• madohora Re: Legendy 27.09.25, 23:12
      Na Śląsku nocnicą nazywano demona płci żeńskiej, duszącego ludzi we śnie – zwłaszcza niemowlęta – i sprowadzającego choroby.
    • madohora Re: Legendy 27.09.25, 23:21
      Mamuna wywodzi się od czasownika mamić / omamiać. Etnografowie i językoznawcy notowali różne warianty nazwy tego demona, m.in. w Małopolsce stosowane były nazwy: mamuny, mamony, mamóny, mamonie, manie. w Przemyskiem i Sanockiem-Krośnieńskiem oraz na Śląsku: mamuny.
    • madohora Re: Legendy 27.09.25, 23:26
      Niekiedy podawano, że były one duszami pokutujących kobiet, dziewczyn, które dokonały poronienia lub zabiły swe dzieci, samobójczyń, krzywoprzysiężnic, położnic, które zmarły przy połogu, dziewcząt, które zmarły w czasie „ogłoszenia”, a więc między zapowiedziami a ślubem, starych panien, czarownic, a nawet akuszerek
    • madohora Re: Legendy 27.09.25, 23:46
      🎀do zabezpieczenia się przed mamuną można było użyć ziela „podróżnika” – okadzenie domu i mieszkańców tą rośliną miało moc ochronną
      🎀w źródłach utożsamiających mamunę z dziwożoną lub z boginką, metodą ochrony przed mamuną będzie chwycony lub trzymany w domu kwiat dziurawca (potocznie: „dzwonek”, „zwonka”)
    • madohora Re: Legendy 27.09.25, 23:53
      Według wierzeń, mamunami stawały się dusze kobiet zmarłych w ciąży lub podczas porodu.
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 00:02
      W okolicach Mielca odmienione przez mamunę dziecko głodzono, gotując jedynie skorupkę jajka w izbie z rozścieloną na podłodze słomą. Płacz głodnego „odmieńca” miał przywołać demona i doprowadzić do ponownej zamiany dzieci
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 00:21
      W źródłach dziwożona jest często wymiennie stosowana z mamuną i — przede wszystkim – z boginką. Wyraz „dziwożona” szczególnie stosowany był u górali tatrzańskich, z kolei wyraz diva lena, ale też runa (nawiązanie do mamuna) był w użytku u górali słowackich.
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 00:30
      złapanie dziwożony (np. w rzepie), która następnie ucieka, zostawiając swoją czerwoną czapeczkę. Następnie istota przychodzi regularnie pod okno, prosząc o zwrot czapeczki
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 00:33
      Boginka (także: dziwożona, mamuna, rusałka) – w przedchrześcijańskich wierzeniach Słowian demon żeński, będący personifikacją sił przyrody, wrogi wobec ludzi
      • madohora Re: Legendy 28.09.25, 10:47
        Boginki zamieszkiwały bagna, jeziora, rzeki, lasy i góry. Można je było spotkać nad wodą podczas prania chust drewnianymi kijankami. Gdy ktoś się zbliżył, boginki mogły zabić śmiałka (głównie młodą matkę) uderzeniami kijanek lub porwać. Boginkami miały stawać się kobiety zmarłe przy porodzie, samobójczynie i morderczynie dzieci. Wyobrażano je sobie jako szkaradne kobiety o obwisłych piersiach, dużych głowach i krzywych nogach lub jako piękne młode dziewczyny, zwykle nagie
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 10:54
      Boginki porywały także kobiety na mamki swoich dzieci oraz „podmieniały” je lub męczyły, czego efekty dziś utożsamiamy z depresją poporodową czy tzw. baby bluesem. Kobiety w tym stanie stawały się nienaturalnie wycofane lub roszczeniowe, dokuczające otoczeniu. Tłumaczono to wcześniejszym porwaniem młodej matki przez boginki na bagna lub mokre łąki: tam istoty kobietę „taplały w błocie, wykręcały ręce i nogi, biły kijankami po plecach”. U górali pienińskich, boginki łaskotały młodą matkę na śmierć.
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 11:04
      ▪️w Tarnowskiem i Rzeszowskiem radzono sporządzić kadzidło z ziela „podróżnik” do okadzenia domostwa i kobiety w połogu
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 11:33
      Termin rusałka pochodzi od łacińskiego rosalia (święto róż) i pojawił się dopiero w XVIII wieku. Takie starorzymskie pochodzenie słowa wywodzi część badaczyː Aleksander Gieysztor łączy je z obchodami na cześć bogini Karny, przypadającymi w okresie kwitnienia róż. Poprzez Bałkany termin dotarł na Ruś. Wśród Białorusinów pod terminem rusałka rozumiano południowosłowiańską wiłę, a w zachodniej jej częściː kazytkę (od kazytat – łaskotać). Z kolei Ukraińcy nazywali rusałkę łoskotuchą, łoskotałką, co także odnosiło się do rodzaju tortur, jakie rusałki zadawały ludziom. Bułgarska rusałka, zwodząca ludzi to wiła lub juda.
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 11:42
      Spotykało się rozróżnienie w wyglądzie rusałekː leśne miały być bardziej kobiece i o czarnych włosach, te wodne natomiast bardziej dziewczęce i o złotych włosach. Gdy zwabiony człowiek zbliżył się, kolor włosów demonów okazywał się zielony, a piękne twarze wykrzywione.
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 11:50
      Informacja o Stadzie pojawia się także w pierwszym tomie Kronik Jana Długosza (1455), który opisuje je jako igrzyska urządzane w pewnej porze roku na cześć bóstw. Miało być to radosne święto, w czasie którego zbierali się mieszkańcy całej wsi i okolic. Obchodom święta towarzyszyły śpiewy i tańce, a jego głównym elementem były zawody sportowe. Według kronikarza święto to obchodzone było w okolicy chrześcijańskich Zielonych Świątek. Podobne święto, jednak bez podania nazwy, jest także często potępiane w kazaniach XV-wiecznych kaznodziejów i moralistów
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 12:04
      Chabernica (żytnia baba, chaber – roślina z rodziny astrowatych) – polny demon żeński na Śląsku, w okolicach Prudnika. Odpowiedniczka południcy
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 12:34
      🛸
      • madohora Re: Legendy 28.09.25, 12:36
        FESTIWAL POŁUDNICA
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 13:25
      By‎ ‎spojrzeć‎ ‎w‎ ‎modre‎ ‎wód‎ ‎kryształy. Lub‎ ‎w‎ ‎chłodnej‎ ‎fali‎ ‎kąpać‎ ‎się!
      Cicho‎ ‎płynęło‎ ‎w‎ ‎zamku‎ ‎życie, Spokojnie‎ ‎schodził‎ ‎dzień‎ ‎za‎ ‎dniem. Szumiały‎ ‎gaje‎ ‎na‎ ‎gór‎ ‎szczycie, I‎ ‎szemrał‎ ‎strumyk‎ ‎w‎ ‎łożu‎ ‎swem! Czemuż‎ ‎więc‎ ‎dzisiaj‎ ‎gęśle‎ ‎grają? Zkąd‎ ‎ta‎ ‎zabawa,‎ ‎gwar‎ ‎i‎ ‎śmiech? Czemu‎ ‎dziś‎ ‎tańczą‎ ‎i‎ ‎śpiewają? A‎ ‎Gudal‎ ‎pije‎ ‎sam‎ ‎za‎ ‎trzech? O,‎ ‎bo‎ ‎dziś‎ ‎święto‎ ‎jest‎ ‎nielada,‎ ‎— Książe‎ ‎oddaje‎ ‎dziecię‎ ‎swe, Tamara‎ ‎szczęściu‎ ‎temu‎ ‎rada, Słodkiej‎ ‎radości‎ ‎kryje‎ ‎łzę! W‎ ‎rówieśnic‎ ‎kole,‎ ‎na‎ ‎tarasie Zamkowym‎ ‎siedzi,‎ ‎dziś‎ ‎jej‎ ‎dzień‎ ‎— Ostatni‎ ‎zabaw,‎ ‎i‎ ‎wolności. Już‎ ‎od‎ ‎zachodu‎ ‎pada‎ ‎cień. Tamara‎ ‎chwyta‎ ‎tamburino, I‎ ‎bijąc‎ ‎dłonią‎ ‎nuci‎ ‎śpiew,‎ ‎— Zefir‎ ‎go‎ ‎niesie‎ ‎nad‎ ‎doliną, Jak‎ ‎trel‎ ‎słowika‎ ‎pośród‎ ‎drzew! Przebrzmiały‎ ‎dźwięki.‎ ‎Niby‎ ‎kotka A‎ ‎nieuchwytna‎ ‎jako‎ ‎cień, Tańczy‎ ‎Tamara,‎ ‎—‎ ‎kibić‎ ‎wiotka‎ ‎— Nie‎ ‎zdradza‎ ‎serca‎ ‎nagłych‎ ‎drżeń!
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 13:44
      Wtem‎ ‎koń‎ ‎sie‎ ‎szarpnął‎ ‎—‎ ‎drży‎ ‎cały, —‎ ‎Na‎ ‎bok‎ ‎tam!‎ ‎z‎ ‎drogi!‎ ‎do‎ ‎biesa! Z‎ ‎załamu‎ ‎przydrożnej‎ ‎skały‎ ‎— Błysła‎ ‎gwintówka‎ ‎Czerkiesa! Świsnęła‎ ‎kula‎ ‎zdradziecka, Ścianą‎ ‎wąwozu‎ ‎odbita.‎ ‎— Do‎ ‎walki‎ ‎skory‎ ‎od‎ ‎dziecka Rycerz,‎ ‎za‎ ‎szablę‎ ‎swą‎ ‎chwyta, Do‎ ‎skoku‎ ‎rumak‎ ‎się‎ ‎wspina... Wtem‎ ‎błysło‎ ‎—‎ ‎wystrzał‎ ‎górala Życia‎ ‎nić‎ ‎jasną‎ ‎przecina‎ ‎— Trupa‎ ‎w‎ ‎Aragwę‎ ‎obala. Niedługo‎ ‎walka‎ ‎ustała, Plac‎ ‎boju‎ ‎posiadł‎ ‎morderca, Pierzchli‎ ‎w‎ ‎popłochu‎ ‎szalonym, Gruzini‎ ‎słabego‎ ‎serca! XII. Rozgrabione‎ ‎ślubne‎ ‎dary I‎ ‎poległych‎ ‎piękna‎ ‎broń, Damasceński‎ ‎oręż‎ ‎stary. Krwią‎ ‎spłynęła‎ ‎rzeki‎ ‎toń! Objuczony‎ ‎wielbłąd‎ ‎niesie Czeczeńskiego‎ ‎zbója‎ ‎w‎ ‎bór. Szumi‎ ‎tylko‎ ‎wiatr‎ ‎po‎ ‎lesie, W‎ ‎śród‎ ‎potężnych‎ ‎Gruzyi‎ ‎gór! Nie‎ ‎pokropią‎ ‎świętą‎ ‎wodą, Nie‎ ‎położą‎ ‎w‎ ‎ojców‎ ‎grób!
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 13:52
      https://media.tenor.com/gh7QkQ6tacsAAAAM/mari945-ghost-girl.gif
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 18:22
      To‎ ‎ona‎ ‎śpiewa‎ ‎—‎ ‎Demon‎ ‎słyszy Pytanie:‎ ‎—‎ ‎kiedyż‎ ‎przyjdzie‎ ‎on?‎ ‎— I‎ ‎płyną‎ ‎dźwięki‎ ‎jak‎ ‎kaskada, Jak‎ ‎szmer‎ ‎strumyka‎ ‎czystych‎ ‎fal, W‎ ‎Demona‎ ‎piersi‎ ‎—‎ ‎ból‎ ‎osiada‎ ‎— W‎ ‎umyśle‎ ‎błyska‎ ‎cóś,‎ ‎jak‎ ‎żal, Czy‎ ‎to‎ ‎Anioła‎ ‎śpiew?‎ ‎Pieśń‎ ‎owa Brzmiała‎ ‎wśród‎ ‎cichej‎ ‎nocnej‎ ‎mgły, Gdy‎ ‎Wszechpotężny‎ ‎Pan‎ ‎—Jehowa‎ ‎— Rzekł‎ ‎mu:‎ ‎«‎ ‎Przeklęty‎ ‎będziesz‎ ‎ty‎ ‎»! I‎ ‎po‎ ‎raz‎ ‎pierwszy,‎ ‎wróg‎ ‎stworzenia Całą‎ ‎potęgą‎ ‎swoich‎ ‎sił, Miłości‎ ‎władzę‎ ‎dziś‎ ‎ocenia, Widzi,‎ ‎jak‎ ‎małym‎ ‎dotąd‎ ‎był! Tak‎ ‎go‎ ‎upaja‎ ‎czar‎ ‎miłości, Że‎ ‎chce‎ ‎ztąd‎ ‎uciec‎ ‎—‎ ‎zbyć‎ ‎się‎ ‎go,‎ ‎— Ale‎ ‎o‎ ‎cudo‎ ‎•‎ ‎zamiast‎ ‎złości‎ ‎-— Oko‎ ‎mu‎ ‎gorzką‎ ‎spływa‎ ‎łzą!‎ ‎— Pomarło‎ ‎ludzi‎ ‎już‎ ‎miljony, A‎ ‎łzy‎ ‎tej‎ ‎śladu‎ ‎nie‎ ‎starł‎ ‎czas. W‎ ‎skaże‎ ‎wam‎ ‎Gruzin‎ ‎—‎ ‎przepalony Demona‎ ‎łzami,‎ ‎zimny‎ ‎głaz! VIII. I‎ ‎nagle‎ ‎zjawia‎ ‎się‎ ‎z‎ ‎ukrycia, Celi‎ ‎Tamary‎ ‎mija‎ ‎próg, Myśląc,‎ ‎że‎ ‎nową‎ ‎erę‎ ‎życia, Miłości‎ ‎pełną‎ ‎—‎ ‎szle‎ ‎mu‎ ‎Bóg!
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 18:29
      I‎ ‎niemieć‎ ‎prawa‎ ‎do‎ ‎miłości, I‎ ‎o‎ ‎współczuciu‎ ‎nie‎ ‎módz‎ ‎śnić? Wszystko‎ ‎rozumieć,‎ ‎wszystko‎ ‎widzieć, Żałować‎ ‎—‎ ‎pragnąć‎ ‎—‎ ‎słyszeć‎ ‎—‎ ‎czuć. Wbrew‎ ‎swojej‎ ‎woli‎ ‎nienawidzieć, I‎ ‎wiecznie‎ ‎plany‎ ‎zemsty‎ ‎snuć? Jak‎ ‎tylko‎ ‎klątwa‎ ‎Wszechmocnego Spełniła‎ ‎się‎ ‎—‎ ‎od‎ ‎chwili‎ ‎tej‎ ‎— Niebyło‎ ‎ducha‎ ‎przychylnego, Dla‎ ‎buntowniczej‎ ‎myśli‎ ‎mej! Płynęły‎ ‎cicho‎ ‎w‎ ‎dal‎ ‎bez‎ ‎granic, Miljony‎ ‎światów,‎ ‎komet‎ ‎rój‎ ‎— Lecz‎ ‎jam‎ ‎potęgę‎ ‎ich‎ ‎miał‎ ‎za‎ ‎nic‎ ‎— Tak‎ ‎mnie‎ ‎czarował‎ ‎obraz‎ ‎twój, Wzywałem‎ ‎buntu‎ ‎towarzyszy, Lecz‎ ‎każdy‎ ‎wstrętną‎ ‎postać‎ ‎miał. Bluźniłem‎ ‎Bogu,‎ ‎co‎ ‎nas‎ ‎słyszy, Ze‎ ‎mi‎ ‎pojęcie‎ ‎piękna‎ ‎dał! Ze‎ ‎sfer‎ ‎niebiańskich‎ ‎biegły‎ ‎ku‎ ‎mnie Słowa‎ ‎przekleństwa‎ ‎Bożych‎ ‎sług! A‎ ‎ja‎ ‎swe‎ ‎czoło‎ ‎wzniósłszy‎ ‎dumnie, Hardy‎ ‎rzuciłem‎ ‎Nieba‎ ‎próg! Jak‎ ‎łódź‎ ‎bez‎ ‎żagli‎ ‎i‎ ‎bez‎ ‎wiosła, Płynie,‎ ‎na‎ ‎wolę‎ ‎zdana‎ ‎wód‎ ‎— Tak‎ ‎mnie‎ ‎nienawiść‎ ‎ma‎ ‎uniosła‎ ‎— Do‎ ‎tego,‎ ‎co‎ ‎wielbiłem‎ ‎wprzód!‎ ‎—
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 18:38
      Legjony‎ ‎duchów‎ ‎pod‎ ‎twe‎ ‎stopy Pokłon‎ ‎wszechświata‎ ‎będą‎ ‎nieść! Gromem‎ ‎uderzy‎ ‎w‎ ‎Niebios‎ ‎stropy, 0‎ ‎mem‎ ‎zwycięztwie‎ ‎głośna‎ ‎wieść! Dla‎ ‎Ciebie,‎ ‎z‎ ‎gwiazdy‎ ‎ja‎ ‎północy Zabiorę‎ ‎wieniec‎ ‎co‎ ‎tam‎ ‎lśni! Użyję‎ ‎całej‎ ‎piekieł‎ ‎mocy, By‎ ‎hołd‎ ‎poddańczy‎ ‎świat‎ ‎dał‎ ‎Ci! Promienie‎ ‎słońca‎ ‎ja‎ ‎pochwycę. Uwieńczę‎ ‎niemi‎ ‎Twoją‎ ‎skroń.... I‎ ‎aromatem‎ ‎twym‎ ‎przesycę Mlecznych‎ ‎dróg‎ ‎Nieba‎ ‎jasną‎ ‎błoń! Cudownych‎ ‎głosów‎ ‎dźwięcznym‎ ‎pieniem Twój‎ ‎słuch‎ ‎ja‎ ‎pieścić‎ ‎będę‎ ‎sam. Tron‎ ‎Twój‎ ‎umieszczę‎ ‎pod‎ ‎sklepieniem, [akie‎ ‎z‎ ‎szmaragdów‎ ‎wzniosę‎ ‎tam! Ja‎ ‎z‎ ‎dna‎ ‎morskiego‎ ‎Ci‎ ‎przyniosę Dziewiczych‎ ‎pereł‎ ‎jasny‎ ‎sznur! Z‎ ‎niebios‎ ‎dla‎ ‎Ciebie‎ ‎zbiorę‎ ‎rosę, 1‎ ‎tęczę‎ ‎zerwę‎ ‎z‎ ‎lotnych‎ ‎chmur,... Lecz‎ ‎kochaj‎ ‎mnie!...» XI. I‎ ‎w‎ ‎uczuć‎ ‎szale W‎ ‎swoje‎ ‎objęcia‎ ‎schwycił‎ ‎ją. Całował‎ ‎ustek‎ ‎jej‎ ‎korale, A‎ ‎obezwładniał‎ ‎mocą‎ ‎swą!
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 18:48
      https://media.tenor.com/UrgclUKRT7AAAAAM/scary-ghost.gif
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 19:14
      W dawnym języku polskim słowo „wiła” oznaczało osobę szaloną, co jest widoczne między innymi w „Rozmowie Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”. Według Aleksandra Brucknera mogło to wynikać z wiary w popadanie w szaleństwo ludzi, którzy ujrzeli te istoty: w niektórych językach słowo „wiła” zaczęło oznaczać demona, w innych - jego ofiarę. Być może stąd wywodzi się dzisiejsze „szaławiła” (lekkoduch).
    • madohora Re: Legendy 28.09.25, 19:26
      Miawka, majka, mauka, mawka, nawka, nejka, niauka, niawka, śpiewnica, tanecznica, wyniwka – słowiański i łemkowski demon polny, odpowiedniczka rusałki przedstawiana w postaci uroczej, młodej kobiety, niebezpiecznej dla ludzi, wabiącej przechodniów w ustronne miejsca, by załaskotać ich na śmierć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka