madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 12:56 Szósty już rok upływał Stanisławowi na biskup stwie krakowskićm, a Królestwo polskie w religii chrześciańskiój kwitnęło, i rzeczpospolita w ziemiach swoich coraz się więcój rozszerzała, gdy szatan pa łający zazdrością i nienawiścią, chcąc zatrzeć pomyśl ność królestwa, zaczął je kłócić, mieszać i niepokoić swemi krętemi i chytremi wymysłami. I aby króle stwu zgubniejszą uknował zagładę, on mistrz szko dliwości i nieprzyjaciel zdradliwy, zaczął swoje wstrzą- śnienia od góry, łatwiejszą już mając przez to spra wę z niższemi warstwami. Przez różne zatem podstępny Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 12:59 Chociaż zaś dla męża Bożego Stanisława biskupa krakowskiego napominającego z łagodnością ojcowską, tenże Bolesław król polski zachował uszanowanie i uczciwość, i nietylko żadnem przykrćm nie obraził go słowem, lecz ani nawet niełaski wcale nie pokazał, szanując w nim nie tyle godność stanu biskupiego, jak raczćj wyższość religii i życia, którą wiadomo, źe na wet dzikie zwierzęta zupełnie rozumu pozbawione czci ły i podziwiały z rozkazu Bożego, te wszystkie jednak najzdrowsze upomnienia opuściły króla, jak tylko Sta nisław odszedł od niego. Lecz jeżeli kiedy nawet z po wodu nagany biskupiój powstawała w umyśle króla jaka nadzieja poprawy i skruchy, tę jednak wkrótce rospraszała roskosz cielesna. Przechodziły także nie kiedy królowi przez głowę wielki gniew i zapalczy- wość, źe tak przykre i surowe jak mu się zdawało mu siał słyszeć mowy od biskupa, i źe gdy wszyscy mil czeli , Stanisław biskup podjął się obowiązku napomi nać go, i z niewczesną wystąpił naganą, ani miał wzgląd jaki na godność i potęgę królewską: dla czego król sądził, źe mu wolno będzie użyć gwałtownych środków. Tych zaś skarg i gniewów wcale nie taił, lecz bezustannie nużył niemi uszy przyjaciół i stróżów osoby swojój, przez zwykłą królom próżność powięk szających i podniecających gniew jego, któryby ra czćj powinni byli uspokajać. Z tych to wszystkich po wodów, umysł królewski już rozdrażniony gniewem na Stanisława, zapalał się coraz więcćj. Rozwiązłości także występnej dla podniet lubieżnych król jeszcze bardziej hołdował, więcej sobie ważąc gniew i dogo dzenie swojój roskoszy, niż zbawienie i dobrą sławę; stawszy się bowiem lubieźności niewolnikiem, nie mógł już zachować uczciwości. Była w tym czasie na gra nicy ziemi Sieradzkiej niewiasta imieniem Krystyna, żona Mścisława z Buszeninu, szlachcica, rzadkiej pięk ności ciała, przewyższająca urodą o wiele inne k obie- ty: z kształtnośeią też znakomitą łączyła obyczaje przy jemne i ujmującą wymowę, którymi to przymiotami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:04 Na wieść o zbrodni popełnionej przez króla, względem porwanej i shańbionćj Krystyny, żony Mśei- sława szlachcica, gniew niewymowny zapalił wszyst kich panów polskich. Potajemnem także narzekaniem, gdyż nie śmieli nawet szemrać publicznie, zgnębieni tyranią królewską, wyrażali wielkość krzywdy, oba wiając się, że okropność przeklętój królewskiej lubie- żności, dojdzie kiedyś do nich samych, do ich córek małżonek i krewnych, jeżeli się jej nie powstrzyma i nie zapobieży jakim sposobem, i że król u nich także ośmieli się na coś podobnego. Sprawował temi czasy w kościele gnieźnieńskim godność meti opoli - talną i biskupią Piotr, który po śmierci Szczepana swojego ostatniego poprzednika, wybranym był do zarządu kościoła gnieźnieńskiego, mąż uczony w Pi śmie świętem, i tak religią, jak życiem i układnoscią znakomity, zdatny do rządów w czasach spokojnych; lecz gdy niebezpieczeństwo groziło, nie miał odwagi, ani umiał się oprzeć. Nie tylko zaś panowie prze- dniejsi, ale także wielu duchownych, pobożnych mę żów, mających serca przejęte świętą gorliwością, za chęcało go częstemi namowami, iż ponieważ pierwszą stolicę pomiędzy kościołami polskimi zajmował, jemu też główniej wypadało wystąpić z taką naganą, zwła szcza, że zbrodnia porwania niewiasty w jego dyece- zyi była dokonaną: pierwszy także, aby wystąpił do walki, i pierwszy swoją naganą stawił zaporę zbro dni króla Bolesława, a nadto nie dopuszczał zniewa żenia praw małżeńskich. Lecz chociaż arcybiskup Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:43 wiązku pasterskiego zmuszony jest tą, koniecznością, aby starał się powstrzymać nietylko grzeszących, lecz i grzeszyć usiłujących, biorąc sobie na wzór męztwo apostolskie, poszedł cło króla, a przybrawszy w tym celu osoby ze stanu tak duchownego jak i świeckiego, w obec dworzan pałacowych, zabrał się do naganie- nia nierządu królewskiego, i w taki sposób do króla przemówił: „Gdy o królu! dawniej upominałem cię, abyś zaprzestał mnogich swoich przestępstw i za- chceń cielesnych, które świetność majestatu twego nader szpeciły, i ciało swoje abyś przyodział szatą wstydliwości, wielkiej nabrałem otuchy, z powodu skromnej i przyzwoitej twojej odpowiedzi, źe wszyst ko o co cię strofowałem naprawisz pokorną pobo żnością, i wnijdziesz na drogę życia przyzwoitszego i wstydliwego. Teraz co tu wspominam nie bez przy krości serca, widzę cię przydającego cięższą jeszcze zbrodnią do dawniejszego złego, i że porzuciwszy zu pełnie powagę królewską, przez porwanie małżonki szlachcicowi Mścisławowi, domieszałeś bezwstydne cu- dzołoztwo; rozpuściłeś także wodze wszelkiój lubieź- ności najniegodziwszój, którą sądziłem że powścią gniesz należycie, jak przystało dla twojego i naszego wspólnego wstydu. Jeżeli więc ty król nas wszyst kich, i obraz na ziemi Króla Najwyższego pogrążasz się w te tak bezecne występki, któż z twoich pod danych nie odważy się czynie toż samo, gdy wszyst kich ludzi ta jest natura, iż co tylko widzą czynią cych swoich przełożonych, do czynienia tegoż samego czują chętkę i skłonność? Droga skalana po której idziesz, pełną jest sideł, posianą jest cierniami, i przy prawi cię o zagubę nieuchronną, jeśli się nie upa- miętasz. Żałuj więc o królu! i zbrodnią swoję nie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:47 Winszować będę szczęściu twojemu, a nawet publicznemu, nie tak juz mojemu, jeżeli usłuchasz, zaklinając cię, abyś dobroci Boże] nie obrażał, a to coś zepsuł, abyś naprawił lepszem postępowaniem. Wyznaję i wiem dobrze, jako wysokość twojego stopnia powinni czcić i szanować wszyscy twoi poddani, a także i ja. Znam dokładnie, co się należy dla uszanowania twojćj osoby i stanu twego królewskiego, i w okazaniu tego szacunku są dzę, żem ci nie uchybił ani ubliżył; lecz apostolską godność, którą jestem ozdobiony za wyższą niewąt pliwie od królewskiej uważać i bać się jej powinie neś. A jeżeli obydwojej godności chcesz znać dokła dnie skuteczność i potęgę, wiedz, źe o ile blask księ życa niższym jest od światła słonecznego, i barwa ołowiu od połysku złota, o tyle godność królewska niższą jest, jeżeli ją szczerze porównasz z apostolską godnością. Nie masz przeto powodu, dla którego słu sznie mógłbyś się na mnie uskarżać. Dzieje się to z rozkazu Najwyższego Rządzcy, którego mądrość jest niepojętą, iż królowie i książęta i osoby jakkolwiek znakomite, słuchają rozkazów i postanowień biskupów nawet z rodu niskiego pochodzących. Ty zaś jeżeli masz wzgląd na sw7ój stan królewski, jeżeli się boisz Boga, jeżeli się lękasz ludzi, jeżeli masz jakie stara nie o zbawienie swoje, wielceś mi za to powinien być wdzięcznym, źe zacząłeś odemnie słyszeć rzeczy raczój prawdziwe niż ozdobne, ocalające od zguby tak zba wienie twoje jak i sławę twoję. Jeżeli upomnieli moich usłuchasz, mieć będziesz dłuższe panowanie, wierniej szych poddanych, łaskawszego Boga, lepsze powo dzenie i koniec szczęśliwszy. “—A chociaż ludzie spra wiedliwi słuchali biskupa Stanisława, jako najgorliw szego obrońcę wspólnej wolności i praw7 małżeńskich, jego także upomnienie chociaż przyjęte było przez otaczających g*o z niezmierną radością, okazaną nie tylko przyzwoleniem milczącem, lecz nawet wyrażoną słowami, tak iż roztropność jego wielu podziwiało a pochwalali wszyscy, jednak umysłu królewskiego zgubną rozpustą zajętego, o swoje własne dobro nie wiele dbającego i mało przezornego, nie mogło poruszyć i do lepszego upamiętania przyprowadzić. Albowiem z komnaty, w której siedział, wypadając gwałtownym ruchem, zapalony ogniem nienawiści i gniewu, od dalił się nakształt żmii, nie chcąc słuchać mów dal szych Stanisława biskupa, który go strofował równie mądrze jak łagodnie, i skarżąc się, źe go Stanisław obraził ciężką i niesłychaną zniewagą, a nadto za pewniając pod przysięgą, że jak najrychlej i najusil niej zemści się nad Stanisławem biskupem. Starał się przeto wszelkiemi sposobami wynaleźć przeciwko niemu środki oszczerstw i pokrzywdzenia. Z gniewu nareszcie królewskiego powziętego przeciw biskupowi, szerzyć się także zaczęły złośliwe szyderstwa od ludzi jemu zawistnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:51 Zbliżał się dzień sądu ogólnego, który u Pola ków7 zwykle nazywa się sejmem, na który Stanisław7 biskup krakowski zapozwany w sprawie dziedzictwa Piotrawina, powinien się był stawić i synowcom Piotra szlachcica, Jakóbowi, Piotrowu i Sulisławowu niepo kojącym go, odpowiadać przed trybunałem królew skim. Niewolno bowTiem terminu sejmu ogólnego opó źniać lub zaniedbywać: któremuto sejmowi tak wielką Polacy nadają i jakąś świętą powagę i władzę, iż od wyroku sejmow7ego chociażby niesłusznego i nie sprawiedliwego, już nie wolno odwoływrać się nikomu i nigdzie. Tam bowuem zawuesiwszy natenczas wy roki sądów7 pojedynczych, prawo polskie zwykło roz sądzać sprawy, i o nich stanowczo wyrokować. Zwy czaj także utrzymywał się od bardzo dawnych cza sów7 u nich zachowyw7any, iż sądy sejmowe, które niektórzy nazywali wielkiemi, odbywały się nie w mia stach lub wrsiach, lecz na łąkach, któreby miały wt bli skości lasy i wodę, aby wielkie mnóstwo ludzi zgro madzających się tamże na sądy, i przez wiele dni, dopókiby nie nastąpiło załatwuenie spraw wszystkich, zmuszone koczow7ać pod namiotami i w szałasach, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:53 tacy w boleściach katuszy, którzy prawdę zataili dla samych tylko słownych pogróżek? Dzień skłaniał się już ku zachodowi a całój sprawie biskupiój zagra żało niebezpieczeństwo, jeżeliby za godzinę nie sta wili się powołani świadkowie. Nawet i przeciwnicy biskupa zaczęli nabierać nie małój nadziei wygrania sprawy, i zdawali się już cieszyć z otrzymanego zwy- cięztwa. Tęź sarnę radość król także podzielał, którą także okazywał twarzą i giestami. Gdy zaś sprawa nadspodziewanie brała zły obrót, i złośliwe oszczer stwo więcej znaczyło, niż słuszność prawa i sprawie dliwości, Stanisław biskup próżno naprosiwszy się szlachciców, którzy przyrzekli dać świadectwo w jego sprawie najsłuszniejszej, widząc się być w trudnóm położeniu, a sprawcę swoję w niebezpieczeństwie, nie wiedział już nawet co czynie, zkąd rady zasięgnąć, od kogoby żądać obrony, jakiemiby sposobami i za biegami rozwikłać węzły i sieci niesprawiedliwości zastawione na niego; i to w sobie rozbierając, w nie pewności i wątpliwościach pogrążony, od wszystkich nań patrzących widziany był tak zmienionym, że mu aż krew na twarz wystąpiła. Jednak pełen wiary wy sokiej i nadziei, której mu i wtedy nie brakło, udał się do zwykłej swej broni, i pomodliwszy się chwilę, całą swoję ufność w Boskiej położył opiece, nie wąt piąc, źe za pomocą niebios i on i sprawa jego uwol nioną zostanie z tych potwarczych zasadzek. Nako- niec natchniony będąc Duchem świętym, który w jego sercu najczystszćm i najniewinniejszćm stałe sobie założył mieszkanie, szczególnem czyli raczćj Boskićm zrządzeniem, odważył się przyobiecać na obronę swój sprawy, rzecz nową i trudną do uwierzenia, a pełną cudu i podziwienia, obudzającą u potomnych więcej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:56 włosiennicą na gołóm ciele, w dzień odprawiał świętą ofiarę z kanonikami i kapłanami, w nocy zaś leżąc u stóp ołtarzy przez ciągłe modlitwy i przez obfitych łez wylanie zjednywał Boga obrońcą dla siebie i dla kościoła swojego, sądząc źe przeciwko gwałtownój zapalczywości królewskiój, i dla wypełnienia tego co obiecał, nie masz innćj broni i zasłony skuteczniej szej: prosząc zarazem i błagając usilnie, aby duch wrócił się umarłemu, i aby Piotr szlachcic już dawno zmarły stał się żywym człowiekiem. Najpewniejszą także cieszył się nadzieją, że Boska moc i łaska w tak trudnych i jak powszechnie twierdzono, zgubnych okolicznościach, nie opuści w żaden sposób ani jego samego i jego sprawy, ani kościoła swojego. Prze konywał duchowieństwo swoje bojaźliwe i chwiejące się w zdaniu, źe otrzymają łatwo od Boskiój łaska wości, nietylko to o co prosie zamierzyli, lecz daleko większe rzeczy od tych, jeżeliby wiarę mieli na kształt ziarna gorczycznego: widział bowiem zachwiane du chowieństwo, dla trudności spełnienia obietnicy. Gdy nareszcie nadszedł dzień naznaczony, Stanisław biskup świętą ofiarę podług zwyczaju odprawiwszy, w obe cności mnóstwa ludu i niektórych ze szlachty, którzy wszyscy zgromadzili się częścią dla widzenia, jakichby Stanisław użył czynności i jakiby koniec miała jego obietnica, przystąpił do grobu Piotra szlachcica, ubra ny w szaty biskupie, w towarzystwie kapłanów i mno giego tłumu, oraz duchowieństwa processyonalnie przed nim i za nim idącego. A najpierwćj kazał z grobu od kopać piasek tak głęboko, dopókiby nie dostali zwłok Piotra szlachcica, od trzech lat gnijącego. Po otwarciu grobu, ukazał się trup Piotra szlachcica w stanie zupeł nego zepsucia; żyły bowiem rozeszły się, a ciało i skóra Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:58 cych, płaszczem odzianego najprzód przyprowadził do ołtarza wielkiego, składając Bogu dzięki najgo rętsze, a potóm na sejm królewski, w towarzystwie niesłychanego mnóstwa ludzi. Tym przeto sposobem obietnicy swojej nie słowami lecz czynem dopełnił, i tak króla jako i panów uczynił widzami dopełnie nia swego przyrzeczenia, których pierwój znosił szy derstwa. Król także Bolesław nie dał się przywieść do uwierzenia w zmartwychwstanie Piotra świade ctwem szlachty obecnój temu zmartwychwstaniu, lecz tylko widzeniem Piotra szlachcica. I nie dosyć za wierzając uszom, oczyma chciał się przekonać: na któreto widowisko całe mnóstwo ludu przejęte postra chem i podziwieniem z tak wielkiego cudu, opuściwszy namioty i szałase, roboty także wszelkie porzuciwszy zbiegło się tłumnie, pobudzone niezmierną chęcią wi dzenia Piotra szlachcica, i o ile tylko mogło natężony wźrok utkwiwszy w ożywionego, nasycało się rosko- szą widzenia nowego zjawiska i nowego cudu, Stanąw szy zaś Stanisław biskup u trybunału królewskiego, ze swoim świadkiem Piotrem szlachcicem, w te słowa odezwał się do króla otoczonego szlachtą i do pa nów: „Oto, rzecze, o królu stawiam Piotra głównego sprzedawcę wsi mojój Piotrawina. Oto on jest obecny, żywy nie czarami lecz mocą Boską: na danie świa dectwa prawdzie kazano mu wstać od umarłych; a nie wątpię, że osoba jego przed laty trzema z wa mi przestająca znajomą jest dobrze wszystkim, którzy tu są przytomni. Niech nikt nie sądzi, że 11 jest du chem lub widmem: jestto postawa i obraz człowieka prawdziwego i żywego, mającego ciało i kości, o czem każdy powątpiewający łatwo i zaraz przekonać się może. Tego tu ja stawiam jako świadka wieczystej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 14:05 Przekonawszy sąd w taki sposób, o jakim opi saliśmy, Stanisław biskup krakowski’, mąż święty, i zwycięztwo nad oskarżycielami przez cłrwalebne świa dectwo Piotra szlachcica odniósłszy, wrócił z trybu nału do Piotrawina, i w towarzystwie niezliczonego mnóstwa wszystkich Polaków, przybyłych na zała twienie w sądzie spraw swoich, tak iż nawet synow- cowie Piotra szlachcica Piotr, Jakób i Sulisław i inni ich pomocnicy prześladujący biskupa Stanisława co do własności wsi Piotrawina, z oskarżyeielów stawszy się gorliwymi zwolennikami, szli za nim, i król opu szczony sam tylko prawie pozostał w namiocie, od prowadził Piotra szlachcica świadka swojego i obrońcę, do kościoła świętego Tomasza w Piotrawinie, aby Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:31 juźto oszczerstwem, juźto zatajeniem prawdy plamili się tak wielką zbrodnią, i męża Bożego zmuszali do tej konieczności, iżby mnie przywoływał od zmarłych swojemi modlitwami! Starajcie się przeto zbrodnię waszę zgładzić stosowną pokutą pierwej, nim przez sprawiedliwość Boską dostaniecie się w męki najstra szliwsze, zgotowane dla was z tej przyczyny, które jako sam widziałem, ogłaszam wam teraz “! Przepo wiadał im nadto, że jeżeli za te krzywdy które świę temu Bożemu wyrządzili, nie uczynią godnćj pokuty i zadosyćuczynienia, oprócz wiecznych ogniów tak oni jako i ród ich nie ujdą w żaden sposób nie szczęść w życiu obecnem. Nie śmiejąc zaś na to nic odpowiedzieć synowcowie i pokrewni Piotra szlach cica, zbrodnię swojej przewrotności, aż nadto wyzna wali swojem milczeniem. Przytomne zaś liczne po spólstwa wydając szemranie i niesforne głosy, a tym sposobem dając poznać, że mąż Boży Stanisław7 cier piał niesłuszne prześladowanie, miotało obelgi na jego oskarżycielów7, twierdząc, iż zasłużyli aby im wymie rzono karę na potwarców naznaczoną, przez co by liby dla potomnych przykładem, ukarania zuchwałej potwarzy. Wśród tego król Bolesław jako tako na brawszy odwagi, którą mu przestrach odjął, i otrzy mawszy świadectwo najjaśniejsze i najwidoczniejsze, upomniony nadto wielkością cudu, gdy i sam z sie bie był przekonanym najzupełniej o prawdzie i spra wiedliwości biskupa Stanisława, wydał w7yrok stanow- czy na stronę Stanisława biskupa i jego krakowskie go kościoła, nie bez wdelkićj wszakże przykrości i smutku swojego serca. I tak, o co zamierzył oskar żać fałszywie biskupa, teraz musiał go sam uniewin nić z wielkim żalem swoim, poruszony najprzód cudem Boskim nadzwyczajnym, a potem zdaniem ludzi przytomnych. Ani sprawy biskupiej, którćj przegraną sam zarządził, nie śmiał potępić, przestraszony mocą powagi biskupiej i przerażony potęgą cudu rzadkiego i tak wspaniałego. Zatem tak ze swego najwyższego, jako też innych obecnych zezwolenia i osądzenia, kazał biskupowi objąć w posiadanie wspomnioną wieś Piotrawin, która na własność kościołowi krakowskiemu aż po dziśdzień pozostaje. Piotrowi zaś szlachcicowi zadawało wielu złączonych z nim gdy żył jeszcze, przyjaźnią lub potrzebą jaką, różne pytania i bada nia, na które 11 odpowiadał krótko i skromnie, i to tylko za pozwoleniem męża Bożego Stanisława: twier dząc, źe bez jego rozkazu nie wolno mu jest cośkol wiek oznajmić; i tym sposobem zapobiegł dalszym ciekawym zapytaniom, już to mówiąc co się godziło już to wreszcie zamilczając zupełnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:34 publicznie, jawnie i w obec wielkiego mnóstwa tak duchownych jak i świeckich osób, z których podania to wiemy. Rzecz ta udowodnioną także została świad kami uroczystymi i z wierności nieposzlakowanój zna nymi, gdy u sędziów roztrząsających ten cud, odby wała się sprawa kanonizacyi męża świętego. I cały polski kościół potwierdza tę prawdę: potwierdzają tez ją miejsca, w których odbywało się i wskrzeszenie Piotra szlachcica i sąd królewski, a które jako świad czące o wielkości cudu, aź dotychczas w wielkićm są poszanowaniu, i czczone uroczyście zgromadzeniem się na nich licznego ludu. Te miejsca błogosławionój pa mięci Zbigniew kardynał i biskup krakowski odzna czył, wybudowawszy na nich bardzo piękne kościoły: w pierwszem miejscu kościół z muru ceglanego, a w drugiem kościół drewniany. Potwierdza prawdzi wość tego cudu i grób Piotra szlachcica, na którym tenże sam kardynał kaplicę z muru ceglanego wy stawił. Potwierdza tenże cud i kościół katolicki, który naradzając się na Soborze powszechnym Bazy lej skini, przeciwko czwartemu artykułowi kacerstwa Hussytów, mówiącemu o odebraniu kościołowi dóbr doczesnych, bardzo znakomicie wspomina o tómźe ożywieniu i wskrzeszeniu, używszy pomiędzy innemi dowodu tego jako najważniejszego, że błogosławiony Stanisław bi skup krakowski, broniąc zagrabienia wsi kościelnój, przywiódł na śwdadka, umarłego od lat trzech, wskrze szonego. I tak kościół potępił ten błąd szkodliwy wraz z jego zwolennikami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:37 kiego cudu, i przekazali go w świeżćj zawsze pamięci do swoicli nawet najpóźniejszych potomków. Boskie miłosierdzie zdaje się, zaradzając Polaków słabości ówczesnćj i przyszłój, aby w jakie zabobony, kacer- stwa i odszezepieństwa nie popadli, swoją łaskawą Opatrznością, dozwoliło tego zadziwiającego i niezwy kłego cudu, błogosławionemu mężowi Stanisławowi, jakoby pewnego zakładu jego przyszłego uwielbienia, chcąc okazać jego znakomitość całemu światu, ró wnież wielkimi cudami tak w życiu jak i po śmierci. Lecz cudu tego zachwiać nie zdoła ani długości czasu trzechletniego, ani wielkość samego cudu, jak mówią, bezprzykładna. Ponieważ Bóg i Pan nasz Jezus Chry stus, który pierwszy ciało swoje wskrzesił do nie śmiertelności, dozwolił, aby zmartwychwstanie jego było wspólne dla wszystkich. U niego nic to nie zna czy, czyli teraz, czyli też w dniu ostatnim, całe ciało człowieka rozlane w żywiołach i rozprószone po świę cie, wskrzesi nie w innój postaci, lecz w mierze ludz kiej i w stanie właściwym. Na owój to wątpliwości czyli raczej niedowiarstwa obalenie i zniszczenie, dwa temu bardzo podobne okażemy cuda, które zaiste mo gą pohańbić nieufność każdego niewdzięcznego i nie dowiarka, i nauczyć, że ciała umarłe i przez śmierć zniszczone, zmartwychwstają. Czytamy, że cesarz rzym ski Trajan, poganin i barbarzyniec, a nadto przelewca krwi clirześciańskiej, a wiary katolickiej i religii na- szój najzaciętszy prześladowca i nieprzyjaciel, nie od trzech lat, lecz więcej niż od ezterechset lat zmarły, ciało także mający zgniłe co do wszystkich członków, i nawet aż w proch obrócone, wyjąwszy samego ję* zyka, został wskrzeszony za modlitwą świętego Grze gorza papieża rzymskiego, przez pamięć cnót swoich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:40 natchnęła. Całe bowiem wojsko polskie wylawszy się na różne rozkosze i rozpusty, trawiło czas na biesia dach , na przestawaniu z nierządnicami, piększeniu się wonnemi maściami i chodzeniu do łazien; a wszyst kie stany i urzędy wojskowe opanowała niecnota, zby tek i niewstrzęmięźliwośc, i wojsko polskie zwycięz- kie dozwalało się wiezie i pokonywać występkami Rusinów. Grzech ponętny rozpusty ujaizmił nietylko średnich i najniższych, lecz nawet pierwsze polskie znakomitości. Albowiem i oni także pięknością nic wiast owego kraju ujęci, z niemi nawet w nałogowój zażyłości przestawali. Szczególniej zaś król polski Bolesław, podniecony dawniejszemi cudzołoztwami, na- dewszystko złe, które kiedy uczynił przychodząc do szczytu takiej rozwiązłości, zaczął opływać w rozko sze i wylćwaó się na rozpusty nietylko na te, które są zakazane prawami Boskiemi, lecz nawet i na te, które są przeciwne naturze, i stawać się podobnym do narodu Sodomitów i Gomorrejczykow. Zanurzając się w obrzydłą przepaść zatracenia, jakoby mu nie dosyć było na lubieżnych rozkoszach, przez najszpet niejszy występek zaczął się łączyc z bydlętami. A gd^ dawnićj rozpustował potajemnie, teraz rozpuściwszy cugle bezwstydowi, nie wstydził się okazywać obrzy dłej rozwiązłości swojćj jawnie i publicznie. Lepiej zatem było nie odnosić zwycięztwa nad Rusinami, ani nie podbijać ich krajów, niż być zwyciężonym występkami tych, których zwyciężył bronią. Bóg zaś mściciel wszelkich zbrodni nie ścierpiał przestępstw i bezbożności króla Bolesława i jego wojska, lecz naj sprawiedliwszym odwetem spuścił na nich swą karę, a pomyślne skutki wojenne zakłóciło zamieszanie do mowe. Żony albowiem, siostry i córki panów i szłachty Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:42 Grdy przeto król polski Bolesław żądzom swoim wodze rozpuszczając, pogardziwszy prawem natury, i nędznie wylewsjąc się na różne drogi i namiętności niegodziwej lubieźności, swoje także czyny znakomite zamienił na rozwiązłość zakazaną i pychę nieznośną, Stanisławowi krakowskiemu biskupowi juź dawno przemienionemu w męża Bożego i niebiańskiego, z po wodu nieskazitelności życia prowadzonego czysto, cno tliwie i niewinnnie, nadarzyło się żniwo i sposobność do powiększenia świątobliwości-i zasłużenia sobie ko rony męczeńskiej, aby przez walkę, jaką z królem miał stoczyć i męki od niego poniesione był doświad czonym podobnie jak złoto w ogniu czyszczone, on który cnót swroich wonie zapachem najwdzięczniejszym rozniósł juź dawno nie tylko w7 tej dyecezyi, którą zarządzał, lecz w całym polskim kościele i po bar Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:15 Nazwa może pochodzić od prasłowiańskiego słowa o znaczeniu związanym z pochówkiem (czeskie rakev, słowackie rakva – trumna, serbskie рака/raka – grób, chorwackie rakva – grób, słoweńskie raka – mary, grób, starosłowiańskie raka – grób, rosyjskie рака/raka – arka/trumna na relikwie[3], wspólne rosyjskie, białoruskie, ukraińskie рака/raka – "grobowiec z relikwiami świętego", bułgarskie рака/raka – "szkatuła z relikwiami"; Walery Leonidowicz Wasiljew wywodzi prasłowiańskie *raka ⇐ *orka ⇐ łacińskie arka). W 1592 roku miała miejsce przed Sądem Ziemskim Krakowskim sprawa dotycząca granic Woli. Chodziło o: gwałtowne rozrzucenie kopców siedemnastu, które rozdzielają dziedzinę wsi Woli Świętoduskiej od grontu miasta Kazimierza, wsi Janowa Wola oraz o gwałtowne osiedzenie[a] grontu i dziedziny wsi Woli..., to jest sześci stajan, tak przy rolach pod górą Lasotyną, a przy gościńcu, który idzie z Kazimierza do Wieliczki. W dokumencie znajdujemy szczegółowy opis granic Woli, do których m.in. przylegały łąki miasta Kazimierza, jedna z nich, leżąca przy gościńcu wielickim (obecnie ul. Wielicka; ul. Krakowska za czasów odrębności Kazimierza zwana była też wielicką, gdyż prowadziła do Wieliczki, następnie mniej więcej linią wytyczoną obecną ulicą Limanowskiego aż do dzisiejszej Wielickiej), po stronie zachodniej nazywała się Raczka Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:18 W wyniku zakazu obchodów, wydanego przez Austriaków w trakcie zaborów, po odzyskaniu niepodległości aż do końca XX wieku jedyną pozostałością po Rękawce był odpust odbywający się przy pobliskim kościele św. Benedykta. Od 2001 roku na Kopcu i wokół niego odbywa się świecki festyn pod nazwą „Tradycyjne Święto Rękawki”, organizowany przez Centrum Kultury Podgórza oraz Drużynę Wojów Wiślańskich „Krak”, nawiązujący do domniemanego przedchrześcijańskiego charakteru zwyczaju, w ramach którego prezentowane są inscenizacje obrzędów związanych z nadejściem wiosny, pokazy rekonstrukcji życia we wczesnośredniowiecznych osadach oraz walka wojów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:20 XVII wiek - pierwszy raz pojawia się nazwa Kopiec Krakusa, a także nazwa Rękawka na oznaczenie wzgórza na którym usypany był Kopiec/ słowo rękawka pochodzi z języka starosłowiańskiego od słów "raka, rakew" oznaczającego trumnę lub grób/. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:26 Sylwetkę w miesiącach letnich maskują porastające go drzewa. Położony jest on wśród pól uprawnych, nie prowadzi do niego żaden szlak spacerowy bądź turystyczny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:29 Kopiec ulokowany był w Łobzowie, przy dzisiejszej ul. Głowackiego, i od czasów Stefana Batorego stanowił element zaprojektowanego przez Santiego Gucciego parku otaczającego łobzowski Pałac Królewski. Według kronik w roku 1786 w czasie pobytu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w Krakowie po raz pierwszy, w asyście króla, przebadano kopiec. Kolejne badania przypadły na drugą połowę XX wieku. Archeolodzy nie znaleźli szczątków ludzkich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:39 Niezachowane obiekty krakowskiego Rynku Głównego – budynki, budowle i inne obiekty, których już nie ma na krakowskim rynku, głównie ze względu na podjęte w XIX wieku decyzje o ich wyburzeniu. Powstawały one i ulegały przeobrażeniom w toku rozwoju Krakowa, przy czym istotne dla ich rozwoju były następujące okresy: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:42 🔹XIX – XX wiek – przeobrażenia, wyburzenia, współczesna renowacja Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:45 1782 – przebudowanie Wielkiej Wagi w Dom Komisji Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:47 Wielka Waga początkowo była budowlą prawdopodobnie drewnianą, jednak w drugiej połowie XIV wieku została przebudowana na murowaną. Nowa waga była dużym dwupiętrowym budynkiem z halą o powierzchni około 100 m2 o szerszej części dolnej, stąd też zwano ją niekiedy „Kałamarzem”. Znajdowały się w niej przyrządy związane z pomiarami handlowymi, w tym wzorce wag, odważniki oraz oficjalna waga miejska, którą ważono towary powyżej jednego cetnara (czyli około 50 kg). W podziemiach były składy handlowe. W zespole wielkiej wagi działała również topnia srebra. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:50 W XVIII w. do budynku Wagi Wielkiej przeniesiono z piętra Sukiennic kramy z „towarami norymberskimi”. Towary te, tj. karty, obicia na ściany i meble, igły, nici i wstążki, sprzedawano na piętrze. W pierwszych latach XIX w. na parterze umieszczono strażnicę wojskową (odwach), a sam budynek uzyskał nazwę „Komisji”. Zachowane źródła ikonograficzne i plany z tego okresu wskazują, że Komisja była gmachem wolno stojącym, wzniesionym na rzucie kwadratu, o szerokim parterze i dwóch piętrach zwieńczonych attyką. Szczyt elewacji ozdobiony był umieszczonymi w płytkich framugach malowidłami (już wtedy zatartymi), przedstawiającymi kolorowe postacie władców i wodzów starożytnych. Ściany wewnętrzne dolnej części budynku pokrywały napisy zawierające wiadomości o ważniejszych wydarzeniach w Polsce i Krakowie. Były to informacje o pożarach, zarazach, trzęsieniach ziemi, powodziach i innych klęskach, z podaniem daty ich wystąpienia. Około roku 1870 został zbudowany nowy budynek odwachu u podnóża wieży ratuszowej, a budynek wagi wyburzono w 1868 roku (ew. 1875 roku) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:53 Była to hala długości połowy sukiennic, luźno do nich przylegająca od zachodu, od południa bezpośrednio do Postrzygalni a od północy do Langierówki, tworząc niezadaszoną alejkę w środku. Kramy szewskie zwieńczone były sklepieniem beczkowym z lunetami. W połowie długości umieszczona została w sklepieniu kopuła ośmiokątna, nakryta stożkowym dachem, mająca w podstawie (w bębnie) otwory okienne, zapewniające oświetlenie hali światłem dziennym. Na kluczu kopuły widniało godło cechu szewskiego. Stanowiska z towarem znajdowały się pod ścianami hali. Z zewnątrz Kramy Szewskie zabudowane były licznymi drewnianymi przybudówkami, przez co nie przedstawiały się zbyt okazale. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:56 Zabór austriacki (1795–1807) 🔹1796 – zburzenie muru otaczającego Cmentarz Mariacki Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:59 Cmentarz Mariacki – dawny przykościelny cmentarz wokół kościoła Mariackiego w Krakowie na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:02 Na terenie cmentarza odbywali karę kuny drobni przestępcy, jawnogrzesznice, opilcy i bluźniercy. Kuna była umieszczona przy wychodzących na cmentarz drzwiach kościoła Mariackiego (zachowana). W kościelnej kruchcie znajdowała się również niewielka cela więzienna, której zakratowane okienko wychodziło na cmentarz. Miało to wywołać skruchę u przebywających w niej więźniów skazanych za niewielkie wykroczenia. Na terenie cmentarza wznosiła się też latarnia umarłych, czyli kolumna, na szczycie której w nocy płonęło światło Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:09 Krakowskie cmentarzysko przedlokacyjne (także Cmentarz św. Wojciecha) – cmentarz usytuowany przed lokacją Krakowa na wyznaczonym w 1257 ówczesnym i obecnym Rynku Głównym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:13 Pensa minor występuje w źródłach także w roku 1364, 1390, 1397, 1416 i 1490. Umieszczenie Domu Kuśnierskiego w pomieszczeniach Wagi Małej nastąpiło prawdopodobnie na początku XV wieku. Pierwsze wzmianki o nim znajdują się w notatce z 1416 roku, ale nie potwierdza ona jednoznacznie wspólnej lokalizacji. Natomiast zapiska z 1490 roku stwierdza wyraźnie, że obie te instytucje mieściły się w jednym budynku. W roku 1523 prowadzono prace przy przebudowie lub rozbudowie. Również w roku 1594 prowadzono prawdopodobnie roboty remontowe. Z roku 1625 pochodzi potwierdzenie istnienia „domu cechu kusznierskiego nad Małą Wagą”. Obiekt funkcjonował przez cały wiek XVII i XVIII, ale zaczął popadać w ruinę. W latach 1748–1749 przeprowadzono remont, wspierając budynek masywną szkarpą i ozdabiając inskrypcjami autorstwa Andrzeja Canglera. Wagę Woskową wyburzono w 1801 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:17 Krakowski Rynek zajmowały pierwotnie liczne budowle służące gospodarce i władzom miejskim, takie jak wagi miejskie, kramy, stragany i ławy, jatki i budy, topnie kruszców, postrzygalnie (w tym syndykówka), langierówka, ratusz, ale także zachowane do dzisiaj sukiennice i wieża ratuszowa. Oprócz Kramów Bogatych i Kramów Szewskich na rynku zlokalizowanych było wiele kramów, jatek, straganów i bud drewnianych, wśród nich: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:25 1🔹832–1836 – wyburzenie części kramów drewnianych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:34 🔹1868 – rozbiórka Kramów Bogatych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:35 🔹1878 – wyburzenie Domu Komisji (wcześniejszej Wielkiej Wagi) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:37 🔹1898 – powstanie Pomnika Adama Mickiewicza Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:39 Syndykówka (tzw. północna postrzygalnia) – budynek, w którym dokonywano pomiaru sukna (postrzygalnia) przylegający do północno-zachodniego narożnika Sukiennic, czyli od ul. Sławkowskiej i ul. Szczepańskiej. Na początku XVII wieku dobudowana do Sukiennic, a w 1873 przy okazji gruntownej ich przebudowy wcielona do Sukiennic Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:41 Langierówka została wybudowana na początku XVII wieku przez rajcę krakowskiego Joachima Ciepielowskiego w formie przejścia pośrodku Sukiennic tworząc tzw. krzyż architektoniczny, w 1873 przy okazji gruntownej przebudowy Sukiennic została wcielona do ich gmachu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:32 KOPIEC ESTERKI MOŻE ZNÓW BYĆ ATRAKCJĄ ŁOBZOWA - Dziennik Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:34 Kaponiera południowa – gdzie znajdują się dwie wystawy: galeria figur woskowych „Polaków drogi do wolności” oraz „Twierdza a Miasto Kraków – 1846–1918”; Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:41 Niestety, dojazd do Kopca Kościuszki komunikacją miejską obejmuje kilka przesiadek (od 1 do 3 w zależności od linii) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:47 Po II wojnie światowej przystąpiono do niszczenia poaustriackiego fortu, motywując to potrzebą pozyskania materiałów budowlanych, jak i zatarcia śladów obecności zaborcy. Prace rozbiórkowe trwały do 1957 r. (zdołano wyburzyć zachodnią część fortu), jednak wskutek protestów miłośników zabytków i specjalistów, jak również nieopłacalności całego przedsięwzięcia, zrezygnowano z tych działań. Pojawiły się różne koncepcje zagospodarowania terenu. W 1977 r. w odrestaurowanej części fortu uruchomiono hotel, na początku lat 90. XX wieku fort stał się również siedzibą radia RMF FM, a także sieci związanych z tym radiem, czyli RMF Classic, RMF Maxxx. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:49 Wysokość kopca: 35,54 m Wysokość kopca nad poziomem morza: 330,14 m Wysokość kopca nad poziomem Wisły: 131,14 m Średnica kopca: 73,25 m Średnica kopca z wałem oporowym: 90,7 m Średnica platformy widokowej: 8,5 m Objętość kopca: ok. 167 000 m³ Stopień nachylenia: 46° – 51° Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:57 Dane pochodzą z września roku 1824, a sporządzone zostały przez niejakiego Pawła Florkiewicza - geometrę przysięgłego. Widzimy więc, że kopiec Kościuszki stał się z kopców krakowskich zdecydowanie największym, a choć do piramidy Cheopsa jest mu daleko to i tak godnie świadczy o czynie społecznym mieszkańców Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:00 A wreszcie kilka innych przykładów ofiarodawców: Paprocki - Intendent Dóbr i Lasów - 7 złp Loża Wolnych Mularzy Braci Zjedn. w Warszawie - 1000 złp Kniaziewicz - Generał Woysk Polskich - 600 złp Lewi - Rabin Kazimierza - 3 złp Austryaccy Officyerowie - 50 złp Biskupski - Podpułkownik Rossyyski - 38 złp Benisch - Inspektor Więzień Kryminalnych - 14 złp Najwięcej jednak darował; "J.W. Hrabia Artur Potocki Dziedzic Krzeszowic i wielu innych Dóbr ofiarował na uposażenie pozostałych sierot po Bracie ś.p. Tadeusza Kościuszki do summy iaka z składek dla nich pozostać będzie mogła - 12000 złotych polskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:03 Kopiec Kościuszki. Pomnik jedności, na który złożyli się arystokraci, mieszczanie, rzemieślnicy i chłopi Szlachcic w chłopskiej sukmanie, który wraz z kosynierami walczył o niepodległość, był najlepszym symbolem dla podzielonego narodu, który stracił swoje państwo. Dlatego mądrzy ludzie, którzy po zaborach chcieli zapewnić trwałość polskiej kultury, zadbali o to, by w kraju rozwinął się kult Tadeusza Kościuszki. Górujący nad Krakowem kopiec Kościuszki to pomnik, który postawiono, by stale przypominać o naczelniku powstania. Zbudowano go dzięki narodowej zbiórce, w której obok arystokracji i burżuazji udział wzięli rzemieślnicy i chłopi. – Były to prawdziwe ofiary, płynące z serc i gorącego patriotyzmu. – pisał prof. Michał Rożek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:04 Kiedy w 1817 roku Tadeusz Kościuszko zmarł w szwajcarskiej Solurze, zdecydowano, że trzeba go upamiętnić. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:06 Wróćmy więc do pogrzebu Kościuszki. Kiedy car Aleksander zgodził się na to, by pochować go na Wawelu, zwłoki sprowadzono do Krakowa. Zanim trafiły do narodowego panteonu, który chciano stworzyć w krypcie zamkowej katedry, złożono je u św. Floriana. Kiedy ludzie się o tym dowiedzieli, na Kleparzu zaczęły pojawiać się tłumy ludzi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:15 Pieniądze zaczęły spływać, a w mieście zaczęto się spierać, jak pomnik ma wyglądać. Początkowo myślano o klasycznym rozwiązaniu. Na przeszkodzie stało jednak przekonanie, że w kraju brakuje artystów, którym można by było powierzyć takie zadanie. A jednocześnie obawiano się kosztów związanych ze zleceniem go za granicę. Oraz tego, że – jak zwracał uwagę Ambroży Grabowski – “któż jest, co nam za to zaręczy, azali nieprzyjaciele narodu polskiego, wtargnąwszy do nas, takowego nie zniszczą lub ze wszystkim nie uprowadzą?” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:17 Prace rozpoczęto w październiku 1820 roku. Po tym nastąpił – za prof. Rożkiem – “trzyletni okres intensywnej roboty uwieńczonej pełnym sukcesem. Towarzyszyła mu niebywała wprost patriotyczna atmosfera, uzewnętrzniająca się w masowo płynących składkach na budowę, ogarniających cały rozdarty przez zaborców kraj. Wystarczy tylko spojrzeć na listę ofiarodawców, a przekonamy się, że nie brakło tu nikogo. Mogiła Kościuszki zaczęła integrować podzielony pomiędzy trzy mocarstwa naród. Przywożono tu z odległych stron dzieci, aby uczyły się szacunki dla przeszłości i miłości ojczyzny.” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:19 “Pomnik” przydał się m.in., kiedy pod koniec XIX wieku w siłę zaczął rosnąć ruch ludowy, który organizował polskich chłopów do budowania niepodległości kraju. Kopiec stał się miejscem, gdzie ludowcy organizowali uroczystości, a Kościuszko został symbolem świadczącą o tym, że mimo różnic interesów, możliwe jest narodowe zjednoczenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:22 Pięć krakowskich kopców czyni nasze miasto pod tym względem rekordzistą. Najstarsze są kopce Krakusa i Wandy, dużo młodszy i najbardziej popularny jest kopiec Tadeusza Kościuszki, największy to kopiec Józefa Piłsudskiego, zaś najmłodszy i najmniejszy – kopiec Jana Pawła II. W parku otaczającym pałac w Łobzowie stał kiedyś szósty kopiec, Esterki, ukochanej króla Kazimierza Wielkiego, która – według legendy – na wieść o jego niewierności wyskoczyła z okna wprost do tamtejszego stawu. Obecnie na tym miejscu znajduje się boisko WKS Wawel. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:26 Dział 1: Dzieje życia Tadeusza Kościuszki, od jego narodzin po śmierć (1746-1817) narodziny w Mereczowszczyźnie (1746) wojna amerykańska (1777-1785) wojna polsko-rosyjska konstytucja 3 Maja (1791) Insurekcja (1794) okres niewoli rosyjskiej (1794-1796) pobyt w Londynie (1797) pobyt we Francji (do 1814) pobyt w Szwajcarii, śmierć (1815-1817) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:27 Muzeum będzie jednym z elementów powstającego przy kopcu Kościuszkowskiego Centrum Konferencyjno-Wystawienniczego. Na poszerzenie muzeum zaplanowano część fortu nazywaną kurtyną. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:45 na niewiasty rodzące i karmiące, wykonywane były przez siepaczy i urzędników od króla ustanowionych. Z tych to wszystkich uciśnionych, mnożyła się coraz więcej liczba przedstawiających Stanisławowi bisku powi swoje przykrości i jego o ratunek błagają cych. Stanisław przeto biskup krakowski, widząc niepoczciwośó królewską rozpasaną na obrazę Bo ga i ludzi, i źe król chodzi błędnie po polach grze- chowych i po drogach przynoszących jemu i króle stwu zgubę i zakałę wieczną, widząc jak prędko wzra stają tak wielka ohyda złego i takie codzienne wy stępki, jako wszystko jest w takiem pomieszaniu i rozprężeniu, iż zdawało się być zarażone jakąś zgni lizną najgorszą; że przytem królewskie zachcenia i działania posunięte tak daleko, jeszcze się na więcój odważą; zważając nadto, że w naganieniu króla, w bro nieniu wolności kościelnej, prawa Boskiego i ludz kiego, nie ma żadnego towarzysza, sam czysty i gor liwy o zbawienie królewskie, udał się powtórnie oso biście do króla, nie z mniejszą niż pierwej odwagą. I najprzód strofował go napomnieniem łaskawem, po tem naganą łagodną, spodziewając się, że naganą pro stą i spokojną, uleczy umysł królewski, nadęty szczę ściem i samowolnością. Prosił go i zaklinał, aby po rzucił najsprośniej sza lubieżnośc sprzeciwiającą się sa- mój nawet naturze, aby się zresztą nie hańbił tak straszliwą zbrodnią, aby swoje gniewy miarkował i spokoił cnotą łaskawości, aby zabronił obelg owych okropnych na niewiasty i owego karmienia szczeniąt, naznaczonego im wbrew prawu i słuszności; aby zniósł nałożenie podatków i dawanie podwód, aby wywierał na poddanych raczej łaskawość niż gnićw, aby nie lekceważył praw Bożych, a zarazem praw natury, aby Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:48 wiedliwośc lub prawnośc, lecz obowiązki i porządek wszystkich stanów mieszał, ludzkość i łaskawość o- bracał w tyranią, i sodomskim oddawał się sprosno- ściom. Widoczną było rzeczą, źe jego cnota w po czątku panowania okazana, była tylko udaną i nie prawdziwą, a występki ukryte nie mogły się długo utaić. W takich przeto gnojach występków i zbrodni tarzał się, i w takiem nieczystości błocku. Tak wiel kie także napadło go zapomnienie o swoim stanie, obowiązkach i godności, iż klacz z którą zwykł się był wdawać, odziewał oponami jedwabnemi i innemi królewskiemi ozdobami, a nic nie opuścił ze srogości, z jaką psom dawał ssać mleko ludzkie, odrywając od piersi niemowlęta, z jaką uciskał podatkami i pod- wodami zarówno bogatych jak i ubogich: i zdawało się, źe ani przesycenie, ani rada, ani nagana, ani bojaźń żadnej miary lub końca nie położą tak wielu i tak wielkim nieszczęściom. Obelgę także Bogu wy rządzając to czynił, iż do popełnionych zbrodni nowe przydawał, i po najgorszych na gorsze jeszcze od ważał się: i zdawało się, źe już pod słońcem nic gor szego ze wszystkich rzeczy nie może się zdarzyć Po lakom i ich krajowi, ponieważ król ich uwikłany był w najszkaradniejszą zbrodnię, oni zaś najcięższym uciskiem gnębieni. Biskup zatem krakowski Stani sław dostatkiem cnót sławny i zasługą wiary znako mity, chociaż w całem swojem życiu prowadzonem aż do tego czasu ze wszelką chwałą, równie najreli- gijniój jako także najskrupulatniej czcił Boga Wszech mocnego i zachowywał Jego prawo, przekonawszy się jednak o bezbożności króla i widząc królestwo polskie jęczące pod jarzmem ucisku, dał bodźca większego swojćj pobożności i wierze, sądząc źe pod Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:50 rozważ siebie i poznaj jak jesteś występnym i bez bożnym ze względu religii Boskiej. Te gwałty zwie rzęce są lecz nie królewskie, obyczaje barbarzyńskie, nie zaś chrześciańskie, gotujące szkodę i upadek to bie i twemu królestwu, jeżeli się nie poprawisz. Uwa żaj, że nietylko jesteś królem, lecz także człowiekiem: nie zapatruj się tylko na tron i władzę twoją, trwa jącą ledwo do jutra jakoby dym próżny, lecz także na stan i naturę śmiertelną człowieczeństwa zwracaj uwa gę. Wiedz bowiem, źe panujesz nad ludźmi tej samój natury i potrzeb, jakie sam posiadasz, ty który losem śmiertelnika nie różnisz się od żadnego wieśniaka: a chociaż wyższym jesteś osobliwością zaszczytnój go dności, zważaj jednak na równość stanu ludzkiego, i przestań prześladować okrutnie i srogo obraz i dzie ło Boże swymi ohydnymi rozkazami. Gniewasz bo wiem Stwórcę gdy poniewierasz Jego obraz, a tym zgubnym przykładem zniewalasz Pana niebios do ró- wnój przeciw tobie surowości, jaką ty teraz dotykasz podobnych tobie naturą i współsługi swoje. Nie sądź, aby nie miał być obrażonym, ponieważ Go jeszcze nie doświadczyłeś rozgniewanego: poznasz Go suro wym sędzią, jeżeli mną łagodnym upominaczem po gardzisz. Przestań dopuszczać się najsprośniejszego występku Sodomii. Obelgę bowiem wyrządzasz Naj wyższemu, i czynisz się nieprzyjacielem natury, bu rzysz i psujesz świątynię Bożą w twojóm ciele utwo rzoną, i jeżeli nie poprzestaniesz, Bóg ciebie także zburzy: ponieważ takie sprosności zbrodnicze czeka tylko rózga pomsty i ogień wieczny. Nie ufaj w zna czenie królewskie, ani w szkarłatne ubranie, ty któ ry jesteś naczelnikiem, lecz także i współsługą równych tobie ludzi. Wierzaj, że tylko jeden jest Pan wszyst Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 20:35 czepiony mocniejszym się pokazał, jako wzgardziciel wszystkich postrachów, wszystkich przykrości i mę czarni. I obdarzony będąc miłością doskonałą, i precz odrzucając bojaźń, bynajmniej nie przestał króla stro fować i upominać z niezmordowaną stałością serca chrześcijańskiego, chcąc zgasić w królu płomienie sroźącego się gniewu, spokojnością umysłu łagodne go; aby za popełnione występki czynił pokutę, aby opłakiwał swoje zbrodnie, aby ognie mściwych kar jakie go czekają ugasił łez obfitością: przepowiadając mu, źe jeżeliby się nie upamiętał, wtedy światło je go życia musi zagasnąć, szczęście i pomyślność jego oręża osłabnie, a wszystkie jego czynności najstra- sliwszą karą zostaną przyćmione, i niech się nie spo dziewa, aby to wszystko, gdy raz upadnie, mogło się nazad powrócic i powstać. To zaś jak mi się zdaje, nie tak Bolesławowi jako raczój wszystkim królom i książętom polskim najprawdziwiój przepowiedział. Wiele także innych rzeczy przydał, służących do wzru szenia i naganienia króla: a mówiąc do niego takiój był pełen ufności i wesela, iż pogodę jego oblicza, stałość w odpowiedziach i naganach, podziwiał z wiel- kióm zdumieniem, tłum panów i żołnierzy wtedy króla otaczający. Wielu z nich nadto dało się słyszeć z po chwałą chociaż w cichości powiedzianą, źe jeden prze cie znalazł się pomiędzy polskimi biskupami, który odważył się bronie tego, co jest słusznóm, sprawie dliwym i zbawiennym i królowi śmiało przedstawić, i za lud polski i jego krzywdę wystąpić do boju, jako najzaciętszy obrońca sprawiedliwości, jako wa leczny wojownik za rzeczpospolitę, jako port i ucie czka wszystkich niesłusznie uciśnionych. Upomnienie biskupie byłoby wzruszyło nawet skaliste serca: król Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 20:37 zguba, jeżeliby nie poprzestał swoich upomnień. Lecz już i wtedy a nawet dawniój gorzał błogosławiony Stanisław zapałem chwalebnym męczeństwa: dla te go tćź nakarmiony obelgami, uderzającemu go drugi nadstawiał policzek, i nieustraszony bez żadnego po mieszania umysłu, niebieskióm objaśniony światłem, obelgi łajania i obietnicę śmierci haniebnćj odważną pogardą lekceważąc, to tylko odpowiadał królowi groźby czyniącemu: „ach! oby Bóg zmiłował się na- demną, i mnie chociaż niegodnemu udzielił łaskę ofia rowania sobie daru ciała mego na całopalenie ofiary Jemu przyjemnćjL Chociaż zaś gniów królewski sro- źył się na biskupa, nikt jednak z żołnierzy lecz ani nawet z tłumu szlachty otaczającej natenczas króla nie śmiał sprzeciwie się czynem lub słowem bisku powi, albo zbijać jego nagany, albo wyrządzić mu jaką obelgę, lub tćź krzywdę i gwałt. Owszem nawet po odejściu Stanisława niektórzy z panów i doradz- ców chociaż nielicznych upominali i prosili króla je dnomyślnie, aby przyjął do serca i umysłu strofowa nia biskupie, nie inaczój tylko jako z ust Bożych po chodzące, i aby już do końca zbrodniami swemi nie gnićwał dobroci Baranka niebieskiego, i aby dbał o rządy sprawiedliwsze nie tylko już ze względu na siebie, jak raczej na królestwo, dzieci i podwładnych swoich. Lecz los zawistny królowi, owemu to pogrom cy narodów ościennych poddawał mu broń na zgubę jego i królestwa polskiego. Nad upomnieniami bo wiem zdrowemi, poddawanemi od mężów skromnych i bogobojnych, przemogła przeważna liczba złych do- radzców, i poduszczając króla już samego z siebie rozjątrzonego do obmyślania wszelkich niegodziwości przeciw biskupowi, łatwo zniweczyła słuszne i praw dziwę rady upominających go mężów. I bardzo tru dną było rzeczą słuchać ojca łagodnie upominającego, i naukę tak biskupią jak i innych wpajać w głowę zajętą ogromnym występkiem, którój dostarczała ży wiołu i własna niegodziwość i zdziczała zaciętość umysłu i natarczywość przewrotnie radzących zausz ników. Jednak pomimo tego nie ustała gorliwość i usiłowanie Stanisława; i nic z surowości nie spusz czając jednostajnie trwał w zamiarze karcenia króla, i tćm uporczywiój walczył z niegodziwością królewską uzbroiwszy się puklórzem cierpliwości. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:24 wiał się w obronie za trzodę i za cały lud polski, i przeciw grzeszącemu sprawiedliwej nagany używał, i za obojgiem przyczyniał się do Boga usilnie mocą modlitwy i otiary. Lecz gdy nadmiar srogich ucisków coraz większym się stawał, a nie zdawało się, aby król położył im koniec, albo porzucił szpetności swoich występków, Stanisław biskup osądził za rzecz potrze bną dalój nie zwlekać, i w tak widocznem niebezpie czeństwie nie łagodnością działać, ani tóź radą, lecz czynem. Nie znosząc już dłużej owych nieenót, owych szaleństw, owych nagromadzonych zbrodni, owych be- zecności, tein więcej zaczął pomnażać miarę surowo ści apostolskiej przeciw królowi, z im twardszem ucie miężeniem widział wzmagający się okrutny ucisk kró la przeciwko swoim poddanym, i jego niegodziwą lu- bieżnośc wylewającą się już to czynem już przykła dem , na zniewagę Boga i na zgubę podwładnych. Podług zaś stopnia winy królewskiój Stanisław bi skup zwiększył także stopień kary kościelnój. Do ta kiego bowiem kresu ostatecznego hańby i niegodzi- wości rzeczy już doszły, iż ich więcój biskup nie mógł wcale znosie bez obrazy Boga i wiary, bez upadku i szkody tak religii jak i królestwa. Ręki więc uży wając na sprawy mężne i mieczem robiąc na odsiecz, a zastawiając się za dom Pański, wystąpił do boju żołnierz prawdziwy, i jako pasterz najczujniejszy nie wahał się duszy swojój za trzodę swoję położyć. Prze to we wszystkiem zachowując przepis nauki ewangie- licznej i apostolskiej, Bolesława króla polskiego już dawniój przez siebie słownie upomnionego wyklął, i rozkazał, aby jego poddani unikali go jako wyklęte go. Potem na niego groźniejsze wydał wyroki, a na- ostatek rzucił na niego wyższą klątwę i zabronił mu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:27 Bolesław król polski pogardzając jakoby ździe- błem mieczem kościelnym, który tylko w zbawienny celu zwykł uderzać, i umysł swój zaślepiając taką głupotą i tak grubą warstwą ciemności, iź sądził, źe mieczem swoim materyalnym i siłą swojój władzy wyniszczy podług swojój woli prawa Boskie i ludz kie, ciągle uczęszczał na nabożeństwa kościelne, po mimo łez Stanisława biskupa, opłakującego jego śle potę i swojemi nieustannemu prośbami modlącego się 0 jego nawrócenie. Na domiar nadto złego, tój jeszcze szukał i dokonał ohydy, iź bydlę którego używał jako nieprzyjaciel natury, kazał ubińrać uajozdobnićj- szemi purpurami, i oprowadzać je przy sobie na wzgardę i obelgę Stanisława biskupa, po drogach publicznych, któremi temuż przechodzić wypadało: stawiano je także publicznie przed drzwiami kościo łów na szyderstwo z Boga i na widowisko ludziom, wtedy gdy król zbrodniczy i potępiony klątwą, by wał na nabożeństwach. Ani go nie odwiodły wstyd od szpetności, bojaźń od niebezpieczeństwa, lub ro zum od szaleństwa. Widział to Stanisław i bolał, 1 wzruszyły się wnętrzności jego, i napalił się gniów jego; przeto według zasady prawa apostolskiego, oświecony promieńmi łaski nie ścierpiał dłuźój obojga, gdy rzecz ta sama z siebie najgorsza i obrzydliwa, jawnićjszą się stawała przez coraz gorszy przykład. Lecz dla tak gorszących wybryków, dla tak obrzy dliwych zbrodni, nader słusznie zapalił się gniów męża Bożego. Ztąd tćź pałając ogniem gorliwości, z wszelką rozwagą przy takich swoich uciskach, kazał aby ko ścioły przestały służbę Bożą odprawiać każdego czasu, kiedy król będzie obecny: a z klaczy ubranie wszel kie zdzierając, dla objawienia hańby królewskiej, noz drza i całą paszczekę własnemi rękami uciął, i bydlę już samo z siebie szpetne jeszcze szpetniejszem uczy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:29 i królewskiej prawicy nie maczał we krwi biskupiej; tudzież radzili mu, aby szczęście tak swoje jak i ogółu przenosił nad wszelkie gniówy i zawiści. Lecz umysł przytłumiony i zaślepiony rozpustą i namiętnością, nie był zdolnym pojmowaó ani też trzymać się stale słuszności i sprawiedliwości: i myśl królewska już gniewem rozjątrzona, żadną zdrową radą naprawie się nie mogła. Uparty w swoim zamiarze król Bolesław, nie dał się odwieść od żądzy zadania śmierci mężowi świę temu Stanisławowi biskupowi, źadnemi radami, ża- dnemi przekonywaniami, źadnemi nareszcie groźbami; lecz nierozmyślnie podniecony najprzód zapalczywo- ścią gniewu, potem szaleństwem, łub raczej pokusą djabelską, skłonił umysł do zabójstwa niecnego i bez bożnego; a gniewem wybuchając straszniejszym niż ognie góry Etny, i chęcią zemsty płonąc jakoby po żarem, zaczął naradzać się z żołnierzami sprzyjają cymi jego zamiarowi, o zabiciu biskupa Stanisława. A o ile wyżój nad godnośó królewską zajaśniał Sta nisław za sprawę kościoła, tern też okrutniejszą zem stę król wywarł na kościół, przez niecną umysłu prze wrotność, zwracając przeciwko niemu siły potęgi swo jej, na zgubę oblubieńca jego miecz ostrząc, za to że kościół dał Stanisławowi oręż, dla odbijania razów nieprzyjacielskich miecza królewskiego. Pewnąjest rze czą, że ani król, ani jego niegodziwi żołnierze jako nie ma jący ani oczu ani rozumu, nie rozważyli, jakie ta zbro dnia pociągnie za sobą i wyleje klęski i burze. Ślepa zatwardziałość, jakaś duma i zaciekłość zajęła umysły króla i jego żołnierzy, a serca i myśli ich uzbroiła Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:32 ciało do zniesienia wszelkich męczarni. Wstrzymał się król przejęty bojaźnią Boga, dopóki ofiara mszy przez Stanisława nie została odprawioną. Lecz ja ko był dzikim z natury i wszelkiój zwłoki niecier- piącym, pałający gniówem, rozjadły szaleństwem i jakoby pewną wściekłością miotany, posłał naresz cie źołniórzy, którzyby Stanisława biskupa nawet ofia- rę sprawującego zabili. Objawiła się zaraz moc Boża okazując potęgę swojój prawicy: na widok bowiem biskupa, oddział wojska zbrojny i na zabójstwo po słany, skoro tylko odważył się wnijśd do kościoła, zbladł i drżąc w nogach i wszystkich członkach, na umyśle zaś przerażony wielkim i nagłym strachem, jakiego Bóg na sprawców niegodziwości zwykł na- syłaó, gdy męża Bożego dobytymi mieczami usiło wał dosięgnąd, upadł w tył, sprawiając wielki łoskot ciał i zbroi. Czołgając się prawie źołniórze wydostali się z kościoła, i od króla Bolesława za to że z ni- czóm wrócili, złajani będąc, okrutny rozkaz otrzy mali, aby znowu wykonali zbrodnię. Ująwszy broń do ręki i nabrawszy ducha, gotowi także wykonać zbrodnię, weszli do świętyni, i zbliżywszy się już na spełnienie zbrodni nakazanój, po raz drugi upadli twarzą na ziemię. Gdy zaś z kościoła nic nie spra wiwszy wrócili, król Bolesław gromił ich jako tchó- izów, lozkazał im również przerażającemi słowami, pizyspieszyc zabójstwo biskupa, dwukrotnóm wnij- sciem niedokonane. Szedł ten cały orszak, lecz dla bojazni króla tłumił w sobie tak gniew jak i trwogę z niebios na siebie nasłaną. Jednakże tak król jak i żołnierze wcale się nie upamiętali tą widoczną Boską cierpliwością. Wszedłszy więc źołniórze do kościoła, aby spełnić rozkazy królewskie, zdrętwieli wszyscy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:34 kiem złajał lianiebnemi obelgami, i kościół zniewa żył, w którym Duch Święty mićszkał we dnie i w nocy. I nieprzestraszony ani miejscem, ani czasem, ani stanem biskupim i apostolskim, nie lękając się przy tomnego majestatu Boga i Świętych, wyzuwszy się zupełnie z wszelkiego uczucia ludzkości, błogosła wionemu biskupowi Stanisławowi obrzęd mszy koń czącemu, zanurzył miecz w sarn środek głowy świę- tój o ile tylko mógł najgłębiój, i wiórzch głowy świę- tój roztrzaskał, i krew biskupią ze świóźą ofiarą Pań ską mieszając, król bezbożny i zbrodniczy męża Bożego ' Stanisława, pochodnię kościoła polskiego, modlącego się o przebaczenie dla niego i jego wspólników po łożył trupem, zabił i zgasił. I ojcobójca bezbozny poświęcił Bogu godnego męczennika; oblubieńca na łonie oblubienicy, pastórza w owczarni, ojca w obję ciach córki, i syna w macierzyńskich prawie wnętrz nościach gubiąc i zabijając, koźlę w rnlóku matczy- nóm gotując, i ziemię potokami krwi biskupiój na sycając ; on zbrodniarz mordując Świętego, tyran biskupa, nieczysty czystego, rozwiązły niewinnego. Nie przestając zaś na zabiciu Świętego Bożego, przy dał nadto obelgę i pastwienie się nad zabitym, i na ciele błogosławionóm jeszcze drgającem na posadzce, aby się krew ze krwią zetknęła i przepaść aby wzy wała przepaści, wszelką chwałę wprzód nabytej za cności zaciemniając zbrodnią bezbożności, i zmarłemu ciężką zadając obelgę, aby go szpetniejszym uczynic, ręką własną odciął mu nos policzki i usta. To bo wiem najprzód zamierzył uczynic kat okrutny po zabiciu biskupa, aby mszcząc się za bydlę, któremu mąż Boży Stanisław przez gorliwość jaką dusza jego pałała, odciął nozdrza i paszczekę, sam także na Odpowiedz Link