Dodaj do ulubionych

Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam utkwiły

08.05.08, 17:51
Bajki, wierszyki, fragmenty wierszyków czy inne rzeczy, które nam
z jakiegoś powodu utknęły w pamięci i chociaż dawno z nich wyrośliśmy
pamiętamy je przez całe życie i co jest powodem, że pamiętamy
Obserwuj wątek
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 08.05.08, 17:56
      Wydaje mi się, że do końca życia (albo do początków sklerozy) będę pamiętać taki
      fragment wierszyka:

      ..."Bo kogucik wpadł w pokrzywy i leży jak nie żywy"...

      Dzisiaj już nie pamiętam z czego był fragment tego wierszyka a co było powodem,
      że tak na lata utkwił w mojej pamięci?
      Kolega, który uczył się tego wierszyka chyba więcej niż przez tydzień i to tak
      że było go słychać w całej klatce schodowej a mówił to mniej więcej tak:

      " Bo kogucik wpad w poksywy (w słowie poksywy jego głos zamieniał się w falset)
      i lezy jak niezywy OH (po niezywy nastąpował tak głęboki oddech, że myśmy to
      słyszeli w sąsiednim mieszkaniu)
      • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 25.01.21, 14:57
        Poszła Ola do przedszkola
        Zapomniała parasola
      • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 25.01.22, 14:26
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
      • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 10.05.26, 14:43
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/xyDovgRfKZbx96S0X.jpg
    • jurek-de1 Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 08.05.08, 22:17
      Z przedszkola pamietam:

      Jestem ci ja sledzik slony,
      wczoraj z beczki wyciagniony.
      moje luski srebrne szatki,
      wiec mie biora do salatki.
      Gniewa sie na mame tata,
      ze bez sledzia jest salata.
    • jurek-de1 Re: wierszyki 15.05.08, 00:03
      Za dziecka czytano mi wierszyki
      ktore pamietam,jednak nie w calosci.
      Moze warto je sobie przypomniec.
      • jurek-de1 Re: wierszyki-Idzie Grześ 15.05.08, 00:04
        Idzie Grześ


        Idzie Grześ
        Przez wieś,
        Worek piasku niesie,
        A przez dziurkę
        Piasek ciurkiem
        Sypie się za Grzesiem.

        "Piasku mniej -
        Nosić lżej!"
        Cieszy się głuptasek.
        Do dom wrócił,
        Worek zrzucił;
        Ale gdzie ten piasek?

        Wraca Grześ
        Przez wieś,
        Zbiera piasku ziarnka.
        Pomaluśku
        Zebrała się miarka.

        Idzie Grześ
        Przez wieś,
        Worek piasku niesie,
        A przez dziurkę
        Piasek ciurkiem
        Sypie się za Grzesiem...
        I tak dalej... i tak dalej...
        • azaheca Re: wierszyki-Idzie Grześ 15.05.08, 00:24
          A ja pamiętam dość makabryczną wyliczankę:
          pierożek drewniany
          zimnym mięsem nadziewany
          raz,dwa,trzy...
          teraz w trumnie leżysz ty...
        • jurek-de1 Re: wierszyki-Dwa Michaly 15.05.08, 10:59
          Dwa Michały


          Tańcowały dwa Michały,
          Jeden duży, drugi mały.
          Jak ten duży zaczął krążyć,
          To ten mały nie mógł zdążyć.

          Jak ten mały nie mógł zdążyć,
          To ten duży przestał krążyć.
          A jak duży przestał krążyć,
          To ten mały mógł już zdążyć.

          A jak mały mógł już zdążyć,
          Duży znowu zaczął krążyć.
          A jak duży zaczął krążyć,
          Mały znowu nie mógł zdążyć.

          Mały Michał ledwo dychał,
          Duży Michał go popychał,
          Aż na ziemię popadały
          Tańcujące dwa Michały.
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 15.05.08, 10:45
      Dla mnie najbardziej okrutna wyliczanka to była taka:

      Chodzi lisek koło drogi
      Nie ma ręki ani nogi

      Jako dziecko nie mogłam sobie wyobrazić, że ten lisek nie ma ręki ani nogi bo ma
      łapy, tylko zawsze widziałam go jako kalekę bez ręki i bez nogi
    • jurek-de1 Re: Wierszyki-STEFEK BURCZYMUCHA 21.05.08, 17:16
      STEFEK BURCZYMUCHA

      O większego trudno zucha,

      Jak był Stefek Burczymucha,

      - Ja nikogo się nie boję!

      Choćby niedźwiedź... to dostoję!

      Wilki?... Ja ich całą zgraję

      Pozabijam i pokraję!

      Te hieny, te lamparty

      To są dla mnie czyste żarty!

      A pantery i tygrysy

      Na sztyk wezmę u swej spisy!

      Lew!... Cóż lew jest?! - Kociak duży!

      Naczytałem się podróży!

      I znam tego jegomości,

      Co zły tylko, kiedy pości.

      Szakal, wilk,?... Straszna nowina!

      To jest tylko większa psina!...

      (Brysia mijam zaś z daleka,

      Bo nie lubię, gdy kto szczeka!

      Komu zechcę, to dam radę!

      Zaraz za ocean jadę

      I nie będę Stefkiem chyba,

      Jak nie chwycę wieloryba!

      I tak przez dzień boży cały

      Zuch nasz trąbi swe pochwały,

      Aż raz usnął gdzieś na sianie...

      Wtem się budzi niespodzianie.

      Patrzy, aż tu jakieś zwierzę

      Do śniadania mu się bierze.

      Jak nie zerwie się na nogi,

      Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi!

      Pędzi jakby chart ze smyczy...

      - Tygrys, tato! Tygrys! - krzyczy.

      - Tygrys?... - ojciec się zapyta.

      - Ach, lew może!... Miał kopyta

      Straszne! Trzy czy cztery nogi,

      Paszczę taką! Przy tym rogi...

      - Gdzie to było?

      - Tam na sianie.

      - Właśnie porwał mi śniadanie...

      Idzie ojciec, służba cała,

      Patrzą... a tu myszka mała

      Polna myszka siedzi sobie

      I ząbkami serek skrobie!...


      Tuwim Julian
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Spozniony słowik 21.05.08, 17:17
        Spozniony słowik


        Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji,
        Bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji,
        Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
        A już jest po jedenastej
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Zosia - Samosia 21.05.08, 17:18
        Zosia - Samosia


        Jest taka Zosia,
        Nazwano ją Zosia-Samosia,
        Bo wszystko "Sama! Sama! Sama!"
        Ważna mi dama!
        Wszystko sama lepiej wie,
        wszystko sama robić chce,
        Dla niej szkoła, książka, mama
        nic nie znaczą - wszystko sama!
        Zjadła wszystkie rozumy,
        Więc co jej po rozumie?
        Uczyć się nie chce - bo po co,
        Gdy sama wszystko umie?
        A jak zapytać Zosi:
        - Ile jest dwa i dwa?
        - Osiem!
        - A kto był Kopernik?
        - Król!
        - A co nam Śląsk daje?
        - Sól!
        - A gdzie leży Kraków?
        - Nad Wartą!
        - A uczyć się warto?
        - Nie warto!
        Bo ja sama wszystko wiem
        i śniadanie sama zjem,
        I samochód sama zrobię
        I z wszystkim poradzę sobie!
        Kto by się tam uczył, pytał,
        Dowiadywał się i czytał,
        Kto by sobie głowę łamał,
        Kiedy mogę sama, sama!
        - Toś ty taka mądra dama?
        A kto głupi jest!
        - Ja sama
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Warzywa 22.05.08, 10:10
        Warzywa


        Położyła kucharka na stole:
        Kartofle,
        Buraki,
        Marchewkę,
        Fasolę,
        Kapustę,
        Pietruszkę,
        Selery
        I groch.

        Och!
        Zaczęły się kłótnie,
        Kłócą się okrutnie:
        Kto z nich większy,
        A kto mniejszy,
        Kto ładniejszy,
        Kto zgrabniejszy:
        Kartofle?
        Buraki?
        Marchewka?
        Fasola?
        Kapusta?
        Pietruszka?
        Selery
        Czy groch?

        Ach!
        Nakrzyczały się, że strach!

        Wzięła kucharka -
        Nożem ciach!
        Pokrajała, posiekała:
        Kartofle,
        Buraki,
        Marchewkę,
        Fasolę,
        Kapustę,
        Pietruszkę,
        Selery
        I groch -
        I do garnka!
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Rzepka 22.05.08, 10:11
        Rzepka


        Zasadził dziadek rzepkę w
        ogrodzie,
        Chodził te rzepkę oglądać co dzień.
        Wyrosła rzepka jędrna i krzepka,
        Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebaka!
        Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę,
        Ciągnie i ciągnie, wyciągnąć nie może!

        Zawołał dziadek na pomoc babcię:
        "Ja złapię rzepkę, ty za mnie złap się!"
        I biedny dziadek z babcią niebogą
        Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!
        Babcia za dziadka,
        Dziadek za rzepkę,
        Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!

        Przyleciał wnuczek, babci się złapał,
        Poci się, stęka, aż się zasapał!
        Wnuczek za babcię,
        Babcia za dziadka,
        Dziadek za rzepkę,
        Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
        Pocą się, sapią, stękają srogo,
        Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

        Zawołał wnuczek szczeniaczka Mruczka,
        Przyleciał Mruczek i ciągnie wnuczka!
        Mruczek za wnuczka,
        Wnuczek za babcię,
        Babcia za dziadka,
        Dziadek za rzepkę,
        Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
        Pocą się, sapią, stękają srogo,
        Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

        Na kurkę czyhał kotek w ukryciu,
        Zaszczekał Mruczek: "Pomóż nam, Kiciu!"
        Kicia za Mruczka,
        Mruczek za wnuczka,
        Wnuczek za babcię,
        Babcia za dziadka,
        Dziadek za rzepkę,
        Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
        Pocą się, sapią, stękają srogo,
        Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

        Więc woła Kicia kurkę z podwórka,
        Wnet przyleciała usłużna kurka.
        Kurka za Kicię,
        Kicia za Mruczka,
        Mruczek za wnuczka,
        Wnuczek za babcię,
        Babcia za dziadka,
        Dziadek za rzepkę,
        Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
        Pocą się, sapią, stękają srogo,
        Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

        Szła sobie gąska ścieżynką wąską,
        Krzyknęła kurka: "Chodź no tu gąsko!"
        Gąska za kurkę,
        Kurka za Kicię,
        Kicia za Mruczka,
        Mruczek za wnuczka,
        Wnuczek za babcię,
        Babcia za dziadka,
        Dziadek za rzepkę,
        Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
        Pocą się, sapią, stękają srogo,
        Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

        Leciał wysoko bocian-długonos,
        "Fruńże tu, boćku, do nas na pomoc!"
        Bociek za gąskę,
        Gąska za kurkę,
        Kurka za Kicię,
        Kicia za Mruczka,
        Mruczek za wnuczka,
        Wnuczek za babcię,
        Babcia za dziadka,
        Dziadek za rzepkę,
        Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę!
        Pocą się, sapią, stękają srogo,
        Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

        Skakała drogą zielona żabka,
        Złapała boćka - rzadka to gradka!
        Żabka za boćka,
        Bociek za gąskę,
        Gąska za kurkę,
        Kurka za Kicię,
        Kicia za Mruczka,
        Mruczek za wnuczka,
        Wnuczek za babcię,
        Babcia za dziadka,
        Dziadek za rzepkę,
        A na przyczepkę
        Kawka za żabkę
        Bo na tę rzepkę
        Też miała chrapkę.

        Tak się zawzięli,
        Tak się nadęli,
        Ze nagle rzepkę
        Trrrach!! - wyciągnęli!
        Aż wstyd powiedzieć,
        Co było dalej!
        Wszyscy na siebie
        Poupadali:
        Rzepka na dziadka,
        Dziadek na babcię,
        Babcia na wnuczka,
        Wnuczek na Mruczka,
        Mruczek na Kicię,
        Kicia na kurkę,
        Kurka na gąskę,
        Gąska na boćka,
        Bociek na żabkę,
        Żabka na kawkę
        I na ostatku
        Kawka na trawkę.
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Pstryk 22.05.08, 10:13
        Pstryk


        Sterczy w ścianie taki
        pstryczek,
        Mały pstryczek-elektryczek,
        Jak tym pstryczkiem zrobić pstryk,
        To się widno robi w mig.
        Bardzo łatwo:
        Pstryk - i światło!
        Pstryknąć potem jeszcze raz,
        Zaraz mrok otoczy nas.
        A jak pstryknąć trzeci raz-
        Znowu dawny świeci blask.
        Taką siłę ma tajemną
        Ten ukryty w ścianie smyk!
        Ciemno - widno -
        Widno - ciemno.
        Któż to jest ten mały pstryk?
        Może świetlik? Może ognik?
        Jak tam dostał się i skąd?
        To nie ognik. To przewodnik.
        Taki drut, a w drucie PRĄD.
        Robisz pstryk i włączasz PRĄD!
        Elektryczny bystry PRRRRĄD!
        I stąd światło?
        Właśnie stąd!
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Kaczka dziwaczka 29.05.08, 09:32
        Kaczka dziwaczka

        Nad rzeczką opodal krzaczka
        Mieszkała kaczka-dziwaczka,
        Lecz zamiast trzymać się rzeczki
        Robiła piesze wycieczki.

        Raz poszła więc do fryzjera:
        "Poproszę o kilo sera!"
        Tuż obok była apteka:
        "Poproszę mleka pięć deka."

        Z apteki poszła do praczki
        Kupować pocztowe znaczki.
        Gryzły się kaczki okropnie:
        "A niech tę kaczkę gęś kopnie!"

        Znosiła jaja na twardo
        I miała czubek z kokardą,
        A przy tym, na przekór kaczkom,
        Czesała się wykałaczką.

        Kupiła raz maczku paczkę,
        By pisać list drobnym maczkiem.
        Zjadając tasiemkę starą
        Mówiła, że to makaron,
        A gdy połknęła dwa złote,
        Mówiła, że odda potem.

        Martwiły się inne kaczki:
        "Co będzie z takiej dziwaczki?"

        Aż wreszcie znalazł się kupiec:
        "Na obiad można ją upiec!"

        Pan kucharz kaczkę starannie
        Piekł, jak należy, w brytfannie,

        Lecz zdębiał obiad podając,
        Bo z kaczki zrobił się zając,
        W dodatku cały w buraczkach.

        Taka to była dziwaczka!
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Abecadło 29.05.08, 09:36
        Abecadło


        Abecadło z pieca spadło,
        O ziemię się hukło,
        Rozsypało się po kątach,
        Strasznie się potłukło:
        I
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Bambo 29.05.08, 09:38
        Bambo


        Murzynek Bambo w Afryce mieszka,
        Czarną ma skórę ten nasz koleżka.

        Uczy się pilnie przez całe ranki
        Ze swej murzyńskiej Pierwszej czytanki.

        A gdy do domu ze szkoły wraca,
        Psoci, figluje - to jego praca.

        Aż mama krzyczy: "Bambo, łobuzie!"
        A Bambo czarną nadyma buzię.

        Mama powiada: "Napij się mleka",
        A on na drzewo mamie ucieka.

        Mama powiada: "Chodź do kąpieli",
        A on się boi, że się wybieli.

        Lecz mama kocha swojego synka,
        Bo dobry chłopak z tego Murzynka.

        Szkoda, że Bambo czarny, wesoły,
        Nie chodzi razem z nami do szkoły.
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Dyzio marzyciel 29.05.08, 09:39
        Dyzio marzyciel


        Położył się Dyzio na łące,
        Przygląda się niebu błękitnemu
        I marzy:
        "Jaka szkoda, że te obłoczki płynące
        Nie są z waniliowego kremu...
        A te różowe -
        Że to nie lody malinowe...
        A te złociste, pierzaste -
        Że to nie stosy ciastek...
        I szkoda, że całe niebo
        Nie jest z tortu czekoladowego...
        Jaki piękny byłby wtedy świat!
        Leżałbym sobie, jak leżę,
        Na tej murawie świeżej,
        Wyciągnąłbym tylko rękę
        I jadł... i jadł... i jadł..."
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Kotek 29.05.08, 09:40
        Kotek


        Miauczy kotek: miau!
        - Coś ty, kotku, miał?
        - Miałem ja miseczkę mleczka,
        Teraz pusta już miseczka,
        A jeszcze bym chciał.

        Wzdycha kotek: o!
        - Co ci, kotku, co?
        - Śniła mi się wielka rzeka,
        Wielka rzeka pełna mleka
        Aż po samo dno.

        Pisnął kotek: piii...
        - Pij, koteczku, pij!
        ...Skulił ogon, zmrużył ślipie,
        Śpi - i we śnie mleczko chlipie,
        Bo znów mu się śni.
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Małpa w kąpieli 01.06.08, 08:04
        Aleksander Fredro - Małpa w kąpieli




        Rada małpa, że się śmieli,
        Kiedy mogła udać człeka,
        Widząc panią raz w kąpieli,
        Wlazła pod stół - cicho czeka.
        Pani wyszła, drzwi zamknęła;
        Małpa figlarz - nuż do dzieła!
        Wziąwszy pański czepek ranny,
        Prześcieradło
        I zwierciadło -

        Szust! Do wanny.
        Dalej kurki kręcić żwawo!
        W lewo, w prawo,
        Z dołu, z góry,
        Aż się ukrop puścił z rury.
        Ciepło - miło - niebo - raj!
        Małpa myśli: "W to mi graj!"
        Hajże! - kozły, nurki, zwroty,
        Figle, psoty,
        Aż się wody pod nią mącą!
        Ale ciepła coś za wiele...
        Trochę nadto... Ba, gorąco!...
        Fraszka! - Małpa nie cielę,
        Sobie poradzi:
        Skąd ukrop ciecze,
        Tam palec wsadzi.
        "Aj! Gwałtu! Piecze!"
        Nie ma co czekać,
        Trzeba uciekać!
        Małpa w nogi
        Ukrop za nią - tuż, tuż w tropy,
        Aż po progi.
        Tu nie żarty - parzy stopy...
        Dalej w okno... Brzęk! Uciekła!
        Że tylko palce popiekła,
        Nader szczęśliwa. -
        Tak to zwykle w życiu bywa
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Mam trzy latka 01.06.08, 08:06
        Mam trzy latka


        Mam 3 latka, 3 i pół
        brodą sięgam ponad stół.
        Do przedszkola chodzę z workiem
        i mam znaczek z muchomorkiem.
        Pantofelki ładnie zmieniam,
        myję ręce do jedzenia.
        Zjadam wszystko z talerzyka,
        tańczę, kiedy gra muzyka.
        Umiem wierszyk o koteczku,
        o tchórzliwym koziołeczku,
        i o piesku co był w polu,
        nauczyłam się w przedszkolu
        • madohora Re: Wierszyki-Mam trzy latka 06.05.18, 17:30
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uX9VClLj9fEuU7fa3X.png
        • madohora Re: Wierszyki-Mam trzy latka 06.01.20, 19:44
          Pan Kotek jest smutny
          Może się uśmiechnie jutro
        • madohora Re: Wierszyki-Mam trzy latka 25.01.22, 14:27
          Przez wiele lat było pełno śmiechu, żartów i krzyku
          Z powodu bajki o koguciku

          Bo Kogucik wpadł w pokrzywy
          I leży jak nieżywy
        • madohora Re: Wierszyki-Mam trzy latka 30.01.23, 18:27
          Dzisiaj mi się śniło, że Jacek i Agatka (to była chyba jakaś pierwsza bajka na dobranoc) dawali mi mądre rady...obudziłam się i już tych rad nie pamiętam.
        • madohora Re: Wierszyki-Mam trzy latka 09.05.24, 11:34
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/HQLh1hRyLikIY9ccX.jpg
        • madohora Re: Wierszyki-Mam trzy latka 11.01.25, 22:59
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/OPSlI9O6p0KdFOW2X.jpg
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Chory kotek 01.06.08, 08:10


        Stanisław Jachowicz - Chory kotek


        Pan kotek był chory
        i leżał w łóżeczku.
        I przyszedł kot doktor.
        - Jak się masz, koteczku?
        - Źle bardzo- i łapkę
        wyciągnął do niego.
        Wziął za puls pan doktor
        poważnie chorego
        I dziwy mu prawi:
        - Zanadto się jadło,
        co gorsza, nie myszki,
        lecz szynki i sadło;
        Źle bardzo! gorączka!
        Źle bardzo, koteczku!
        Oj długo ty, długo
        poleżysz w łóżeczku
        I nic jeść nie będziesz,
        kleiczek i basta.
        Broń Boże kiełbaski,
        słoninki lub ciasta!
        - A myszki nie można? -
        zapyta koteczek –
        lub ptaszka małego
        choć parę udeczek?
        - Broń Boże! Pijawki
        i dieta ścisła!
        Od tego pomyślność
        w leczeniu zawisła.
        I leżał koteczek;
        kiełbaski i kiszki
        nietknięte; z daleka
        pachniały mu myszki.
        Patrzcie, jak złe łakomstwo!
        Kotek przebrał miarę,
        musiał więc nieboraczek
        srogą ponieść karę!
        Tak się i z wami,
        dziateczki, stać może:
        od łakomstwa
        strzeż was Boże!
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-Pranie 01.06.08, 08:13
        Maria Konopnicka- Pranie


        Pucu! Pucu! Chlastu! Chlastu!
        Nie mam rączek jedenastu,
        Tylko dwie mam rączki małe,
        Lecz do prania doskonałe.

        Umiem w cebrzyk wody nalać,
        Umiem wyprać... No... I zwalać,
        Z mydła zrobię tyle piany,
        Co nasz kucharz ze śmietany...

        I wypłuczę, i wykręcę,
        Choć mnie dobrze bolą ręce.
        Umiem także i krochmalić,
        Tylko nie chcę się już chwalić!
        - A u pani? Jakże dziatki?
        Czy też brudzą się manatki?

        - U mnie? Ach! To jeszcze gorzej:
        Zaraz zdejmuj, co się włoży!
        Ja i praczki już nie biorę,
        Tylko co dzień sama piorę!

        Tak to praca zawsze nowa,
        Gdy kto lalek się dochowa!
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-PYTALSKI 01.06.08, 08:15
        PYTALSKI


        Na ulicy Trybunalskiej
        Mieszka sobie Staś Pytalski,
        Co, gdy tylko się obudzi,
        Pytaniami dręczy ludzi.

        W którym miejscu zaczyna się kula?
        Co na deser gotują dla króla?
        Ile kroków jest stąd do Powiśla?
        O czym myślałby stół, gdyby myślał?
        Czy lenistwo na łokcie się mierzy?
        Skąd wiadomo, że Jurek to Jerzy?
        Kto powiedział, że kury są głupie?
        Ile much może zmieścić się w zupie?
        Na co łysym potrzebna łysina?
        Kto indykom guziki zapina?
        Skąd się biorą bruneci na świecie?
        Ile ważą dwa kleksy w kajecie?
        Czy się wierzy niemowie na słowo?
        Czy jaskółka potrafi być krową?

        Dziadek już od roku siedzi
        I obmyśla odpowiedzi,
        Babka jakiś czas myślała,
        Ale wkrótce osiwiała,
        Matka wpadła w stan nerwowy
        I musiała zażyć bromu,
        Ojciec zaś poszedł po rozum do głowy
        I kiedy powróci - nie wiadomo. .
      • jurek-de1 Re: Wierszyki-ENTLICZEK-PENTLICZEK 01.06.08, 08:18
        Jan Brzechwa-ENTLICZEK-PENTLICZEK


        Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek,
        A na tym stoliczku pleciony koszyczek,

        W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
        A na tym robaczku zielony kubraczek.

        Powiada robaczek: "I dziadek, i babka,
        I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka,

        A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta!
        Mam chęć na befsztyczek!" I poszedł do miasta.

        Szedł tydzień, a jednak nie zmienił zamiaru,
        Gdy znalazł się w mieście, poleciał do baru.

        Są w barach - wiadomo - zwyczaje utarte:
        Podchodzi doń kelner, podaje mu kartę,

        A w karcie - okropność! - przyznacie to sami:
        Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami,

        Duszone są jabłka, pieczone są jabłka
        I z jabłek szarlotka, i komput [placek], i babka!

        No, widzisz, robaczku! I gdzie twój befsztyczek?
        Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek.
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 23.05.08, 10:05
      Zapomniałabym - to był debiut sceniczny. Pierwsza klasa podstawówki i taki
      tekst, do dzisiaj płaczę ze śmiechu jak to sobie przypominam:

      - Józiu, mój złoty myj się -

      A dalszy ciąg był taki:
      Lecz Józio nie miał ochoty!
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 23.05.08, 10:09
      I jeszcze jedno, tylko się nie śmiejcie. Jak byłam w drugiej klasie podstawówki
      dostałam w nagrodę książkę pt.:
      "Jak Lenin przestał się bać ciemności"
      Nie pamiętam jej treści na pamięć, ale opowiada o tym jak Lenin był małym
      chłopcem i bał się zasypiać w ciemnym pokoju. I jakim był bohaterem, że
      przezwyciężył ten strach. Trochę się dziwiłam, bo ja akurat bałam się wielu
      rzeczy ale nigdy nie ciemności. Nie miałam problemów z zasypianiem przy
      zapalonej lampie ani tego typu fobii.
    • jurek-de1 Re:Wierszyki-Lokomotywa 29.05.08, 09:42
      Lokomotywa


      Stoi na stacji lokomotywa,
      Ciężka, ogromna i pot z niej spływa -
      Tłusta oliwa.
      Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
      Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
      Buch - jak gorąco!
      Uch - jak gorąco!
      Puff - jak gorąco!
      Uff - jak gorąco!
      Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
      A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.
      Wagony do niej podoczepiali
      Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali,
      I pełno ludzi w każdym wagonie,
      A w jednym krowy, a w drugim konie,
      A w trzecim siedzą same grubasy,
      Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy.
      A czwarty wagon pełen bananów,
      A w piątym stoi sześć fortepianów,
      W szóstym armata, o! jaka wielka!
      Pod każdym kołem żelazna belka!
      W siódmym dębowe stoły i szafy,
      W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy,
      W dziewiątym - same tuczone świnie,
      W dziesiątym - kufry, paki i skrzynie,
      A tych wagonów jest ze czterdzieści,
      Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.

      Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
      I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
      I każdy nie wiem jak się natężał,
      To nie udźwigną - taki to ciężar!

      Nagle - gwizd!
      Nagle - świst!
      Para - buch!
      Koła - w ruch!

      Najpierw
      powoli
      jak żółw
      ociężale
      Ruszyła
      maszyna
      po szynach
      ospale.
      Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
      I kręci się, kręci się koło za kołem,
      I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
      I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.

      A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
      Po torze, po torze, po torze, przez most,
      Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las
      I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
      Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
      Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to,
      Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
      Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
      Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana,
      Lecz raszka, igraszka, zabawka blaszana.

      A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
      A co to to, co to to, kto to tak pcha?
      Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch?
      To para gorąca wprawiła to w ruch,
      To para, co z kotła rurami do tłoków,
      A tłoki kołami ruszają z dwóch boków
      I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,
      Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,,
      I koła turkocą, i puka, i stuka to:
      Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!..
    • jurek-de1 Re: Wierszyki -Okulary 29.05.08, 09:43
      Okulary


      Biega, krzyczy pan Hilary:
      "Gdzie są moje okulary?"

      Szuka w spodniach i w surducie,
      W prawym bucie, w lewym bucie.

      Wszystko w szafach poprzewracał,
      Maca szlafrok, palto maca.

      "Skandal! - krzyczy - nie do wiary!
      Ktoś mi ukradł okulary!"

      Pod kanapą, na kanapie,
      Wszędzie szuka, parska, sapie!

      Szuka w piecu i w kominie,
      W mysiej dziurze i w pianinie.

      Już podłogę chce odrywać,
      Już policję zaczął wzywać.

      Nagle zerknął do lusterka...
      Nie chce wierzyć... Znowu zerka.

      Znalazł! Są! Okazało się,
      Że je ma na własnym nosie.
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 31.05.08, 09:33
      Bajka o "Kocie w butach" - pamiętam tylko fragmenty ale utkwiła mi dlatego, że
      mieliśmy analogową płytę z nagraniem tej bajki:

      "Tyś bracie dostał młyn a ja dostałem kota
      Dostałem kota w spadku i zginę z niedostatku
      Idź bracie, ruszaj w drogę
      Ja, pomóc ci nie mogę"
      .........
      Jedzie król, jedzie król
      Wiezie złota pełen wór
      .........
      Ja jestem Kot Mruczando
      Mruczando, Murmurando
      • jurek-de1 Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 02.06.08, 13:50
        Kot w butach i Brzydkie kaczatko
        Czytano mi to ale tresci juz nie pamietam.
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 02.06.08, 10:55
      A kto pamięta taką bajkę pt. "Piesek w kratkę"?
      • jurek-de1 Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 02.06.08, 13:46
        To chyba nie moj rocznik.
        • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 02.06.08, 15:01
          No tyś już chyba tych dobranocek niy oglądoł, boś lotoł za paniynkami.
          A tam była tako fajno piosynka.
        • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 02.06.08, 15:02
          Ale Jacka i Agatka to Ty na pewno pamiyntosz? Co? Jak to niy wiela nom było
          potrzeba. Dwa palce wskazujące w rynkawiczkach, dwa pomalowane ping - pongi i
          już była bojka.
        • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 02.06.08, 15:04
          A pamiyntocie jak się z cieniów rąk i palców na ścianie robiło różne zwierzątka.
          Mie tata tego uczył i umiałach dość dużo. Dzisiej to ino pamiyntom jak sie robi
          łabyndzia. Wtoś takie coś zrobił na You tube ale niy byda dawać, bo jest bardzo
          niy przyzwoite. Jo myśla że wszystko musi mieć swoje granice.
    • madohora2 Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 08.10.13, 20:59
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/KWbzTZJWYINOAbMdVX.jpg
      • madohora2 Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 25.01.14, 11:07
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/KWbzTZJWYINOAbMdVX.jpg
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 27.04.14, 17:54

    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 13.07.14, 21:08
      Przerzucę na zabawy z dzieciństwa
      • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 06.11.14, 14:48
        Baśni mamy zatrzęsienie
        A ja wszystkie sobie cenię
        • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 31.01.15, 21:25
          Kto spotyka w lesie dzika
          Ten na drzewo wnet umyka
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 27.05.15, 13:26

    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 24.08.15, 23:36
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 29.10.16, 15:29
      ***
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 26.03.17, 19:44
      ***
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 27.07.17, 16:19
      smile
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 05.09.17, 21:10
      ***
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 15.09.17, 15:25
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/2HJODeT7XkTb2i9OMX.jpg
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 29.09.17, 21:05
      Dużo jest takich bajek. Lubianych, mniej lubianych...
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 22.02.18, 22:25
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/eb24c5H6FDPZXb6z2X.png
    • madohora Re: Bajki, wierszyki czy inne rzeczy które nam ut 22.02.18, 22:25
      - Józiu, mój złoty myj się
      Lecz Józio nie miał ochoty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka