jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:08 Stoję kiedyś w kolejce w McDonald's, w kasie obok stoi chłopak (widać że taki trochę cwaniak) i mówi do ekspedientki bardzo rozbawiony własnym żartem: "Wieśniak" na co obsługująca go dziewczyna z grzecznym uśmiechem: "to widzę ale co podać" )) Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:08 Pewnego dnia, jadac pociagiem z wloch do centrum, uslyszalam taki tekst: (chlopak do jakiejs panny): jak mam ochote sie poprzytulac, to wybieram ten pociag o 7.20 Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:09 Wykonywaliśmy kiedyś pewne zadanie dla budowy przy ul.Kupa w Krakowie. Standardowo o postępy prac pytaliśmy - czy zrobiłeś już Kupę? - masz gotową Kupę?, itp. a odpowiedzi: - nie chce mi się dzisiaj robić Kupy, albo - dzisiaj Piotrek pierwszy robi Kupę, ja dopiero jak on skończy itd, itp Ilość wariacji nieograniczona i tak przez 2 tygodnie. To był nasz najweselszy projekt. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:09 Chłopacy na dzień chłopca dostali od nas takie bardzo różowe i bardzo włochate długopisy, które miały kształt kogutów. No i przed lekcją języka polskiego kumpel z hasłem: "Panowie! Ptaki na stół!" Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:09 Wieczorny spacer z lubym. Idziemy ze znajomymi po parku i nagle on chwyta mnie za rękę i próbuje włożyć nasze łapki do mojej kieszeni mówiąc : Daj tym razem ja Ci włożę Ty tyle razy mi wkładasz . Padłam Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:10 byłam dzis w kinie na "katyniu" film dosyc wstrzasajacy- wszystkich poruszył, niektorych w dosc specyficzny sposob. po skonczonym senasie wszyscy w dalszym ciagu siedza na swoich miejscach, zdolalam tylko uslyszec rozmowe dwoch cwojga chlopcow: - straszny film..co nie? - nooo...straszny.... a widziałes "piłe 3"? tez była straszna... koles mnie rozwalił Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:10 Wrocław tramwaj... jadę sobie ze szwagrem do galerii. Scena standardowa trochę ludzi w tramce. Stoimy, a obok nas siedzi jakaś młoda mamusia wymalowana i obwieszona jak choinka, a na jej kolanach siedzi mały brzdąc, na oko jakieś 3 latka. Na przystanku wsiada starowinka z zakupami. Staje obok nich i stoi. Mały machał nogą tak jak to małe dzieci, w efekcie kopnął bacie w piszczel, ta jako, że kulturalna, przemilczała. Jednak dzieciak, nie widząc reakcji babci, podłapał zabawę i strzelił jej kolejnego kopniaka, a za nim kolejnego. Babcia już trochę zdegustowana i bądź co bądź z obolałą nogą mówi. - czy mogła by pani zwrócić uwagę swojemu synkowi, kopie mnie w noge. na co matka z obcesem - nie, bo ja wychowuję moje dziecko bezstresowo szwagier i ja przyglądamy się, obracam się do niego, a on wyciąga z ust przeżutą gumę i prast młodej mamusi centralnie w czoło... - mnie moja mama też wychowywała bezstresowo postawiłem mu za to piwo Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:10 Siedzimy sobie na przerwie z grupą koleżanek w szkole akurat odbywał się jakiś wykład. W pewnym momencie podchodzi do nas dość potężny facet około 30 i grzeczne pyta: "Przepraszam bardzo, gdzie tutaj jest ubikacja" na co koleżanka równie uprzejmie: "męska??" nie muszę chyba dodawać ze facet odrobinę zgłupiał... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:11 Z Lubym nie widzieliśmy się czas jakiś. Przed naszym spotkaniem wybrałam się do fryzjera i dość mocno skróciłam sobie włosy. Oczywiście tego nie zauważył i nie skomentował. Po upojnym wieczorze leżąc w łóżku zebrało mi się z tego powodu na żale. - Wy faceci wszyscy jesteście tacy sami! Nawet nie zauważyłeś, że zmieniłam fryzurę. Na to on aż się podniósł i z oburzeniem w głosie powiedział: - Nieprawda. Od razu zauważyłem, tylko nic nie powiedziałem. Ponieważ spojrzałam na niego z niedowierzaniem, stwierdził najwidoczniej, że musi podać jakieś szczegóły żeby uwiarygodnić swoja odpowiedź. - Przecież kiedyś miałaś pasek, a teraz masz trójkącik! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:11 Zajscie mialo miejsce w autobusie linii 7. Facet (ok 30 lat) rozmawia przez telefon. Jego monolog wyglada mniej wiecej tak: - A co ja tam, k...., sie bede przejmowal, k... . On ma to, k..., zrobic, no k... nie? Na co siedzacy przed nim starszy pan: -A tych dziewczyn to ty tak nie wspominaj! Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:11 Lata 60-te. W sklepach prezerwatywy marki " Ultra" , jest również farbka do prania marki "Ultramaryna" (bardzo trudna do zdobycia) Klientka, młoda kobieta: - Jest ultramaryna? Sprzedawca - Ultra jest, Maryny nie ma. Autentyczne Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:12 Supermarket,mój kolega bierze do koszyka ostatniego kurczaka na papierowej tacy przykrytego folią.Kierujemy się do kasy, wykładamy zakupy na taśmę a tu okazuje się że zawartość folii(tłuszcz) zaczyna się sączyć na taśmę kasy, na co kasjerka ze stoickim spokojem bierze mikrofon i na cały market: Prosimy panią sprzątającą do kasy nr.8 bo Panu z ptaka pociekło Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:12 Supermarket.Godz.21.Jedna kasa czynna.Kolejka na 30 osób.Stoją kolejno od przodu kolejki: Babcia z wnuczkiem,wymalowana dyskotekowa lafirynda oraz "obserwator" Zniecierpliwiony wnuczek zaczyna biegać po sklepie i przypadkiem zwala z półki kilka paczek ciastek,(lafirynda się denerwuje) następie zaczyna latać swoim samolocikiem wydając dzwięki odrzutowca Na co lafirynda:dzieci o tej porze są już w łóżku Babcia:A k***y w pracy ! Cała kolejka:buhahahhaha Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:12 Jechaliśmy autobusem. Było gorąco, ale zaczął padać deszcz, więc jedna ze współpasażerek poprosiła, żebym zamknął klapę wentylacyjną w dachu, tę z przodu, gdzie siedzieliśmy. Spełniłem prośbę. Za chwilę (dosłownie kilkanaście sekund) zostałem poproszony (już przez inną kobietę) o zamknięcie takiej samej klapy z tyłu. Wstałem trochę zdziwiony i pytam: - Czy tylko ja jadę tym autobusem? A mój syn na to: - Tato, nie dziw się, to efekt AXE. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:13 Kolega mojego ojca pracował w sklepie RTV/AGD. Któregoś tam dnia przyszła do niego facetka i się spytała: -Czy jest jakiś czajnik bezprzewodowy? Bo u mnie na działce nie ma prądu... O mało co nie tarzał się ze śmiechu. Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:13 Mój szanowny kolega Szymon G. siedzi pod ścianą w szkole i jak zwykle się uczy. My do niego podchodzimy i z takim tekstem do niego: -"ty szymon,w jakiej sieci masz telefon?" -"nokia" Mieliśmy z niego polewke cały tydzień Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:13 W autobusie: - A oskryptował byś mi? Mam już laya... - Eee, nie chce mi się. - Kupię Ci jedno, dwa, trzy piwa! - Mogę się zastanowić Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:14 siedzę sobie na ławce w parku i czekam na moją dziewczynę, ciepełko fontanna dzieciaki bawiące się i chlapiące woda. Do tej wesołej gromadki podchodzi młoda mamusia z kilku letnim synkiem. Mały miał rowerek i kask, który odstawił na parking obok ławki mamy. Zaczął bawić się z resztą... moja dziewczyna przychodzi siedzimy teraz razem i przypatrujemy się tej sielance. Jeden z maluchów podszedł do rowerka chłopca i zaczął na niego sie pakować, mam w najlepsze gadała przez telefon i nic nie widziała. W momencie kiedy rowerek został podprowadzony przez małego złodziejaszka, właściciel ze złami w oczach drze się.... Mama!!! Kurwa mówiłem ci, ze byś mi bryki pilnowała Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:14 Mam kumpla anty-Midasa (czego nie dotknie zamienia sie w gowno), ktorego z tego tytulu nazywamy 'Szkoderem'. Kiedys wplacalem mu pieniadze na konto i tytulem przelewu wpisalem: 'na fundusz ofiar szkoderyzmu'. Panienka z okienka nie skumala dowcipu i zaczela mi tlumaczyc, ze musze przyniesc dokumenty zaswiadczajace, ze adresat prowadzi fundacje i wowczas nie bede placil za przelew. zaczalem sie smiac a panienka do mnie z wyrzutem: 'no chyba chce pan pomoc tym ludziom???' ale mialem ubaw... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:14 Ide sobie z pieskiem wyrzucic smieci i ide kolo lawki i widze dwóch 'ziomali' rozmawiajacych i jeden mówi -Ty ,jeszcze 3h wakacji... -nie wkurwiaj mnie, ja se przestawilem zegarek i odrazu lepiej,widzisz jak ta technika idzie do przodu... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:15 na budowie robotnik do robotnika - ja mam seksualne podejście do roboty ... ona leży a ja ją pier*ole Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:15 Rozmowa zasłyszana w tramwaju. Chłopak: co tak nic nie mówisz? Dziewczyna: wargi mnie bolą Chłopak: a to cię pewnie stringi uciskają.... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:15 Siostra pracuje w cukierni, jej koleżance zdarzyła się taka sytuacja. Jakaś kobieta pyta - przepraszam, z czym jest ten jabłecznik? [!!] - (koleżanka trochę zgłupiała, ale mówi) no..ee..ciasto, jabłka, krem... - z jabłkami? to nie, nie chcę... Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:16 Kiedyś gdy wychodziłam do sklepu, mąż poprosił mnie żebym kupiła mu piwo. Przyniosłam więc to piwo ze sklepu, a on mnie pyta: - A o czteropaku słyszałaś? Odpowiedz Link
jurek-de1 Re: Wpadki słowne II 07.12.08, 09:17 Wtorkowe leniwe popołudnie... Leżymy na łóżeczku: ja i mój facet czytając gazetki... (ja jakąś bzdurną gazetkę, której grupą docelową są mężatki z dziećmi walczące z nadwagą i zmarszczkami) Poruszona jednym artykułem zwracam się do mojego ukochanego: - A wiesz, w tej gazetce piszą, że nie jesteś chodzącym ideałem. - Bo jestem leżącym ideałem Odpowiedz Link