Dodaj do ulubionych

Kraków, dzielnice i okolice

    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 12:56
      Szósty‎ ‎już‎ ‎rok‎ ‎upływał‎ ‎Stanisławowi‎ ‎na‎ ‎biskup stwie‎ ‎krakowskićm,‎ ‎a‎ ‎Królestwo‎ ‎polskie‎ ‎w‎ ‎religii chrześciańskiój‎ ‎kwitnęło,‎ ‎i‎ ‎rzeczpospolita‎ ‎w‎ ‎ziemiach swoich‎ ‎coraz‎ ‎się‎ ‎więcój‎ ‎rozszerzała,‎ ‎gdy‎ ‎szatan‎ ‎pa łający‎ ‎zazdrością‎ ‎i‎ ‎nienawiścią,‎ ‎chcąc‎ ‎zatrzeć‎ ‎pomyśl ność‎ ‎królestwa,‎ ‎zaczął‎ ‎je‎ ‎kłócić,‎ ‎mieszać‎ ‎i‎ ‎niepokoić swemi‎ ‎krętemi‎ ‎i‎ ‎chytremi‎ ‎wymysłami.‎ ‎I‎ ‎aby‎ ‎króle stwu‎ ‎zgubniejszą‎ ‎uknował‎ ‎zagładę,‎ ‎on‎ ‎mistrz‎ ‎szko dliwości‎ ‎i‎ ‎nieprzyjaciel‎ ‎zdradliwy,‎ ‎zaczął‎ ‎swoje‎ ‎wstrzą- śnienia‎ ‎od‎ ‎góry,‎ ‎łatwiejszą‎ ‎już‎ ‎mając‎ ‎przez‎ ‎to‎ ‎spra wę‎ ‎z‎ ‎niższemi‎ ‎warstwami.‎ ‎Przez‎ ‎różne‎ ‎zatem‎ ‎podstępny
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 12:59
      Chociaż‎ ‎zaś‎ ‎dla‎ ‎męża‎ ‎Bożego‎ ‎Stanisława‎ ‎biskupa krakowskiego‎ ‎napominającego‎ ‎z‎ ‎łagodnością‎ ‎ojcowską, tenże‎ ‎Bolesław‎ ‎król‎ ‎polski‎ ‎zachował‎ ‎uszanowanie i‎ ‎uczciwość,‎ ‎i‎ ‎nietylko‎ ‎żadnem‎ ‎przykrćm‎ ‎nie‎ ‎obraził go‎ ‎słowem,‎ ‎lecz‎ ‎ani‎ ‎nawet‎ ‎niełaski‎ ‎wcale‎ ‎nie‎ ‎pokazał, szanując‎ ‎w‎ ‎nim‎ ‎nie‎ ‎tyle‎ ‎godność‎ ‎stanu‎ ‎biskupiego,‎ ‎jak raczćj‎ ‎wyższość‎ ‎religii‎ ‎i‎ ‎życia,‎ ‎którą‎ ‎wiadomo,‎ ‎źe‎ ‎na wet‎ ‎dzikie‎ ‎zwierzęta‎ ‎zupełnie‎ ‎rozumu‎ ‎pozbawione‎ ‎czci ły‎ ‎i‎ ‎podziwiały‎ ‎z‎ ‎rozkazu‎ ‎Bożego,‎ ‎te‎ ‎wszystkie‎ ‎jednak najzdrowsze‎ ‎upomnienia‎ ‎opuściły‎ ‎króla,‎ ‎jak‎ ‎tylko‎ ‎Sta nisław‎ ‎odszedł‎ ‎od‎ ‎niego.‎ ‎Lecz‎ ‎jeżeli‎ ‎kiedy‎ ‎nawet‎ ‎z‎ ‎po wodu‎ ‎nagany‎ ‎biskupiój‎ ‎powstawała‎ ‎w‎ ‎umyśle‎ ‎króla jaka‎ ‎nadzieja‎ ‎poprawy‎ ‎i‎ ‎skruchy,‎ ‎tę‎ ‎jednak‎ ‎wkrótce rospraszała‎ ‎roskosz‎ ‎cielesna.‎ ‎Przechodziły‎ ‎także‎ ‎nie kiedy‎ ‎królowi‎ ‎przez‎ ‎głowę‎ ‎wielki‎ ‎gniew‎ ‎i‎ ‎zapalczy- wość,‎ ‎źe‎ ‎tak‎ ‎przykre‎ ‎i‎ ‎surowe‎ ‎jak‎ ‎mu‎ ‎się‎ ‎zdawało‎ ‎mu siał‎ ‎słyszeć‎ ‎mowy‎ ‎od‎ ‎biskupa,‎ ‎i‎ ‎źe‎ ‎gdy‎ ‎wszyscy‎ ‎mil czeli‎ ‎,‎ ‎Stanisław‎ ‎biskup‎ ‎podjął‎ ‎się‎ ‎obowiązku‎ ‎napomi nać‎ ‎go,‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎niewczesną‎ ‎wystąpił‎ ‎naganą,‎ ‎ani‎ ‎miał wzgląd‎ ‎jaki‎ ‎na‎ ‎godność‎ ‎i‎ ‎potęgę‎ ‎królewską:‎ ‎dla‎ ‎czego król‎ ‎sądził,‎ ‎źe‎ ‎mu‎ ‎wolno‎ ‎będzie‎ ‎użyć‎ ‎gwałtownych środków.‎ ‎Tych‎ ‎zaś‎ ‎skarg‎ ‎i‎ ‎gniewów‎ ‎wcale‎ ‎nie‎ ‎taił, lecz‎ ‎bezustannie‎ ‎nużył‎ ‎niemi‎ ‎uszy‎ ‎przyjaciół‎ ‎i‎ ‎stróżów osoby‎ ‎swojój,‎ ‎przez‎ ‎zwykłą‎ ‎królom‎ ‎próżność‎ ‎powięk szających‎ ‎i‎ ‎podniecających‎ ‎gniew‎ ‎jego,‎ ‎któryby‎ ‎ra czćj‎ ‎powinni‎ ‎byli‎ ‎uspokajać.‎ ‎Z‎ ‎tych‎ ‎to‎ ‎wszystkich‎ ‎po wodów,‎ ‎umysł‎ ‎królewski‎ ‎już‎ ‎rozdrażniony‎ ‎gniewem na‎ ‎Stanisława,‎ ‎zapalał‎ ‎się‎ ‎coraz‎ ‎więcćj.‎ ‎Rozwiązłości także‎ ‎występnej‎ ‎dla‎ ‎podniet‎ ‎lubieżnych‎ ‎król‎ ‎jeszcze bardziej‎ ‎hołdował,‎ ‎więcej‎ ‎sobie‎ ‎ważąc‎ ‎gniew‎ ‎i‎ ‎dogo dzenie‎ ‎swojój‎ ‎roskoszy,‎ ‎niż‎ ‎zbawienie‎ ‎i‎ ‎dobrą‎ ‎sławę; stawszy‎ ‎się‎ ‎bowiem‎ ‎lubieźności‎ ‎niewolnikiem,‎ ‎nie‎ ‎mógł już‎ ‎zachować‎ ‎uczciwości.‎ ‎Była‎ ‎w‎ ‎tym‎ ‎czasie‎ ‎na‎ ‎gra nicy‎ ‎ziemi‎ ‎Sieradzkiej‎ ‎niewiasta‎ ‎imieniem‎ ‎Krystyna, żona‎ ‎Mścisława‎ ‎z‎ ‎Buszeninu,‎ ‎szlachcica,‎ ‎rzadkiej‎ ‎pięk ności‎ ‎ciała,‎ ‎przewyższająca‎ ‎urodą‎ ‎o‎ ‎wiele‎ ‎inne‎ ‎k‎ ‎obie- ty:‎ ‎z‎ ‎kształtnośeią‎ ‎też‎ ‎znakomitą‎ ‎łączyła‎ ‎obyczaje‎ ‎przy jemne‎ ‎i‎ ‎ujmującą‎ ‎wymowę,‎ ‎którymi‎ ‎to‎ ‎przymiotami
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:04
      Na‎ ‎wieść‎ ‎o‎ ‎zbrodni‎ ‎popełnionej‎ ‎przez‎ ‎króla, względem‎ ‎porwanej‎ ‎i‎ ‎shańbionćj‎ ‎Krystyny,‎ ‎żony‎ ‎Mśei- sława‎ ‎szlachcica,‎ ‎gniew‎ ‎niewymowny‎ ‎zapalił‎ ‎wszyst kich‎ ‎panów‎ ‎polskich.‎ ‎Potajemnem‎ ‎także‎ ‎narzekaniem, gdyż‎ ‎nie‎ ‎śmieli‎ ‎nawet‎ ‎szemrać‎ ‎publicznie,‎ ‎zgnębieni tyranią‎ ‎królewską,‎ ‎wyrażali‎ ‎wielkość‎ ‎krzywdy,‎ ‎oba wiając‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎okropność‎ ‎przeklętój‎ ‎królewskiej‎ ‎lubie- żności,‎ ‎dojdzie‎ ‎kiedyś‎ ‎do‎ ‎nich‎ ‎samych,‎ ‎do‎ ‎ich‎ ‎córek małżonek‎ ‎i‎ ‎krewnych,‎ ‎jeżeli‎ ‎się‎ ‎jej‎ ‎nie‎ ‎powstrzyma i‎ ‎nie‎ ‎zapobieży‎ ‎jakim‎ ‎sposobem,‎ ‎i‎ ‎że‎ ‎król‎ ‎u‎ ‎nich także‎ ‎ośmieli‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎coś‎ ‎podobnego.‎ ‎Sprawował‎ ‎temi czasy‎ ‎w‎ ‎kościele‎ ‎gnieźnieńskim‎ ‎godność‎ ‎meti‎ ‎opoli‎ ‎- talną‎ ‎i‎ ‎biskupią‎ ‎Piotr,‎ ‎który‎ ‎po‎ ‎śmierci‎ ‎Szczepana swojego‎ ‎ostatniego‎ ‎poprzednika,‎ ‎wybranym‎ ‎był‎ ‎do zarządu‎ ‎kościoła‎ ‎gnieźnieńskiego,‎ ‎mąż‎ ‎uczony‎ ‎w‎ ‎Pi śmie‎ ‎świętem,‎ ‎i‎ ‎tak‎ ‎religią,‎ ‎jak‎ ‎życiem‎ ‎i‎ ‎układnoscią znakomity,‎ ‎zdatny‎ ‎do‎ ‎rządów‎ ‎w‎ ‎czasach‎ ‎spokojnych; lecz‎ ‎gdy‎ ‎niebezpieczeństwo‎ ‎groziło,‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎odwagi, ani‎ ‎umiał‎ ‎się‎ ‎oprzeć.‎ ‎Nie‎ ‎tylko‎ ‎zaś‎ ‎panowie‎ ‎prze- dniejsi,‎ ‎ale‎ ‎także‎ ‎wielu‎ ‎duchownych,‎ ‎pobożnych‎ ‎mę żów,‎ ‎mających‎ ‎serca‎ ‎przejęte‎ ‎świętą‎ ‎gorliwością,‎ ‎za chęcało‎ ‎go‎ ‎częstemi‎ ‎namowami,‎ ‎iż‎ ‎ponieważ‎ ‎pierwszą stolicę‎ ‎pomiędzy‎ ‎kościołami‎ ‎polskimi‎ ‎zajmował,‎ ‎jemu też‎ ‎główniej‎ ‎wypadało‎ ‎wystąpić‎ ‎z‎ ‎taką‎ ‎naganą,‎ ‎zwła szcza,‎ ‎że‎ ‎zbrodnia‎ ‎porwania‎ ‎niewiasty‎ ‎w‎ ‎jego‎ ‎dyece- zyi‎ ‎była‎ ‎dokonaną:‎ ‎pierwszy‎ ‎także,‎ ‎aby‎ ‎wystąpił‎ ‎do walki,‎ ‎i‎ ‎pierwszy‎ ‎swoją‎ ‎naganą‎ ‎stawił‎ ‎zaporę‎ ‎zbro dni‎ ‎króla‎ ‎Bolesława,‎ ‎a‎ ‎nadto‎ ‎nie‎ ‎dopuszczał‎ ‎zniewa żenia‎ ‎praw‎ ‎małżeńskich.‎ ‎Lecz‎ ‎chociaż‎ ‎arcybiskup‎
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:43
      wiązku‎ ‎pasterskiego‎ ‎zmuszony‎ ‎jest‎ ‎tą,‎ ‎koniecznością, aby‎ ‎starał‎ ‎się‎ ‎powstrzymać‎ ‎nietylko‎ ‎grzeszących,‎ ‎lecz i‎ ‎grzeszyć‎ ‎usiłujących,‎ ‎biorąc‎ ‎sobie‎ ‎na‎ ‎wzór‎ ‎męztwo apostolskie,‎ ‎poszedł‎ ‎cło‎ ‎króla,‎ ‎a‎ ‎przybrawszy‎ ‎w‎ ‎tym celu‎ ‎osoby‎ ‎ze‎ ‎stanu‎ ‎tak‎ ‎duchownego‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎świeckiego, w‎ ‎obec‎ ‎dworzan‎ ‎pałacowych,‎ ‎zabrał‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎naganie- nia‎ ‎nierządu‎ ‎królewskiego,‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎taki‎ ‎sposób‎ ‎do‎ ‎króla przemówił:‎ ‎„Gdy‎ ‎o‎ ‎królu!‎ ‎dawniej‎ ‎upominałem‎ ‎cię, abyś‎ ‎zaprzestał‎ ‎mnogich‎ ‎swoich‎ ‎przestępstw‎ ‎i‎ ‎za- chceń‎ ‎cielesnych,‎ ‎które‎ ‎świetność‎ ‎majestatu‎ ‎twego nader‎ ‎szpeciły,‎ ‎i‎ ‎ciało‎ ‎swoje‎ ‎abyś‎ ‎przyodział‎ ‎szatą wstydliwości,‎ ‎wielkiej‎ ‎nabrałem‎ ‎otuchy,‎ ‎z‎ ‎powodu skromnej‎ ‎i‎ ‎przyzwoitej‎ ‎twojej‎ ‎odpowiedzi,‎ ‎źe‎ ‎wszyst ko‎ ‎o‎ ‎co‎ ‎cię‎ ‎strofowałem‎ ‎naprawisz‎ ‎pokorną‎ ‎pobo żnością,‎ ‎i‎ ‎wnijdziesz‎ ‎na‎ ‎drogę‎ ‎życia‎ ‎przyzwoitszego i‎ ‎wstydliwego.‎ ‎Teraz‎ ‎co‎ ‎tu‎ ‎wspominam‎ ‎nie‎ ‎bez‎ ‎przy krości‎ ‎serca,‎ ‎widzę‎ ‎cię‎ ‎przydającego‎ ‎cięższą‎ ‎jeszcze zbrodnią‎ ‎do‎ ‎dawniejszego‎ ‎złego,‎ ‎i‎ ‎że‎ ‎porzuciwszy‎ ‎zu pełnie‎ ‎powagę‎ ‎królewską,‎ ‎przez‎ ‎porwanie‎ ‎małżonki szlachcicowi‎ ‎Mścisławowi,‎ ‎domieszałeś‎ ‎bezwstydne‎ ‎cu- dzołoztwo;‎ ‎rozpuściłeś‎ ‎także‎ ‎wodze‎ ‎wszelkiój‎ ‎lubieź- ności‎ ‎najniegodziwszój,‎ ‎którą‎ ‎sądziłem‎ ‎że‎ ‎powścią gniesz‎ ‎należycie,‎ ‎jak‎ ‎przystało‎ ‎dla‎ ‎twojego‎ ‎i‎ ‎naszego wspólnego‎ ‎wstydu.‎ ‎Jeżeli‎ ‎więc‎ ‎ty‎ ‎król‎ ‎nas‎ ‎wszyst kich,‎ ‎i‎ ‎obraz‎ ‎na‎ ‎ziemi‎ ‎Króla‎ ‎Najwyższego‎ ‎pogrążasz się‎ ‎w‎ ‎te‎ ‎tak‎ ‎bezecne‎ ‎występki,‎ ‎któż‎ ‎z‎ ‎twoich‎ ‎pod danych‎ ‎nie‎ ‎odważy‎ ‎się‎ ‎czynie‎ ‎toż‎ ‎samo,‎ ‎gdy‎ ‎wszyst kich‎ ‎ludzi‎ ‎ta‎ ‎jest‎ ‎natura,‎ ‎iż‎ ‎co‎ ‎tylko‎ ‎widzą‎ ‎czynią cych‎ ‎swoich‎ ‎przełożonych,‎ ‎do‎ ‎czynienia‎ ‎tegoż‎ ‎samego czują‎ ‎chętkę‎ ‎i‎ ‎skłonność?‎ ‎Droga‎ ‎skalana‎ ‎po‎ ‎której idziesz,‎ ‎pełną‎ ‎jest‎ ‎sideł,‎ ‎posianą‎ ‎jest‎ ‎cierniami,‎ ‎i‎ ‎przy prawi‎ ‎cię‎ ‎o‎ ‎zagubę‎ ‎nieuchronną,‎ ‎jeśli‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎upa- miętasz.‎ ‎Żałuj‎ ‎więc‎ ‎o‎ ‎królu!‎ ‎i‎ ‎zbrodnią‎ ‎swoję‎ ‎nie
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:47
      ‎Winszować‎ ‎będę szczęściu‎ ‎twojemu,‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎publicznemu,‎ ‎nie‎ ‎tak‎ ‎juz mojemu,‎ ‎jeżeli‎ ‎usłuchasz,‎ ‎zaklinając‎ ‎cię,‎ ‎abyś‎ ‎dobroci Boże]‎ ‎nie‎ ‎obrażał,‎ ‎a‎ ‎to‎ ‎coś‎ ‎zepsuł,‎ ‎abyś‎ ‎naprawił lepszem‎ ‎postępowaniem.‎ ‎Wyznaję‎ ‎i‎ ‎wiem‎ ‎dobrze,‎ ‎jako wysokość‎ ‎twojego‎ ‎stopnia‎ ‎powinni‎ ‎czcić‎ ‎i‎ ‎szanować wszyscy‎ ‎twoi‎ ‎poddani,‎ ‎a‎ ‎także‎ ‎i‎ ‎ja.‎ ‎Znam‎ ‎dokładnie, co‎ ‎się‎ ‎należy‎ ‎dla‎ ‎uszanowania‎ ‎twojćj‎ ‎osoby‎ ‎i‎ ‎stanu twego‎ ‎królewskiego,‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎okazaniu‎ ‎tego‎ ‎szacunku‎ ‎są dzę,‎ ‎żem‎ ‎ci‎ ‎nie‎ ‎uchybił‎ ‎ani‎ ‎ubliżył;‎ ‎lecz‎ ‎apostolską godność,‎ ‎którą‎ ‎jestem‎ ‎ozdobiony‎ ‎za‎ ‎wyższą‎ ‎niewąt pliwie‎ ‎od‎ ‎królewskiej‎ ‎uważać‎ ‎i‎ ‎bać‎ ‎się‎ ‎jej‎ ‎powinie neś.‎ ‎A‎ ‎jeżeli‎ ‎obydwojej‎ ‎godności‎ ‎chcesz‎ ‎znać‎ ‎dokła dnie‎ ‎skuteczność‎ ‎i‎ ‎potęgę,‎ ‎wiedz,‎ ‎źe‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎blask‎ ‎księ życa‎ ‎niższym‎ ‎jest‎ ‎od‎ ‎światła‎ ‎słonecznego,‎ ‎i‎ ‎barwa ołowiu‎ ‎od‎ ‎połysku‎ ‎złota,‎ ‎o‎ ‎tyle‎ ‎godność‎ ‎królewska niższą‎ ‎jest,‎ ‎jeżeli‎ ‎ją‎ ‎szczerze‎ ‎porównasz‎ ‎z‎ ‎apostolską godnością.‎ ‎Nie‎ ‎masz‎ ‎przeto‎ ‎powodu,‎ ‎dla‎ ‎którego‎ ‎słu sznie‎ ‎mógłbyś‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎mnie‎ ‎uskarżać.‎ ‎Dzieje‎ ‎się‎ ‎to z‎ ‎rozkazu‎ ‎Najwyższego‎ ‎Rządzcy,‎ ‎którego‎ ‎mądrość‎ ‎jest niepojętą,‎ ‎iż‎ ‎królowie‎ ‎i‎ ‎książęta‎ ‎i‎ ‎osoby‎ ‎jakkolwiek znakomite,‎ ‎słuchają‎ ‎rozkazów‎ ‎i‎ ‎postanowień‎ ‎biskupów nawet‎ ‎z‎ ‎rodu‎ ‎niskiego‎ ‎pochodzących.‎ ‎Ty‎ ‎zaś‎ ‎jeżeli masz‎ ‎wzgląd‎ ‎na‎ ‎sw‎7‎ój‎ ‎stan‎ ‎królewski,‎ ‎jeżeli‎ ‎się‎ ‎boisz Boga,‎ ‎jeżeli‎ ‎się‎ ‎lękasz‎ ‎ludzi,‎ ‎jeżeli‎ ‎masz‎ ‎jakie‎ ‎stara nie‎ ‎o‎ ‎zbawienie‎ ‎swoje,‎ ‎wielceś‎ ‎mi‎ ‎za‎ ‎to‎ ‎powinien‎ ‎być wdzięcznym,‎ ‎źe‎ ‎zacząłeś‎ ‎odemnie‎ ‎słyszeć‎ ‎rzeczy‎ ‎raczój prawdziwe‎ ‎niż‎ ‎ozdobne,‎ ‎ocalające‎ ‎od‎ ‎zguby‎ ‎tak‎ ‎zba wienie‎ ‎twoje‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎sławę‎ ‎twoję.‎ ‎Jeżeli‎ ‎upomnieli‎ ‎moich usłuchasz,‎ ‎mieć‎ ‎będziesz‎ ‎dłuższe‎ ‎panowanie,‎ ‎wierniej szych‎ ‎poddanych,‎ ‎łaskawszego‎ ‎Boga,‎ ‎lepsze‎ ‎powo dzenie‎ ‎i‎ ‎koniec‎ ‎szczęśliwszy.‎ ‎“—A‎ ‎chociaż‎ ‎ludzie‎ ‎spra wiedliwi‎ ‎słuchali‎ ‎biskupa‎ ‎Stanisława,‎ ‎jako‎ ‎najgorliw szego‎ ‎obrońcę‎ ‎wspólnej‎ ‎wolności‎ ‎i‎ ‎praw‎7‎ ‎małżeńskich, jego‎ ‎także‎ ‎upomnienie‎ ‎chociaż‎ ‎przyjęte‎ ‎było‎ ‎przez otaczających‎ ‎g*o‎ ‎z‎ ‎niezmierną‎ ‎radością,‎ ‎okazaną‎ ‎nie tylko‎ ‎przyzwoleniem‎ ‎milczącem,‎ ‎lecz‎ ‎nawet‎ ‎wyrażoną słowami,‎ ‎tak‎ ‎iż‎ ‎roztropność‎ ‎jego‎ ‎wielu‎ ‎podziwiało‎ ‎a pochwalali‎ ‎wszyscy,‎ ‎jednak‎ ‎umysłu‎ ‎królewskiego‎ ‎zgubną‎ ‎rozpustą‎ ‎zajętego,‎ ‎o‎ ‎swoje‎ ‎własne‎ ‎dobro‎ ‎nie‎ ‎wiele dbającego‎ ‎i‎ ‎mało‎ ‎przezornego,‎ ‎nie‎ ‎mogło‎ ‎poruszyć‎ ‎i do‎ ‎lepszego‎ ‎upamiętania‎ ‎przyprowadzić.‎ ‎Albowiem z‎ ‎komnaty,‎ ‎w‎ ‎której‎ ‎siedział,‎ ‎wypadając‎ ‎gwałtownym ruchem,‎ ‎zapalony‎ ‎ogniem‎ ‎nienawiści‎ ‎i‎ ‎gniewu,‎ ‎od dalił‎ ‎się‎ ‎nakształt‎ ‎żmii,‎ ‎nie‎ ‎chcąc‎ ‎słuchać‎ ‎mów‎ ‎dal szych‎ ‎Stanisława‎ ‎biskupa,‎ ‎który‎ ‎go‎ ‎strofował‎ ‎równie mądrze‎ ‎jak‎ ‎łagodnie,‎ ‎i‎ ‎skarżąc‎ ‎się,‎ ‎źe‎ ‎go‎ ‎Stanisław obraził‎ ‎ciężką‎ ‎i‎ ‎niesłychaną‎ ‎zniewagą,‎ ‎a‎ ‎nadto‎ ‎za pewniając‎ ‎pod‎ ‎przysięgą,‎ ‎że‎ ‎jak‎ ‎najrychlej‎ ‎i‎ ‎najusil niej‎ ‎zemści‎ ‎się‎ ‎nad‎ ‎Stanisławem‎ ‎biskupem.‎ ‎Starał się‎ ‎przeto‎ ‎wszelkiemi‎ ‎sposobami‎ ‎wynaleźć‎ ‎przeciwko niemu‎ ‎środki‎ ‎oszczerstw‎ ‎i‎ ‎pokrzywdzenia.‎ ‎Z‎ ‎gniewu nareszcie‎ ‎królewskiego‎ ‎powziętego‎ ‎przeciw‎ ‎biskupowi, szerzyć‎ ‎się‎ ‎także‎ ‎zaczęły‎ ‎złośliwe‎ ‎szyderstwa‎ ‎od‎ ‎ludzi jemu‎ ‎zawistnych.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:51
      Zbliżał‎ ‎się‎ ‎dzień‎ ‎sądu‎ ‎ogólnego,‎ ‎który‎ ‎u‎ ‎Pola ków‎7‎ ‎zwykle‎ ‎nazywa‎ ‎się‎ ‎sejmem,‎ ‎na‎ ‎który‎ ‎Stanisław‎7 biskup‎ ‎krakowski‎ ‎zapozwany‎ ‎w‎ ‎sprawie‎ ‎dziedzictwa Piotrawina,‎ ‎powinien‎ ‎się‎ ‎był‎ ‎stawić‎ ‎i‎ ‎synowcom‎ ‎Piotra szlachcica,‎ ‎Jakóbowi,‎ ‎Piotrowu‎ ‎i‎ ‎Sulisławowu‎ ‎niepo kojącym‎ ‎go,‎ ‎odpowiadać‎ ‎przed‎ ‎trybunałem‎ ‎królew skim.‎ ‎Niewolno‎ ‎bow‎T‎iem‎ ‎terminu‎ ‎sejmu‎ ‎ogólnego‎ ‎opó źniać‎ ‎lub‎ ‎zaniedbywać:‎ ‎któremuto‎ ‎sejmowi‎ ‎tak‎ ‎wielką Polacy‎ ‎nadają‎ ‎i‎ ‎jakąś‎ ‎świętą‎ ‎powagę‎ ‎i‎ ‎władzę,‎ ‎iż od‎ ‎wyroku‎ ‎sejmow‎7‎ego‎ ‎chociażby‎ ‎niesłusznego‎ ‎i‎ ‎nie sprawiedliwego,‎ ‎już‎ ‎nie‎ ‎wolno‎ ‎odwoływ‎r‎ać‎ ‎się‎ ‎nikomu i‎ ‎nigdzie.‎ ‎Tam‎ ‎bowuem‎ ‎zawuesiwszy‎ ‎natenczas‎ ‎wy roki‎ ‎sądów‎7‎ ‎pojedynczych,‎ ‎prawo‎ ‎polskie‎ ‎zwykło‎ ‎roz sądzać‎ ‎sprawy,‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎nich‎ ‎stanowczo‎ ‎wyrokować.‎ ‎Zwy czaj‎ ‎także‎ ‎utrzymywał‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎bardzo‎ ‎dawnych‎ ‎cza sów‎7‎ ‎u‎ ‎nich‎ ‎zachowyw‎7‎any,‎ ‎iż‎ ‎sądy‎ ‎sejmowe,‎ ‎które niektórzy‎ ‎nazywali‎ ‎wielkiemi,‎ ‎odbywały‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎w‎ ‎mia stach‎ ‎lub‎ ‎w‎r‎siach,‎ ‎lecz‎ ‎na‎ ‎łąkach,‎ ‎któreby‎ ‎miały‎ ‎w‎t‎ ‎bli skości‎ ‎lasy‎ ‎i‎ ‎wodę,‎ ‎aby‎ ‎wielkie‎ ‎mnóstwo‎ ‎ludzi‎ ‎zgro madzających‎ ‎się‎ ‎tamże‎ ‎na‎ ‎sądy,‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎wiele‎ ‎dni, dopókiby‎ ‎nie‎ ‎nastąpiło‎ ‎załatwuenie‎ ‎spraw‎ ‎wszystkich, zmuszone‎ ‎koczow‎7‎ać‎ ‎pod‎ ‎namiotami‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎szałasach,
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:53
      tacy‎ ‎w‎ ‎boleściach‎ ‎katuszy,‎ ‎którzy‎ ‎prawdę‎ ‎zataili‎ ‎dla samych‎ ‎tylko‎ ‎słownych‎ ‎pogróżek?‎ ‎Dzień‎ ‎skłaniał‎ ‎się już‎ ‎ku‎ ‎zachodowi‎ ‎a‎ ‎całój‎ ‎sprawie‎ ‎biskupiój‎ ‎zagra żało‎ ‎niebezpieczeństwo,‎ ‎jeżeliby‎ ‎za‎ ‎godzinę‎ ‎nie‎ ‎sta wili‎ ‎się‎ ‎powołani‎ ‎świadkowie.‎ ‎Nawet‎ ‎i‎ ‎przeciwnicy biskupa‎ ‎zaczęli‎ ‎nabierać‎ ‎nie‎ ‎małój‎ ‎nadziei‎ ‎wygrania sprawy,‎ ‎i‎ ‎zdawali‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎cieszyć‎ ‎z‎ ‎otrzymanego‎ ‎zwy- cięztwa.‎ ‎Tęź‎ ‎sarnę‎ ‎radość‎ ‎król‎ ‎także‎ ‎podzielał,‎ ‎którą także‎ ‎okazywał‎ ‎twarzą‎ ‎i‎ ‎giestami.‎ ‎Gdy‎ ‎zaś‎ ‎sprawa nadspodziewanie‎ ‎brała‎ ‎zły‎ ‎obrót,‎ ‎i‎ ‎złośliwe‎ ‎oszczer stwo‎ ‎więcej‎ ‎znaczyło,‎ ‎niż‎ ‎słuszność‎ ‎prawa‎ ‎i‎ ‎sprawie dliwości,‎ ‎Stanisław‎ ‎biskup‎ ‎próżno‎ ‎naprosiwszy‎ ‎się szlachciców,‎ ‎którzy‎ ‎przyrzekli‎ ‎dać‎ ‎świadectwo‎ ‎w‎ ‎jego sprawie‎ ‎najsłuszniejszej,‎ ‎widząc‎ ‎się‎ ‎być‎ ‎w‎ ‎trudnóm położeniu,‎ ‎a‎ ‎sprawcę‎ ‎swoję‎ ‎w‎ ‎niebezpieczeństwie,‎ ‎nie wiedział‎ ‎już‎ ‎nawet‎ ‎co‎ ‎czynie,‎ ‎zkąd‎ ‎rady‎ ‎zasięgnąć, od‎ ‎kogoby‎ ‎żądać‎ ‎obrony,‎ ‎jakiemiby‎ ‎sposobami‎ ‎i‎ ‎za biegami‎ ‎rozwikłać‎ ‎węzły‎ ‎i‎ ‎sieci‎ ‎niesprawiedliwości zastawione‎ ‎na‎ ‎niego;‎ ‎i‎ ‎to‎ ‎w‎ ‎sobie‎ ‎rozbierając,‎ ‎w‎ ‎nie pewności‎ ‎i‎ ‎wątpliwościach‎ ‎pogrążony,‎ ‎od‎ ‎wszystkich nań‎ ‎patrzących‎ ‎widziany‎ ‎był‎ ‎tak‎ ‎zmienionym,‎ ‎że‎ ‎mu aż‎ ‎krew‎ ‎na‎ ‎twarz‎ ‎wystąpiła.‎ ‎Jednak‎ ‎pełen‎ ‎wiary‎ ‎wy sokiej‎ ‎i‎ ‎nadziei,‎ ‎której‎ ‎mu‎ ‎i‎ ‎wtedy‎ ‎nie‎ ‎brakło,‎ ‎udał się‎ ‎do‎ ‎zwykłej‎ ‎swej‎ ‎broni,‎ ‎i‎ ‎pomodliwszy‎ ‎się‎ ‎chwilę, całą‎ ‎swoję‎ ‎ufność‎ ‎w‎ ‎Boskiej‎ ‎położył‎ ‎opiece,‎ ‎nie‎ ‎wąt piąc,‎ ‎źe‎ ‎za‎ ‎pomocą‎ ‎niebios‎ ‎i‎ ‎on‎ ‎i‎ ‎sprawa‎ ‎jego‎ ‎uwol nioną‎ ‎zostanie‎ ‎z‎ ‎tych‎ ‎potwarczych‎ ‎zasadzek.‎ ‎Nako- niec‎ ‎natchniony‎ ‎będąc‎ ‎Duchem‎ ‎świętym,‎ ‎który‎ ‎w‎ ‎jego sercu‎ ‎najczystszćm‎ ‎i‎ ‎najniewinniejszćm‎ ‎stałe‎ ‎sobie założył‎ ‎mieszkanie,‎ ‎szczególnem‎ ‎czyli‎ ‎raczćj‎ ‎Boskićm zrządzeniem,‎ ‎odważył‎ ‎się‎ ‎przyobiecać‎ ‎na‎ ‎obronę‎ ‎swój sprawy,‎ ‎rzecz‎ ‎nową‎ ‎i‎ ‎trudną‎ ‎do‎ ‎uwierzenia,‎ ‎a‎ ‎pełną cudu‎ ‎i‎ ‎podziwienia,‎ ‎obudzającą‎ ‎u‎ ‎potomnych‎ ‎więcej
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:56
      włosiennicą‎ ‎na‎ ‎gołóm‎ ‎ciele,‎ ‎w‎ ‎dzień‎ ‎odprawiał‎ ‎świętą ofiarę‎ ‎z‎ ‎kanonikami‎ ‎i‎ ‎kapłanami,‎ ‎w‎ ‎nocy‎ ‎zaś‎ ‎leżąc u‎ ‎stóp‎ ‎ołtarzy‎ ‎przez‎ ‎ciągłe‎ ‎modlitwy‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎obfitych łez‎ ‎wylanie‎ ‎zjednywał‎ ‎Boga‎ ‎obrońcą‎ ‎dla‎ ‎siebie‎ ‎i‎ ‎dla kościoła‎ ‎swojego,‎ ‎sądząc‎ ‎źe‎ ‎przeciwko‎ ‎gwałtownój zapalczywości‎ ‎królewskiój,‎ ‎i‎ ‎dla‎ ‎wypełnienia‎ ‎tego‎ ‎co obiecał,‎ ‎nie‎ ‎masz‎ ‎innćj‎ ‎broni‎ ‎i‎ ‎zasłony‎ ‎skuteczniej szej:‎ ‎prosząc‎ ‎zarazem‎ ‎i‎ ‎błagając‎ ‎usilnie,‎ ‎aby‎ ‎duch wrócił‎ ‎się‎ ‎umarłemu,‎ ‎i‎ ‎aby‎ ‎Piotr‎ ‎szlachcic‎ ‎już‎ ‎dawno zmarły‎ ‎stał‎ ‎się‎ ‎żywym‎ ‎człowiekiem.‎ ‎Najpewniejszą także‎ ‎cieszył‎ ‎się‎ ‎nadzieją,‎ ‎że‎ ‎Boska‎ ‎moc‎ ‎i‎ ‎łaska‎ ‎w‎ ‎tak trudnych‎ ‎i‎ ‎jak‎ ‎powszechnie‎ ‎twierdzono,‎ ‎zgubnych okolicznościach,‎ ‎nie‎ ‎opuści‎ ‎w‎ ‎żaden‎ ‎sposób‎ ‎ani‎ ‎jego samego‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎sprawy,‎ ‎ani‎ ‎kościoła‎ ‎swojego.‎ ‎Prze konywał‎ ‎duchowieństwo‎ ‎swoje‎ ‎bojaźliwe‎ ‎i‎ ‎chwiejące się‎ ‎w‎ ‎zdaniu,‎ ‎źe‎ ‎otrzymają‎ ‎łatwo‎ ‎od‎ ‎Boskiój‎ ‎łaska wości,‎ ‎nietylko‎ ‎to‎ ‎o‎ ‎co‎ ‎prosie‎ ‎zamierzyli,‎ ‎lecz‎ ‎daleko większe‎ ‎rzeczy‎ ‎od‎ ‎tych,‎ ‎jeżeliby‎ ‎wiarę‎ ‎mieli‎ ‎na‎ ‎kształt ziarna‎ ‎gorczycznego:‎ ‎widział‎ ‎bowiem‎ ‎zachwiane‎ ‎du chowieństwo,‎ ‎dla‎ ‎trudności‎ ‎spełnienia‎ ‎obietnicy.‎ ‎Gdy nareszcie‎ ‎nadszedł‎ ‎dzień‎ ‎naznaczony,‎ ‎Stanisław‎ ‎biskup świętą‎ ‎ofiarę‎ ‎podług‎ ‎zwyczaju‎ ‎odprawiwszy,‎ ‎w‎ ‎obe cności‎ ‎mnóstwa‎ ‎ludu‎ ‎i‎ ‎niektórych‎ ‎ze‎ ‎szlachty,‎ ‎którzy wszyscy‎ ‎zgromadzili‎ ‎się‎ ‎częścią‎ ‎dla‎ ‎widzenia,‎ ‎jakichby Stanisław‎ ‎użył‎ ‎czynności‎ ‎i‎ ‎jakiby‎ ‎koniec‎ ‎miała‎ ‎jego obietnica,‎ ‎przystąpił‎ ‎do‎ ‎grobu‎ ‎Piotra‎ ‎szlachcica,‎ ‎ubra ny‎ ‎w‎ ‎szaty‎ ‎biskupie,‎ ‎w‎ ‎towarzystwie‎ ‎kapłanów‎ ‎i‎ ‎mno giego‎ ‎tłumu,‎ ‎oraz‎ ‎duchowieństwa‎ ‎processyonalnie‎ ‎przed nim‎ ‎i‎ ‎za‎ ‎nim‎ ‎idącego.‎ ‎A‎ ‎najpierwćj‎ ‎kazał‎ ‎z‎ ‎grobu‎ ‎od kopać‎ ‎piasek‎ ‎tak‎ ‎głęboko,‎ ‎dopókiby‎ ‎nie‎ ‎dostali‎ ‎zwłok Piotra‎ ‎szlachcica,‎ ‎od‎ ‎trzech‎ ‎lat‎ ‎gnijącego.‎ ‎Po‎ ‎otwarciu grobu,‎ ‎ukazał‎ ‎się‎ ‎trup‎ ‎Piotra‎ ‎szlachcica‎ ‎w‎ ‎stanie‎ ‎zupeł nego‎ ‎zepsucia;‎ ‎żyły‎ ‎bowiem‎ ‎rozeszły‎ ‎się,‎ ‎a‎ ‎ciało‎ ‎i‎ ‎skóra
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 13:58
      cych,‎ ‎płaszczem‎ ‎odzianego‎ ‎najprzód‎ ‎przyprowadził do‎ ‎ołtarza‎ ‎wielkiego,‎ ‎składając‎ ‎Bogu‎ ‎dzięki‎ ‎najgo rętsze,‎ ‎a‎ ‎potóm‎ ‎na‎ ‎sejm‎ ‎królewski,‎ ‎w‎ ‎towarzystwie niesłychanego‎ ‎mnóstwa‎ ‎ludzi.‎ ‎Tym‎ ‎przeto‎ ‎sposobem obietnicy‎ ‎swojej‎ ‎nie‎ ‎słowami‎ ‎lecz‎ ‎czynem‎ ‎dopełnił, i‎ ‎tak‎ ‎króla‎ ‎jako‎ ‎i‎ ‎panów‎ ‎uczynił‎ ‎widzami‎ ‎dopełnie nia‎ ‎swego‎ ‎przyrzeczenia,‎ ‎których‎ ‎pierwój‎ ‎znosił‎ ‎szy derstwa.‎ ‎Król‎ ‎także‎ ‎Bolesław‎ ‎nie‎ ‎dał‎ ‎się‎ ‎przywieść do‎ ‎uwierzenia‎ ‎w‎ ‎zmartwychwstanie‎ ‎Piotra‎ ‎świade ctwem‎ ‎szlachty‎ ‎obecnój‎ ‎temu‎ ‎zmartwychwstaniu,‎ ‎lecz tylko‎ ‎widzeniem‎ ‎Piotra‎ ‎szlachcica.‎ ‎I‎ ‎nie‎ ‎dosyć‎ ‎za wierzając‎ ‎uszom,‎ ‎oczyma‎ ‎chciał‎ ‎się‎ ‎przekonać:‎ ‎na któreto‎ ‎widowisko‎ ‎całe‎ ‎mnóstwo‎ ‎ludu‎ ‎przejęte‎ ‎postra chem‎ ‎i‎ ‎podziwieniem‎ ‎z‎ ‎tak‎ ‎wielkiego‎ ‎cudu,‎ ‎opuściwszy namioty‎ ‎i‎ ‎szałase,‎ ‎roboty‎ ‎także‎ ‎wszelkie‎ ‎porzuciwszy zbiegło‎ ‎się‎ ‎tłumnie,‎ ‎pobudzone‎ ‎niezmierną‎ ‎chęcią‎ ‎wi dzenia‎ ‎Piotra‎ ‎szlachcica,‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎tylko‎ ‎mogło‎ ‎natężony wźrok‎ ‎utkwiwszy‎ ‎w‎ ‎ożywionego,‎ ‎nasycało‎ ‎się‎ ‎rosko- szą‎ ‎widzenia‎ ‎nowego‎ ‎zjawiska‎ ‎i‎ ‎nowego‎ ‎cudu,‎ ‎Stanąw szy‎ ‎zaś‎ ‎Stanisław‎ ‎biskup‎ ‎u‎ ‎trybunału‎ ‎królewskiego, ze‎ ‎swoim‎ ‎świadkiem‎ ‎Piotrem‎ ‎szlachcicem,‎ ‎w‎ ‎te‎ ‎słowa odezwał‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎króla‎ ‎otoczonego‎ ‎szlachtą‎ ‎i‎ ‎do‎ ‎pa nów:‎ ‎„Oto,‎ ‎rzecze,‎ ‎o‎ ‎królu‎ ‎stawiam‎ ‎Piotra‎ ‎głównego sprzedawcę‎ ‎wsi‎ ‎mojój‎ ‎Piotrawina.‎ ‎Oto‎ ‎on‎ ‎jest‎ ‎obecny, żywy‎ ‎nie‎ ‎czarami‎ ‎lecz‎ ‎mocą‎ ‎Boską:‎ ‎na‎ ‎danie‎ ‎świa dectwa‎ ‎prawdzie‎ ‎kazano‎ ‎mu‎ ‎wstać‎ ‎od‎ ‎umarłych; a‎ ‎nie‎ ‎wątpię,‎ ‎że‎ ‎osoba‎ ‎jego‎ ‎przed‎ ‎laty‎ ‎trzema‎ ‎z‎ ‎wa mi‎ ‎przestająca‎ ‎znajomą‎ ‎jest‎ ‎dobrze‎ ‎wszystkim,‎ ‎którzy tu‎ ‎są‎ ‎przytomni.‎ ‎Niech‎ ‎nikt‎ ‎nie‎ ‎sądzi,‎ ‎że‎ ‎11‎ ‎jest‎ ‎du chem‎ ‎lub‎ ‎widmem:‎ ‎jestto‎ ‎postawa‎ ‎i‎ ‎obraz‎ ‎człowieka prawdziwego‎ ‎i‎ ‎żywego,‎ ‎mającego‎ ‎ciało‎ ‎i‎ ‎kości,‎ ‎o‎ ‎czem każdy‎ ‎powątpiewający‎ ‎łatwo‎ ‎i‎ ‎zaraz‎ ‎przekonać‎ ‎się może.‎ ‎Tego‎ ‎tu‎ ‎ja‎ ‎stawiam‎ ‎jako‎ ‎świadka‎ ‎wieczystej
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 14:05
      Przekonawszy‎ ‎sąd‎ ‎w‎ ‎taki‎ ‎sposób,‎ ‎o‎ ‎jakim‎ ‎opi saliśmy,‎ ‎Stanisław‎ ‎biskup‎ ‎krakowski’,‎ ‎mąż‎ ‎święty,‎ ‎i zwycięztwo‎ ‎nad‎ ‎oskarżycielami‎ ‎przez‎ ‎cłrwalebne‎ ‎świa dectwo‎ ‎Piotra‎ ‎szlachcica‎ ‎odniósłszy,‎ ‎wrócił‎ ‎z‎ ‎trybu nału‎ ‎do‎ ‎Piotrawina,‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎towarzystwie‎ ‎niezliczonego mnóstwa‎ ‎wszystkich‎ ‎Polaków,‎ ‎przybyłych‎ ‎na‎ ‎zała twienie‎ ‎w‎ ‎sądzie‎ ‎spraw‎ ‎swoich,‎ ‎tak‎ ‎iż‎ ‎nawet‎ ‎synow- cowie‎ ‎Piotra‎ ‎szlachcica‎ ‎Piotr,‎ ‎Jakób‎ ‎i‎ ‎Sulisław‎ ‎i‎ ‎inni ich‎ ‎pomocnicy‎ ‎prześladujący‎ ‎biskupa‎ ‎Stanisława‎ ‎co do‎ ‎własności‎ ‎wsi‎ ‎Piotrawina,‎ ‎z‎ ‎oskarżyeielów‎ ‎stawszy się‎ ‎gorliwymi‎ ‎zwolennikami,‎ ‎szli‎ ‎za‎ ‎nim,‎ ‎i‎ ‎król‎ ‎opu szczony‎ ‎sam‎ ‎tylko‎ ‎prawie‎ ‎pozostał‎ ‎w‎ ‎namiocie,‎ ‎od prowadził‎ ‎Piotra‎ ‎szlachcica‎ ‎świadka‎ ‎swojego‎ ‎i‎ ‎obrońcę, do‎ ‎kościoła‎ ‎świętego‎ ‎Tomasza‎ ‎w‎ ‎Piotrawinie,‎ ‎aby
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:31
      juźto‎ ‎oszczerstwem,‎ ‎juźto‎ ‎zatajeniem‎ ‎prawdy‎ ‎plamili się‎ ‎tak‎ ‎wielką‎ ‎zbrodnią,‎ ‎i‎ ‎męża‎ ‎Bożego‎ ‎zmuszali‎ ‎do tej‎ ‎konieczności,‎ ‎iżby‎ ‎mnie‎ ‎przywoływał‎ ‎od‎ ‎zmarłych swojemi‎ ‎modlitwami!‎ ‎Starajcie‎ ‎się‎ ‎przeto‎ ‎zbrodnię waszę‎ ‎zgładzić‎ ‎stosowną‎ ‎pokutą‎ ‎pierwej,‎ ‎nim‎ ‎przez sprawiedliwość‎ ‎Boską‎ ‎dostaniecie‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎męki‎ ‎najstra szliwsze,‎ ‎zgotowane‎ ‎dla‎ ‎was‎ ‎z‎ ‎tej‎ ‎przyczyny,‎ ‎które jako‎ ‎sam‎ ‎widziałem,‎ ‎ogłaszam‎ ‎wam‎ ‎teraz‎ ‎“!‎ ‎Przepo wiadał‎ ‎im‎ ‎nadto,‎ ‎że‎ ‎jeżeli‎ ‎za‎ ‎te‎ ‎krzywdy‎ ‎które‎ ‎świę temu‎ ‎Bożemu‎ ‎wyrządzili,‎ ‎nie‎ ‎uczynią‎ ‎godnćj‎ ‎pokuty i‎ ‎zadosyćuczynienia,‎ ‎oprócz‎ ‎wiecznych‎ ‎ogniów‎ ‎tak oni‎ ‎jako‎ ‎i‎ ‎ród‎ ‎ich‎ ‎nie‎ ‎ujdą‎ ‎w‎ ‎żaden‎ ‎sposób‎ ‎nie szczęść‎ ‎w‎ ‎życiu‎ ‎obecnem.‎ ‎Nie‎ ‎śmiejąc‎ ‎zaś‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎nic odpowiedzieć‎ ‎synowcowie‎ ‎i‎ ‎pokrewni‎ ‎Piotra‎ ‎szlach cica,‎ ‎zbrodnię‎ ‎swojej‎ ‎przewrotności,‎ ‎aż‎ ‎nadto‎ ‎wyzna wali‎ ‎swojem‎ ‎milczeniem.‎ ‎Przytomne‎ ‎zaś‎ ‎liczne‎ ‎po spólstwa‎ ‎wydając‎ ‎szemranie‎ ‎i‎ ‎niesforne‎ ‎głosy,‎ ‎a‎ ‎tym sposobem‎ ‎dając‎ ‎poznać,‎ ‎że‎ ‎mąż‎ ‎Boży‎ ‎Stanisław‎7‎ ‎cier piał‎ ‎niesłuszne‎ ‎prześladowanie,‎ ‎miotało‎ ‎obelgi‎ ‎na‎ ‎jego oskarżycielów‎7‎,‎ ‎twierdząc,‎ ‎iż‎ ‎zasłużyli‎ ‎aby‎ ‎im‎ ‎wymie rzono‎ ‎karę‎ ‎na‎ ‎potwarców‎ ‎naznaczoną,‎ ‎przez‎ ‎co‎ ‎by liby‎ ‎dla‎ ‎potomnych‎ ‎przykładem,‎ ‎ukarania‎ ‎zuchwałej potwarzy.‎ ‎Wśród‎ ‎tego‎ ‎król‎ ‎Bolesław‎ ‎jako‎ ‎tako‎ ‎na brawszy‎ ‎odwagi,‎ ‎którą‎ ‎mu‎ ‎przestrach‎ ‎odjął,‎ ‎i‎ ‎otrzy mawszy‎ ‎świadectwo‎ ‎najjaśniejsze‎ ‎i‎ ‎najwidoczniejsze, upomniony‎ ‎nadto‎ ‎wielkością‎ ‎cudu,‎ ‎gdy‎ ‎i‎ ‎sam‎ ‎z‎ ‎sie bie‎ ‎był‎ ‎przekonanym‎ ‎najzupełniej‎ ‎o‎ ‎prawdzie‎ ‎i‎ ‎spra wiedliwości‎ ‎biskupa‎ ‎Stanisława,‎ ‎wydał‎ ‎w‎7‎yrok‎ ‎stanow- czy‎ ‎na‎ ‎stronę‎ ‎Stanisława‎ ‎biskupa‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎krakowskie go‎ ‎kościoła,‎ ‎nie‎ ‎bez‎ ‎wdelkićj‎ ‎wszakże‎ ‎przykrości‎ ‎i smutku‎ ‎swojego‎ ‎serca.‎ ‎I‎ ‎tak,‎ ‎o‎ ‎co‎ ‎zamierzył‎ ‎oskar żać‎ ‎fałszywie‎ ‎biskupa,‎ ‎teraz‎ ‎musiał‎ ‎go‎ ‎sam‎ ‎uniewin nić‎ ‎z‎ ‎wielkim‎ ‎żalem‎ ‎swoim,‎ ‎poruszony‎ ‎najprzód‎ ‎cudem‎ ‎Boskim‎ ‎nadzwyczajnym,‎ ‎a‎ ‎potem‎ ‎zdaniem‎ ‎ludzi przytomnych.‎ ‎Ani‎ ‎sprawy‎ ‎biskupiej,‎ ‎którćj‎ ‎przegraną sam‎ ‎zarządził,‎ ‎nie‎ ‎śmiał‎ ‎potępić,‎ ‎przestraszony‎ ‎mocą powagi‎ ‎biskupiej‎ ‎i‎ ‎przerażony‎ ‎potęgą‎ ‎cudu‎ ‎rzadkiego i‎ ‎tak‎ ‎wspaniałego.‎ ‎Zatem‎ ‎tak‎ ‎ze‎ ‎swego‎ ‎najwyższego, jako‎ ‎też‎ ‎innych‎ ‎obecnych‎ ‎zezwolenia‎ ‎i‎ ‎osądzenia, kazał‎ ‎biskupowi‎ ‎objąć‎ ‎w‎ ‎posiadanie‎ ‎wspomnioną‎ ‎wieś Piotrawin,‎ ‎która‎ ‎na‎ ‎własność‎ ‎kościołowi‎ ‎krakowskiemu aż‎ ‎po‎ ‎dziśdzień‎ ‎pozostaje.‎ ‎Piotrowi‎ ‎zaś‎ ‎szlachcicowi zadawało‎ ‎wielu‎ ‎złączonych‎ ‎z‎ ‎nim‎ ‎gdy‎ ‎żył‎ ‎jeszcze, przyjaźnią‎ ‎lub‎ ‎potrzebą‎ ‎jaką,‎ ‎różne‎ ‎pytania‎ ‎i‎ ‎bada nia,‎ ‎na‎ ‎które‎ ‎11‎ ‎odpowiadał‎ ‎krótko‎ ‎i‎ ‎skromnie,‎ ‎i‎ ‎to tylko‎ ‎za‎ ‎pozwoleniem‎ ‎męża‎ ‎Bożego‎ ‎Stanisława:‎ ‎twier dząc,‎ ‎źe‎ ‎bez‎ ‎jego‎ ‎rozkazu‎ ‎nie‎ ‎wolno‎ ‎mu‎ ‎jest‎ ‎cośkol wiek‎ ‎oznajmić;‎ ‎i‎ ‎tym‎ ‎sposobem‎ ‎zapobiegł‎ ‎dalszym ciekawym‎ ‎zapytaniom,‎ ‎już‎ ‎to‎ ‎mówiąc‎ ‎co‎ ‎się‎ ‎godziło już‎ ‎to‎ ‎wreszcie‎ ‎zamilczając‎ ‎zupełnie.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:34
      publicznie,‎ ‎jawnie‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎obec‎ ‎wielkiego‎ ‎mnóstwa‎ ‎tak duchownych‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎świeckich‎ ‎osób,‎ ‎z‎ ‎których‎ ‎podania to‎ ‎wiemy.‎ ‎Rzecz‎ ‎ta‎ ‎udowodnioną‎ ‎także‎ ‎została‎ ‎świad kami‎ ‎uroczystymi‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎wierności‎ ‎nieposzlakowanój‎ ‎zna nymi,‎ ‎gdy‎ ‎u‎ ‎sędziów‎ ‎roztrząsających‎ ‎ten‎ ‎cud,‎ ‎odby wała‎ ‎się‎ ‎sprawa‎ ‎kanonizacyi‎ ‎męża‎ ‎świętego.‎ ‎I‎ ‎cały polski‎ ‎kościół‎ ‎potwierdza‎ ‎tę‎ ‎prawdę:‎ ‎potwierdzają‎ ‎tez ją‎ ‎miejsca,‎ ‎w‎ ‎których‎ ‎odbywało‎ ‎się‎ ‎i‎ ‎wskrzeszenie Piotra‎ ‎szlachcica‎ ‎i‎ ‎sąd‎ ‎królewski,‎ ‎a‎ ‎które‎ ‎jako‎ ‎świad czące‎ ‎o‎ ‎wielkości‎ ‎cudu,‎ ‎aź‎ ‎dotychczas‎ ‎w‎ ‎wielkićm‎ ‎są poszanowaniu,‎ ‎i‎ ‎czczone‎ ‎uroczyście‎ ‎zgromadzeniem‎ ‎się na‎ ‎nich‎ ‎licznego‎ ‎ludu.‎ ‎Te‎ ‎miejsca‎ ‎błogosławionój‎ ‎pa mięci‎ ‎Zbigniew‎ ‎kardynał‎ ‎i‎ ‎biskup‎ ‎krakowski‎ ‎odzna czył,‎ ‎wybudowawszy‎ ‎na‎ ‎nich‎ ‎bardzo‎ ‎piękne‎ ‎kościoły: w‎ ‎pierwszem‎ ‎miejscu‎ ‎kościół‎ ‎z‎ ‎muru‎ ‎ceglanego,‎ ‎a w‎ ‎drugiem‎ ‎kościół‎ ‎drewniany.‎ ‎Potwierdza‎ ‎prawdzi wość‎ ‎tego‎ ‎cudu‎ ‎i‎ ‎grób‎ ‎Piotra‎ ‎szlachcica,‎ ‎na‎ ‎którym tenże‎ ‎sam‎ ‎kardynał‎ ‎kaplicę‎ ‎z‎ ‎muru‎ ‎ceglanego‎ ‎wy stawił.‎ ‎Potwierdza‎ ‎tenże‎ ‎cud‎ ‎i‎ ‎kościół‎ ‎katolicki,‎ ‎który naradzając‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Soborze‎ ‎powszechnym‎ ‎Bazy‎ ‎lej‎ ‎skini, przeciwko‎ ‎czwartemu‎ ‎artykułowi‎ ‎kacerstwa‎ ‎Hussytów, mówiącemu‎ ‎o‎ ‎odebraniu‎ ‎kościołowi‎ ‎dóbr‎ ‎doczesnych, bardzo‎ ‎znakomicie‎ ‎wspomina‎ ‎o‎ ‎tómźe‎ ‎ożywieniu‎ ‎i wskrzeszeniu,‎ ‎używszy‎ ‎pomiędzy‎ ‎innemi‎ ‎dowodu‎ ‎tego jako‎ ‎najważniejszego,‎ ‎że‎ ‎błogosławiony‎ ‎Stanisław‎ ‎bi skup‎ ‎krakowski,‎ ‎broniąc‎ ‎zagrabienia‎ ‎wsi‎ ‎kościelnój, przywiódł‎ ‎na‎ ‎śwdadka,‎ ‎umarłego‎ ‎od‎ ‎lat‎ ‎trzech,‎ ‎wskrze szonego.‎ ‎I‎ ‎tak‎ ‎kościół‎ ‎potępił‎ ‎ten‎ ‎błąd‎ ‎szkodliwy wraz‎ ‎z‎ ‎jego‎ ‎zwolennikami.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:37
      kiego‎ ‎cudu,‎ ‎i‎ ‎przekazali‎ ‎go‎ ‎w‎ ‎świeżćj‎ ‎zawsze‎ ‎pamięci do‎ ‎swoicli‎ ‎nawet‎ ‎najpóźniejszych‎ ‎potomków.‎ ‎Boskie miłosierdzie‎ ‎zdaje‎ ‎się,‎ ‎zaradzając‎ ‎Polaków‎ ‎słabości ówczesnćj‎ ‎i‎ ‎przyszłój,‎ ‎aby‎ ‎w‎ ‎jakie‎ ‎zabobony,‎ ‎kacer- stwa‎ ‎i‎ ‎odszezepieństwa‎ ‎nie‎ ‎popadli,‎ ‎swoją‎ ‎łaskawą Opatrznością,‎ ‎dozwoliło‎ ‎tego‎ ‎zadziwiającego‎ ‎i‎ ‎niezwy kłego‎ ‎cudu,‎ ‎błogosławionemu‎ ‎mężowi‎ ‎Stanisławowi, jakoby‎ ‎pewnego‎ ‎zakładu‎ ‎jego‎ ‎przyszłego‎ ‎uwielbienia, chcąc‎ ‎okazać‎ ‎jego‎ ‎znakomitość‎ ‎całemu‎ ‎światu,‎ ‎ró wnież‎ ‎wielkimi‎ ‎cudami‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎życiu‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎śmierci. Lecz‎ ‎cudu‎ ‎tego‎ ‎zachwiać‎ ‎nie‎ ‎zdoła‎ ‎ani‎ ‎długości‎ ‎czasu trzechletniego,‎ ‎ani‎ ‎wielkość‎ ‎samego‎ ‎cudu,‎ ‎jak‎ ‎mówią, bezprzykładna.‎ ‎Ponieważ‎ ‎Bóg‎ ‎i‎ ‎Pan‎ ‎nasz‎ ‎Jezus‎ ‎Chry stus,‎ ‎który‎ ‎pierwszy‎ ‎ciało‎ ‎swoje‎ ‎wskrzesił‎ ‎do‎ ‎nie śmiertelności,‎ ‎dozwolił,‎ ‎aby‎ ‎zmartwychwstanie‎ ‎jego było‎ ‎wspólne‎ ‎dla‎ ‎wszystkich.‎ ‎U‎ ‎niego‎ ‎nic‎ ‎to‎ ‎nie‎ ‎zna czy,‎ ‎czyli‎ ‎teraz,‎ ‎czyli‎ ‎też‎ ‎w‎ ‎dniu‎ ‎ostatnim,‎ ‎całe‎ ‎ciało człowieka‎ ‎rozlane‎ ‎w‎ ‎żywiołach‎ ‎i‎ ‎rozprószone‎ ‎po‎ ‎świę cie,‎ ‎wskrzesi‎ ‎nie‎ ‎w‎ ‎innój‎ ‎postaci,‎ ‎lecz‎ ‎w‎ ‎mierze‎ ‎ludz kiej‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎stanie‎ ‎właściwym.‎ ‎Na‎ ‎owój‎ ‎to‎ ‎wątpliwości czyli‎ ‎raczej‎ ‎niedowiarstwa‎ ‎obalenie‎ ‎i‎ ‎zniszczenie,‎ ‎dwa temu‎ ‎bardzo‎ ‎podobne‎ ‎okażemy‎ ‎cuda,‎ ‎które‎ ‎zaiste‎ ‎mo gą‎ ‎pohańbić‎ ‎nieufność‎ ‎każdego‎ ‎niewdzięcznego‎ ‎i‎ ‎nie dowiarka,‎ ‎i‎ ‎nauczyć,‎ ‎że‎ ‎ciała‎ ‎umarłe‎ ‎i‎ ‎przez‎ ‎śmierć zniszczone,‎ ‎zmartwychwstają.‎ ‎Czytamy,‎ ‎że‎ ‎cesarz‎ ‎rzym ski‎ ‎Trajan,‎ ‎poganin‎ ‎i‎ ‎barbarzyniec,‎ ‎a‎ ‎nadto‎ ‎przelewca krwi‎ ‎clirześciańskiej,‎ ‎a‎ ‎wiary‎ ‎katolickiej‎ ‎i‎ ‎religii‎ ‎na- szój‎ ‎najzaciętszy‎ ‎prześladowca‎ ‎i‎ ‎nieprzyjaciel,‎ ‎nie‎ ‎od trzech‎ ‎lat,‎ ‎lecz‎ ‎więcej‎ ‎niż‎ ‎od‎ ‎ezterechset‎ ‎lat‎ ‎zmarły, ciało‎ ‎także‎ ‎mający‎ ‎zgniłe‎ ‎co‎ ‎do‎ ‎wszystkich‎ ‎członków, i‎ ‎nawet‎ ‎aż‎ ‎w‎ ‎proch‎ ‎obrócone,‎ ‎wyjąwszy‎ ‎samego‎ ‎ję* zyka,‎ ‎został‎ ‎wskrzeszony‎ ‎za‎ ‎modlitwą‎ ‎świętego‎ ‎Grze gorza‎ ‎papieża‎ ‎rzymskiego,‎ ‎przez‎ ‎pamięć‎ ‎cnót‎ ‎swoich
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:40
      natchnęła.‎ ‎Całe‎ ‎bowiem‎ ‎wojsko‎ ‎polskie‎ ‎wylawszy‎ ‎się na‎ ‎różne‎ ‎rozkosze‎ ‎i‎ ‎rozpusty,‎ ‎trawiło‎ ‎czas‎ ‎na‎ ‎biesia dach‎ ‎,‎ ‎na‎ ‎przestawaniu‎ ‎z‎ ‎nierządnicami,‎ ‎piększeniu‎ ‎się wonnemi‎ ‎maściami‎ ‎i‎ ‎chodzeniu‎ ‎do‎ ‎łazien;‎ ‎a‎ ‎wszyst kie‎ ‎stany‎ ‎i‎ ‎urzędy‎ ‎wojskowe‎ ‎opanowała‎ ‎niecnota,‎ ‎zby tek‎ ‎i‎ ‎niewstrzęmięźliwośc,‎ ‎i‎ ‎wojsko‎ ‎polskie‎ ‎zwycięz- kie‎ ‎dozwalało‎ ‎się‎ ‎wiezie‎ ‎i‎ ‎pokonywać‎ ‎występkami Rusinów.‎ ‎Grzech‎ ‎ponętny‎ ‎rozpusty‎ ‎ujaizmił‎ ‎nietylko średnich‎ ‎i‎ ‎najniższych,‎ ‎lecz‎ ‎nawet‎ ‎pierwsze‎ ‎polskie znakomitości.‎ ‎Albowiem‎ ‎i‎ ‎oni‎ ‎także‎ ‎pięknością‎ ‎nic wiast‎ ‎owego‎ ‎kraju‎ ‎ujęci,‎ ‎z‎ ‎niemi‎ ‎nawet‎ ‎w‎ ‎nałogowój zażyłości‎ ‎przestawali.‎ ‎Szczególniej‎ ‎zaś‎ ‎król‎ ‎polski Bolesław,‎ ‎podniecony‎ ‎dawniejszemi‎ ‎cudzołoztwami,‎ ‎na- dewszystko‎ ‎złe,‎ ‎które‎ ‎kiedy‎ ‎uczynił‎ ‎przychodząc‎ ‎do szczytu‎ ‎takiej‎ ‎rozwiązłości,‎ ‎zaczął‎ ‎opływać‎ ‎w‎ ‎rozko sze‎ ‎i‎ ‎wylćwaó‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎rozpusty‎ ‎nietylko‎ ‎na‎ ‎te,‎ ‎które są‎ ‎zakazane‎ ‎prawami‎ ‎Boskiemi,‎ ‎lecz‎ ‎nawet‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎te, które‎ ‎są‎ ‎przeciwne‎ ‎naturze,‎ ‎i‎ ‎stawać‎ ‎się‎ ‎podobnym do‎ ‎narodu‎ ‎Sodomitów‎ ‎i‎ ‎Gomorrejczykow.‎ ‎Zanurzając się‎ ‎w‎ ‎obrzydłą‎ ‎przepaść‎ ‎zatracenia,‎ ‎jakoby‎ ‎mu‎ ‎nie dosyć‎ ‎było‎ ‎na‎ ‎lubieżnych‎ ‎rozkoszach,‎ ‎przez‎ ‎najszpet niejszy‎ ‎występek‎ ‎zaczął‎ ‎się‎ ‎łączyc‎ ‎z‎ ‎bydlętami.‎ ‎A‎ ‎gd^ dawnićj‎ ‎rozpustował‎ ‎potajemnie,‎ ‎teraz‎ ‎rozpuściwszy cugle‎ ‎bezwstydowi,‎ ‎nie‎ ‎wstydził‎ ‎się‎ ‎okazywać‎ ‎obrzy dłej‎ ‎rozwiązłości‎ ‎swojćj‎ ‎jawnie‎ ‎i‎ ‎publicznie.‎ ‎Lepiej zatem‎ ‎było‎ ‎nie‎ ‎odnosić‎ ‎zwycięztwa‎ ‎nad‎ ‎Rusinami, ani‎ ‎nie‎ ‎podbijać‎ ‎ich‎ ‎krajów,‎ ‎niż‎ ‎być‎ ‎zwyciężonym występkami‎ ‎tych,‎ ‎których‎ ‎zwyciężył‎ ‎bronią.‎ ‎Bóg‎ ‎zaś mściciel‎ ‎wszelkich‎ ‎zbrodni‎ ‎nie‎ ‎ścierpiał‎ ‎przestępstw i‎ ‎bezbożności‎ ‎króla‎ ‎Bolesława‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎wojska,‎ ‎lecz‎ ‎naj sprawiedliwszym‎ ‎odwetem‎ ‎spuścił‎ ‎na‎ ‎nich‎ ‎swą‎ ‎karę, a‎ ‎pomyślne‎ ‎skutki‎ ‎wojenne‎ ‎zakłóciło‎ ‎zamieszanie‎ ‎do mowe.‎ ‎Żony‎ ‎albowiem,‎ ‎siostry‎ ‎i‎ ‎córki‎ ‎panów‎ ‎i‎ ‎szłachty
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:42
      Grdy‎ ‎przeto‎ ‎król‎ ‎polski‎ ‎Bolesław‎ ‎żądzom‎ ‎swoim wodze‎ ‎rozpuszczając,‎ ‎pogardziwszy‎ ‎prawem‎ ‎natury, i‎ ‎nędznie‎ ‎wylewsjąc‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎różne‎ ‎drogi‎ ‎i‎ ‎namiętności niegodziwej‎ ‎lubieźności,‎ ‎swoje‎ ‎także‎ ‎czyny‎ ‎znakomite zamienił‎ ‎na‎ ‎rozwiązłość‎ ‎zakazaną‎ ‎i‎ ‎pychę‎ ‎nieznośną, Stanisławowi‎ ‎krakowskiemu‎ ‎biskupowi‎ ‎juź‎ ‎dawno przemienionemu‎ ‎w‎ ‎męża‎ ‎Bożego‎ ‎i‎ ‎niebiańskiego,‎ ‎z‎ ‎po wodu‎ ‎nieskazitelności‎ ‎życia‎ ‎prowadzonego‎ ‎czysto,‎ ‎cno tliwie‎ ‎i‎ ‎niewinnnie,‎ ‎nadarzyło‎ ‎się‎ ‎żniwo‎ ‎i‎ ‎sposobność do‎ ‎powiększenia‎ ‎świątobliwości-i‎ ‎zasłużenia‎ ‎sobie‎ ‎ko rony‎ ‎męczeńskiej,‎ ‎aby‎ ‎przez‎ ‎walkę,‎ ‎jaką‎ ‎z‎ ‎królem miał‎ ‎stoczyć‎ ‎i‎ ‎męki‎ ‎od‎ ‎niego‎ ‎poniesione‎ ‎był‎ ‎doświad czonym‎ ‎podobnie‎ ‎jak‎ ‎złoto‎ ‎w‎ ‎ogniu‎ ‎czyszczone,‎ ‎on który‎ ‎cnót‎ ‎sw‎r‎oich‎ ‎wonie‎ ‎zapachem‎ ‎najwdzięczniejszym rozniósł‎ ‎juź‎ ‎dawno‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎w‎7‎ ‎tej‎ ‎dyecezyi,‎ ‎którą zarządzał,‎ ‎lecz‎ ‎w‎ ‎całym‎ ‎polskim‎ ‎kościele‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎bar
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:09
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4e/Kopiec_Kraka-widok_z_po%C5%82udnia-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg/480px-Kopiec_Kraka-widok_z_po%C5%82udnia-POL%2C_Krak%C3%B3w.jpg
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:15
        Nazwa może pochodzić od prasłowiańskiego słowa o znaczeniu związanym z pochówkiem (czeskie rakev, słowackie rakva – trumna, serbskie рака/raka – grób, chorwackie rakva – grób, słoweńskie raka – mary, grób, starosłowiańskie raka – grób, rosyjskie рака/raka – arka/trumna na relikwie[3], wspólne rosyjskie, białoruskie, ukraińskie рака/raka – "grobowiec z relikwiami świętego", bułgarskie рака/raka – "szkatuła z relikwiami"; Walery Leonidowicz Wasiljew wywodzi prasłowiańskie *raka ⇐ *orka ⇐ łacińskie arka). W 1592 roku miała miejsce przed Sądem Ziemskim Krakowskim sprawa dotycząca granic Woli. Chodziło o: gwałtowne rozrzucenie kopców siedemnastu, które rozdzielają dziedzinę wsi Woli Świętoduskiej od grontu miasta Kazimierza, wsi Janowa Wola oraz o gwałtowne osiedzenie[a] grontu i dziedziny wsi Woli..., to jest sześci stajan, tak przy rolach pod górą Lasotyną, a przy gościńcu, który idzie z Kazimierza do Wieliczki. W dokumencie znajdujemy szczegółowy opis granic Woli, do których m.in. przylegały łąki miasta Kazimierza, jedna z nich, leżąca przy gościńcu wielickim (obecnie ul. Wielicka; ul. Krakowska za czasów odrębności Kazimierza zwana była też wielicką, gdyż prowadziła do Wieliczki, następnie mniej więcej linią wytyczoną obecną ulicą Limanowskiego aż do dzisiejszej Wielickiej), po stronie zachodniej nazywała się Raczka
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:18
        W wyniku zakazu obchodów, wydanego przez Austriaków w trakcie zaborów, po odzyskaniu niepodległości aż do końca XX wieku jedyną pozostałością po Rękawce był odpust odbywający się przy pobliskim kościele św. Benedykta. Od 2001 roku na Kopcu i wokół niego odbywa się świecki festyn pod nazwą „Tradycyjne Święto Rękawki”, organizowany przez Centrum Kultury Podgórza oraz Drużynę Wojów Wiślańskich „Krak”, nawiązujący do domniemanego przedchrześcijańskiego charakteru zwyczaju, w ramach którego prezentowane są inscenizacje obrzędów związanych z nadejściem wiosny, pokazy rekonstrukcji życia we wczesnośredniowiecznych osadach oraz walka wojów
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:20
        XVII wiek - pierwszy raz pojawia się nazwa Kopiec Krakusa, a także nazwa Rękawka na oznaczenie wzgórza na którym usypany był Kopiec/ słowo rękawka pochodzi z języka starosłowiańskiego od słów "raka, rakew" oznaczającego trumnę lub grób/.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:23
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/76/Rekawka.JPG/440px-Rekawka.JPG
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:26
        Sylwetkę w miesiącach letnich maskują porastające go drzewa. Położony jest on wśród pól uprawnych, nie prowadzi do niego żaden szlak spacerowy bądź turystyczny.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:29
        Kopiec ulokowany był w Łobzowie, przy dzisiejszej ul. Głowackiego, i od czasów Stefana Batorego stanowił element zaprojektowanego przez Santiego Gucciego parku otaczającego łobzowski Pałac Królewski. Według kronik w roku 1786 w czasie pobytu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w Krakowie po raz pierwszy, w asyście króla, przebadano kopiec. Kolejne badania przypadły na drugą połowę XX wieku. Archeolodzy nie znaleźli szczątków ludzkich
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 18:39
          POMNIK REYTANA
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 18:43
          Pomnik Grottgera
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:39
          Niezachowane obiekty krakowskiego Rynku Głównego – budynki, budowle i inne obiekty, których już nie ma na krakowskim rynku, głównie ze względu na podjęte w XIX wieku decyzje o ich wyburzeniu. Powstawały one i ulegały przeobrażeniom w toku rozwoju Krakowa, przy czym istotne dla ich rozwoju były następujące okresy:
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:42
          🔹XIX – XX wiek – przeobrażenia, wyburzenia, współczesna renowacja
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:45
          1782 – przebudowanie Wielkiej Wagi w Dom Komisji
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:47
          Wielka Waga początkowo była budowlą prawdopodobnie drewnianą, jednak w drugiej połowie XIV wieku została przebudowana na murowaną. Nowa waga była dużym dwupiętrowym budynkiem z halą o powierzchni około 100 m2 o szerszej części dolnej, stąd też zwano ją niekiedy „Kałamarzem”. Znajdowały się w niej przyrządy związane z pomiarami handlowymi, w tym wzorce wag, odważniki oraz oficjalna waga miejska, którą ważono towary powyżej jednego cetnara (czyli około 50 kg). W podziemiach były składy handlowe. W zespole wielkiej wagi działała również topnia srebra.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:50
          W XVIII w. do budynku Wagi Wielkiej przeniesiono z piętra Sukiennic kramy z „towarami norymberskimi”. Towary te, tj. karty, obicia na ściany i meble, igły, nici i wstążki, sprzedawano na piętrze. W pierwszych latach XIX w. na parterze umieszczono strażnicę wojskową (odwach), a sam budynek uzyskał nazwę „Komisji”. Zachowane źródła ikonograficzne i plany z tego okresu wskazują, że Komisja była gmachem wolno stojącym, wzniesionym na rzucie kwadratu, o szerokim parterze i dwóch piętrach zwieńczonych attyką. Szczyt elewacji ozdobiony był umieszczonymi w płytkich framugach malowidłami (już wtedy zatartymi), przedstawiającymi kolorowe postacie władców i wodzów starożytnych. Ściany wewnętrzne dolnej części budynku pokrywały napisy zawierające wiadomości o ważniejszych wydarzeniach w Polsce i Krakowie. Były to informacje o pożarach, zarazach, trzęsieniach ziemi, powodziach i innych klęskach, z podaniem daty ich wystąpienia. Około roku 1870 został zbudowany nowy budynek odwachu u podnóża wieży ratuszowej, a budynek wagi wyburzono w 1868 roku (ew. 1875 roku)
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:53
          Była to hala długości połowy sukiennic, luźno do nich przylegająca od zachodu, od południa bezpośrednio do Postrzygalni a od północy do Langierówki, tworząc niezadaszoną alejkę w środku. Kramy szewskie zwieńczone były sklepieniem beczkowym z lunetami. W połowie długości umieszczona została w sklepieniu kopuła ośmiokątna, nakryta stożkowym dachem, mająca w podstawie (w bębnie) otwory okienne, zapewniające oświetlenie hali światłem dziennym. Na kluczu kopuły widniało godło cechu szewskiego. Stanowiska z towarem znajdowały się pod ścianami hali. Z zewnątrz Kramy Szewskie zabudowane były licznymi drewnianymi przybudówkami, przez co nie przedstawiały się zbyt okazale.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:56
          Zabór austriacki (1795–1807)

          🔹1796 – zburzenie muru otaczającego Cmentarz Mariacki
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 19.08.24, 23:59
          Cmentarz Mariacki – dawny przykościelny cmentarz wokół kościoła Mariackiego w Krakowie na Starym Mieście.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:02
          Na terenie cmentarza odbywali karę kuny drobni przestępcy, jawnogrzesznice, opilcy i bluźniercy. Kuna była umieszczona przy wychodzących na cmentarz drzwiach kościoła Mariackiego (zachowana). W kościelnej kruchcie znajdowała się również niewielka cela więzienna, której zakratowane okienko wychodziło na cmentarz. Miało to wywołać skruchę u przebywających w niej więźniów skazanych za niewielkie wykroczenia. Na terenie cmentarza wznosiła się też latarnia umarłych, czyli kolumna, na szczycie której w nocy płonęło światło
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:09
          Krakowskie cmentarzysko przedlokacyjne (także Cmentarz św. Wojciecha) – cmentarz usytuowany przed lokacją Krakowa na wyznaczonym w 1257 ówczesnym i obecnym Rynku Głównym.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:13
          Pensa minor występuje w źródłach także w roku 1364, 1390, 1397, 1416 i 1490. Umieszczenie Domu Kuśnierskiego w pomieszczeniach Wagi Małej nastąpiło prawdopodobnie na początku XV wieku. Pierwsze wzmianki o nim znajdują się w notatce z 1416 roku, ale nie potwierdza ona jednoznacznie wspólnej lokalizacji. Natomiast zapiska z 1490 roku stwierdza wyraźnie, że obie te instytucje mieściły się w jednym budynku. W roku 1523 prowadzono prace przy przebudowie lub rozbudowie. Również w roku 1594 prowadzono prawdopodobnie roboty remontowe. Z roku 1625 pochodzi potwierdzenie istnienia „domu cechu kusznierskiego nad Małą Wagą”. Obiekt funkcjonował przez cały wiek XVII i XVIII, ale zaczął popadać w ruinę. W latach 1748–1749 przeprowadzono remont, wspierając budynek masywną szkarpą i ozdabiając inskrypcjami autorstwa Andrzeja Canglera. Wagę Woskową wyburzono w 1801 roku.
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:17
          Krakowski Rynek zajmowały pierwotnie liczne budowle służące gospodarce i władzom miejskim, takie jak wagi miejskie, kramy, stragany i ławy, jatki i budy, topnie kruszców, postrzygalnie (w tym syndykówka), langierówka, ratusz, ale także zachowane do dzisiaj sukiennice i wieża ratuszowa. Oprócz Kramów Bogatych i Kramów Szewskich na rynku zlokalizowanych było wiele kramów, jatek, straganów i bud drewnianych, wśród nich:
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:19
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d9/DSCF9228.JPG/500px-DSCF9228.JPG

          Kramy w Krakowie makieta
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:22
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f3/Krakowskie_kramy_bogate_zewnatrz.jpg/440px-Krakowskie_kramy_bogate_zewnatrz.jpg
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:25
          1🔹832–1836 – wyburzenie części kramów drewnianych
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:28
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6f/Ratusz_krakowski_rysunek.jpg/361px-Ratusz_krakowski_rysunek.jpg
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:30
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f0/Ratusz_krakowski_reprodukcja.jpg
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:32
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/47/WWII_Krakow_-_09.jpg/500px-WWII_Krakow_-_09.jpg
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:34
          🔹1868 – rozbiórka Kramów Bogatych
          • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:35
            🔹1878 – wyburzenie Domu Komisji (wcześniejszej Wielkiej Wagi)
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:37
          🔹1898 – powstanie Pomnika Adama Mickiewicza
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:39
          Syndykówka (tzw. północna postrzygalnia) – budynek, w którym dokonywano pomiaru sukna (postrzygalnia) przylegający do północno-zachodniego narożnika Sukiennic, czyli od ul. Sławkowskiej i ul. Szczepańskiej. Na początku XVII wieku dobudowana do Sukiennic, a w 1873 przy okazji gruntownej ich przebudowy wcielona do Sukiennic
        • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 20.08.24, 00:41
          Langierówka została wybudowana na początku XVII wieku przez rajcę krakowskiego Joachima Ciepielowskiego w formie przejścia pośrodku Sukiennic tworząc tzw. krzyż architektoniczny, w 1873 przy okazji gruntownej przebudowy Sukiennic została wcielona do ich gmachu.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 00:32
        KOPIEC ESTERKI MOŻE ZNÓW BYĆ ATRAKCJĄ ŁOBZOWA - Dziennik Polski
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:34
        Kaponiera południowa – gdzie znajdują się dwie wystawy: galeria figur woskowych „Polaków drogi do wolności” oraz „Twierdza a Miasto Kraków – 1846–1918”;
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:41
        Niestety, dojazd do Kopca Kościuszki komunikacją miejską obejmuje kilka przesiadek (od 1 do 3 w zależności od linii)
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:44
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/ff/Ko%C5%9Bciuszki_Mound_in_Krak%C3%B3w_air_view_%28-1929%29.jpg/480px-Ko%C5%9Bciuszki_Mound_in_Krak%C3%B3w_air_view_%28-1929%29.jpg
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:47
        Po II wojnie światowej przystąpiono do niszczenia poaustriackiego fortu, motywując to potrzebą pozyskania materiałów budowlanych, jak i zatarcia śladów obecności zaborcy. Prace rozbiórkowe trwały do 1957 r. (zdołano wyburzyć zachodnią część fortu), jednak wskutek protestów miłośników zabytków i specjalistów, jak również nieopłacalności całego przedsięwzięcia, zrezygnowano z tych działań. Pojawiły się różne koncepcje zagospodarowania terenu. W 1977 r. w odrestaurowanej części fortu uruchomiono hotel, na początku lat 90. XX wieku fort stał się również siedzibą radia RMF FM, a także sieci związanych z tym radiem, czyli RMF Classic, RMF Maxxx.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:49
        Wysokość kopca: 35,54 m
        Wysokość kopca nad poziomem morza: 330,14 m
        Wysokość kopca nad poziomem Wisły: 131,14 m
        Średnica kopca: 73,25 m
        Średnica kopca z wałem oporowym: 90,7 m
        Średnica platformy widokowej: 8,5 m
        Objętość kopca: ok. 167 000 m³
        Stopień nachylenia: 46° – 51°
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:55
        SYPANIE KOPCA KOŚCIUSZKI
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 11:57
        Dane pochodzą z września roku 1824, a sporządzone zostały przez niejakiego Pawła Florkiewicza - geometrę przysięgłego. Widzimy więc, że kopiec Kościuszki stał się z kopców krakowskich zdecydowanie największym, a choć do piramidy Cheopsa jest mu daleko to i tak godnie świadczy o czynie społecznym mieszkańców Krakowa.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:00
        A wreszcie kilka innych przykładów ofiarodawców:
        Paprocki - Intendent Dóbr i Lasów - 7 złp
        Loża Wolnych Mularzy Braci Zjedn. w Warszawie - 1000 złp
        Kniaziewicz - Generał Woysk Polskich - 600 złp
        Lewi - Rabin Kazimierza - 3 złp
        Austryaccy Officyerowie - 50 złp
        Biskupski - Podpułkownik Rossyyski - 38 złp
        Benisch - Inspektor Więzień Kryminalnych - 14 złp

        Najwięcej jednak darował;
        "J.W. Hrabia Artur Potocki Dziedzic Krzeszowic i wielu innych Dóbr ofiarował na uposażenie pozostałych sierot po Bracie ś.p. Tadeusza Kościuszki do summy iaka z składek dla nich pozostać będzie mogła - 12000 złotych polskich.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:03
        Kopiec Kościuszki. Pomnik jedności, na który złożyli się arystokraci, mieszczanie, rzemieślnicy i chłopi

        Szlachcic w chłopskiej sukmanie, który wraz z kosynierami walczył o niepodległość, był najlepszym symbolem dla podzielonego narodu, który stracił swoje państwo. Dlatego mądrzy ludzie, którzy po zaborach chcieli zapewnić trwałość polskiej kultury, zadbali o to, by w kraju rozwinął się kult Tadeusza Kościuszki. Górujący nad Krakowem kopiec Kościuszki to pomnik, który postawiono, by stale przypominać o naczelniku powstania. Zbudowano go dzięki narodowej zbiórce, w której obok arystokracji i burżuazji udział wzięli rzemieślnicy i chłopi. – Były to prawdziwe ofiary, płynące z serc i gorącego patriotyzmu. – pisał prof. Michał Rożek.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:04
        Kiedy w 1817 roku Tadeusz Kościuszko zmarł w szwajcarskiej Solurze, zdecydowano, że trzeba go upamiętnić.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:06
        Wróćmy więc do pogrzebu Kościuszki. Kiedy car Aleksander zgodził się na to, by pochować go na Wawelu, zwłoki sprowadzono do Krakowa. Zanim trafiły do narodowego panteonu, który chciano stworzyć w krypcie zamkowej katedry, złożono je u św. Floriana. Kiedy ludzie się o tym dowiedzieli, na Kleparzu zaczęły pojawiać się tłumy ludzi.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:15
        Pieniądze zaczęły spływać, a w mieście zaczęto się spierać, jak pomnik ma wyglądać. Początkowo myślano o klasycznym rozwiązaniu. Na przeszkodzie stało jednak przekonanie, że w kraju brakuje artystów, którym można by było powierzyć takie zadanie. A jednocześnie obawiano się kosztów związanych ze zleceniem go za granicę. Oraz tego, że – jak zwracał uwagę Ambroży Grabowski – “któż jest, co nam za to zaręczy, azali nieprzyjaciele narodu polskiego, wtargnąwszy do nas, takowego nie zniszczą lub ze wszystkim nie uprowadzą?”
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:17
        Prace rozpoczęto w październiku 1820 roku. Po tym nastąpił – za prof. Rożkiem – “trzyletni okres intensywnej roboty uwieńczonej pełnym sukcesem. Towarzyszyła mu niebywała wprost patriotyczna atmosfera, uzewnętrzniająca się w masowo płynących składkach na budowę, ogarniających cały rozdarty przez zaborców kraj. Wystarczy tylko spojrzeć na listę ofiarodawców, a przekonamy się, że nie brakło tu nikogo. Mogiła Kościuszki zaczęła integrować podzielony pomiędzy trzy mocarstwa naród. Przywożono tu z odległych stron dzieci, aby uczyły się szacunki dla przeszłości i miłości ojczyzny.”
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:19
        “Pomnik” przydał się m.in., kiedy pod koniec XIX wieku w siłę zaczął rosnąć ruch ludowy, który organizował polskich chłopów do budowania niepodległości kraju. Kopiec stał się miejscem, gdzie ludowcy organizowali uroczystości, a Kościuszko został symbolem świadczącą o tym, że mimo różnic interesów, możliwe jest narodowe zjednoczenie.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:22
        Pięć krakowskich kopców czyni nasze miasto pod tym względem rekordzistą. Najstarsze są kopce Krakusa i Wandy, dużo młodszy i najbardziej popularny jest kopiec Tadeusza Kościuszki, największy to kopiec Józefa Piłsudskiego, zaś najmłodszy i najmniejszy – kopiec Jana Pawła II. W parku otaczającym pałac w Łobzowie stał kiedyś szósty kopiec, Esterki, ukochanej króla Kazimierza Wielkiego, która – według legendy – na wieść o jego niewierności wyskoczyła z okna wprost do tamtejszego stawu. Obecnie na tym miejscu znajduje się boisko WKS Wawel.
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:26
        Dział 1: Dzieje życia Tadeusza Kościuszki, od jego narodzin po śmierć (1746-1817)
        narodziny w Mereczowszczyźnie (1746)
        wojna amerykańska (1777-1785)
        wojna polsko-rosyjska
        konstytucja 3 Maja (1791)
        Insurekcja (1794)
        okres niewoli rosyjskiej (1794-1796)
        pobyt w Londynie (1797)
        pobyt we Francji (do 1814)
        pobyt w Szwajcarii, śmierć (1815-1817)
      • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 15.08.24, 12:27
        Muzeum będzie jednym z elementów powstającego przy kopcu Kościuszkowskiego Centrum Konferencyjno-Wystawienniczego. Na poszerzenie muzeum zaplanowano część fortu nazywaną kurtyną.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:45
      na‎ ‎niewiasty‎ ‎rodzące‎ ‎i‎ ‎karmiące,‎ ‎wykonywane‎ ‎były przez‎ ‎siepaczy‎ ‎i‎ ‎urzędników‎ ‎od‎ ‎króla‎ ‎ustanowionych. Z‎ ‎tych‎ ‎to‎ ‎wszystkich‎ ‎uciśnionych,‎ ‎mnożyła‎ ‎się‎ ‎coraz więcej‎ ‎liczba‎ ‎przedstawiających‎ ‎Stanisławowi‎ ‎bisku powi‎ ‎swoje‎ ‎przykrości‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎o‎ ‎ratunek‎ ‎błagają cych.‎ ‎Stanisław‎ ‎przeto‎ ‎biskup‎ ‎krakowski,‎ ‎widząc niepoczciwośó‎ ‎królewską‎ ‎rozpasaną‎ ‎na‎ ‎obrazę‎ ‎Bo ga‎ ‎i‎ ‎ludzi,‎ ‎i‎ ‎źe‎ ‎król‎ ‎chodzi‎ ‎błędnie‎ ‎po‎ ‎polach‎ ‎grze- chowych‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎drogach‎ ‎przynoszących‎ ‎jemu‎ ‎i‎ ‎króle stwu‎ ‎zgubę‎ ‎i‎ ‎zakałę‎ ‎wieczną,‎ ‎widząc‎ ‎jak‎ ‎prędko‎ ‎wzra stają‎ ‎tak‎ ‎wielka‎ ‎ohyda‎ ‎złego‎ ‎i‎ ‎takie‎ ‎codzienne‎ ‎wy stępki,‎ ‎jako‎ ‎wszystko‎ ‎jest‎ ‎w‎ ‎takiem‎ ‎pomieszaniu‎ ‎i rozprężeniu,‎ ‎iż‎ ‎zdawało‎ ‎się‎ ‎być‎ ‎zarażone‎ ‎jakąś‎ ‎zgni lizną‎ ‎najgorszą;‎ ‎że‎ ‎przytem‎ ‎królewskie‎ ‎zachcenia‎ ‎i działania‎ ‎posunięte‎ ‎tak‎ ‎daleko,‎ ‎jeszcze‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎więcój odważą;‎ ‎zważając‎ ‎nadto,‎ ‎że‎ ‎w‎ ‎naganieniu‎ ‎króla,‎ ‎w‎ ‎bro nieniu‎ ‎wolności‎ ‎kościelnej,‎ ‎prawa‎ ‎Boskiego‎ ‎i‎ ‎ludz kiego,‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎żadnego‎ ‎towarzysza,‎ ‎sam‎ ‎czysty‎ ‎i‎ ‎gor liwy‎ ‎o‎ ‎zbawienie‎ ‎królewskie,‎ ‎udał‎ ‎się‎ ‎powtórnie‎ ‎oso biście‎ ‎do‎ ‎króla,‎ ‎nie‎ ‎z‎ ‎mniejszą‎ ‎niż‎ ‎pierwej‎ ‎odwagą. I‎ ‎najprzód‎ ‎strofował‎ ‎go‎ ‎napomnieniem‎ ‎łaskawem,‎ ‎po tem‎ ‎naganą‎ ‎łagodną,‎ ‎spodziewając‎ ‎się,‎ ‎że‎ ‎naganą‎ ‎pro stą‎ ‎i‎ ‎spokojną,‎ ‎uleczy‎ ‎umysł‎ ‎królewski,‎ ‎nadęty‎ ‎szczę ściem‎ ‎i‎ ‎samowolnością.‎ ‎Prosił‎ ‎go‎ ‎i‎ ‎zaklinał,‎ ‎aby‎ ‎po rzucił‎ ‎najsprośniej‎ ‎sza‎ ‎lubieżnośc‎ ‎sprzeciwiającą‎ ‎się‎ ‎sa- mój‎ ‎nawet‎ ‎naturze,‎ ‎aby‎ ‎się‎ ‎zresztą‎ ‎nie‎ ‎hańbił‎ ‎tak straszliwą‎ ‎zbrodnią,‎ ‎aby‎ ‎swoje‎ ‎gniewy‎ ‎miarkował‎ ‎i spokoił‎ ‎cnotą‎ ‎łaskawości,‎ ‎aby‎ ‎zabronił‎ ‎obelg‎ ‎owych okropnych‎ ‎na‎ ‎niewiasty‎ ‎i‎ ‎owego‎ ‎karmienia‎ ‎szczeniąt, naznaczonego‎ ‎im‎ ‎wbrew‎ ‎prawu‎ ‎i‎ ‎słuszności;‎ ‎aby‎ ‎zniósł nałożenie‎ ‎podatków‎ ‎i‎ ‎dawanie‎ ‎podwód,‎ ‎aby‎ ‎wywierał na‎ ‎poddanych‎ ‎raczej‎ ‎łaskawość‎ ‎niż‎ ‎gnićw,‎ ‎aby‎ ‎nie lekceważył‎ ‎praw‎ ‎Bożych,‎ ‎a‎ ‎zarazem‎ ‎praw‎ ‎natury,‎ ‎aby
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:48
      wiedliwośc‎ ‎lub‎ ‎prawnośc,‎ ‎lecz‎ ‎obowiązki‎ ‎i‎ ‎porządek wszystkich‎ ‎stanów‎ ‎mieszał,‎ ‎ludzkość‎ ‎i‎ ‎łaskawość‎ ‎o- bracał‎ ‎w‎ ‎tyranią,‎ ‎i‎ ‎sodomskim‎ ‎oddawał‎ ‎się‎ ‎sprosno- ściom.‎ ‎Widoczną‎ ‎było‎ ‎rzeczą,‎ ‎źe‎ ‎jego‎ ‎cnota‎ ‎w‎ ‎po czątku‎ ‎panowania‎ ‎okazana,‎ ‎była‎ ‎tylko‎ ‎udaną‎ ‎i‎ ‎nie prawdziwą,‎ ‎a‎ ‎występki‎ ‎ukryte‎ ‎nie‎ ‎mogły‎ ‎się‎ ‎długo utaić.‎ ‎W‎ ‎takich‎ ‎przeto‎ ‎gnojach‎ ‎występków‎ ‎i‎ ‎zbrodni tarzał‎ ‎się,‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎takiem‎ ‎nieczystości‎ ‎błocku.‎ ‎Tak‎ ‎wiel kie‎ ‎także‎ ‎napadło‎ ‎go‎ ‎zapomnienie‎ ‎o‎ ‎swoim‎ ‎stanie, obowiązkach‎ ‎i‎ ‎godności,‎ ‎iż‎ ‎klacz‎ ‎z‎ ‎którą‎ ‎zwykł‎ ‎się był‎ ‎wdawać,‎ ‎odziewał‎ ‎oponami‎ ‎jedwabnemi‎ ‎i‎ ‎innemi królewskiemi‎ ‎ozdobami,‎ ‎a‎ ‎nic‎ ‎nie‎ ‎opuścił‎ ‎ze‎ ‎srogości, z‎ ‎jaką‎ ‎psom‎ ‎dawał‎ ‎ssać‎ ‎mleko‎ ‎ludzkie,‎ ‎odrywając od‎ ‎piersi‎ ‎niemowlęta,‎ ‎z‎ ‎jaką‎ ‎uciskał‎ ‎podatkami‎ ‎i‎ ‎pod- wodami‎ ‎zarówno‎ ‎bogatych‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎ubogich:‎ ‎i‎ ‎zdawało się,‎ ‎źe‎ ‎ani‎ ‎przesycenie,‎ ‎ani‎ ‎rada,‎ ‎ani‎ ‎nagana,‎ ‎ani bojaźń‎ ‎żadnej‎ ‎miary‎ ‎lub‎ ‎końca‎ ‎nie‎ ‎położą‎ ‎tak‎ ‎wielu i‎ ‎tak‎ ‎wielkim‎ ‎nieszczęściom.‎ ‎Obelgę‎ ‎także‎ ‎Bogu‎ ‎wy rządzając‎ ‎to‎ ‎czynił,‎ ‎iż‎ ‎do‎ ‎popełnionych‎ ‎zbrodni‎ ‎nowe przydawał,‎ ‎i‎ ‎po‎ ‎najgorszych‎ ‎na‎ ‎gorsze‎ ‎jeszcze‎ ‎od ważał‎ ‎się:‎ ‎i‎ ‎zdawało‎ ‎się,‎ ‎źe‎ ‎już‎ ‎pod‎ ‎słońcem‎ ‎nic‎ ‎gor szego‎ ‎ze‎ ‎wszystkich‎ ‎rzeczy‎ ‎nie‎ ‎może‎ ‎się‎ ‎zdarzyć‎ ‎Po lakom‎ ‎i‎ ‎ich‎ ‎krajowi,‎ ‎ponieważ‎ ‎król‎ ‎ich‎ ‎uwikłany‎ ‎był w‎ ‎najszkaradniejszą‎ ‎zbrodnię,‎ ‎oni‎ ‎zaś‎ ‎najcięższym uciskiem‎ ‎gnębieni.‎ ‎Biskup‎ ‎zatem‎ ‎krakowski‎ ‎Stani sław‎ ‎dostatkiem‎ ‎cnót‎ ‎sławny‎ ‎i‎ ‎zasługą‎ ‎wiary‎ ‎znako mity,‎ ‎chociaż‎ ‎w‎ ‎całem‎ ‎swojem‎ ‎życiu‎ ‎prowadzonem aż‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎czasu‎ ‎ze‎ ‎wszelką‎ ‎chwałą,‎ ‎równie‎ ‎najreli- gijniój‎ ‎jako‎ ‎także‎ ‎najskrupulatniej‎ ‎czcił‎ ‎Boga‎ ‎Wszech mocnego‎ ‎i‎ ‎zachowywał‎ ‎Jego‎ ‎prawo,‎ ‎przekonawszy się‎ ‎jednak‎ ‎o‎ ‎bezbożności‎ ‎króla‎ ‎i‎ ‎widząc‎ ‎królestwo polskie‎ ‎jęczące‎ ‎pod‎ ‎jarzmem‎ ‎ucisku,‎ ‎dał‎ ‎bodźca większego‎ ‎swojćj‎ ‎pobożności‎ ‎i‎ ‎wierze,‎ ‎sądząc‎ ‎źe‎ ‎pod
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 18:50
      rozważ‎ ‎siebie‎ ‎i‎ ‎poznaj‎ ‎jak‎ ‎jesteś‎ ‎występnym‎ ‎i‎ ‎bez bożnym‎ ‎ze‎ ‎względu‎ ‎religii‎ ‎Boskiej.‎ ‎Te‎ ‎gwałty‎ ‎zwie rzęce‎ ‎są‎ ‎lecz‎ ‎nie‎ ‎królewskie,‎ ‎obyczaje‎ ‎barbarzyńskie, nie‎ ‎zaś‎ ‎chrześciańskie,‎ ‎gotujące‎ ‎szkodę‎ ‎i‎ ‎upadek‎ ‎to bie‎ ‎i‎ ‎twemu‎ ‎królestwu,‎ ‎jeżeli‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎poprawisz.‎ ‎Uwa żaj,‎ ‎że‎ ‎nietylko‎ ‎jesteś‎ ‎królem,‎ ‎lecz‎ ‎także‎ ‎człowiekiem: nie‎ ‎zapatruj‎ ‎się‎ ‎tylko‎ ‎na‎ ‎tron‎ ‎i‎ ‎władzę‎ ‎twoją,‎ ‎trwa jącą‎ ‎ledwo‎ ‎do‎ ‎jutra‎ ‎jakoby‎ ‎dym‎ ‎próżny,‎ ‎lecz‎ ‎także‎ ‎na stan‎ ‎i‎ ‎naturę‎ ‎śmiertelną‎ ‎człowieczeństwa‎ ‎zwracaj‎ ‎uwa gę.‎ ‎Wiedz‎ ‎bowiem,‎ ‎źe‎ ‎panujesz‎ ‎nad‎ ‎ludźmi‎ ‎tej‎ ‎samój natury‎ ‎i‎ ‎potrzeb,‎ ‎jakie‎ ‎sam‎ ‎posiadasz,‎ ‎ty‎ ‎który‎ ‎losem śmiertelnika‎ ‎nie‎ ‎różnisz‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎żadnego‎ ‎wieśniaka: a‎ ‎chociaż‎ ‎wyższym‎ ‎jesteś‎ ‎osobliwością‎ ‎zaszczytnój‎ ‎go dności,‎ ‎zważaj‎ ‎jednak‎ ‎na‎ ‎równość‎ ‎stanu‎ ‎ludzkiego, i‎ ‎przestań‎ ‎prześladować‎ ‎okrutnie‎ ‎i‎ ‎srogo‎ ‎obraz‎ ‎i‎ ‎dzie ło‎ ‎Boże‎ ‎swymi‎ ‎ohydnymi‎ ‎rozkazami.‎ ‎Gniewasz‎ ‎bo wiem‎ ‎Stwórcę‎ ‎gdy‎ ‎poniewierasz‎ ‎Jego‎ ‎obraz,‎ ‎a‎ ‎tym zgubnym‎ ‎przykładem‎ ‎zniewalasz‎ ‎Pana‎ ‎niebios‎ ‎do‎ ‎ró- wnój‎ ‎przeciw‎ ‎tobie‎ ‎surowości,‎ ‎jaką‎ ‎ty‎ ‎teraz‎ ‎dotykasz podobnych‎ ‎tobie‎ ‎naturą‎ ‎i‎ ‎współsługi‎ ‎swoje.‎ ‎Nie‎ ‎sądź, aby‎ ‎nie‎ ‎miał‎ ‎być‎ ‎obrażonym,‎ ‎ponieważ‎ ‎Go‎ ‎jeszcze nie‎ ‎doświadczyłeś‎ ‎rozgniewanego:‎ ‎poznasz‎ ‎Go‎ ‎suro wym‎ ‎sędzią,‎ ‎jeżeli‎ ‎mną‎ ‎łagodnym‎ ‎upominaczem‎ ‎po gardzisz.‎ ‎Przestań‎ ‎dopuszczać‎ ‎się‎ ‎najsprośniejszego występku‎ ‎Sodomii.‎ ‎Obelgę‎ ‎bowiem‎ ‎wyrządzasz‎ ‎Naj wyższemu,‎ ‎i‎ ‎czynisz‎ ‎się‎ ‎nieprzyjacielem‎ ‎natury,‎ ‎bu rzysz‎ ‎i‎ ‎psujesz‎ ‎świątynię‎ ‎Bożą‎ ‎w‎ ‎twojóm‎ ‎ciele‎ ‎utwo rzoną,‎ ‎i‎ ‎jeżeli‎ ‎nie‎ ‎poprzestaniesz,‎ ‎Bóg‎ ‎ciebie‎ ‎także zburzy:‎ ‎ponieważ‎ ‎takie‎ ‎sprosności‎ ‎zbrodnicze‎ ‎czeka tylko‎ ‎rózga‎ ‎pomsty‎ ‎i‎ ‎ogień‎ ‎wieczny.‎ ‎Nie‎ ‎ufaj‎ ‎w‎ ‎zna czenie‎ ‎królewskie,‎ ‎ani‎ ‎w‎ ‎szkarłatne‎ ‎ubranie,‎ ‎ty‎ ‎któ ry‎ ‎jesteś‎ ‎naczelnikiem,‎ ‎lecz‎ ‎także‎ ‎i‎ ‎współsługą‎ ‎równych tobie‎ ‎ludzi.‎ ‎Wierzaj,‎ ‎że‎ ‎tylko‎ ‎jeden‎ ‎jest‎ ‎Pan‎ ‎wszyst
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 20:35
      czepiony‎ ‎mocniejszym‎ ‎się‎ ‎pokazał,‎ ‎jako‎ ‎wzgardziciel wszystkich‎ ‎postrachów,‎ ‎wszystkich‎ ‎przykrości‎ ‎i‎ ‎mę czarni.‎ ‎I‎ ‎obdarzony‎ ‎będąc‎ ‎miłością‎ ‎doskonałą,‎ ‎i‎ ‎precz odrzucając‎ ‎bojaźń,‎ ‎bynajmniej‎ ‎nie‎ ‎przestał‎ ‎króla‎ ‎stro fować‎ ‎i‎ ‎upominać‎ ‎z‎ ‎niezmordowaną‎ ‎stałością‎ ‎serca chrześcijańskiego,‎ ‎chcąc‎ ‎zgasić‎ ‎w‎ ‎królu‎ ‎płomienie sroźącego‎ ‎się‎ ‎gniewu,‎ ‎spokojnością‎ ‎umysłu‎ ‎łagodne go;‎ ‎aby‎ ‎za‎ ‎popełnione‎ ‎występki‎ ‎czynił‎ ‎pokutę,‎ ‎aby opłakiwał‎ ‎swoje‎ ‎zbrodnie,‎ ‎aby‎ ‎ognie‎ ‎mściwych‎ ‎kar jakie‎ ‎go‎ ‎czekają‎ ‎ugasił‎ ‎łez‎ ‎obfitością:‎ ‎przepowiadając mu,‎ ‎źe‎ ‎jeżeliby‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎upamiętał,‎ ‎wtedy‎ ‎światło‎ ‎je go‎ ‎życia‎ ‎musi‎ ‎zagasnąć,‎ ‎szczęście‎ ‎i‎ ‎pomyślność‎ ‎jego oręża‎ ‎osłabnie,‎ ‎a‎ ‎wszystkie‎ ‎jego‎ ‎czynności‎ ‎najstra- sliwszą‎ ‎karą‎ ‎zostaną‎ ‎przyćmione,‎ ‎i‎ ‎niech‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎spo dziewa,‎ ‎aby‎ ‎to‎ ‎wszystko,‎ ‎gdy‎ ‎raz‎ ‎upadnie,‎ ‎mogło‎ ‎się nazad‎ ‎powrócic‎ ‎i‎ ‎powstać.‎ ‎To‎ ‎zaś‎ ‎jak‎ ‎mi‎ ‎się‎ ‎zdaje, nie‎ ‎tak‎ ‎Bolesławowi‎ ‎jako‎ ‎raczój‎ ‎wszystkim‎ ‎królom i‎ ‎książętom‎ ‎polskim‎ ‎najprawdziwiój‎ ‎przepowiedział. Wiele‎ ‎także‎ ‎innych‎ ‎rzeczy‎ ‎przydał,‎ ‎służących‎ ‎do‎ ‎wzru szenia‎ ‎i‎ ‎naganienia‎ ‎króla:‎ ‎a‎ ‎mówiąc‎ ‎do‎ ‎niego‎ ‎takiój był‎ ‎pełen‎ ‎ufności‎ ‎i‎ ‎wesela,‎ ‎iż‎ ‎pogodę‎ ‎jego‎ ‎oblicza, stałość‎ ‎w‎ ‎odpowiedziach‎ ‎i‎ ‎naganach,‎ ‎podziwiał‎ ‎z‎ ‎wiel- kióm‎ ‎zdumieniem,‎ ‎tłum‎ ‎panów‎ ‎i‎ ‎żołnierzy‎ ‎wtedy‎ ‎króla otaczający.‎ ‎Wielu‎ ‎z‎ ‎nich‎ ‎nadto‎ ‎dało‎ ‎się‎ ‎słyszeć‎ ‎z‎ ‎po chwałą‎ ‎chociaż‎ ‎w‎ ‎cichości‎ ‎powiedzianą,‎ ‎źe‎ ‎jeden‎ ‎prze cie‎ ‎znalazł‎ ‎się‎ ‎pomiędzy‎ ‎polskimi‎ ‎biskupami,‎ ‎który odważył‎ ‎się‎ ‎bronie‎ ‎tego,‎ ‎co‎ ‎jest‎ ‎słusznóm,‎ ‎sprawie dliwym‎ ‎i‎ ‎zbawiennym‎ ‎i‎ ‎królowi‎ ‎śmiało‎ ‎przedstawić, i‎ ‎za‎ ‎lud‎ ‎polski‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎krzywdę‎ ‎wystąpić‎ ‎do‎ ‎boju, jako‎ ‎najzaciętszy‎ ‎obrońca‎ ‎sprawiedliwości,‎ ‎jako‎ ‎wa leczny‎ ‎wojownik‎ ‎za‎ ‎rzeczpospolitę,‎ ‎jako‎ ‎port‎ ‎i‎ ‎ucie czka‎ ‎wszystkich‎ ‎niesłusznie‎ ‎uciśnionych.‎ ‎Upomnienie biskupie‎ ‎byłoby‎ ‎wzruszyło‎ ‎nawet‎ ‎skaliste‎ ‎serca:‎ ‎król
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 12.08.24, 20:37
      zguba,‎ ‎jeżeliby‎ ‎nie‎ ‎poprzestał‎ ‎swoich‎ ‎upomnień.‎ ‎Lecz już‎ ‎i‎ ‎wtedy‎ ‎a‎ ‎nawet‎ ‎dawniój‎ ‎gorzał‎ ‎błogosławiony Stanisław‎ ‎zapałem‎ ‎chwalebnym‎ ‎męczeństwa:‎ ‎dla‎ ‎te go‎ ‎tćź‎ ‎nakarmiony‎ ‎obelgami,‎ ‎uderzającemu‎ ‎go‎ ‎drugi nadstawiał‎ ‎policzek,‎ ‎i‎ ‎nieustraszony‎ ‎bez‎ ‎żadnego‎ ‎po mieszania‎ ‎umysłu,‎ ‎niebieskióm‎ ‎objaśniony‎ ‎światłem, obelgi‎ ‎łajania‎ ‎i‎ ‎obietnicę‎ ‎śmierci‎ ‎haniebnćj‎ ‎odważną pogardą‎ ‎lekceważąc,‎ ‎to‎ ‎tylko‎ ‎odpowiadał‎ ‎królowi groźby‎ ‎czyniącemu:‎ ‎„ach!‎ ‎oby‎ ‎Bóg‎ ‎zmiłował‎ ‎się‎ ‎na- demną,‎ ‎i‎ ‎mnie‎ ‎chociaż‎ ‎niegodnemu‎ ‎udzielił‎ ‎łaskę‎ ‎ofia rowania‎ ‎sobie‎ ‎daru‎ ‎ciała‎ ‎mego‎ ‎na‎ ‎całopalenie‎ ‎ofiary Jemu‎ ‎przyjemnćjL‎ ‎Chociaż‎ ‎zaś‎ ‎gniów‎ ‎królewski‎ ‎sro- źył‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎biskupa,‎ ‎nikt‎ ‎jednak‎ ‎z‎ ‎żołnierzy‎ ‎lecz‎ ‎ani nawet‎ ‎z‎ ‎tłumu‎ ‎szlachty‎ ‎otaczającej‎ ‎natenczas‎ ‎króla nie‎ ‎śmiał‎ ‎sprzeciwie‎ ‎się‎ ‎czynem‎ ‎lub‎ ‎słowem‎ ‎bisku powi,‎ ‎albo‎ ‎zbijać‎ ‎jego‎ ‎nagany,‎ ‎albo‎ ‎wyrządzić‎ ‎mu jaką‎ ‎obelgę,‎ ‎lub‎ ‎tćź‎ ‎krzywdę‎ ‎i‎ ‎gwałt.‎ ‎Owszem‎ ‎nawet po‎ ‎odejściu‎ ‎Stanisława‎ ‎niektórzy‎ ‎z‎ ‎panów‎ ‎i‎ ‎doradz- ców‎ ‎chociaż‎ ‎nielicznych‎ ‎upominali‎ ‎i‎ ‎prosili‎ ‎króla‎ ‎je dnomyślnie,‎ ‎aby‎ ‎przyjął‎ ‎do‎ ‎serca‎ ‎i‎ ‎umysłu‎ ‎strofowa nia‎ ‎biskupie,‎ ‎nie‎ ‎inaczój‎ ‎tylko‎ ‎jako‎ ‎z‎ ‎ust‎ ‎Bożych‎ ‎po chodzące,‎ ‎i‎ ‎aby‎ ‎już‎ ‎do‎ ‎końca‎ ‎zbrodniami‎ ‎swemi‎ ‎nie gnićwał‎ ‎dobroci‎ ‎Baranka‎ ‎niebieskiego,‎ ‎i‎ ‎aby‎ ‎dbał‎ ‎o rządy‎ ‎sprawiedliwsze‎ ‎nie‎ ‎tylko‎ ‎już‎ ‎ze‎ ‎względu‎ ‎na siebie,‎ ‎jak‎ ‎raczej‎ ‎na‎ ‎królestwo,‎ ‎dzieci‎ ‎i‎ ‎podwładnych swoich.‎ ‎Lecz‎ ‎los‎ ‎zawistny‎ ‎królowi,‎ ‎owemu‎ ‎to‎ ‎pogrom cy‎ ‎narodów‎ ‎ościennych‎ ‎poddawał‎ ‎mu‎ ‎broń‎ ‎na‎ ‎zgubę jego‎ ‎i‎ ‎królestwa‎ ‎polskiego.‎ ‎Nad‎ ‎upomnieniami‎ ‎bo wiem‎ ‎zdrowemi,‎ ‎poddawanemi‎ ‎od‎ ‎mężów‎ ‎skromnych i‎ ‎bogobojnych,‎ ‎przemogła‎ ‎przeważna‎ ‎liczba‎ ‎złych‎ ‎do- radzców,‎ ‎i‎ ‎poduszczając‎ ‎króla‎ ‎już‎ ‎samego‎ ‎z‎ ‎siebie rozjątrzonego‎ ‎do‎ ‎obmyślania‎ ‎wszelkich‎ ‎niegodziwości przeciw‎ ‎biskupowi,‎ ‎łatwo‎ ‎zniweczyła‎ ‎słuszne‎ ‎i‎ ‎praw dziwę‎ ‎rady‎ ‎upominających‎ ‎go‎ ‎mężów.‎ ‎I‎ ‎bardzo‎ ‎tru dną‎ ‎było‎ ‎rzeczą‎ ‎słuchać‎ ‎ojca‎ ‎łagodnie‎ ‎upominającego, i‎ ‎naukę‎ ‎tak‎ ‎biskupią‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎innych‎ ‎wpajać‎ ‎w‎ ‎głowę zajętą‎ ‎ogromnym‎ ‎występkiem,‎ ‎którój‎ ‎dostarczała‎ ‎ży wiołu‎ ‎i‎ ‎własna‎ ‎niegodziwość‎ ‎i‎ ‎zdziczała‎ ‎zaciętość umysłu‎ ‎i‎ ‎natarczywość‎ ‎przewrotnie‎ ‎radzących‎ ‎zausz ników.‎ ‎Jednak‎ ‎pomimo‎ ‎tego‎ ‎nie‎ ‎ustała‎ ‎gorliwość‎ ‎i usiłowanie‎ ‎Stanisława;‎ ‎i‎ ‎nic‎ ‎z‎ ‎surowości‎ ‎nie‎ ‎spusz czając‎ ‎jednostajnie‎ ‎trwał‎ ‎w‎ ‎zamiarze‎ ‎karcenia‎ ‎króla, i‎ ‎tćm‎ ‎uporczywiój‎ ‎walczył‎ ‎z‎ ‎niegodziwością‎ ‎królewską uzbroiwszy‎ ‎się‎ ‎puklórzem‎ ‎cierpliwości.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:24
      wiał‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎obronie‎ ‎za‎ ‎trzodę‎ ‎i‎ ‎za‎ ‎cały‎ ‎lud‎ ‎polski, i‎ ‎przeciw‎ ‎grzeszącemu‎ ‎sprawiedliwej‎ ‎nagany‎ ‎używał, i‎ ‎za‎ ‎obojgiem‎ ‎przyczyniał‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎Boga‎ ‎usilnie‎ ‎mocą modlitwy‎ ‎i‎ ‎otiary.‎ ‎Lecz‎ ‎gdy‎ ‎nadmiar‎ ‎srogich‎ ‎ucisków coraz‎ ‎większym‎ ‎się‎ ‎stawał,‎ ‎a‎ ‎nie‎ ‎zdawało‎ ‎się,‎ ‎aby‎ ‎król położył‎ ‎im‎ ‎koniec,‎ ‎albo‎ ‎porzucił‎ ‎szpetności‎ ‎swoich występków,‎ ‎Stanisław‎ ‎biskup‎ ‎osądził‎ ‎za‎ ‎rzecz‎ ‎potrze bną‎ ‎dalój‎ ‎nie‎ ‎zwlekać,‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎tak‎ ‎widocznem‎ ‎niebezpie czeństwie‎ ‎nie‎ ‎łagodnością‎ ‎działać,‎ ‎ani‎ ‎tóź‎ ‎radą,‎ ‎lecz czynem.‎ ‎Nie‎ ‎znosząc‎ ‎już‎ ‎dłużej‎ ‎owych‎ ‎nieenót,‎ ‎owych szaleństw,‎ ‎owych‎ ‎nagromadzonych‎ ‎zbrodni,‎ ‎owych‎ ‎be- zecności,‎ ‎tein‎ ‎więcej‎ ‎zaczął‎ ‎pomnażać‎ ‎miarę‎ ‎surowo ści‎ ‎apostolskiej‎ ‎przeciw‎ ‎królowi,‎ ‎z‎ ‎im‎ ‎twardszem‎ ‎ucie miężeniem‎ ‎widział‎ ‎wzmagający‎ ‎się‎ ‎okrutny‎ ‎ucisk‎ ‎kró la‎ ‎przeciwko‎ ‎swoim‎ ‎poddanym,‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎niegodziwą‎ ‎lu- bieżnośc‎ ‎wylewającą‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎to‎ ‎czynem‎ ‎już‎ ‎przykła dem‎ ‎,‎ ‎na‎ ‎zniewagę‎ ‎Boga‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎zgubę‎ ‎podwładnych. Podług‎ ‎zaś‎ ‎stopnia‎ ‎winy‎ ‎królewskiój‎ ‎Stanisław‎ ‎bi skup‎ ‎zwiększył‎ ‎także‎ ‎stopień‎ ‎kary‎ ‎kościelnój.‎ ‎Do‎ ‎ta kiego‎ ‎bowiem‎ ‎kresu‎ ‎ostatecznego‎ ‎hańby‎ ‎i‎ ‎niegodzi- wości‎ ‎rzeczy‎ ‎już‎ ‎doszły,‎ ‎iż‎ ‎ich‎ ‎więcój‎ ‎biskup‎ ‎nie‎ ‎mógł wcale‎ ‎znosie‎ ‎bez‎ ‎obrazy‎ ‎Boga‎ ‎i‎ ‎wiary,‎ ‎bez‎ ‎upadku i‎ ‎szkody‎ ‎tak‎ ‎religii‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎królestwa.‎ ‎Ręki‎ ‎więc‎ ‎uży wając‎ ‎na‎ ‎sprawy‎ ‎mężne‎ ‎i‎ ‎mieczem‎ ‎robiąc‎ ‎na‎ ‎odsiecz, a‎ ‎zastawiając‎ ‎się‎ ‎za‎ ‎dom‎ ‎Pański,‎ ‎wystąpił‎ ‎do‎ ‎boju żołnierz‎ ‎prawdziwy,‎ ‎i‎ ‎jako‎ ‎pasterz‎ ‎najczujniejszy‎ ‎nie wahał‎ ‎się‎ ‎duszy‎ ‎swojój‎ ‎za‎ ‎trzodę‎ ‎swoję‎ ‎położyć.‎ ‎Prze to‎ ‎we‎ ‎wszystkiem‎ ‎zachowując‎ ‎przepis‎ ‎nauki‎ ‎ewangie- licznej‎ ‎i‎ ‎apostolskiej,‎ ‎Bolesława‎ ‎króla‎ ‎polskiego‎ ‎już dawniój‎ ‎przez‎ ‎siebie‎ ‎słownie‎ ‎upomnionego‎ ‎wyklął,‎ ‎i rozkazał,‎ ‎aby‎ ‎jego‎ ‎poddani‎ ‎unikali‎ ‎go‎ ‎jako‎ ‎wyklęte go.‎ ‎Potem‎ ‎na‎ ‎niego‎ ‎groźniejsze‎ ‎wydał‎ ‎wyroki,‎ ‎a‎ ‎na- ostatek‎ ‎rzucił‎ ‎na‎ ‎niego‎ ‎wyższą‎ ‎klątwę‎ ‎i‎ ‎zabronił‎ ‎mu
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:27
      Bolesław‎ ‎król‎ ‎polski‎ ‎pogardzając‎ ‎jakoby‎ ‎ździe- błem‎ ‎mieczem‎ ‎kościelnym,‎ ‎który‎ ‎tylko‎ ‎w‎ ‎zbawienny celu‎ ‎zwykł‎ ‎uderzać,‎ ‎i‎ ‎umysł‎ ‎swój‎ ‎zaślepiając‎ ‎taką głupotą‎ ‎i‎ ‎tak‎ ‎grubą‎ ‎warstwą‎ ‎ciemności,‎ ‎iź‎ ‎sądził,‎ ‎źe mieczem‎ ‎swoim‎ ‎materyalnym‎ ‎i‎ ‎siłą‎ ‎swojój‎ ‎władzy wyniszczy‎ ‎podług‎ ‎swojój‎ ‎woli‎ ‎prawa‎ ‎Boskie‎ ‎i‎ ‎ludz kie,‎ ‎ciągle‎ ‎uczęszczał‎ ‎na‎ ‎nabożeństwa‎ ‎kościelne,‎ ‎po mimo‎ ‎łez‎ ‎Stanisława‎ ‎biskupa,‎ ‎opłakującego‎ ‎jego‎ ‎śle potę‎ ‎i‎ ‎swojemi‎ ‎nieustannemu‎ ‎prośbami‎ ‎modlącego‎ ‎się 0‎ ‎jego‎ ‎nawrócenie.‎ ‎Na‎ ‎domiar‎ ‎nadto‎ ‎złego,‎ ‎tój‎ ‎jeszcze szukał‎ ‎i‎ ‎dokonał‎ ‎ohydy,‎ ‎iź‎ ‎bydlę‎ ‎którego‎ ‎używał jako‎ ‎nieprzyjaciel‎ ‎natury,‎ ‎kazał‎ ‎ubińrać‎ ‎uajozdobnićj- szemi‎ ‎purpurami,‎ ‎i‎ ‎oprowadzać‎ ‎je‎ ‎przy‎ ‎sobie‎ ‎na wzgardę‎ ‎i‎ ‎obelgę‎ ‎Stanisława‎ ‎biskupa,‎ ‎po‎ ‎drogach publicznych,‎ ‎któremi‎ ‎temuż‎ ‎przechodzić‎ ‎wypadało: stawiano‎ ‎je‎ ‎także‎ ‎publicznie‎ ‎przed‎ ‎drzwiami‎ ‎kościo łów‎ ‎na‎ ‎szyderstwo‎ ‎z‎ ‎Boga‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎widowisko‎ ‎ludziom, wtedy‎ ‎gdy‎ ‎król‎ ‎zbrodniczy‎ ‎i‎ ‎potępiony‎ ‎klątwą,‎ ‎by wał‎ ‎na‎ ‎nabożeństwach.‎ ‎Ani‎ ‎go‎ ‎nie‎ ‎odwiodły‎ ‎wstyd od‎ ‎szpetności,‎ ‎bojaźń‎ ‎od‎ ‎niebezpieczeństwa,‎ ‎lub‎ ‎ro zum‎ ‎od‎ ‎szaleństwa.‎ ‎Widział‎ ‎to‎ ‎Stanisław‎ ‎i‎ ‎bolał, 1‎ ‎wzruszyły‎ ‎się‎ ‎wnętrzności‎ ‎jego,‎ ‎i‎ ‎napalił‎ ‎się‎ ‎gniów jego;‎ ‎przeto‎ ‎według‎ ‎zasady‎ ‎prawa‎ ‎apostolskiego, oświecony‎ ‎promieńmi‎ ‎łaski‎ ‎nie‎ ‎ścierpiał‎ ‎dłuźój‎ ‎obojga, gdy‎ ‎rzecz‎ ‎ta‎ ‎sama‎ ‎z‎ ‎siebie‎ ‎najgorsza‎ ‎i‎ ‎obrzydliwa, jawnićjszą‎ ‎się‎ ‎stawała‎ ‎przez‎ ‎coraz‎ ‎gorszy‎ ‎przykład. Lecz‎ ‎dla‎ ‎tak‎ ‎gorszących‎ ‎wybryków,‎ ‎dla‎ ‎tak‎ ‎obrzy dliwych‎ ‎zbrodni,‎ ‎nader‎ ‎słusznie‎ ‎zapalił‎ ‎się‎ ‎gniów‎ ‎męża Bożego.‎ ‎Ztąd‎ ‎tćź‎ ‎pałając‎ ‎ogniem‎ ‎gorliwości,‎ ‎z‎ ‎wszelką rozwagą‎ ‎przy‎ ‎takich‎ ‎swoich‎ ‎uciskach,‎ ‎kazał‎ ‎aby‎ ‎ko ścioły‎ ‎przestały‎ ‎służbę‎ ‎Bożą‎ ‎odprawiać‎ ‎każdego‎ ‎czasu, kiedy‎ ‎król‎ ‎będzie‎ ‎obecny:‎ ‎a‎ ‎z‎ ‎klaczy‎ ‎ubranie‎ ‎wszel kie‎ ‎zdzierając,‎ ‎dla‎ ‎objawienia‎ ‎hańby‎ ‎królewskiej,‎ ‎noz drza‎ ‎i‎ ‎całą‎ ‎paszczekę‎ ‎własnemi‎ ‎rękami‎ ‎uciął,‎ ‎i‎ ‎bydlę już‎ ‎samo‎ ‎z‎ ‎siebie‎ ‎szpetne‎ ‎jeszcze‎ ‎szpetniejszem‎ ‎uczy
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:29
      i‎ ‎królewskiej‎ ‎prawicy‎ ‎nie‎ ‎maczał‎ ‎we‎ ‎krwi‎ ‎biskupiej; tudzież‎ ‎radzili‎ ‎mu,‎ ‎aby‎ ‎szczęście‎ ‎tak‎ ‎swoje‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎ogółu przenosił‎ ‎nad‎ ‎wszelkie‎ ‎gniówy‎ ‎i‎ ‎zawiści.‎ ‎Lecz‎ ‎umysł przytłumiony‎ ‎i‎ ‎zaślepiony‎ ‎rozpustą‎ ‎i‎ ‎namiętnością, nie‎ ‎był‎ ‎zdolnym‎ ‎pojmowaó‎ ‎ani‎ ‎też‎ ‎trzymać‎ ‎się‎ ‎stale słuszności‎ ‎i‎ ‎sprawiedliwości:‎ ‎i‎ ‎myśl‎ ‎królewska‎ ‎już gniewem‎ ‎rozjątrzona,‎ ‎żadną‎ ‎zdrową‎ ‎radą‎ ‎naprawie się‎ ‎nie‎ ‎mogła. Uparty‎ ‎w‎ ‎swoim‎ ‎zamiarze‎ ‎król‎ ‎Bolesław,‎ ‎nie‎ ‎dał się‎ ‎odwieść‎ ‎od‎ ‎żądzy‎ ‎zadania‎ ‎śmierci‎ ‎mężowi‎ ‎świę temu‎ ‎Stanisławowi‎ ‎biskupowi,‎ ‎źadnemi‎ ‎radami,‎ ‎ża- dnemi‎ ‎przekonywaniami,‎ ‎źadnemi‎ ‎nareszcie‎ ‎groźbami; lecz‎ ‎nierozmyślnie‎ ‎podniecony‎ ‎najprzód‎ ‎zapalczywo- ścią‎ ‎gniewu,‎ ‎potem‎ ‎szaleństwem,‎ ‎łub‎ ‎raczej‎ ‎pokusą djabelską,‎ ‎skłonił‎ ‎umysł‎ ‎do‎ ‎zabójstwa‎ ‎niecnego‎ ‎i‎ ‎bez bożnego;‎ ‎a‎ ‎gniewem‎ ‎wybuchając‎ ‎straszniejszym‎ ‎niż ognie‎ ‎góry‎ ‎Etny,‎ ‎i‎ ‎chęcią‎ ‎zemsty‎ ‎płonąc‎ ‎jakoby‎ ‎po żarem,‎ ‎zaczął‎ ‎naradzać‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎żołnierzami‎ ‎sprzyjają cymi‎ ‎jego‎ ‎zamiarowi,‎ ‎o‎ ‎zabiciu‎ ‎biskupa‎ ‎Stanisława. A‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎wyżój‎ ‎nad‎ ‎godnośó‎ ‎królewską‎ ‎zajaśniał‎ ‎Sta nisław‎ ‎za‎ ‎sprawę‎ ‎kościoła,‎ ‎tern‎ ‎też‎ ‎okrutniejszą‎ ‎zem stę‎ ‎król‎ ‎wywarł‎ ‎na‎ ‎kościół,‎ ‎przez‎ ‎niecną‎ ‎umysłu‎ ‎prze wrotność,‎ ‎zwracając‎ ‎przeciwko‎ ‎niemu‎ ‎siły‎ ‎potęgi‎ ‎swo jej,‎ ‎na‎ ‎zgubę‎ ‎oblubieńca‎ ‎jego‎ ‎miecz‎ ‎ostrząc,‎ ‎za‎ ‎to‎ ‎że kościół‎ ‎dał‎ ‎Stanisławowi‎ ‎oręż,‎ ‎dla‎ ‎odbijania‎ ‎razów nieprzyjacielskich‎ ‎miecza‎ ‎królewskiego.‎ ‎Pewnąjest‎ ‎rze czą,‎ ‎że‎ ‎ani‎ ‎król,‎ ‎ani‎ ‎jego‎ ‎niegodziwi‎ ‎żołnierze‎ ‎jako‎ ‎nie‎ ‎ma jący‎ ‎ani‎ ‎oczu‎ ‎ani‎ ‎rozumu,‎ ‎nie‎ ‎rozważyli,‎ ‎jakie‎ ‎ta‎ ‎zbro dnia‎ ‎pociągnie‎ ‎za‎ ‎sobą‎ ‎i‎ ‎wyleje‎ ‎klęski‎ ‎i‎ ‎burze.‎ ‎Ślepa zatwardziałość,‎ ‎jakaś‎ ‎duma‎ ‎i‎ ‎zaciekłość‎ ‎zajęła‎ ‎umysły króla‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎żołnierzy,‎ ‎a‎ ‎serca‎ ‎i‎ ‎myśli‎ ‎ich‎ ‎uzbroiła
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:32
      ciało‎ ‎do‎ ‎zniesienia‎ ‎wszelkich‎ ‎męczarni.‎ ‎Wstrzymał się‎ ‎król‎ ‎przejęty‎ ‎bojaźnią‎ ‎Boga,‎ ‎dopóki‎ ‎ofiara‎ ‎mszy przez‎ ‎Stanisława‎ ‎nie‎ ‎została‎ ‎odprawioną.‎ ‎Lecz‎ ‎ja ko‎ ‎był‎ ‎dzikim‎ ‎z‎ ‎natury‎ ‎i‎ ‎wszelkiój‎ ‎zwłoki‎ ‎niecier- piącym,‎ ‎pałający‎ ‎gniówem,‎ ‎rozjadły‎ ‎szaleństwem i‎ ‎jakoby‎ ‎pewną‎ ‎wściekłością‎ ‎miotany,‎ ‎posłał‎ ‎naresz cie‎ ‎źołniórzy,‎ ‎którzyby‎ ‎Stanisława‎ ‎biskupa‎ ‎nawet‎ ‎ofia- rę‎ ‎sprawującego‎ ‎zabili.‎ ‎Objawiła‎ ‎się‎ ‎zaraz‎ ‎moc‎ ‎Boża okazując‎ ‎potęgę‎ ‎swojój‎ ‎prawicy:‎ ‎na‎ ‎widok‎ ‎bowiem biskupa,‎ ‎oddział‎ ‎wojska‎ ‎zbrojny‎ ‎i‎ ‎na‎ ‎zabójstwo‎ ‎po słany,‎ ‎skoro‎ ‎tylko‎ ‎odważył‎ ‎się‎ ‎wnijśd‎ ‎do‎ ‎kościoła, zbladł‎ ‎i‎ ‎drżąc‎ ‎w‎ ‎nogach‎ ‎i‎ ‎wszystkich‎ ‎członkach,‎ ‎na umyśle‎ ‎zaś‎ ‎przerażony‎ ‎wielkim‎ ‎i‎ ‎nagłym‎ ‎strachem, jakiego‎ ‎Bóg‎ ‎na‎ ‎sprawców‎ ‎niegodziwości‎ ‎zwykł‎ ‎na- syłaó,‎ ‎gdy‎ ‎męża‎ ‎Bożego‎ ‎dobytymi‎ ‎mieczami‎ ‎usiło wał‎ ‎dosięgnąd,‎ ‎upadł‎ ‎w‎ ‎tył,‎ ‎sprawiając‎ ‎wielki‎ ‎łoskot ciał‎ ‎i‎ ‎zbroi.‎ ‎Czołgając‎ ‎się‎ ‎prawie‎ ‎źołniórze‎ ‎wydostali się‎ ‎z‎ ‎kościoła,‎ ‎i‎ ‎od‎ ‎króla‎ ‎Bolesława‎ ‎za‎ ‎to‎ ‎że‎ ‎z‎ ‎ni- czóm‎ ‎wrócili,‎ ‎złajani‎ ‎będąc,‎ ‎okrutny‎ ‎rozkaz‎ ‎otrzy mali,‎ ‎aby‎ ‎znowu‎ ‎wykonali‎ ‎zbrodnię.‎ ‎Ująwszy‎ ‎broń do‎ ‎ręki‎ ‎i‎ ‎nabrawszy‎ ‎ducha,‎ ‎gotowi‎ ‎także‎ ‎wykonać zbrodnię,‎ ‎weszli‎ ‎do‎ ‎świętyni,‎ ‎i‎ ‎zbliżywszy‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎na spełnienie‎ ‎zbrodni‎ ‎nakazanój,‎ ‎po‎ ‎raz‎ ‎drugi‎ ‎upadli twarzą‎ ‎na‎ ‎ziemię.‎ ‎Gdy‎ ‎zaś‎ ‎z‎ ‎kościoła‎ ‎nic‎ ‎nie‎ ‎spra wiwszy‎ ‎wrócili,‎ ‎król‎ ‎Bolesław‎ ‎gromił‎ ‎ich‎ ‎jako‎ ‎tchó- izów,‎ ‎lozkazał‎ ‎im‎ ‎również‎ ‎przerażającemi‎ ‎słowami, pizyspieszyc‎ ‎zabójstwo‎ ‎biskupa,‎ ‎dwukrotnóm‎ ‎wnij- sciem‎ ‎niedokonane.‎ ‎Szedł‎ ‎ten‎ ‎cały‎ ‎orszak,‎ ‎lecz‎ ‎dla bojazni‎ ‎króla‎ ‎tłumił‎ ‎w‎ ‎sobie‎ ‎tak‎ ‎gniew‎ ‎jak‎ ‎i‎ ‎trwogę z‎ ‎niebios‎ ‎na‎ ‎siebie‎ ‎nasłaną.‎ ‎Jednakże‎ ‎tak‎ ‎król‎ ‎jak i‎ ‎żołnierze‎ ‎wcale‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎upamiętali‎ ‎tą‎ ‎widoczną‎ ‎Boską cierpliwością.‎ ‎Wszedłszy‎ ‎więc‎ ‎źołniórze‎ ‎do‎ ‎kościoła, aby‎ ‎spełnić‎ ‎rozkazy‎ ‎królewskie,‎ ‎zdrętwieli‎ ‎wszyscy.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice 13.08.24, 00:34
      kiem‎ ‎złajał‎ ‎lianiebnemi‎ ‎obelgami,‎ ‎i‎ ‎kościół‎ ‎zniewa żył,‎ ‎w‎ ‎którym‎ ‎Duch‎ ‎Święty‎ ‎mićszkał‎ ‎we‎ ‎dnie‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎nocy. I‎ ‎nieprzestraszony‎ ‎ani‎ ‎miejscem,‎ ‎ani‎ ‎czasem,‎ ‎ani stanem‎ ‎biskupim‎ ‎i‎ ‎apostolskim,‎ ‎nie‎ ‎lękając‎ ‎się‎ ‎przy tomnego‎ ‎majestatu‎ ‎Boga‎ ‎i‎ ‎Świętych,‎ ‎wyzuwszy‎ ‎się zupełnie‎ ‎z‎ ‎wszelkiego‎ ‎uczucia‎ ‎ludzkości,‎ ‎błogosła wionemu‎ ‎biskupowi‎ ‎Stanisławowi‎ ‎obrzęd‎ ‎mszy‎ ‎koń czącemu,‎ ‎zanurzył‎ ‎miecz‎ ‎w‎ ‎sarn‎ ‎środek‎ ‎głowy‎ ‎świę- tój‎ ‎o‎ ‎ile‎ ‎tylko‎ ‎mógł‎ ‎najgłębiój,‎ ‎i‎ ‎wiórzch‎ ‎głowy‎ ‎świę- tój‎ ‎roztrzaskał,‎ ‎i‎ ‎krew‎ ‎biskupią‎ ‎ze‎ ‎świóźą‎ ‎ofiarą‎ ‎Pań ską‎ ‎mieszając,‎ ‎król‎ ‎bezbożny‎ ‎i‎ ‎zbrodniczy‎ ‎męża‎ ‎Bożego‎ ‎' Stanisława,‎ ‎pochodnię‎ ‎kościoła‎ ‎polskiego,‎ ‎modlącego się‎ ‎o‎ ‎przebaczenie‎ ‎dla‎ ‎niego‎ ‎i‎ ‎jego‎ ‎wspólników‎ ‎po łożył‎ ‎trupem,‎ ‎zabił‎ ‎i‎ ‎zgasił.‎ ‎I‎ ‎ojcobójca‎ ‎bezbozny poświęcił‎ ‎Bogu‎ ‎godnego‎ ‎męczennika;‎ ‎oblubieńca‎ ‎na łonie‎ ‎oblubienicy,‎ ‎pastórza‎ ‎w‎ ‎owczarni,‎ ‎ojca‎ ‎w‎ ‎obję ciach‎ ‎córki,‎ ‎i‎ ‎syna‎ ‎w‎ ‎macierzyńskich‎ ‎prawie‎ ‎wnętrz nościach‎ ‎gubiąc‎ ‎i‎ ‎zabijając,‎ ‎koźlę‎ ‎w‎ ‎rnlóku‎ ‎matczy- nóm‎ ‎gotując,‎ ‎i‎ ‎ziemię‎ ‎potokami‎ ‎krwi‎ ‎biskupiój‎ ‎na sycając‎ ‎;‎ ‎on‎ ‎zbrodniarz‎ ‎mordując‎ ‎Świętego,‎ ‎tyran biskupa,‎ ‎nieczysty‎ ‎czystego,‎ ‎rozwiązły‎ ‎niewinnego. Nie‎ ‎przestając‎ ‎zaś‎ ‎na‎ ‎zabiciu‎ ‎Świętego‎ ‎Bożego,‎ ‎przy dał‎ ‎nadto‎ ‎obelgę‎ ‎i‎ ‎pastwienie‎ ‎się‎ ‎nad‎ ‎zabitym,‎ ‎i‎ ‎na ciele‎ ‎błogosławionóm‎ ‎jeszcze‎ ‎drgającem‎ ‎na‎ ‎posadzce, aby‎ ‎się‎ ‎krew‎ ‎ze‎ ‎krwią‎ ‎zetknęła‎ ‎i‎ ‎przepaść‎ ‎aby‎ ‎wzy wała‎ ‎przepaści,‎ ‎wszelką‎ ‎chwałę‎ ‎wprzód‎ ‎nabytej‎ ‎za cności‎ ‎zaciemniając‎ ‎zbrodnią‎ ‎bezbożności,‎ ‎i‎ ‎zmarłemu ciężką‎ ‎zadając‎ ‎obelgę,‎ ‎aby‎ ‎go‎ ‎szpetniejszym‎ ‎uczynic, ręką‎ ‎własną‎ ‎odciął‎ ‎mu‎ ‎nos‎ ‎policzki‎ ‎i‎ ‎usta.‎ ‎To‎ ‎bo wiem‎ ‎najprzód‎ ‎zamierzył‎ ‎uczynic‎ ‎kat‎ ‎okrutny‎ ‎po zabiciu‎ ‎biskupa,‎ ‎aby‎ ‎mszcząc‎ ‎się‎ ‎za‎ ‎bydlę,‎ ‎któremu mąż‎ ‎Boży‎ ‎Stanisław‎ ‎przez‎ ‎gorliwość‎ ‎jaką‎ ‎dusza‎ ‎jego pałała,‎ ‎odciął‎ ‎nozdrza‎ ‎i‎ ‎paszczekę,‎ ‎sam‎ ‎także‎ ‎na

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka