madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 10:55 Z biegiem czasu dobra materialne kapituły uległy uszczupleniu. Przyczyniła się do tego nie zawsze roztropna gospodarka. Największe straty poniosła kapituła w latach osiemdziesiątych XVIII stulecia. Na wiosnę 1776 roku kanonik kapituły katedralnej Hugo Kołłątaj przedstawił administratorowi apostolskiemu diecezji krakowskiej bp. Michałowi Jerzemu Poniatowskiemu stan Uniwersytetu i otrzymał od niego polecenie opracowania projektu jego reformy. Projekt był gotowy jeszcze tego samego roku i został zatwierdzony przez biskupa. Akademia Krakowska obok reformy struktur organizacyjnych i ratio studiorum wymagała także uregulowania i stabilizacji jej uposażenia. W roku 1780 roku Kołłątaj przeprowadził reformę Uniwersytetu. Uchwałą z 19 listopada 1780 roku dokonano likwidacji kolegiaty jako autonomicznej korporacji akademickiej. Majątek został włączony do dochodów uniwersyteckich. Po pierwszym rozbiorze Polski znaczna część majątków kapituły świętofloriańskiej znalazła się w granicach cesarstwa austriackiego. W roku 1782 cesarz Józef II nakazał sekwestr, a następnie konfiskatę majątków kościelnych w Galicji, których właściciele znajdowali się poza jej granicami. Państwo przejęło wówczas dobra ziemskie kapituły św. Floriana znajdujące się w zaborze austriackim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 11:22 Warto podkreślić, że w roku 1786 wszystkie prebendy prałackie i kanonickie kolegiaty świętofloriańskiej nadal były patronatu uniwersyteckiego, lecz obsadzone były tylko cztery: prepozytura, kantoria, kustodia oraz jedna kanonia gremialna. Prymas Michał Poniatowski jako administrator diecezji krakowskiej w dokumencie z dnia 29 grudnia 1786 roku stwierdził, że Uniwersytet nie może ubiegać się o przywrócenie dochodów z dóbr położonych na ziemiach oderwanych od Polski. Postanowił więc skasować prałatury i kanonie gremialne posiadające uposażenie w dobrach ziemskich w Galicji. Wszystkie zaś pozostałe dochody połączył z majątkiem kolegiaty w. Anny. Miało to przynosić przeszło 200 zł węgierskich rocznego dochodu. Uniwersytet pozostawił dotychczasowym posiadaczom beneficjów prostych ich godności w chórze i prawach kapitulnych, podobnie jak prepozytowi świętofloriańskiemu jego dochody i niektóre przywileje. Pozostałe dochody prepozytury, około 200 zł węgierskich przekazano do masy majątkowej Uniwersytetu. Była to faktyczna kasata działającej blisko cztery wieki uniwersyteckiej kapituły kolegiaty św. Floriana w Krakowie na Kleparzu. Funkcje duszpasterskie powierzono proboszczowi i dwom wikariuszom. W okresie niewoli narodowej Uniwersytet Jagielloński utrzymał jednak prawo prezenty proboszcza parafii św. Floriana. Po śmierci lub rezygnacji proboszcza rektor Uniwersytetu zwoływał posiedzenie wszystkich profesorów zwyczajnych, którzy z ternum przedłożonego im przez biskupa krakowskiego wybierali jednego kandydata na stanowisko proboszcza. Zwyczaj ten w praktyce uniwersyteckiej utrzymał się do 1945 roku. Ks. Stanisław Piech Papieska Akademia Teologiczna Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:01 w r. 1844 o narzucenie nowego ciężaru na beneficia akademickie, tojest: opłacania na fundusz emerytalny 4% od swoich dochodów. Na tej samej drodze Senat rządzący postarał się o wtłoczenie nowego ciężaru na beneficijata kościoła Ś. Floryjana, także 4% na fundusz żelazny pro fabrica Ecclesiae, chociaż na podstawie Ordynacyi Biskupa Mysz kowskiego w owym Reskrypcie z r. 1824, szeroce się nad tern rozwodził, iż Proboszcz obowiązany jest wła snym kosztem reparować kościół. Jeżeli tak rzeczywi ście było, pocóż Wysoki Senat obciążał go podwójnym ciężarem ? Jak przeto widzimy, przybywało coraz więcej cięża rów na probostwo Ś. Floryjana nakładanych, gdy nato miast coraz bardziej ubywało dochodów. I tak czynsze za utracone powinności włościańskie, tudzież zabrane w połowie grunta dworskie wsi Bieńczyce, główne źró dło dochodów probostwa stanowiące, pierwotnie przez Kommissyją włościańską na złp. 8,413 gr. 14 wyracho wane, wkrótce przez Kommissyją reorganizacyjną (o! któżby zdołał zliczyć te Kommissyje, przez które biedny Kraków jak przez ogień czyszczowy przechodził!) o ’/5 część zmniejszone zostały— Pozostałe 2/s części tej kwoty niezadługo znowu przez Kommissyją indemnizacjjną o ]/3 część, a może i cokolwiek więcej z powodu redukcyi monety polskiej na monetę konwencyjną, i z powodu, że reszta od kapitału indemnizacyjnego nie miała ule gać podatkowi, zmniejszone zostały. Koniec końców, ażeby czytelnik tę manipulacyją jak należy zrozumiał, powiem mu: że z czynszów włościańskich pierwotnie obrachowanych na złp. 8,413 gr. 14; tudzież dziesięciny wynoszącej 900 i czynszów z młynów złp. 470, czyli Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:07 Szła na Miechów, Kurzelów, do Torunia, stąd Wisłą jako droga wodna do Gdańska. Zwano ją także «drogą pru ską®. l) — Druga ((strata Regia® zwana często drogą ((wielką® wiodła również do Wielkopolski. Była to w części droga pruska na Miechów, Piotrków. W Łę czycy odłączała się i stąd szła na Konin i Pyzdry do Poznania.2) Droga ta rozdzielała się na terytorjum Kle- parza i jedna jej odnoga prowadziła na Olkusz, Sław ków do Śląska.3) Oba te trakty handlowe łączące się w Krakowie w jeden gościniec wiodący do grodu i idący dalej na południe ku Wieliczce niewątpliwie miały wielką do niosłość dla rozwoju wspomnianej osady. Kupcy prze chodzący przez nie mogli się tu zatrzymywać, by za spokoić potrzeby ludności, lub dokonać wymiany, a na wet zachęceni korzy stnem położeniem mogli się tu osiedlać. Trudno przypuścić, żeby na terytorjum suchem, a więc korzystnem, dość wysoko w stosunku do przed- lokacyjnego Krakowa wzniesionem, przy dwóch ważnych drogach handlowych położonem, z końcem XII w. nie było najdrobniejszej nawet osady wiejskiej. Osada ta prawdopodobnie początkowo była jednak bardzo szczupła. Miała zapewne kształt dwóch dróg równoległych prawie do siebie, a tu i ówdzie tylko wznosiły się drewniane zabudowania mieszkańców. Lu dność wiejska, nielicznie tu osiadła, narodowości pol skiej, zajęta głównie uprawą roli, obowiązana była nie zawodnie do różnych danin i posług na rzecz Tyńca i biskupów krakowskich. Topografja jednak kościoła św. Florjana nie stała w żadnym związku z planem stworzenia parafji dla tej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:03 Kazimierza W. Do zorganizowania jednak w osobną gminę nie dochodzi, Okol nie uzyskuje przywileju lokacyjnego. Może osadnictwo szło leniwo nie mogąc rozszerzać się szybko na owych bagnistych nizinach, a może, jak sądzi Piekosiński, brakowało kolonistów mieszczańskich naro dowości polskiej,1) co jednak wydaje się dosyć wątpliwem. Od roku 1347 ustają wszelkie wzmianki o Nowem mieście, a według Piekosińskiego dzieje się to dlatego, ponieważ król pozyskawszy sobie przychylność mieszczan krakowskich, widocznie na ich nalegania, przeniósł całą tę osadę miejską między 1346—1358 r. na Kleparz pod kościół św. Florjana, «gdzie też wreszcie przywilej zało żenia i urządzenia się nń prawie niemieckiem uzyskała, a król Kazimierz nazwiskiem Florencji ją obdarzył)).2} Jednym z dowodów, jakie Piekosiński wysuwa na poparcie swej hipotezy, ma być fakt, że mieszczanie kle- parscy przywilej króla Kazimierza W. z dnia 10 czerwca 1335 r.3) wydany jak sądzi Piekosiński i inni dla Nowego miasta w Okolę, jako sobie służący w grodzie krakow skim w 1641 r. do obiaty zaprodukowali.4) Tymczasem Kutrzeba5) w sposób najzupełniej przekonywujący stwier dził, że przywilej ten został wydany nie dla Okołu, lecz dla miasta Kazimierza, a zawiera rozwinięcie jego lokacji, dokonanej w tymże samym roku o parę miesięcy wcześ niej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:15 to, w skutek ustawy ostatniego Sejmu Rzeczypospolitej, Krakowskiej w r. 1844 na przedstawienie Senatu wszystkie beneficia tak zwane Akademickie, nie wyjmu jąc nawet Ś. Wojciecha, którego dochody bajońskie miały być dopiero kiedyś obliczone, Sgo Szczepana, które nigdy nie było kollacyi Akademickiej, a nawet Wszystkich ŚS., które miało dopiero zmartwychpowstać, nowym ciężarem udarowane zostały, to jest, obłożono je składką na fundusz emerytalny po 4/100 nad Kon- gruę, zapominając o tern, że każde beneficium mające curam animarum, jest propter officium, non propter oti- um; zapominając, że to była prawdziwa aliena- cyja funduszów duchownych, na inny cel przeznaczo nych, zapominając w końcu, że na taką alienacyą ka nony nigdy nie pozwalają sub poena excommuni cationis ipso facto incurrenda. — Streny legalnie zniesionej nie pobierać, to wedle rozumowania Senatu znaczyło alie- nować fundusz Akademicki; narzucić składkę emery talną na fundusz duchowny dla opłacania wysłużonych Urzędników, lub po nich pozostałych żon i dzieci, to wcale nie zasługiwało na miano alienacyi. Cokol- wiekbądź kiedy inne beneficia kollacyi Uniwersyteckiej wskutek przyjaznych ówczesnych okoliczności, jeszcze się nie kwalifikowały do opłaty tego ciężaru, probostwo S. Floryjana od 1. Sierpnia 1844, a zatem może naj więcej w miesiąc po odbytym chwalebnie Sejmie, tym zaszczytem udarowane zostało w kwocie jak się to wy żej rzekło złp. 398 gr. 19 rocznie, która to kwota skutkiem zapewne szczególniejszej troskliwości o dobro tego kościoła, podniesioną później została na złp. 406, gr. 19. W skutku więc tych wszystkich uchwał sejmowych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:18 gmach w ciasnem już miejscu będący, albo coby da leko właściwszem było nająć, jak już czynione były po przednio usiłowania obszerniejszy lokal — Szkołę zaś dzisiejszą oddać na użytek kościelny, bo jest własno ściąKościoła**). Pytam się teraz wszystkich Pedagogów, wszystkich rodziców, wszystkich właścicieli domów, wszystkich tru dniących się wychowaniem swoich elewów, zgoła wszy stkich ludzi dobrej woli: Czyż to wszystko jedno, że lo kal, w którym mieszkało ad summum rocznie lOciu po rządnych młodzieńców, wysługujących się kościołowi, pod dozorem Nauczyciela, który nigdy ich z oka nie spuszczał i podług surowych przepisów karności z nie mi postępował, a to, że lokal tenże zajmuje obecnie pa- ręset dziatwy, która niczego oszczędzać nie zwykła, która taką często przysługę kościołowi robi, że bawiąc się, obija ściany z tynku, lub tłucze szyby kamieniami, przez które chyba wiatr w miejsce śpiewów śwista na chwałę Bożą... Czyż to jest wszystko jedno, że ktoś obowiąza ny trzymać na kwaterze lOciu żołnierzy, a dostaje pó- się dzieci — obecnie przyczyniono dwie; jedna ze składu na węgle i sieni, druga zaś ze spiżarni przerobiona. W obu nowe okna wybito. *) Szkoła ta mimo rozprzestrzenienia, więcej nad 200 dzieci objąć nie może; a ponieważ corocznie liczba tychże powiększa się, przeto albo nowe przylepki do gmachu szkolnego przyczepiać, albo też obszerniejszy lokal wynająć należy, coby właściwszem było, albowiem budynek dzisiej szy przeznaczony jest na zwalenie według planu upiększe nia Miasta, i dla rozprzestrzenienia drogi, prowadzącej do dworca z głównego targowiska produktów zbożowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:21 ogólniej dachów, domy wikaryalne na kancellarye szpitala zajęte, zakrystye ubogą w apparaty i przyrządy kościelne, gospodarstwo w Bieńczycach w najgorszym stanie, pola wyjałowione, budynki ekonomiczne, oprócz wymurowanej jednej officyny przez mego poprzednika, jako z chrustu sklecone szybkim krokiem do upadku dążące. Trzeba więc było niemałe łożyć nakłady, aby wszystko dopro wadzić do należytego stanu. A gdy żadnego nie było inwentarza ani żywego ani martwego, przywiązanego do gruntu (fundi instructi), można sobie wyobrazić, ja kie to summy wydać potrzeba było na nabycie tych wszystkich rzeczy. Nie zrażając się atoli wydatkami, w imię Boże wziąłem się żwawo do pracy. W pier wszych trzech latach nie tylko nie miałem żadnego do chodu z tego beneficium, ale jeszcze z mojego własne go majątku wydałem 10 Złotych reńskich. Stanęły nowe budynki, pomiędzy któremi jedna murowana sto doła, opatrzona młockarnią i innemi gospodarczemi przyrządami, — gospodarstwo polne z 3ch-polowego na 8mio-polowe przemienione. — Dom proboszczowski po ustaniu epidemii odebrawszy, byłem zmuszony z gruntu wyrestaurować — dachy kościelne i domy wikaryalne już prawie niezdatne do mieszkania wyrestaurowałem własnym kosztem. Wszystkie te roboty w przeciągu, jak wyżej powiedziano, trzech lat, pochłonęły, nie licząc do chodów beneficialnych, które na ten sam cel obrócone zostały, Złot. reńskich 10.000. Pożar wydarzony we wsi Bieńczycach w 1859 roku, dnia 29. Października, po chłonął wiele z folwarcznych budowli, a oprócz ster czących opalonych murów z owej wystawionej przeze- mnie z palonej cegły stodoły, tylko kupa popiołu pozo stała na świadectwo, że w tern miejscu stały ongi budynki Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:24 ekonomicznemi pod pachą, na które Pan Kommissarz ani nawet spojrzeć nie raczył! Kiedy więc dochód czysty z gruntów dworskich w Bieńczycach przez Kommissyją włościańską wyracho wany na Złp. 1999 gr. 2, czyli Złot. reńskich 499 cen tów 77 za bytu Rzeczypospolitej Krakowskiej przez Kom missyją Reorganizacyjną z woli trzech Najjaśniejszych Dworów rozciągających swą opiekę nad Krakowem, do tego umocowaną, o część zmniejszony i zredukowa ny został na Złp. 1466 gr. 2, czyli Złrńs. 366 kr. 52 w. a. i w takiej też kwocie czysty dochód z gruntów dworskich w Bieńczycach w urzędowej Lustracyi w r. 1843 na dochód zamieszczony został; po wyrachowa niu powyższym sposobem przez Kommissarza szacunko wego dochodu z tychże samych gruntów, sam podatek podniósł się do cyfry Złr. 992 cent. 27 72, czyli trzy razy większą summę wynosi, aniżeli dochód czysty wyracho wany z tychże samych gruntów przez Kommissyą wło ściańską , a następnie zredukowany o '/3 część przez Kommissyją reorganizacyjną. — To też nic dziwnego, że skutkiem takiego wyrachowania, deficit z gruntów dworskich w Bieńczycach wyniósł do 1. Lipca 1867 r. Złreńs. 6762 cent. 82. A więc oszacowanie katastralne gruntów Bieńczyckich, pochłonęło i kapitał i procent. A jeżeli prócz tego wyschnie (wstyd powiedzieć), gorzał- czane źrżódło, które jakotako użyźnia ziemię dworską w Bieńczycach, to bez najmniejszej wątpliwości nie tyl ko zwiększy się ów i tak nie mały deficit, ale nawet nie będzie z czego opłacać podatków. (Czytaj przypisek pod Lit. F.) A cóż to ma za związek, zarzuci niejeden krytyk, ze szkołą Ś. Floryjana? Odpowiadam na to: ma wielki Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:39 „kogo podwójny ciężar, kiedy tylko do jedne- „go jest obowiązany. Oczekując rezolucyi niniej- „szego podania od Wysokiej Rady Administracyjnej mani „zaszczyt“ etc. Kraków 14. Kwietnia 1851 r. X. Teliga. Na czele b. Rady Administracyjnej, jak powszechnie wiadomo, stał Mąż niepospolitych talentów, światły pra wdziwie Administrator i zacny obywatel, słowem niepo wetowanej straty śp. Piotr Michałowski. Po takim u- rzędniku spodziewać się też należało, że powyższego podania ad acta nie złoży, lecz komu należy, poleci ono sprawdzić. Jakoż tak się rzeczywiście stało. Rada albowiem wspomniona pod d. 21. Lipca 1851 r. Nr. 8956, taką do Rektora w tym przedmiocie wystosowała ode zwę: „Wniesione do siebie na dniu 14. Kwietnia r. b. „podanie przez JX. Teligę, Proboszcza kościoła Ś. Flo- „ryjana, obejmujące wyjaśnienie co do streny na rzecz „Uniwersytetu corocznie w kwocie złp. 400, opłacać się „winnej; tudzież co do kwoty złp. 164 gr. 12 na szkół- „kę parafialną — Rada Administracyjna ma zaszczyt „Rektorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego do opinii z za strzeżeniem zwrotu zakomunikować. “ Prezes (podpi sano) Michałowski. Sekretarz Jlny (podpisano) Marxen. Opinia Rektora na powyższą odezwę. „Do Rady Administracyjnej W. Księztwa Krakow skiego — Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. — Przy „załączeniu nadesłanego sobie w tej mierze obok ode- „zwy Rady Administracyjnej z d. 21 Lipca r. b. Nr. 8956 „podania JX. Teligi, Proboszcza kościoła Ś. Floryjana, „w przedmiocie opłacanej przezeń tak zwanej streny, „w ilości złp. 400, tudzież kwoty złp. 164 gr. 12 na „rzecz szkółki parafialnej miejscowej — Rektor Uniwer sytetu ma zaszczyt oświadczyć, iż wyjaśnienie względ- Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:42 Dzięki Bogu, pomyślałem sobie, przecież aby jeden ciężar ujęto z objuczonego aż nadto ciężarami wielbłą da... Dopiero pod datą 18. Listopada 1858 r. Nr. 23,573 b. c. k. Magistrat Miasta Krakowa, po pierwszy raz po wołując się również na Ordynacyą Biskupa Myszkow skiego, a nawet dla osiągnięcia tern pewniejszego skut ku zacytowawszy z niej te słowa: „Scholam muratamac „residentiam Vicepraepositi toties ąuoties opus fuerit re- „staurare“, tudzież na Reskrypta senackie z 1821 i 1824 roku, wezwał Proboszcza Ś. Floryjana, aby p. Ja nowi Geissler zapłacił kwotę złp. 40 gr. 12 v. 10 11. 10 kr. w. a. za wyczyszczenie kloaki przy szkółce pa rafialnej egzystującej. Po odebraniu tego wezwania mi mowolnie wykrzyknąłem: O! Ordynacyjo, ty żeś to jest, coś dotąd przyświecała jak Lucyfer na Niebie, a dziś jak on niegdyś do piekła, strącona zostałaś do kl....l Nie już więc z ducha oppozycyi, ale dla uratowania reszty honoru tak sponiewieranej Ordynacyi śp. X. Bi skupa Myszkowskiego (którą bogdaj był spotkał los Popiela, zanim Biskup do jej podpisu przystąpił); wy chodząc z tej zasady, że od czasów Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego, czyli od r. 1581, aż do dni obecnych, dużo nastąpiło odmian, które stosunek między szkołą Ś. Floryjana a Proboszczem zupełnie zmieniły, miano wicie zaś kładąc szczególny nacisk na tę okoliczność że Proboszcz miał wprawdzie obowiązek utrzymywania a następnie reparowania Szkoły z tytułu posiadania dóbr Skawce, w dzisiejszym Cyrkule Wadowickim poło żonych, które po przyłączeniu Galicyi do Austryackiego Imperium, na rzecz c. k. Skarbu zainkamerowane zo stały, tak w końcu mego podania zakonkludowałem; „Gdy atoli mimo licznych przedstawień i wyjaśnienia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:45 i legalnie musiała być zniesiona; że Szkoła Ś. Flory- jana nie była dzisiejszą szkołą, że jednem sło wem, trzy zeszyty kilko-arkuszowe znane pod imieniem Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego, poszły sobie na wie czny spoczynek do Archiwum, jak ich Autor do grobu. A więc powie kto: a na jakimże fundamencie dostałeś Waćpan beneficium Ś. Floryjana? Otóż odpowiem na to pytanie krótko: na mocy Aktu inkorporacyi probo stwa Ś. Floryjana do Uniwersytetu, który trzeba od różnić od Ordynacyi. Na mocy tego Aktu królowie pol scy zrzekli się prawa patronatu na rzecz Uniwersytetu, i na mocy też tego Aktu, którego nikt nigdy nie zno sił, Uniwersytet prezentuje na Proboszcza jednego z swo jego grona duchownego professora. Z tych aktów do wiedziałem się, że Proboszcz kościoła Ś. Floryjana, a raczej pierwszy prałat kollegiaty tegoż kościoła jeszcze przed inkorporacyą do Uniwersytetu, wystawił szkołę Ś. Floryjana, miał prawo nominacyi, ordynacyi i insty- tucyi Mistrza Szkoły, tudzież prawo nadzorowania sa moistnego tejże Szkoły, alias po dzisiejszemu miał pra wo autonomii zupełnej. Na opłacanie zaś nauczycie lowi 4ch marek, żywienie go, albo natomiast opłacanie 6 u marek rocznie, posiadał wieś Skawce w dzisiejszym powiecie Wadowickim, w parafii Mucharz położoną. — Z tych aktów dowiedziałem się, że gdy po pierwszym podziale Polski, dzisiejszy kraj Galicyą od owego czasu dopiero przezwany, dostał się Austryi, a Skawce, jak wówczas mówiono, za kordonem były, na przypadek utraty tej wsi, Uniwersytet zobowiązał się ówczesnemu Proboszczowi X. Antoniemu Chrzanowskiemu wypłacać z swej kassy corocznie po złp. 1000. (Dokument G.) Po suppressyi zaś kollegiaty Ś. Floryjana i zaborze Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:48 Byłbym nieskończenie obowiązany Szanownemu Panu Radzcy, gdyby mi zechciał tego Aktu erekcyjnego udzie lić, bo ani kościelne , ani żadne z pewnością Archiwa ile ich tylko istnieje w kraju, takowej nie posiadają; jeżeliby zaś za Akt erekcyjny miały być poczytane owe dokumenta z XVI. wieku, to jak najmocniej prze praszając Pana Radzcę, muszę mu powiedzieć, że im się wcale ten honor nie należy, chociażby kto w jak naj obszerniejszym wywodzie chciał to udowodnić. Konklu- zyja albowiem podobnego dowodzenia sprawdziłaby tylko owo przysłowie: „parturiunt monies, nascitur ridiculus mus “. — Co do drugiego źródła, jakiem jest Reskrypt kra kowskiego Senatu z 1824 roku, każdy zapewne po prze czytaniu dotyczącego ustępu w niniejszej rozprawie za wartego, nabędzie dostatecznego przekonania, co należy sądzić o tej kupie plew, między któremi nawet ziarnka prawdy nie dostrzeżesz, a sąd Prześwietnego Senatu o znaczeniu Kommissyi edukacyjnej na każdem uczciwem obliczu rumieniec wstydu wywołać musi.... Jak ludzie tak blizcy epoki najważniejszych wypadków w własnym kraju mogli być takimi ignorantami, trudno nawet po jąć.... A jeżeli komu zdanie moje zbyt może ostrem i przesadzonem być się zdaje, to go odsyłam do Volumina legum, a mianowicie do Konstytucyi z r. 1776, z której z największą pewnością dowie się, co to był ten wilk żelazny, Senatowi Krakowskiemu zupełnie nie! znany: „ Ko m m i s s y j a E d u k a c y j n a “ i jakie były j ej attry- bucyje. Wyczyta tam między innemi, że Kommissyja co do funduszów nie tylko miała władzę dysponowania niemi, ale nawet Władzę Sądowniczą. „Sąd Kommissyi „Edukacyjnej, jako supremae instantiae pro inappellabili Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:50 ściowo nieprawne, jak np. schrottwagen, uposażenie wój tostwa wcielono do majątku miejskiego. Suma 297 pra wie grzywien świadczy zaś, że wójtostwo kleparskie nie przedstawiało zbyt wielkiej wartości w porównaniu z wójtostwami innych miast. Tak np. wójtostwo kra kowskie miało wartości 1000 grzywien, wielickie 2.9 grz., sądeckie 2 grz., olkuskie 1.8 grzywien.l) Jednak i tę stosunkowo małą sumę trudno było miastu zaraz wypłacić. Dopiero bowiem w 1421 r. do wiadujemy się, że rajcy kleparscy już złożyli należną Michałowi Długiemu sumę. Z pieniędzy jednak otrzy manych od rajców kleparskich Michał Długi nie był za dowolony. Grzywny półgroszy — mediorum grossorum — wydawały mu się fałszywe. Powstał więc spór, który mieli rozstrzygnąć rajcy kazimierscy na zamku krakow skim. 2) Jak wypadło rozstrzygnięcie, nie wiemy. Dopiero więc od 1421 r. datowałby się wybór wój tów i ławników kleparskich przez rajców tego miasta. Kto do 1421 r. mianował ławników, nie wiemy. Przy puszczalnie od r. 1366 lub wkrótce potem wybór ich na leżał do rajców (wcześniej zaś jeszcze wraz z wójtem mianował ich zapewne król). Z powodu niedochowania się do naszych czasów aktów ławniczych z wcześniej szych lat pozytywną wiadomość o tern posiadamy do piero z 1499 r. W roku tym ...ffamosus Johannes Ser- wathka, advocatus iuratus per dominos consules est elec- tus. Necnon isti viri iurati...3) Sprawę więc wyboru wój- 9 J. Ptaśnik, Miasta w Polsce, str. 42. — 2) Helcel, Sta roć. pr. pols., pomn. t. II, nr. 1809. ...dicti consules quos eli- gent et dicent, quia essent boni Michael Longus debet eosdem recipere pro bonis mediis grossis; et quos eicient et dicent quod essent mali, Consules Cleparzienses debent loco malorum dare bonos et omnino ambe partes debent tacere et debent consentire in consules kazimirienses... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:51 ważnił do wyjaśnienia, iż strona przeciwna od mawia wchodzenia w układy? („Czas“ ibid.) Ja bowiem wcale pana Radzcę do takiego oświadczenia nie upoważniłem, a chociażbym nawet chciał, to nie- mogłem tego uczynić, albowiem wziąwszy ode mnie owe dokumenta z 16. wieku, już się więcej ze mną nie wi dział.... Jeżeliby zaś Szanowny referent miał brać za kompromis, to co tylko było poufną pogadanką z oka- zyi w mowie będącego interesu między mną a pa nami D. i M. to się wcale myli, albowiem w tej zre sztą bardzo krótkiej pogadance, ani mnie, ani żadne mu z tych panów to słowo z ust nie wyszło. Sku tek jedyny tej poufnej rozmowy był ten, że p. Radźca M. w parę dni przyszedł do mnie i wziąwszy owe do kumenta z 16. wieku, w obszernym wywodzie popisy wał się z niemi przed Szanowną Radą, dowodząc tego, czego mu nikt nie zaprzeczał, a tern bardziej ja, co czytając kilkakrotnie te dokumenta, przekonałem się, że na mocy ich obowiązany był wprawdzie proboszcz dawać Strenę i reparować Szkołę, ale oprócz tego nic więcej. W tern atoli jednem oddaję słuszność panu Sprawozdawcy, że dowodząc obszernie obowiązku Pro boszcza utrzymania domu szkolnego, (jeżeli np. przez utrzymywanie rozumie reparacyje, to jest tak zwane: sarta tecta), twierdził, że z tego obowiązku wywiązy wałem się do r. 1855. Tak jest! reparowałem Szkołę od 1848 do 1856 roku, a zatem o rok dłużej i ile na wet na nią przez ten przeciąg czasu wyłożyłem kosz tów, jak najsumienniej powiem. — Oto złp. 145, gr. 23. W tę kwotę nie wliczając podymnego, od którego Se nat jak prawdziwy liczykrupa, mimo uzasadnionego żą dania, nie uwolnił Proboszcza. (Patrz reskrypt z 1824 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:54 ciążących na probostwie Ś. Floryjana, probostwo to w szcze- gólniejszem znalazło się położeniu. Dźwigało ono cię żary na swych barkach z kilku epok pochodzące. — W pierwszej epoce, tojest po wcieleniu! go do Uniwer sytetu, posiadacz jego obowiązany był płacić Rektorowi strenę i reparować Szkołę, który to obowiązek przez dekret Kommissyi edukacyjnej zniesiony, przez Senat znowu przywrócony został. — W drugiej epoce kazano mu płacić strenę, reparować szkołę, i łaskawie rozcią gnięto obowiązek reparacyi do zaspokojenia potrzeb za miast jednej, dwóch szkółek*), a nadto płacić złp. 164 gr. 12. — W trzeciej oprócz tych ciężarów dodano je szcze podatek na emeryturę, podatek pro fabrica Ecćle- siae, i zwiększono o J/4 część podatek ofiary.— W czwar tej epoce oprócz tych wszystkich ciężarów, ze zbyt ela stycznego wyrażenia owych potrzeb szkolnych, wypro wadzono po pierwszy raz obowiązek czyszczenia kloaki. To był dopiero początek, później zobaczymy, jakie z tego tytułu usiłowano nałożyć na probostwo ciężary... których zrealizowanie miało stanowić epokę piątą **). — *) Zapewne miano tu na uwadze drugą Szkołę we wsi Bieńczycach w tym czasie erygowaną. **) Że Senat mimo owego dodatku w swoim Reskrypcie zaspokojenia wszystkich potrzeb Szkoły, nie exploatował wcale Proboszcza z tego tytułu, ale przestawał na samej reparacyi Szkoły, wiem o tern dokładnie tak z tradycyi, jako też z własnego doświadczenia. Dopiero b. Magistrato wi krakowskiemu po pierwszy raz przyszło do głowy ex- ploatować rzeczony dodatek na swoją korzyść w odezwie swej do Proboszcza, o której już była poprzednio mowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:58 że już z powyżsyego wykazu przychodu ad. summum i rozchodu ad minimum, nabędzie każdy przekonania, jakiego remanentu może się spodziewać Proboszcz Śgo Floryjana, choćby jednego nawet grosza nie potrzebował wydać na inne najnaglejsze nawet potrzeby, jak np. na utrzymanie kościoła i tylu budynków. Po tak dokładnem wyłuszczeniu stanu finansowego probostwa Ś. Floryjana, któżby pomyślał, ktoby uwie rzył, że i o owe 55 złr. cent. 52*/(2 w przeciągu 19tu lat na probostwie zyskane, jakby o drugie złote runo, po kuszono się rękę wyciągnąć!!! A przecież tak się stało... Na przedstawienie albowiem b. Magistratu miasta Kra kowa, b. c. k. Władza obwodowa Reskryptem z dnia 14. Lutego 1865 r. Nr. 849 wezwała Proboszcza ko ścioła Ś. Floryjana o zapłacenie summy 600 złr. w. a. jako zwrotu wydatków na reparacyą Szkoły, za czas od roku 1857 do 1863 przez Magistrat miasta Krakowa wyłożonych, powołując się na Ordynacyją Biskupa Mysz kowskiego z d. 30 Lipca 1580 r. wkładającą obowiązek na XX. Proboszczów kościoła Ś. Floryjana ponoszenia wydatków na reparacyją Szkoły, która to Ordynacyja jako żadnem późniejszem rozporządzeniem nie zmie niona, dotąd w swej mocy pozostaje. Bawiłem podówczas za granicą dla poratowania sko łatanego różnemi przeciwnościami zdrowia. Mój więc zastępca, kolega i przyjaciel X. Prałat Sylwester Grzy bowski, powołując się do Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego, a mianowicie zaś do tych jasnych słów o obo wiązku proboszcza co się tyczy Szkoły: „Deinde ut „ omnia onera praestari solita occasione limitum bono- „rum, Ecclesiae quoque S. Floriani et fabrice Sćhólae „„ipsius, curiarum in villis et in praepositura aedificati„onem ipsemet propriis expensis sustineat “; wyprowa dził ten loiczny wniosek, że kto na ten cel płaci rocz nie po złp. 164 gr. 12, według dawniejszego rozporzą dzenia Senatu, ten jej reparować eo ipso, nie ma ża dnego obowiązku. „Gdy zatem (dosłowne wyrazy mojego Szanownego zastępcy) Proboszcz kościoła S. Floryjana, „w opłacie należytości na reparacyą Szkoły przypada jącej nie zalega, i takową za rok ostatni 1864 w kwo- „cie zł. reńskich 41 kr. 10 w. a. do c. k. Kassy głó- „wnej krajowej pod d. 3. Marca roku 1865 opłacił; „przeto Magistrat Miasta Krakowa, pretensyje swoje „winien do właściwego funduszu w c. k. Kassie głównej „krajowej złożonego zaregulować. Wreszcie zwraca tu „uwagę podpisany, iż Reskrypt Przeświet. c. k. Władzy „Obwodowej na wstępie powołany zamieszcza tylko „w ogóle kwotę 600 złr. w. a. przez Magistrat na repara- „cyą Szkoły wyexpensowaną, nie wykazuje jednak, jakie „po szczególe reparacyje, z czyjego polecenia i z ja- „kiego upoważnienia dokonane zostały. Wszakże gdy „proboszcz kościoła Ś. Floryjana w ciągu lat ubiegłych „o zaspokojenie podobnych wydatków przez Władze nie „był wzywanym; gdy nie brał udziału w żadnych Kom- „missyjach, jakie się bezwątpienia odbywać musiały „tak co do sporządzania Anszlagów potrzebnych restau- „racyj szkolnych, jako też co do odbioru i sprawdzenia „tychże już uskutecznionych — gdy nadto nigdy nie „dawał upoważnienia Magistratowi, aby czynił na jego „rachunek jakie awanse na reparacyje Szkoły, ani też „Ordynacyja z r. 1580, która w tym względzie ma sta nowić zasadę, żadnej attrybucyi Urzędom Miejskim „nie przyznaje, przeto najoczywistszy wniosek ztąd „wypływa, że jak Magistrat nie miał żadnej podstawy, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:00 „wać. — Że dokument ten erekcyjny tak wyłożonym „być musi, dowodzi ta okoliczność, że według doniesie nia Magistratu tutejszego, Proboszcz przy kościele Ś. „Floryjana wT roku 1824 awanse podniesione z fundu- „szu szkolnego w celu reparacyi Szkoły na mocy De- „krętu Senatu oddziału (sic) publicznych dochodów „z dnia 7. Lipca 1824 r. do L. 2374 zwrócić musiał. „Dla tych to powodów nie mogą te 164 złp. 12. gr. „polsk. albo 41 złr. 10 kr. w. a. na pokrycie awansów „ze strony tutejszego Magistratu na restauracyje szkoły „uczynionych być obrócone. O czem się JM. Księdza „Dobrodzieja z tern wezwaniem uwiadamia, abyś stosownie „do Reskryptu Władzy Obwodowej z d. 14. Lutego 1865, „do L. 849 summę 600 złr. w. a. jako zwrot wydatków na „reparacyje Szkoły za czas od r. 1857 do r. 1863 niezwło cznie w tutejszym c. k. Urzędzie złożyć zechciał. Wykaz „wydatków na reparacyje w Szkole przez Magistrat poczy nionych jest do przejrzenia w tutejszym Magistracie". Z c. k. Urzędu powiatowego Mogilskiego. — Kraków dnia 20. Grudnia 1865. (podpisano): Steuer. Reskrypt ten stylizowany do mojego zastępcy, zastał mnie już od 5ciu miesięcy bawiącego w miejscu. Naj łatwiejszą było dla mnie rzeczą udowodnić jego bezza sadność, a to dla tej głównej przyczyny, że owe słowa, na które się powołuje, jako podstawę swojego dowo dzenia: „Scliólam muratam ac residentiam vicepraepositi tot les. quoties etc. w Ordynacyi Biskupa M szkowskiego, bynajmniej się nie znajdują; referent więc pomienio- nego Reskryptu cytując na pewno te słowa, nigdy nie czytał rzeczonej Ordynacyi — a mimo tego, że je tak jasno wytłómaczył, jakby supponował, że mój Szanowny Zastępca nie rozumie po łacinie, i okazał jak na dłoni, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:03 strawy, pozostawionej probostwu tak hojnie niegdyś uposażonemu, pragnie wydrzeć od ust Proboszcza ten ostatni kęs chleba, który się nazywa jego'wysłużonym chlebem!!! Skoro więc moje sumienie dla przytoczo nych powodów nie pozwalało mi porzucać probostwa któremu tak straszne zagrażało niebezpieczeństwo utra cenia wszystkich funduszów, położywszy ufność w Tym który o najdrobniejszym nie zapomina robaczku i uzbro iwszy się we wszystkie dokumentu, jakie znalazłem na poparcie podług mojego przeświadczenia, dobrej sprawy; przeciwko orzeczeniu c. k. Kommissyi Namiestniczej, założyłem rekurs do c. k. Ministerium Stanu, w oso bnych podaniach upraszając tak Prześwietny Konsystorz jako też c. k. Kommissyją Namiestniczą o przychylną z swej strony opinią i o przesłanie takowego rekursu, gdzie należało. Ponieważ z tych podań do władz wymienionych wy jaśnia się stan przedmiotu w mowie będącego, przeto kolejno przytaczam tu dosłownie rzeczone podania: 1. Do Prześwietnego Konsystorza Jenerdlnego Dyecezyi Krakowskiej. Król polski Stefan Batory, dyplomem z r. 1578, probostwo kościoła S. Floryjana na Kleparzu, inkorpo- rował do Uniwersytetu Krakowskiego. Na mocy tej in- korporacyi Piotr Myszkowski, biskup Krakowski, Aktami z lat 1579, 1580 i 1581, znanych pod imieniem Ordy- nacyi, na beneficiata rzeczonego kościoła, którym odtąd zawsze bywał professor Uniwersytetu, włożył następu jące obowiązki: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:06 bezprawnie przez b. Senat narzucone zostały, albowiem rzeczony Senat bez odniesienia się do Sejmu nie mógł nic stanowić; podpisany Proboszcz S. Floryjana pokła dając zupełną ufność w sprawiedliwości Wysokich c. k. Władz, postanowił uczynić w tym przedmiocie uniżone przedstawienie do Wysokiego c. k. Ministeryjum Stanu, aby go od tychże ciężarów uwolnić raczyło ; Prześwie tny zaś Konsystorz uprasza, aby rzeczone przedstawie nie poparłszy z swej strony przychylną opinią do.wspom- nionego Ministeryjum, drogą, jaką za właściwą uzna, przesłać raczył. 2. Do Wysokiej c. k. Kommissyi Namiestniczej w Krakowie. Wysoka c. k. Kommissyjo Namiestnicza! W czasie pobytu mojego za granicą, w celu pora towania nadwątlonego zdrowia, c. k. Władza Obwodowa Reskryptem z d. 14. Lutego 1865 r. Nr. 849 zażądała zwrotu wydatków, które Magistrat miasta Krakowa awan sował na reparacyje Szkoły trywialnej przy kościele Ś. Floryjana na Kleparzu exystującej, w kwocie złr. 600 w. a. za czas od 1857 do 1863 roku. Przeciw takowemu rozporządzeniu c. k. Władzy Obwodowej zastępca mój JX. Prałat Grzybowski, pod datą 8. Kwietnia t. r. założył rekurs do c. k. Kommissyi Namiestniczej; na tej głównie swój rekurs opierając podstawie, że skoro Proboszcz opłaca już na cel po wyższy złr. 41 kr. 10, winien być temsamem wolny od obowiązku reparacyi rzeczonej Szkoły. Na skutek takowego rekursu Wysoka c. k. Kom- missyja Namiestnicza, za pośrednictwem c. k. Urzędu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:09 ści podpisanego niezalegania w uiszczaniu zwykłych po datków, aż do czasu, dopóki w tym przedmiocie Wys. c. k. Miuisteryjum zdania swojego nie wypowie. 3. Wysokie c. k. Ministeryum ! W Krakowie przy kościele Ś. Floryjana, na przed mieściu Kleparz zwanem, znajduje się probostwo, które na mocy Najwyższego postanowienia (Patentu) Najja śniejszego Króla Polskiego Stefana Batorego, w r. 1578 jak załączony dokument przekonywa, do Uniwersytetu krakowskiego wcielone zostało. Skutkiem tej inkorporacyi, Biskup ówczesny krakow ski Piotr Myszkowski, wydał tak zwaną Ordynacyją w latach 1579, 1580 i 1581, na mocy której Proboszcz kościoła Ś. Floryjana, którym odtąd mógł być tylko Professor Uniwersytetu, miał sobie zagwarantowane po siadanie wszystkich dochodów do prepozytury rzeczonego kościoła należących. „Inprimis ut reverendus dominus praepositus per „Universitatem eligendus et loci Ordinario praesentan- „dus percipiat omnes proven,tus ejusdem praepositurae „ ex frugibus, feno, censibus, pecoribus, fnictibus, emolu- „mentis ex villis JBieńczyce et Skaioce, et ex hortulaniis „circa curiam praepositi Cleparidae provenientibus et „reliquos omnes qitibuscunque appellentur nominibus, „nuTlis exceptis“. Z tych dochodów, według Ordynacyi Biskupa Mysz kowskiego tu w wierzytelnym odpisie załączonej, Pro boszcz kościoła Ś. Floryjana, a zarazem Professor Uniwer sytetu, actu docens odnośnie do swrojego Kollatora, tj. Uni wersytetu miał na siebie włożone następujące obowiązki: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:10 Imo Corocznie w święto Bożego Narodzenia, do rąk Hektora Uniwersytetu, i za jego kwitem, pieczęcią urzę dową opatrzonym i jego własną ręką podpisanym, pła cić tak zwaną Strenę, w kwocie złp. 400, wyraźnie czte rysta, czyli na dzisiejszą monetę złr. 100, wyraźnie sto w. a. „Ex quibus (proventibus) singulis annis pro festo Nativitatis Domini nostri Jesu Christi in manus JRectoris Universitatis pro tunc futuri sub quietatione sigillo Officii ipsius obsignata et manu propria subscripta dabit et in effectu numerabit florenos quadringentos in polonica mo neta^ 2do Wszystkie ekspensa i ciężary gruntowe dóbr swoich ponosić, jakoteż zabudowania tak Szkoły przy kościele Ś. Floryjana egzystującej, jak równie swojego probostwa własnym utrzymywać kosztem, nic a nic z po wyższej summy na ten cel niepotrącając pod karą ex- kommuniki. „Deinde ut omnia onera praestari solita et expensas occasions limitum bonorum Ecclesiae quoque Sancti Flo- riani et Fabricae Scholae ipsius curiarum in villis et in praepositura aedificationem ipsemet propriis expensis sustineat et nihil ex summa praefata quadringentorum flo- renorum ad ejusmodi onera detrahat sub paena excommu- nicationis. “ Dwa więc, jak widzimy, względnie Uniwersytetu miał sobie wskazane obowiązki Proboszcz Ś. Floryjana przez Ordynacyą Biskupa Myszkowskiego: lo opłacać Strenę w kwocie złp. 400 do własnych rąk i za kwitem własnoręcznie podpisanym i urzędową pieczęcią opa trzonym przez Rektora Uniwersytetu. 2do Reparować Szkołę przy wzmiankowanym kościele exystającą. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:13 i uczęszczany przez paręset drobnej dziatwy, która jak wiadomo, niczego oszczędzać nie zwykła. Atoli b. Senat Rzeczypospolitej Krakowskiej nie ma jąc żadnego względu na powyższą okoliczność, a może nawet o tern nie wiedząc, nie tylko wbrew postanowie niu Kommissyi Edukacyjnej, upoważnionej ad hoc z woli Króla i sejmujących Stanów; bez żadnego względu na utratę większej części dochodów z powodu podziału kraju, a mianowicie przez utratę dóbr Skawce, w dzi siejszym Cyrkule Wadowickim, które z przejściem Gali- cyi pod panowanie Austryackie na rzecz Skarbu c. kró lewskiego zainkamerowane zostały; bez względu, że beneńcium to było dawniej wolne od wszelkich podat ków, a później podciągnięte zostało pod ciężary wspól ne wszystkim beneficiom; nietylko przywrócił tak zwaną Strenę, ale nadto włożył na Proboszcza obowiązek re- paracyi Szkoły, która wbrew Ordynacyi Biskupa My szkowskiego na inny zupełnie cel użytą została. Stan ten trwał aż do roku 1857, w którym Magi strat krakowski bez poprzedniego zawiadomienia Pro boszcza, niewiadomo z czyjego upoważnienia, z tytułu zapewne nadzoru nad tą Szkołą, nie tylko takową re parował, ale nadto zaopatrywał w inne potrzeby, jak np. dostarczał opału dla niej, potrzeb rozmaitych szkol nych etc. Rachunku atoli na ten cel wyłożonych ko sztów od roku 1857 do 1863 w kwocie złr. 600 przez Magistrat krakowski Kommissyja Namiestnicza w Kra kowie nie uznając za gminny, nakazała takowy za po średnictwem c. k. Urzędu powiatowego z d. 20 Grudnia 1865 r. Nr. 3412, zwrócić Proboszczowi. Tak więc, gdy b. Senat na podstawie Ordynacyi Biskupa Myszkowskie go, obowiązał Proboszcza do utrzymywania sarta tecta Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:39 wiecha taka złożona była ze słomy i kwiatów wiązanych wstęgami, czasem w pośrodku z napisem odpowiednim. Urządzenie wewnętrzne domu było nadzwyczaj skromne. Wokół izby biegł na ścianach szereg obrazów, ustawionych skośnie ku środkowi. Szafka szklana, to mebel najzbytkowniejszy ale nie odzowny, zawierała rzędem ustawionych 6 talerzy, garnki, miski, poprzednio talerze cynowe i takież wazy. Na szafie często oszklo nej, półmisek umieszczano. Talerze ozdobione liśćmi zielonymi były używane tylko w wielkie święta, tak kościelne, jak familijne, uży wano również talerzy fajansowych z plecionką po brzegu ale bez marki fabrycznej. Miseczki „ratkoskieu i z Częstochowy, gliniane, polewane, obok garnuszków i dzbanuszków stały w szafce szkla nej. Przy stragarzach naprzeciw drzwi wchodowych wisiały przy bite na gwoździkach dzbanuszki i garnuszki z Częstochowy, zie lone, ordynarne. Przy piecu w łyżniku stały łyżki drewniane, wa rzecha, rogalka, „kopystkaa t. j. patyczek z plaskiem zakończeniem szerokiem, najczęściej ze złamanej łyżki zrobiony a służący do mieszania kapusty. Solniczka drewniana, przetak, żelazko i moździerz stały także przy piecu. Kiedy nie było jeszcze zapałek, zachowy wano żarzące się węgle w popiele, maczano koniec trój graniastych papierków w siarce, nawlekano na sznurek i wieszano przy ko minku, a rozdmuchawszy węgiel, zapalano z łatwością od niego świecę lub drzewo. Świecono łuczywem, kagankiem lub lampką oliwną. Ławki biegły naokoło izby, stół stał w jednym rogu, a łóżka drewniane w miarę potrzeby wypierały ławy. Stołki pojedyncze były rzadkością, najczęściej przenośna ława służyła przybyłym go ściom do siedzenia. Jeżeli mieszkanie było większe, łóżka stały w drugim pokoju, nakryte wielką ilością poduszek „pokrytych“ białemi płóciennemi poszewkami, często haftowanemi bogato i zdo- bionemi z boków falbanami prasowanemi. Zapał czyli wsyp wy glądał przez haft lub szydełkową robotę. W kuchni stały na półkach garnki, z których wiele miało swe nazwy, stosownie do kształtu. Tak garczkiem nazywało się gli niane polewane wewnątrz i często nawet zewnątrz naczynie wyso kie i wązkie, mniejsze od niego nazywało się garnuszkiem. Dzba nek dosyć pękaty z jednym uchem i dziobkiem był także używany. Naczynie szersze nazywało się babką a żartobliwie caplak od ca- plania czyli uderzania o wodę szmatą lub ręką. Używano też ko ziołka o trzech nóżkach i rondelka z długą rączką. Znajdowały się w zamożniejszych domach rondle miedziane, które oczyszczone, były chlubą gospodyni. Brytwanna był to płaski a długi garnek bez rączki, to znów patelnia bardzo płaska, ku zewnątrz wygięta, z długą rączką. Rynka było to naczynie gliniane, polewane brunatno z je- finego dłuższego boku płaskie, tylko z uchem, z drugiego, zwęża Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:16 Szkoła ta na inny cel obróconą została, Proboszcz nie ma więcej obowiązku reparowania takowej bez pewnego wynagrodzenia. 3«. Że opłata na nauczyciela narzucona przez b. Senat krakowski w kwocie złp. 164 gr. 12 na Probo szcza, jest zupełnie przeciwna Ordynacyi Biskupa My szkowskiego, a zatem pozbawiona wszelkiej legalnej podstawy. 4to. Że wymagany przez c. k. Kommissyję Namie- stniczą zwrot kosztów wyłożonych przez Magistrat kra kowski od 1857 do 1863 r. w kwocie złr. 600 na rze czoną Szkołę, jest pozbawiony wszelkiej legalnej pod stawy. Dla tych więc powodów podpisany Proboszcz ko ścioła S. Floryjana i wysłużony Professor Uniwersytetu krakowskiego, ma zaszczyt upraszać Wysokie c. k. Mi- nisteryum: lino. Gdy niepodobną jest rzeczą, iżby reforma Uni wersytetu krakowskiego, dokonana w przeszłem stuleciu, zmienioną została, to jest, aby tenże Uniwersytet przez rzeczoną reformę sekularyzowany, stał się znowu klery- kalnym, aby utrzymało w swej mocy dekret Kommissyi Edukacyjnej z roku 1780 znoszący Strenę. 2<lo. Gdy również trudno dzisiaj żądać, aby budy nek szkolny, stosownie do Erekcyi, był do pierwotnego stanu przywrócony, to jest przeznaczony na mięszkanie dla młodzieży pobierającej nauki w Uniwersytecie, a o- bowiązanej do posług duchownych w kościele Ś. Flory jana; upraszam przeto, aby Wysokie c. k. Ministeryum o- bowiązek reparacyi tego budynku przeznaczonego na Szkołę gminną, włożyło na gminę, a tern samem Probo szcza uwolniło od opłaty złr. 600 wyexpensowanych przez Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:19 należy do Proboszcza parafii Ś. Floryjana. Gdy „wedle załączającego się kosztorysu, reparacyje przedzi- „mowe w on ej Szkole obrach owane na kwotę złr. 88 „kr. 49 w. a. są koniecznie potrzebne, przeto wzywa „się uprzejmie Przewielebnego JM. X. Proboszcza, aby „ze względu na krótkość czasu do owych reparacyj po trzebnego, takowe w dniach 8miu po otrzymaniu ni niejszej rezolucyi na swój koszt zarządzić polecił, „w przeciwnym albowiem razie po upływie zakreślone go terminu, p. Tomasz Rudnicki, Nauczyciel przy owej „Szkole, na mocy uchwały Magistratu z dnia 3. Sier pnia 1866 r. upoważnionym zostaje do przedsięwzięcia „owych reparacyj na koszt JM. X. Proboszcza. — Kra- „ków dnia 4. Sierpnia 1866 r. (podpisano,) Sejdler.“ Bawiłem podówczas w Szczawnicy dla poratowania zdrowia, przeto przypadła znowu kolej już to po raz wtóry na mojego szanownego zastępcę, stanąć w obro nie funduszów kościelnych przeciw tym coraz silniej- szem wymaganiom, o których już z góry wiedziano, że. wykonane nie będą, jak skoro upoważniono Nauczycie la do wykonania zarządzonych reparacyj Szkoły. Odpowiedź mojego Szanownego Zastępcy była na stępującej treści: „W zastępstwie Proboszcza kościoła „Ś. Floryjana, podpisany ma honor oświadczyć, iż gdy „utrzymanie i reparacya Szkoły bynajmniej odnosić się „nie może do Proboszcza Ś. Floryjana, mianowicie „w obecnych stosunkach, i przeciw tak uciążliwemu, „a niewłaściwie i wbrew pierwiastkowym erekcyom i or- „dynacyom nałożonemu obowiązkowi X. Proboszcz wniósł „rekurs do Wysokiego c. k. Ministeryum pod d. BO.JSty- „cznia roku 1866 dowodami poparty — który za po średnictwem Prześwietnego Konsystorza Jlnego pod Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:24 Uwaga: Oprócz tego opłacałem z domu szkolnego podatek dymowego, dopóki takowy zniesiony nie został, a od którego Senat nie uwolnił Proboszcza w owym Reskrypcie z 1824 r.; tudzież Majstra kominiarskiego za czyszczenie kominów aż do dziśdnia opłacam. — Oba te wydatki zresztą nie wielkie wypuszczam z powyższego rachunku. b) Wydatki przymusowe: Mimo tego, żem reparował dom szkolny od 1849 do 1857 r., jak się pokazuje z powyższego rachunku, a in nego też z Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego nie mia łem co do Szkoły nie tej, która jest dzisiaj, ale tej, która była za czasów wcielenia probostwa S. Floryjana do Uniwersytetu; przecież zmuszono mnie przez zarzą dzenie Sekwestracyi do opłacenia na tenże sam cel od 1849 do końca 1865 roku, a zatem za lat 17, rachu jąc rocznie po złr. 41, kr. 10 a. w., złr. 698 kr. 70. c) Wydatki dobrowolne. Kiedy w prostocie mojego ducha mniemałem, że płacąc na reparacyę, jak opiewały liczne reskrypta, je stem tern samem od niej wolny i Władze kategorycznie a) Wydatki quasi obowiązkowe: i bez żadnej ogródki zawiadomiłem, że więcej pomie- nioną reparacyją trudnić się nie będę, nie zapomniałem jednak o potrzebach Szkoły, że się tak wyrażę, ducho wych. Wydatki z tego tytułu były następujące: 1)W roku 1857 na książki i obrazki dla Złp. gr. pilnych dziatek 45 22 2) W roku 1858 na chorągiewkę dla Szko¬ ły (jako dobrowolną składkę) 20 — 3) W roku 1859 na książki na nagrodę w czasie egsaminu 20 — 4) W roku 1860 na książki na nagr. i obrazki 28 — 5) „ 1861 „ „ „ 20 — 6) „ 1862 „ „ „ 24 — 7) „ 1863 albo się nie zgłoszono, albo zapomniałem zanotować — — 8) W roku 1864 na książki 20 — 9) „ 1865 „ 22 10) „ 1866 na stępel do rekursu prze¬ ciw wezwaniu Magistratu do reparacyi centów 50 Rekapitulacya: d) Wydatki na Szkołę Ś. Floryjana pier wszej kategoryi zamienione na austry- jacką Walutę czynią łącznie . . . Złr. 36 kr. 44 &) Wydatki na Szkołę drugiej kateg. „ 698 „ 70 c) Wydatki dobrowolne trzeciej kateg. „ 50 „53 Summa ogólna Złr. 785 kr. 67 Ale to dopiero wydatki na reparacyą Szkoły i na drobne potrzeby dziatwy, ażeby onę zachęcić do nauki, pozostaje jeszcze zaspokojenie daleko większych potrzeb, które nieomal gwałtowniejsze są, a bez których żadna porządna Szkoła obejść się nie może. Tą najgłówniej szą potrzebą dobrej Szkoły jest właśnie dobry nauczyciel Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:27 z drugiej strony, wprost przeciwny od zamierzonego sku tek robi, jeżeli jej na tych fundamentalnych podstawach zbywa. Co do mnie, niech cały świat sądzi o mnie, jak mu się podoba; dla mnie tylko ma wartość ta opinia, której podstawą są niewzruszone prawdy ewangelicznej nauki. Kto takiej sobie opinii nie zdobędzie, na nic mu się nie przyda, choćby świat cały ze wszystkich sił i z całego gardła wykrzykiwał na jego cześć hymny i pochwały. Opi nia publiczna wbiła na krzyż największego ludzkości do broczyńcę Zbawiciela, czeinużbym ja niegodny uczeń tak Wielkiego Mistrza, nie miał Go naśladować, tern bardziej, że z dobrem sumieniem za przykładem Mistrza powtó rzyć mogę jego słowa: „Boże! odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią “. Wcale mi więc nie chodzi o to, co tam o mnie znajomi i nieznajomi gadać będą, ale mi chodzi o to, że niejeden z moich parafian wyczytawszy w „ Czasie, “ żem z tytułu reparacyi Szkoły winien 1855 złr. centów 72, czemu tern bardziej uwierzy, że Szanowny Sprawozdawca Sekcyi 5tej oparty na dokumentach z XVI wieku, w obszernym wy wodzie tak niewątpliwie to udowodnił, jak że 2 a 2 jest 4; pomyśli sobie, a może i drugim powie, zwłaszcza, jeżeli ma płacić jaki mały procencik kościołowi: Ot nasz Pro boszcz, choćby kto kościołowi centa winien, upomina się o niego, a sam tak wielkiej summy na cel tak święty nie chce oddać. — Nie jednemu z nas perswaduje, abyśmy się nie processowali, bo na processach nikt jeszcze nie utył, a sam nie oddając co się komu należy, wystawia się na process. — A że ktoś z moich parafian mógł tak lub podobnie nie tylko myśleć ale i mówić, doświadczyłem tego na sobie samym, gdyż wielu z moich znajomych bardzo ciekawie wypytywali się o ten przedmiot. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:31 IX. Streszczenie stanu Szkoły według różnych peryo- dów jój exystencyi, ostateczne wnioski i zakończenie. Jak więc mogliśmy się przekonać z toku niniejszej rozprawy w trzech odmiennych peryodach, w trojakim stanie pozostawała Szkoła Ś. Floryjana co do stosun ków swoich z probostwem. 1 tak: Imo. W pierwszym peryodzie, to jest przed inkor- poracyją kollegiaty Ś. Floryjana do Uniwersytetu, Pro boszcz miał prawo nominowania Mistrza Szkoły i prawo zwierzchnicze tak nad nauczycielem, jako też nad Szkołą. Miał zaś obowiązek płacić Mistrzowi Szkoły po- mienionej 4ry marki i żywić go, lub też dawać mu na ten cel 6 marek (patrz Dok. L. A.). Fundusz, z którego tegoż nauczyciela opłacał, była wieś Skawce (patrz do kument pod L. B.) 2 do. W drugim peryjodzie, to jest: po inkorporacyi probostwa do Uniwersytetu, Szkoła pomieniona prze znaczoną została na Bursę, czyli mieszkanie dla kilku uczniów Uniwersytetu i innych Instytutów naukowych Krakowskich, jak to miało miejsce i po innych bursach; Seniora, czyli przełożonego nad tą Szkołą nominował Uniwersytet, pod którego juryzdykcyją tak on, jako też bursa pozostawała. Proboszcz już nie miał obowiązku salaryjowania czyli opłacania Seniora, bo o tern nie ma najmniejszej wzmianki w Ordynacyi Biskupa Mysz kowskiego; ale miał jedynie obowiązek utrzymywania sarta tecta, czyli reparacyi Szkoły i to z tytułu posiadania Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:33 aniżeli pierwszy — Albowiem znalazłby się łatwo Se nior, który za samo mieszkanie w Bursie, podjąłby się chętnie obowiązku dozorowania tej Szkoły, a nie bra kłoby też i na uczniach, którzyby tam mieszkali, zwła szcza uczniowie Wydziału Teologicznego, którzy chęt nie wykonywać będą funkcyje, do jakich niegdyś byli obowiązani ich poprzednicy. A tak i kościołowi byłaby przywróconą ozdoba i wysługa, o jakiej się wyraża Wizyta z r. 1791 (patrz dokument Lit. C.) i niczyje prawa nie byłyby nadwerężane. A jeżeli mamy uznawać fait accompli, to jest pozo stawić Szkołę w takim stanie, jak jest obecnie, to z uwagi, że kościół S. Floryjana jest właścicielem bu dynku szkolnego, jak wykaz hipoteczny tu załączony przekonywa, (Dokument L. J.) trzeba więc na utrzy manie go w dobrym stanie, płacić Probosz czowi czynsz odpowiedni, boć on nie ma ża dnego obowiązku utrzymywania gmachu szkol nego z funduszów kościelnych. Takie są niewątpliwe konsekwencyje, takie na zdro wej loice oparte wnioski, których najsubtelniejsze sofiz- mata obalić nie są w stanie, chociażbyśmy na ich po parcie nietylko dokumenta z 16. wieku, nie tylko Res krypt Senatu z 13. Stycznia 1824 r., ale nawet przed potopowe wydobyli świadectwa. Za pomocą galwanizmu może trup nawet poruszać oczyma, lecz nie ma siły, któraby mu życie prawdziwe przywróciła, jak równie nie ma sposobu do przywrócenia życia Ordynacyi Bi skupa Myszkowskiego, kiedy nie tylko prawo pisane, ale i siła czasu złożyła ją do grobu — kiedy ona de jure et de facto zniesioną została. Czyliź dziś np. professor prawa kanonicznego, człowiek świecki i żonaty, mógłby Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:36 (A.) Schola. Habet Ecclesia Sancti Floriani scholam, in aliqua sui parte muratam, in Ciminterio Ecclesiae, ad partem meridionalem. Praepositus autem Sancti Floriani pro tempore Magistrum Scliolae locat, ordinal et instituit, quern tenetur annis singulis quatuor marcis soliare. Item tenetur eidem singulis diebus expensas administrare, aut ratione expensarum sibi sex marcas in paratis pe- cuniis debet solvere, non participat autem Magister Scholae cum Vicariis de aliquo quaestu, solum de vigiliis, cantatis de quibus sibi quaestus medietas debet provenire. Scholam autem muratam aedificavit Dominus Gregorius de Ludbrancz Regni Poloniae Vice Cancellarius et Prae positus ejusdem Ecclesiae. Anno Domini Millesimo Qua- dringentesimo Nonagesimo Tertio. Ex Libris Beneficiorum Ecclesiarum Cathedralis et Collegiatarum Dioecesis Cracoviensis anni 1440 et seq. Volum. I. parte 2 da pag. 118 depromptum et Sigillo Illmi Capituli Cathedralis Cracoviensis communitum. Datum Cracoviae die 24 Januarii 1856. (subscriptum): Joannes Pietrzykowski Actorum Illmi Capituli Cathedr. Cracoviensis Notarius juratus. (L. S.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:42 Nr. 251. (D.) Excerptum ex Libro in Caes. Reg. Archivo Fundi Educationis reperibili Nro 42 notato. cui titulus — Ex- positorum seu pensionum Liber ab Anno 1770 ad an num 1783 pag. 141. Rachunki wydatku szkoły Królestwa głównej Akademii krakowskiej, na pensyje, dymowe, re- paracyje, Burse, Borkany, potoczne wydatki y extraor- dynaryjne od dnia 24. Czerwca w rok i 1780 do dnia 1. Października w r. 1781 na prawne windykacyje, pro centa, Intabulacyją we Lwowie, na pocztę, do dnia Igo Stycznia w r. 1782 spisany — pag. 142. Na Kollegiatę S. Floryjana. Solarium Xiężom Wikariuszom, ludziom kościelnym y na światło złp. 1882 groszy 2 denarów 9. — Kaznodziei świętal- nemu złp. 140. — Na oktawę Ś. Floryjana złp. 245 — in summa złp. 2,267 gr. 2 den. 9. Rationes^ supra-scriptas tam perceptorum quam expen- sorum in Comitiis Universitatis die 25. Februarii 1782 productas, lectas, approbatas fuisse, attestor. — AL. An tonins Żołędzioieski Rector mpp. — Itta esse testor AL. Josephus Aloysius Putanowicz S. Th. 1). Collegii theo- logico — Canonici Praeses mpp. — Lta esse pariter testor AL. Joannes Nepomucenus Lucy ALed. D. ejusdemque Collegii protunc Praeses mpp. — Lta esse testor AL. Pe trus Rydulski Collegii Physici Praeses mpp. — Praesentem Copiam suo cum origindli Libro Ratio num Universitatis Cracoviensis superiu's descripto, in Caes. Reg. Archivo Fundi Educationis reperibili — de verbo ad verbum concordare testor. Cracoviae die lma- Aprilis 1803. Anno. — (Subscriptum) Franciscus Corner mpp. Caes. Reg. Archivarius. (L. S.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:34 Po obu stronach bocznych pomnika znajdują się znowu dalsze dwie grupy, obie zaś są tak wspaniałe, iż patrząc na nie, trudno oczu oderwać od tego widoku. Grupa od Jagiełły na prawo przedstawia Krzyżaka, wziętego do niewoli ze skrę- powanemi i z tyłu związanemi rękoma. Wyraz oczu Krzyżaka dziki i ponury, patrzy przed siebie jakby błędny, nozdrza ma rozdarte, usta zacięte a gęstą okolone brodą. Wysokie czoło zmarszczkami po orane. Pojmany i do niewoli wzięty przykląkł na jedno kolano, drugą zaś nogą w zbroję zakutą wysunął naprzód próbuje, czyby się nieudało wstać i z niewoli się wyzwolić. Ale nad nim stoi jego po gromca Litwin, nogi ma bose, ubrany w skórę, w lewej ręce wyciągniętej nad klęczącym Krzyża kiem trzyma sztandar, w prawą zaś pochwycił róg i trąbi na nim, wzywając pomocy. Trudno zaiste o coś potężniejszego, jak wyraz twarzy Litwina. Cała zawziętość, a przytem nie zmierny wysiłek, spowodowany walką tytaniczną, wyraża się w tych oczach człowieka pierwotnego, ale świadomego dokonanych czynów; on wie za co walczył, rozumie kogo pokonał. Nie radość mu jednak z oczu błyska, raczej troska i obawa, aby powalony wróg nie podniósł się i nie uszedł. Trąbi więc jakby na pobudkę, trąbi jak gdyby nawoływał naród cały do czujności i do dalszej walki ostatecznej. Ten Litwin z dzikim, ale na tchnionym wyrazem oczu i z rogiem przy ustach wydętych powinien być dla całego polskiego na rodu symbolem ciągłego pogotowia i czujności nieustającej. Niechaj każdy Polak, który stanie przed pomnikiem Wielkiego Króla pomyśli sobie, oto ten Litwin wzywa i mnie także na pomoc, wzywa do pracy i do walki za najświętsze naro dowe ideały. O ziemię i o mowę ojczystą, o za grodę własną, o wiarę i rodzinę idzie w tej walce, biada nam, jeżeli pobudki Litwina nie posłuchamy, jeżeli jak jeden mąż nie zbiegniemy się w celach wspólnej obrony przed wrogiem, który jak ów Krzyżak upadł wprawdzie na jedno kolano, ale się później podniósł, skrzepił się i teraz nie my jego, ale on nas ciężkiem swojem przytłacza ramieniem. Po lewej stronie pomnika umieścił artysta grupę trzecią. Przedstawia ona rycerza polskiego o pię knych, regularnych, słowiańskich rysach, usta okala polski wąs szumiasty, głowę pokrywa szyszak, szyję chroni łuska stalowa. Rycerz zakuty od stóp do głowy w ciężką stalową zbroję, przy boku ma miecz olbrzymi, na piersiach wizerunek Matki Bo skiej, prawą rękę podniósł w górę ku wznie sionej postaci króla, trzymając w niej rodzaj bu ławy, czy brzeszczota, głowę zwrócił w tył i patrzy za siebie wzrokiem pełnym dzikiego zapału wojen nego, jakby przyzywał towarzyszy, i chciał im powie dzieć: „Oto zwycięzca", lewa ręka na ciężkiej, po tężnej wsparta tarczy. Przed rycerzem polskim stoi schylony ku ziemi jego pachołek, ubrany w skórzany kaftan i z ciężkim trudem usiłuje zebrać z ziemi i w górę podźwignąć zdobyte na Krzyżakach sztan dary. Pachołek ramiona ma potężne, muszkularne, na głowie szyszak, rysy twarzy piękne, typu ludo wego, znać w nich natężenie i wysiłek wielki. Je żeli grupa prawa wzywa do czujności, to lewa, jakgdyby wołała: za mną bracia, walczmy i brońmy się do ostatniego. Z tyłu znajduje się wreszcie grupa czwarta niezmiernie piękna i charakterystyczna. Przedsta wia ona chłopa polskiego, albo może litewskiego z niewoli wyzwolonego. Wyprostował się ten do niedawna nieszczęsny niewolnik, pęta z rąk mu opadły, ramiona rozwarł szeroko, jakgdyby chciał je wyprostować po zbyt długim skurczu, odziany jest w chłopską sukmanę, której poły rozwarły się, jakgdyby wichrem poruszane, w wyrazie twarzy i w ruchu całej postaci znać radość niezmierną z odzyskanej swobody, uciskany i gnębiony przez dzikiego Krzyżaka, radby teraz czując się wolnym świat cały ogarnąć i do łona swojego przycisnąć To symbol ludu wyzwolonego z ucisku i z nie woli krzyżackiej. W wyrazie twarzy znać nadto ogromny zapał i chęć do pracy. Ten chłop polski jakby mówił: „Wolny jestem! A teraz raźno mi do pracy, do działania! Powetuję czas niewoli!" Na stopniach cokołu, na wszystkich czterech stronach pomieszczone bardzo piękne herbowe tarcze. Na froncie widnieje wykuty w kamieniu napis: „Grunwald". Z lewej zaś strony pod grupą polską, znajduje się napis: „Praojcom na chwałę", a z prawej pod grupą litewską: „Bra ciom na otuchę". W tych dwóch napisach stre szcza się cała myśl przewodnia pomnika. Celem jego z jednej strony przypominać potomnym da wną chwałę i wielkość Ojczyzny, z drugiej zaś strony dodawać dzisiejszemu pokoleniu w latach ucisku i niedoli, ufności i wiary we własne siły i w przyszłość narodu, który niegdyś tak wielkich dokonał rzeczy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:42 Unja była dziełem jej ofiary i zawierała tem- samem w sobie pierwiastek ofiary. Jadwiga złożyła ofiarę swego uczucia na ołta rzu Ojczyzny i Kościoła i za jej przyczyną spełniło się to wielkie historyczne dzieło, chrzest Włady sława Jagiełły i Litwy. Ona to wzór chrześcijanki i Polki, sprowadziła swem życiem i cierpieniem błogosławieństwo na Polskę. Zwycięstwo grun waldzkie to jedna z najjaśniejszych chwil naszej historyi. Grunwald postawił imię polskie na świeczniku, nietylko dlatego, że Polska odniosła jedno z naj większych zwycięstw w XV. wieku, ale i dlatego, że do niego szła po chrześcijańsku i po chrze ścijańsku obeszła się ze zwyciężonymi. Zwycięstwo to złamało potęgę zakonu, wzmo cniło potęgę Polski, a zawdzięczamy je unii Polski z Litwą, mądrości króla Wła dysława i dzielności rycerstwa. W ciągu bitwy zachował król nie zwykłą powagę i spo kój, panował nad so bą a przytomnością umysłu i spokojem panował również nad całym wojskiem. Głęboką wiarą przejęty ufał przede- wszystkiem łasce Bo żej i o nią, w modlitwie skupiony gorąco pro sił. Pomimo świetnego zwycięstwa, zmarnowaliśmy owoce Grunwaldu wskutek niesnasek wewnętrz nych, niezgody, braku ciągłości w działaniu. Już po bitwie samej byliśmy upojeni radością, mnie mając, żeśmy wroga do szczętu pokonali, nie umie liśmy słuchać najzbawienniejszych rad, a pod Mal- borgiem nie umieliśmy się zdobyć na potrzebną cierpliwość i wytrwałość, bez której niema trwa łego zwycięstwa; stąd też, jeżeli bitwa pod Grun waldem pozostanie na zawsze świetnym przykła dem dzielności i cnoty narodowej, to dzieje po niej, aż do pokoju toruńskiego, mieszczą w sobie wszystkie ujemne strony naszej historycznej dzia- działalności, jakie zawsze przeszkadzały nam do utrwalenia naszej potęgi: brak sprężystości w dzia łaniu, łatwe ochłonięcie z zapału, a przedewszyst- kiem niezgody i spory wewnętrzne. Pomimo, żeś my zwycięstwa pod Grunwaldem bezpośrednio wyzyskać nie umieli, to jednak jest faktem histo rycznym, że bez Grunwaldu nie byłoby unii Ho- rodelskiej i Lubelskiej, niebyłoby także państwa Jagiellonów, Polski mocarstwowej i narodu pol skiego, a to pozostanie wiekopomnem dziełem i zasługą króla Władysława. On też stworzył tę szkołę Jagiellońską, speł niania wiernie zobowiązań przyjętych w unii, tudzież zbliżenia i wspólnego życia ludów i narodów o róż nym języku, obyczajach i obrządku. To już głó wny znamienny rys Jagiellonów, przyjęty w spadku po założycielu dynastyi, królu Władysławie, który umiał narody, dawniej sobie wrogie w równowa dze i ufności utrzymać i do wzajemnych nakłaniać ofiar. Polityka Jagiellonów przez Władysława za inaugurowana, su mienna, chrześcijań ska, moralna, błysz czy jak światło przy szłości wśród łamią cego się w nieprawo- ściach czasu. Dziś też po pięciu wiekach, mamy nietylko prawo ale i obowiązek sta wiać pomnik bohate rowi, któremu za wdzięczamy na polu bitew tryumf idei chrześciańskiej i pol skiej kultury, i który położył potężny fun dament pod przysz łość własnego narodu. Wielki królu! Jak Polska długa i szeroka, dziś wszystkie serca pełne są dumy, czci i uwielbienia dla Ciebie zwycięzcy! Wśród bitwy pod Grun waldem, podczas najzaciętszej walki rycerstwa, gdy potężna pieśń Bogarodzica rozbrzmiewało na okół w przestworzu, Tyś w skupieniu zanosił do Boga gorącą modlitwę, w której wzywałeś na po moc Boga sprawiedliwego, jako obrońcę dobrej sprawy. Dziś po wiekach pięciu, patrząc na położenie narodu polskiego, widzimy, że nie tylko zginęły w nurtach dziejowych następstwa zwycięstwa pod Grunwaldem, ale coraz groźniej nasuwa się pyta nie, czy nie poszła na marne cała zasługa dzie jowa, jaka się w niej zawiera. Przed pięciu wiekami święciliśmy tryumf spra wiedliwości i prawa, dziś w ciężkiej doli naszego Przemówienie marszałka kraju, St. hr. Badeniego, przed odsłonięciem pomnika. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:46 Akt fundacyjny pomnika na rzecz oświaty narodowej. Temu zawdzięcza po wstanie „Fundusz oświatowy", związany na zawsze ze wspomnieniem roku grunwaldzkiego. I postąpiliśmy tak, jak uczucie i rozum nam pokazują. Odnieśliśmy w roku grunwaldzkim wiel kie moralne nad sobą zwycięstwo. Uniknęliśmy dwóch niebezpieczeństw równie szkodliwych, jak groźnych, a tak często, niestety, w naszych wa runkach bytu narodowego się powtarzających, bo wypływających z natury naszego obecnego poło żenia, Nie daliśmy posłuchu głosom, które w wiel kim święcie nie widziały nic innego, jak sposob ność dania folgi swym uczuciom nienawiści do potężnego wroga, który sam ogłosił się spadko biercą krzyżackiej idei gwałtu i bezprawia. Nie poszliśmy również za ludźmi, którzy w prze sadnej obawie przed kaźdem gorętszem słowem i wezbranem uczuciem zapominają, że jawna cześć dla czynów chwały narodowej jest wielkim moralnym czynnikiem w życiu zbiorowem potomków, nieodzo wną podporą i pociechą w dniach smutku i upadku. A więc stwierdziliśmy, że jesteśmy silni, bo jesteśmy zgodni co do zasadniczych kierunków naszej pracy narodowej. Wobec wrogów, którzy nas otaczają, rozporządzamy jedynie moralną bro nią — ale broni tej umiemy coraz lepiej używać, a że broń to, która nigdy nie rdzewieje, której siła i moc z każdym rokiem potężnieje — więc pewni zwycięstwa patrzymy z otuchą w przyszłość i niezłomną wiarą w odrodzenie narodu. Oddałeś mistrzu drogi, dzieło wielkie geniusza polskiego pod opiekę miastu naszemu. Przepeł nieni wdzięcznością za Twą ofiarność, za Twój dar, odzwierciadlający głębię Twych uczuć pa- tryotycznych — uważać się będziemy po wieki za stróżów tego pamiątkowego dzieła. Obok imion wielkich mistrzów sztuki polskiej, którzy tu żyli i działali dla Ojczyzny, imona Twoje, i twórcy pomnika grunwaldzkiego będą świeciły jasnym blaskiem w dziejach kultury tego miasta, a temsamem w dziejach narodu polskiego. Naród, który wydaje takich synów powiedzieć może w dniu pamiątkowym obchodu przyjaciołom swym i wro gom'. dumny jestem z chwały przodków, którzy nie krzywdą i krwią ludzką, lecz miłością państwo polskie budowali — ale również dumny jestem ze synów moich teraźniejszych, bo nie stracili ducha, lecz jęli się na nowo ciężkiej pracy nad zbudo waniem nowego, daj Boże, świetniejszego gmachu Ojczyzny. W dniu 22. kwietnia br. odbyło się założenie kamienia węgielnego pod pomnik Jagiełły i po święcenie pomnika. W dniu tym wmurowano też w kamień węgielny akt fundacyjny, którego treść jest następująca: Działo się w mieście Krakowie dnia 22. kwie tnia roku tysiącznego dziewięćsetnego tego dnia, o godzinie 10-tej rano położono kamień węgielny pod pomnik króla polskiego, Władysława Jagiełły na tym placu, zwanym „placem Matejki". Pomnik ten stawia własnym kosztem Ignacy Paderewski, ofiarowywując go miastu Krako wowi w pięćsetną rocznicę zwycięstwa, odniesio nego przez wojska polsko-litewskie nad Krzyża kami pod Grunwaldem dnia 15. lipca 1410 roku — więc stawia go praojcom na chwałę, braciom na otuchę! Zwycięstwo Grunwaldzkie było słusznym od wetem za dwuwiekowe przeszło przeniewierstwa i grabieże, spełniane na ludach słowiańskich i li tewskich i położyło na długie lata tamę natarczy wemu naporowi żywiołu germańskiego na odwie czne siedziby tychże ludów, a zwłaszcza na ziemie polskie. Oby ten pomnik budził bezprzestannie wspo mnienia owych wielkich tradycyi dziejowych, któ rym naród polski winien nadewszystko pozostać wiernym, jeżeli ma byt swój zachować i polepszyć i oby wznawiał we wszystkich Polakach świado mość, że mogą chybić tego celu, jeżeli nie wy trwają przy swych zadaniach i ideałach narodo wych: strzegąc ich i broniąc łącznie i zgodnie ramię przy ramieniu, do upadłego, jak bronili ongi nasi wielcy przodkowie na polach Grunwaldu za przewodem błogosławionej iście pamięci króla Władysława Jagiełły! Twórcą pomnika jest artysta-rzeźbiarz Antoni Wiwulski. Techniczną pracę około ustawienia pomnika prowadzi Dr. Jan Zubrzycki, architekt cywilny. Aktu poświęcenia kamienia węgielnego doko nał X. Juliusz hr. Drohojewski, kanonik honorowy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:51 Błogosławieństwo Ci Polsko i chwała, Bo choć my wszyscy cierpieli pospołu, Tyś najwielmożniej z nas wszystkich cierpiała. Ty niebotycznej Twej krzywdy ogromem Wrogów trzymałaś wciąż pod Bożym gromem. Ty wśród mąk sercem, co kochało wiele, Potężniej żyłaś niż ujarzmiciele, I życiem Twoim Tyś nam życie dała Błogosławieństwo Ci Polsko i chwała! Błogosławieństwo Ci Polsko i chwała, bo Twa przeszłość, księga czynów, pełnych blasku i za sługi; bo Twe drogi to poświęcenie i miłość wyższych ideałów; bo Twe walki to obrona sprawiedliwości i pra wdy. Błogosławieństwo Ci Polsko i chwała, bo wrogów trzymałaś wciąż przed Bożym gromem; bo Europie byłaś przedmurzem; bo Litwie chrzest przynio słaś jako wiano kró lewny, Piastównej, ko rzącej się ofiary bólem; boś i z Krzyżakami, strojnemi w znak Chry stusowego godła, krwa wą rozprawę przepro wadzić musiała. Błogosławieństwo Ci Polsko, bo byłaś sercem, co kochało wiele; bo krzywdy ża dnej u stóp Twego tronu nie miałaś; boś Aniołem wiodła pra ojców Piastowych, aby Jagiełłom przygotowali gościniec dla pochodu w zasług tryumfie, a Ruś i Litwę jako macierz przygarnąwszy pod skrzy dła, dałaś im dobro i uczyniłaś z nich ludy sto jące w blasku sławy. Błogosławieństwo Ci Polsko za Płowce, Grun wald, za chrzest Litwy i opiekę nad Rusią, za Chrobrych, za Łokietków i Jagiełłów, za dzień dzisiejszy, w którym dzieci Twe z całej Polski, ongiś sięgającej od morza do morza, a dziś roz dzielonej, zebrałaś u stóp Wawelu. Błogosławieństwo Ci Polsko za te zamki kre sowe, za te kurhany kryjące poległych obrońców, za te świątyń polskich wierzyce, za te krzyże przy rozstajnych drogach, za te sztandary zwy cięskie, za pieśń „Bogarodzico", co dziś echem doleciała jako echo tryumfu. Błogosławieństwo Ci Polsko za ten dzień dzi siejszy, dzień, który wschodzi nad nami jako zorza tęczowa i biednym niewolnikom, skutymi potrójnymi kajdanami, daje dzień sławy, tryumfu. Błogosławieństwo Ci Polsko, boś jedną z tych przejasnych krąin, które nie mają na sobie krwi, krzywdy, lecz znaki odebrane od krzywdzicieli. Oto dziś stajem przed Twojem, Polsko obliczem, my rzesze biednych tułaczy, gnę bionych, więzionych, wywłaszczanych, prze śladowanych, depta- ny ch, trutych okropnym napojem zwątpienia, stajem, słuchając Zyg munta, budzimy się z letargicznego uśpienia, bo do nas Ty mówisz, do nas Ty wyciągasz ramiona, bo do nas Ty dziś wołasz: Dzieci mo je! My innego głosu dziś nie słyszymy, in nego hasła nie mamy; dziś jedna myśl nas przejmuje: że jesteśmy dziećmi Polski. Polska — to hasło, co zebrało tysiące, to hasło, które pzywiodło dzieci z za Oceanu, dzieci,szukające chleba na obcej ziemi, Pol ska — to hasło, które przekradło się za kor dony, sprowadziło rzesze z Kowna, Wilna, Kijowa, Petersburga, Warszawy, Gniezna, Poznania. My in nego hasła nie mamy. Dlatego zbiegły się tu tysiące ludu do wrót chaty Piastowej, dlatego te mnogie sztandary, chorągwie i wieńce i rozbrzmiewają tony muzyki i śpiewu. Z chat i z wiosek dalekich zbiegli się tu wszyscy, aby zaznaczyć, że dziećmi Polski jesteśmy. Mury Krakowa rozszerzyły się, aby przyjąć dziatwę, z najdalszych stron Ojczyzny przybyłą. Oto syny Polski, która trwożna i nie spokojna czeka, co ta rzesza uczyni, jaki to żar króla Jagiełły. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:11 Pomnik został postawiony w 1910 r. dla upamiętnienia pięćsetnej rocznicy bitwy z zakonem krzyżackim. Ufundował go wybitny kompozytor i polityk Ignacy Jan Paderewski. Uczynił to „Praojcom na chwałę – braciom na otuchę”, jak można przeczytać na cokole monumentu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:14 Dzieło, na które patrzymy, nie powstało z nienawiści. Zrodziła je miłość głęboka Ojczyzny, nie tylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej, silnej przyszłości. Zrodziła je miłość i wdzięczność dla tych przodków naszych, co nie po łup, nie po zdobycz szli na pole walki, ale w obronie dobrej, słusznej sprawy zwycięskiego dobyli oręża [...] Pragniemy gorąco, by każdy Polak i Litwin każdy, z dawnych dzielnic Ojczyzny, czy zza Oceanu, spoglądali na ten pomnik jako na znak wspólnej przeszłości, świadectwo wspólnej chwały, zapowiedź lepszych czasów, jako na cząstkę własnej, wiarą silnej duszy [...] Prastarej, ukochanej stolicy naszej oddajemy to dzieło we władanie wieczyste. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:40 W 1972 r. powołano Komitet Odbudowy Pomnika Grunwaldzkiego. W oparciu o istniejący miniaturowy model pomnika przechowywany w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa oraz przedwojenne fotografie Marian Konieczny odtworzył pomnik. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 16:42 10 września 2010 roku odbyła się uroczysta inscenizacja wydarzeń z odsłonięcia Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie z okazji obchodów 600-lecia bitwy pod Grunwaldem i 100-lecia odsłonięcia pomnika. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 23:36 Przeniesione na pole bitwy pozostałości pierwszego pomnika Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 23:44 Pomnik Grunwaldzki Ściana Wschodnia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 23:46 Ściana zachodnia Od strony zachodniej grupa litewska – wojownik litewski dmący w róg prowadzi skrępowanego sznurami jeńca krzyżackiego. Trzy ściany cokołu otaczają tarcze z herbami Polski i jej dzielnic. Braciom na otuchę – ciąg dalszy motta ze strony wschodniej pomnika Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 23:48 Ściana północna Na tylnej ścianie cokołu postać oracza wymieniona później na chłopa zrywającego pęta niewoli. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 23:52 Fragment cokołu pierwszego pomnika, zburzonego podczas okupacji, przechowali pracownicy Przedsiębiorstwa Przewozu towarów PKS w Krakowie. 19 lipca 1992 roku został odsłonięty jako Kamień Wiary i Niepodległości upamiętniający żołnierzy Armii Krajowej. Obelisk ten znajduje się przed wejściem do kościoła św. Jadwigi Królowej na osiedlu Krowodrza Górka Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 00:01 Zakończyły się prace renowacyjne Pomnika Grunwaldzkiego, usytuowanego na pl. Jana Matejki. Do odnowy monumentu wykorzystano 60 kilogramów ścierniwa, powstałego ze sproszkowanych łupin orzechów arachidowych oraz kilka kilogramów wosku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 00:03 Po czyszczeniu mechanicznym, elementy z metalu zostały pokryte gorącym woskiem (jest bardzo wytrzymały, topi się w temperaturze ok. 100 stopni), a następnie wypolerowane materiałem i watą z brązu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 00:05 Remont pomnika Grunwaldzkiego został zlecony przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Jest symbolem patriotyzmu (tutaj odbywają się obchody ważnych świąt narodowych) oraz miejscem, w którym rozpoczyna się Droga Królewska i oprowadzanie turystów po Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 00:13 W dniu 19 lipca 1992 roku – przed głównym wejściem do kościoła - został odsłonięty i poświęcony Kamień Wiary i Niepodległości. Z inicjatywą powstania tego obelisku pamięci wystąpili: Ogólnopolski Okręg Żołnierzy Armii Krajowej Obszaru Lwowskiego im. Orląt Lwowskich w Krakowie, Środowisko Żołnierzy 27 DP AK oraz „Solidarność” PKS Kraków. Na obelisku znajduje się tablica z inskrypcją: Z PAMIĘCIĄ I W HOŁDZIE POKONANYM / ALE NIEZWYCIĘŻONYM W WALCE / Z NAJEŹDŹCĄ HITLEROWSKIM I SOWIECKIM [znak Polski Walczącej] ŻOŁNIERZOM ARMII KRAJOWEJ [krzyż Armii Krajowej] NINIEJSZY GRANITOWY KAMIEŃ-OBELISK STAWIA SIĘ / NA BASTIONIE WIARY I NIEPODLEGŁOŚCI / NA DZIEDZIŃCU PRZED KOŚCIOŁEM PATRONALNO-GARNIZONOWYM / ŻOŁNIERZY AK POLSKICH KRESÓW WSCHODNICH / P.W. ŚW. JADWIGI KRÓLOWEJ / WRAZ Z URATOWANYMI ELEMENTAMI / GRANITOWEGO POMNIKA KRÓLA WŁADYSŁAWA JAGIEŁŁY / UFUNDOWANEGO W 1910 R. / A ZBURZONEGO PRZEZ HITLEROWSKIEGO OKUPANTA / W 1939 ROKU / ŻOŁNIERZE AK OBSZARU LWOWSKIEGO / ŚRODOWISKO ŻOŁNIERZY 27 WOŁYŃSKIEJ D.P. AK / KZ NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” PPT PKS W KRAKOWIE KRAKÓW — ODSŁONIĘCIE I POŚWIĘCENIE — 19.VII.1992 R. Kamień umieszczony za tablicą pochodzi z Pomnika Grunwaldzkiego na Placu Matejki, zburzonego 1939 przez hitlerowców; kamień przechowali pracownicy Przedsiębiorstwa Przewozu towarów PKS w Krakowie. Tablicę odsłonił gen. bryg. Bohdan Zieliński oraz kpt. Stanisław Wasiuczyński, obrońca Lwowa z roku 1918, żołnierz gen. Maczka; poświęcił ją ks. prałat Jan Dziasek Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 12:37 W 1946 na wysokich metalowych prętach umieszczono urnę z ziemią z pól bitewnych II wojny światowej, gdzie walczył polski żołnierz. Tutaj składano wieńce i kwiaty. W związku z odbudową pomnika Grunwaldzkiego konstrukcję rozebrano, urnę zaś złożono w 1976 w piwniczce obecnego pomnika – Grobu Nieznanego Żołnierza wykonanego z czarnego marmuru według projektu prof. Wiktora Zina. Pomnik zdobi metalowy znicz zasilany gazem, który zapalany jest podczas uroczystości organizowanych pod pomnikiem, na nim wyryte zostały miejsca bitew żołnierzy polskich w latach ostatniej wojny: Warszawa, Kutno, Westerplatte, Kock, Tobruk, Monte Cassino, Berlin, Studzianki, Lenino, Kołobrzeg, Odra, Nysa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 13:07 W Krakowie gołębie są wszędzie, nie tylko na rynku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 18:28 NOCNY INCYDENT NA ULICACH KRAKOWA - Interia - 16.05.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 23:38 Ulica Sławkowska – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście, będąca ongiś częścią średniowiecznego traktu prowadzącego do Sławkowa Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 23:40 W latach 2018–2019 ulica przeszła generalny remont, w ramach którego zmieniono nawierzchnię ulicy z asfaltowej na brukową – jako na ostatniej spośród ulic dochodzących do Rynku, a sam trakt został uzupełniony o stylizowane latarnie. W ramach przebudowy odbyła się również rozbudowa miejskiego ciepłociągu, gazociągu oraz wodociągu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 23:43 Kamienica Pod Jeleniem (lub "Ludwikowska" od nazwiska właścicieli – Ludwigów) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy Rynku Głównym 36, na rogu z ulicą Sławkowską 1, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 16.05.25, 23:47 Hotel Saski (obecnie Hotel Saski Kraków, Curio Collection by Hilton) – hotel znajdujący się w centrum Krakowa, na rogu ulic św. Tomasza i Sławkowskiej. Hotel posiada 60 pokoi standardowych i apartamentów. Przy hotelu funkcjonuje również restauracja i bar Metropolitan. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:24 „Wyszły najpierw tego błogosławionego męża nie tylko zakony, ale całe duchowieństwo miasta Krakowa i magistrat w procesji, z chorągwiami, a mieszczanie: mężczyźni i niewiasty wylegli tłumnie na dwie mile. Wyruszyło całe nieledwie miasto, a król Kazimierz z matką swoją Zofią i Zbigniew kardynał i biskup krakowski, z wielkim zastępem rycerzy i w polu przed Kleparzem go przyjmują i z wielką chwałą prowadzą do miasta. Wielka była z jego przybycia radość duchowieństwa i ludu, dlatego i wszelki człowiek wysypał się naprzeciwko niemu.” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:28 Jeszcze w czasie pobytu Kapistrana w Krakowie, oczarowany jego działalnością kaznodziejską kardynał Zbigniew Oleśnicki ufundował na Stradomiu niewielki drewniany kościółek. Był to rok 1453. Już rok później, kardynał wymógł na swoim bracie Janie, rezygnację z posiadłości Stradomskich i przekazanie ich na rzecz nowego zakonu. Obszar ten został dodatkowo powiększony dzięki zapisom ziemskim króla Kazimierza Jagiellończyka. Jeszcze w 1 454 roku rozpoczęto budowę murowanej świątyni. Dobrodziej zakonu, jakim był Zbigniew Oleśnicki nie doczekał konsekracji świątyni, gdyż opuścił ziemski padół w 1455 roku. Budowę nadzorował sam Jan Długosz, a trwała ona do końca XV wieku. Czynnie finansowo do jej powstania przyczynili się Hińcza z Rogowa- kasztelan sandomierski oraz krakowscy mieszczanie Paweł Ber i Marcin Bełza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:30 Świątynia była wielokrotnie restaurowana i remontowana. Pierwszą odnowę przeprowadzono pod kierunkiem Zygmunta Hendla w roku 1895, kolejną w latach 1921- 1930 przez Zygmunta Gawlika i Ludwika Wojtyczkę. Ostatnia miała miejsce w latach pierwszych XX stulecia, kiedy odnowiono fasadę, ołtarze i poszczególne kaplice. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:54 Za kościołem oraz od ulicy Bernardyńskiej znajdują się zabudowania klasztorne. Zanim do nich dotrzemy mijamy jeszcze studnię świętego Szymona. Zgodnie z tradycją miał ją wykopać sam święty, a woda miała moc uzdrawiającą. Ta, przekazywana tradycja trwała aż do końca XIX wieku. Zabudowania obecnego klasztoru pochodzą z drugiej polowy XVII wieku i najprawdopodobniej są realizacją projektu Krzysztofa Mieroszewskiego. Później budynki były wielokrotnie przebudowywane. Na lata 1822- 1839 przypada budowa skrzydła wschodniego. Po 1907 roku, krakowski architekt – Jan Sas Zubrzycki, na nowo stworzył północną elewację budynku nakładając nań eklektyczną szatę, nawiązującą do stworzonego przez autora stylu gotyku nadwiślańskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:58 Kierujemy się w stronę prezbiterium. Nie mogę w tym przypadku mówić o jedynie o ołtarzu głównym, bowiem zarówno on jak i cztery ołtarze boczne stanowią spójną strukturę. Kompozycja ta powstała w latach 1758-1766 i jest dziełem kilku artystów: Jana Wagi, Michała Dobki, Wojciecha Rojowskiego i Antoniego Gegenpauera. W ołtarzach bocznych ustawionych kulisowo przy filarach nawy w centrach znajdują się ich patroni. Po lewej stronie: święty Bernardyn, święta Klara, zaś po prawej święty Jan Kapistran i święty Franciszek. Konstrukcyjnie wszystkie powtarzają ten sam wzór – flanowane kręconymi kolumnami z postaciami aniołów adorującymi patronów. Koniecznym jest by nadmienić, iż wszystkie one są drewniane. Drewno zostało złocone lub, w niektórych partiach, pomalowane w taki sposób by imitować marmur. Ołtarz główny, mimo optycznego wrażenia jednej całości jest bardziej skomplikowaną konstrukcją. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 17:01 Płaską architekturę ołtarza zdobi antepedium o charakterze płaskorzeźby przedstawiającej „Ucieczkę świętej Rodziny do Egiptu”. Ołtarz zwieńczono złoconą rzeźbą Boga Ojca. Po obu stronach znajdują się złocone figury św. Franciszka z Asyżu i św. Klary. Na sklepieniu kaplicy widnieją malowidła przedstawiające św. Annę nauczającą swoją córkę Maryję. Podobny temat prezentuje obraz olejny w górnej części ołtarza: „Św. Joachim i Matka Zbawiciela pochylona nad księgą Pisma Świętego”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 17:07 Obraz był wielokrotnie kopiowany aż do początku XIX wieku. Naśladownictwa znajdują się m.in. w Świętej Annie koło Przyrowa, Kalwarii Zebrzydowskiej, Węgrowie, Poznaniu i Warszawie. Wzorem tradycji zawierania w obrazach ukrytych treści dotyczących czasów aktualnych, wśród tańczących doszukiwano się żyjących możnych XVII wieku związanych z sytuacją polityczną Rzeczypospolitej. Cesarzem mógł być zatem Ferdynand III Habsburg (cesarz Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego w latach 1637-1657), królem – panujący królowie Polsce Jan Kazimierz Waza (1648-1668) lub później Michał Korybut Wiśniowiecki (1669-1673), kardynałem – Jan Albrecht Waza (kardynał w latach 1612-1634), bądź Michał Stefan Radziejowski (kardynał w latach 1686-1687), hetmanem – Stanisław Koniecpolski (hetman polny koronny od 1618, hetman wielki litewski od 1632, zm. 1646). Identyfikacja tańczących w zaklętym kręgu postaci nie została jednak do końca wyjaśniona przez badaczy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 17:11 Kościół Świętego Bernarda. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 17:19 W Krakowie hulajnogi są wszędzie!!! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 18:18 ROBERT DE NIRO INWESTUJE W KRAKOWIE - Wyborcza - 07.06.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:36 Ulica Szczepańska – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto prowadząca z północnego narożnika Rynku Głównego na pl. Szczepański i ul. Jagiellońską. Jest najkrótszą ulicą na Starym Mieście liczy tylko 88 metrów, po stronie nieparzystej znajduje się 6 budynków (numerów), po stronie parzystej tylko dwa. Jest także jedną z najstarszych. Wytyczona została w 1257 roku, podczas lokacji Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:39 W końcu XVI w. kościół stał się punktem oparcia młodego zakonu jezuitów: biskup krakowski Piotr Myszkowski przekazał im kościół w 1579, co zatwierdził król Stefan Batory w 1583, który zrzekł się też patronatu królewskiego nad świątynią. Jezuici stopniowo zmieniali wyposażenie kościoła dokonując jego barokizacji, m.in. w 1588 zbudowano nowy ołtarz główny, a w latach 1624–1625 zrealizowano kaplice: z części nawy północnej wydzielono kaplicę z ołtarzem św. Stanisława Kostki, a przy nawie południowej dobudowano kaplicę z ołtarzem św. Ignacego Loyoli. Ta ostatnia kaplica znalazła się pod opieką możnej rodziny Korycińskich (w krypcie pod kaplicą urządzono rodowe mauzoleum) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:43 Po zburzeniu kościoła i sąsiednich pojezuickich zabudowań powstał w tym miejscu obszerny plac, początkowo nazwany placem Gwardii Narodowej, a potem placem Szczepańskim. Funkcjonowało tu targowisko, które przetrwało do drugiej wojny światowej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:47 Kamienica Pod Gruszką – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Szczepańskiej 1, na rogu z ulicą Sławkowską 2, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 09.06.25, 23:50 Od połowy XVIII do początków XIX wieku kamienica stanowiła własność rodu Morsztynów. W 1833 została ona przebudowana według projektu majstra murarskiego Francesco von Pierreta dla Józefa Dąbkowskiego. Zaadaptowano wówczas część parteru na sklepy, zmieniono dach i fasady z obydwu stron. W II połowie XIX wieku w budynku mieściła się pensja dla panien, należąca do Julii Brossard. W 1893 kamienica została przebudowana i odrestaurowana według projektu architekta Władysława Ekielskiego. Z tego okresu pochodzi neogotycki portal od strony ul. Sławkowskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:29 Na pierwszym piętrze znajdują się komnaty różniej wielkości w układzie amfiladowym. Wnętrza ozdobione zostały wspaniałymi stiukami Baltazara Fontany (zdobił on również wnętrza kamienicy „Pod Gruszką”). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:39 W pewnym momencie nad budynkiem zawisło bardzo poważne niebezpieczeństwo. W 1912 r. pałac stał się własnością spółki budowlanej, która postanowiła stary dom rozebrać, aby na jego miejscu wznieść dochodową kamienicę czynszową. Przeciwko temu projektowi ostro zaprotestowała krakowska opinia publiczna z Towarzystwem Opieki nad Polskimi Zabytkami Sztuki i Kultury na czele. Protest okazał się skuteczny i do rozbiórki na szczęście nie doszło. W 1916 r. Krzysztofory zostały odrestaurowane według projektu Wacława Krzyżanowskiego. Po wybuchu I wojny światowej znajdowały się tu kwatery ochotniczych jednostek wojskowych – Legionów Polskich. W 1918 pałac przejął Skarb Państwa. W 1919 w gmachu siedzibę miała Polska Komisja Rządząca. Po odnowieniu mieściła się w nim Dyrekcja Robót Publicznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:46 Czas – dziennik informacyjno-polityczny wydawany w latach 1848–1934 w Krakowie, a w latach 1935–1939 w Warszawie (po połączeniu z „Dniem Polskim”). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:49 Wokół pisma skupiali się przedstawiciele krakowskiej szkoły historycznej, wśród których szczególne miejsce zajmował Józef Szujski, drukujący na łamach „Czasu” szkice i eseje. Od 1869 do 1884 z dziennikiem współpracował Leon Cyfrowicz. Współpracował z nim Lucjan Siemieński, w latach 1856–1869 prowadził w piśmie dodatek literacki. W dzienniku ukazał się w odcinkach, w latach 1884–1886 pierwodruk powieści Potop Sienkiewicza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:52 W Krakowie, pod koniec XIX wieku zaczęły funkcjonować przy sklepach kolonialnych, delikatesowych, nabiałowych, masarniach „lokale śniadankowe” a także odrębne „handelki śniadankowe”. Były to jadłodajnie, knajpki o ubogim wyposażeniu, najczęściej jadano tam na stojąco, o ubogim wystroju, w pokoiku na zapleczu, z wejściem w sieni, gdzie można było szybko zjeść oraz wypić markowe piwo, wino i mocniejsze alkohole. Funkcjonowały od śniadania do późnego wieczora. Ich menu zależało od sklepów przy których działały. Serwowały m.in.: golonki, flaczki, raki, wyroby garmażeryjne, nabiał oraz kanapki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:56 Na parterze znajduje się obszerna sala zaprojektowana przez Ludwika Wojtyczkę i Kazimierza Wyczyńskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 18:59 Czynna do późnych nocnych godzin restauracja, przyciągała aktorów i widzów teatrów. Gościła artystów, dziennikarzy, pisarzy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:02 Jedną z pierwszych firm w Krakowie, gdzie dla wygody klientów w styczniu 1900 roku założono telefon, była Restauracja U Hawełki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:05 Kawiarnia Europejska – restauracja i kawiarnia znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, przy Rynku Głównym 35, w Pałacu „Pod Krzysztofory”, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:08 W 2019 został przeprowadzony kolejny remont. Z pierwotnego wystroju lokalu zachowały się: plafon w pierwszej sali oraz rombowa dekoracja sklepienia kolebkowego (stiuk) w drugiej sali Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:29 Zgodnie ze statutem Muzeum jest samorządową instytucją kultury, wyodrębnioną pod względem prawnym i ekonomiczno-finansowym, której organizatorem jest Gmina Miejska Kraków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 19:36 Grupa Krakowska – studenckie zrzeszenie artystyczne, które działało w Krakowie w latach 1930–1937. Do jego tradycji nawiązała powstała po II wojnie światowej Grupa Krakowska II. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 20:38 Inscenizacje były początkowo oparte na dramatach Witkacego, późniejsze przedstawienia były natomiast autorskimi kreacjami Tadeusza Kantora. Reżyser wprowadził w swoim teatrze rodzaj widowiska zwanego teatrem plastycznym, którego cechą charakterystyczną była przewaga obrazu nad słowem, który przejawiał się w rozmaitych mediach plastycznych, takich jak: rzeźba, manekiny, kukły, collage, ambalaż, asamblaż, happening. W teatrze Cricot 2, Tadeusz Kantor wyeliminował konwencjonalne elementy teatru; przedmioty charakteryzowała cecha przedmiotów biednych – wziętych z rzeczywistości, które zajęły miejsce „przedmiotu artystycznego”, przedmioty najprostsze, prymitywne, stare, z jaskrawymi śladami zużycia. Kantor zastosował inne formy gry aktorskiej, niż znane z teatru klasycznego: spotęgowanie ekspresji wypowiedzi i gestu, niezacieranie w grze aktora procesu metamorfozy, stosowanie metafor, ostrych kontrastów momentów pantomimicznych, groteski i ekspresji postulował w trzech tomach tekstów Pism. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 20:41 Teatr Cricot 2, mimo nawiązywania do tradycji formacji Cricot, miał w pełni określony program oddzielający go od jakichkolwiek klasycznych form teatralnych. Pierwszą premierą Cricot 2 była Mątwa wg Witkiewicza (1956), w której po raz pierwszy pojawiły się elementy charakterystyczne dla teatralnego stylu Kantora – techniki budowy scen rodem z niemego filmu oraz aktorzy poruszający się i grający niczym kukły. W pierwszym spektaklu teatru Cricot 2 twórca wykorzystał zderzenie wysublimowanego tekstu i przedmiotów zastanych z prymitywnym otoczeniem kawiarnianej widowni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 20:44 Premiera spektaklu Wielopole, Wielopole miała miejsce we Florencji 23 czerwca 1980 roku. Śmierć jest w tym przedstawieniu wszechobecna. Miejscem akcji jest „Pokoik Wyobraźni”, w którym nakładają się na siebie obrazy z życia rodziny, wspomnienia wojenne i sceny nawiązujące do męki Chrystusa Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 23:39 Wielopole, Wielopole najbardziej mi utkwiło. Może dlatego że widziałam spektakl "na żywo". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 23:47 Kamienica Szołayskich – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy placu Szczepańskim 9, na rogu z ulicą Szczepańską 11, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 10.06.25, 23:51 W pierwszą rocznicę śmierci Wisławy Szymborskiej, 1 lutego 2013 roku, w Kamienicy Szołayskich otwarto wystawę „Szuflada Szymborskiej”. W kilku pomieszczeniach zaprezentowano zbiory poetki – przedmioty z jej mieszkania, wyklejanki, bibeloty, książki, fotografie oraz komodę i kanapę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 20:36 Na początku Mszy św. ks. prał. Grzegorz Szewczyk przypomniał, że 17 stycznia przypada 180. rocznica urodzin Józefa Sebastiana Pelczara, a w najbliższą środę liturgiczne wspomnienie świętego – profesora i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, biskupa przemyskiego i założyciela Zgromadzenia Sióstr Najświętszego Serca Jezusowego. Proboszcz parafii św. Floriana poinformował, że w czasie Eucharystii poświęcona zostanie tablica epitafijna z obrazem św. Józefa Sebastiana Pelczara zainstalowana na filarze w nawie bocznej pośród wizerunków kanoników i profesorów związanych z kolegiatą. W tym gronie znajdują się bł. Wincenty Kadłubek, św. Jan z Kęt, św. Jan Paweł II, bł. ks. Władysław Bukowiński. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 20:41 Arcybiskup przypomniał, że prof. Józef Sebastian Pelczar często osobiście spotykał się i rozmawiał ze studentami, głosił konferencje apologetyczne w kościele ojców pijarów; był także przewodniczącym komitetu organizacyjnego 500-lecia urodzin św. Jana z Kęt. W 1891 r. utworzył Bractwo NMP Królowej Korony Polskiej, które oprócz celów religijnych opiekowało się rzemieślnikami, biednymi, sierotami i sługami (zwłaszcza chorymi i pozbawionymi pracy). W 1894 r. założył Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, którego celem było „szerzenie Królestwa miłości Serca Jezusowego”. Siostry miały być „znakiem i narzędziem tej miłości wobec dziewcząt, chorych i wszystkich ludzi potrzebujących pomocy”. – Profesor, organizator nauki, duszpasterz, społecznik – podsumowywał abp Marek Jędraszewski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 23:57 Rzeczywiście pierwsza świątynia stanęła w tym miejscu jeszcze w końcu XII stulecia. Rozbudowana została w początkach XIII wieku, a w 1226 roku konsekrował ją biskup krakowski, Wincenty Kadłubek. Jednak po tej budowli prawie nie pozostało śladów. Była wielokrotnie niszczona podczas najazdów tatarskich, szturmu Łokietka i zajęcia Krakowa przez Czechów. Ocalały jedynie nieliczne detale architektoniczne i fragment fundamentów. W XIV wieku odbudowano kościół jako gotycką, trójnawową halę. W początkach XVI wieku kościół rozbudowano o dwie kaplice. W tym czasie spore nakłady na tę świątynię czyniła Akademia Krakowska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 23:59 Obecny kościół pochodzi z połowy XVII wieku. Został wzniesiony po tym, jak Stefan Czarnecki broniąc miasta przed oblegającymi je wojskami szwedzkimi, by oczyścić przedpole nakazał spalić przedmieścia Krakowa. Tak, dzisiejsze ścisłe centrum, było niegdyś rogatkami. Bohaterska postawa Czarneckiego na niewiele się zdała wobec braku wsparcia króla i pospolitego ruszenia, i w końcu Kraków trzeba było poddać. Gruntowną odbudowę i przebudowę kościoła przeprowadzono dopiero po opuszczeniu miasta przez Szwedów w latach 1657-1684. Była możliwa dzięki finansowemu wsparciu Akademii Krakowskiej i biskupa krakowskiego, Andrzeja Zawisza Trzebickiego herbu Łabędź. Jemu Kraków wiele zawdzięcza, m.in pierwszy w Polsce miejski szpital dla obłąkanych, zwany od biskupiego godła „domem pod Łabędziem”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:04 Po obu stronach prezbiterium ustawione są XVIII wieczne stalle. Mieli w nich prawo zasiadać kanonicy Akademii Krakowskiej. Po obu stronach ołtarza głównego znajdują się ołtarze boczne, nad którymi, na konsolach ustawione są barokowe figury Matki Boskiej i św. Jana Ewangelisty. Posągi te, wraz z umieszczonym na belce tęczowej Chrystusem Ukrzyżowanym (z ok 1500 roku) tworzą grupę pasyjną. Do nóg Ukrzyżowanego dokomponowano barokowe aniołki powiewające złoconą draperią zapewne w celu ukrycia zbyt skąpego perizonium. W nawie głównej, w ościeżach arkad, na konsolach umieszczone są figury obrazujące osiem błogosławieństw Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:27 Za Rzeczypospolitej Krakowskiej i po roku 1848, dyecezya krakowska znacznie w swych roz miarach uszczuplona, coraz mniej wydawała młodzieży duchownćj, dlatego praca w Se- minaryum za szczupłem była polem dla gor liwości kapłańskiej synów św. Wincentego. W ostatnich latach przedmieścia Krakowa coraz bardziej zaczęły wzrastać, a z wzro stem ich przybywało i ludności przedmiejskiej, potrzebującej ciągłej i troskliwej opieki du chownej ; zwłaszcza Kleparz, zamieszkały przez uboższą ludność, domagał się większćj baczności i troski o swoich mieszkańców. Dlatego już w r. 1861 zamieszkali na Kle- parzu dwaj misyonarze: X. Stoever i X. Oża rowski, dawniej prałat kapituły żytomierskiej, w ostatnich latach Kameduła na Bielanach, gdzie też w odosobnieniu od świata i ciągłej modlitwie dokonał swego świątobliwego ży- > wota. Obaj byli zawsze gotowi na usługi I wiernego ludu — i ta gorliwość właśnie ścią gała do nowo tworzącego się domu XX. Mi- syonarzy nietylko mieszkańców Krakowa, ale z dalekich nawet stron przybywających piel grzymów, zwłaszcza Górali i Szlązaków. W roku 1866 przybył do domu kleparskiego X. Piotr Soubieille z Paryża, wizytator Zgro madzenia, francuz rodem, ale równem sercem kochający swą drugą przybraną ojczyznę. Dom zaopatrzono w większą liczbę kapłanów i braciszków, a to głównie w celu podtrzy mania prowincyi polskiej, ograniczonej obe cnie na jednej tylko Galicyi; dnia 10 grud nia 1842 r. zniesiono bowiem Zgromadzenie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 09:57 Kraków wprawdzie w X-tym wieku był już oźy- wionem ogniskiem życia politycznego, religijnego i han dlowego, ale ten stary Kraków leżąc w całej swej roz ciągłości po obu brzegach starej Wisły płynącej naów- czas między Skałką a Krzemionkami, nie mógł w żaden sposób oddziałać na powstanie na terytorjum dzisiej szego Kleparza najmniejszej nawet osady. Prawdopo dobnie w drugiej dopiero połowie XII wieku dzięki do godnym warunkom powstaje tu drobna osada o cha rakterze wiejskim. Silniejszy jej rozwój pozostaje w związku z ową wspomnianą już fundacją kościoła św. Florjana. Myśl sprowadzenia z Rzymu relikwij św. Florjana wyszła zapewne od biskupa krakowskiego Gedki, który w 1185 r. «basilicam eius in honorem ante civitatem fundavit» x) t. j. na późniejszym Kleparzu, mniej więcej na tern samem miejscu, na którem stoi dzisiejszy ko ściół pod wezwaniem tegoż świętego. Wkrótce jednak Gedko umiera (20.X.1185), a wskutek tego budowa cią gnie się dłuższy czas. Konsekracji kościoła dokonuje dopiero biskup krakowski WincentyKadłubek.) *2Wcze śniej jeszcze Kazimierz Sprawiedliwy «basilicam in col- legiatam erexit», -czyli ufundował kolegiatę składającą się z czterech prałatów, tyluż kanoników, ośmiu wikar- juszy i uposażył ją wsiami i dziesięcinami, częścią swojemi książęcemi, częścią od biskupa Gedki upro- szonemi.3) x) Rocznik małopolski Mon. Pol. Hist. I. III. str. 160. — 2) K. Dobrowolski, Dzieje kultu św. Florjana do połowy XVI w. str. 23, 39). — 3) J. Długosz, Liber beneficiorum dioec. Crac. t. I. str. 477. —Aleks. Semkowicz, Krytyczny rozbiór dziejów Jana Dłu gosza do 1384 r. zaznacza, że ten szczegół o fundacji kolegjaty pochodzi z nieznanej nam dzisiaj zapiski. Długosz bowiem, gdyby miał dokument pod ręką, niezawodnie podałby datę tej fundacji i jej uposażenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:52 Dopiero z końcem XIII-tego i początkiem XIV w. powstaje właściwe suburbium kleparskie, jako przed mieście świeżo ua prawie niemieckiem lokowanego Kra kowa, którego granice posunęły się w 1257 r. znacznie już dalej na północ. Ciekawe jest to ciągłe posuwanie się ku północy. Wszak najstarszy Kraków leżał po obu brzegach pier wotnej Wisły, płynącej między Skałką a Krzemionkami. W XI—XII wieku widzimy już rozwój idący ku pół nocy, o czem świadczą fundacje kościołów św. trójcy, N. P. Marji, św. Krzyża i św. Florjana. Pierwsza lo kacja Krakowa t. zw. «biskupia» przesuwa tę pierwotną osadę z pod Wawelu pod kościół św. Trójcy, który był kościołem parafjalnym całego Krakowa, a pierwotny plac targowy urządza na miejscu dzisiejszego Małego Rynku. Wreszcie lokacja z 1257 r. zbliża miasto jeszcze bardziej pod kościół św. Florjana. Ulice wyznaczone wkrótce po lokacji Sławkowska i Florjańska, dopóki nie otoczono miasta murem przechodziły bezpośrednio w dwa gościńce, wiodące zdawna przez osadę pod ko ściołem na północ do Wielkopolski. To posuwanie się ku północy najwyraźniej wskazuje na dążność osadni ków krakowskich na wyższy, suchszy i korzystniejszy grunt.x) W 1258 r., a więc w rok po lokacji jakąś prze strzeń ziemi między kościołem św. Florjana a wyzna- czonemi przy lokacji granicami Krakowa przyłączono wprost do terytorjum tegoż miasta... pro commutacione terre, que circa ecclesiam beati Floriani eidem monaste- rio pertinebat, quam civitati Cracoviensi et hospitibus loci predict! adiunximus...2) Stwierdza to wzmianka, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:35 Arsenał Miejski – zbudowany w 2 połowie XVI wieku z łamanego piaskowca. Służył jako skład strzelb, dział i prochu. Pod koniec XIX wieku budynek został przekazany przez władze gminy miasta Krakowa rodzinie Czartoryskich. Obecnie mieści się w nim ekspozycja części zbiorów Muzeum Książąt Czartoryskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:57 Według niego nazwa ta odnosi się do innej osady, mia nowicie do t. zw. Nowego miasta w Okolę, rozłożonego na wzgórzu koło kościoła św. Andrzeja, *) o którym, co jest właśnie charakterystyczne również w 1321 r., po raz pierwszy się dowiadujemy. Raczej jednak opowiemy się po stronie Szujskiego. Wprawdzie koło kościoła św. Andrzeja była pewna wy niosłość, nie możemy jej jednak uznać za dominującą. Wzgórze to było dosyć płaskie, wąskie i niewysokie, podmywane od zachodu bagnami, od wschodu wodą rzekiRudawy.2) Według Długosza w dawniejszych *cza sach między Zamkiem a miastem Krakowem, koń czącym się na klasztorze św. Franciszka były wieczne bagna, wskutek czego cała ta przestrzeń była niezamie szkała i pusta — inhabitale et desertum.3) Zczasem do piero ten bagnisty grunt sztucznie został osuszony. Na przeciw zaś kościoła św. Andrzeja zwolna powstawały ulice Grodzka i Kanonicza. Dalej na zachód leżał grunt pokryty sadzawkami, bagnami i moczarami t. zw. Zabi- kruk. Na wschód od kościoła ciągnęły się stawy, przy tykające bezpośrednio do niego. Na samem wzgórzu stały głównie kościoły św. Andrzeja i św. Marcina. Mię dzy niemi mogło stać parę budynków,4) głównie jed nak budowano domy już niżej, na osuszanym sztucznie terenie. Nova civitas nie była więc położona tak wysoko, żeby aż otrzymała nazwę Wysokiego miasta. Nazwą tą najprawdopodobniej określano przedlokacyjny Kleparz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:07 gminę miejską. Potwierdza to przywilej t z w. «wielki» wydany ,w 1358 r. dla Krakowa przez Kazimierza W., w którym król wyraźnie wyłącza z pod jurysdykcji miasta Krakowa przedmieszczan osiadłych pod św. Flor- janem: ...quod omnes Suburbani ad omnia lura civitatis obligentur, exceptis specialiter Civibus residentibus ad sanctum florianum...1) Wiadomość ta jest dla nas bardzo ważna. Wynika z niej bowiem, że już przed otrzymaniem w 1366 r. zna nego nam dokumentu lokacyjnego osada pod św. Flor- janem miała swą własną jurysdykcję.2) Kiedy ją otrzy mała, nie wiemy. Czy nie stało się to w latach 1321— 1343, w których mamy wzmianki o istnieniu tu Wyso kiego miasta. Przypuszczenie to osłabia fakt, że w doku mencie z 1358 r. nie użyto nazwy Alta civitas, lecz tylko raz określenia ...ad sanctum florianum, drugi raz nazwy florencia... Stało się to prawdopodobnie dlatego, że jak już wyżej zaznaczyłam nazwa Alta civitas nie przyjęła się. Wi doczne określenie ad sanctum florianum było zrozumialsze. Istniała więc już przed 1358 rokiem na tery torj um późniejszego miasta Kleparza osada o charakterze miej skim, wyłączona z pod jurysdykcji miasta Krakowa. Inaczej możemy powiedzieć, że była tu t. zw. «jury- dykaw.3) Jurydyki bowiem były to terytorja, wyjęte z pod prawa miejskiego i władz miejskich. ’) K. d. m. Kr. t. I, nr. 32. —2) X. J. Krukowski w swej ((Pa miątce 700-letniej rocznicy założenia kościoła św. Florjanaw... na str. 5 daje ciekawą interpretację tego ustępu. Według niego w tym dokumencie z 1358 r. Kazimierz W. zostawia probostwu (św. Flor- jana) jurydykę nad mieszkańcami, na jego gruncie osiadłymi. Interpretacja ta jest nie do przyjęcia. Określenia «ad sanctum florianum» używano bowiem na oznaczenie całej osady, a nie na oznaczenie gruntów kościelnych. — Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:12 Ten dokument lokacyjny wydany przez Kazimie rza W. w 1366 r.1) zamienia jurydykę kleparską na osobne miasto i przyznaje jej prawa i właściwości miast od rębnych. W dokumencie tym poddaj e król ponownej lo kacji miasto «que alias locata fuit in Suburbio Civitatis Cracoviensis circa Ecclesiam Sancti floriani sitam»... nadaje mu nazwę Florencji i obiecuje otoczyć je murami. Obywatele i mieszkańcy tego miasta otrzymują od króla «tam in pascuis quam eciam in aliis opportunis» w gra nicach miasta Krakowa wspólne z mieszczanami kra kowskimi prawo użytkowania. Prócz tego obywatele otrzy mują jatki rzeźnicze, stragany chleba, jatki szewskie, kowalskie i innych jakichkolwiek rzemiosł. W dalszym ciągu pozwala król Kleparzanom na sprzedaż sukna bia łego i szarego na ich użytek; na szynkowanie piwa, miodu i wszelkiego napoju, jak również na rozwóz piwa w sa mem mieście, co zwie się «Schrotowanye». Co piątek ma się odbywać na Klepaczu targ na zboże i inne przedmioty żywności. Kleparzanie obowiązani są do płacenia takich ceł, jakie oddawna płacą mieszczanie krakowscy. Czynsz zaś z wszelkich jatek zastrzega król dla siebie i swych następców. Miasto zostaje wyjęte z pod prawa polskiego a otrzy muje prawo niemieckie, magdeburskie zapewne, według wzorów wrocławskich. Wójt i obywatele kleparscy wy jęci zostają z pod władzy wojewodów, kasztelanów i in nych urzędników państwowych. Klepacz otrzymuje są downictwo wedle prawa niemieckiego przed wójtem, który tylko na wezwanie królewskie opatrzone jego pie częcią miał się stawiać na zamku. Wkońcu przywilej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:25 utrwala niezależność Kleparza od Krakowa postanawia jąc, że nikt z pośród obywateli kleparskich nie ma odpo wiadać przed jakimkolwiek sądem lub urzędem tylko przed swym własnym sądem miejskim.1) Przywilej ten niezawodnie wydany został w związku z pociąganiem obywateli kleparskich przed sąd grodzki (starościński), do którego atrybucji należały sprawy karne (4 artykuły).2) Już w roku 1419 Mikołaj z Kleparza oskarżony przed sądem grodzkim o napad na drodze publicznej zasłania się dokumentem, który mu przed tym sądem nie pozwala odpowiadać.3) W 1423 r. zaś «cives de Cleparz ponent litteram per quam excipiantur de articulis violencie, quia non habent in iudicio Castrensi respondere».4) Nie jest jeszcze wykluczone, że i Kraków chcąc zaznaczyć swą wyższość nad Klepaczem pociągał jego obywateli przed swe sądy miejskie. W 1428 r. otrzymuje Klepacz od Jagiełły prawo wybudowania łaźni nad rzeką Rudawą między bramami Florjańską i Sławkowską. Łaźnię tę dostaje miasto ze wszystkiemi korzyściami i dochodami.5) Jak widzimy Jagiełło przychylny był rozwojowi Kleparza. Władysław Warneńczyk w 1440 r. nadał Klepaczowi przywilej, na mocy którego mógł kupować w Wieliczce sól tylko tłuczoną i sprzedawać ją u siebie.6) Kazimierz Jagiellończyk zaś w 1456 r. zatwierdził dokument lokacyjny i wszystkie prawa i przywileje na dane Klepaczowi przez jego poprzedników, zachowując Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:29 Obok kamienicy, na pl. Mariackim, znajdował się postój dorożek, gdzie zatrzymywał się także mówiący wierszem fiakier Jan Kaczara, z którego usług korzystał Gałczyński i którego uwiecznił w swoich utworach. Na ścianie budynku umieszczono w 1989 roku tablicę upamiętniającą K. I. Gałczyńskiego i Zaczarowaną Dorożkę. 25 czerwca 1931 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:09 W XVI wieku została kupiona przez margrabiego Zygmunta Myszkowskiego. W XVIII stuleciu była siedzibą Franciszka Wielopolskiego, pierwszego prezydenta miasta Krakowa. Wielopolski wynajmował ją również na zajazd „Pod Opatrznością”; w 1792 nocował w nim Tadeusz Kościuszko Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:36 Kamienica została wzniesiona około 1300 jako murowany, jednotraktowy dom. Z tego okresu zachowała się dekoracja ceglanej ściany granicznej na parterze w postaci trójarkadowych wnęk. W XV wieku dobudowano tylny trakt, węższy od frontowego. W XV lub XVI wieku wzniesiono oficynę tylną. W drugiej ćwierci XVI wieku budynek był własnością lekarza królewskiego Spiczyńskiego. W trzeciej ćwierci XVI wieku nadbudowano drugie piętro i przebudowano fasadę na renesansową. W II połowie XVI i pierwszej ćwierci XVII wieku kamienica należała do rodziny Zemanów, w drugiej ćwierci XVII wieku do kupców del Pace'ów i lekarzy Mitkowskich, a w II połowie XVII wieku do aptekarzy Kossowskich. W 1712 została wyremontowana przez T. Marcinkowskiego. W II połowie XVIII wieku była własnością Sztumerów, którzy przez pewien czas prowadzili w niej zakład produkcji pasów słuckich. W 1821 została częściowo strawiona przez pożar. Odbudowano ją w stylu klasycystycznym. W 1825 została nabyta przez A. Wentzla, później przeszła na własność rodziny Ciechanowskich, która prowadziła w niej sklep winny. W 1912 kamienicę przebudowano według projektu Ludwika Wojtyczki i Kazimierza Wyczyńskiego, wznosząc jednocześnie nową oficynę. W latach 1967–1976 przeprowadzono remont generalny, podczas którego zaadaptowano piwnice na winiarnię Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:50 Kamienica posiada cztery kondygnacje. Fasada jest trójosiowa, o asymetrycznym układnie osi. W parterze znajduje się manierystyczny portal z XVI wieku. Okna pierwszego piętra ozdobione są trójkątnymi frontonami, a drugiego piętra – gzymsami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:54 Nr 4. Kamienica Pernusowska – o rodowodzie średniowiecznym, swój obecny wygląd zawdzięcza przebudowie z początku XX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 12:57 Kamienica ma cztery kondygnacje. Jej obecny wygląd jest efektem przebudowy z początku XX wieku. Fasada, o trzech osiach, posiada bogatą eklektyczną dekorację. Na pierwszym piętrze okno w środkowej osi ozdobione jest dwoma kolumnami w porządku korynckim, girlandami, monogramem z inicjałami właściciela Marcelego Bojarskiego oraz trójkątnym frontonem, a okna skrajnych osi – girlandami, maszkaronami i gzymsami. Na drugim piętrze okno w środkowej osi ozdobiono maszkaronem i trójkątnym, niedomkniętym frontonem, a okna skrajnych osi – maszkaronami i girlandami. Okna trzeciego piętra posiadają najskromniejszą dekorację, ograniczoną do kluczy i gzymsów podokiennych. Kamienicę wieńczy szeroki gzyms koronujący Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:00 Nr 5. Kamienica Wanzamowska – miała wielu właścicieli: Włochów, Niemców, Polaków. Wśród nich byli także Gutterowie, którzy po otrzymaniu szlachectwa zmienili nazwisko na Dobrodziejscy. Mimo że kamienica była wielokrotnie przebudowywana przy wejściu zachował się późnogotycki, kamienny portal. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:03 Kamienica posiada cztery kondygnacje. Fasada jest trójosiowa, o symetrycznym układzie osi. Posiada ona klasycystyczny wystrój, pochodzący z czasów przebudowy na początku XIX wieku. W parterze znajduje się gotycko-renensansowy portal z XVI wieku. Okna pierwszego piętra ozdobione zostały trójkątnymi frontonami, a drugiego piętra – pełnoplastycznymi przedstawieniami zbożowych wieńców, umieszczonymi w półkolistych wnękach. Budynek wieńczy gzyms koronujący Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:06 Nr 6. Kamienica Pod Okiem Opatrzności – nazwa pochodzi od jej godła, została zbudowana w 1836 r. na miejscu zawalonej w XVIII w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:17 Nowa kamienica została wzniesiona w 1836 przez Jana i Elżbietę Sataleckich. Otrzymała ona klasycystyczną fasadę z godłem przedstawiającym oko opatrzności, od którego wzięła swoją nazwę. W tym samym czasie wzniesiono też jednopiętrową oficynę tylną. W 1853 na podwórzu wybudowano murowaną stajnię. W 1875 na zlecenie Mojżesza Kornbluma połączono obie oficyny i nadbudowano na nich drugie piętro. 1 marca 1966 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:20 Nr 7. Kamienica Pod Matką Boską – ma wczesnorenesansowe godło, sień i wiele obramień renesansowych, podobnych do wawelskich. Na fasadzie, we wnęce, na wysokości I piętra, znajduje się renesansowa Madonna, stąd nazwa kamienicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:23 Kamienica posiada cztery kondygnacje. Fasada jest trójosiowa, o eklektycznym wystroju z zachowanymi licznymi detalami gotycko-renesansowymi. W parterze znajduje się półkoliście zwieńczony kamienny portal. Na wysokości między parterem a pierwszym piętrem, pomiędzy drugą i trzecią osią, znajduje się wnęka z manierystyczną figurą Matki Boskiej z Dzieciątkiem, od której pochodzi nazwa budynku. Okna pierwszego i drugiego piętra posiadają gotycko-renesansowe obramienia z pilastrami i gzymsami. Drugie i trzecie piętro oddzielone są gzymsem, akcentującym wysokość budynku przed 1876 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:25 Nr 8. Kamienica Dawidowska – w XVI w. jej właścicielem był kupiec Dawid Rottermell. Została zbudowana w XV w. później była wielokrotnie przebudowywana, a swój obecny wygląd uzyskała w 1908 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:26 Pierwsza kamienica w tym miejscu została wzniesiona prawdopodobnie w XV wieku. W połowie XVI wieku należała do wdowy Agnieszki Lipsziczowej, a w II połowie XVI wieku do Dawida Rottermella, który nadbudował ją o drugie piętro. W 1598 została podzielona pomiędzy ośmiu spadkobierców. Podział ten przetrwał do lat 70. XVII wieku, gdy cały budynek znalazł się w rękach Józefa Łańcuckiego. 3 lipca 1745 kamienica zawaliła się z powodu bardzo złego stanu technicznego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:29 We wnętrzach kamienicy zachowały się żelazne schody z drewnianymi stopniami, zaprojektowane przez Teodora Talowskiego w 1887 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:31 Kamienica Nagotowska (znana także jako Kamienica Krumfeltowska, Kamienica Kuligowiczowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 9, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:35 We wnętrzach budynku frontowego zachowały się m.in.: klasycystyczne polichromie z motywami groteski, kominek i XIX-wieczne parkiety Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:40 Kamienica Barszczowska (znana także jako Kamienica Słowakowiczowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 10, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:53 Jest to obecnie wąska, pomarańczowa kamienica z wysoką w stosunku do wysokości samej kamienicy, białą attyką Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 13:56 Po II wojnie światowej mieścił się tu Dom Filatelisty. W latach 70. XX wieku pod nadzorem Pracowni Konserwacji Zabytków został przeprowadzony remont kamienicy. Obecnie kamienica ma prywatnego właściciela Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 14:04 Nr 12. Kamienica Cyrusowska – pochodzi z XVII wieku. W 2009 roku została odrestaurowana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 14:07 Kamienica składa się z budynku głównego i oficyny, tworzących razem rozciągnięty równoleżnikowo dwupiętrowy gmach o trzech elewacjach frontowych. Fasada, o klasycystycznym wystroju, skierowana jest na ulicę Floriańską. Ma ona cztery osie. W parterze znajduje się prosty, półkoliście zwieńczony portal. Okna pierwszego i drugiego piętra ozdobione są gzymsami. Budynek wieńczy attyka, w której centralnej części znajduje się godło z przedstawieniem oka opatrzności. Elewacja od strony ulicy św. Tomasza ma sześć osi, z czego cztery w części należącej do budynku głównego i dwie w części należącej do oficyny. Posiada ona prosty wystrój. Trzecia elewacja skierowana jest na charakterystyczne załamanie ulicy św. Tomasza, zwane obecnie Zaułkiem św. Tomasza. Ma ona trzy osie i charakteryzuje się prostym wystrojem. Okna pierwszego piętra ozdobione są gzymsami, natomiast drugiego pozbawione zdobień Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 26.05.25, 14:10 Pałac Kmitów (także Kamienica Amendzińska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Floriańskiej 13, na Starym Mieście. Kamienica pierwotnie powstała w pierwszej połowie XIV wieku. Budynek ma attykę neoklasyczną, ale stropy wewnątrz są renesansowe. Wewnątrz również znajduje się kolumna renesansowa z roku 1508 oraz XVI-wieczny gotycko-renesansowy kominek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:32 Nazwa Kleparz, Clepardia coraz częściej jest spo tykana przy końcu XV-tego wieku, a urzędowo wchodzi w życie z początkiem XVI w. co wyraźnie zaznacza do kument z dnia 7 marca 1502 r. wydany przez króla Aleksandra, zawierający ogólne potwierdzenie przywile jów, nadanych Klepaczowi: Oppidi nostri... quod nostro vero tempore Kleparz dicitur...1) Herb zaś miasta Klepacza od początku XVI w. zmie nia się o tyle, że św. Florjan stanowiący godło miasta przyjmuje atrybuta patrona od ognia. Przedtem św. Flor jan przedstawiany był jako rycerz z proporcem lub cho rągwią, z mieczem i tarczą.2) Wiek XVI-ty rozpoczyna się dla Kleparza pewnemi zmianami topograficznemi. Mianowicie pod koniec XV wieku Kraków zajął się bardzo gorliwie umocnieniem fortyfikacyj od strony północnej t. j. od strony Kleparza. Koło 1498 r. buduje się rondel, a do fosy koło niego wpuszcza się wodę rzeki Rudawy (porówn. str. 47). W 1505 r. zaś król Aleksander rozkazał dla tem lepszego ufortyfikowania barbakanu wszystkie domy i inne bu dynki położone na ulicy przyległej barbakanowi i bra mie Florjańskiej przenieść na inne miejsca miasta Kle parza. Wszystkie zaś place na tej ulicy nadał rajcom krakowskim z zastrzeżeniem, że tu w przyszłości dla tem skuteczniejszej obrony samego miasta żadne domy budowane być nie mogą.3) Możemy śmiało twierdzić, że to zarządzenie kró lewskie nie było miłe Kleparzanom. Zmniejszało bowiem coram consolatu minoris florencie alias Kleparz... Rkp. nr. 25 Consularia Clepardiensia str. 1. Sama wierzchnia okładka ma inny trochę tytuł: Acta actorum consulatus civitatis florencie alias Kleparz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:40 ROZDZIAŁ DRUGI. TOPOGRAFIA MIASTA KLEPARZA. A. Fortyfikacje od strony południowej. Jurydyki, otaczające Kle pacz. Ulice Klepacza. Przedmieście kleparskie. Grunta miasta Krakowa za kościołem św. Filipa i Jakóba. Ogólny wygląd Kle pacza i jego obrona. — B. Kościoły. Cmentarze. Szkoła. Szpitale. A. W dawniejszych czasach samo miasto Kleparz zajmowało obszar niewielki i dzisiejszej dzielnicy (V) w zu pełności nie odpowiadało. Przywilej lokacyjny z 1366 r. nie określa nam granic terytorjum miejskiego, stąd tylko w przybliżeniu będzie można je oznaczyć. Od strony południowej rozpoczynał się Kleparz tuż przy wałach, rowach i murach miejskich, blisko bramy Sławkowskiej z basztą cechu krawieckiego i bramy Mo- rjańskiej z basztą cechu kuśnierzy. Rrama Sławkowska istnieje już w 1311 r.1) jako budowa podłużna, niewysoka, zakończona t. zw. wy cieczką czyli chodnikiem, zamkniętym dwoma równole- głemi murami.2) Wcześniej, bo już w 1307 r. występuje w źródłach brama Florjańska.3) Obie te bramy, podob nie jak wszystkie inne bramy krakowskie, prócz Wiślnej, składały się z dwu części: wewnętrznej i zewnętrznej. Każda więc brama była podwójna czyli, jak wyjaśnia Grabowski, «osobne były wrota z mocnem zawarciem od strony miasta, a inna już brama krótszą lub dłuższą Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:49 kamy domy mieszkalne. Domy te jednak mogły być wznoszone tylko za uprzednią zgodą burmistrza i rajców krakowskich. W 1505 r. bowiem dla skuteczniejszej obrony Krakowa i dla lepszego ufortyfikowania barba kanu rozkazał Aleksander wszelkie domy i inne budynki, położone na ulicy miasta Kleparza, przyległej barbaka nowi i bramie Florjańskiej, przenieść na inne miejsca tegoż miasta. Place zaś, na których rozciągała się owa ulica, na przestrzeni ściśle wyznaczonej, nadał rajcom krakowskim, z zastrzeżeniem, że ani na tych placach, ani powyżej wału i fos, dookoła barbakanu wykopa nych, żadne budynki bez zgody burmistrza i rajców kra kowskich nie mogą być wznoszone.1) Budowę barbakanu ukończono w 1499 r., a zwano go «nową twierdzą)) ...propugnaculum novum alias ba szta in valva s. Floriani...2) Barbakan, do dziś zacho wany, jest ((najciekawszym i jedynym na świecie zabyt kiem średniowiecznej architektury wojennej)). Zadaniem jego było utrudniać wrogowi zdobycie arsenału i stąd skręcony jest nieco ku ul. Długiej. Od strony Klepa rza barbakan miał dwie bramy, obie z mostami zwo- dzonemi,3) które wraz z bramą Sławkowską umożliwiały komunikację z Kleparzem i okolicą. Liczbę bram w jed nej stronie miasta zwiększało utrudnione połączenie Krakowa z przedmieściami, szczególnie dla wozów z towarem, które nie mogły się mijać w bramach.4) Od zachodu graniczył Kleparz z jurydyką Biskupie, stanowiącą dziedziczną własność biskupstwa krakow skiego. Jurydyką ta dzieliła się na Stare i Nowe Bisku pie. W 1519 r. czytamy ...domum suam in antiqua Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:55 w 1464 r. i Zygmunt August w 1564 r.1) W XVI w. część Pędzichowa stanowi własność konwentu św. Ducha i wraz z nowo lokowaną osadą Błonie nosi miano wsi.2) Pędzichów, podobnie jak Błonie, przylegał do Kle- parza i był półmiejską osadą rolną. Do dziś przy ulicy Pędzichów zachował się w samej granicy realności L. 1 i 3 nad brukiem głaz nieforemny, od przodu nieco ogładzony, z wyrytym napisem:3) Znak granic między Klepa rzem y Pędzicho wem 1782. Dalej od północnego wschodu graniczył Kleparz z ju ry dyką Szlak, należącą do kolegjaty św. Florjana. Część jej od najdawniejszych czasów posiadał ks. proboszcz, o czem świadczy «Liber beneficiorum» z 1470 r., część drugą posiadał ks. podkustoszy, jak świadczy «Liber re- taxationum® Dioec. Crac. z 1529 r. i wizyta Kazimir- skiego z 1599 r.,' trzecią część wreszcie posiadali wika- rjusze na mocy przywileju króla Aleksandra z 1505 r., wskutek zamiany gruntów.4) Czy w tej jurydyce był urząd wójtowsko-ławniczy, czy też proboszczowski, nie wiadomo. Wiemy tylko, że mieszkańcy tej jurydyki opła cali czynsz ziemny proboszczowi.5) Wreszcie od wschodu sąsiadował Kleparz z grun tami, należącemi do Prądnika, stąd w XIII wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:59 bliżu ulicy Długiej zaczynała się jeszcze inna droga, prowadząca do jurydyki Biskupie. O tej drodze czytamy w 1504 r. ...domum in longa platea ante valvam Slavco- viensem et iuxta vicum, quo itur in Biskupye...1) Praw dopodobnie byłaby to późniejsza ulica Krowoderska, którą w tym czasie tylko w ten sposób określano. Ulica Długa kończyła się mniej więcej w pobliżu słowiańskiego kościoła św. Krzyża, który stał w samej granicy Kleparza (zanim rozpoczynały się Błonia kle- parskie) i kościoła św. Walentego, stojącego ze szpitalem dla trędowatych naprzeciw.2) Za kościołem św. Krzyża ulica Długa stawała się gościńcem, rozchodzącym się w dwie różne strony. Część owego gościńca za kościo łem św. Krzyża określano jako drogę, prowadzącą do Sławkowa,3) część zaś na płn.-wsch. od kościoła św. Wa lentego, jako gościniec, wiodący do Częstochowy.4) Po prawej ręce, idąc z Krakowa, ulica Długa koń czyła się u narożnika dzisiejszej ul. Pędzichów, o czem świadczy ów kamień wapienny, t. zw. polny, z napisem, o którym wyżej wspomniałam.5) Ulica Długa miała dwie przecznice. Pierwszą była prywatna droga, wiodąca na rynek kleparski, własność obywatelki kleparskiej, Katarzyny Turkowej. W 1503 r. zapisano ... domum... iuxta viam honeste Katherine Thur- cove... in longa platea...6) Drogę tę w 1520 r. spotykamy na rynku kleparskim ...domum in circulo cum area sen via ex postico domus eiusdem ad plateam longam ten- dentem... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:16 Na planie Puczka widzimy, że z rynku prowadzą cztery ulice bez nazwy. Przypuszczalnie ulice te, a ra czej uliczki istniały już w początku XVI w. i o nich to mamy wiadomości w naszych aktach ławników kle- parskich. Jedną z nich, biegnącą ku południowi, już pozna liśmy. Była to uliczka wiodąca do jatek rzeźniczych. Ku zachodowi ku ulicy Długiej prowadziła droga owej wspomnianej już Katarzyny Turkowej. Trzecia ulica biegła z rynku ku północy do ulicy św. Walentego czyli Krowiej (dzisiejszej ul. św. Filipa). Do niej mogłyby się odnosić wzmianki z 1505 i 1516 r. ...domum in Cleparzs penes, iuxta viculum in circulo...1) Czwarta wreszcie ulica, a raczej uliczka, wiodąca na wschód, wspomniana już jest w 1483 r. ...domus magna penes viculum in circulo, versus orientem eundo de Cracovia ad s. Florianum...2) czyli że ta uliczka do chodziła do owej wyżej wspomnianej drogi królewskiej, biegnącej w pobliżu rynku. W 1514 r. czytamy ...domum iuxta stratam Regiam Cimiterio s. Floriani in circulo...3) Cmentarz kościoła św. Florjana leżał więc tuż przy owej drodze królew skiej o czem jeszcze wyraźniej mówi inna zapiska z 1518 r. ...domum in circulo iuxta viam et cimiterium eccl. s. Flo riani... 4) fu koło kościoła i szkoły św. Florjana prowadziła inna znów droga na wschód, do Mogiły. W 1427 r. czy tamy o domu i placu położonym na Klepaczu ...ex op posite ecclesiae et scolae in parte dextra circa plateam et viam, qua itur in Mogilam... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:20 stronie gościńca, rozciągało się przedmieście klepar- skie.r) Przedmieście to przylegało bezpośrednio do gra nic Kleparza. Dopiero jednak w 1504 r. spotykamy wzmiankę o placu leżącym ...in suburbio huius civitatis Cleparzs...2) i od tego roku już coraz częściej mamy rezygnacje domów, ogrodów, placów, leżących na tern przedmieściu. W późniejszych latach mamy dokładniejsze okre ślenia owego przedmieścia. I tak w 1505 r. wpisano do ksiąg rezygnację domu «in suburbio iuxta viam qua itur in Prandnyk®...3), podobnie w latach 1508, 1509,1511, 1516.4) W 1528 r. użyto już innego określenia, miano wicie ...domum post eccl. s. Floriani ad septemtrionem...B) Przedmieście więc kleparskie leżało za cmentarzem ko ścioła św. Florjana na północ, przy drodze królewskiej, wiodącej przez Kleparz na Prądnik, a dalej ku Wielko- polsce.6) Należało do jurysdykcji miasta Kleparza, a mie szkańcy płacili czynsz ziemny w wysokości trzech gro szy na każde Suche dni rajcom kleparskim.7) Prócz tego składali «omnes exactiones tam Regales, quam civiles et alia tributa®.8) Niektórzy z mieszkańców opłacali je szcze czynsz ziemny (3 fertony rocznie) wikarj uszom kościoła św. Florjana.9) Źródła kleparskie wymieniają jeszcze dwie ulice, które nie wiadomo, gdzie się znajdowały. Jedna z nich to ulica Wąska, aplatea Stricta®. Do niej zapewne od- 9 Zegota Pauli zanotował: Za kamienicą Kamionki zwaną zaczynało się przedmieście kleparskie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:24 niowo, lecz «obcy przybysze stwarzali je niejako za jed nym zamachem)). Na poparcie tej teorji przytaczano zwykle dokumenty lokacyjne, mówiące o jednorazowem założeniu miasta i plan miasta, odznaczający się wielką regularnością (w środku miasta czworokątny rynek, od którego czterech boków prowadzą prostopadłe ulice w kierunku murów miejskich, poprzerzynane w pośrodku przez regularnie biegnące przecznice).x) Jeśli chodzi o Kleparz to wiemy już, że miasto to powstawało stop niowo, przy częściowym udziale miejscowej ludności polskiej i że dokument lokacyjny z 1366 r. nie był chwilą «narodzin» miasta. Przy rozplanowaniu zaś mia sta musiano liczyć się z istniejącemi już stosunkami i wciągnąć w obręb lokowanego miasta owe dwa go ścińce, wiodące do Wielkopolski, niewątpliwie już przed lokacją częściowo zabudowane. Rzuciwszy okiem na plan Kleparza z pocz. XVI w. zauważamy odrazu, że ulice nie biegną prosto i regularnie, jak w prawdziwie kolonjalnem mieście. Wyjątek mogłyby tu stanowić owe cztery uliczki, biegnące z rynku, chociaż i te nie zostały wytyczone tak regularnie, jakby tego żądała teorja ko lcuj alna. Przy rozpatrywaniu topografji Kleparza uderza rów nież inny fakt, a mianowicie, że ulice kleparskie po większej części nie posiadają nazwy. Na oznaczenie ich używano, jak widzieliśmy, najrozmaitszych określeń. W dawnych czasach ((każdy był sobie sam archi tektem, budował gdzie chciał, kędy chciał i jak chciał)). Z biegiem czasu zaczęto wprowadzać pod tym względem pewne ograniczenia. Już w 1358 r. Kazimierz Wielki za brania szpecić Kraków nieporządnemi budynkami ...dum Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:29 przedmieściu wikarjusze kościoła św. Florjana mieli plac «Galganowskye» *) zwany. Na ulicy Wąskiej w 1511 r. był plac, należący do szpitala św. Walentego «Stodolinskye» 2) zwany. Niewiadomo, gdzie stały wspomniane w 1521 r. i w 1524 r. domy «Mazurowski» i «Konwisarowski»...3) Niektóre domy na Kleparzu służyły za zajazdy. Bramy miasta Krakowa zamykano o godz. 9 wieczór, a więc kto z mieszczan nie zdążył na tę godzinę do miasta, był zmuszony szukać noclegu dla siebie i dla swych koni na Kleparzu.4) Taki zajazd (domus hospitalis) wspomniany mamy w 1513 r. W roku tym w zajeździe Katarzyny Herma- tisowej nocuje Andrzej Dobrzynijeczki, student de «bursa pauperum® wraz ze swym bratem i jego koniem. An drzej ten mimo przyrzeczenia nie wyrównał należytości za brata, wskutek czego został zawezwany przez Kata rzynę przed sąd rektorski.5) W późniejszych latach stanęły na Kleparzu dwa dworki, pałacyki. Jeden z nich to pałac Montelupich,6) wznoszący się od XVI w. przy ulicy ku Promnikowi, w 1577 r. nazwanej na Szlaku. Stamtąd często odby wały się wjazdy i pogrzeby monarchów, lub członków ich rodzin.7) Drugi to dworek Pernusów wśród ogrodu, który zajmował znaczny obszar pomiędzy dzisiejszemi ulicami: Pawią, Basztową, Zaciszem i Kurnikami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:36 Jak taka studnia wyglądała, nie wiadomo. W każ dym razie posługiwano się sznurami ...cordas simul emere debebunt... *) Był więc pewnie wał z korbą i sznurem. W 1539 r. stała na rynku ((inter sutores® studnia miejska, puteum civile.2) — Wody do tych studzien do starczała rzeka Rudawa. «Nad jej korytem, zdaje się w pobliżu młyna górnego, była machina z kołem do czerpania w korycie tej rzeki, która, biorąc wodę, wle wała do wielkiego zbioru, skrzyni, rząpia, stojącego obok kościoła Reformatów, lecz już za murami, którą zwano rurmusem. Z tego miejsca woda rozchodziła się drze- wianemi kanałami, trąbami, rurami po całem mieście Krakowie®.3) Takiemi podziemnemi rurami woda prowa dzona była również i na przedmieścia w miejsca dość oddalone.4) Ulice były już brukowane czyli, jak objaśnia Gra bowski, wykładane drzewem. Bardzo wcześnie, bo już w 1391 r. zapisano wydatek miasta Krakowa na «pavi- menta ante portam Slavcoviensem®...5) Według Grabowskiego, w XVI w. nietylko miasto Kraków, ale i niektóre przedmieścia były brukowane. ((Pokazało się najlepiej, gdy w czasie zasypywania daw nych fos miejskich zbierano około 1820 r. ziemię na Kleparzu na targowisku, tam w głębokości o łokieć i niżej był dawny bruk Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:42 W pożarze 1528 r. kościół św. Florjana prawie jedynie ocalał. Z tego powodu wyobraźnia ludowa wysnuła legendę, którą opowiada Pruszcz, mianowicie: «w tym pożarze miał być widziany św. Florjan na po wietrzu z naczyniem wody, zalewając kościół pod jego tytułem zmurowany. Po tern widzeniu on pożar ugasł, za co Panu Bogu i św. Florjanowi w poniedziałek prze wodny po dziś dzień dziękują)).2) Chociaż cały kościół nie spłonął, to jednak uległ jakiemuś zniszczeniu, skoro wzięto się do odbudowy i nadano mu wyłącznie styl go tycki.3) Jednak i ten kościół spalił się w 1587 r.4) 0 ten kościół parafjalny, o jego piękny wygląd dbało samo miasto i mieszczanie kleparscy. Wśród mie szczan posiadał kościół swych opiekunów (vitrici eccl. s. Floriani). Takimi specjalnymi opiekunami tegoż koś cioła w 1514 r. byli: Stanisław Sosna, kowal i Bartosz, szewc.5) Na ich ręce szły pieniądze w mniejszej lub większej sumie, legowane w testamentach na niezbędne naprawy kościoła — «pro fabrica eccl. s. Floriani)).6) Niekiedy wyszczególniano dokładnie, na co mają być użyte pieniądze, a więc np. na pozłocenie obrazów, stojących w zakrystji,7) na sprawienie ornatu, kielicha, pateny i inne «apparamenta».8) Od 1507 r. zaczynają 9 K. Dobrowolski, Dzieje kultu św. Florjana. — 2) H. Pruszcz, Klejnoty m. Krakowa. — 3) K. Furmankiewiczówna, Św. Florjan, str. 91—92, jest zdania, że i ten kościół spłonął w pożarze 1528 r. W takim razie skądby się wzięła powyższa legenda? Może ko ściół św. Florjana spłonął w pożarze w 1539 r. i wtedy dopiero wybudowano piękny gotycki kościół. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:48 Obok więc uczniów szkoły florjańskiej, jak wspo mnianego w 1478 r. Alberta, ucznia z Kleparza1) i w 1516 r. innego Alberta, ucznia de scola s. Floriani,2) spotykamy studentów Uniwersytetu, mieszkających w tej szkole. W 1523 r. występuje Stanisław z Piotrkowa, studens Universitatis nostre, moram habens in schola s. Flo riani. 3) Przełożonym szkoły parafjalnej, a zarazem jej na uczycielem i seniorem był t. zw. «rector scholae®.4) W 1528 r. takim rektorem w szkole św. Florjana był Sebastjan Janeczka,6) który w późniejszych latach pia stował na Uniwersytecie godność profesora (1533), rek tora Uniwersytetu, a wreszcie godność prowizora bursy Jeruzalem.6) Rektor mieszkał w budynku swej szkoły i był od powiedzialny za swych żaków przed rektorem Uniwer sytetu, pod którego jurysdykcją pozostawali uczniowie szkół parafjalnych. Rektorowi podwładni byli t. zw. ma- gistri, jego pomocnicy.7) W 1483 r. wspomniany jest ma gister Stanislaus de Cleparzs.8) Tytuł magistra nie oznaczał stopnia naukowego, lecz tylko biegłego w swym fachu nauczyciela. Aby zostać nauczycielem w szkole para fjalnej, wystarczyło ukończyć studja tejże szkoły.9) Nad żakami mieli również nadzór studenci Uni wersytetu, mieszkający w tej szkole. Mogli to być stu denci Kleparzanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:56 Kościół ŚŚ. Filipa i Jakóba. Do próbąstwa Wszech SSch należący. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:01 Nie istniejące domy na Kleparzu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:35 Jednym ze szpitali był szpital dla trędowatych wspomniany po raz pierwszy w 1327 r. ...curiam ante civi- tatem et ortum prope leprosos...’) Czy w 1327 r. szpital ów stał na Kleparzu, nie wiadomo, nie posiadamy bowiem bliższych o nim szczegółów. Z wielkiem jednak praw dopodobieństwem możemy przypuszczać, że wzmianka ta odnosi się do szpitala, znanego nam później pod we zwaniem św. Walentego, istniejącego na Kleparzu, któ rego czas powstania jest zupełnie nie znany, ponieważ aktaszpitalnezniszczaływczasiepożaru1528r.*2) Powodem wzniesienia szpitala dla trędowatych był trąd,3) przeniesiony z Niemiec do Krakowa przez kolo nistów niemieckich. W Niemczech zaś w XIII w. szerzył się trąd, zawleczony z Palestyny do Europy przez uczest ników wypraw krzyżowych.4) Dopiero jednak w 1392 r. z całą pewnością mo żemy stwierdzić istnienie szpitala dla trędowatych na Kleparzu. Księgi ławnicze krakowskie pod rokiem tym notują ...ortus ante valvam Slavcoviensem circa leprosos ex opposito capelle s. Crucis...5) Za istnieniem w XIV w. szpitala dla trędowatych na Kleparzu świadczy jeszcze wiadomość, zamieszczona w protokóle wizytacji kościoła i szpitala, dokonanej z polecenia biskupa Trzebickiego w 1661 r., w której czytamy, że szpital ten założono przed trzema wiekami... A primaeva erectione et fundatione Hospitalis loci huius, quod est ante tria saecula plantatum.... Również fakt, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:41 mierski zapewnia szpitalowi czynsz roczny w wysokości 7i1I2 grzywny. *) W 1474 r. zaś *KazimierzJagiellończyk nadaje szpitalowi czynsz roczny w wysokości 8 grzy wien z żup wielickich i bocheńskich.2) Oprócz tych, wyżej wspomnianych, mamy w XV w. jeszcze cały szereg innych zapisów.3) W XVI w. rajcy miasta Krakowa płacą w dwóch ratach na Wielkanoc i na dzień św. Michała 4 grzywny rocznego czynszu, które to pieniądze idą na zakupno ryb dla trędowatych.4) Do szpitala należało także kilka domów i placów w mieście Kleparzu.5) W 1528 r. w czasie owego strasznego pożaru tak kościół, jak i szpital, ulegają zniszczeniu. Niedługo po tem, bo już w 1530 r., Tomasz Rożnowski, kanonik ka tedralny, kupił za 20 grzywien dom drewniany z ogro dem, zbudował go na nowo i ofiarował na szpital.6) W pobliżu szpitala św. Walentego zgrupowanych było kilkanaście domów i placów niezabudowanych oby wateli kleparskich. Poczynając od 1503 r., spotykamy o tem częste wzmianki.7) Przed szpitalem zaś, między nim a kościołem św. Krzyża, stała należąca do szpitala figura kamienna Mi łosiernego. P. Jezusa, t. zw. ((latarnia zmarłych)), według Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:46 ROZDZIAŁ TRZECI. USTRÓJ MIASTA. I. Urząd wójtowsko-ławniczy. Urząd radziecki. Pospólstwo. Inne urzędy. — II. Gospodarka finansowa. — III. Stosunek do Wielko- rządów krakowskich. I. Przywilej lokacyjny z 1366 r. nadał Klepaczowi organizację miejską według prawa magdeburskiego, które stało się już w tym czasie ((synonimem wolności miej skiej)) i rozległy samorząd. W przywileju tym Klepacz, podobnie jak Kazimierz w 1335 r., wyjęty został z pod prawa polskiego, z pod władzy wojewodów, kasztelanów i wszelkich krajowych urzędów i sądów. Stąd zaś wynikał wolny wybór zwierzch ności rządowej i sądowej miejskiej, moc wydawania wilkierzów i podlegania w mieście wyłącznie tymże ustawom. W 1366 r. mieszkańcy Kleparza pod względem prawnym zostali zrównani z obywatelami miasta Kra kowa. ...Specialiter autem decernimus observandum, ut sepedicta Civitas florencia et omnes habitantes in ilia in omnibus clausulis et articulis iudiciariis eisdem łuribus et libertatibus gaudeant, quibus cives Cracovienses gau- dere dinoscuntur. Ó Podobnie więc jak w Krakowie, na czele zarządu miasta Kleparza staje rada, na czele są downictwa ława. Urząd wójtowsko-ławniczy był jednak wcześniej szy. Stworzony został zapewne przez Łokietka koło 1321 r., Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:00 ...indicium ban. exp. et legale per advocatum et scabinos f. 4. proxima post festum s. Mathei apostoli celebratum...r) Indicium legale nie ma nic wspólnego z sądem wielkim burgrabskim zwoływanym w Krakowie i na przedmieściu Garbarach. lakiego sądu wogóle na Kle- parzu nie było.2) Podobnie, jak sąd ławniczy wyłożony i ten sąd wójtowski mógł być przeniesiony na inny dzień (zwykle nazajutrz albo na trzeci dzień), o ile przypadł na dzień świąteczny, np. w 1500 r. trzeci sąd wójtowski miał sie odbyć w sam dzień św. Jana Chrzciciela, przełożono go więc jednak dopiero na siódmy dzień. Zapisano to w ten sposób: ind. ban. exp. et legale f. 4. in vigilia Visitatio- nis Marie (1 lipca), quod ad hodie ita septimana ob so- lemnitatem testi s. Johannis Baptiste cum omnibus cau- sis fuit et est transpositum et continuatum.3) Indicia exposita legalia nie różniły się w niczem od zwykłych sądów ławniczych wyłożonych?) Przed są dem wójtowskim widzimy znowu rezygnacje, zapisy,5) sprzedaże i kupna zwłaszcza domów i placów, ugody, testamenty, kwity. Tu wyznaczano także opiekunów i plenipotentów, tu składano pieniądze za nabyty np. plac. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:06 miasta Kleparza, t. j. postaci św. Florjana, który znaj duje się na wszystkich późniejszych pieczęciach, a ma tylko część godła pieczęci radzieckiej, t. j. relikwiarz z kośćmi ręki św. Florjana. Pieczęć ta powstała w naj bliższych latach po lokacji. Widzimy ją wyciśniętą na aktach od XVI do XVIII w.») Pieczęć wójtowską mamy dopiero z XVI w. Jest to pieczęć wójta kleparskiego, Jana Serwatki. Na pieczęci tej po raz pierwszy widzimy użytą nazwę Clepardia. Pieczęć ta ciekawa jest z tego względu, że posiada małą tarczę, na której znajduje się herb osobowy (mieszczań ski). Po obu stronach tarczy umieszczone są jeszcze ini cjały, po stronie prawej J, po lewej zaś S (Johannes Serwathka).2) Wójt i ławnicy byli ludźmi ogólnie poważanymi. Często wzywano ich na sędziów polubownych, wyzna czano ich na egzekutorów testamentów. Wójt mógł mieszkać w którymś z domów miejskich. Wszelkie wydatki złączone z budową i naprawą tego domu pokrywała zapewne kasa miejska t. zw. «ladulla» i stąd w 1517 r. zapisano, że Marcin Suloschowski, tego roczny wójt przedstawił przed sądem gajonym wyłożo nym «regestnim expositorum suorum®, w którym jest za warte, że ów wójt wydał już 6 grzywien «in construendo seu reformando domum suam in circulo».3) W następ nych latach do 1520 r. nie jest on już wójtem, lecz rajcą, a i tak wydatki jego związane z tym domem, a ko nieczne (ubi necesse fuit), są przedkładane przed sądem ławniczym, ale już nie przez niego samego, lecz przez innych ławników i rajców. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:10 i tym samym roku byli viceburmistrzami. Moźnaby więc przypuszczać, że każdorazowy rajca viceproconsul, na bywszy u boku burmistrza pewnej wprawy i doświad czenia w sprawach urzędowych, zostawał po kilku, może 4—6 tygodniach, burmistrzem. Nie jest jednak wykluczo- nem, że każdy burmistrz po skończeniu swego urzędo wania zostawał viceproconsulem swego następcy. Najwcześniejszą zaś wzmiankę o samym burmistrzu mamy z 1452 r. Był nim wtedy Piotr Ochsnar (Ochse- ner, Okschnar), obywatel kleparski, długoletni, 1449—1451, opiekun szpitala trędowatych pod wezwaniem św. Wa lentego i wreszcie rajca kleparski w latach 1457—1465. *) Rajcy byli obowiązani do posłuszeństwa burmi strzowi. Jemu zapewne należało się pierwsze miejsce na wszelkich zebraniach miejskich. Na wezwanie burmistrza rajcy schodzili się na ratusz, będący miejscem urzędowych zebrań rady ccresidentia consularis».2) Tu na ratuszu w obecności pisarza miejskiego odbywały się czynności rady. Czynności te zaś różnego były rodzaju, szerokie bowiem były kompetencje rajców. Oni mieli w swych rękach niesporne sądownictwo. Rada wspólnie z rajcami starszymi i seniorami cechów stanowiła organ ustawo dawczy. Ona to posiadała kompetencje administracyjne, policyjne i skarbowe. Była wreszcie organem reprezen tującym miasto na zewnątrz. W Krakowie kompetencje sądowe rady zostały zrównane w 1342 r. z takiemiż kompetencjami ławy, a mianowicie przywilej Kazimierza W. z 1342 r. nadaje uchwałom rady, powziętym na miejscu urzędowem, moc wyroków sądów gajonych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:15 starać się o nowe, bronić ich, była więc jakby «strażą praw i swobód miejskich)). Przypuszczalnie w rękach rady było przyjęcie do prawa miejskiego i prawo proskrypcji, t. j. prawo do wy dalenia z miasta za przestępstwa różnego rodzaju, jak działanie na niekorzyść miasta, za zabójstwo, fałszerstwo. Policyjna czynność rady obejmowała zapewne czu wanie nad bezpieczeństwem publicznem, straż nad po rządkiem w mieście i dobremi obyczajami. Do pilnowania porządku w Krakowie byli specjal nie naznaczani t. z w. viertelnicy, zostający pod dowódz twem osobnego mistrza (magister circulatorum). Była to straż pilnująca w dzień i w nocy porządku. Prócz tego byli to urzędnicy od sporów granicznych, o grunta miej skie, o granice między domami.x) Na Kleparzu nie spotykamy się z tego rodzaju urzęd nikami. Nie wiadomo, kto czuwał w dzień i w noc nad porządkiem, kto aresztował włóczęgów. Urzędnikami zaś od sporów granicznych byli sami rajcy. Świadczy o tern zapiska z 1505 r. W roku tym Swantoslaus Colorista wraz z żoną Dorotą sprzedaje dom Janowi Wroblowi cieśli... cum graniciebus et limitibus secundum, quod inter ipsos dominiconsuleselimitaverunt.*2) Do rajców należało także szacowanie posiadłości obywateli kleparskich, celem wyznaczania wielkości pła conych podatków. Taksowanie tych posiadłości należało również do poborców królewskich. W 1501 r. czytamy... si per dominos exactores Regie maiestatis, aut per do minos consules huius civitatis bona civium taxarentur... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:24 zane z ewakuacją i intromisją do domu dłużnika. Bez jego zgody wyrok tyczący się tych spraw nie mógł być wydany. Źródła notują nam także urząd prokuratora, obrońcy sądowego.’) Prokurator wprowadzał przed sąd sprawy, powierzone sobie przez strony. Na Kleparzu podobnie jak w Krakowie był stały obrońca sądowy, urzędnik przy sięgły. Prawdopodobnie był nim z pocz. XVI w. bardzo często występujący w źródłach Stanislaus Lyss procura tor. Na obrońcę jednak wolno było powołać przyjaciela, hib krewnego. Podobną rolę spełniał opiekun i plenipotent w jed nej osobie, sądownie naznaczony, tutor et plenipotens iudicialiter factus et constitutus (electus). Najczęściej przybierają sobie opiekunów kobiety o ile nie występują w towarzystwie mężów, obcy,2) zawsze zaś duchowni, którym nie wolno było stawać przed sądem świeckim.3) Za opiekuna brano często krewnych, znajomych, przeważnie jednak jako tutor et plenipotens występuje w księdze ławników kleparskich Andreas pretorianus antiquus.4) Dlaczego właśnie jego najczęściej brano sobie za opiekuna trudno zbadać. Również nie wiadomo jaki urząd on piastował. Możnaby przypuszczać, że nazwa «pretorianus» mająca najwyraźniej coś wspólnego z ra tuszem «pretorium» określała coś w rodzaju krakow skiego hutmana ratusznego (praefectus praetorii, capita- neus praetorii). Był to przełożony straży miejskiej, wraz z drużyną pachołków miejskich czuwał nad bezpieczeń stwem publicznem. On stanowił również doraźny sąd, przed który pozywano się o krzywdy słowne, on także Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:29 cić od beczki C/2 grosza od beczki piwa, grosza od wina). Kto był zmuszony użyć schrotwagenu kupował w radzie miasta tyle blaszek, ile było beczek do przewozu. W cza sie przewozu oddawał je schrotmagistrowi na znak, że już zapłacił.x) Tak się przedstawiał schrotwagen w Krakowie. Na Klepaczu postępowanie zapewne było to samo. Różnica polegała na tern, że gdy w Krakowie schrot był mono polem rady miejskiej, to na Kleparzu do 1404 r. był wła snością wójta, a nie miasta. Dopiero w tym roku, ewen tualnie w latach 1404—1421 rajcy kleparscy przy spo sobności skupu wójtowskiego urzędu, wykupili z rąk wójta Michała Długiego schrotwagen i łaźnię, stanowiące dotąddwapoważneźródładochodówwójtowskich.i)2) Łaźnia więc do 1404 r. lub jeszcze w latach 1404—1421 jak przyjmuje Dąbkowski3) była w posiadaniu wójta, należała do uposażenia wójtostwa. Wójt mógł sam pro wadzić zarząd łaźni, albo też mógł oddać ją w dzierżawę. Nie posiadamy jednak żadnych danych źródłowych co do tej pierwszej łaźni. Nie wiemy nawet co się z nią stało. W 1428 r. Jagiełło pozwala miastu wybudować łaź nię (a więc już drugą) między bramą Florjańską a Sław kowską nad rzeką Rudawą i dochód z niej nadaje mia stu.4) Miasto więc zyskuje przewagę nad wójtem. Powo dem tego był skup wójtostwa przez samo miasto. Przywilej Jagiełły nie mówi o terminie i sposobie budowy łaźni, tylko w odróżnieniu od innych tego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:33 W przywileju lokacyjnym z 1366 r. zastrzegł sobie król czynsz z jatek rzeźniczych, straganów pieczywa, ja tek kowalskich, szewskich i innych. W 1473 r. król zapi suje Pawłowi, obywatelowi krakowskiemu i aptekarzowi królewskiemu 120 grzywien na dochodach swoich płyną cych od rzeźników, tkaczy, szewców na Kleparzu i gar barzy w Krakowie.1) W księgach kleparskich niejednokrotnie czytamy, źe mieszczanie płacą exactiones Regales.2) W 1506 r. «ob non solutionem censuum, exactionum, necnon et alia- rum dationum civilium, Regie maiestati debitarum», król pozbawia własności placu i ogródka przy nim potomków wdowy zwanej Kandzyerzawa i przez wojewodę krakow skiego odstępuje komu innemu.3) Kleparz składał także podatek pośredni od napo jów. Początkowo podatek ten zwał się cizą, później zaś czopowe. Ciza nie była stałym podatkiem. Płacono ją tylko wtedy, gdy zgodził się na nią sejm. Czopowe nale żało więc do skarbowości państwa.4) W 1462 r. król zażądał od miast cizy. Miasta z Kra kowem na czele odmówiły płacenia tego podatku. Dopiero, gdy król za karę zaczął wybierać od krakowskich kup ców cło, Kraków obawiając się, by król nie odebrał mu jakich przywilejów handlowych, zapłacił cizę.5) W tym zatargu miast z królem Kleparz nie solida ryzował się z Krakowem. Dowiadujemy się bowiem, źe tegoż roku rajcy kleparscy «dobrowolnie» na daninę zwaną czyżą królewską w aktach grodzkich przed staro- rostą zezwolili.6) Stało się to jednak już po surowych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:47 Najwcześniej spotykamy się z podatkiem t. z w. «an- nulus reginae® lub pierścień królowej. W 1444 r. Wła dysław III powierza Wielkorządy krakowskie Mikoła jowi z Zakrzowa ze wszystkiemi ich dochodami między innemi «cum censu annuo dieto annulus reginalis de ci- vitatibus nostris .Cracoviensi, Casimiriensi, Klepardie et de aliis locis vicinis®.1) W 1511 r. annulus reginalis wynosił 4-ry quadran- tes(?)2) może 4-ry kwartniki, co wydaje się dosyć mało, bo niecały grosz. W tym bowiem czasie szło 6 kwartni- ków na 1 grosz.3) W lustracji z 1563 r. czytamy, że mieszczanie kle- parscy dają na pierścień królowej 1 grzywnę i 12 gro szy.4) W 1569 r. zaś płacą 2 zł.6) Kleparz składający na pierścień królowej nie pła cił już, podobnie jak Kazimierz, na rzecz Wielkorządów czynszu ziemnego, domowego, zwanego skotowem. Była to opłata składana za ustąpiony mieszczanom grunt przez króla, właściciela ziemi pod budowę miasta.6) Do Wielkorządów szły następnie opłaty od rze mieślników, czynsze z kramów. Rzeźnicy dawali z jatek czynsze pieniężne i powin ności «in natura®. Do 1525 r. na Kleparzu było 8 jatek rzeźniczych, z których czynsz roczny wynosił 60 grzy wien. W tym roku liczba ich została powiększona do 12-stu, a czynsz roczny oznaczony na 72 grzywny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:53 w 1369 r. Hilbrandus filius Henconis olim Zudirman,1) w 1375 r. Bartussius Stelmecher są Niemcami.2) Pola kiem mógł być Mączko de Klepars, wspomniany w latach 1392—1396.3) I w XV w. przeważają na Klepaczu Niemcy. Wi dzimy ich przedewszystkiem wśród ławników klepar- skich, np. w 1403 r. Mikołaj Selni, Mikołaj Haqno Ri mer4) lub w 1428 r. Jakób Schewenwalth, Mikołaj Schilt- berger, Mikołaj Scherer.5) W 1417 r. mieszka na Kle paczu jakiś Niemiec Jacussius Cose,6) w 1423 r. Mikołaj Streihir.7) Obok Niemców jednak coraz częściej występują w źródłach Polacy, jak wspomniany w 1420 r. Maczek krawiec, Maczek Bibiczsky,8) w 1421 r. Stanisław Za krzewski, Blassius powrzossnyk (funista)9) i inni. Cały szereg zapisek notuje tylko imiona z zawo dem, a te nie pozwalają nam orzec o narodowości, np. nie wiemy, jakiej narodowości byli dalsi ławnicy z 1403 r.: Piotr currifex, Mikołaj cingulator, Laurenty pergamenista.10) O narodowości wspomnianych ławników tem trud niej coś powiedzieć, że zapiski nie podają także i miejsca ich pochodzenia, co na kwestję narodowości rzuciłoby pewne światło. Z biegiem czasu przybywało na Kleparz coraz to więcej Polaków, szczególnie ze wsi okolicznych. Niemcy zaś, stykając się ustawicznie z tą ludnością polską, pol szczyli się. Następowało więc zwolna mieszanie się obu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:58 burzą swe domy na Kleparzu,x) albo tez sprzedają je lub tylko wydzierżawiają, a rajcy krakowscy dają im na po zbycie się w jakiś sposób swych domów na Kleparzu rok czasu.2) W robieniu ułatwień rajcy krakowscy w jednym wypadku posunęli się tak daleko, że nietylko nie żądali od Kleparzanina opłaty za otrzymane ius civile, ale nawet uwolnili go na 36 lat od podatków.3) Libri iuris civilis wyraźnie zaznaczają, że tylko dlatego zwalnia się kogoś od opłaty taksy, ponieważ przeszedł z Kleparza do Krakowa. W 1498 roku zapi sano: Simon Reza de lharnow, in Clepars piius mansit et intravit ad nos, ideo gratis sine pecunia ius habet. ) W 1499 r. czytamy: ...hic intravit de Clepardia et ergo nihil ab eo receptum est.5) Niektórzy Kleparzanie składali wprawdzie opłaty, ale bardzo niskie: 6 gr., 12 i 15 gr.6) To przenoszenie się Kleparzan do Krakowa za czyna się już 1395 r.7) Początkowo jednak odbywa się powoli, najwyżej dwóch do czterech mieszkańców Kle parza w roku przenosi się do Krakowa, najczęściej tylko jeden i to niecorocznie. Dopiero z końcem XV w. ob serwuj emv zwiększony odpływ ludności Klepaiza do Krakowa,8) uzasadniony wspomnianemi ulgami, stoso- wanemi przez rajców krakowskich. W 1498 r. przecho dzi do Krakowa 4-ch Kleparzan, w 1499 r. już 9-ciu, w 1500 r. 3-ch, w 1501 r. 4-ch, w 1502 3-ch. Potem już tylko dwóch lub jeden i to niecorocznie, np. w latach Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 15:03 1510—1516 żaden Kleparzanin nie przeszedł do Krakowa. Właściwie więc Kleparz, mimo zabiegów i starań ze strony Krakowa, przez odpływ swych mieszkańców nie został bardzo osłabiony. Widocznie Kraków nie wszyst kich pociągał, znaczna większość wołała spokojnie na Kleparzu oddawać się swemu rzemiosłu lub też uprawiać pobliskie role. Jeżeli zaś chodzi o rzemieślników, jakich Kleparz stracił, to musimy zaznaczyć ciekawy fakt, że do Kra kowa nie przenosi się z Kleparza jakaś większa liczba przedstawicieli pewnego zawodu. Na około 120 Klepa- rzan, którzy w latach 1395—1528 r. przenieśli się do Krakowa, przypada ledwo 9 krawców, 4 stelmachów, kołodziei, kaletników, 2 rymarzy, kowali, postrzygaczów, szewców, szklarzy, garncarzy i iglarzy, 7 powrożników, a reszta to po jednym z najróżniejszych zawodów. Równocześnie z odpływem Kleparzan do Krakowa (a także i gdzieindziej) \) napływa na Kleparz spora ilość mieszczan krakowskich, którzy nabywają tu domy i ogrody na wszystkich ulicach i uliczkach. Z końcem XV i po czątkiem XVI w. najwięcej mieszka ich na rynku, ulicy Długiej, a przedewszystkiem na przedmieściu kleparskiem. Najmniej zaś mieszczan krakowskich spotykamy na ulicy św. Walentego. Nie możemy wprawdzie twierdzić stanowczo, że wszyscy mieszczanie krakowscy, mający domy na Kle parzu, mieszkali w mieście. Mogło się zdarzyć, że jakiś dom, ogród, grunt należał do kogoś z poza mieszkań ców Kleparza, np. posiadający na przedmieściu klepar skiem w 1504 r. dom i ogród Feliks, obywatel i rajca krakowski, zapewne mieszkał w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:37 Jest to gotycka budowla ceglana, jednonawowa z apsydą od strony wschodniej (od Małego Rynku). Nakryta jest dwuspadowym dachem z barokową wieżyczką na sygnaturkę, przypisywaną Franciszkowi Placidi (1763). Fasada kościoła znajduje się od strony pl. Mariackiego; jest bezwieżowa, ze szkarpą na osi, zamknięta trójkątnym szczytem. Poprzedza ją tzw. Ogrojec – kaplica cmentarna połączona z kruchtą, z zewnątrz dekorowana rzeźbiarsko, wewnątrz z mieści ołtarz z rzeźbionym przedstawieniem Modlitwy w Ogrojcu wykonanym najprawdopodobniej przez Wita Stwosza lub jego warsztat, kompozycję uzupełnia polichromia pędzla nieznanego mistrza. W zewnętrzne ściany kościoła wmurowane są epitafia, m.in. renesansowe Anny i Jerzego Pipanów (z ok. połowy XVI wieku). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:43 Kościół Świętej Barbary od strony Małego Rynku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:55 Niewielki kościółek, położony w cieniu monumentalnej bryły bazyliki mariackiej jest schowany za jej prezbiterium. Mimo, iż tak nie pozorny ujmuje swoją gotycką architekturą i barokowym wnętrzem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:59 Kiedy Do Krakowa sprowadzono zakon Jezuitów, początkowo osadzono ich przy nieistniejącym dziś kościele świętego Szczepana, by w roku 1583 oddać im we władanie kościółek świętej Barbary. Do dzisiejszego dnia pozostaje on pod nadzorem klasztoru. W roku 1687 przebudowano świątynię pod kierunkiem jezuickiego architekta- Stanisława Solskiego. Przebudowa polegała na podniesieniu budynku i dodaniu od wschodu mocno wysuniętej absydy, w której murach umieszczono prezbiterium. Wnętrze kościoła uległo całkowitej barokizacji 1760 do 1767. Niedługo potem papież dokonał kasaty zakonów Jezuitów, kościół przeszedł w ręce Kongregacji kupieckiej, a następnie oddano go pod władanie zakonowi bożogrobców. Kiedy umarł ostatni z zakonników w roku 1874 świątynie ponownie przekazano Jezuitom i jest w ich władaniu do dnia dzisiejszego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:05 Na fasadzie koscioła dostrzegamy dwa renesansowe epitafia: krakowskiego aptekarza Jerzego Pipana i jego żony- Anny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:11 Podchodzimy w kierunku ołtarza. Na sklepieniu absydy polichromia przedstawia proroków, aniołów, monarchów i biskupów adorujących imię- Jezus. Poniżej architektoniczny ołtarz, który powstał w latach 1760-1764. W jego centrum znajduje się XV wieczny krucyfiks, jeden z najcenniejszych zabytków tego typu w Krakowie. Po prawej stronie, również rzeźba gotycka, z tego samego okresu przedstawiająca Pietę. Boczne ołtarze powstałe w XVIII wieku są tłem dla obrazów nadwornego malarza epoki pierwszego Wazy- Tomasza Dolabelli i przedstawiają świętych: Ignacego oraz Franciszka Ksawerego. W nawie wiszą obrazy tego samego autora przedstawiające sceny z historii Jezuitów oraz męczeństwo świętej Katarzyny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:14 W XVII wiecznej kaplicy, od roku 1886, znajduje się obraz Matki boskiej Bolesnej. Nie jest dokładnie określona jego prowieniencja. Przypuszcza się, iż wizerunek ten powstał na przełomie XIV i XV wieku i być może w wieku XVI został przemalowany. Madonna przedstawiona jest w typie Hodegetrii, co wskazywałoby na jej wschodnie pochodzenie. Bowiem sztuka ikonograficzna Bizancjum wykształciła wizerunek Marii trzymającej na lewym ręku dzieciątko, a prawą pokazującą go ludziom. Marii, w której twarzy nie ma zbyt wielkiego macierzyństwa i małego Chrystusa, który już nie patrzy na matkę, a wyraźnie przed siebie. W XVII wieku obraz należał do marszałka wielkiego koronnego Stanisława Koniecpolskiego, który w obawie przed Kozakami, przekazał go Jezuitom rezydującym w Barze. Ci zawieźli go do Lwowa. Za sprawą jednego z zakonników obraz trafił do Jurowic w roku 1673, gdzie zbudowano dla niego drewnianą kaplicę. Wkrótce za sprawą wizerunku zaczęto odnotowywać różne cuda. W podzięce za to wybudowano kościół. Po kasacie zakonu, wizerunek był w posiadaniu bernardynów, później zwykłego duchowieństwa. Jednak przyszedł rok 1863 i Powstanie Styczniowe. W obawie przed utratą cudownego obrazu sporządzono jego kopię, a oryginał przekazano w depozyt Gabrieli Horwatowej, ona zaś oddała go Jezuitom krakowskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:20 Okolice kościoła Św. Barbary Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:22 Niewielki gotycki kościół św. Barbary, położony w samym sercu miasta, kiedyś stał… pośrodku cmentarza. Jak to możliwe? Niewielki gotycki kościół św. Barbary powstał w XIV wieku, a jego budowę sfinansowała w pewnej części sama królowa Jadwiga, dziś święta i patronka Polski. Początkowo pełnił prawdopodobnie funkcję kaplicy cmentarnej, stoi bowiem na terenie dawnego cmentarza, który otaczał bazylikę Mariacką (dzisiejszy plac Mariacki). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:37 Najstarszy dokument dotyczący kościoła datowany jest na rok 1338. Wtedy to miejscy rajcy skierowali do papieża prośbę o możliwość uzyskania odpustu przez wiernych, którzy nawiedzą kaplicę cmentarną zbudowaną przy kościele Mariackim. Tę właśnie kaplicę w 1583 r. przejęli jezuici. Dziesięć lat później mieli już gotowy projekt rozbudowy kościoła, na to jednak nie zgodzili się krakowscy rajcy. Kościół powiększono dopiero w 1687 r. Dobudowano wtedy absydę, wykonano nowe sklepienie, wyższe od starego, gotyckiego, o 2 metry, podniesiono dach oraz dokonano zmiany wystroju wnętrza. Po kasacie zakonu jezuitów kościołem administrowali inni duchowni. Jezuici stali się jego pełnoprawnymi właścicielami dopiero w 1908 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:40 Podczas tego ostatniego otwarcia krypt okazało się, że wszystko, co zostało z pogrzebanych tam niegdyś umarłych, zostało złożone w środkowej krypcie (a właściwie dwóch połączonych ze sobą), jaka biegnie przez całą szerokość kościoła. Jest to kolebkowo sklepiony, niski korytarz ceglany, pobielany, z zachowanymi resztkami ceglanej posadzki. Trumny złożone były tu jedna na drugiej – krypta była nimi praktycznie „zawalona”. Część trumien uległa znacznej dewastacji, te biedniejsze rozpadły się i pozostała z nich w zasadzie tylko sterta desek: zawilgoconych i spleśniałych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:43 Wracając jednak do opisu krypt, z tyłu tej wyżej wspomnianej, znajdują się dwie kolejne krypty: niewielkie i puste. To właśnie w tych kryptach po remoncie w 2005 r. złożono wszystkie pozostałości trumien oraz w dużych drewnianych skrzyniach zgromadzono wszystkie kości (także część tych, które znaleziono na zewnątrz, pogrzebane przy murze kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:49 Kościół św. Barbary i jego zabytki Kościół św. Barbary w Krakowie jest niewielką, gotycką, ceglaną świątynią przy Placu Mariackim, wzniesioną w latach 1338-1402. Pierwotnie pełnił funkcję kaplicy cmentarnej. Budowlę powiększono pod koniec XIV wieku. W 1583 roku kościół został przekazany jezuitom. Kazania wygłaszał tutaj ks. Piotr Skarga SJ, kaznodzieja nadworny króla Zygmunta III Wazy. W 1687 roku kościół został przebudowany przez jezuickiego architekta ks. Stanisława Solskiego (1622-1701), który dodał od wschodniej strony absydę, podwyższył wnętrze i wykonał nowe, kolebkowe sklepienie. Po kasacie zakonu jezuitów w 1773 roku przejęła go Krakowska Kongregacja Kupiecka, a w roku 1796 bożogrobcy. Od 1874 roku wrócił do jezuitów. Pod kościołem spoczywają szczątki jezuity, ks. Jakuba Wujka (+1597), pierwszego tłumacza Biblii na język polski. Na przełomie XXI wieku jezuici dokonali gruntownej renowacji tej wspaniałej świątyni Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:51 We wnęce dawnego bocznego wejścia naprzeciw ambony znajduje się wykonana ok. roku 1420 gotycka rzeźba Matki Boskiej Bolesnej (Pietà). Odznacza się ona wysokim poziomem artystycznym. Jej autorstwo przypisuje się nieznanemu z imienia Mistrzowi Pięknych Madonn (toruńskiej i wrocławskiej). Od 1677 roku Pietà stała na bocznym ołtarzu, potem na głównym, a od 1726 roku – w kaplicy Matki Boskiej Bolesnej. W 1942 roku została zabrana przez Niemców na Wawel z okazji jakiejś wystawy. Do świątyni powróciła 4 VI 1945 roku, a w roku 1978 urządzono dla niej małą kapliczkę. W marcu 1969 roku prezentowano tę rzeźbę w Paryżu na wystawie: Tysiąc lat sztuki w Polsce, w listopadzie tegoż roku – w Londynie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:53 Przy głównym wejściu do kościoła po lewej stronie znajduje się Ogrojec – kaplica z grupą kamiennych figur: Chrystusa w Ogrojcu i trzech śpiących Apostołów. Ogrojec powstał pod koniec XV wieku i jest uważany za klejnot pięknej architektury gotyckiej, jedyny tego rodzaju w Polsce. Być może, jego projektodawcą był Wit Stwosz, czy też któryś z jego uczniów lub naśladowców. W 1488 roku mieszczanin Adam Szwarc uposażył ołtarz w Ogrojcu, a jego grobowiec rodzinny znajduje się pod tą kaplicą. W Ogrojcu odprawiano nabożeństwa za dusze zmarłych spoczywających na pobliskim cmentarzu Mariackim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:57 Najstarszy dokument dotyczący historii kościoła św.Barbary pochodzi z 5 IX 1338 roku. Jest to list Rady Miejskiej wysłany do papieża Benedykta XII (1334-1342) z prośbą o udzielenie odpustów wiernym odwiedzającym kaplicę cmentarną zbudowaną na cmentarzu Mariackim przez mieszczanina Mikołaja Wierzynka. W latach 1394-1402 trójprzesłowa kaplica została powiększona o dwa przęsła (prawdopodobnie z fundacji królowej Jadwigi). Oprócz ołtarza głównego posiadała cztery ołtarze boczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 17:59 Na wiosnę 1579 roku przybyli do Krakowa dwaj włoscy jezuici: ks. Alojzy Odescalachi i ks. Bazyli Cerini. Życzliwie przyjął ich proboszcz parafii św.Szczepana ks. Tomasz Płaza (ok. 1512 – 1593) i pozwolił na prowadzenie pracy duszpasterskiej w kościele św. Szczepana i kościele św. Macieja. Dzięki poparciu króla Stefana Batorego (1575 – 1586) udało się jezuitom przejąć kościół św. Barbary od dotychczasowych użytkowników: księży mansjonarzy (kapłanów których obowiązkiem było śpiewanie w określonym czasie oficjum o Najświętszej Maryi Pannie), kaznodziei niemieckiego i Bractwa Literackiego. Uroczyste przekazanie odbyło się 7 II 1583 roku w obecności przedstawicieli władz miejskich. w imieniu nowych właścicieli klucze do kościoła odebrał legat papieski jezuita Antoni Possevino (1536 – 1611), główny – obok nuncjusza papieskiego w polsce Alberto Bolognettiego (1581 – 1585) – negocjator w zabiegach o pozyskanie kościola św. Barbary dla jezuitów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:02 21 VII 1773 roku, papież Klemens XIV (1769 – 1774), ulegając presji dworów burbońskich, na mocy breve Dominus ac Redemptor, rozwiązał zakon Jezuitów na całym świecie. W Polsce majątek jezuici przejęła na własność Komisja Edukacji Narodowej, która w końcu roku 1774 przekazała budynek pojezuicki mansjonarzom św. Barbary. Od 1775 roku kościołem opiekowała się Kongregacja Kupiecka – organizacja zawodowa na podobieństwo cechów, założona ponownie (po epizodzie średniowiecznym) w 1772 roku. W roku 1780 Komisja Edukacji Noradowej przeznaczyła budynek zakonny na szpital akademicki. Był to pierwszy w Polsce szpital kliniczny, utworzony staraniem doktora Andrzeja Bandurskiego. Wkrótce gmach okazał się zbyt ciasny, i w kwietniu 1788 roku szpital został przeniesiony do klasztoru Karmelitów na Wesołej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:31 Został założony w 1222 r. w tym samym czasie co kościół. Pierwszy raz został wspomniany w źródłach w 1313. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:33 Na terenie cmentarza odbywali karę kuny drobni przestępcy, jawnogrzesznice, opilcy i bluźniercy. Kuna była umieszczona przy wychodzących na cmentarz drzwiach kościoła Mariackiego (zachowana). W kościelnej kruchcie znajdowała się również niewielka cela więzienna, której zakratowane okienko wychodziło na cmentarz. Miało to wywołać skruchę u przebywających w niej więźniów skazanych za niewielkie wykroczenia. Na terenie cmentarza wznosiła się też latarnia umarłych, czyli kolumna, na szczycie której w nocy płonęło światło Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:38 Zapomniane cmentarze Przechadzając się po Krakowie, często nie zdajemy sobie sprawy, że nasza droga prowadzi przez dawne cmentarze. Czyż bowiem skwer, jakiś piękny zaułek, fragment ulicy, albo alejka na Plantach mogą kojarzyć się z cmentarzem? A jednak są to niekiedy miejsca, gdzie dawne pochówki wciąż jeszcze kryją się pod asfaltem, czy brukiem ulic. Są to miejsca, w których przed wiekami ludzie stawali się sobie równi, znajdowali wieczny spoczynek. Rozrastające się miasto zatarło dosyć dokładnie ich ślady. Poszły w zapomnienie najstarsze cmentarze przykościelne, przyszpitalne, ponure w swej sławie cmentarze ofiar czarnej śmierci, dżumy i cholery. Na jednym z nich na przykład, koło kościółka Św. Małgorzaty na Salwatorze, w czasie zarazy 1707-1708, przywleczonej do Krakowa przez żołnierzy podczas wojny polsko-saskiej, czterech grabarzy dzień i noc grzebało ofiary epidemii. Na Salwatorze, obok kościoła Św. Salwatora istnieje do dzisiaj stary Cmentarz Salwatorski pięknie położony na wzgórzu - wschodnim cyplu zrębu Sowińca. O niektórych dawnych cmentarzach wiadomo, gdzie się znajdowały. Obok kościoła OO. Dominikanów istniał cmentarz przysypany w latach 1830-tych. Wytyczono na nim wąską ul. Dominikańską, po której do dzisiaj jeżdżą tramwaje. Na Kazimierzu zlikwidowano w tamtych latach cmentarz obok kościoła Bożego Ciała. W 1963 roku odsłonięto część dawnego cmentarza parafialnego na Placu Mariackim (zamkniętego ostatecznie dopiero w roku 1802), obok kościoła Najświętszej Marii Panny. Rzędy kości i czaszek ludzkich ujrzały światło dzienne po kilkuset latach. Po innych cmentarzach zachowały się tylko nikłe ślady w postaci strzępów starych dokumentów. Czasem odsłania się je przypadkowo przy okazji wykonywania różnych prac ziemnych. W ostatnich latach odkryto pozostałości dawnych cmentarzy przykościelnych m. in. przy Placu Wszystkich Świętych, przy Placu Szczepańskim, przy ulicach Sarego, Łobzowskiej i Smoleńsk. Po ewangelickim cmentarzu koło kościola Św. Mikołaja pozostała jedynie notatka w dokumentach. Niewiele więcej wiadomo o lokalizacji cmentarza żydowskiego, który w XVI wieku znajdował się "za furtką Św. Anny", czyli w okolicy dzisiejszej ul. Studenckiej. Idąc Plantami z ul. Św. Sebastiana w kierunku ul. Siennej napotykamy miejsce, gdzie jeszcze w początkach XIX wieku na "nie poświęconej ziemi", wśród bagien i łąk, chowano ludzi, których życie zakończyl katowski miecz. W 1406 roku ścięty został (za sprzeniewierzenia pieniędzy miejskich) na krakowskim Rynku i na tamtym miejscu pochowany rajca miejski ze słynnej rodziny Wierzynków. W 20 lat później jego syn Mikołaj wzniósł tam kościółek pod wezwaniem Św. Gertrudy. I tak od tamtej pory, skazańcy leżeli w "ziemi poświęconej". (Ambroży Grabowski wyszukał np. że w roku 1546 za pogrzebanie ściętego miasto zapłaciło katu (Mistrzowi) groszy 6.) Kiedy w latach 1818-25 burzono mury miejskie i zakładano Planty (od "plantowania" drzew), kościółek rozebrano, a cmentarzyk zniknął pod trawnikiem. Przepełnione cmentarze były zagrożeniem dla zdrowia mieszkańcow miasta. W 1801 roku władze austriackie zakazały pochówków w mieście - na cmentarzach przykościelnych i w kościołach. W przyległej do Krakowa wsi Rakowice wykupiono od karmelitów bosych grunta ich folwarku pod cmentarz miejski. Pierwszy pogrzeb odbył się na nim w styczniu 1803 roku. W Rakowickiej nekropolii chowano od samego początku nie tylko ludzi sławnych i zasłużonych, ale także zwykłych świadków i skromnych uczestników wielkich historycznych wydarzeń. Z początkiem XIX wieku zniknęło z powierzchni ulic i placów Starego Krakowa, Kleparza, Kazimierza, Stradomia i Piasku ponad 20 kosciołów. Zostały one rozebrane bądź w wyniku decyzji władz austriackich, bądź dlatego, że nie było pieniędzy na ich remonty. Przy Placu Szczepańskim rozebrano np. dwa: parafialny Św. Szczepana i mały kościołek Św. Mateusza. Pozostało po nich puste miejsce, na którym potem był plac targowy, a dzisiaj jest parking. Od czasu do czasu, przy okazji prac różnego rodzaju, robotnicy natrafiają na ślady cmentarza. Zapomniane cmentarze niekiedy wyraźnie rysują się na planach i w zabudowie miasta. Dyrektor Biblioteki PAN, Karolina Grodziska, podaje przykłady takich cmentarzy przy kościołach Św. Floriana, Św. Mikołaja i Bożego Ciała. Inne, jak np. cmentarz przy kościółku Św. Piotra na Garbarach (również rozebranym na początku XIX wieku), dawno uległy zapomnieniu. Cmentarze "ludzi w powietrze zmarłych i ubogich, sumptu na pogrzeb nie mających" znajdowały się przy kościołach Bożego Miłosierdzia i Św. Wawrzyńca, gdzie chowano ubogich mieszkańców Kazimierza i topielców. Niezwykły musiał to być cmentarz, na którym rolę dzwonnicy pełnił ogromny, prastary dąb, z zawieszonymi nań dwoma poświęconymi dzwonami. W roku 1865 odbył się powtórny pogrzeb Króla Kazimierza Wielkiego w Katedrze Wawelskiej. Wówczas to, 32-letni Michał Bałucki napisał w jednym z felietonów: "Każdy naród i każde miasto ma swoje posłannictwo dziejowe. Opatrzność i poeci skazali Kraków na miasto grobów, na urnę pamiątek i popiołów." Pisząc te słowa, Bałucki nie mógł przewidzieć, że jeszcze za jego życia owo posłannictwo dziejowe Krakowa znajdzie dodatkowe spełnienie się i na Wawelu powstanie Krypta Wieszczów, zaś w klasztorze OO. Paulinów na Skałce - narodowy panteon w Krypcie Zasłużonych. Tekst: Izabella Wróblewska (czasopismo "Zwoje" 1999) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:42 Od średniowiecza uważano, że szanowane pochówki powinny odbywać się w pobliżu kościołów, w centrach miast, zaś cmentarze poza murami miasta były najczęściej miejscami spoczynku przestępców, samobójców, ewentualnie ofiar zarazy. Oczywiście cmentarze pośrodku miejskiej zabudowy bywały ogniskami różnych epidemii – już w okresie oświecenia zaczęły się pojawiać głosy, że należałoby je zlikwidować. Ze względów sanitarnych cesarz Józef II Habsburg wydał w Wiedniu rozporządzenie w 1783 roku (i powtórzył je jeszcze w roku 1784), na mocy którego zakazane zostało grzebanie zmarłych na jakichkolwiek cmentarzach w śródmieściach. W Krakowie przykościelne cmentarze zostały w związku z tym zlikwidowane przez władze austriackie po III rozbiorze, w ostatnich latach XVIII wieku. Dziś po cmentarzu, który znajdował się przy krakowskiej farze, pozostały głównie epitafia na ścianach kościoła, a także kaplica ogrójcowa przy kościele św. Barbary. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:45 CO ZOSTAŁO PO CMENTARZYSKU PRZY KOŚCIELE MARIACKIM - Radio Kraków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:49 Szczątki pochowano w 180 niedużych, prostych trumnach z jasnego drewna. Ułożone na czas mszy pogrzebowej w ośmiu długich rzędach zapełniły posadzkę prezbiterium świątyni. Ponumerowane trumny, każdą z oznaczeniem anonimowego pochówku - literami "NN", złożono po mszy do dwóch krypt w prawej nawie bazyliki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 15:08 giem czasu dopiero wyrabiały się nazwiska, przecho dzące z ojca na syna. Odnosi się to głowie do mieszczan narodowości polskiej. Jeśli chodzi o przydomki, to na Kleparzu lubowano się w dodawaniu przydomku Czarny np. Jakób niger, Bartosz Czarny, Dorota Czarna, Czarna Jakubowa, Johannes niger alias Czirny Jan.’) Spotykamy również przydomek Biały np. Mikołaj albus.2) W 1442 r. występuje Paweł, zwany Stawinoga,3) w 1481 r. Mathias stelmach Scrobyserek.4) Stan zamożności mieszczan kleparskich można oce nić głównie na podstawie testamentów, których bardzo wiele zawierają księgi ławnicze. Otóż dowiadujemy się z nich, że Kleparzanie to po większej części właściciele domu, ogrodu lub placu. Czasem spotykamy wzmianki, że mieszczanin kleparski posiada dwa domy.6) Wśród mieszkańców Kleparza byli t. zw. komornicy «inquilini», którzy wogóle swych domów nie posiadali. Komornik obowiązany zaś był do płacenia na rzecz właściciela drobnego czynszu t. zw. «cameralium».6) Najbardziej zamożni byli rajcy, np. rajca Gabriel miał trzy domy na Kleparzu, plac, browar, słodownię, studnię i trzy domy w Krakowie.7) Jan Janeczka, długoletni rajca kleparski, miał dom na Biskupiem, dom na rynku kleparskim, trzeci zaś dom miał na ulicy św. Walentego, ale go sprzedał.8) Nie wszystkim jednak tak dobrze się powo dziło. W 1499 r. czytamy, że rajca stary Niclos ma tyle długów, że musi dom sprzedać, by je spłacić. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 15:12 W 1502 r. jest na Kleparzu cech kuśnierzy. W roku tym występuje Bartosz, syn obywatelki kleparskiej, jako socius pellificum.2) W 1514 i 1518 r. wspomniano zaś o seniores et magistri fraternitatis pellificum.2) Kuśnie rzy najwięcej spotykamy na Kleparzu, bo w latach 1499—1528 przeszło dwudziestu^ Zajęciem ich było nie- tylko szycie futer, ale i wyprawianie skór futrzanych, przypuszczalnie tylko tanich, baranich.3) W 1506 r. w aktach ławników kleparskich zapi sano, że obywatelka miasta Kleparza oddaje swego syna na naukę rzemiosła do Stanisława Koscharza, rajcy i rzeź- nika na Kleparzu ...ad informandum artificium suum dedit...4) Wzmianka ta świadczyłaby, że w tym roku istniał na Kleparzu cech rzeźników. Cech ten jednak mógł istnieć już o wiele wcześniej. W 1430 r. Władysław Jagiełło pozwala rzeżnikom krakowskim i kleparskim na pędzenie wołów, przeznaczo nych na zabicie, przez Rzeszów i Ropczyce.5) W 1451 r. mamy podobne zarządzenie królewskie, wydane osobno rzeżnikom kleparskim,6) osobno zaś krakowskim i kazi mierskim. 7) Prawdopodobnie więc już w tym czasie, o ile nie wcześniej, zorganizowany był cech rzeźników kleparskich. Cech ten był odrębny, zupełnie niezależny od powstałego najpóźniej w połowie XIV w. cechu rzeź ników krakowskich.8) W 1511 r. rzeźnicy kleparscy otrzymują przywilej swobodnego wykonywania rzemio sła, podobnie jak mają krakowscy, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:29 W 1539 r. spotykamy na Kleparzu dwa nowe cechy krawców x) i szewców.2) Szewcy prowadzili osobne księgi swego cechu, t. z w. «acta sutorum®. Starszymi tego ce chu w 1539 r. byli Jakób Wioch i Jan Jelithko.3) Cechów tych, jak widzimy, nie było wiele. Możemy jednak śmiało twierdzić, że było ich znacznie więcej, tylko nie dochowały się nam o tern wiadomości źró dłowe. Wszak na Kleparzu spotykamy wiele jeszcze in nych rzemiosł. I tak wielu przedstawicieli mieli piekarze. W źró dłach występuje ich około kilkunastu. Piekarze dzielili się na białych i czarnych. Na Kleparzu mieszkali głów nie czarni, wypiekający chleb ciemny, pszenny i żytni. Według A. Chmielą4) tworzyli oni cech, którego patro nem był św. Florjan. Liczniejsi byli także garncarze — figuli. Wśród nich odznaczał się Marcin Jaskółka garncarz, inaczej lepia- zowy, który w 1524 r. pracuje na zamku krakowskim, lepiąc tam różne izby, jak np. izdebki pomocników mi strza kuchni królewskiej, naprawia łaźnię królewską i t. d.5) Garncarze za godło swego cechu mieli postacie Adama i Ewy, stojących po bokach drzewa (dobrego i złego) w raju.6) Balwierze (barbitonsores) odgrywali często rolę le karzy niższego rzędu, stawiali bańki, puszczali krew, wydawali leki. W aktach kleparskich spotykamy tylko czterech balwierzy. Z tych jeden Mikołaj balwierz z Dłu giej ulicy, w testamencie swym z 1520 r. zaznacza, że Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:33 dzony, zupełnie mu się nie liczył. Mistrz obowiązany był sprawiać uczniowi dostateczny przyodziewek. *) Uczeń-terminator był jakby członkiem rodziny mi strza, u którego pobierał nietylko naukę, ale musiał speł niać najprostsze posługi, nie mające nic wspólnego z rze miosłem. Było to więc nie studium, ale raczej servitium,2) które niejednokrotnie dobrze mogło się dać uczniowi we znaki. Okres nauki kończył się aktem wyzwolenia. Mamy też przepisy, odnoszące się do czeladni ków. — Jeżeli do miasta przybył czeladnik żonaty, a w ciągu miesiąca nie przyszła za nim żona, w takim razie nie wolno było mistrzowi dawać mu roboty, ani wogóle go trzymać pod karą pół kamienia wosku. Star szy zaś cechowy za takie przekroczenie płacił cały ka mień wosku. Miano tu na względzie umoralniający wpływ życia rodzinnego.3) Czeladnik wobec swego mistrza, jego żony i ro dziny ma być pełen uszanowania, uległości. Jeśliby cze ladnik obraził mistrza lub go zelżył, lub porwał się nań ręką i orężem, musiał się zdać na łaskę mistrzów, którzy naznaczali mu stosowną karę, w przeciwnym razie ogłaszali go za złego syna.4) Mistrz, najmujący miejscowego czeladnika, obowią zany był zasięgnąć języka u poprzedniego mistrza, u któ rego tenże pracował, w jaki sposób od niego się oddalił, czy nie jest mu w czem dłużnym, jak się u niego za chowywał. Za niedopilnowanie tego mistrz płacił pół funta, a starszy cechowy cały kamień wosku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:37 wysyłał swych kupców za towarem. Wyjątek stanowili tu tylko rzeźnicy kleparscy, którzy wraz z rzeźnikami krakowskimi i kazimierskimi udawali się na Ruś po bydło, głównie woły. Zaopatrywali się zaś w nie od XV w. w trzech powiatach: jarosławskim, przemyskim i sanockim.x) Prof. Kutrzeba 2) wydaje się być przeciwnego zda nia, twierdząc, źe Kleparz nie wysyłał swych kupców za towarem i mimo otrzymanych swobód celnych zu pełnie z nich nie korzystał. Otóż co do rzeźników kle- parskich nie ulega wątpliwości, że jeździli po towar na Ruś i korzystali z pewnych przywilejów celnych. Świad czyłaby o tern wzmianka, jaką mamy w księdze ławni ków kleparskich, a mianowicie w 1509 r. zapisano, że Jan Walyschowsky, rzeźnik, winien jest 35 florenów cła Mikołajowi Jordanowi, celnikowi królewskiemu, później szemu wielkorządcy zamku krakowskiego.3) Przemawiałyby zatem jeszcze przywileje królewskie, wydawane tak rzeźnikom krakowskim, jak kazimierskim i kleparskim. Mianowicie rzeźnikom trzech tych miast chodziło o pozwolenie pędzenia wołów z Rusi do Kra kowa łatwiejszą drogą wprost na Ropczyce,4) a nie, jak dotąd, na Sandomierz. W 1430 r. Władysław Jagiełło takiego przywileju udzielił i pozwolił rzeźnikom krakowskim i kleparskim pędzić woły z Przemyśla i Jarosławia na Rzeszów i Rop czyce, z sanockiego zaś na Krosno, Frysztak, z pominięciem Sandomierza. Drogą tą jednak pozwolił król pędzić tylko te woły, które miały być zabite i sprzedane w jatkach Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:43 dokument z 1335 r., dopuszczający prawo składu na sól tak w Krakowie, jak i na Kazimierzu. Z przywileju tego jednak nie korzystał, podobnie jak nie korzystał z przy wileju na sprzedaż soli tłuczonej. Jak już zauważył prot. Kutrzeba, nic nie słychać o sprzedaży cembrówki na Kleparzu.1) Dowiadujemy się nawet, że Kleparzanie winni są za sól mieszczanom krakowskim.2) W 1512 r. występuje na Kleparzu Stanisław salicida de Cracovia.3) Zato Kleparz prowadził handel różnych trunków, zwłaszcza szynkował i sprzedawał piwo. 0 licznych sło- downiach i browarach na Kleparzu mamy dość częste wzmianki, chociaż samych słodowników spotykamy tylko dwóch: w 1514 r. jakiegoś Marcina,4) a w 1521 r. Grze gorza.5) W 1463 r. wspomniane są nieokreślone do kładnie instrumenta pro braxatura et conservatione ce- revisiae.6) W 1509 r. obywatel krakowski Marcin Koza sprzedaje słodownię na ulicy św. Walentego Mikołajowi, kleparskiemu pisarzowi.7) W 1510 r. wspomniany jest browar Marcina konwisarza, stojący nad brzegiem rzeki Rudawy, w pobliżu bramy Florjańskiej,8) a w 1515 r. browar Jana Blecharza nie wiadomo gdzie położony.9) Prócz tego w latach 1519—1520 na ulicy św. Walentego spotykamy jeszcze dwa browary.10) Na Kleparzu warzono piwo pszeniczne (cerevisia triticea). u) Kleparz nie ograniczył się jednak do sprzedaży piwa własnego wyrobu, ale sprowadzał i szynkował piwo obce, świdnickie. / . • W XV i XVI w. dowożono do Krakowa piwo ślą skie ze Świdnicy, uchodzące w tych czasach za najlep Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:17 Prałatówka Kościoła Mariackiego – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy placu Mariackim 4, na rogu z ulicą Szpitalną 2, na Starym Mieście Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 21:38 Wikarówka Kościoła Mariackiego – zabytkowy budynek, zlokalizowany przy placu Mariackim na krakowskim Starym Mieście, odgradzający go od Małego Rynku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:47 cać mostowego, czyto chcąc ominąć przepisy, obowią zujące w Krakowie, czy z innych jeszcze względów, wo- leli swe towary tu wystawiać na sprzedaż, czemu, jak wiadomo, Kleparz nie był przeciwny. Świadczą o tern różne zarządzenia rajców krakowskich, np. z 1519 r. «Kupcy skądkolwiek przyjeżdżający i przywożący do Kra kowa ryby, śledzie, mają, je składać na składzie pospo litym w Krakowie, a nie gdzieś w domach, ani na Kle- parzu®. *) Podobnych zarządzeń mamy cały szereg. Wi docznie więc handel pokątny, nielegalny, praktykowany był na dość dużą skalę i to nietylko na rynku klepar- skim, gdzie skupiało się całe życie handlowe miasta, ale i po poszczególnych domach. Kraków zaś w ten sposób odwdzięczał się Klepa- izowi, że rzemieślników jego ograniczał w sprzedaży różnych towarów. I tak np. postarał się o to, że garba rzom kleparskim wolno było sprzedawać swe skóry na rynku w Krakowie wyłącznie tylko we wtorki, pod czas gdy przedtem wolno im było sprzedawać je co dziennie. 2) Podobnie ograniczono sprzedaż różnych na czyń konwisarzom kleparskim i pozwolono im wysta- wiać swe towary na sprzedaż tylko w czasie jarmar ków i t. d.3) Czy Kleparz w omawianym przez nas okresie miał jarmarki, nie wiadomo. Jarmarki według Kutrzeby były to okresy, wśród których wzmagał się ruch handlowy, przybierał wielkie rozmiary przez napływ kupców i tych, którzy kupowali. W czasie jarmarku każdemu wolno Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:58 i św. Floryana. Wybrał wreszcie relikwię tego ostatniego świętego. Książę Kazimierz Sprawiedliwy nie tylko dla przedmieścia Klepa- rza relikwie te z góry przeznaczył, ale kościół chciał na swoich gruntach zbudować, za miastem Krakowem, które zamienił z Bo- leborem, opatem tynieckim, oddając mu pustki we wsi Brzostku, za grunta bliższe Krakowa1). Na przyjęcie relikwii kościół już był 0 tyle przygotowany, że mógł je umieścić. Lucyusz III, papież w 1184 roku2) (25 października czy 6 listopada) wysłał z reli kwiami Idziego, biskupa modeńskiego do Polski. Getka czyli Ge deon 3) biskup krakowski, wraz z księciem, całem duchowieństwem 1 ludem krakowskim z wielką czcią i uroczyście przyjął relikwie. Biskup jednak nie zostawił ich w całości w tym kościele, lecz za brał do Katedry, zostawiając tylko rękę tego świętego w kościele św. Floryana. Sw. Floryan stał się nie tylko patronem tego kościoła, ale całej Polski, zanim nie rozwinęła się cześć (1248 r.) św. Stanisława. Na wielu obrazach cechowych XV wieku jest św. Floryan wyobra żony z chorągwią w ręku. Kościół stanął, ukończony w 1187 r. blizko rynku kleparskiego, przy drodze królewskiej prowadzącej do Prądnika, a poświęcony został przez Wincentego Kadłubka, około 1210 r.4). Był zbudowany z twardego materyału, to jest z kostek kamiennych, czyli w stylu romańskim. Wyrażano się o nim, że była to „basilica pulcherimau znacznym kosztem budowana. Przy restauracyi tego kościoła 1887 r. widziałem też wątek muru ro mańskiego na zewnątrz i w piwnicach, układanego w szychty, a przy burzeniu muru odnaleziono fragmenty baz filarowych romań skich i ułamki obramienia portalu5). Książę założył przy kościele Kollegiatę, z 4 prałatami, tyluż kanonikami i 8 wikaryuszami i upo sażył dostatnio dziesięcinami ze wsi bliższych i dalszych, oraz do łączył majątek skałecki i prawo patronatu w tym kościele6). Dal sze losy kościoła nie należą do naszej monografii, powiemy tyle, że kollegiata romańska a zarazem parafia uległa wielu zmianom przez pożary w 1476, 1528 7), 1655 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 20:05 dwoma małemi, oddzielonemi tylko od siebie jedną szerokością belki. Dach tu jest prosty, a dom stoi swoją szerokością do drogi. Do niego przytyka parkan z wielką bramą wjazdową, z daszkiem, a ujętą w drugą bramę złożoną z pionowo ustawionych belek, po łączonych trzecią poprzeczną, a dla wzmocnienia typową krakow ską poprzeczką, zbite kołkami. Dalej idzie już mur bielony z bramą, z daszkiem wyżej nad bramą umieszczonym, poza murem widać ogród, a wśród drzew, większy dom z murowanemi i bielonemi ścianami z oknami i dachem poł kopulastym, z ostrzejszem zakoń czeniem. Gdy mur się kończy, widad jakby uliczkę prowadzącą w głąb’, dom w trzech częściach widziany okazuje, źe to rzeczy wiście mała uliczka, zapewne dalszy ciąg dziś zwanej ulicy Zaci sze, do której przytykały grunta ks. wikaryuszów kościoła św. Flo- ryana i ogród „Pernusau. Od gościńca jednak krakowskiego wi docznie był wolny placyk, przed którym jest staw, w nim stoją konie. Namalował też malarz i na bliższym planie domy narożne, przeciwnej strony ulicy „Krowiej “, z kuźnią na przodzie. Po drodze do kościoła idzie jakby procesya, widocznie doro czna, w dzień swego patrona, ale nieliczna. Wszystkie domy stoją znacznie wyżej od terenu, widocznie dopiero drogę do Prądnika wyrównano, ażeby ją znowu obniżyć w XX wieku częściowo, dla ustawienia pomnika Jagiełły. Obraz ten jest jedynem i najstarszem przedstawieniem tej części Kleparza, dlatego też dłużej nad nim się zatrzymałem, prze chodząc do dalszego opisu miasteczka. Drogę królewską, dziś zwaną ulicą Warszawską, po prawej stronie wypełniał ogród i zabudowania kościoła św. Floryana, po przeciwnej znajdował się kościół św. Szymona i Judy, którego przednią część, do D/g metra długości, dla rozszerzenia ulicy ob cięto (po 1865 r.) a pozostałą część kościoła przerobiono na wielką sień klasztoru Sióstr Miłosierdzia tak zwanych Szarytek, dla któ rych kościół wystawił w 1859 r. ks. Lud. Łętowski, biskup jop- peński. Droga ta kończyła się narożnym domem zwanym na Szlaku, gdzie w XVI w. była poczta, utrzymywana przez Montelupich, a teraz pałac hr. Stanisława Tarnowskiego. Najważniejszym punktem w mieście był rynek kleparski, pro stokątny, z takimże ratuszem murowanym, piętrowym, podobn3Tm na zewnątrz do kazimierskiego, z dachem z gontów, mansardowym. Zburzono go w 1803 r.J). Ratusz czyli „praetorium“ miał wieżę drewnianą, zbliżoną u góry do wieży dzisiejszej maryackiej. Z rynku prowadziły cztery ulice bez nazw, jedna z nich biegnąca ku pół- nocy, prowadziła do ulicy Krowiej, dzisiejszej św. Filipa, czyli Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 20:40 w początkach tkach XIX w. zburzone. Toż samo ulice Kleparza wszystkie zo stały zmienione niedopoznania, naprzykład z ulicą Długą blizko jej początku połączono ulicę Krzywą, która rzeczywiście tak biegnie i przecina ulicę Krótką, zbliżoną położeniem do niegdyś istniejącej w tern miejscu ulicy św. Filipa i Jakóba. Od założenia samego Kleparza domy przybierały nazwy ód właścicieli, a czasem nawet po ich śmierci zatrzymywały nazwę, jak naprzykład przy Rynku kleparskim dom pod Nr. 10 nazywał się Kataryniarzowe, to znów przy ulicy św. Filipa pod Nr. 9—11 Krausowe, pod Nr. 21 „do Kozła11, pod Nr. 25 Bojarskie. Przy dzisiejszym znowu placu Matejki był dom zwany „Lu bowieckiej Na rogu ulicy Podwale i Targowiska stał hotel lwo wski, dziś zwany centralnym, obok którego stał browar ulubionego na Kleparzu piwa owsianego, sprzedawanego w flaszkach szarych kamiennych, własność Pagaczewskiego. Plantacye świeżo założone w XIX w. nie zabierały jak po łowę przestrzeni dziś trawami porosłej i ogrodzonej. Od ulicy Flo- ryańskiej do połowy ul. Widok stały kramy, ze smołą i powrozami. Poza kramami od strony ulicy Widok, stawały wozy górali z de skami, drzewem nie rżniętem i klepkami. Podwale, późniejsza ulica Widok, począwszy od barbakanu czyli rondla bramy Floryańskiej, była wysadzona brzozami a od dzisiejszego Tow. wzaj. ubezp. t. j. ulicy dawnej Górnych młynów, morwami. Zubiarki ze „zubiąu t. j. różnymi nasionami miały także w „podcieniach11 Targowiska swoje kramy, chociaż główną ich sie dzibą był Rynek wielki, gdzie się w kramach naprzeciw pałacu Potockich rozsiadły. W podcieniach od strony ulicy Widok, dziś Basztowej, siedziały faryniarki z faryną, inaczej z kuchnią „pod słońcem11, tak jak to czynią na Szczepańskim placu i dziś jeszcze. W kuchni „pod słońcem11 można było za tanie pieniądze, ale rzadko czysto, dostać obiad, na miseczkach glinianych sprzeda wany. Przedewszystkiem różne kiszki, kiełbasy były tu używane, i tak kiszki ordyńskie, długie, z „posoki11 z krwi wieprza, z tłu szczem krajanym w kawałki. Kiszkę tę nazywano także „lakiero waną11 z żartu, gdyż z wierzchu błyszczała jakby była lakierem przeciągnięta. „Kadryl11, kiszka podobnie przyrządzona, ale mniej tłusta od poprzedniej, zawierała w sobie cząstki uszu wieprzowych i chrząstek nosa, dziś nazwana salcesonem krwawym okrągłym. Zupy w olbrzymich garnkach były różne, najczęściej barszcz, zupa grochowa i ziemniaczana oraz krupnik, zwany rumforcką zupą, kapusta, ogórki kiszone lub głąbiki krakowskie. W zupach na dnie garnków pływało mięso pokrajane na kawałki, które jeśli przy padkiem dostało się na warzechę, dostawał je kupujący zupę. W pe wne dni można też było dostać flaków, które stały w ogromnych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:47 sie kończyły się guzami. Kołnierz prosty jak u sukman chłopów krakowskich, był również obszyty sznurkiem, a część ubrania do pasa wcięta i lekko poclwatowana, żeby się wydało lepie] tak zwane wcięcie. Rękawy wygodne były również sznurkami nad dłonią ob szyte. Od pasa odstawała po za kolana sięgająca jakby z przodu rozcięta spódnica, u pasa sfałdowana a z boków miała półzaokrą- glone lub z dwóch półkolistych linii złożone rozporki do kieszeni głębokich. Brzegi te bywały także ozdobne jak narożniki czamary u dołu. W czasie tańca zarzucali tę spódnicę na rękę. Długa ka mizela pod czamarą, zapinana na guziki, była u szyi tak wycięta, ażeby można było widzieć kołnierz wywiniętej koszuli, którą zapi nano spinką w kształcie żołędzi, koral z gwiazdką małą, srebrną, naśladował samą źołądź, gdy jej szypułkę srebrne ozdobne ujęcie. Na podobne ale mniejsze spinki zapinały się rękawy koszuli. Spo dnie szerokie mało widoczne, ukrywały się w butach, których brzegi przykrywały, opuszczając się na dół. Buty nosili z chole wami, zawsze czarne, na obcasach najczęściej podkowanycb. Buty te różniły ich znacznie od chłopskich (z okolic Krakowa) tak zwa nych butów polskich lub zawijaków, gdyż wyrobione z miękiej skóry, długie aż po międzykrocze, zawijały się ponad kolanami, gdy Kleparzanie nosili wyciągnięte do góry, czarne. Na palcach u rąk nosili pierścienie różne, przeważnie z koralami małymi, tworzącymi jakby owoc jeżyny, wtedy oprawnemi w srebro, albo z granatami małymi, płaskimi, ujętemi w lepsze lub gorsze złoto. Sygnetów na drugim palcu używali tylko starsi ojcowie rodzin. W zimie Klepa rzanie starzy i młodzi nosili długie poza kostki sięgające, białe ko żuchy. Czapki zaś barankowe wysokie, z wełny siwej, mieli z den kiem amarantowym albo granatowym z zawiasami, czyli z jednego boku rozprute, ażeby w razie podróży w wielkie mrozy, w uszy nie zmarzli. Zwyczajnie rozprucie to było wiązane w trzech miejscach przyszytemi zielonemi wstążkami, zawiązanemi na zwykłe kokardy z krótkimi końcami (Fig 8 i 9). Był też zwyczaj, że towarzysze cechowi nosili w lewem uchu złoty kolczyk, a że wielu z nich osia dło na Kleparzu, więc ich to charakteryzowało. Kobiety zmieniały ubrania, nie trzymając się tak uparcie mody, jak konserwatywniejsi od nich mężczyźni. Jeszcze za cza sów Rzeczpospolitej i Rzeczpospolitej krakowskiej, nosiły fałdowane ale szerokie wzorzyste spódnice, trzewiki czarne. Na ramionach tak zwane jubki, zwykle jasno niebieskie lub jasno zielone, rzadko innego koloru. Bogatsze nosiły wzorzyste jedwabne, biedniejsze z innych materyałów. Jubki wisiały wolno a rozpięte okazywały gorsety i białe koszule haftowane i karbowane z kryzami. Rękawy za to u dłoni szerokie, okazywały karbowane mankiety koszuli na spinkę zapięte, lub na wstążkę. Na głowie poważniejsze kobiety no siły, jak w mieście i innych przedmieściach, czepce srebrne pozłocone Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:59 rodzice panny witają przybyłych i wprowadzają do izby. Tymcza sem znoszą wino z wozu. Starający się przynosi paczkę „karmeli- ków“ i stawia ją na stoliku panny. Rozmowa przeciąga się długo przy przekąsce, stawianej przez rodziców panny i winie starającego się. Wkrótce po przyjeździe matka starającego się kładzie na stole 50 złr. lnb 100 złr. mówiąc „Raczcie przyjąć na ślubną suknieu, a rodzice panny zabierają je. Jeżeli się okazało potem, że zabrakło na suknię, pan młody dodaje, ile potrzeba. Gdyby zaś nie przyszło do ślubu, zwracają sobie strony wydatki. Pierścionków zaręczynowych rzadko używano. Zwyczajnie narzeczeni odbywali Nowennę do św. Stanisława, przez „siedem piątków^ i w tym celu udawali się o piątej rano do ko ścioła św. Stanisława na Skałce. Tam, najczęściej poznawały się pary, a to przy sposobności odprowadzania panien do domu. Krewnych i „lepszych^ t. j. zamożniejszych obywateli zapra szali państwo młodzi osobiście we czwartek, a śluby odbywały się w niedziele. W sam dzień przed ślubem powtarzali zaprosiny a cza sem, gdy byli bardzo zajęci, posyłali starszą i starszego drużbę. Zdarzało się często, że gość „ważniejszyu był gotowy do wyjścia ale czekał na powtórne zaproszenie. W sobotę wieczorem „muzykanty“ grali pannie młodej „na dobranoc^, poczem obchodzili ważniejszych gości, toż samo rano „na dzień dobryw w dzień ślubu czynili. Śluby odbywały się zwy czajnie w południe, rzadko popołudniu. Goście weselni gromadzili się przed ślubem w domu panny młodej, gdzie ich gospodyni, matka panny częstowała winem i mio dem, które lampkami pili, a ze stołów rożnem pieczywem, jak bab kami, kołaczami również częstowali. Na podworcu na wiadomość 0 weselu gromadziło się mnóstwo dzieci, tak, że nieraz pół po dwórca zajmowały. Każde dziecko z przybyłych otrzymywało jabłko 1 kawałek ciasta. Zgromadzonym gościom starsza drużka przypinała bukieciki. Przed wyjściem do kościoła starszy drużba przemawiał do rodziców i państwa młodych, poczem panna młoda musiała płakać. Rodzice panDy błogosławili państwo młodych klęczących. Matka dawała im po „całym chlebieu, ażeby się ich „chlibu trzymał. Sre brną monetę wkładała matka do tego chleba, kilka sztuk monety do ręki „na szczęścieu i cukru, żeby mieli słodkie pożycie. Pan młody oddawał swój bochenek chleba pannie młodej. Po błogosła wieństwie udawali się wszyscy ozdobieni bukiecikami, zawsze pie chotą do kościoła św. Floryana, jako parafialnego1). Na bogate śluby prowadzili pannę młodą wśród zapalonych „wachli“ czyli grubych świec. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:05 Druchnom muzyka krócej, niź zwykle grała i nieraz wpół taktu urywała, „ucinała^. Gdy panna młoda ze wszystkiemi drużkami przetańczyła, musiała ze wszystkiemi starościnami tańczyć. Staro ściny podczas tańca śpiewały. Ostatnia tańczyła z nią matka, a gdy skończyła muzyka grać, panna młoda z matką i jedną starościną kryły się do drugiego pustego pokoju, zamykając drzwi za sobą, żeby tam pan młody nie wszedł. Powoli za panną młodą wciskały się wszystkie kobiety do pokoju. Panna młoda odpoczywała dopiero tam po tańcu, kobiety tymczasem piły i śpiewały różne piosenki z których niektóre tu przytoczę: Porachuj Maryniu, ile gwoździ w dachu, Tyle będziesz miała pierwszy nocy strachu. A moja Maryniu, źle o tobie radzą, Wezmą ci wianeczek, a czepek ci dadzą. A moja Maryniu, jużeś jest niewiasta, Weźmiesz se koszyczek i pójdziesz do miasta. Weźmiesz se koszyczek, pieniędzy do niego, Kupisz dla Jasinia w mieście co dobrego. Cztery funty mięsa, a dwa wieprzowiny, Bo tak lubią jadać (Wójcikowe) syny. Przed samymi czepinami starsza druchna tańcząc z panną młodą, śpiewa: Więszuje ci, Maryniu, aktu weselnego, Byś była wzajemno dla swego miłego. Gierlanda, gierlanda, Różowy kwiateczek, „Zdymże Maryś wianek, Włożę ci czypeczek!u „Cóż mi po czy pęczku, Po kawałku siei, Wole ja wianeczek, Bo sie pieknie świciu. „A świci sie złotem I dyjamentami, Jak sie bedziesz czepić, Zalejesz sie łzamiu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:12 gardła. Niesiono więc jabłka w koszykach, „obiracach, lub obirac- kachu, a przyszedłszy do domu spożywano je i częstowano tych, którzy ich nie mieli. Gospodarz domu zwykle obdzielał jabłkami wszystkich lokatorów. Przy częstowaniu mówiono zwyczajnie: „Zidzże, bo to od bolenia garła, jabka św. Błażejaa. Organiści pa rafialni roznosili także jabłka święcone po domach, otrzymując za to datki. Sw. Agata. Święcą w kościele bułeczki zwane „bułeczki św. które mają własności wstrzymania ognia powstałego tak od piorunu, jak z innego powodu. Wrzucają bułeczkę taką w środek ognia, to ogień „staje w mierze“. Bułeczek tych calowych owalnych dostarczali piekarze bezpłatnie kościołowi. Św. Wolanty jest patronem piekarzy i piekarek pędzichow- skich, którzy w dniu tym nabożeństwo fundowali, a święto to uwa żano za święto kleparskie. W dniu tym przed ołtarzem św. Wa lentego czyniły wywód „wywodowe kobiety “. Marcowe światło' rozpoczyna się już od połowy lutego, a kto się w tym czasie urodzi będzie niestałym, to też mówiono: Teraźniejsze chłopcy, jak marcowe słońce, Kochają panienki, tylko na miesiące. Jeżeli dzień 40 męczenników pogodny, to 40 dni będzie ta kich, a jeżeli deszcz, to będzie słota przez dni 40. Na Zwiastowanie Matki Boskiej jaskółki przylatują. Klocki. W środę popielcową kilku młodych przebranych za dziadów i chłopów z czerwonemi czapkami, niosło łańcuch, przy którym był wielki kloc drzewa przymocowany, inni nieśli krzyż nabity gwoździami, powróz i worek ze sieczką. Złapanej pannie starano się włożyć łańcuch na szyję, chyba że im się opłaciła, to ją wolno puszczali. Cena wykupu była 4 czeskie (dzisiejsze 40 ha- lerzy). Przychodzili do domu także z klocem, a gdy zastali drzwi pozamykane, wyważali je tem łatwiej, że zawiasy były na zewnątrz umieszczone. Wchodząc do izby śpiewali: Nie chciałaś za mąż iść Musisz teraz kloc wiść. Jeżeli która dziewczyna nie opłaciła się, wkładano jej na szyję łańcuch z klocem, bito workiem z sieczką, podawano krzyż gwoźdźmi nabity do całowania, a nieraz dostała „kaciałąu t. j. ki jem lub powrozem. Inni chłopcy biegali też za pannami i przywiązywali im nie znacznie „klockiu, t. j. różne przedmioty, jak zajęczy ogon, ze sta rych szmat „pałuby“ (lalki) ku uciesze przechodzących. Silono się Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:16 Woda święcona na talerzyku z cierniem i kropidłem, przy której w papierku datek dla księdza się znajdował. Chleb sól i pieprz były nieodzowną ozdobą stołu. Wielkanoc. O godzinie piątej rano odbywały się rezurekcya w kościele św. Floryana, a ktoby zaspawszy nie poszedł, nie miał prawa do jedzenia święconego. Przestrzegano, żeby w tym dniu nikt nie spał, bo by umarł. Śmiali się, że na rezurekcyę schodziła się dużo „roczniaków4*, to jest takich, którzy raz tylko do roku bywają w kościele. Po powrocie z kościoła dzielili się jajkiem krajanem, posolo- nem i popieprzonem, życząc sobie przytem zdrowia, pieniędzy etc. Święcone jedli stojąc. Był zwyczaj obcierania końców palców pla sterkiem kiełbasy po trzy razy, żeby się zanokcice nie robiły, pla sterek ten dla lepszego skutku należało zjeść. W dzień ten wcale się nie odwiedzali, uważając to za „grzćch44; przępędzali go więc w domu, śpiewając pieśni nabożne, lub uda wano się na cmentarz na nabożeństwo. Izby w wielką sobotę zamiatano i wodę przynoszono, gdyż w pierwsze święto nie wolno było żadnej cięższej roboty robić jako w „twarde święto44. W drugie święto wielkanocne wychodzono już od piątej go dziny rano na „Emaus44 na górę św. Bronisławy, gdzie się odbywa dotąd jarmark. W klasztorze bowiem na Zwierzyńcu odpust w tym dniu a przed kościołem mnóstwo kramów z zabawkami, w które zaopatrywali się Kleparzanie dla dzieci. Na tym odpuście zjawiały się raz do roku siekierki drewniane i dzwonki gliniane, o których niżej. Oprócz nich sprzedawano pierniki w różnej formie, przede- wszystkiem w kształcie serca i koronek, z gałek różnokolorowych z piernika, drewniane wózki z parą koni. grzechotki t t. d. Po południu odwiedzali się wzajemnie, „jedli i pili (święcone) aż po brodzie kapało, a w gębie nic nie było44. Wtorek -po Wielkanocy należał do półświąt, gdyż rano można było pracować, popołudniu zaś każdy szedł na odpust do kościoła św. Benedykta, na górze zwanej od tegoż świętego. Z kościoła wy szedłszy, należeli już do bawiących się „Rękawką44. W blizkości kościoła jest jak wiadomo kopiec Krakusa. Kościół stojący tuż nad urwiskiem, otaczają w dniu tym prze kupki ze swymi „srogami44, na których złożone były jaja na twardo gotowane i różnego rodzaju pieczywo z różnemi nazwami: „placki szewskie, precle, obwarzanki, bułki szewskie. Legenda o powstaniu rękawki jest nazbyt znaną, ażebym ją miał powtarzać, zwyczaj sam nawet rzucania chleba, jaj i bułek był niejednokrotnie opisywany. Dodam tylko, że na. stoku góry ustawiali się ubodzy chłopcy, którzy gromkim okrzykiem witaii każdy rzucony przedmiot, zachęcając publiczność do rzucania okrzykiem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:11 Nazwy z rdzeniem strad- występują w znacznej ilości na całym obszarze języka polskiego (z przyrostkiem -om Stradomia, Stradomka, Stradomicko, Stradomno, Stradomszczyzna, Stradomskie jezioro, jak i innymi przyrostkami: Stradań, Stradecz, Stradecka góra, Stradcz, Stradlice, Stradnik, Stradniki, Stradno, Stradoń, Stradopol, Stradowo, Stradów), a także na terenie języków wschodnio-słowiańskich. Rdzeń strad- jest dobrze znany zarówno w polszczyźnie, jak i w innych językach słowiańskich. Dzisiejsza odmiana stradać, stradam, stradasz nie była w polszczyźnie pierwotna, jak na to wskazują przykłady, i w formach tych można się dopatrywać śladów odmiany według koniugacji III: stradać (*strad-a-ti), stradzę (*strad-iǫ), stradzesz (*strad-ieši) (porównaj s-c-s stradati, straždǫ, straždeši). Znaczenie czasownika stradać w tekstach średniowiecznych można określić jako ‘tracić; nie mieć czegoś, być czegoś pozbawionym; cierpieć niedostatek’. W XVI w. przybyło nowe znaczenie – ‘pozbawiać’2025-05 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:23 napitek, a obchodził kilka domów. (Stąd też śmieją się z pijanego, że „pijany od. wilii“). Mężczyzna ten wchodząc do izby, mówił: „Więszuję szczęścia, zdrowia, Dosiego roku“. Uważali, jeżeli dzień wigilii był pogodny, to cały rok będzie taki. Złodzieje w dniu tym „na szczęście“ kradli. Gospodarz przy puszczał służbę do stołu podczas wieczerzy, a nawet jej sam usłu giwał, mówiąc „jakeście mnie usługiwali cały rok, tak ja wam te raz będę“. Łamano się też opłatkami ze służbą. Sw. Szczepan. Wieczorem w każdym z domów a szczególniej gdzie były dziewczęta na wydaniu, oczekiwano niecierpliwie na przybycie „kolędników4*, pomiędzy którymi znajdowali się ich „ka- walerowieu, narzeczeni i obywatele kleparscy z „muzykantami4*. Ominięcie domu przez kolędników było wielką wzgardą dla do mu, dlatego też kolędnicy i do nieznajomych domów wstępowali. Gdy do okien, w dniu tym starannie oczyszczonych, zapukali ko lędnicy, mówiąc „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus4*, z izby odpowiadano im „Na wieki wieków, amen4*. Kolędnicy dalej mó wili „Sw. Szczepan chodził po kolędzie i my tyż4*. Poczem śpie wali kolędę, najczęściej „Gwiazda gore Jezusowi w obłoku** itd.. Jeżeli znali imiona dziewcząt, to zaraz śpiewali piosnkę dla jednej z nich, zwykle najstarszej, jeżeli zaś nie, to pytali się „A jak tam córusi (córeczce) na imię?44 Gospodyni domu odpowiadała na to pytanie, zapraszając przy tern kolędujących „Proszę dalij “. Kolę dnicy nie wprzód jednak wchodzili, dopóki nie odśpiewali wszyst kim dziewczętom w domu. A nasza (moja) Marynia róży kwiat (bis) Służą i ludzie i kawalerowie Cały świat (bis). Ubierała sie w ładne sukienki, a kto dał, Jasio dał, Bo sie w Maryni, ładnej panience zakochał, rozkochał. Przy każdej zwrotce zmieniali tylko przedmiot, j. n. dał na sukienki, na trzewiczki, pończoszki, korale, kolczyki i t. d. Zaproszeni powtórnie przez gospodynię, wchodzili do izby, gdzie stał przygotowany sad obwieszony i oświetlony na przyjęcie gości. Wchodząc, śpiewali: U—bie-ra — Ja się w ła—dne su — kien—ki a kto dal, Ja—sio daI. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 10:12 Krzysztofo ry. Narożna kamienica w Rynku głównym, przy ulicy Szczepań skiej, nazwana „Krzysztoforyu, ma mieć olbrzymie piwnice, cią gnące się pod kościół Najświętszej Maryi Panny. Raz do roku piwnice te się otwierają, t. j. w kwietną niedzielę, podczas czytania ewangelii. O skąpcu. Jeden skąpiec pożyczał na wielkie procenta, a przed śmiercią, ażeby nikomu nie zostawić pieniędzy, zjadł je ze śmietaną. Na- próżno szukano pieniędzy. W nocy wystawiono go na katafalku w kościele, a przy trumnie czuwał dziad kościelny, imieniem Flo rek. Naraz wielki huk powstał i kościelny zobaczył dyabłów, któ rzy porwali ciało skąpca i trzęsąc nim, poczęli wołać: „Tobie piniądze, Florek, A nam za licbwe ten spróchniały woreka. Pieniądze wytrzęśli z niego i zostawili, a sami duszę jego porwali. Topielec. Utrzymują tutaj, że istnieje zły duch (raz widzialny, drugi niewidzialny), którego zowią topielec lub „utopleca, a który zwodzi ludzi i wprowadza ich na głęboką wodę, gdzie im śmierć zadaje. Ma on mieć pstre ubranie, magierkę na głowie, a u spodni jedną nogawkę innego koloru, drugą innego. Siedzi na poręczy mostu, a gdy kogo zwiedzie, śmieje się głośno a piskliwie: „chi, chi, chi!a, poczem skacze do wody, dając nurka i znika. Przypisują mu je szcze własność zmieniania się to w drzewo, to w rybę, która po suwając się na głębinę, topić zwykła kąpiących się. Dyabeł i żak. Dawniej dyabeł miał władzę i moc zabierania pojedynczo za błąkanych, zwłaszcza w nocy i to pomiędzy 12 a 1 godziną. Wy darzyło się to także zabłąkanemu żakowi, którego dyabeł spotka- wszy, zagadywał, ażeby, gdy ten na jego pytanie nie odpowie, porwać go mógł do piekła. Żak poznawszy, że ma z dyabłem do czynienia, odpowiadał mu na zapytania powtarzając poprzednie, tak, że gdy dyabeł ostatnie pytanie zadał żakowi, stracił już swą moc, bo kur zapiał i godzina pierwsza wybiła. Oto pytania: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 10:27 święconą, za co po siedmiu latach przednie nogi zamieniły się w skrzydła. Skowronka nie powinno się zabijać, gdyż to jest ptak Naj świętszej Maryi Panny. Słowika toż samo nie powinno się zabijać. Ptak ten śpie wając tak się męczy, źe mu z pod skrzydeł i z dzióbka krew „idzie“. Jaskółki gniazdko broni od ognia i przynosi szczęście1). Śternol (trznadel) woła: „Nie bedzie, nie bedzie, kobyle niicu. Pająk gdy na kogo „wejdzie“, to ten dostanie robotę. Kruk „ma sie“ (gnieździ się) na bardzo wysokiem drzewie lub w skale. Jeżeli „młodzięta“ mu kto podusi, to kruk wnet znaj dzie taki kamyk, którym je ożywi, za włożeniem go pisklęciu do dzioba. Ten sam kamyk czyni niewidzialnym tego, kto go zdobę dzie. Chcąc kamień taki uzyskać, trzeba kruka przelatującego do gniazda przestraszyć, a kruk wtedy upuści kamyk. Gęsi dzikie odlatują do cieplic, a boćki — bociany do Włoch. Indyki. „Oj bićda, bićda, służyć u Zydau. „A był, był, był! Ktoby tam służył?w Żaby naśladują głosem i słowami: „Siostro!“ „Cóż?u „UmarłU „Któż?u „Pan bocianU „Już?u „Tyś rada?a „Rada“. „Wyście rąde?u „Rade, rade, radeu. Do ślimaka. Slimaczku, ślimaczku, wypuść rożki, dam ci centa na pirożki. Trawa żelazna ma rosnąć na polach i na łąkach w Mydl- nikach, ma zaś własność otwierania zamków żelaznych. Opowia dają, że jeden złodziej do rany w palcu włożył tę trawę, a gdy zarosła, mógł tym palcem wszystkie zamki otwierać. Pęta z kłódką u koni spadają, gdy koń przejdzie przez tę trawę. Utrzymują, że trawa ta rzucona na wodę bieżącą, płynie prze ciw prądowi. Kamyk z gniazdka „cyza“ (czyżyka) wyjęty, ma mieć własność robienia człowieka niewidzialnym; ale takie gniazdo tru dno znaleźć, bo przez ten kamień jest też niewidzialne — jedynie odbija się ono w wodzie. Pieśń podczas deszczu. Świeć, świeć, słoneczko, Dam ci białe jajeczko, *) Jaskółka nigdy nie siada, a odlatuje na zimę do ciepłych krajów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:03 Huknął matkę Przez łopatkę, Matka z pieca — hyc. 3. Na krakowskim, żydowskim, obiedzie Tańcowały dwa śledzie, I Bobek i Sobek, I żydowski parobek. O murarzach. 1. Wszystko mi jedno, moi ulubieni, Czy jd mdm, czy nid mam pieniądze w kieszeni, Jak jd mam pidniądze, słodkie ciastka kruszę, Jak pieniędzy nid mam, szewskie placki busze. Wszystko mi jedno i t. d. Jak.jd mam pidniądze, kardtom sie woże, Jak pidniędzy nid mam, na d sie płozę. Wszystko mi jedno i t. d. Jak jd mdm pidniądze, ide do Polera, Jak pidniędzy nie mam, tłucze mnie cholera. Wszystko mi jedno i t. d. Jak ja mdm pidniądze, puszczam smaczne dymki, Jak pidniędzy nie mam, gryzę* kawał prymki. Wszystko mi jedno i t. d. Jak jd mam pidniądze,. rosolisko tłuste, Jak pidniędzy nid mam, to ciupie kapustę. Wszystko mi jedno i t. d. 2. Nid masz ci to w lecie Jak murarzom panom, A jak przyjdzie zima, Biją(m) wszy pod ścianą. 3. Murarze, filuty, Z kutasami1) buty, 1) Buty węgierskie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:09 „Czyście wy głupi ?w „Kupi kto, to kupi“. „Ja sie z wami niedogadamu. „Jak nie sprzedam, to wezme do dom“. Z wędrujących rzemieślników. „A skąd pan?“ „Z Krakowa“. „A pan skąd?“ „Ze Lwowa“. „A co po panu lezie?u „Pchła“. „A czemu nie skacze?“ „Bo słabau. „A czemu taka biała?a „Bom ją prał“. „A czemu taka płaska?u „Bom na ni(ej) spału. „A na czem pan przyjechał?w „Na taczkach^. „A pan na czem?“ „Na tragaczuN Z żołnierzy. „Ka ty stois?“ „Na Kościuszku“ *). „A ty ka?u „Na Benedyku^ 2). Z faryniarki. Robotnik biedny przyszedł do faryniarki i prosił, żeby mu dała za 2 centy flaków. Faryniarka zaczerpnęła łyżką i nalała Da miseczkę. Robotnik znalazł wśród flaków kawałek szmaty, nie zra ził się tern jednak, zjadł flaki a szmatę zostawił na boku miseczki i z nią poszedł do faryniarki, mówiąc, żeby mu dodała jeszcze, bo szmata przecie miejsce flaków zajęła. Oburzona faryniarka krzy knęła na niego: „Cóż to, za dwa centy mam ci dodać aksamitu?" Toż samo żartują sobie z kiszki, nadziewanej atłasem, z bar szczu na kiju, z kawy z węzłami, czyli ze zwarzonem „mlikiemu i kreplach na tranie, raczej oleju smażonych. Ciasto rzadkie rzu cone na gorący olej, nazywano w ten sposób, a jeżeli w nim za winięto maleńką, niewypaproszoną rybkę i usmarzono, jadano je jako „rybkę“. O rumfortskiej zupie, kartoflanej, ziemniaczanej, dziady miały śpiewać: W kozie mu dali rumforcką zupę I bili w d... Z zawodów. Szewc ma podarte buty. Blacharz dziurawe garnki. 1) Na kopcu Kościuszki. 2) Na kopcu Krakusa, czyli na górze św. Benedykta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:27 Piwo tu, piwo tam, Muzykanty hrajcie, Ja wam wszystkim howno dam, Wy się nie starajcie. Patrzę, sedi; woncham, smrdi; Patrzę, a to sapramenckie howno, Zebi ty przy drodze ne leżało, Cesarskich wojaków ne strachało, Jakem se wyjol szabelki, Porąbał howno w kawelki. Z Moskali. Kiedy Moskale byli na Kleparzu, wyjedli żaby. Złapał je den ropuchę. „Co ty majesz?“ „Pitaka“. „A skud go naszed „Prziskakalu. Zabawy i gry dziecinne. „Wybij okna“ kleparskie, czyli inaczej mówiąc dzieci, mają niezliczoną liczbę gier i zabaw, przedewszystkiein gier towarzy skich, dla których poświęcają dużo czasu, ku utrapieniu poważ nych mieszczan. Do gier tych służą bądź to dziedzińce domowe, bądź też ulice, bądź to drobne place. Sama ilość nazw zabaw i gier objaśni nas, jak lubią się te rozpustne dzieciaki bawić, o ile im czas wolny od szkoły pozwoli na to. Prawie każdą grę zaczynają mętowaniem. W koziki. Gra ta polega na rzucaniu zręcznem kozikiem na pół złożo nym, tak, że w chwili rzucania tworzy kąt prosty; a może być podwójnym sposobem rzucany, albo za trzonek ostrzem do góry zwróconym, albo około palca. Gra ta może tylko odbywać się na drzewie, jako najstosowniejszym do tego materyale. Kozik rzucony gdy utworzy /\ = 10, |_ = 100, | = 1000, | = 100.0. Czasem rzucony kozik wbiwszy się ostrzem w drzewo, za wisa trzonem wyżej, jak w pierwszym wypadku, wtedy, ile gru bości palców się zmieści pomiędzy nim a podstawą, tyle dziesiątek oznacza, n. p. = 30. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:24 Początki muzeum sięgają 1865 r., kiedy to Kazimierz Wodzicki podarował zgromadzony zbiór ptaków Towarzystwu Naukowemu Krakowskiemu. Pierwotnie mieściło się w gmachu krakowskiego oddziału PAN przy ul. Sławkowskiej. W 1888 r. urządzono pierwszą wystawę dla zwiedzających. W 1929 r. muzeum wzbogaciło się o unikatowy okaz nosorożca włochatego znalezionego w Staruni koło Stanisławowa sprzed ok. 30 tys. lat. Muzeum przeniosło się do obecnej siedziby w roku 1993. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 09:51 Tu – na obecnych Plantach, w pobliżu ulicy Siennej – znajdował się kościół św. Gertrudy, zwany także kościołem Złoczyńców. Na otaczającym kościół cmentarzu chowano osoby skazane na karę śmierci i ścięte mieczem katowskim. Cmentarz zamknięto po 1796 roku. Świątynię zamknięto w 1810 roku, a w 1820 roku władze miejskie sprzedały na licytacji ruinę kościółka (którą ostatecznie rozebrano w 1822 roku) i nie pozwoliły na zabudowę powstałego placu, gdyż już dojrzewała myśl założenia Plant. Po II wojnie światowej, w 1950 roku, ulicy nadano imię Ludwika Waryńskiego – działacza ruchu robotniczego. W 1990 roku przywrócono dawną nazwę – św. Gertrudy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:45 nieć i podbija go. W bliskości koła czatujący chłopcy starają się go pochwycić, lub odbić dalej, a który z nich złapie, t. j. „kampe zrobi44, wstępuje do koła na miejsce rzucającego. Jeżeli zaś patyk wyrzucony ze środka spadnie na ziemię za kołem, to grający rzu cają go kolejno do koła. gdzie stojący, odbija go zręcznie w bok. Jeżeli patyk pomimo czujności stojącego w kole wpadnie do za kreślonego miejsca, rzucający go wchodzi do środka. Jeżeli pa tyk rzucony z za koła wpadł tak, że połową jedną był w kole a połową za nim, gdy się to rzucającemu udało dwa razy, miał prawo wejść do koła, rzut taki nazywał się „pija44. Jeżeli w środku stojący odbije bokiem, tak, że patyk uchwyci po za kołem stojący w rękę, ten ostatni wchodzi do koła. Wyjść z koła w mowie dzieci znaczyło iść na „luchy44. Gra w guziki. Gra ta dzieliła się na grę „w duce44 i „w dostawanego44 lub „mierzonego44. Używały dzieci tylko guzików rogowych, blaszanych i kościanych. Jednostkę w grze stanowił guzik jakikolwiek bez ucha, z dziurkami, a nazywał się „dynka44. „Dwójka44 t. j. guzik z uszkiem służył tylko do wymiany dwóch dynek. W domu zao patrywali się chłopcy, lubiący tę grę w guziki, a zapaleni do gry, gdy im szczęście nie służyło a zapas guzików się wyczerpał, od rywali po jednym od ubrania, tak, że wreszcie „zgrał sie do gu zika14. 1) Gra w duce, O krok od muru wykopywali dołek i do niego jako do banku wkładali po dwa guziki. Grający uderzał o mur guzikiem, a jeżeli odbity wpadnie do dołka, to zabiera bank, jeżeli zaś nie wpadnie, to go do dołka dorzuca. 2) Gra w dostawanego, mierzonego. Kładą dwa gu ziki o kilka piędzi od siebie, a ustawiwszy^ się w jednym szeregu, równocześnie rzucają guziki; jeżeli guzik rzucony nie dojdzie do obranej miary, za blisko lub za daleko rzucony, ten przegrywa. Miarą oddalenia jest piędź, jeżeli bliżej niż piędź padł guzik, ten bezwarunkowo wygrywa i zabiera pozostałe. Jeżeli zaś tylko za wadzi. chłopak który go rzucał, trzyma obok niego rękę mierzącą a inni mu wydmuchnąć chcą z pod palca guzik. Jeżeli to zdołają uskutecznić, wtedy przegrywa, w przeciwnym razie wygrywa. Kto miał zaczynać, stanowiło ostatnie słowo mętowania, które podajemy. Mętowania. 1. Jeden, jeden, jeden, jeden, bracia mili, Trzeba to zapłacić, cośmy tu wypili, Jeden, trzydzieści i jeden, halt. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 12:00 Siedzi na dachu, przykryć tego nie można. — Słońce. Kto lepszy, To-masz, czy (J)A-dam? Las w garzci, przyjaciele nie wszyscy, woda w potokach. — Stary człowiek. Rzucisz okrągłe, spadnie długie. — Kłębek nici. Nie idzie i z miejsca się nie ruszy, Dokąd, go kto nie pociągnie za uszy. — But. Kupił krowę w Kaputowie, Przeprowadził przez patrole, Zabił na rogowym moście. — Wesz. Co jest najsłodsze? — Pocałunek. Co jest najtwardsze? — Kobieta, bo ma 7 skór, to jej nie Bieda ma nogi, Chleb zaś rogi, Spycha z drogi. Brakuje mu piątej klepki. Brzuch tłusty, Łeb pusty. Brzydki jak dyabeł. Buraczki do kaczki. Chłop, jak ruski baby cycek. Chudy jak pies (szczypa). Chytry, jak góral. Co robi stara, szyje i rozpara. Co sie stało? ciele oknem wyleciało. Co słychać? stare baby nie chcą zdychać. Co kto winien, oddać powinien. Com zjadła, tom zjadła, dobije. Przysłowia. A to ma szczęście — Nie z kija, to z pięście. A bo to ja szewc? Będzie i na mojej ulicy święto. Biały, jak Maćkowe zęby. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 13:02 Nic bez ale, panie Michale. Nie chciała baba talara, łap złoty. Nie graj Wojtek, nie przegrasz portek. Nie mój koń, nie mój wóz, Nie będę cie na nim wióz. Nie ma ryb bez ości, wołu bez kości, a człowieka bez złości. Nie ma chleb ości, gdy sie kto przepości. Nie chwyci groch ściany, bo nie owarzany. Niech się zwał, jak chciał, Byleby się dobrze miał. Nie warto i niucha tabaki. Nie zawracaj gitary. Nie nadziany, jak dziurawy worek. Nie nadziana kiszka. Nogi wyciągnął (umarł). Odwalił kite (umarł). Omnibus, dyabli wóz. Opiekunów dużo, dobrodziei mało. Oremus, zjadłem już. Otrzepał papucie (umarł). Pasuje, jak garbaty do dziury. Pasie się, jak komar. Patrz każdy swego, Nie korzucha cudzego. Pędzi, jak kot z macherzyną. Pietruszkę sprzedawać. Poprawiło się naszej babce, wczoraj pluła na ścianę, dziś po pierzynie. Posły przez osły. Po świńsku, ale za to zdrowo. Powiadają jaskółki, że nie dobre spółki. Poznać głupiego, po śmiechu z niczego, albo po mowie jego. Pójdź Kuba do wójta. Przebiegły, jak Maćków kot, co świecę zjadł, a po ciemku siedział. Przez Długą ulicę, na szubienicę. Raz kozie śmierć. Requiescat in pace, Zjadł Żyd Żydówce mace. Rośnie, jak chlib u gemby. Rośnie, jak chlib na drożdżach. Roztrąbi z maryackiej wieży. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 13:44 Sam — tu. Utaplać się = uwalać się w błocie. Utępa = przeszkoda. Waćpan, waćpani — wasan, wasani, mówili do siebie mie szczanie kleparscy. Wasze, mówiły do siebie przekupki na placu Szczepańskim w Krakowie. Mowa złodziejska, cygańska, dziadowska. Iść na żebraninę, to iść „na flisa, „na bajtlochu, lub „na grzyby“. Cygańska. Przed każdą zgłoską wtrąca się sylabę „kou, albo „inderu, „sett, wciu, „wenderw. Z tego powstają wyrazy, jak n. p. ko-sta-ko-ni-ko-sław i t. d. Przy wymawianiu koło, używają całego wyrazu „korokołow, zamiast „kokokoło“. Rachunek złodziejski. Jednora — drugora — trójcom, cwórcom, pędziuł, wendziuł, oknem, boknem, dzigora, dziksom. Język złodziejski. Złodziej w tym języku nazywa się „siebrany“. — Język ten ma swoje całe zwroty, których mają używać złodzieje, ażeby ich nie zrozumiano. Oto kilka próbek: „zła granda, bo łysy kapuje“, znaczy, źle, bo księżyc świeci, rozumie; „łysy wdzioł czapkew, znaczy, księżyc schował się za chmurę. „Siengnoł do dolinyu, znaczy, do kieszeni zapuścił rękę. „Sikorau oznacza zegarek, srebrny = biały, złoty == żółty, „ogon znaczy łań cuszek. Inspektorów i komisarzy policyjnych nazywają „pitlosu, „śpi- ceD, „cułanw, tychże samych przezwisk używają na oznaczenie stójkowych. Dobry pan = klawy bijos, dziewczyna = binia, binio- cka, dziewczęta się rozbawiły = brzany się trą. Na oznaczenie więzienia, za drobne przestępstwa, Kleparzanie mieli bardzo wiele wyrażeń, a mianowicie: „Poszed na bartkau, „do satławyu, „do muszkaterów“, „do cienia“, „do wojska św. Mi- chała“, „do sakuu, „do kozy“, „do dziuryu, „pod telegraf^, „do ulaa, „do miecha“, „na świeże siano“, „do bąka się dostału. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 14:59 ul. Długa 1 (ul. Basztowa 11) – Dom „Pod Globusem”. W 1904 r. rozpoczęto jego budowę; była to reprezentacyjna siedziba krakowskiej Izby Handlowej i Przemysłowej, powstałej 14 listopada 1850 r.[4] Przedtem był tu placyk miejski oraz niewielka posiadłość Łysakowskich – zajazd z pokojami gościnnymi i stajniami dla koni. „Łysoń” uważany był za jeden z większych zajazdów krakowskich. Na jego miejscu został zbudowany z surowej cegły dwupiętrowy gmach Izby w stylu gdańskim, według planów Tadeusza Stryjeńskiego i Franciszka Mączyńskiego. Zakończony jest wieżą, na której widnieje zegar i globus, stąd nazwa. Parter od 1913 zajmowała największa w mieście, firma papiernicza: Fabryczny Skład Papieru Regina Aleksandrowicz i Synowie; jej poprzednia siedziba była przy Rynku Kleparskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:19 Kamienicę cechuje bardzo bogato zdobiona elewacja frontowa. Nad bramą wejściową, poniżej wykuszu, znajduje się rzeźba potężnych rozmiarów orła, z kolei ponad oknami na parterze – kartusze z rzeźbionymi wizerunkami Stefana Czernieckiego, Juliana Ursyna Niemcewicza, Tadeusza Kościuszki oraz Hugona Kołłątaja. Całość dekoracji fasady została wykonana przez Michała Korpala Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:09 2-4 (róg ul. Pijarska 1) – gmach Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Krakowskiego wybudowany w latach 1897–1899 przez Tadeusza Stryjeńskiego. Jest siedzibą Banku PeKaO SA. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:13 We wnętrzach budynku znajduje się dekoracja sztukatorska, pokrywająca filary i belki stropowe. Poszczególne sale oddzielono od klatki schodowej szklanymi ścianami, a w sali operacyjnej zastosowano ozdobne drewniane ścianki, tworzące niewielkie kioski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:35 Kamienica Pod Pszczółkami – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy św. Marka 8, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 21:49 15 (róg ul. św. Jana 20) Kamienica Kołłątajowska (Popielów) – przerobiona przez Franciszka Placidiego z dwóch kamienic mieszczańskich na zlecenie cystersów z Jędrzejowa. W latach 1782–1791 zamieszkiwał tu ks. Hugo Kołłątaj. Na początku XIX w. należała do rodziny Wielogłosowskich, którzy w 1817 odsprzedali ją Konstantemu Popielowi. W tej kamienicy odbywały się spotkania czwartkowe gromadzące elitę intelektualną Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 21:57 Pałac wznosi się u zbiegu ulic św. Jana i św. Marka, z węższą elewacją frontową zwróconą w stronę ul. św. Jana, ma ponadto dwie oficyny. Główny budynek jest dwupiętrowy, nakryty dachem dwu- i trzyspadowym[15]. Fasada pałacu z ok. 1744 jest późnobarokowa, sześcioosiowa, niesymetryczna, zwieńczona uproszczonym belkowaniem. W osi południowej znajduje się późnobarokowy portal z ok. 1744 o bogato profilowanym obramieniu, z ukośnie ustawionymi pilastrami i rzeźbami atlantów. W części środkowej portalu, pod gzymsem znajduje się kartusz z herbem Sulima, umieszczony tutaj po 1817. Ozdobne obramienia mają także okna pierwszego i drugiego piętra. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:05 16 (róg ul. św. Jana 13) Kamienica Chwalibogowskich – powstała przez połączenie czterech XV-wiecznych domów. Najprawdopodobniej zaprojektowana przez Franciszka Placidiego jako pałac w typie dworu. W 1. połowie XIX w. właścicielem został prawnik i polityk Konstanty Leon Chwalibogowski. Drugie i trzecie piętro nadbudowano kolejno w 2. połowie XIX i w 1. połowie XX w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:13 31a Kamienica Zieleniewskich 33 Kamienica Krongoldów – na rogu ulicy św. Krzyża. Te dwie kamienicy były omówione przy Kościele Św. Krzyża Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:34 Ostateczny projekt wykonał w 1826 roku Feliks Radwański młodszy, a nowy obiekt postawiono w planowanym miejscu dziesięć lat później, choć jego plan zatwierdzono w krakowskim Urzędzie Budownictwa jeszcze w 1834 roku. Pawilon ten został wybudowany ze środków finansowych Wolnego Miasta i dlatego nazywano go altaną rządową. Umieszczono w niej cukiernię[d], która funkcjonowała, oddawana w dzierżawę, do 1842 roku. Następnie, z powodu braku dzierżawcy, budynek, po dokonaniu adaptacji z istotnymi zmianami we wnętrzach, pełnił funkcję domu mieszkalnego (przeznaczonego dla „pisarza materyałów skarbowych przy św. Scholastyce” lub „dozorcy Składu materyałów drewnianych”), z czasem częściowo opustoszał. Około 1861 roku przebudowano go, ale tylko w części, pod kierunkiem Antoniego Stacherskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:41 W 2015 roku nastąpiła zmiana administracji obiektu: Zarząd Budynków Komunalnych zastąpił Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Już w następnym roku rolę tę przejął Zarząd Zieleni Miejskiej, który wówczas wypowiedział umowę dzierżawy M. Jasickiemu. Przeciw temu zaprotestowało Małopolskie Stowarzyszenie Twórców Kultury oraz szereg artystów, między innymi wystawiający tam Cz. Dźwigaj, A. Rzepka, S. Mazuś. Wtedy to wiceprezydent Andrzej Kulig zatrzymał wymówienie umowy. Jednak ZZM ponowiło kroki w celu zakończenie współpracy z dzierżawcą. Pod koniec grudnia 2019 roku umowa została wymówiona. Rozpoczęły się negocjacje dotyczące między innymi zwrotu poniesionych przez najemcę kosztów modernizacji części wyposażenia i otoczenia obiektu. 16 marca 2020 roku kawiarnia zawiesiła działalność z powodu pandemii COVID-19. Prezydent miasta, Jacek Majchrowski, wyznaczył 1 października 2020 roku jako termin opuszczenia obiektu przez dzierżawcę. Według zapowiedzi ZZM budynek zostanie poddany pracom modernizacyjnym, dostosowującym go do odpowiednich standardów oraz zapewniającym zwiększenie powierzchni użytkowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:46 Od strony północnej do budynku przylega kolumnowy, kamienny portyk, określany też jako parterowa loggia, dobrze współgrający z architekturą właściwego pawilonu kawiarni. Został wzniesiony jeszcze w 1825 lub 1826 roku, możliwe też, że dobudowano go w późniejszym czasie, datowanym rozmaicie – na rok 1875[19], II połowę XIX wieku, okres po 1878 roku albo rok 1903 lub 1913. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:54 MIASTO PO 24 LATACH WYPOWIEDZIAŁO UMOWĘ CAFE ZAKOPANKA - Dziennik Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 00:03 Budynek Biblioteki Czartoryskich – modernistyczny budynek przy ulicy św. Marka na krakowskim Starym Mieście, będący siedzibą Biblioteki Książąt Czartoryskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 11:15 29 grudnia 2016 roku Fundacja Książąt Czartoryskich, będąca prawnym właścicielem zbiorów od 1991 roku, przekazała bibliotekę oraz inne dobra na własność Muzeum Narodowemu w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 11:21 BIBLIOTEKA CZARTORYSKICH - www.mnk.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 13:13 BIBLIOTEKA CZARTORYSKICH - www.polona.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 13:28 Równolegle do głównego gmachu usytuowano dom z sypialniami dwuosobowymi. Wszystkie zespoły sypialni posiadały własne sanitariaty – umywalki i wc. Na każdej kondygnacji znajdowały się przestrzenie rekreacyjne. Budynek trzeci przy Zyblikiewicza połączony był tarasem z pozostałą zabudową. Pierwotnie przeznaczony był na klub PTTK, jednak podczas realizacji część pomieszczeń przekształcono na pokoje o niższym standardzie. Rozbudowany program funkcjonalny zespołu, sprawił, że w czasach swojej największej świetności był on prawdziwym „kombinatem turystycznym”, symbolem nowej jakości wypoczynku dostępnej dla każdego. Współcześnie pełniąc wciąż funkcje stosunkowo niedrogiego hotelu turystycznego, budynek uległ jednak przekształceniom estetycznym, zwłaszcza w obrębie wyposażania wnętrz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:35 Obecna kamienica powstała w latach 20. XX wieku po wyburzeniu wcześniejszej zabudowy. Piwnice i parter budynku przeznaczono na składy piwa browaru okocimskiego, a piętra na mieszkania. W latach 60. XX wieku nadbudowano czwarte piętro w mansardzie. Budynek został wpisany do gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:40 Prowadzi go tandem: Kazimierz Madej – dyrektor, scenograf i reżyser, oraz Ewa Kornecka – dyrektor muzyczny, kompozytor. Jego program to różnorodność stylów, rodzajów i gatunków: piosenki, satyry, liryki, prezentuje dzieła wielu twórców z klasyki polskiej i europejskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:50 Gmach składa się z głównej trzypiętrowej bryły z poddaszem użytkowym oraz dwóch niższych skrzydeł. Parter z lokalami handlowymi i usługowymi został wyróżniony okazałymi okiennicami. Fasadę przedzielają kamienne pilastry zwieńczone na wysokości okien drugiego piętra rzeźbami trzech męskich i czterech kobiecych postaci, będących personifikacjami prac rolnych. W narożniku skrzydła od strony ul. św. Tomasza, na trzecim piętrze, zaprojektowano jedyny w całym budynku balkon Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:02 Nr 24. – w budynku mieści się galeria ZPAF i S-ka, dawniej galeria Okręgu Krakowskiego Związku Polskich Artystów Fotografików. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:10 Hotel Campanile został wzniesiony w latach 1999–2001 w stylu francuskiego postmodernizmu. Budynek ma siedem pięter. Elewacje frontowe częściowo wykonane są z jasnego kamienia, a częściowo przeszklone. Otwory okienne różnej wielkości rozmieszczone są w sposób nieregularny. Nawiązanie do okolicznej zabudowy stanowią szkarpy na elewacji od strony Plant. Wnętrza budynku zostały podzielone na dwie części. Część hotelowa, do której wejście znajduje się w narożniku, mieści 106 pokoi hotelowych, a także m.in. kasyno, prywatny basen i bibliotekę. Część biurowa, o nazwie "Dom na czasie", posiada wejście w elewacji od strony Plant. Mieści ona m.in. Konsulat Generalny Słowacji Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:15 GMACH AKADEMII MUZYCZNEJ W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:18 W średniowieczu i czasach nowożytnych w miejscu obecnej kamienicy znajdowały się trzy mieszczańskie domy. Jeden z nich był w połowie XVII wieku własnością rodziny Mogliców, od których otrzymał miano Kamienicy Moglicowskiej. Budynki zostały scalone w II połowie XVIII wieku. W latach 1808–1811 dokonano przebudowy, która nadała kamienicy obecny kształt. Jej zleceniodowcą był kupiec Jan Kanty Sztumer. Od drugiej ćwierci XIX wieku budynek należał do rodziny Bartynowskich, m.in. do Piotra Bartynowskiego, prezesa Sądu Apelacyjnego Wolnego Miasta Krakowa. 27 kwietnia 1966 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:24 Nr 23. na rogu ul. Szpitalnej 14 – Kościół św. Tomasza Apostoła w Krakowie Wybudowany na miejscu drewnianego budynku zboru braci polskich, zburzonego podczas rozruchów antyprotestanckich 23 maja 1591. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:27 Kościół św. Tomasza Apostoła – zabytkowy rzymskokatolicki kościół konwentualny duchaczek, znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Szpitalnej 14, na rogu z ulicą św. Tomasza 23, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:30 Kościół jest budowlą wczesnobarokową, jednonawową, trójprzęsłową, nakrytą sklepieniem kolebkowym z lunetami. Fasada świątyni jest dwukondygnacyjna, portal prowadzący do wnętrza wykonano z marmuru dębnickiego w I. połowie XVII w. Ponad nim w niszach umieszczone zostały kamienne posągi Chrystusa oraz św. Piotra i św. Pawła z tego samego okresu, pierwotnie pokryte polichromią usuniętą w 1933 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:32 W ołtarzu bocznym po prawej stronie znajduje się obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem w otoczeniu świętych, między innymi: proroka Eliasza (patrona zakonu karmelitów), proroka Elizeusza, św. Dionizego papieża, św. Cyryla oraz zakonnika z modelem tutejszego kościoła. Ambona barokowa z początku XVIII wieku z posążkiem anioła w zwieńczeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:55 Nowym gospodarzem kościoła i klasztoru od 1800 r. stały się duchaczki, zajmujące się chorymi w pobliskim szpitalu św. Ducha. Zamieszkały w tym miejscu w 1851 roku, nieco wcześniej w 1828 dokonano stosownych adnotacji urzędowych w księgach wieczystych przekazując kościół i przylegającą do niego od południa kamienicę mieszczącą klasztor na własność duchaczek. Kościół przeszedł gruntowną konserwację w 1963. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 19:37 Przy ulicy znajdowały się magnackie siedziby Czartoryskich, Lubomirskich, Popielów, Wodzickich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 19:44 W 1808 roku dom wszedł w posiadanie Kajetana Wytyszkiewicza. W 1878 właścicielami kamienicy byli Pareńscy, którzy przebudowali kamienicę tworząc m.in. wejście od ul. św. Jana i dobudowując III piętro. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:10 Zbudowany został w miejscu trzech, zburzonych w 1914 r. średniowiecznych kamienic: Tryblowskiej i Fridrichszmalcowskiej i domu Ważyńskich (od strony ul. św. Jana). W jednej z nich mieszkał w 1792 r. znany matematyk i astronom Jan Śniadecki. Podczas prac rozbiórkowych znaleziona została kamienna figurka św. Krzysztofa (wys. 106 cm), którą przekazano do Muzeum Narodowego. Początkowo zamierzano wznieść w tym miejscu hotel, ale plany te pokrzyżował wybuch I wojny światowej. Zdołano jedynie rozpocząć kładzenie fundamentów. Pusty plac został ogrodzony wysokim płotem. W lutym 1918 r. parkan ów stał się swoistą polityczną „gazetką ścienną” Krakowa. Umieszczano tam m.in. napisy typu: Precz z Prusakami, Na latarnię z Wilusiem oraz rysunki satyryczne przedstawiające wiszących na szubienicy Austriaka i Prusaka z podpisem: Viribus unitis. Na tym ogrodzeniu polscy legioniści zawieszali również na znak protestu odznaczenia bojowe otrzymane od dowódców austriackich i pruskich, wokół których krakowianie ustawiali płonące świeczki łojowe Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:13 Higieja (Hygieja, Hygea, Hygia) (stgr. Ὑγίεια Hygíeia – zdrowie, łac. Hygea, Salus – zdrowie) – w mitologii greckiej bóstwo i uosobienie zdrowia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:19 Wizerunek bogini, podobnie jak puchar Higiei, stały się tradycyjnymi symbolami farmacji i aptek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:01 Od 1945 w budynku „Feniksa” działa kawiarnia „Rio” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:04 W 2020 roku kawiarnia została zamknięta w związku z wybuchem pandemii COVID-19. W 2021 roku lokal został wykupiony od dotychczasowego właściciela, spółki „Art Cafe Rio” przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością „Nawito”. W kwietniu 2022 roku kawiarnia została ponownie otwarta pod nazwą „Bar kawowy Rio”. W lokalu odbywają się również wernisaże oraz wystawy twórczości artystycznej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:08 Oryginalne wnętrze lokalu, o awangardowym, designerskim charakterze, zaaranżowane przez Leopolda Pędziałka (biorącego udział m.in.: w pracach przy przebudowie Jamy Michalika) od zawsze nadawało temu klubowi specyficzną atmosferę, tworząc z kawiarni niezwykle klimatyczne i ważne miejsce spotkań na kulturalnej mapie Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:17 Jan Łatak, pseud. Łukasz 68 (1939-2019) – artysta, malarz, związany z Piwnicą pod Baranami, gdzie w latach 70. miał kilka wystaw. Był również częstym gościem znanych i lubianych wśród krakowian kawiarni Vis-à-Vis i Rio. Wystawy rysunków artysty były także organizowane w Empiku oraz oraz Jazz Clubie. Jego rysunki oraz krótkie formy prozatorskie publikowały pisma „Życie literackie” i „Kwartalnik kulturalny”. Jan Łatak tworzył też scenografie, między innymi dla Studenckiego Teatru ETAM do sztuk „Wiwisekcja” i „Zanim odejdziesz”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:21 Długie, czarne lady wprost stworzone do spontanicznych spotkań, działająca w klubokawiarni galeria, własne czasopismo o nazwie „KawRIOlet” publikujące wiersze, poetyckie żarty, recenzje wystaw i rozmowy z twórcami, a przede wszystkim kawa pita w środku i na zewnątrz, na siedząco lub na stojąco, przy obowiązkowym kawałku strudla – to cały klimat baru, który pokochali na śmierć i życie krakowianie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:30 W II Rzeczypospolitej jednym z bardziej aktywnych, a jednocześnie wzbudzających największe kontrowersje, inwestorów działających w Krakowie było austriackie Towarzystwo Ubezpieczeniowe Feniks. Dla potrzeb swojego pierwszego gmachu w mieście wykupiło ono w 1928 roku parcelę w narożniku ulicy św. Jana 2 i Rynku Głównego. Była ona w tym czasie niezabudowana, jeszcze przed 1914 rokiem wyburzono zabytkowe kamienice, na miejscu których miał powstać hotel. Wybuchła wojna, hotelu nie zbudowano, a teren ulegał stopniowej dewastacji. Po przejęciu gruntów Towarzystwo zleciło wykonanie projektu Adolfowi Szyszko-Bohuszowi, który zaproponował szereg alternatywnych projektów domu dochodowego odwołujących się do różnych form stylistycznych. Były wśród nich propozycje: neobarokowego budynku przykrytego dachem mansardowym, neorenesansowej kamienicy zwieńczonej masywną attyką zdobną w ornament okuciowy czy też funkcjonalistyczna kompozycja nawiązująca do języka tzw. międzynarodowego modernizmu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:34 Boże zmiłuj się nad nami To jest dom pod kominami Wszystkie szare – on czerwony Siądźcie na nim kawki, wrony!!! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:37 Z kolei Pronaszko należał do najbardziej entuzjastycznych obrońców nowej realizacji Szyszko-Bohusza. W cytowanym wyżej artykule napisał: Ja twierdzę, że nowy budynek jest ładny, logiczny, współczesny, że będzie ozdobą Krakowa, że byłoby dobrze, gdyby był precedensem stawiania na miejscu walących się bud […] nowych budowli, które będą w doskonałej zgodzie z antycznymi domami, a pozostawią ślad naszej epoki, której wielu nie docenia, a która pozostawi po sobie równie wielką architekturę, jak Gotyk lub Renesans. Znana jest rzecz, że każde dzieło przechodzi przez trzy mniej więcej etapy: pierwszy – gdy się go w czambuł potępia – drugi gdy się twierdzi, że to już było! i trzeci – gdy dzieło zwycięża… Ale cóż się wtedy dzieje? Ludzie przyzwyczajają się do niego i później na nowe dzieło znowu wymyślają i tak w kółko! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:45 Przez resztę XVIII wieku i niemal cały wiek XIX parcele po obu domach pozostawały puste. Początkowo urządzono na nich ogród i sad, przynależne do Kamienicy Zacherlowskiej przy Rynku Głównym. W XIX wieku stanowiły zaplecze gospodarcze posesji przyrynkowej. W II połowie XIX wieku wzniesiono na nich drewniane szopy, pełniące funkcję m.in. składów mąki i zakładu kamieniarskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:54 Kamienica Słowikowska (znana także jako Kamienica Dreznerowska, Kamienica Nonartowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy św. Jana 5, na rogu z ulicą św. Tomasza 13, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:58 Pod budynkiem frontowym znajdują się dwie komory piwnic z kamiennymi sklepieniami kolebkowymi z II połowy XIV wieku. Trzecia komora, z XVI-wiecznym sklepiem kolebkowym z cegły mieści się pod chodnikiem ulicy św. Tomasza. W przejściu do niej znajduje się półkoliście zwieńczony kamienny portal z XVI wieku. Pomieszczenia parteru mają płaskie stropy oraz stropy Kleina. W pomieszczeniu narożnym zachowała się posadzka ceramiczna z II połowy XIX wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:10 ul. św. Jana 8–10 (ul. św. Tomasza 14) – Historia kamienicy sięga średniowiecza. W 1714 roku należała do biskupa Michała Szembeka, który założył tu szpital, prowadzony przez siostry szarytki. W 1773 dom należał do Urszuli Dembińskiej, która nakazała otoczyć cztery kościoły (św. Anny, Dominikanów, Mariacki, św. Wojciecha) łańcuchami na kamiennych słupach. Na przełomie XIX i XX w. Eustachy Jaxa Chronowski dołączył wraz z kamienicą nr 10 do Grand Hotelu, którego był właścicielem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:13 ul. św. Jana 20 (ul. św. Marka 15) – Kamienica Popielów (Kołłątajowska), przerobiona przez Franciszka Placidiego z dwóch kamienic mieszczańskich na zlecenie cystersów z Jędrzejowa. W latach 1782–1791 zamieszkiwał tu ks. Hugo Kołłątaj. Na początku XIX w. należała do rodziny Wielogłosowskich, którzy w 1817 odsprzedali ją Konstantemu Popielowi. W tej kamienicy odbywały się spotkania czwartkowe gromadzące elitę intelektualną Krakowa; organizował je syn Konstantego Paweł Popiel. W połowie XIX w. budynek był siedzibą Krakowskiego Towarzystwa Naukowego. Na parterze kamienicy zamieszkiwał Karol Hubert Rostworowski. W swojej krakowskiej rezydencji Popielowie zgromadzili cenne archiwum i okazałą bibliotekę. Zbiory te zostały następnie przeniesione do ich domu przy ul. Basztowej nr 3. Pałac Popielów zdobi piękny portal barokowy oraz ciekawe detale rokokowe. Całość uzupełnia stylowa krata przed klatką schodową i XVIII-wieczna balustrada. Na parterze budowli uwagę zwracają pomieszczenia o sklepieniach beczkowych. Fasadę pałacu ozdabiają obramienia okien pierwszego piętra Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:16 ul. św. Jana 30 – Kamienica Pod Pawiem. Od 1496 r. należała do miasta i nazywała się Dom Panów Radziec Krakowskich. Była wydzierżawiana karczmarzom i piwowarom, którzy mieli tu karczmę. Od XVII w. nazywana kamienicą Sub Pavone – Pod Pawiem. W powieściach kryminalnych Maryli Szymiczkowej mieszka w niej główna bohaterka, profesorowa Zofia Szczupaczyńska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:19 Obecnie jest to czterogwiazdkowy hotel, oferujący gościom 42 pokoje (w tym 15 apartamentów). Na parterze mieści się restauracja, od 2011 prowadzona przez Adama Gesslera pod nazwą „Gessler we Francuskim”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:57 Pałac Przebendowskich od strony Św. Jana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:58 Powstał przez połączenie czterech XV-wiecznych domów. W pierwszej połowie XIX wieku właścicielem posiadłości został prawnik i polityk Konstanty Leon Chwalibogowski. Drugie i trzecie piętro nadbudowano kolejno w drugiej połowie XIX i w pierwszej połowie XX w. W późnobarokowym portalu umieszczony jest herb Nałęcz, należący do rodziny Chwalibogowskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:05 ul. św. Jana 12 – Kamienica Krauzowska (Łukaszewiczowska). Początki jej sięgają XIV w., w 1611 przebudowana przez Jana Baptystę Petriniego i Giovanniego Trevanę. Nazwę swoją zawdzięcza właścicielowi Krzysztofowi Krauze, rajcy miejskiemu, dzięki którego inicjatywie w herbie Krakowa widnieje orzeł polski. W 1912 roku kamienica zakupiona została przez Klemensa Bąkowskiego, który w testamencie zapisał ją Towarzystwu Miłośników Historii i Zabytków Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:09 Okna pięter są zgrupowane parami, prostokątne, w szerokich, profilowanych obramieniach z gzymsami parapetowymi oraz wieńczącymi. Okna pierwszego piętra ozdobione są dodatkowo prostokątnymi podokiennikami. Na drugim piętrze, pod gzymsami okien znajdują się majuskułowe inskrypcje łacińskie: "INTER PROSPERA ET ADVERSA", "MEDIO TUTISSIMUS IBISVIRTUTIS COMES INVIDIA", "QVAE ET BONOS SEQVITUR". Fasadę wieńczy ściana kolankowa, oddzielona wąskim gzymsem. Znajdują się w niej okienka strychowe: kwadratowe w osiach skrajnych i koliste w osi środkowej. U zwieńczenia ściany kolankowej znajduje się profilowany gzyms koronujący. Elewacja tylna jest dwupiętrowa, dwuosiowa, tynkowana. W osi północnej przysłonięta jest gankiem, z wydatnym okapem na drewnianych wsporniach Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:14 Kamienica ma dwupiętrową, jednotraktową oficynę boczną, nakrytą dachem pulpitowym o pokryciu z blachy. Elewacja od podworca jest dwupiętrowa, dwuosiowa, w poziomie poddasza trójosiowa, o asymetrycznym układzie. W partii pięter przylegają do niej drewniane ganki komunikacyjne z ozdobną balustradą z prętów, wsparte na żeliwnych konsolach. W narożniku budynku frontowego i oficyny znajdują się drewniane, przeszklone werandy. Okna pięter elewacji są prostokątne, w strefie poddasza kwadratowe. Pomieszczenia wszystkich kondygnacji oficyny skomunikowane są z poziomami budynku frontowego. Piwnice składają się z dwóch komór nakrytych sklepieniami kolebkowymi z lunetami. Pomieszczenia parteru sklepione są kolebkowo. Pomieszczenie zachodnie pierwszego piętra oraz pomieszczenia drugiego piętra nakryte są drewnianymi stropami z profilowanymi belkami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:31 Kamienica została wzniesiona w końcu XIV wieku jako parterowa z jednym wielofunkcyjnym pomieszczeniem. W I połowie XV wieku została nadbudowana o pierwsze piętro oraz rozbudowana o trakt tylny. U schyłku XV wieku uzyskała układ typowej kamienicy krakowskiej. Na początku XVI wieku należała do rodziny Langów, a następnie, od 1539, do Jana Antonina, nadwornego lekarza królów Zygmunta I Starego i Zygmunta II Augusta. W latach 40. XVI wieku wzniesiono murowaną piętrową oficynę tylną, połączoną z budynkiem frontowym drewnianym gankiem przy murze granicznym. W II połowie XVI wieku kamienica była własnością Antoniego Schneebergera, a później jego spadkobierców. W 1616 przeprowadzono rewizję urzędową, która wykazała zły stan techniczny budynku. W drugiej i trzeciej ćwierci XVII wieku kamienica należała do rodziny Hallerów, przez których została przebudowana, m.in. podzielono trakt tylny w piwnicach, wydzielono trakt środkowy z klatką schodową na kondygnacjach nadziemnych oraz zastąpiono dach kalenicowy pogrążonym. W latach 1701–1735 była własnością cyrulika Michała Ziaykiewicza, w latach 1735–1744 Jana Rychlickiego, a następnie Walentego Karasiowskiego. W 1746 została wyremontowana i przebudowana. W trzeciej ćwierci XVIII wieku na zlecenie Michała Piątkowskiego nadbudowano drugie piętro. W latach 70. XVIII wieku przebudowano oficynę. W latach 1792–1823 kamienica należała do Michała Kowalskiego, a następnie, aż do 1908, do rodziny Waniewiczów. W 1824 została gruntownie przebudowana, m.in. przekształcono fasadę i wnętrza oraz wymieniono część stropów. W 1842 przeprowadzono remont ze wzmocnieniem murów. W 1875 wzniesiono nową, jednopiętrową oficynę tylną i ganki komunikacyjne. W II połowie XIX wieku przeprowadzono remont stropów, dachu i wnętrz, połączony z podwyższeniem drugiego piętra. W 1908 kamienica została zakupiona przez Longina Januszkiewicza, na którego zlecenie zaadaptowano parter na cele handlowe, m.in. wydzielono sklep z części sieni i przebudowano otwory okienne na drzwi o kształcie nawiązującym do portalu. W 1924 przeprowadzono remont dachu. W 1927 dokonano renowacji gzymsu fasady. W 1938 przeprowadzono wtórny podział wnętrz północnych części traktów środkowego i tylnego obu pięter. W latach 60. XX wieku wyburzono oficynę boczną. W 1968 obniżono północny mur graniczny i zlikwidowano ganki komunikacyjne w podworcu. W 1987 rozebrano oficynę tylną. W 2009 przeprowadzono remont i adaptację pomieszczeń parteru 14 marca 1966 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:42 Pałac Lubomirskich – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy św. Jana 15, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 10:47 W 1715 roku kościół został podarowany przez biskupa Kazimierza Łubieńskiego zgromadzeniu sióstr prezentek. Po przeprowadzce sióstr do kościoła w latach 1715–1723, architekt Kacper Bażanka dokonał jego kolejnej przebudowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 10:56 Polichromię sklepienia wykonał w 1959 roku Edward Mytnik, zastąpiła ona wcześniejszą z lat 20. XX wieku, którą zaprojektował i wykonał Zygmunt Milli. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:00 W świetle danych archiwalnych instrument zbudowany został pod koniec XVII lub na początku XVIII wieku. W 1715 roku, jak podaje księga inwentarzowa, na chórze drewnianym znajdował się pozytyw. Z tego okresu zachowała się zapewne szafa organowa, natomiast analiza piszczałek dowodzi znacznych różnic w czasie ich powstania. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:02 Prospekt instrumentu ma charakter barokowy. Wieńczą go trzy okazałe rzeźby, z których środkowa przedstawia postać królewską (króla Dawida?), natomiast boczne wyobrażają muzykujących aniołów, z których jeden trzyma skrzypce (po lewej stronie), a drugi wiolonczelę (po prawej stronie). Proporcje rzeźb są nader duże w porównaniu z wielkością szafy organowej. Figura centralna ma bowiem 1 m wysokości, natomiast boczne – 80 cm. W prospekcie znajduje się 31 cynowych piszczałek, należących do głosu Octawa 4’. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:08 Kościół św. Janów na różowo Fasada odnawianego kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Krakowie zmieni kolor. Powróci róż, który pojawił się na niej w XVIII w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:10 Podczas prac badawczych poprzedzających trwającą obecnie renowację elewacji świątyni, odkryto resztki dawnych tynków w kolorze różowym. Postanowiono przywrócić tę barwę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:16 - Do dawnej, różowej kolorystyki barokowej powrócono w ostatnich latach m. in. w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka przy ul. Kanoniczej i w kościele św. Barbary przy Małym Rynku – dodał J. P. Kazubowski. krakow.gosc.pl/doc/2594492.Kosciol-sw-Janow-na-rozowo Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:43 Została pochowana w kościele Mariackim w Krakowie. Po około 43 latach od jej śmierci, siostry prezentki otrzymały czaszkę swej Założycielki, znajdującą się obecnie w bocznej kaplicy kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Krakowie. Zgromadzenie Sióstr Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny ostatecznie ukształtowało się po śmierci Założycielki. Jego ustawy zatwierdził 13 stycznia 1660 biskup krakowski Andrzej Trzebicki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:47 Urodziła się w roku 1584. Jej rodzice Mateusz Maciejowski i Katarzyna z domu Lubowiecka należeli do średniozamożnej szlachty małopolskiej. Posiadali dobra w okolicach Krakowa. Posiadali także dwie kamienice przy ul. Szpitalnej w Krakowie. Doczekali się licznego potomstwa. Pięciu synów i czterech córek. Wychowali je w religijnej atmosferze. Zofia była trzecim w kolejności dzieckiem. W 16. roku życia została wydana za mąż za Jana Czeskiego, dziedzica miejscowości Czechy koło Słomnik. Po sześciu latach małżeństwa Zofia została bezdzietną wdową. Pomimo młodego wieku, urody, zamożności oraz starań o jej rękę, nie wyszła po raz drugi za mąż. Dalsze swe życie poświęciła pełnieniu dzieł miłosierdzia, świadomie włączając się po Soborze Trydenckim w nurt odnowy życia religijnego w Polsce poprzez dzieło kształcenia i wychowywania młodych pokoleń. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:23 Siostry prezentki prowadzą również szkoły, przedszkola, dom dziecka oraz dom pomocy społecznej: Publiczne Liceum Ogólnokształcące oraz Publiczna Szkoła Podstawowa w Krakowie, ul. św. Jana 7 (SP powstała z przekształcenia Gimnazjum nr 53 w wyniku reformy edukacji), Liceum Ogólnokształcące im. św. Jana Pawła II przy ul. ks. Jałowego 1 oraz Szkoła Podstawowa im. św. Jana Pawła II Sióstr Prezentek przy ul. płk. Lisa-Kuli 13 w Rzeszowie (analogicznie, SP rozpoczęła działalność w 2019 r. w zamian za zlikwidowane Gimnazjum Sióstr Prezentek), przedszkola w Bukownie, Świdnicy i Warszawie, Dom Pomocy Społecznej w Jordanowie, Dom Dziecka w Łukowicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:27 Prezentki to jedyne zgromadzenie zakonne, które odwiedził Franciszek podczas Światowych Dni Młodzieży 2016. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:32 "Jest tam przełożona siostra Maria, która powiedziała ojcu świętemu: trzy kroki z Franciszkańskiej jest do prezentek, może by ojciec święty je odwiedził. Ojciec święty mówi: nie ma sprawy - pójdę" - relacjonował kardynał. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:34 Od 2004 r. gimnazjum ma charakter koedukacyjny, a liceum - od 2006 r. Szkołę prowadzą zakonnice, ale obecnie większą część kadry stanowią osoby świeckie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:07 Nr 1. – gmach Komunalnej Kasy Oszczędności Powiatu Krakowskiego wybudowany w latach 1897–1899 przez Tadeusza Stryjeńskiego. Budynek jest siedzibą Banku PeKaO SA. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:09 Gmach posiada trzy kondygnacje. Na parterze i pierwszym piętrze zaprojektowano: salę operacyjną, sale posiedzeń i konferencyjne, gabinety prezesa i dyrektorów, poczekalnie, biura oraz skarbiec, natomiast na drugim piętrze mieszkania dla dyrektorów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:15 Kamienica reprezentuje styl klasycyzującej secesji. Posiada dwie elewacje frontowe. Elewacja od strony ulicy Pijarskiej jest siedmioosiowa. W jej centralnej części znajduje się ryzalit, zwieńczony frontonem. W parterze umieszczono metalową bramę, wykonaną w firmie J. Goreckiego. Obok niej znajduje się kartusz z inskrypcją: "RADA POWIATOWA". Okna parteru, a na ryzalicie także pierwszego piętra zostały zwieńczone półkoliście, natomiast pozostałe – prostokątnie. Elewacja pięter podzielona jest pilastrami. Na drugim piętrze zaprojektowano symetrycznie dwa balkony z metalowymi balustradami. Elewacja od strony ulicy św. Marka jest ośmioosiowa. Na szerokości dwóch pierwszych osi znajduje się ryzalit Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:22 Kamienica posiada cztery kondygnacje. Reprezentuje ona styl eklektyczny z przewagą neobaroku. Pięcioosiowa fasada została podzielona wertykalnie czterema jońskimi półkolumnami w wielkim porządku, dźwiganymi przez pełnoplastyczne figury atlantów. Elewacja parteru została obłożona boniowaną, kamienną okładziną. Okna parteru i trzeciego piętra zostały zwieńczone półkoliście, zaś pierwszego i drugiego piętra – prostokątnie. Ponadto okna pierwszego piętra ozdobiono gzymsami i tralkami. Drugie i trzecie piętro zostały oddzielone gzymsem. Budynek wieńczy attyka z gzymsem koronującym. W sieni kamienicy, na sklepieniu, znajdują się malowidła pompejańskie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 18:05 W latach 1932–1935 w budynku mieszkał Juliusz Osterwa, dyrektor Teatru im. Juliusza Słowackiego oraz w latach 1950–1958 i 1981–2006 prof. Jacek Woźniakowski co upamiętniają tablice na fasadzie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:39 W Arsenale Miejskim utworzono Galerię sztuki starożytnej z wejściem do sali wystawowej prowadzącym poprzez Basztę Stolarską. Na piętrze znalazły się zabytki kultury greckiej, egipskiej, etruskiej oraz rzymskiej. Zgromadzono obiekty pochodzące z okresu od III tysiąclecia p.n.e. do IV wieku n.e. a wśród nich m.in. sarkofagi egipskie wraz z mumią, grobowce etruskie oraz liczne rzeźby. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:50 Pijarzy przybyli do Polski z Moraw w 1642, część z nich otrzymała fundację wojewody krakowskiego Stanisława Lubomirskiego. Późnobarokowy (właściwie rokokowy) kościół Przemienienia Pańskiego został zaprojektowany przez Kacpra Bażankę i wzniesiony w latach 1718–1728, a fasada zaprojektowana przez Franciszka Placidiego powstała w latach 1759–1761. Wybudowany na planie prostokąta, posiada jedną nawę i – otwarte ku niej – kaplice boczne. Wyraźne są nawiązania do kościoła w typie Il Gesù. Efekt integracji nawy głównej z prezbiterium osiągnięty został poprzez zastosowanie wydatnego gzymsu przebiegającego wokół osi kościoła Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:07 Zostało otwarte w 1878 roku. Jego początki sięgają roku 1801 i zbiorów księżnej Izabeli Czartoryskiej, prezentowanych w jej puławskim muzeum. Z końcem XIX wieku zbiory przeniesiono do Krakowa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:35 3 grudnia 2016 zarząd Fundacji Książąt Czartoryskich podał się do dymisji. Ówczesny prezes zarządu Marian Wołkowski-Wolski decyzję tę tłumaczył utratą zaufania do fundatora. W rozmowie z PAP przybliżył opinii publicznej, że prowadzone wówczas negocjacje dotyczące sprzedaży zbiorów odbywały się bez wiedzy zarządu Fundacji. Nowymi członkami zarządu Fundacji zostali Jan Lubomirski-Lanckoroński i Maciej Radziwiłł. 29 grudnia 2016 roku Fundacja Książąt Czartoryskich podpisała umowę o przekazaniu Skarbowi Państwa całej kolekcji Czartoryskich oraz nieruchomości w Krakowie za kwotę 100 mln euro[15]. W czerwcu 2017 roku zbiory w całości zostały przekazane do krakowskiego Muzeum Narodowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:40 Ekspozycja jest rozłożona na dwa piętra: 1. piętro: Sale Czartoryskich, Sala Jagiellońska, Sala Wazowska, Sala Wiktorii Wiedeńskiej, Sala Saska, Sala Oświecenia - Finis Poloniae, Paramenty Liturgiczne i Pompa Funebris, Sztuka Orientu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:49 Ekspozycja została podzielona na szereg stref tematycznych tj.: Zbrojownia, Masztarnia i Szabelnia; 2. Dziedzictwo Puław; 3. Ciekawości, Gabinet Medali; 4. Napoleon i powstania narodowe; 5. Falsyfikaty, kopie, naśladownictwa; 6. Paryż-Kraków: Hotel Lambert i Wielka Emigracja; 7. Gabinet Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:53 Znajdujące się w kolekcji muzeum dzieła sztuki starożytnej reprezentują rozwój kultur egipskiej, greckiej, etruskiej i rzymskiej oraz pokazują ich wzajemne wpływy. Wśród licznych przedmiotów codziennego użytku uwagę zwracają sarkofagi egipskie i etruskie, fragmenty papirusów z tekstami Księgi Umarłych, greckie wazy czarno – i czerwonofigurowe, fragmenty fresków pompejańskich, rzeźba Wenus typu Medici oraz dwa portrety mumiowe - znakomite przykłady antycznego malarstwa na drewnie. Do rzadkości należy etruskie zwierciadło z brązu z reliefowym wyobrażeniem Prometeusza. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 21:03 W zbiorach Gabinetu Rycin i Rysunków znajdują się zabytki przedstawiające portrety osobistości polskich i cudzoziemców, ryciny o tematyce historycznej oraz religijnej a także widoki miejscowości polskich i zagranicznych. W kolekcji przechowywane są dzieła artystów jak Jacques Callot, Stefano Della Bella, Jan Piotr Norblin Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 21:06 Biblioteka Książąt Czartoryskich jest jedną z najstarszych polskich bibliotek rodowych. Założycielami kolekcji byli — na przełomie XVIII i XIX wieku — Adam Kazimierz i Izabela z Flemingów Czartoryscy. Ich syn, Adam Jerzy, kontynuował działalność kolekcjonerską, pragnąc stworzyć bibliotekę narodową, która stanowiłaby warsztat naukowy do badań nad historią i literaturą ojczystą. Książę Władysław Czartoryski w 1874 r. ulokował rodzinne zbiory biblioteczne w oddanym na ten cel przez władze Krakowa byłym Arsenale Miejskim. W ten sposób otwarta kilka lat później ekspozycja muzealna i biblioteka stworzyły zakład naukowy. Od 1961 r. księgozbiór znajduje się w specjalnie wybudowanej na ten cel kamienicy przy ul. św. Marka 17 w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:18 Ulica Floriańska jest pierwszym elementem dawnego traktu na północ. Jej zasadniczym przedłużeniem jest plac Jana Matejki, a za nim ulica Warszawska. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:24 Kamienica Pod Murzynami (zwana również Kamienicą Pod Etiopy lub Sub Aethiopibus a także Nyczowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy Floriańskiej 1, na rogu z placem Mariackim 1, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:27 Po pożarze w 1821 kamienica została odbudowana i wtedy dodano trzecie piętro połączone z całością. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:27 Budynek przy Floriańskiej 41 został wzniesiony jeszcze w XVI wieku jako jednopiętrowa kamienica. W XVIII wieku do kamienicy dobudowano drugie piętro, natomiast w początku XIX wieku – trzecie, mansardowe. W 1752 kamienicę nabyli Ignacy i Anna Hendlowie, w 1794 – Jan Piotr i Marianna Rossbergowie, rodzice żony Franciszka Ksawerego Matejki. Po śmierci tegoż w 1860 kamienicę odziedziczyły jego dzieci. W 1871 Jan Matejko, jeden z synów Franciszka Ksawerego, spłacił rodzeństwo i przejął kamienicę na własność, po czym zlecił trwającą dwa lata przebudowę domu i zamieszkał z własną rodziną Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:39 Kamienica ta na początku swojego istnienia w XIV wieku była własnością Macieja Kossowicza, który wydzierżawił ją w 1825 roku, Franciszkowi Staniszewskiemu z przeznaczeniem na oberżę[2]. Staniszewski wkrótce kamienicę zakupił i urządził w niej zajazd. W XIX wieku zajazd został rozbudowany wzdłuż murów w stronę ulicy św. Jana i zmienił nazwę na „Hotel Polski”. W kamienicy tej 5 lutego 1879 został aresztowany Ludwik Waryński, twórca pierwszej polskiej partii rewolucyjnej „Proletariat” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:51 Kamienica ma cztery kondygnacje. Fasada utrzymana jest w stylu klasycystycznym. W partii parteru ma ona trzy osie, zaś w partii pięter pięć, co jest rzadko spotykane w budynkach wzniesionych na działce półkuryjnej. Poszczególne kondygnacje oddzielone są od siebie wąskimi gzymsami. W pierwszej osi parteru znajduje się prosty, półkoliście zwieńczony portal. Okna parteru, mające charakter dużych witryn, nawiązują stylistyką do portalu. Okna pierwszego piętra ozdobione są trójkątnymi frontonami, okna drugiego piętra – gzymsami, zaś okna trzeciego piętra pozbawione są dekoracji. Budynek wieńczy szeroki gzyms koronujący Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 07:32 ...cukiernia od początków swego istnienia była uprzywilejowanym miejscem zbornym literatów, artystów dramatycznych i malarzy. Widywano tam [Teodora] Axentowicza, [Józefa] Mehoffera, Jana Stanisławskiego, [Leona] Wyczółkowskiego, Wyspiańskiego. Z młodszych podówczas: Alfonsa Karpińskiego, braci Stanisława i Józefa Kamockich, Witolda Wojtkiewicza, Stanisława Kuczborskiego, Eugeniusza Dąbrowę-Dąbrowskiego, Tadeusza Rychtera, Stefana Filipkiewicza, Karola Frycza, Henryka Szczyglińskiego, Wojciecha Weissa, Kaspra Żelechowskiego. Z dziennikarzy i literatów bywali tam: Rudolf Starzewski redaktor „Czasu”, Konrad Rakowski, Witold Noskowski, Stanisław Sierosławski, współredaktorzy tegoż pisma: Jan August Kisielewski, Adolf Nowaczyński, Leon Schiller, doktor Tadeusz Żeleński (Boy), Edward Żuk-Skarszewski, dalej Władysław Prokesch, [Edward] Leszczyński, tudzież ówcześni artyści i artyści teatru miejskiego: [Kazimierz] Kamiński, A, Milewski, [Marian] Jednowski, [Józef] Węgrzyn, Kosiński, [Stanisława] Wysocka i wielu, wielu innych. Adam Chmiel, Domy krakowskie: ulica Floryańska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:26 Występy kabaretu gromadziły artystów malarzy, literatów i naukowców, ale profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Tomasz Weiss, historyk literatury utrzymywał, że bywalcami byli w większości ludzie mało znani: „[...] w Zielonym Baloniku nie było nazwisk. Raz jeszcze trzeba podkreślić, że wśród czynnych członków kabaretu bardzo wielu było urzędnikami, politykami konserwatywnymi lub ludźmi związanymi z konserwatywnym „Czasem”. Mamy więc w sumie do czynienia z dość dziwacznym zjawiskiem; świetny kabaret rodzi się za sprawą grona malarzy i w gruncie rzeczy nieznanych lub mało znanych osób” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:29 Lokal zastał poddany kolejnym przebudowom. Podczas pierwszej wyburzono pierwsze i drugie piętro w tylnej części budynku, a druga (w latach 1929–1930) obejmowała przebudowę fasady parteru – według projektu Franciszka Mączyńskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:33 „Księga Adresowa Polski” z 1937 roku wymieniała lokal jako „cukiernię «Zielonego Balonika», Floriańska 45, telefon 104-79” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:37 W latach 1960–1991 (z 4-letnią przerwą zapoczątkowaną przez stan wojenny) w sali z „górką” występował kabaret literacko-artystyczny „Jama Michalika”. Pomysłodawcami, założycielami i autorami byli prozaik i scenarzysta Tadeusz Kwiatkowski, dziennikarz i satyryk Bruno Miecugow oraz dziennikarz radiowy Jacek Stwora. Kabaret nawiązywał do tradycji kabaretu Zielony Balonik Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:43 Zielony Balonik – pierwszy polski kabaret literacki, założony przez krakowskich poetów, pisarzy i plastyków w cukierni Apolinarego J. Michalika (zwanej Jamą Michalikową) w październiku 1905 roku, działający do 1912 roku (sporadycznie wystawiano przedstawienia do 1915 roku). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:49 W Zielonym Baloniku funkcję konferansjera pełnił m.in. Jan August Kisielewski, który każdemu przybyłemu na spotkanie gościowi wygłaszał obraźliwą mowę powitalną (na wzór Aristide Bruanta z paryskiego kabaretu Le Mirliton). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:53 a także w swoim odautorskim przypisie do tego tekstu: (...) Ewangelia Zielonego Balonika obiegła cały kraj; wszędzie rozpleniły się kabarety: od stowarzyszeń robotniczych do artystycznych salonów, od stolic aż do głębokiej prowincji, gdzie zwykle kończyły się kwasami, ponieważ poruszały, nie zawsze dyskretnie, prywatne sprawy znanych figur w miasteczku. (...) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:00 Twórcy byli jednak zdecydowani na przygotowanie nowych spektakli i szybko opracowali kolejny program, złożony z dwudziestu popularnych w dwudziestoleciu międzywojennym piosenek przeplatanych dowcipną konferansjerką. Sale lokalu były zapełnione. W międzyczasie autorzy opracowali kolejny program, przedstawiający w żartobliwej formie historię Polski. Program „A to ci historia”, zawierający dużo aluzji i odniesień politycznych, został entuzjastycznie przyjęty przez publiczność. Zyskał dobre recenzje, a bilety były wyprzedawane na dwa tygodnie do przodu. Program wystawiano trzy razy w tygodniu. Kabaret zyskiwał coraz większą renomę. Później przyszedł czas na kolejny program „Kraków nocą”, będący humorystycznym przewodnikiem po mieście. Na początku 1963 wystawiono program „A to ci wesele”. Został on pokazany publiczności 385 razy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:07 OBRAZY POZOSTANĄ W JAMIE MICHALIKA - Gazeta Krakowska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:16 Po obu stronach Bramy Floriańskiej, na murach miejskich, od kilku dziesięcioleci, znajduje się niemała gratka dla turystów. Galeria „Mury Floriańskie” skupia malarzy amatorów i absolwentów krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Można tu nie tylko obejrzeć ale i zakupić kopie dzieł największych mistrzów pędzla, zarówno współczesnych, jak i historycznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:25 Kamienica n 3 - Korlansowska W połowie XVI wieku była własnością Hieronima Spiczyńskiego wybitnego patrycyusza i rajcy krakowskiego. Długi czas bo w latach 1575 – 1614 kamienica ta dwupiętrowa była własnością Jana Zemana (Ziman, Zyman) korzennika, mieszczanina krakowskiego. Po Zemanach kamienica przeszła do znanej rodziny krakowskiej Del Paców. Del Pacowie pochodzili z Florencyi, w drugiej połowie XVI wieku przybyli do Krakowa, tutaj dorobili się znacznego majątku i znaczenia. Posiadali kilka kamienic w mieście, domki na przedmieściach, ogrody, kramy itd. Prowadzili handel suknem i winami głównie włoskiemi. W kamienicy tej mieszkał Jan Mitkowski, doktor medycyny i filozofii, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. W r. 1627 sprzedał mu Del Pace część kamienicy t.j ¾, jedna czwarta pozostała własnością syna, również tego imienia Mikołaja. Po śmierci Mitkowskiego w r. 1646 kamienica przeszła w trzech częściach na dzieci tj. córkę Agnieszkę i syna Władysława Mitkowskiego również doktora medycyny. Czwarta część była własnością Jana Klisia, złotnika krakowskiego. Po Mitkowskich kamienica była w posiadaniu Jana Kossowskiego aptekarza, który niewątpliwie – jak Zeman- sprzedawał tutaj wino. Około 1690 roku przeszła w ręce jego syna Stanisława Kossowskiego, kupca i korzennika krakowskiego. W r. 1709 właścicielem jest Tomasz Mercinkowski (Marcinkowski), ławnik wyższego prawa a później rajca krakowski. Jest on właścicielem do r. 1723. W latach 1741 – 1763 wymieniają spisy właścicielem Piotra Dzianottego rajcę krakowskiego i jego żonę Rozalię. Po Dzianottich przeszła kamienica w ręce również rodziny kupieckiej: Sztumerów. W r. 1771 po śmierci Jana Fryderyka Sztumera, rajcy krakowskiego, właściciela tej kamienicy, pozostała wdowa Regina Sztumerowa. Kazała zrobić rewizyę i oszacowanie tej nieruchomości. Kamienicę oszacowano wówczas na 18 000 złp. Po roku 1789 przez krótki czas należała do Tacla, kupca wina a z końcem r. 1795 powróciła do rodziny Sztumerów. Nabył ją Jan Kanty Sztumer. Sztumer posiadał także kamienicę włoską na Rynku pod nr 7 bo oprócz kupiectwa „chodził” także kupowaniem i sprzedażą kamienic. Po śmierci kamienicę otrzymał jeden z synów Franciszek, który sprzedał kamienicę Antoniemu Wentzlowi. Po Wentzlach przeszła do rodziny kupieckiej handlującej winami Ciechanowskich i pozostaje do dziś w ich rękach. Nie ma tylko w kamienicy sklepu win, który istniał tutaj bez przerwy od połowy XVI wieku. Częściową restaurację i przebudowę tej kamienicy przeprowadzono w roku 1912. Wystawiono nową trzechpiętrowa oficynę, połączoną krytemi przejściami (przy murze granicznym od kamienicy nr 5) z kamienicą frontową. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:32 Kamienica nr 7 - Pod Matką Boską Kamienica ta w drugiej połowie XVI wieku należała do rodziny Spinków. W początku XVII wieku była własnością Polanowskiego. Ostatni raz jako właściciela spotykamy go w 1609 roku. W roku 1611 należała już do Malchlera Rurychta mieszczanina i pisarza prowentowego krakowskiego. Rurycht kazał ją pokryć nowym dachem a wszystkie izby na I i II piętrze – była dwupiętrowa – na nowo potynkować i pomalować. W oknach wstawił obramienia nowe z kamienia a w nich na I piętrze „szyby przeźroczyste”, na II zaś piętrze „błony”. W latach 1616 – 1638 była własnością Jana Wałkanowskiego, potem (rok 1640) przeszła w ręce doktora obojga prawa Stanisława Spinka rajcy krakowskiego. Od roku 1694 do 1714 spisy podają właścicielkę kamienicy „Spinkowska” zwanej p. Ochocką wdowę po doktorze medycyny Gabryelu Ochockim rajcy krakowskim i profesorze Uniw. Jag. Dr. Ochocki mieszkał w tej kamienicy i nabył ją od sukcessorów Spinków. Po Ochockich była własnością Jerzego Lublińskiego ławnika krakowskiego. Po Lubliańskim była własnością Józefa Wadowskiego rajcy krakowskiego, który w r. 1733 wyciągnął po drugie piętro mur graniczny wspólny od kamienicy Gałeczki t.j. nr 9. Już w 1741 po śmierci Wadowskiego posiadała ją Katarzyna Mamczyńska radczyni krakowska. Oszacowano tę kamienicę w r. 1742 na 10.600 złp. W r. 1752 była własnością Franciszka Eichbergera, który w r. 1754 przeprowadził urzedową rewizyą z oszacowaniem jej wartości na 11.000 złp. Kamienica „Eichbergerowska” przechodzi około r. 1779 na własność Jana Chryzostoma Chorosiewicza, sekretarza królewskiego, pisarza miasta Krakowa i jego żony Agnieszki. W spisie w r. 1858 wymieniona jest właścicielką Rozalia Chorosiewiczowa, która zmarła w r. 1864. Po niej odziedziczyła Karolina z Chorosiewiczów Freiedleinowa, zmarła w r. 1872 poczem kamienica ta przeszła w posiadanie Jana Launera, który już w r. 1858 był właścicielem sąsiedniej kamienicy z nr. 5. Wspólny właściciel połączył obie kamienice, zatrzymując jedną bramę w kamienicy nr.7. Z niej jest także przejście z klatki schodowej I-go piętra na schody kamienicy nr.5. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:36 ta w drugiej połowie XVI wieku należała do Krumfelta stąd „Krumfeltowską” zwana; w r. 1596 była już własnością Adama Nagotha, rajcy krakowskiego i od niego długi czas nazywana „Nagotowską”. Zmarł w 1623 roku zostawiając żonę Elżbietę i 9 dzieci – cztery córki: Jadwigę, Hanuchtę, Martę i Krystynę oraz pięciu synów: Adam, Walerian, Jan, Zygmunt i Wojciech. Adam Nagoth po śmierci rodziców sam był właścicielem kamienicy a po jego śmierci żona Anna rajczyni krakowska. Po Nagothach przeszła drogą spadku na ich córkę Elżbietę, wdowę po Marcinie Kuligowiczu i pozostawała do roku 1708. Po Kuligowiczowej przechodzi kamienica na dłuższy czas bo od 1709 do 1752 roku na własność Jana Gałeczki starszego ławnika wyższego prawa na zamku krakowskim i rajcy krakowskiego. Gałeczka przechowywał w swojej kamienicy od roku 1740 do 1749 księgi i akta sądu wyższego prawa niemieckiego na zamku krakowskim, które do r. 1749 nie miały osobnego urzędowego przechowania, dopiero w tym roku sąd uchwalił złożyć je na zamku i trzymać je tam pod dwoma kluczami, z których jeden miał wójt sądu wyższego, drugi najmłodszy ławnik. Od połowy XVIII wieku przechodzi kamienica w posiadanie możnej kupieckiej rodziny krakowskiej Franciszka i Katarzyny Laśkiewiczów, którzy równocześnie mieli kamienicę i handel w Rynku nr.10 w kamienicy zwanej „pod Karpiem”. Po śmierci Laśkiewiczów nastąpiła w r. 1780 urzędowa rewizya podczas, której wartość kamienicy oszacowano na 17.800 złp. Laśkiewiczowie posiadali jeszcze drugą kamienicę na tej ulicy, której opis będzie dalej. W pierwszej połowie XIX wieku była własnością Adama Siemońskiego (1835) potem Edwarda Nitscha(1858) i jego sukcesorów do r. 1897, w którym nabyli ja dzisiejsi właściciele Weber Ludwik i Salomea Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:40 Kamienica nr 13 - "Amendzińska" W końcu XVI wieku była własnością Doroty z Ojrzanowa Barziny, wdowy po wojewodzie krakowskim Stanisławie Barzi, który umarł w r. 1571. Wiemy, że wojewodzina krakowska posiadała ją w latach 1595 – 1607, w którym to roku jest już własnością p. Mińskiej, potem na dłuższy czas przechodzi w ręce Stanisława Emendi lub Amendi (1616) rajcy olkuskiego i właściciela Balic pod Krakowem. Od niego zwana była kamienicą „Amendzińską”. Z rąk Amendich przeszła w r. 1642 na własność Mikołaja Wizembergera, także Wizemberka, sekretarza królewskiego. Przez następne pół wieku jest w posiadaniu dwóch rodzin kupieckich krakowskich naprzód Grzegorza (Grygier) Puczka i jego spadkobierców a około r. 1683 przechodzi na własność kupca i rajcy krakowskiego Pawła Fryznekiera aż do pierwszych lat XVIII wieku (1702). Następnie dostaje się w ręce szlacheckie około r. 1723 Cieńskiego, łowczego nadwornego koronnego, aż do r. 1752, w którym to roku spisy domów jeszcze go wymieniają. Dalszymi właścicielami byli Jagielski (1779), Palusiński (1781 – 1789). W r. 1802 nabył kamienicę Amendzińską kupiec krakowski Józef Rohm, który nadto był właścicielem kamienicy na Stradomiu (nr 5) i kamienicy nr 618 na ul. Różanej – dzisiaj św. Tomasza nr 29. Zamożny ten i ruchliwy kupiec prowadził w kamienicy na ul. Floryańskiej swój „handel korzenny i norymberski”. Kamienica przy Floryańskiej była w chwili nabycia przez Rohma dwupiętrowa, chciał on ją jednak w r. 1809 przebudować i gruntownie wyrestaurować. W r. 1820 właścicielką kamienicy jest córka Rohma Anna a w r. 1835 Wojciech Kowalski, magister chirurgii. W r. 1858 należy do Joachima Cymblera, w r. 1869 przechodzi w ręce Kazimierza Wojciechowskiego a następnie jego syna Aleksandra. Od Wojciechowskich kupuje ją w r. 1901 Władysław Skórczewski. Kamienica ta i dziś jeszcze dwupiętrowa zakończona jest na fasadzie frontowej równą attyką, na której w środku, prawie przez całą wysokość attyki jest znacznej wielkości gipsowa płaskorzeźba św. Trójcy. Po obu jej stronach w ramach prostokątnych znajdują się mniejsze płaskorzeźby jednakowe, przedstawiające każda orła naturalistycznie traktowanego z rozpuszczonymi skrzydłami, z głową w bok zwróconą. Orzeł dusi w dzióbie węża, który od dołu wije się aż do głowy orła. Poza orłem jakieś egzotyczne drzewo. Płaskorzeźby pochodzą z pierwszej połowy XIX wieku, płaskorzeźba św. Trójcy wydaje się być starszą. Front kamienicy ma tylko trzy okna. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:48 Kamienica nr 20 - Czuszowska, Stelmachowska, Pod św. Józefem Kamienica ta powinna być we wdzięcznem wspomnieniu uczącej się młodzieży, gdyż była w pierwszej połowie XVI-go wieku własnością księdza Stanisława Borka, kantora katedry poznańskiej i kanonika krakowskiego, wielkiego jałmużnika scholarów, który fundował stypendya dla nich, znane tak bardzo wielu ubogiej młodzieży szkolnej pt. „Borkarne” (Borkane). W drugiej połowie XVI-go wieku należy do Erazma Gałki (1564) a następnie do Stojowskiego (1577). W końcu tegoż stulecia była własnością Wojciecha Wałaszka, krawca. W początku XVII-go wieku należy do Hieronima Raciborskiego (Raciborowskiego) 1607, a w r. 1616 zwie się kamienicą pani Raciborowskiej, niewątpliwie wdowy po poprzednim właścicielu. Następnie (1628) jest własnością Jana Siechowskiego vel Świechowskiego, a w r. 1640 Adama Struziny, szewca i mieszczanina krakowskiego. W drugiej połowie XVII-go wieku należy do Czyżowskiego i od niego nazwana później w przekręconej nazwie: kamienicą „Czuszowską” (1656). W roku 1666 jest w rękach Wincentego Stelmachowicza, kuśnierza czyli kamienicą „Stelmachowską” a pod koniec tegoż stulecia należy do Michała Pfaffa (Faffa) kotlarza krakowskiego. Ten właściciel przeprowadził „wizyę ruin” kamienicy w r. 1682 dnia 21 lipca, która była wówczas „domem częścią murowanym częścią drewnianym. Poprzednio, przed tą rewizyą kamienica ta się spaliła, pozostałe jej reszty murowane uzupełniono konstrukcyą drewnianą, która uległa z czasem zniszczeniu. Rewizya z r. 1682 wymienia, że ściana od ulicy jest w połowie drzewianą a w połowie murowaną. Drzwi do domu stare, wpółotwierające się z furtką, krata żelazna półokrągła. Sień nie sklepiona, albowiem ściana graniczna od domu Kordaszowskiego (nr 22) podłużna jest drewniana „ze słupami od wiązania, na których tramy”. W sieni na ulicę okno w ścianie drewnianej na łokci 5 szerokie, a łokci 6 wysokie. Mur od ulicy porysowany. Od strony Wincentego Stelmachowicza (który wówczas posiadał kamienicę nr 18 czyli wówczas 507) jest sklepik długi na łokci 10, a szeroki łokci 5 ¾ okno z niego na ulicę z kratą i okiennicą żelazną, sklepienie porysowane, pod tym sklepikiem piwnica z oknem na ulicę. Piętro tej kamienicy jest bardzo zbutwiałe, na nim izba o trzech ścianach drewnianych a czwartej murowanej od kamienicy nr 18, cała zgniła, przy niej kuchnisko; tylko komin obleciały z krokiew i łat zrobiony. Schody na górę niebezpieczeństwem grożą. Nad wspomnianym sklepikiem jest izdebeczka z oknem na ulicę, zrujnowana. Nad nią była druga izdebeczka, ale to wszystko pogniło. Po drugiej stronie na powale nad sienią są trzy komory i czwarta za nią. Zszedłszy na dół jest w tyle sklepik (od strony kamienicy nr 22) w nim sklepienie porysowane. Za sklepikiem indermach pusty, porujnowany, sklepy dwa, nad nimi porujnowane mieszkanie. W posiadaniu Michała Pfaffa była kamienica do końca XVII-go wieku. Następnie należy do niejakiej Stalmachowej stąd kamienicą „Stalmachowską”zwana (1706 – 1709) a w r. 1714 jest własnością Heynika (Heyna, Hendrych) kotlarza. Tegoż właściciela kamienicy wymienia jeszcze wykaz czynszów z r. 1724, poczem należy do Woyciecha Zeydlera (Zeygler). W roku 1743 dnia 4 września przeprowadzono rewizyę urzędową kamienicy „Faufowska” leżącej między kamienicami „pod Barankiem” (nr 22) z jednej a sukcesorów P. Dembieńskiego (nr 18) z drugiej strony. Rewizyę tę przeprowadzono w celu „wydzielenia dwóch części kamienicy” na rzecz Teresy Gitnerowej wdowy i sukcesorów zmarłej Maryanny Zeydlerowej. Rewizya ta wskazuje, że kamienica została odbudowana po jej zły stanie w r. 1682. Wartość kamienicy oszacowano na 5.000 złp. Od drugiej połowy XVIII-go wieku należy kamienica do rajcy krakowskiego Feystmantla, który jest jej właścicielem jeszcze w r. 1771, następnie przechodzi do rąk Benedykta Kubeckiego, kupca krakowskiego (1788) i sędziego apelacyjnego. Na początku XIX wieku zwie się kamienicą „pod św. Józefem”, a w r. 1826 należy do Tekli z Kubeckich Lipnickiej. Od roku 1841 jest własnością Andrzeja Dudkiewicza, który w r. 1861/62 przerabia sień wjezdną, o sklepieniu beczkowem, będącą od strony kamienicy nr 22 przedziela ścianą murowaną podłużną i poprzeczną i tworzy sklep nowy z wejściem na ulicę (w miejsce okna sieni). W r. 1870 był właścicielem kamienicy Feig (Feik), po jego śmierci spadkobiercy: Feig Franciszka Ksawera i Maryanna (1878), w r. 1886 Żychowiczowa Franci. Ks 1) v. Feikowa i Maryanna z Feików Kaczorowska, a w r. 1896 Stanisław Banaś, który w tymże roku przeprowadza budowę nowych schodów służbowych, ganków od strony nr 18 i przerobienie oficyny na I i II piętrze, pozostawiając dwie izby parterowe o sklepieniu beczkowem tejże oficyny niezmienione. Równocześnie z tę przebudową nastąpiło także wybudowanie trzeciego piętra na kamienicy frontowej ze zmianą fasady i budowa nowych schodów ogniotrwałych. Fasada przed r. 1896 (dwupiętrowa) podzielona była ponad parterem przez cztery pilastry, zakończona u góry attyką. Okna II piętra były mniejsze niż okna na I-em piętrze, nad oknem środkowem 2-go piętra była płaskorzeźba przedstawiająca św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus, stąd nazywała się kamienicą „pod św. Józefem”. W miejsce tej pięknej fasady zaprojektował budowniczy Jan Hercok tę, która do dzisiaj widzimy. W nowej fasadzie umieszczono ponad oknem środkowem na pierwszym piętrze obraz św. Józefa za szkłem w miejsce usuniętego z dawnej fasady ponad oknem II-go piętra. Przy przebudowie kamienicy konserwator dr. St. Tomkowicz zastrzegł „aby w mieszkaniach frontowych zachowane były boaserie w stylu rococo w parapetach okiennych”, przyjmuje także do wiadomości, że „właściciel zamierza odczyścić kamienne odrzwia wejścia z sieni do izby tylnej parterowej, oraz słup międzyokienny w tejże izbie”. Następnie, że pozostanie niezmienione wejście do piwnicy pod widermachem z obramieniem kamiennem oraz, że stara krata wyjęta dawniej z klatki schodowej będzie użytą do zamknięcia wejścia piwnicznego w oficynie. „Nadto budownictwo miejskie zastrzegło – co konserwator przeoczył – że zachowanym ma być także bez naruszenia kominek staroświecki w pokoju I-go piętra od frontu i bez jakiejkolwiek zmiany”. Zastrzeżenie konserwatora odniosło tylko ten skutek, że wspomniane zabytki pozostały na miejscu. Nie doczekały się jednak oczyszczenia i większej troski. I odrzwia i kolumna międzyokienna są dotychczas obmurowane i zakryte wapnem. Do tej kolumny dodajemy; ze nad jej kapitelem aż po sufit jest kartusz otoczony dwoma palmami od dołu, na nim IHS. Wreszcie kamienicę nabył Wincenty Satalecki, majster masarski (w r. 1900), właściciel sąsiedniej kamienicy nr 18 i do dziś dnia pozostaje ona w posiadaniu spadkobierców jego tj. wdowy Karoliny Sataleckiej i córki Anieli Burtanowej. Sień wjezdna kamienicy zachowała dawne sklepienie tj. część przednia ma sklepienie beczkowe z lunetami, których nogi schodzą nisko ku ziemi, część od podwórza ma sklepienie beczkowe. Kamienica obejmuje powierzchni 428 mkw. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:52 Kamienica nr 25 - „Zutterowska” Kamienica „Zutterowska” z dawna zwana t.j. od połowy XVI wieku była w posiadaniu Pawła Zuttera a po jego śmierci potomków Zutterów, była już w r. 1604 własnością Jana Lyszkowicza, mieszczanina krakowskiego, który w tym czasie „nową izbę budując na I-szem piętrze” osłabił mur graniczny wspólny od sąsiedzkiej kamienicy p. Natingerowej nr. 23 jak wspomina współczesna rewizya. Spis domów z r. 1616 określa, że kamienica „Zutterowska” jest własnością Tyburczego z Kazimierza a około lat czterdziestych należy do Foxowej. W połowie XVII wieku jest własnością Daniela Maleszy. W r. 1643 występuje p. Dorota Małyszyna. Jeszcze wr. 1669 należy kamienica z dawna Tyburczowską zwana potem Foxowska do sukcesorów Maleszy. Następnie przechodzi do rąk Wojciecha Bobreckiego, kupca krakowskiego (1676), który w niej wino sprzedawał. Z końcem XVII wieku jest własnością wdowy Jadwigi Bobreckiej i jej dzieci (1694) a w r. 1708 właścicielem mjej jest Ezachiel Łochotyński, kotlarz, zawsze jeszcze zwana kamienicą pp. Bobreckich. W r. 1723 należy do Chacińskiego, Chaczyńskiego mydlarza, który oprócz swego rzemiosła „szynkował także winem”. W jego rękach jest jeszcze w r. 1752; następnym właścicielem, o którym wiemy, był w r. 1771 Kwaciński, kupiec. W roku 1777, dnia 18 czerwca nowy właściciel Wojciech Kolendowicz, także kupiec krakowski, sporządza rewizyę i oszacowanie kamienicy. Wartość tej kamienicy oszacowano na 17,950 złp. Na początku XIX wieku kamienica ta, zwana „pod św. Teklą”, należała do Józefa Wirzyńskiego, w połowie XIX wieku (1846) należała do Adama Dutkowskiego, następnie (1878) właścicielami byli Mszyk Feliks i Paulina. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 11:45 Kamienica nr 30 - Pieskiewiczowska Kamienica o trzech oknach frontu, przedstawiająca się na zewnątrz skromnie, miała także swoją skromną historię. Nie przechodziła co kilkanaście lat w inne ręce, bo od końca XVI –go wieku aż do połowy wieku XVIII-go pozostawała w jednej rodzinie. W połowie XVI-go wieku należy do Jana Konia karczmarza (1564) a w roku 1577 posiada ją Jan Naibaur, kowal, następnie jest własnością Hanusa Kosli (Koszlan) również kowala i mieszczanina krakowskiego. Po jego śmierci należy naprzód do wdowy Orszuli Danuszowej Koszlanowej (1588) a po niej na żądanie potomków przeprowadzono w roku 1592 dnia 13 maja urzędowe wydzielenie tej kamienicy na trzy części. Właściwie nie była to kamienica, tylko tzw. dom ponieważ miał tylko murowany parter; pierwsze piętro i drugie były drewniane. Hanus Koslia zostawił trzy córki, które były spadkobiercami tego domu tj.: 1) Zuzanna Jaślikowska, małżonka Ambrożego Jaślikowskiego, kuśnierza. Dla niej wyznaczono dwie izdebki na przodek z okny na ulicę, „na pierwszym gadum” (piętrze), komnatki z obu izdebek wychodzące, sionkę z kuchenkami, sklep z oknem na ulicę (na dole), pół piwnicy z wejściem od zadzi i małą piwniczkę od kamienicy Uszińskiej (nr 32) Na drugiem gadum: komora z oknem na ulicę po stronie lewej i komórka przy niej, część stajni na dole i miejsce w „sali” do suszenia chust itp. 2) Agnieszka, żona Wojciecha Brucziego alias Suchockiego, miecznika krakowskiego. Do niej należała izba na dole z okny na zadź, kuchnia w sieni, piwnica pod sienią (wchód do niej z ulicy) i mała piwniczka; na drugim piętrze komora z oknem na ulicę pzrzy kamienicy Uszińskiej (nr 32) i komórka niewidoma, na sali miejsce do suszenia chust itp. 3) Małgorzata żona Stanisława Pieska, prasoła, do której należała komnata z oknem na zadź, kuchnia przy izbie, sklep nad gankiem z oknem na tył, a na drugim gadum komora ślepa podle schodu, miejsce w sali do suszenia itp. Po tych właścicielach nazywa się kamienicą „Pieskowiczowską”, od rodziny Piesków, w których rękach przez długi czas była. Właścicieli kamienicy „Pieskowiczowskiej” rozpoczyna Stanisław Piesek, prasoł, zięć Kosliana, który posiadł ją w r. 1593. Wykaz czynszów z tego roku wymienia, że gospodarzem tej kamienicy był Tomasz organista. W r. 1626 należy do „uczciwych Stanisława i Jana Pieskowiczów, braci rodzonych i mieszczan krakowskich niewątpliwie do synów zmarłego przedtem Stanisława Pieska. Przeprowadzają oni w tym roku (1626) rewizyę kamienicy ich własnej, która leży wedle kamienicy p. Śmiałka, kucharza, z jednej strony, a kamienicą z dawna rzeczoną: Derdzińską. Ukazują oni wiertelnikom krakowskim, że w piwnicy, do której wejście z tyłu pod dolna izbą, jest wody niemało, bo na ćwierć łokcia, która to woda ciecze przez mur Pieskowiczów z kamienicy Śmiałka, gdyż u niego jest rząp. Dalej ukazał sklepik nad gankiem (przechodem z sieni na podwórze), który jest nad tą piwnicą porysowany w poprzek. Bardzo znaczną ruinę i dewastacyę przedstawiała kamienica „Pieskowiczowska” w r. 1646. Właściciel jej Stanisław Pieskowicz przedstawił w rewizyi z dnia 15 stycznia, że dylowanie w sieni było wybite i wyłamane „a to skutkiem stawiania koni p. Tworzyańskiego”. Widocznie był to główny lokator kamienicy, gdyż reszta jej przedstawiała ruinę nie do zamieszkania. W r. 1652 wykaz czynszów wymienia właścicielkę p. Pieskowiczową, wdowę zapewne po Stanisławie Pieskowiczu, która płaci czynsz z połowy kamienicy. W r. 1689 należy do księdza Stanisława Pieskowicza a mieszkał w niej „skrzypek Pieskowic” (także i w r. 1706). W r. 1709 wymienioną jest właścicielka znowu Pieskowicowa, wdowa, u której mieszkają „pp. Ormianie” (1714), a w r. 1723 mieszkańcami są „p. Bęgli” kupiec krakowski i p. szwagier muzykant. Kamienica „Pieskiewiczowska” zmienia dopiero właścicieli około r. 1742. W tym roku nowy właściciel Jakub Dębski i jego małżonka wzywają wiertelników krakowskich na rewizyę i taksę kamienicy. Rewizya ta podaje już stan kamienicy lepszy, wskutek poprzednio przeprowadzonej jej restauracyi. Oszacowano ją na 4.600 złp. Kamienica przeszła następnie w posiadanie Witayskiego, siodlarza, Niemca rodem w połowie XVII-go wieku (1750) a potem do Józefa Stattlera (1788) kotlarza, który ożeniony był z Justyną Witayską. Józef Stattler w testamencie swoim z dnia 31 października 1800 roku, który napisał w języku niemieckim czytamy: „Kamienicę tu w Krakowie w ulicy Floryańskiej pod nr. 513 stojącą wspólnie z żoną moją nabyłem, wartość jej, potrąciwszy widerkauf do kościoła N.P. Maryi należący złp 300, na 11.700 oszacowana. Po śmierci ma należeć w połowie do żony a połowie do sukcesorów moich z żoną moją spłodzonych”. Tych sukcesorów pozostawił Stattler sześcioro w chwili śmierci swojej: Joachima lat 32, Maryannę lat 30, Teresę lat 28, Jana Kantego lat 26, Weronikę lat 22, Katarzynę lat 18 i Jana lat 13 liczących. W drugim dziesiątku XIX wieku jest własnością (1817) Józefa Kossowskiego, kotlarza krak., który w r. 1845 obmurował widermach na budynek jednopiętrowy, obejmujący dwie izby sklepione na dole i dwie izby na pierwszem piętrze. W widermachu tem pomieszczona byłą pracownia kotlarska. Następny właściciel Henryk Kossowski przeprowadza w r. 1871 wystawienie ścianki w „obszernej sieni sklepionej dla urządzenia obok sklepu stancyjki, wybicie drzwi do tegoż sklepu i do stancyi tylnej. W r. 1878 jest już własnością Dawida Kohna i żony Maryi i pozostaje w ich rękach do 1910 roku potem należy do Salomona Rennerta a w końcu kupują ją Stanisław i Stanisława Gędzierscy. Kamienica ta zajmuje całej powierzchni 435 mkw, miała jeszcze w r. 1891 „bramę o gotyckim profilu a łuku okrągłym”. Obecna brama ma otwór prostokątny, dawne kamienne odrzwia usunięto. W kamienicy tej mieszkał do września 1909 roku autor niniejszej pracy (Adam Chmiel – przypis mój) przez 12 lat na drugiem piętrze pokój od frontu. W swoim mieszkaniu przez lat 10 (do roku 1906) gościł bardzo często, niemal codziennie, Stanisława Wyspiańskiego, tu omawialiśmy razem pomysły do dzieł Jego literackich i malarskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 11:50 Kamienica nr 35 - Robertsonowska, Oberszonowska Druga narożna kamienica nr. 35 »w przecznicy« z ulicy Floryańskiej w dzisiejszą ul. Św. Marka ku ul. Szpitalnej, wychodząca bokiem w tę przecznicę należała w końcu XVI w. do "p. Janowej barwierki", a w r. 1607 do Wojciecha Jabłońskiego, który, jak stwierdza rewizya z r. 1608 budując górne gmachy, tam gdzie rząp jest, włamał dla tramów w brandmur kamienicy zmarłego Wojciecha Domzała, kotlarza krak. tj. w mur dzisiejszej kamienicy nr. 37. Widocznie więc, że około r. 1608 Jabłoński stawiał na swojej kamienicy piętro i to na frontowej dzisiejszej jej części. Boczna bowiem jej strona — »od przecznicy« — była tylko do połowy dzisiejszej długości zabudowaną, druga część ku ul. Szpitalnej stanowiła rozległe podwórze oddzielone od przecznicy murem. Dodać tu musimy, że wejście do kamienicy było od ul. Floryańskiej, dzisiejsze od ul. św. Marka zrobione jest w r. 1891, przy przebudowie w tymże roku dokonanej. Około r. 1640 jest własnością Jakuba Dubienicza, Dubiewicza vel Dubieckiego. mieszczanina krakowskiego. W tym roku (1610) mieszkali w niej: Ambroży malarz i "p. Dr. Nyklaszowski". J. Dubienic wymieniony jest właścicielem w r. 1650. 30 maja. Około r. 1661 należy do Macieja Śliwińskiego a w r. 1676 wymienia wykaz czynszów domów właścicielem tej kamienicy narożnej Pieniążka, starostę oświęcimskiego; mieszkał tu wtenczas Kupiszewicz aptekarz. Następnie należy do Piotra Robertsona, kupca krak. i jego żony Małgorzaty (1681) i od tego właściciela zwana kamienicą "Robertsonowską", także "Oberszonowską". W roku 1681 dnia 15 lutego skarży się on przed urzędem, że "wielką szkodę ponosi z okazyi roboty rzemiosła kotlarskiego, przez którą, gdy bardzo często podle kamienicy Wosczynowskiej (nr. 37) sztuki wielkie młotami na kowadle biją, mury się trzęsą i rujnują". Stwierdzono też, że ściana w kam. Robertsona od dołu aż po drugie piętro pękła nie tylko przez to kucie wielkich sztuk na kowadle, które było umieszczone przy ścianie na caliźnie (ziemi), lecz także i przez to, że dla pracowni kotlarskiej w murze granicznym p. Woszczyna kazał wybić wielki otwór na komin. — Ta sprawa bytu jeszcze w r. 1690 przedmiotem sporu i zażalenia. W posiadaniu Robertsona pozostawała kamienica do r. 1729, w którym to roku na instancyę ks. Józefa Łukaszkiewicza, kanonika kieleckiego, działającego imieniem swoim i krewnych Robertsonowskich, przeprowadzono rewizyę i oszacowanie kamienicy. Facyata jej z ulicy Floryańskiej, jako i z tylu i od przecznicy do św. Rocha — filarami mocno stwierdzona, nie masz w niej ruiny ab extra. Do kamienicy wchodząc drzwi drewniane obstarnie w odrzwiach kamiennych, nad drzwiami krata żelazna w obłąk dana. Sień sklepiona bardzo wąska, z niej sklepik także wąski podłużny, drzwi żelazne, okno na ulicę Floryańską z kratą żelazną; z tejże sieni wejście do sklepiku z jednem oknem w przecznicę zakratowanem i do izby, z której wychodzą dwa okna na ulicę (Floryańską). — W tej izbie piec kaflowy, podłoga z tarcic, szafa w murze od kuchni, z której wychodziły drzwi do sieni. Z kuchni izba na tył o dwóch oknach »na rzadź« tj. na podwórze, w niej piec kaflowy zielony i wejście do piwnicy. Na 1-sze piętro był »wschód murowany między ścianami« a w nim gradusy kamienne. Sień l-go piętra między izbami miała okno w przecznicę. Na froncie kamienicy z oknami na ulice były: izba i komnata, każda o jednym oknie i izba większa o dwóch oknach. Izba na tył od strony kamienicy nr. 37, miała dwa okna »na zadź.«, druga izba tylko "od przecznicy" o jednem oknie w przecznicę. Na II-gie piętro prowadziły schody drewniane, sień między izbami jak na I-szem piętrze, z której było wejście do izby frontowej od kamienicy nr. 37 o dwóch oknach »na ulicę.. W tej izbie alkierz przepierzony z tarcic stolarską robotę, podłoga również z tarcic i piec kaflowy. Wedle tej izby komora, wejście do niej z sieni, okna dwa. Ze sieni przed komorą wejście do kuchni z oknem w przecznicę a za nią izdebka z oknem także w przecznicę i z kaflowym piecem. Z tej izby alkierz przepierzony. Obok niej z sieni drugi przedsionek przed izbą, gdzie jest kuchenka od strony kamienicy sąsiedniej. Izba ta nie miała ściany murowanej, tylko z forsztów, piec kaflowy i dwa okna — w tej izbie alkierz przepierzony. Na strych prowadził "wschód, prosty drewniany". Sień główna wąska prowadziła aż do podwórza a w niem (»na zadzi«) studnia pusta około której tylko był bruk i stajnia z forsztów przy murze granicznym kamienicy nr. 37. Od strony przecznicy poza murowaną częścią kamienicy był parkan. Rewizya podaje, że muru całego wzdłuż było łokci 36 (oczywiście nie licząc parkanu) a wszerz łokci 19. Pod kamienicą "z ulicy i od radzi" jest piwnic trzy, jedna z nich miała wejście i wschody z ulicy "dla spuszczania liquorów beczkami". —Kamienicę tę oszacowano wówczas "na półczwarta tysiąca złp. wraz z widerkaufami, których jest blizko pięć tysięcy". Kamienica "Robertsonowska" była następnie w rękach Ferdynanda i Anny Maryi Heindlów, którzy, sprzedając ją w roku 1732 dnia 3 wrzenia Jerzemu Kotyrlińskiemu, karczmarzowi i ławnikowi krakowskiemu, przekazali między innymi widerkaufami 300 złp. dla szpitala św. Ducha. Kotyrliński kazał wyrestaurować dosyć zniszczoną za poprzednich właścicieli kamienicę. Opisuje ją rewizya z d. 10 grudnia 1756 r z instancyj sukcessorów Kotyrlińskiego. Pod koniec XVIII wieku właścicielem jej był ks. Tomasz Rafałowicz wraz z krewieństwem swoim, w drodze sukcessyi otrzymanej. Tenże w r. 1785 d. 1 marca sprzedał ją Pawłowi i Magdalenie Bartoszewiczom. W r.1790 należy do Zawadzińskich. W roku 1815 należy do Rozalii ChachuIskiej, która w r. 1820 miała polecone, wszystkie gzemsy na nowo pokryć, cokół wypity nowymi ciosami wyreperować, facyatę odnowić. W dwa lata potem "mur parkanowy" od ulicy poprzecznej do Szpitalnej prowadzący był na ulicę pochylony. W roku 1837 była kamienica, należąca wtenczas do małoletnich sukcessorów po Elżbiecie Cogenowej, wystawiona na licytacyę w cenie szacunkowej 16.250 złp.". Potem jest w posiadaniu Chachulskiego, Seweryna Podlewskiego (1846) a w połowie XIX wieku należy do Pawia Ślizowskiego, w końcu do Dra. Aleksandra Bossowakiego, który w r. 1891 przeprowadził jej gruntowną przebudowę: wystawił trzecie piętro na frontowej kamienicy i trzech piętrową kamienicę w tej części od ul. św. Marka gdzie poprzednio był tylko parkan murowany. Przy tej przebudowie, którą prowadził Karol Knaus budowniczy, zamieniono wejście od ulicy Floryańskiej na sklep a nowe wejście otwarto w fasadzie bocznej z ul. św. Marka. Tutaj też umieszczono dawniejszą bramkę renesansową, która była dotychczas we frontowej ścianie. Piękny ten renesansowy portal był dawniej przekształcony, konsole były odwrotnie umieszczone. Na fryzie lego portalu jest wykuty napis: WIEM NASWI TO MO R A N Yo WR . CZ PoRycZoM SXEL ECZYE YE STA STATER ETWOIE MoY PANYE który należy czytać w ten sposób: Pocciwiem schel (szedł) na swieczye to Moye starany (tak zam. staranie) (Ostater (ostatek) w recze twoje poruczam moy panye. Również podczas ostatniej przebudowy kamienicy znaleziono reszty starożytnych obić papierowych na stropie z belkami. Obicia te ofiarowano do Gabinetu historyi sztuki przy Uniwersytecie Jagiellońskim. Dzisiaj kamienica ta przebudowana, ze sklepami na dole w całej fasadzie od ul. Floryańskiej. w narożu swojem wybija się silnie wystającem podszkarpowaniem, czyli jak rewizya z r. 1729 wspomina: pod przecznicy filarami mocno stwierdzona«. Szkarpę tę od dolo aż po 1-sze piętro ścięto przy przerabianiu w r. 1913 całego parteru frontowego, tak od ul. Floryańskiej jak i ul. św. Marka. Przy tem przerabianiu wycięto mur dolny, zostawiając tylko podporowe filary, tworząc liczne otwory na sklepy — tak, że cały parter ma obecnie sklep koło sklepu do wysokości gzemsu (nowego) pod I-sze piętro. Filary między sklepami wyłożono płytami marmurowemi koloru ciemno-sinego. Odrzwia bramy zostawiono nieruszone. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:18 Kamienica nr 40 Kamienica w połowie XVI-go wieku w posiadaniu mieszczan krakowskich będąca a mianowicie Jana Pierzchały, karczmarza (1654), w roku zaś 1577 syna jego Jakóba Pierzchały, także karczmarza krakowskiego, pozostawała w ich rękach do końca tegoż wieku. W początku XVII-go wieku należy do XX. Wikaryuszów kościoła św. Floryana (1607), którzy zarządzali nią poprzez swoich gospodarzy. Od nazwisk tych administratorów kamienica nazywana bywa nieraz w wykazach czynszów. Takim gospodarzem był w r. 1607 Andrzej Podbielski, w r. 1637 niejaki Czarnecki. Do kolegium XX. Wikaryuszów kościoła św. Floryana na Kleparzu należała kamienica ta aż w okres lat siedemdziesiątych XVIII-go wieku (1762-64). XX. Wikaryusze nie bardzo starali się o dobre utrzymanie kamienicy, jak niemniej o dobre stosunki z sąsiadami. Wynikały stąd obustronne spory. Sąsiedzi skarżyli się przed urzędem na zdezelowanie ich kamienic z przyczyny XX. Wikaryuszów i sprowadzali urzędowe rewizye kamienicy, XX. Wikaryusze nie pozwalali niejednokrotnie wejść takiej komisyi na rewizye swojej kamienicy, lun nawzajem zanosili „żałobę” na szkody wynikłe ze złego stanu kamienic sąsiedzkich. Tak w r. 1750 skarżą się XX. Wikaryusze, że od strony kamienicy Kawińskiego (nr 42) spadki z dachu, „z włoska” danego, spływają na dach ich kamienicy, tudzież i okapy ze stajni Kawińskiego itd, wskutek czego tworzy się na podwórzu bajoro, które podmaka znowu mury kamienicy (nr 38) p. Piotra Biankiego, podczaszego liwskiego, o co ten ma pretensye do XX. Wikatyuszów. W r. 1764 należy już do Umińskiego (Umieński. Umiejski), kotlarza krakowskiego a po jego śmierci do spadkobierców do roku 1788. W tym roku jest własnością „sławetnych Lekszyckich” więc mieszczan krakowskich skoro mają predykat „sławetny, famatus”. Dla nich to przeprowadzili sukcesorowie Umińskiego rewizyę w r. 1788 dnia 5 lipca. Kamienica była wówczas jeszcze jednopiętrowa, miała facyatę przez dół, piętro pierwsze pod dach ciągnącą się (więc bez attyk), filarem środkiem podjechaną. Ten filar, czyli raczej szkarpa, podpiera i dzisiaj te kamienicę w środkowej jej części. Wchodząc do kamienicy, odrzwia kamienne, stare, drzwi drewniane w pół otwierające się. Na podwórzu studnia o dwóch słupach z wałem i wiadrem miedzianem, także „przykłapa” na czterech słupkach dachem nakryta, zamiast muru granicznego parkan. Indermach był drewniany, całkiem zgniły, w nim dwie izdebeczki. Pod kamienicą były tylko wówczas dwie piwnice: jedna pod sienią, druga pod sklepem, wejście do nich ze sieni, okna dwa na ulicę. Kamienicę Lekszyckich oszacowano w tej rewizyi na 2960 złp – wliczając w to widerkaufy, jakie by się na niej znalazły. W końcu XVIII-go wieku (1791) należy do Piotra Waygnera (także Waydnera, Waynera zwanego) mosiężnika i żony jego Maryanny z Witalskich. Waygner umarł przed 1815 rokiem a kamienica przechodzi na własność wdowy po nim. W tymże r. 1815 przerobiono okna od kamienicy nr 38 na drzwi sklepowe, które w r. 1821 „zakasowano” a wybito drzwi z drugiego przyległego okna. W indermachu kamienicy była kuźnia kotlarska, nie sklepiona, która w r. 1841 przez właściciela Franciszka Waygnera przerobioną została na murowaną stajnię i wozownię. Kamienica ta wystawiona była w r. 1842 na licytacyę w cenie 25.600 złp. Według opisu edyktu była „cała murowana, składająca się z dołu, pierwszego i drugiego piętra, widermachu, piwnic murowanych, podworca, strychów, o facyacie od dołu aż do wierzchu murowanej”. Nabył ją Józef Krzywicki i posiadał przez lat dziesięć. Po jego śmierci na żądanie wdowy Maryanny Krzywickiej sprzedana została na licytacyi w r. 1851 Tomaszowi Pindelskiemu, który w tymże roku uzyskał pozwolenie na „przeistoczenie bramy frontowej od ulicy” przez przesklepienie tejże półkolisto dla wzmocnienia murów z podciągnięciem nowych węgarów kamiennych wraz z progiem, tudzież na urządzenie pieca piekarskiego pod izba tylną w piwnicy. W r. 1860 jest właścicielką Katarzyna Pindelska, wdowa, a następnie Julian Pagaczewski, właściciel browaru i radca miejski. Po jego śmierci należy do Michaliny Pagaczewskiej, która przeprowadza wzniesienie piętra drugiego na tylnej części kamienicy frontowej oraz wymurowanie altany nad schodami głównymi, dotychczas ścianami drewnianymi opatrzonej (1879). W r. 1884 wystawiono jednopiętrową oficynę o dwóch izbach, a w r. 1893 przerobiono okno frontowe na parterze przy kamienicy nr 38 na wejście sklepowe. W kamienicy tej była przez długi czas piekarnia M. Opidowicza. W posiadaniu tej właścicielki i syna jej dr Juliana Pagaczewskiego, obecnie profesora historyi sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego, pozostaje kamienica do dnia dzisiejszego, zajmując powierzchni całej 471 mkw. Kamienica ta zachowała dawniejszy swój wygląd, ma bramę wjazdową w obramieniu kamiennem, półkolem od góry zakończonem, drzwi dwuskrzydłowe, drewniane, z drągiem z tyłu do zapierania. Sień jest cała wjazdowa, ma w pierwszej połowie sufit, w drugiej (od schodów ku podwórzu) jest sklepiona beczkowo, ściany jej maja dołem „tablatury” drewniane. W pokoju na pierwszem piętrze zachował się kominek pochodzący z czasów Ludwika XVI-go. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:15 sklepową, tak dokładnie — jak to jest w naszych? czasach zwyczajem barbarzyńskim, że wejścia do? kamienicy nie widać z ulicy, trzeba go dopiero wy-? macj^wać. A kamienica ta miała jeszcze w r. 1871? bramę od strony kam. 1. or. 12, to jest po prawej? ręce, z obramieniem kamiennem w półkole u góry? zakończonem i okno na ulicę (w r. 1874 ? zamienione na drzwi sklepowe) po lewej stronie wejścia.? Sień wchodowa była bowiem przez całą szerokość? kamienicy sklepiona. Przerobiono ją na sklep i ? wąskie, niewidoczne wejście do kamieniej' (od strony? kam. 1. or. 12).? Następna właścicielka tej kamienicy Zofia? zKritzlerów Trzcińska zaprowadza w niej w r. 1909? kanalizacyę, dzisiejszy zaś posiadacz (od r. 1909)? Aron Berwald poprawia w r. 1911 wystawę ? sklepową a w r. 1912 w dolnym sklepie frontowym? wyburza część sklepienia beczkowego i prowadzi? w tern miejscu schody dla komunikacyi sklepowej? z pokojem I-go piętra — zamienionym na magazyn? sklepowy!? Cała powierzchnia tej realności obejmuje 227 m*.? L. or. 12, sp. 326, Gm. IV, 503. Kamienica ? narożna, bokiem zwrócona w ulicę dzisiaj nazwaną? św. Tomasza, dawniej zaś (w XVI w.) w »prze-? cznicą św. Jana«, znaną była w XVII i X\TII-ym? wieku jako kamienica »Cyrusowska«. ? Pierwotnie wejście do niej było od ul. Floryańskiej, które? w r. 1904 wyburzono, dawniejszą sień wraz z ? przyległą izbą sklepioną zamieniono na sklepy a ? wejście do kamienicy zrobiono od ul. św. Tomasza.? W połowie XVI-go należała do Jana Cera-? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:18 v ulicę ze sklepowem. zawarciem, nad oknem kratka? żelazna. Izba dolna w sieni miała odrzwia ? kamienne, okno w przecznicę z kwaterami szklan-? nemi i żelazną kratą, piec kaflowy prosty, przy ? którym kominek szafiasty. W tej -izbie przepierzenie? z tarcic, za niem dwa okna wtyl z kwaterami ? szklannemi i kratą żelazną, powiała stara siostrzonem pod-? wleczona nowym i podpaską. Z izby tej idąc po? schodkach za piecem sklepik sklepiony, odrzwia? w nim kamienne, okno puste na tył, posadzka ? ceglana. Za sklepikiem larausek ciemiry, sklepiony.? Z izby dolnej sklepik przy drzwiach z o-? drzwiami kamiennemi w cyrkuł, okno w przecznicę? z kwaterami szklannemi i kratą żel., posadzka w ? sklepiku kamienna.? Idąc na I-sze piętro schody kam. z balasami? żelaznymi, okno puste w przecznicę z kratą ? żelazną, na półwschodziu krata żelazna z zamkiem, sień? na I piętrze miała okno w przecznicę zakratowane,? posadzkę kamienną i powałę starą drewnianą. —? »I z b a na przodku« z odrzwiami kamiennemi miała? 2 okna w ulicę Fłoryańską a 1 okno w przecznicę? z kwaterami szklannemi i żelaznemi kratami, ? podłoga z tarcic a »sufit na płótnie«. Z tej izby ? komnata z takiemi. samemi odrzwiami i oknami? 2 w ulicę i powałą, piec kaflowy na fundamencie? kamiennym, przy piecu kominek szafiasty. W sieni? przy schodach izdebka z 1 oknem w przecznicę,? wpół oszklonem a wpół okiennice, naprzeciwko? była kuchnia z ogniskiem ceglanem, za kuchnią? izba, w niej okno w przecznicę, z tej izby druga? izba na tył z 2 oknami na podwórze a 1 w ? przecznicę, z niej wyjście na ganek. Drugie wyjście? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:21 n e k kamienny szafiasty z tablaturą dębową. ? Alkowa nowo murowana, w niej sufit gipsowy jak? w pierwszym i drugim pokoju, nowo dany, w ? murze od kamienicy (1. or. 10) szafa z drzwiami po-? dwójnemi, fasowanemi, na 4 zawiasach z zamkiem? francuskim, około drzwi futryna dębowa. Z alkowv? prowadził}- drzwi do kuchni.? Wychodząc z sieni (I piętra) do tylnego ? pokoju odrzwia dębowe z »ferkledunkieni« z drzwiami? dębowemi wpółotwierającemi się, dwa okna w ? podwórze ze szybami taflowemi a trzecie okno od? przecznicy zamurowane, w tem miejscu zostawiona? frambuga na szafę, piec kaflowy. Z tego pokoju? drzwi dębowe podwójne w odrzwiach dębowych.? Na drugiem piętrze mury poprzecznie od? facyaty nowo dane i okna, rozłożenie pokoi jak na? I-em p., stragarze nowe.? Mur od facyaty tylnej nowo dany, w nim odrzwia? na ganek, który ma być zrobiony. Dach nad całą? kamienicą nowo dany. Domurowanie II-go piętra,? szczyty aż nad dach wywiedzione i przerobienie? wewnątrz kamienicy" wyniosło 5.550 złp.? Przed r. 1804 należała do Józefata ? Wiślickiego, od którego dnia 13 lipca t. t.1), kupili ją? Józef Buliński i Regina z Florkowskich 1° v.? Berowa. W ich posiadaniu2) była do r. 1831, w ? którym spadkobiercami kamienicy zostali: 1) Tekla? z Berów Fritzowa, 3) Konstancya z Buliń-? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:24 dał ją Piotrowi Grudzińskiemu1), staroście? średzkiemu i mieścickiemu.? Od połowy XVH-go wieku (1652) wykazy? czynszów podają też, że kamienica ta jest ? własnością »pana starosty średzkiego« i z tego ? tytułu zwaną jest do połowy XVIII-go wieku: »ka-? mienicą ś r e d z k ą«. Po jego śmierci przechodzi na? własność żony jego Katarzyny z Komorowskich? a w r. 1689 należy do »sukcesorów p. starościny? średzkiej«2). Do tych sukcesorów należał Gabryel? Silnicki, kasztelan kamieniecki, który już w r.? 1681 dnia 31 kwietnia przeprowadził urzędową re-? wizyę swojej kamienicy, zarządzanej' przez ur. Jana? Wrzeszcza, z powodu »ruin« w ścianie granicznej? od strony kamienicy sąsiedniej (1. or. 16) Piotra? Ochockiego i indermachu3). Wiertelnicy orzekli, że? w kamienicy p. kasztelana jest w piwnicy ściana? graniczna wspólna, w ganku na tył idąc mur pod-? jechany i naprawiony, u winkla tylnego kamienicy? znać, że grunt pod murem był »niedobrany« (płytko? zafundamentowany), gdyż rysa idzie górą aż ku oknu? II-go piętra. Na tyle winkla kamienicy idzie mur? parkanowy graniczny lS1^ łokcia wzdłuż, który? przy widermachu się przerwał i nachylił ku ? kamienicy P. Ochockiego.? Pod indermachem kamienicy pana ? kasztelana stajnia, w której jest sklepienie »wałem ? leżące*, ściany jej są także porysowane. Mur I-go? piętra także zrysowany a na II-iem jeszcze więcej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:27 Żulińskich) przez połowę nowo wymurowana aż do? wierzchu, w oknach węgary stare nowo przerabiane,? w dolnych czterech oknach kraty żelazne, druga? połowa facyaty stara, którą trzeba według ? nowej wygotować. Wchodząc do kamienicy, są odrzwia? i próg karmeime stere, frazo naarujnowane, trzeba? nowe dać, kolumny przy forcie stojące ? potrzeba według regularności poprzerabiać.? Mur od przecznicy św. Jana (to jest dzisiejszej? ulicy św. Tomasza) w\Tdęty w wielu miejscach, ? osobliwie od ulicy Floryańskiej, w tym murze okien 20,? »które potrzeba nowe* erygować i opuszczać ad pro-? portionem facyaty od ul. Floryańskiej,podsiebitkępod? dachem tak z ul. Floryańskiej jak i od przecznicy? potrzeba dać«. W 5'eni jest sklepienie nowo dane? i ściany. Idąc z tej sieni doizby sklepionej po? prawej stronie, są odrzwia kamienne stare, w niej? 3 okna w ulicę, podłoga nowa, przy piecu kominek? kapturowy, ściany w tej izbie są. nowo z ? fundamentu wymurowane- Także od fundamentów ? wymurowany i zasklepiony był sklepik za tą izbą,? mający jedno okno na tył z kratą żelazną. Za ? sklepikiem kryjówka pod wschodami bez okna.? Po lewej stronie sieni jest sklep z odrzwiami? kamiennemi, nowo przerabianemi, w nich drzwi? żelazne stare; ten sldep »ma dopiero opory na ? sklepienie wyłamane«. 1 tego sklepu wchodząc do i zby? dolnej są odrzwia dębowe nowe, drzwi sosnowe,? podłoga i p'owała i »anklerz« nowo dane, na lewej? ręce za izbą dolną jesl s k 1 e p i k, do którego wchód? z podwórca, o dwóch stopniach, odrzwia kamienne,? okno na ulicę (przecznicę) z kratą żelazną, ? kwaterami szklanemi i okiennicą drewnianą, posadzka? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:30 W tym samym roku 1805, w którym w. ks.? Konstanty stanął w »gościnnie« Szydłowskiego, ? zajechał tamże cesarz rosyjski Aleksander I dnia 10? grudnia o godzinie 3-ciej po północy. Nie był tu? długo, bo zaledwie przespał się 3 godziny, ? wyjeżdżając o godzinie 6-tej rano w stronę Mogiły. Koło? wsi Czyżyny powóz jego w roztopach ugrzązł a ? Aleksander pieszo poszedł »iHcognito« do klasztoru ? Cystersów w Mogile1).? Na pamiątkę pobytu w domu Szydłowskiego? tych dwóch »gości«, czy może gwoli uczczenia ich,? nazwał Szydłowski swoją oberżę: »Hóteł de Russie«,? »Hotel ruski« (już w r. 1807). Dwa takie napisy,? wykute złotemi literami na czarnym marmurze? wmurowane były na małych tablicach po prawej? stronie bramy wjezdnęj od ulicy Floryańskiej. ? Przetrwały one długie czasy, bo widzieliśmy je w ośm-? dziesiątych latach XIX wieku. Z biegiem lat ? sentyment »ruski« zmalał a »Hótel de Russie« ? przechrzczono (po r. 1897) na »Hotel pod Różą«, chcąc? widocznie przez upodobnienie głosowe tej nazwy? z dawniejszą ułatwić jego odnalezienie przez ? przyjezdnych.? Nie można bowiem przypuścić, żeby tłomacz? wyraz »Russie« równoważył z polskim wyrazem »róża«, lub »przymiotnikową jego formą«: ruski.? Tablice marmurowe z napisem złoconym: »Hotel? pod różą« umieszczone są w 2 miejscu po prawej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:33 boczna od ul. św. Tomasza jest skromniejsza, za to? wybija się swą znaczną objętpścią.? Wejście do kamienicy zdobi okazały portal ? kamienny— późno renesansowy, z dwiema kolumnami,? o którym wspomina rewizya z r. 1752. Portal ten? — ob. podobiznę — ma na fryzie wykuty napis STET DOMVS HAEC DONEC FLVCTVS FORMICA? MARIOS1) EBIBET ET TOTYM TESTVDO PERAMBVLET? ORBEM.? Niestety ten piękny zabytek architektoniczny? uważany jest przez właścicieli kamienicy za ? najzwyklejsze jakieś odrzwia bramy, które od czasu do? czasu pociąga się farbą. Widzieliśmy, że dawniej? pomalowany farbą olejną był na jadowity kolor? zielony, potem pociągnięto części rzeźbione farbą? popielatą w 2 odcieniach, które z biegiem czasu? pomieszały się i przedstawiają dziś dziwną ? mieszaninę barwy. »Wystawy« sklepowe na frontowej? ścianie od ul. Floryańskiej, zasłaniają tak wolną? część fasady jak i przyćmiewają portal kamienicy.? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:47 Tablica poświęcona Feliksowi Nowowiejskiemu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 17:55 Nazywany niegdyś Forum antiquum (Starym Rynkiem), Wandetą, Tandetą, a w drugiej połowie XVIII w. Rynkiem Rzeźniczym. Na Małym Rynku handlowano mięsem, później także starzyzną (od XVI w.); znajdowały się na nim jatki rzeźnicze, a także kuchnia dla ubogich. Według informacji z roku 1626 jedna z jatek rzeźniczych znajdowała się w południowo-zachodniej części Małego Rynku, a druga – według notatki z 1646 – usytuowana była prawdopodobnie w pobliżu cmentarza kościoła Mariackiego. Ta druga jatka dotrwała do końca XVII w., kiedy to rozebrano ją, aby wznieść na jej miejscu Wikarówkę kościoła Mariackiego (została zburzona w 1931, a w 1932 wzniesiono tam nową wikarówkę). W roku 1785 jatki rzeźnicze zajmowały środek Małego Rynku, tworząc wydłużony prostokąt, którego dłuższy bok biegł ukośnie ku północnemu zachodowi, zbliżając się swoim narożnikiem do starej wikarówki. W roku 1797 zajmowały one już tylko teren w rejonie kościoła św. Barbary. Na przełomie XVIII i XIX w. drewniane jatki rzeźnicze były częściowo zbutwiałe i znajdowały się w ruinie. W takim stanie dotrwały do roku 1820, kiedy to zostały całkowicie rozebrane Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:47 Kamienica przy Małym Rynku 3 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy Małym Rynku, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:52 Mały Rynek był w przeszłości nazywany Wandetą, Tandetą, Starym Rynkiem, a nawet Rynkiem Rzeźniczym. Ta ostatnia nazwa związana jest z faktem, że przez wiele lat handlowano tam mięsem i był on siedzibą dwóch jatek rzeźniczych. Gdy handel mięsem przestał być na początku XIX wieku główną funkcją Małego Rynku utworzono tam w zastępstwie targ owocowo – warzywny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:57 Kamienica Altarystów Mariackich (Mały Rynek 7): Zabytkowa kamienica na rogu z ul. Sienną, pierwotnie przeznaczona na zakwaterowanie kapłanów opiekujących się ołtarzami w Kościele Mariackim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:00 Kamienica przy Małym Rynku 4: Administratywnie przy ul. Mikołajskiej, ale bezpośrednio związana z Małym Rynkiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:06 Od XIV wieku do lat 30. XVII wieku w miejscu obecnego Domu Nad Bramką i sąsiedniej Wikarówki znajdowały się drewniane domy wikariuszy parafii mariackiej oraz jatki rzeźnicze. Kamienicę wzniesiono pod koniec XVII wieku, po zakończeniu barokowej przebudowy kościoła św. Barbary. Połączyła ona kościół z gmachem wybudowanej sześćdziesiąt lat wcześniej Wikarówki, domykając pierzeję oddzielającą plac Mariacki od Małego Rynku. W parterze budynku przebito charakterystyczne arkadowe przejście, od którego wziął on swoją nazwę Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:16 KAMIENICA PRZY MAŁYM RYNKU 5 SPRZEDANA - Dziennik Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:34 Kamienica została wzniesiona w stylu gotyckim na początku XIV wieku przez kupca Hermana Fritscha. Z tego czasu zachowały się portale we wnętrzach oraz kamienna podmurówka. W XV wieku była własnością Mikołaja Wernera, głównego budowniczego korpusu kościoła Mariackiego. W I połowie XVIII wieku została połączona z sąsiadującą od południa Kamienicą Langowską i przebudowana w stylu barokowym. Z tego okresu pochodzi umieszczona w narożnej niszy figura rycerza w stroju rzymskim oraz malowidła ścienne we wnętrzach. Kamienica została odrestaurowana w 1851, 1938 i 1955 roku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:43 Nazwa jaka pierwotnie nosił plac to forum antiquum, czyli handlu starzyzną. W latach późniejszych określenie to spolszczone ewoluowało. Zaczęto używać określeń wendeta czy wręcz tandeta. Początkowo handlowano tutaj rzeczami stary mi i używanymi. Potem przejął on, handel produktami na tyle nie prezentacyjnymi, że nie mogły mieć one swego miejsca w centralnej części miasta. Pojęto tu handel surowym mięsem, wędlinami czy rybami. Nie było tu murowanych kramów, ani hal targowych. Wszelkie produkty wystawiano na stołach, w drewnianych jatkach lub na wolnym powietrzu. Mało przyjemna woń pochodząca od ryb lub surowizny, często niepierwszej świeżości mocno drażniła nozdrza kupującym. Na planie miasta stworzonym przez Hugona Kołłątaja w 1785 roku, ten plac targowy określono mianem rynku rzeźniczego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:48 Pod numerem 6 znajduje się kamienica Szoberowska. To tu, z inicjatywy królowej Ludwiki Marii Gonzagi, rozpoczęto wydawać pierwszą polską gazetę. Ten stały periodyk nosił nazwę „Merkuriusz Polski”, nawiązując do imienia boga Merkurego, a wychodził dwa razy w tygodniu. Pracowali nad nim Jan Aleksander Gorczyn- drukarz, oraz Hieronim Pinocci- autor tekstów. Pierwszy numer wyszedł 3 stycznia 1661 roku i rozpoczynał się od słów: „Ten jest, że tak rzekę, jedyny pokarm dowcipu ludzkiego, umieć i wiedzieć jak najwięcej: tym się karmi, tym się cieszy, tym się kontentuje.” W sumie wydano 41 numerów, z czego 37 w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:53 W 1953 roku tramwaje całkowicie opuściły tę część miasta jednak nie przywrócono tu ani funkcji tradycyjnych funkcji handlowych ani nie nadano mu roli reprezentacyjnej. Przestrzeń zagospodarowano pod parking miejski oraz postój taksówek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:35 Wzniesiony w latach 1338–1402. Prawdopodobnie pierwotnie pełnił funkcję kościoła cmentarnego (plac Mariacki przed kościołem był przez wiele wieków cmentarzem parafialnym). W 1583 roku kościół został przekazany jezuitom. W tym czasie swoje kazania wygłaszał tutaj o. Piotr Skarga. Po kasacie zakonu jezuitów w 1773 roku, kościół przejęła Krakowska Kongregacja Kupiecka, a w roku 1796 przejęli go bożogrobcy. Od 1874 roku ponownie kościół jest w posiadaniu jezuitów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:51 Szczątki zostały przebadane przez antropologów. Badania dowiodły m.in., że kondycja wczesnośredniowiecznych mieszkańców Krakowa była lepsza, niż w późniejszych wiekach, kiedy wraz z zagęszczeniem populacji pogorszyła się jakość żywienia, a wraz z nią warunki fizyczne ludzi. Wzrosła zachorowalność i śmiertelność. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:55 Naukowcy zauważyli też pewną prawidłowość w usytuowaniu pochówków. "Jeżeli założymy, że drewniana kaplica była tam gdzie obecnie Kościół Mariacki, to osoby pochowane najbliżej charakteryzowała za życia najlepsza kondycja" - powiedział PAP antropolog. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:03 Plac Mariacki w Krakowie to niewielki plac położony na Starym Mieście, sąsiadujący z Rynkiem Głównym. Znajduje się na nim Bazylika Mariacka i pozostałości dawnego cmentarza parafialnego. Plac jest popularnym miejscem spotkań i spacerów, a także oferuje ciekawe zabytkowe budynki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:06 Plac Mariacki – plac w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście sąsiadujący z Rynkiem Głównym. Pośrodku placu stoi kościół Mariacki. Plac powstał po roku 1802 na miejscu zlikwidowanego cmentarza parafialnego przy kościele Mariackim. Obszar dawnej nekropolii jest obecnie wyłożony białą kostką. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:10 Jednak nigdy tutejsza nekropolia nie była miejscem ciszy i zadumy, do jakich przywykliśmy obecnie. Z jednej strony gwar i ruch na rynku miejskim, z drugiej targowisko Małego Rynku nie wprowadzały atmosfery, gdzie można by wspominać zmarłych. Mury cmentarne służyły za kryjówki dla złodziei, rzezimieszków, czy prostytutek. Tu przekupki z drobiem i nabiałem mieszały się wśród pokutników. W niedziele w kruchcie kościoła Mariackiego, w specjalnej celi, umieszczano złoczyńców, do kun zamocowanych przy południowym wejściu, czyli na terenie cmentarza zakuwano tych, co przeciw szóstemu przykazaniu zgrzeszyli. Wiele spelunek sąsiadowało z cmentarzem. Siały na tyle dużo zgorszenia, iż jedną z nich zamknięto pod naciskiem kleru w roku 1524. Żeby zilustrować i pobudzić wyobraźnię jak wyglądał przez wieki cmentarz Mariacki przytoczę doniesienie złożone do ratusza w 1792 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:13 Od strony rynku trwała zabudowa sięgająca korzeniami czasów średniowiecza, która rozwijała się w rytmie przemian rynkowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:17 Ostatnim elementem, jaki wzbogacił to miejsce, a jednocześnie nadał mu osobliwego i uroczego charakteru była niewielka fontanna. Cech rzemieślników krakowskich, w hołdzie Witowi Stwoszowi, ufundował tak zwaną studzienkę gołębi. Powstała dekoracja przedstawiająca krakowskiego żaka, jednaka sama rzeźba zaprojektowana przez Jana Budziłłę ma swój pierwowzór w wielkim ołtarzu mariackim. Jej pierwotne wyobrażenie, wykonane nie brązie, a w drewnie lipowym możemy odnaleźć wśród przedstawionych proroków. Znajduje się ona, po prawej stronie łuku arkady wieńczącej szafę ołtarza. Jest to jedno z tych miejsc Krakowa, które nawołuje do ponownej wizyty w mieście. Mówi się, że gdy do tej fontanny wrzuci się monetę to z pewnością wróci się w to miejsce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:20 Ale i ta strona placu uniknęła przekształceń architektonicznych, jakie nastały w okolicy na przełomie XIX i XX wieku. Kierując się od ulicy Floriańskiej, pod numerem dwa, stoi kamienica księży penitencjarzy mariackiej fary, czyli księży słuchających spowiedzi. Jednak początkowo była to nieruchomość świecka. Jej początki datuje się na koniec XVI wieku, a najstarsza wzmianka o budynku pochodzi z 1587 roku. Była to własność mieszczańskiej rodziny Zuzanny i Bazylego Ryniewiczów. Ci zdecydowali się sprzedać dom panitecjarzom Panny Marii w roku 1637. Księża dokonali przebudowy domu w stylu barokowym, ale obecny wygląd nadano mu w połowie XIX wieku kiedy otrzymał formę klasycystyczną i został podwyższony o trzecie piętro. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:44 Czy wiecie, że spacerując po krakowskich placach, często stąpacie po… cmentarzach?! Nie inaczej jest i w tym przypadku! Przylegający do kościoła Mariackiego plac był od średniowiecza do ostatnich lat XVIII wieku miejscem pochówku licznych pokoleń krakowian. Spójrzcie w dół: zasięg nekropolii wyznacza pod waszymi stopami biała wapienna kostka. Likwidację przykościelnych cmentarzy, w tym tego, ulokowanego przy głównej świątyni miasta, zarządzili Austriacy, którzy wówczas władali Krakowem. Postąpili tak ze względów higienicznych – aby pochówki oddalić od skupisk ludzkich. W 1803 roku uruchomili pierwszy cmentarz komunalny, dziś cmentarz Rakowicki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:54 nr 2 – kamienica księży penitencjarzy mariackich, został wybudowany w końcu XIV wieku. W 1637 r. penitencjarze nabyli tę kamienicę od Ryniewiczów. Ostateczny wygląd budowli nadano w 2 połowie XIX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:04 Piwnice kamienic w średniowieczu pełniły funkcję parteru. Zachowały się w nich interesujące elementy wyposażenia, jak choćby kamienny portal i średniowieczny piec. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:06 Sypialnia ma charakter reprezentacyjny, co jest typowe dla czasów rokoka. To właśnie w sypialni dawniej przyjmowano gości. Na łóżku znajduje się wysoko układana pościel. W pomieszczeniu są również stolik i krzesła dla gości, komoda i lustro wykonane ze szkła weneckiego oraz cynowe i fajansowe naczynia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:08 Przedpokój jest pomieszczeniem charakterystycznym dla krakowskiego domu. Znajdziemy tu wieszak na ubrania, kufer podróżny, szafę, w kącie schowane są narty, jakieś pudła. Kotara chroni przed chłodem i hałasem. Nad progiem przybita jest podkowa, która ma zapewniać szczęście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:13 Kamienica nie należy do przesadnie urozmaiconych wszelakimi detalami architektonicznymi, jednakże znajduje się na niej ich kilka. Należą do nich dosyć prosta attyka, w zwieńczeniu której znajduje się płaskorzeźba Oka opatrzności, renesansowy portal wjazdowy, obramowania okien i wydobyte spod warstwy tynku podczas remontu kamienicy w 2016 roku renesansowe, dekoracyjne malunki świętych Katarzyny i prawdopodobnie Doroty wykonane techniką Sgraffito. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:20 5 kwietnia 1934 i ponownie 28 kwietnia 1973 Prałatówka została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:40 - Bogactwo Krakowa wychodzi w miejscach, które wydają się już poznane, przebadane - mówi Waldemar Komorowski ze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. - Uderzamy młotkiem i znajdujemy coś nowego. Niestety, w XVIII w. miasto ubożało i wiele cennych rzeczy przepadło - dodaje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:42 Ponieważ budynek stoi u zbiegu pl. Mariackiego i Szpitalnej, przy samej ulicy, jest narażony na działanie spalin. Wymaga więc częstych interwencji konserwatorskich. W XX w. były one przeprowadzane trzykrotnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 21:43 Kościół archiprezbiterialny Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 22:24 nr 8 – Dom Pod Ogrojcem, dawniej zdobiła go rzeźba Wita Stwosza „Chrystus w Ogrojcu”. Przed I wojną światową właściciel domu, znany krakowski kupiec i społecznik Ludwig Halski, ofiarował ją Muzeum Narodowemu, a na jej miejsce osadził kopię, która stoi tu do dziś. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:26 Położona jest na terenie dawnej osady Okół. Ulica pochodzi z XIII wieku. W średniowieczu nazywana była Zaułkiem Grodzkim, a na początku XIX wieku ulicą św. Józefa. Była też nazywana ulicą Legacką. W 1882 roku otrzymała obecną nazwę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:53 WŁAŚCICIELE KAMIENIC W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:57 Obszerna świątynia zbudowana była w stylu barokowym, na planie krzyża łacińskiego. Składała się z prostokątnego prezbiterium zwróconego ku zachodowi (w którego zakończeniu znajdował się chór zakonny) i szerszej nawy z kaplicami po bokach i transeptem. Główna fasada znajdowała się od strony obecnej ulicy Senackiej. Wewnątrz znajdowały się liczne ołtarze. Od południa przylegał do kościoła obszerny klasztor z dwoma dziedzińcami i oratorium arcybractwa św. Józefa. W murach klasztoru wznosiła się wieża pełniąca funkcję dzwonnicy, przerobiona z dawnej baszty. W 1669 w kościele znalazł się obraz św. Józefa, który wkrótce zaczął słynąć cudami. W 1715 rada miejska Krakowa oddała miasto w opiekę św. Józefowi, a obraz obnoszono w uroczystej procesji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:08 MUZEUM ARCHEOLOGICZNE W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:13 Pierwszy budynek w tym miejscu powstał w XIV wieku. W XVI wieku został on nabyty przez Marcina Stadnickiego. Późniejszy pałac powstał w wyniku przebudowy dawnych kamienic. Pozostałością po jednej z nich jest stary portal kamienny zachowany w sieni na parterze. W połowie XIX w. właścicielem rezydencji był Edward Maria Adolf Stadnicki, z którego polecenia dokonana została restauracja i przebudowa gmachu w stylu drugiego rokoka. Autorem projektu tej przebudowy był Teofil Żebrawski, który ozdobił pałac bogatą ornamentyką, pokrywającą płaszczyzny międzyokienne. Elewacje zwieńczyła kolumienkowa attyka, zasłaniająca wysoki dach. Powstały też reprezentacyjne wnętrza. W tej formie – z niewielkimi tylko zmianami – budowla dotrwała do naszych czasów. W 1942 w parterze kamienicy przebito podcienia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:21 Od kwietnia 1995 roku hotel będący prywatną własnością kontynuuje tradycje dawnego zajazdu gwarantuje fachową, dyskretną i szybką obsługę oraz niezapomnianą domową atmosferę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:28 Obecna świątynia pochodzi z lat 1694–1703. Została ona zbudowana przy pomocy finansowej Michała Warszyckiego, wojewody sandomierskiego, w miejscu zburzonego pałacu Tęczyńskich, darowanego zgromadzeniu zakonnemu przez Stanisława Opalińskiego. Kościół konsekrował biskup krakowski Kazimierz Łubieński. W 1850 podczas pożaru miasta został on częściowo spalony, wnętrze jednak szczęśliwie ocalało. W 2005 rozpoczęto kompleksowy remont konserwatorski kościoła oraz muru i zabudowań klasztornych, finansowany między innymi przez Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa oraz Samorząd Miasta Krakowa. 19 marca 2016 r. kościół został ustanowiony diecezjalnym sanktuarium św. Józefa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:12 Dziedziniec przed kościołem od ulicy zamknięty jest neorenesansowym murem, dekorowanym boniowaniem z trzema bramkami i zaprojektowanym przez Tomasza Majewskiego w 1840. Na dziedzińcu znajduje się loggia arkadowo-kolumnowa, wzniesiona w miejscu kapelanii z XVIII wieku, zburzonej w latach 1935–1936 oraz figura Matki Boskiej, umieszczona na kolumnie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:21 Położony przy ul. Poselskiej. Pierwotny drewniany powstał w 1 połowie XVII w. na miejscu dawnego dworu Tęczyńskich, dla sióstr bernardynek, które przybyły tutaj z klasztoru przy kościele św. Agnieszki na Stradomiu (w Krakowie). Obecny kościół wzniesiono w latach 1694-1702. Jest to budowla barokowa, jednonawowa, z prezbiterium zamkniętym prosto i emporami po obu jego stronach. Zespół ołtarzy i ambona powstały w 1697 r. w warsztacie krakowskiego snycerza Jerzego Hankisa. W ołtarzu głównym widzimy obraz Św. Józef z Jezusem w wieku chłopięcym (1 ćwierć XVII w.), według tradycji przywieziony z Rzymu przez biskupa Jakuba Zadzika. W ołtarzach bocznych zwraca uwagę figurka Dzieciątka Jezusa Koletańskiego z XVII w. (ze zburzonego klasztoru Koletek na Stradomiu) oraz obraz Stygmatyzacja św. Franciszka wykonany przez malarza Andrzeja Radwańskiego około połowy XVIII w. Do kościoła przylegają budynki klasztorne, zgrupowane wokół dwóch wewnętrznych dziedzińców. Obiekty te powstały z połączenia i rozbudowy od 1646 r. do połowy XVIII w. wcześniejszych zabudowań, m.in. dworów Pieniążków, Lanckorońskich, Tarłów. Przy budowie w XVIII w. pracował architekt Kacper Bażanka i Franciszek Placidi. Zachował się tutaj piękny renesansowy krużganek arkadowy, fragment dworu Lanckorońskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:25 W XVIII wieku powstawały kolejne skrzydła klasztoru. Najpierw, z inicjatywy s. Wiktorii Łąckiej, zbudowano piętrowe, jednotraktowe skrzydło ulokowane tuż przy wschodniej ścianie kościoła, częściowo oszkarpowane. Tam na parterze znajduje się tzw. sala rycerska, połączona korytarzem z klasztornym ogrodem, a na piętrze cele zakonne. Przechodząc z klasztoru na emporę kościoła, mijamy drzwi, zdobione przedstawieniem św. Teresy z klęczącymi przy niej bernardynkami, namalowanym na przełomie XVII i XVIII wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:27 Zakon bernardynek obchodził niedawno jubileusz 550 lat istnienia, jest zakonem klauzurowym, więc klasztor pozostaje zamknięty dla turystów. Warto jednak znać to miejsce i wiedzieć, jakie kryje skarby historii i sztuki. Posiada bogate zbiory paramentów liturgicznych, pochodzących z XVIII i XIX wieku – monstrancje późnobarokowe, kielichy barokowe, w stylu regencji oraz zabytkowych szat liturgicznych. Bernardynki posiadają w swoich zbiorach również kilka zabytkowych rękopisów, pochodzących z XVII i XVIII wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:33 Prezbiterium kościoła, wzniesione na planie kwadratu, jest zwrócone na południe i zamknięte prostą ścianą z wysoko umieszczonym jednym oknem, zamkniętym lekko spłaszczonym łukiem. Przy ścianach bocznych ulokowano dwie zakrystie: zachodnią, ze schodami prowadzącymi na emporę oraz klauzurową zakrystię wschodnią. Nad nimi znajdują się empory, otwarte do prezbiterium arkadami o spłaszczonych lekko łukach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:44 Między półfilarami znajdują się płytkie, zamknięte półkoliście wnęki ołtarzowe, w których ustawione są ołtarze. Ołtarze boczne prawdopodobnie zostały wykonane również przez krakowskiego snycerza Hankisa, i pojawia się na nich ten sam ornament z przestylizowanych liści, malowanych na złoto. W ołtarzach bocznych zobaczymy między innymi przedstawienia: Chrystusa niosącego krzyż, Św. Annę, Stygmatyzację św. Franciszka, namalowaną w 1750 przez Andrzeja Radwańskiego, znanego barokowego malarza małopolskiego, oraz dwa obrazy malowane przez Wilelmównę, córkę malarza Wilelma, datowane na 1 połowę XVIII wieku: Św. Annę i ŚŚ. Bonawenturę i Tomasza z Akwinu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:47 Sklepienia kościoła, podłucza arkad między półfilarami i gurty sklepienne pokryte są malowanymi dekoracyjnymi motywami kwiatów, komponowanymi w rytmiczne, zgeometryzowane wzory z dominacją koloru ciemnobłękitnego i złota. Na sklepieniach pojawiają się też symbole eucharystyczne. Polichromię wykonał na początku XX wieku profesor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, Jan Bukowski i zastąpiła ona polichromię wcześniejszą, wykonaną w 2 połowie XVIII wieku. Jan Bukowski był znanym ilustratorem i rysownikiem, projektował również witraże, a jedną z najbardziej znanych jego polichromii są malowidła w nawie głównej i bocznych sanktuarium cystersów w Mogile. W prezbiterium kościoła św. Józefa zobaczymy jeszcze dwa duże obrazy Bukowskiego, malowane na płótnie, przedstawiające Chóry Anielskie, z około 1913 – być może są to szkice do kościelnej polichromii. Ścienne malowidła Bukowskiego były w 2009 gruntownie odnawiane. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:52 Dom nr 24. W roku 1886 wydzielono osobną działkę należącą do parceli 22. Kilkanaście lat później, właściciel- Jan Sobierajski postawił tutaj kamienicę czynszową. Był to rok 1895. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:55 Dom nr 15. Pierwszy budynek wybudowany w 1393 roku z inicjatywy kupca Petro Geymana. Później przeszedł na własność Księzy mansjonarzy katedralnych. Od końca XVIII wieku przeszedł w ręce prywatne. Przebudowany na przełomie XIX i XX wieku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:58 Dom nr 13. Poselska 13/ Grodzka 40. . Kamienica pod Kozłem lub Pałac Stadnickich. W XVIII wieku, na zlecenie hrabiego Marcina Tarnowskiego połączono zabudowę trzech średniowiecznych kamienic: Pod Kozłem, Pod Aniołem i Michniewiczowskiej. W ten sposób powstał obszerny, barokowy pałac miejski. Około 1780 domem dysponował winiarz Krauze. Obecny wygląd budynku, którego elewacja posiada cechy rokoka, zawdzięczamy architektowi Teofilowi Żebrawskiemu, który przebudował go w 1861 roku na pałac Stadnickich. Ciekawym elementem jest attyka, w centrum której widzimy świętego Floriana. Należy nadmienić, iż do 1940 budynek nie posiadał arkadowych podcienie, a był w pełni zabudowany. Dopiero okupacja niemiecka przyniosła tę zmianę by usprawnić ciąg komunikacyjny na ulicy Grodzkiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 19:01 Dom nr 7. Dom niegdyś zwany Zacisze lub Pałacem Hebdowskim. Pierwszym właścicielem działki był kanonik krakowski i archidiakon gnieźnieński- Jan z Hebdowa. Wzniósł on, około 1400 roku, murowany dom. Kamienica była przebudowywana na przełomie XVII i XVIII stulecia kosztem Jana Zebrzydowskiego, oraz w roku 1754 przez Jana Szwarcenberg Czernego. Ostatnia większa przebudowa miała miejsce w początku XIX wieku. Przeprowadził ją kanonik Sebastian Sierakowski. Przez ponad dwa stulecia dom nie zmienił formy, więc w dniu dzisiejszym możemy oglądać go takim jakim był po ostatniej modernizacji. Klasycystyczną fasadę ożywiają dwie, półkoliste arkady, których jedna stanowi wejście do sieni. Ponad wejściem znajduje się herb kapituły katedralnej- „Trzy korony”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 19:04 Zaraz za gmachem pałacu Husarzewskich rozciągają się ogrody braci Franciszkanów, a przed nami planty. W roku 1392, na terenie dzisiejszego parku powstały dwie baszty obronne- murarzy i kamieniarzy. Od południe (to jest od ulicy Senackiej) przylegał do nich dwupiętrowy dom. W początku XVII wieku, około 1605 roku budynki te przebudowano przeznaczając na cele mieszkalne. Kamieniczka początkowo należał do Karmelitów Bosych, a na jej fasadzie widniał wizerunek świętego Józefa, jednego z patronów zakonu. W początku XIX stulecia wyburzono baszty, a w 1822 roku kamienicę by połączyć ulicę Poselską z plantami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:28 Fotograf Adam Dulęba, wydawszy „Legionowo”, postanowił przeznaczyć część dochodów ze sprzedaży zdjęć na poszkodowane rodziny, które straciły bliskich podczas wojny. Sam Dulęba był społecznikiem, uczestniczył m.in. w organizacji wiejskiej OSP. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:32 KRAKÓW. W ZDEWASTOWANYM AQUARIUM ZNÓW POJAWIŁY SIĘ ZWIERZĘTA - Gazeta Krakowska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 22:04 Budynki ul. Koletek 1 – kamienica, proj. Beniamin Torbe, XX wiek. ul. Koletek 3 – kamienica, proj. Beniamin Torbe, 1905. ul. Koletek 4 – kamienica, proj. Karol Knaus, 1887. ul. Koletek 5 – kamienica, proj. Beniamin Torbe, 1905. ul. Koletek 6 – kamienica, proj. Władysław Kopald, Maksymilian Nitsch, ok. 1889. ul. Koletek 7 – kamienica, proj. Henryk Lamensdorf, 1911. ul. Koletek 8 – kamienica, proj. Karol Knaus, 1895. ul. Koletek 9 – klasycystyczny dworek księdza Mateusza Dubickiego, kanclerza katedry, z początków XIX wieku. ul. Koletek 10 – dworek koletek, potem siedziba Wojskowej Komendy Uzupełnień-Kraków Podgórze. ul. Koletek 12 (ul. Sukiennicza 2) – dawny klasztor ss. Koletek, następnie Dom dla Starców Krakowskiego Towarzystwa Dobroczynności. Od 2013 roku budynek mieszkalny. ul. Koletek 15 – kamienica, proj. I. Knause, 1911. ul. Koletek 17 – kamienica, proj. I. Knause, 1911. ul. Koletek 19 – kamienica, proj. I. Knause, 1911. ul. Koletek 21 - ( ul. Smocza 10) – kamienica, proj. Józef Weinberger, 1928 ul. Koletek 22 – stadion piłkarski, korty tenisowe oraz budynki klubowe KS Nadwiślan Kraków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:44 Pod numerem 36 znajduje się zabytkowy zespół po klasztorze bernardynek, a pod numerem 30 kościół garnizonowy św. Agnieszki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:48 Kamienica, której właścicielem był Mojżesz Ohrenstein, powstała w latach 1911-1913. Zaprojektował ją Jan Zawiejski. Powstała na miejscu starszego domu, którego właścicielami byli najpierw dziadek, a potem (na przełomie XIX i XX wieku) ciotka Zawiejskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:54 W zabytkowym budynku pod numerem 70 mieści się szkoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:58 Ulica wyglądała bardzo okazale, a ilością zieleni faktycznie przypominała planty. Tak było jednak tylko do I wojny światowej, kiedy to potrzeby wojskowe okazały ważniejsze od estetycznych i cała ta zieleń została zniszczona przy budowie rowów strzeleckich. W późniejszych latach przeprowadzono oczywiście różne remonty i modernizacje, ale nigdy nie było już tak pięknie jak na zdjęciu powyżej. Rosły potrzeby komunikacyjne, dodawano kolejne pasy dla samochodów, pojawiły się też tramwaje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:02 Do czasu potopu szwedzkiego świątynię dwukrotnie niszczyły pożary i dwukrotnie była odbudowywana. W czasie wojny ze Szwecją, kościół został spalony po raz kolejny (pożary pochłonęły wiele krakowskich kościołów), a po jej zakończeniu wykorzystano zachowane gotyckie mury do budowy nowej, barokowej świątyni. Decyzją szlachty województwa krakowskiego z 30 czerwca 1658 roku, kościół został odbudowany. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:05 W budynkach dawnego klasztoru mieści się obecnie Probostwo Garnizonu Kraków. Dawna infirmeria jest dziś nadbudowana i stanowi oficynę kamienicy przy ul. Dietla 36. Przed kościołem na niewielkim placu odsłonięto w 1990 pomnik gen. Władysława Sikorskiego autorstwa Piotra Świstaka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:10 13 sierpnia 2010 roku podczas uroczystej Mszy Świętej z okazji Święta Wojska Polskiego zostały odsłonięte tablice upamiętniające gen. Bronisława Kwiatkowskiego – Dowódcę Operacyjnego Sił Zbrojnych RP i gen. broni Włodzimierza Potasińskiego – dowódcę Wojsk Specjalnych RP – tragicznie zmarłych w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:13 W oknie nad ołtarzem widnieje witraż wykonany w 1936 z wizerunkiem Matki Boskiej z Dzieciątkiem w otoczeniu odznak polskich formacji wojskowych sprzed 1939 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:17 Zbiory Archiwalno-Muzealne Krakowskiego Kościoła Garnizonowego św. Agnieszki – placówka muzealna zlokalizowana w Krakowie przy ul. Dietla 30. Zbiory zgromadzone są w czterech salkach (jedna z nich nosi nazwę Izby Kapelańskiej). Na zbiory muzealne składają się między innymi: żołnierskie modlitewniki kolekcja orzełków z żołnierskich czapek tablica zdjęta z Pomnika Nieznanego Żołnierza w Warszawie po przełomie 1989 r. czerwono-złota urna z prochami z Katynia portrety rektorów kościoła, dziekanów generalnych wojska polskiego i biskupów polowych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:22 PARAFIA WOJSKOWA ŚW. AGNUESZKI Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:25 W 1919 roku właścicielem tego historycznego obiektu stał się Izaak Hortwitz. Jeszcze w latach I wojny światowej ksiądz Stanisław Słotwiński z kościoła Bożego Ciała i ksiądz Władysław Bandurski,ówczesny kanonik krakowskiej kapituły katedralnej, podjęli myśl i działania zmierzające do wykupienia kościoła. Starania te nie zostały jednak zrealizowane z powodu braku odpowiedniego zrozumienia u władz zaborczych w Krakowie. Odzyskanie przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej dało sprzyjające warunki do wznowienia starań o wykupienie kościoła. Wszczął je ówczeny przeor oo. Paulinów na Skałce, ojciec Pius Przeździecki, który odchodząc z Krakowa, przekazał je do realizacji swemu nastepcy, ojcu Marianowi Paszkiewiczowi. Z inicjatywy o. Paszkiewicza i ks. Górnego a potem jego następcy ks. Słotwińskiego, w dniu 1 lipca 1923 r. powołano ogólnoobywatelski "Komitet wykupu kościoła św. Agnieszki". Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 09:40 Ulica świętej Agnieszki – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Stradomiu. Wytyczona w 1823 roku. Obecną nazwę otrzymała w 1836 roku. Pochodzi ona od mieszczącego się w pobliżu kościoła garnizonowego św. Agnieszki. Zabudowę stanowią kamienice czynszowe z lat 1870–1889. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 09:54 W kamienicy nr 19 po II wojnie światowej mieszkał reżyser Wojciech Jerzy Has Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:16 Eklektyczny budynek został wzniesiony w 1876 roku według projektu Filipa Pokutyńskiego oraz Józefa Niedźwiedzkiego dla Wiktora Kleina, który założył w kamienicy hotel, który mianował swoim nazwiskiem. 7 maja 1988 hotel został wpisany do rejestru zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:25 Krakowska historia z dreszczykiem 26 stycznia 1905 roku w Hotelu Kleina zameldowali się państwo Braunowie z Czerniowców – para elegancka, dystyngowana, biegle posługująca się „elitarnym” językiem francuskim. Doktor Braun i jego żona wywarli doskonałe wrażenie na personelu; nikt nie spodziewał się tragicznych wydarzeń, które miały rozegrać się już w następnych godzinach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:30 ZWYCIĘSKIE AKWARIUM - Dziennik Polski Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:33 Kino zostało otwarte dnia 16 listopada 1912 w specjalnie wybudowanym budynku przy ulicy św. Gertrudy 5a według projektu Samuela Manbera. Inicjatorem pomysłu wybudowania kina był galicyjski przedsiębiorca kinowy L. Kuchar ze Lwowa, natomiast kino dzierżawili Z. Blecheisen oraz M. Katz Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:36 W okresie kolejnych lat z prawej strony ekranu (przy której znajdowała się również poczekalnia) dobudowano balkon o długości około 5 metrów, przeznaczony dla orkiestry w okresie filmu niemego (później balkon wyburzono). W kolejnych latach budynek był wielokrotnie remontowany, natomiast remont po którym budynek osiągnął współczesny wygląd odbył się w 1980. 6 marca 1996 roku budynek kina Wanda został wpisany do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:40 Hotel zajmuje cztery zabytkowe kamienice; najstarsza z nich – XIX-wieczna – została zbudowana w stylu secesyjnym. Przed II wojną światową w każdej z kamienic znajdował się inny hotel: Royal, Union, City i Garnizonowy. W okresie II wojny światowej zamieszkiwali tutaj żołnierze niemieccy, po wojnie do 1954 roku mieściło się Dowództwo Krakowskiego Okręgu Wojskowego, następnie kasyno i hotel garnizonowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:47 Ostatnio jak byłam w Krakowie budynek był w remoncie. Po hotelu nie została nawet tabliczka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:04 Pod numerem 13 znajduje się kamienica Bekierskich, w której w XIX wieku mieścił się hotel "Pod Białą Różą". W hotelu tym trzykrotnie, podczas przejazdu przez Kraków, zatrzymał się Honoriusz Balzak (w latach 1847, 1848 i 1850) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:08 Najstarsza wzmianka o kościele św. Jadwigi pochodzi z 1378. Jego fundację podjął jednak najprawdopodobniej już wcześniej król Kazimierz Wielki (według Jana Długosza – w 1360), a kontynuowała ją jego siostra, królowa Węgier Elżbieta Łokietkówna. Kościół wzniesiono dla zakonu bożogrobców, których sprowadzono tu z pobliskiego Miechowa. Dokładne daty budowy nie są znane - wedle tutejszego przeora Samuela Nakielskiego kościół ukończono w 1383, a klasztor bożogrobców na początku XV w. Znane są jednak przekazy źródłowe świadczące o pracach przy kościele jeszcze w połowie XV w. Kościół, zwrócony frontem do traktu łączącego Kraków z Kazimierzem, otaczały po obu stronach klasztor oraz szpital. Być może początkowo nosił podwójne wezwanie (także św. Elżbiety). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:12 Po likwidacji Rzeczypospolitej Krakowskiej gmach przeznaczono na pocztę, a gdy tę przeniesiono na Wielopole, znalazły tu siedzibę władze wojskowe. W budynku znajdowała się komenda I Korpusu Austro-Węgier, m.in. działy odpowiedzialne za przygotowanie terenu podległego korpusowi do operacji wojennych i za organizację wojska (np. wydział fortyfikacyjny, sądowniczy, ewidencyjny). W czasie II Rzeczypospolitej budynek był w użytkowaniu Wojska Polskiego i mieściło się w nim Dowództwo Okręgu Korpusu Nr V. Po II wojnie światowej przeznaczono budynek na mieszkania. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:18 Jan Długosz opisywał pierwszy kościół jako wzniesiony po części z kamienia i cegły. Od strony południowej, tj. w pobliżu Wisły i mostu „królewskiego” prowadzącego na Kazimierz, przylegał do niego murowany klasztor i inne drewniane budynki. Z kolei od północy znajdował się murowany szpital, do którego przylegały drewniane oficyny oraz cmentarz. Cały kompleks miało obsługiwać w jego czasach pięciu bożogrobców. Jego obecność miała wpływać na rozwój samego Stradomia. Kościół kilkakrotnie był niszczony przez pożary – w 1473, 1536 i 1556 r., skala strat jest trudna do oszacowania, ale nie trawiły one kościoła i jego otoczenia doszczętnie, a po każdym z nich dokonywano napraw. Z 1607 r. pochodzi informacja o tym, że klasztor i szpital wraz z sąsiednimi zabudowaniami tworzyły osobną jurydykę. W 1616 r. objął prepozyturę Samuel Nakielski, który doprowadził do poszerzenia kompleksu (w 1617 r. włączono do niego znajdujący się w sąsiedztwie dwór) i zbudował mury klasztorne (1627 r.). Od końca XVI w. do połowy XVII w. pojawiają się w źródłach wzmianki o przykościelnej szkole, która nie miała osobnego budynku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:21 Do dzisiaj można dojrzeć w bryle budynku przy ul. Stradom 12-14 (od strony dziedzińca) ślady kościoła – prezbiterium zakończone apsydą z przyporami, którego mury poprzebijane są teraz licznymi otworami okiennymi służącymi lokatorom mieszkań w nim urządzonych. Wewnątrz mają też znajdować się pozostałości dawnego sklepienia kościoła. Pochodzi stąd też „śklenica” św. Jadwigi Śląskiej znajdująca się w skarbcu na Wawelu – według Pruszcza była to słynna relikwia, wierzono, że napicie się z tego kubka miało moc uzdrawiającą. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:53 Pięciogwiazdkowy hotel Stradom House, należący do Autograph Collection Hotels by Mariott, niedawno otrzymał pozwolenie na użytkowanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:55 Apartamentowiec na 135 lokali (z podziemnym parkingiem na 150 miejsc) powstał za hotelem w miejscu, w którym mieściło się kiedyś gminne przedszkole (zostało wyburzone) wraz z ogrodem. Budynek mieszkaniowy został oddany do użytkowania we wrześniu 2021 roku i jest już zamieszkany przez ponad sto rodzin. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:02 JAK ZNIKŁA KOPUŁA ZABYTKOWEGO KOŚCIOŁA - Nasze Miasto Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:18 W XVII wieku przy ulicy pod numerem 4 wzniesiono kościół Nawrócenia św. Pawła. Pod tym samym numerem znajduje się Muzeum Historyczno-Misyjne Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Na tyłach kościoła, w kwartale między ulicami Stradomską, św. Gertrudy, św. Sebastiana i J. Dietla znajduje się Ogród Księży Misjonarzy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:21 Ołtarz główny powstał w latach 1761–1762 wykonano go z czarnego marmuru dębnickiego z postaciami św. Piotra i św. Andrzeja na konsolach. W ołtarzu znajduje się obraz atrybuowany Tadeuszowi Kuntze przedstawiający nawrócenie św. Pawła pochodzący z ok. 1756 roku. Na uwagę zasługuje także srebrne tabernakulum pochodzące z lat 1732–1733. W jednym z bocznych ołtarzy znajduje się obraz Łukasza Orłowskiego Archanioł Michał (ok. 1746). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:26 Kościół Nawrócenia Świętego Pawła Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:28 Oprócz swojej wystawy stałej Muzeum organizuje liczne wystawy czasowe. Wystawa stała obejmuje: Dział Malarstwa (m.in. wczesnorenesansowe epitafia, portrety różnych ważnych osobistości) Dział Złotnictwa (m.in. kielichy, pateny, puszki i monstrancje oraz relikwiarze) Dział Eksponatów Misyjnych (m.in. zbiór przedmiotów chińskich, eksponaty afrykańskie z Konga i Madagaskaru) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:36 Budynek nr 3 -wybudowany w latach 1928-1930 według projektu Franciszka Mączyńskiego i Zygmunta Gawlika z dekoracją rzeźbiarską wykonaną pod kierunkiem Xawerego Dunikowskiego, w latach 1930-1991 siedziba Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Częstochowskiej, w latach 1992-2013 siedziba Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Sosnowieckiej, od 2013 roku budynek Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:38 Kościół św. Bernardyna ze Sieny – zabytkowy rzymskokatolicki kościół rektoralny i konwentualny bernardynów, znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Bernardyńskiej 2, na Stradomiu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:41 Obecna wczesnobarokowa świątynia została wzniesiona w latach 1659–1680. Jest to budowla trójnawowa, bazylikowa z transeptem i kopułą pogrążoną w dachu kościelnym, o czym zapewne zdecydowały względy strategiczne. Ewentualny ostrzał prowadzony z dział wzgórza wawelskiego mógłby naruszyć i zrujnować konstrukcję kopuły kościelnej, gdyby ta znacząco wyróżniała się ponad dachem świątyni. Nową budowlę wzniesiono według projektu architekta Krzysztofa Mieroszewskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:46 Z zabudowaniami bernardyńskimi sąsiadował niegdyś cmentarz kościelny obwiedziony murem, na którego teren wiodła brama od strony ul. Stradomskiej. Była to budowla barokowa o trzech portalach, z których środkowy był wyższy i ozdobniejszy od pozostałych. Bramę wieńczyło siedem posągów świętych z figurą Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia pośrodku. Obiekt powstał w roku 1767. Na początku XIX w. w rejonie kościoła Bernardynów rozpoczęto prace wyburzeniowe. Zburzono jeden korytarz klasztorny, kuchnię, sartorię (zakład krawiecki), westiarnię (pomieszczenie na odzież i bieliznę) oraz zabudowania gospodarcze na wielkim podworcu. W tym też czasie likwidacji uległ stary cmentarz z częścią ogrodzenia. Po roku 1830 przestała istnieć także brama oraz bezpośrednio do niej przylegające fragmenty muru. Jedyną pamiątką po zburzonej budowli jest obecnie figura Matki Bożej, która stoi na kolumnie pośrodku placyku – dawnego cmentarza – w narożniku ulic Stradomskiej i Bernardyńskiej, u podnóża Wawelu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 15:48 Ołtarz główny i łączące się z nim kompozycyjnie cztery ołtarze boczne stanowiące przykład późnobarokowej snycerki zostały wykonane w latach 1758–1766. Obrazy zdobiące ołtarze są dziełem Franciszka Lekszyckiego – zakonnika z tutejszego klasztoru bernardynów, który malując swoje kompozycje wzorował się na rycinach, szkicach i obrazach Rubensa i van Dycka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 15:58 Św. Jan Kapistran i początki klasztoru Kościół i klasztor w Krakowie u stóp Wawelu powstał w r.1453 dzięki fundacji biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego i poparciu króla Kazimierza Jagiellończyka. Na zaistnienie tego faktu wpłynęła obecność w Krakowie św. Jana Kapistrana (+1456), włoskiego kaznodziei i misjonarza, który z upoważnienia papieża i na zaproszenie króla polskiego, wygłaszał płomienne kazania nawołujące wiernych do pokuty i do zreformowania życia religijnego. Janowi udało się zachęcić wielu ludzi związanych z Akademią Krakowską do życia w zakonie opartym na regule św. Franciszka z Asyżu. Jego obecność w Krakowie zapoczątkowała w naszym kraju wspólnotę braci mniejszych de observantia. Braci należących do tej wspólnoty nazywano w Polsce bernardynami (od imienia patrona ich kościoła – św. Bernardyna ze Sieny). W konwencie krakowskim żyło wielu wybitnych zakonników, uczonych i cieszących się opinią świętości, m.in. św. Szymon z Lipnicy (+1482), Michał Bal (+1496), profesor Krakowskiej Akademii i kandydat na arcybiskupstwo praskie, bł. Władysław z Gielniowa (+1505), sługa Boży Rafał z Proszowic (+1534), Jan Szklarek (+1515), związany wcześniej z Akademią Krakowską, Jan ze Stobnicy (+1530), filozof i profesor tejże Akademii oraz Bernardyn z Żarnowca (+1482), sławny iluminator i miniaturzysta rękopisów, bł. Anastazy Pankiewicz, męczennik Dachau (+ 1942) i wielu innych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:02 Kaplica pod wezwaniem św. Szymona z Lipnicy jest usytuowana po prawej stronie prezbiterium, w przedłużeniu nawy północnej. Stanowi ośrodek kultu Świętego, którego beatyfikacja miała miejsce w 1685 r., a kanonizacja 3 czerwca 2007 r. Ołtarz w kaplicy został wykonany z czarnego marmuru (z Dębnika koło Czernej). Stanowi dzieło mistrza kamieniarskiego Marcina Krystiana z Kazimierza, ukończone w 1662 r. Relikwie świętego Szymona przeniesiono w uroczystej procesji z katedry wawelskiej dopiero w 1686 roku, w rok po wydaniu dekretu beatyfikacyjnego (relikwie przeniesiono do katedry na Wawelu przed zburzeniem kościoła w 1656 r.). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:04 Kościół i klasztor dziś Konwent krakowski jako pierwszy klasztor prowincji i pierwszy klasztor zakonu w Polsce. Od roku 1959 mieści się tutaj Archiwum Prowincji oraz Centralna Biblioteka Starodruków Prowincji. W latach 1963-1993 mieściło się tutaj studium filozofii Wyższego Seminarium Duchownego OO. Bernardynów, a od 1993 r. znajdował się tutaj postulat. Obecnie bernardyni krakowscy prowadzą kapelanię u sióstr bernardynek przy ul. Poselskiej. Przy klasztorze od czasu fundacji istnieje wspólnota Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:13 Bernardyn przemierzał Włochy, nawołując do pokuty i zmiany życia. Sławę jego imienia roznosiły nadto działane przez niego cuda. Według świadectw naocznych świadków na jego kazania garnęły się tak wielkie tłumy, że żaden kościół nie mógł ich pomieścić. Musiał głosić słowo Boże na placach. Kapłani wręcz omdlewali od długich godzin spowiadania, tysiącami rozdawano Komunię świętą. Bernardyn nawracał, godził skłócone małżeństwa, wzbudzał powołania kapłańskie i zakonne. W Piemoncie spotkał się ze św. Wincentym Ferreriuszem. Wielki dominikanin udzielił mu swego błogosławieństwa i zachęcił go do dalszej apostolskiej pracy dla zbawienia dusz. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 11:46 Spis proboszczóe w kościele Świętego Floriana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:38 II Prawa i obowiązki Proboszcza względem szkoły, aż do inkorporacyi probostwa do Uniwersytetu, Każdy Proboszcz kościoła Ś. Floryjana przed inkor- poracyją do Uniwersytetu, mistrza szkoły czyli nauczy ciela miał prawo nominować i obsadzać. „Praepositus mitem Sancti Floriani pro tempore Magistrum Scholae locat, ordinat et instituit“. Temuż nauczycielowi obowią zany był corocznie płacić 4ry marki — i albo go żywić, albo też na ten cel dawać mu w gotowych pieniądzach sześć marek. Jako duchowny, mistrz szkoły nie mógł uczestniczyć we wszystkich dochodach z wikaryjuszami, ale tylko w wigilijach, za które pobierał połowę dochodu. (Doku ment A.) — W takim stanie szkoła Ś. Floryjana pozo stawała od daty jej założenia, czyli od roku 1493 do 1578, czyli do czasu wcielenia jej do Uniwersytetu. Była ona przeznaczona, jak się dokument z roku 1779 wyraża, przez wtórego swego założyciela Macieja z Miechowa: „ad commune studentium commodumu, a więc nie dla drobnej dziatwy obojga płci. III. Stan szkoły po wcieleniu probostwa do Uniwersytetu. Na mocy aktów Królów polskich, a mianowicie Ste fana Batorego z roku 1578, którzy się zrzekli prawa Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 20.05.25, 23:49 W 1975 roku dyrektorem Teatru została Freda Leniewicz. W tym okresie na scenie Groteski pojawiła się klasyka literatury dziecięcej: Kopciuszek, Królewna Śnieżka, Alicja w Krainie Czarów, Królowa Śniegu. W 1990 roku kierownictwo nad teatrem objął Jan Polewka, który łączył swój autorski teatr z tradycjami wypracowanymi przez poprzedników. W swoich plastycznych wizjach wykorzystywał m.in. elementy kultury Dalekiego Wschodu, maskę komedii dell’arte, czy też własne fascynacje malarstwem hiszpańskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:40 noc, w święto 2gie i 3cie czyli w - Poniedziałek i Wtorek wielkanocny, o północy. — W święta ś. Wojciecha, Ś. Floryjana, Ś. Stanisława, Wniebo wstąpienia Pańskiego, Zielonych-Świątek, w Ponie działek świąteczny i Wtorek, o północy.— W święto Ś. Trójcy i Bożego-Ciała w wigilją po nieszporach (pridie post Vesperas). — W święto Ś. Jana Chrzci ciela, ŚŚ. Apostołów Piotra i Pawła, Nawiedzenia N. Panny i Ś. Wawrzeńca, jakoteż w przeddzień tych świąt po nieszporach. — W święta Wniebo wzięcia, Narodzenia N. Panny, na Niedzielę po święcenia kościoła Ś. Floryjana, na Wszystkich Świętych i Niepokalane poczęcie N. Panny o pół nocy. Na święta Bożego-Narodzenia, Ś. Szczepana, Ś. Jana, Świętych Niewinniątek, o północy. b) Na Mszach Świętych winni się byli znajdować: we cztery Niedziele adwentowe, w święto Niewin niątek, we wszystkie Niedziele wielkiego postu. c) Na wszystkich processyjach czyto większych, czy mniejszych znajdować się obowiązani byli, nie wyj mując niedzielnych, jakoteż nadzwyczajnych przez władzę dyecezalną nakazanych. d) We wszystkie Niedziele i święta obowiązani byli śpiewać prymę. e) Nieszpory obowiązani byli śpiewać w przeddzień święta i w samo święto, tudzież w Niedziele łącz nie z kompletą.— Pełnili więc funkcyje kleryków. Jaka była liczba uczniów mieszkających w szkole, przekonać się możemy z księgi pod tytułem: „Statuta Scholae S. Floriani Clepardiae 1779 roku Nr. 127“, znajdującej się w archiwum kościelnem. — W rubrykach tej księgi zamieszczone są: imiona i nazwiska Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:42 sięwzięta i dokonana, skutkiem której Uniwersytet Ja gielloński został sekularyzowany, z wyjątkiem Wydziału Teologicznego, którego professorowie jako duchowni, mieli jedynie prawo do posiadania i partycypowania fun duszów kościelnych, do których należało także Probo stwo kościoła Ś. Floryjana. Skoro zaś ten wypadek na stąpił, musiała też z kolei być zniesioną tak zwana strena, czyli opłata Magnifico Rectori, którym odtąd najczęściej bywał człowiek świecki, a tem-samem nie mogący partycypować z dochodów kościelnych. Że tak się stało, to jest: że skutkiem reformy Aka demii zniesioną została strena, czyli opłata z benefi- cium Ś. Floryjana Magnifico Rectori, w kwocie złp. 400, dowodzi reskrypt kommissyi edukacyjnej z d. 18. Listo pada 1780 roku. Dziwić się zaprawdę należy nad grubą niewiadomością prawa kanonicznego i ustaw krajowych referenta reskryptu b. Senatu Rzeczypospolitej Krakowskiej z d. 13. Stycz nia 1824 roku, który jakto na swojem miejscu zoba czymy, bezzasadnemi argumentami, usiłuje osłabić zna czenie wyżej cytowanego postanowienia kommissyi edu kacyjnej , ustanowionej za zgodą Sejmu i króla Pol skiego, a której, jakto każdemu wiadomo, wszystkie postanowienia miały moc obowięzującą, w udzielnem jeszcze podówczas Królestwie Polskiem, do którego i Kraków należał. Że nawet Rząd Cesarsko-Austryjacki po ostatnim podziale kraju i zajęciu Krakowa, postanowienie b. kom missyi edukacyjnej uznał za prawomocne, dowodzi tego inwentarz urzędowy, w r. 1804 sporządzony, w którym na mocy tego postanowienia, tak zwana strena, czyli roczna opłata Magnifico Rectori w kwocie 400 złp. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:43 ze szkoły, w której się wychowywała mło dzież akademicka, mająca obowiązek śpie wania pacierzy kapłańskich w kościele Ś. Floryjana, assystowania processyjom i na bożeństwom kościelnym, zostająca pod za rządem mistrza z ramienia Uniwersytetu ustanowionego, który obok tego, pełnił funk- cyje duchowne w tymże kościele, a tern sa mem miał prawo do pobierania cząstki jego dochodów; przeznaczony został na szkołę ele mentarną dla dzieci kleparskich, jak tego dowodzi załączona kanoniczna wizyta z r. 1791, w któ rej czytamy między innemi te słowa: „Od roku 1776, jako od reformy Akademii, tak seniorów, jak i studen tów na tej szkole nie masz, oprócz młodzieży i dzie wcząt osobno się uczących z Miasta Kleparza, prima rudimenta w naukach biorących, których teraz nauczy cielem jest człowiek świecki, Tomasz Kostkowski“. (Dokument C.) Wizyta pomieniona zarazem świadectwo dostateczne daje, że proboszcz już od epoki reformy Akademii, która prawie równocześnie przypadła z utratą wsi Skawce, ża dnego więcej nie miał obowiązku względem tej szkoły, a to w następujących słowach: „fundusz tej szkoły był „bardzo szczupły, bo tylko summa jedna 100 grzywien „na kamienicy Mateuszowa zwanej, przy bramie Ś. Flo- „ryjana w Krakowie stojącej zapisana, czynszem rocz- „nym pięć grzywien mistrza szkoły salaryowała, ale za „ruiną kamienicy przepadła. Podsycał znacznie seniora „i studentów prowent od żydów przejeżdżających j u- „ d a i k a zwany, ale i ta opłata wyrokiem JW. Xdza „Kołłątaja Wizytatora zniesiona. Jak senior, tak stu- Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:45 obowiązana była również kollegiata w dobrym stanie utrzymywać, reparował własnym kosztem, jako spadko bierca po Uniwersytecie kollegiackich funduszów; a po przejściu znowu tych funduszów na rzecz skarbu Kró lestwa Polskiego, świeżo utworzonego, obowiązku tego tenże skarb aż do ostatnich dopełniał czasów, i bez- wątpienia spłacić tej należytości kościołowi Ś. Floryjana nieomieszka. (Dokument E.) Z tego wyjaśnienia ten wynika wniosek, że Proboszcz od czasu reformy Akademii, a właściwie od roku 1780 aż do ostatniego podziału Polski nie tylko żadnej nie płacił należytości Uniwersytetowi, ale przeciwnie Uni wersytet był jego dłużnikiem, a następnie spadkobiercy jego majątku, to jest: najprzód skarb c. k. austryjacki, a następnie skarb Królestwa Polskiego przez traktat wiedeński wskrzeszonego. Coby się zaś ze szkółką w tej epoce działo, kto ją reparował i nauczyciela utrzymy wał, dla braku dowodów wiedzieć nie można. Wprawdzie w późniejszych czasach nie brakło na usiłowaniach ze strony Uniwersytetu do rewindykowania summy 400 złpolskich na rzecz swoją; atoli usiłowania te spełzły na niczem, bo ówczesne c. k. władze uzna wały słusznie, że się ta już więcej nie należy, a to skutkiem dekretu Kommissyi edukacyjnej z dnia 18 Listopada 1780 roku. Warto w tern miejscu przytoczyć dosłownie rezolu- cyją w tym przedmiocie ówczesnego c. k. Gubernium: „Od Gubernium in urgenti. — Jako na przełożenie „Prokuratury Kammery, które się tu przyłącza, zaleca „się pod tym samym dniem urzędowi cyrkularnemu kra kowskiemu, aby się z exekucyją gubernialnego urzędo wania dat. 16 Października Nr. 17,548. o pociąganie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:47 V. Reskrypt Senatu z 13. Stycznia 1824 r. Już same motywa do wydania reskryptu z dnia 13. Stycznia 1824 r. są tak przeciwne wszelkiemu pojęciu zasad prawnych a nawet prostej loice, iż dziwić się na leży, albo raczej ubolewać, że mężowie na czele straży dobra publicznego stojący, na coś podobnego mogli się zdobyć.... Ale posłuchajmy dosłownego brzmienia rze czonych motywów, abyśmy byli wstanie osądzić całą ich czczość, że już nie powiem, niedorzeczność! „Rozwiązując wywód słowny, przez kommissarza rzą dowego pana Piekarskiego względem opłaty tytułem „czynszu, czyli pensyi stałej rocznie po złp. 400 przez „X. Proboszcza kościoła parafijalnego Ś. Floryjana na „Kleparzu z intrat proboszczowskich funduszowi aka demickiemu należącej się, pod d. 31. Maja 1822 wypro wadzony, a Senatowi rządzącemu pod d. 4. Czerwca 1822 „doL. 1930 przedstawiony; tudzież prośbę X. Proboszcza „do Wydziału dochodów publicznych względem opłaty „podatku podymnego i opłaty od czyszczenia kominów „z Szkółki parafijalnej Ś. Floryjana, pod d. 2. Kwietnia „1822 do L. 1358 i pod d. 18. Stycznia 1823 do L. 220 po daną, od których opłat X. Proboszcz na fundamencie „przywiedzionego reskryptu Kommissyi edukacyjnej war szawskiej z dnia. 18 Listopada 1780, która rzeczone „probostwo na emeryturę dla najstarszego wysłużonego „Professora w Akademii wydziału teologicznego bez „wszelkiej dla akademickiej kassy opłaty przeznaczyła, „uwolnionym być żąda; po wysłuchaniu bióra rachuby „w Senacie, powtórnych wniosków X. Proboszcza, tu dzież po wysłuchaniu Konsystorza jeneralnego biskupa Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:49 Imo. „Akademia krakowska (słowa reskryptu) nabyła „na wieczne czasy prawa do wszystkich funduszów pro bostwa Ś. Floryjana cum jure patronatus przywilejami „Najjaśniejszych Królów Polskich: Zygmunta z r. 1559 „i Stefana z r. 1578 z warunkami, ażeby po wcieleniu „wszystkich tych funduszów proboszczowskich do Aka demii krakowskiej przez Biskupa dyecezalnego do tego „zobowiązanego, w razie wakansu tylko najstarszego „Professora tejże Akademii na Proboszcza prezento- „wała“... Królowie tu wymienieni, nie mogli tego nadawać Akademii, czego sami nie posiadali. Nie posiadali ża dnych funduszów probostwa Ś. Floryjana, ani z nich żadnych nie pobierali dochodów; więc też do czego sami prawa nie mieli, nadawać Akademii nie mogli. Nadali tylko prawo patronatu Akademii, bo to rzeczywiście mieli; a przez Akt inkorporacyi probostwa Ś. Floryjana do Uniwersytetu za wspólną zgodą Władzy duchownej, ten tylko nastąpił skutek, że nikt inny, tylko Professor mógł być Proboszczem wzmiankowanego kościoła. Alias Uniwersytet do probostwa Ś. Floryjana zyskał jus activum i jpasswzm, które mu atoli nie nadawało żadnego prawa do pobierania z niego wszystkich funduszów, jak utrzymuje fałszywie Reskrypt Senacki. „Inkorporacyja takowa, mówi dalej Reskrypt, nastą piła w roku 1579, 1580 i 1581“. — Otóż myli się Senat, albowiem inkorporacyja ta, czyli odstąpienie prawa patronatu i prezentowania na proboszcza Ś. Flo ryjana przez Jego Królewską Mość na rzecz Uniwersy tetu, nastąpiła o rok wcześniej, bo w roku 1578.— Approbacyja tego Aktu przez Piotra Myszkowskiego, biskupa Krakowskiego w r. 1579. Oznaczenie tak zwa- Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:51 „ Inprimis ut Reverendus Domimis Praepositus pro „tempore per cessum vel decessum moderni domini „praepositi (jeszcze wówczas żył Stanisław Sokołowski, „ostatni proboszcz nominacyi Królewskiej), futurus per „Universitatem eligendus et Loci Ordinario praesentan- „dus, percipiat omnes proventus ejusdem praepositurae „ex frugibus, feno, censibus, pecoribus, fructibus, emo- „lumentis ex \ illis Bieńczyce et Skawcze, et ex hortula- „niis circa curiam praepositi Clepardiae provenientibus „et reliquos omnes, quibuscunque apellentur nominibus „nullis exceptis. Ex quibus singulis annis pro festo „Nativitatis Domini nostri Jesu Christi in manus Rec kons Universitatis protunc futuri sub quietatione si- „gilo offici ipsius obsignata et mami propria subscripta „dabit et in effectu numerabit florenos quadringentos „in polonica moneta per medium sexagenam compu- „tandos. Deinde ut omnia oner a praestari soliła et ex- „pensas occasione limitum honorum ecclesiae quoque „Sancti Floriani et fabricae scholae ipsius curiarum in „ Villis et in Praepositura aediflcationem ipsemet pro- „priis expensis sustineat et nihil ex summa praefata „quadring entorum florenorum ad ejusmodi oner a de- „trahat Z tych przeto słów z oryginalnego dokumentu przy toczonych, jasno się pokazuje, że proboszcz był tylko obowiązany do samej reparacyi szkółki, nie zaś, jak utrzymuje Reskrypt, do wszystkich na nią wydatków. Nie napróźno tu stoi wyraz: et fabricae, przy wyrazie: scholae, bo nietylko z tego dokumentu, ale i z doświad czenia samego wynika ten wniosek, że żadnego innego proboszcz nie miał obowiązku po wcieleniu probostwa do Uniwersytetu względem tej szkoły, jak tylko utrzymywać Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:52 Rząd austryjacki wszedł w posiadanie dóbr zabranych kollegiacie Ś. Floryjana na rzecz Uniwersytetu, a na stępnie Rząd Królestwa Polskiego? W calem Królestwie Polskiem, jeszcze wówczas udzielnem państwie, do którego i Kraków należał, po stanowienia tej Magistratury miały moc prawa, dla cze- góżby Kraków nie dostąpiwszy jeszcze wówczas za szczytu wolnego, niepodległego i ściśle neutralnego miasta nie miał tymże ulegać? Zaprzeczanie więc de kretom Koramissyi edukacyjnej z woli Stanów i króla wysadzonej prawomocności przez referenta Reskryptu, jeżeli nie jest dowodem złej woli, to przynajmniej do wodem, że najmniejszego nie miał wyobrażenia o tej Magistraturze, która co do funduszów edukacyjnych posiadała nawet najwyższą sądowniczą władzę, a za tem miała bez porównania większe attrybucyje, aniżeli Krakowski Senat. — Lecz żeby już na żadnym argu mencie referentowi reskryptu nie brakło, na uwieńcze nie swojego dzieła, odwołuje się do ostatecznego wyroku w tej sprawie Najjaśniejszego Cesarza Austryi, według Dekretu Nadwornego z d. 22. Sierpnia 1805, Nr. 1296, przez Urząd cyrkularny pod d. 4. Czerwca 1807, Nr. 5583 ogłoszonego, tudzież na dwie rezolu- cyje Dyrekcyi eduk. nar., Księztwa warsz. w r. 1814 za padłe. Otóż co do pierwszego, odpowiadamy Szanownemu referentowi, że gdy po ostatnim podziale Polski, Kraków jak każdemu wiadomo, przeszedł pod nowe panowanie; Uniwersytet (a raczej jego Prokuratoryja) chcąc za silić swoją niezbyt zamożną kassę, (administracyja fun duszów wówczas zostawała przy Uniwersytecie) scho wawszy Reskrypt kommissyi edukacyjnej ad acta, w myśl ordynacyi biskupa Myszkowskiego, nietylko zażądał od Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:54 podobnem nadużyciu Senatu w tym samym przedmio cie, albowiem Dyrekcyja rzeczona nie była oddzielną, Magistraturą Rządową, ale tylko wydziałem w kommi- syi wyznań religijnych i oświecenia publicznego, który sam przez siebie nic stanowić nie mógł, ani nawet sama kommisyja. Rezolucyja dyrekcyi edukacyjnej, za- nimby nabyła mocy prawa, powinna była przejść przez kommisyją, której była wydziałem, a jako rzecz skar bowa, przez kommisyją skarbową. Ale choćby i te drogi odbyła, jeszcze od wyższej Władzy sankcyja po trzebną była. Sejm dać jej nie mógł, bo nie był Rzą dem ciągłym; ale Rada stanu przez iniciatywę na sejm. Co gdy nie nastąpiło, owe rezolucyje chociażby ich nie już dwie, jak Senat utrzymuje, ale dziesięć było, jako bezprawne, obowiązywać proboszcza nie mogły. Jakoż ówczesny proboszcz kościoła Ś Floryjana X. Sebastyan hr. Sierakowski, założył rekurs przeciw wspomnionym Dyrekcyi edukacyjnej rezolucyjom i wskutek tego wię cej do wypłacania niesłusznie wymaganych opłat, po ciąganym nie był. „Reskrypt Kommissyi edukacyjnej (słowa dalsze Se nackiego reskryptu), z d. 18. Listopada 1780, nie może „za zasadę do odporu przekazanych sobie obowiązków „X. proboszczowi posłużyć, gdyż jak wyżej wyrażono: „wyrokiem prawodawcy Najjaśniejszego cesarza austry- „jackiego, i następne rezolucyje Dyrekcyi edukacyi na rodowej Ks. Warszawskiego, Ordynacyja ta Biskupa My szkowskiego przy swej mocy za niewzruszoną uznaną „została.; gdy oprócz tego rzeczony reskrypt kommissyi „edukacyjnej z r. 1780, nie ma cechy prawności, jakiej „prawo powszechne wymagało, nie będąc pod sankcyją „króla i Stanów sejmujących poddane, bez których Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:56 „Austryjackiego wyżej nadmieniony już znaczne dobro dziejstwo, gdy w miejsce 4134 złp. przez poprzedni ków jego Akademickiej kassie opłacanych, a stosownie „do wartości monety w r. 1580 do wartości teraźniej szej monety obrachowanych złp. 400 tylko opłacać „ma, przez co nawet wszelki słuszny powód o przecią żenie dla odpadłych funduszów do Galicyi, odpada Rozumowanie to jest podobne następującemu: Winien jestem mojemu sąsiadowi 400 złp., ten zaś upomina się o zwrot 4000; gdym mu atoli udowodnił, że mu się tylko 400 należy i wyrok zapadł po mojej stronie, z try umfującą miną odzywa się do mnie: widzisz jak jestem wspaniałomyślny, należało mi się od ciebie 4000, płacisz mi tylko 400, widzisz ileś to na mnie zyskał! jak wiel kim jestem twoim dobrodziejem! Otóż to podobne do brodziejstwo na tym Reskrypcie zyskał Proboszcz. „Z tych przeto powodów, kończy Reskrypt, zacho wując Senat rządzący rzeczoną Ordynacyją X. Biskupa „Piotra Myszkowskiego z d. 2. Października 1579 i 3go „Sierpnia 1580, tudzież 16. Stycznia 1581, a następnie „w związku będący Wyrok Najjaśniejszego Cesarza Au- „stryi z dnia 22. Sierpnia 1805 r. Nr. 1296 przy swej „mocy, według której Ordynacyi Biskupa X. Proboszcz „Ś. Floryjana obowiązanym zostaje z intrat probostwa „i z wsi Bieńczyc do probostwa należącej, rok rocznie „do funduszu akademickiego tytułem czynszu czyli pen- „syi złotych czterysta w srebrnej grubej courant mone- „cie bez wszelkiego potrącenia opłacać, a oprócz tego „wszystkie ciężary i wydatki tak w dobrach jako i na „kościół S. Floryjana, na szkółki (a więc nie o jednej „tylko mowa) i wszelkie reparacyje budynków własnym „kosztem ponosić; poleca X. Proboszczowi hrabi Sebastianowi Sierakowskiemu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 12:58 za nienaruszalną, sam w końcu wskazał Proboszczowi furtkę na jeden miesiąc otwartą, aby miał dość czasu do uwolnienia się od tego ciężaru. Jakoż X. Proboszcz nie zaniedbał korzystać z tego dobrodziejstwa i tak silne przytoczył dowody, iż Wysoki Senat widział się być nanowo spowodowanym do wydania Reskryptu pod datą 9. Marca 1824 r. Nr. 383, na mocy którego od zaległości kwoty złp. 3447 gr. 23 za czas od 18. Pa ździernika 1815 r. do ostatniego Maja 1824 na rzecz Akademii, X. Proboszcz całkowicie uwolnionym został.... Z tego cośiny dotąd wypowiedzieli, łatwo każdy przekonać się może, że Dekret Kommissyi edukacyjnej znoszący strenę, utrzymał się w całej swojej mocy od daty wydania czyli 1780 r. aż do ostatniego podziału Polski i nikt w tym okresie czasu nie odważył się za przeczyć ani jego autentyczności, ani prawomocności. Od 1797 aż do epoki utworzenia Księstwa Warszaw skiego, były wprawdzie czynione usiłowania do osłabie nia jego prawomocności, atoli Dekret nadworny z d. 22 Sierpnia 1805, znosząc uchwałę Akademii, mocą której domagała się od Proboszcza złp. 4134 i orzekając, że wedle Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego należy się tylko złp. 400 w drodze administracyjnej, czyli jak dziś nazywają, politycznej, wcale nie zakazał Proboszczowi, jak tego żądał w swojej prośbie do Najjaśniejszego Pana zaniesionej, aby się nie miał w drodze sądowej starać o uchylenie tego ciężaru, który już de jure et de facto od 1780 roku na probostwie S. Floryjana wię cej nie ciążył. — Że X. Kolendowicz zawiadomiony do piero o tej Najwyższej decyzyi przez Urząd cyrkularny pod d. 4. Czerwca 1807 r., nie korzystał z tego i nie potrzebował korzystać, były przyczyną wypadki polityczne Odpowiedz Link