Dodaj do ulubionych

Kraków, dzielnice i okolice IX

    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:21
      Kamienica nr 42 - Hotel Polski, Hotel pod Białym Orłem

      Kamienica znana dzisiaj jako „Hotel Polski”, albo „Hotel pod Białym Orłem” była w połowie XVI-go wieku własnością niejakiego Wojciecha Zdunka (1564) a pod koniec Korzeńskiego (Korzinski) a w r. 1609 Już Jana Dzieżka, krawca alias Waczanowskiego. W posiadaniu J. Waczanowskiego była jeszcze w r. 1644 a w r. 1652 należy do wdowy po nim: Janowej Dzieżkowej, a około r. 1670 go Grzegorza (Grygier) Axona (Jaxona), skrzypka (muzykanta), który pozostawił ja swoim potomkom na początku wieku XVIII-go. W roku bowiem 1702 dnia 3 stycznia przeprowadzono na żądanie sukcesorów nieboszczyka Grygiera Axona oszacowanie kamienicy tudzież ogrodu z budynkami „Iglarzowskie” nazwanego, przy lazarecie nad stawem szpitala św. Sebastyana położonego. Opis ten podaje, że kamienica ma przestronną sień sklepioną a z niej sklep także sklepiony od ulicy z dwojgiem drzwi żelaznemi i drewnianemi, okno z niego na ulicę z kratą żelazną i okiennicą; przy sklepie zapierzona drzewem komora. Na dole izba z alkierzem, na górze od strony Kikulinusa (nr 44) izba sklepista, po drugiej stronie izba z ciemną komorą. Na tyle nad dolną izbę mieszkania pobudowanego nie masz, tylko miejsce na niego i komory dwie od kamienicy XX. Wikaryuszów kościoła św. Floryana (nr 40). Pod kamienicą piwnic trzy. Indermach jest ale „nic po nim, z drzewa, spróchniały, stajen cztery na zadzi”.

      Kamienicę oszacowano wówczas na 4.400 złp. Tegoż roku 1702 nastąpił podział na 5 części tak kamienicy jak i ogrodu „Iglarzowskie” między spadkobierców Grzegorza Axona tj. na dzieci Mateusza Zaleskiego, nożownika krakowskiego, zrodzone z nieboszczki Agnieszki Axonównej, na syna Tomasza Axona, jego braci i siostrę, uzupełniony jeszcze przez podział w roku 1723 przeprowadzony. Następnie należy do Kawińskiego, krawca krak. (1738), za którego w r. 1750 był dach na kamienicy „z włoska dany”, potem już w r. 1764 do starosty rożańskiego.

      W końcu XVIII-go wieku (1791) należy do rzędu kamienic „szlacheckich”, będąc wówczas własnością urodzonego Kosińskiego, komornika granicznego.

      W pierwszych dziesiątkach XIX-go wieku (1821) należy do Macieja Kossowicza, który nie mieszkał w Krakowie lecz w tzw. Galicyi austryackiej i wydzierżawił kamienicę na „oberżę” Franciszkowi Staniszewskiemu. Stan tego domu zajezdnego w r. 1827 był znacznie „zdezelowany”. Wykazuje to urząd budownictwa miejskiego w piśmie do Wydziału spraw wewnętrznych i Policyi Senatu Rządzącego wolnego m. Krakowa.

      W posiadaniu M. Kossowicza była kamienica do r. 1830, w którym przeszła na własność Franciszka Staniszewskiego, utrzymującego dalej w niej „oberżę”. W r. 1836 wystawiono ją na licytacyę w cenie 35.000 złp z poprzedniego nabycia na licytacyi wziętej. Była ona na „oberżę urządzona i wszelkimi konsensami do domu zajezdnego przywiązanymi zaopatrzona”. Cała z fundamentu murowana, od frontu na zielono malowana, składała się z mieszkań dolnych, pierwszego i drugiego piętra, widermachu, piwnic, stajen murowanych i podwórza. Obejmowała wszystkich pokoi 24. Sień sklepiona, brukowana. W dwóch pokojach na dole sufity gipsowe. W pokojach na piętrze kominki szafiaste z tablaturami, przed nimi posadzka murowana. W podwórzu ganek drewniany z balaskami w trójkąt ustawiony na I i II-em piętrze, spichlerzyk murowany z kryjówką ciemną, pod zabudowaniami widermachu stajnia duża na 24 koni. Nad kamienicą dach spadzisty, nad którym altana z oknami dającemi światło wewnętrzne kamienicy. W tyle widermachu był jeszcze drugi podwórczyk.

      W r. 1847 akta wymieniają właścicielką tej kamienicy Staniszewską, wdowę po Franciszku Staniszewskim. W tymże roku (1847) nabył kamienicę od Staniszewskiej Jan Wartalski. W r. 1858 jest własnością Juliana Zalewskiego, który otrzymuje pozwolenie na wybudowanie „nowej oficynki w drugim dziedzińcu realności”, a następnie do Feliksa Bojanowskiego, który w r. 1876 dał nowy dach ogniotrwały, urządził nową altanę nad klatką schodową oraz odnowił facyatę frontową kamienicy. „Hotel Polski” miał wówczas bramę wjezdną; zajeżdżali też do niego powozami i brykami okoliczni i z Królestwa Polskiego właściciele dóbr. W ręku Feliksa Bojanowskiego jest Hotel Polski w r. 1889 a następnie od r. 1896 Stanisława Niedośpiała i żony jego Wiktoryi. Poprzednią facyatę Hotelu zmieniono w r. 1910 o tyle, że bramę wjazdową zmieniono na bramę do wejścia z progiem kamiennem i nowymi drzwiami oszklonemi a nad bramą wystawiono oszkloną od góry markizę żelazną na dwóch bocznych wspornikach, wykonaną w fabryce Józefa Goreckiego. Na czole z frontu markizy jest stylizowany Orzeł Polski, na dwóch wspornikach w kole: herb Pogoń litewska. Od października 1913 roku jest ta kamienica własnością księcia Adama Ludwika Czartoryskiego, który kupił ją dla powiększenia kompleksu budynków na ulicy św. Jana gdzie mieści się część zbiorów „Muzeum XX. Czartoryskich”. Kamienica ta nie jest jeszcze do tego kompleksu ściśle włączona, wydzierżawiona jest dalej na użytek „Hotelu Polskiego”. Powierzchnia parceli tej kamienicy wynosi 583 mkw.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:22
      Kamienica nr 44

      Kamienica narożna przy dawnych murach miejskich i basztach, które się dochowały, bokiem zwrócona do nich, czyli w tzw. wówczas przecznicę, należała pierwotnie do mniej urządzonych i zabudowanych domów krakowskich, jakemi były domy stojące na granicy właściwego miasta. Była ona zawsze w posiadaniu mieszczan krakowskich, kamienicą mieszczańską. Od połowy XVI-go wieku aż w drugą połowę XVIII-go wieku miała tylko dół murowany, pierwsze jej piętro było drewniane, dlatego należy do tych budowli, które urzędowo nazywano domami w przeciwieństwie do budynków w całości zmurowanych (pierwsze i drugie piętro) nazywanych: kamienicami.

      Właścicielem w połowie XVI-go wieku (1564) był Wawrzyniec Stypuła a następnie Jan Koń, karczmarz (1577). W końcu XVI-go wieku regestra czynszów wymieniają właścicielem tej kamienicy niejakiego Seczemieńskiego a na początki XVII-go wieku Jana Matlocha alias Wątroby, piwowara i karczmarza krakowskiego.

      W połowie XVII-go wieku należy do Zelaskowica (1652). Wówczas mieszkał w niej Adam Celny, karczmarz, który w r. 1656 wymieniony jest już właścicielem, również i dziesięć lat później (1666). Następnie należy do Adamczyka, zdaje się syna poprzedniego Adama Celnego, jakoby na to imię patronimiczne: Adamczyk wskazywało. W roku 1677 jest już własnością Balcera alias Paulfesty, białoskórnika krakowskiego i jego żony. Od tych właścicieli zwaną też jest później kamienicą „Paulfescińską”. Właściwe imię i nazwisko tego właściciela było Paweł (Paul) Festa, powszechnie jednak zwano go Paulfesta.

      W roku 1689 należy do Paulfeściny Reginy, białoskórniczki, kaczmarki, wdowy. Mieszkał wtenczas w tej kamienicy Michał Kikulinus, kupiec „co miód robi, który naprzód dzierżawił kamienicę a na początku XVIII-go wieku został jej włascicielem. Regestr czynszu z r. 1714 podaje, że kamienica należy do p. Kikulinusowej Reginy z dopiskiem „szynkuje”. W posiadaniu była do roku 1738 tj. do śmierci właścicielki.

      W roku 1748 należała kamienica do Putanowiczowej, która w tymże roku aż do roku 1752 przeprowadza w niej „reperacyę”.

      W roku 1760 jest kamienica własnością Piotra Fontaniego, ławnika wyższego prawa na zamku krakowskim i żony jego Elżbiety.

      Pod koniec XVIII-go wieku (1788) należy do Karola Tacla, kupca win, ławnika miasta Krakowa. K. Tecel ożeniony był w trzecim małżeństwie z Maryanną Fontani, córka poprzedniego właściciela (1783). Umarł w końcu 1796 roku w testamencie swoim napisał, że kamienicę, w której z żoną mieszka, odzyskał prawnie i uznaje, że zonie jego cała kamienica po ojcach się należy.

      Na początku XIX wieku należy do Antoniego Netza, a już w r. 1814 do Antoniego Sapalskiego, który w tym czasie prosi o uwolnienie czterech pokoi z alkową od kwaterunku oficerskiego przechodzących przez Kraków wojsk (rosyjskich), ażeby mógł wykonać w nich naprawy. Po uczynionej urzędowej „rewizyi kwatery oficerskiej” widziani „iż cztery pokoje z alkową bardzo są porysowane, bowiem przez usiądzenie fundamentów pod nowo wymurowanym widermachem poprzeczne pięć murów odeszły od muru głównego”, nadto wszystkie te pokoje należy oczyścić, posadzki nowe położyć itd. Dalszą restaurację przeprowadza Sapalski w r. 1827 to jest „rozprzestrzenienie bramy dla wjazdu, wybicie drzwi w miejscu okna od strony murów miejskich, przerobienie ślepego okna na widoczne bez zmiany podziału symetrycznego facyaty tej strony, wystawienie ganków... pobielenie i umalowanie facyaty od frontu.

      W połowie XIX-go wieku należy do Antoniego Schwarza a potem przechodzi do rąk rodziny: Wodaków tj. Florentyny Wodak a po jej śmierci (1889) na spadkobierców, Emila, Magdaleny, Olgi i Matyldy Wodaków.

      Kamienica ta ma jeszcze wygląd, który miała na początku XIX-go wieku. Tylko parę okien na parterze (jedno od frontu) od ulicy Pijarskiej przerobiono na wejścia sklepowe i wywiedziono na dachu szeroki komin, kiedy w osiemdziesiątych latach XIX-go wieku przerobiono piwnice na piekarnie. Odrzwia wchodowe do kamienicy mają obramienie kamienne, brama wjezdna o drzwiach dwuskrzydłowych, sień ma zachowane sklepienie beczkowe; sklepione są również niektóre izby dolne. W podwórzu obiegają ganki drewniane, z takimiż balasami na ładnych wspornikach. Na podeście schodów drugiego piętra posadzka z cegły, klatkę schodową oświeca wysoka ponad dach wywiedziona, murowana „altana” tj. „latarnia” schodowa. W r. 1914 w sierpniu umieściły właścicielki w narożniku kamienicy na wysokości pierwszego piętra figurkę Matki Boskiej, rzeźbioną w drzewie i polichromowaną, która przedtem znajdowała się w kruchcie kościoła XX. Pijarów w Krakowie. Przy ustawieniu tej figurki umieszczono przy niej napis na pergaminie, zamknięty w rurce a od góry osłoniono kutym miedzianym daszkiem.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:23
      Kamienica nr 47

      Kamienica ta należała w pierwszej połowie XVI w. do rodziny krakowskiej Czeczotków (1514). Nie mamy na razie bliższych wiadomości do historyi tej kamienicy z czasów posiadania przez tych właścicieli i nic wiemy jak długo była w ich rękach. Pewne wiadomości podajemy dopiero, kiedy właścicielem jej został znany rzeźbiarz krakowski Włoch Hieronim Canavesi (Chanavesi) pochodzący z Medyolanu. Jako właściciel tej kamienicy zapisany jest już w r. 1577 a ponieważ przyjął on prawo miejskie w Krakowie d. 27 czerwca 1573 r., przeto między rokiem 1573 a 1577 mógł on dopiero dom ten nabyć. Nie długo jednak pracował w swej siedzibie; umarł bowiem już w r. 1582 a kamienica przeszła do jego spadkobierców i do roku 1612 należała do członków rodziny Canavesich. Hieronim Canavesi ożeniony był z Julią Buzetia i na nią i na syna Jana Andrzeja kamienica ta przeszła w spadku. Wdowa po Hieronimie Canavesim wyszła powtórnie za mąż za Lorenca (Wawrzyńca) Ardentego, kupca krakowskiego. Spis czynszów z r. 1591 mówi o kamienicy Canavesiego, że wdowa po nim „za panem Lorencem Włochem jest, sprzedaje w kramie na Grodzkiej ulicy".

      Następne spisy aż po rok 1616 wymieniają zawsze kamienicę tę, jako należącą do Lorenca Ardentiego, Włocha. Umarł on około roku 1610 a gdy także na dwa lata przedtem około r. 1608 umarł syn Hieronima Canavesiego Jan, kamienica pozostała dalej w ręku matki jego Julii 1° Canavesi a 2° v. Ardenti i córki z pierwszego małżeństwa Weroniki, która była zamężna za Jerzym Ardentim kupcem. Julia Ardentowa umarła około r. 1616 a córka Weronika sprzedała w r. 1618 części swoje dziedziczne kamienicy rodzicielskiej bratu swemu Karolowi Canavesi, wójtowi kleparskiemu. Ten syn Karol Canavesi nie był już jak ojciec rzeźbiarzem, stąd też pozostałe prace ojca swego Hieronima, po śmierci ojczyma Lorenca Ardentego (1610) według urzędowego zeznania uczynionego przed aktami wójtowskimi krakowskimi, posprzedawał a mianowicie "kamienie pewne, które w kamienicy były, tj. naprzód kamieni białych wielkich jako drzwi kilka sztuk mularzowi jednemu na ul. Żydowską, marmuru 3 sztuki, każda osobno, bardzo wielkich, na których były całe osoby wyryte, trumnę marmurową wielką i piąty kamień biały, na którym także była osoba białogłowska cała, to przedał p. Jastrząbkowi mularzowi za Nową bronę. Nasuwa się uwaga, że może w tej kamienicy znalazłoby się jakieś rzeźbione np. obramienie okienne lub odrzwia, któreby było dziełem Hieronima Canavesi. Być może, że gdzieś zamurowane lub użyte za materyał budowlany, bo kamienica ta, jak zobaczymy niżej, już w XVIII w. była zupełną ruiną, miała jednak dawniejsze odrzwia i obramienia okienne kamienne.

      Ostatni właściciel tej kamienicy, o którym poprzednio mówiliśmy, Karol Canavesi, zwany także "Sziwiński", żył jeszcze w r. 1621 jako burmistrz i rajca kleparski. W r. 1628 wymieniony jest już właścicielem Adam Szwandrowicz (Swidrowicz). I z tym nowym właścicielem pozostaje kamienica w rodzinie Canavesich, ponieważ A. Szwandrowicz był zięciem Karola Canavasiego, mając jego córkę Zofię za żonę. Współwłaścicielem kamienicy był także brat Stanisław Canavesi, rajca kleparski i córka jego Anna "Kanawezianka", pierwsza żona Andrzeja Puczka ławnika kleparskiego a w roku 1642 zamężna powtórnie z Wojciechem Samsonowiczem, mieszczaninem krakowskim. Od tych właścicieli przeszła do Małgorzaty Szwandrowiczowej, 2° v. żony Jana Cubrowskiego, rajcy kleparskiego, drogą zapisu testamentowego Anny z Canavesich Puczkowej cesyi z 22 maja 1642 r.

      Z końcem XVII wieku (1691) należy do Jana Gąsiewicza piwowara-karczmarza, który w tyłach kamienicy ma mały browarek. Od niego też kamienica zwie się Gąsiewiczowska. Po śmierci jego przechodzi do rąk córki Konstancyi, zamężnej Puczkowej i stąd kamienicą Puczkowską zwana. Puczkowa umarła jako wdowa około r. 1712 a egzekutorowie jej testamentu aktem, zapisanym w aktach ławniczych krakowskich dnia 8 kwietnia 1712 r. sprzedają tę kamienicę Wojciechowi i Elżbiecie Węglarskim, także piwowarom. W XVIII wieku kamienica ta chyliła się ku upadkowi, tak że w końcu przedstawiała zupełną ruinę. Po właścicielach Węglarskich należała do rodziny Paleczkowskich, stąd kamienicą Paleczkowską także zwana. W r. 1730 należy do konwentu kanoników regularnych św. Ducha, a rewizya z tego roku dokonana na żądanie księdza Wieckowicza, prowincyała tegoż konwentu, wykazuje znaczną dezolacyę tej kamienicy, wskutek czego oszacowano ją na 2.100 złp. W połowie XVIII w. (1759) należy już do Sieńkowskiego mularza, trudniącego się także piwowarstwem. W jego posiadaniu jest do r. 1785 tj. do śmierci. W tym też roku dnia 9 marca na instancyę wdowy i sukcesorów Sieńkowskiego przeprowadzono urzędową rewizyę. Kamienica była jeszcze wówczas jednopiętrowa. Rewizya oznaczyła wówczas wartość kamienicy wraz z gruntem i sumami widerkaufowemi, któreby się na niej znalazły na 5.100 złp. Widocznie, że od roku 1730, w którym szacowano na 2.100 znacznie ją naprawiono.

      W r. 1789 należy kamienica do Wiślickiego, na początku zaś XIX w. do Augusta Podlewskiego. Za tegoż właściciela już od roku 1814 jest kamienica znowuż w stanie zniszczonym. Podlewski zaczął ją częściowo naprawiać, nawet otrzymał od prezydenta m. wolno handlowego Krakowa w r. 1814 pozwolenie brać do tej naprawy »materyał z murów miejskich«, lecz nie mając środków nie wiele zrobił, w końcu wyniósł się z Krakowa, pozostawiając kamienicę, którą w roku 1819 zawiadamia urzędowy administrator Józef Ruśnikiewicz. W tym też roku budowniczy miejski i wójt Gminy V sporządzili »opisanie stanu tej kamienicy; z którego niektóre ważniejsze przytaczamy: Wrota podwójne do kamienicy od ulicy bez zamku, także bez kraty półkolistej nad niemi. Po lewej ręce (sieni) jest sklepik murowany sklepiony z oknem jednem na ulicę, zamykającem się okiennicami, odrapany, bez pieca i podłogi. Za tym sklepikiem jest kuchenka, do której przechód ze sklepu i z izby tylnej, ta jest bez sklepienia, bez ogniska i bez drzwi. Wchodząc do izby tylnej, tu wszystko zrujnowane, okna dwa w zgniłych ramach, szyby w ołowiu po większej części potłuczone, sklepienie nad jednem oknem »niebezpieczeństwem grozi», powała ze stragarzami zgniła — wskutek złego dachu. Wychodząc na tył, nad sionką sklepienie upadkiem grozi. Na tyle wchód do piwnicy. Piwnic jest 5 małych, w dwóch sklepienia zawalone, w piwnicy znajduje się »przeszło sto fur ziemi« zwalonej niepotrzebnie, po wszystkich piwnicach grunt wszędzie bardzo pokopany i doły wielkie porobione. Na podwórzu kupa rumowiska zwalonego z pował 1-go piętra. Schody na 1-sze piętro zdezelowane, na załamku schodów na sionkę jest sklepik bez okna. Na 1-em piętrze tuż przy schodach po lewej ręce wchodzi się do dwóch pokojów na ulice okna mające. W pierwszym pokoju "piec zwany cygański" zupełnie zły. ściany czarne i podziurawione, okna dwa, w których 10 tafli wybitych, ramy pogniłe, sufit z tarcic i belki nad sufitem pogniłe. Drugi pokój o jednem oknie był w lepszym stanie — drzwi stare podwójne dobre, sufit stary i popsuty itp. Zniszczone były też dwie izby od tyłu, każda o jednem oknie, i kuchenka przy schodach. Wszedłszy na II-gie piętro czyli na strych jest wszędzie mnóstwo śmieci, dach zły, przegniły itd. »Gdy ten strych wskazuje mianą kiedyś myśl wyprowadzenia II-go piętra, co nawet okazuje i dach tymczasowo dany a psujący swoją budową mury, przeto w tej myśli dane są w murze frontowym od ulicy trzy okna. Wreszcie facyata frontowa była popękana i zrysowana. Ten zły stan kamienicy stwierdzony jeszcze w lipcu 1820 roku sprawił, że uznano ją za podspustoszałą" i urzędownie wystawiono ją na licytacyę, na której w r. 1821 dnia 10 maja nabył ją Ludwik Delaveaux. Nowy właściciel w latach 1821-1827, wyrestaurował ją, dając nową klatkę schodową, z nową altaną nad schodami, postawił murowane dwupiętrowe oficyny, dokończył II-gie piętro na froncie, zakończając go attyką i wyrestaurował facyatę frontową. Widzimy na niej jeszcze okno sieni przy bramie wchodowej (po prawej stronie), dziś ta połowa sieni jest przemurowana i
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:25
      Kamienica nr 49



      Kamienica ta, również jak i jej sąsiadki, należała w dawnych czasach przeważnie do rodzin mieszczańskich, rękodzielniczych. Jeżeli nas dochodzenia przy zestawianiu dawniejszych jej właścicieli nie mylą, to już w połowie XVI wieku (1544) należała do niejakiego Zatorskiego (Satorszky) i wtenczas też mieszkał w niej Czołkosz, karczmarz. Widocznie przeszła ta kamienica następnie w ręce Czołkosza, skoro spis z r. 1577 wymienia właścicielkę, wdowę po nim »Czołkoszową« i od tych właścicieli kamienica ta zwie się już domem Czołgoszowskim (Czelkoszewskim). Od Czołkoszów dostaje się w posiadanie Bartosza Groickiego (także mylnie Grodzickiego zwanym) i już w r. 1607 należy do wdowy po nim i synów: Gabryela i Jana Groickich, którzy w r. 1615 przeprowadzają urzędowo rozdział na dwie części tej kamienicy, wówczas jednopiętrowej, leżącej wedle kamienicy nieboszczyka p. Urbankowicza, rajcy krak. (nr 45) z jednej strony a z drugiej strony potomków nieboszczyka p. Hieronima Kanawezego, Włocha(nr 47). Gabryel Groicki umarł w kwietniu 1620 r., w testamencie z dnia 5 kwietnia tegoż roku zapisuje 300 złp. wiana na swej połowie kamienicy żonie Ewie Reimanównie i używanie tej połowy wraz z córką Katarzynę. W r. 1628 jest wymieniony właścicielem sam Jan Groicki (Grodzicki) kuśnierz, który posiada ją jeszcze w roku 1640. W drugiej połowie XVII wieku jest własnością Ludwika Geltensa a pod koniec tego stulecia (1691) należy do Andrzeja Barankowicza. kotlarza (1691) i od niego »Barankowiczowską« zwana. W r. 1720 nastąpił podział kamienicy między sukcesorów na trzy części: jedna część przypadła na dzieci p. Andrzeja Wischabra, koniarza z nieboszczki Agnieszki Barankowiczównej najstarszej córki Andrzeja Baramkowicza i żony jego Konstancyi, druga część na p. Salomeę Macieja Cerchy mydlarza małżonkę, trzecia na p. Maryannę, żonę kupca Józefa Kauzińskiego. Spadkobiercy mieszkali też w tej kamienicy, przynajmniej spisy domów wymieniają już od roku 1702 p. Macieja Cerchę mydlarza jako »inquilina« w tym domu. Wyłączną własnością Cerchy Maciej a jest już około r. 1740 a w roku 1752 należy do jego sukcesorów, od których przechodzi do rąk Macieja Fischera lub Fisiera, także mydlarza krak. Od niego powróciła znowu do rodziny Cerchów a mianowicie do Józefa Cerchy, mydlana krakowskiego, który w r. 1789 dnia 29 lipca w urzędzie radzieckim krak. nabył kamienicę •"dawna Barankowiczowska" zwaną sumami widerkaufowemi obciążoną, dla siebie i syna swego Filipa. Ten zacnie sławetny« Józef Cercha w swoim i syna swego imieniu sprzedał wreszcie w r. 1775 dnia 3 czerwca kamienicę "ze wszystkiemi izbami. sklepami, piwnicami, pomieszkaniami" Stanisławowi Iglickiemu i Maryannie małżonkom za sumę 4.600 złp. i czerwonych złotych trzy rękawnicznego.

      W końcu XVIII w. (r. 1790) należy do Witajskiego siodlarza a w pierwszej połowie XIX w. do Piotra Gebhardta, po którym w roku 1841 należała do masy spadkowej Tekli Gebhardtowej i wystawioną była na licytacyę w sumie szacunkowej 21.900 złp. Następny jej właściciel Józef Steidler uzyskał w r. 1847 dnia 6 sierpnia od cesarsko-królewsk. Wydziału spraw wewnętrznych i policyi miasta Krakowa i jego okręgu, pozwolenie na wymurowanie pieca piekarskiego w oficynie murowanej, jednopiętrowej, która na tem piętrze miała jedną salę sklepioną, oprócz tego pod spodem dolnej stancyi sklepionej urządził nową piwnicę na fundamentach już istniejących.

      Znacznej przebudowy, zatracającej dawny charakter kamienicy, dokonał następny jej właściciel Dr. Julian herbu Bończa Chmielecki. On to w r. 1855 zniósł dawny niski dach gontowy nad II-giem piętrem i wybudował dwa pokoje od frontu, piętro III-cie stanowiące i dach pokrył blachą a w rok później wybudował oficynę jednopiętrową od tyłu parterową z boku przy murze granicznym kamienicy nr 47. Chmielecki nie ustawał w dalszem zacieśnianiu podwórza swej kamienicy. W roku 1888 wybudował schody boczne, ganki, kuchnię w środku podwórza przy murze granicznym kamienicy nr 51. Ostatecznego przekształcenia tej kamienicy dokonał następny właściciel (od roku 1901) ha za r Kirschner w r. 1901. Wówczas to sień sklepioną, przylegającą do kamienicy nr 51, a obejmującą połowę kamienicy (o czterech oknach frontu) przedzielono murem na dwie części. Część przy kamienicy nr 51 pozostała wejściem, drugą zaś połowę zamieniono na sklep. Cały dół frontowy wyburzono, pozostawiając tylko cztery filary z muru, podtrzymujące obecnie cały front kamienicy. W wyprutych miejscach muru frontowego są wejścia do sklepów a cały ten zniszczony dół frontu kamienicy maskują drewniane wystawy sklepowe. Równocześnie z tem "przerabianiem" przebudowano klatkę schodową, dobudowano piętro w tylnym trakcie frontowego budynku, podnosząc równocześnie III-cie piętro od ulicy. Przebudowę powyższą i ozdobienie tej kamienicy banalną fasadą, którą do dzisiaj widzimy, wykonał budowniczy B. Torbe.
      Kamienica ta jest dzisiaj w posiadaniu Muhlsteina Mojżesza, Horna Gustawa i Frani.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:26
      Kamienica nr 53

      Kamienica ta odznacza się dzisiaj piękną fasadą pochodzącą z drugiego dziesiątka XIX wieku z herbem »Nałęcz« na attyce, ówczesnego jej właściciela Leona Chwalibogowskiego, prokuratora przy Trybunale I-ej instancyj wolnego miasta Krakowa.

      Dawniejszych jej właścicieli zestawiamy według regestrów czynszowych dopiero od XVII w. Należała więc naprzód do Jelaniego (1607) a już w r. 1612 do Marcina Lemiesza (Lemieszowie) karczmarza, który był jej właścicielem jeszcze w r. 1628. W połowie XVII wieku (1657) należy już do Katarzyny Lemieszowej a pod koniec tegoż wieku (1691)do Józefa Przeworskiego złotnika. Ten umarł przed r. 1709 a kamienica przeszła naprzód na jego sukcesorów, potem (r. 1711) do rąk Ruttera kotlarza i piwowara. Rodzina Rutterów posiadała także kamienicę sąsiednią po prawej stronie, tj. nr 51. W końcu XVIII w. (1789 r.) należy do mieszczanina krak. Czulickiego a następnie do Michała Librowskiego, od klórego dnia 72 maja 1797 r. nabył tę kamienicę Jan Piotr Tullius, dyrektor naczelnego urzędu pocztowego austryack. Była też w tej kamienicy urządzona c. k. (austryacka) poczta aż do r. 1806, w którym po bankructwie Tulliusa przeniesioną została na Stradom. Tullius nabywając kamienicę oszacowaną przez ówczesnego architektę miejskiego Jana Drachnego na 13.594 złr. 57 1/4 krajcara, zapłacił za nią gotówką 23 (dwadzieścia trzy) złote polskie, suma zaś 10.000 złp. zabezpieczoną została hipotecznie na rzecz Michała Librowskiego. Oprócz tego ciążył jeszcze na niej zapis 500 złp. dla szpitala św. Ducha i -1.000 jako kaucya na rzecz Franciszka Feliksa c. k. "timbri cassirii" w Krakowie czyli razem stan bierny wynosił 14.500 złp. Dyrektor naczelnego c. k. urzędu pocztowego Tullius nie dorobił się na tem stanowisku grosza. Po jego śmierci w r. 1804, kamienica wraz z długami przeszła na własność wdowy Tekli Tulliusowej i dzieci: Teresy Humeńskiej, Tekli i Jana Tulliusów, nieletnich.

      Wystawiono ją wkrótce, bo już w r. 1806 (29 maja) na licytacyę, przy której nabył kamienicę za 15.000 złp. (szacowaną była na 13.594 ztr. 57 1/3 kr.) Seweryn baron de Wilson Waldgon i Castbourne. W r. 1822 jest już w posiadaniu Leona Chwalibogowskiego, o którym, wspomnieliśmy na samym początku, a w r. 1832 należy do inspektora kopalń rządowych Antoniego Pschorna (Pszorna) i żony jego Anny, którzy równocześnie posiadali kamienicę na ulicy Szpitalnej I. 574 (Gm. V). Od Pszornów przeszła na własność (r. 1836 dnia 23 kwietnia) Stanisława i Adeli z Sikorskich Eigenfeldów a następnie do rąk Lobensteina Otona i Emilii. W roku 1858 należy do Zygmunta Lobensteina a wreszcie przeszła na własność Anieli Teichmanowej, żony profesora i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Dra Ludwika Teichmana, znakomitego anatoma, który w tej kamienicy spędzał swój pracowity żywot do śmierci w r. 1895. Obecnie należy do Dra Aleksandra Teichmana syna poprzednich właścicieli.

      Fasada tej kamienicy rozczłonkowana jest architektonicznie w ten sposób, że 1-sze piętro oznaczone jest od parteru podłużnym przez całą szerokość kamienicy pasem oprofilowanym. W pasie tym jest splot roślinny ślimakowato zwijany. Pod piętrem drugiem biegnie wzdłuż gzems płytki, wierzch piętra drugiego oddzielony jest od attyki znacznie wystającym gzemsem. Attyka na kamienicy jest prostokątna z dwoma otworami łukowymi u spodu i wgłębionem prostokątnem polem na środku attyki. Na tem wgłębieniu w środku jest tarcza z herbem Nałęcz (herb Leona Chwalibogowskiego). Zdaje się, że pierwotnie to prostokątne pole przeznaczone było na umieszczenie w niem jakiejś rzeźby, którą zastąpiono tarczą herbową właściciela. Umieszczenie tarczy nie odpowiada dobrze prostokątnej dosyć znacznej wielkości wnęce. Do kamienicy prowadzą wielkie drzwi żelazne blachą obite z przezroczystym łukiem u góry. Drzwi są na wpół otwierające się, z furtką w prawem skrzydle, umieszczone w odrzwiach kamiennych barokowych najprostszej formy. Przed wchodem od ulicy dwa kamienne duże, ośmioboczne i stożkowate pachołki. Sień ma sklepienie lunetowe, po prawej jej stronie izba z oknem na ulicę. Izba ta i sień dzisiejsza stanowiły dawniej jedną sień, sklepienie bowiem w izbie spada lunetami tylko po jej ścianie prawej, nogi tego sklepienia schodzą dosyć nisko. Po prawej stronie sieni ku tyłowi przy wejściu na I-sze piętro odrzwia kamienne prostokątne z wałkiem ku ościeży, a wyżej kwadratowe okienko z kratami żelaznemi i obramieniem kamiennem. Schody koło ściany południowej, drewniane z balasami. Po prawej stronie sieni tylko izby dolne, sklepione, jedna z dwoma oknami na ulicę, druga z dwoma oknami na podwórze. W pokojach na I-em i II-im piętrze gładkie sufity. Od strony południowej wznoszą się dwupiętrowe oficyny, z gankami drewnianymi od podwórza.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:28
      Kamienica nr 57



      Kamienica narożna przy bramie Floryańskiej należała w drugiej połowie XVI w. do Matusa (Mateusza) Kassuby, karczmarza krak., który umarł przed r. 1568, gdyż tego roku w wigilię św. Bartłomieja na rewizyę muru sąsiedniej kamienicy (nr 53) Zygmunta Gendicza przyszli wiertelnicy: »na Tworzańską ulicę blisko bramy miejskiej do narożnego domu pozostałej wdowy nieboszczyka Mathusa Kassuby karczmarza.

      Na początku XVII wieku (1607) należała do Matysa Białka a potem (1620) aż do połowy tegoż wieku (1643) do księdza Błażeja Blosiusza lub Blozego, kanonika kościoła św. Floryana i odniego kamienicą Błozowską lub akademicką zwaną.

      Następnie jest własnością Grzegorza Roykowskiego ławnika krakowskiego, który w roku 1654 d. 7 grudnia przeprowadził podział tej kamienicy, wówczas jednopiętrowej, na dwie części. Jedną część otrzymała jedna córka Roykowskiego, drugą Anna Jugowiczowa żona Benedykta Jugowicza, obojga praw doktora a córka tegoż Roykowskiego z 1-ej żony jego: Jonówny. Część Anny Jugowiczowej nabył Jan Brzoszkowicz mydlarz z żoną Krystyną, po śmierci zaś tychże (przed r. 1683) przypadła ich synowi Janowi Brzoszkowiczowi. Na części tej ciążyło wiele długów, oszacowano ją wówczas tj. 30 lipca 1683 roku na półtrzecia tysiąca złp. Druga połowa należała do Wawrzynkowiczów. Przez następne pół wieku (1691-1752) należy do rodziny kotlarskiej Musiałowiczów i od nich »Musiałowiczowską« zwana. Od sukcessorów Musiałowiczów nabył ją Józef Kucharski mydlarz, który zaraz w r. 1753 dnia 17 sierpnia przeprowadził urzędową rewizyę i oszacowanie tej kamienicy. Według tej rewizyj facyata była od dołu nagniła, miejscami z tynku około okna 1-go piętra opadła, gzemsy nadrujnowane i dachówka z nich spadła, również i boczna facyata od bramy Floryańskiej od dołu nagniła. Wchodząc do kamienicy od ul. Floryańskiej odrzwia kamienne, potrzaskane, drzwi na 1/2 otwierane nad niemi krata żelazna. Przy drzwiach okno na ulicę z sieni, węgary kamienne, sztorc i spodek otrzaskane, krata żelazna, sień sklepiona, z tynku opadła bez podłogi. Z sieni po lewej ręce jest sklep z odrzwiami kamiennemi, ze sklepu okno na ulicę w węgarach kamiennych, potrzaskanych, w niem krata żelazna i druciana kratka, kwatery taflowe, okiennice nowo dane odmalowane, posadzka kamienna, piec kaflowy zielony. Za tym sklepem jest sklepik mały, do którego wchód z zadzi, zarysowany, okno w przecznicę ku murom miejskim ale zamurowane, odrzwia kamienne. Facyata boczna tego sklepiku "odchodzi". Wyszedłszy z tego sklepiku był mur średni zamiast facyaty stojący, przy nim były drewniane budynki teraz zniesione, mur ten był wysoki przez dól i piętro jedno, dalej deszczkami zabito. Dodać trzeba, że wówczas od strony muru miejskiego — czyli w przecznicy aż do ulicy Szpitalnej nie było w tyłach tej kamienicy żadnego budynku o czem jeszcze niżej wspomnimy. Z sieni prowadziły na 1-sze piętro schody kamienne, poręcze drewniane bez balasów, na półwschodziu odrzwia kamienne stare, drzwi, dalej schody także kamienne. Za schodami sionka na 1-em piętrze pusta, bez powały i stragarza, posadzka w niej ceglana. Z tej sionki w podwórze dwoje drzwi, jedne cegłą zamurowane na glinę przez połowę, w drugich drzwiach węgary kamienne. Z sionki kuchenka po prawej ręce, odrzwia kamienne, okno w przecznicę. Izba przednia z odrzwiami kamiennemi niezła, dwa okna w ulicę Floryańską z kratami zelaznemi, z niej do komnaty po prawej ręce, odrzwia kamienne, okno jedno w ulicę z kratą żelazną, powała i stragarze zgniłe. Jedna piwnica miała od tylu i dwa okna w przecznice, druga piwnica była od ul. Floryańskiej. — Opis powyższy podający główny zarys planu kamienicy — podobny do planu kamienic trzechokiennych wspomina jeszcze o bardzo złym jej stanie; oszacowano ją wówczas na 900 złp., podając. że na jej reperacyą potrzeba plus minus 3.000 złp.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:30
      STARE ZDJĘCIA KRAKOWA
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:33
      ZAMKNIĘCIE KLUBU PAUZA - www.kulturatka.pl
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:37
      ULICA FLORYAŃSKA.?
      L. or. 2. Kamienica, dziś »Hotel Drezdeńskie?
      należy i należała do kompleksu kamienic przy?
      rynku głównym położonych, ponieważ wejście do?
      niej było zawsze od strony rynku (Linia A—B, L or.?
      47). W ulicę Floryańską zwróconą jest tylko ?
      bokiem. Znaną jest pod nazwą: »mennica« i ?
      kamienicą »Margrabską« od margrabiego Franciszka?
      Wielopolskiego, właściciela jej na początku XVII-go?
      wieku. Niektóre historyczne wiadomości do ?
      kamienicy »margrabskiej« podał Józef Louis — Wawel?
      w swojej »Przechadzce kronikarza po rynku ?
      krakowskim* *).?
      Zajmując się teraz tylko domami stojącymi?
      przy ul. Floryańskiej, nie podajemy historyi tej ?
      kamienicy w ten sposób, jak to czynimy przy innych?
      domach. Podajemy tylko ogólny jej rys, zaczerpnięty?
      z rewizyi z dnia 23 maja 1727 roku2), uczynionej?
      z instacyi ówczesnego właściciela: »Franciszka?
      na Żywcu i Pieskowej Skale z Wielopolskich
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:39
      oknach otaflowane, stare, stół wielki podłużny na?
      nogach stołowych z podnóżkami. Sufit do połowy?
      spadł, piec zwalony.?
      Z tej izby stołowej pokój po prawej ręce od?
      kamienicy p. wojewodziny I rocki ej (Linia A—B?
      1. or. 46), drzwi do niego wpółotwierane na ?
      zawiasach "esowych, posadzka kamienna, piec kaflowy?
      stary na fudamencie kamiennym. Okno w sześciu?
      kwaterach, okiennica, parapety w oknie tak jako?
      i w stołowej izbie, sufit gipsowy popadany ?
      miejscami, posadzka kamienna.?
      Z tego pokoju drugi pokój, do którego?
      w odrzwiach kamiennych drzwi drewniane ?
      stolarską robotą wpółotwierane na zawiasach czterech?
      esowych o jednej gałeczce, posadzka kamienna, ?
      komin kapiasty, marmurowy wierzchem, sztukaterską?
      robotą. — W t}rm pokoju g a b i n e c i k przepierzony?
      z drzewa, stolarską robotą z szkłem, do niego drzwi?
      wpółotwierane, także z szkłem. W tym gabineciku?
      okno w cyrkiel, podłoga z tarcic obstarnia, stół?
      marmurowy w ramach drewnianych na ?
      postumencie drewnianym starym, w koło kamienia sztuki?
      powybierane.?
      Z tego gabinetu drzwi na ganek ad locum se-?
      cretum. Ganek opierzony tarcicami, w tern ?
      opierzeniu okienek z kwaterami cztery. Dalej z tego?
      ganku aż do indermachu jest drzwi troje w ?
      przegrodach. W końcu tego ganku jest indermachconfused
      nad kuchnią izba, w której jest piec kaflowy ?
      staroświecki pstry, na fudamencie ceglanym,
      podłoga z tarcic, okno na zadź z sześciu kwaterami.?
      Z tej izby jest druga izba, w której kominek?
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:41
      rej drzwi na zawiasach esistych stolarską robola,?
      malowane, wpółotwierane. Kociołek ?
      czworograniasty zostaje się'z łazienki, stary i krzesełek ?
      potłuczonych kilka. W tej rejteratce podłoga z tarcic,?
      kominek kapiasty i okno na ganek z 2 kwaterami?
      i kratą żelazną, sufit malowany sztukatorską robotą.?
      Z tego pokoju wróciwszy się do gabinetu są?
      w gabinecie drzwi na salę.w odrzwiach ?
      kamiennych. Xa tej sali są trzy przegrody z tarcic i drzwi?
      troje, okna dwa na ulicę Floryańską, w trzeciem?
      przepierzeniu okno koliste wielkie górą. Sama sala?
      od ganku pusta, pieca niemasz, tylko fundament?
      z kominem. Drzwi na ganek drewniane, na ganek?
      okno tarcicami zabite, służba na kredens stara, ?
      podłoga zła, powała spada.?
      Z tej sali izba, do której drzwi proste, w niej?
      piec kaflowy stary, posadzka ceglana. Wierzchem?
      od ganku powały część spadła, okno wierzchem?
      koliste, slare, komin szafiasty sztukatorską robotą.?
      Na drugie piętro schody drewniane, złe,?
      tam wszedłszy wszystkie mieszkania spustoszone?
      nie mające ani drzwi, ani pował, ani okien i ?
      przystępu do pokojów; skąd i do indermachu na ?
      drugie piętro bywało przejście, którego teraz nie masz?
      tylko znać, że bywało mieszkanie, w którem okien?
      trzy bez wszystkiego i ankry przez mur potężne?
      widać temi oknami. Nad temi oknami balasy ?
      kamienne z poręczami.?
      Dachy "wszystkie nad całą kamienicą z gruntu?
      złe. Stan kamienicy »margrabskiej« w r. 1727 był?
      bardzo zły, wskutek czego kamienica ta była
      wówczas prawie niezamieszkała.
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:43
      dle panów Conrathów z drugiej strony, (1. or. 6)?
      sporządzić rewizyę urzędową w r./1590 dnia 16?
      lutegoJ), z której możemy podać pewne szczegóły?
      tej kamienicy. Dachy na niej, jak i na indermachu?
      były złe, komory na strychu należało »oprawić, bo?
      podeszwy pognity i ściany powypadały«. W ?
      podwórzu były ganeczki, przy których rynny zgniły i ?
      dachówki pospadały a »ganeczek spodni się psuje«?
      (być może, że mowa tu o ganku na tylnej facyacie,?
      sklepionym, a wspomnianym jeszcze w rewizyi?
      z r. 1728). W izbie na górze (I p.) tramy niedobre,?
      trzeba je siostrzonem podwlec. Wrotka wielkie do?
      domu niedobre, także i dach, który wrota i okna?
      od deszczu ochrania, zgnił. »Sieni i ganku ?
      (przejścia) trzeba podnieść, bo woda z rynsztoku z ulicy?
      zalewa, przez co podłoga z sieni z forsztów zgniła«.?
      W piwnicy pod wielkim sklepem mur od strony?
      Kizlinga »uszedł« a przez wchód do piwnicy z ulicy?
      woda się leje, trzeba burk przed wszystką ?
      kamienicą podnieść. W tej piwnicy »okienniczka« prze-?
      daje. W indermachu należy szyję piwniczną ?
      wymurować. W całej kamienicy, »błon in genere« nie?
      dostaje, piece złe, zamków do szaf, ław etc. nie?
      masz dobrych. W podwórzu stała stajnia.?
      Na początku XVII w. należy (1607) do ?
      Krzysztofa Herca (Hertz) i od niego jakiś czas »Chrzy-?
      stopherowskącc albo »Hercowską« zwana. W r. 1612?
      mieszkał w niej zięć Krzysztofa Herca Daniel Wich-?
      man, kupiec i jakiś Rudolf kołtrinik kupiec2). ?
      Następnie — już w r. 1616 należy do wdowy Jadwigi?
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:45
      jej była znaczną: we wszystkich murach rysy i ?
      pęknięcia tak, że »k a mienie okienne poprzepa-?
      dały się« *). W posiadaniu J. Kornackiego była do?
      końca XVII-go wieku, w r. 1699 należy już do jego?
      spadkobierców, następnie do Jakuba Toroszowica,?
      kupca krakowskiego, zmarłego przed r. 1714 Po?
      jego śmierci przechodzi na własność wdowy A n n y?
      Toroszowicowej i Kochmana kotlarza, ?
      zięcia jej. Ci oboje przeprowadzają w r. 1728 dnia?
      19 sierpnia oszacowanie kamienicy położonej ?
      między »margrabską« kamienicą narożnią (1. or. 2) od?
      rynku a pustkami zdawna Gędzickich teraz na?
      ogród p. Pawła Soldadiniego, rajcy krakowskiego,?
      obróconej (1. or. 6)2).?
      Rewizya ta określa: Facyata cała, niedawno w ?
      murach podjechana, dobra, furta do niej z odrzwiami?
      kamiennemi, drzwi drewniane, krata żelazna cyr-?
      klista nad drzwiami. Sień niesklepiona, w środku?
      arkada murowana, na której stoi ściana od izby od?
      ulicy na I i II-giem piętrze, podłoga w sieni z ?
      tarcic i rynsztok.?
      W tej sieni od strony »margrabskiej« sklep,?
      także niesklepiony, drzwi drewniane, okno w nim?
      na ulicę do otwierania sklepu tego, jakoby ?
      korzennego, deski nad piwnicą w sklepie. — »Po dwóch?
      stronach sklepu półki sporządzone dla towarów,?
      stół sklepowy, dalej przegroda murowana; gdzie?
      sklepik ciemny bez drzwi, stamtąd wejście do ?
      piwnicy «.?
      Idąc ku izbie dolnej palenie do pieca ze-?
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:48
      »margrabskiej« kuchnia niezabudowana z 2 ?
      ogniskami i kominami kapiastymi. — Izba »na ulicę«?
      miała drzwi otaflowane, 2 okna, podłogę z tarcic,?
      piec floryzowany na fundamencie kamiennym, ?
      alkierz przepierzony z tarcic, nad drzwiami ?
      alkierza okno z kwaterą. Izba na tył z 2 oknami o 4?
      kwaterach a trzecie okno niewielkie, parapety ?
      kamienne przy oknach. Alkierz przepierzony z ?
      tarcic, piec kaflowy, drzwi z alkierza na ganek.?
      »L a w a t e r z przy drzwiach kamienny w mu-?
      rze«, powała ze stragarzami.?
      Z izby tej wyszedłszy do sieni jest okno z ?
      kwaterą do ogrodu Soldadiniego (1. or. 6), od tego?
      ogrodu jest ściana deskami zapierzona, od ?
      kamienicy zaś »margrabskiej« murowana.?
      Na dole podle izby dolnej ganek s k 1 e p i o ny;?
      podwórze brukowane, studnia z wałem. Tylna fa-?
      cyata kamienicy miała ganki.?
      Indermach był dwupiętrowy, na dole jego?
      sklep sklepiony, wchód nakryty daszkiem.?
      Piwnic pod kamienicą było cztery: 1) z ulicy?
      pod sklepem, 2) pod sienią, 3) pod izbą dolną,?
      i 4) macloszek między piwnicami, nadto pod izbą?
      dolną mała sekretna piwniczka.?
      Na kamienicy tej ciążyły zapisy do kościołów?
      w sumie 1900 złp., dług Aleksandrowi Michalskiemu,?
      »radcy na Wiśniczu« 378 tynfów przez Torosiewi-?
      czową winny (intromisya na I-sze piętro i piwnice?
      od zadzi). Wartość kamienicy i indermachu ?
      zrujnowanego oszacowano wraz z widerkaufami na?
      6.000 złp.?
      W połowie XVII-go wieku należy ta ?
      kamienica do Dzianottego, rajcy krakowskiego (1743)
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:49
      z kwaterami i szybami taflowemi, powała i straga-?
      rze stare, pod nimi podsiębitka z płótna biało ?
      malowana, środkiem izby przepierzenie, w niem ?
      alkowa stolarską robotą oblejtramowana. Izba na?
      tył z 3-ma oknami, powała ze stragarzami sioslrzo-?
      nem podwleczona, w izbie przepierzenie z desek?
      z balasami prostymi dla widoku, drugie ?
      przepierzenie na ganek ku lokom sekretnym.?
      Idąc ze sieni dolnej ku tyłowi przechód ?
      sklepiony, facyata tylna aż pod dachy ciągnąca się,?
      (t. j. bez attyki). Indermach dwupiętrowy — ?
      kamienicę oszacowano na 10.200 złp. Własnością Straussa?
      była jeszcze w r. 1788*) i pozostawała w rękach?
      tej rodziny jeszcze w r. 1791. Opis zabudowania...?
      m. Krakowa2) z tego roku wymienia właścicielką?
      S t r a u s s o w ą kupcową. Mieszkał w tej kamienicy?
      (a zapewne i prowadził handel) kupiec winny ?
      Andrzej Kowalski.?
      Następnie należy do Tomasza B iron a, ?
      któremu pozwala budownictwo miejskie dnia 2 czerwca?
      1810 r.s) »na wyłomanie drzwi w sklepie od ulice«?
      t. j. wyłamanie okna przytykającego do kamienicy?
      »margrabskiej« (1. or. 2) na wejście sklepowe, które?
      to wejście jest na widoku facyaty w planie z r. 1876.?
      Drogą spadku po T. Bironie przeszła kamienica na?
      własność Jana i Tekli Foxów (1820). Właściciele?
      ci nie bardzo starali się o utrzymanie kamienicy?
      w dobrym stanie. Administrowana przez Xiężar-?
      skiego przedstawiała w r. 1828 znaczne zniszcze-?
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:51
      mistrza i żony jego Jadwigi z Ciechomskich i w ich?
      posiadaniu pozostaje dotąd.?
      Kamienica ma na zewnątrz zmienioną fasadę,?
      zasłoniętą od dołu drewnianą wystawą sklepową.?
      Jest obecnie trzechpiętrową. Z dawniejszego jej ?
      wyglądu i urządzenia niewiele pozostało, niema np. ani?
      śladu z lawaterza kamiennego, który był w r. 1728?
      w izbie tylnej na II. p.; zachowane jest tylko sklepione?
      przejście z sieni na podwórze; schody nowsze ?
      drewniane. Całą jej wewnętrzną ozdobę stanowi sufit?
      pokoju (o 2 oknach) frontowego ze sztukateryj ?
      gipsowych (girlandy i rozety), wykonanych przez?
      dawniejszego właściciela A. Krywulta. W ?
      podwórzu, na ścianie kamienicy »margrabskiej«, przybity?
      jest obraz Matki Boskiej, przed którym pali się ?
      ciągle lampka (elektryczna).?
      L. or. 6, sp. 323 Gm. IV, 493/B. Wykazy ?
      czynszów krakowskie wymieniają w połowie XVI-go w.?
      (1552) właścicielem tej kamienicy Walentego?
      Cuhradta (Conrath) kupca krakowskiego, w roku?
      zaś 1577 już- wdowę po nim Annę Foltin Conra-?
      thową wraz z synami Stanisławem i Janem. Do?
      sukcesorów domu »Condratowskiego« należał Jan?
      Niski, zdaje się zięć Foltina C, z którym Anna?
      Kondratowa miała jakąś sprawę o »okienko ?
      uczynione w ganku z piwnicy w końcu pod sklepem?
      od strony kamienicy, dzisiejsza 1. or. 4, na 1 ?
      łokieć wszerz a pół piątej ćwierci łokcia wzdłuż«?
      w r. 1578 dnia. 18 kwietniax). W indermachu tegoż?
      domu na H-giem piętrze mieszkał w r. 1593 kra-?
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:53
      »Kondratowska« nazwaną i stwierdzili ruinę ?
      sklepienia okna w sklepie na dole, potem »pokazano?
      im w piwnicy, przez którą rury wodne idą, że?
      tam jest ruina z drugiej strony..., że w tamtem ?
      miejscu miał być kiedyś mur miejski, ale go ?
      wybrano, dlategoby ta ruina miała bye« x). Zapisujemy?
      te dwa szczegóły do historyi miejsca tej kamienicy?
      t. j. że przez jej piwnicę szły rury od wodociągu?
      miejskiego (rurmusu) i więcej jeszcze ważniejszy?
      do historyi miasta, że miał być kiedyś w tem ?
      miejscu m u r ni i e j s k i. M. Jaszczurko wicz przedaje?
      korzenie w swojej kamienicy jeszcze w r. 1616 2),?
      w r. 1628, jest już właścicielem Szy.piński a ?
      potem przechodzi do rąk rodziny mieszczańskiej Gę-?
      dzickich: w r. 1637 należy do Walentego Gę-?
      dzickiego a potem do Tomasza Gędzickiego, ?
      kuśnierza krakowskiego. Po jego śmierci na instancyą?
      sukcesorów nastąpił dnia 29 niaja 1659 roku3) ?
      wydział trzech części kamienicy tychże potomków t. j.?
      jedną część miał »Stanisław W osiński, syn?
      Walentego Wosińskiego złotnika krak., niedyś ?
      Walentego Gędzickiego ex filia nepos« a dwie trzecie?
      miał Tomasz Gędzicki, magister nauk ?
      wyzwolonych i doktor filozofii, syn zmarłego Tomasza?
      Gędzickiego, kuśnierza krakowskiego. Wykazy ?
      czynszów z lat następnych wymieniają tę kamienicę?
      jako własność »Barbary Gędzickiej wdowy«, »sukce-?
      sorów Tomasza Gędzickiego« (w r. 1589 mieszkał?
      w niej Jędrzej Hebdowski kamieniarz)4), lub ogól-?
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:57
      nie: »Gędzickich«. W r. 1714 kamienica »Gędzickich«?
      ma w wykazie1) dopisek »vacat«. Pustą więc była?
      i to nietylko dla braku mieszkańców, ale była ?
      dosłownie »pustką«, jeżeli już nie w tym roku, bo ?
      dokładnie nie wiemy, to w najbliższym czasie. ?
      Widocznie zawaliła się zupełnie, — jak to stało się z ?
      sąsiednią kamienicą Łańcuckich (1. or. 8) — skoro?
      w r. 1728 nazwaną jest »pustkami na ogród ?
      Pawła Soldadiniego, rajcy krakowskiego, obrócona« 2).?
      Na miejscu więc dawnej kamienicy, tuż prz}T?
      samym rynku powstał ogród, w którym od tyłu był?
      jakiś mały dworek* z arkadami, jak o tern ?
      wspomina rewizya kamienicy sąsiedniej (1. or. 8) z r. 1745,?
      mówiąc o jej murze indermaćliowym: »blisko ?
      arkady mieszkań Franciszka Soldadiniego w ?
      ogrodzie będących«.?
      Ogród Soldadinich pozostał w tem miejscu dłu*?
      go, bo do roku 18363), będąc pod koniec XVIII-go?
      wieku własnością Wytyszkiewicza (1776). W tymże?
      dopiero roku 1836 na jego miejscu wybudowano?
      kamienicę, która do dzisiaj stoi o niezmienionej?
      z tegoż roku fasadzie z attyką, na której w środku?
      jest rzeźba (zapewne gipsowa) »Oko Opatrznośck,?
      z jednej i z drugiej strony stojący baranek, ?
      zwrócone, do tego godła.?
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:59
      Odtąd nie przedsięwzięto większych zmian?
      w lej kamienicy oprócz wystawienia drewnianej?
      wvstawy sklepowej na froncie kamieniej', ?
      zaprowadzenia wodociągów i t. p. — Kamienica ta należy?
      i dzisiaj do Mojżesza Kornbluma i zajmuje ?
      wszystkiej powierzchni 662 m -.?
      L. or. 8, sp. 324, Gm. IV, 501. W połowie?
      XVI wieku znana jako »doraus Lipsziczowa, Lup-?
      cziczowa, Lupsziczowa«, należała w roku 1544 do?
      Agnieszki »Lipsziczowej« wdowy ') i w latach ?
      następnych a potem do Katarzyny Nonartho-?
      w ej. W r. 1577 jest własnością Dawida Rotter-?
      m e 11 a i od niego następnie kamienicą »I) a w i-?
      dowską« zwana.?
      ' Po śmierci Dawida Rottermella i żony jego?
      Magdaleny sukcesorowie przeprowadzili w r. 1598?
      dnia 20 maja2) »rozdział trzeciej części k»mienicy,?
      która była niegdyś żdawna sławnej pamięci ?
      Katarzyny Nonarthowej, przez podział w r. 1562 ?
      przypadła a polem na te potomki Rottermellowskie?
      (których żywych jest 7 -\ ósmy umarł)«. ?
      Wymieniamy tu te części, podając tylko główne objektaconfused
      1) część Agnieszki Rottermellównej: »sklep podle?
      kuchni na zadzi« — tę część trzymał Jan Nonarth.?
      2) Małgorzaty Rottermellównej: »kownata na górze?
      z gankiem i okny na zadź«. 3) Jerzego Rottermellaconfused
      »sklepik w piwnicy przeciwko schodowi ciemny,?
      komnata na II piętrze na zadź«. 4) Zmarłej ?
      Katarzyny nieboszczyka Wojciecha Pianowskiego żonyconfused
      izdebka na górze na I piętrze z okny na ulicę
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:01
      W r. 1674 nałeżj' już kamienica »dieta p. Jana?
      Korandego przechodnia« do Józefa Łańcuckiego,?
      mieszczanina krakowskiego (wymienioną też bywa?
      między kamienicami mieszczan) i od lego ?
      właściciela jest następnie kamienicą »Łańcuckich« zwana.?
      W r. 1698 mieszkał w niej Wojciech Krokier ?
      introligator, w r. 1706 Drelinkiewicz introligator i ?
      Paweł haftarz.?
      Kamienicą »Łańcuckich« zwaną była jeszcze?
      w połowie XVIII w., mimo, że prawie nie istniała?
      ponieważ w r. 1745 zawaliła się i przedstawiała?
      tylko zwalisko, »które trzeba w reszcie pozostałej?
      rozebrać«, jak to orzekli wiertelnicy krakowscy, ?
      szacując wówczas wraz z widerkaufami na złp. 600?
      zwalisko tej dwupiętrowej kamieniey *). Katastrofa?
      nastąpiła dnia 3 lipca .1745 r. w sobotę w nocy. »Fa-?
      cyata tylna do samego pawimentu spadła i ?
      wszystkie mieszkania osobliwie ku tyłowi pociągnęła, fa-?
      cyata przednia, gdyby nie było podstęplowania ?
      spadłaby była... trzeba ją rozebrać. Mur graniczny od?
      kamienic}* p. Sienkowskiego (1. or. 10) od wierzchu?
      wysokości 8 łokci a 12 łokci szerokości spadł, ?
      dachy na kamienicy Sienkowskiego porujnowane przez?
      to i tylna facyata tegoż kamienicy także nadrujno-?
      wana. Mur indermachowy kamienicy »Łańcuckich«?
      blisko arkady mieszkań p. Franciszka Solda-?
      diniego (rajcy krak.) w ogrodzie będących2) jest
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:02
      krakowskiego, do kamienicy ąuondam Łańcuckich?
      pomiędzy kamienicą sławetnych Sośnickich ?
      krawców (1- or. 10) a placem pustym, gdzie niegdyś?
      kamienica była, teraz w posesyi Józefa Wytyszkie-?
      wica rajcy krak., będącym, podaje, że facyata jej od?
      ulicy ciągnie się przez dół i pięter dwa aż nad ?
      dachy—czyli z attyką: na facyacie »obdasza czyli?
      okapy na gzemsach w wielu miejscach spadłe,?
      gzemsy z wapna opadły«.?
      Wchodząc do kamienicy odrzwia kamienne?
      stare, węgar urwany, »rozweyly« także urwane,?
      di"zwi drewniane w półotwierające się, z ?
      młotkiem, z dwiema nrglami i skoblami. (Są to te?
      same odrzwia gotyckie, które dochowały się do ?
      dzisiaj, były w nich tylko drzwi inne, dwuskrzydłowe,?
      z kołatką czyli młotkiem). Sień przez połowę (t. j.?
      od wejścia) sklepiona, podłoga stara, mur od ogrodu?
      p. Wytyszkiewicza (dziś 1. or. 6) z tynku opadły.?
      Z tej sieni po prawej ręce wejście do sklepu?
      z odrzwiami kamiennemi i żelaznemi drzwiami, ze?
      sklepu także kamienne odrzwia w ulicę, któremi?
      wychód i wchód do sklepu. Drzwi w tern wejściu?
      wpółolwierające się z dwiema okieneczkami ćwierć?
      łokcia w sobie mającemi i pręcikami żelaznymi,?
      z ryglem dwiema śrubami do. przypierania, „od dołu?
      drzwiczki na dwóch zawiasach. Sklep ten jest ?
      sklepiony, podłoga w nim z desek. (Ta część frontowa?
      kamienicy nie uległa zwaleniu się w r. 1745, ?
      dlatego zachowały się w niej i odrzwia kamienne?
      i sklepienie).?
      Izba dolna, do której wchód z sieni, miała?
      dwa okna w podwórze z szybami tatlowemi?
      w ołowiu, piec kaflowy, z niej schodki do skle-?
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:05
      wairy. Wchodząc z podwórca do kuchni ?
      sklepionej, odrzwia kam. stare, okno w podwórze, ognisko,?
      przy niem piec piekarski. W tyle kuchni dwa sklepy?
      obok siebie z odrzwiami kamiennemi, w każdym?
      okno jedno w podwórze a w jednym sklepie ?
      kominek szafiasty. Z podwórza wchodząc do s t a j n i.?
      w której bruk kamienny, z niej wyjazd w ?
      przecznicę ku św. Jana, na wyjeździe odrzwia kamienne?
      stare.?
      Wejście na I-sze piętro indermachu było z ?
      podwórza, po schodach drewnianych, nakrytych ?
      dachem. Z tych schodów wychód na ganek a z niego?
      wchód do sieni, z której okno w podwórze. Z tej?
      sieni wejście do izby o 3 oknach a z niej do ?
      komory o 1 oknie w podwórze. Mury indermachu?
      poprzeczne były zrysowane i złe. Po wymiarko-?
      kowaniu ruin tej kamienicy oszacowano ją ?
      wówczas wraz z gruntem i widerkaufami na 6.000 złp.?
      Pod koniec XVIII w. (1790) należy do ?
      Antoniego Jelonka, który w r. 1814, między mniej-?
      szemi przeróbkami przeprowadził zburzenie ściany?
      drewnianej na drugiem piętrze widermachu i na?
      jej miejsce wystawił murowaną na umieszczenie?
      tamże warsztatu1). Dalszą »reparacyę« domu ?
      przeprowadza Jelonek w r. 1821 t. j. »zakasowanie?
      schodów piwnicznych (w sklepie) dla powiększenia?
      sklepu handlowego i wybicie muru pod oknem na?
      podwórzu dla wystawienia nowych schodów do ?
      piwnic, zaciągnięcie 3 stragarzy w izbie tylnej na?
      I-em piętrze i otynkowanie sufitu na trzcinie ?
      gipsem*.?
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:08
      ter o wie. Ci przeprowadzili w r. 1834 przeróbkę?
      wewnętrzą tej kamienicy za sumę 11.000 zip. ?
      według planu, który dochował się w Archiwum ?
      planów budownictwa miejskiego. W r. 18;i9 jest ?
      właścicielką Regina Sokołowska a w r. 1850 ?
      Kasper S ok oło wski, który w r. 1850 odnawiał?
      facyatę i założył nowe okna na II piętrze. ?
      Następnymi właścicielami tei kamienicy byli (w r. 1878)?
      Józef Kozłowski, majster szewski i żona Wikto-?
      rya a potem Andrzej Szklarski, majster ?
      rymarski (1886). Ten właściciel kazał przerobić w r.?
      1897 dach gontowy na ogniotrwały i schody ze?
      sieni głównej aż na drugie piętro. Roboty ?
      przeprowadził architekt Teodor Talowski, znany później ze?
      swych projektów budowlanych budowniczy w ?
      Krakowie, następnie profesor wyższej szkoły ?
      przemysłowej a w końcu profesor Politechniki we ?
      Lwowie, gdzie pozostawił po sobie ostatnie swe dzieło?
      kościół pod wezwaniem św. Elżbiety.?
      Schody w kamieniej' Andrzeja Szklarskiego,?
      zaprojektowane przez T. Talowskiego, żelazne ze?
      stopniami drewnianymi, istnieją do dziś dnia ?
      niezmienione. Podczas tych robót odnowiono piękną?
      bramę wjazdową ostrołukową o obramieniu cioso-?
      wem z wapienia gotycko profilowanem. Oczyszczono?
      ją z tynku i farby, kamieniarską robotą zaś ?
      wyprowadzono na nowo linie profilu1). Jest to jedna?
      z pięknych bram gotyckich kamienic krakowskich,?
      których tak niewiele się zachowało. W ówczesnym?
      okresie wiele takich bram uległo zniszczeniu i ?
      usunięciu wskutek braku wykształcenia a z chęci
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:10
      dził lenże dzisiejszy właściciel w pierwszej połowie?
      1914 r. przez wystawienie nowych ubikacyj ?
      sekretnych, schodów żelaznych (od strony kamienicy?
      1. or. 6) i ganków betonowych w podwórzu. ?
      Wybuchła wojna w sierpniu 1914 r. uchroniła tak tę?
      jak i inne kamienice krakowskie od dalszego ?
      dobrowolnego niszczenia. Oby tylko przyszłe czasy?
      nie powetowały sobie tego »zastoju«.?
      L. or. 10, sp. 325, Gm. IV. 502. Kamieniczka?
      mieszczańska, o dwóch oknach frontu, należała?
      w połowie XVI w. według wykazu czynszów ?
      krakowskich do A i chi er a (1552)*) a w r. 1577?
      do Marcina Firleja, krawca krakowskiego2).?
      W końcu XVI w. (1593) wymieniony jest ?
      właścicielem Jan Hedłowski. Wykaz z r. 1612 ?
      zapisuje, że na indermachu kamienicy Hedłowskiego?
      mieszka pani Hedłowska i z synem winem ?
      handlują3). W r. 1616 jest w posiadaniu Jędrzeja?
      Jarzyny kupca krak.?
      W latach około r. 1628—1630 należała przez?
      krótki czas do Sebastyana Cyrusa, ławnika?
      krakowskiego % który umarł w r. 1634, poczem —już w r. 1636 — do Wawrzyńca (Lorenca) Barszcza. Od tego właściciela zwano ją później ?
      kamienicą »Barszczowską« 5). W r. 1656—1666
    • madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:12
      Xa początku XVIII wieku (r. 1706)*) należy już do?
      »sukcesorów nieboszczyka Słowakowica«. W tym?
      roku mieszka tu niejaki »p. Bomfili doktor«. Do?
      sukcesorów Słowakowica należał Woj c i e c h Krz v-?
      żański, licencyat obojga praw, regent kancelaryi?
      konsystorza krakowskiego, który wraz z swoją ?
      małżonką wymieniony jest za właściciela dziedzicznego?
      kamienicy »Słowakowiczowskiej« w rewizyi kam.?
      Cyrusowskiej z dnia 19 czerwca 1727 r.2).?
      Wykazy czynszów z lat następnych wymieniają?
      dalej ogólnie: kamienica sukcesorów Słowakowicza.?
      Byli nimi, oprócz wspomnianego Wojciecha Krzy-?
      żańskiego: Katarzyna Kmochowicowa, Antonina Nay-?
      manowa i Marcyanna Czerkowicowa. Od tych ?
      właścicieli kupił kamienicę »Słowakowiczowską« dnia?
      2-go sierpnia 1738 roku3), Wojciech ?
      Szczepański (Szczepanowski) murarz krakowski. Ten?
      w r. 1739 dnia 17 kwietnia przeprowadza rewizyę?
      ruin swojej kamienicy »quondam Słowakowiczowi-?
      czowska wedle narożnej Cyrusowska kiedyś ?
      zwanej**). W uzupełnieniu poprzednio podanej ?
      rewizyi, podajemy w streszczeniu opis stanu kamienicy?
      z"r. 1739.?
      Facyata z ulicy wypękła i górą oderwana,?
      odrzwia do sieni złe, drzwi żelazem obite, wpół-?
      o.twierające się, wierzchem krata żelazna cyrklista.?
      Sień jest sklepiona i posiada szafkę w murze od?
      kamienicy Cyrusowskiej (1. or. 12). Sklep w ulicę,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka