, czyli większość zbiorników wodnych). Na jego powiązanie z wodami wskazuje podanie z rejonu Olkusza, w którym piszą, że miał zatopić tamtejsze kopalnie srebra. Natomiast w Zagłębiu Dąbrowskim duch wodny (utoplok) mógł przybrać postać potężnego mężczyzny, a także konia, ryby lub ptaka. Formy te pokrywają się z formami przybieranymi przez Borutę Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:24 Kolejna z legend mówi, że Rokita razem z Borutą udali się do karczmy znajdującej się w Łodzi, aby napić się tamtejszego piwa. Ich pragnienie było naprawdę wielkie i wypili wiele piw. Karczmarz tym faktem się zaniepokoił i zainteresował się, czy goście mają czym zapłacić. Więc powiedział im, że nie przyniesie kolejnego piwa, dopóki nie zapłacą za te, które wypili. Rokita się jedynie zaśmiał, rzucił na blat kilka złotych monet i zażądał, aby karczmarz przyniósł im więcej piwa. Gdy ten wrócił z kolejną porcją trunku i próbował podnieść złote monety rzucone przez diabła, okazało się, że palą one skórę żywym ogniem. Karczmarz jedynie krzyknął z bólu i usłyszał diabelski śmiech dochodzący z kłębów dymu unoszących się w miejscu, w którym jeszcze chwilę temu siedzieli jego goście. Piwo, które chwilę wcześniej przyniósł, było już wypite, a po monetach nie został żaden ślad Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:31 Jednakże Boruta występował także pod innymi postaciami i był spotykany w różnych miejscach: Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:33 jako szybki, czarny koń (Boruta koń) galopował nocami na okołołęczyckich polach, widziany również w Panoszowie, słychać było tętent kopyt i widziano na odcinku ok. 20 m sylwetkę pędzącego, pięknego konia, Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:34 jako siedzący, zakapturzony mnich, trzymający w rękach błyszczący czajnik, widziany obok zapadłago zamczyska zbójeckiego w Panoszowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:36 Istnieje wiele wersji wyjaśniających jak Boruta stał się później diabłem. Ponoć w końcu XIV wieku książę mazowiecki miał powierzyć Borucie skarb, którego jednak nie zdołał odebrać. Dlatego do dziś w lochach zamku siedzi Boruta i pilnuje zdeponowanych skrzyń ze złotem. Kolejna z legend mówi, że Boruta razem z Rokitą udali się do karczmy znajdującej się w Łodzi, aby napić się tamtejszego piwa. Ich pragnienie było naprawdę wielkie i wypili wiele piw. Karczmarz tym faktem się zaniepokoił i zainteresował się tym, czy goście mają czym zapłacić. Powiedział im, że nie przyniesie kolejnego piwa, dopóki nie zapłacą za piwa, które wypili. Rokita się jedynie zaśmiał, rzucił na blat kilka złotych monet i zażądał, aby karczmarz przyniósł im więcej piwa. Gdy ten wrócił z kolejną porcją trunku i próbował podnieść złote monety rzucone przez diabła, okazało się, że palą one skórę żywym ogniem. Karczmarz jedynie krzyknął z bólu i usłyszał diabelski śmiech dochodzący z kłębów dymu unoszących się w miejscu, w którym jeszcze chwilę temu siedzieli jego goście. Piwo, które chwilę wcześniej przyniósł, było już wypite, a po monetach nie został żaden ślad Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:39 Pierwsza pisana opowieść o diable Borucie pochodzi z XVIII wieku i pojawia się w pamiętnikach biskupa Jana Nepomucena Kossakowskiego. Do literatury wprowadza go jednak Kazimierz Władysław Wóycicki, który w swojej opublikowanej w 1837 r. książce pt. Klechdy opisuje najbardziej znane legendy o Borucie. Kolejne legendy wydrukował w drugiej połowie XIX wieku Tygodnik Ilustrowany. W 1890 r. Boruta staje się bohaterem pięcioaktowego dramatu autorstwa Bronisława Grabowskiego oraz baśni scenicznej Lucjana Rydla pt. Zaczarowane koło. Współcześnie rzadko który zbiór opowieści, legend lub baśni dla dzieci i młodzieży nie zawiera opowieści o łęczyckim diable. Boruta jest inspiracją dla wielu rzeźbiarzy ludowych z regionu łęczyckiego. Wiele rzeźb przedstawiających Borutę w różnych wcieleniach, zebrano w muzeum mieszczącym się w zamku w Łęczycy. Oprócz pojedynczych figur często spotyka się również rozbudowane, wielopoziomowe prace, przedstawiające całe legendy z udziałem diabła. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:44 Prawdopodobnie imię Belzebub pochodzi od jednego z imion boga Baala: Baal-Zebul (sem. pan podziemia lub pan podziemnych wód). Pierwotnie był kananejskim bóstwem opiekuńczym miasta Akkron (Ekron). Bóstwo to rywalizowało z kultem Boga Jahwe, dlatego też Żydzi starali się zdyskredytować Baal-Zebula (pana podziemi), przekręcając jego imię na Baal-Zevuv (pan much) lub Beel-Zebul (pan odchodów) Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:47 W późniejszej literaturze, m.in. w traktatach demonologicznych, funkcjonuje jako synonim diabła. Pierwotnie kananejskie bóstwo opiekuńcze miasta Akkron (Ekron), prawdopodobnie Baal-Zebul, tj. Pan (Baal) siedziby (hebrajski zebul), która mogła znajdować na wysokościach (ugarycki rdzeń zbl łączy się semantycznie z wysokością), a także w podziemiu, jeśli tłumaczyć Zebul przez Jego Wysokość, traktując ten zwrot jako przydomek Baal-Alijana - Pana podziemi, przepaści itp. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 31.10.23, 23:52 Czart (Złyj duch). od Kołomyj i. 1. Utrzymuje lud pokucki — jak to powiedzieliśmy wy żej — że złe duchy pospadały na ziemię z nieba, z kropel i opa rów wodnych, i że gdzie który spadt a zwłaszcza „strimho- łow" (pionowo jak deszcz) tam też przebywa ciągle i ludziom bezkarnie i wedle woli ') rozmaite figle piata; więc też ludzie takie miejsca wymijają, ze swycb posiadłości je poniekąd wyłą czają i t. p. (Lud Ser. VII. str. 40). 2. Jednakże są znów ludzie, którzy czarty szukają, z czar tem sojusz zawierają, a mianowicie zapisują mu swoją duszę po śmierci, wystawiając na to dokument własną krwią podpisany; za co znów zobowiązuje się czart służyć im za życia i na zawo łanie, zaspokajać ich potrzeby czy to sam czy przez swych po- słanników. Tacy tedy ludzie rozporządzają za życia czartami wedle upodobania; więc można też sobie u nich czarta kupić. _87_ 3. Na to podają przykłady następujące: Ołexa Hawryluk w Ispasie przyjął był przed kikudziesięciu laty na swój grunt i do własnej chałupy Mytra Pibulaka jako zięcia. Później gdy się o coś pogniewali, chciał go teść wypędzić; ten jednakże ani myślał ustąpić, i wszelkie środki prawne wyrzucenia go z chaty były daremne. Hawryluk umyślił tedy pozbyć się swego zięcia za pomocą czarta, a dowiedziawszy się, że jest w Łańczynie taki człowiek, który czartami handluje, dosiadł swej siwej kobyły, pojechał do Łańczyna cichaczem i tam za 2 złr. upra gnionego czarta kupił, a przywiózłszy go do domu, ulokował i utrzymywał w stodole. Za wikt tj. wszelkie nie so lone po trawy jakie mu gazda dawał, przyrzekł czart szkodzić i istotnie szkodził Pihulakowi ile tylko mógł i w sposób z życzeniami Hawryluka zupełnie zgodny — a mianowicie: nie dal mu nigdy nic zjeść spokojnie, rzucając w niego, gdy zasiadł do stołu, garnkami, miskami, polanami z pod pieca, odzieżą z żerdzi itp.; nie dał mu spać, przylegając doń i męcząc, a czasem mu też w usta i mocz puszczał. Mytro Pihulak znosił wszystkie te psoty cierpliwie, i z czasem przyzwyczaił się do figlów czarta tak, że one mu się mniej nieznośnemi stały jak z początku, tem- bardziej że i czartowi samemu dokuczanie to cokolwiek się już naprzykrzyło. Przyszła nareszcie na Oleksa Hawryluka godzina zgonu; lecz teraz czart obrócił się ku niemu i umrzeć mu nie dawał; cztery dni biedak konał a skonać nie mógł. Wśród tych mąk toczył jednak rozmowę z czartem, którego naturalnie — prócz niego samego — nikt inny nie widział, i błagał go, by mu spokojną śmierć pozwolił mówiąc: „Widczepysi wże raz wid mene, dosyt' wżem tobi doliadżiev — daw'jem za ki hroszi, hoduwav i dozyraw'jem ki, chot' ty myni niczo takoho duże dobrolio ny robyv — teper daj my wże pokij." Obecni a między nimi i Pihulak słysząc te konającego prośby, dziwili się do kogo tnie maleńkie jajko kurze), i trzymać go przez dziewięć dni pod pachę, bez ustanku, t. j. chodzić, siedzieć i spać z nim razem; przy. tćm nie myć się, ani czesać, ani też (osobliwie) modlić się przez cały ten czas, a wylęgnie się zeń czart. Ale nie darmo, lecz za obietnicę duszy. Z tego też powodu nikt znoska na nic nie używa, lecz owszem wyrzucają, go jako najdalej, przez chałupę, aby nawet i nie widzieć miejsca na które upadnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 25.10.23, 16:26 CZARNEK ODCHODZI WIĘC DO SZKÓŁ WRACA HALLOWEN - Wyborcza - 25.10.2023 Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 25.10.23, 18:16 DYNIOWA KRÓWKA Ciasto czekoladowe: 230 g mąki pszennej 200 g cukru 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego 1 łyżeczka białego octu 75 ml oleju rzepakowego 150 g czekolady gorzkiej 60% 200 ml mleka 1 łyżeczka sody oczyszczonej ½ łyżeczki soli Ciasto dyniowe: 150 g puree dyniowego 60 g mąki 50 g cukru 1 łyżeczka cynamonu 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego ½ łyżeczki gałki muszkatołowej Przygotuj ciasto czekoladowe. W dużej misce wymieszaj mąkę, cukier, sodę i sól. W drugiej misce połącz ze sobą: olej, mleko i ocet. Dodawaj suche składniki do mokrych, w 3 partiach, mieszając po każdej z nich. Ciasto powinno być gładkie. Dodaj ekstrakt waniliowy i ponownie zamieszaj. Pokruszoną czekoladę umieść w małej, szklanej miseczce i podgrzej ją w mikrofalówce przez 10 sekund. Wyjmij i wymieszaj. Jeśli czekolada nie rozpuściła się całkowicie, kontynuuj podgrzewanie przez 10 sekund i znowu zamieszaj. Do ciasta wlej roztopioną czekoladę i wymieszaj wszystko razem do uzyskania jednolitej konsystencji. Przygotuj ciasto dyniowe. Wszystkie składniki wymieszaj w misce do uzyskania jednolitej konsystencji. Przygotuj ciasto do pieczenia. Keksówkę o wymiarach 30x11 cm wysmaruj masłem i obsyp bułką tartą. Wlej ciasto czekoladowe na wysokość ok. 1-2 cm. Następnie łyżką nanieś punktowo trochę ciasta dyniowego i przykryj kolejną porcją ciasta czekoladowego. Powtarzaj czynność do wykończenia ciemnej masy, a na wierzchu rozlej pozostałą masę dyniową. Piekarnik rozgrzej do temperatury 180 st. Celsjusza. Ciasto piecz przez 35-45 minut lub do suchego patyczka. Dyniową krówkę wyjmij i ostudź przez co najmniej 10 minut przed krojeniem. Odpowiedz Link
madohora Re: Duchy i dynie czyli Hallowen 26.10.23, 17:52 ŁATWE CIASTO DYNIOWE 300 g mąki pszennej 250 g miąższu z dyni 3 jajka 150 g cukru (najlepiej drobnego) 1 opakowanie cukru waniliowego 120 ml oleju 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 łyżeczka cynamonu suszone pestki dyni do posypania Najpierw upiecz dynię. Obierz ją, pokrój w średniej wielkości kawałki i ułóż na blaszce do pieczenia. Umieść w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza i piecz około 20-30 minut aż będzie miękka. Odłóż do wystudzenia. Kiedy nie będzie już gorąca zblenduj na gładkie purée. Do dużej miski przełóż przygotowaną dynię, wlej olej i wbij jajka. Zmiksuj krótko. Teraz dodaj sypkie produkty, czyli obydwa cukry, proszek do pieczenia, cynamon i mąkę. Zmiksuj, aby nie było grudek. Keksówkę wyłóż papierem do pieczenia albo wysmaruj tłuszczem. Przełóż ciasto. Piecz około 40 minut w 180 stopniach Celsjusza do suchego patyczka. Po wyciągnięciu z piekarnika posyp ciasto dyniowe pestkami. Odpowiedz Link